Archiwum
Tagi
RSS
piątek, 01 stycznia 2016
#266: Wymierzanie sprawiedliwości intelektom (1) indywidualnym i (2) grupowym z przykładami kar za ich niemoralności

Motto: 'Tylko ateiści wmawiają, że "można przypadkowo znaleźć się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie" - głęboko wierzący w Boga wiedzą bowiem, że "w życiu każdy otrzymuje dokładnie to na co uprzednio sobie zasłużył".'

#B2: Najbardziej obecnie moralna i postępowa nowoczesna filozofia świata stworzona przez człowieka, nazywana filozofią totalizmu, naucza że istnieją aż dwa rodzaje "intelektów", a stąd i dwa rodzaje moralności i sprawiedliwości jakie cechują owe intelekty. ("Intelekt" to istnienie które wiedzie swoje własne "rozumne życie" - po szersze wyjaśnienia patrz punkt #E2 strony o nazwie "totalizm_pl.htm".) Są to tzw. (1) "intelekt indywidualny" - czyli pojedyńczy człowiek, oraz (2) "intelekt grupowy" - czyli np. rodzina, fabryka, wieś, całe miasto czy cała społeczność, cała religia lub cała nauka ziemska, cały kraj lub naród, czy nawet cała cywilizacja - po więcej szczegółów patrz ów punkt #E2 na stronie o nazwie "totalizm_pl.htm".

Losy poszczególnych intelektów należących do obu powyższych kategorii, tj. zarówno "intelektów indywidualnych", jak i "intelektów grupowych", zależą od postępowań jakie podejmują one w swym życiu, a jakie są kierowane przez filozofie które intelekty te praktykują na codzień. Oczywiście Bóg chce nauczyć wszystkie istniejące intelekty aby "ochotniczo" żyły one w zgodzie z zasadami jakich przestrzegania Bóg od nas wymaga. W popularnym języku owe wymagane przez Boga i niezależne od czasu zasady nazywane są "moralnością". Ich pełny opis Bóg zawarł w Biblii. Niestety, w ostatnich czasach publiczną opinię "urabia" oficjalna nauka - która usilnie stara się wmówić ludzkości, że Bóg NIE istnieje (i to na przekór, że od wielu już lat opublikowane są formalne dowody naukowe na faktyczne istnienie Boga - np. patrz punkt #G2 na mojej stronie o nazwie "god_proof_pl.htm"). Ta oficjalna nauka wymyśliła więc własne "ateistyczne" wyjaśnienie czym jest "moralność". To naukowe wyjaśnienie w swoich opracowaniach nazywam "naukową moralnością". Oczywiście, owa "naukowa moralność" dzisiejszej ateistycznej nauki znacząco odbiega od tego co Bóg od nas wymaga, czyli od prawdy - po szczegóły patrz opisy z punktu #B2 i #B3 z mojej strony o nazwie "morals_pl.htm". Nauka bowiem stara się nam wmówić, że "moralność" jest wymysłem czysto ludzkim. Stąd ludzie przy władzy, prawodawcy oraz naukowcy mają prawo zmieniać wszystkie zasady owej "naukowej moralności" w dowolny sposób na jaki tylko przyjdzie im ochota. Aby więc odróżniać ową niezmienną moralność, która z żelazną konsekwencją wymagana jest od nas przez Boga, od wymyślonej przez ateistyczną naukę "naukowej moralności" jaką politycy, prawodawcy i naukowcy mogą dowolnie zmieniać i kształtować ludzkimi prawami, dla owej niezmiennej moralności wywodzącej się od Boga wprowadziłem w swoich opracowaniach precyzyjniejszą nazwę "faktyczna moralność". Owa faktyczna moralność jest to posłuszeństwo z jakim ludzie wypełniają zbiór zasad życia i wymagań nakładanych na nas przez naszego stwórcę (Boga). Wymogi "faktycznej moralności" nieco już staroświeckim językiem opisane są w Biblii. Natomiast nowoczesnym językiem i w naukowy sposób opisuje i wyjaśnia je filozofia totalizmu. Filozofia ta definiuje też precyzyjnie i dzisiejszym językiem "kryteria moralne" jakich przestrzeganie powoduje dotrzymywanie owych wymogów Boga, a także definiuje i wyjaśnia metody używane przez Boga przy egzekwowaniu owych wymogów oraz przy karaniu za ich łamanie.

(Odnotuj tu jednak, że w przeciwieństwie do Biblii - która autoryzowana jest przez nieomylnego i wszechwiedzącego Boga, filozofia totalizmu została wypracowana jedynie przez omylnego ludzkiego naukowca (tj. mnie). Chociaż więc ową filozofię totalizmu zapewne łatwiej się czyta i rozumie niż Biblię - ponieważ totalizm używa już nowoczesnego języka, jest zabazowany wyłącznie na badaniach naukowych i na sprawdzonym materiale dowodowym, każdy temat omawia obszernie i szczegółowo, a także dla każdego ze swych stwierdzeń wyjaśnia NIE tylko "co", ale także "dlaczego", "jakie są tego konsekwencje", "jaki materiał dowodowy to potwierdza", itp., jednak z uwagi właśnie na owo pochodzenie totalizmu jedynie od omylnego człowieka (mnie) - którego czysto ludzkie niedoskonałości z definicji są źródłem najróżniejszych uproszczeń i błędów, na stwierdzeniach totalizmu NIE można polegać z taką samą pewnością ich absolutnej poprawności, z jaką polega się na słowach samego Boga zawartych w Biblii. Dlatego, jeśli co do jakiejś istotnej dla czytelnika sprawy wyjaśnionej przez filozofię totalizmu, czytelnik zechce uzyskać absolutną pewność jej poprawności, jako autor totalizmu rekomendowałbym mu aby dodatkowo zweryfikował poprawność swego zrozumienia tej sprawy na słowach Biblii.)

Pechowo dla nas, na przekór istnienia wymagań "faktycznej moralności", niedoskonałości i słabostki natury ludzkiej wywierają nieustanny nacisk na ludzi aby ci praktykowali wysoce niemoralne życie opisywane tzw. filozofią pasożytnictwa. (Najważniejsze z tych nacisków spowodowanych niedoskonałościami i słabostkami natury ludzkiej, opisałem pod nazwą "10 nakazów diabelskch" w punkcie #R2 swej strony "solar_pl.htm".) Dlatego Bóg zmuszony jest nieustannie karać tych ludzi którzy ulegają słabościom swej natury i praktykują ową wysoce niemoralną filozofię pasożytnictwa. Co najciekawsze, w tym karaniu Bóg kładzie duży nacisk aby zesłane kary zawierały w sobie liczne cechy służące moralnemu edukowaniu ludzi - tak jak wyjaśnia to punkt #N2 z mojej strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm". Jednocześnie Bóg nieustannie też nagradza i zachęca tych ludzi, którzy faktycznie praktykują w swym życiu to co im nakazuje Biblia, lub co zaleca nam wysoce moralna filozofia totalizmu. Dla efektywnego zaś "karania" i "nagradzania" ludzi praktykujących określone rodzaje moralności, Bóg wymyślił i wprowadził w życie dosyć interesujące mechanizmy sterowania uczeniem się przez ludzi jak należy żyć zgodnie z wymaganiami swego stwórcy.

Najważniejszy z mechanizmów nadzorujących uczenie się przez ludzi jak powinni żyć zgodnie z wymaganiami swego stwórcy, stanowi bardzo podobne do grawitacji pierwotne pole działające na nasze umysły, a nazywane "polem moralnym". Najlepszy opis natury i działania owego "pola moralnego" dostępny jest w punktach #C4.2 oraz #C4.2.1 z mojej strony o nazwie "morals_pl.htm". To właśnie owo "pole moralne" ilustruje (oraz nam ujawnia) jakie nasze działania są moralnie poprawne, a jakie są niemoralne bo łamią sobą kryteria moralności - po skrótowe podsumowanie działania tego pola patrz punkty #B4 oraz #N2 z mojej strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm". To też owo pole moralne w swym długoterminowym działaniu nadzoruje wymierzanie "nagrody" lub "kary" na jakie wcześniej sobie zasłużyliśmy swym moralnym lub niemoralnym postępowaniem - po skrótowe wyjaśnienia jak pole moralne działa patrz punkty #A1.1 oraz #E2 z mojej strony o nazwie "totalizm_pl.htm". Niefortunnie dla nas, owo wymierzenie "nagrody" lub "kary" ma miejsce dopiero po upływie tzw. "czasu zwrotu" (karmy), czyli dopiero po wielu latach od chwili kiedy dokonaliśmy tego czym sobie na nią zasłużyliśmy (owe "czasy zwrotu" są dokładniej wyjaśnione w punkcie #C4.2 mojej strony "morals_pl.htm").

W naszym życiu praktycznie bez przerwy jesteśmy wynagradzani oraz karani za to co poprzednio uczyniliśmy moralnie lub niemoralnie. Jednak w typowych przypadkach większość z nas NIE zdaje sobie sprawy, że coś stanowi moralną nagrodę, a coś innego - karę. Wszakże kiedy one przychodzą, większość z nas już NIE pamięta swego postępowania z jakiego one wyniknęły. Dla "indywidualnych intelektów" (tj. dla pojedyńczych ludzi) ów "czas zwrotu" typowo wynosi przecież 7 do 10 lat. Dlatego aby dopomóc nam w nauczeniu się jak najszybciej je identyfikować i rozumieć, w następnych podpunktach tego punktu #B2 niniejszego wpisu wskażę teraz kilka przykładów jakie osobiście badałem naukowo, a stąd jakich szczegółowsze opisy mogłem przytoczyć na swoich stronach internetowych. W przykładach tych opisane są, oraz dokładniej wyjaśnione, "kary" co do których zdołałem już ustalić, że poszczególne intelekty indywidualne lub zbiorowe zostały nimi "potraktowane" za określone i już poznane niemoralności jakie intelekty te uprzednio popełniły w swych działaniach. ("Nagród" narazie tu NIE omawiam, bowiem dla nas jest znacznie bardziej istotne aby nauczyć się unikania "kar".) Oczywiście, w swoich badaniach nausilniej poszukiwalem związków pomiędzy rodzajem niemoralności jaka została popełniona, a edukującymi cechami przyporządkowanymi do kary, która za ową niemoralność była zesyłana. Chodzi bowiem o to, że poznanie owego związku uczy nas jak unikać tego rodzaju kar (a także pozwala estymować jaki rodzaj kary przychodzi za dany rodzaj niemoralności). Z kolei, jeśli nauczymy się unikania kar, wówczas niemal jedyne co nas będzie spotykało to nagrody - które w takim przypadku staną się łatwiejsze do identyfikowania i opisywania. Niestety, badania każdego z moich przypadków zajmowały sporo czasu, zaś ja nadal jestem jedynym naukowcem na świecie, który samotnie i bez poparcia jakiejkolwiek instutucji dokonuje tych istotnych badań. Stąd już opisanych konkretnych przykładów jakie przebadałem ciągle narazie jest niewiele. Niemniej dają one nam już pierwsze wglądy, na czym polegają owe edukujące nas związki pomiędzy niemoralnościami jakie popełniamy, a karami jakie przychodzą za owe niemoralności, a także jakie zasady i metody Bóg stosuje przy wymierzaniu kar. Ponadto, przez zwykłe "ekstrapolowanie" pozwalają one teraz nam na wnioskowanie o całej gamie innych podobnych niemoralności i kar za ich popełnianie. Stąd ich poznanie jest dla nas ogromnie korzystne, bowiem dosłownie "otwiera nasze oczy" na te sprawy karania i wymierzania boskiej sprawiedliwości, o kórych uprzednio typowo NIE mieliśmy pojęcia. Oto więc podpunkty z przykładami kar i z linkami do szerszych opisów owych przykładów "kar" które już dokładniej badałem.


#B2.1. Przykłady kar za "niemoralności" popełniane przez indywidualne osoby:

Niemal każda "kara" jaką ktoś otrzymuje za popełnienie niemoralności, zwykle przychodzi dopiero po upływie tzw. "czasu zwrotu". Dla indywidualnych ludzi czas ten typowo wynosi około 7 do 10 lat. Stąd kiedy ktoś otrzymuje karę na jaką zasłużył wiele lat wcześniej, wówczas najczęściej NIE pamięta już swej niemoralności za jaką kara ta przyszła. Dlatego Bóg w ową karę wpisuje też aż cały szereg cech, które stwarzają nauczący nas pomost pomiędzy niemoralnością jaką popełniliśmy kilka lat wcześniej, a karą jaką właśnie otrzymaliśmy za tamtą niemoralność. Owe cechy boskiej kary wyliczyłem i omówiłem nieco dokładniej w punkcie #N2 swej strony internetowej o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm", zaś najważniejsze z nich skrótowo podsumowałem w punkcie #B2.3 ze strony o nazwie "mozajski.htm" (jej adresy są przytoczone na końcu tego wpisu). Na jedną z tych cech chciałbym jednak zwrócić uwagę czytelnika już w tym miejscu, bowiem okazuje się ona być wiodącą składową praktycznie każdej kary Boga za seryjne (wielokrotne) powtarzanie przez kogoś jakiegoś rodzaju niemoralności nastawionej na wyciąganie określonej korzyści. Mianowicie, tą wiodącą karą okazuje się być nieodwracalne odebranie na całą resztę życia danej ukaranej osoby (lub danego ukaranego intelektu grupowego), tej korzyści, na wyciąganie której osoba ta (lub ów intelekt grupowy) liczyła podczas popełniania danego rodzaju seryjnej (powtarzalnej) niemoralności. Oto więc przykłady owych kar jakie już przebadałem:

W punktach #B5.1 i #G1 swej strony internetowej o nazwie "will_pl.htm" wyjaśniłem, że jeśli ktoś NIE używa rózgi (tj. NIE stosuje kar cielesnych) dla dyscyplinowania swych dzieci - tak jak Biblia nakazuje to czynić, wówczas na stare lata jest za to ukaranym jakimś gorzkim rozczarowaniem wynikającym z losów lub zachowań owych dzieci. Innymi słowy, ci z rodziców, którzy seryjnie (powtarzalnie) odmawiają serwowania swym dzieciom nakazywanych przez Biblię kar cielesnych na jakie dzieci te sobie zasłużyły, ponieważ chcą aby owe dzieci za to bardziej ich kochały i w przyszłości darzyły szczególnie intensywną miłością i otaczały opieką, jako karę bezwrotnie tracą potem na resztę życia wszystko na co liczyły iż wyniknie dla nich z takiej zwiększonej miłości ich dzieci.

Biblia ostrzega, że ci którzy zajmują się tworzeniem lub używaniem czegokolwiek co zasiewa śmierć i zniszczenie, będą uśmierceni jednym z efektów działania tego czegoś (patrz bibilijne "złoczyńca który sieje nieprawość, zbiera z niej plon" - Hiob, 4:8, "co człowiek sieje, to i żąć będzie" - Galatowie, 6:8, "kto sieje wiatr ten zbiera burzę" - Ozeasz, 8:7, "kto mieczem wojuje ten od miecza ginie" - św. Mateusz, 26:52). W chwili obecnej zjawiskiem jakie stworzyło dla siebie najbardziej śmiercionośną tradycję na Ziemi, jest energia jądrowa oraz formowana przez nią radioaktywność - rozważ bomby z Hiroshima i Nagasaki. Nie powinno więc nas dziwić, że Maria Skłodowska-Curie (pokazana na "Fot. #H1" strony o nazwie "mozajski.htm"), umarła na spowodowany radioaktywnością rodzaj raka zwany "białaczka" - patrz też opisy z punktu #H3 na owej stronie o nazwie "mozajski.htm". (Rozważ też losy pracowników Fukushima, oraz innych reaktorów atomowych które ulegały "awariom" - tak jak opisują to punkty #M1 do #M1.2 ze strony "telekinetyka.htm".) Wszakże dokładanie jakiegokolwiek swego wkładu w rozwój atomistyki lub energii jądrowej faktycznie jest przyczynianiem się do "trawałego zasiewania śmierci i zniszczenia" na Ziemi. Maria Skłodowska-Curie włożyła oczywiście szczególny wkład w upowszechnienie na Ziemi śmiercionośnego przemysłu atomowego oraz radioaktywnych skażeń. Dlatego jej kara też była szczególna. Jednak wielu ludzi popiera śmiercionośną atomistykę i radioaktywność na mniej spektakularny sposób - np. poprzez głosowanie "za" w sprawie budowy reaktorów jądrowych, poprzez członkowstwo w jakiejś "Agencji Energii Atomowej", albo nawet poprzez zwykłe pozostawanie biernym w sprawie tego śmiertelnego problemu ludzkości w sytuacjach kiedy mają okazję aby coś aktywnie uczynić aby zablokować dalszy rozwój atomistyki, broni jądrowej, czy budowy reaktorów atomowych. Dla takich ludzi też wymierzane są surowe kary za ich niemoralne działania popierające, lub za ich pasywność w sprawie zablokowania dalszego rozwoju radioaktywności i atomistyki - tyle, że kary te przyjmują mniej spektakularne formy, np. raka skóry zwanego "melanoma", jakiego indukowanie radioaktywnością zawartą w kroplach deszczu staram się wyjaśnić w punkcie #F5 i na "Fot. #F1abc" ze swej strony o nazwie "cooking_pl.htm". Tutaj warto też dodać, że jednym z szeregu pierwotnych śmiercionośnych zjawisk formowanych przez rozpad atomów i przez radioaktywność, jakie też szerzy wiele śmierci i zniszczenia, jest tzw. hałas telepatyczny. Hałas ten m.in. spowodował nadejście na Ziemię obecnej samobójczej epoki "neo-średniowiecza" opisywanej dokładniej w punkcie #K1 mojej strony "tapanui_pl.htm", oraz w punktach #T1 do #T8 strony "solar_pl.htm". Szokująco, hałas ten formowany jest też m.in. przez "Large Hadron Collider" koło Genewy - po szczegóły patrz ów punkt #K1 na stronie "tapanui_pl.htm". Ponadto warto też zwrócić uwagę na fakt, że działania opisane w punkcie #C4.7 strony "morals_pl.htm", jak również np. zarabianie poprzez produkowanie papierosów lub poprzez upowszechnianie narkotyków, a także np. palenie papierosów w miejscach i w sposób jaki zmusza innych ludzi do wdychania naszego wyziewanego dymu, też jest formą surowo karanego zasiewania śmierci i zniszczenia.

W punktach #E2 i #A2.7 swej strony internetowej o nazwie "totalizm_pl.htm" wyjaśniłem, że przed Bogiem osobiście odpowiadamy za wszelkie niemoralności popełniane przez intelekt grupowy do którego należymy - jeśli zaniedbujemy włożenia swego wysiłku w powstrzymanie lub w naprawienie tych niemoralności. Natomiast w punkcie #E2 swej strony internetowej o nazwie "wszewilki.htm" opisałem swoje przypuszczenia, że już po zakończeniu drugiej wojny światowej, niemieckie podziemie "Werwolf" działające na terenach Polski poukręcało karki u licznych poprzednich Niemców, nieświadomie wymierzając im w ten sposób karę za uprzednią pasywność wobec grupowej niemoralności popełnianej przez hitlerowskie Niemcy (ostatnio natknąłem się jednak na twierdzenia, że niemieckie podziemie z Polski, dokonujące owego ukręcania karków, podobno NIE istniało).

W punkcie #G1 swej strony internetowej o nazwie "will_pl.htm" wyjaśniam, że młodzież która NIE nauczy się słuchać głosu swego sumienia umiera przedwczesną śmiercią. Przykładowo wszyscy moi byli koledzy z lat młodości, którzy już wówczas wykazywali swym postępowaniem, iż NIE słuchają głosu swego sumienia, zmarli potem w młodym wieku - tak jak stwierdza to zasada "wymierania najniemoralniejszych", opisywana m.in. w punkcie #B1 mojej strony o nazwie "changelings_pl.htm". Innymi słowy, karą za nabycie zwyczaju aby "seryjnie" (powtarzalnie) zagłuszać głos swego sumienia i dzięki temu korzystać z przyjemności popełniania niemoralności, których owo sumienie nam zakazuje, jest nieodwracalne odebranie jeszcze w młodym wieku możliwości odczuwania jakiejkolwiek przyjemności, której dostarcza cieszenie się z bycia żywym.


#B2.2. Przykłady kar za "niemoralności" popełniane przez intelekty grupowe:

"Czas zwrotu" po jakim typowo przychodzi "kara" za "niemoralność" popełnianą przez "intelekt grupowy" jest około 10 razy dłuższy niż "czas zwrotu" kar dla indywidualnych osób. Stąd dla intelektów grupowych ów czas zwrotu typowo wynosi około 70 do 100 lat - co szerzej wyjaśniam w punkcie #C4.2 z mojej strony internetowej "morals_pl.htm". Jednak w drastycznych przypadkach popełniania wyjątkowo znaczących "niemoralności", przykładowo w przypadkach grupowych ataków na Boga, lub niemoralnych wojen agresywnych, Bóg skraca ten czas zwrotu do długości podobnej jak dla indywidualnych intelektów (przykłady zdarzeń które reprezentują takie właśnie skrócenia "czasu zwrotu" karmy za niemoralności intelektów grupowych przytaczam w punkcie #J6 swej strony "bitwa_o_milicz.htm" oraz w punkcie #G2 swej strony o nazwie "przepowiednie.htm"). Dla mnie osobiście jest też dosyć intrygującym, że Bóg zdaje się skracać znacząco również "czas zwrotu" kar za pasywność całych intelektów grupowych (tj. kar dyskutowanych m.in. w punkcie #N2 mojej strony internetowej o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm" oraz wzmiankowanych w punkcie #E2 swej strony o nazwie "wszewilki.htm").

Najdoskonalszym przykładem aż całego szeregu najróżniejszych kar, jakie za seryjne popełnienie niemoralności otrzymały intelekty grupowe, są już dzisiaj doskonale widoczne następstwa niemoralnego wprowadzenia do powszechnego użytku antybiotyków, pestycydów oraz teorii względności. (Pierwszym pestycydem użytym w Polsce jeszcze w czasach mojego dzieciństwa był "azotoks".) Kary te wyjaśniłem szerzej w punkcie #J1 swej strony internetowej o nazwie "pajak_do_sejmu_2014.htm". Są one tam opisane wraz z wyjaśnieniem jakie fakty potwierdzają, że wprowadzanie do użycia antybiotyków, pestycydów, oraz teorii względności, faktycznie było działaniami łamiącymi kryteria moralne, czyli działaniami "niemoralnymi" (na przekór, że dzisiejsza oficjalna nauka będzie argumentowała inaczej). Jednym z całego szeregu owych nieodwracalnych już obecnie kar, jest wymieranie pszczół spowodowane właśnie niemoralnym użyciem pestycydów i telefonów komórkowych - tak jak dokładniej to trwałe wymarcie pszczół wyjaśniam w punkcie #T7 swej strony o nazwie "solar_pl.htm", oraz w punkcie #C5.1 swej strony o nazwie "newzealand_pl.htm".

Tezę, że dzisiejsze problemy rasowe niektórych krajów są karami za niewolnictwo lub kolonializm jakie owe kraje praktykowały w przeszłości, stawia pod rozwagę punkt #C4.7 strony o nazwie "morals_pl.htm". Innymi słowy, np. potraktowanie jakie około 100 lat temu wysłani do swych kolonii reprezentanci jakiegoś narodu zaserwowali miejscowej ludności, jest obecnie zwracane temu narodowi przez reprezentantów owych kolonii przybyłych do danego kraju jaki wówczas praktykował niewolnictwo lub kolonializm.

Karę przyjmującą formę przegrywania każdej wojny przez agresora, najdokładniej opisałem w punkcie #I2 swej strony "bitwa_o_milicz.htm". Co ciekawsze, każdy agresor rozpoczynający agresywną wojnę jest za nią karany aż na cały szereg odmiennych sposobów - przegranie owej wojny jest tylko jedną z tych kar. Inną karą jest, że zniszczenia jaki agresor poczynił w zaatakowanych przez siebie obszarach, po upływie "czasu zwrotu" są mu zwracane w formie zniszczeń jego terytorium np. przez najróżniejsze niszczycielskie "zjawiska naturalne".

Kraje które prześladują i wyniszczają swoich twórczych ludzi, poprzez poddawanie każdego twórczo-aktywnego ich mieszkańca działaniu tzw. "przekleństwa wynalazców" (jakie dla szeroko-znanego przypadku z Nowej Zelandii, jest skrótowo opisane w punktach #D2 i #D1 oraz pod "Fot. #D1" ze strony o nazwie "mozajski.htm"), są potem karane "wynalazczą impotencją" - tak jak wyjaśnia to punkt #D1 na stronie "boiler_pl.htm", punkt #M3 na stronie "fe_cell_pl.htm", punkt #G1 na stronie "eco_cars_pl.htm", oraz punkt #D5 na stronie "pajak_do_sejmu_2014.htm". W konsekwencji tego karania, pozostają one w tyle poza resztą świata, a stąd z czasem podupadają na każdym możliwym froncie, poczym są kolonizowane przez kraje o wyższym od nich poziomie moralności (tak jak wyjaśnia to zasada "samoregulowania się" mechanizmów działania moralności). To właśnie dzięki długoterminowemu działaniu owej "wynalazczej impotencji", np. dzisiejsza Polska zwolna staje się kolonią krajów Zachodniej Europy, zaś np. Nowa Zelandia zwolna zamienia się w kolonię Australii.

W punkcie #N2 strony "pajak_na_prezydenta_2020.htm" opisuję kraj, którego obywatele są nietypowo "pasywni". Karą za tą pasywność okazuje się być wykorzystanie tej pasywności przez kolejne rządy owego kraju do nawprowadzania tam tylu praw ograniczających demokratyczne swobody jego obywateli oraz ograniczających możliwości wpływu tych obywateli na decyzje podejmowane przez owe rządy, że obecnie obywatele tego kraju zmuszeni są trwać bez końca w owej tym razem już "wymuszonej na nich pasywności", ponieważ nawet gdyby zechcieli, obecnie już NIE jest możliwe wprowadzenie tam jakiejkolwiek istotnej zmiany czy reformy. Odnotuj tutaj intrygującą cechę każdej "wymuszonej pasywności" - mianowicie jej cechą jest, że ci co są jej poddani, podejmują potem desperackie wysiłki aby ją z siebie zrzucić i ją zakończyć - czyli że kara za pasywność też ma charakter "samoregulujący się" opisany szerzej w punkcie #B3 strony o nazwie "mozajski.htm".

W punktach #A1 do #A5 swej innej strony o nazwie "cooking_pl.htm" oraz w punkcie #T7 swej strony o nazwie "solar_pl.htm" wyjaśniłem niemoralność jaka jest jedną najpowszechniej popełnianych obecnie na Ziemi. Mianowicie, na przekór, że Bóg wyraźnie stwierdza w Biblii, iż to co stworzył jest już "bardzo dobre", dzisiejsi ludzie zamiast to jedynie studiować, uparcie starają się to zmieniać i "ulepszać" - zwodzeni zapewnieniami oficjalnej nauki. W rezultacie ludzka ignorancja i zarozumiałość jedynie to psują. Kiedy zaś takiemu popsuciu przez dzisiejszych ludzi ulega np. żywność, wówczas z korzystnej dla naszego zdrowia, żywność ta zamieniana jest przez ludzi w wolno działające trucizny, jakie stopniowo uśmiercają swoich konsumentów. Aby zaś uniknąć trującego działania tak popsutej żywności, ludzie obecnie muszą dobrowolnie rezygnować z osiągnięć technicznych dzisiejszej cywilizacji - tak jak to opisałem w punkcie #A5 swej strony "cooking_pl.htm" oraz w punkcie #T8 swej strony o nazwie "solar_pl.htm". (Przykładowo, muszą zaprzestać zjadania wszelkiej przemysłowo przetwarzanej żywności, muszą sami sobie przyrządzać posiłki w domu z najbardziej elementarnych składników jakich inni ludzie NIE zdążyli jeszcze zatruć, itp.) Karą więc za psucie przez ignoranckich ludzi żywności którą Bóg stworzył jako już "bardzo dobrą", jest trwałe odbieranie ludzkości osiągnięć technicznych jakie dotychczas ludzkość sobie wypracowała w sprawie żywności.

W punkcie #A2 strony "petone_pl.htm" jest wyjaśnione, że obecne prześladowania chrześcijan jakie widzimy dookoła, są karą za prześladowania innych, jakich w przeszłości źródłem i powodem byli właśnie chrześcijanie.

Punkt #G2 strony o nazwie "przepowiednie.htm" ujawnia, że miejscowość o świętobliwej nazwie, jednak w której jej mieszkańcy NIE żyją do wymagań i tradycji tej nazwy i NIE spełniają wymogu "szlachectwo zobowiązuje" ani NIE starają się aby dla ochrony ich miejscowości zamieszkało w niej co najmniej 10 "sprawiedliwych", jest za karę zniszczona.

Punkty #H2 do #H6 strony o nazwie "tapanui_pl.htm" ujawniają, że niemoralne miejscowości (które seryjnie i chronicznie popełniają najróżniejsze niemoralności) a jednocześnie NIE są chronione przez zamieszkałych w nich co najmniej "10 sprawiedliwych", za karę są zniszczone.

W punkcie #C4.7 swej strony o nazwie "morals_pl.htm" wyjaśniłem m.in., że energia jądrowa jest wysoce niemoralnym rodzajem energii, ponieważ wywodzi się ona z niemoralnych początków i niemoralnej tradycji - czyli zgodnie z Biblią jest "drzewem które NIE może urodzić dobrych owoców". Natomiast w punktach #M1 do #M1.2 swej strony "telekinetyka.htm", wyjaśniłem dlaczego katastrofę reaktorów atomowych w Fukushima, Japonia, powinno się rozważać jako trwałą i już nieodrracalną karę, którą NIE tylko Japonia, ale też i cała nasza ludzkość, już otrzymała (i nadal otrzymuje oraz będzie otrzymywała), za odrzucenie lekcji moralnej na temat niemoralności energii jądrowej, jaka to lekcja była uprzednio udzielona pod koniec drugiej wojny światowej. (Niektóre następstwa owej trawałej już kary staram się omówić w punkcie #T7 i na "Fot. #T1" swej strony o nazwie "solar_pl.htm" oraz w punkcie #F5 i na "Fot. #F1" swej innej strony o nazwie "cooking_pl.htm".) Notabene, niemal każdy uniwersytet w Japonii na jakimś tam etapie otrzymał moje podanie o profesurę badawczą poświęconą rozwojowi nowej filozofii - tak jak opisałem to w punkcie #A1.1 ze strony "totalizm_pl.htm". (Japonia corocznie oferuje sporą liczbę takich profesur.) Gdyby choć jedno z owych podań było rozpatrzone pozytywnie, wówczas pomógłbym Japonii zrozumieć filozoficzną prawdę, że NIE wolno ignorować lekcji moralnych udzielanych nam przez Boga, a stąd że dla własnego dobra kraj ten NIE powinien wpuszczać energii jądrowej na swoje terytorium.

Z podobnie niemoralnej tradycji jak energia jądrowa, wywodzi się także dzisiejsza technologia rakietowa. Dlatego w podpisie pod "Fot. #1" ze strony o nazwie "p_l.htm", w w/w punkcie #C4.7 z mojej strony o nazwie "morals_pl.htm", a także w punkcie #H1.1 swej strony "przepowiednie.htm", wyjaśniłem jak zapewne Bóg zamierza "ukarać" tych co uprzednio "postawili" na rozwój owej niemoralnej technologii rakietowej, zaś obecnie zaniedbują rozglądanie się za bardziej moralnym rodzajem napędu. Mianowicie, wygląda na to, że Bóg wcale NIE pozwoli aby kraje dziś wiodące w technice rakietowej, w przyszłości korzystały z wynalazków Magnokraftu i Wehikułu Czasu - co do których Bóg wysoce wymownie spowodował, że owe przyszłe ludzkie statki międzygwiezdne wynalazł syn "niewolnika" von Braun'a (tj. twórcy dzisiejszych rakiet), który to niewolnik został cudownie uratowany z obozu jeńców wojennych w Peenemunde partacko bombardowanego przez Aliantów. (Jak wiadomo, Wernher von Braun był niemieckim budowniczym śmiercionośnych rakiet "V2" - którego dorobek i tradycje po wojnie były użyte jako "źródło" dla technologii dzisiejszych rakiet kosmicznych.)

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację punktów #B2 do #B2.2) z mojej strony o nazwie "mozajski.htm" (aktualizacja z dnia 20 grudnia 2015 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "mozajski.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "mozajski.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:

http://www.geocities.ws/immortality/mozajski.htm

http://totalizm.zensza.webd.pl/mozajski.htm

http://telekinesis.esy.es/mozajski.htm

http://totalizm.com.pl/mozajski.htm

http://soul.frihost.org/mozajski.htm

http://pajak.org.nz/mozajski.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami - w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony "mozajski.htm", nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "god_proof_pl.htm" np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/mozajski.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/god_proof_pl.htm - jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Warto też wiedzieć, że niniejszy temat jest powtórzony pod dwoma następującymi adresami:

http://totalizm.wordpress.com

http://totalizm.blox.pl/html


Z totaliztycznym salutem,

Jan Pająk


16:26, totalizm
Link
środa, 23 grudnia 2015
#265_1E: Food was created to be "very good" due to superior God's knowledge - our "improvements" only turn it harmful

Motto: "Scientists who introduce changes to what God has created, and what the people (ignorant in comparison to God) must not change, are equally dangerous and destructive as leaders and politicians who destroy and depopulate countries governed by them - unfortunately both these categories of people rapidly multiply on Earth."

#A1: In spite that for many years I practiced habits of a scientist, I always try to write in plain language all of my web pages and publications, including this post - so that they can be read and understood by ordinary people. But because of these scientific habits, I still add to the beginning of all my web pages a short summary (abstract) of their content, as well as the formulation of their goals. In turn, in this post and in the web page "cooking.htm" (from which this post eventuated) I exceptionally added the so-called "thesis" - the truth of which thesis is proven by practically the entire content of the web page named "cooking.htm". (This is because into the content of the web page named "cooking.htm" I included examples of empirical evidence which support the truth of this thesis.) The presence of thesis and the evidence which proves it true, all together cause, that in spite of being written in a plain language, in fact the web page named "cooking.htm" represents the same format that used to have doctoral dissertations "in old good days" (i.e. in times when the science has NOT yet descended to the dogs).

The thesis of this post and the web page named "cooking.htm" states: all the components from which are formed (and are kept alive) people and also everything that people need to live, God has created in such a way that these components form "God’s masterpieces" in which the compositions, configurations, structures, parameters, functions, etc., are the most perfect out of all possible outcomes that could be obtained from given components - so that the introduction by humans of any forbidden by God kinds of changes to these "divine masterpieces" always causes only worsening of level of their excellence.

Expressing in other words this thesis and the reason why I stated it here, I try to provide the empirical evidence which proves what the to-date official science or the religions have NOT even tried to prove. Namely, the evidence which proves that all components of the people and of whatever is necessary for the people to live (e.g. food and beverages) God purposely designed, created and grouped together so wisely and so well, that they form wholes that are the most perfect out of all outcomes possible to obtain. Therefore, if some people, whose human-fallible knowledge makes them total ignorants and idiots when compared with God’s knowledge (e.g. present employees of the official science, politicians, food industry, farmers, butchers, fishermen, cooks, etc.) are to try to make any changes or "improvements" that ruin in these "God's masterpieces" the originally created by God composition, configuration, structure, etc., then such changes or attempts of "improvements" for sure are to cause only a significant deterioration in the level of excellence of these masterpieces and in their ability to support human health and life.

I probably do not need to add here, that - as in every matter which is highly important for the good of the people, God also warns us in the Bible, that everything He created (and thus, among others, also the food that we eat and beverages that we drink), He prepared for us in the most perfect way possible. After all, only such a divine warning placed in the Bible is able to clearly let to know all of the humanity that if we (i.e. the imperfect people with knowledge incomparably lesser than that of God) will begin to change it or try to "improve" it, then the only thing we get is the destruction of this "God's masterpiece" and the spoiling of its beneficial effects on our health and life (which beneficial effects God originally bestowed to it). An example of just such a divine warning is the verse 1:31 from the Biblical "Genesis", which, after describing the process of creation of the universe and the people says: "And God saw everything that He had made was very good." (In order to draw people's attention to this weighty fact, that whatever God created is already "very good", and thus that people should NOT even attempt to change it or to "improve" it, God repeats similar emphasizes of quality (good) of the final products that He created for several other stages (days) of creation.) In turn, as we all know, there is NO the word that would mean something even better than "very good". Furthermore, behind of what God says always stands the authority of divine omniscience and God’s infinitive capabilities. Therefore, by stating that what He has created is already "very good", God does NOT need to continue to dwell in the Bible (as I am doing it here) that people deprived of the divine omniscience and capabilities, must NOT change or try to "improve" whatever God has done as "very good", because they will spoil it. After all, such a ban on making changes is obvious and comes to mind by itself from the authority of God's divine omniscience standing behind the term "very good". (An example and an illustration of in how much trouble the humanity falls if it starts to change and "improve" whatever God has made "very good", are murderous consequences of nuclear power, which probably already threaten virtually every person with the danger of inducing skin cancer, named "melanoma", and genetic mutations, in case of someone just being soaked with ordinary rain. After all, my research to-date described in item #F5 and on "Fig. #F1abc" from the web page named "cooking.htm" - unfortunately, which research still is awaiting verification and confirmation by other researchers, seem to reveal that probably in every rain are contained individual droplets of highly concentrated radioactive waste, the fall of which droplets on the skin, is potentially threatening with causing mutations and the "melanoma" cancer.)

Of course, the empirical proving of the truth of the above thesis, obtained through providing the body of evidence which I collected on the web page named "cooking.htm", introduces many serious consequences. For example, it reveals that whatever people do that causes changes in the "God’s masterpiece" that are forbidden by God (e.g. changes in the composition of it), it is always only a next step towards the deterioration of the quality of whatever for us (the humans) is absolutely necessary for life and health. Thus, e.g. every change of the natural composition of the foods we eat, or fluids that we drink, made e.g. by the food industry, commands of politicians or governments, greed of farmers, cunningness of retailers, inventiveness of cooks, etc., always cause only the reduction of the quality of these foods or liquids. In other words, the consequence of proving the abovementioned thesis is a warning: industrialists, politicians, scientists, farmers, butchers, fishermen, vendors, cooks, homegrown enhancers, etc., hands off the changing of composition, genetics, condition, performance, etc., of whatever we eat and we drink. For every change to the created by God forms of the food and fluids required for us to live and to be healthy, through e.g. their industrial processing, adding any chemicals to it, altering their genetic composition, culturing on ways different from natural, or changing them in any ways described below in item #A4, turns this food and fluids into slow-acting poisons that gradually destroy human health and shorten people's lives - as this is explained in item #T7 of my web page named "solar.htm".

From thesis of this post and the web page named "cooking.htm" stems also their main goal. This goal can be stated as: the combining together examples of the most important types of empirical evidence which indicates, that all the changes and "improvements" that people introduce to the created by God natural composition, condition, genetics, growth, etc., of the food that we eat or fluids that we drink, always causes the gradual destruction of the natural ability of these products to support and to nourish our health and life. In other words, the goal of this post and the web page named "cooking.htm" is to confirm, that everything that people are trying to change or to "improve" in our foods and beverages created by God, while the permission of making which changes has NOT been positively acknowledged in the text of the Bible, actually causes that these foods and drinks are poisoned and spoiled, and thus that then they become hazardous to our health and life.


#A2. Why neither the atheistic science, nor the religions existing today, so-far have NOT even tried to prove empirically nor warn us, that the food which God created for us, people must not change or try to "improve", because all human changes made to the "God's masterpiece" cause only significant poisoning and spoiling it, that eventually will destroy people:

Today's official science virtually at every step "stumbles" on examples of infinite perfection of God's creations. After all, the configuration, parameters, etc., of practically everything that makes up the people and makes up whatever to these people is essential for their life and health, including food, are selected and combined together by God in so narrowly allowed range, that for accomplishing this was necessary the infinitely higher than human wisdom and intelligence of God just to so well match and align these creations. (Notice that in order to continually NOT repeat the words "food and drink" frequently used herein, in every place of this post and of the web page named "cooking.htm", when I write the word "food", I recommend to understood this word both as food for eating, and as drink for satisfying thirst.) In fact, there also is a whole ocean of situations and cases, which in a clear manner prove to the researchers, that every change or attempt to "improve" anything in whatever has been created by God for the people, causes the rapid deterioration of the quality of this creation - and thus brings undesirable consequences for people. The entire science and some scientists also sometimes act as if subconsciously they are aware of the fact that "God's masterpiece" people must not neither change nor even try to "improve". After all, for example, the establishing of various "seed banks" both at the global level and in individual countries is, amongst others, just such acting that tries to protect against changing by the people of whatever seeds God has created. Unfortunately for us, in spite of all this, for many different reasons, the institution of present official science as a whole (i.e. as the so-called "group intellect") still cannot somehow get itself to develop and to announce the conclusion, that "God's masterpiece" people must not attempt to change nor "improve", because all such attempts always end up only with spoiling it. So let us list here and describe several amongst most significant examples of these different reasons. Here they are:

(1) The official lying by the science (treated as a whole), that God does NOT exist. In order to prove that "God's masterpiece", especially food, people must not change or "improve", one needs firstly prove that "God does exist" (as I did it, amongst others, in item #G2 from my web page named "god_proof.htm"). However, the atheistic institution of present official science claims that God does NOT exist. Thus, by definition, this science cannot draw the conclusion, that people must not change or try to "improve" the "God's masterpiece", especially food - although such a conclusion increasingly loudly arises by itself from the more and more obviously devastating for the people results of the changes and "improvements" that the official science already has introduced to that food.

(2) Greed what dominates over good of humans. Lucrative lives that lead today's official science and its scientists in charge, are only achieved because the science and scientists get funding from governments just to change or to "improve" whatever God has created - including food. Thus, the statement that "God's masterpiece", particularly food, people must not change nor "improve" would be for the official science like the "cutting off the tree-branch on which this science sits".

(3) The lack of definition. So far, there was NO definition yet, as to what actually constitutes the disallowed for the people "change" or attempt to "improve" of whatever in this post I call "God's masterpiece" - including the change in state, composition, performance, genetics, etc., of foods. In other words, there still was NO the definition yet as to what people must not change (i.e. there was NO the definition similar to that one which I am providing in item #A3 below in this post). In turn without such a definition, people typically are unable to distinguish, for example, unnatural and therefore disallowed "changes" or attempts to "improve" foods (i.e. the saturation of foods with mineral chemicals, genetic modifications of foods, etc.), from the natural and permitted by God preparation of food for consumption (i.e. from washing it, cutting, fermenting, sprinkling with salt, cooking, combining together longer menus out of different natural foods, distribution, serving, etc.), and from growing it up and multiplying it - that is, e.g. from planting, natural fertilization, grafting of fruit trees (but only carried out without changing their kind - i.e. NOT including, for example, the proverbial grafting "pears on willows"), and the like. After all, some natural preparation of food for consumption and the growth and multiplication of food, also by a lot of people may be wrongly classified as a "change" or an attempt to "improve" - although in terms of the objectives for which it serves in fact it is a completely different category from the "change" category of human activities. After all, the preparation for consumption represents only the various examples from a wide range of legitimate uses, to which the subjecting of this "God's masterpiece" is allowed in the Bible, so that food can be multiplied and used for the good of humans.

In turn religions do NOT even try to prove anything that would advance the human awareness to a new level - including e.g. trying to prove that "God's masterpieces", particularly foods, people must not change or try to improve. All the attention of today's religions is in fact converged on extending the life of their own religious institutions and on multiplying their followers.

At this point, I also have a duty to stress emphatically that the incompetence of previous developments, and thus also the certainty of the future avoiding by the official science and by religions of so much needed informing, that "God's masterpiece" (especially food) people must not neither change nor even try to "improve", causes that people still continue introduction of devastating changes to whatever they are NOT allowed to change. It is because of this continuing, that starting from 11th of September 2001 the humanity crossed the "point of NO return" in its efforts to commit suicide and now it gradually is dying - as this is explained more broadly in items #T1 to #T8 from my web page named "solar.htm".


#A3. Let us define for ourselves as to what constitutes a "change" or an attempt to "improve" of what God has created for our consumption and what here I call "God's masterpiece" - that is the composition, condition, genetics, etc., of what people must not change or attempt to "improve":

There is a whole range of important premises, all of which relatively accurately reveal to us, what changes in "God's masterpiece" people must NOT made. The most important source of these premises is the Bible. After all, it is in the Bible that God authoritatively states that everything that He created is "very good" - that is, that beings (people) deprived of the divine omniscience and powers should NOT even try to change it, because they only spoil it. Also in the Bible are clearly separated from each other two different categories of actions to which can be subjected, among others, food, i.e. (1) the creation of its "very good" composition, state, content, functions, etc. (i.e. whatever people must NOT change), from (2) its uses for human good and its multiplication (i.e. what people are allowed to do and what God is recommending to be done). Another source of such premises is the finding of the philosophy of totalizm. This finding has revealed, that absolutely everything that people do, and thus also the human handling of foods, can be made either (1) in a manner violating the God's commandments (i.e. "immorally"), or (2) in a manner consistent with the God's orders (i.e. morally) - as briefly summarize these two opposite human ways of doing things the items #B2 and #B1 from the web page named "cooking.htm". (In other words, the philosophy of totalizm teaches us, that it is NOT true what practices the present official science, namely that scientists, politicians and people in general, are permitted to "change" everything, to changing of whatever they have a desire, for if they "change" something what God does NOT allow them to change, then God sends a severe punishment.) The logic, a common sense, and typical life experience, also are sources of premises which quite clearly suggest to us, that nothing that someone with the knowledge and experience higher than ours has already made "very good" (thus also all these characteristics of food, which were granted to it by God at the stage of creation) we must NOT change or "improve", because of our inferior knowledge and experience only is to spoil it. (For example, in item #B1 of my autobiographical web page named "pajak_jan_uk.htm", I described as still as a little boy I succumbed to temptations that after my father was leaving to his work, I was dismantling "very good" Swiss-made watches, which my father fix only the night before - and, of course, having no knowledge and experience of my father, I only spoiled these watches again.) But the most convincing source of premises revealing what changes in "God's masterpiece" people must not make, is a long list of such changes already made by people, that ended up poisoning and breaking down of "God's masterpieces" - such a list for foods I provided below in next item #A4 of this post, while the detailed descriptions of poisoning and spoiling of "God's masterpiece" that such changes cause in foods, are presented on the web page named "cooking.htm". All these premises put together quite precisely reveal to us how we should define these changes and attempts to "improve" foods, that people must not make, because they only ruin "God's masterpiece" of creation of the foods which can be described with the divine expression "very good". Therefore, on the basis of all these premises I have already prepared the necessary definition and I present it below. Here it is:

The disallowed for carrying out by humans change or an attempt to "improve" foods, should be named any change in genetics, the manner of growing, composition, distribution, method of food preparation for human consumption, or in compiling multi-course meals from different types of food, which a change is to cause the acquiring by this food any modified attributes that are different from those of originally pre-programmed by God in a given kind of food, or modified attributes which are NOT approved by God through listing in the Bible the examples of their positive use.

In other words, with food people are permitted to do anything, which leaves unchanged the characteristics that God pre-programmed in it for us at the stage of creation, and/or to do anything that is positively mentioned in the Bible. For example, in every possible way it is permitted to cut food, pulverize it, squeeze, extract, smash, choose for eating only its components, ferment, boil, sprinkle with salt, dry, etc. Very carefully (i.e. in ways that comply with a number of specific genre and energy rules – e.g. see items #L1, #L2 and #L3 from the web page named "cooking.htm"), a given kind of food can also be mixed with other similarly natural kinds of food, or can be included into extended menus that are composed of many dishes containing different types of foods. However, with food completely we are NOT allowed to do what I specified in item #A4 of this post, and what then I described in more details on the web page named "cooking.htm" - means to do whatever precisely meets the above definition of disallowed for people changes or attempts to "improve" food. This is because making such forbidden changes transforms food into a slow-acting poison which gradually kills its consumers.

I should also add here that the above definition stems from the current stage of my research and the current state of my knowledge. However, realizing my human imperfection, my research into compliance of the above definition, with what reveals to us the surrounding reality, is still to be continued. After all whatever imperfect humans do can also be further enhanced by the selected people that already possessed the required for these improvements level of wisdom, knowledge and experience. So if in the future I discover that this definition in some place is NOT sufficiently correct, accurate, or clear, then I am to perfect it further.

I also encourage the reader, that he/she verifies the correctness and clarity of this definition, both on the evidence which I am presenting on the web page named "cooking.htm", as well as on any other evidence which the reader is able to find (in spite, that probably this evidence is going to be officially hidden by scientists and by politicians). If the reader finds out, that this definition in his/her opinion should be further improved - then I would appreciate letting me know "why", "where" and possibly also "how".

... (This post needed to be cut in two parts because of the memory allocation to this blog, so it is continued below as post #265_2E) ...

19:09, totalizm
Link
niedziela, 20 grudnia 2015
#265_2E: Avoid harmful food that God created as "very good" but scientists spoiled during attempts to "improve" it

... (continuation from the post #265_1E) ...

#A4. Let us also list here examples of key categories of "changes" or attempts to "improve" introduced by humans to food and beverages, about which already now we can determine, that they impair their quality by turning them into poisons slowly destroying the health and killing humans who consume them:

Ignorance and the atheism of scientists and official science, combined with the to-date lack of definition which only my research allowed to publish in previous item #A3, caused that people routinely make changes and attempts to "improve" foods that are ruining the characteristics given to food by God at the stage of creation - and thus which the people should not make. As a result, more and more often it is discovered that another one amongst these changes or "improvements", previously determined by science as "allowed" or "needed", turns food into a slow-acting poison. Thus, on the entire web page named "cooking.htm" I gathered together the most important examples when the changes, that scientists say are supposedly "allowed" or "recommended", have already proved to be "poisonous" for the food - while in this item here I try to summarize these fatal changes.

Thus, the most important examples of such changes and attempts at "improvement" of foods that are disallowed to be made by people, as they turn these foods into slowly acting poisons, include:

(I) The introduction into food of any quantity and types of mineral chemicals that naturally do NOT occur in a particular kind of food, and thus that must be produced by today's factories (but note that salt is here the exception). Especially the introduction of mineral types of chemicals described on the web page named "cooking.htm". For example, the introduction of chemicals (described in item #C1 of the web page named "cooking.htm"), which intend to kill micro-organisms attacking a given food, which micro-organisms cause the spoilage of that food or change in its colour. After all, the introduction of such chemicals ignores the quite obvious conclusion, which probably already come to mind of the reader, and which states that if any chemicals kill the micro-organisms that cause spoilage of food or cause a change in the colour of that food, then the same chemicals certainly also kill the beneficial micro-organisms which in our body cause the digestion of this food and which assist in absorbing through our body the needed by us ingredients of that food (in other words - the introduction of these chemicals to food ignores the rather obvious conclusion that these chemicals do NOT just kill the micro-organisms, but they slowly and gradually also kill the people who consume them).

(Ii) Any industrial food processing that adds to it, or creates in it, any kind of chemicals or components that originally were NOT present in the given kind of food. An example is the industrial processing of red-meat - which turns this meat into a carcinogenic substance described in item #T7 from my web page named "solar.htm" (i.e. into the substance, eating of which the official WHO report qualified to the same dangerous to life and health category, as eating radioactivity or inhalation of asbestos).

(III) The irradiation of food intended for consumption by any type of radiation that naturally do NOT reach the Earth (e.g. because normally such a radiation is stopped by the Earth's atmosphere), or allowing that the eaten food comes in contact with radioactive substances. Examples here is the use of radiation at the borders of countries to kill insects and their eggs, or to destroy the usefulness of the grain as material for sowing (e.g. in imported fruit or crops), the use of microwave ovens, eating or selling food that grows under high-voltage AC lines, etc.

(IV) The introduction to the food of any substance used by humans also separately as medicines, drugs, hormones, steroids, etc. For example, feeding chickens with antibiotics or injections of antibiotics into kiwifruit, adding vitamins to bread, adding calcium to milk, adding fluoride to the drinking water in public waterworks, add bromine to water in the water supply (e.g. to calm the riots), and the like.

(V) Causing the growth of food on plants or in soil treated with any kind of pesticides or other toxic chemicals. After all, e.g. pesticides, and also toxic chemicals or elements contained e.g. in artificial fertilizers, are substances particularly strongly breaking the moral criteria (i.e. are immoral substances) - for whose introduction into general use God already jointly and severely punishes the entire humanity - for details see item #T7 from the web page named "solar.htm", and item #J1 from the web page named "pajak_for_mp_2014.htm".

(VI) Such preparation or combining food that destroys its nutritional and energizing abilities. For example, deep freezing, ionising, electrifying, ruining the balance of "yin" and "yang" energy during food preparation - examples provided in items #L1 to #L3 from the web page named "cooking.htm", or items #B2 to #B4 from the web page named "fruit.htm".

(VII) Genetic changes carried out in plants or animals that produce food (i.e. the so-called "genetic engineering"). For details see "part #G" of the web page named "cooking.htm".

(VIII) Causing the growth of food on "composite" plants or animals, i.e. on such in which the individual parts have genetics that differ from each other. To this group of changes or "improvements" of foods prohibited for people are included any equivalents of the proverbial "growing pears on willows" - means, for example, the modern methods of grafting of fruit trees at the "root base" which is formed by planting firstly a fast- growing types of woods that are different than the fruit trees that later are to be grafted. In other words, the proverbial pears are only allowed to be grafted and grow on pear trees - i.e. on the "root bases" which are also formed from pear trees. (Just such forbidden "composite" fruit trees are now in New Zealand the majority of all the trees that provide fruit for human consumption, and are almost an exclusive type of seedlings of fruit trees that can be purchased in New Zealand garden shops – no wonder that even the freshly harvested and clean fruits still can be poisonous in present times.)

Please note that the above list so far includes only the most important changes and attempts to "improve" foods. Thus, in the future I will wide it and supply it with broader explanations - of course, as my free time will permit this.


#A5. So how we can defend ourselves and our loved ones from the harmful impact on our health and life of all these forbidden changes and the supposed "improvements" already introduced by other people to modern foods and beverages:

Theoretically speaking, a defence against the harmful effects of introducing disallowed for people changes and "improvements" to foods, and thus a defence against death due to a slow poisoning with today's foods, looks easy. It is enough to just avoid eating such changed (supposedly "improved") foods, i.e. to avoid purchasing and eating foods the packages of which reveal a long list of mineral supplements or medicines, foods industrially processed - especially if we ourselves are able to prepare an unprocessed, home alternative to food produced in a "factory-style" (e.g. to chicken and poultry from large "cage farms", caged pigs, ready meals or sandwiches from mass dining outlets type McDonald's or Pizza Hut), etc., etc. In fact, I myself already started this kind of defence. But as it turns out, in practice this defence is very difficult - as on the basis of my own practical experience is explained in more details in items #T7 and #T8 from my web page named "solar.htm". This difficulty stems from the fact that nowadays practically is almost impossible to purchase foods that have NOT been previously poisoned in one of these numerous disallowed ways described in item #A4 above. Even if what we eat is prepared by ourselves from the most basic ingredients, such as flour, potatoes, bread, milk, slices of meat, eggs, etc. - still increasingly often we only can purchase ingredients which for some reason someone - who produces or sells them (e.g. a farmer, butcher, fisherman, miller, baker, salesman, etc.) tainted with some slowly working poisons. An additional difficulty to this defence is also that it introduces the necessity of sacrificing, and eliminating from our lives, almost all the conveniences and supposed achievements which our present technical civilization already have developed - as this is explained in item #T8 from the abovementioned web page "solar.htm".

Examples of the principles and methods of defence which I already tried on myself, are described in more detail in items #T6 and #T7 from my web page named "solar.htm".

But regardless of the fact that the defence against such food poisoning turns out in practice to be very difficult, still this defending should be carried out strongly - for several different reasons. For example, the overriding reason is to prove to God that we are NOT a passive "partner" in the "conspiracy of silence" that now is wrapping this massive immorality of food poisoning to satisfy someone’s greed - as it is broadly described in item #N2 from the web page named "pajak_re_2017.htm". In turn the personal reason stems from the fact that "the point of NO return" is already passed by mankind and now our present civilisation is in the process of dying - as I explained this "down to earth" in items #T1 to #T7 from my web page named "solar.htm". Thus, we need to avoid eating slow-acting poisons simply in order to prevent the inclusion of ourselves and our families to the group of people who will become extinct along with quickly incoming death of the current form of our civilization.

* * *

The above post is an adaptation of items #A1 to #A5 from my web page (in the English language) named "cooking.htm" (updated on 10th of December 2015, or later). Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post - after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, texts are printed in colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page "cooking.htm" can be viewed, amongst others, through addresses:
http://www.geocities.ws/immortality/cooking.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/cooking.htm
http://telekinesis.esy.es/cooking.htm
http://totalizm.com.pl/cooking.htm
http://soul.frihost.org/cooking.htm
http://pajak.org.nz/cooking.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic (my) web pages - including all the web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic (my) web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name "cooking.htm" is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named "god_proof.htm" e.g. from the totaliztic web site with the address http://energia.sl.pl/cooking.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://energia.sl.pl/god_proof.htm .

The above manner (*) for viewing the totaliztic web page that is sought by the reader, is especially useful, because the majority of my web pages is published on "free hosting addresses" - some amongst which have this habit that typically they delete my web pages just after one year. Thus, if the reader wishes to find any such my web page to which I refer in my older posts from this blog, and therefore which page in the meantime was deleted from free hosting addresses, then it is enough to visit the newest post on this blog - under which I am providing the list of most recent and thus currently the most valid addresses that contain all my web pages. Then in any amongst these most current addresses the reader can find the web page which he or she is seeking, just by using its name for modifying that address accordingly to the method (*) described above (which method allows to run any totaliztic web page chosen by the reader).

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my "scientific hobby" with "a priori" approach of the new "totaliztic science", including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #265E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new "totaliztic science" and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses:
https://totalizm.wordpress.com/
http://totalizm.blox.pl/html/

With the totaliztic salute,
Jan Pajak

06:50, totalizm
Link
sobota, 05 grudnia 2015
265_1: Zmień albo "usprawnij" żywność jaką boska wszechwiedza pozwoliła stworzyć "bardzo dobrą", a ją popsujesz

Motto: "Naukowcy wprowadzający zmiany do tego co Bóg stworzył i czego ignoranckim w porównaniu z wiedzą Boga ludziom NIE wolno już zmieniać, są równie niebezpieczni i niszczycielscy jak przywódcy i politycy którzy niszczą i wyludniają rządzony przez siebie kraj - niestety obie te kategorie ludzi ostatnio szybko się mnożą."

#A1: Na przekór posiadania wieloletnich nawyków naukowca, ja zawsze staram się pisać prostym językiem wszystkie swoje strony internetowe, w tym stronę o nazwie "cooking_pl.htm" - z której niniejszy wpis został adaptowany (a której adresy podaję na końcu tego wpisu). Staram się bowiem aby moje strony mogły być czytanie i rozumiane także przez zwykłych ludzi. Z naukowego przyzwyczajenia ciągle jednak dodaję do początków wszystkich swych stron krótkie streszczenie (abstract) ich zawartości, oraz sformułowanie ich celu. Na owej stronie "cooking_pl.htm" wyjątkowo zaś dodaję też jej tzw. "tezę" - prawdę której to tezy udowadnia praktycznie cała treść tamtej strony. (W treści owej strony o nazwie "cooking_pl.htm" zestawiłem bowiem razem przykłady empirycznego materiału dowodowego podpierającego właśnie prawdę przytoczonej poniżej tezy.) Opublikowanie więc owej tezy powoduje, że na przekór pisania tamtej strony prostym językiem, faktycznie owa strona reprezentuje sobą ten sam format jaki miały rozprawy doktorskie "w dawnych dobrych czasach" (tj. w czasach kiedy nauka NIE zeszła jeszcze na psy).

Teza omawianej tu strony stwierdza: wszelkie składowe z jakich powstają i utrzymywani są żywymi ludzie oraz wszystko co ludziom potrzebne do życia, Bóg tak stworzył aby formowały one "boskie arcydzieła" o kompozycjach, konfiguracjach, strukturach, parametrach, funkacjach, itp., najdoskonalszych ze wszystkich możliwych do uzyskania dla danych składowych - tak że wprowadzanie przez ludzi niedozwalanych przez Boga rodzajów zmian do tych "boskich arcydzieł" zawsze powoduje jedynie pogorszenie poziomu ich doskonałości.

Wyrażając innymi słowami tę tezę i powód dla jakiego ją tu zaprezentowałem, na niniejszym wpisie oraz na stronie "cooking_pl.htm" z której wpis ten został adaptowany, staram się przytoczyć empiryczny materiał dowodowy jaki udowadnia to, czego ani dotychczasowa nauka, ani też religie, jak dotąd NIE próbowały nawet udowodnić. Mianowicie udowadnia, że wszelkie składowe ludzi i tego co ludziom niezbędne do życia (np. żywności i napojów) Bóg celowo zaprojektował, stworzył i pozestawiał razem aż tak mądrze i aż tak doskonale, że formują one całości jakie są najdoskonalsze ze wszystkich możliwych do uzyskania. Dlatego jeśli ktoś, czyja ludzko-omylna wiedza czyni go w porównaniu z Bogiem kompletnym ignorantem i idiotą (np. dzisiejsza oficjalna nauka, politycy, przemysł spożyczy, rolnicy, rzeźnicy, rybacy, kucharze, itp.) spróbuje dokonać jakichkolwiek zmian lub "ulepszeń" rujnujących oryginalnie stworzoną przez Boga kompozycję, konfigurację, strukturę, itp., owych "boskich arcydzieł", wówczas zmiany takie lub próby "ulepszeń" z całą pewnością spowodują jedynie znaczące pogorszenie poziomu doskonałości tych arcydzieł oraz ich zdolności do podtrzymywania ludzkiego zdrowia i życia.

Zapewne NIE muszę tu już dodawać, że - jak w każdej sprawie jaka jest wysoce istotna dla dobra ludzi, Bóg także ostrzega nas w Biblii, że wszystko co stworzył (a więc i m.in. żywność jaką mamy zjadać i napoje jakie mamy wypijać), przygotował dla nas w najdoskonalszy z możliwych sposobów. Wszakże tylko takie boskie ostrzeżenie w Biblii jest w stanie jednoznacznie dać znać całej ludzkości, że jeśli my (tj. niedoskonali ludzie o wiedzy nieporównanie niższej od boskiej) zaczniemy to zmieniać lub próbować "udoskonalać", wówczas jedyne co uzyskamy to popsucie owego "boskiego arcydzieła" i zniszczenie jego dobroczynnego działania na nasze zdrowie i życie - jakie Bóg oryginalnie temu nadał. Przykładem takiego boskiego ostrzeżenia jest werset 1:31 z bibilijnej "Księgi Rodzaju", który po zakończeniu opisu procesu stwarzania wszechświata i ludzi stwierdza "A Bóg widział, że wszystko co uczynił, było bardzo dobre." (Aby zwrócić ludzką uwagę na ów ważki fakt, że to co Bóg stworzył jest już "bardzo dobre", a stąd że ludzie NIE powinni nawet próbować tego zmieniać ani to "udoskonalać", Bóg powtarza podobne podkreślenia jakości (dobra) produktu tego co dokonał aż dla kilku etapów (dni) stwarzania.) Jak zaś wszyscy wiemy, NIE istnieje już określenie które by oznaczało coś nawet lepsze niż "bardzo dobre". Ponadto, za tym co Bóg stwierdza zawsze stoi autorytet boskiej wszechwiedzy i wszechmożliwości. Dlatego stwierdzając, że to co stworzył jest już "bardzo dobre", Bóg NIE musi się dalej rozpisywać w Biblii (tak jak ja to czynię tutaj), że ludziom pozbawionym boskiej wszechwiedzy, tego co Bóg uczynił "bardzo dobrym" NIE wolno potem już zmieniać ani "usprawniać", bowiem to popsują. Wszakże taki zakaz dokonywania zmian jest oczywistym i sam się nasuwa z autorytetu boskiej wszechwiedzy stojącej za boskim określeniem "bardzo dobre". Natomiast przykładem i ilustracją w jakie kłopoty ludzkość wpada jeśli zaczyna zmieniać i "udoskonalać" to co Bóg stworzył "bardzo dobrym", są mordercze następstwa energii jądrowej, które zapewne już zagrażają praktycznie każdej osobie możliwością wywołania raka skóry (melanoma) i mutacji w przypadku zostania jedynie zmoczonym zwykłym deszczem. Wszakże moje dotychczasowe badania opisane w punkcie #F5 i na "Fot. #F1abc" ze strony o nazwie "cooking_pl.htm" i o adresach przytoczonych na końcu niniejszego wpisu (które to moje badania, niestety, nadal oczekują sprawdzenia i potwierdzenia przez innych badaczy) zdają się ujawniać, że prawdopodobnie w każdym deszczu zawarte są indywidualne krople silnie skoncentrowanych odpadów radioaktywnych, upadek których to kropli na skórę potencjalnie zagraża mutacjami i rakiem (melanoma).

Oczywiście, empiryczne dowiedzenie prawdy powyższej tezy, uzyskane przez przytoczenie materiału dowodowego jaki zestawiłem w niniejszym wpisie i na stronie "cooking_pl.htm", wprowadza wiele poważnych konsekwencji. Przykładowo ujawnia ono bowiem, że cokolwiek ludzie uczynią, co spowoduje niedozwalane przez Boga zmiany (np. składu) w "boskim arcydziele", zawsze jest to jedynie następnym krokiem w pogarszaniu jakości tego co nam (ludziom) jest absolutnie niezbędne do życia. Stąd np. każda zmiana naturalnego składu żywności jaką zjadamy, lub płynów jakie wypijamy, dokonywana np. przez przemysł spożywczy, nakazy polityków lub rządów, zachłanność rolników, oszukańczość sprzedawców, wynalazczość kucharzy, itp., zawsze spowoduje tylko obniżenie jakości tej żywności lub płynów. Innymi słowy, konsekwencją udowodnienia w/w tezy jest ostrzeżenie: przemysłowcy, politycy, naukowcy, rolnicy, rzeźnicy, rybacy, sprzedawcy, kucharze, domorośli usprawniacze, itp., ręce precz od zmieniania składu, stanu, parametrów, itp., tego co zjadamy i pijemy. Każde bowiem zmienianie stworzonej przez Boga formy wszelkiej potrzebnej nam do życia żywności i płynów, poprzez np. ich przemysłowe przetwarzanie, dodawanie do nich jakicholwiek chemikalii, zmienianie ich genetycznej kompozycji, hodowanie na odmienne od naturalnych sposobów, czy przez dowolne sposoby zmieniania opisane poniżej w punkcie #A4, zamienia tę żywność i płyny w trucizny jakie stopniowo niszczą nasze zdrowie i skracają ludzkie życie - tak jak wyjaśniam to w punkcie #T7 swej strony o nazwie "solar_pl.htm". 

Z tezy strony "cooking_pl.htm" i niniejszego wpisu wynika więc także ich głowny cel. Celem tym staje się bowiem: zestawienie razem przykładów najważniejszych rodzajów empirycznego materiału dowodowego jaki wykazuje, że wszelkie zmiany i "udoskonalenia" jakie ludzie wprowadzają do stworzonego przez Boga naturalnego składu, stanu, gentyki, wzrostu, itp., żywności jaką zjadamy lub płynów jakie wypijamy, powoduje stopniowe niszczenie naturalnej zdolności tych produktów do podtrzymywania i posilania naszego zdrowia i życia. Innymi słowy, celem strony "cooking_pl.htm" i niniejszego wpisu jest wykazanie, że wszystko co ludzie próbują zmieniać lub "udoskonalać" w stworzonej przez Boga formie naszej żywności i napojów, a pozwolenie dokonywania czego NIE zostało pozytywnie potwierdzone w treści Biblii, faktycznie powoduje iż żywność ta i napoje są zatruwane i psute, a stąd że wówczas stają się one niebezpieczne dla naszego zdrowia i życia.


#A2. Dlaczego ani ateistyczna nauka, ani istniejące dzisiaj religie, dotychczas NIE próbowały nawet udowadniać empirycznie ani ostrzegać, że żywności którą Bóg dla nas stworzył, ludziom NIE wolno zmieniać ani próbować "udoskonalać", bowiem wszelkie ludzkie zmiany wprowadzane do "boskiego arcydzieła" powodują jedynie znaczące jego zatruwanie i psucie jakie będzie wyniszczało ludzi:

Dzisiejsza oficjalna nauka praktycznie na każdym kroku "potyka się" o przykłady nieskończonej doskonałości tego co Bóg stworzył. Wszakże skład, konfiguracja, parametry, itp., praktycznie wszystkiego co składa się na ludzi i co ludziom jest niezbędne do życia i zdrowia, w tym żywności, są dobrane i pozostawiane razem przez Boga w aż tak wąskim zakresie dozwolonych możliwości, że konieczna była nieskończenie wyższa od ludzkiej mądrość i inteligencja Boga aby tak właśnie to podobierać i stworzyć. (Odnotuj, że aby nieustannie NIE powtarzać często używanych tu słów "żywność i napoje", w każdym miejscu tego wpisu i strony "cooking_pl.htm" na jakiej on bazuje, gdy piszę "żywność", zalecam aby rozumieć to zarówno jako zjadaną żywność jak i wypijane napoje.) Faktycznie istnieje też aż cały ocean sytuacji i przypadków, które w oczywisty sposób dowodzą naukowcom, że każda zmiana lub próba "udoskonalenia" czegokolwiek w tym co zostało dla ludzi stworzone przez Boga, powoduje raptowne pogorszenie jakości tego stworzenia - a stąd wnosi szkodliwe następstwa dla ludzi. Cała nauka i niektórzy naukowcy czasami postępują też tak jakby podświadomie zdawali sobie sprawę z faktu, że "boskiego arcydzieła" ludziom NIE wolno ani zmieniać, ani nawet próbować "udoskonalać". Wszakże przykładowo tworzenie najróżniejszych "banków nasion" zarówno na poziomie globalnym, jak i w poszczególnych krajach, jest m.in. takim postępowaniem usiłującym chronić przed zmienianiem przez ludzi tego co Bóg stworzył. Na przekór tego wszystkiego, z wielu odmiennych powodów instytucja dzisiejszej oficjalnej nauki jako całość (tj. jako tzw. "intelekt grupowy") nadal NIE może się jakoś zdobyć na wypracowanie i ogłoszenie wniosku, że "boskiego arcydzieła" ludziom NIE wolno zmieniać ani "udoskonalać", bowiem zawsze kończy się to tylko jego popsuciem. Wymieńmy tu więc i opiszmy kilka co istotniejszych przykładów tych powodów. Oto one:

(1) Oficjalne kłamanie, że Boga NIE ma. Aby móc udowodnić, że "boskiego arcydziała", szczególnie zaś żywności, ludziom NIE wolno zmieniać ani "udoskonalać", najpierw trzeba udowodnić, że "Bóg istnieje" (tak jak ja to udowadniam formalnie m.in. w punkcie #G2 swej strony o nazwie "god_proof.htm"). Tymczasem ateistyczna instytucja dzisiejszej oficjalnej nauki twierdzi, że Boga wcale NIE ma. Z definicji nauka ta NIE może więc wyciągać wniosku, iż ludziom NIE wolno zmieniać ani udoskonalać "boskiego arcydzieła", szczególnie żywności - chociaż wniosek taki sam coraz krzykliwiej się nasuwa z coraz bardziej oczywiście niszczycielskich dla ludzi wyników dotychczasowych zmian i "usprawnień" jakie oficjalna nauka już powprowadzała do owej żywności.

(2) Zachłanność jaka dominuje ponad ludzkim dobrem. Lukratywne życie jakie prowadzi dzisiejsza oficjalna nauka i kierujący nią naukowcy jest osiągane tylko ponieważ nauka i naukowcy dostają od rządów fundusze właśnie na zmienianie i "udoskonalanie" tego co Bóg stworzył, w tym żywności. Stwierdzenie więc, że "boskiego arcydzieła", szczególnie żywności, ludziom NIE wolno zmieniać ani "udoskonalać", byłoby dla oficjalnej nauki "ucięciem gałęzi na której nauka ta siedzi".

(3) Brak definicji. Dotychczas NIE istniała jeszcze definicja co faktycznie stanowi niedozwoloną dla ludzi "zmianę" lub próbę "udoskonalenia" tego co w niniejszym punkcie ja nazywam "boskim arcydziełem" - w tym zmianę stanu, składu, parametrów, genetyki, itp., w żywności. Innymi słowy dotychczas NIE istniała jeszcze definicja tego czego ludziom NIE wolno zmieniać. Bez zaś takiej definicji, ludzie typowo NIE są w stanie odróżniać np. nienaturalnych i stąd niedozwolonych "zmian" lub prób "udoskonalania" żywności (tj. nasycania jej mineralnymi chemikaliami, modyfikowania genetycznego, itp.), od jej naturalnego i dozwolonego przez Boga przygotowywania do spożycia (tj. od jej mycia, krojenia, fermentowania, posypywanie solą, gotowania, zestawiania z inną naturalną żywnością, upowszechniania, serwowania, itp.) i od jej wyrastania oraz mnożenia - czyli np. od sadzenia, naturalnego nawożenia, szczepienia (ale tylko dokonywanego bez zmieniania ich rodzaju - tj. NIE obejmującego np. zaszczepiania przysłowiowych "gruszek na wierzbie"), itp. Wszakże niektóre naturalne przygotowywanie żywności do spożycia i jej wyrastanie oraz mnożenie, też przez sporo ludzi może być błędnie kwalifikowane jako takie "zmiany" lub próby "udoskonalania" - chociaż w sensie celów jakim służy faktycznie stanowi ono zupełnie odmienną od "zmian" kategorię działań ludzkich jaka reprezentuje jedynie naróżniejsze przykłady z szerokiej gamy dozwolonych sposobów na jakie owo "boskie arcydzieło" Bóg pozwala w Biblii ludzion mnożyć i pożytkować dla swego dobra.

Z kolei religie NIE próbują nawet udowadniać czegokolwiek, co zaawansowywałoby ludzką świadomość do nowego poziomu cywilizacyjnego, w tym np. udowadniać, że "boskiego arcydzieła", szczególnie żywności, ludziom NIE wolno zmieniać ani udoskonalać. Cała uwaga dzisiejszych religii jest bowiem skupiana na przedłużaniu życia własnych instytucji religijnych i na mnożeniu ich wyznawców.

W tym miejscu mam też obowiązek podkreślić z naciskiem, że nieudolność uprzedniego wypracowania, oraz pewność przyszłego unikania przez oficjalną naukę i religie tak potrzebnego rozgłaszania, że "boskiego arcydzieła" (szczególnie żywności) ludziom NIE wolno ani zmieniać ani nawet próbować "udoskonalać", powoduje że ludzie nadal kontynuują niszczycielskie zmienianie tego, czego zmieniać im NIE wolno. To właśnie z powodu owej kontynuacji, począwszy od 11 września 2001 roku ludzkość przekroczyła "punkt braku powrotu" w swych wysiłkach popełnienia samobójstwa i obecnie stopniowo umiera - tak jak wyjaśniają to szerzej punkty #T1 do #T8 z mojej strony o nazwie "solar_pl.htm".


#A3. Zdefiniujmy sobie co stanowi "zmianę" lub próbę "udoskonalania" tego co Bóg stworzył dla naszej konsumpcji i co tutaj ja nazywam "boskim arcydziełem" - czyli czego składu, stanu, genetyki, itp., ludziom NIE wolno ani zmieniać ani próbować "udoskonalać":

Istnieje aż cała gama najróżniejszych przesłanek, wszystkie z których relatywnie dokładnie nam ujawniają, jakich zmian w "boskim arcydziele" ludziom NIE wolno dokonywać. Najważniejszym źródłem owych przesłanek jest Biblia. Wszakże to w Biblii Bóg autorytatywnie stwierdza, że wszystko co stworzył jest już "bardzo dobre" - czyli że istoty (ludzie) pozbawione boskiej wszechwiedzy i wszechmożliwości NIE powinny nawet próbować tego zmieniać, bowiem tylko to popsują. To także w Biblii wyraźnie są oddzielone od siebie dwie kategorie działań jakim poddana zostaje m.in. żywność, tj. (1) stworzenie jej "bardzo dobrego" składu, stanu, kompozycji, funkcji, itp. (tj. tego co ludziom NIE wolno już zmieniać), od (2) jej pożytkowania dla ludzkiego dobra i mnożenia (tj. tego co ludzion wolno czynić i co Bóg zaleca dokonywać). Innym źródłem takich przesłanek są dotychczasowe ustalenia filozofii totalizmu. Ustalenia te bowiem ujawniły, że absolutnie wszystko co ludzie czynią, a więc także i ludzkie postępowanie z żywnością, może być dokonywane albo (1) w sposób łamiący boskie nakazy (czyli "niemoralnie"), lub też (2) w sposób zgodny z boskimi nakazami (tj. moralnie) - tak jak skrótowo podsumowuję to poniżej w punktach #B2 i #B1 strony "cooking_pl.htm". (Innymi słowy, filozofia totalizmu nas uczy, że nieprawdą jest to co praktykuje dzisiejsza oficjalna nauka, mianowicie że naukowcom, politykom i ogólnie ludziom wolno jest "zmieniać" absolutnie wszystko na zmianę czego tylko przyjdzie im ochota, jeśli bowiem "zmieni" się coś, czego Bóg NIE pozwala zmieniać, wówczas Bóg zesyła karę.) Logika, zdrowy rozsądek, oraz typowe doświadczenie życiowe, też są źródłami przesłanek jakie dosyć precyzyjnie nam podpowiadają, że niczego co ktoś o wyższej od nas wiedzy i doświadczeniu uczynił już "bardzo dobrym" (a więc także wszystkie te właściwości żywności, jakie zostały jej nadane przez Boga na etapie stworzenia) nam NIE wolno już zmieniać ani "udoskonalać", bowiem nasza podrzędna wiedza i doświadczenie jedynie to popsuje. (Przykładowo, w punkcie #B1 swej autobiograficznej strony o nazwie "pajak_jan.htm", opisuję jak ciągle jako mały chłopiec ulegałem pokusom aby po wyjściu ojca do pracy rozbierać "bardzo dobrze" zbudowane szwajcarskie zegarki, które mój ojciec naprawił tylko wieczór wcześniej - i oczywiście, NIE mając wiedzy swego ojca, jedynie zegarki te ponownie psułem.) Najbardziej jednak przekonywującym źródłem przesłanek ujawniających jakich zmian w "boskim arcydziele" ludziom NIE wolno dokonywać, jest długa lista już dokonywanych przez ludzi takich zmian, które zakończyły się zatruwaniem i popsuciem tego "boskiego arcydzieła" - listę tę dla żywności zestawiłem już w następnym punkcie #A4 tego wpisu, zaś dokładne opisy zatruwania i psucia "boskiego arcydzieła" jakie zmiany te powodują w żywności prezentuję w kolejnych częściach strony "cooking_pl.htm". Wszystkie te przesłanki razem wzięte dosyć precyzyjnie nam ujawniają jak powinno się definiować te zmiany i próby "udoskonalania" żywności, których ludziom NIE wolno jest dokonywać, bowiem jedynie rujnują one "boskie arcydzieło" stworzenia żywności dającej się opisać boskim "bardzo dobre". Stąd na podstawie wszystkich tych przesłanek ja już przygotowałem wymaganą definicję i ją tu prezentuję. Oto ona:

Niedozwalaną do przeprowadzania przez ludzi zmianą lub próbą "udoskonalania" żywności należy nazywać każdą zmianę w genetyce, sposobie wyrastania, składzie, dystrybucji, sposobie przygotowywania żywności do spożycia, czy w zestawianiu wielodaniowych posiłków z odmiennych rodzajów żywności, jaka to zmiana spowoduje nabywanie przez ową żywność dowolnych zmienionych cech, które są odmienne od cech oryginalnie zaprogramowanych przez Boga w danym rodzaju żywności, albo które NIE są zaaprobowane przez Boga poprzez wymienienie w Biblii przykładów ich pozytywnego użycia.

Innymi słowy, z żywnością ludziom wolno czynić wszystko, co pozostawia niezmienionymi cechy jakie w niej Bóg zaprogramował dla nas na etapie stworzenia, lub co jest pozytywnie wymieniane w Biblii. Przykładowo, w dowolny sposób wolno ją kroić, proszkować, wyciskać, wytłaczać, obijać, wybierać do zjedzenia tylko jej składniki, fermentować, gotować, solić, suszyć, itp. Bardzo ostrożnie (tj. na sposoby jakie przestrzegają szereg określonych zasad rodzajowych i energetycznych - np. patrz punkty #L1, #L2 i #L3 strony "cooking_pl.htm") dany rodzaj żywności wolno też mieszać z innymi podobnie naturalnymi rodzajami żywności, oraz układać z nich wszystkich dłuższe jadłospisy złożone z wielu dań zawierających odmienne rodzaje żywności. Natomiast z żywnością zupełnie NIE wolno czynić tego co wyszczególniam w punkcie #A4 tego wpisu, a potem opisuję dokładniej na stronie o nazwie "cooking_pl.htm" - a co precyzyjnie spełnia powyższą definicję niedozwalanych ludziom zmian lub prób "usprawniania" żywności. Dokonywanie bowiem tych zakazanych zmian transformuje żywność w wolno działającą truciznę jaka stopniowo uśmierca swych konsumentów.

Powinienem tutaj dodać, że powyższa definicja wynika z obecnego etapu moich badań i obecnego stanu mojej wiedzy. Jednak zdając sobie sprawę ze swej ludzkiej niedoskonałości, swoje badania nad zgodnością powyższej definicji z tym co ujawnia nam otaczająca nas rzeczywistość będę nadal kontynuował. Wszakże wszystko co dokonują niedoskonali ludzie daje się też dodatkowo udoskonalić przez wybrane osoby jakie posiadły już wymagany do tych udoskonaleń poziom mądrości, wiedzy i doświadczenia. Jeśli więc w przyszłości odkryję, że powyższa definicja w jakimś miejscu NIE jest wystarczająco poprawna, ścisła, lub klarowna, wówczas dodatkowo ją udoskonalę.

Zachęcam także czytelnika, aby sam też weryfikował poprawność i klarowność powyższej definicji zarówno na materiale dowodowym jaki ja przytaczam w niniejszym wpisie i na stronie "cooking_pl.htm", jak i na każdym innym materiale dowodowym jakiego czytelnik sam się "dokopie" (na przekór, że zapewne materiał ten będzie oficjalnie ukrywany przez naukowców i polityków). Jeśli zaś czytelnik stwierdzi, że definicję tę jego zdaniem należy dodatkowo udoskonalić - wówczas aby dał mi poznać swoją opinię.

... (Ten post NIE zmieścił się w jednym wpisie, stąd jest on kontynuowany poniżej jako #265_2) ...

00:09, totalizm
Link
wtorek, 01 grudnia 2015
#265_2: Unikaj szkodliwej żywności stworzonej jako "bardzo dobra", jednak psutej teraz naukowymi "usprawnieniami"

... (kontynuacja poprzedniego wpisu #265_1) ...

#A4. Wyszczególmy też przykłady najważniejszych kategorii "zmian" lub prób "udoskonalania" nawprowadzanych przez ludzi do żywności i do napojów, co do których już obecnie daje się ustalić, że pogarszają one ich jakość zamieniając je w trucizny zwolna niszczące zdrowie i zabijające konsumujących je ludzi:

Ignorancja oraz ateizm naukowców i oficjalnej nauki, w połączeniu z dotychczasowym brakiem definicji jaką dopiero moje badania pozwoliły opublikować w poprzednim punkcie #A3, spowodowały że ludzie nagminnie dokonują zmian i prób "udoskonalania" żywności jakie rujnują cechy nadane jej przez Boga na etapie stworzenia - a stąd jakich ludzie NIE powinni dokonywać. W rezultacie coraz częściej jest odkrywane, że kolejna z owych zmian lub "usprawnień", uprzednio określana przez naukę jako "dozwolona" lub "potrzebna", zamienia żywniość w wolno działającą truciznę. Na stronie "cooking_pl.htm" zebrałem więc razem najważniejsze przykłady kiedy zmiany, które zdaniem naukowców jakoby są "dozwolone" lub "zalecane", już okazały się "zatruwaniem" tej żywności, zaś w niniejszym punkcie postaram się zmiany te podsumować.

Najważniejsze przykłady owych niedozwolonych do dokonywania przez ludzi zmian i prób "usprawnień" żywności, jakie żywność tą zamieniają w trucizny, obejmują:

(I) Wprowadzanie do żywności jakichkolwiek ilości i rodzajów mineralnych chemikalii jakie naturalnie NIE występują w danym rodzaju żywności, a stąd jakie muszą być wytwarzane przez dzisiejsze fabryki. Szczególnie zaś wprowadzanie rodzajów mineralnych chemikalii opisywanych na stronie "cooking_pl.htm". Przykładowo, wprowadzanie chemikalii (opisywanych w punkcie #C1 strony "cooking_pl.htm"), które mają zabijać mikroorganizmy atakujące daną żywność, jakie to mikroorganizmy powodują psucie się tej żywności lub zmianę jej koloru. Wszakże takie wprowadzanie ignoruje oczywisty wniosek jaki prawdopodobnie czytelnikowi już się nasunął, a jaki stwierdza, że jeśli jakieś chemikalia uśmiercają mikroorganizmy które powodują proces psucia się żywności lub powodują zmianę koloru tej żywności, wówczas te same chemikalia z całą pewnością uśmiercają też i pożyteczne mikroorganizmy, które w naszym ciele powodują trawienie owej żywności i które dopomagają w absorbowaniu przez nasze ciało potrzebnych nam składników owej żywności (innymi słowy - wprowadzanie tych chemikalii do żywności ignoruje dosyć oczywisty wniosek, że takie chemikalia NIE tylko uśmiercają mikrorganizmy, ale zwolna i stopniowo uśmiercają też i ludzi którzy je konsumują).

(II) Dowolne przemysłowe przetwarzanie żywności jakie powoduje dodawanie do niej, lub powstawanie w niej, chemikalii i składników które oryginalnie NIE występują w danych jej rodzajach. Przykładem jest tutaj przemysłowe przetwarzanie czerwonego mięsa - które zamienia je w rakotwórczą substancję opisywaną w punkcie #T7 strony "solar_pl.htm" (tj. w substancję jakiej zjadanie raport WHO kwalifikuje do tej samej niebezpiecznej dla życia i zdrowia kategorii co zjadanie radioaktywności lub wdychanie azbestu).

(III) Naświetlanie żywności przeznaczonej do spożycia dowolnym rodzajem promieniowania jakie naturalnie NIE dociera do Ziemi (np. ponieważ normalnie jest ono zatrzymywane przez ziemską atmosferę), lub pozwalanie aby do zjadanej żywności dostawały się radioaktywne substancje. Przykładami jest tu używanie promieniowania na granicach krajów do zabijania owadów i ich jajek, lub do niszczenia przydatności jako materiał do siewu, np. w importowanych owocach lub zbożu, używanie kuchenek mikrofalowych, zjadanie lub sprzedaż żywności wyrastającej pod liniami wysokiego napięcia, itp.

(IV) Wprowadzanie do żywności jakichkolwiek substancji przez ludzi używanych także odrębnie jako lekarstwa. Przykładowo karmienie kur antybiotykami lub wstrzykiwanie antybiotyków do owoców kiwi, dodawanie witamin do chleba, dodawanie wapna do mleka, fluoryzowanie pitnej wody w publicznych wodociągach, dodawanie bromu do wody z wodociągów (np. aby uciszać rozruchy), itp.

(V) Powodowanie wyrastania żywności na roślinach lub na glebach potraktowanych jakimkolwiek rodzajem pestycydów lub innych trujących chemikalii. Wszakże np. pestycydy, a także trujące chemikalia lub pierwiastki zawarte np. w nawozach sztucznych, są substancjami szczególnie silnie łamiącymi kryteria moralne (tj. niemoralnymi) - za których wprowadzenie do powszechnego użycia Bóg już obecnie zbiorowo i surowo karze całą ludzkość - po szczegóły patrz punkt #T7 strony "solar_pl.htm", oraz punkt #J1 strony "pajak_do_sejmu_2014.htm".

(VI) Takie przygotowywanie lub zestawianie żywności, jakie rujnuje jej odżywcze i energetyzujące zdolności. Dla przykładu, rujnowanie balansu "yin" i "yang" w przygotowywanej żywności - po przykłady patrz punkty #L1 do #L3 strony "cooking_pl.htm", czy punkty #B2 do #B4 ze strony o nazwie "fruit_pl.htm".

(VII) Zmiany genetyczne dokonywanie na roślinach lub zwierzętach jakie produkują żywność (tj. tzw. "inżynieria genetyczna" - "genetic engineering"). Po szczegóły patrz "część #G" strony "cooking_pl.htm".

(VIII) Powodowanie wyrastania żywności na "składankowych" roślinach lub zwierzętach, tj. na takich, w których poszczególne fragmenty wykazują odmienną od siebie genetykę. Do tej grupy niedozwolonych dla ludzi zmian lub "udoskonaleń" żywności należą wszelkie odpowiedniki przysłowiowego "wyrastania gruszek na wierzbie" - czyli np. nowoczesne metody szczepienia drzewek owocowych na "bazie korzeniowej", która powstaje przez uprzednie posadzenie jakiegoś odmiennego niż potem zaszczepiony, szybko-rosnącego rodzaju drzewa. Innymi słowy, przysłowiowe gruszki wolno szczepić i wyrastać jedynie na gruszkach - tj. na "bazach korzeniowych" jakie też są uformowane z gruszek. (Takie właśnie zakazane "składankowe" drzewa owocowe stanowią obecnie w Nowej Zelandii gro wszystkich drzewek dostarczających owoce dla ludzkiej konsumpcji, oraz niemal wyłączny rodzaj sadzonek drzewek owocowych jakie daje się nabyć w nowozelandzkich sklepach.)

Proszę odnotować, że powyższy wykaz narazie obejmujący tylko najistotniejsze zmiany i próby "udoskonalania" żywności, w przyszlości będę poszerzał i zaopatrywał w szersze objaśnienia - oczywiście w miarę jak wolny czas mi na to pozwoli.


#A5. Jak więc każdy z nas może bronić siebie i swych bliskich przed szkodliwością dla zdrowia i życia owych zmian i rzekomych "udoskonaleń" już nawprowadzanych do żywności i napojów przez innych ludzi:

Teoretycznie rzecz biorąc, obrona przed szkodliwością wprowadzania niedozwolonych dla ludzi zmian i "udoskonaleń" żywności, a więc i obrona przed śmiercią poprzez powolne zatruwanie się dzisiejszą żywnością, wygląda łatwo. Wystarczy wszakże tylko unikać spożywania takiej zmienionej (niby "udoskonalonej") żywności, tj. unikać zakupywania i zjadania żywności której opakowania ujawniają długą listę mineralnych dodatków lub lekarstw, żywności przetworzonej przemysłowo - szczególnie jeśli jesteśmy w stanie sami sobie przygotować jej nieprzetworzoną domową alternatywę, żywności produkowanej w "fabrycznym stylu" (np. kurczaków i drobiu z dużych "tuczarni", świń wyrastających w zamknięciu, gotowych posiłków lub kanapek z masowych jadłodajni typu McDonald albo Pizza Hut), itd., itp. Faktycznie ja sam już podjąłem tego rodzaju obronę. Jak jednak się okazuje, w praktyce taka obrona jest bardzo trudna - co na bazie swych własnych doświadczeń praktycznych wyjaśniłem dokładniej w punktach #T7 i #T8 swej strony "solar_pl.htm". Trudność ta wynika bowiem z faktu, że w dzisiejszych czasach praktycznie niemal NIE daje się już nabyć żywności, która NIE zostałaby uprzednio zatruta na jeden z owych licznych niedozwolonych sposobów opisanych w punkcie #A4 powyżej. Nawet bowiem jeśli to co się spożywa przygotowuje się samemu z najbardziej podstawowych produktów, takich jak mąka, ziemniaki, chleb, mleko, płaty mięsa, jajka, itp. - ciągle coraz częściej nabyć dają się nam jedynie produkty, które dla jakichś tam powodów ktoś - kto je produkuje lub sprzedaje (np. rolnik, rzeźnik, rybak, młynarz, piekarz, sprzedawca, itp.) uprzednio już zapaskudził jakimiś zwolna działającymi truciznami. Dodatkową trudność wprowadza też do takiej obrony konieczność rezygnowania z, oraz eliminowania ze swego życia, niemal wszelkich udogodnień i osiągnięć jakie już wypracowała nasza dzisiejsza cywilizacja techniczna - co wyjaśniam szerzej w punkcie #T8 w/w strony "solar_pl.htm".

Przykłady zasad i sposobów obrony, jakie ja już obecnie wypróbowuję na sobie, opisałem szerzej w punktach #T6 i #T7 z mojej strony o nazwie "solar_pl.htm".

Bez względu jednak na fakt, że obrona przed taką zatruwaną żywnością w praktyce okazuje się być bardzo trudna, ciągle usilnie obronę tę należy podejmować - i to aż dla kilku powodów. Przykładowo, powodem nadrzędnym jest udowodnienie Bogu, że NIE jest się pasywnym "wspólnikiem" w "zmowie milczenia" jaką objęta jest obecnie ta masowa niemoralność zatruwania żywności - co szerzej opisuję w punkcie #N2 swej strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm". Powodem zaś osobistym jest zapobieganie zaliczenia siebie i swoich najbliższych do owej grupy ludzi, którzy z powodu tego przekroczenia już przez ludzkość "punktu braku powrotu" będą musieli wymrzeć wraz z szybko nadchodzącą już śmiercią obecnej formy naszej cywilizacji - tak jak wyjaśniam to "kawa na ławę" w punktach #T1 do #T7 swej strony o nazwie "solar_pl.htm".

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację całej "części #A" (tj. punktów #A1 do #A5) z mojej strony o nazwie "cooking_pl.htm" (aktualizacja z dnia 20 listopada 2015 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "cooking_pl.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "cooking_pl.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:

http://www.geocities.ws/immortality/cooking_pl.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/cooking_pl.htm
http://telekinesis.esy.es/cooking_pl.htm
http://totalizm.com.pl/cooking_pl.htm
http://soul.frihost.org/cooking_pl.htm
http://pajak.org.nz/cooking_pl.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami - w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony "cooking_pl.htm", nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "pajak_do_sejmu_2014.htm" np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/cooking_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/pajak_do_sejmu_2014.htm - jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na "darmowych serwerach (adresach)" - sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga - pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #265). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

01:06, totalizm
Link
poniedziałek, 23 listopada 2015
#264_1E: Why keep hiding that on 11th September 2001 the humanity passed the "point of NO return" and now is dying

Motto: "Watch out for punishments for serially committed immoralities - after all, due to the irreversible (permanent) removal of all the benefits that resulted from committing these immoralities, such punishments can totally take away from notoriously immoral intellects (among others, from the entire our present civilization) the ability to survive."

#T1: In English there is that meaningful phrase "point of NO return". It, however, does NOT have an exact equivalent in many other languages, e.g. in Polish. Although it can be translated into other languages as e.g. "the point beyond which there is NO road back", but such a translation does NOT reflects the richness of meaning that is hidden behind that phrase. Thus, probably it is much more advantageous to explain on an example as to what exactly this "point of NO return" means. In such an explanation I am using the example of a modern airport, from which takes off a heavy aircraft (e.g. a passenger airliner). The airport has a finite length, therefore the plane must lift into the air before the end of the runway - otherwise the plane would crash, and all the people flying in it may die. However, in order to lift up into the air, this airplane must achieve on the runway a certain speed - so that its wings "catch the lifting force". But at each of its speed there is a specific length of the runway which is necessary to stop the aircraft. So if a plane was taking off, but in the course of that takeoff the pilot realized that for some reason it will not be able to achieve the speed required for lifting into the air before the end of the runway, then it is able to stop and to turn back (e.g. to retry its attempt to take off) only in case, if the pilot starts to brake before the point from which the rest of the length of the runway exceeds the length needed for the brake. Thus, at each airport there is such a point, which can just be called the "point of NO return" beyond which there is a lack of sufficient length of the runway for the aircraft to be able to brake on it. If, before reaching that point of no return, a given airplane did not obtain the required speed and did NOT start to brake, then the smashing of this airplane becomes inevitable because of the running out of the sufficient length of the runway.

In item #E2 from my web page named "totalizm.htm" and in items #B2 to #B2.3 from other my web page named "mozajski_uk.htm", I explained, that from the point of view of the morality there are two types of so-called "intellects", namely an "individual intellect" (i.e. a single person) and a "group intellect" (i.e. for example a family, factory, city, nation, state, or our entire civilization). Both of these types of intellects have the ability to lead its own independent life. Also both of them are obliged to fulfil thoroughly the moral requirements imposed on us by God - otherwise they are severely punished by God for breaking God's commandments and laws. An interesting curiosity of "point of no return" is that if one analyzes the atheistic philosophy of today's official human science, then according to the canons of that philosophy the "group intellects" do NOT have their "point of no return". However, notice here, that the present official science avoids announcing publicly this fact - namely avoids announcing that in accordance with canons of its philosophy the "group intellects" do NOT have their "point of no return". But this fact can be deduced from its philosophy. Furthermore, the official science is actually acting according to what these canons imply. For example, the science is NOT ordering an immediate cessation of the use of all pesticides and mobile phones (even that such a warrant it had an obligation to officially publish a long time ago), so that bees could be saved from extinction, nor, for example, it commands that our civilization diligently and on all possible ways seeks new manners of generating energy. On the contrary, the official science actually encourages the use of pesticides and mobile phones - as it derives significant benefits from them. Simultaneously it also prohibits and blocks the search for new energy sources in areas where it is already known that these sources are hidden - because a success in this quest would undermine the credibility of the most basic doctrines of present science (for more information see my web page "free_energy.htm", web page "eco_cars.htm", or web page "telekinetics.htm"). In other words, according to canons of today's atheistic philosophy of human science, the "group intellects" cannot be destroyed only because, for example, they run out of something. This is because the philosophy of that science implies, that in a case of the disappearance of something (goods) absolutely necessary for the survival, a given group intellect always has the possibility to find something else that will replace these missing goods. However, from the everyday life we know for sure, that what implies the philosophy of the official science is NOT true - after all many group intellects for certain are destroyed because of the lack of access to something absolutely necessary for their survival, for example, to money, raw materials, demand for their goods, effective governance, employment and earnings, etc. - e.g. consider the fate of many of today's countries which break down and are dying as their citizens are rioting because of a lack of work and wages. At this point please notice also what about the death or destruction of "group intellects" is explained in item #N2 of the web page named "pajak_re_2017.htm" - namely, that their death does not necessarily mean a physical destruction and disappearance, and sometimes it can only boil down to a complete change of laws and principles under which they exist and operate. (E.g. the moment of death of the communist Poland was also the moment of birth in its place of the current third-RP - i.e. at the time of its death the former group intellect such as Poland physically did NOT disappear or has not been completely destroyed, but only drastically and completely changed the laws and principles under which the newly born then Republic of Poland began to exist and operate, and also it got rid of people who imposed on it the former way of existing and operating.) Of course, such a change in the rules of existence and operation in practice must also mean that some "individual intellects" (i.e. some individual people) that were indispensable for the existence and operation of a dying group intellect, must die or be exchanged for others.

The research conducted in accordance with the different philosophical approaches of the new so-called "totaliztic science" (i.e. this new science that has been described in more detail in items #C1 to #C6 from my web page named "telekinetics.htm"), reveal how emerged this discrepancy between of what happens in the real life, and of what about the "point of NO return" imply canons of the philosophy of the old official science. Namely, as we know, the canons of the philosophy of the old official atheistic science were created for the assumption that God does NOT exist, and thus they apply only to a world without God. Meanwhile, we live in a world ruled with an iron hand by the all-knowing God. While in the world ruled by God "points of NO return" actually do exist for all kinds of intellects, including all group intellects, because these points are formed by God's punishments for serially committed immoralities - which punishments depend on irreversible (permanent) removal of the benefits theat were results of committing these immoralities (for a more detailed description of these irreversible punishments from God - see item #N2 from my web page named "pajak_re_2017.htm"). Of course, the actual existence of this "point of NO return" is also confirmed by extensive evidence - the best example of which is the deliberately ignored and suppressed by the present official science numerous items of evidence for the existence of the biblical "great flood" (e.g. the evidence in the form of fossilized logs of trees that are oriented vertically and penetrate all the way through several successive geological layers - each of which layers according to the claims of official science supposedly had to settle down for a period of several million years, while the life expectancy of these logs of trees penetrating through all these layers typically could not exceed a thousand years). Notice here the fact that, for example, the date of giving by God the command to Noah to built his ark, was just one of those "points of NO return" for the entire humanity of that time. On the other hand, the fact of existence of such "points of NO return" brings to us a lot of weighty consequences. For example, the existence of these points reveals that the date of September 11, 2001 represented the moment of passing by the entire our present civilization through another of such "points of NO return", and thus that right now the entire our present civilization, considered a "group intellect", is in the process of gradual dying. (A turning point of the date of 11th September 2001, as the beginning of the current deadly "neo-medieval epoch" is explained in item #K1 and in "table #K1" from the web page named "tapanui.htm".) Moreover, the existence of this "point of NO return" also confirms further the fact, that we do NOT live in a world without God (as falsely tries to convince us the present official science), but that the fate of our civilization is ruled with an iron hand by the all-knowing God. (For an extensive evidence concerning the existence of God, see, e.g. my web pages named "god_proof.htm", "god.htm", or "changelings.htm".)


#T2. So here is that, despite (and because of) the having of all these well-paid professional scientists and politicians, our civilization still managed to commit a suicide and is now slowly dying in front of our eyes:

The humanity has received a sufficient number of warnings, that if it does not change its behaviours, then the cataclysm is to come. After all, such warnings are contained in the prophecies from the Bible. For centuries warned us also the folk wisdom - e.g. see items #H1 to #H3 from my web page named "prophecies.htm". Many wise people have repeated similar warnings already since about a half of the twentieth century. Recently even warns us the nature itself - for examples see item #C5.1 from my web page named "newzealand.htm", or item #N2 from my web page named "pajak_re_2017.htm". However, all this for no avail. On 11th September 2001 the humanity has taken actions that moved it beyond this threshold point in its history, which in English is called with the discussed above meaningful name of "the point of No return". These actions in practice were equivalent to committing a suicide by the entire humanity. So starting from that date of September 11, 2001 our entire civilization is slowly dying and it happens before our eyes. Meanwhile, the life in a dying civilization generates a lot of problems which previously no man was forced to experience. After all, the dying civilization not only that imposes on us the requirement that in order to survive, each one of us must individually defend ourselves and get free from consequences of immoral actions of greedy corporations, politicians, policy makers, scientists, and many other people (of the type of actions described in the web page named "solar.htm", e.g. in its items #F3 and #B5), but it also creates a lot of additional life requirements resulting from the hindering our daily lives by consequences of the immoral acting of a series of successive generations of politicians, governments, policy makers, scientists, etc. In the items that are to follow I will try to explain and describe not only "why" and "how" this "point of NO return" has been passed by the entire mankind, and how we can individually defend ourselves from the consequences of that passing, but also try to describe examples of these problems, with which the present situation of a dying humanity has confronted me, and to explain to the reader on a widely revealed examples how I am already defending myself from adverse consequences of this dying process. After all, if these problems have already managed to get to me, there is also a high probability that they caught up already (or soon will hunt down) the reader of this post as well. After all, according to the explanations of the philosophy of totalizm described in items #A2.8 and #E2 from my web page named "totalizm.htm", each one of us is personally responsible for the immoralities that commits any out of the "group intellects" to which we belong. And we all belong to the group intellect which is the whole of our civilization. So each one of us after the so-called "time of return" is individually punished for every immorality committed by our entire civilization, just as God is punishing accomplices in the committing of such immorality. On the other hand, in the case that the reader if affected by the same as me, or by similar, problems, then the reader probably would benefit from learning descriptions of how I attempted to solve them or to defend myself from them.


#T3. No matter on which issue one would focus the attention, immediately catches the one's eye, how oppositely to the way required by God that issue is handled by present people - for which mishandling, of course, God must severely punish these people:

On a number of my web pages and publications, for example in item #N2 from the web page named "pajak_re_2017.htm", or in items #B2 to #B2.3 from another page named "mozajski_uk.htm", I explained and documented on evidence, that God imposed on people a set of strict requirements (which I call "morality" or "moral criteria") that explain how these people have to live, then with the iron consequence God punishes every human deviation from these requirements. These requirements God has made available to people in writing in the form of content of the Bible, and also tells them to each person in the form of whispers of his/her conscience, while since 1985 in addition He allows also me to explain them through the scientific findings of the philosophy of totalizm and the content of the theory of everything called the Concept of Dipolar Gravity.

Unfortunately, despite of this, since the time of implementation of television to our everyday life, people are increasingly moving away from the divine requirements. Until today, this departure became so significant, that almost as a rule present people act almost exactly the opposite of what God required of them. For example, in item #J1 of the web page named "pajak_for_mp_2014.htm" I provided the results of my analysis of today's actions of governments, which indicate that almost everything that today's governments do or decide, is breaking various moral criteria. In other words, instead of acting for the people, almost everything that today's governments do or decide is aimed against the people. On the other hand, in item #G3 from the web page named "prophecies.htm", in a slightly humorous way I try to document that if nowadays Jesus appeared on Earth and tried to do the same good, which He did over 2000 years ago, then in practically every His exemplary morally-correct action He would break in various ways a whole range of present human laws. In a similar manner, in items #F3 and #B5 of the web page named "solar.htm" I try to realize, that against the good of people works also the majority of today's corporations - even those ones which by definition supposed to serve the people. In turn, these human activities which break somehow strict criteria of morality, bring God's punishments to people. Of course, to NOT destroy in humans the so-called "free will", these punishments from God are so served, that into each one of them are embedded at least three different sets of evidence, which allow that depending on someone's outlook a given punishment could be explained in at least 3 different ways - for more details see item #C2 on my web page named "tornado.htm". But no matter how these punishments from God someone would explain, still they make increasingly difficult our daily lives in the same significant manner. With the elapse of time, the level of their difficulty is to reach such a height, that the life as people knew it so-far, NO longer is to be possible. So in that soon coming time, only those few people are going to survive, who will gain the required motivation and will be able to adopt to cataclysmic conditions of life on Earth.


#T4. So let us learn the cause-effect chain that caused our entire civilization to pass this "point of NO return" on 11th of September 2001:

The gradually acquired habits described in the previous item, that starting from the time of dissemination of television, many leaders, policy makers, scientists and other people, commit serial immoralities aimed at quick and easy gaining various benefits, began to bring severe punishments from God at the entire mankind. On the other hand, in serving these punishments God implements the principle described in item #N2 on the web page named "pajak_re_2017.htm", namely that the punishments for repetitive immoralities committed serially, take the form of irreversible (permanent) removal from given intellects of the benefits which were the results of these serial immoralities. In turn the irreversibility (permanency) of the elimination of these benefits means, that they remain in force until the death of the intellect which committed given immoralities. Because since the time of spread of television our civilization as a whole began to commit serially an increasingly larger number of immoralities, at a certain point in our history, these serial immoralities practically started to cover every aspect of life of our civilization. That breakthrough point in our history turns out to be the date of 11th of September 2001. In turn since for each of these serial immoralities, after the so-called "time of return" our civilization is to receive an irreversible (permanent) punishment that is to trouble it until the end of its life, the actual covering by these punishments of every aspect of life of the humanity practically means, that from the moment when "times of return" are to arrive for all these punishments, the humanity as a single "group intellect" will NOT be able to keep alive and must die. (The term "time of return" is explained more comprehensively in items #C4.2 and #A4 from the web page named "morals.htm".) Of course, when the whole "group intellect" constituting the humanity is to die, then many individual people, who will be charged with the personal responsibility for immoralities that were committed by the whole humanity, will also have to die. (Notice from explanations in items #A2.8 and #E2 of my web page named "totalizm.htm", that by the personal responsibility for immoralities committed by a group intellect to which one belongs, is charged each individual participant of that intellect, who is aware that these immoralities are committed, however, who remains passive towards them and actually does nothing to try to prevent these immoralities or repair their consequences.)


#T5. What then can be predicted already now about the future fate of our civilization after on 11th September 2001 it passed through this "point of NO return":

From the content of "table #K1" explained and shown by item #K1 from my page named "tapanui.htm" stems quite unambiguously that the next (fifth in turn) era on Earth will be the last era of the mortal humanity. At the time of its duration the selected representatives of humanity must experience everything that later will be required for a correct operation of the immortal mankind from the next (sixth) era. For example, it must learn the rules of a rapid travel through space (i.e. to build and to use the Magnocraft and the Telekinetic Vehicle), it must learn and experience the work of time - after all the vehicle in the Bible called the "New Jerusalem" (in which the immortal humanity will be learning about, and experience, the physical universe) will be just a Time Vehicle - for details see item #J3 from the web page named "malbork_uk.htm", etc., etc. However, learning and understanding of the knowledge which is required from the mortal humanity of the last (fifth) era, would not be possible if the humanity continued the current philosophy, current attitudes, behaviours, etc. Therefore, in order the next era could come to Earth, all those people out there, who now are carriers of philosophy, views, attitudes, stands, behaviours, etc., currently prevailing on Earth, before the arrival of next era must be eliminated from impacting on the principles on which the whole of humanity works, and must be replaced by people who will be more appropriate for the next era. Unfortunately, for many of today's people, whose philosophies, beliefs, attitudes, etc., turn out to be no longer possible to change, this their replacement by other people practically will mean that they will have to die. Of course, this their extinction, does NOT need to be spectacular and highly tragic in each case (i.e. similar to that one to which we are accustomed due to today's action-packed films), and in some cases may also take a form such as dying due to obesity or overeating, or dying because indeed, for example, someone slipped on a banana peel. Also today's methods and principles of governance will have to be changed - for example, today's democracies (which facilitate the acquisition by the people of passivity, indifference, irresponsibility, etc.) will have to be replaced by governing individuals (i.e. by the "autocracies" (dictatorships), which promote the induction in humans of activities, interests, responsibilities, etc.) - which process of gradually replacement of democracies by governing individuals we are already seeing as it began and is deepening on Earth.

Additional information about "what" and "how" is to change in the course of gradually coming and deepening the dying of today's humanity, the reader will find, among others, in items #H3 and #H1 from my web page named "prophecies.htm", in item #K1 from the web page "tapanui.htm", in item #N2 from the web page "pajak_re_2017.htm", and in items #B2 to #B2.3 from the web page "mozajski_uk.htm".

#T6. How to defend and prepare ourselves to what will soon come to us together with the stage of agony in the process of dying of our present civilization:

Theoretically speaking, the defence against the experiencing of fate intended for those people, who will have become extinct together with the death of present human civilization, is simple. After all, in order to effectively defend ourselves from the death, ones only need to convince God that they acquired and already display all the characteristics that are needed practically in all the people living in next (fifth) era of the abovementioned "table #K1" from the web page "tapanui.htm".

However, in practice this proving that one is fit for living in the next era will be difficult and laborious. After all, this proving will require a drastic shift in the way of thinking, ideas, attitudes, knowledge, mode of action, activeness, etc. For example, one will need to become active (instead of the current passivity), one will need to get into the habit of personal overcoming of difficulties (rather than, as now, passively awaiting until someone else has beaten them), one will need to learn how to distinguish what in fact is moral from what in fact is immoral (rather than, as at present, to believe in what others say on this subject) and to learn how in one's own actions one needs to implement doing only what is moral, one also will need to learn the "a priori" approach to the scientific accumulation of knowledge, and to NOT rely only on the approach "a posteriori" of the present official science (that "a priori" approach most accurately is described in items #C1 to #C6 from my web page named "telekinetics.htm"), etc., and the like.

So if the reader wishes to already start to learn, what is associated with such adoption of oneself to thinking in the next (fifth) era of the humanity, then I would recommend that independently from undertaking a systematic study of the Bible, the reader also studies the entire my web page named "totalizm.htm", and the entire my web page named "dipolar_gravity.htm", as well as in addition at least item #N2 from the web page named "pajak_re_2017.htm" and items #C4.2 to #C4.7 from the web page named "morals.htm". For the technically gifted persons favourable and beneficial would also be to read the web pages named "immortality.htm", "magnocraft.htm", and "propulsion.htm".

... (This post needed to be cut in two parts because of the memory allocation to this blog, so it is continued below as post #264_2E) ...

22:06, totalizm
Link
piątek, 20 listopada 2015
#264_2E: Examples of permanent punishments for repetitive immoralities of the entire humanity (po polsku poniżej)

... (continuation from the post #264_1E) ...

#T7. Examples of the most representative amongst the permanent penalties for serial violations of the criteria of morality that flood now the humanity because God is forced to already punish the humanity with the permanent withdrawal of various benefits - which penalties I personally am experiencing already now (like every other participant of the present humanity), while correcting consequences of which penalties I needed to learn and implement:

Let us now have a look at examples of the most representative (and illustrative) amongst penalties for serial violations of criteria of morality, which penalties are served currently to the humanity - i.e. the penalties which for the present humanity are already irreversible (permanent) in nature, so that they no longer can be removed until the death of the present human civilization. Of course, the humanity already receives far more of these types of punishments than I can describe below, while their number is growing increasingly faster - after all, our civilization has committed already (and still is committing) serial immoralities in virtually every area of its life (for several other examples of similar punishments see items #B2 to #B2.3 from the web page "mozajski_uk.htm", and see my other descriptions referred in those items). Nevertheless, here I describe only those punishments which so far also significantly disturbed my life, and thus against the consequences of which I was forced to find some form of self-defence. After all, the purpose of the entire post is to inspire the reader to active reflection, exploration, actions and defence, while these descriptions are merely examples of methods and ways with which I am trying to defend myself from these irreversible (permanent) penalties. Of course, these descriptions in the future I probably will continue to expand as soon as I am to arrive at suitable for public disclosure examples of further methods of defence against the consequences of such irreversible (permanent) punishments, which for me personally make the life most difficult - only that working out (and trying out in practice, plus describing) the methods of defence against them takes a lot of time. Here are these examples of irreversible (permanent) penalties, along with descriptions as how I am trying to solve and to overcome difficulties in life introduced by them:

(1) The extinction of bees and the need to manually pollinate fruit trees and vegetables. The fact that bees are disappearing at an alarming rate, the humanity knows already for a long time. For a long time it is also already known to us "why". Examples of this "why" I am explaining, among others, in item #J1 from the web page named "pajak_for_mp_2014.htm" - where I discussed the immoral implementation of the so-called "pesticides" to the common use, as well as I am explaining, among others, in item #C5.1 from the web page named "newzealand.htm" - where I discuss the consequences of the insistent use by our civilization of deadly short radio waves from our mobile phones. After all, these short radio waves, among others, resonate in bodies of bees (as well as induce cancer in humans). Instead of using them, the humanity could already introduce to use for the communication purposes completely safe for humans and for fauna so-called "telepathic waves". After all, the devices and the principles of transmission and reception of these safe for people and for wildlife telepathic waves, are also already known to us. Unfortunately, instead of researching and developing them, the official human science ignores all the knowledge about them, just as it ignores my theory of everything called the Concept of Dipolar Gravity - which allowed, among others, the discovery of telepathic waves and the explanation of their work. Telepathic waves, and devices that use them, I am describing, among others, in items #E1 to #E3.2 from my web page named "telepathy.htm". However, in spite of having knowledge of what harms bees and how to eliminate the source of that harm, so far neither the whole of humanity, nor the official science persistently holding its lucrative monopoly, nor even the politicians wielding great power, have done anything to remedy this problem. As a result, starting from around 2008, e.g. in the township of Petone, in which I live, typically I see only one or two bees throughout the entire summers. Until 2012 that chronic shortage of bees in Petone did NOT affect me personally. However, in 2012 I bought for myself a small flat with a tiny garden measuring 12x6 meters - pictures of fragments of which garden I am providing, among others, in "Fig. #G1" and "Fig. #N1c" from the web page named "solar.htm". In that garden I planted a few fruit trees, and I am trying to plant some vegetables (e.g. tomatoes and sunflowers). But it turns out, that there is no-one to pollinate them, because of the lack of bees. So in the spring of 2015 I decided to try the hand pollination of my fruit trees - because since a long time I know that, for example, growers of tomatoes and kiwi fruits do such hand pollinations. (For example, in response to the immoral destruction of a massive amount of kiwifruits by producers of kiwifruit from NZ, only to raise the prices, God caused that apparently the imported to NZ pollen necessary to pollinate kiwifruit, which pollen was imported from the country where there is a PSA kiwifruit disease, caused the destruction of kiwifruit trees, and hence also the production of kiwifruit, in the most parts of NZ - for details see item #D5 from my web page named "fruit.htm".) I have, however, a lot of problems with the manual pollination of my fruit trees. For example, to effectively carry pollen from one flower to another flower, one must use the right kind of gentle brush. During my holiday in Kuala Lumpur in 2015, I acquired two very delicate (and expensive) brushes used for Chinese calligraphy. They work perfectly, because pollen adheres just by itself to their soft natural bristle. But in my tiny garden I planted more than just two kinds of fruit trees. For example, already now in it grow plums, peaches, cherries, sour cherries, pears, lemons, orange, feijoa, nuts, mulberries, gooseberries, red currents, black berries, and various kinds of grapes. But in order to not waste their inflorescence, every kind of fruit trees must be pollinated with the pollen only appropriate for their type. So I need at least 10 such brushes - each of which should have the size appropriate to the flower's diameter. So in addition I bought in New Zealand two sets of local brushes for artist picture painting. Unfortunately, probably they have an artificial bristle, because instead of taking pollen, their invisible to the naked eye bristling hooks detach from flowers the entire pollen bags. In addition, in practice it turned out that transferring pollen manually from flower to flower, is a real big job - considering that even small fruit trees already have hundreds of flowers. Thus moving pollen even in small trees takes me a whole day, while this process must be repeated every day for as long as a week of time - since I do NOT know when the conditions for the pollination of flowers are the most appropriate. The point is that when I find out if the pollination was effective, for to improvement of the situation will be too late - as all the flowers will then have withered. To this is added the problem of hybrid trees. For example, the most delicious pears of present times, called the "Doyenne du Comice", or "DDC", cannot be pollinated with own pollen, and must use pollen from other self-pollinated pears. Therefore, in my garden I planted also two such self-pollinated pears, i.e. "Conference" and "Winter Nelis". These, however, also create problems, because they do not want to synchronize the date of their flowering with the date of flowering of my "Doyenne du Comice". A similar problems generate hybrid cherries, for example the "Summit" - which must be pollinated by different self-pollinated cherries, for example by "Sam" or by "Lapins", and also generate every other hybrid fruit tree. In other words, when the bees die out completely, I do not see that people are able to produce the proverbial "one apple a day to keep a doctor away". This means an additional degeneration of health, and thus deaths, of many more people - and all this only because of the lack of access to fruit. About the widespread food shortages and famine caused by the lack of other types of foods, which production depends on pollination by bees, I will not elaborate here. How in this situation we can respect the current official science, for what its monopoly on knowledge and education, its greed, and its failure to defend truths, has led the entire our civilization.

(2) The radioactive fallouts, and the dangerous to life radioactivity of the increasing proportion of our food (thus also the potential to cause mutations). In item #M1.1 from my web page named "telekinetics.htm", and also in item #F2 from yet another my web page named "cooking.htm", I indicated an article in which is published the information, that the meat from wild pigs in Germany is already so radioactive, that it no longer is safe for consumption and must be destroyed. (Note that if that matter looks so in Germany, almost for certain the situation looks similar in many other countries - but, unfortunately, the scientists or leaders of these countries are either too lax, lazy, deceitful, or incompetent to investigate and to reveal what really happens in the nature from their countries.) The radioactivity was also detected already even in the milk of women-mothers. No wonder that in this situation I am not able to find any shop where as an individual I could acquire a well-calibrated instrument for measuring radioactivity. (After all, surely if every citizen could freely measure by himself what happens to the radioactivity on Earth, then governments could no longer easily build the further nuclear reactors or atomic bombs.) However, such an instrument would be handy to have in order to check on a regular basis how much is, or how it grows, the radioactivity of e.g. what we eat. After all, radioactivity is likely to grow constantly. For example, in Petone in which I live, I noted that since around three years, local (previously entirely black) "blackbirds" began to mutate here and in increasingly more of them are starting to grow irregular patches of white feathers - see "Fig. #T1abcd" from the web page named "solar.htm". In turn such a collective mutations of a large number of black "blackbirds" cannot be explained by almost anything else besides the increase in radioactivity of rainwater trickling to the soil - means also earthworms on which these "blackbirds" mostly feed. In turn the increase in radioactivity of water and soil means, among others, also the increase in the radioactivity of food that we eat, and thus cancers and the increasingly shorter lives of people. Furthermore, the radioactivity of food means that probably an increasing number of people is being born with various mutations - thus possibly it also means an increasing physical and mental degeneration of the humanity. Unfortunately, the "privacy of information" laws, the secrecy that surrounds medical data, an increasing reluctance of the official science to identify and to solve real problems of the humanity, and the increasingly higher passivity in attitudes of people, taken together cause that it is almost impossible for the society as a whole to realise what actually is happening. (Notice that mutating of people, it is not just physical and mental illnesses derived from genetic mutations, but also, for example, birth to children with deformities of bodies - means without fingers, rectums, etc.) So in order to self-defend our household against this rise in the radioactivity, since the date of nuclear disaster in Fukushima, Japan (i.e. the disaster which I described in items #M1 to #M2 from the web page named "telekinetics.htm"), in my household we do not drink the water already provided to our flat by the public water supply, but we laboriously bring for ourselves the drinking water drawn out of not very distant from us and publicly accessible well located in the centre of Petone. (The fact of our already several years long use for drinking and for cooking only water from a nearby well, is also explained in item #M2 from the abovementioned web page named "telekinetics.htm", and in item #G2.2 from the web page named "healing.htm". Similarly like us this well water uses also a significant proportion of the residents of Petone and the surrounding areas.) The point is that the water in our water supply is the surface water - mainly from rain. Therefore, logic suggests that it carries with it, among others, radioactive fallout (as well as chemical precipitation), which it captures from the air, and which the winds bring from radioactively tarnished countries on Earth. Meanwhile, water from wells is thoroughly filtered through the soil before it is acquired by us to drink and to cook food.

Unfortunately, the necessity to take such forms of personal self-defence, means also that in our household we gradually and irreversibly (permanently) are depriving ourselves of the increasingly larger number of benefits and conveniences brought by the technical accomplishments of the present human civilization, and thus that actually we gradually step back to a way of living that existed before our civilization "got lost" in today's "vicious circle" of immorality, self-destruction and suicidal inclinations - as this permanent deprivation of humanity from its accomplishments and conveniences is described in more detail in the next item #T8, while as reasons and principles of this punishing of the entire humanity with a progressive and permanent taking away of its to-date technical achievements and conveniences of life are explained in item #N2 from the web page "pajak_re_2017.htm", in item #C4.2 of another my web page named "morals.htm", and in items #B2 to #B2. 3 from the web page named "mozajski_uk.htm". After all, the entire current self-destructive and suicidal behaviour of our civilization is due to the uncontrolled greed of people, means due to the fact that for some time now all kinds of industries of the present humanity are trying to get a quick short-term benefits at the expense of acting which serially (repeatedly) breaks various moral criteria - for which serial breaking in the long-term work of the moral mechanisms the whole of humanity must be punished through the permanent removal of those benefits. In the result of this punishing, whatever politicians, academics and owners of factories triumphantly proclaim to be another success of humanity, actually turns out to be a process of gradual killing of people that were deceived by these proclamations and hence recklessly consume immoral products of today's greed.

* * *

Of course, similarly like the life of every present inhabitant of the Earth, my life also is already encumbered and troubled by continually increasing multitude of yet other irreversible (permanent) punishments, than just these examples irreversible penalties for which my ways of decreasing severity of their effects are described above in this item. After all, for example, I am also increasingly more discouraged to air travel by the escalating acts of terrorism and the increasingly hostile to travellers procedures that airlines, airports and some countries are implementing in order to prevent this terrorism. It is for this reason, that I limited my travel to only absolutely necessary exceptions. I am also discouraged to the use of emails and Internet due to the increasingly powerful creeping with emails and with Internet: the spread of computer viruses and spying software, the reading of my correspondence by various spy agencies, the imposition of intrusive advertising and "cookies", attempts of internet blackmail and extortion, the imposing of increasingly more inquisitive conditions by search engines and by systems of YouTube types, and the still further evil and immoralities harming us through internet. I am also discouraged to the use of various offices and institutions due to the increase in bureaucracy and in corruption, as well as attempts to make people depended on them and subordinate to them. I also suffer from exploitation-oriented health services and pharmaceutical companies - as this is described e.g. in items #I1 to #I2 from the web page named "healing.htm". Etc., etc. However, so-far I do NOT describe here this further multiplicity of irreversible punishments that are starting to afflict now the entire mankind, because, unfortunately, either so-far I did not seek how to reduce or neutralize the impact of these punishments onto my life, or for such a way of reducing I was already looking - but so far I have not found it, or such a way of neutralizing I already know and apply in practice, but because of the sensitive for some people nature of the punishment, or the manner to neutralization it, I do not believe that describing it here is worth the extra persecution and problems that the public disclosure of it would bring on my already fiercely criticized and harassed person.


#T8. Notice that all these irreversible penalties, imposed on the humanity because of committing serial immoralities, are offsetting the effects of technological progress of our civilization made in the current (fourth) era - with the result that when occurs the death of current form of humanity, the newborn then humanity of the fifth era is to begin everything practically from scratch:

Perhaps the reader has already noted by himself from descriptions of the previous item #T7, that each of irreversible (permanent) punishments imposed on the humanity for committing serial immoralities, eliminates a part of technical accomplishments of mankind made during the just ending fourth era of the history of mankind. (Note here, that the numbers of successive eras in the human history have been assigned to that eras, and illustrated to readers starting from February 2015, in the "table #K1" from the web page named "tapanui.htm".) The current fourth era of "modern technocracy" was launched with discovery of America by Christopher Columbus in 1492 (incidentally, Columbus turned out to be the son of a Polish king - as explained in item #I4 from the web page "mozajski_uk.htm"). In turn the completion of the current fourth era, and the initiation of the next, fifth era, will take place at the moment of building the Magnocraft, means after the beginning of interstellar travel by the country that at that time is to lead the world. So if some processes unique to the current dying and agony of mankind will not cause additional delays, then the building of Magnocraft is likely to occur around 2036. (Notice that this year 2036 as the date of construction of the first Magnocraft I calculated still in 1972 on the basis of regularities that then I discovered in the construction of subsequent propulsion systems invented and built in previous situations of growth (means NOT the current death and the agony) of the present-day human civilization - for details see the "Periodic Table of Propulsion Systems" described in items #B1 to #B4 from my web page named "propulsion.htm".) It is also worth noting here, that this initiation of a new, fifth era, as well is to arise due to inventions and intellectual legacy of another person born in Poland (i.e. Jan Pajak - the author of this post) who invented and worked out the Magnocraft. In my personal opinion - justified in item #H1.1 from the web page "prophecies.htm", that last leading country in the world, which will build the Magnocraft and thus usher with it the last, fifth era of the mortal mankind, will be the future Korea.

In order to highlight and to illustrate these effects of work of irreversible (permanent) punishments, which eliminate technical achievements of mankind, I will repeat here the effects of cases of punishments already discussed in the previous item #T7 of this post. And so, the technical achievements of mankind has led, among others, to the building of a number of present agricultural machines that are "blind and lacking intelligence" - which in this day and age, among others, already quite automatically and blindly for example collect fruits in orchards. However, the gradual extinction of bees soon will cause that these machines will become useless. After all, the orchards will then no longer bear fruit due to lack of pollination of flowers. On the other hand, the blind and devoid of intelligence today's agricultural machines are unable to pollinate flowers - though people having eyes and intelligence can do such a pollination manually. In a similar way the to-date technical achievements of mankind caused also that our various power plants produce grid electricity, which in many ways does work for us and makes our lives easier. However, the incoming irreversible (permanent) punishments soon will cause that mankind will not be able to continue the use of grid electricity delivered through its transmission lines. Examples of such irreversible penalties are already the catastrophe in Chernobyl (Ukraine), and Fukushima (Japan), and also there will be further nuclear disasters similar to those ones that inevitably will come soon because of the technically ignorant, complacent and failing basic safety principles way on which so-far the humanity builds and uses nuclear reactors - which way I described e.g. in items #M1 and #M1.1 from the web page named "telekinetics.htm". Irreversible punishments that eliminate electricity will also be disasters which come because of the use of immoral nuclear energy that already now is burdened with the tradition of "bad trees that cannot bear good fruit" (for details see item #C4.7 from my web page "morals.htm"). These will also be various other punishments (e.g. acts of terrorism and earthquakes - which will destroy power plants and transmission lines, epidemics and wage disputes - which cause grid companies to go bankrupt and deprive them employees) that will soon affect also other ways of generating grid electricity. In a similar way today's escalating destructive trends and intellectual robbery, which overwhelm the Internet and e-mails, soon will cause that people will not be able to use either the Internet nor even computers. International terrorism and the reactions to it at some stage will also make it useless the airlines and aircraft. Bureaucracy, corruption, financial and economic crises, the collapse of health care, epidemics and natural disasters, etc., will result in the destruction of many present nations and states. Etc., etc.

Of course, similar difficulties and problems will gradually cancel the technical achievements in every other area of human life. For example, the increasing piracy, terrorism and the anti-civilisation forces will ensure that the ships and maritime transport gradually disappear. Corruption, divisions and internal strife in various countries, as well as cut off from access to raw materials and energy, are to ruin factories, agriculture, public order and respect for the law. Etc., etc.

As a result, gradually in almost the whole of our civilization a situation is to appear, which since February 2009 I am describing in the scenario from item #H3 of the web page named "prophecies.htm". Namely, the situation that everyone will be forced to defend by himself and to take by himself care of the loved ones, while almost all the technical achievements of the present era will be destroyed. So at the end of the current fourth era in order to have anything, one will need to grow, or to make it personally by himself - including the production of food, baking bread, healing himself, etc. The only thing that survives from the today's technological civilization, is the memory and spiritual achievements. While the only people who will survive, are those who have the necessary knowledge, spiritual strength, morality, discipline and obedience to their leaders in compliance to achieve the common good, and also the will to achieve the objectives for the accomplishing of which in the current fourth era the greed prevailing amongst the decision-makers did not allow to even reach.

This total destruction will begin to slowly be repaired only after the birth of another form of our civilization in the fifth, means the last, era of mortal mankind. Unfortunately, the mankind of that time will be forced to painstakingly fix everything that the present humanity has spoiled. For example, it will be forced to build different farming machines of a new kind, which will be able to intelligently make any movements that will be necessary for carrying out the tasks imposed onto them, which will be able to use any kinds of tools required for these tasks, which will be reprogrammable for every type of task that is required to be completed, which will have senses similar to these in humans (i.e. which will be capable of seeing, smelling, listening, and touch-sensing), and which will have artificial intelligence - that will enable them to remember, watch, analyze the situation, make decisions, and implement these decisions. Only such intelligent machines will be capable of replacing the currently dilapidated bees and of pollinating each individual flower. The future mankind will also be forced to decisively and ruthlessly eliminate the roots of the entire generated by our era crime, parasitism, piracy, terrorism, and anti-civilization states and nations - so that the production, trade, travel, correspondence, exchange of ideas, progress, etc., could became once again possible. Etc., etc.

Of course I understand that everything that is presented on this post can shock and horrify. However, we need to remember that every kind of fear fulfils also a number of constructive roles. For example, fear motivates and mobilizes most effectively to thinking, actions and effort. The earlier a fear of what is coming will begin to spread, the less destruction the humanity is to experience because of being unpleasantly "surprised" by the punishments described herein. So let us begin to watch what I described here and try to incorporate the consideration of moral criteria into everything that we do. In spite of the fact, that what I write here represents only the deductions and predictions of a humanly-fallible retired scientist, since this my writing is based on the announcements from the Bible, on research of reality that surrounds us deprived of prejudices and blindness from greed, on the evidence, on already given to us lessons of history, and on the use of logic and common sense, still probably this writing is containing a proportion of truth. So the more people and earlier are to respond to that truth, and prepare for what now can be predicted that is coming - in accordance with the principles described in item #N2 from the web page named "pajak_re_2017.htm", the more of these people will be able to survive through that increasingly more advancing current "neo-medieval epoch".

* * *

The above post is an adaptation of items #T1 to #T8 from my web page (in the English language) named "solar.htm" (updated on 7th of November 2015, or later). Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post - after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, texts are printed in colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page "solar.htm" can be viewed, amongst others, through addresses:
http://www.geocities.ws/immortality/solar.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/solar.htm
http://totalizm.com.pl/solar.htm
http://pajak.org.nz/solar.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic (my) web pages - including all the web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic (my) web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name "solar.htm" is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named "newzealand.htm" e.g. from the totaliztic web site with the address http://energia.sl.pl/solar.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://energia.sl.pl/newzealand.htm .

The above manner (*) for viewing the totaliztic web page that is sought by the reader, is especially useful, because the majority of my web pages is published on "free hosting addresses" - some amongst which have this habit that typically they delete my web pages just after one year. Thus, if the reader wishes to find any such my web page to which I refer in my older posts from this blog, and therefore which page in the meantime was deleted from free hosting addresses, then it is enough to visit the newest post on this blog - under which I am providing the list of most recent and thus currently the most valid addresses that contain all my web pages. Then in any amongst these most current addresses the reader can find the web page which he or she is seeking, just by using its name for modifying that address accordingly to the method (*) described above (which method allows to run any totaliztic web page chosen by the reader).

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my "scientific hobby" with "a priori" approach of the new "totaliztic science", including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #264E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new "totaliztic science" and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html/

With the totaliztic salute,
Jan Pajak

01:07, totalizm
Link
sobota, 07 listopada 2015
264_1: Po co dalej ukrywać, że 11 września 2001 roku ludzkość przekroczyła już "punkt braku powrotu" i obecnie umiera

Motto: "Zważajmy na kary za seryjnie popełniane niemoralności - wszakże odbierając nieodracalnie (trwale) wszelkie korzyści jakie wyniknęły z popełniania tych niemoralności, kary te notorycznie niemoralnym intelektom (takim jak m.in. cała nasza dzisiejsza cywilizacja) potrafią całkowicie odebrać ich zdolność do przeżycia."

#T1: W języku angielskim istnieje owo zgrabne wyrażenie "point of NO return". Niestety, NIE posiada ono jednak dokładnego polskojęzycznego odpowiednika. Wprawdzie można je tłumaczyć na język polski jako np. "punkt braku powrotu", ale takie jego tłumaczenie NIE oddaje bogactwa znaczeniowego, które pod nim się kryje. Dlatego zapewne znacznie korzystniej jest wyjaśnić na jakimś przykładzie, co dokładnie ów "point of NO return" oznacza. Rozważmy więc w tym celu przykład nowoczesnego lotniska, na jakim startuje dzisiejszy ciężki samolot (np. pasażerski). Lotnisko to ma skończoną długość, samolot musi się więc wzbić w powietrze przed końcem jego pasa startowego - w przeciwnym wypadku samolot się rozbije, zaś lecącym nim ludziom grozi śmierć. Aby jednak się wzbić w powietrze, ów samolot musi osiągnąć na pasie startowym określoną szybkość - tak aby jego skrzydła "załapały siłę nośną". Przy każdej zaś jego szybkości istnieje określona długość pasa startowego jaka jest konieczna dla wyhamowania samolotu. Gdyby więc samolot startował, jednak w trakcie owego startowania jego pilot się zorientował, że z jakichś powodów przed końcem pasa startowego NIE zdoła osiągnąć szybkości wymaganej do wzbicia się w powietrze, wówczas jest w stanie zahamować i zawrócić (aby ponownie spróbować swego zastartowania) tylko w przypadku, jeśli pilot zacznie hamowanie przed punktem od którego długość pozostałej części pasa startowego przekracza długość jego hamowania. Na każdym lotnisku istnieje więc taki punkt, który można właśnie nazwać "punktem braku powrotu", po przekroczeniu którego zabraknie już samolotowi wystarczającej długości pasa startowego aby samolot mógł na nim zahamować. Jeśli więc przed osiągnięciem owego punktu braku powrotu dany samolot NIE uzyska wymaganej prędkości ani NIE rozpocznie swego hamowania, wówczas jego rozbicie z powodu zabraknięcia mu pasa startowego staje się już nieuniknione.

W punkcie #E2 swej strony o nazwie "totalizm_pl.htm" oraz w punktach #B2 do #B2.3 swej innej strony "mozajski.htm", wyjaśniłem że z punktu widzenia kryteriów moralności istnieją dwa rodzaje tzw. "intelektów", mianowicie "intelekt indywidualny" (czyli pojedyńczy człowiek), oraz "intelekt grupowy" (czyli np. rodzina, fabryka, miasto, naród, państwo, czy też cała nasza cywilizacja). Oba te rodzaje intelektów mają zdolność do prowadzzenia swego niezależnego życia. Oba też z nich muszą tak samo sumiennie wypełniać wymogi moralne nałożone na nas przez Boga - w przeciwnym wypadku są surowo przez Boga karane za łamanie boskich nakazów i praw. Interesującą ciekawostką "punktu braku powrotu" (tj. w/w "point of NO return") jest, że jeśli przeanalizować ateistyczną filozofię dzisiejszej oficjalnej nauki ziemskiej, wówczas zgodnie z kanonami owej filozofii "intelekty grupowe" NIE mają swego "punktu braku powrotu". Odnotuj przy tym, że dzisiejsza oficjalna nauka wcale jednak publicznie NIE obwieszcza faktu, że zgodnie z jej kanonami "intelekty grupowe" NIE mają swego "punktu braku powrotu". Jednak ów fakt daje się wydedukować z jej kanonów. Ponadto, oficjalna nauka postępuje zgodnie z tym co ów fakt jej implikuje. Przykładowo nauka ta NIE nakazuje natychmiastowego zaprzestania użycia wszelkich pestycydów oraz telefonów komórkowych (chociaż nakaz taki już dawno temu miała obowiązek oficjalnie wydać), aby w ten sposób uratować pszczoły przed wymarciem, czy np. NIE nakazuje aby nasza cywilizacja pilnie i na wszelkie możliwe sposoby szukała nowych metod generowania energii (wręcz przeciwnie, oficjalna nauka zachęca do używania pestycydów i telefonów komórkowych, ponieważ czerpie z nich znaczne korzyści, jednocześnie też zabrania i blokuje poszukiwania nowych źródeł energii tam gdzie już wiadomo, że źródła te się kryją, ponieważ sukces w tych poszukiwaniach by podważył wiarygodność najbardziej podstawowych doktryn dzisiejszej nauki - po więcej informacji patrz moja strona "free_energy_pl.htm", strona "eco_cars_pl.htm", albo strona "telekinetyka.htm"). Innymi słowy, zgodnie z kanonami filozofii dzisiejszej ateistycznej nauki ziemskiej, "intelekty grupowe" NIE mogą ulegać zniszczeniu tylko ponieważ np. czegoś im zabrakło. Filozofia owej nauki implikuje bowiem, że w przypadku zabraknięcia czegoś absolutnie niezbędnego do przeżycia, dany intelekt grupowy zawsze ma możność znalezienia czegoś innego co zastąpi owe brakujące dobro. Tymczasem z codziennego życia już wiemy, że to co implikuje owa filozofia oficjalnej nauki wcale NIE jest prawdą - wszakże wiele intelektów grupowych z całą pewnością ulega zniszczeniu właśnie z powodu zabraknięcia im czegoś absolutnie niezbędnego do przeżycia, np. pieniędzy, surowców, zapotrzebowania na ich dobra, efektywnych rządów, zatrudnienia i zarobków, itp. - np. rozważ losy wielu dzisiejszych państw, które się rozpadają i umierają tylko ponieważ ich obywatele się buntują z powodu braku pracy i zarobków. W tym miejscu odnotuj także to co na temat śmierci lub zniszczenia "intelektów grupowych" wyjaśniam w punkcie #N2 swej strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm" - mianowicie, że ich śmierć niekoniecznie oznacza fizykalne zniszczenie i zanik, a czasami może polegać jedynie na całkowitej zmianie zasad na jakich one istnieją i operują. ...

Badania prowadzone w zgodzie z odmiennym podejściem filozoficznym nowej tzw. "totaliztycznej nauki" (tj. tej nowej nauki jaka została dokładniej opisana w punktach #C1 do #C6 mojej strony o nazwie "telekinetyka.htm"), ujawniają skąd się bierze owa rozbieżność tego co dzieje się w faktycznym życiu, oraz tego co w sprawie "punktu braku powrotu" implikują kanony filozofii starej oficjalnej nauki ziemskiej. Mianowicie, jak wiadomo, kanony filozofii starej oficjalnej nauki ateistycznej zostały stworzone dla założenia, że Boga NIE ma, a stąd mają one zastosowanie tylko do świata pozbawionego Boga. Tymczasem my żyjemy w świecie rządzonym żelazną ręką przez wszystko-wiedzącego Boga. Zaś w świecie rządzonym przez Boga "punkt braku powrotu" faktycznie istnieje, ponieważ formują go kary Boga za seryjnie popełniane niemoralności - które to kary polegają na nieodwracalnym (trwałym) odbieraniu korzyci jakie miały wynikać z owych niemoralności (po szerszy opis tych nieodwracalnych kar Boga patrz punkt #N2 z mojej strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm"). Oczywiście, faktyczne istnienie owego "punktu braku powrotu" jest też potwierdzane obszernym materiałem dowodowym - jakiego najlepszym przykładem są celowo przemilczane i ukrywane przez dzisiejszą oficjalną naukę liczne dowody na zaistnienie bibilijnego "wiekiego potopu" (np. dowody w postaci skamieniałych kłód drzew jakie są zorientowane pionowo i przenikają aż przez kilka kolejnych warstw geologicznych - każda z których to warstw według twierdzeń oficjalnej nauki jakoby musiała się osadzać przez okres wielu milionów lat, podczas gdy długość życia owych kłód drzew przenikających przez te wszystkie warstwy typowo NIE mogła przekraczać tysiąca lat). Odnotuj tu bowiem, że np. data wydanego przez Boga nakazu aby Noe zbudował swoją arkę, była właśnie jednym z takich "punktów braku powrotu" dla całej ówczesnej ludzkości. Z kolei fakt istnienia takich "punktów braku powrotu" wnosi dla nas wiele ważkich konsekwencji. Przykładowo istnienie tych punktów ujawnia, że data 11 września 2001 roku stanowi właśnie moment przekroczenia przez całą naszą dzisiejszą cywilizację kolejnego z takich "punktów braku powrotu", a stąd że właśnie teraz cała nasza obecna cywilizacja, traktowana jako "intelekt grupowy", znajduje się w trakcie stopniowego umierania. (Przełomowe znaczenie daty 11 września 2001 roku jako początka obecnej śmiercionośnej epoki "neo-średniowiecza" wyjaśnione zostało szerzej w punkcie #K1 oraz w "tabeli #K1" ze strony o nazwie "tapanui_pl.htm".) Ponadto istnienie tego "punktu braku powrotu" dodatkowo potwierdza także ów fakt, iż my wcale NIE żyjemy w świecie pozbawionym Boga (tak jak kłamliwie usiłuje nam to wmówić dzisiejsza oficjalna nauka), a losy całej naszej cywilizacji są z żelazną ręką rządzone przez wszech-wiedzącego Boga. (Po liczne dowody na istnienie Boga patrz np. moje strony o nazwach "god_proof_pl.htm", "god_pl.htm", czy "changelings_pl.htm".)

#T2. Tak więc oto, na przekór (i właśnie z powodu) posiadania owych doskonale opłacanych zawodowych naukowców i polityków, nasza cywilizacja ciągle zdołała popełnić samobójstwo i obecnie zwolna umiera na naszych oczach:

Ludzkość otrzymywała wystarczająco dużo ostrzeżeń, że jeśli NIE zmieni swoich postępowań, wówczas nadejdzie kataklizm. Wszakże ostrzeżenia takie zawarte są w przepowiedniach z Biblii. Od wieków ostrzegała nas też mądrość ludowa - np. patrz punkty #H1 do #H3 z mojej strony o nazwie "przepowiednie.htm". Wielu mądrych ludzi powtarzało podobne ostrzeżenia już od około połowy XX wieku. Ostatnio zaś ostrzega nas nawet sama natura - po przykłady patrz punkt #C5.1 na mojej stronie o nazwie "newzealand_pl.htm", czy punkt #N2 na mojej stronie o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm". Wszystko to jednak na darmo. W dniu 11 września 2001 roku ludzkość podjęła działania jakie przeniosły ją poza ów progowy punkt w jej historii, jaki po angielsku nosi omawianą powyżej wymowną nazwę "the point of NO return" (co na język polski możnaby tłumaczyć jako "punkt od którego NIE ma już powrotu", lub w skrócie "punkt braku powrotu"). Działania te w praktyce były odpowiednikiem popełnienia samobójstwa przez całą dotychczasową ludzkość. Począwszy więc od owej daty 11 września 2001 roku cała nasza cywilizacja zwolna umiera i to na naszych oczach. Tymczasem życie w umierającej cywlizacji generuje sporo "uciech" i problemów, jakich uprzednio nikt z ludzi NIE był zmuszony doświadczać. Wszakże umierająca cywilizacja NIE tylko nakłada na nas wymóg, że aby samemu przeżyć, każdy z nas musi indywidualnie bronić się i uniezależniać od następstw niemoralnego działania zachłannych koncernów, polityków, decydentów, naukowców i wielu innych ludzi (w rodzaju działań opisywanych np. w punktach #F3 i #B5 mojej strony o nazwie "solar_pl.htm"), ale także stwarza sporo dodatkowych wymogów życiowych wynikających z utrudniających nasze codzienne życie następstw owego niemoralnego działania aż szeregu kolejnych pokoleń polityków, rządów, decydentów i naukowców. W punktach jakie teraz nastąpią będę więc starał się wyjaśnić i opisać NIE tylko "dlaczego" i "jak" ów "punkt braku powrotu" został przekroczony przez całą ludzkość, oraz jak się indywidualnie bronić przed następstwami tego przekroczenia, ale także postaram się opisać przykłady tych z owych "uciech", z jakimi obecna sytuacja umierającej ludzkości już mnie skonfrontowała, oraz wyjaśnić czytelnikowi na szeroko ujawniających się przykładach jak ja już się bronię przed ich niekorzystnymi następstwami. Wszakże jeśli owe "uciechy" i problemy już zdołały mnie dopaść, jest też wysokie prawdopodobieństwo, że dopadły one już (lub wkrótce dopadną) także i czytelnika tego wpisu. ...

#T3. Na jakiejkolwiek tylko sprawie by NIE skupić swej uwagi, natychmiast rzuca się w oczy, jak odwrotnie do sposobu wymaganego przez Boga sprawa ta jest prowadzone przez dzisiejszych ludzi - za co oczywiście Bóg musi ludzi tych surowo karać:

Aż na całym szeregu swych stron internetowych i publikacji, przykładowo w punkcie #N2 swej strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm", czy w punktach #B2 do #B2.3 innej strony o nazwie "mozajski.htm", wyjaśniłem i udokumentowałem materiałem dowodowym, że Bóg nałożył na ludzi zestaw ścisłych wymagań (jakie ja nazywam "moralnością" lub "kryteriami moralnymi") wyjaśniających jak ludzie ci mają żyć, z żelazną też konsekwencją Bóg karze każde ludzkie odstępstwo od owych wymagań. Wymagania te Bóg udostępnił ludziom pisemnie w formie treści Biblii, a ponadto każdej osobie podpowiada je także w podszeptach jej organu sumienia, zaś począwszy od 1985 roku pozwala mi abym dodatkowo wyjaśniał je naukowymi ustaleniami filozofii totalizmu oraz treścią teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji.

Niestety, pomimo tego, począwszy od czasów wdrożenia telewizji do naszego codziennego życia, ludzie coraz bardziej odchodzą od tych boskich wymagań. Do chwili obecnej odejście to stało się aż tak znaczące, że niemal jako reguła dzisiejsi ludzie postępują niemal dokładnie odwrotnie do tego co Bóg od nich wymaga. Przykładowo, w punkcie #J1 swej strony o nazwie "pajak_do_sejmu_2014.htm" przytoczyłem wyniki swej analizy postępowań dzisiejszych rządów, z jakiej wynika, że niemal wszystko co dzisiejsze rządy czynią lub decydują łamie sobą jakieś kryteria moralne. Innymi słowy, zamiast postępować dla ludzi, niemal wszystko co dzisiejsze rządy czynią wymierzone jest przeciwko ludziom. Natomiast w punktach #F3 i #B5 niniejszej strony staram się uświadomić, że przeciwko ludziom działa też większość dzisiejszych koncernów - i to nawet tych, które z definicji mają służyć ludziom. Z kolei owe ludzkie postępowania jakie łamią sobą ostre kryteria moralności, ściągają na głowy ludzi kary Boga. Oczywiście, aby NIE zniszczyć u ludzi tzw. "wolnej woli", owe kary Boga są tak serwowane, że w każdą w nich zostają wpisane co najmniej aż trzy odmienne zestawy materiału dowodowego jaki pozwala aby zależnie od czyjegoś światopoglądu dana kara mogła być wyjaśniana na co najmniej 3 odmienne sposoby - po szczegóły patrz punkt #C2 z mojej strony o nazwie "tornado_pl.htm". Bez względu na to jednak, jak te kary Boga ktoś by NIE wyjaśniał, ciągle tak samo znacząco utradniają one coraz bardziej nasze codzienne życie. Z czasem poziom ich utrudnienia aż tak narośnie, że życie jakie ludzie znali dotychczas przestanie być możliwe. W owym więc już wkrótce nadchodzącym czasie, przy życiu przetrwają tylko ci nieliczni, którzy zdobędą się na motywację i zdołają się adoptować do kataklizmicznych warunków życia na Ziemi.

#T4. Poznajmy więc mechanizm jaki spowodował, że cała nasza cywilizacja w dniu 11 września 2001 roku przekroczyła ów "punkt braku powrotu":

Opisane powyżej stopniowe nabywanie począwszy od czasu upowszechnienia się telewizji zwyczaju przywódców, decydentów, naukowców i innych ludzi aby popełniać seryjne niemoralności nastawione na szybkie i łatwe uzyskiwanie najróżniejszych korzyści, zaczęło ściągać na głowę całej ludzkości najróżniejsze kary od Boga. Co gorsza, Bóg wdraża zasadę opisywaną szerzej w punkcie #N2 mojej strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm", że karami za powtarzalne niemoralności popełniane w sposób seryjny, są nieodwracalne (trwałe) pozbawienia danego intelektu korzyści jakie miały wynikać z owych niemoralności. Nieodwracalność (trwałość) zaś owej eliminacji korzyści oznacza, że pozostaje ona w mocy aż do śmierci intelektu który popełnił daną niemoralność. Ponieważ zaś od czasu upowszechnienia się telewizji nasza cywilizacja jako całość zaczęła popełniać seryjnie coraz to większą liczbę niemoralności, w określonym punkcie naszej historii owe seryjne niemoralności praktycznie objęły sobą każdy aspekt życia naszej cywilizacji. Owym przełomowym punktem okazuje się być data 11 września 2001 roku. Ponieważ zaś za każdą z tych seryjnych niemoralności, po tzw. "czasie zwrotu" nasza cywilizacja otrzyma nieodwracalną (trwałą) karę jaka będzie ją trapiła aż do chwili zakończenia jej życia, faktyczne objęcie tymi karami każdego aspektu życia ludzkości praktycznie oznacza, że z chwilą kiedy dopełnią się "czasy zwrotu" wszystkich tych kar, ludzkość jako cały "intelekt grupowy" NIE będzie w stanie utrzymać się już przy życiu i musi umrzeć. (Pojęcie "czasu zwrotu" wyjaśnione jest szerzej m.in. w punktach #C4.2 i #A4 ze strony o nazwie "morals_pl.htm".) ...

#T5. Co więc daje się przewidzieć już obecnie o dalszych losach naszej cywilizacji, po tym jak w dniu 11 września 2001 roku przekroczyła ona ów "punkt braku powrotu":

... Dodatkowe informacje czytelnik znajdzie m.in. w punktach #H3 i #H1 mojej strony o nazwie "przepowiednie.htm", w punkie #K1 strony "tapanui_pl.htm", w punkcie #N2 strony "pajak_na_prezydenta_2020.htm", oraz w punktach #B2 do #B2.3 strony "mozajski.htm".

#T6. Jak się bronić i przygotowywać do tego co już wkrótce nadejdzie wraz ze stadium agonalnym w procesie umierania naszej obecnej cywilizacji:

Teoretycznie rzecz biorąc, obrona przed doznaniem losu przeznaczonego dla tych ludzi, którzy będą musieli wymrzeć wraz ze śmiercią obecnej cywilizacji ludzkiej, jest prosta. Wszakże w celu efektywnego wybronienia się przed śmiercią trzeba jedynie przekonać Boga, że nabyło się i już się wykazuje posiadanie wszelkich cech, jakie będą praktycznie potrzebne ludziom żyjącym w następnej (piątej) erze z w/w "tabeli #K1" na stronie "tapanui_pl.htm".

Praktycznie jednak owo udowodnienie swojej przydatności do następnej ery będzie trudne i pracochłonne. Wszakże będzie wymagało drastycznego przestawienia swojego sposobu myślenia, poglądów, nastawienia, wiedzy, sposobu działania, aktywności, itp. Przykładowo, trzeba będzie stać się aktywnym (zamiast obecnej pasywności), trzeba będzie wyrobić w sobie nawyk osobistego pokonywania trudności (zamiast, jak obecnie, pasywnie oczekiwać aż ktoś inny je pokona), trzeba będzie nauczyć się jak samemu się odróżnia to co faktycznie jest moralne, od tego co faktywnie jest niemoralne (zamiast, jak obecnie, wierzyć w opinie innych na ten temat) oraz nauczyć się jak w swoim własnym postępowaniu wdrażać czynienie wyłącznie tego co jest moralne, trzeba będzie poznać też podejście "a priori" do naukowego gromadzenia wiedzy, a NIE jedynie uznawać podejście "a posteriori" dzisiejszej oficjalnej nauki (owo podejście "a priori" najdokładniej opisałem w punktach #C1 do #C6 swej strony "telekinetyka.htm"), itd., itp.

Jeśli więc czytelnik zechce już obecnie zacząć poznawać, co wiąże się z takim przestawieniem siebie na myślenie w kategoriach następnej (piątej) ery ludzkości, wówczas rekomendowałbym aby niezależnie od podjęcia systematycznego studiowania Biblii, czytelnik poznał także całą moją stronę o nazwie "totalizm_pl.htm", oraz całą moją stronę o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm", a ponadto co najmniej punkt #N2 ze strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm" i punkty #C4.2 do #C4.7 ze strony o nazwie "morals_pl.htm". Dla technicznie uzdolnionych osób korzystnym i wskazanym byłoby też poznanie stron o nazwach "immortality_pl.htm", "magnocraft_pl.htm", oraz "propulsion_pl.htm".

#T7. Przykłady najbardziej reprezentacyjnych z walących się obecnie na ludzkość trwałych kar za seryjne łamanie kryteriów moralności, jakimi Bóg zmuszony jest już obecnie karać ludzkość trwałym odebraniem jej kolejnego czegoś, oraz jakie to kary ja osobiście też już doświadczam (podobnie jak każdy inny uczestnik obecnej ludzkości), zaś korygowanie następstw jakich już zmuszony zostałem podejmować:

Przeglądnijmy teraz przykłady najbardziej reprezentacyjnych (i ilustracyjnych) z walących się obecnie na ludzkość kar za seryjne łamanie kryteriów moralności, tj. kar jakie dla dzisiejszej ludzkości mają już nieodwracalny (trwały) charakter i stąd jakie już NIE ustąpią aż do śmierci obecnej cywilizacji ludzkiej. Oczywiście, tego typu kar ludzkość już obecnie otrzymuje znacznie więcej niż ich opisuję poniżej, zaś ich ilość coraz szybciej narasta - wszakże nasza cywilizacja popełniła już (i nadal pepełnia) seryjne niemoralności w praktycznie każdym obszarze swego życia - po kilka innych przykładów podobnych kar patrz punkty #B2 do #B2.3 strony "mozajski.htm", oraz inne moje opisy referowane w tamtych punktach. Niemniej tutaj ja opisuję jedynie te kary jakie dotychczas zaburzyły znacząco także i moje życie, a stąd przed jakich następstwami zmuszony byłem już znaleźć jakąś metodę obrony. Wszakże celem całego tego wpisu jest zainspirowanie czytelnika do aktywnych przemyśleń, poszukiwań, działania i obrony, zaś poniższe opisy mają jedynie wskazywać mu przykłady sposobów i metod na jakie ja sam staram się bronić przed następstwami owych trwałych kar. Oczywiście, poniższe opisy w przyszłości zapewne będą nadal poszerzane w miarę jak będę wypracowywał przykłady następnych metod obrony przed następstwami tych z owych nieodracalnych (trwałych) kar, które mi osobiście najbardziej utrudniają życie - tyle, że wypracowanie (i wypróbowanie w praktyce oraz opisanie) metod obrony przed nimi zajmuje sporo czasu. Oto więc przykłady tych kar wraz z opisami jak ja staram się rozwiązywać i pokonywać utrudnienia życiowe przez nie wprowadzane.

(1) Wyginięcie pszczół i konieczność ręcznego zapylania drzew owocowych i warzyw. O tym, że pszczoły znikają w zastraszającym tempie, ludzkość wie już od dawna. Od dawna też jest już nam wiadomym "dlaczego". Przykłady owego "dlaczego" wyjaśniam m.in. w punkcie #J1 swej strony o nazwie "pajak_do_sejmu_2014.htm" - gdzie opisuję niemoralne wdrożenia tzw. "pestycydów" do powszechnego użycia, a także wyjaśniam m.in. w punkcie #C5.1 swojej strony o nazwie "newzealand_pl.htm" - gdzie opisuję następstwa upartego używania przez naszą cywilizację zabójczych krótkich fal radiowych z naszych telefonów komórkowych. Wszakże owe krótkie fale radiowe m.in. rezonują w ciałkach pszczół (a także indukują raka u ludzi). Zamiast ich używania, ludzkość już mogłaby więc w celach komunikacyjnych używać zupełnie bezpieczne dla ludzi i dla fauny tzw. "fale telepatyczne". Wszakże urządzenia i zasady nadawania oraz odbioru owych bezpiecznych dla ludzi i fauny fal telepatycznych też są nam już znane. Niestety, zamiast je badać i rozwijać, oficjalna nauka ludzka ignoruje całą wiedzę na ich temat, podobnie jak ignoruje też moją teorię wszystkiego zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji - która pozwoliła m.in. na odkrycie fal telepatycznych i na wyjaśnienie ich działania. Fale telepatyczne oraz urządzenia jakie je używają ja opisuję m.in. w punktach #E1 do #E3.2 z mojej strony o nazwie "telepathy_pl.htm". Na przekór jednak posiadania wiedzy co pszczołom szkodzi oraz jak wyeliminować źródła owej szkodliwości, jak dotychczas ani cała ludzkość, ani jej utrzymująca lukratywny monopol oficjalna nauka, ani też nawet jej dzierżący potężną władzę politycy, NIE uczynili niczego aby problemowi temu zaradzić. W rezultacie, począwszy od około 2008 roku np. w miasteczku Petone, w którym ja mieszkam, przez całe lato typowo widuję zaledwie jedną lub z dwie pszczoły. Aż do 2012 roku ów chroniczny brak pszczół w Petone NIE dotykał mnie osobiście. Jednak w 2012 roku kupiłem dla siebie mieszkanie z maleńkim ogródkiem o wymiarach 12x6 metrów - zdjęcia fragmentów tego ogródka przytaczam m.in. na "Fot. #G1" i "Fot. #N1c" ze strony o nazwie "solar_pl.htm". W ogródku tym posadziłem kilka drzewek owocowych, oraz usiłuję sadzić niektóre warzywa (np. pomidory i słoneczniki). Jak jednak się okazuje, NIE ma ich kto zapylać, bowiem brak pszczół. Wiosną 2015 roku zdecydowałem się więc aby swoje drzewka owocowe zapylać ręcznie - od dawna wiem bowiem, że np. hodowcy pomidorów i owoców kiwi tak właśnie czynią. (Przykładowo, w odpowiedzi na niemoralne zniszczenie przez producentów owoców kiwi z NZ całej masy tych owoców jedynie po to aby podnieść ich ceny, Bóg spowodował, że podobno to właśnie zaimportowanie do NZ pyłku koniecznego dla zapylania kwiatów kiwi, jaki to pyłek sprowadzony został z kraju w którym panuje choroba PSA, spowodowało zniszczenie drzewek kiwi, a stąd i produkcji tych owoców, w większej części NZ - po szczegóły patrz punkt #D5 na mojej stronie o nazwie "fruit_pl.htm".) Ja mam jednak z tym ręcznym zapylanie swych drzew owocowych sporo problemów. Przykładowo, aby efektywnie przenosić pyłek z kwiatka na kwiatek, trzeba użyć właściwy rodzaj delikatnego pędzelka. Podczas swych wakacji w Kuala Lumpur w 2015 roku nabyłem więc dwa bardzo delikatne (i drogie) pędzelki używane przez Chińczyków do kaligrafii. Działają one doskonale, bowiem pyłek kwiatowy się sam przylepia do ich delikatnego naturalnego włosia. Jednak w swoim maleńkim ogródku posadziłem więcej niż dwa rodzaje drzewek owocowych. Przykładowo, już w nim rosną śliwki, brzoskwinie, czereśnie, wiśnie, gruszki, cytryny, pomarańcza, feijoa, orzechy, morwy, agrest, pożeczki, czarne jagody, oraz najróżniejsze winogrona. Aby zaś NIE marnować ich kwiatostanu, każdy rodzaj drzewek owocowych trzeba zapylać wyłącznie pyłkiem właściwym dla ich rodzaju. Potrzebuję więc co najmniej 10 takich pędzelków - każdy z których powinien być właściwej dla danych kwiatów średnicy. W NZ dokupiłem więc dodatkowo dwa zestawy miejscowych pędzelków dla malarzy. Niestety, zapewne mają one sztuczne włosie, bowiem zamiast przenosić pyłek kwiatowy, ich najeżone niewidzialnymi dla oczu haczykami włosy odrywają z kwiatów całe torebki pyłkowe. Na dodatek, w praktyce się okazało, że ręczne przenoszenie pyłku z kwiatka na kwiatek, to NIE lada robota - zważywszy iż nawet małe drzewka owocowe mają już setki kwiatków. Przenoszenie pyłku już w małych drzewkach zajmuje mi więc całe dni, a proces ten trzeba powtarzać każdego dnia aż przez jakiś tydzień czasu - mi NIE wiadomo wszakże kiedy warunki dla zapylenia danych kwiatów są właściwe. Gdy bowiem dowiem się czy zapylenie było właściwe, na poprawę sytuacji będzie już zbyt późno - jako że wszystkie kwiatki będą wówczas już przekwitnięte. Do tego dodaje się problem drzewek hybrydowych. Przykładowo, najsmaczniejsze gruszki dzisiejszych czasów, zwane "Doyenne du Comice", albo "DDC", NIE mogą być zapylone własnym pyłkiem, a musi się użyć pyłek z innych gruszek samo-pylnych. Dlatego w swym ogródku posadziłem aż dwie takie gruszki samo-pylne, tj. "Conference" oraz "Winter Nelis". Te jednak też stwarzają problemy, bowiem NIE bardzo chcą synchronizować moment swego kwitnięcia z datą kwitnięcia mojej "Doyenne du Comice". Podobnej "uciechy" dostarczają też hybrydowe czereśnie, przykładowo "Summit" - które też muszą być zapylane przez odmienne czereśnie samo-pylne, np. "Sam", a także dostarczają wszelkie inne hybrydowe owoce. Innymi słowy, kiedy pszczoły całkowicie już wyginą, NIE bardzo widzę aby ludzie byli w stanie produkować owo przysłowiowe "jedno jabłko na dzień utrzymujące lekarza z daleka". To zaś oznacza dodatkową degenerację zdrowia, a co za tym idzie i śmierć, wielu dalszych ludzi - i to tylko z powodu braku dostępu do owoców. O powszechnym zaś głodzie spowodowanym brakami też wielu innych rodzajów żywności, jakich produkcja zależy od zapylania przez pszczoły, NIE będę tu już się rozpisywał. Jak w tej więc sytuacji respektować obecną oficjalną naukę ziemską za to do czego jej monopol na wiedzę i edukację, zachłanność i brak obstawania za prawdą już doprowadziły całą naszą cywilizację.

(2) Radioaktywne opady, oraz niebezpieczna dla życia radioaktywność coraz większej proporcji naszej żywności. W punkcie #M1.1 swej strony o nazwie "telekinetyka.htm", a także w punkcie #F2 jeszcze innej swej strony o nazwie "cooking_pl.htm", wskazałem artykuł, w którym opublikowana była informacja, iż mięso dzikich świń z Niemiec jest już aż tak radioaktywne, że przestało się nadawać do spożycia i musi być niszczone. (Jeśli zaś tak sprawa się ma w Niemczech, niemal na pewne tak samo też wygląda sytuacja w wielu innych krajach – tyle jednak, że naukowcy lub przywódcy owych krajów są zbyt niedbali, leniwi, zakłamani albo niekompetentni aby zbadać i ujawnić co dzieje się w naturze ich krajów.) Radioaktywność jest też już wykrywana nawet w mleku kobiet-matek. Nic dziwnego, że w tej sytuacji ja NIE jestem w stanie znaleźć jakiegokolwiek sklepu, w którym jako osoba prywatna mógłbym nabyć dobrze wyskalowany instrument do pomiaru radioaktywności. (Wszakże zapewne gdyby każdy obywatel mógł swobodnie sobie mierzyć co się dzieje z radioaktywnością na Ziemi, wówczas rządy NIE mogłyby już bezproblemowo budować następnych reaktorów jądrowych ani bomb atomowych.) Niemniej instrument taki byłoby korzystnie posiadać, aby sprawdzać na bieżąco ile wynosi, czy też jak narasta, radioaktywność np. tego co się spożywa. Wszakże radioaktywność ta prawdopodobnie nieustannie rośnie. Przykładowo w Petone w jakim mieszkam, od jakichś 3 lat odnotowuję, że całkowicie czarne uprzednio miejscowe ptaki "kosy" zaczęły się tu mutować i u coraz więcej z nich zaczynają wyrastać nieregularne łaty z białych piór - patrz "Fot. #T1abcd" na mojej stronie o nazwie "solar_pl.htm". Takiego zaś zbiorowego mutowania się sporej liczby NZ czarnych kosów NIE daje się wyjaśnić niemal niczym innym poza wzrostem radioaktywności wody deszczowej i zraszanej nią gleby - czyli także i dżdżownic jakimi kosy te głównie się żywią. Z kolei wzrost radioaktywności wody i gleby oznacza m.in. wzrost radioaktywności żywności jaką zjadamy, a stąd też oznacza wzrost zachorowań na raka, coraz krótsze życie ludzi, prawdopodobnie coraz większą liczbę ludzi też rodzących się z najróżniejszymi mutacjami, oraz zapewne coraz większą degenerację fizyczną i umysłową ludzkości - tyle że "prawa o prywatności informacji", tajemnica jaką otaczane są dane medyczne, coraz większa niechęć oficjalnej nauki do identyfikowania i rozwiązywania faktycznych problemów ludzkości, oraz coraz wyższa pasywność w ludzkich postawach, zapewne narazie uniemożliwiają społeczeństwu połapanie się w tym co faktycznie się dzieje. (Odnotuj, że mutowanie się ludzi, to NIE tylko fizyczne i umysłowe choroby wywodzące się z mutacji genetycznych, ale także np. rodzenie się dzieci z deformacjami ciała - bez palców, odbytnicy, itp.) Aby więc bronić się przed tym wzrostem radioaktywności, począwszy od daty nuklearnej katastrofy w Fukushima, Japonia (tj. tej katastrofy jaką opisałem w punktach #M1 do #M2 swej strony o nazwie "telekinetyka.htm"), w moim domu NIE pijemy już wody dostarczanej nam do mieszkania przez publiczne wodociągi, a pracowicie przywozimy sobie wodę do picia pobieraną z niedalekiej od nas publicznie dostępnej studni zlokalizowanej w centrum miasteczka Petone. (Fakt naszego już kilkuletniego używania do picia i do gotowania wyłącznie wody z pobliskiej studni, wyjaśniam w punkcie #M2 w/w strony o nazwie "telekinetyka.htm", oraz w punkcie #G2.2 strony o nazwie "healing_pl.htm". Podobnie jak my tę wodę studzienną używa też już spora proporcja mieszkańców Petone i okolicznych miejscowości.) Chodzi bowiem o to, że woda w naszych wodociągach jest wodą napowierzchniową - głównie pochodzącą z deszczu. Stąd logika sugeruje, że niesie ona z sobą m.in. opady radioaktywne (a także opady chemiczne) jakie przechwytuje z powietrza, a jakie wiatry przynoszą do nas z radioaktywnie już zapaskudzonych krajów Ziemi. Tymczasem woda ze studni jest już dokładnie przefiltrowana przez glebę zanim zostaje przez nas pozyskana do picia i do gotowania żywności. (Po więcej informacji patrz punkt #F5 ze strony "cooking_pl.htm".)

... (Ten post NIE zmieścił się w jednym wpisie, stąd jest on kontynuowany poniżej jako #264_2) ...

21:27, totalizm
Link
niedziela, 01 listopada 2015
#264_2: Przykłady trwałych kar za seryjne niemoralności popełnione przez całą ludzkość (i obrona przed nimi)

... (kontynuacja poprzedniego wpisu #264_1) ...

(3) Rakotwórcze działanie chemikalii z mięsa przetworzonego przemysłowo. Wreszcie oficjalnie i publicznie zostało potwierdzone to co ja empirycznie odnotowałem na własnym organiźmie już wiele lat temu, zaś uświadomieniu czego czytelnikom poświęcam od dawna m.in. sporą proporcję swej strony o nazwie "cooking_pl.htm". Mianowicie, w końcu zostało oficjalnie potwierdzone, że przemysłowo przetworzone mięso jest zatruwane poprzez celowo dodawane do niego najróżniejsze chemikalia, które czynią jego zjadanie niebezpiecznym dla zdrowia i dla życia. Potwierdzenie to miało miejsce w poniedziałek, dnia 26 października 2015 roku, w wiadomościach wieczornych z godziny 18 do 18:30 na kanale "Prime" telewizji nowozelandzkiej. Zaraportowano wówczas w końcu wyniki najnowszych badań naukowych, jakie ustaliły że przemysłowo przetworzone mięso czerwone, jest rakotwórcze, a stąd szkodliwe dla zdrowia. Jako najbardziej szkodliwe i niebezpieczne rodzaje przemysłowo przetworzonego mięsa, w owym programie wskazywano kiełbasy, boczek, szynkę, oraz tzw. "mięsne ciasta" (po angielsku "meat pie") - którymi objadają się mieszkańcy angielskojęzycznych krajów, w tym NZ. Dla mnie szczególne zaskoczenie wzbudził boczek, który dotychczas uważałem za wolny od chemikalii, oraz który lubię i zjadam aż kilkakrotnie w każdym tygodniu. Teraz doceniam więc twierdzenia mojego znajomego lekarza, który o szkodliwości boczku informował mnie już wiele lat temu (ja mu jednak NIE wierzyłem, bowiem owej szkodliwości boczku NIE odnotowałem wtedy jeszcze empirycznie na swoim własnym organiźmie). Znajomy ten wzmiankował, że w jego domu boczek zjada się NIE częściej niż co najwyżej raz na tydzień. Owo alarmujące na rakotwórczość mięsa ostrzeżenie z TV, w dzień później (tj. 2015/10/27) powtórzyły też (i poszerzyły) wszystkie wieczorne dzienniki telewizyjne jakie typowo oglądam, tj. powtórzył ją w/w dziennik z kanału "Prime", ponadto po raz pierwszy nadały ją też wieczorne dzienniki z kanałów 1 i 3 TVNZ, a na dodatek wzmiankowano ją w wiadomościach stacji "Al Jazeera" - która też jest dostępna w NZ. Okazuje się, że powodem powtarzania tego ostrzeżenia był raport opublikowany właśnie przez WHO (tj. przez "World Health Organization"), który włączał przemysłowo przetworzone mięso do grupy najniebezpieczniejszych dla zdrowia substancji powodujących raka, uprzednio obejmujących jedynie papierosy, azbest, oraz wszelkie radioaktywne substancje. Dla mnie jednak ów fakt rakotwórczości przemysłowo przetworzonego czerwonego mięsa, a także szkodliwości praktycznie i wszystkich innych rodzajów przemysłowo przygotowywanej żywności, wcale NIE jest nowiną. Już bowiem w 1992 roku mój przyjaciel z USA poinformował mnie o wynikach badań o jakich wówczas wiedział, a jakie ujawniały ową rakotwórczość. Z kolei w 1998 roku, po powrocie do NZ z profesury na Borneo, ja nawet odnotowałem szkodliwość tej żywniości na własnym organiźmie. (Na Borneo wtedy nadal bowiem zjadało się głównie naturalną żywność NIE zanieczyszczaną jeszcze chemikaliami - niestety, z tego co słyszałem, do dzisiaj sytuacja tam już się zmieniła.) Wszakże to właśnie począwszy od czasu mojego powrotu z Borneo, po każdym zjedzeniu posiłku w publicznej jadłodajni NZ, lub po każdym zakupie gotowego, przemysłowo sporządzonego posiłku w NZ supermarkecie (np. gotowej supermarketowej "picca"), już wówczas zacząłem spędzać potem noce w ubikacji zamiast w łóżku. Już też wówczas logika mi podpowiadała, że dodanie do żywności jakichkolwiek chemikalii innych niż te które ludzkość używa już przez tysiąclecia (np. soli) i w jakiejkolwiek ilości innej niż ta jaka występuje w naturze i jest przez naturę akceptowana, faktycznie stanowi zatruwanie tej żywności - bez względu na to co o owej chemikalii i o jej jakoby "bezpiecznych" ilościach stwierdzą ci dzisiejsi niekompetentni i skorumpowani zawodowi naukowcy, których "badania" są opłacane właśnie przez producentów danego zwolna trującego nas produktu. Wszakże Bóg stworzył nasze organizmy wyłącznie do jedzenia tej żywności, jaką też stworzył dla nas w naturze. Szczególnie "notoryczne" w powodowaniu u mnie zatruć pokarmowych z czasem okazały się być w NZ takie publiczne jadłodajnie jak "McDonald's" oraz "Pizza Hut". Ten sam fakt nadmiernego zatrucia chemikaliami żywności przetworzonej przemysłowo już wówczas potwierdziły mi też zachowania moich nowozelandzkich kolegów z pracy. Większość bowiem z nich karmiła się niemal wyłącznie posiłkami z publicznych jadłodajni, co już w owych latach doprowadzało do chronicznego zrujnowania ich żołądków - tak że po każdym posiłku musieli np. zażywać lekarstwa na "pieczenie zgagi". Ich zrujnowane żołądki dawały też każdemu głośno o sobie znać np. powtarzalnym "odbijaniem" im się z żołądka, a także np. częstotliwością pierdzenia i biegania do ubikacji. Ten sam fakt niszczenia ludzkiego zdrowia przez chemikalie dodawane do przemysłowo przetwarzanej żywności już wówczas zaczęły też potwierdzać statystyki zdrowotne - np. w Nowej Zelandii jednym z największych uśmiercaczy ludzi zaczął być rak brzucha (tj. rak w domyśle powodowany chemikaliami dodawanymi do nagminnie zjadanej przez Nowozelandczyków przemysłowo przetworzonej żywności). Co ciekawsze, NZ jest jednym z tych krajów, który chlubi się swoim rzekomym zaawansowaniem, jednak szkoda mu wydawać pieniądze na jakikolwiek program wczesnego wykrywania i zapobiegania jednemu z największych zabójców swoich obywateli, jakim jest rak brzucha. Po ówczesnym empirycznym odkryciu, że przemysł spożywczy coraz intensywniej zatruwa żywność i wyniszcza ludzi, z upływem czasu zdecydowałem się nawet spróbować ostrzegania o tym fakcie swych bliźnich, poprzez opublikowanie odrębnej ostrzegawczej i zapobiegawczej strony o nazwie "cooking_pl.htm". Wszakże, jak dotychczas, w moich możliwościach NIE leży żaden inny sposób osobistego przyczynienia się do eliminowania lub do naprawiania tej spowodowanej ludzką zachłannością niemoralności popełnianej przez praktycznie całą naszą cywilizację - aczkolwiek ja powtarzalnie podejmuję najróżniejsze inicjatywy i wysiłki w celu stworzenia takiej właśnie możliwości oddania w służbę dobra innych ludzi całej wiedzy i całej znajomości metod działania Boga jakie dotychczas już wypracowałem (po przykład jednej z takich inicjatyw patrz moja strona o nazwie "pajak_do_sejmu_2014.htm"). Niestety, jak dotychczas, bliźni zignorowali lub zablokowali praktycznie wszystkie te inicjatywy i wysiłki. W moim własnym przypadku, osobistą obroną jaką od dawna już podejmuję przed tym stopniowym zatruwaniem siebie chemikaliami z przemysłowo przetwarzanego mięsa i z innej fabrycznie produkowanej żywności, jest unikanie jedzenia tego (i tam) o czym pamiętam, że uprzednio spowodowało to już u mnie zatrucia pokarmowe. I tak, np. po doświadczeniu wielu nocy spędzonych w ubikacji zamiast w łóżku po zjedzeniu posiłku w tych publicznych jadłodajniach, zupełnie zaprzestałem już jedzenia czegokolwiek zakupionego w "Pizza Hut". Zakupy zaś i zjadanie w "McDonald's" ograniczyłem do co najwyżej "frytek" (po angielsku "potato chips"). Unikam też jak mogę wybierania się do jakiejkolwiek restauracji - chociaż wybranie się co jakiś czas do restauracji z przyjaciółmi jest jednym z obowiązkowych zasad Zachodniej kultury. W tym "co" i "jak" jem, staram się też powracać do najbardziej "pierwotnych" zasad jakie pamiętam z rodzinnego domu, tj. staram się aby wszystko było przygotowywane z najbardziej podstawowych produktów, np. ziemniaków, mąki, mleka, najprostrzego rodzaju mięsa co do którego mam nadzieję, że rzeźnicy NIE dodają do niego jeszcze żadnych chemikalii, itp. Niestety, nawet i te najbardziej podstawowe produkty w wielu przypadkach potrafią być już zatruwane chemikaliami. Jeśli więc zachodzi przypadek, że gdzieś wykrywam takie ich zatruwanie, wówczas więcej już NIE zakupujemy tego samego produktu, lub NIE używamy już tego samego sklepu (np. NZ rzeźnicy coraz częściej nabywają brzydkiego zwyczaju dodawania nawet do najbardziej podstawowego mięsa, np. płatów pieczeni, chemikalii zapobiegających ich szybkiemu zepsuciu się lub zmianie koloru - jeśli więc odkryjemy to dodawanie, natychmiast zaprzestajemy zakupy u danego rzeźnika, bowiem wiadomo, że jeśli ktoś raz uczyni coś niemoralnego, potem będzie już powtarzał wielokrotnie to samo niemoralne działanie). Typowo unikam też zjadania mięsa z przemysłowo hodowanych kurczaków, bowiem wiadomo, że ich pasza jest szpikowana chemikaliami, steroidami, hormonami, antybiotykami, oraz najróżniejszym innym szkodliwym dla ludzi świństwem. Jestem też ostrożny w jedzeniu ryb, bowiem aby spowolnić proces ich psucia się, często ich dostawcy faszeruję je najróżniejszymi konserwującymi chemikaliami. Ponadto, niektóre ryby są łowione w małych zatokach zupełnie już zatrutych ściekami. Niestety, owa konieczność podejmowania takich form osobistej obrony oznacza także, że tym co czynimy w naszym domu, stopniowo i nieodwracalnie (trwale) odbierany jest nam dorobek techniczny i wszelkie ułatwienia życiowe, jakich dorobiła się obecna ludzka cywilizacja, a stąd że faktycznie to stopniowo cofamy się obecnie do sposobu życia jaki istniał zanim nasza cywilizacja "zabłądziła" w dzisiejsze "błędne koło" niemoralności, samoniszczenia i samobójczego postępowania - tak jak owo trwałe odbieranie ludzkości jej dorobku i ułatwień opisuję szerzej w następnym punkcie #T8, zaś jak powody i zasady tego karania całej ludzkości poprzez stopniowe i trwałe odbieranie jej dotychczasowego dorobku technicznego i ułatwień życiowych wyjaśniam w punkcie #N2 strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm" w punkcie #C4.2 innej swej strony o nazwie "morals_pl.htm", oraz w punktach #B2 do #B2.3 jeszcze innej strony o nazwie "mozajski.htm". Wszakże całe obecne samoniszczenie i samobójcze postępowanie naszej cywilizacji wynika z niekontrolowanej zachłanności ludzi, czyli z faktu, że od jakiegoś już czasu wszystkie rodzaje przemysłów obecnej ludzkości starają się uzyskiwać szybkie krótkoterminowe korzyści, kosztem postępowań jakie seryjnie (powtarzalnie) łamią sobą najróżniejsze kryteria moralne - za co w długoterminowym działaniu mechanizmów moralnych cała ludzkość musi być potem karana trwałym odebraniem jej tych korzyści. W rezultacie zaś tego karania, to co politycy, naukowcy i właściciele fabryk triumfalnie obwieszczają jako sukces ludzkości, faktycznie okazuje się być procesem stopniowego uśmiercania ludzi zwiedzionych tymi obwieszczeniami i stąd nierozważnie konsumujących niemoralne produkty dzisiejszej zachłanności.

* * *
Oczywiście, podobnie jak życie każdego dzisiejszego mieszkańca Ziemi, także i moje życie jest już utrudniane i uprzykrzane przez nieustannie zwiększającą się mnogość jeszcze innych nieodwracalnych (trwałych) kar, niż tylko te przykłady nieodracalnych kar, dla których moje sposoby pomniejszania ich skutków opisałem powyżej w tym wpisie. Wszakże, przykładowo, także i mnie coraz bardziej zniechęcają już do podróżowania nasilające się akty terroryzmu oraz coraz bardziej wrogie wobec podróżujących procedury jakie linie lotnicze, lotniska i niektóre kraje wdrażają w celu zapobiegania temu terroryzmowi. To właśnie z tego powodu swoje podróżowanie ograniczyłem już do absolutnie niezbędnych wyjątków. Także i mnie zniechęca do korzystania z emailów i internetu coraz bardziej nasilające się nasyłanie wirusów komputerowych i szpiegującego software, czytanie mojej korespondencji przez najróżniejsze agencje szpiegowskie, narzucanie nachalnych reklam i "cookies", próby internetowego szantażowania i wymuszania, nakładanie coraz bardziej wścibskich warunków na wyszukiwarki i na systemy typu YouTube, oraz najróżniejsze jeszcze inne zło i niemoralnosci wkradające się z pomocą emailii i internetu. Także i mnie zniechęca do korzystania z różnych urzędów i instytucji coraz większa biurokracja i krupcja oraz próby uzależniania i podporządkowywania. Ja także cierpię z powodu eksploatorskiego ukierunkowywania się służb zdrowia i koncernów farmaceutycznych - tak jak opisują to np. punkty #I1 do #I2 strony o nazwie "healing_pl.htm". Itd., itp. Jednak narazie NIE opisuję tutaj tej dalszej mnogości zaczynających już trapić całą ludzkość trwałych kar, ponieważ, niestety, albo dotychczas NIE poszukiwałem jeszcze sposobu jak zmniejszyć lub zneutralizować wpływ owych kar na moje życie, albo sposobu takiego poszukiwałem - jednak dotychczas go NIE znalazłem, albo też sposób taki już znam i stosuję w praktyce, jednak z uwagi na drażliwą dla niektórych naturę owej kary, lub sposobu jej neutralizowania, NIE uważam, że ich opisanie tutaj jest warte dodatkowych prześladowań i problemów jakie ich publiczne ujawnienie by sprowadziło na moją i tak już zawzięcie szykanowaną i krytykowaną osobę.

#T8. Odnotuj, że wszystkie nieodracalne kary nakładane na ludzkość za popełnianie seryjnych niemoralności, niwelują efekty postępu technicznego i cywilizacyjnego dokonanego w obecnej czwartej erze - w rezultacie czego, kiedy nastąpi śmierć obecnej formy ludzkości, nowo narodzona wówczas ludzkość piątej ery będzie zaczynała wszystko praktycznie od nowa:

Być może czytelnik sam już odnotował z opisów poprzedniego punktu #T7 tego wpisu, że każda z nieodwracalnych kar nakładanych na ludzkość za seryjnie popełniane niemoralności, eliminuje sobą jakiś fragment dorobku technicznego i cywilizacyjnego ludzkości dokonanego w okresie właśnie się kończącej czwartej ery ludzkiej historii. Odnotuj przy tym, że numery kolejnych er ludzkiej historii zostały przyporządkowane owym erom (i ilustrowane czytelnikom począwszy od lutego 2015 roku) w "tabeli #K1" ze strony o nazwie "tapanui_pl.htm". Obecna czwarta era "nowożytnej technokracji" została rozpoczęta odkryciem Ameryki przez Krzysztofa Kolumba w 1492 roku (notabene, Kolumb okazał się być synem polskiego króla - tak jak wyjaśnia to punkt #I4 na stronie "mozajski.htm"). Natomiast zakończenie obecnej czwartej ery, oraz zapoczątkowanie następnej, piątej ery, nastąpi w chwili zbudowania Magnokraftu, czyli po rozpoczęciu podróży międzygwiezdnych przez wiodący wówczas kraj Ziemi. Jeśli więc jakieś procesy unikalne dla umierania i agonii obecnej ludzkości NIE spowodują dodatkowych opóźnień, wówczas owo zbudowanie Magnokraftu prawdopodobnie będzie miało miejsce już około 2036 roku. (Odnotuj bowiem, że ów 2036 rok jako data zbudowania Magnokraftu wyliczyłem jeszcze w 1972 roku na bazie regularności jakie wtedy odkryłem w budowach kolejnych napędów ziemskich wynajdowanych i budowanych w uprzednich sytuacjach wzrostu, a NIE obecnego umierania i agonii dzisiejszej cywilizacji ludzkiej - po szczegóły patrz "Tabela Cykliczności (Okresowości) dla Urządzeń Napędowych" opisywana m.in. w punktach #B1 do #B4 mojej strony "propulsion_pl.htm".) Warto tu też dodać, że owo zapoczątkowanie nowej, piątej ery także zaistnieje dzięki wynalazczości i intelektualnemu dorobkowi jeszcze jednego Polaka (tj. Jana Pająk - autora tego wpisu), który wynalazł i rozpracował Magnokrafty. Moim osobistym zdaniem - uzasadnionym szerzej w punkcie #H1.1 strony "przepowiednie.htm", owym ostatnim wiodącym krajem świata, który zbuduje Magnokrafty i zapoczątkuje nimi ostatnią, piątą erę śmiertelnej ludzkości, będzie dzisiejsza Korea.

Aby uwypuklić i zilustrować owo eliminujące dorobek techniczny ludzkości działanie nieodwracalnych (trwałych) kar, powtórzę tutaj skutki działania przypadków kar już omówionych w uprzednim punkcie #T7 tego wpisu. I tak, dorobek techniczny ludzkości doprowadził m.in. do zbudowania licznych "ślepych i pozbawionych inteligencji" maszyn rolniczych - które w dzisiejszych czasach m.in. całkiem już automatycznie i na ślepo np. zrywają owoce w sadach. Jednak stopniowe wyginięcie pszczół wkrótce spowoduje, że owe maszyny staną się bezużyteczne. Wszakże sady NIE będą już rodzić owoców z powodu braku zapylenia ich kwiatów. Natomiast ślepe i pozbawione inteligencji dzisiejsze maszyny rolnicze NIE są w stanie zapylać kwiatów - chociaż posiadający oczy i inteligencję ludzie potrafią to czynić ręcznie. W podobny sposób dotychczasowy dorobek techniczny ludzkości spowodował także, iż nasze najróżniejsze elektrownie produkują elektryczność sieciową, jaka na wiele sposobów wykonuje dla nas prace i ułatwia nam życie. Jednak nadchodzące nieodwracalne (trwałe) kary już wkrótce spowodują, że ludzkość NIE będzie mogła dalej korzystać z elektryczności dostarczanej jej sieciami przesyłowymi. Przykładami takich nieodwracalnych kar już są katastrofy w Czernobylu (Ukraina), oraz w Fukushima (Japonia), a także będą następne podobne do nich katastrofy nuklearne jakie nieodwołalnie nadejdą już wkrótce z powodu technicznie ignoranckiego, niechlujnego i zaniedbującego podstawowe zasady bezpieczeństwa sposobu na jaki dotychczas buduje się i używa reaktory atomowe - jaki to sposób opisuję np. w punktach #M1 i #M1.1 swej strony o nazwie "telekinetyka.htm". Nieodwracalnymi karami eliminującymi elektryczność będą także katastrofy jakie nadejdą też z powodu używania niemoralnej energii jądrowej już obarczonej tradycją "złego drzewa, które NIE może zrodzić dobrych owoców" (po szczegóły patrz punkt #C4.7 mojej strony "morals_pl.htm"). Będą nimi też inne następne kary (np. akty terroryzmu i trzęsienia ziemi - które będą wyniszczały elektrownie i linie przesyłowe, epidemie i dysputy płacowe - które zbankrutują kompanie sieciowe i pozbawią ich pracowników) jakie już wkrótce dotkną też i inne sposoby generowania elektryczności. W podobny sposób nasilanie się dzisiejszych niszczycielskich trendów i intelektualnego rozboju, jakie obezwładniają internet i emaile, już wkrótce spowoduje, że ludzie NIE będą w stanie używać ani internetu, ani nawet komputerów. Międzynarodowy terroryzm i reakcje na niego na jakimś tam etapie uczynią też bezużytecznymi linie lotnicze i samoloty. Biurokracja, korupcja, kryzysy finansowe i ekonomiczne, upadek opieki zdrowotnej, epidemie i kataklizmy, itp., spowodują rozkład wielu społeczeństw i państw. Itd., itp.

Oczywiście, podobne utrudnienia i problemy będą stopniowo unieważniały także dorobek techniczny w każdej innej dziedzinie życia ludzkości. Przykładowo, nasilające się piractwo, terroryzm i działania anty-cywilizacyjnych sił spowodują, że statki i transport morski stopniowo zanikną. Korupcje, podziały i walki wewnętrzne w poszczególnych krajach, a także odcięcie od dostępu do surowców i energii, zrujnują fabryki, rolnictwo, ład publiczny, oraz poszanowanie prawa. Itd., itp.

W rezultacie, stopniowo w niemal całej naszej cywilizacji wytworzy się sytuacja jaką już od lutego 2009 roku opisuję w scenariuszu z punktu #H3 swej strony "przepowiednie.htm". Mianowicie, sytuacja że każdy będzie zmuszony bronić się i dbać samemu o siebie i o swych najbliższych, zaś cały dorobek techniczny i cywilizacyjny obecnej ery ulegnie zniszczeniu. Aby więc pod koniec obecnej czwartej ery cokolwiek mieć, trzeba będzie to wyhodować lub wykonać osobiście sobie samemu - włącznie z produkcją żywności, wypiekiem chleba, leczeniem siebie samego, itp. Jedyne co przetrwa z dzisiejszej cywilizacji technicznej, to pamięć i dorobek duchowy. Jedyni zaś ludzie, którzy przetrwają, to ci u których wiedza, siła duchowa, moralność, dyscyplina i posłuszeństwo swym przywódcom oraz zgodność w osiąganiu wspólnego dobra pozwoli osiągnąć cele, po urzeczywistnianie jakich w obecnej czwartej erze zachłanność ekalująca się u decydentów NIE pozwalała nawet sięgać.

To totalne zniszczenie zacznie zwolna być naprawiane dopiero po narodzeniu się następnej formy naszej cywilizacji w piątej i już ostatniej erze śmiertelnej ludzkości. Niestety, ówczesna ludzkość będzie zmuszona pracowicie naprawiać wszystko co obecna ludzkość napsuła. Przykładowo, będzie zmuszona budować już odmienne maszyny rolnicze nowego inteligentnego rodzaju, zdolne do patrzenia, analizowania sytuacji i podejmowania decyzji. To takie maszyny będą dopiero zdolne np. zastępować obecnie zniszczone pszczoły i zapylać każdy indywidualny kwiatek. Będzie też zmuszona zdecydowanie i bezwzględnie wyeliminować z korzeniami całą wygenerowaną przez naszą erę przestępczość, pasożytnictwo, piractwo, terroryzm, oraz anty-cywilizacyjne państwa i narody - tak aby produkcja, handel, podróżowanie, korespondencja, wymiana idei, postęp, itp., ponownie stały się możliwe. Itd., itp.

Oczywiście ja rozumiem, że wszystko co prezentuję w niniejszym wpisie może szokować i przerażać. Jednak trzeba pamiętać, że każdy rodzaj strachu wypełnia też i szereg konstruktywnych ról. Przykładowo, strach najlepiej motywuje i mobilizuje do przemysleń, działań i wysiłku. Im też wcześniej strach przed tym co nadchodzi zacznie się upowszechniać, tym mniej zniszczeń ludzkość doświadczy z powodu zostania nieprzyjemnie "zaskoczoną" przez opisywane tu kary. Warto więc zacząć zważać na to co tu opisuję i starać się włączać do wszystkiego co się czyni uwzględnianie w tym kryteriów moralnych. Na przekór bowiem, iż to co piszę reprezentuje jedynie dedukcje i przewidywania ludzko-omylnego naukowca-emeryta, jak wszystko co bazuje na zapowiedziach z Biblii, na pozbawionych uprzedzeń i zaślepienia zachłannością badaniach otaczającej nas rzeczywistości, na materiale dowodowym, na już nam udzielonych lekcjach historii, oraz na użyciu logiki i zdrowego rozsądku, ciągle zapewne kryje się w tym jakaś tam proporcja prawdy. Im więc więcej osób i wcześniej zacznie reagować na ową prawdę, oraz przygotowywać się do tego co już daje się przewidzieć iż nadchodzi - w zgodzie z zasadami opisywanymi w punkcie #N2 strony "pajak_na_prezydenta_2020.htm", tym więcej owych ludzi będzie w stanie przetrwać przez owo coraz bardziej zaawansowujące się, obecne "neo-średniowiecze".

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację całej "części #T" z mojej strony o nazwie "solar_pl.htm" (aktualizacja z dnia 1 listopada 2015 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "solar_pl.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "solar_pl.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/solar_pl.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/solar_pl.htm
http://totalizm.com.pl/solar_pl.htm
http://pajak.org.nz/solar_pl.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami - w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony "solar_pl.htm", nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "newzealand_pl.htm" np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/solar_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/newzealand_pl.htm - jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na "darmowych serwerach (adresach)" - sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga - pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #264). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

04:00, totalizm
Link
środa, 21 października 2015
#263_1E: How to NOT bring on ourselves that severity, swiftness and variety of penalties for passivity (po polsku poniżej)

Motto: "Like a true fireman, always be ready" (typical motto on sundials from New Zealand public parks)

Those readers, who have travelled around New Zealand, probably noted its uniqueness. For example, in spite that towns of that (until recently) very rich country usually lack of what is the most common in European towns, e.g. they lack the market square and the city hall, in practically every town of New Zealand our eyes hit a few other repetitive features very characteristic for New Zealand. And so, in a significant proportion of NZ towns somewhere at the entrance to them there is a huge statue of whatever that town is famous for - e.g. in Cromwell the gigantic statue of locally grown fruits, in Gore the huge statue of a giant trout, in Rakaia the huge statue of a giant salmon, in Te Kuiti the giant statue of a sheep and a person shearing it, etc., etc. (As a witty curiosity I should add here, that the township of Avondale, which is simultaneously a south-west suburb of Auckland, decorates a huge Pająk. Regrettably, it was NOT at all erected to declare or to brag, that the inhabitants of that township recognise and follow the moral accomplishments of Dr Pająk - whose attention was directed at this township because of remarkable reincarnation, appearance and wisdom of the colleague from work who had a home not far from that statue.) In turn inside of almost every NZ town, by default there is erected a local museum, a monument with lists of the names of inhabitants killed in wars from distant countries, as well as a park with a large central lawn where mandatory is a band rotunda and a sundial. I have always been fascinated by these sundials. After all, regardless of timekeeping, according to the English excellent tradition each one of them bears an engraved "motto" that expresses an important message of wisdom. The most etched in my memory is the motto from the sundial in the near-cathedral park in Invercargill, stating "like a true fireman, always be ready" - which message of wisdom I quoted as the motto of this post. This is because in a perfect way it expresses the principle of active preparation for whatever is predictable that it may come. It is this principle that conscientiously was practiced throughout the entire life of both myself and my parents. It was the active preparation of ourselves according to the wisdom of that motto, that in spite my family was one of the poorest in the post-war village of Wszewilki, still we always had enough to eat and never suffered from an excessive cold. It is also because of the systematic doing of what this motto orders, that in spite of repeatedly losing a job in my professional life, that under various excuses I was denied unemployment benefits, and that I was forced to wander "in search of bread" around many countries of the world, also I always had enough to eat, and so-far I never had to live under a bridge or ask someone for a bowl of hot soup. Probably also due to the habit of acting in accordance with that motto, that with the elapse of time I developed my philosophy of totalizm and my theory of everything named the Concept of Dipolar Gravity. These in turn revealed to me later that getting ready and keeping active attitudes to life is ordered to us by canons of so-called "true morality", and at the same time that all forms of complacency and passive attitudes to life are highly immoral.

Complacency and passive attitudes to life turn out to be highly destructive and nasty forms of immoral vices. After all, nowadays they are widespread. Almost everyone already somehow is affected by them today, for example when losing precious time of life on watching television programs of low-cost and "WC quality" - instead of carrying out any real life activities that are useful for someone. In addition, these vices are highly contagious and just the sole example of them spreads onto others. They also spread like cancers onto ever larger areas of our lives. On the other hand, their elimination is as difficult as getting rid of addictions. Not without reasons, in the prayer "general confession" ("Confiteor") from each Catholic Mass, directly to the complacency and to passivity we refer with the words, "... I sinned ... in what I have done and in what I have failed to do ..."

There is a whole array of reasons (and the resulting explanations) for which the complacency and passivity are highly immoral vices. However, to NOT dwell here excessively, I only briefly summarize for the reader the "energy-based explanation" for reasons why complacency and passivity are highly immoral behaviours. Other of these reasons also stem from the principles of work of mechanisms of "true morality", described in more detail by the philosophy of totalizm. In addition, they are closely linked with each other by the so-called "principle of unanimity" described, amongst others, in item #D5 of the web page named "morals.htm". This "energy-based explanation" why a complacency and a passivity are immoral, stems from the findings of the new "totaliztic science", that carrying out any morally correct activity increases in us the amount of a special kind of energy called "moral energy". This moral energy is absolutely essential for our life - totalizm compares its work to the "oxygen for the soul". After all, entire our vital life functions are driven by it - for examples see items #D1 to #D11 from the web page named "totalizm.htm". Thus, during the everyday life we constantly consume and disperse this moral energy. So if we cannot keep up with the generation of it at least at a rate equal to the rate at which we lose it, then its resource in our counter-body is to be completely exhausted and we must die because of "moral suffocation". In turn, because this energy is generated only when we are active, while complacency and passive living cause excessive wear and dissipation of moral energy, the complacency and passivity are for us highly destructive, and thus very immoral. After all, in drastic cases these vices directly lead to premature deaths. The empirical confirmation that the life passivity and complacency just cause a rapid decrease in the level of our moral energy is a "mental depression" in which state almost chronically remain all individuals that are too passive in their lives. This is because the direct cause of depression is just a decrease in the level of moral energy to almost zero - for details see item #C6 from the web page named "nirvana.htm". (Unfortunately, even today - i.e. in the second half of 2015, after more than a quarter of century of explanations by the philosophy of totalizm that the cause of any mental depression is a deficiency of moral energy, the official human science still refuses to recognize and use the knowledge of this cause for the rapid treatment of people who fall into a depression - which refusal each year increases by a few million the number of human deaths on the entire Earth caused by the "moral suffocation".)

The highly immoral complacency and passivity cannot be turned into moral life activities by just taking a single decision of the kind "as from today I become active". After all, some form of complacency and passivity is rooted in the habits of virtually every of our behaviour. Therefore, the elimination of our complacency and passivity needs to be carried out in "small steps", at the beginning by eliminating of these vices from one area of our life, e.g. the best from that one which for our gender traditionally remains the most representative for our mission in life - for men typically it is the abandoning of a part of our passive television viewing in order to begin an "active improvement and repair of everything within our flat, house, garden, or farm" (e.g. see my web page named "solar.htm"). Then, after the acquisition of the habit of watching of only the most valuable TV programs, while in the earned that way time carrying out the required repairs and perfecting of everything around us, we can gradually expand our active approach to life also into other areas.

Of course, like every other form of immorality, also life complacency and passivity is severely punished by God - in line with the long-term work of the "moral field" described in items #C4.2 and #C4.2.1 from my web page named "morals.htm". In turn, as everything that God does, also such punishing is carried out in a way that is the most educational for people. Thus, every punishment received by someone always shows the presence of a number of features that are to educate and to form a bridge between that punishment and the immorality which brought it about. For example, (1) the punishment for immorality always has a "self-regulating" character, that in a large number of cases, after an analyzes, can be identified by people. (The "self-regulating" character of all punishments from God is described in more detail in items #B2.3, #B3 and #B3.1 from my web page "mozajski_uk.htm".) It shows also (2) a cause-effect relationship with the immorality which brought it about. In addition, (3) every punishment for immorality always depends on becoming struck (accordingly to the "Boomerang Principle") with one of the consequences, which are generated by the immoral conduct which brought that punishment. (Notice that the outcome that is generated by our immoral complacency and passivity, is to deepen that complacency and passivity through inducing it also in other people and through allowing it to induce increasingly more of other forms of passive behaviours. Hence, a major punishment for complacency and passivity, examples of which I am to describe in more details already in the next paragraph below and also in items #B2 to #B2.3 of the abovementioned web page named "mozajski_uk.htm", is to impose onto a particular person or into a group intellect some form of the "forced passivity".)

In the previous paragraph I explained that the main and typical punishment for chronic (recurring) practicing a "voluntary complacency or passivity" by someone, is the imposing of some form of "forced passivity" at this person or at this group intellect, carried out after the elapse of so-called "time of return". This is because so-far in all cases of punishing a repeatable (serial) complacency or passivity that I noted and analyzed, the punishment was precisely to be affected by some form of "forced passivity". Here are the most representative examples of just such punishments, at which I have already come across. (1) For several years now, I personally know formerly a highly passive person, who immediately after the retirement became ill with the "Autoimmune Disease". Because of that disease now this person must be passive NOT only because of a habit, but also because of being forced into it - as she lost the ability to move or to perform any action without a help. Also, in spite that she is doing now everything in the power of both herself and of modern medicine to recover at least a part of her former capacity to act, all her efforts are in vain. (2) I know well a case of a high-ranking politician, in whose power was to prevent the adoption by the government in which he was an important figure, a highly immoral law that allows to lock people in prison for a long time, without proving that they are actually guilty of anything. This law caused suffering of many people. As the reader may guess, that politician landed later in jail because of precisely this law. After personally tasting this "forced passivity", he put everything in his power to get out of prison. For example, he spent a fortune on lawyers, his foreign allies pressured and urged to release him, and even his political supporters organized a series of demonstrations and public protests. However, all this in vain. He was still in prison many years later - i.e. when I was finishing writing this post. Nor there was any indication that he ever comes out of that prison while still alive. (3) I know and closely watch a country, in which inhabitants (considered as a group intellect) are very complacent and passive. By benefiting from this complacency and passivity, successive governments of that country introduced in there so many laws restricting democratic freedoms of its citizens, and eliminating their influence on the decisions of governments, that now even if those inhabitants have wished so, still they no longer are capable of carrying out any change or reform. Thus today the leaders of that country may do whatever they want without encountering any real resistance. Hence, the only thing that remains to its inhabitants, is to last in that now already "forced complacency and passivity". However it so happens, that this "forced passivity" is a main reason for increasingly accelerated degeneration of the entire political, economic and social system of that country. But because this degeneration cannot be stopped because of that state of "forced passivity", it is already known in advance, that one day it must end with the civil unrest - means with a "death" of the current form of this group-intellect with its hitherto-existing political-economic-social system, and with a "birth" at its place of an entirely new group-intellect with a new such system. However, since in the current "neo-medieval epoch" (i.e. the epoch described in item #K1 from the web page named "tapanui.htm"), similarly as in the original Middle Ages, each political change caused by social unrest leads today to the introduction of some form of autocratic or despotic governments, it is already known in advance, that in that country after the arrival of social unrests the democracy is to fall, while after a short period of the chaos that will follow it, the political power over that country will be taken by an individual person - thus beginning the period of the cult of personality and a new dynasty of rulers. These in turn eventually impose forcefully on the inhabitants of that country the need for active attitudes - thus confirming my finding described in items #B2.3 and #B3 from the web page named "mozajski_uk.htm", that every punishment meted out by God always displays a "self-regulating" character.

Analyses of these punishments issued by God for complacency and passivity in life, that I carried out within the framework of my research for the preparation of this post, drew my attention to the highly shocking for me finding, which previously I overlooked in my research, and also at which previously no one else has directed an attention yet. To further ascertain the correctness of this shocking finding, in items #B2.1 and #B2.2 from my web page named "mozajski_uk.htm", I grouped together all cases of punishments from God that I investigated scientifically so-far, and the descriptions of which I provided in my publications, whereupon I also analyzed those cases whether they show the correctness of the same finding. It turned out that YES - hence this finding I can now cite here as a definition that is almost scientifically confirmed. Here it is: when God punishes of an intellect for a series of related immoralities, a component of this punishment is the irreversible deprivation of this intellect of the benefit for obtaining of which the intellect carried out that series of immoralities. I explain now in other words what the definition states. Well, in every divine punishment for immorality, that had committed an intellect, we can distinguish a whole range of components, for example: (1) the elimination of benefits for achieving of which a given immorality was committed, (2) the additional increase of severity of the problems which supposed to be eliminated by that immorality, (3) the emphasizing of teaching elements embedded into a given punishment, etc., etc. (These teaching elements usually work on the "principle of reversals" in detail described in item #B1.1 from the web page named "antichrist.htm", while summarized briefly in item #A1.1 from the web page "totalizm.htm". Typically they illustrate meaningfully the harm of perpetrated immorality, and thus they morally educate both the intellect which committed a given immorality, as well as all other intellects that are aware of fate of the offender.) Most of these components of punishment has a reversible nature - for example (2) the further intensification of problems can then be reduced, or even completely eliminated, by taking a series of morally correct actions for repairing these problems. However, the first component of that punishment, i.e. (1) the elimination of benefits for achieving of which a given immorality was committed, cannot be reversed. I mean, the intellect which has been punished with the elimination of these benefits, will NOT recover these benefits until the end of his/her/its life. (Notice here that the end of life for group intellects might look slightly different than for individual intellects - e.g. the death of communist Poland took place at the moment of time of the birth of the current 3rd Polish Republic.) Means that since the receiving of a divine punishment, until the death, this intellect is NOT going to benefit from achieving of for whatever he/she/it committed a given series of immoralities. (If the prevention of this benefiting would require, e.g. that someone prematurely dies, then that someone actually is to die.) Thus, if for example a banker or a politician commits a series of frauds or other immoralities to get rich and to live in luxury afterwards, then from the moment of receiving a divine punishment, until the death, he/she is not able to use his/her wealth and those luxuries (e.g. because he/she lands in a jail, or someone is to "remove" his/her fraudulent wealth, or because he/she permanently becomes ill or even dies prematurely). If a mother (or a parent) commits a series of immoralities because she (he) believes that these will intensify the love and the gratitude to her (him) from her (his) child, and hence at old age she (he) will receive more care from that child, then from the time of arrival of the punishment, until the death, actually she (he) is NOT going to receive a care from that child. Etc., etc. Additional descriptions of the irreversibility of this component of divine punishment includes also a sub-item #B2.3 from my web page named "mozajski_uk.htm".

The above my finding, that the punishment of elimination of the benefits for serially committed immorality, God makes irreversible, explains the philosophical riddle, which is described in more detail in "Part #T" from my web page named "solar.htm". Namely, it explains the riddle of how it became possible that on 11th September 2001 the entire our present civilization crossed the "point of NO return" in its efforts to commit suicide, and thus that starting from that day the destruction of the present mankind, described by the old Polish prophecy from items #H1 to #H3 of the web page named "prophecies.htm", is inevitable and remains only a matter of time. The point is that according to the philosophy of today's official science (which philosophy, however, applies only to a world without God), such "point of NO return" does not exist in lives of group intellects. After all, for example, if a group intellect (e.g. the entire our civilization), say consumed all of its energy resources (or finances), it still should be able to discover a new source of energy (or financing), which opens to it a possibility of further extending of its life. However, an error of this philosophical belief of our official science depends on the assumption, that the humanity lives in a world without God. However, in reality we are living in the world ruled with an iron hand by the all-knowing God. And our God with an iron consequence implements the principle that the serial immoralities committed by all intellects - including all group intellects, are punished with irreversible withdrawal of the benefits that these immoralities were supposed to yield. It so happens, that our civilization as a whole has committed many different serial immoralities and has already begun to receive irreversible punishments for those immoralities. In turn the number of those irreversible punishments and their scope, are now so vast that, as from 11th of September 2001, the entire our current civilization has lost the ability to survive through of what is coming and what is gradually increasing, and hence as a whole it must die. So in fact, in its efforts to commit suicide, on 11th of September 2001 entire our present civilization passed through the "point of NO return" - which point broadly is described in the abovementioned "part #T" from the web page named "solar_pl.htm", and hence the arrival of its death has already become irreversible.

... (This post needed to be cut in two parts because of the memory allocation to this blog, so it is continued below as post #263_2E) ...

00:22, totalizm
Link
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 51