Archiwum
Tagi
RSS
sobota, 01 sierpnia 2015
#261: Co Bóg egzaminuje kiedy "pole moralne" krótkoterminowo "nagradza naszą niemoralność" a "prześladuje moralność"

Motto: "Czy cię NIE zastanowia dlaczego życie ludzi jest formowane w jeden długi łańcuch wymagań, lekcji, testów i egzaminów moralnych? Wszakże nieustające lekcje, testy i egzaminy mogą mieć tylko jeden cel - mianowicie wybranie nielicznych najlepszych ze sporego grona wyróżniających się."

Ja sam NIE mogę wyjść z podziwu nad genialnością zaprogramowanej przez Boga tzw. "zasady przeciwstawności (odwrotności) krótkoterminowych i długoterminowych skutków działania pola moralnego" - odkrytej dopiero przez filozofię totalizmu i skrótowo podsumowanej w punkcie #H2 strony o nazwie "totalizm_pl.htm" (której adresy przytoczone są przy końcu tego wpisu), zaś dokładnie opisanej m.in. w punktach #C4.2.1 i #C4.2 strony "morals_pl.htm" i zilustrowanej na "Rys. #I1" ze strony o nazwie "pajak_do_sejmu_2014.htm". Ta przeciwstawność (odwrotność) pozwala bowiem aby w krótkoterminowym działaniu mechanizmów moralnych wszystkim niecierpliwym i zaślepionym wydawało się iż "niemoralność popłaca", jednocześnie jednak aby w długoterminowym działaniu mechanizmów moralnych sprawiedliwość została przywrócona ponieważ niemoralnie postępujący ludzie są surowo karani, zaś moralnie postępujące osoby są sowicie wynagradzane. W rezultacie ta odwrotność krótkoterminowego i długoterminowego działania "pola moralnego" pozwala Bogu szybko klasyfikować poszczególne osoby i intelekty zbiorowe do grupy moralnych lub niemoralnych (poczym systematycznie ich traktować tak jak wyjaśnia to punkt #C4.7 ze strony "morals_pl.htm"), a ponadto sprawdza naszą gotowość do przyjmowania lekcji moralnych i ich wdrażania w życiu, testuje ona spostrzegawczość, inteligencję i dedykację ludzi, sprawdza kto się nadaje do przyszłego współżycia z Bogiem, kto zaś systematycznie łamie kryteria moralne i stąd musi być przedwcześnie usunięty z tego świata zgodnie z opisywaną w punkcie #A2.7 strony "totalizm_pl.htm" tzw. "zasadą wymierania najniemoralniejszych", itd., itp. Dlatego z uwagi właśnie na ową odwrotność, kiedy czynisz cokolwiek moralnie poprawnego, wówczas raczej bądź zadowolony i traktuj to jako "dobry omen" jeśli natychmiastowo (tj. w trakcie realizowania danej działalności zgodnej z kryteriami moralnymi) natykasz się w tym na najróżniejsze przeszkody i problemy. Natomiast zacznij działać bardzo ostrożnie i rozważnie (nawet do decyzji zarzucenia danej działalności), kiedy cała realizacja danej działalności idzie ci "jak z płatka" i jeśli wszystkie okoliczności zdają ci się pomagać w tym co czynisz oraz natychmiast nagradzać cię za to co czynisz - czyli kiedy zachowanie pola moralnego sugeruje, iż właśnie postępujesz niemoralnie. Powody dla których udzielam ci tu takiej rady poznasz po dokładnym poczytaniu m.in. w/w punktów #C4.2.1 i #C4.2 ze strony "morals_pl.htm", a także po przeczytaniu innych totaliztycznych opracowań ilustrujących przykładami i wyjaśniających działanie "pola moralnego", np. punktów #N1 oraz #B5 i #F3 strony o nazwie "solar_pl.htm", punktów #B4 i #C2 strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm", punktu #I2 strony o nazwie "bitwa_o_milicz.htm", itd., itp. Tutaj wyjaśnię jedynie, że w świecie rządzonym przez wszechmocnego i wszechwidzącego Boga "niemoralne postępowanie" nigdy NIE popłaca, bowiem wszelkie pozorne korzyści, jakie w krótkoterminowym działaniu pola moralnego zdaje się przynosić łamanie kryteriów moralnych, są starannie unieważniane w długoterminowym działaniu tegoż pola moralnego, jednocześnie zaś ulegają dodatkowemu wyeskalowaniu owe problemy jakie dane niemoralne postępowanie miało rozwiązywać - jako doskonałe przykłady takiego unieważniania pozornych korzyści niemoralnego postępowania oraz eskalowania problemów jakie miało ono rozwiązywać, rozważ następstwa niemoralnego wprowadzenia do użytku pestycydów, antybiotyków, oraz teorii względności opisywane w punkcie #J1 mojej strony o nazwie "pajak_do_sejmu_2014.htm". Stąd jedynym ludzkim postępowaniem, jakie faktycznie przynosi trwałe korzyści, jest postępowanie pedantycznie zgodne z kryteriami moralności (tj. moralne) - po wyjaśnienia patrz punkt #A4 ze strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2015.htm", lub punkt #B4 ze strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm".

Narazie tylko nieliczna garstka osób zadała sobie trud poznania potężnych narzędzi, które Bóg stworzył aby móc precyzyjnie sterować dosłownie każdą sekundą życia każdego człowieka. Narzędzia te odkryte zostały dopiero niedawno dzięki użyciu odmiennych metod badawczych nowej "totaliztycznej nauki" - zaś opisane pod nazwami "omniplan" oraz "nawracalny czas softwarowy" m.in. we wstępie i w punkcie #G4 mojej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm", a także w punktach #C4 i #C4.1 innej strony o nazwie "immortality_pl.htm". Nawet jednak i bez znajomości owych potężnych narzędzi Boga, ciągle co bardziej spostrzegawcze osoby z czasem odnotowują, że życie każdego człowieka wykazuje zbyt wiele regularności i podobieństw aby być rządzone jedynie "czystymi przypadkami" - tak jak nam to błędnie wmawia dzisiejsza oficjalna nauka. Wszakże czyste przypadki NIE są np. w stanie spowodować, że praktycznie każda osoba doznaje w przybliżeniu podobną ilość szczęścia i powodzenia oraz nieszczęść i problemów - i to niezależnie od posiadanego bogactwa czy władzy, że wszystkie dotykające nas wydarzenia mają charakter lekcji moralnych, ani że losy każdej osoby są sterowane poziomem zdania przez nią egzaminów moralnych. Wszystko zaś to razem wzięte dodatkowo potwierdza prawdę o jakiej ostrzegam w motto do tego wpisu - mianowicie, że warto poświęcić moralności najwyższą naszą uwagę, bowiem sposób jej wpływu na nasze życie dowodzi, iż służy ona ogromnie ważnemu wyborowi nielicznych najlepszych ze sporego grona i tak już znacznie doskonałych. Tam zaś gdzie ma miejsca taki wybór, istnieje też pewność, że ma on służyć równie istotnym późniejszym następstwom.

Poznając powyższe kategoryczne ustalenie "filozofii totalizmu", że "niemoralność nigdy NIE popłaca" oraz ustalenie nowej "totaliztycznej nauki", że "niemoralność jest jednym z narzędzi używanych do wychowywania ludzi i do egzaminowania ich przydatności do boskich celów", czytelnikowi zapewne zaraz nasuwa się pytanie "dlaczego w dzisiejszych czasach tak wielu ludzi celowo zamyka oczy na prawdę i wybiera nieracjonalne wierzenie, iż w życiu warto postępować niemoralnie?" Odpowiedź na to pytanie jest równie złożona jak ów przysłowiowy "węzeł gordyjski". Wszakże aby na nie poprawnie odpowiedzieć, musimy zaaprobować m.in. to co szczegółowo wyjaśniam w punkcie #B1.1 strony "antichrist_pl.htm" - mianowicie, że Bóg celowo tak projektuje nasze życie, aby nas wychowywało na "żołnierzy Boga" przy użyciu owej boskiej "zasady odwrotności", oraz że wszystkie wydarzenia jakie nas w życiu dotykają z góry są tak zaprojektowane, aby służyły nam za "lekcje moralne" wyrabiające w nas trwałe nawyki moralnie poprawnych zachowań, oraz aby testowały (egzaminowały) poziom na jakim już wdrażamy zasady moralnego postępowania. Niemniej ciągle postaram się tutaj chociaż "przeciąć" ten "węzeł gordyjski" i ukazać czytelnikowi co na niego się składa. Oto więc najpowszechniejsze działania wychowawcze i późniejsze testy i egzaminy moralne jakim nieustannie jesteśmy poddawani (chociaż większość z nas NIE ma najmniejszego pojęcia o ich istnieniu), uzupełnione o moje krótkie wyjaśnienia "dlaczego" każdy z nich musi sprawiać wrażenie jakby nagradzał niemoralność a karał moralnie poprawne działania:

1. Test na respekt dla moralnych tradycji. W mojej opinii pierwszym powodem coraz powszechniejszego dzisiaj błędnego wierzenia, że "niemoralność popłaca", jest test na nasz respekt dla moralnie poprawnych tradycji. Przykładowo "zabawki", które nasi przodkowie musieli dopiero powynajdywać, bowiem do niedawna ich jeszcze NIE było (np. komputery, komórki, kolorowa telewizja, odrzutowce, samochody, itp.), są użyte w tym teście do olśnienia i wmówienia dzisiejszym generacjom ludzi, że z powodu używania owych "błyskotek" generacje te jakoby stały się "lepszymi" od pokoleń owych przodków którzy "zabawki" te powynajdowali - patrz opisy generacji "Midasów na odwyrtkę" z punktów #K5 i #K6 strony "tapanui_pl.htm". Jako zaś rzekomo "lepsze" obecne pokolenia niby mają prawo "tratować swymi niedoczyszczonymi buciorami" po tradycjach naszych przodków jakie udowodniły się w działaniu przez tysiące już lat. Niektórzy więc ludzie ogłupieni tymi "błyskotkami" tratują m.in. i po dawno już ustalonej wiedzy ludowej, że "niemoralność nigdy NIE popłaca" - np. rozważ jaki procent dzisiejszych ludzi zwraca uwagę na życiową wagę przysłowia "Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy", albo na treść jego angielskojęzycznego odpowiednika "boski młyn miele wolno, jednak miele niesłychanie precyzyjnie" (tj. "Though the mills of God grind slowly, yet they grind exceeding small").

2. Test na uwierzenie dzisiejszym publikatorom propagującym "szybkie sukcesy" uzyskane za wszelką cenę, oraz przemilczającym długoterminowe następstwa niemoralnych działań. Wszystkie nasze obecne publikatory (w tym telewizja) są tak sterowane, aby nadawały długie programy na temat "jak bezwysiłkowo uzyskać szybki sukces życiowy", jednak aby typowo przemilczały potem ujawnienie widzom "co się stało w długoterminowym działaniu pola moralnego z tymi ludźmi którzy niemal bezwysiłkowo uzyskali szybki sukces życiowy" (tj. "co po upływie tzw. 'czasu zwrotu karmy' się stało z tymi osobami, o których mechanizmy moralne z góry wiedziały, że należą one do owych 'złych drzew które rodzą jedynie złe owoce' " - opisywanych w punkcie #C4.7 ze strony o nazwie "morals_pl.htm", a stąd którym "pole moralne" w swym krótkoteminowym działaniu "pomagało" uzyskać sukces życiowy).

3. Test na wiarę w stwierdzenia oficjalnej nauki, która NIE ukrywa już swego ateizmu i otwarcie unika badania faktycznego działania mechanizmów moralnych - a stąd która spełnia bibilijną definicję "złego drzewa które NIE urodzi dobrych owoców" (po więcej szczegółów patrz punkt #C4.7 ze strony "morals_pl.htm" oraz punkty #K1 i #K1.1 ze strony "tapanui_pl.htm"). Test ten sprawdza wiarę ludzi w kłamliwe i nieustannie zmieniane stwierdzenia dzisiejszej monopolistycznej oficjalnej nauki, tj. wiarę utrzymującą się na przekór iż ludzie ci wiedzą, że obecna oficjalna nauka została zbudowana na ateistycznych (tj. fałszywych) fundamentach, że odmawia ona podejmowania badań wymogów "faktycznej moralności" (o wymogach "faktycznej moralności" niemal każdy wszakże wie, iż wywodzić się one mogą jedynie od samego Boga), oraz że jako taka, zgodnie z Biblią, nauka ta NIE jest w stanie zrodzić "dobrych owoców" i rodzi jedynie "złe owoce", które tylko zaszkodzą tym co na nie się połakomią. Przykładowo, test ten sprawdza, czy zraziła już daną osobę sytuacja, że owa dzisiejsza oficjalna i monopolistyczna nauka - która wiedzie wysoce dostatnie i bezproblemowe życie dzięki dotacjom na badania otrzymywanym od głodnych władzy polityków i od zachłannych przemysłów (np. zbrojeniowego), NIE ma już odwagi promować żadnej moralnie poprawnej prawdy, np. prawdy że "w długoterminowym działaniu mechanizmow moralnych każdą wojnę zawsze przegrywa agresor" - szerzej wyjaśnionej m.in. w punkcie #I2 strony "bitwa_o_milicz.htm", że nieustannie zmienia ona swoje oficjalne stwierdzenia i treść swych podręczników, że rośnie liczba jej ustaleń i stwierdzeń jakie okazują się być nawzajem sprzeczne, że zamiast promować postęp nauka ta hamuje i prześladuje wszelkie nowe idee niezgodne z jej ateistycznymi doktrynami - takie jak przykładowo teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji, czy gwiazdolot zwany Magnokraftem, itd., itp. Z tego co odnotowałem, to egzamin na wiarę w stwierdzenia dzisiejszej oficjalnej nauki szczególnie powszechnie oblewają kobiety - widać opinie utytułowanych znaczą dla nich więcej niż logika i materiał dowodowy. Wystarczy bowiem, że gdzieś wyczytają wywiad z kimś o licznych tytułach, iż np. jakoby palenie obniża nadwagę, a natychmiast rzucają się na papierosy, wiedząc że te z czasem zabiją NIE tylko je same, ale także i członków ich rodziny. Wystarczy, że jakiś utytułowany badacz pomyleńców zaleci w TV aby NIE dyscyplinować dzieci, a przekonywać je jak dorosłych, a natychmiast donoszą policji jeśli ktokolwiek usiłuje wdrażać to co Biblia nakazuje w sprawie dyscyplinowania małych rozwydrzeńców. Wystarczy, że w jakimś magazynie ilustrowanym wyczytają iż sławna żona jakiegoś bogatego doktora zjada określone zielsko zamiast posiłków, a natychiast zielsko to staje się jedynym daniem obiadów NIE tylko dla nich samych, ale także dla ich mężów i całej rodziny. Wystarczy, że w internecie wyczytają co nawykłe do dyktatorstwa rządy nakazują w sprawie soli, a natychmiast ignorują tysiące lat regulowania zapotrzebowania na sól przez nasz smak i pragnienia oraz przymuszają wszystkich do jedzenia bez soli (patrz #D2 na stronie "healing_pl.htm"). Itd., itp.

4. Testy na odnotowywanie wypaczeń praktycznie wszystkich instytucji religijnych. Na temat testowania naszego poziomu odnotowania wypaczeń praktycznie wszystkich instytucji religijnych dzisiejszego świata możnaby napisać całe tomy. Gdyby jednak testy te spróbować podsumować w kilku zdaniach, to sprowadzają się one m.in. do egzaminowania: (1) naszego odnotowywania i zaradzania coraz dalszemu odchodzeniu religii od czynienia tego co Bóg nakazuje im w świętych księgach, za to wdrażania tego co niedoskonali ludzcy przywódcy owych religii wmawiają innym, że powinni czynić, (2) odnotowywania i korygowania zaniku nauczania moralności przez religie, (3) odnotowywania unikania naukowego badania przez religie jakie są faktyczne metody działania Boga w rzeczywistym życiu, (4) zaradzania zaniedbaniom religii w empirycznej weryfikacji każdej prawdy, (5) powstrzymywania upolityczniania religii - czyli powstrzymywania dbania przez nie głównie o władzę nad ludźmi oraz o polityczne wpływy i o dochody, zamiast o służbę dla Boga. Itd., itp.

5. Testy na znajomość działania pola moralnego i mechanizmów moralnych. Przykładowo, każdy z nas jest powtarzalnie nauczany i potem egzaminowany, czy zdaje sobie już sprawę z faktu, że w krótkoterminowym działaniu pole moralne i mechanizmy moralne tylko sprawiają wrażenie iż "niemoralność popłaca", zaś faktyczne kary za niemoralność przychodzą dopiero w długoterminowym działaniu pola i tych mechanizmów - tak jak wzmiankuje to punkt #H2 strony o nazwie "totalizm_pl.htm", zaś szczegółowo wyjaśnia punkt #C4.2 strony "morals_pl.htm".

6. Test na entuzjazm w prześladowaniu i wrogości kierowanych na wszystko co moralne - np. na każdą prawdę, na "filozofię totalizmu", na nową "totaliztyczną naukę", itp. Na tym egzaminie moralnym osoby o niemoralnych skłonnościach są "podpuszczane" aby prześladowały wszystko co moralnie poprawne - np. każdą prawdę. To z tego testu biorą się np. takie zjawiska jak "przekleństwo wynalazców", czy jak owe zajadłe prześladowania jakim "filozofia totalizmu" oraz nowa "totaliztyczna nauka" są trapione przez wszelkie niemoralne siły - po przykłady niektórych form takich prześladowań, patrz punkt #B5 z mojej strony o nazwie "tapanui_pl.htm", lub punkty #J1 i #P5.1 z mojej strony o nazwie "quake_pl.htm". Jako zaś inny przykład tychże prześladowań powinienem tu też ujawnić, że np. kiedykolwiek w swym zawodowym życiu profesora uniwersyteckiego napotkałem się z ogłoszeniem jakiejś uczelnianej pozycji w naukach filozoficznych, nastawionej na badania lub rozwój nowych filozofii, zawsze o pozycję tę się ubiegałem - uzasadniając swe podania potrzebą dalszego rozwoju wówczas szeroko już w świecie znanej mojej filozofii totalizmu poświęconej "faktycznej moralności". Na przekór jednak, że złożyłem setki podań o takie pozycje, oraz na przekór że dorobek totalizmu już wówczas "bił na głowę" wszystko co inni filozofowie dotychczas wypracowali w zakresie poznania zasad działania mechanizmów moralnych, ani jedno z moich podań NIE zakończyło się sukcesem. Dzisiejsza oficjalna nauka wyraźnie NIE chce mieć nic do czynienia z naukowcami, którzy badają i popularyzują prawdę o działaniu "faktycznej moralności". (Odnotuj przy tym, jak ogromnie trudno jest badać i popularyzować wiedzę o rzeczywistym działaniu mechanizmów moralności, jeśli bez przerwy jest się wyrzucanym z pracy i jeśli gro swej energii trzeba poświęcać zarabianiu na chleb i na utrzymaniu się przy życiu z wykładania unikanej przez innych profesorów Inżynierii Softwarowej mającej niewiele wspólnego z tym co faktycznie się bada, a także jeśli jest się otoczonym zbiorowiskiem wrogich sobie ludzi którzy zgodnym chórem wykrzykują wyzwiska pod naszym adresem i nieustannie plują na to co już zdołaliśmy dokonać.)

7. Test na takie zaprogramowanie dzisiejszych systemów rządzenia (w tym także praktycznie wszystkich dzisiejszych demokracji), jakie powoduje niemal wyłącznie niemoralne działania rządów. To ten test powoduje, że jeśli ktoś poprzymierza decyzje dzisiejszych rządów do kryteriow moralnych - co m.in. ja czasami czynię oraz co powinien też okresowo czynić każdy obywatel znający działanie "faktycznej moralności", wówczas się okazuje, że praktycznie niemal wszystko co dzisiejsze rządy czynią lub uchwalają łamie sobą najróżniejsze kryteria moralne, a stąd w długoterminowym działaniu pola moralnego wszelkie korzyści jakie z tego początkowo wynikały muszą być za karę unieważniane, zaś problemy jakie tymi działaniami lub prawami mialy być rozwiązane muszą być za karę wyeskalowane. Jako doskonałe przykłady dzisiejszego łamania kryteriow moralnych rozważ obowiązujące obecnie "prawa prywatności" - które pomagają ukrywać przed ludźmi popełniane niemoralności oraz utrudniają poznawanie faktycznego działania pola moralnego i mechanizmów moralnych, albo też rozważ wprowadzany wszędzie podatek GST (zwany też VAT), który jest jak piasek wrzucany w tryby pracującej maszyny jaki rujnuje ekonomicznie każdy nierozważny kraj co go wprowadził - po szczegóły patrz punkty #T1 do #T5 na stronie "humanity_pl.htm". Więcej informacji na ten temat można znaleźć m.in. w punktach #J1 i #I1 mojej strony "pajak_do_sejmu_2014.htm", w punktach #A4 i #N2 strony "pajak_na_prezydenta_2015.htm", oraz punktach #B1 do #B8 z mojej strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm".

Oczywiście, lekcji moralnych, testów i egzaminów podobnych do powyższych istnieje nieporównanie więcej. Tutaj wskazałem jedynie kilka ich najpowszechniejszych przykładów.

Mnie zawsze intryguje bezmyślność osób, które bawią się w "fotelikowych filozofów", gromkim głosem przepełnionym zachwytem nad przenikliwością własnego umysłu wygłaszając publicznie opinie w rodzaju: "NIE daje się wierzyć w istnienie Boga, kiedy widzi się ten ogrom cierpień, nieprzyjemności i zmagań ludzkich, kiedy widzi się małe dzieci umierające na jakąś bolesną chorobę, a także mikroorganizmy, komary, tasiemce, jadowide węże, krokodyle ..." Słysząc takie opinie mam ochotę zapytać: "a czy gdybyś to ty był bogiem, to czy stworzyłbyś świat bez bólu, zmagań, wyzwań, lekcji, egzaminów, pracy, morderczych organizmów, itp., jaki byłby zapełniony jedynie przyjemnościami, samonapełniającymi się lodówkami i pucharami do których dopływ smakowitych win i napojów nigdy by się NIE kończył?" Jeśli zaś TAK, to co byś potem uczynił z tymi miliardami nieśmiertelnych ludzi nawykłych wyłącznie do przyjemności i nieumiejących samemu wykonać czegokolwiek innego poza opróżnianiem swych samozapełniających się lodówek i pucharów? Nie mógłbyś przecież ich pouśmiercać, bowiem śmierć też jest nieprzyjemna. Nie mógłbyś ich zatrudnić do niczego, bo praca to przecież wysiłek, wyzwanie, egzamin i wymóg nabycia umiejętności - czyli też cały ciąg nieprzyjemności. (NIE będę tu już filozofował, że nawet przyjemność, do jakiej przeżywania jest się zmuszanym przez wieczność, z czasem musi stać się udręką.) Ja od wielu już lat w różnych miejscach swych publikacji wyjaśniam tego typu "fotelikowym filozofom", że świat pozbawiony bólu, nieprzyjemności, zgrożeń, strachu, zmagań, wymagań, praw, lekcji, egzaminów, wyzwań, obowiązków, pracy, itp., byłby bezużyteczną formą zmory i piekła - tylko więc wyjątkowo niedoświadczony stwórca zgodziłby się go stworzyć i utrzymywać poza krótki początkowy okres dzieciństwa i nauki pierwszych ludzi. Ponadto wszystkowiedzący i sprawiedliwy Bóg, taki jak nasz, nawet w świecie posiadającym wszystkie te przykre "atrakcje" potrafi tak wybierać kogo ma co spotkać, że nic nieprzyjemnego NIE dotyka tego co sobie na to uprzednio jakoś NIE zasłużył. Przykładem moich publikacji wyjaśniających i dokumentujących te fakty może być punkt #A3 ze strony o nazwie "god_proof_pl.htm", punkt #G1 na stronie o nazwie "will_pl.htm", punkt #D3 na stronie o nazwie "god_istnieje.htm", oraz podsumowujące rolę "raju" punkty #D1 do #D6 na stronie "newzealand_visit_pl.htm". Widząc jednak powszechność tak błędnego zrozumienia konstruktywnej, mobilizującej i balansującej roli jaką dla ludzi wypełnia ból, śmierć, strach, obowiązki, lekcje, egzaminy, praca, wyzwania, itp., posądzam, że pewnego dnia powinienem napisać i udostępnić bezmyślnym do poczytania pełny artykuł, podobny do niniejszego wpisu, jaki wyjaśniałby tego typu "fotelikowym filozofom" jaką to bezużyteczną zmorą i piekłem okazałoby się stworzenie i utrzymywanie świata zapełnionego wyłącznie przyjemnościami, poczym włączyć w niniejsze miejsce link do takiego mojego artykułu.

Aczkolwiek to co opisuję w niniejszym wpisie to jedynie rada totalizmu, a NIE np. prawo czy wyjaśnienie, ciągle ujawnia to, że z uwagi na coraz powszechniejsze "zawalanie" przez ludzi zarówno opisanych tutaj, jak i wielu innych testów i egzaminów moralnych, z jednej strony powinno się współczuć tym osobom, co próby te systematycznie oblewają. (Wszakże NIE bez powodu mądre przysłowie stwierdza, że "każdego w życiu spotyka to, na co sobie uprzednio zasłużył".) Z drugiej zaś strony warto jednak traktować jako rodzaj cudu i powodu do zastanawiania się, iż w dzisiejszym świecie nadal istnieje owa garstka wyjątkowych osób, które na przekór wszystkiego wiedzą, obstają i otwarcie udowadniają każdemu, iż z całą pewnością "niemoralność NIE popłaca". (W punkcie #I1 mojej strony o nazwie "quake_pl.htm" owe wyjątkowe osoby opisywane są pod bibilijną nazwą "sprawiedliwi".) Jak też widać, "filozofia totalizmu" i zrodzona z niej nowa "totaliztyczna nauka" mają teraz coraz bardziej trudne zadanie przed sobą - tj. ponownego ujawnienia typowym dzisiejszym ludziom tego co NIE ujawniają im już ani dzisiejsze religie, ani dzisiejsza oficjalna nauka i edukacja, ani obecne rządy, ani też sławni ludzie dostarczający wzorców do naśladowania, tj. ujawnienia jak duży błąd ludzie popełniają swoim krótkowzrocznym wierzeniem iż "niemoralność popłaca", a także popełniają wynikającym z tego wierzenia zachowywaniem jakby "moralne postępowanie zupełnie się NIE liczyło".

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację punktów #A1.1 z mojej strony o nazwie "totalizm_pl.htm" (aktualizacja z dnia 1 sierpnia 2015 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "totalizm_pl.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "totalizm_pl.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/totalizm_pl.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/totalizm_pl.htm
http://artefact.uhostall.com/totalizm_pl.htm
http://telekinesis.esy.es/totalizm_pl.htm
http://bobola.net78.net/totalizm_pl.htm
http://totalizm.com.pl/totalizm_pl.htm
http://soul.frihost.org/totalizm_pl.htm
http://tornado.fav.cc/totalizm_pl.htm
http://pajak.org.nz/totalizm_pl.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami - w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony "totalizm_pl.htm", nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "morals_pl.htm" np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/totalizm_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/morals_pl.htm - jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na "darmowych serwerach (adresach)" - sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga - pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #261). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

04:54, totalizm
Link
piątek, 10 lipca 2015
#260_1E: How to design new flags for New Zealand without breaking any moral criteria (po polsku poniżej)

Motto: "Life in own country, and also on Earth, can be compared to a team effort of cooking a dinner in which we all participate - i.e. if one of us succeeds with accomplishing something new and really good then soon we all are to benefit from it, but if anyone of us botches something then soon we all are to suffer because of it."

#N1: In May 2015, the Government of New Zealand decided to check whether the citizens of this land and country are ready to change the flag design which is to represent them. Among other things, the Government issued an appeal to citizens, that during the period from 5th May 2015 until 16th July 2015, citizens submitted their own designs (proposals) as to how they believe the future new NZ flag should look like. Soon a lot of such designs for a proposed future flag was submitted. In May and in June 2015 all these designs were available for inspection by interested people at the address: www.govt.nz/browse/engaging-with-government/the-nz-flag-your-chance-to-decide/gallery/ .

It somehow happened so luckily, that with my person, and also with the philosophy of totalizm which I am the human creator, is connected the "story" or the "history" standing behind the so-called "logo of totalizm". In turn that logo represents probably the highest density of symbolism, which is currently used on Earth - which fact the reader can verify, for example, through the reading a Polish-language web page from the address www.logototalizm.w.interia.pl , or through the reading, for example, the English-language descriptions of this logo specified in subsection H1 from volume 5 of my monograph [8] entitled "Totalizm". Knowing how many symbols and information can be encapsulated in the relatively small "logo of totalizm", I have an excellent example and guidelines as to how should be designed e.g. such a thing as the new flag for NZ - which should also express a highly symbolic and informative message.

In addition to having an excellent model and guidance in the form of this "logo of totalizm", for many years I also closely cooperate with the talented Polish citizen currently living in Germany, who already earlier had repeatedly demonstrated to me his graphical capabilities and talent. Therefore, being a citizen of New Zealand, and actively participating in the NZ public life, I decided that in addition to just following closely the developments regarding the new NZ flag, I also have a kind of "citizen duty" to actively support together with that Polish talented artist the initiative of designing a new lag for New Zealand - through creating and submitting also our own designs for a highly symbolic and informative flags. This post describes our designs for a new NZ flag which we have developed together (illustrations of these flags are provided in Figures #N1 to #N3 from the web page named "pajak_re_2017.htm" – addresses of which are available at the end of this post).

On the web page named "pajak_re_2017.htm" (e.g. in items #B4, #B8, #C2, etc., of it) is emphasized several times, that everything that people do, can be done either in compliance with the criteria of "true morality" (i.e. can be done "morally"), or can be done in such a way that it breaks various moral criteria (i.e. can be done "immorally"). In turn in item #C2 of that web page named "pajak_re_2017.htm", as well as in a number of other my web pages, I already provided various examples as how to carry out specific tasks so that they do NOT break "moral criteria". For example, in item #N1 from the web page named "solar.htm" I explained how to install in a "moral" manner the solar security lights sensitive to movements, while in items #B5 and #F3 over there is also explained what conditions must be met by the domestic solar power generation systems in order to NOT break any moral criteria. In turn items #A7 and #B5 from my web page named "p_instruction.htm" explain how to put together "moral" playlists of music, while item #J1 from my web page named "pajak_for_mp_2014.htm" explains e.g. how to make decisions which do NOT break any moral criteria, as well as explains why the use of pesticides, antibiotics and the theory of relativity is breaking various moral criteria, thus turning these into three biggest current "curses of humanity" that have fallen on our heads because of clumsiness and ignorance of our official science. In addition, that item #J1 also reveals what are the next three largest dangers, that in the near future the official science also can bring about to the humanity with its immoral and messy behaviours. Item #I2 and the caption under "Fig. #A1" from web page "bitwa_o_milicz_uk.htm" explain why every war is won by the morally acting side (i.e. by defenders), while is lost by the immorally acting side (i.e. by the aggressor). Etc., etc. Thus, in this post here I have an excellent opportunity to summarise how to utilise the present knowledge of work of "moral mechanisms" offered to us by the philosophy of totalizm, for the development of such flag designs, which NOT only that do not break any moral criteria, but in addition which climb most steeply uphill in the moral field (thus which are to provide the maximum of benefits in the long-term work of moral mechanisms).

In a theoretical and general manner the explanations as to "how" we can make a design which does NOT break any moral criteria, are provided in items #C4.2 to #C4.7 from the web page named "morals.htm". In turn theoretical and general explanations as to "how" (and "why") we could develop e.g. designs which climb the most steeply "uphill" in the moral field (thus which are to yield the greatest long-term benefits), are summarised and illustrated in "Fig. #I1" from the web page named "pajak_for_mp_2014.htm". However, in order to really learn how practically one should do this, we weed to go together "step by step" through actual examples of designing flags for NZ described here, while illustrated in Figures #N1 to #N4 from the web page named "pajak_re_2017.htm".

In order to design a flag, which is to climb as steeply as possible "uphill" in the moral field, one needs to put a lot of thoughts into doing it in a way that maximises the number of positive goals and consequences that the final flag is to accomplish. But because the number of ways in which this can be done is practically unlimited, in our designs of the flag we just utilised the example of "logo of totalizm", to just set for ourselves the following three main goals (from almost unlimited number of goals which can be set for such a design):

1. Highly universal, timeless and positive symbolism and informativity expressed by each amongst our proposals for NZ new flag: In other words: (1) the use in our project only the symbols that are known virtually throughout the world and by all people, while (2) avoiding the use of symbols that are only local to NZ (e.g. avoiding of the use of "kiwi bird", "tiki", and fern leaf or spiral - all of which are local symbols used by Maori, but virtually unknown outside New Zealand - with the exception spiral and ends of fern shoots that are also used locally by the Chinese as the "charms" to symbolize success and wealth), (3 ) the use of only symbols that are timeless and NOT relate to present age (e.g. do NOT refer directly to the game of rugby or to the NZ rugby team "All Blacks"), (4) the use of symbols, which are positive (e.g. just because of the NZ favourite rugby team "All Blacks", in New Zealand is very popular the colour black, which, however, due to its use in funerals, on flags pirates, and in the current wars, has already made around the world a highly negative associations - thus if black must be used, as it is the case in the symbol of "vacuum of space" on the flag from "Fig. #N3" of web page "pajak_re_2017.htm", then its blackness must be dominated by some positive colours), and (5) the use of only symbols with which positively identifies the most of people, not just, for example, only some fans of sport, rugby, wars, beer, Pavlova, etc. Thus, in spite that flag-designs discussed here contain only a few such timeless, universal and positive symbols, each of them brings together a multitude of different meanings and information. For example, the symbol of the star constellation "Southern Cross" (Crux), informs the viewer of given flag that New Zealand is a country located under that stellar constellation, that "Southern Cross" traditionally had, and continues to have, a great importance for the citizens of NZ, that NZ is proud to be predominantly Christian, as it does have the courage to place a cross on its flag (a lot of today's countries would have objections about having any cross on their flag - after all, every cross is also a symbol of Jesus, and thus the symbol of Christianity), and that it is a kind of "good omen" which inspires many people of NZ to initiate their own "way to stars". In addition, each of the stars of the "Southern Cross" is shown as the seven-pointed star (i.e. has 7 arms), which is to confirm the religiosity of many New Zealanders and the historical relationship of New Zealand and God - expressed, amongst others, with words of the current national anthem of that country "God Defend New Zealand". After all, the number 7 is a "sacred number" - because God created our world in seven days, in the Bible the seventh day of the week is sacred, etc.

2. Dynamic linking of graphic symbols to form the graphic expression of complex ideas: Each of the symbols of our proposals flag is dynamically linked to other symbols existing on these proposals, thus together with them forming more complex ideas cultivated by the country and the nation represented with this flag. For example, dynamic placement of New Zealand's outline within the star constellation "Southern Cross" (rather than, as on other flags, near the "Southern Cross"), symbolically transports that country to stars and between stars, thus informing abut the striving of many New Zealanders towards and "for the stars".

3. Writing into every flag a kind of "graphic story" about New Zealand and its nation: Our proposals for the new NZ flag are actually kinds of "graphic stories" that with the help of well-known symbols express timeless positive truths about the country called New Zealand and about the New Zealand nation. In the most ideal situation the story from a best flag would tell the onlooker (1) most vital facts from past about which the nation can be the most proud of, (2) the essence of the present times with which every citizen would identify himself or herself, and (3) everything regarding the future direction towards which the entire nation strives. In addition, the "graphic story" told by flag's symbols should be timeless, positive, and inspiring the imagination of every onlooker - so that everyone could interpret flag's story in own way. The content of "graphic stories" that are expressed by our designs of proposed flags can be realised from descriptions in items #N1.1 to #N1.3 below.

... (This post needed to be cut in two parts because of the memory allocation to this blog, so it is continued below as post #260_2E) ...

03:37, totalizm
Link
#260_2E: "What" and "how" our designs of NZ flag "tell" about the country and its farming nation (po polsku poniżej)


... (continuation from the post #260_1E) ...

In total our two-persons strong designing team prepared three different proposals for a new NZ flag. In each of these proposals symbols (and stories expressed by them) fulfil our goals listed above. This in turn caused that our flag projects received such an enormous symbolic significance, that this entitles us to believe, that so-far there are NO other projects of flags, which would have symbolism even wider than our flags. (This is precisely for such reason that in item #N1.6 from the web page named "pajak_re_2017.htm" I challenge anyone who feels up to take my "glove" to create a flag which would have the symbolic significance even higher than our flags.) Since in each of our projects of flags, the symbols they use and interpretation of these symbols are different, each of them is now described and illustrated in a different item below.

#N1.1: The symbolism of our design No. 1 for the NZ flag (entitled "NZ Waka" and shown in "Fig. #N1" from the web page named "pajak_re_2017.htm") stems from the fact, that the first nations living in NZ, i.e. the Maori and settlers from England, came to that land in boats. A boat in the Maori language is called "Waka" - hence the name for that flag. Therefore, in addition to the outline of New Zealand, this design includes also the symbol "ear of cereals" (i.e. the symbol of "nourishment" and prosperity - which is the role of New Zealand as the "nourisher" of the world). However, this "ear of cereals" has been modified to simultaneously become a kind of a boat and sail for the whole NZ, and also to constitute its foundation and the base. Furthermore, this "ear of cereals" is not just grain and sail - but also the symbol of oars and the "ships of history", in which Maoris and other settlers arrived to NZ. Thus, the flag symbolically tells of the country which is the "nourisher", as well as the country which is the "Waka" with the sail and oars, which is sailing westward. Because the westward direction symbolises the elapse of time (since sun indicates the passage of time by moving westward), the westward direction of "Waka" symbolises the team effort of carrying the entire NZ towards a better and brighter future. Cereals are NOT vegetation native to NZ. Thus the presence of "ear of cereals" on the flag symbolises the multicultural and multi-origin nature of NZ society, in which every community contributes towards the wellbeing of all of us. The green colour of NZ outline symbolizes its nature and beauty. In turn, by placing this outline between stars of "Southern Cross", the flag dynamically illustrates the symbolic "pathway to the stars" that the people of NZ follow. Each star from the flag is a seven-pointed star (i.e. has 7 arms), as number 7 represents holiness. Thus seven-pointed stars from the flag emphasize the connection of NZ traditions with God, expressed for example by the NZ anthem "God Defend New Zealand". Links to God is indicated also by the Southern Cross (after all, every symbol of a cross is also the symbol of Jesus).

In item #N1.7 near the end of this post I described a group of quantitative indicators, which my scientific training allowed me to develop, and which for every flag in existence on Earth allow to determine several numbers that quantitatively describe the level of excellence of that flag. Thus, let us now determine the numerical values of these indicators of excellence for our flag "NZ Waka". And so, the indicator for this flag representing the number of "complete symbols" and marked with the letter "s" is equal to s = 4. After all, the flag "NZ Waka" uses 4 separate symbols, namely: (s1) blue background of the flag, (s2) green outlines of NZ, (s3) the Southern Cross, and (s4) golden "ear of cereals (barley)". The indicator named the "span of symbolism" and marked with the letter "n" is equal to n = 23. After all, on this flag the symbols express following separate ideas: (n1) blue background of NZ flag = tradition (current/previous NZ flag is blue - see "Fig. #N4" from the web page named "pajak_re_2017.htm"), (n2) the nature of NZ (the clear sky of NZ is blue), (n3) ocean/seas surrounding NZ (on the maps blue colour is a symbol of the seas and oceans), (n4) green outlines of NZ = environmentally conscious country (green colour is recognized in the world of colour of the care about the environment and nature), (n5) beauty and tourist attraction of NZ (NZ is full of meadows and hills covered with green grass and green picturesque forests), (n6) "ear of grain" (barley) = the nourisher (grains are sources of bread), (n7) agriculture as the foundation/base of economics of NZ (NZ is an agricultural country), (n8) beer as the favourite beverage in NZ (beer is the product of malted barley used for brewing beer), (n9) historical ties with England and Europe and multicultural NZ (grain was brought to NZ by settlers from England), (n10) prosperity, wealth (golden colour of the "ear of grain" is the colour of gold, and thus a symbol of the country "flowing with milk and honey"), (n11) boat ("ear of grain" placed on a blue background symbolizes also with its appearance a boat heading along the blue ocean), (n12) the passage of time, progress, better tomorrow (the boat is turned towards the west), (n13) paddle (each grain in the "ear of grain" is arranged like an oar in the boat used in ancient times), (n14) the even distribution of grains/oars in the "ear of grain" - this uniformity also means the "team action", means the common paddling towards a better future for NZ society as a whole, (n15) a slight bent of the "ear of grain/boat" with its front down = dynamic "straining" to defeat oncoming waves of difficulties (i.e. "frozen" symbolism settings suggesting that NZ collectively, through the effort of all on that boat, are getting ready to overcome incoming waves of difficulties so that NZ is to carried to a better future), (n16) outlines of "ear of corn" + outlines of NZ = sail and sea travel (the arrangement of NZ outlines over ear of grain/boat symbolizes the sail on the boat), (n17) historical colonization of NZ by Maori (boats with sail and oars were used by Maoris that originally settled in NZ), (n18) Southern Cross = the position of NZ in the southern hemisphere under the Southern Cross, (n19) God and the faith (each cross is also a symbol of Jesus), (n20) 7-pointed star of the Southern Cross = holiness (the number seven is a sacred number), (n21) red colour of the centre of each star = symbol of love, vitality and life, (n22) white edging the circumference of each star = white colour is a symbol of innocence (including the innocence of Jesus on the cross), (n23) inserting an outline of NZ in the Southern Cross precinct = "path to the stars". The calculated from the above parameters the indicator named "packing of symbols" and marked with the letter "p" is therefore for this flag p = n/s = 23/4 = 5.75.

#N1.2:  The symbolism of our design No. 2 for the NZ flag entitled "NZ Nourisher" (shown in "Fig. #N2" from the web page named "pajak_re_2017.htm") stems from the role of a "nourisher" that New Zealand fulfils for a number of other countries. Symbolically this role is underlined by a hand with the "ear of grain" that holds and supports the Earth with NZ in the centre. In turn the young (greenish) "ear of grain" symbolizes also the rebirth, spring, and also the prosperity as well as the care about the nature, world and NZ (the "green" movement). This is because the green "ear of grain" is in colour of youth, i.e. it is the "ear of grain" that is not yet fully gold or yellow, but green just like young vegetation. Above the outline of NZ extends long white cloud which is a reference to the Maori name "Aotearoa" for that land, which name means the "Land of the Long White Cloud". Moreover, in the middle of this long cloud can be seen a small white cloud in the shape of a heart - symbolizing the "land of extremely loving and cordial people". Similarly like on every other our project, the symbol of Earth with NZ is built into the constellation "Southern Cross", NOT just placed next to it, which location symbolizes the dynamic "striving to stars", at which is aiming New Zealand and many New Zealanders. (Means, it also symbolises the modernity, education, knowledge, progress, etc.) Notice also the embedment of holy number 7 into each 7-pointed star - symbolising the holiness and thus also the closeness of people of New Zealand to God.

Let us now determine the numerical values of indicators of excellence for the flag named "NZ nourisher" - i.e. the indicators described in item #N1.7 from end of this post. And so, the indicator representing the number of "complete symbols" and marked with the letter "s" is for it s = 7. After all, this flag uses 7 complete symbols, namely: (s1) blue flag's background, (s2) bluish globe, (s3) green outlines of the NZ, (s4) white cloud over NZ, (s5) green hand supporting Earth, ( s6) green "ear of barley", (s7) the Southern Cross. The indicator named the "span of symbolism" and marked with the letter "n" is for it n = 23. After all, symbols of this flag express themselves following separate ideas: (n1) blue background of NZ flag = tradition (current/previous NZ flag also has the blue colour), (n2) naturalness (NZ clear blue sky is blue colour), (n3) bluish sphere of the Earth = ocean/sea surrounding NZ (on the maps bluish colour is a symbol of the seas and oceans), (n4) green outlines of NZ = environmentally conscious (green colour is recognized in the world as the colour of the care about the environment and nature), (n5) beauty and the tourist attractiveness of NZ (NZ is full of meadows covered with green grass, green forests and picturesque hills), (n6) green "ear of grain" (barley) = nourisher for the rest of the world (grain is a source of bread), (n7) agriculture as the foundation/base of economics of NZ (NZ is an agricultural country), (n8) beer as the favourite beverage in NZ (beer is produced from barley), (n9) historical ties with Britain and Europe and multicultural nature of NZ (grain was only brought to NZ by settlers from England), (n10) prosperity, wealth ("ears of corn" are also a symbol of wealth, or the country "flowing with milk and honey"), (n11) growth, progress (green ear of corn symbolizes youth, growth, hope for the future), (n12) revival (green spring), (n13 ) green hand = help and contribution for the rest of the world, (n14) export of food and agricultural products, (n15) white cloud = Maori ("Aotearoa" meaning "Land of the Long White Cloud"), (n16) nature, (n17) the heart-shaped cloud = land extremely cordial and loving people, (n18) = Southern Cross = NZ position on the southern hemisphere under the Southern Cross, (n19) God and the faith (each cross is also a symbol of Christ), (n20) 7-pointered star of Southern Cross = holiness (the number seven is a sacred number), (n21) red colour of the centre of each star = symbol of love, vitality and life, (n22) white edging the circumference of each star = white is the colour symbolizing the innocence (including the innocence of Jesus on the cross), (n23) inserting an outline of the NZ into the Southern Cross precinct = "way to the stars". The calculated from above parameters the indicator "packing of symbols" marked with the letter "p", is therefore for this flag p = n/s = 23/7 = 3.28.

#N1.3: The symbolism of our design No. 3 for the NZ flag entitled "NZ Future" (shown in "Fig. #N3" from the web page named "pajak_re_2017.htm") originates from the bright and prosperous "future" toward which continually strives the entire New Zealand and all its inhabitants. The main symbol that tells us about that bright and prosperous "future" is the "rising" sun of the golden colour with 3 gold rays. This is because the golden colour, which on this design have the rising sun and its 3 rays, is also an universal symbol for "wealth" and for "bread" (cereals) - which symbol refers to future NZ as to the country "flowing with milk and honey". Because the sun is located to east from NZ, it symbolises the "dawn" and "rising". Thus, it also emphasizes the role that NZ performs for the rest of world, as sun which rises first in NZ illuminates later the entire Earth from East to West. In other words, the rays of the sun illuminating NZ from east symbolize the "morning" - means only the beginning of incoming bright future and prosperity, in which each day the world begins to be illuminated from New Zealand. The background colour of the flag is black - which colour symbolically emphasizes the darkness, which the sun shining from the direction of NZ is to eliminate and which also symbolises the darkness of vacuum of free space that people of NZ are to overcome in their proverbial "reaching to stars", as well as which colour refers to traditions of NZ (for example consider the history of "All Blacks"). In turn the colour of NZ is green - thus emphasizing its beauty and care for nature. The proverbial "reaching of NZ to stars" is additionally emphasized by placing outlines of it amongst stars of the "Southern Cross" - thus making the impression of NZ flying to stars and approaching these stars. The star constellation of "Southern Cross" symbolises NOT only the location and goals of NZ, but also the closeness of NZ and New Zealanders to God (as every kind of cross is also the symbol of Jesus). This closeness to God is additionally reinforced due to use of 7-pointed stars, as number 7 is the holy number (God created the world and us in 7 days, seventh day is declared in the Bible as holy, etc.), and in addition is reinforced by the use of just 3 golden rays which also represent the Holy Trinity which is the "light for the world".

Let us now determine the numerical values of indicators of excellence for the flag named "NZ Future" - i.e. the indicators described in item #N1.7 by the end of this post. And so, the indicator representing the number of "complete symbols" and marked with the letter "s" is s = 4. After all, this flag uses 4 separate symbols, namely: (s1) black flag background, (s2) green outlines of NZ, (s3) the Southern Cross, and (s4) sun with three golden sun-rays. The indicator named the "span of symbolism" and marked with the letter "n" is for it n = 18. After all, symbols of this express the following separate ideas: (n1) black flag background = NZ tradition (e.g. the tradition of the team "All Blacks"), (n2) emptiness and black vacuum of space (which space is also the "way to the stars"), (n3) the darkness of world that the light from the NZ is trying to illuminate, (n4) green outlines of NZ = environmentally conscious (green colour is recognized in the world as the colour of care about the environment and nature), (n5) beauty and tourist appeal of NZ (NZ is full of meadows covered with green grass and green picturesque forests), (n6) 3 golden sun-rays = affluence, wealth, bread (golden colour is the colour of wealth), (n7) east, better times coming (the sun rises from the east), (n8) radiation of knowledge and skills to the rest of the world, (n9) God and the faith (3 rays are also a symbol of "Holy Trinity" that is the "light to the world", (n10) the beginning of the future (morning of humanity), (n11) the passage of time, progress, (n12) the expansion into space (3 rays illuminate a black space/background), (n13) secularity of life in NZ and the separation of country from church (3-rays pass outside of the NZ contour), (n14) Southern Cross = position of NZ in the Southern Hemisphere under the Southern Cross, (n15) God's care (each cross is also a symbol of Christ), (n16) 7-spoke star of the Southern Cross = holiness (the number seven is a sacred number), (n17) red colour of each star = symbol of love, vitality and life, (n18) inserting outline of NZ into the Southern Cross = path to stars. The calculated from the above parameters the indicator named "packing of symbols" and marked with the letter "p" is therefore for this flag p = n/s = 18/4 = 4.5.

#N1.7: In everyday life we rarely think about how perfect is a given flag. We just either like it, or not, and if we are emotionally connected somehow to the country which uses it, then we accept the flag just the same as that country. This, however, was of looking at flags is "vague" (immeasurable, intangible), and hence it is NOT suitable to, for example, selecting the "best flag" from a group of several thousand flag submitted as candidates for future flag of New Zealand. In the case of having to choose, regardless of the use of "immeasurable" criteria such as the "artistic taste", "sense of proportion", "impression made", etc., it is necessary to also have some quantitative criteria capable of also being quantified, and thus allowing for an almost automatic "sifting" through the least successful designs.

All indications suggest, that the team involved in the selection of four "best" proposals for future NZ flag, which later will be subjected to a choice by the citizens of the country in a public referendum, just are working on a quantitative criterion for assessing the quality of each flag. This is only by such fact can be explained that web page collecting opinions from citizens of NZ on the topic "What do you stand for?". Also, from what has already been displayed in the abovementioned web page with views of citizens gathered so far, it looks that this quantitative assessment criterion will boil down to the check of "which" and "how many" of ideas, with which citizens of NZ most often identify themselves, is represented on a given flag. This is probably why on the abovementioned web page these already submitted ideas are described by "keywords" of the kind: future, history, tradition, nature, respect, etc.

At this point I should therefore clarify, that there are even better indicators for the quantitative assessment of the level of excellence of given flags. These indicators stem both, from the manner for which "logo of totalizm" was formulated, as well as from the manner on which are formulated our flag proposals shown in Figures #N1 to #N3 from the web page named "pajak_re_2017.htm". The first amongst these indicators could be called "spam of symbolism" and marked e.g. with the letter "n". That indicator of symbolism could be defined as follows: span of symbolism for a given flag is the total number of "independent ideas" which are expressed by all the symbols contained on that flag, while with which identify themselves a significant proportion of the population represented by that flag. In other words, "n" is, among others, and also the number that expresses how many amongst the "keywords" which were collected by the flags' quality evaluation team, and which are displayed by that team on the web page www.standfor.co.nz/tell-us , is contained in the symbolism of a given flag. The greater the number "n", the more perfect a flag, because the greater proportion of the population will identify itself with it. For each of the flags shown in Figures #N1 to #N4 from the web page "pajak_re_2017.htm" I calculated and indicated the value of this number "n".

The second and even better indicator of excellence of flags can be named "packing of symbols" and marked e.g. with the letter "p". That indicator of packing could be defined as "p = n/s", where "s" is the number of "complete symbols" present at a given flag - for example, for the flag shown in "Fig. #N1" discussed before the value of s = 4, because that flag has 4 complete and distinct symbols (i.e. (1) blue background of the flag, (2) green outlines of NZ, (3) the Southern Cross, and (4) a golden "ear of grain/barley"). The reason why "p" is a better indicator than "n" is that a large value of "p" means also the lack of "clogging" of flags with various symbols, but simultaneously the simplicity of its sewing and design and the large span of its symbolism. Since, however, to determine the "p" it is necessary to previously determine "n" and "s", thus for each flag it is worth to specify the value of each of these three indicators.

Of course, in order to be able to accurately describe quantitatively any flag, it is necessary to precisely define the basic concepts such as "independent idea" (which every symbol expresses), or as "complete symbol" (provided on given flag). For example, a "complete symbol included into a flag, it is a symbol of an object that people deem as a whole (because as an independent whole it occurs e.g. in nature, or in given form it can be produced in mass numbers), and all the components of which are shown on the flag with the use of the same colour and with the same type of contour". For example, a "complete symbol" is e.g. the stellar constellation "Southern Cross" - but only if all of its stars are shown as identical. Also the outlines of all the islands of NZ are such a "complete symbol" - but only if they are also shown with the same colour and contour. If, however, any of the stars of "Southern Cross" was shown in a different colour, size, or pattern, or if on a flag appeared also some other star which do not belong to this constellation, then the flag will now contain two or more such "complete symbols" arranged from stars. The similar situation is with the "independent idea".

I should add here that quantitatively can also be defined several further indicators for assessing flags. For instance, the "innovation factor" would be the "difference" between the number of "innovative" graphic symbols which are contained only on a given flag and which well describe the country, minus the number of "repeated" graphical symbols also appearing on the evaluated flag, but already used in any other flag officially in use in the world today. Thus, for example, in the current flag of New Zealand, regardless of how we define a "graphic symbol", still that "innovation factor" would be equal to zero, because all the graphical symbols of it are also used e.g. on the current flag of Australia and on several other flags in use today. (That's partly why NZ is trying to change its present flag to a different one.) I do NOT determine the innovation factor for our flags shown on the web page "pajak_re_2017.htm", because that process would involve examining all the flags of the world - for which task I simply have no time. However, for example for flags from "Fig. #N1" of web page "pajak_re_2017.htm" this factor would be at least 7 - if the term "graphic symbol" is defined in a manner that is the most suitable for the quantitative assessment of flags.

What is most important, the definition of "moral field" illustrated in "Fig. #I1" from the web page named "pajak_for_mp_2014.htm" allows also to develop quantitative indicators that express the "moral quality of flags" - thus which reveal how steeply these flags climbs "uphill" in the moral field or slide down in the moral field. (After all, according to what is explained in item #B3 of the web page named "pajak_re_2017.htm", only the flag steeply climbing uphill in the moral field will bring numerous benefits in the long-term work of moral mechanisms.) However, for many reasons I will not describe here these moral indicators - for example to NOT make too-complicated the already complex descriptions from this post, or because the day has only 24 hours of time, while I have too many different research topics that for a long time have been awaiting my fine-tuning. I will only explain here, that the higher is the flag's "n", the more steeply a given flag climbs uphill in the moral field. At the same time, the more of its "complete symbols" is also used on other flags currently in use in the world, or the more of its "complete symbols" is highly controversial for some social groups (as are symbols from the current NZ flag), the more it directs itself, or slips, downward in the moral field.

* * *

The above post is an adaptation of items #N1 to #N1.7 from my web page (in the English language) named "pajak_re_2017.htm" (updated on 25 June 2015, or later). Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post - after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, texts are printed in colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page "pajak_re_2017.htm" can be viewed, amongst others, through addresses:

http://www.geocities.ws/immortality/pajak_re_2017.htm

http://totalizm.zensza.webd.pl/pajak_re_2017.htm

http://totalizm.com.pl/pajak_re_2017.htm

http://pajak.org.nz/pajak_re_2017.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic web pages - including web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name "pajak_re_2017.htm" is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named "bitwa_o_milicz_uk.htm" e.g. from the totaliztic web site with the address http://energia.sl.pl/pajak_re_2017.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://energia.sl.pl/bitwa_o_milicz_uk.htm .

The above manner (*) for viewing the totaliztic web page that is sought by the reader, is especially useful, because the majority of my web pages is published on "free hosting addresses" - some amongst which have this habit that typically they delete my web pages just after one year. Thus, if the reader wishes to find any such my web page to which I refer in my older posts from this blog, and therefore which page in the meantime was deleted from free hosting addresses, then it is enough to visit the newest post on this blog - under which I am providing the list of most recent and thus currently the most valid addresses that contain all my web pages. Then in any amongst these most current addresses the reader can find the web page which he or she is seeking, just by using its name for modifying that address accordingly to the method (*) described above (which method allows to run any totaliztic web page chosen by the reader).

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my "scientific hobby" with "a priori" approach of the new "totaliztic science", including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #260E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new "totaliztic science" and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses:

http://totalizm.wordpress.com

http://totalizm.blox.pl/html/

With the totaliztic salute,

Jan Pajak


03:34, totalizm
Link
środa, 01 lipca 2015
260_1: Przykład sposobu projektowania nowej flagi dla Nowej Zelandii unikający łamania kryteriów moralnych

Motto: "Życie we własnym kraju, a także na Ziemi, daje się porównać do zbiorowego wysiłku nas wszystkich aby ugotować wspólnie zjadany obiad - tj. jeśli jeden z nas odniesie sukces w osiągnięciu czegoś nowego i naprawdę dobrego wówczas wszyscy na tym wkrótce skorzystamy, za to jeśli którykolwiek z nas coś spartaczy wówczas wszyscy wkrótce będziemy cierpieli z tego powodu."

W maju 2015 roku rząd Nowej Zelandii zdecydował się sprawdzić, czy mieszkańcy owego kraju są gotowi zmienić flagę jaka będzie reprezentowała ich kraj. M.in. zaapelowano więc do obywateli, aby w okresie od 5 maja 2015 roku, aż do dnia 16 lipca 2015 roku zgłaszali własne projekty jak ich zdaniem nowa flaga NZ powinna wyglądać. Szybko więc wpłynęło sporo projektów przyszłej flagi. W maju i czerwcu 2015 roku wszystkie one były wystawione do wglądu zainteresowanych pod adresem: www.govt.nz/browse/engaging-with-government/the-nz-flag-your-chance-to-decide/gallery/ .

Tak jakoś szczęśliwie się składa, że z moją osobą, a także z filozofią totalizmu której jestem twórcą, związana jest "opowieść" czy "historia" stojąca za tzw. "logo totalizmu". Owo zaś logo reprezentuje prawdopodobnie najwyższe upakowanie symbolizmu, jakie w chwili obecnej używane jest na Ziemi - co czytelnik sam może poznać np. po przeczytaniu polskojęzycznej strony o adresie www.logototalizm.w.interia.pl , lub przeczytaniu np. angielskojęzycznych opisów owego logo podanych w podrozdziale H1 z tomu 5 mojej monografii [8] o tytule "Totalizm". Wiedząc zaś ile symboli i informacji daje się upakować w tamto niewielkie logo totalizmu, mam doskonały wzorzec jak należy projektować np. nową flagę - której wymowa też powinna być wysoce symboliczna i informacyjna.

Na dodatek do posiadania doskonałego wzorca w formie owego "logo totalizmu", od lat też ściśle współpracuję z utalentowanym graficznie Polakiem żyjącym obecnie w Niemczech, który już wcześniej wielokrotnie zademonstrował mi swoje możliwości i talent. Będąc więc obywatelem Nowej Zelandii i aktywnie biorąc udział w jej życiu publicznym, zdecydowałem że na dodatek do uważnego śledzenia rozwoju wydarzeń z nową flagą NZ, mam także rodzaj "obywatelskiego obowiązku" aby wspólnie z owym Polakiem aktywnie poprzeć inicjatywę nowej flagi dla NZ poprzez dołożenie też i naszego wkładu w przygotowywanie projektu wysoce symbolicznej i informatycznej flagi. Niniejszy wpis prezentuje projekty nowej flagi dla NZ jakie wspólnie z nim wypracowaliśmy.

Na stronie internetowej o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm" (o adresach podanych na końcu niniejszegio wpisu), na przykład w jej punktach #B4, #B8, #C2, itd., zostało kilka razy podkreślone, że wszystko, co tylko ludzie czynią, może być dokonane albo w zgodzie z kryteriami tzw. "faktycznej moralności" (czyli może być dokonane "moralnie"), albo też może być dokonane w taki sposób, że łamie to różne kryteria moralne (tj. może być dokonane "niemoralnie"). Z kolei w punkcie #C2 na stronie internetowej o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm", a także na kilku innych moich stronach internetowych, już zaprezentowałem różne przykłady w jaki sposób wykonywać określone zadania, tak aby nie łamały one "kryteriów moralnych". Na przykład, w punkcie #N1 ze strony o nazwie "solar_pl.htm" wyjaśniłem, jak w "moralny" sposób zainstalować słoneczne światła bezpieczeństwa wrażliwe na ruch, zaś w punktach #B5 i #F3 tamtej strony jest również wyjaśnione jakie warunki muszą być spełnione przez domowe systemy do generowania elektryczności z energii słonecznej, aby nie łamały one żadnych kryteriów moralnych. Z kolei punkty #A7 i #B5 z mojej strony o nazwie "p_instrukcja.htm" wyjaśniają, jak "moralne" układać "playlisty" z piosenkami, podczas gdy punkt #J1 z mojej strony o nazwie "pajak_do_sejmu_2014.htm" wyjaśnia np. jak podejmować decyzje aby NIE łamały one sobą żadnych kryteriów moralnych, a także wyjaśnia dlaczego użycie pestycydów, antybiotyków i teorii względności łamie różne kryteria moralne. Punkt #I2 oraz podpis pod "Fot. #A1" ze strony o nazwie "bitwa_o_milicz.htm" wyjaśniają dlaczego każdą wojnę wygrywa moralnie postępująca strona (tj. broniąca się), zaś przegrywa niemoralna strona (tj. agresor). Itd., Itd. Tak więc, w niniejszym wpisie mam teraz doskonałą okazję do podsumowania, jak wykorzystać oferowaną nam przez filozofię totalizmu obecną wiedzę na temat działania "mechanizmów moralnych", dla zaprojektowania takich flag, które nie tylko, że nie łamią żadnych kryteriów moralnych, ale które dodatkowo wspinają się najbardziej stromo pod górę pola moralnego.

W sposób teoretyczny i ogólny wyjaśnienia "jak" możemy przygotować projekt, który nie łamie żadnych kryteriów moralnych, są podane w punktach #C4.2 do #C4.7 ze strony o nazwie "morals_pl.htm". Z kolei teoretyczne i ogólne wyjaśnienia "jak" (i "dlaczego") możemy wypracować np. projekty, które wspinają się najbardziej stromo "pod górę" pola moralnego (czyli które w długoterminowym działaniu mechnizmów moralnych przyniosą najwyższe korzyści), są zestawione i zilustrowane na "Fot. #I1" ze strony o nazwie "pajak_do_sejmu_2014.htm". Aby jednak naprawdę nauczyć się jak praktycznie powinno się to dokonać, powinniśmy przejść razem "krok po kroku" przez rzeczywiste przykłady projektowania nowej flagi dla NZ, opisane w tym wpisie a zilustrowane na stronie internetowej o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm".

Aby zaprojektować flagę, która wspina się "pod górę" pola moralnego tak stromo jak tylko to możliwe, trzeba włożyć wiele przemyśleń w uczynienie tego na sposób, który zmaksymalizuje liczbę pozytywnych celów i następstw jakie końcowa flaga ma osiągać. Ale ponieważ liczba sposobów na jakie może to być uczynione jest praktycznie nieograniczona, w naszych projektach flagi wykorzystaliśmy jedynie przykład "logo totalizmu" aby postawić sobie następujące trzy główne cele (z niemal nieograniczonej liczby celów, które mogą być wytyczone dla takiego projektu):

1. Wysoki uniwersalny, ponadczasowy i pozytywny symbolizm oraz informatywność wpisane w każdą naszą propozycję flagi NZ: Innymi słowy, (1) użycie w naszych projektach jedynie symboli które są znane na praktycznie całym świecie i przez wszystkich ludzi, zaś (2) unikanie użycia symboli które są jedynie lokalne dla NZ (np. unikanie użycia "ptaka kiwi", "tiki", oraz liści paproci lub spiral - wszystkie które to symbole są lokalnie używane przez Maorysów jednak praktycznie nieznane poza Nową Zelandią - za wyjątkiem spiral i zakończeń paproci, które są też używane lokalnie przez Chińczyków jako "amulety" do symbolizowania sukcesu i zasobności), (3) używanie wyłącznie symboli które są ponadczasowe i NIE odnoszą się jedynie do naszych czasów (np. NIE referują bezpośrednio do gry w rugby lub do NZ drużyny rugbowej o nazwie "All Blacks" - tj. "Wszyscy Czarni"), (4) używanie symboli które są pozytywne (np. w Nowej Zelandii popularny jest kolor czarny, z uwagi właśnie na ową 
ulubioną drużynę "Wszyscy Czarni", który jednak kolor z powodu używania go w pogrzebach, na flagach piratów, oraz w obecnych wojnach, na całym świecie wyrobił sobie już wysoce negatywną wymowę - stąd jeśli musi on już być użyty, tak jak to ma miejsce w symbolu kosmicznej próżni na fladze z "Rys. #N3", jego czerń powinna być zdominowana jakimiś pozytywnymi kolorami), oraz (5) używanie wyłącznie symboli z którymi pozytywnie identyfikuje się większość ludzi, a nie np. jedynie niektórzy miłośnicy sportu, rugby, wojen, piwa, Pavlova, itp. Na przekór też, iż omawiane tu projekty flagi zawierają jedynie kilka takich ponadczasowych, uniwersalnych i pozytywnych symboli, każdy z nich wnosi sobą aż cały szereg odrębnych znaczeń i informacji. Przykładowo, symbol gwiezdnego "Krzyża Południa", informuje oglądającego ową flagę, że Nowa Zelandia jest krajem zlokalizowanym pod ową gwiezdną konstelacją, że "Krzyż Południa" tradycyjnie miał i nadal ma wielkie znaczenie dla mieszkańców owego kraju, że jest to kraj dumny z bycia dominująco chrześcijańskim, jako że NIE ma oporów przed umieszczeniem krzyża na swej fladze (sporo dzisiejszych krajów miałoby bowiem takie opory - wszakże każdy krzyż jest też symbolem Jezusa, a stąd i symbolem chrześcijaństwa), oraz że jest on rodzajem "dobrego omenu" jaki inspiruje wielu mieszkańców tego kraju do inicjowania swej własnej "drogi do gwiazd". Ponadto, każda z gwiazd owego "Krzyża Południa" jest gwiazdą o 7 ramionach, co potwierdza religijność wielu Nowozelandczyków oraz uczuciowy związek Nowej Zelandii z Bogiem - wyrażany też m.in. słowami obecnego narodowego hymnu (National Anthem) owego kraju "God Defend New Zealand" (tj. "Boże broń Nową Zelandię"). Liczba 7 jest wszakże "świętą liczbą" - bowiem Bóg stworzył nasz świat fizyczny w 7 dni, w Biblii siódmy dzień tygodnia jest ogłoszony za święty, itp.

2. Dynamiczne powiązanie symboli formujące graficzne wyrażanie kompleksowych idei: Każdy z symboli naszych propozycji flagi jest dynamicznie powiązany z innymi obecnymi na nich symbolami, razem z nimi formując bardziej kompleksowe idee kultywowane przez reprezentowany daną flagą kraj i naród. Przykładowo, dynamiczne umieszczenie zarysu Nowej Zelandii w obrębie gwiezdnej konstelacji "Krzyża Południa" (zamiast, jak na innych flagach, obok owego "Krzyża Południa"), symbolicznie jakby transportuje ów kraj do gwiazd i pomiędzy gwiazdy, w ten sposób informując o podejmowaniu przez wielu Nowozelandczyków własnej "drogi do gwiazd".

3. Wpisanie w każdą flagę rodzaju "graficznego opowiadania" o Nowej Zelandii i jej narodzie: Nasze propozycje nowej flagi NZ faktycznie są rodzajami "graficznych opowiadań", które z pomocą powszechnie znanych symboli wyrażają ponadczasowe pozytywne prawdy o kraju zwanym Nowa Zelandia oraz o nowozelandzkim narodzie. W najbardziej idealnej sytuacji opowiadanie z najlepszej flagi informowałoby oglądającego o: (1) najbardziej istotnych faktach z przeszłości na temat których cały naród może być dumny, (2) esencji obecnych czasów z którymi każdy obywatel by się identyfikował, oraz (3) wszystkim na temat kierunku przyszłości ku któremu wspina się cały naród. Na dodatek, "graficzne opowiadanie" przekazywane symbolami flagi powinno być ponadczasowe, pozytywne, oraz inspirujące wyobraźnię każdego patrzącego - tak aby każdy był w stanie zinterpretować "opowiadanie" danej flagi na własny sposób. Treści "graficznych opowiadań" wyrażanych przez nasze propozycje projektów flagi NZ można sobie uświadomić z opisów w punktach #N1.1 do #N1.3 poniżej.

... (Ten post NIE zmieścił się w jednym wpisie, stąd jest on kontynuowany poniżej jako #260_2) ...

02:41, totalizm
Link
#260_2: "Co" i "jak" nasze projekty nowej flagi dla NZ poztywnie "opowiadają" o owym kraju i o jego rolniczym narodzie

... (kontynuacja wpisu #260_1) ...

W sumie nasz dwuosobowy zespół przygotował dotychczas trzy odmienne projekty propozycji nowej flagi dla NZ. W każdym z nich symbolika i wymowa wypełnia powyżej sprecyzowane nasze cele do osiągnięcia. To z kolei spowodowało, że nasze projekty flagi uzyskały aż tak ogromną wymowę symboliczną, iż upoważnia nas to do wierzenia, że narazie NIE istnieją jeszcze inne projekty flag, które miałyby nawet szerszą od naszej wymowę symboliczną. (To własnie z tego powodu w podpunkcie #N1.6 swej strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm" rzucam wyzwanie każdemu, kto tylko czuje się na siłach podjęcia mojej "rękawicy", aby spróbował stworzyć flagę jaka miałaby wymowę symboliczną jeszcze wyższą niż nasze flagi.) Ponieważ w każdym z tych naszych projektów flag symbole jakie one używają oraz interpretacja tych symboli są odmienne, każdy z nich opiszę teraz i zilustruję w odmiennym podpunkcie:

#N1.1. Symbolika naszego projektu nr 1 dla flagi NZ (zatytułowanego "NZ Waka" i pokazanego na "Rys. #N1" poniżej) wynika z faktu, że pierwsze narody zamieszkujące NZ, tj. Maorysi i osadnicy z Anglii, przybyli do owego lądu na łodziach lub okrętach. Łódź zaś w języku Maorysów nazywa się "Waka" - stąd nazwa dla tej pierwszej flagi. Dlatego oprócz zarysu Nowej Zelandii, projekt ten zawiera także symbol "kłosu zboża" (tj. symbolu "żywicielki" i dostatku - jaką to rolę Nowa Zelandia stara się wypełniać w świecie). Kłos ten jednak został tak zmodyfikowany, aby równocześnie był on jakby łodzią, zaś NZ jej żaglem, a także aby stanowił jej fundamenty i podstawę (rolnicza ekonomia NZ). Ponadto ów kłos zboża to nie tylko zboże i żagiel - ale także i symbolika wioseł i "okrętów historii", jakimi do NZ przybyli Maorysi i inni osadnicy. Flaga symbolicznie opowiada więc o kraju-żywicielce, a także o kraju będącym "Waka" (okrętem) z żaglem i wiosłami, który płynie w kierunku na zachód. Ponieważ zaś zachodni kierunek symbolizuje także upływ czasu (wszakże słońce wskazuje nam upływ czasu poprzez ruch ku zachodowi), ten zachodni kierunek okrętu "Waka" symbolizuje zbiorowy wysiłek wynoszenia całej NZ ku lepszej i jaśniejszej przyszłości. Zboże NIE jest rośliną rodzimą dla Nowej Zelandii. Stąd obecność "kłosu zboża" na fladze symbolizuje wielokulturową i wielo-pochodzeniową naturę ludności NZ, w której każda społeczność dodaje swój wkład do stopy życiowej nas wszystkich. Kolor zielony zarysu NZ symbolizuje jej naturę i piękno. Z kolei dzięki umieszczeniu zarysów NZ pomiędzy gwiazdami "Krzyża Południa" flaga dynamicznie ilustruje symboliczną "drogę do gwiazd" mieszkańców tego kraju. Każda z tych gwiazd ma 7 ramion, co podkreśla tradycje związku NZ z Bogiem, wyrażane np. jej hymnem "God Defend New Zealand" (tj. "Boże Broń Nową Zelandię"). Związki NZ z Bogiem podkreśla też Krzyż Południa (wszakże każdy rodzaj krzyża jest także symbolem Jezusa).

W punkcie #N1.7 na stronie o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm" opisałem zbiór liczbowych wskaźników jakie mój naukowy trening pozwolił mi wypracować, a jakie to wskaźniki pozwalają aby dla każdej flagi istniejącej na Ziemi wyznaczyć kilka liczb, które ilościowo opisują doskonałość owej flagi. Wyznaczmy więc teraz wartości owych liczbowych wskaźników doskonałości dla flagi "NZ Waka". I tak, wskaźnik reprezentujący liczbę "wyodrębnioych symboli" i oznaczany literą "s" wynosi dla tej flagi s=4. Wszakże flaga "NZ Waka" używa 4 odrębne symbole, mianowicie: (s1) niebieskie podłoże flagi, (s2) zielone zarysy NZ, (s3) Krzyż Południa, oraz (s4) złoty kłos zboża. Wskaźnik zwany "rozpiętość symbolizmu" i oznaczony literą "n" wynosi dla niej n=23. Wszakże symbole tej flagi wyrażają sobą następujące odrębne idee: (n1) niebieskie podłoże flagi = tradycja NZ (obecna/poprzednia flaga NZ ma kolor niebieski - patrz "Rys. #N4" na stronie o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm"), (n2) naturę (czyste niebieskie niebo NZ ma kolor niebieski), (n3) ocean/morze otaczające NZ (kolor niebieski na mapach jest symbolem mórz i oceanów), (n4) zielone zarysy NZ = dbałość o ekologię (zielony kolor jest uznanym w świecie kolorem dbałości o środowisko i naturę), (n5) piękno i turystyczną atrakcyjność NZ (NZ jest pełna łąk pokrytych zieloną trawą oraz zielonych malowniczych lasów), (n6) kłos zboża (jęczmienia) = żywiciel (zboże jest wszakże źródłem chleba), (n7) rolnictwo jako fundament/podstawa ekonomii i gospodarki (NZ jest krajem rolniczym), (n8) piwo czyli ulubiony napój NZ (piwo jest właśnie produktem słodu jęczmiennego używanego do warzenia piwa), (n9) historyczne związki z Anglią i Europą oraz wielokulturowość NZ (zboże zostało przywiezione do NZ dopiero przez osadników z Anglii), (n10) dostatek, bogactwo (złoty kolor kłosa zboża jest kolorem złota, a stąd symbolem kraju "mlekiem i miodem płynącego"), (n11) łódź (kłos zboża ułożony na niebieskim tle symbolizuje też swym wyglądem łódź płynącą po niebieskim oceanie), (n12) upływ czasu, postęp, lepsze jutro (łódź ta jest zwrócona ku zachodowi), (n13) wiosła (każde ziarno w kłosie zboża jest ułożone jak wiosło w wielowiosłowej łodzi używanej w dawnych czasach), (n14) równomierne rozłożenie ziarem/wioseł w kłosie zboża - owa równomierność oznacza też "wspólne działanie" czyli wspólne wiosłowanie ku lepszej przyszłości całego społeczeństwa NZ, (n15) lekkie pochylenie kłosa zboża/łodzi dziobem w dół = dynamiczne "porężenie się" do pokonania nadchodzącej fali trudności (tj. "zamrożona" symbolika ustawienia sugerująca, że NZ zbiorowo, wysiłkiem wszystkich na owej łodzi, szykuje się do pokonania nadchodzących fal trudności aby wynieść NZ ku lepszej przyszłości), (n16) kłos zboża + zarysy NZ = żagiel i podróże morskie (ułożenie zarysów NZ ponad łodzią-kłosem symbolizuje żagiel na łodzi), (n17) historyczne zasiedlenie NZ przez Maorysów (łodzie z żaglem i wiosłami używane były przez Maorysów oryginalnie zasiedlonych w NZ), (n18) Krzyż Południa = położenie NZ na południowej półkuli Ziemi pod Krzyżem Południa, (n19) Boga i wiarę (każdy krzyż jest równocześnie symbolem Jezusa), (n20) 7-ramienne gwiazdy Krzyża Południa = świętość (liczba 7 jest świętą liczbą), (n21) czerwony kolor centrum każdej gwiazdy = symbol miłości, witalności i życia, (n22) białe obszycie obwodu każdej gwiazdy = biały to kolor jest symbolem niewinności (m.in. niewinności Jezusa na krzyżu), (n23) wstawienie zarysu NZ w obręb Krzyża Południa = "droga do gwiazd". Wyliczony z powyższych paramentów wskaźnik "upakowania symboli" oznaczany literą "p" wynosi więc dla tej flagi p=n/s=23/4=5.75.

#N1.2. Idea flagi numer 2 (zatytułowanej "NZ żywicielka", a pokazanej na "Rys. #N2" ze strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm") wynika z roli "żywicielki" jaką Nowa Zelandia spełnia dla szeregu innych krajów świata. Symbolicznie ową rolę podkreśla kłos zboża oraz dłoń podtrzymujące Ziemię z NZ w centrum, zaś młody (zielonkawy) kłos zboża dodatkowo symbolizuje odrodzenie, wiosnę, także dostatek i opiekę nad światem i NZ. Zielony kolor owego kłosa symbolizuje bowiem młodość, tj. kłos który jeszcze nie jest w pełni złoty czy żółty, a zielony właśnie jak młode zboże. Nad zarysem NZ rozciąga się długa biała chmura która jest referencją do maoryskiej nazwy "Aotearoa" dla owego lądu, która to nazwa znaczy "Ląd Długich Białych Chmur". Ponadto w środku owej długiej chmury widać małą białą chmurkę w kształcie serca - symbolizującą "ląd wyjątkowo serdecznych i kochających ludzi". Podobnie jak na każdym z naszych projektów, symbol NZ jest wbudowany w gwiazdozbór "Krzyża Południa", a NIE umieszczony obok niego, co symbolizuje dynamiczną "drogę ku gwiazd" jaką podąża Nowa Zelandia i Nowozelandczycy. (Znaczy, symbolizuje nowoczesność, edukację, wiedzę, postęp, itp.)

Wyznaczmy teraz wartości liczbowych wskaźników doskonałości flagi o nazwie "NZ żywicielka" - tj. wskaźników opisanych w punkcie #N1.7 strony "pajak_na_prezydenta_2020.htm". I tak, wskaźnik reprezentujący liczbę "wyodrębnioych symboli" i oznaczany literą "s" wynosi dla niej s=7. Wszakże flaga ta używa 7 odrębnych symboli, mianowicie: (s1) błękitne podłoże/tło flagi, (s2) niebieska kula ziemska, (s3) zielone zarysy NZ, (s4) biała chmura nad NZ, (s5) zielona dłoń podtrzymująca Ziemię, (s6) zielony kłos jęczmienia, (s7) Krzyż Południa. Wskaźnik zwany "rozpiętość symbolizmu" i oznaczony literą "n" wynosi dla niej n=23. Wszakże symbole tej flagi wyrażają sobą następujące odrębne idee: (n1) błękitne podłoże flagi = tradycja NZ (obecna/poprzednia flaga NZ też ma kolor błękitny), (n2) naturalność (czyste niebieskie niebo NZ ma kolor błękitny), (n3) niebieska kula ziemska = ocean/morze otaczające NZ (kolor niebieski na mapach jest symbolem mórz i oceanów), (n4) zielone zarysy NZ = dbałość o ekologię (zielony kolor jest uznanym w świecie kolorem dbałości o środowisko i naturę), (n5) piękno i turystyczną atrakcyjność NZ (NZ jest pełna łąk pokrytych zieloną trawą oraz zielonych malowniczych lasów i wzgórz), (n6) kłos zielonego zboża (jęczmienia) = żywiciel dla reszty świata (zboże jest wszakże źródłem chleba), (n7) rolnictwo jako fundament/podstawa ekonomii i gospodarki (NZ jest krajem rolniczym), (n8) piwo czyli ulubiony napój NZ (piwo produkowane jest z jęczmienia), (n9) historyczne związki z Anglię i Europą oraz wielokulturowość NZ (zboże zostało przywiezione do NZ dopiero przez osadników z Anglii), (n10) dostatek, bogactwo (kłosy zboża są też symbolem zasobności czyli kraju "mlekiem i miodem płynącego"), (n11) wzrost, postęp (zielony kłos zboża symbolizuje też młodość, wzrost, nadzieję na przyszłość), (n12) odrodzenie (zielona wiosna), (n13) zielona ręka = pomoc i kontrybucja dla reszty świata, (n14) eksport żywności i produktów rolnych, (n15) biała chmura = Maorysów ("Aotearoa", czyli "Ląd Długich Białych Chmur"), (n16) natura, (n17) chmurka w kształcie serca = ląd wyjątkowo serdecznych i kochających ludzi, (n18) Krzyż Południa = położenie NZ na południowej półkuli Ziemi pod Krzyżem Południa, (n19) Boga i wiarę (każdy krzyż jest równocześnie symbolem Jezusa), (n20) 7-ramienne gwiazdy Krzyża Południa = świętość (liczba 7 jest świętą liczbą), (n21) czerwony kolor centrum każdej gwiazdy = symbol miłości, witalności i życia, (n22) białe obszycie obwodu każdej gwiazdy = biały to kolor jest symbolem niewinności (m.in. niewinności Jezusa na krzyżu), (n23) wstawienie zarysu NZ w obręb Krzyża Południa = "droga do gwiazd". Wyliczony z powyższych paramentów wskaźnik "upakowania symboli" oznaczany literą "p" wynosi więc dla tej flagi p=n/s=23/7=3.28.

#N1.3. Symbolika naszego projektu numer 3 dla flagi NZ (zatytułowanego "NZ Przyszłość" i pokazanego na "Rys. #N3" ze strony "pajak_na_prezydenta_2020.htm"), wywodzi się ze świetlistej i zasobnej "przyszłości", w kierunku której nieustannie dąży cała Nowa Zelandia i wszyscy jej mieszkańcy. Głównym symbolem, który mówi nam o tej świetlistej i zasobnej "przyszłości" jest wschodzące Słońce złotego koloru z 3 złotymi promieniami. Jest tak ponieważ złoty kolor, który w tym projekcie ma wschodzące słońce i jego 3 promienie, jest również uniwersalnym symbolem dla "zasobności" i dla "chleba" (zboża) - który to symbol referuje do przyszłości NZ jako do kraju "płynącego mlekiem i miodem". Ponieważ słońce jest położone na wschód od Nowej Zelandii, symbolizuje ono "świt" i "wschodzenie". W ten sposób również podkreśla ono rolę, jaką NZ wypełnia dla reszty świata, jako że słońce, które wschodzi najpierw w NZ oświetla później całą Ziemia od Wschodu po Zachód. Innymi słowy, promienie słońca oświetlające NZ ze wschodu symbolizują "poranek" - znaczy jedynie początek nadchodzącej świetlistej przyszłości i dobrobytu, w którym każdego dnia świat zaczyna być oświetlany z Nowej Zelandii. Kolor tła tej flagi jest czarny - który to kolor symbolicznie podkreśla ciemność, jaką słońce świecące z kierunku NZ wyeliminuje, oraz symbolizuje również ciemność próżni kosmicznej, jaką ludność Nowej Zelandii pokona w ich przysłowiowym "sięganiu do gwiazd", a także ten czarny kolor referuje do tradycji Nowej Zelandii (na przykład rozważ historię drużyny "All Blacks" - czyli "Wszyscy Czarni"). Z kolei kolor samej NZ jest zielony - w ten sposób podkreślając jej piękno i jej opiekuńczość wobec przyrody. Przysłowiowe "sięganie NZ do gwiazd" jest dodatkowo podkreślone dzięki umieszczeniu jej konturu wśród gwiazd "Krzyża Południa" - co sprawia wrażenie że NZ wzlatuje do gwiazd i zbliża się do tych gwiazd. Gwiezdna konstelacja "Krzyża Południa" symbolizuje NIE tylko lokalizację i cele NZ, ale także bliskość NZ i Nowozelandczyków do Boga (jako że każdy rodzaj krzyża jest też symbolem Jezusa). Ta bliskość do Boga jest dodatkowo wzmocniona użyciem 7-ramiennych gwiazd, jako że liczba 7 jest liczbą świętą (Bóg stworzył świat i nas w przeciągu 7 dni, siódmy dzień jest zadeklarowany w Biblii jako święty, itp), a ponadto jest wzmocniona też przez zastosowanie zaledwie 3 złotych promieni, które reprezentują również Trójcę Świętą, która wszakże jest "światłem dla świata".

Wyznaczmy teraz wartości liczbowych wskaźników doskonałości flagi o nazwie "NZ Przyszłość" - tj. wskaźników opisanych w punkcie #N1.7 strony "pajak_na_prezydenta_2020.htm". I tak, wskaźnik reprezentujący liczbę "wyodrębnioych symboli" i oznaczany literą "s" wynosi dla niej s=4. Wszakże flaga ta używa 4 odrębne symbole, mianowicie: (s1) czarne podłoże flagi, (s2) zielone zarysy NZ, (s3) Krzyż Południa, oraz (s4) złote słońce z trzema promieniami. Wskaźnik zwany "rozpiętość symbolizmu" i oznaczony literą "n" wynosi dla niej n=18. Wszakże symbole tej flagi wyrażają sobą następujące odrębne idee: (n1) czarne podłoże flagi = tradycja NZ (np. tradycja drużyny "All Blacks" - "Wszyscy Czarni"), (n2) pustkę i czerń próżni kosmicznej (czyli też "drogę do gwiazd"), (n3) ciemność świata jaką światło od strony NZ stara się rozświetlić, (n4) zielone zarysy NZ = dbałość o ekologię (zielony kolor jest uznanym w świecie kolorem dbałości o środowisko i naturę), (n5) piękno i turystyczną atrakcyjność NZ (NZ jest pełna łąk pokrytych zieloną trawą oraz zielonych malowniczych lasów), (n6) złote słońce z 3 promieniami = zasobność, bogactwo, chleb (złoty kolor jest kolorem zasobności), (n7) wschód, nadchodzące lepsze czasy (słońce wschodzi od wschodu), (n8) promieniowanie wiedzy i umiejętności do reszty świata, (n9) Boga i wiarę (3 promienie są wszakże też symbolem "Trójcy Świętej" będącej "światłem dla świata", (n10) początek przyszłości (poranek ludzkości), (n11) upływ czasu, postęp, (n12) ekspansja w kosmos (3 promienie rozświetlają też czerń kosmosu/tła), (n13) świeckość życia NZ i oddzielenie państwa od kościoła (3 promienie przechodzą poza konturem NZ), (n14) Krzyż Południa = położenie NZ na Południowej półkuli Ziemi pod Krzyżem Południa, (n15) Boską opiekę (każdy krzyż jest równocześnie symbolem Jezusa), (n16) 7-ramienne gwiazdy Krzyża Południa = świętość (liczba 7 jest świętą liczbą), (n17) czerwony kolor każdej gwiazdy = symbol miłości, witalności i życia, (n18) wstawienie zarysu NZ w obręb Krzyża Południa = droga do gwiazd. Wyliczony z powyższych paramentów wskaźnik "upakowania symboli" oznaczany literą "p" wynosi więc dla tej flagi p=n/s=18/4=4.5.

#N1.7. W codziennym życiu rzadko się zastanawiamy jak doskonała jest jakaś flaga. Ot, zwyczajnie albo ją lubimy, albo też NIE, a jeśli uczuciowo związani też jakoś jesteśmy z krajem który jej używa, wówczas jego flagę akceptujemy tak samo jak ów kraj. Takie jednak patrzenie na flagi jest "niemierzalne" (vague, intangible) i stąd NIE nadaje się ono np. do wybrania "najlepszej flagi" z grupy kilku tysięcy flag zgłoszonych jako kandydatki na przyszłą flagę Nowej Zelandii. W przypadku konieczności dokonania wyboru, niezależnie od użycia "niemierzalnych" kryteriów w rodzaju "smaku artystycznego", "poczucia proporcji", "sprawianego wrażenia", itp., konieczne jest posiadanie też jakichś kryteriów ilościowych dających się wyrazić liczbowo, a stąd pozwalających na niemal automatyczne "odsianie" najmniej udanych projektów.

Wszystko wskazuje na to, że zespół zajmujący się wyborem czterach "najlepszych" propozycji flagi NZ jakie będą potem wystawione do wyboru przez obywateli kraju w publicznym referendum, pracują właśnie nad ilościowym kryterium oceny jakości każdej flagi. Tylko tym bowiem można tłumaczyć owo zbieranie opinii obywateli NZ na temat "za czym ja obstaję". Z tego też co już zostało wystawione na w/w stronie ze zebranych dotychczas opinii obywateli, wygląda na to, że owo ilościowe kryterium oceny, będzie sprowadzało się do sprawdzenia "które" i "ile" z idei z jakimi najczęściej identyfikują się obywatele owego kraju, jest reprezentowane na owej fladze. To zapewne dlatego na w/w stronie owe już pozgłaszane idee opisywane są "słowami kluczowymi" w rodzaju: przyszłość, historia, tradycja, natura, poszanowanie, itp.

W tym miejscu powinienem więc wyjaśnić, że istnieją też nawet jeszcze lepsze wkaźniki ilościowej oceny poziomu doskonałości danej flagi. Wskaźniki te wynikają zarówno ze sposobu na jaki sformułowane zostało "logo totalizmu", jak i ze sposobu na jaki sformułowane są propozycje flag pokazanych na rysunkach #N1 do #N3 ze strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm". Pierwszy z nich możnaby nazwać "rozpiętością symbolizmu" i oznaczyć np. literą "n". Ów wskaźnik rozpiętości dałoby się zdefiniować następująco: rozpiętość symbolizmu danej flagi jest to całkowita liczba "niezależnych idei" jakie wyrażone są wszystkimi symbolami zawartymi na danej fladze, zaś z jakimi identyfikuje się znacząca proporcja ludności reprezentowanej ową flagą. Innymi słowy, owo "n" jest to m.in. też i liczba wyrażająca ile ze "słów kluczowych" zbieranych przez zespół oceniający jakość flagi i wystawionych przez ów zespół na stronie o adresie www.standfor.co.nz/tell-us , jest zawartych w symboliźmie danej flagi. Im większa jest liczba "n" tym doskonalsza flaga, bowiem tym większa proporcja ludności będzie się z nią identyfikowała. Dla każdej z flag pokazanych na stronie "pajak_na_prezydenta_2020.htm" wyliczyłem i podałem ile ta liczba "n" wynosi.

Drugi i jeszcze lepszy wskaźnik doskonałości flagi można nazwać "upakowaniem symboli" i oznaczyć np. literą "p". Ów wskaźnik upakowania możnaby zdefiniować jako "p=n/s", gdzie "s" jest liczbą "wyodrębnionych symboli" obecnych na danej fladze - przykładowo dla flagi pokazanej na "Rys. #N1" ze strony "pajak_na_prezydenta_2020.htm" owo s=4, bowiem flaga ta ma 4 wyodrębnione symbole (tj. (1) niebieskie podłoże flagi, (2) zielone zarysy NZ, (3) Krzyż Południa, oraz (4) złoty kłos zboża/jęczmienia). Powodem dla którego "p" jest lepszym wskaźnikiem od "n" jest, że duża wartość "p" oznacza też brak "zapchania" flagi najróżniejszymi symbolami, czyli prostotę jej szycia i wyglądu, ale jednocześnie dużą rozpiętość jej symbolizmu. Ponieważ jednak aby wyznaczyć "p" konieczne jest uprzednie wyznaczenie "n" i "s", dla każdej flagi warto podać ile wynosi każdy z powyższych trzech wskaźników.

Oczywiście, aby móc dokładnie opisać ilościowo każdą flagę, niezbędne jest precyzyjne zdefiniowanie podstawowych pojęć, takich jak "niezależna idea" (jaką dany symbol sobą wyraża), czy jak "wyodrębniony symbol" (zawarty na danej fladze). Przykładowo, "wyodrębniony symbol zawarty na fladze, jest to symbol obiektu jaki ludzie uznają za całość (ponieważ albo jako niezależna całość występuje on np. w naturze, albo też w danej postaci daje się go masowo produkować), oraz wszystkie składniki jakiego na fladze pokazane są tym samym kolorem i identycznym rodzajem obrysu". Przykładowo, "wyodrębnionym symbolem" jest więc np. konstelacja gwiezdna "Krzyża Południa" - ale tylko jeśli wszystkie jej gwiazdy pokazane są jako identyczne. Są nim też zarysy wszystkich wysp NZ - ale tylko jeśli też są one pokazane tym samym kolorem i rodzajem obrysu. Gdyby natomiast któraś z gwiazd "Krzyża Południa" pokazana była innym kolorem, wielkością, lub wzorem, lub gdyby na fladze pojawiła się także jakaś inna gwiazda NIE należąca do tej konstelacji, wówczas flaga będzie już zawierała dwa takie "wyodrębnione symbole" ułożone z gwiazd (lub nawet więcej niż dwa). Podobnie jest z "niezależną ideą".

Powinienem tu dodać, że liczbowo daje się też zdefiniować dalsze wskaźniki ilościowe oceny flagi. Przykładowo "wskaźnik nowatorstwa" byłaby to różnica pomiędzy liczbą "nowatorskich" symboli graficznych, jakie zawiera jedynie dana flaga i jakie dobrze opisują dany kraj, oraz liczbą "skopiowanych" symboli graficznych jakie wprawdzie też występują na ocenianej fladze, ale już występują w jakiejkolwiek innej fladze oficjalnie używanej obecnie na świecie. Stąd przykładowo w obecnej fladze NZ, niezależnie od tego jak zdefiniowałoby się "symbol graficzny", ciagle ów "wskaźnik nowatorstwa" byłby równy zero, ponieważ wszystkie jej symbole graficzne są też używane na obecnej fladze Australii oraz na kilku jeszcze innych obecnie używanych flagach. (To m.in. dlatego NZ stara się zmienić swoją obecną flagę na inną.) Ja NIE wyznaczam wartości wskaźnika nowatorstwa dla pokazanych tu flag, ponieważ proces ten wymagałby sprawdzenia wszystkich flag świata - na co zwyczajnie brak mi czasu. Jednak przykładowo dla flagi z "Rys. #N1" współczynnik ten wynosiłby co najmniej 7 - jeśli pojęcie "symbol graficzny" zdefiniuje się w sposób najkorzystniejszy praktycznie dla liczbowej oceny flag.

Co najistotniejsze, definicja "pola moralnego" zilustrowana na "Rys. #I1" ze strony o nazwie "pajak_do_sejmu_2014.htm" umożliwia też opracowanie wskaźników liczbowych jakie wyrażą "moralną jakość flagi" - tj. jakie ujawnią jak stromo flaga ta wspina się "pod górę" pola moralnego, lub zeslizguje w dół pola moralnego. (Wszakże, zgodnie z tym co wyjaśniam w punkcie #B3 strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm", jedynie flagi najstromiej wspinające się pod górę pola moralnego będą przynosiły liczne korzyści w długoterminowym działaniu mechanizmów moralnych.) Dla wielu jednak powodów, owych wskaźników moralnych NIE będę tutaj opisywał - np. aby NIE komplikować i tak już złożonych opisów z tego wpisu i ze strony internetowej o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm", czy ponieważ dzień ma jedynie 24 godziny czasu, zaś ja mam też wiele odmiennych tematów badawczych jakie długo już oczekują mojego dopracowania. Wyjaśnię tutaj jedynie, że dana flaga tym stromiej wspina się pod górę pola moralnego, im wyższe jest jej "n". Jednocześnie tym bardziej kieruje (lub ześlizguje) się ona w dół tego pola, im więcej jej "wyodrebnionych symboli" jest także użyte na innych obecnie używanych w świecie flagach, lub są one symbolami wysoce kontrowersyjnymi dla niektórych grup społecznych (tak jak są symbole z obecnej flagi NZ).

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację punktów #N1 do #N1.7 z mojej strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm" (aktualizacja z dnia 20 czerwca 2015 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "pajak_na_prezydenta_2020.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "pajak_na_prezydenta_2020.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/pajak_na_prezydenta_2020.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/pajak_na_prezydenta_2020.htm
http://totalizm.com.pl/pajak_na_prezydenta_2020.htm
http://pajak.org.nz/pajak_na_prezydenta_2020.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami - w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony "pajak_na_prezydenta_2020.htm", nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "bitwa_o_milicz.htm" np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/pajak_na_prezydenta_2020.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/bitwa_o_milicz.htm - jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na "darmowych serwerach (adresach)" - sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga - pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #260). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

02:32, totalizm
Link
sobota, 20 czerwca 2015
#259_1E: Why even solar security lamps can be installed in a morally correct way, or immorally (po polsku poniżej)

Motto: "Light helps to do everything that is moral and appropriate, simultaneously light makes difficult doing what is immoral and wrong - therefore let us lit up everything that we can."

On 23rd April 2015, I went to my favourite store in NZ named "Warehouse" to check what new it began to offer to its customers in the meantime. Much to my delight I noticed that they have on sale various new products for solar energy, which already have batteries build-in, and thus which fulfil the condition of "moral correctness" imposed by moral criteria described in items #B5 and #F3 from the web page named "solar.htm" (addresses of which are provided at the end of this post). These products were various types of the "Motion Sensor Security Light" - i.e. solar security lamps suitable for outdoor use - see photos from "Fig. #N1" below. If these lamps are installed outside of the flat (or house) in such a manner that their light is directed at the front door to our flat (or house), then when at nights we come back to the flat or house, their motion sensitive sensor detects our arrival and switches on the light. The length of the shining of these lights can be adjusted on the lamp within the range from 8 seconds until 2 minutes. As a result, we do not have to fear that some villain is lurking in the darkness by the door of our flat, we do not have, for example, to unpack shopping from our car in the darkness, we do not need to climb the stairs of our flat in darkness and risk of falling and breaking bones, nor we need to search for the right key and the keyhole in the darkness. This is because for every movement of anything within the range of these lamps their light illuminates well: our exit from the car, our unpacking of shopping, our way to the front door, our climbing the stairs to the flat, as well as our opening the door - so that whatever we do before entering the flat we have it well-lit. In addition, because these lamps are powered by solar energy, we also must NOT be embarrassed how often and when we use them. Nor nothing urges us that to conserve the electricity we need, for example, switch them off for some nights (e.g. when we do NOT plan the night return to the flat), or for certain periods of time (e.g. when we go on holidays) - whereupon that, of course, we forget to turn them on when we needed them. Almost the only alternative that would replace the convenience and safety of such solar lights, would be if we systematically leave the normal lamps powered from the grid and located by the entry door to the flat lighted up before we went out of the house (or even lighted up all time) - which alternative, however, would be rather expensive because sometimes we exit from the flat in the morning to return back in the evening or at night.

Although similar lamps fitted with motion sensors, only that powered from the grid, also have been in sales for a long time, however, they have numerous disadvantages in comparison to solar lamps described here. For example, in spite that they are rather expensive, e.g. in New Zealand they cost from about $ 40 to about $ 120 (depending on the quality of manufacture and power of their light), at the time of purchase they do NOT have attached any cables nor switches - hence to install them one must also buy a whole range of additional components. When they work, they consume electricity for which one has then pay to the electricity supplier from the grid. Meanwhile, the motion sensor in all types of such lamps (regardless of whether these lamps are powered from the grid, or from the energy of sun), always lit them up when anything moves within the range of these sensors - including nocturnal cats, mice, rats, bats, burglars, wandering drunk people, saboteurs, hooligans, branches of nearby trees moved by the wind, laundry left overnight to dry, etc., etc. Therefore, if one leaves them turned on all the time, then at today's prices of grid electricity they are quite expensive in use. In addition, for me personally every switching on of such lamps, and every switching on of any device consuming electricity supplied from the grid, generates a kind of "moral hangover" that through my actions I contribute towards strengthening the role of immoral electrical cartel, that with its manipulations imposes on people the consumption of ecologically dirty and economically unjustly expensive electricity from the grid. If in turn normally such lamps are turned off, and one turns them on only when one knows with certainty that he or she is to return home late and is going to need their light, then typically one forgets to turn them on when one really needs them, and also at a time when they are turned off, they do NOT perform an important additional their role of "security lights" that are to deter criminals, hooligans and drunkards from our doors. Frankly speaking, in my flat just such a light sensitive to motion, but powered from the grid, is for a long time installed by the main entrance door. However, because of the drawbacks and consequences described above, I switched it on for use extremely rarely. As a result, in spite of having it, most of our evening returns to the flat occurred in the darkness.

After noting the availability in the shop of the "solar version" of these lamps sensitive to movements, of course, I immediately bought one of them for myself. From the instruction that came with these lamps appears that their installation is very easy. It is enough that these lamps and their solar panels are attached to something with the screws supplied with them. But as a researcher of methods of God's action I know perfectly well, that in the real life everything is governed by the moral phenomenon, which I call the "moral field" in item #C4.2 from another my web page named "morals.htm". This "moral field" causes, that the more beneficial something is to be for us in the long-term work, the more motivation, thoughts, effort and courage we need to put into this something to create it. In other words, the more steeply uphill in this "moral field" we climb in the creation of something new, the better for us it proves to be in a long-term action - as it is illustrated in "Fig. #I1" from my web page named "pajak_for_mp_2014.htm". It is because of such constant action of the "moral field", in item #B4, from my web page named "pajak_re_2017.htm" I also explained that virtually everything that we do can be implemented either "morally" or "immorally", although with different levels of "compliance" to moral criteria (while acting "morally"), or with different levels of "breaking" moral criteria (while acting "immorally"). Notice, that when we "comply" to moral criteria and act "morally", although with different levels of this morality - the angle of our climbing uphill in the "moral field" is to differ. In turn when we break moral criteria and act "immorally", and do this with different levels of our immorality – then we slide downhill in the "moral field" under different angles. It is because of such intelligent acting of this "moral field", that someone invented that there are so-called "Murphy's Laws", which by making use of "coincident-like events" and "accidents" in the short-term always prevent us from doing whatever is beneficial for us and whatever is moral. So if I "went the easy way" with the bought solar lamp, thus quickly and effortlessly attached it anywhere, then because of the action of this "moral field", after some time it would turn out that, for example, rain soaked it and make it fail, that it prevents us from using or from proper working of something else, that someone vandalise it - because it was too-easy to reach, etc. Therefore, before I installed this lamp, firstly I had to think carefully about "where" and "how" to mount it, that this mount "climbed as steeply as possible uphill in the moral field". Of course, according to the action of moral field, I chose such a place and method of mounting, which require the highest contribution of my motivations, thoughts, work and courage - that is, the mounting under the eaves of my flat. This is because from over there the lamp can be directed precisely at the area which I wanted it to lit up. Over there it was safe from vandalism - because vandals could not easily reach it. In turn the eaves of roof protect it from rain and partially also from wind.

... (This post needed to be cut in two parts because of the memory allocation to this blog, so it is continued below as post #259_2E) ...

02:30, totalizm
Link
#259_2E: Experiencing "fun" of morally correct installing of solar security lamps with motion sensors (po polsku poniżej)

... (continuation from the post #259_1E) ...

Because I just had in my garden an old plank, with the help of which I could install the lamp under the eaves of roof, soon after the purchase I installed it on the main (east) entrance door to my flat - as it is shown in "Fig. #N1b" from the web page named "solar.htm". Of course, this installing provided me with a lot of "fun" caused by a short-term action of "moral field". A part of this "fun" is described in (2015/4/27) from item #L2 of the web page named "solar.htm". This "fun" I had because the attaching of lamp under the eaves of roof over 3 meters above the ground make my hair standing on the head. I tried to decrease this "fun" while still working on the ground, by fixing the solar panel and the lamp to a long pine plank (which was firstly painted for this purpose), and only then I attached this plank to the structure of roof. However, still it was not easy to work alone near the roof distant around three meters from the concrete floor of the car port, when because of the need to turn the face upward, only with a difficulty one maintains a balance on top of a rickety A-shaped ladder only 1.80 meter high. After all, only to align a long plank into the required position it is required to use both hands, while one does NOT have a third hand to be able to catch and hold to something to prevent a fall-down. At the same time one needs to also attach with screws this long plank to two roof supports that are spaced apart by more than the range of one's hands.

My flat has two doors. The first one (main door), is directed to the east and located by the "car port" near the entrance from the street. In turn the second door is directed to the west, and it leads out from the flat into a small garden - i.e. this garden, the current appearance of near the door portion of which is shown above on "Fig. #G1", while how it looked right after the purchase of our flat in February 2012, reveals "Fig. #4" from my other web page named "p_c.htm"). Because of having these two entrance doors, two days later I bought a second identical solar lamp with the intention of installing it so that it would illuminate the west entrance from the garden. Prices of both lamps were $ 69 each - but I got on them 12.5% discount off the price - thus for each of them I paid $ 60.40 (see "Table #N1" from the web page named "solar.htm").

On packaging of these lamps it is written that they are suitable for outdoor use. Because immediately after the purchase of a second lamp I had not available yet a spare plank of the desired length of over 4 meters, so that with the help of it I could attach this lamp under the eaves of the roof over the west door to the garden, this second lamp I temporarily attached to the upper brackets of the miniature wooden pergola that a few months earlier I built for myself in the northern corner of our small garden. Over there already since the beginning this lamp could fulfil its function - only that by being directed horizontally it had a few fruit trees within the range of its motion sensor. Hence, strong winds shaking these trees lit it up repeatedly from time to time. Thus, before arrived the day with so rainless and so windless weather, that I could buy for myself the required long plank needed for mounting this lamp, and bring this plank on my shoulder to my flat from the shop distant by about 2 km without the need to struggle with wind, before I painted this plank for the protection from weather and the paint managed to dry out, and before I finished my waiting for a break in rains so that I could be able to mount the second lamp under the eaves of roof, it was already 6 May 2015. In the meantime, while illuminating the garden from the top of pergola, this lamp was exposed to rain for about 10 days. In spite that supposedly it was built for an outdoor use, when I unscrewed the lamp from brackets of pergola, a good glass of water poured from it. So if it remain there a little longer, probably it would fill up entirely with rainwater, and its electrical circuits and electronics would probably short-circuit and get destroyed. How, then, in such a situation, we can trust in present immoral times what Chinese (and in many cases also other manufacturers) write on the packaging of their products?

An illustration of the manner in which on 6th May 2015 I installed the second lamp over the western door to the garden, while on 10th May 2015 to the same plank I attached the third similar lamp that illuminates the northern side of our flat, presents the photo from "Fig. #N1c" of the web page named "solar.htm". Incidentally, during the final installation of this second lamp under the eaves of roof and above the door to the garden, I again had a lot of "fun" similar to that described in (2015/4/27) from item #L2 of the web page named "solar.htm". Again struggling myself with heavy 4.2-meter long plank and with the solar panel mounted to the end of it, I cut on something my other hand without even knowing when and how. Of course, such a cuts and wounds always worry me, because my flat is quite an old one - built back in the 1960s, so the structure of the roof of it is covered with a noticeable layer of dirt, chemical pollutants, and bacteria. No wonder, that this second cut on my other hand refused to heal and it started of mucking. This festering of wound disappeared and it began to heal only when I repeatedly soaked the entire hand along with that cut in the hot water in which previously I dissolved a few tablespoons of kitchen salt and I only cooled it down to the temperature when it was possible to put my hand into water without causing burns - for more information on the medicinal properties of normal salt solution see item #D2 on my web page named "healing.htm".

Immediately after I managed to attach to the roof-brackets the plank with the garden-side (second) lamp, a heavy rain and hurricane wind began to sprang up - both of which lasted uninterrupted for the next two days. The wind was so strong that at times it seemed that it breaks the roof off the flat. In the TV news, the flooding and destruction caused by this rain and gale winds were shown as another weather disaster that hit New Zealand - i.e. the disaster suitable for adding to the list of those disasters, which are described in items #I3 and #I3.1 from my web page named "petone.htm", because typically they spread destruction around the township in which I live, however, since this township is morally protected by the so-called "10 righteous", in Petone itself these disasters do not cause any noticeable damage. That gale wind and rain created for me an excellent opportunity to watch how the nature is testing the engineering quality and strength of my attachment of the lamp discussed here.

The motion sensors of lamps described here switch on these lamps whenever anything moves in front of them. Thus, in terms of usability, these lamps are therefore an equivalent of lamps burning at the front door to the flat practically the entire nights. However, since they are powered by a solar panel, their work does not cost me anything. So I calculated, that in terms of its value, their purchase costs are equivalent to the cost of use for a period of approximately one year of an ordinary lamp on electricity from the grid, continuously emitting light every subsequent night. So if these lamps persevere in working order for more than one year, then I can believe that their purchase was justified even economically (in addition to the justification that results from the increase of our safety, comfort and a sense of morally correct conduct). After a year I intend to inform the reader here how these lamps were doing and whether they actually worked properly for the duration of a whole year.

Lamps described here last ready for action during all nights and every day. After all, their light does not cost me anything. So I do NOT have remorse that by keeping them on and constantly working I contribute significantly to consolidating the role of the dirty to natural environment and unjustly expensive electricity from the grid, and thus that I actively support immoral electric monopolies and cartels. Thus, these lamps generate a sense of morally correct conduct, at the same time immensely improving the comfort, safety and cosiness of our evening and night leaves of the flat (e.g. to take out the trash, to hang the just washed laundry, or take something from the car), as well as our late returns home every several days. In fact, after installing these lamps for myself, now I often wonder how I managed to live and to use the flat for so long without having them.

When I used for a few days the safety lamps described herein, the positive difference that they have introduced into our lives so impressed me, that I decided that when the "Warehouse" will have another significant sell-off, then I buy for myself at least two more of such lamps. After all, these two lamps that I previously bought, I installed already in such a way, that they the most brightly lit up only both entrance doors to our flat. In turn our flat has three walls, around which leads a kind of pavement (the fourth wall facing south is adjacent to a flat of our neighbour - see "Fig. #N1c" from the web page named "solar.htm"). Thus, a large part of that pavement these two previously purchased lamps left unlit. To the "Warehouse" I went again on Saturday, May 9, 2015. Obviously God likes to make pleasant surprises, because to my surprise the shop’s last 3 lamps of the kind discussed here already were offered at a discounted price. Immediately I bought two of them. On the occasion of their purchase, I noted also that a number of other products for solar electricity was discounted. So I bought also a few more products for solar electricity (these listed in the "Table #N2" and "Table #N3" from the web page named "solar.htm"), while descriptions of their use I am providing in item #N2 and #N3 from the web page named "solar.htm".

The first one out of these two lamps purchased at the discounted price I installed the very next day after the purchase. I attached it to the opposite end of the same plank that previously was already holding the lamp illuminating the western door to our garden - see "c" in "Fig. #N1" from the web page named "solar.htm". Only that this already third consecutive outdoor lamp I directed in such a way, that it illuminated the sidewalk which runs along the northern wall of our flat, while leads from the street to our little garden. I fitted it in such a way, that the roof eaves protect it from the rain. After it was installed, these 3 lamps guarded over the safety of virtually all three walls our flat. Due to using three independently directed lamps, I also obtained the opportunity to cast their light precisely where the lighting was needed - which now creates a sense of increased comfort and safety. Indeed, it is shocking how many times almost virtually every night someone, or something, causes the lighting up of these lamps - result of which is that our lights are now teaching that someone, or something, to stop wander at nights near our flat.

The "moral field" make sure again that the installation of this third lamp also proved to be quite a "fun". This is because in order to save myself the hassle of unscrewing and later screwing again the long and heavy plank, I decided that this third lamp and solar panel I am attaching to the plank by garden, when this plank still remains attached to the structure of roof. This, however, meant screwing everything with a manual screwdriver at over three meters height, balancing on the top of my too-short A-shaped ladder. In addition, when the lamp retaining screws I had only half-screwed, a powerful storm started up and poured torrential rain. (Notice here, that these my problems and difficulties with installing the lamps are a "good omen" - after all they are compatible with short-term work of the "moral field" described in item #C4.2 from my web page named "morals.htm". As I have already explained this, the "moral field" works in such a way that everything that in the long-term work of "moral field" proves to be for us good, necessary and appropriate, in the short-term work of "moral field" must be difficult, cumbersome, and requiring sizeable contribution of our motivation, thoughts, work and courage. Therefore, describing these problems here I am NOT complaining that they existed, but only I am scientifically reporting them here so that the reader also began to be aware that when they occur in his life during the implementation of any intention, then he or she should also accept them as a "good omen" that the intention is morally correct, and thus that in the long-term work its implementation is to bring various benefits.) The arrival of stormy winds and rain caused that I had to abandon the further attaching of the lamp and flee to the flat. This particular storm raged throughout the entire next week, until Saturday, 16th May 2015. It was the strongest that I remember for several decades. In fact, it caused flooding and tore the roofs of many houses in all the surrounding towns, while the nearby capital city of Wellington (for which my township Petone is a suburb) was by it completely cut off from the rest of the country and the world - i.e. all the highways and train tracks leading to Wellington were torn by avalanches of mud and stones, or washed out by water. Railways and buses have stopped working, and also cars in many places could NOT pass. Although in Wellington there is a "headquarter" of special (well paid and expensively equipped) organization which supposed to defend the population against the consequences of natural disasters, similarly like during all previous disasters, also this time that "headquarter" was totally "surprised" by what had happened - and this in spite of the fact described in items #C2 and #C4 from my web page named "petone.htm", that we all know very well that both, Wellington, as well as my township Petone, in the event of any disaster still pose for the residents kinds of "rat traps". A couple of the nearby towns were even damaged by tornadoes that accompanied the storm. As a result, life in Wellington and in the surrounding areas temporarily stopped because employees did not have ways to come to work, while schools, shops and some institutions had to be closed. To readers interested in learning about consequences of this cataclysm I would recommend having a look at [#N1] the issue of New Zealand newspaper The Dominion Post Weekend dated on Saturday, May 16, 2015. This is because it contains a series of illustrated articles on that particular storm, for example: on page A2 there is an article [1#N1] entitled "The velocity of the water was just so immense" (in which, among others, is stated that in the suburb of Wellington called Tawa, on 14th May 2015 as much as 120 mm of rain fell in just 12 hours); on page A8 there is an article [2#N1] entitled "Come hell and high water as floods plagued the region" (which describes also other historical disasters affecting the Wellington region - the largest of these occurred in 1976, when in Wellington 153 mm of rain fell within 24 hours); or on page C4 the article [3#N1] entitled "Deluge exposés region's week spots" (in which the flood was called the "deluge" and describes the main damages that it caused - including stopping the movement of all trains, blocking roads and forcing commuters in Wellington to stay for a night in the city because they had no ways to return to their homes). On the occasion of reading those articles, on page C6 in the abovementioned newspaper I also came across an article [4#N1] entitled "Trustpower profits jump 20 per cent", in which described is a new way to which resorts one of the companies from electricity supply cartel (broadly described in items #B5 and #F3 of the web page named "solar.htm") - which a new way raised by about 20% the profits of that company and increased the dependence of customers from its services, while which boils down to binding together the sales of grid electricity with sales of internet access (notice that in past, for just a similar binding together the sale of Windows with the sale of Internet Explorer, the American company Microsoft landed in an expensive court case). Other newspapers also describe that cataclysm. For example, on page A1 of the newspaper The New Zealand Herald, issue dated on Friday, May 15, 2015, was contained an article [5#N1] entitled "Tornadoes fury" - which documented (amongst others photographically) the destruction caused by one amongst the tornadoes associated with this storm. Towards the township of Petone God kept His promise from the Bible (i.e. the promise stating that the cataclysm sent by God will NOT destroy the human settlement, the destruction of which would also harm of at least "10 righteous" people who live in this settlement, or close to it - which promise of God is described in more details in items #I1 and #G1 from my web page named "quake.htm", in item #I3 from my web page named "day26.htm", or in "part #I" of my separate web page named "petone.htm"). Although a few streets of Petone sometimes resembled a shallow streams, this township has NOT experienced noticeable damage from that storm - although it was in Petone that water and storm swept away in depths a car of the newcomer from the nearby Wellington and drowned the driver - for details see the article [6#N1] entitled "Adventurer is swept to his death", from page A1 of the abovementioned newspaper [#N1]. The first short break in the rain and the wind appeared only on Friday, 15 May 2015. So I used it immediately to tighten the screws holding the third lamp and to turn on this third lamp to work.

The last (fourth) safety lamp I installed on 17th May 2015. It was the first day after the passage of the storm, when the wind almost stopped, the rain completely ceased, and sometimes even sun showed up. This lamp I so directed that it illuminated the area located further away from the main (east) entrance door of the "car port", as well as the off-street entrance to that car port. After all, the first of these lamps, which is directed at the main (eastern) entrance door, do NOT illuminate that area well enough. Although the old plank used for the installing of the first lamp is NOT sufficient quality to hold two lamps (especially in the climate of "windy Wellington", where almost constantly blow strong winds), still this fourth lamp I decided to attach also to this plank - see "Fig. #N1d" from the web page named "solar.htm". This is because for the purchase of a better plank I no longer wanted to await. After all, such purchase would mean that I need to await until the wind completely ceases - so that I would be able to bring the purchased plank to the flat on my shoulder without having to struggle with the wind tossing around this plank, and in addition this would also mean the painting of plank and waiting until the paint is dry, and the need for laborious dismantling of the first plank and the first lamp. So I decided that I rather attach the next lamp to the same old plank, after which I reinforce the plank with some stiffening bracket. The installing of this last lamp went over almost without problems, because during the installing of three previous ones I finally learned how to do it the best and easiest way. Now I almost could start my own company for the installing of such lamps. For example, the hardest part of the installing proved to be screwing into the planks four screws that secure the flange of leg which holds the solar panel - while at the same time one balances on the top of too short ladder, and when the screwdriver cannot be pushed too hard in one direction, because such pushing could break the plank. The problem is that these four screws are in fact too close together, while the wide solar panel attached permanently to this flange causes that there is no room to hold the screwdriver with a full hand. As a result, one needs to hold the screwdriver in tips of fingers, while in one turn it can be turned only by a small angle of about 45 degrees, simultaneously at too low pressure the screwdriver slides on the screw head, while if it is pressed harder, then in order to NOT break the plank one at the same time needs to lift this plank with other hand with the same force - all while balancing on the top of a ladder more than 3 meters from the cemented floor. During installing this last, fourth lamp I dropped onto the idea that in order to facilitate my acrobatic fixing the panel, I can firstly cut from cardboard a kind of template imitating the shape of the flange of the panel's leg, whereupon I mark on the template where exactly are these four holes for the screws. On the other hand, after making this template I can firstly drill in the plank four holes of the diameter of screws' core, which later cause that the actual using the screwdriver is much easier, since it does not require the full power and full pressure on screwdriver. (These holes could NOT be drilled without a template, because the size of solar panel prevented access of the drill to flange on the panel's leg.) In total, the fixing of last panel was much easier than the previous ones, i.e. even than those panels which I fixed still on the ground, and it also was done the most correctly and most professionally.

From numerous obstacles, problems and "funs" which in short-term I experienced while installing solar safety lamps described herein, I can conclude that in the long-term work of "moral field" these lamps will prove to be extremely beneficial for some reasons so-far unknown to me - the mechanism of work of which is explained in item #C4.2 from my other web page named "morals.htm". Because so drastic work of moral mechanisms practically means that these lamps are to have a crucial significance for some so-far unknown to me vital matters, I am willing to bet here that the matter of these lamps will have a sequel - descriptions of which, I hope, someday I will have the opportunity to share here with the reader.

* * *

The above post is an adaptation of item #N1 from my web page (in the English language) named "solar.htm" (updated on 10 June 2015, or later). Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post - after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, texts are printed in colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page "solar.htm" can be viewed, amongst others, through addresses:
http://www.geocities.ws/immortality/solar.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/solar.htm
http://artefact.uhostall.com/solar.htm
http://telekinesis.esy.es/solar.htm
http://bobola.net78.net/solar.htm
http://totalizm.com.pl/solar.htm (out of order from 15 to 30 June 2015)
http://tornado.fav.cc/solar.htm
http://pajak.org.nz/solar.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic web pages - including web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name "solar.htm" is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named "petone.htm" e.g. from the totaliztic web site with the address http://energia.sl.pl/solar.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://energia.sl.pl/petone.htm .

The above manner (*) for viewing the totaliztic web page that is sought by the reader, is especially useful, because the majority of my web pages is published on "free hosting addresses" - some amongst which have this habit that typically they delete my web pages just after one year. Thus, if the reader wishes to find any such my web page to which I refer in my older posts from this blog, and therefore which page in the meantime was deleted from free hosting addresses, then it is enough to visit the newest post on this blog - under which I am providing the list of most recent and thus currently the most valid addresses that contain all my web pages. Then in any amongst these most current addresses the reader can find the web page which he or she is seeking, just by using its name for modifying that address accordingly to the method (*) described above (which method allows to run any totaliztic web page chosen by the reader).

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my "scientific hobby" with "a priori" approach of the new "totaliztic science", including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #259E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new "totaliztic science" and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html/

With the totaliztic salute,
Jan Pajak

P.S. If the reader of this post is somehow linked to New Zealand (e.g. is a citizen of New Zealand), then he or she could be interested in having a look at 3 proposals of new designs for the national flag of New Zealand, which I just submitted to NZ government. These designs are illustrated and described in items #N1.1 to #N1.3 from my web pages available at the addresses:
http://pajak.org.nz/pajak_re_2017.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/pajak_re_2017.htm

02:26, totalizm
Link
poniedziałek, 01 czerwca 2015
259_1: Dlaczego nawet słoneczne lampy bezpieczeństwa można instalować w sposób moralnie poprawny lub niemoralny

Motto: "Światło pomaga czynić wszystko co moralne i właściwe, oraz przeszkadza w czynieniu tego co niemoralne i niewłaściwe – otaczajmy więc światłem co tylko możemy."

W dniu 23 kwietnia 2015 roku wybrałem się do mojego ulubionego sklepu w NZ o nazwie "Warehouse" aby sprawdzić co nowego w międzyczasie zaczęli oferować swoim klientom. Ku swojej radości odnotowałem, że mają na sprzedaż nowe produkty na energię słoneczną, jakie mają wbudowane w siebie akumulatorki, a stąd jakie spełniają wymóg "moralnej poprawności" wynikający z kryteriów opisanych w punktach #B5 i #F3 mojej strony o nazwie "solar_pl.htm" (adresy której to strony przytoczone są na końcu tego wpisu). Były nimi różne rodzaje "czułych na ruch słonecznych lamp bezpieczeństwa" - nadających się do użytku pozamieszkaniowego (po angielsku owe lampy są zwane "Motion Sensor Security Light" - solar lamps suitable for outdoor use) - patrz zdjęcia z "Fot. #N1" owej strony o nazwie "solar_pl.htm". Jeśli lampy te zainstaluje się na zewnątrz mieszkania (lub domu) w taki sposób, aby ich światło kierowane było na drzwi wejściowe do tego mieszkania (lub domu), wówczas kiedy w nocy wraca się do mieszkania czy domu, ich wrażliwy na ruch czujnik wykrywa nasze nadejście i uruchamia światło. Długość świecenia się owego światła daje się też na lampie ustawiać w zakresie od 8 sekund aż do 2 minut. W rezultacie, NIE musimy się bać, że np. jakiś złoczyńca czai się w ciemności przy drzwiach naszego mieszkania, NIE musimy po ciemku np. odpakowywać zakupów ze samochodu, NIE musimy po ciemku wspinać się po schodkach do naszego mieszkania ryzykując upadek i złamanie kości, ani NIE musimy po ciemku szukać właściwego klucza i dziurki do klucza. Na każde bowiem nasze poruszenie się w zasięgu czujnika owych lamp, ich światło się zapala i dobrze oświetla: nasze wychodzenie z samochodu, odpakowywanie zakupów, naszą drogę do drzwi wejściowych, nasze wchodzenie po schodkach do mieszkania, oraz nasze otwieranie drzwi wejściowych - tak że cokolwiek zmuszeni jesteśmy uczynić przed wejściem do mieszkania, mamy to dobrze oświetlone. Na dodatek, ponieważ lampy te zasilane są energią słoneczną, NIE musimy też się krępować jak często i kiedy je używamy. Nic też nas NIE nakłania, aby dla zaoszczędzania na wypalanej elektryczności, np. wyłączać je na niektóre noce (np. kiedy NIE planujemy nocnego powrotu), lub na niektóre okresy czasu (np. kiedy wyjeżdżamy na wakacje) - poczym aby, oczywiście, zapomnieć je włączyć kiedy będziemy je potrzebowali. Niemal więc jedyną alternatywą jaka zastępowałaby wygodę i bezpieczeństwo takich lamp słonecznych, byłoby gdybyśmy np. systematycznie pozostawiali przy drzwiach wejściowych do mieszkania zapalane przed wyjściem z domu (lub nawet palące się przez cały czas) normalne lampy zasilane z sieci - co jednak byłoby dla nas dosyć kosztowne, bowiem czasami wychodzimy rano aby wrócić do mieszkania lub domu dopiero późnym wieczorem lub nocą.

Wprawdzie podobne lampy zaopatrzone w czujniki ruchu, tyle że zasilane z sieci, też są już od dawna w sprzedaży, jednak mają one rozliczne wady w porównaniu do opisywanych tu lamp słonecznych. Przykładowo, na przekór iż są raczej drogie, np. w Nowej Zelandii kosztują one od około $ 40 do około $ 120 (zależnie od jakości wykonania i mocy ich światła), w chwili zakupu NIE mają one załączonych ani kabli, ani przełączników - stąd aby je zainstalować trzeba dodatkowo zakupić aż cały szereg dalszych elementów. Kiedy się zapalą, zużywają one elektryczność za jaką trzeba potem zapłacić dostawcy elektryczności z sieci. Tymczasem wrażliwy na ruch czujnik wszelkich tego typu lamp (bez względu na to czy lampy te są zasilane z sieci, czy też z energii słońca), zawsze zapala je kiedy cokolwiek się poruszy w jego zasięgu - włącznie z nocnymi kotami, myszami, szczurami, nietoperzami, włamywaczami, błądzącymi pijakami, sabotażystami, huliganami, gałęziami pobliskich drzew poruszanych przez wiatr, pozostawionym na noc praniem do wysuszenia, itd., itp. Stąd jeśli pozostawi się je włączone przez cały czas, wówczas przy dzisiejszych cenach za energię z sieci są one dosyć kosztowne w użyciu. Ponadto, u mnie osobiście każde włączenie takich lamp, a także każde włączenie dowolnego odbiornika elektryczności zasilanego z sieci, wywołuje rodzaj "moralnego kaca", że swymi działaniami przyczyniam się do umacniania roli niemoralnego kartelu elektrycznego, który swymi manipulacjami wmusza w ludzi konsumowanie ekologicznie brudnej zaś ekonomicznie nieuzasadnienie drogiej elektryczności z sieci. Jeśli zaś normalnie ma się je wyłączone, a włącza się je tylko kiedy wiemy z całą pewnością, że wrócimy późno do domu i będziemy potrzebowali ich światło, wówczas typowo zapominamy je włączyć kiedy naprawdę je potrzebujemy, a ponadto w czasie kiedy pozostają one wyłączone, NIE pełnią już swej dodatkowej istotnej roli "świateł bezpieczeństwa" odstraszających przestępców, huliganów i pijaków od naszych drzwi. Szczerze mówiąc, w moim mieszkaniu taka właśnie lampa czuła na ruch, jednak zasilana z sieci, już od długiego czasu jest zainstalowana przy głównych drzwiach wejściowych. Jednak z powodu opisanych powyżej jej wad i następstw włączałem ją do użycia ogromnie rzadko. W rezultacie, na przekór jej posiadania, większość naszych wieczornych powrotów do mieszkania następowała po ciemku.

Po odnotowaniu dostępności w sklepie "słonecznej wersji" tych lamp czułych na ruch, oczywiście natychmiast sobie jedną z nich kupiłem. Z instrukcji dołączonych do tych lamp wynika, że ich instalowanie jest bardzo łatwe. Wystarczy bowiem aby owe lampy oraz ich panele słoneczne przykręcić do czegoś załączonymi z nimi wkrętami. Jako jednak badacz metod działania Boga wiem już doskonale, że w rzeczywistym życiu wszystkim rządzi zjawisko moralne, które w punkcie #C4.2 innej mojej strony "morals_pl.htm" nazywam "polem moranym". Pole to powoduje, że im bardziej korzystne coś ma być dla nas w swym długoterminowym działaniu, tym więcej motywacji, przemyśleń, pracy i odwagi trzeba włożyć aby to coś wytworzyć. Innymi słowy, im bardziej stromo pod górę owego "pola moralnego" wspinamy się w tworzeniu czegoś nowego, tym korzystniejsze dla nas okaże się to w długoterminowym działaniu - tak ilustruje to "Rys. #I1" z mojej strony o nazwie "pajak_do_sejmu_2014.htm". To właśnie z powodu nieustannego działania owego "pola moralnego", w punkcie #B4 swej strony "pajak_na_prezydenta_2020.htm" wyjaśniam też, że praktycznie wszystko co czynimy daje się urzeczywistnić zarówno z różnymi poziomami spełniania kryteriów moralnych (tj. "moralnie" chociaż z różnymi poziomami owej moralności - czyli nachylenia naszego wspinania się pod górę "pola moralnego"), jak i z różnymi poziomami łamania kryteriów moralnych (tj. "niemoralnie" oraz z różnymi poziomami owej niemoralności spowodowanej naszym ześlizgiwaniem się w dół "pola moralnego" pod odmiennymi kątami). To także z powodu inteligentnego działania owego "pola moralnego" ktoś wymyślił, iż istnieją tzw. "prawa Murphy'ego", które bazując na "przypadkach" i "wypadkach" krótkoterminowo zawsze utrudniają nam czynienie tego co jest korzystne i co jest moralne. Gdybym więc z zakupioną lampą słoneczną "poszedł na łatwiznę" i szybko oraz bezwysiłkowo ją gdzieś przykręcił, wówczas z powodu działania owego "pola moralnego" już za jakiś czas by się okazało, że np. deszcz ją zamoczył, że przeszkadza nam w użyciu lub działaniu czegoś innego, że ktoś mi ją zwandalizował - bo była zbyt łatwa do dosięgnięcia, itp. Dlatego zanim zamontowałem swą lampę, najpierw musiałem dokładnie przemyśleć gdzie i jak ją zamontuję, aby owo zamontowanie "wspinało się możliwie najstromiej pod górę pola moralnego". Oczywiście, zgodnie z działaniem owego pola moralnego wybrałem takie miejsce i sposób zamontowania, jakie wymagały najwyższego wkładu motywacji, przemyśleń, pracy i odwagi - czyli pod okapem dachu swego mieszkania. Stamtąd bowiem lampę można było precyzyjnie skierować w miejsce gdzie chciałem mieć jej światło. Tam też była bezpieczna przed wandalami - bowiem ci NIE mogą jej łatwo dosięgnąć. Z kolei okap dachu chroni ją przed deszczem, a częściowo i wiatrem.

... (Ten post NIE zmieścił się w jednym wpisie, stąd jest on kontynuowany poniżej jako #259_2) ...

08:41, totalizm
Link
#259_2: Dlaczego warto doświadczyć "uciech" moralnie poprawnego instalowania słonecznych lamp bezpieczeństwa z czujnikiem ruchu
... (kontynuacja wpisu #259_1) ...

Ponieważ miałem właśnie w ogródku starą deskę z pomocą jakiej mogłem lampę tę zainstalować pod okapem dachu, wkrótce potem zainstalowałem ją przy głównych (wschodnich) drzwiach wejściowych do swego mieszkania - tak jak pokazuje to "Fot. #N1b" ze strony "solar_pl.htm". Oczywiście, instalowanie to dostarczyło mi najróżniejszych "uciech" spowodowanych właśnie krótkoterminowym działaniem "pola moralnego". Część z tych "uciech" opisałem już w (2015/4/27) z punktu #L2 owej strony o nazwie "solar_pl.htm". Chociaż bowiem dla ułatwienia sobie zadania panel słoneczną oraz lampę najpierw jeszcze na ziemi przykręciłem do długiej deski sosnowej, którą najpierw w tym celu pomalowałem, zaś do struktury dachu przykręcałem już potem jedynie ową deskę, jednak ciągle to przykręcanie jeżyło mi włosy na głowie. Nie jest bowiem łatwo pracować samemu przy dachu oddalonym o ponad trzy metry od wybetonowanej podłogi "wiaty", kiedy z powodu konieczności zwrócenia się twarzą ku górze tylko z trudnością utrzymuje się równowagę na czubku A-kształtnej chwiejnej drabiny jedynie 1.80 metra wysokiej. Wszakże tylko dla ustawienia długiej deski w wymaganej pozycji wymagane jest wówczas użycie aż obu rąk i NIE posiada się już trzeciej ręki aby czegoś móc jeszcze się złapać i przytrzymywać przed upadkiem. Jednocześnie trzeba też przykręcać ową długą deskę do dwóch wsporników dachu jakie są od siebie oddalone o więcej niż zasięg naszych rąk.

Moje mieszkanie ma aż dwoje drzwi wejściowych. Pierwsze, główne drzwi skierowane są na wschód i zlokalizowane przy "wiata" na samochód koło wjazdu od ulicy. Drugie zaś drzwi skierowane są na zachód, a prowadzą z mieszkania do małego ogródka przymieszkaniowego - tj. tego ogródka, obecny wygląd przed-drzwiowego fragmentu jakiego pokazany jest na "Fot. #G1" ze strony "solar_pl.htm", zaś jakiego wygląd zaraz po zakupie naszego mieszkania w lutym 2012 roku uwidacznia "Fig. #4" z mojej odmiennej strony o nazwie "p_c.htm"). Z uwagi więc na posiadanie aż dwoje owych drzwi wejściowych, w dwa dni później kupiłem sobie drugą identyczną lampę z zamiarem zainstalowania jej tak aby oświetlała też zachodnie wejście od ogródka. Ceny obu tych lamp wynosiły $69 każda - jednak ja uzyskałem na nie 12.5% zniżki ceny - za każdą z nich zapłaciłem więc $60.40 (patrz "Tabela #N1" na stronie "solar_pl.htm").

Na opakowanich tych lamp jest napisane, że nadają się do pozamieszkaniowego użytku - tj. do użytku na wolnym powietrzu. Ponieważ więc natychmiast po zakupie drugiej lampy NIE miałem jeszcze zbędnej deski o wymaganej długości aż ponad 4 metrów, aby z jej pomocą przymocować ową lampę pod okapem dachu nad zachodnimi drzwiami do ogródka, tymczasowo lampę tę przykręciłem do górnych wsporników miniaturowej drewnianej pergoli jaką kilka miesięcy wcześniej zbudowałem sobie w północnym kącie swego małego ogródka. Tam już od początku lampa ta mogła wypełniać swoją funkcję - tyle że będąc skierowaną poziomo miała aż kilka drzewek owocowych w zasięgu swojego czujnika ruchu. Stąd wiatr trzęsący owymi drzewkami powtarzalnie ją zapalał co jakiś czas. Zanim też nadszedł dzień na tyle bezdeszczowej i bezwietrznej pogody, że mogłem zakupić sobie i przynieść na swym ramieniu z odległego o około 2 km sklepu aż do domu, wymaganie długą deskę potrzebną mi do jej zamontowania, zanim pomalowałem tę deskę dla ochrony przed niepogodą, a farba zdołała wyschnąć, oraz zanim doczekałem się przerwy w deszczach aby móc tę drugą lampę zamontować pod okapem dachu, był już 6 maja 2015 roku. W międzyczasie oświetlając ogródek z wierzchołka mojej pergoli lampa ta była więc wystawiona na działanie deszczu przez około 10 dni. Na przekór też, że jakoby miała być zbudowana i dla użytku na wolnym powietrzu, kiedy ją odkręciłem od wsporników pergoli wylał się z niej spory kieliszek wody. Gdyby więc postała tam nieco dłużej, zapewne cała wypełniłaby się wodą deszczową, zaś jej obwody elektryczne i elektronika prawdopodobnie poulegałyby pozwieraniu i zniszczeniu. Jakże więc w takiej sytuacji ufać temu co dzisiejszych niemoralnych czasach Chińczycy (a w wielu przypadkach także i inni producenci) wypisują na opakowaniach swoich produktów?

Ilustrację sposobu, na jaki w dniu 6 maja 2015 roku zainstalowałem tę drugą lampę ponad zachodnimi drzwiami do ogródka, zaś 10 maja 2015 roku na tej samej desce zainstalowałem też trzecią podobną lampę oświetlającą północną ścianę naszego mieszkania, pokazuje fotografia z "Fot. #N1c" na stronie "solar_pl.htm". Notabene, podczas końcowego instalowania owej drugiej lampy pod okapem dachu i nad drzwiami do ogródka, ponownie miałem sporo "uciechy" podobnej do tej opisanej w (2015/4/27) z punktu #L2 owej strony o nazwie "solar_pl.htm". Ponownie też zmagając się samemu z ciężką 4.2 metrową deską i zamontowanym na jej końcu panelem słonecznym zaciąłem sobie o coś drugą dłoń NIE wiedząc nawet kiedy i w jaki sposób. Oczywiście, takie zacięcia zawsze mnie martwią, bowiem moje mieszkanie jest dosyć stare - zbudowane jeszcze w latach 1960-tych, struktura jego dachu pokryta jest więc sporą warstwą brudu, chemicznych zanieczyszczeń powietrza, oraz bakterii. Nic dziwnego, że to drugie zacięcie NIE chciało się goić i zaczęło mi się paprać. Jątrzenie to zaniknęło i rana zaczęła mi się goić dopiero kiedy kilkakrotnie wymoczyłem całą dłoń wraz z ową raną w nadal gorącej wodzie w jakiej uprzednio rozpuściłem parę łyżek soli kuchennej i jedynie ją wychłodziłem do temperatury kiedy dawało się włożyć w nią dłoń bez spowodowania poparzeń - po więcej informacji o leczniczych własnościach roztworu zwykłej soli kuchennej patrz punkt #D2 na mojej stronie "healing_pl.htm".

Natychmiast też po tym jak zdołałem przymocować do wsporników dachu deskę z ogrodową (drugą) lampą, rozpoczął się ulewny deszcz i zerwał się huraganowy wiatr - oboje z których trwały nieprzerwanie przez następne dwa dni. Wiatr był aż tak silny, że chwilami wydawało się iż zerwie on dach mieszkania. W dziennikach telewizyjnych powodzie i zniszczenia spowodowane przez ów deszcz i wichurę pokazywano jako kolejną klęskę pogodową jaka nawiedziła Nową Zelandię - tj. klęskę nadającą się do dodania do wykazu owych kataklizmów, które opisuję w punktach #I3 i #I3.1 swej strony o nazwie "petone_pl.htm", ponieważ typowo szerzą one zniszczenia wokoło miasteczka w jakim ja mieszkam, jednak z powodu moralnej ochrony przez tzw. "10 sprawiedliwych" jaką moje miasteczko Petone doświadcza, w samym tym miasteczku NIE wyrządzają one praktycznie żadnej odnotowalnej szkody. Owa wichura i deszcz stworzyły mi więc doskonałą okazję aby obserwować jak natura testuje inżynierską jakość i wytrzymałość mojego zamocowania omawianej lampy.

Czujniki opisywanych tu lamp zapalają je też zawsze kiedy cokolwiek poruszy się w polu ich widzenia. W sensie użyteczności są one więc odpowiednikiem lamp palących się przy drzwiach wejściowych do mieszkania praktycznie przez całe noce. Ponieważ jednak są one zasilane z panelu słonecznego, ich działanie nic mnie NIE kosztuje. Wyliczyłem więc, że pod względem swej wartości koszta ich zakupu są odpowiednikiem kosztów używania przez okres około jednego roku zwykłej lampy na elektryczność z sieci świecącej się nieprzerwanie każdej kolejnej nocy. Jeśli więc lampy te wytrwają w stanie używalności dłużej niż przez jeden rok, wówczas mogę uważać, że ich zakup był uzasadniony nawet ekonomicznie (na dodatek do uzasadnienia wynikającego z powiększania przez nie naszego bezpieczeństwa, komfortu i poczucia moralnie właściwego postępowania). Za rok poinformuję więc tutaj czytelnika jak się spisywały i czy faktycznie pracowały poprawnie aż przez cały rok.

Opisywane tu lampy trwają w gotowości do działania przez całą noc i każdego dnia. Wszakże ich światło nic mnie NIE kosztuje. NIE mam więc wyrzutów sumienia, iż utrzymując je włączone i nieustannie działające przyczyniam się znacząco do utwierdzania roli brudnej dla naturalnego środowiska oraz nieuzasadnienie drogiej elektryczności z sieci, a stąd że aktywnie popieram niemoralne monopole i kartele elektryczne. Lampy te generują więc poczucie moralnie właściwego postępowania, jednocześnie niewypowiedzianie poprawiając komfort, bezpieczeństwo i nieskrępowanie naszych wieczornych i nocnych wyjść z mieszkania (np. aby wynieść śmieci, powiesić coś właśnie wypranego, czy zabrać coś ze samochodu), a także naszych co-kilkudniowych późnych powrotów do domu. Faktycznie to po zainstalowaniu sobie owych lamp często teraz mnie zastanawia, jak zdołałem przez tak długo mieszkać i użytkować mieszkanie bez ich posiadania.

Kiedy przez parę dni poużywałem opisywane tu lampy bezpieczeństwa, pozytywna różnica jaką wprowadziły one do naszego życia aż tak mi zaimponowała, że postanowiłem sobie iż kiedy "Warehouse" będzie miał następną znaczącą przecenę, wówczas kupię sobie co najmniej dwie dalsze z nich. Wszakże dwie które uprzednio kupiłem, zamontowałem już w taki sposób, aby jedynie jak najjaśniej oświetlały oba wejścia do naszego mieszkania. Nasze zaś mieszkanie ma aż trzy ściany, naokoło których wiedzie rodzaj chodnika (czwartą ścianą skierowaną na południe przylega ono do mieszkania sąsiada - patrz "Fot. #N1c"). Sporą część więc z owego chodnika dwie uprzednie lampy pozostawiały nieoświetloną. Do "Warehouse" wybrałem się ponownie w sobotę, dnia 9 maja 2015 roku. Bóg widać lubi sprawiać miłe niespodzianki, bowiem ku mojemu zaskoczeniu 3 ostatnie omawiane lampy już wówczas były oferowane po obniżonej cenie. Natychmiast kupiłem jeszcze dwie z nich. Przy okazji ich zakupu odnotowałem, że także szereg innych wyrobów na słoneczną elektryczność został przeceniony. Kupiłem więc też kilka dalszych produktów na słoneczną elektryczność (tych pozestawianych w "Tabeli #N2" i w "Tabeli #N3" ze strony "solar_pl.htm"), zaś opisy ich użycia przytaczam w punktach #N2 i #N3 owej strony o nazwie "solar_pl.htm".

Pierwszą lampę z owych dwóch zakupionych w przecenie zainstalowałem już następnego dnia po jej zakupie. Przykręciłem ją do przeciwstawnego końca tej samej deski do której uprzednio przykręcona już była lampa oświetlająca zachodnie drzwi ogrodowe - patrz część "c" na "Fot. #N1" ze strony "solar_pl.htm". Tyle, że tę już trzecią z kolei przy-mieszkaniową lampę skierowałem w taki sposób aby oświetlała ona chodniczek jaki biegnie wzdłuż północnej ściany naszego mieszkania, a prowadzi z ulicy do naszego małego ogródka. Zamocowałem ją też w taki sposób aby okap dachu chronił ją przed deszczem. Po jej zainstalowaniu owe 3 lampy czuwały więc nad bezpieczeństwem praktycznie wszystkich trzech ścian naszgo mieszkania. Dzięki użyciu aż trzech niezależnie ukierunkowywanych lamp uzyskałem też możność rzucania ich światła precyzyjnie tam gdzie oświetlenie było potrzebne - co stwarza teraz poczucie podwyższonego komfortu i bezpieczeństwa. Szokuje bowiem, ile razy niemal praktycznie każdej nocy ktoś, lub coś, powoduje zapalanie się tych lamp - czego skutkiem jest, że nasze światła uczą obecnie tego kogoś, czy coś, aby przestał błąkać się nocami w pobliżu naszego mieszkania.

"Pole moralne" zadbało ponownie iż instalowanie owej trzeciej lampy też okazało się sporą "uciechą". Aby bowiem zaoszczędzić sobie kłopotów z odkręcaniem i potem ponownym przykręcaniem długiej i ciężkiej deski, postanowiłem że lampę i panel słoneczną przykręcę do owej deski przy-ogrodowej, kiedy deska nadal pozostaje umocowana do struktury dachu. To jednak oznaczało przykręcanie wszystkiego ręcznym śrubokrętem na ponad trzymetrowej wysokości, balansując na czubku mojej zbyt krótkiej A-kształtnej drabiny. Na dodatek, kiedy wkręty utrzymujące lampę miałem jedynie w połowie wkręcone, zerwała się potężna wichura i lunął ulewny deszcz. (Odnotuj tu, że owe moje problemy i trudności z zainstalowaniem lamp są "dobrym omenem" - wszakże są one zgodne z krótkoterminowym działaniem "pola moralnego" opisanym w punkcie #C4.2 strony "morals_pl.htm". Jak zaś to już wyjaśniałem, "pole moralne" działa w taki sposób, że wszystko co w długoterminowym działaniu okaże się być dla nas korzystne, potrzebne i właściwe, w krótkoterminowym działaniu "pola moralnego" musi być trudne, uciążliwe oraz wymagające sporego wkładu naszej motywacji, przemyśleń, pracy i odwagi. Dlatego opisując owe problemy ja wcale się tu NIE skarżę, iż one zaistniały, a jedynie naukowo je tu raportuję, tak aby czytelnik też zaczął być świadomy, że kiedy wystąpią one u niego podczas realizowania jakiegoś zamiaru, wówczas też powinien przyjmować je jako "dobry omen" iż zamiar ten jest moralnie poprawny, a stąd że w długoterminowym działaniu jego urzeczywistnienie będzie mu potem przynosiło najróżniejsze korzyści.) Nadejście sztormowej wichury i deszczu spowodowało więc, że musiałem porzucić dalsze przykręcanie lampy i uciekać do mieszkania. Sztorm ten szalał przez cały następny tydzień, aż do soboty, 16 maja 2015 roku. Był on najsilniejszym jaki pamiętam od kilkudzięsięciu lat. Faktycznie to spowodował powodzie i pozrywał dachy wielu domów we wszystkich okolicznych miejscowościach, zaś pobliska stolica Wellington (dla której moje miasteczko Petone jest przedmieściem) została przez niego całkowicie odcięta od reszty kraju i świata - tj. wszystkie szosy i tory kolejowe wiodące do Wellington zostały pozawalane lawinami błota i kamieni lub podmyte przez wodę. Koleje i autobusy przestały działać, a samochodami też w wielu miejscach NIE dało się przejechać. Chociaż też w Wellington znajduje się "sztab główny" specjalnej (dobrze opłacanej i kosztownie wyposażonej) organizacji mającej jakoby bronić ludność przed następstwami kataklizmów, podobnie jak podczas wszystkich poprzednich kataklizmów i tym razem ów "sztab główny" został kompletnie "zaskoczony" tym co się stało - i to na przekór faktu opisanego w punktach #C2 i #C4 mojej strony o nazwie "petone_pl.htm", że wszyscy doskonale wiedzą, iż zarówno Wellington, jak i moje miasteczko Petone, w przypadku dowolnego kataklizmu narazie ciągle stanowią dla swych mieszkańców rodzaje "pułapek na szczury". Kilka niedalekich miejscowości zostało nawet poturbowanych tornadami jakie towarzyszyły temu sztormowi. W rezultacie, życie w Wellington i jego okolicy czasowo zamarło, bowiem pracownicy NIE mieli jak przybyć do pracy, zaś szkoły, sklepy i niektóre instytucje musiały zostać pozamykane. Zainteresowanym poznaniem skutków owego kataklizmu rekomendowałbym zaglądnięcie do [#N1] wydania nowozelandzkiej gazety The Dominion Post Weekend datowanego w sobotę (Saturday), May 16, 2015 roku. Zawarty w nim jest bowiem aż szereg ilustrowanych artykułów na temat owego sztormu, przykładowo: na stronie A2 jest tam artykuł [1#N1] o tytule "The velocity of the water was just so immense" (tj. "szybkość wody była aż tak niepowstrzymana" - w którym m.in. podano, że w dzielnicy Wellington zwanej Tawa w dniu 14 maja spadło 120 mm deszczu w przeciągu zaledwie 12 godzin), na stronie A8 artykuł [2#N1] o tytule "Come hell and high water as floods plagued region" (tj. "następowało piekło i wysoka woda kiedy powodzie szkodziły regionowi" - w którym opisano też inne historyczne kataklizmy dotykające region wellingtoński - największy z nich był w 1976 roku, kiedy to w Wellington spadły 153 mm deszczu w przeciągu 24 godzin), czy na stronie C4 artykuł [3#N1] o tytule "Deluge exposes region's week spots" (tj. "potop ujawnia słabe miejsca regionu" - w którym powódź nazwano "potopem = deluge", oraz opisano najważniejsze szkody jakie ona powyrządzała - włącznie z zatrzymaniem ruchu wszelkich pociągów, zablokowaniem dróg i zmuszeniem dojeżdżających do pracy w Wellington do zostania na noc w tym mieście ponieważ NIE mieli jak powrócić do swych domów). Przy okazji czytania tamtych artykułów, na stronie C6 w/w gazety natknąłem się też na artykuł [4#N1] o tytule "Trustpower profits jump 20 per cent" (tj. "zyski firmy Trustpower podskoczyły o 20%"), w którym opisano nowy sposób do jakiego ucieka się jedna z firm kartelu elektrycznego (szerzej opisywanego w punktach #B5 i #F3 mojej strony o nazwie "solar_pl.htm") - jaki to sposób podwyższył o 20% zyski tej firmy i zwiększył uzależnienie klientów od jej usług, a jaki polega na powiązaniu razem sprzedaży sieciowej elektryczności ze sprzedażą dostępu do internetu. Inne gazety też opisywały ten kataklizm. Przykładowo na stronie A1 gazety The New Zealand Herald, wydanie z piątku (Friday), May 15, 2015, zawarty był artykuł [5#N1] o tytule "Tornadoes fury", tj. "wściekłość tornada" - który dokumentował (m.in. fotograficznie) zniszczenia spowodowane przez jedno z tornad towarzyszących owemu sztormowi. Wobec samego miasteczka Petone Bóg oczywiście dotrzymywał swej obietnicy z Biblii (tej stwierdzającej, że zesłany przez Boga kataklizm NIE zniszczy miejscowości, której zniszczenie skrzywdziłoby też co najmniej "10 sprawiedliwych" zamieszkujących w tej miejscowości, lub blisko przy niej - jaką to obietnicę Boga opisałem dokładniej m.in. w punktach #I1 i #G1 strony o nazwie "quake_pl.htm", w punkcie #I3 strony o nazwie "day26_pl.htm", czy w "części #I" odmiennej strony o nazwie "petone_pl.htm"). Chociaż więc kilka ulic Petone czasami przypominało płytkie strumyczki, miasteczko to NIE doświadczyło odnotowalnych zniszczeń od owego sztormu - aczkolwiek to właśnie w Petone woda i wichura zmiotły w głębiny samochód przybysza z pobliskiego Wellington i utopiły jego kierowcę - po szczegóły patrz artykuł [6#N1] o tytule "Adventurer swept to his death" (tj. "przygodowiec zmieciony do jego śmierci") ze strony A1 w/w gazety [#N1]. Pierwsza krótka przerwa w owym deszczu i wichurze pojawiła się dopiero w piątek, dnia 15 maja. Natychmiast ją więc wykorzystałem aby podokręcać wkręty trzymające tę trzecią lampę i aby lampę tę włączyć w końcu do działania.

Ostatnią (czwartą) lampę bezpieczeństwa zainstalowałem w dniu 17 maja 2015 roku. Był to bowiem pierwszy dzień po przejściu sztormu, kiedy wiatr niemal ustał, deszcz zupełnie przestał padać, a czasami nawet ukazywało się słońce. Lampę tę skierowałem tak aby oświetlała ona oddalony od głównych (wschodnich) drzwi wejściowych fragment "wiaty" na samochód, oraz od-uliczny wjazd do owej wiaty. Wszakże pierwsza z owych lamp, jaka skierowana jest na główne (wschodnie) drzwi wejściowe, NIE oświetla wystarczająco dobrze tamtego obszaru. Chociaż też stara deska jaką użyłem do zainstalowania tej pierwszej lampy NIE jest wystarczającej jakości dla pewnego utrzymywania obu lamp (szczególnie w klimacie "wietrznego Wellington", gdzie niemal nieustannie wieją silne wiatry), ciągle czwartą lampę zdecydowałem się też do niej przykręcić - patrz "Fot. #N1d" na stronie "solar_pl.htm". Na zakup bowiem lepszej deski NIE chciałem już odczekiwać. Wszakże zakup taki oznaczałby odczekiwanie aż wiatr całkowicie zaniknie - abym mógł być w stanie zakupioną deskę przynieść do domu na swym ramieniu bez potrzeby zmagania się z miotającym nią wiatrem, a ponadto oznaczałby też jej malowanie i odczekiwanie aż farba wyschnie, oraz konieczność pracowitego rozmontowania pierwszej deski i pierwszej lampy. Zdecydowałem więc, że raczej przykręcę następną lampę do tej samej starej deski, poczym zaś wzmocnię samą deskę jakimś wspornikiem usztywniającym. Instalowanie ostatniej lampy przeszło już niemal bez problemów, bowiem w trakcie instalowania trzech poprzednich nauczyłem się w końcu jak najlepiej i najłatwiej mam to czynić. Teraz prawie że mógłbym więc założyć firmę instalującą takie lampy. Przykładowo, najtrudniejsze w ich instalowaniu okazało się wkręcanie do deski czterech wkrętów mocujących kołnierz nogi na której stoi panel słoneczna - kiedy jednocześnie balansuje się na czubku zbyt krótkiej drabiny, oraz kiedy śrubokrętem NIE wolno zbyt mocno naciskać jednokierunkowo, bowiem nacisk taki mógłby złamać deskę. Te cztery wkręty są bowiem zbyt blisko siebie, zaś szeroka panel słoneczna przymocowana na stałe do tego kołnierza powoduje, że NIE ma miejsca aby pełną dłonią uchwycić śrobokręt. W rezultacie śrubokręt trzeba trzymać końcami palców i jednorazowo daje się nim obrócić jedynie o niewielki kąt około 45 stopni, jednocześnie przy zbyt słabym nacisku ślizga się on po główce wkręta, zaś jeśli nim się mocniej naciśnie, wówczas aby NIE złamać deski trzeba tę deskę podnosić równoczesnie drugą ręką z tą samą siłą - wszystko to balansując na czubku drabiny ponad 3 metry od cementowej podłogi. Podczas instalowania ostatniej, czwartej lampy wpadłem więc na pomysł, że aby ułatwić sobie to akrobatyczne przykręcanie panela, mogę najpierw wyciąć z tektury rodzaj szablonu imitującego kształt kołnierza tej nóżki panela, poczym zaznaczyć na tym szablonie gdzie dokładnie są otwory na owe cztery wkręty. Z kolei mając ten szablon można najpierw wywiercić w desce cztery otworki o średnicach rdzenia wkrętów, jakie potem powodują, że faktyczne wkręcanie wkrętów jest już łatwiejsze, bowiem NIE wymaga to pełnej mocy i nacisku śrubokręta. (Otworów takich NIE dało się wywiercić bez szablonu, bowiem panel słoneczna uniemożliwiała dostęp wiertarki do kołnierza jej nóżki.) W sumie przykręcenie ostatniego panela okazało się znacznie łatwiejsze niż poprzednich, tj. niż nawet tych jakie przykręcałem na ziemi, a ponadto było najbardziej prawidłowo i fachowe wykonane.

Z rozlicznych przeszkód, problemów i "uciech" jakich krókoterminowo doświadczyłem z instalowaniem opisywanych tu słonecznych lamp bezpieczeństwa, wnoszę że w długoterminowym działaniu "pola moralnego" lampy te okażą się ogromnie korzystne dla jakichś narazie nieznanych mi powodów - czego mechanizm działania wyjaśniłem dokładniej w punkcie #C4.2 mojej odmiennej strony o nazwie "morals_pl.htm". Ponieważ zaś aż tak drastyczne działanie mechanizmów moralnych praktycznie oznacza, że lampy te będą miały kluczowe znaczenie dla jakiejś narazie nieznanej mi istotnej sprawy, jestem gotów założyć się tutaj, że sprawa tych lamp będzie miała dalszy ciąg - opisami którego, mam nadzieję, kiedyś będę miał okazję podzielić się z czytelnikiem.

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację punktu #N1 z mojej strony o nazwie "solar_pl.htm" (aktualizacja z dnia 1 czerwca 2015 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "solar_pl.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "solar_pl.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/solar_pl.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/solar_pl.htm
http://artefact.uhostall.com/solar_pl.htm
http://telekinesis.esy.es/solar_pl.htm
http://bobola.net78.net/solar_pl.htm
http://totalizm.com.pl/solar_pl.htm
http://pajak.org.nz/solar_pl.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami - w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony "solar_pl.htm", nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm" np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/solar_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/pajak_na_prezydenta_2020.htm - jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na "darmowych serwerach (adresach)" - sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga - pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #259). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

08:39, totalizm
Link
środa, 20 maja 2015
#258E: Kazakh’s Shortandy documentary video of UFO type K8 - specialised in "abducting people" (po polsku poniżej

Motto: "The memory of present people is very small, while their will to ignore the truth is very big."

It took place in the village Shortandy located about 70 kilometres north of the Kazakh capital of Astana. There was a beautiful Kazakh afternoon on Friday, 3rd April 2015. The whole sky was blue and completely cloudless. Suddenly, around 4 in the afternoon, the residents of that village noted a huge black ring hovering motionlessly at an altitude of about 200 meters above the village. Witnesses judged its diameter at about 100 meters. One of the villagers had a camera - so he started to film the mysterious ring. His video recorded the motionless hovering of this black ring for about 15 minutes. It also shows how, after about 15 minutes of almost complete permanency, this ring firstly in a few seconds transformed itself into a circle combined from black patches, and then equally fast disappeared completely. I was NOT able to establish yet the name of the author of this scientifically valuable video. However, the content of a web page later showing this video seems to indicate that his name probably was Bill Volk. After filming, the video of this extraordinary black ring on the Kazakh sky was made available in the internet. The message about its existence immediately spread like wildfire around the world. I read about it in the article "Mysterious smoke ring in Kazakh sky", which was published on page B9 from the New Zealand newspaper Weekend Herald (issue dated on Saturday, April 11, 2015). On 17th April 2015, I even managed to find and thoroughly review that video on the internet - where then it was available at the address www.dailymotion.com/video/x2lsw1v . (After that first finding of it, I discovered that it is also made available on a number of other web sites, most of which can be find by entering into any English-language search engine the keywords mysterious+smoke+ring+in+Kazakh+sky or by entering in a Russian-language search engine the Russian equivalents of these words - e.g. by coping from here and then pasting the following words: черное+кольцо+в+небе+казахстана .) In the photo of the black ring from "Fig. #E2" of the web page "cloud_ufo.htm" (as indicated below), I provided an internet link to one of the online presentations of this video - it is enough to click on this photograph and you should see a different web page that automatically is to play this video for you. On the internet I also found many descriptions of this video. One of them, relatively well documenting with photographs the process of the formation of this one and other similar rings in the sky, was available at the address http://www.cassiopaea.org/cass/Laura-Knight-Jadczyk/article-lkj-16-07-03.htm (although that article does NOT explain the rings on the basis of the theory of the Magnocraft). Other information about that Kazakh's video can also be found by typing in any search engine the abovementioned English keywords mysterious+smoke+ring+in+Kazakh+sky, or abovementioned their Russian equivalents.

In situations like this one with the video from Kazakhstan, people rely on the official science for providing them with the truth and with explanations. However, unfortunately, the present official science is still a monopolistic institution, which does NOT have any competition, and thus which in its absolute monopoly on research and on education is free to overgrow into various distorting habits, traditions, practices, procedures, methods of operation, culture, etc. In turn, this overgrowing causes, that in accordance with the "dynamically shifting back" work of the so-called "moral field", described in item #C4.2 from the web page named "morals.htm", our official science slides increasingly deeper into the practices of the philosophy of parasitism. As a result, already now this science represents the exact opposite of the goals for achieving of which it was originally established - in spite that currently it is increasingly better financed from taxpayers money. In fact, if the present official science was NOT a monopolistic institution, but it worked in a competitive environment - as are forced to work, for example, industrial institutions, then because of the present level of the parasitic behaviours in every its activity, this science would already collapse a long time ago. After all, the customers of it would turn away from it a long time ago and would start to use its competition because of these parasitic practices that it imposes onto the people who finance its existence and work. It is because of these practices that already for a long time instead of increasing our knowledge, the official science inhibits the progress of people. Instead of opening new directions, the official science closes for people the access to everything new. Instead of searching for truths, since a long time the official science seems to be correctly described by this old Polish saying, stating: "stands on a lie and is supported by a fraud". In this situation, it NOT only becomes unproductive to have any expectations that the official science is to explain to us the truth, for example, regarding UFOs or God, but also we NOT longer can count on the official science in any other matter. After all, whatever one starts carefully explore, and compares what on a given topic says the official science with what on the same topic we can see in the real life, then one always comes to the conclusions, which I am describing, amongst others, in item #C4.7 from the web page named "morals.htm", in item #J1 from the web page named "pajak_for_mp_2014.htm", or in items #B1 and #A3 from the web page named "humanity.htm". There is why NOT without a really important reason, in items #C1 and #C6 from my web page named "telekinetics.htm", and also in items #B1 and #G1 from another my web page named "pajak_re_2017.htm", for a long time I have been reminding people, that in order to save our civilization from the catastrophe toward which pushes us just that monopoly of our official science, it is necessary to establish officially as soon as possible a competitive towards it, the new "totaliztic science", which is to operate on a different "a priori" philosophical principle than the current "a posteriori" principle used by the old official science, and in addition it is also necessary to establish officially "totaliztic schools and universities" that would educate people in accordance with principles of this new "totaliztic science". But in spite, that these important policies I am postulating already for a number of years, of course all people ignore them - the effect of which situation is the recent starting on the Earth the new, dark, "neo-medieval epoch" described, amongst others, in item #K1 from my web page named "tapanui.htm".

As an excellent example of the absurdity of claims of present official science, and an example of its tendency for inducing "storms in teacups", consider whether really are justified the claims of it, that the age of the universe is about 14 billion "years" (data from April 2014), and thus that the Bible and the so-called "creationists" are supposedly wrong in assessing the age of the universe at about 6000 present human "years". After all, as is explained in the caption under "Table #K1", and in items #K1 and #K1.1, from the web page named "tapanui.htm", the official science uses an entirely different (inanimate) type of the unit for measuring the passage of time, by scientists called the "year", than the (live) unit also called "year", but used by creationists and by historians. After all, for the assessment of the age of the universe and Earth, the present official science uses the characteristics and behaviours of inanimate matter, i.e. rocks, fossils, isotopes, light, etc. Meanwhile, the conversion given by the Bible allows us to deduce, that the unit "year" which governs the behaviour of inanimate matter elapses about 365 thousands of times "faster" than the different unit also called "year", but which governs over the aging of living humans and all other living creatures with DNA - which fact is briefly explained, amongst others, in the introduction and in item #G4 from my web page named "dipolar_gravity.htm", while thoroughly it is explained in the introduction, item #C4, and item #C4.1 from another my web page named "immortality.htm". So in fact, if the official science used the same unit "year", as the 365 thousands times "slower" unit also called "year" but used by creationists and by historians for estimating age of everything that God created through the assessment of human years lived by the various generations of men, then it would turn out that this age of the universe allegedly numbering around 14 billion "(inanimate) years" old, actually is about 6000 "(live) years" old - as it is explained in the caption under "Table #A1" from my web page named "humanity.htm". In other words, the current fierce quarrels of official science and "evolutionists" with the so-called "creationists" about the age of the universe, can be compared to the fiery argument that could have Americans (who measure lengths with the unit called "foot") and Europeans (measuring the length in "meters") as to whether the diameter of Earth at the equator is 41,851,443 ft (feet) or 12,756,320 meters. After a few hundred years, when the humanity builds my time vehicles which are to operate due to the utilisation of that artificially introduced by God the so-called "reversible software time" (measured with "(living) years") in which living people are ageing, and thus when even atheistic scientists will find out empirically that the "(living) year" of time that elapsed for living people is equal to about 365 thousand of "(inanimate) years" that elapse for rocks and for the inanimate nature, then the present dispute of official science and "atheists" with "creationists", about whether the universe is about 14 billion "(inanimate) years" old, or rather about 6000 "(live) years" old, in the future will probably be treated with equal humour and sarcasm, as today are treated medieval disputes about "how many devils can fit on a pinhead".

Because of the monopoly of official science explained above, that holds back the progress of human knowledge, immediately after this Kazakh video was published professional scientists from a number of countries around the world rushed to destroy the evidential value of this video as a scientifically valuable material that managed to document the hovering of an invisible UFO. To accomplish this destruction, professional scientists began to prove hysterically that this huge stationary ring on the Kazakh sky, supposedly was just a "circle of black smoke" - and this in spite that NO scientific experiment could create a ring of smoke in free air that would: (a) hover motionlessly in a permanent ring shape by more than a few seconds, (b) appear in the open air already at the altitude of around 200 meters above the ground and began to hover in there for about 15 minutes, (c) have a diameter of up to about 100 meters, (d) still was thin like a thread - in spite that it hovered at so large height (rings of true smoke increase their thickness together with the length of their motion through the air), (e) NOT display the spinning motion that would rotate the smoke around the circular axis of that ring (rings of true smoke always whirl around their inner axis, as that they are formed due to this whirling and the whirling maintains their rig-like shape), (f) have ideally black colour which certifies the absorption by it of almost entire light (majority of smokes do NOT have such a black colour), (g) suddenly disappear in a few seconds without being moved by the wind to another place, (h) even at the time of the disappearance keep the circular arrangement of disappearing spots that formed it, or (i) at the moment of disappearance generate steam which locally created a small white cloud (rings of black smoke never are able to create white clods of steam, but the resonance of UFOs magnetic field with particles of water contained in the air easily forms just such a local cloud). It seems that today professional scientists believe that if something appears to have just a slightly matching colour and shape, then it must already be what their authority and the monopole of official science allows them to proclaim and get away with it. Also, it somehow does NOT seem to worry the scientists who imposed this "smoking gun explanation", that the smoke almost always is accompanied by fire, and also accompanied by the smell of burning - which fact numerous witnesses of the black ring from the village Shortandy definitely NOT reported. (Residents of Shortandy emphatically emphasized in interviews that during the sighting of this black ring NO noticeable odour of smoke or burning could be felt - for details see descriptions and photos from e.g. the web page www.techtimes.com/articles/45132/20150410/locals-in-kazakhstan-alarmed-by-appearance-of-strange-black-smoke-ring.htm .)

For a person well acquainted with the principle of operation and with phenomena induced by the starship of my invention called the "Magnocraft", and in addition also acquainted with my formal scientific proof that "UFOs are already completed Magnocraft", immediately becomes clear what really was documented on the video discussed here. However, because the internet shows quite forcefully, that for many people - especially for professional scientists, the revealing of the truth about this video is NOT acceptable, below I am to explain what this video really documented. But before I do this, I have to remind here, that in accordance with the formal scientific proof presented on my web page named "ufo_proof.htm", as well as presented in subsection P2 from volume 14 of my newest monograph [1/5], UFO vehicles are propelled by an extremely powerful magnetic field, the all parameters of which are precisely controlled. The UFO field is so strong, that if we look at it from the side direction (i.e. from a direction nearly perpendicular to the course of its lines of force), then this field absorbs the light (i.e. it neither allows light to pass nor reflects it). Thus, the columns or magnetic circuits of this powerful field are seen by outside witnesses of UFOs as types of black forms - in my publications called the "black bars". (A more detailed description of these "black bars" provides, amongst others, subsection G10.4 from volume 3 of my newest monograph [1/5]. In turn a good illustration of these "black bars" is a "four-propulsor vehicle" shown, among others, on the drawing from "Fig. #G2b" on the page named "explain.htm" - but when looking at that "Fig. #G2b" it is also worth to note that the fast pulsating, or fast spinning, powerful magnetic field of UFOs ionizes the air, thus during the dark nights sometimes, but NOT always because UFOs can also generate field which does NOT pulsate nor spin, on surfaces of these "black bars" a faint light may be emitted, thus making them visible.) In turn, if the UFO's field is viewed from the inside of it, as this is shown, for example, in "Fig. G32" from volume 3 of my monograph [1/5] (and also, among others, in "Fig. #C9b" from the web page named "explain.htm", in "Fig. #L1c" from the web page named "evidence.htm", or in "Fig. #E1" from the web page named "tornado.htm"), then this field intercepts the light and redirects the flow of this light along the curved "fibre-optic channel" formed by the lines of force from the powerful magnetic field of this UFO. This phenomenon of redirection of light by the field of UFOs is called the "magnetic lens". Such lens is further described, amongst others, in subsections G10.3 and G10.3.1 from volume 3 of my newest monograph [1/5]. UFO vehicles use this effect to hide from people, by making themselves invisible to the human eyes. The UFO vehicle that was documented on video described here was just hiding from the people by wrapping its hulk into just such a "magnetic lens". Unfortunately for its crew, the pilot of this UFO apparently "forgot" to stop spinning the magnetic field of this vehicle, thus causing that the ring of "black bars" formed by the side propulsors of that UFO become visible to people. Only when, after about 15 minutes of hanging in mid-air, the crew of this UFO realized through reading telepathically the minds of human witnesses, that these "black bars" are visible to people, then the crew turned off the spinning of the magnetic field yield by the propulsion system of this UFO, which turning off resulted in the complete invisibility of that UFO. Of course, after the disappearance from the human view, that UFO still remained in the same place.

My already well developed theory of the invented on Earth starship with magnetic propulsion system, called the Magnocraft, allows also to explain, that this video was documenting an invisible UFO type K8 hovering motionlessly in the "hanging" position with its propulsors working in the "magnetic lens" mode of operation. (According to Table #G1 from volume 3 of my monograph [1/5], the UFO vehicles type K8 have the nominal diameter d=99.30 meters, where "d" is the diameter of a circle passing through the centres of the side propulsors of that UFOs - thus "d" measures also the circle which formed the black ring discussed here. The outer diameter of UFOs type K8 is D=140.44 meters, while their outer height is H=17.56 meters. The K8 UFOs have n=28 side propulsors, and 8 crew members - one of which crew is a medical doctor that specialises in the human medicine. This is because UFOs type K8 specialize, among others, in abducting of people onto decks of UFOs and harvesting in there human sperm and ovules. The side view of a UFO type K8 is shown on the photograph from "Fig. P5" in volume 14 of my monograph [1/5], and also is illustrated on the drawing "Rys. B12" from the Polish treatise [3b] "Cosmic jigsaw puzzle" - in which is provided a detailed description of a series of abductions of the Polish citizen named Andrzej Domala to just such a UFO type K8.) The reason why the black outlets from side propulsors visible on the photograph from "Fig. #E2" do NOT form a perfect circle, is that this vehicle hovered slightly tilted, so that the outlets from its propulsors were directed along the Earth's magnetic field, and also because some of these side propulsors must be positioned at a different angle than the rest of them - to be able to balance the torque formed by the spinning magnetic field, which (torque) tries to rotate the UFO around.

From the UFO literature quite clearly emerges, that the UFOs type K8 specialize in abducting people on their decks for collecting human sperm and ovule. For example, my research of the abduction case described in subsection UB1 from volume 16 of my monograph [1/5] revealed that in UFOs of that type are huge halls filled up with the shelves holding kinds of large transparent jars, in which were cultivated living human embryos in various stages of development. Similar huge halls inside of UFOs, filled up with alive embryos of human babies, are described also by abductees researched by Professor John E. Mack, MD - interviews with whose UFO abductees are reported in his excellent book [1T1] "Abduction - human encounters with aliens" (Ballantine Books - a division of Random House, Inc., New York, May 1995, ISBN 0-345-39300-7, Library of Congress Card Number 93-38116, 464 pages), the content of which book is, among others, discussed in subsection T1 from volume 15 of my newest monograph [1/5]. Although the above literature contain the largest amount of information about this harvesting of human sperm and ovule on UFO vehicles type K8, a lot of other publications on UFOs also contain descriptions of the same huge halls filled up with living human embryos, and provides reports of people exploited on such UFOs.

Because the data about the discussed here UFO suggest, that this was just the "K8" type of UFO vehicle which specializes, amongst others, in abducting and in exploitation of people, I am willing to bet that if someone would examine legs of inhabitants of the Kazakh Shortandy village, then on many of them would be found this characteristic "scar of UFO abductees" - i.e. the scar which photograph is shown in "Fig. #B4" from my web page named "ufo.htm", as well as are shown in "Fig. U1" from volume 16 entitled "Abductions of people to UFOs" in my newest monograph [1/5]. If, in addition, someone managed to convince the residents of this village, to describe their intimate experience on decks of UFOs, then almost certainly it would turn out, that some of them lived through experiences similar to those described in subsection UB1 from volume 16 of my monograph [1/5], or even similar to experiences described in my Polish treatise [3b]. (Unfortunately, in today's highly hypocritical world, in which scientists and decision-makers with telepathically manipulated minds show a visible hysteria when they are confronted with anything that concerns UFOs, it would be highly difficult to convince someone to disclose publicly their private experiences with UFOs, as such a person has to consider the later persecution, mocking and attacks from various idiots of dubious moralities, whose minds are manipulated by these UFOs, as well as must also consider possibility that for the revealing the truth vindictive UFOnauts are to send on this person some kind of deadly illness or accident - similarly as UFOnauts caused the cancer in abovementioned Adrzej Domała - for details see subsection #F1 "About authors" from treatise [3b] "Cosmic jigsaw puzzle" (available only in the Polish language), while for descriptions of the "UFOnauts' machine for intentional inducing cancers in people" - see item #B1 from the web page named "bandits.htm", and also as UFOnauts killed with a "car accident", amongst others Professor Mack - for details see item #D5 from another my web page named "predators.htm".)

To summarise the above explanations, on the basis of my knowledge of the operation of the magnetic starship of my invention named the Magnocraft, I am able to explain exactly what was captured on the highly documentary video discussed here. Namely, the reason for which, in spite of good visibility, light, and clear skies, in this case the black ring is visible (instead of e.g. a ring of white steam), is that the magnetic field of that UFO was spinning slowly while it was forming the so-called "magnetic lens". Thus, the "magnetic lens" was covering nearly the entire body of that UFO, but the rotating magnetic field absorbed light around the length of entire circle with side propulsors, around the perimeter of which circle the magnetic field was rotated - that is, along the perimeter where in the so-called "ionic picture of a whirl" (the one shown and explained on "Fig. #C7ab" from my web page named "ufo_proof.htm"), the so-called "block of main swirling" (3) is separated from the "flange of side swirling" (4) by the output of side propulsors. The fact which confirms the correctness of the above my explanation is the final stage of blurring of the above black ring, also captured on this video from Kazakhstan (occurring at the time of the disappearance of the magnetic field rotation, and the replacement of the rotating magnetic field by a constant magnetic field). Namely, at that moment of the slow stopping of that rotation, captured are black outlets from side propulsors of that UFO - especially the black outlet from one of these propulsors - i.e. the one which is pointing its outlet at the camera that filmed this UFO and the entire event. I should add here that when the UFO stopped spinning its magnetic field, it become completely invisible to human eyes. Hence, it could continue to hover in the same place for several further hours or even days - as UFOs type K8 typically do when they abduct on their deck people from nearby settlements. (A few further my explanations as to what this video was able to document, prepared on the basis of my knowledge of the principles of operation of the Magnocraft starship of my invention, and also on the base of my research completed on UFOs, is provided in the caption under "Fig. #E2" from the web page "cloud_ufo.htm" – addresses of which are indicated below.)

My thorough examination of this video from Kazakhstan, as well as reviewing the articles describing it, confirmed also the presence in Kazakhstan of a similar process as the processes which I watched over Wellington in New Zealand, and then I described in items #C1 and #C2 above on the abovementioned web page named "cloud_ufo.htm".

The highly documentary video described here of that UFO type K8 hiding from the people in the "magnetic lens" mode of operation, provided me with a rather shocking philosophical conclusions and experiences. For example, it revealed to me how stubbornly people choose to stuck in the darkness of ignorance, and also confirmed that still some powerful force is trying to prevent the dissemination of the truth about UFOs. A number of my publications - for example, the monograph [1/5] and its volumes 3 and 14 describing in details the "Magnocrafts" and my formal scientific proof that "UFOs are already completed Magnocraft", are, after all, available to all interested people since the year 1980. Also, the majority of these my publications for many years is disseminated on the Internet for free in two languages, i.e. English and Polish, while some of them are also available in German, Italian, French, Spanish, Russian and Greek. Moreover, these publications provide a highly detailed knowledge that allows people to correctly and accurately explain such phenomena as these discussed here and documented on the video. In spite of all this, no one even mentioned anywhere by this video, what is the true explanation for the UFO documented on it - although it is worth to confirm here that many people could NOT be fooled by the deceptive claims of professional scientists (stating that it was merely "a circle of smoke"), and they intuitively insisted in their belief that it was a UFO. But what is even worse, when on web pages containing this video I started to provide links to my web page named "cloud_ufo.htm", which explains what the video is really documenting, my entries with these links began to be systematically removed by someone from these web pages (which process of removal was easy to carry out, because the majority of web pages with this video were owned by one and always the same internet corporation).

* * *

The above post is an adaptation of item #E2 from my web page (in the English language) named "cloud_ufo.htm" (updated on 10 May 2015, or later). Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post - after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, texts are printed in colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page "cloud_ufo.htm" can be viewed, amongst others, through addresses:
http://www.geocities.ws/immortality/cloud_ufo.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/cloud_ufo.htm
http://artefact.uhostall.com/cloud_ufo.htm
http://telekinesis.esy.es/cloud_ufo.htm
http://bobola.net78.net/cloud_ufo.htm
http://totalizm.com.pl/cloud_ufo.htm
http://tornado.fav.cc/cloud_ufo.htm
http://pajak.org.nz/cloud_ufo.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic web pages - including web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name "cloud_ufo.htm" is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named "tapanui.htm" e.g. from the totaliztic web site with the address http://energia.sl.pl/cloud_ufo.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://energia.sl.pl/tapanui.htm .

The above manner (*) for viewing the totaliztic web page that is sought by the reader, is especially useful, because the majority of my web pages is published on "free hosting addresses" - some amongst which have this habit that typically they delete my web pages just after one year. Thus, if the reader wishes to find any such my web page to which I refer in my older posts from this blog, and therefore which page in the meantime was deleted from free hosting addresses, then it is enough to visit the newest post on this blog - under which I am providing the list of most recent and thus currently the most valid addresses that contain all my web pages. Then in any amongst these most current addresses the reader can find the web page which he or she is seeking, just by using its name for modifying that address accordingly to the method (*) described above (which method allows to run any totaliztic web page chosen by the reader).

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my "scientific hobby" with "a priori" approach of the new "totaliztic science", including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #258E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new "totaliztic science" and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html/

With the totaliztic salute,
Jan Pajak

06:20, totalizm
Link