Archiwum
Tagi
RSS
piątek, 01 kwietnia 2016
#269: Dlaczego "korupcja" zamienia dobrobyty w "przedsionki piekła" i jak wyjaśnia ona otaczającą nas dziś rzeczywistość

Motto: "Wie i potrafi tylko ten kto widzi, niestety, chociaż wszyscy patrzą tylko wyjątkowi widzą."

#E1: Słowo "korupcja" należy do owych "brudnych słów", jakie w dzisiejszych czasach niebezpiecznie jest nawet wypowiadać, a stąd o jakim oficjalna nauka wprost boi się prowadzić np. badań ilościowych lub badań dotyczących konkretnego i wyraźnie nazwanego kraju, narodu, urzędu, instytucji, miasta, itp. Stąd na przekór, że z oficjalnych publikacji możemy doczytać się np. iż "korupcja to nadużycie stanowiska publicznego w celu uzyskania prywatnych korzyści", faktycznie na jej temat niemal nic konkretnego oficjalnie nadal NIE wiadomo. Przykładowo, oficjalnie nadal NIE wiadomo (chociaż moja filozofia totalizmu oraz filozofia pasożytnictwa od dawna to już ujawniają) jaki jest faktyczny mechanizm powstawania korupcji, na czym korupcja polega lub do czego się sprowadza, ani jak wykrywać które "intelekty grupowe" (tj. które państwa, urzędy, instytucje, itp.) są już niebezpiecznie skorumpowane i jaki procent zaawansowania ich korupcja już osiągnęła. (A stąd jak blisko są już one do wybuchu rozruchów społecznych lub nawet krwawej rewolucji czy wojny domowej, albo do zostania zniszczonymi jakimiś naturalnymi kataklizmami.) Żaden też z krajów dzisiejszego świata nadal NIE wie jaki procent jego dochodu narodowego jest faktycznie trwoniony w wyniku korupcji - chociaż według moich (wysoce zgrubnych) oszacowań są to już astronomiczne sumy. (Przykładowo, szacując sytuację na bazie ustaleń filozofii totalizmu i poziomu zaawansowania filozofii pasożytnictwa osobiście wierzę, że w dzisiejszym świecie NIE ma już kraju który trwoniłby z powodu korupcji mniej niż jedną-trzecią całego swojego dochodu narodowego. Ile więc nowych miejsc pracy możnaby stworzyć za owe pieniądze, a także ile nowych mieszkań, dróg, mostów, ulic, stacji metra, wynalazków, oraz innych przedsięwzięć ułatwiających ludzkie życie możnaby za nie zrealizować - jakże inny i lepszy byłby wówczas świat. Co nawet jeszcze gorsze, wygląda na to, że istnieją już kraje które poosiągały 100% trwonienia swego dochodu na korupcję, a nawet kraje, które trwonią na korupcję więcej zasobów finansowych niż ich generują - stąd które praktycznie od dawna już żyją na koszt jakichś innych krajów, którym jednak nigdy NIE będą w stanie się spłacić.) Na dodatek do tego, z powodu oficjalnego ignorowania filozofii totalizmu, dzisiejsza oficjalna nauka ortodoksyjna nadal NIE potrafi wyjaśnić "jakie kryteria pozwalają generalnie odróżniać skorumpowane zachowania od zachowań społecznie poprawnych", a stąd nauka ta nadal też NIE potrafi wskazać kiedy i na czym korupcja się zaczyna, jak jest ona napędzana, ani "co" i "jak" eliminuje korupcję. Tymczasem poznanie odpowiedzi na powyższe i inne podobne pytania byłoby korzystne praktycznie dla każdego. Wszakże następstwa korupcji wpływają niekorzystnie na losy życiowe każdego kto znajdzie się w zasięgu jej działania. Ponadto na końcu każdego wymknięcia się korupcji spod kontroli zawsze czeka katastrofa - np. krwawe rozruchy, rewolucja, wojna domowa, naturalny kataklizm, itp. Wszakże po upływie tzw. "czasu zwrotu" katastrofa ta eliminuje z życia i z dalszego korumpującego wpływu na ludzi każdy intelekt grupowy, który uprzednio osiągnął już 100% poziomu korupcji i pomimo otrzymanych ostrzeżeń NIE zmienił swego postępowania. Przy okazji tego eliminowania taka katastrofa rozpętuje też istne piekło zarówno dla ludzi z owego intelektu grupowego, jak i dla jego sąsiadów. (Co to takiego ten "czas zwrotu", patrz punkt #A4 strony "karma_pl.htm", lub punkt #C4.2 strony "morals_pl.htm".) Stąd poznanie faktycznej wiedzy o korupcji staje się kluczem do zrozumienia rzeczywistości w jakiej dzisiaj żyjemy, a także kluczem do poprawy sytuacji uczestników każdego "intelektu zbiorowego" - tj. sytuacji każdego państwa, urzędu, instytucji, itp. Korupcja wykazuje bowiem szczególne cechy, z jakich większość ludzi NIE zdaje sobie sprawy. Przykładowo, "korupcja jest rodzajem zbiorowego nałogu" jaki jest niemal niemożliwy do wytępienia, a stąd nosiciele korupcji muszą najpierw wymrzeć aby faktycznie mogła ona zaniknąć. Ponadto "absolutnie każda osoba będąca członkiem skorumpowaniego "intelektu grupowego" jest zarówno krótkoterminowym beneficjantem jak i długoterminową ofiarą korupcji" - tyle że skorumpowane osoby na wysokich stanowiskach NIE wiedzą o faktycznym działaniu mechanizmów moralnych, które po określonym "czasie zwrotu" wystawią im rachunek za to co jest czynione - np. patrz punkty #B2 do #B2.3 strony "mozajski.htm", czy punkt #C1 strony "stawczyk.htm".

Powodem dla jakiego oficjalna nauka NIE jest w stanie odpowiedzieć na pytania postawione powyżej, jest że w naukowych definicjach korupcji zawsze brakuje jakiegoś bezkorupcyjnego standardu, jaki pozwalałby ocenić wysokość i powód korupcji w dowolnym intelekcie grupowym. Stąd narazie nauka ta jedynie mogłaby (aczkolwiek w praktyce się boi) porównywać poziomy korupcji w poszczególnych intelektach grupowych - chociaż nadal NIE wiedziałaby ile korupcja już wynosi w owym intelekcie użytym jako baza do tego porównywania. Tymczasem taki bezkorupcyjny standard istnieje już od ponad 2000 lat - jest nim Biblia. Dlatego w totaliztycznej definicji korupcji, przytoczonej w punkcie #E3 niniejszego wpisu i strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" z jakiej wpis ten został adoptowany, Biblia została użyta jako ów bezkorupcyjny standard bazowy, począwszy od którego daje się teraz naliczać procentowy wrost korupcji. Niestety, ponieważ oficjalna nauka okłamuje ludzkość, iż Bóg jakoby NIE istnieje, w swych analizach nauka ta NIE może użyć Biblii jako takiego bezkorupcyjnego standardu bazowego. Stąd jeśli oficjalna nauka NIE zmieni swego odnoszenia się do Boga, wówczas praktycznie nigdy NIE będzie w stanie poznać ani upowszechnić prawdy na temat korupcji, ani np. śledzić procentowe zmiany wielkości korupcji w poszczególnych krajach (a stąd prognozować długoterminowe losy i upadki owych krajów). Na szczęście nowa "nauka totaliztyczna" już prawdę tę poznała i upowszechnia, udostępniając ją między innymi w dalszych punktach #E2 do #E5 niniejszego wpisu, a także punktach #E2 do #5 z "części #E" strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" z jakiej wpis ten został adoptowany (tj. strony o adresach podanych na końcu tego wpisu).

Na przekór iż oficjalna nauka okłamuje ludzkość, że Bóg jakoby NIE istnieje, Bóg z żelazną reką kontroluje wszystko co dzieje się na Ziemi i w całym wszechświecie. To też Bóg (a NIE ludzie) koryguje korupcję, a także wszelkie inne odejścia intelektów od spełniania wymagań opisanych w Biblii. Korygowanie to m.in. powoduje to, co niniejszy wpis i "część #E" strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" stara się uświadomić i wyjaśnić, mianowicie że każdy intelekt grupowy jaki osiąga 100% poziomu korupcji, jest eliminowany z życia i z korumpującego wpływu na ludzi w sposób jaki wcale NIE jest przyjemny dla ludzkich uczestników owego intelektu grupowego. Jeśli więc z punktu #E2 tego wpisu lub strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" czytelnik pozna ów fakt eliminowania intelektów grupowych skorumpowanych w 100%, zaś z oznak zaawansowania korupcji opisanych w punkcie #E3 tego wpisu lub punkcie #E3 strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" czytelnik sam sobie wypracuje które intelekty grupowe osiągnęły już 100% poziomu swej korupcji, wówczas zdarzenia jakie obecnie zachodzą w dzisiejszym świecie, a także jakie już wkrótce nadejdą, zaczyną się stawać dla niego znacznie bardziej zrozumiałe.

Wyjaśnieniu najważniejszych spraw związanych z korupcją poświęcone są wszystkie punkty #E1 do #E5 z tego wpisu i z "części #E" strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm". Najpierw więc już w następnym punkcie #E2 opisane jest "dlaczego" kłamstwo oficjalnej nauki w najbardziej fundamentalnej dla ludzkości sprawie istnienia Boga rozpętało wśród ludzi szał intensyfikowania korupcji w całym dzisiejszym świecie, a także jest wyjaśnione jak korupcja jest karana przez mechanizmy moralne - w tym wyjaśnione owo eliminowanie z życia intelektów skorumpowanych już w 100% przez "samoregulujące" mechanizmy moralne. Potem w punkcie #E3 podana jest totaliztyczna definicja korupcji oraz wyjaśnione są jej najważniejsze cechy i oznaki - w tym oznaki osiągnięcia owego 100% poziomu korupcji, który wyzwala całkowitą eliminację danego intelektu grupowego z życia i z dalszego korumpującego wpływu na ludzi. Kolejny punkt #E4 przytacza przykłady najpowszechniejszych rodzajów korupcji politycznej i wyjaśnia ich działanie. Natomiast punkt #E5 wyjaśnia co wymagane byłoby od ludzi aby oni sami mogli ochotniczo kontrolować korupcję - co uchorniłoby wielu z nich przed przedwczesną utratą tego co dla nich najcenniejsze.

Podsumowując powyższe, rola "korupcji" w dzisiejszym świecie może być porównywana do roli "tarcia" (albo "grawitacji") w fizyce. Stąd po poznaniu korupcji i prawdziwych mechanizmów jej działania, zaczyna się też rozumieć działanie otaczającej nas dzisiaj rzeczywistości. To zaś, w połączeniu ze znajomością działania mechanizmów moralnych jakie podsumuję już w następnym punkcie #E2 tego wpisu i w punkcie #E2 strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm", NIE tylko że pozwala zrozumieć zjawiska jakie obecnie mają miejsce, ale także pozwala przewidywać co nastąpi w niedalekiej już przyszłości po wypełnieniu się wymaganego "czasu zwrotu". Aczkolwiek więc obiektywne i ogólne wyjaśnianie prawdy na temat korupcji jest w dzisiejszych czasach trudne i nadal wiąże się z określonym ryzykiem nawet jeśli owa prawda jest zaprezentowana w sposób pozbawiony refererowania do jakichkolwiek istniejących krajów czy przywódców, ciągle jako "totaliztyczny naukowiec" świadomy prawdy na ten temat i pamiętający o zasadzie, że "wiedza to odpowiedzialność", spróbuję ogólnie i obiektywnie prawdę tę wyjaśnić w niniejszym wpisie i w "części #E" strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm". Mam przy tym nadzieję, że wyjaśnienie to spowoduje, iż wszyscy na nim tylko skorzystają. Zacznijmy więc od samego początku.

#E2 do #E5: W celu poznania pozostałych punktów i wyjaśnień niniejszego wpisu proszę zaglądnąć do punktów #E2 do #E5 ze strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" - której punkty #E1 do #E5 stanowią źródło treści niniejszego wpisu.

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację punktów #E1 do #E5 z mojej strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" (aktualizacja z dnia 25 marca 2016 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "pajak_dla_prezydentury_2020.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://totalizm.zensza.webd.pl/pajak_dla_prezydentury_2020.htm
http://totalizm.com.pl/pajak_dla_prezydentury_2020.htm
http://soul.frihost.org/pajak_dla_prezydentury_2020.htm
http://pajak.org.nz/pajak_dla_prezydentury_2020.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami - w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm", nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "morals_pl.htm" np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/pajak_dla_prezydentury_2020.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/morals_pl.htm - jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na "darmowych serwerach (adresach)" - sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga - pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #269). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

02:00, totalizm
Link
piątek, 25 marca 2016
#268_1E: Correcting of scientific lie - LIGO receives "telepathic signals", NOT "gravitational waves" (po polsku poniżej)

Motto: "If the door gets shut, check the window."

The name "telepathyser" is assigned to a communication device which is scientifically highly advanced, although technically simple to manufacture, and which for transferring information uses "telepathic waves". (Telepathic waves are much safer in use, and faster, than the currently used by humanity radio waves, as they reach immediately any distant objects - including other galaxies, are able to penetrate through every object made of matter, and also do NOT cause cancer nor deaths of bees - for details see item #F1 from the web page named "telepathy.htm", addresses of which are provided at end of this post.) The first instruction on how to build telepathyser the humanity received in 1978. This instruction was given to us by a mysterious being illustrated in "Fig. #3" from the web page named "telepathy.htm". Because of its pyramidal shape, that first telepathyser was named the "telepathic pyramid". For receiving of this pyramid on behalf of the humanity, this mysterious being (or someone whom this being represented) selected Ms. Daniela Giordano - Miss Italy of 1966 and film actress widely known in the world. In order the telepathic pyramid could be built by ordinary people, its construction and principles of operation were deliberately designed by the gifting being so that this pyramid could be build by virtually any average hobbyist-handyman from Earth with the help of funds, materials and tools that are available today for such an average hobbyist - however provided that this hobbyist demonstrates the required labour input, motivation, experience, attention, wisdom, knowledge, etc. Unfortunately, since the receipt of the guidelines for the construction of this pyramid in 1978, the matter of constructing it and implementation to use, progresses forward with such great difficulties, like the proverbial "squeezing blood from a stone". (The probable reason for these difficulties, is the fact shocking for some people, that the construction of working telepathyser on Earth, actually became a kind of "battlefield" between two external powers, the first of which tries to inspire, advise and assist the people in this building, while the second is trying to deceive, to surround the matter of this construction with tradition of deception, lies and robbery, to hold back, to guide into a blind alley, etc. - as this is explained in item #C2.1 from another of my web page named "free_energy.htm".) Perhaps precisely because of the above, that the being who gifted the telepathic pyramid to us, at some stage apparently decided that his expectation of constructing this pyramid by an individual earthly hobbyist is unrealistic, hence he changed the initial "plan A" to a different "plan B". In this new "plan B", rather than further stimulate earthly hobbyists to undertake the construction of this pyramid, he somehow managed to inspire professional scientists to build industrially a facility, which represents a large-scaled (but simplified and modernised) version of the "telepathyser" that uses almost identical principles of operation as principles used in the "telepathic pyramid". Descriptions of this large-scaled version of telepathic pyramid are disseminated on the internet under the name of LIGO. Unfortunately, that battle which in the matter of building the telepathyser is still raging on Earth, causes that the ideas of "telepathy" and "exchanging thoughts directly between minds" are kinds of "taboo" and "heresy" to present professional scientists. In turn, such official considering "telepathy" to be "scientific taboo" and "heresy", probably caused, that instead of giving to LIGO the highly useful for the entire humanity goal of learning how to intercept "telepathic waves", the constructing of LIGO was undertaken for a different goal - e.g. obtaining the Nobel Prize for detecting the existence of "gravitational waves", about the possibility of existence of which Einstein speculated over 100 years ago, although about which my Concept of Dipolar Gravity clearly states, that physically they do NOT exist, as if they existed, then they would annihilate gravity, and also even if they existed, still technically they would be completely useless for the humanity. In 2015 that LIGO facility encompassed the "academic success" of registering some kind of telepathic signals (probably a "telepathic noise") for the first time. However, scientists who built LIGO ignore numerous indications that they registered the "telepathic waves" that are highly useful for the humanity, but instead they still believe and still misleadingly keep announcing this around the world, that they registered these technically useless "gravitational waves". Thus, that particular "scientific success", still remains stained and inherent in a lie - as it is described in more detail in section #K2 from different my web page named "dipolar_gravity.htm", as well as in entry number #267E from this blog of totalizm. So, in the present situation especially urgent becomes the correcting of this scientific lie, means urgent becomes the notification and convincing all concerned that in 2015 the LIGO actually intercepted a "telepathic signal", NOT "gravitational waves". (At making this correction of scientific lies is aimed, amongst others, also this post, as well as descriptions thematically associated with it, e.g. from abovementioned item #K2 of the web page "dipolar_gravity.htm", or from item #C2.1 of the web page "free_energy.htm". In addition, I especially hope that also readers of this post get involved in correcting of this scientific lie, which correcting is enormously important for the entire humanity - i.e. I hope that readers are to inform whomever they deem worthy to know the truth, about this scientific lying resulting either from ignorance of scientists, or from their premeditation, and depending on naming "gravity waves" the phenomenon, which actually represents "telepathic waves".) After all, only a persistent rectification of this type of scientific lying is able to stop the official science from the current uncontrollable wandering astray and ruining the entire humanity, and to gradually restore the science, and with it also the whole of humanity, once again onto the "path of truth" and towards morally correct behaviours.

That success of LIGO in 2015, when for the first time in the modern history of Earth people have managed to register any telepathic signal, finished the first stage of quite vicious and intensive "battle" to build on Earth a working telepathyser. (It is worth to remind here, that in ancient times people were able to register telepathic signals and to build devices working on telepathic waves - for examples see the entire web page named "seismograph.htm" or just item #E4 from the web page named "telepathy.htm", as well as items #D1 to #D3 from another my web page named "artefact.htm"). Therefore, in this post I am to document briefly the history of this first stage of the "battle for telepathyser", which history includes events starting from the act of giving to us the telepathic pyramid in 1978, until that "scientific success" of first in the world intercepting a telepathic signal (probably a "telepathic noise") in 2015. This first stage in history of the "battle for telepathyser" is very important, because on how it will be accepted by people and how people react to it (including how you, the reader, accept it and react to it), depends now whether the next, second stage will involve already building increasingly more perfect prototypes of telepathysers so urgently needed by the humanity, or on cementing the lies of scientists, that they are able to intercept these useless "gravitational waves", and then on struggles of those increasingly fewer people standing by the truth, to officially correct that scientific lie. So here is the story of this first stage of the actual "battle for telepathyser" taking place in sight of increasingly more passive people who are too busy bingeing sandwiches in front of their television sets to also see that this "battle for telepathyser" is actually a symptom of our increasingly rapid rolling down towards a self-destruction:

The builder of the first on Earth prototype of the communication device described here under the general name "telepathyser" was abovementioned Miss Italy 1966 and known in the world film actress, Ms. Daniela Giordano. Soon after she received in 1978 the guidelines from the mysterious being as to how build and how use the "telepathic pyramid", Ms. Daniela Giordano personally overcome a number of various obstacles, and she built herself the first prototype of this extraordinary device. Descriptions and illustrations of her prototype, as well as descriptions of experiments that Ms. Daniela Giordano carried out on it, are provided in the treatise [7] available in three different languages, namely in Polish, English and Italian. Unfortunately, this first prototype has not worked properly. In turn Ms. Daniela Giordano has NOT had either the conditions nor motivations to pursue the matter further by building next prototypes and making them work. Probably also the mysterious giver of the telepathic pyramid in advance predicted that this is what is to happen. This is probably why he chose this world-famous European actress and Miss Italy, so that with her personality and position she could provide the required publicity to the matter of donation of this pyramid to the humanity and cause in such a way that to the task of constructing this device will devote their time and effort also numerous other people.

Through a chain of coincidences, at a time when Ms. Daniela Giordano experimented with her prototype of the "telepathic pyramid", I was developing theoretically, among others, ideas of two (from a the whole series) of my inventions - which later proved to be the constituent components of that pyramid, i.e. I was developing theoretically the idea of a "telekinetic cell" and the idea of a transceiver operating on modulated telepathic waves - which device I named the "telepathyser". What is even more intriguing, this chain of "coincidences" caused also that Ms. Daniela Giordano and I corresponded with each other - only that initially on topics quite different from the telepathic pyramid, in which we both have been interested (i.e. UFOs). However, after some time, Ms. Daniela Giordano described to me also her pyramid. In turn I with a shock immediately recognized in this device the presence of components which carry out the functions of a "telekinetic cell" and a "telepathyser" - i.e. devices which I previously invented myself. Of course, in this situation I could not remain indifferent to such a proof of the correctness of my theoretical inventions and developments, and to the confirmation resulting from it, that if the "telepathic pyramid" is to be built and "fine tuned" correctly, then for sure it will work. So I proposed to Ms. Daniela Giordano, that together we write and publish the treatise [7], in which we will describe her experience and we give descriptions of the telepathic pyramid, as well as supplement all this with my theoretical explanations as to how the telepathic pyramid works and how one can build it, plus additionally we encourage every hobbyist or handyman who feels up to such a task, to start the building of it, and then "fine tuning" ("harmonizing") it, in order to make it work. After a long work and many arrangements made painstakingly via correspondence at a distance, this treatise [7] was formally published in 1995 in 3 different languages (i.e.: Polish, English and Italian).

Unfortunately, the building of a working "telepathic pyramid" is an extremely difficult task NOT because of the level of its technical complexity, but because of the amount of knowledge and experience that are necessary for the final "fine tuning" ("harmonizing") it and causing that it works. The point is, that the telepathic pyramid was deliberately so designed by a mysterious giver of it, that from the technical point of view it could be built in a "kitchen way" by practically today’s every devoted hobbyist, and only with finances, materials and tools that are available to an average among today’s Earthly hobbyists. The problem, however, is that although the physical building is easy and thus financially and technically possible for nearly every today’s hobbyist, the mutual "fine tuning" of its components into each other and the "fine tuning" of the entire pyramid into telepathic waves (i.e. the "harmonizing"), and thus causing that it works, is extremely difficult and requires a considerable amount of work, motivation, dedication, patience, experience, wisdom, knowledge, etc. How hard it is to "fine tune" it and to cause that it works, to me personally realize my experience from the time of high school. This is because still as a student at the Lyceum of General Education in Milicz I participated actively in the work of "radio-communication group" by the "League of National Defence" in Milicz of that time. In this group, we learned, among others, the construction and use of radio stations (including the broadcasting with a key and Morse alphabet), and also we learned to built our own radio receivers. The building of these radio receivers boiled down to the procedure, that the National Defence League handed to us packages, each one of which contained the bulk packed all the parts that make up the working radio, plus each package contained also the wiring diagram of that radio. In turn we were given the task to personally assembly these parts together and to solder them together in the way indicated by this wiring diagram, then to "fine tune" the radio to make it work. It is worth to note here, that these radios were powered from the electricity grid, so that for our safety (OSH), in the room where these radios were assembled by us always was present an adult instructor ready, if necessary, to turn off the electricity in case when someone would be "kicked" by electricity (although no such situation occurred), and to occasionally provide us with an advice and explanation (but never to perform for us any work that we should complete ourselves). In spite that all radio parts which we were assembling, were already so selected in the factory, that each of them had the operating parameters required by the given radio to work, still after the physical mounting them together it always turned out that the radio is NOT working, because its individual parts are NOT "fine tuned" yet to each other nor to the radio waves that it supposed to receive. So in order to cause the radio to work, after its assembling and welding we still had to "fine tune" it, that is, in the words of that mysterious being who gave humanity the telepathic pyramid, we needed to cause that all parts of that radio have became mutually "harmonic". In the course of this "fine tuning" we discovered, that the physical assembling and soldering the radio took us then only about 10% of the time and effort required to make it work. In turn the remaining 90% of the time and effort we had put just in this "fine tuning" (i.e. "harmonizing") of the previously already assembled and soldered radio and in causing this way that it started to work. (Probably if at the same time we did NOT have to just learn how to carry out such "fine tuning" - "harmonizing", it is likely that our time and effort of such fine tuning would be reduced.) We also must remember here, that only looking at how complicated is the construction of a typical radio receiver, one already begins to understand how much time and effort it takes to only physically piece together and solder together its parts - means without this "fine tuning" ("harmonizing"). Thus, that particular experience gave me an excellent understanding of how much work it will require to "fine tune" ("harmonize") the telepathic pyramid and to cause that it works, after it already is physically build – remembering also that its individual parts mounted together are NOT yet so selected (as in these radios, which as a teenager I assembled) that their operating parameters were already suitable for the working pyramid, and also considering that to ensure that our telepathic pyramid actually works, one needs to build up two pyramids tuned to the same telepathic wavelength, after which one needs to make both of them to "converse" with each other. Furthermore, we need to remember that the "telepathic pyramid" consists of as many as 5 separate "functional systems", rather than two such separate systems that make up a typical radio which I then built (i.e. instead of (1) the system of receiving radio waves and converting them into electric vibrations, and (2) a system of speaker). I mean, the telepathic pyramid consists of: (1) the "system telekinetic cell" - which generates the electricity needed to power circuits of the pyramid with the electric energy necessary for its functioning (while the radio is supplied with electricity already generated and then only collected either from the grid or from a battery), (2) the "system of interception of telepathic waves" - which turns the message brought by telepathic waves into electrical vibrations (i.e. the function of which is corresponding to e.g. the operation of the antenna and circuitry of a radio receiver), (3) the "system of the transformation of the incoming message into the thought form that is understandable for the people" (means, that one which performs functions corresponding to the operation of today's speaker or screen), (4) the "system of transformation of sent message from the form of thoughts into the form of electric vibrations" (i.e. the one which function is corresponding to the operation of a microphone or a TV camera), and (5) the "system of changing the electric vibrations into telepathic waves and then sending these telepathic waves in space" (i.e. the one which function is corresponding to the operation of today's radio transmitters and antennas). Hence, the refinement and fine-tuning all of these 5 systems embedded into a single technical device called a telepathic pyramid requires a huge contribution of work, motivation, experience, observation, wisdom, knowledge, etc., which contribution is incomparably higher than that which is required, for example, to "fine tune" and to make work a radio receiver which is already physically built.

By the way, I would recommend to the reader, that if he/she has a 15 to 18 year old son, then it is worth to try persuade this son to volunteer for the completion of the described above extremely educational assembly of a radio receiver. After all, all that one needs for this, is to find some old radio receiver, e.g. a Polish radio from the period between 1950 and 1980, which still works and still receives radio stations, and for which there is a valid wiring diagram. (In those years 1950-1980, in Poland there were laws in action, that wiring diagrams must be attached to every new radio and each television set sold in Polish stores. As an outcome, due to this extremely wise laws issued then by the Polish authorities, many ordinary Polish citizens from my generation, including myself, personally repaired their own radio receivers and television sets, thus developing in themselves while doing such repairing, the highest in the world common knowledge of electronics - NOT without reasons Englishmen have now this saying described in (1) from item #E1 of my web page named "rok_uk.htm": "hire a Polish emigrant, and he will complete the job four times faster and for only about one-fourth of the price of an English professional". On the other hand, because of greed, copyrights, and monopolisations, countries other than Poland never included valid wiring diagrams with home electronic devices sold in their shops, which lack of diagrams deepened in their citizens the state of electronic ignorance and induced the general collapse of electronic skills, while over time even caused that now selling of electrical and electronic components for the use of ordinary citizens is in there either completely prohibited, or is hindered - as for the programmer of a washing machine it is described in the final paragraph from item #P5 of the web page named "quake.htm", while for solar panels is described in items #A1 and #I2 from my web page named "solar.htm".) Then together with the son this radio needs to be carefully dismantled into its component parts, so that these parts are NOT damaged. After the dismantle the reader needs to appeal to the ambition of the son to test his skills and perseverance through the re-piecing and soldering together these parts, in accordance with the wiring diagram for that radio. Of course, if the radio was completely dismantled, and parts of it thoroughly mixed, then after the reassembly, the radio is certainly NOT going to work - about what we really are after in this experiment. Therefore the most important and the most difficult, but at the same time most educational task for the son will be to work out and to learn for himself how to "tune in" the radio and to make it work again (we know for sure that the radio is certainly able to work, as it worked before the dismantling). In 1962 to 1964 then 15 to 18-year-old youths from a small provincial township of Milicz in Poland were able to cope with such a task just by themselves - only that, according to my observations, the youths of that old times were much smarter, more self-reliant and less spoiled (pampered) than today's youths. If we have reasonable concerns that clumsiness of our son will expose him to an electric shock, then it is worth it to find a portable radio powered by low-voltage batteries. (In case of mounting the radio powered from the electricity grid, for health and safety (OSH) reasons it is necessary that during the assembly of the radio in the same room always an adult person is present ready to turn the power off, if the son forgets to disconnect the radio from the mains when touching a component which at high voltage should NOT be touched.) In just such a simple manner, our little investment to purchase an old radio, a soldering iron and an electrical multimeter, plus devoting to the son a required time for explanations, advices and safety, will test for us what really is worth the intelligence and perseverance of our son, while in case of a success, it is to repay itself afterward repeatedly through true interests and new employments horizons that this assembly of the radio opens for the son in the future. (For example, my own experience with building radio-receivers in the time of high school, plus subsequent experience in repairing television sets, later during the work as a university professor allowed me to lecture, among others, electronics at the university level - although by education I have a master degree in mechanical engineering and a doctorate in computer assisted machine design. In New Zealand I also lectured, amongst other, electrical engineering at one of NZ polytechnics.) Notice here that such assembly of a radio will be a success only if the son handles it personally - that is, if he does NOT assembly the radio with hands and with intelligence of adults who at every step will be "helping" him by doing work for him, instead of only advising and guiding him to sources of useful knowledge.

... (This post needed to be cut in two parts because of the memory allocation to this blog, so it is continued below as post #268_2E) ...

01:13, totalizm
Link
niedziela, 20 marca 2016
#268_2E: History of telepathic transceivers, since gift of "telepathic pyramid" in 1978, till success of "LIGO" in 2015

... (continuation from the post #268_1E) ...

Already during the process of writing treatise [7], of course, I also promised myself, that I will try to build a second in the world prototype of the "telepathic pyramid". Unfortunately, wandering throughout the world "in search of bread" and constantly changing country, place of residence and work, I have NOT really had the conditions to build such a prototype in my flats. Hence my own prototype I managed to build only during the holidays in Poland in 1995 - and it was only due to considerable help from my Polish friends and family members. Nevertheless this my prototype still became the second prototype in the world, because it was ready around the time when the treatise [7] was published. Of course, my prototype also has NOT worked - as I was predicting this in advance on the basis of my abovementioned experience with building and with fine tuning ("harmonizing") of radio receivers in time of my high school, and with subsequent repairs of television sets. However, the building of my own prototype of this pyramid still allowed me to gather a wide range of practical experience, which I described in the second edition of our treatise on the "telepathic pyramid", i.e. in the treatise [7/2], published in 2000. In addition, it created a foundation on which I could later carry out further research and development on the "telepathic pyramid" - if by some miracle I would ever find myself in a situation that I could devote myself to building such a device and would have the required conditions and equipment to be able to build it properly. Unfortunately, such a miracle never came. Thus until today I also do NOT have the conditions required for actual constructing of the telepathyser - which is so much-needed by the humanity. Namely, I do NOT have the conditions required for constructing a device that would operate like the telepathic pyramid described here, nor even conditions for constructing any other among my numerous inventions - which situation is particularly painful in relation to the starship of my invention that I have named the Magnocraft (which is described on the web page named "magnocraft.htm", and which has the potential to solve all international problems of the present humanity, including the problem of peace and security and the problem of economies suffocated by crisis), as well as in the case of my Time Vehicle (which is described on the web page named "immortality.htm", and which would allow people, among others, to lead an immortal life, through repetitive shifting people to years of their youth after each time they reach an old age). Thus, on the subject of all these my breakthrough inventions I can now only theoretically speculate "what would be if ...".

The publishing by Ms. Daniela Giordano and myself the descriptions of construction and operation of the "telepathic pyramid" in the treatise [7] and treatise [7/2], caused that to building of it also took a number of amateur-hobbyists, who let me know about their intentions. Unfortunately, I learned later that only 2 more prototypes of this pyramid were built physically in the manner that faithfully implemented guidelines of the mysterious giver. Of course, as in advance it could have been expected, instantly none of these prototypes worked properly - after all none of them passed through the required "harmonizing" (fine tuning). In turn, their builders discouraged by such failures to work abandoned further attempts to bring the construction of these devices to the final success. Thus, to summarize the described above progress in constructing the telepathic pyramid, to my best knowledge it appears that together with prototypes of Ms. Daniela Giordano and mine, in total only 4 prototypes of this device were built in the entire world with the notion that their physical structure tries to faithfully reproduce the guidelines communicated to the humanity by a mysterious giver. While all the remaining enthusiasts interested in constructing this device, confined only to purely theoretical talks and speculations as to how they should start to build this pyramid, and to the endless queries posted to me and to Ms. Daniela Giordano about details how and what they should do - without being able to realise that if we really knew exactly all the details of building this pyramid and fine tuning ("harmonizing") it to work, then it would be built already a long time ago. When exchanging the correspondence relating to these endless queries, with a shock I also noticed how those people who asked many questions, gradually strayed away with their own concepts of construction and operation of the pyramid, parting increasingly further and further away from the consistent with the operation of laws of nature construction and operation of this device described to us by the giver of the telepathic pyramid. As a result of this straying away, those enthusiasts that looked for someone to do the job for them (rather than to provide the required knowledge of principles) steered away clearly toward the deviations of construction that in advance displayed capabilities of bringing failures, and thus which seem to be induced in them by that external "bad" power seeking to prevent our progress. In addition, apart from questioning and inventing more and more costly deviations from the required design and principles of operation, these enthusiasts have never managed to start the actual building of this pyramid, and over the time their enthusiasm deflated so that they have forgotten about this device. In February 2016 I also learned quite by accident, that the telepathic pyramid probably provided to someone (e.g. to a group of international scammers from Nigeria) a convenient excuse, so that by using this excuse they could extort money from gullible people - for details of this scam see item #K2.1 from the Polish version of the web page "dipolar_gravity_pl.htm", while for the description of the "battle for telepathyser", which (the battle) probably motivated this extortion (e.g. to wrap this device into the atmosphere of fraud and into the tradition of human greed), see item #C2.1 from the web page named "free_energy.htm".

Fortunately God works in mysterious ways to improve the knowledge and learning of the truth by people. Thus, although the situation and the state in which our civilization and the most of people are today, cause that have failed all the to-date attempts of constructing by individual hobbyists the properly working telepathic pyramid, there are still other ways to somehow continue the matter of this constructing. For example, professional scientists could somehow be inspired that e.g. in the name of getting a "Nobel Prize", from the taxpayers' money they constructed a research facility advertised around the world under the name of LIGO. In turn this LIGO actually represents a simplified functionally, modernized in terms of the design, and able to be build by industry, a large-scale version of the telepathic pyramid. How much and in what ways the design and operation of the LIGO facility is similar to the structure and operation of the telepathic pyramid, it is explained in item #K2 from my other web page named "dipolar_gravity.htm". In 2015, the LIGO facility started to work properly and it intercepted successfully, either the first "telepathic noise", or still NOT deciphered yet by people, the first transfer of information from the mysterious giver of the telepathic pyramid - as this is described and explained more thoroughly in that item #K2 from my web page named "dipolar_gravity.htm", as well as in entry number #267E from this blog of totalizm. Unfortunately, as we know, today's professional scientists "officially" do not believe in telepathy, nor in some mysterious being that strives to help the humanity. So probably these scientists will never be willing to accept the possibility that the telepathic pyramid was deliberately given to us by someone who tries to get in touch with us via the telepathic communication. This in turn means that the LIGO facility (which uses almost identical principles of operation as does the telepathic pyramid) probably will never be intentionally listening to the telepathic signals it receives to see if by any chance these signals contain an intelligent message destined for the mankind. On the other hand, already now - i.e. at the date of writing this history on 25th of February 2016, I am ready to bet that if the LIGO facility will be maintained in the working condition for a period of time sufficient for the mysterious giver of the telepathic pyramid to be able to figure out the frequency of telepathic waves into which the LIGO facility is tuned and which it intercepts, then one day the LIGO will receive intelligent and logical message directed through it to the whole of humanity. In other words, even if someone among those makers of decisions about the work and the future of LIGO, "officially" does NOT believe in telepathy and in mysterious beings helping the humanity to rise into a higher level of development and awareness, still he/she should maintain this facility in a working order, and repeatedly should check whether this facility already received (or is receiving) any intelligent messages - i.e. he/she should act in accordance with the Biblical principle of "Render therefore unto Caesar what belongs to Caesar and to God what belongs to God" (see Matthew 22:21, Mark 12:17, Luke 20: 25) - the command contained in which principle is explained more precisely in 6 from item #C4.2 of my web pages named "morals.htm". This is because now it is merely a matter of time before the LIGO facility receives an intelligent message - only that NOT knowing yet, that whatever this facility receives may be an intelligent message posted to the humanity, the scientists who handle this facility may simply neglect the task and the trouble to decipher the message that it received. In turn, after the reception and deciphering of such an intelligent message, the correcting of the current "scientific lies" and the returning onto the "path of truth" has become much easier.

Unfortunately, with the recognition of the fact that to the LIGO facility was already posted an intelligent message, and later with deciphering the message that was posted, also can be serious difficulties. The point is, that the giver of telepathic pyramid documented with its design and operation, that he is accustomed to communicate only through passing thoughts directly between minds with the help of soundless "universal language of thoughts" (ULT) described in more detail in subsection I5.4.2 from volume 5 of my monograph [1/5]. Meanwhile, here on Earth we continue to communicate through sounds - with the vocal speech and a particular human language. Hence the problem is whether that giver accustomed to the direct exchange of thoughts will develop a successful way to draw attention of the accustomed to the verbal speech Earth's scientists, that a given telepathic signal contains an intelligent message. After all, in order to overlook the need for examining a given message, just suffices that the giver makes a mistake resulting e.g. from unawareness of the details of the situation on Earth, for example, if judging by the number of people speaking Chinese, the sender of this communication will formulate it in a Chinese style, but post it to the English-speaking American scientists. The matter of noticing that message in vibrations or sounds received by the LIGO is additionally complicated by the fact that today's scientists are to judge such a message to be a "scientific heresy" and "scientific taboo" - the existence of which every self-respecting scientist who cares about his/her career, should NOT even contemplate. What worse, such a judgement of modern scientists, that telepathy is just a "scientific heresy" and "scientific taboo", combined with the stubbornness with which today's science stands by its officially professed lies (consider here the position of the official science in matters of God or UFOs), may even completely jeopardize the development of telepathysers on Earth. After all, this is to cause that if readers are NOT to help me effectively in the correcting, amongst others, the described here another scientific lie, which states that the LIGO facility supposedly received these useless "gravitational waves" (i.e. NOT technically useful to us "telepathic waves"), then the next stage of history of the building a working telepathyser will probably be limited to the fight for recognition of the truth of telepathy and to quarrels with scientists, rather than to building increasingly more perfect telepathysers. Therefore I have here an appeal to the reader. Namely, if the reader has an access to the source recordings registered by the LIGO facility, and if the reader believes that the truth must overcome today's lies of official science, then the reader should personally "take under a magnifying glass" these LIGO’s recordings and check whether or not he/she detects in them any intelligent messages (if YES, then also check what indicates that it is an intelligent message, how we can try to decipher it, and possibly what it says). After all, according to the entire array of already occurring extraordinary events documented in this history, which are too numerous for even a today's scientist to consider them to be mere "accidents" or "coincidences", such an intelligent message may hide in the recording of virtually all the telepathic signals intercepted by the LIGO facility, including this first recording of 2015. For me, there is no longer any doubt that sooner or later such a message is to come to us.

While reading the above history of the first stage of building a working telepathyser on Earth, the reader may get an impression, that he/she reads a script for a "science-fiction" film, NOT a report of the totaliztic scientist from what actually has happened. However, all this is true, and in the historical sense all of it actually has happened. What even is more interesting, on the basis of my life experience, I am sure that this type of histories actually were unfolding in case of all breakthrough inventions, for example, among others, also in case of inventing and building a movie camera or printing press. Only that in the face of the human tendency to scepticism and to harassment of those who have had experiences which differ from experiences officially considered to be "normal", an enormous courage is needed to expose oneself to unwanted danger through revealing to others publicly the truth and through detailed reporting this truth for posterity so that next generations can learn and benefit from it. Thus, for the majority of important inventions of our civilization, such events as these described herein are NOT historically documented - but it does NOT mean that they took no place. For me, however, the need for disclosure of the truth was able to overcome the resistance resulting from a normal human fear of the consequences of the exposure for a persecution by influential people that like secrecies, darkness and undertones. Hence, these problems and tribulations with constructing a working telepathyser on Earth I decided to honestly describe on a number of my web pages and publications - which I recommend to read for learning about this uncomfortable for some and highly sensitive truth. For example, I recommend item #K2 from my web page named "dipolar_gravity.htm", repeated in the entry number #267E from this blog of totalizm. It explains in detail why the claims of official science, that in 2015 the science supposedly discovered these useless and actually non-existent "gravitational waves", disseminate among people a lie resulting either from committing by scientists a serious error, or resulting from a deliberate deception motivated e.g. by the avoidance of the referring people to the controversial for today's official science achievements of Ms. Daniela Giordano and myself concerning the technically highly useful "telepathic waves" or motivated e.g. by the desire to get the Nobel Prize for "fashionable" today "applauding scientific antiques". (Notice the fact, that according to the findings of my Concept of Dipolar Gravity, "gravitational waves" physically do NOT have the right to exist, because their appearance would cause the destruction and diminishing of gravity. In addition, even if the "gravitational waves" existed, they would be completely useless for technology of our civilization - after all, in order that, for example, humans try to send a useful message via the gravitational waves, it would be necessary to firstly accomplish an intelligent "cooperation" with huge space "black holes".) Another problem with insisting on this lie is that it, among others, devaluates the true achievement of the LIGO scientists. This true achievement is the construction of a working prototype of telepathyser capable of receiving technically the information transmitted via "telepathic waves". In addition, this insistence may cause that in the next stage of history of the development of telepathysers, instead of focusing on the construction of increasingly more sophisticated versions of the telepathic transceivers, the mankind will be wasting own time and effort on flame wars with scientists in order to force them to the official recognition that the telepathic waves do exist and have already been received by the LIGO facility, and thus that telepathy is true and should be utilised for the development and for good of humanity. That item #K2 from my web page named "dipolar_gravity.htm" explains also in detail "why" the highly intriguing similarity of the construction and operation of scientific LIGO, to the construction and operation of the "telepathic pyramid" described here, means that these scientists actually either intercepted of some kind of "telepathic noise" generated probably by a nearby nuclear reactor or a testing atomic explosion, or even already received the posted to us through telepathic waves an intelligent message from that mysterious giver of the telepathic pyramid - only that so-far they still have "no idea" that what they received may actually contain an intelligent message. In addition to the above discussed item #K2, I also recommend to the reader item #C2.1 from my other web page named "free_energy.htm". It describes, among others, a fierce battle, which boils on Earth regarding the building of a functioning telepathyser, and which is carried out by some two external forces, the first of which is the force representing the "good", thus it is trying to help, prompt and properly orient the people, while the second force is representing (or simulating) the "evil", thus it is trying to deceive us, disturb, obstruct, cheat, direct people into a blind alley, etc. After all, the effects of this battle noticeably and painfully touch everyone, the fate of whom in any way is implicated in building of a working telepathyser on Earth.

* * *

The above post is an adaptation of item #E1.1 from my web page (in the English language) named "telepathy.htm" (updated on 10th of March 2016, or later). Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post - after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, texts are printed in colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page "telepathy.htm" can be viewed, amongst others, through addresses:
http://www.geocities.ws/immortality/telepathy.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/telepathy.htm
http://telekinesis.esy.es/telepathy.htm
http://totalizm.com.pl/telepathy.htm
http://soul.frihost.org/telepathy.htm
http://pajak.org.nz/telepathy.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic (my) web pages - including all the web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic (my) web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name "telepathy.htm" is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named "magnocraft.htm" e.g. from the totaliztic web site with the address http://energia.sl.pl/telepathy.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://energia.sl.pl/magnocraft.htm .

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my "scientific hobby" with "a priori" approach of the new "totaliztic science", including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #268E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new "totaliztic science" and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses:
https://totalizm.wordpress.com/
http://totalizm.blox.pl/html/

With the totaliztic salute,
Jan Pajak

01:26, totalizm
Link
czwartek, 03 marca 2016
#268_1: Sprostowanie naukowego kłamstwa - w LIGO odebrali "sygnał telepatyczny", a NIE "fale grawitacyjne"


Motto: "Kiedy drzwi się zatrzasną, sprawdź okienko."

Nazwa "telepatyzer" przyporządkowana jest naukowo niezwykle zaawansowanemu, chociaż technicznie prostemu w wykonaniu, urządzeniu łącznościowemu, które do przesyłania informacji używa "fal telepatycznych". (Fale telepatyczne są znacznie bezpieczniejsze i szybsze w użyciu od obecnie używanych przez ludzkość fal radiowych, ponieważ osiągają one natychmiastowo dowolnie odległe obiekty, przenikają przez każdy obiekt z materii, a ponadto NIE powodują raka ani wymierania pszczół - po szczegóły patrz punkt #F1 strony o nazwie "telepathy_pl.htm" i adresach przytoczonych na końcu niniejszego wpisu.) Pierwszą instrukcję jak zbudować telepatyzer ludzkość otrzymała w 1978 roku. Instrukcję tę przekazała nam jakaś tajemnicza istota pokazana na "Fot. #3" strony o nazwie "telepathy_pl.htm". Z uwagi na swój piramidalny kształt, tamten pierwszy telepatyzer nazwany został "piramidą telepatyczną". Do przyjęcia tej piramidy w imieniu ludzkości, owa tajemnicza istota (czy też ktoś kogo istota ta reprezentowała) wybrała Miss Włoch 1966 roku i znaną w świecie aktorkę filmową, Panią Danielę Giordano. Aby też piramida telepatyczna mogła być zbudowana przez zwykłych ludzi, jej konstrukcja i zasada działania została celowo tak zaprojektowana przez jej darowiciela, aby zbudowania tej piramidy mógł dokonać praktycznie dowolny przeciętny hobbysta-majsterkowicz na Ziemi z pomocą funduszy, materiałow oraz narzędzi jakie są dzisiaj dostępne takiemu przeciętnemu hobbyście - jednak pod warunkiem, że ów hobbysta wykaże się wymaganym wkładem pracy, motywacji, doświadczeń, obserwacji, mądrości, wiedzy, itp. Niestety, od czasu otrzymania wytycznych budowy owej piramidy telepatycznej, sprawa jej zbudowania i wdrożenia do użycia posuwa się do przodu z aż tak dużymi trudnościami, jak przysłowiowe "wyciskanie krwi z kamienia". (Prawdopodobnym powodem tych trudności, jest szokujący dla niektórych osób fakt, iż zbudowanie na Ziemi działającego telepatyzera, faktycznie stało się rodzajem "pola bitwy" pomiędzy dwoma zewnętrznymi mocami, z których jedna stara się inspirować, naprowadzać i pomagać ludziom w tej budowie, zaś druga stara się zwodzić, otaczać sprawę tej budowy tradycją oszustwa, kłamstwa i rabunku, powstrzymywać, kierować w ślepą uliczkę, itp. - tak jak wyjaśnia to punkt #C2.1 z innej mojej strony o nazwie "free_energy_pl.htm".) Zapewne właśnie dlatego darowiciel owej piramidy telepatycznej na jakimś tam etapie najwyraźniej uznał, iż spodziewanie się, że zostanie ona zbudowana przez indywidualnego ziemskiego hobbystę jest nierealistyczne, stąd zmienił swój początkowy "plan A", na odmienny "plan B". W tym nowym "planie B", zamiast dalszego pobudzania ziemskich hobbystów do podjęcia budowy piramidy telepatycznej, w jakiś sposób udało mu się zainspirować zawodowych naukowców aby przemysłowo zbudowali instalację reprezentującą wielko-skalową (chociaż uproszczoną i nieco zmodernizowaną) wersję "telepatyzera", jaki używa niemal identycznej zasady działania jak zasada użyta w "piramidzie telepatycznej". Opisy tej wielko-skalowej wersji piramidy telepatycznej są dostępne w internecie pod nazwą "LIGO". Niestety, owa bitwa jaka w sprawie zbudowania telepatyzera wrze na Ziemi, powoduje, że pojęcia "telepatii" i "przekazywania myśli bezpośrednio z umysłu do umysłu" są rodzajami "tabu" i "herezji" dla dzisiejszych zawodowych naukowców. Z kolei to oficjalne uznawanie "telepatii" za "naukowe tabu" i za "herezję" zapewne spowodowało, że zamiast nadania zbudowaniu LIGO wysoce użytecznego dla całej ludzkości celu nauczenia się jak odbierać "fale telepatyczne", budowa LIGO została podjęta dla jakiegoś odmiennego celu - np. uzyskania nagrody Nobla za wykrycie "fal grawitacyjnych", o możliwości istnienia jakich Einstein spekulował ponad 100 lat temu, aczkolwiek o jakich Koncept Dipolarnej Grawitacji stwierdza, że fizycznie NIE mają one prawa istnieć, bowiem gdyby istniały wówczas anihilowałoby grawitację, a ponadto nawet gdyby istniały ciągle technicznie byłyby one zupełnie bezużyteczne dla ludzkości. W 2015 roku owa instalacja LIGO odniosła "naukowy sukces" w zarejestrowaniu pierwszych sygnałów telepatycznych (prawdopodobnie "telepatycznego hałasu"). Naukowcy którzy ją zbudowali ignorują jednak liczne przesłanki, że odebrali wysoce przydatne ludzkości fale telepatyczne - kłamliwie rozgłaszając, iż zarejestrowali owe całkowicie bezużyteczne "fale grawitacyjne". Stąd narazie ten "naukowy sukces" nadal tkwi w kłamstwie - co wyjaśniłem i opisałem dokładniej w punkcie #K2 swej odmiennej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm", a także we wpisie numer #267 z niniejszego bloga totalizmu. Na obecnym etapie szczególnie pilnym staje się więc sprostowanie tego naukowego kłamstwa, czyli powiadomienie i przekonanie wszystkich zainteresowanych, że w 2015 roku instalacja LIGO faktycznie dokonała pierwszego w świecie odbioru "sygnału telepatycznego" jaki technicznie jest szczególnie użyteczny dla ludzkości, a NIE odbioru zupełnie bezużytecznych dla ludzi "fal grawitacyjnych". Dokonywaniu tego sprostowania służy też m.in. i niniejszy wpis, oraz opisy tematycznie z nim związane, np. z owego punktu #K2 strony "dipolar_gravity_pl.htm", czy z punktu #C2.1 strony "free_energy_pl.htm". Ponadto, w sprawie tego sprostowania szczególnie liczę też na obstawanie czytelników niniejszego wpisu za tą ogromnie istotną dla całej ludzkości prawdą - tj. liczę, że czytelnicy będą informowali każdego kogo uznają za wartego poznania prawdy, o owym wynikającym albo z ignorancji naukowców, albo też z ich premedytacji, kłamliwym nazywaniu przez oficjalną naukę "falami grawitacyjnymi" zjawiska, które faktycznie reprezentuje "fale telepatyczne", a tym samym zamykania dla ludzkości technicznej perspektywy wykorzystania szybkich, bezpiecznych i niepowstrzymywalnych fal telepatycznych dla celów łącznościowych. Tylko bowiem wytrwałe prostowanie tego typu naukowych kłamstw jest w stanie zastopować coraz gwałtowniej wymykające się spod kontroli błądzenie oficjalnej nauki i rujnowanie przez nią tym błądzeniem całej ludzkości, oraz stopniowo przywrócić naukę, a wraz z nią całą ludzkość, ponownie na "ścieżkę prawdy" i ku wymogom moralnie poprawnego postępowania.

Ów sukces LIGO z 2015 roku, kiedy to po raz pierwszy w nowożytnej historii Ziemi udało się zarejestrować jakikolwiek sygnał telepatyczny, zakończył więc pierwszy etap dosyć rozległej i intensywnej "bitwy" o zbudowanie na Ziemi działającego telepatyzera. (Należy tu bowiem przypomnieć, że w starożytności ludzie potrafili rejestrować sygnały telepatyczne i budować urządzenia działające na fale telepatyczne - po przykłady patrz cała strona "seismograph_pl.htm" albo punkt #E4 strony o nazwie "telepathy_pl.htm", a także punkty #D1 do #D3 innej mojej strony o nazwie "artefact_pl.htm".) W niniejszym wpisie dokumentuję więc skrótowo historię tego pierwszego etapu "bitwy o telepatyzer", jaka to historia obejmuje zdarzenia począwszy od aktu przekazania nam daru piramidy telepatycznej w 1978 roku, aż do owego "naukowego sukcesu" pierwszego w świecie odbioru przez LIGO jakiegoś telepatycznego sygnału (prawdopodobnie "telepatycznego hałasu") w 2015 roku. Ten pierwszy etap w historii "bitwy o telepatyzer" jest ogromnie istotny, bowiem od tego jak zostanie on przyjęty przez ludzi i jak ludzie na niego zareagują (w tym także jak ty czytelniku przyjmiesz go i na niego zareagujesz), zależy teraz czy następny, drugi etap będzie polegał już na budowie coraz doskonalszych prototypów tak paląco potrzebnych ludzkości telepatyzerów, czy też na ugruntowywaniu przez naukowców kłamstwa, że potrafią odbierać owe bezużyteczne "fale grawitacyjne", oraz na zmaganiach tych coraz bardziej nielicznych już ludzi obstających za prawdą, aby oficjalnie sprostować to naukowe kłamstwo. Oto więc historia pierwszego etapu faktycznej "bitwy o telepatyzer" toczącej się na oczach coraz pasywniejszych ludzi, którzy są aż tak zajęci objadaniem się kanapkami przed ekranami swoich telewizorów, że NIE widzą iż owa "bitwa o telepatyzer" faktycznie jest jednym z objawów naszego coraz szybszego staczania się ku samozagładzie:

Budowniczynią pierwszego na Ziemi prototypu urządzenia łącznościowego opisywanego tutaj pod ogólną nazwą "telepatyzer", była w/w Miss Włoch 1966 roku i znana w świecie aktorka filmowa, Pani Daniela Giordano. Wkrótce po tym jak w 1978 roku otrzymała ona od tajemniczej istoty wytyczne jak zbudować i jak używać "piramidę telepatyczną", Pani Daniela Giordano osobiście pokonała cały szereg najróżniejszych przeszkód i sama zbudowała pierwszy prototyp owego niezwykłego urządzenia. Opisy i ilustracje jej prototypu, a także opisy eksperymentów jakie Pani Daniela Giordano dokonała na nim, przytoczone zostały w traktacie [7] dostępnym w aż trzech językach, tj. polskim, angielskim i włoskim. Niestety, ten pierwszy prototyp NIE zadziałał poprawnie. Pani Daniela Giordano NIE miała zaś ani warunków ani motywacji aby kontynuować sprawę poprzez budowanie następnych prototypów i doprowadzenie ich do zadziałania. Prawdopodobnie też darowiciel piramidy telepatycznej z góry przewidywał, iż tak właśnie się stanie. To zapewne dlatego wybrał on właśnie tą słynną na całym świecie europejską aktorkę filmową i Miss Włoch, aby swoją osobowością i pozycją nadała ona rozgłosu sprawie darowizny owej piramidy dla ludzkości i spowodowała w ten sposób, iż zadaniu zbudowania tego urządzenia poświęcą swój czas także liczni inni ludzie.

Poprzez jakiś łańcuch zbiegów okoliczności, w czasach kiedy Pani Daniela Giordano eksperymentowała ze swoim prototypem "piramidy telepatycznej", ja rozwijałem teoretycznie m.in. idee dwóch (z całego szeregu) swoich wynalazków - jakie później okazały się być podzespołami składowymi tej piramidy, tj. teoretycznie rozwijałem ideę "ogniwa telekinetycznego" oraz ideę urządzenia nadawczo-odbiorczego działającego na modulowane fale telepatyczne, jakie to urządzenie nazwałem "telepatyzer". Co nawet jeszcze bardziej intrygujące, ów łańcuch "zbiegów okoliczności" spowodował także, iż Pani Daniela Giordano i ja korespondowaliśmy ze sobą - tyle, że początkowo na tematy odmienne niż piramida telepatyczna, jakimi oboje się interesowaliśmy (tj. UFO). Po jakimś jednak czasie Pani Daniela Giordano opisała mi także i swoją piramidę. Ja zaś z szokiem rozpoznałem natychmiast w tym urządzeniu obecność podzespołów jakie wypełniały funkcje "ogniwa telekinetycznego" oraz "telepatyzera" - tj. urządzeń jakie ja uprzednio sam wynalazłem. Oczywiście, w tej sytuacji NIE mogłem pozostawać obojętnym na taki dowód poprawności moich teoretycznych wynalazków i rozpracowań, oraz na wynikające z tego potwierdzenie, że jeśli "piramidę telepatyczną" zbuduje się i "dostroi" poprawnie, wówczas z całą pewnością ona zadziała. Zaproponowałem więc Pani Danieli Giordano, że wspólnie napiszemy i opublikujemy traktat [7], w którym opiszemy jej doświadczenia i podamy opisy piramidy telepatycznej, oraz uzupełnimy to wszystko o moje teoretyczne wyjaśnienia jak piramida telepatyczna działa i jak można ją zbudować, oraz o dodatkową zachętę aby każdy hobbysta czy majsterkowicz, który czuje się na siłach, zabrał się za jej zbudowanie i następne "dostrojenie" ("harmonizowanie") w celu spowodowania jej zadziałania. Po długiej pracy i wielu uzgodnieniach dokonywanych korespondencyjnie na odległość, ów traktat [7] został formalnie opublikowany w 1995 roku i to aż w 3 językach (polskim, angielskim i włoskim).

Niestety, zbudowanie działającej "piramidy telepatycznej" jest ogromnie trudne wcale NIE z powodu poziomu jej technicznego skomplikowania, a z powodu ilości wiedzy i doświadczenia jakie są konieczne dla końcowego jej "dostrojenia" ("harmonizowania") i spowodowania zadziałania. Chodzi bowiem o to, że piramida telepatyczna została celowo tak zaprojektowana przez tajemniczego jej darowiciela, aby pod względem technicznym mogła być zbudowana "kuchennym sposobem" przez praktycznie każdego dzisiejszego zadedykowanego hobbystę i to wyłącznie z użyciem finansów, materiałów oraz narzędzi, jakie są dostępne przeciętnemu dzisiejszemu hobbyście na Ziemi. Problem jednak w tym, że chociaż jej fizyczne zbudowanie jest łatwe i stąd finansowo i technicznie możliwe przez prawie każdego dzisiejszego hobbystę, wzajemne podostrajanie do siebie jej części i jej wstrojenie w fale telepatyczne (tj. jej "harmonizowanie"), a stąd spowodowania jej zadziałania, jest ogromnie trudne i wymaga znacznego wkładu pracy, motywacji, oddania, cierpliwości, doświadczeń, mądrości, wiedzy, itp. Jak trudne jest to jej dostrojenie i spowodowanie jej zadziałania, mi osobiście uświadamiają to moje doświadczenia z czasów szkoły średniej. Jeszcze bowiem jako uczeń Liceum Ogólnokształcącego w Miliczu uczestniczyłem aktywnie w pracach "kółka radio-łączności" przy ówczesnej "Lidze Obrony Kraju" w Miliczu. W kółku owym m.in. uczyliśmy się budowy i używania radiostacji (w tym nadawania kluczem i alfabetem Morse'a), a także budowaliśmy własne odbiorniki radiowe. Budowanie owych radio-odbiorników polegało na tym, że Liga Obrony Kraju wręczała nam paczkę, w której znajdowały się luzem spakowane wszystkie części jakie składają się na działające radio, plus znajdował się także schemat elektryczny owego radia. Z kolei my otrzymaliśmy zadanie, aby osobiście części te poskładać i polutować razem, poczym "dostroić" to radio tak aby spowodować iż ono zadziałało. Warto tu też dodać, że radia te były zasilane z sieci, tyle że dla bezpieczeństwa (BHP) w pomieszczeniu gdzie radia te montowaliśmy i dostrajaliśmy zawsze był obecny dorosły instruktor gotowy w razie potrzeby wyłączyć prąd gdyby czyjaś głupota lub niezręczność spowodwała porażenie (nigdy jednak taka sytuacja NIE zaszła), oraz sporadycznie udzielający nam rad i wyjaśnień (jednak nigdy NIE wykonujący za nas żadnego działania). Na przekór też, że wszystkie części jakie my montowaliśmy były już tak wyselekcjonowane, iż każda z nich miała parametry pracy wymagane do zadziałania danego radia, po fizycznym poskładaniu i polutowaniu owych części razem, zawsze się okazywało, że radio owo NIE działało, bowiem poszczególne jego części NIE zostały jeszcze dostrojone nawzajem do siebie i do fal radiowych jakie miały odbierać. Aby więc spowodować, że radio to zadziałało, już po jego polutowaniu ciągle musieliśmy je "dostroić", czyli używając słów owej tajemniczej istoty, która podarowała ludzkości piramidę telepatyczną, spowodować że wszystkie części owego radia stały się nawzajem "harmoniczne". W trakcie też owego dostrajania odkryliśmy, że fizyczne zmontowanie i polutowanie radia zajmowało nam wówczas jedynie około 10% czasu i wysiłku potrzebnego do spowodowania jego zadziałania. Pozostałe zaś około 90% czasu i wysiłku musieliśmy potem włożyć właśnie w dostrajanie (tj. "harmonizowanie") już uprzednio poskładanego i polutowanego radia, a w ten sposób spowodowanie jego zadziałania. (Zapewne gdybyśmy przy tym NIE musieli dopiero się uczyć jak dokonywać takiego wstrojenia/harmonizowania, wówczas prawdopodobnie ów nasz czas i wysiłek dostrojenia uległyby zmniejszeniu.) A trzeba tu pamiętać, że jedynie patrząc jak skomplikowana jest budowa typowego radio-odbiornika, już zaczyna się rozumieć ile wysiłku i czasu zabiera tylko fizyczne poskładanie i polutowanie razem jego poszczególnych części - i to bez owego wstrajania/harmonizowania. Tamto więc doświadczenie dało mi doskonałe rozeznanie ile pracy będzie wymagało dostrojenie/harmonizowanie piramidy telepatycznej i spowodowanie jej zadziałania już po tym jak fizycznie się ją zbuduje - zważywszy, że jej poszczególne części pomontowane razem wcale NIE będą jeszcze tak dobrane (jak w owych radiach, które jako nastolatek montowałem) aby ich parametry pracy były już odpowiednie dla działającej piramidy, oraz zważywszy, że aby mieć pewność iż nasza piramida telepatyczna faktycznie działa, trzeba zbudować aż dwie piramidy wstrojone w tą samą długość fali telepatycznej, poczym spowodować aby obie one nawzajem ze sobą "konwersowały". Ponadto trzeba też pamiętać, że na "piramidę telepatyczną" składa się aż 5 odrębnych "systemów funkcyjnych", zamiast 2 odrębnych systemów jakie składają się na radia jakie wtedy budowaliśmy (tj. zamiast (1) systemu odbioru fal radiowych i ich zamiany na wibracje elektryczne i (2) systemu głośnika). Znaczy, na piramidę telepatyczną składają się: (1) "system baterii telekinetycznej" - która generuje elektryczność potrzebną do zasilania obwodów tej piramidy w energię elektryczną niezbędną do jej funkcjonowania (podczas gdy radio jest zasilane już wygenerowaną elektrycznością pobieraną albo z sieci albo też z baterii), (2) "system odbioru fal telepatycznych" - który zamienia wiadomość przynoszoną przez fale telepatyczne w wibracje elektryczne (czyli który pełni funkcje odpowiadające np. działaniu anteny i obwodów radio-odbiornika), (3) "system transformacji przychodzącej wiadomości na formę myślową zrozumiałą dla ludzi" (czyli ten który pełni funkcje odpowiadające działaniu dzisiejszego głośnika albo ekranu), (4) "system transformacji wysyłanej wiadomości z formy myślowej w wibracje elektryczne" (czyli ten który pełni funkcje odpowiadające działaniu mikrofonu albo kamery telewizyjnej), oraz (5) "system zamiany wibracji elektrycznych na fale telepatyczne i wysyłania fal telepatycznych w przestrzeń" (czyli ten który pełni funkcje odpowiadające działaniu dzisiejszych radiostacji i anten). Stąd dopracowanie i dostrojenie wszystkich tych 5-ciu systemów zawartych tylko w jednym urządzeniu technicznym zwanym piramida telepatyczna wymaga ogromnego wkładu pracy, motywacji, doświadczeń, obserwacji, mądrości, wiedzy, itp., jaki to wkład jest nieporównanie wyższy od tego co jest wymagane np. do dostrojenia i spowodowania zadziałania już fizycznie zbudowanego radio-odbiornika.

Tak nawiasem mówiąc, to ja rekomendowałbym czytelnikowi, że jeśli ma 15 do 18 letniego syna, wówczas aby spróbował mu wyperswadować ochotnicze skompletowanie powyższego ogromnie uczącego zmontowania radio-odbiornika. Wszakże w tym celu wystarczy znaleźć jakiś stary odbiornik radiowy, np. z lat 1950 do 1980, jaki nadal działa i nadal odbiera stacje radiowe oraz dla jakiego ma się jego schemat elektryczny - w tamtych bowiem latach w Polsce obowiązywały przepisy, że schematy elektryczne muszą być załączane do każdego nowego radia i telewizora sprzedawanego w sklepach. (Dzięki tym ogromnie mądrym przepisom ówczesnych polskich władz, wielu Polaków mojej generacji, w tej liczbie i ja, naprawiało osobiście swoje radia i telewizory, przy okazji wypracowując u siebie najwyższą w świecie powszechną wiedzę elektroniczną - NIE na darmo Anglicy mają teraz powiedzenie opisywane w (1) z punktu #E1 strony "rok.htm": "zatrudnij Polaka, a wykona on daną pracę cztery razy szybciej i jedynie za około jednej-czwartej ceny angielskiego fachowca". Tymczasem z powodu zachłanności, copyrights i monopolizacji, inne niż Polska kraje nigdy NIE załączały schematów elektrycznych do sprzedawanych u siebie urządzeń elektronicznych, co pogłębiało w ich obywatelach stan elektronicznej ignorancji i upadku umiejętności, zaś z upływem czasu nawet spowodowało, iż obecnie zabrania się tam sprzedaży, albo utrudnia sprzedaż, elektrycznych i elektronicznych podzespołów dla użytku zwykłych obywateli - tak jak dla programatora pralki opisałem to w końcowym paragrafie punktu #P5 ze swej strony o nazwie "quake_pl.htm", zaś dla paneli słonecznych opisałem to w punktach #A1 i #I2 swej strony "solar_pl.htm".) Następnie wystarczy razem z synem ostrożnie rozebrać to radio na części składowe, tak aby części te NIE zostały pouszkadzane, poczym zaapelować do ambicji syna aby wypróbował swoje umiejętności i wytwałość poprzez ponowne poskładanie i polutowanie razem tych części, zgodne ze schematem elektrycznym tego radia. Oczywiście, jeśli radio było dokumentnie rozebrane, zaś jego części nawzajem wymieszne, wówczas po ponownym zmontowaniu, radio to z całą pewnością NIE zadziała - o co nam w tym eksperymencie właśnie chodzi. Dlatego najważniejszym i najtrudniejszym, jednak równocześnie najbardziej uczącym, zadaniem syna będzie aby potem sam sobie wypracował i się nauczył jak je "dostroić" aby radio to ponownie zadziałało (a zadziałać z pewnością jest ono w stanie, bowiem działało przed rozmontowaniem). W latach 1962 do 1964 ówczesna 15 do 18-letnia młodzież małego prowincjonalnego miasteczka Milicza potrafiła wszakże sama sobie radzić z takim właśnie zadaniem - tyle, że według moich obserwacji tamta młodzież była znacznie inteligentniejsza, zaradniejsza i mniej popsuta (rozpieszczona) niż dzisiejsza. Jeśli zaś mamy uzasadnione obawy, iż niezdarność syna wystawi go na porażenie prądem, wówczas warto mu znaleźć przenośne radio zasilane nisko-woltowymi bateriami. (W przypadku montowania radia zasilanego z sieci, dla BHP jest bowiem konieczne aby podczas jego montowania w tym samym pomieszczeniu zawsze obecny był ktoś dorosły gotowy wyłączyć prąd, jeśli syn zapomni odłączyć radio od sieci kiedy dotykał będzie podzespołu jakiego pod napięciem dotykać NIE powinien.) W taki też prosty sposób niewielka nasza inwestycja na zakupienie starego radia, lutownicy i uniwersalnego miernika elektrycznego, plus poświęcenie synowi wymaganego czasu na wyjaśnienia, porady i BHP, wytestuje dla nas co naprawdę jest warta inteligencja i wytrwałość naszego syna, a w razie sukcesu wielokrotnie się potem spłaci zainteresowaniami i nowymi horyzontami zatrudnieniowymi jakie owo zmontowanie radia w przyszłości dla syna otworzy. (Przykładowo, moje doświadczenia z budowaniem radio-odbiorników w czasach szkoły średniej, plus późniejsze doświadczenia w naprawianiu telewizorów, w okresie pracy jako profesor uniwersytetu pozwalały mi m.in. wykładać elektronikę na poziomie uniwersyteckim - chociaż z wyksztłcenia jestem przecież magistrem inżynierem mechanikiem z doktoratem w komputerowym projektowaniu maszyn. W Nowej Zelandii wykładałem też inżynierię elektryczną na jednej z politechnik.) Odnotuj przy tym, że to montowanie radia okaże się sukcesem tylko jeśli syn osobiście sobie z tym poradzi - czyli jeśli NIE zmontuje tego radia rękami i inteligencją dorosłych, jacy w każdym kroku będą mu "pomagali" poprzez wyręczanie, zamiast jedynie doradzać i kierować do źródeł użytecznej wiedzy.

... (Ten post NIE zmieścił się w jednym wpisie, stąd jest on kontynuowany poniżej jako #268_2) ...


23:43, totalizm
Link
wtorek, 01 marca 2016
#268_2: Historia odbioru fal telepatycznych, od daru "piramidy telepatycznej" z 1978 roku, do sukcesu "LIGO" z 2015 roku


... (kontynuacja poprzedniego wpisu #268_1) ...

Już w trakcie pisania traktatu [7] ja oczywiście obiecałem też sobie, że sam spróbuję zbudować drugi w świecie prototyp "piramidy telepatycznej". Niestety, wędrując po świecie "za chlebem" i nieustannie zmieniając kraj, miejsce zamieszkania oraz pracę, sam NIE bardzo miałem warunki aby prototyp ten zbudować u siebie. Stąd mój własny prototyp udało się zbudować dopiero podczas wakacji w Polsce w 1995 roku - i to tylko dzięki wydatnej pomocy moich polskich przyjaciół i rodziny (szczególne podziękowania za tamtą pomoc mam dla Pana Ireneusza Hurij z Wrocławia). Prototyp ten ciągle jednak stał się drugim prototypem w świecie, bowiem był już gotowy około czasu publikowania traktatu [7]. Oczywiście, mój prototyp także NIE zadziałał - co zresztą z góry przewidywałem na bazie swoich opisanych powyżej doświadczeń z budowaniem i dostrajaniem ("harmonizowaniem") radio-odbiorników w czasach szkoły średniej, oraz z późniejszymi naprawami telewizorów. Niemniej zbudowanie własnego prototypu tej piramidy ciągle pozwoliło mi zgromadzić szereg doświadczeń praktycznych, jakie opisałem w drugim wydaniu naszego traktatu o "piramidzie telepatycznej", tj. w traktacie [7/2], opublikowanym w 2000 roku. Ponadto stworzyło ono fundament, na jakim mógłbym później podjąć dalsze prace badawczo-rozwojowe nad "piramidą telepatyczną" - gdybym jakimś cudem znalazł kiedyś się w sytuacji, że mógłbym poświęcić się zbudowaniu tego urządzenia i miałbym wymagane warunki aby budowanie to móc prawidłowo dokonywać. Niestety, cud ten nigdy NIE nastąpił. Do dzisiaj też NIE mam warunków umożliwiających faktyczne podjęcie budowy tak potrzebnego ludziom telepatyzera, np. o budowie i działaniu opisywanej tu piramidy telepatycznej, czy umożliwiających podjęcie budowy któregokolwiek innego z moich licznych wynalazków - co dla mnie jest szczególnie bolesne w odniesieniu do gwiazdolotu jaki nazwałem Magnokraftem (który ma potencjał aby rozwiązać wszelkie międzynarodowe problemy dzisiejszej ludzkości, włącznie z problemem pokoju i bezpieczeństwa oraz problemem zaduszanych kryzysami ekonomii), a także w przypadku mojego Wehikułu Czasu (który umożliwiłby ludziom m.in. na nieśmiertelne życie, poprzez powtarzalne cofanie ludzi do lat ich młodości po każdym osiągnięciu przez nich wieku starczego). Stąd na temat tych wszystkich moich przełomowych wynalazków mogę teraz jedynie teoretycznie spekulować "co byłoby gdyby ...".

Opublikowanie przez Danielę Giordano i mnie opisów budowy i działania "piramidy telepatycznej" w traktacie [7] i traktacie [7/2], spowodowało że do zbudowania tego urządzenia zabrało się także kilku hobbystów-amatorów, jacy dali mi znać o swoich zamiarach. Niestety, potem się dowiedziałem, iż jedynie 2 dalsze prototypy tej piramidy zostały fizycznie zbudowane do końca w sposób jaki wiernie realizował wytyczne tajemniczego darowiciela. Oczywiście, jak też z góry można było się tego spodziewać, żaden z tych prototypów NIE zadziałał poprawnie - wszakże żaden z nich NIE przeszedł wymaganego "harmonizowania" (dostrajania). Z kolei ich wykonawcy zniechęceni tym niezadziałaniem zarzucali dalsze próby doprowadzenia budowy tego urządzenia do końcowego sukcesu. Podsumowując więc powyższe, z mojego dotychczasowego śledzenia postępów w budowie piramidy telepatycznej wynika, że razem z prototypami Pani Danieli Giordano i moim, w sumie na świecie zbudowane zostały tylko 4 prototypy tego urządzenia, fizyczna konstrukcja jakich starała się wiernie odtwarzać wytyczne przekazane ludzkości przez tajemniczego darowiciela. Natomiast wszyscy pozostali z entuzjastów interesujących się zbudowaniem tego urządzenia, ograniczyli się jedynie do czysto teoretycznych rozważań i spekulacji jak piramidę tę powinni zacząć budować, oraz do nieustającego wypytywania mnie i Pani Danieli Giordano o szczegóły co i jak powinni czynić - NIE będąc przy tym w stanie sobie dopowiedzić, że gdybyśmy my znali dokładnie wszystkie szczegóły zbudowania owej piramidy i dostrojenia ("harmonizowania") jej w zadziałanie, wówczas już dawno by ona była zbudowana. W trakcie korespondowania dotyczącego owych zapytań, ze szokiem też obserwowałem, jak owi pytający coraz bardziej oddalali się ze swoimi własnymi konceptami budowy i zasady działania piramidy telepatycznej, od budowy i działania opisanego nam przez darowiciela tej piramidy i zgodnego z działaniem praw natury. W rezultacie owego oddalania, owi poszukujący czyjegoś wyręczania (zamiast wiedzy) entuzjaści kierowali się wyraźnie ku odchyleniom konstrukcyjnym jakie miały cechy z góry skazujące ich na niepowodzenie, a stąd jakie z pewnością indukowane w nich były przez ową zewnętrzną "złą" moc starającą się uniemożliwiać nasz postęp. Na dodatek, poza wypytywaniem i wymyślaniem coraz bardziej kosztownych odchyleń od wymaganej konstrukcji i zasady i działania, owi entuzjaści nigdy też NIE zdobyli się na faktyczne budowanie tej piramidy, zaś z czasem ich entuzjazm się ulotnił i pozapominali o tym urządzeniu. W lutym 2016 roku dowiedziałem się też zupełnie przypadkowo, że piramida telepatyczna prawdopodobnie dostarczyła komuś wygodnej wymówki (np. jakiejś szajce międzynarodowych oszustów z Nigerii), aby pod podszywką tej to wymówki podjąć wyłudzanie pieniędzy od naiwnych darowicieli - po szczegóły owego wyłudzania patrz punkt #K2.1 z mojej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm", natomiast po opisy "bitwy o telepatyzer", w ramach jakiej to bitwy owo wyłudzanie pieniędzy było zapewne prowadzone (np. aby otoczyć to urządzenie atmosferą oszustwa i tradycją ludzkiej zachłanności), patrz punkt #C2.1 ze strony o nazwie "free_energy_pl.htm".

Bóg działa jednak na tajemnicze sposoby aby podnosić wiedzę i poznawanie prawdy przez ludzi. Chociaż więc sytuacja i stan w jakich znajduje się nasza cywilizacja i większość dzisiejszych ludzi, powodują że zawiodły próby zbudowania piramidy telepatycznej przez indywidualnych hobbystów, ciągle istnieją inne sposoby aby jakoś kontynuować sprawę tej budowy. Przykładowo, zawodowi naukowcy mogli zostać jakoś zainspirowani, aby np. w imię perspektywy dostania "nagrody Nobla", z pieniędzy podatników podjęli budowę instalacji badawczej upowszechnianej po świecie pod nazwą LIGO. Owa zaś LIGO faktycznie reprezentuje sobą uproszczoną pod względem funkcjonalnym oraz uwspółcześnioną pod względem swej konstrukcji, dającą się zbudować przemysłowo wielkoskalową wersję piramidy telepatycznej. Jak bardzo i w jaki sposób konstrukcja i działanie owej instalacji LIGO jest podobna do konstrukcji i do działania piramidy telepatycznej, wyjaśniłem to dokładniej w punkcie #K2 z mojej innej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm". W 2015 roku, owa instalacja LIGO zadziałała i odebrała z sukcesem albo pierwszy "hałas telepatyczny", albo też narazie jeszcze NIE rozszyfrowany przez ludzi pierwszy przekaz informacji od owego tajemniczego darowiciela piramidy telepatycznej - tak jak opisałem to i wyjaśniłem dokładniej w owym punkcie #K2 swej strony internetowej o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm", a także we wpisie numer #267 z niniejszego bloga totalizmu (adresy tego bloga podane są m.in. w punkcie #H5 strony o nazwie "telepathy_pl.htm"). Niestety, jak wiemy, dzisiejsi zawodowi naukowcy "oficjalnie" NIE wierzą ani w telepatię, ani w jakąś tam tajemniczą istotę starającą się dopomagać ludzkości. Zapewne więc nigdy naukowcy ci NIE będą gotowi do zaakceptowania możliwości, iż piramida telepatyczna została nam celowo podarowana przez kogoś, kto z jej pomocą usiłuje nawiązać z nami łączność telepatyczną. To zaś oznacza, że instalacja LIGO (która używa niemal identycznej zasady działania jak piramida telepatyczna) zapewne nigdy NIE będzie celowo wsłuchiwała się w sygnały telepatyczne jakie odbiera, aby sprawdzić czy przypadkiem sygnały te NIE zawierają jakiejś inteligentnej widomości przeznaczonej dla ludzkości. Tymczasem ja już obecnie, tj. w dniu spisywania niniejszej historii 25 lutego 2016 roku, jestem gotowy się założyć, że jeśli instalacja LIGO będzie utrzymywana w stanie działającym przez czas wystarczająco długi, aby ów tajemniczy darowiciel piramidy telepatycznej zdołał ustalić częstotliwość fali telepatycznej w jaką LIGO się wstraja i jaką odbiera, wówczas pewnego dnia instalacja LIGO odbierze rozumną i logiczną wiadomość przekazaną za jej pośrednictwem do całej ludzkości. Innymi słowy, nawet jeśli ktoś z osób decydujących o działaniu i o przyszłości LIGO "oficjalnie" NIE wierzy w istnienie telepatii i tajemniczej istoty dopomagającej ludziom wznieść się na wyższy poziom rozwoju i świadomości, ciągle powinien utrzymywać tę instalację w stanie działającym, oraz powtarzalnie sprawdzać czy instalacja ta już przypadkiem NIE odebrała (lub odbiera) jakiejś inteligentnej wiadomości - tj. powinien postępować w myśl bibilijnej zasady "oddajcie więc Cesarzowi to co cesarskie, a Bogu to co boskie" (patrz Mateusz 22:21, Marek 12:17, Łukasz 20:25) - nakaz zawarty w jakiej to zasadzie wyjaśnia dokładniej 6 z punktu #C4.2 strony "morals_pl.htm". Obecnie jest już bowiem jedynie kwestią czasu, kiedy instalacja LIGO odbierze jakąś inteligentną wiadomość - tyle że NIE wiedząc jeszcze, iż to co instalacja ta odbiera może być inteligentnym przekazem wiadomości, obsługujący ją naukowcy mogą zwyczajnie zaniedbać zadania sobie trudu aby rozszyfrowywać to co ona odebrała. Po zaś odbiorze i rozszyfrowaniu takiej inteligentnej wiadomości, sprostowanie obecnych "naukowych kłamstw" i powrót na "ścieżkę prawdy" staną się już znacznie łatwiejsze.

Niestety, z rozpoznaniem faktu iż do instalacji LIGO nadany został inteligentny przekaz, oraz z późniejszym rozszyfrowaniem wiadomości tego przekazu, też mogą być poważne trudności. Chodzi bowiem o to, że darowiciel piramidy telepatycznej udokumentował jej budową i zasadą działania, iż nawykł do komunikowania się wyłącznie poprzez przekazywanie myśli bezpośrednio pomiędzy umysłami z pomocą bezdźwiękowego "uniwersalnego języka myśli" (ULT) opisywanego szerzej w podrozdziale I5.4.2 z tomu 5 mojej monografii [1/5]. Tymczasem tu na Ziemi nadal komunikujemy się dźwiękami - za pomocą dźwiękowej mowy i określonego ludzkiego języka. Stąd problem polega na tym, czy ów nawykły do bezpośredniej wymiany myśli darowiciel wypracuje udany sposób zwrócenia uwagi nawykłych do dźwiękowej mowy ziemskich naukowców, iż dany przekaz zawiera w sobie inteligentną wiadomość. Wszakże aby przeoczyć potrzebę jego przeanalizowania, wystarczy że nadawca popełni jakiś błąd wynikający np. z nieznajomości szczegółów sytuacji na Ziemi, przykładowo jeśli osądzając po liczbie ludzi mówiących po chińsku, nadawca owego przekazu sformułuje go w jakimś chińskim stylu, jednak nada go do angielsko-języcznych naukowców Ameryki. Sprawę odnotowania tego przekazu w wibracjach lub dźwiękach odbieranych przez LIGO komplikuje też fakt, że dzisiejsi naukowcy będą uważali taki przekaz za "naukową herezję" oraz "naukowe tabu" - jakiego istnienia żaden szanujący się naukowiec, który dba o swoją karierę, NIE powinien nawet rozważać. Wszakże to właśnie owo uznawanie telepatii przez dzisiejszych naukowców za "naukową herezję" oraz "naukowe tabu", w połączeniu z uporem z jakim dzisiejsza nauka tkwi w swoich oficjalnie wyznawanych kłamstwach (rozważ tu stanowisko oficjalnej nauki w sprawie Boga albo UFO), spowoduje że jeśli czytelnicy NIE dopomogą mi efektywnie w sprostowaniu opisywanego m.in. tutaj kolejnego naukowego kłamstwa, jakie stwierdza iż LIGO jakoby odebrała owe bezużyteczne "fale grawitacyjne", a NIE technicznie nam przydatne "fale telepatyczne", wówczas następny etap historii budowy działającego telepatyzera będzie zapewne ograniczał się do walki o uznanie telepatii za prawdę i do pyskówek z naukowcami, zamiast do budowy coraz to doskonalszych telepatyzerów. Dlatego mam tutaj apel do czytelnika. Mianowicie, jeśli czytelnik ma dostęp do źródłowych nagrań zarejestrowanych przez instalację LIGO, oraz jeśli wierzy, że prawda powinna pokonać dzisiejsze kłamstwa nauki, wówczas aby czytelnik też osobiście "wziął pod lupę" te nagrania i sprawdził czy nie wykryje w nich jakiejś inteligentnej wiadomości (jeśli zaś TAK, to co świadczy iż jest ona inteligentną wiadomością, jak ją można próbować odszyfrować, oraz ewentualnie co ona stwierdza). Wszakże zgodnie z całą listą już zaszłych niezwykłych zdarzeń wzmiankowanych w niniejszej historii, jakich jest zbyt wiele aby nawet dzisiejszy naukowiec mógł je uważać za zwykłe "przypadki" czy "zbiegi okoliczności", taka inteligentna wiadomość może kryć się w nagraniu praktycznie każdego sygnału telepatycznego przechwyconego przez instalację LIGO, włączając w to owo pierwsze nagranie z 2015 roku. Dla mnie też NIE ma już żadnej wątpliwości, że prędzej czy później wiadomość taka do nas nadejdzie.

Czytając powyższą historię pierwszego etapu budowy działającego telepatyzera na Ziemi, czytelnik zapewne odniesie wrażenie, iż czyta scenariusz jakiegoś filmu "science-fiction", a nie raport totaliztycznego naukowca z tego co faktycznie się zdarzyło. Tymczasem wszystko to prawda i w historycznym sensie wszystko to faktycznie nastąpiło. Co ciekawsze, na bazie moich doświadczeń życiowych jestem już pewien, że tego typu historie faktycznie miały miejsce w przypadku wszystkich przewrotowo-istotnych dla ludzkości wynalazków, przykładowo m.in. też w przypadku wynalezienia i zbudowania aparatu filmowego czy druku. Tyle tylko, że potrzebna jest ogromna odwaga, aby w obliczu ludzkiego sceptycyzmu i tendencji do szykanowania tych co mieli doświadczenia odmienne od uznawanych za "normalne", narażać się innym poprzez publiczne wyznanie prawdy i jej szczegółowe raportowanie ku nauce i pożytkowi potomnych. Stąd dla większości istotnych wynalazków naszej cywilizacji, zdarzenia takie jak tu opisane NIE są historycznie dokumentowane - co jednak wcale NIE oznacza, że NIE miały one miejsca. U mnie jednak potrzeba ujawniania prawdy zdołała przełamać opory wynikające ze zwykłego strachu przed następstwami narażenia się ludziom wpływowym i lubującym się w niedomówieniach. Stąd zdecydowałem się opisać perypetie z budową pracującego telepatyzera na Ziemi aż na szeregu swych stron internetowych i publikacji - których przeczytanie rekomenduję dla poznania tej niewygodnej dla niektórych i drażliwej prawdy. Przykładowo, rekomenduję też punkt #K2 z mojej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm", powtórzony we wpisie numer #267 z niniejszego bloga totalizmu. Szczegółowo wyjaśnia on bowiem dlaczego roszczenia oficjalnej nauki, że w 2015 roku nauka ta odkryła bezużyteczne i faktycznie nieistniejące "fale grawitacyjne", upowszechniają wśród ludzi wierutne kłamstwo wynikające albo z popełnienia przez naukowców poważnego błędu, albo też z celowego zwodzenia umotywowanego np. zamiarem uniknięcia powołania się na kontrowersyjny w dzisiejszych środowiskach oficjalnej nauki dorobek Danieli Giordano i mój dotyczący technicznie wysoce użytecznych "fal telepatycznych" lub np. chęcią uzyskania nagrody Nobla za "modne" dziś "oklaskiwanie staroci". (Odnotuj bowiem, że zgodnie z ustaleniami mojego Konceptu Dipolarnej Grawitacji, w rzeczywistości "fale grawitacyjne" fizycznie NIE mają prawa istnieć, bowiem ich pojawianie się wywoływałoby niszczenie i zaniki grawitacji. Na dodatek, nawet gdyby "fale grawitacyjne" istniały, byłyby one kompletnie bezużyteczne dla naszej cywlizacji - wszakże aby np. przesyłać z ich pomocą jakąś wiadomość, najpierw trzebaby uzyskać inteligentną "współpracę" kosmicznych "czarnych dziur".) Problem z upieraniem się przy tym kłamstwie polega też m.in. i na tym, że dewalułuje ono rzeczywiste osiągnięcie owych naukowców, jakim jest zbudowanie działającego prototypu telepatyzera, zdolnego do technicznego odbioru informacji przesyłanych "falami telepatycznymi". Ponadto to upieranie się może m.in. spowodować, że w następnym etapie historii rozwoju telepatyzerów, zamiast skupiać się na budowie coraz doskonalszych wersji tych telepatycznych urządzeń nadawczo-odbiorczych, ludzkość będzie marnowała swój czas i wysiłek na pyskówki z naukowcami mające na celu wymuszenie oficjalnego uznania, iż fale telepatyczne istnieją i już zostały odebrane przez instalację LIGO, a stąd że telepatia jest prawdą i faktem jakie trzeba wykorzystywać dla rozwoju i dobra ludzkości. Ów punkt #K2 z mojej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm" wyjaśnia też szczegółowo, "dlaczego" wysoce intrygujące podobieństwo budowy i zasady działania naukowej instalacji LIGO do budowy i do działania opisywanej tu "piramidy telepatycznej", oznacza iż owi naukowcy faktycznie albo odebrali jakiś rodzaj "hałasu telepatycznego" prawdopodobnie generowanego przez pobliski reaktor jądrowy czy próbną eksplozję atomową, albo też nawet już odebrali nadaną nam falami telepatycznymi inteligentną wiadomość od tajemniczego darowiciela piramidy telepatycznej - tyle że narazie NIE mają jeszcze "zielonego pojęcia", iż to co odebrali może faktycznie zawierać w sobie inteligentny przekaz. Na dodatek do omówionego powyżej punktu #K2, rekomenduję też czytelnikowi punkt #C2.1 z mojej innej strony o nazwie "free_energy_pl.htm". Opisuje on m.in. zawziętą bitwę, która wrze na Ziemi w sprawie zbudowania działającego telepatyzera, zaś która jest prowadzona przez jakieś dwie zewnętrzne moce, pierwsza z jakich to mocy, reprezentująca "dobro", stara się pomagać, podpowiadać i poprawnie ukierunkowywać ludzi, natomiast druga moc, reprezentująca (lub symulująca) "zło", stara się nas zwodzić, przeszkadzać, blokować, oszukiwać, kierować ludzi w ślepą uliczkę, itp. Wszakże efekty tej bitwy odnotowywalnie i boleśnie dotykają sobą każdego, kogo losy w jakikolwiek sposób są uwikłane w sprawę zbudowania działającego telepatyzera na Ziemi.

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację punktu #E1.1 z mojej strony o nazwie "telepathy_pl.htm" (aktualizacja z dnia 1 marca 2016 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "telepathy_pl.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "telepathy_pl.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:

http://www.geocities.ws/immortality/telepathy_pl.htm

http://totalizm.zensza.webd.pl/telepathy_pl.htm

http://telekinesis.esy.es/telepathy_pl.htm

http://totalizm.com.pl/telepathy_pl.htm

http://soul.frihost.org/telepathy_pl.htm

http://pajak.org.nz/telepathy_pl.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami - w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony "telepathy_pl.htm", nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "morals_pl.htm" np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/telepathy_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/morals_pl.htm - jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na "darmowych serwerach (adresach)" - sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga - pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #268). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:

http://totalizm.wordpress.com

http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,

Jan Pająk


02:47, totalizm
Link
poniedziałek, 29 lutego 2016
#267E: The "discovery of gravitational waves" - means another error or intentional lie of official science (po polsku poniżej)

Motto: "The better you get to know the disease, the higher is your chance of surviving it."

On Friday, 12th February 2016, the evening television news in New Zealand began to repeat the "scientific revelation" noisily disseminated officially throughout the entire world, that supposedly just happened the "breakthrough" discovery of "gravitational waves" - about which the Concept of Dipolar Gravity described e.g. on the web page "dipolar_gravity.htm" explains the same thing as it explains about the so-called Higgs boson, namely explains that physically they do not exist at all. On the topic of that alleged "discovery" readers can find a lot in the internet by typing keywords "discovery of gravitational waves". Unfortunately, the problem with this alleged discovery lies in the fact, that it shows the characteristics of a kind of scientific "propaganda of successes" which completely deviates from the truth. This is because it is based on the detection of vibratory changes in distances. But the existence of such vibratory changes has long been known to also be caused by phenomena, which have nothing in common with the existence of gravitational waves. For example, in mono-directional version these changes can be caused by telepathic vibrations, e.g. of a "telepathic noise" type (i.e. among others, by the same "telepathic noise" as the one that is generated by nuclear explosions and by nuclear reactors - i.e. the one which is described in item #K1 from my web page named "tapanui.htm").

These loud announcements of the official science, of the kind described here about the alleged discovery of "gravitational waves", or previously broadcasted about the alleged discovery of the "Higgs boson", display all attributes of false scientific "propaganda of successes". My knowledge and scientific experience indicates also about these announcements, that one can have a number of reservations that they deviate significantly from the truth, and also that they break a number of other vital criteria - which reservations I am going to describe near the end of this post. The false "propaganda of successes" nature of these announcements is also confirmed by statements of the theory of everything called the Concept of Dipolar Gravity – and described on the web page named "dipolar_gravity.htm" (addresses of which are provided at the end of this post). After all, this theory quite clearly explains to us how our universe is built. Thus, due to this explanation, it also clearly reveals to us, that neither the "gravitational waves", nor the "Higgs boson", actually have any right to exist physically. For example, in the matter of "gravitational waves", item #G2 of the web page named "dipolar_gravity.htm", and also subsection H9.3 from volume 4 and subsection JG3.7.1 from volume 8 of my monograph [1/5], explain to us, that gravity is a consequence of the circulation natural programs of the universe. In turn, as we know it e.g. from the operation of today's computers, any circulation of programs (or any movement of programs) cannot generate waves of the same nature as these programs (for if it generates, then this would result in a self-destruction of these programs). On the other hand, in the matter of "Higgs boson", item #C2 from my another page named "hurricane.htm", in combination, for example, with item #A1 from the web page named "dipolar_gravity.htm" explain (and also explain subsection H4.2 from volume 4 and subsection LB1 from volume 10 of my newest monograph [1/5]), that according to the Concept of Dipolar Gravity, entire matter, including elementary particles, atoms, molecules, etc., are just properly pre-programmed "whirls of counter-matter" formed into closed loops. These whirls differ from each other only by quantities and by sizes of spinning loops of counter-matter and by natural programs that control the behaviour of these whirls. Therefore, expressing the situation in a nutshell, physically there is NO such thing as "Higgs boson", nor any other micro-particle, but only there are different types of whirls of always the same counter-matter, and different types of natural programs that control these whirls.

The theory of everything of the new "totaliztic science", called the Concept of Dipolar Gravity, explains also to us, what the official science really discovered, instead of this supposed "discovery" of physically NOT existing "gravitational waves". According to this explanation, the alleged "discovery" actually boils down to building of a costly installation - in literature and on the internet described as LIGO (i.e. acronym from the English words "Laser Interferometer Gravitational-Wave Observatory"), and then to intercepting by this installation some "telepathic waves" known to us already for a long time - instead of intercepting the non-existing "gravitational waves". In other words, the LIGO installation "tuned in" to vibrations of counter-matter named "telepathic waves", and then transformed the intercepted telepathic waves into a form, which later can be converted to sounds that are perceptible to humans. (This "tuning in" to telepathic waves the LIGO installation accomplished similarly as today's radios are "tuning in" to vibrations of radio waves.) This means that either intentionally (but without giving to Ms. Daniela Giordano, nor to myself, a moral and discretionary "credit" due), or unintentionally, the gravity researchers built a device, which many years ago I named the "telepathyser", while the building of which I postulate in my publications for decades - briefly describing its design and operation, among others, in items #E3 to #E3.2 and #C4 to #C4.1, from my web page named "telepathy.htm" and in item #C2.1 from my web page named "free_energy.htm", while in detail describing it in subsections K2 to K2.7 from volume 9 of my newest monograph [1/5]. The best example of such "telepathyser" is the so-called "telepathic pyramid" gifted to the humanity by a mysterious being, the detailed description of which is provided in two treaties authorised by Mrs Daniela Giordano and by myself, namely in the treaties [7] and [7/2].

The empirical proof that the LIGO installation "tunes in" to the "telepathic waves" (means surely NOT to the "gravitational waves"), is provided by the amazing similarity of construction and operation of LIGO installations, to the construction and operation of that "telepathic pyramid" gifted to the humanity by a mysterious being via the Miss Italy of 1966, Ms. Daniela Giordano. (The point is, that about the "telepathic pyramid" no-one can have any doubt, that it actually "tunes in" and receives "telepathic waves", NOT "gravitational waves".) In turn how significant is the similarity of construction and operation of LIGO installations and the "telepathic pyramid", the reader can judge for himself/herself by comparing the descriptions of both of them, and by finding out how both these devices produce uniform light, how light in both of them is then repeatedly reflected by cascades of mirrors, how in the working space of these devices light interferes then with "telepathic waves" and changes the length of its wave, and finally how the appropriately designed electronic systems transform effects of light interference into the signal perceptible by people. One can say that both these devices actually look as if they were designed by one and the same creator, only that the LIGO installation was designed so that it can be build by professional engineers with the use of modern materials, components and tools that are today industrially-available, while the telepathic pyramid was designed so that it can build by amateur hobbyists with funds, materials and tools that are domestically available to average present hobbyists. In my opinion their mutual similarity is so significant, that every group of objective experts selected for their comparison will rule decisively that they are modelled on each other. If the both of them were intellectual products of two different people from Earth (which, however, they are NOT), then their mutual similarity would provide the inventor of much earlier published "telepathic pyramid" with arguments to accuse the builders of LIGO installation that they violated copyright laws, that they created a plagiarism, and that they copied someone else's intellectual property. That the LIGO "tunes in" to "telepathic waves", and NOT to "gravitational waves", also attests the explanation that has long been disseminated by the Concept of Dipolar Gravity, that telepathic vibrations which propagate through the counter-world cause, amongst others, mono-directional vibrations of objects from matter which can resonate with them. In turn, the vibrations of these material objects become detectable in our physical world. This is because their vibrations boil down, amongst others, to oscillatory changes of distances. Just this is why e.g. a quartz crystal of a proper frequency of own vibrations can selectively transform telepathic waves into electrical oscillations in the "telepathysers" tuned to a single frequency, or in any other communication devices operating at a single selected frequency of telepathic waves - for more information see descriptions e.g. from items #E1.2 and #F1.2 of my web page named "fe_cell.htm". Also this is why some kinds of matter can be permanently telekinetised, partially loosing their weights.

To summarize the above in other words, instead of the discovery of non-existent "gravitational waves", luminaries of the science either in the intended manner (but without giving to Ms. Giordano, nor to me, the due discretionary and moral "credit"), or unintentionally, managed to build a large-scale of slightly modernised copy of the "telepathic pyramid", while with help of this copy they were able to tune in and to turn into sounds the "telepathic waves", means they managed to pick up sound-like-waves that propagate solely through the counter-world, which waves, together with the telepathic pyramid and along with many other transmitting-receiving telepathic devices allowing for the use of telepathic waves for instant communication at interstellar distances, my Concept of Dipolar Gravity describes already since tens of years. Only that instead of modulated telepathic waves, which would provide us with a message from the mysterious civilization which gifted to us the "telepathic pyramid", these luminaries of science so-far probably only tuned in to the ordinary "telepathic noise", formed perhaps by a nearby nuclear reactor, or by a nearby nuclear explosion (although we should NOT exclude the possibility that this first intercepted signal already contains an intelligent message - only that so far no-one recognized it and deciphered what it says). However, knowing that those mysterious givers of the "telepathic pyramid" diligently observe with their "telepathic telescopes" what is happening on Earth, I am absolutely sure that if the luminaries of science will keep running their LIGO device (that supposedly detects non-existent "gravitational waves"), and keep this device tuned in to the same frequency for the required long period of time, then soon their device receives an intelligent and logical message from outer space. After all, in such a case mysterious givers of the "telepathic pyramid" will have the time needed to determine the frequency of telepathic waves to which is tuned the LIGO installation allegedly detecting the non-existent "gravitational waves", so that then their "telepathic projectors" will be able to send to this installation an intelligent intergalactic message. So we should NOT be surprised, if soon we will hear another "scientific revelation" authorized by the same luminaries of science, and stating something along the lines, that e.g. cosmic "black holes" indicate that they possess an intelligence, because "gravitational waves" generated by them contain some logically formulated codes and information.

Wave motion is one of the most frequently occurring phenomena of the universe. So it should NOT be a surprise, that if someone comes across of any amongst numerous manifestations of wave motion, while origin of it is not obvious from the manner in which it manifested, then a given someone may try to declare that he/she had discovered "gravitational waves" - especially if previously he/she did not have a chance, or deliberately NOT wanted, to learn about my Concept of Dipolar Gravity (which theory would explain to him/her that "gravitational waves" physically do NOT exist). Thus, the described here case of alleged "discovery", is NOT the first, and probably also NOT the last, when someone claims the "discovery" of gravitational waves. A previous case of "discovery" of gravitational waves that took place as long ago as in 1972 and that was quite similar to the one described here, was claimed by then a Polish citizen - more details about it is described in the German, English and Polish languages at the internet address www.gravitational-waves.eu (after entering of which "eu" address, you firstly need at the top of page click on the flag of the country in the language of which you wish to read the descriptions of that discovery, and later on the "menu" from the left margin you need to select and to click on what exactly you want to read about that discovery), and also it is described in the Polish language at the address www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=3087. It is worth to have a look at the description of that discovery of 1972, because it reveals that the rule in all these supposed discoveries of "gravitational waves" is that always the circumstances in which these discoveries take place do NOT allow the discoverers to unambiguously determine what exactly was detected, and what the given waves actually represent. Hence, the discoverers of these phenomena are always tempted to erroneously or falsely claim that they just discovered "gravitational waves" (after all, hardly anyone is ready to accept the finding of my Concept of Dipolar Gravity that gravitational waves physically cannot exist, although on the present level of our knowledge and technology we already can build devices which are capable to use absolutely safe "telepathic waves" for sending and for receiving information).

As we see it again, God works tirelessly in mysterious ways to inspire humanity's learning and to improve our knowledge of truths. So perhaps that because of the use in the LIGO installation of the same principles of operation which uses the "telepathic pyramid", the lie the official science about the alleged discovery of actually non-existent "gravitational waves", in a way totally unintended by the luminaries of science will open to the humanity a new channel of telepathic communication. In turn by means of this new channel, mysterious givers of the "telepathic pyramid" will finally be able to start wisely communicate with humanity and to initiate the promotion of truth on Earth (but, unfortunately, this communicating may happen only if our atheistic scientists do NOT feel that these communications are a threat to their authority, and therefore if they do NOT deliberately start to avoid the receiving of these communications). So, as we can see, with the help of God in revealing the truth described in this post, the humanity receives one more chance to postpone the mass extinction of a significant proportion of humanity that is approaching quickly, and the imminent arrival of which extinction I explained in items #H1 to #H3 from my web page named "prophecies.htm", in item #K1 from my web page named "tapanui.htm", in items #T1 to #T8 from my web page named "solar.htm", while the likely course of which, resulting from historical records about the medieval "Black Death", Mr Dominik Myrcik illustratively describes in his Polish article available at www.angelus-silesius.pl/articles/2015/black_death.html . So the question - the answer to which should be worth to notice from what will happen soon, is whether atheistic scientists will allow that the mankind makes now the use of that new communication channel and the use of perhaps that last chance.

But if we leave aside the matter of a possible opening by the luminaries of science of the new telepathic communication channel with some mysterious beings, then the intentions of alleged discoverers of the non-existent "gravitational waves" break a whole array of scientific principles, good practices, and duties to disseminate truths. For example, I myself have a lot of reservations about these intentions - which reservations I am to summarize now in paragraphs that follow.

(A) Scientific reservations. These boil down to the fact, that the fruits of the supposed "discovery" of the non-existent "gravitational waves" run against various scientific truths, findings, rules and practices, etc. So here I will show some examples of most important amongst them. (A1) How is it possible, that two giant black holes due to gravity vibrate in the distant cosmos with so high frequency, that this frequency can be transformed into sounds perceivable by human ears - which sounds these scientists have provided for us to hear. After all, the gigantic masses of these black holes the same luminaries of science estimated as amounting to equivalents of 29 and 36 of the masses of our Sun. On the other hand it is known, that the greater the size and weight of an object, the lower is the frequency of natural vibration of it. This in turn means, that the vibrations of any cosmic black holes should occur with a frequency so slow, that it should not be audible to humans. (A2) Why the alleged "discoverers" of these non-existent "gravitational waves" have NOT admitted that in fact these are "telepathic waves", which the Concept of Dipolar Gravity describes for decades, while for which a highly detailed descriptions of detecting devices are widely available on the internet for many years - including descriptions of the "telepathic pyramid", to the construction and operation of which the LIGO installation is astonishingly similar. After all, if in the future it turns out, that the just detected "telepathic waves", which I have described already many years ago in my publications, were deliberately and deceptively named "gravity waves", so that under this different name could be promoting a supposed brand new and yet unpublished discovery, then this would represented a regrettable scientific plagiarism and stealing my intellectual accomplishment (i.e. in such, I hope, NOT occurring case, it would represent a stealing of my intellectual property worthy of some street thugs, NOT worthy of caring about their authority venerable luminaries of science with numerous official titles). In turn, as a proof that LIGO is "tuning in" to telepathy, NOT to gravitational waves, suffices if this installation intercepts any logical telepathic message from e.g. mysterious givers of the telepathic pyramid. Regrettably, the history reveals to us, while items #I3 to #I5 from my web page named "mozajski_uk.htm" roughly document it, that in the past various academic achievements and intellectual properties of Polish nationals were a favourite subject of "appropriation" by then the "rulers of the world" - only that so far this has happened only at times when neither copyrights nor the concept of scientific and intellectual property were already established (so let us hope that such behaviour NOT arises already today, i.e. in times when copyrights and intellectual property allegedly already is in force for all, while some countries even try to make copyrights work for them for longer). (A3) How is it, that in typical experimental research, it is difficult today to go with errors of measurement below 10%, so that because of the typical value of this error, the Polish scientific fraternity from the "good old days, when science was NOT descending yet to dogs", forged and used to repeat the saying containing a bitter truth, that "in theory typically no-one believes - except for its author, but in the results of experimental measurement typically believe everyone - except for its author". (In more detail this saying is described, among others, in 2 from item #E1 of my web page named "rok_uk.htm".) Meanwhile, the supposed "discoverers" of the non-existent "gravitational waves", a summary of uncontrollable influences on the measured light beam as well as on mirrors and on other system components of LIGO measured with the laser, the beam of which had a multitude of the length of 4 km, while the single twitch of the tip of beam from this laser, allegedly caused by the non-existent "gravitational waves", had a variation of less than an atom (which gives the fabulously low percentage error of measurement, in the order of ten to a significant negative power, which is an error practically close to 0% - for realistic achievement of which zero-percent error actually we cannot even dream of, because many interactions and impacts onto this laser beam and onto mirrors reflecting it as well as onto processing components of LIGO, we simply are NOT able to predict nor guarantee). The point is, that if an error of the discovery discussed here was actually close to 10%, instead of close to zero-percent (0%), then this would imply that most of the claims about the "discovery", especially quantitative data about the remote "black holes", is certainly "taken from the ceiling". (A4) How is it possible, that the idea of "black holes" (whose actual existence, however, we can also continue to question) are known to the official science for a long time, but attempts to detect the "gravitational waves" that these black holes supposedly generate and the supposed existence of which were postulated over 100 years ago, were started only recently. (I.e., whether e.g. it is possible that it was only relatively recently that luminaries of science stumbled upon something, e.g. upon descriptions of the telepathic pyramid, that has provided them with certainty that the use of a homogeneous beam of light reflected by mirrors will allow them to detect a phenomenon that can be called "gravity waves"?) (A5) How is it that these luminaries of science are confident that their LIGO device accidentally "pointed itself" precisely at that particular pair of "black holes" from the southern hemisphere interfering with each other in the distant cosmos, and thus that whatever their device is receiving, is the alleged "gravity waves" generated by just these two "black holes", and is NOT e.g. the "telepathic noise" generated e.g. by a nuclear test explosion or by a nearby nuclear reactor - as described in item #K1 from my web page named "tapanui.htm". After all, from the time of my interest in astronomy I remember, that pointing an ordinary telescope even onto a close to Earth space object that one wants to just see, is quite a difficult task for intelligent people, and these objects are typically NOT distant from Earth as much as 1.3 billion light-years (as the stated distance of these "black holes"), and also the aiming of such a telescope is NOT happening because of some coincidence, but because of a human intelligent activity.

(B) Social reservations - read about these from item #K2 of my web page named "dipolar_gravity.htm".

(C) Moral reservations. These include. (C1) The lying to the humanity and the dissemination of untruths - after all, the authorizing of information, about which it is known that it differs from the truth, is actually lying. (See also item #C4.7 from the web page named "morals.htm" - because it explains what consequences for the official science denying the existence of God, has the principle governed by God that is described with the following words of the Bible: "every good tree bears good fruit, but a bad tree bears bad fruit".) (C2) The seeking by many modern scientists mainly fame, money, and influence, instead of solving the current problems of the decaying humanity that already is behaving in suicidal manners. (C3) The resorting to the "propaganda of successes" to uphold the authority of official science strained by lies officially disseminated by this science. (C4) The avoidance of researching and taking a stand on matters whose correctness can be verified later, while the ever-wider directing attention toward unverifiable topics, such as distant planets and universe, atoms and elementary particles, far future, etc. (C5) The devaluation of the scientific contribution of individual researchers, who because of a lack of access to funded by the taxpayers expensive installations, satellites, space shuttles, rockets, etc., are NOT able to surround their achievements with as much loud "propaganda of successes", as do the luminaries of science conducting the accepted by politicians research of the type discussed here.

The "propaganda of successes" has always been, and will always be, a harbinger of one's decay and collapse. Not without a reason in the last years of communism, only such a propaganda was possible to officially hear from the communistic mass media. After all, only those who do NOT have to hide their corruption and idleness, have the courage to admit their mistakes. Unfortunately, the official science has long ago abandoned its previous principle, that an admission of error and describing how one makes it, often brings more useful knowledge than bragging about alleged successes - the essence of which is based on a lie. In turn, the monopoly of the official science on research and on education, causes that while sinking down by itself, this science also entails virtually our entire civilization. After all, following the example of science, nowadays practically almost everyone started to practice only such propaganda of successes. No wonder that our civilization has a long time ago crossed the "point of NO return" in its efforts to commit a suicide - as it is explained in more detail in items #T1 to #T8 from my web page named "solar.htm". So it is a time we reminded ourselves, that the mechanisms of "true morality" obliged on us the duty to correct the harmful untruths in every case when we discover that someone "pushes nonsense onto us". This is because only the widespread insistence on the truth and on the traditional values of "true morality" that may slightly slow down the speed of our continued rolling downward toward a disaster.

* * *

The above post is an adaptation of item #K2 from my web page (in the English language) named "dipolar_gravity.htm" (updated on 20th of February 2016, or later). Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post - after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, texts are printed in colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page "dipolar_gravity.htm" can be viewed, amongst others, through addresses:

http://www.geocities.ws/immortality/dipolar_gravity.htm

http://totalizm.zensza.webd.pl/dipolar_gravity.htm

http://telekinesis.esy.es/dipolar_gravity.htm

http://totalizm.com.pl/dipolar_gravity.htm

http://soul.frihost.org/dipolar_gravity.htm

http://pajak.org.nz/dipolar_gravity.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic (my) web pages - including all the web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic (my) web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name "dipolar_gravity.htm" is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named "telepathy.htm" e.g. from the totaliztic web site with the address http://energia.sl.pl/dipolar_gravity.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://energia.sl.pl/telepathy.htm .

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my "scientific hobby" with "a priori" approach of the new "totaliztic science", including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #267E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new "totaliztic science" and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses:

https://totalizm.wordpress.com/

http://totalizm.blox.pl/html/

With the totaliztic salute,

Jan Pajak


03:04, totalizm
Link
sobota, 13 lutego 2016
#267: Czy "odkrycie fal grawitacyjnych" jest jedynie szkodliwą "propagandą sukcesu" dzisiejszej oficjalnej nauki?


Motto: "Im lepiej poznasz chorobę, tym większą masz szansę jej przeżycia."

W piątek dnia 12 lutego 2016 roku, wieczorne dzienniki telewizyjne Nowej Zelandii zaczęły powtarzać "naukową rewelację" hałaśliwie upowszechnianą oficjalnie po całym świecie, iż jakoby właśnie miało miejsce "przełomowe" odkrycie "fal grawitacyjnych" - o jakich mój Koncept Dipolarnej Grawitacji dosyć jednoznacznie wyjaśnia to samo co o tzw. "Bozonie Higgsa", mianowicie, że fizycznie one NIE istnieją. Na temat tego rzekomego "odkrycia" czytelnicy mogą sobie poczytać w internecie po wpisaniu słów kluczowych "odkrycie fal grawitacyjnych". Niestety, problem z tym rzekomym odkryciem polega na tym, że wykazuje ono cechy rodzaju naukowej "propagandy sukcesu" całkowicie mijającej się z prawdą. Polega ono bowiem na wykryciu wibracyjnych zmian w odległościach. Istnienie zaś tych zmian już od dawna jest znane jako powodowane też przez zjawiska, które nic NIE mają wspólnego z istnieniem fal grawitacyjnych. Przykładowo, w wersji monokierunkowej może ono być powodowane przez wibracje telepatyczne, np. typu "hałas telepatyczny" (m.in. przez taki sam "hałas telepatyczny", jak ten generowany przez eksplozje i reaktory jądrowe, zaś opisany dokładniej w punkcie #K1 mojej strony o nazwie "tapanui_pl.htm").

O tym, że krzykliwe obwieszczenia oficjalnej nauki, w rodzaju opisywanego tutaj o rzekomym odkryciu "fal grawitacyjnych", czy uprzednio rozgłaszanego o rzekomym odkryciu "Bozonu Higgsa", są jedynie naukową "propagandą sukcesu" jaka całkowicie mija się z prawdą, a ponadto jaka łamie też aż cały szereg innych kryteriów, utwierdzają nas ustalenia opisywanej na stronie o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm" teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Teoria ta bowiem dosyć klarownie nam wyjaśnia jak nasz wszechświat jest zbudowany. Dzięki owemu zaś wyjaśnieniu jednoznacznie nam też ujawnia, że ani "fale grawitacyjne", ani "Bozon Higgsa", faktycznie nie mają prawa istnieć fizycznie. Przykładowo, w punkcie #G2 strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm" (adresy której podane są nakońcu tego wpisu), a także w podrozdziale H9.3 z tomu 4 oraz w podrozdziale JG3.7.1 z tomu 8 monografii [1/5], zostało wyjaśnione, że grawitacja jest to następstwo cyrkulowania naturalnych programów wszechświata. Jak zaś wiemy to np. z działania dzisiejszych komputerów, cyrkulowanie ani przemieszczanie programów NIE może generować jakichkolwiek fal o tej samej naturze co owe programy (gdyby bowiem generowało, powodowałoby to samoniszczenie się owych programów). Z kolei punkt #C2 mojej innej strony o nazwie "hurricane_pl.htm", w połączeniu np. z punktem #A1 strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm" (a także podrozdział H4.2 z tomu 4 i podrozdział LB1 z tomu 10 mojej najnowszej monografii [1/5]) wyjaśniają, że zgodnie z Konceptem Dipolarnej Grawitacji wszelka materia, w tym cząsteczki elementarne, atomy, molekuły, itp., są po prostu odpowiednio zaprogramowanymi "wirami przeciw-materii". Wiry te różnią się od siebie jedynie ilościami i wielkościami wirujących pętel przeciw-materii, oraz naturalnymi programami jakie sterują zachowaniem się tych wirów. Stąd wyrażając tę sytuację w skrócie, fizycznie NIE istnieje takie coś jak "Bozon Higgsa", czy jakakolwiek inna mikro-cząsteczka, a jedynie istnieją odmienne rodzaje wirów zawsze tej samej przeciw-materii, oraz odmienne rodzaje sterujących tymi wirami naturalnych programów.

Teoria wszystkiego nowej "totaliztycznej nauki", zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji, wyjaśnia nam także, czym dokładnie jest owo rzekome "odkrycie" przez oficjalną naukę fizycznie NIE istniejących "fal telepatycznych". Zgodnie z tym wyjaśnieniem, owo rzekome odkrycie faktycznie sprowadza się do zbudowania kosztownej instalacji - w literaturze oraz internecie opisywanej pod nazwą LIGO (tj. akronymem od angielskich słów "Laser Interferometer Gravitational-Wave Observatory"), które to LIGO "wstraja się" w wibracje przeciw-materii nazywane "falami telepatycznymi" (dokonując tego wstrajania w sposób podobny jak dzisiejsze radia wstrajają się w wibracje fal radiowych), poczym zamienia te wychwycone fale telepatyczne w formę jaka pozwala je zamienić na słyszalne przez ludzi dźwięki. Innymi słowy, albo chcąco (jednak bez oddania ani Pani Danieli Giordano, ani mi, moralnego i uznaniowego "kredytu"), albo też niechcąco, naukowcy zbudowali urządzenie, które wiele lat temu ja nazwałem "telepatyzer", zaś którego zbudowanie postuluję w swych publikacjach już od kilkudziesięciu lat - skrótowo opisując jego działanie m.in. w punktach #E3 do #E3.2, oraz #C4 do #C4.1, ze swej strony o nazwie "telepathy_pl.htm" i w punkcie #C2.1 ze swej strony "free_energy_pl.htm", zaś szczegółowo opisując je w podrozdziałach K2 do K2.7 z tomu 9 swej monografii [1/5]. (Najlepszym przykładem "telepatyzera", jest podarowana ludzkości przez jakąś tajemniczą istotę tzw. "piramida telepatyczna" opisywana szczegółowo w dwóch traktatach autorstwa Pani Danieli Giordano i mojego, mianowicie w traktatach [7] i [7/2].) Fakt "wstrajania się" owej instalacji LIGO w "fale telepatyczne", a NIE w "fale grawitacyjne", jest doskonale dowiedziony empirycznie przez zdumiewające podobieństwo budowy i zasady działania instalacji LIGO, do budowy i zasady działania "piramidy telepatycznej" podarowanej ludzkości przez tajemnicze istoty za pośrednictwem Miss Włoch 1966 roku, Pani Danieli Giordano. (Wszakże o "piramidzie telepatycznej" NIE można mieć już żadnej wątpliwości, że faktycznie "wstraja" się ona i wychwytuje "fale telepatyczne", a NIE "fale grawitacyjne".) Jak duże zaś jest podobieństwo budowy i zasady działania instalacji LIGO i "piramidy telepatycznej", czytelnik sam może sobie ocenić porównując opisy ich obu, oraz doczytując się jak oba te urządzenia wytwarzają jednorodne światło, jak w ich obu światło to jest potem wielokrotnie odbijane przez kaskady luster, jak w przestrzeni roboczej danego urządzenia światło to koliduje potem z "falami telepatycznymi" i zmienia długość swej fali, oraz jak odpowiednio zaprojektowany system elektroniczny w końcu zamienia efekty interferencji światła w sygnał rozpoznawalny dla ludzi. Można tu stwierdzić, że oba te urządzenia faktycznie wyglądają tak jakby zaprojektowane zostały przez jednego i tego samego twórcę. W mojej opinii ich wzajemne podobieństwo jest aż tak znaczące, że każda grupa obiektywnych ekspertów wytypowana do ich porównania bezapelacyjnie orzekłaby, iż wzorowane są one wzajemnie na sobie. Gdyby zaś oba one były ziemskimi produktami intelektualnymi dwóch odmiennych ludzi (czym jednak NIE są), wówczas ich wzajemne podobieństwo dostarczyłoby wynalazcy znacznie wcześniej opublikowanej "piramidy telepatycznej" argumentów do oskarżenia budowniczych LIGO o złamanie praw copyright, o plagiarstwo, oraz o skopiowanie cudzej własności intelektualnej. O tym, że LIGO "wstroiło" się w "fale telapatyczne", a NIE w "fale grawitacyjne", poświadcza też wyjaśnienie od dawna upowszechniane przez mój Koncept Dipolarnej Grawitacji, że wibracje telepatyczne propagujące się w przeciw-świecie powodują też m.in. monokierunkowe wibrowanie rezonujących z nimi obiektów z materii. Z kolei wibrowanie owych obiektów z materii staje się już wykrywalne w naszym świecie fizycznym. Ich wibrowanie sprowadza się bowiem m.in. do powodowania zmian odległości. To właśnie dlatego np. kryształ kwarcowy o odpowiedniej częstości drgań własnych może wybiorczo transformować fale telepatyczne w wibracje elektryczne w nastrojonych na jedną częstotliwość "telepatyzorach" oraz w dowolnych innych urządzeniach komunikacyjnych pracujących na wybranych częstościach fal telepatycznych - po więcej informacji patrz opisy np. z punktów #E1.2 i #F1.2 mojej strony internetowej "fe_cell_pl.htm".

Podsumowując powyższe innymi słowami, zamiast odkrycia nieistniejących "fal grawitacyjnych", luminarze nauki albo w zamierzony sposób (jednak bez oddania ani Pani Danieli Giordano, ani mi, należnego "kredytu" uznaniowego i moralnego), albo też niechcący, zdołali zbudować wielkoskalową kopię "piramidy telepatycznej", zaś z jej pomocą udało im się wstroić i zamienić na dźwięki "fale telepatyczne", czyli udało im się odebrać propagujące się po przeciw-świecie dźwiękopodobne fale, które mój Koncept Dipolarnej Grawitacji od kilkudziesięciu już lat opisuje wraz z ową piramidą telepatyczną oraz wraz z innymi telepatycznymi urządzeniami nadawczo-odborczymi pozwalającymi na wykorzystanie owych fal telepatycznych do natychmiastowej łączności na międzygwiezdne odległości. Tyle, że zamiast modulowanych fal telepatycznych, które przynosiłyby nam jakąś wiadomość od tajemniczej cywilizacji jaka podarowała nam "piramidę telepatyczną", owi luminarze nauki zapewne narazie wstroili się jedynie w zwykły "hałas telepatyczny", prawdopodobnie generowany przez pobliski reaktor atomowy, lub przez pobliską eksplozję jądrową (chociaż wcale NIE można wykluczyć też możliwości, iż już ów pierwszy odebrany sygnał zawiera jakiś inteligentny przekaz - tyle że narazie nikt go NIE rozpoznał ani rozszyfrował). Wiedząc jednak, że tamci tajemniczy darowiciele "piramidy telepatycznej" pilnie obserwują swymi "teleskopami telepatycznymi" co na Ziemi aktualnie się dzieje, jestem absolutnie pewien, iż jeśli luminarze nauki swoje urządzenie LIGO do wykrywania nieistniejących "fal grawitacyjnych", przez wymaganie długi okres czasu będą utrzymywali działającym i wstrojonym w tą samą częstotliwość, wówczas już wkrótce ich urządzenie odbierze jakąś rozumną i logiczną wiadomość z kosmosu. Wszakże w takim przypadku tajemniczy darowiciele "piramidy telepatycznej" będą mieli potrzebny im czas aby ustalić częstotliwość fal telepatycznych w jaką wstraja się instalacja LIGO rzekomo wykrywająca nieistniejące "fale grawitacyjne", poczym swymi "rzutnikami telepatycznymi" będą oni w stanie przesłać do tej instalacji jakiś inteligentny przekaz międzygalaktyczny. Nie bądźmy więc zaskoczeni, jeśli już wkrótce usłyszymy następną "naukową rewelację" autoryzowaną przez tych samych luminarzy nauki, a stwierdzającą np. że kosmiczne "czarne dziury" wykazują się posiadaniem inteligencji, bowiem generowane przez nie "fale grawitacyjne" zawierają w sobie jakieś logicznie sformułowane szyfry i informacje.

Ruch falowy jest jednym z najliczniej występujących zjawisk wszechświata. Nic więc dziwnego, że jeśli ktoś natknie się na którąś z owych licznych manifestacji ruchu falowego, zaś jej pochodzenie NIE jest oczywiste ze sposobu na jaki się ona zamanifestowała, wówczas dana osoba może próbować ogłaszać, że odkryła "fale grawitacyjne" - szczególnie jeśli uprzednio NIE miała okazji, lub celowo NIE zechciała, zapoznać się z Konceptem Dipolarnej Grawitacji, który by jej wyjaśnił, że "fale grawitacyjne" fizycznie NIE istnieją. Stąd opisywany tutaj przypadek rzekomego "odkrycia", wcale NIE jest ani pierwszym, ani zapewne ostatnim, kiedy ktoś rozgłasza "odkrycie" fal grawitacyjnych. Podobny do opisywanego tutaj, poprzedni przypadek "odkrycia" fal grawitacyjnych jeszcze w 1972 roku, tamtym razem przez Polaka, po polsku opisany jest pod adresem internetowym www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=3087, zaś po niemiecku, angielsku i polsku pod adresem www.gravitational-waves.eu (po wejściu na ten "eu" adres, najpierw u góry strony kliknij na flagę kraju w języku jakiego chcesz czytać zawarte tam opisy, potem zaś z "menu" na lewym marginesie wybierz i kliknij na to co chcesz na ów temat poczytać). Do opisu tamtego odkrycia z 1972 roku warto zaglądnąć, bowiem ujawnia on, że regułą w owych rzekomych odkryciach "fal grawitacyjnych" jest, iż zawsze okoliczności w jakich takie odkrycie ma miejsce NIE pozwalają odkrywającym na jednoznaczne ustalenie, co właściwie zostało wykryte i czym dane fale faktycznie są. Stąd odkrywcy tych zjawisk mają pokusę, aby błędnie lub kłamliwie twierdzić, że właśnie odkryli "fale grawitacyjne" (wszakże mało kto jest dziś gotowy zakceptować ustalenie mojego Konceptu Dipolarnej Grawitacji, że "fale grawitacyjne" fizycznie NIE mogą istnieć, za to na dzisiejszym poziomie wiedzy i techniki daje się już zbudować urządzenia jakie zdolne są do używania "fal telepatycznych" do przesyłania i odbioru informacji).

Jak ponownie to widzimy, Bóg niestrudzenie działa w tajemniczy sposób aby inspirować podnoszenie wiedzy i poznawanie prawdy przez ludzkość. Być więc może, że z powodu użycia w LIGO tej samej zasady działania jaką używa "piramida telepatyczna", owo kłamstwo oficjalnej nauki o rzekomym odkryciu faktycznie nieistniejących "fal grawitacyjnych", w sposób zupełnie niezamierzany przez luminarzy nauki spowoduje otworzenie dla ludzkości nowego kanału łączności telepatycznej. Z pomocą zaś owego kanału tajemniczy darowiciele "piramidy telepatycznej" będą w końcu mogli zacząć rozumnie komunikować się z ludzkością i podjąć promowanie prawdy na Ziemi (tyle że, niestety, to komunikowanie będzie mogło nastąpić tylko w przypadku jeśli nasi ateistyczni naukowcy NIE poczują w tych komunikacjach zagrożenia dla swojego autorytetu i jeśli dlatego celowo NIE zaczną unikać odbioru owych komunikacji). Jak więc widzimy, dzięki pomocy Boga w ujawnianiu opisywanej w tym punkcie prawdy, ludzkość otrzymuje jeszcze jedną szansę uniknięcia zbliżającej się szybko masowej zagłady znaczącej proporcji ludzkości, bliskie już nadejście jakiej to zagłady ja wyjaśniam w punktach #H1 do #H3 swej strony o nazwie "przepowiednie.htm", w punktach #K1 i #K1.1 swej strony o nazwie "tapanui_pl.htm", w punktach #T1 do #T8 swej strony o nazwie "solar_pl.htm", zaś jakiej prawdopodobny przebieg wynikający z historycznych zapisków na temat średniowiecznej "Czarnej Śmierci", Dominik Myrcik ilustracyjnie opisuje w swoim artykule dostępnym pod adresem www.angelus-silesius.pl/articles/2015/black_death.html . Pytanie więc - odpowiedź na jakie warto zaobserwować w tym co już wkrótce będzie się działo, to czy ateistyczni naukowcy pozwolą aby ludzkość skorzystała z tej być może już ostatniej szansy.

Pomijając jednak sprawę ewentualnego otworzenia przez luminarzy nauki telepatycznego kanału komunikacyjnego z jakimiś tajemniczymi istotami, intencje rzekomych odkrywców nieistniejących "fal grawitacyjnych" łamią sobą aż cały szereg zasad naukowo właściwego postępowania i upowszechniania prawdy. Przykładowo, ja sam mam sporo zastrzeżeń na temat owych intencji - jakie to zastrzeżenia podsumuję teraz w kolejnych punktach.

(A) Zastrzeżenia naukowe. Te sprowadzają się do faktu, iż owo rzekome odkrycie nieistniejących "fal grawitacyjnych" biegnie przeciwko najróżniejszym naukowym prawdom, ustaleniom, zasadom i praktykom. Wskażę więc tutaj kilka przykładów najważniejszych z nich. (A1) Jak to możliwe aby dwie gigantyczne czarne dziury (jakich ogrom ci sami luminarze nauki szacują jako wynoszący odpowiedniki 29 i 36 mas naszego Słońca) wibrowały grawitacyjnie w odległym kosmosie z aż tak dużą częstotliwością, że może ona być przetransformowana na słyszalne dla ludzi dźwięki, jakie naukowcy ci udostępnili nam do wysłuchania (wiadomo wszakże, że im wyższa wielkość i masa jakiegoś obiektu, tym częstotliwość jego naturalnych wibracji jest niższa - co oznacza, że wibrowanie ewentualnych kosmicznych czarnych dziur powinno następować z częstotliwością aż tak powolną, że NIE powinno ono być słyszalne dla ludzi). (A2) dlaczego rzekomi "odkrywcy" owych nieistniejących "fal grawitacyjnych" NIE przyznali iż faktycznie są one "falami telepatycznymi", jakie Koncept Dipolarnej Grawitacji opisuje już od kilkudziesięciu lat, zaś wysoce szczegółowe opisy urządzeń do wykrywania jakich od wielu już lat są powszechnie dostępne w internecie - włączając w to opisy "piramidy telepatycznej", do budowy i działania której instalacja LIGO jest zdumiewająco podobna. Wszakże gdyby w przyszłości się okazało, że właśnie wykryte "fale telepatyczne", jakie ja wiele już lat temu opisałem w moich publikacjach, zostały celowo i zwodnicze nazwane "falami grawitacyjnymi", aby pod tą nazwą mogły być upowszechnianie jako zupełnie nowe i jeszcze niepublikowane odkrycie, wówczas reprezentowało by to sobą pożałowania godny naukowy plagiat i kradzież mojego dorobku intelektualnego (tj. w takim, mam nadzieję NIE zaszłym przypadku, reprezentowałoby to sobą kradzież mojej intelektualnej własności godną jakichś ulicznych rzezimieszków, a NIE dbających o swój autorytet szacownych luminarzy nauki z licznymi oficjalnymi tytułami). Wszakże historia nas uczy, zaś zgrubnie dokumentują punkty #I3 do #I5 z mojej strony o nazwie "mozajski.htm", że w przeszłości dorobek naukowy i intelektualna własność Polaków były ulubionym przedmiotem "przywłaszczania" ich sobie przez ówczesnych "włodarzy świata" - tyle, że dotychczas działo się to w czasach kiedy ani copyright ani pojęcie dorobku naukowego i własności intelektualnej jeszcze NIE istniało (miejmy więc nadzieję, że takie zachowanie NIE zaistnieje już w dzisiejszych czasach, w których copyrights i własność intelektualna rzekomo obowiązują już wszystkich). (A3) Jak to się dzieje, że w typowych eksperymentalnych badaniach naukowych z błędami pomiarów trudno dzisiaj zejść poniżej 10%, tak że właśnie z powodu typowej wysokości owego błędu, w polskich kręgach naukowych w "dawnych dobrych czasach, kiedy nauka NIE zeszła jeszcze na psy", naukowcy wykuli i zwykli powtarzać pełne gorzkiej prawdy powiedzenie, że "we wskazania teorii typowo nikt NIE wierzy - za wyjątkiem jej autora, w wyniki pomiarów eksperymantalnych typowo wierzą wszyscy - za wyjątkiem ich autora" opisywane szczegółowiej m.in. w 2 z punktu #E1 mojej strony o nazwie "rok.htm". Tymczasem rzekomi "odkrywcy" nieistniejących "fal grawitacyjnych", sumaryczne niekontrolowane wpływy na mierzony promień świetlny, oraz na lustra i pozostałe elementy instalacji LIGO, pomierzyli laserem, którego promień wynosił wielokrotność długości 4 kilometrów, zaś pojedyncze drgnięcie końcówki promienia owego lasera, rzekomo spowodowane przez nieistniejące "fale grawitacyjne", miało odchylenie mniejsze niż atom (co daje wprost baśniowo niski procentowy błąd pomiarów, rzędu dziesięciu do znaczącej minusowej potęgi, czyli błąd praktycznie zerowy - o realistycznym osiągnięciu jakiego faktycznie NIE daje się nawet pomarzyć, bowiem wielu oddziaływań i wpływów na ów promień laserowy oraz na odbijające go lustra i na przetwarzające go elementy LIGO, po prostu NIE daje się przewidzieć ani zagwarantować). Wszakże gdyby błąd omawianego tu odkrycia rzeczywiście był bliski 10%, zamiast bliski zera, wówczas to by implikowało, że większość z twierdzeń na temat tego odkrycia, szczególnie danych ilościowych dotyczących odległych „czarnych dziur”, jest z pewnością „powysysana z palca”. (A4) Jak to się dzieje, że idea "czarnych dziur" (których faktyczne istnienie też jednak można nadal poddawać w wątpliwość) są znane oficjalnej nauce od długiego już czasu, jednak do wykrycia "fal grawitacyjnych", jakie owe dziury rzekomo generują i jakich istnienie postulowane było ponad 100 lat temu, zabrano się dopiero niedawno. (Tj., czy np. jest możliwe, iż dopiero relatywnie niedawno luminarze nauki natknęli się na coś, co dostarczyło im pewności, że użycie odbijanego lustrami jednorodnego promienia światła pozwoli im wykryć zjawisko, jakie da się nazwać "falami grawitacyjnymi"?) (A5) Jak to się dzieje, że owi luminarze nauki są pewni, iż ich urządzenie LIGO przypadkowo samo precyzyjnie "wycelowało się" na ową parę interferujących ze sobą "czarnych dziur" z odległego kosmosu w południowym nieboskłonie, a stąd że to co ich urządzenie odbiera, jest rzekomymi "falami grawitacyjnymi" generowanymi właśnie przez owe dwie "czarne dziury", a NIE "hałasem telepatycznym" generowanym np. przez próbną eksplozję jądrową lub pobliski reaktor atomowy - tak jak opisuje to punkt #K1 z mojej strony "tapanui_pl.htm". Z czasów swoich zainteresowań astronomią pamiętam wszakże, że wycelowanie zwykłego teleskopu nawet na bliski Ziemi obiekt kosmiczny jaki chce się właśnie oglądnąć jest już nie lada umiejętnością dla inteligentnych ludzi, a obiekty te typowo NIE są odległe od Ziemi aż o 1.3 miliarda lat świetlnych, tak jak to twierdzi się o owych "czarnych dziurach", a ponadto wycelowania tego NIE dokonuje zwykły przypadek, a ludzka inteligencja.

(B) Zastrzeżenia społeczne. Sprowadzają się one do narastającego trendu oficjalnej nauki, aby za pieniądze podatników "kupować sobie coraz droższe odkrycia naukowe". Przykładowo, jak nam właśnie ujawnia powyższa informacja o rzekomym odkryciu nieistniejących "fal grawitacyjnych", zaś uprzednio ujawniła bardzo podobna do niej informacja o rzekomym odkryciu nieistniejącego "Bozonu Higgsa", niektórzy dzisiejsi naukowcy wypracowali sobie doskonały sposób "wciskania naiwnym ludziskom ciemnoty o rzekomych naukowych odkryciach" za pośrednictwem dzisiejszej wersji wielkoskalowej "naukowej propagandy sukcesu". Sposób ten jest bardzo prosty. Wystarczy bowiem, że (B1) naukowcy wybiorą sobie jakieś niesprawdzalne przez zwykłych ludzi zjawisko, które ktoś słynny, najlepiej szeroko znany laureat nagrody Nobla, kiedyś postulował, np. Bozon Higgsa, fale grawitacyjne, itp. Potem (B2) zamówią aby za pieniądze podatnika ludzie przemysłu zbudowali jakieś wysoce kosztowne i imponujące swoją kompleksowością urządzenie, które rzekomo ma służyć potwierdzeniu słów owego wysoce sławnego i szeroko znanego naukowca - np. Einsteina. Następnie (B3) zapłacą swoim licznym technikom aby z pomocą tego urządzenia dokonali eksperymentów, co do których z góry wiadomo, że na nowy sposób odbiorą one jakieś od dawna już znane zjawisko, np. zmiany odległości, poczym aby technicy ci przekazali im raport z tego eksperymentu. Potem (B4) użyją jakiś niesprawdzalny na dzisiejszym poziomie techniki obiekt, np. odległą kosmiczną "czarną dziurę", aby nie mając "zielonego pojęcia" o niuansach prowadzonego eksperymentu zinterpetować z pomocą owego obiektu papierowo raportowane im przez techników zjawisko jako potwierdzenie słów tego słynnego naukowca. W końcu (B5) użyją dzisiejszej nowoczesnej maszyny propagandowej aby móc zadziwić naiwne ludziska, jak wspaniałego odkrycia oto właśnie dokonali. Po zaś zadziwieniu ludzisk, otwiera się dla nich nowa możliwość aby móc (B6) wystąpić o sfinansowanie przez podatników następnych jeszcze bardziej kosztownych zleceń dla dalszych badań przez przemysł i techników tego samego zjawiska, przy okazji których to zleceń zapewne (B7) otworzy się następna możliwość, aby ten sam "trick" powtórzyć dla jeszcze jakichś innych słów któregoś słynnego naukowca. W ten zaś sposób nasza oficjalna nauka coraz szybciej zagłębia się w kłamstwach jakimi luminarze nauki wmawiają ludzkości odwrotność faktycznie otaczającej nas rzeczywistości – zagłębiając ze sobą całą ludzkość w owe kłamstwa. Wszakże na każdym naukowym kłamstwie budowana jest potem kolejna warstwa następnych kłamstw, jakie wszystkie razem coraz ciaśniejszym murem otaczają i więzią ludzkość, NIE pozwalając ludziom zobaczyć prawdy o otaczającej nas rzeczywistości - która kryje się poza owym murem kłamstw.

(C) Zastrzeżenia moralne. Obejmują one: (C1) okłamywanie ludzkości i upowszechnianie nieprawdy - wszakże autoryzowanie informacji, która mija się z prawdą, faktycznie jest okłamywaniem (patrz też punkt #C4.7 ze strony o nazwie "morals_pl.htm", ponieważ wyjaśnia on jakie następstwa dla zaprzeczającej istnieniu Boga oficjalnej nauki ma zarządzana przez Boga zasada opisana słowami Biblii "każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce"), (C2) poszukiwanie przez dzisiejszych naukowców sławy i wpływów, zamiast rozwiązywania przez nich aktualnych problemów upadającej i samobójczo już zachowującej się ludzkości, (C3) uciekanie się do "propagandy sukcesu" aby podtrzymywać autorytet nauki nadwyrężony kłamstwami oficjalnie szerzonymi przez tę naukę, (C4) unikanie badań i zajmowania stanowiska w sprawach jakich poprawność daje się potem zweryfikować, zaś coraz szersze kierowanie się ku niesprawdzalnym tematom, takim jak odległy kosmos, atomy i cząsteczki elementarne, daleka przyszłość, itp., (C5) dewaluowanie wkładu naukowego indywidualnych badaczy, którzy z powodu braku dostępu do finansowanych przez podatników drogich instalacji, satelitów, promów kosmicznych, rakiet, itp., NIE mogą otaczać swoich osiągnięć tak samo krzykliwą "propagandą sukcesu", jak czynią to luminarze nauki dokonujący akceptowanych przez polityków badań promujących opisywanego tutaj typu.

"Propaganda sukcesu" zawsze była i zawsze będzie zwiastunem czyjegoś rozkładu i upadku. NIE bez powodu w ostatnich latach istnienia komunizmu, jedynie ją dawało się oficjalnie usłyszeć w komunistycznych publikatorach. Wszakże tylko ci co NIE muszą ukrywać swojej jałowizny i bezproduktywności mają odwagę przyznania się do popełnianych błędów. Niestety, oficjalna nauka już dawno temu zarzuciła uprzednią swoją zasadę, że przyznanie się i opisanie błędu jaki się popełnia, często wnosi więcej użytecznej wiedzy, niż chwalenie się rzekomymi sukcesami jakich esencja bazuje na kłamstwie. Z kolei monopol oficjalnej nauki na badania i na edukację powoduje, że sama staczając się w dół, nauka ta pociąga też za sobą praktycznie całą naszą cywilizację. Wszakże podążając za przykładem nauki, w dzisiejszych czasach praktycznie wszyscy zaczynają już uprawiać wyłącznie propagandę sukcesu. Nic dziwnego, że nasza cywilizacja już dawno temu przekroczyła "punkt braku powrotu" w swoich wysiłkach popełnienia samobójstwa - tak jak wyjaśniłem to szczegółowiej w punktach #T1 do #T8 mojej strony o nazwie "solar_pl.htm". Najwyższy więc czas abyśmy wszyscy sobie przypomnieli, że mechanizmy "faktycznej moralności" nakładają na nas obowiązek korygowania szkodliwej nieprawdy w każdym przypadku kiedy wykryjemy, że ktoś "wciska nam ciemnotę". Tylko bowiem powszechne obstawanie za prawdą i za tradycyjnymi wartościami "faktycznej moralności" może nieco przyhamować szybkość naszego dalszego staczania się ku katastrofie.

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację punktu #K2 z mojej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm" (aktualizacja z dnia 12 lutego 2016 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "dipolar_gravity_pl.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "dipolar_gravity_pl.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:

http://totalizm.zensza.webd.pl/dipolar_gravity_pl.htm

http://totalizm.com.pl/dipolar_gravity_pl.htm

http://pajak.org.nz/dipolar_gravity_pl.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami - w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony "dipolar_gravity_pl.htm", nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "tapanui_pl.htm" np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/dipolar_gravity_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/tapanui_pl.htm - jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na "darmowych serwerach (adresach)" - sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga - pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #267). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:

http://totalizm.wordpress.com

http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,

Jan Pająk

03:46, totalizm
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 stycznia 2016
#266E: Justice for (1) individual, and for (2) group intellects, with examples of God punishments (po polsku poniżej)

Motto: 'Only atheists try to convince us that "one can accidentally find himself or herself in a wrong place at a wrong time" - deep believers in God know that "in life everyone receives exactly what he/she previously deserved".'

#B2: The most moral and progressive modern philosophy of the world created by man and named the philosophy of totalizm, teaches us that there are two categories of "intellects", and thus also two categories of morality and universal justice that are characterising these intellects. (An "intellect" is an entity that leads its own separate "intelligent life" - for explanations see item #E2 from the web page named "totalizm.htm".) These are the so-called (1) "individual intellects" - means single persons, and (2) "group intellects" - means e.g. a factory, a village, entire city or community, entire religion or science, entire country or nation, or even the entire civilisation - for more details see that item #E2 from the abovementioned web page named "totalizm.htm".) 

Fates of subsequent intellects that belong to both above categories, i.e. "individual intellects" as well as "group intellects", depend on the behaviours that they practice in their lives, and that are ruled by the philosophy which these intellects practice in their everyday lives. Of course, God tries to persuade all existing intellects to "voluntarily" live in agreement with principles which obeying God requires from us. In the popular language these imposed on us and independent of times principles are called "morality". Their full description God outlined in the Bible. Unfortunately, in recent times the public opinion is influenced by the official science - which intensely tries to convince people, that God does NOT exist (and this in spite that for many years are already published formal scientific proofs for the existence of God - e.g. see item #G2 from my web page named "god_proof.htm"). So this official science invented its own "atheistic" explanation as to what "morality" is. This scientific explanation of "morality" in my publications is called the "scientific morality". Of course, that "scientific morality" significantly differs from what God requires from us, means it differs from truth - for details see descriptions from items #B2 and #B3 of my web page named "morals.htm". This is because the science tries to convince us that the "morality" is a purely human invention. Thus, humans in power and authority, employers, politicians, and scientists supposedly have the right to change all rules of this "scientific morality" in any way that they feel like. Therefore, in order to distinguish that unchangeable morality, which with the iron consequences is required from us by God, from that invented by atheistic science "scientific morality" that by politicians, employers and by scientists can by changed in various ways and shaped by human legal systems, for that unchangeable morality that originates from God I introduced in my publications a more precise name of the "true morality". The true morality is the obedience with which people stick to fulfilling the list of principles of living and requirements imposed onto us by our creator (God). The requirements of "true morality" in quite an ancient way are described in the Bible. In turn with the use of modern language in a scientific manner they are explained by the philosophy of totalizm. This philosophy also defines precisely in today's language the "moral criteria" the adherence to which causes our compliance with these God's requirements, and also defines and explains the methods used by God in the enforcement of these requirements and in punishments for breaking them. 

(Notice, however, that contrary to the Bible - which is authorized by the infallible and omniscient God, the philosophy of totalizm was developed only by fallible human scientist (i.e. me). Thus, although the philosophy of totalizm probably is easier to read and understand than the Bible - because totalizm is already using modern language, is based solely on scientific research and on proven evidence, each topic it discusses at length and in detail, as well as for each of its statement it explains not only "what", but also "why", "which consequences this brings", "what evidence confirms it", etc., however precisely because of this origin of totalizm solely from the fallible human being (me) - whose purely human imperfections by definition are sources of various simplifications and errors, on the statements of totalizm one cannot rely with the same certainty of their absolute correctness with which one can rely on words of God provided by the Bible. Therefore, if for some vital for the reader matter explained by the philosophy of totalizm, the reader wants to be absolutely sure of its correctness, as the author of totalizm I would recommend him/her to additionally verify the correctness of his/her understanding of this matter on words of the Bible.) 

Unfortunately for us, in spite of the existence of requirements of the "true morality", the imperfections and weaknesses of human nature impose continuous pressure on people to practice the highly immoral lives described by the so-called philosophy of parasitism. (The most important amongst these pressures caused by imperfections and foibles of human nature are described under the name of "10 devilish commandments" in item #R2 from my web page named "solar_pl.htm".) Therefore God is forced to continually punish these people who surrender to weaknesses of their nature and practice that highly immoral and contagious philosophy of parasitism. What is most interesting, in this punishing God places great emphasises that the imposed punishments contain in themselves numerous attributes that are to educate people - as this is explained in item #N2 from my web page named "pajak_re_2017.htm". Simultaneously God also continually rewards and encourages these people who really practice in their lives what is required from them by the Bible, and thus what is also recommended to them by the highly moral philosophy of totalizm. For the effective "punishing" and "rewarding" of people who practice specific kinds of morality, God developed and continuously applies quite interesting mechanisms of His supervision over the learning of people how they should live accordingly to requirements of their creator. 

The most important amongst mechanisms that supervise the learning by people of how they should live in accordance with the requirements of their creator, is the primary field very similar to gravity, but acting on our minds, called the "moral field". The best description of the nature and work of the "moral field" is provided in items #C4.2 and #C4.2.1 from my web page named "morals.htm". It is just this "moral field" that decides (and tells us) which our actions are morally correct, and which are immoral because they violate criteria of morality - for a brief summary of work of this field see items #B4 and #N2 from my web page named "pajak_re_2017.htm". It is also the moral field that in its long-term work oversees the administration of "rewards" or "punishments" for which we deserved earlier due to our moral or immoral behaviours - a brief explanation how this work is provided in items #A1.1 and #E2 from my web page named "totalizm.htm". Unfortunately for us, the imposition of "rewards" or "punishments" takes place only after the elapse of so-called "time of return" (karma), means many years after the time when we ourselves committed deeds that cause the returns of punishments or rewards which we deserved (this "time of return" is further explained in item #C4.2 from my web page named "morals.htm"). 

In our present physical lives, practically continually we are rewarded and punished for whatever we have done previously in a moral or an immoral way. However, in typical cases a majority of us do not realize that given something is a moral reward, while something else - a punishment. After all, when these arrive, most of us do not remember our behaviour from which they originate. Therefore, in order to help us in learning how to quickly identify and understand them, in the following sub-items of this item #B2 of the post, I am going to indicate several examples which I personally researched scientifically, and thus the detailed descriptions of which I provided on my web pages. In these examples are described and explained in more detail "punishments", about which I managed to determine already, that known to me individual or group intellects were "treated" with them for immoralities that these intellects previously committed in their actions. ("Rewards" for the time being are not discussed here, because at this stage of our development, for us is much more important to learn how to avoid "punishments".) Of course, in my research the most intensely I searched for connections between the kind of immorality that has been committed, and the educational features embedded into the punishment that was served for this immorality. The point is, that the learning of this connection teaches us how to avoid such punishments (and also helps us to estimate what kind of punishment is to come for a given kind of immorality). On the other hand, if we learn how to avoid punishments, then almost the only thing that we will experience, are rewards - which in such a case will become easier to identify and to describe. Unfortunately, the researching of each of my cases takes a lot of time, while I am still the only scientist in the world, who alone and without the support of any institution carries out this important research. Hence, the already described specific examples that I researched is still far too few. However, they still give us very first insights regarding what are these educating us relationships between immoralities that we commit, and penalties that come for those immoralities, and regarding principles and methods that God uses in imposing such penalties. In addition, due to the use of "extrapolation", now these examples also allow us to draw conclusions about the whole range of other similar immoralities and penalties for those people who commit them. Thus, their knowledge is hugely beneficial for us, because they literally "opens our eyes" on the issues of punishments and administration of divine justice, about filaments of which typically we previously had no idea. So here are sub-items with links to more comprehensive descriptions of examples of "punishments" that I researched.


#B2.1. Examples of "punishments" for "immoralities" committed by individual people:

Almost every "punishment" that someone receives for committing an immorality, typically comes only after the so-called "time of return". For individual people this time typically is about 7 to 10 years. Thus, when someone receives the punishment for which he/she deserved many years earlier, then most of times he/she does not remember the immorality for which that punishment has arrived. Therefore into the penalty God is embedding a whole range of features, which create a learning bridge between the immorality that we committed several years earlier, and the punishment that we just received for that immorality. These features of divine punishment are listed and discussed more comprehensively in item #N2 from my web page named "pajak_re_2017.htm", while the most vital amongst them are briefly summarised in sub-item #B2.3 from the web page "mozajski_uk.htm". But onto one of these features I would like to draw the reader's attention already at this point in time - because it turns out to be a leading component of virtually all of God's punishments for serial (multiple) repetition of the some kind of immorality aimed at drawing specific kind of benefit. Namely, this leading punishment turns out to be the irreversible loss for the rest of the life of a given punished person (or of a given punished group intellect), this benefit, for the draw of which this person (or this group intellect) had counted while committing the given type of serial (repeatable) immorality. So here are examples of these penalties that I have already researched:

In items #B5.1 and #G1 of my web page named "will.htm" I explained, that if someone spares the rod (i.e. does NOT use corporal punishment for disciplining own children) - as the Bible tells us to do, then at old age is punished for it with a bitter disappointment resulting from either the fate, or from behaviours, of these children. In other words, those parents who serially (repeatedly) refuse to serve to own children the imposed by the Bible corporal punishments for which these children deserved, because these parents want that children loved them more because of this, and therefore in the future children treated them particularly lovingly, as a punishment irreversibly loose for the rest of their lives all that they hoped that it will come to them due of such enhanced love of their children.

The Bible warns us, that those people who are involved in creating or using anything that sows death and destruction will be put to death by one of the effects of that thing (see the Biblical "villain who sows iniquity shall meet with the yield" - Job 4:8, "what man is sowing, this he will also reap "- Galatians 6:8, "who sows the wind reaps the storm" - Hosea 8:7, "he who lives by the sword dies by the sword" - St. Matthew 26:52). At the moment, a phenomenon which has created for itself the most deadly tradition on Earth, is the nuclear power and the radioactivity that it forms - consider Hiroshima and Nagasaki bombs. So we should NOT be surprise that Maria Sklodowska-Curie (shown in "Fig. #H1" on the web page named "mozajski_uk.htm"), died of a kind of cancer caused by radioactivity called "leukaemia" - see the descriptions from item #H3 of the web page named "mozajski_uk.htm". (Consider also the fate of employees from Fukushima and from other nuclear reactors that underwent "failures" - as this is described in items #M1 to #M1.2 from the web page "telekinetics.htm".) After all, adding any own contribution to the development of nuclear power is actually contributing to the "spread of deaths and destruction" on Earth. Maria Sklodowska-Curie added, of course, a special contribution to the spread of deadly nuclear industry and radioactive contaminations. Therefore her penalty was also very special. However, many people favour the lethal atomistic developments and radioactivity in a less spectacular way - e.g. just by voting "for" on the construction of nuclear reactors, or through membership in various "Atomic Energy Agencies", or even by simply due to remaining passive on this deadly problem of the humanity in situations when they have the opportunity to actively do something to block the further development of atomic physics, nuclear weapons, or erecting further nuclear reactors. For such people also are meted out severe penalties for their immoral actions in support of, or for their passivity on blocking the further development of, radioactivity and nuclear energy - but those penalties take less spectacular forms, e.g. of a skin cancer called "melanoma", which possible induction by radioactivity contained in raindrops I try to explain in item #F5 and on "Fig. #F1abc" from my web page named "cooking.htm". Here it is worth also noticing, that the original deadly phenomenon formed by the decay of atoms and by the radioactivity, which spreads such death and destruction, is the telepathic noise. This noise caused, amongst others, the arrival to Earth of the current suicidal "neo-medieval epoch" described in item #K1 from my web page named "tapanui.htm", and in items #T1 to #T8 from the web page named "solar.htm". Shockingly, apart from atomic bombs, this noise is also formed, amongst others, by the "Large Hadron Collider" near Geneva - for details see that item #K1 from the web page named "tapanui.htm". (This means that sometime in the future, after elapses the required "time of return", near Geneva, or in Geneva itself, happens also something that is to highly surprise you.) In addition, it is also worth to make a notice of the fact, that the activities described in item #C4.7 from the web page named "morals.htm", as well as for example making money by producing cigarettes or through the dissemination of drugs, or e.g. smoking in places and in a manner which exposes other people to inhaling our smoke, too is a form of severely punishable spreading of death and destruction.

In item #E2 and #A2.7 from my web page named "totalizm.htm" I explained that before God we are personally liable for any immorality committed by a group intellect to which we belong - if we neglect to contribute our effort into the halting or repairing of that immorality. In turn in item #E2 of the web page "wszewilki_uk.htm" I described my belief, that after the Second World War the underground of Nazi Germany called "Werewolf", that operated in Poland, used to break necks of numerous former Germans, thus unwittingly subjecting them to the penalty for the prior passiveness towards a group immorality perpetrated by Nazi Germany (recently I came across the claim that the Nazi underground "Werewolf", specialising in such necks breaking, supposedly never existed in Poland).

In item #G1 of my web page named "will.htm" I explained that the youth who does NOT learn to listen to the voice of their conscience dies a premature death. For example, all my former colleagues from years of my youth, who already then demonstrated by their conduct that they do NOT listen to the voice of their conscience, died later at a young age - as states this the principle of "extinction of most immoral" that is described, amongst others, in item #B1 from my web page named "changelings.htm". In other words, the penalty for the acquisition of the habit to "serially" (repeatedly) silence the voice of own conscience, and thus to enjoy the pleasures of committing immoralities that this conscience forbids us, is the irreparable loss still at a young age the ability to feel any pleasure that stems from staying alive.


#B2.2. Examples of "punishments" for "immoralities" committed by group intellects:

The "time of return" (sometime also called the "payback time"), after which typically arrives the "punishment" for an "immorality" perpetrated by a given "group intellect", is about 10 times longer, than the "payback time" of penalties for individual people. Thus, for group intellects that "payback time" is typically about 70 to 100 years - which fact is broadly explained in item #C4.2 from my web page named "morals.htm". However, in drastic cases of committing extremely significant "immoralities", for example in the case of group attacks on God, or of immoral aggressive wars, God shorten the payback time to a similar length as for individual intellects (examples of events that represent just such a shortening of "time of return" for immoralities of group intellects are provided in item #J6 from the web page named "bitwa_o_milicz_uk.htm" and in item #G2 from the web page named "prophecies.htm"). For me personally, it is also quite intriguing, that God appears to reduce significantly the "payback time" of penalties for passivity of entire group intellects (i.e. the penalties discussed in item #N2 from my web page named "pajak_re_2017.htm", or mentioned in item #E2 from my web page named "wszewilki_uk.htm").

A perfect example of penalties which for committing immoralities received group intellects, are already clearly visible today consequences of immoral introduction to the use of antibiotics, pesticides and the theory of relativity. These penalties are explained in more details in item #J1 from the web page named "pajak_for_mp_2014.htm". They are described in there together with an explanation as to which facts confirm that the introduction to the use of antibiotics, pesticides, and the theory of relativity, actually were the actions that break moral criteria, means were "immoral" actions (in spite that the present official science will argue otherwise). One amongst of a whole series of those already irreversible punishments, is the extinction of bees caused just by the immoral use of pesticides and mobile phones - as precisely this permanent in form of extinction of bees is explained in item #T7 from the web page named "solar.htm" and in item #C5.1 from the web page named "newzealand.htm". 

The thesis that today's racial problems of some countries actually represent penalties for slavery and for colonialism which these countries have practiced in past, is put into consideration in item #C4.7 from my web page named "morals.htm". In other words, the treatment that about 100 years ago was served to local people by representatives of a given colonial nation sent to their colonies, is now returned to that nation by the representatives of these colonies who arrived to the country which then practiced slavery or colonialism.

The penalty taking the form of losing every war by the aggressor, most accurately is described in item #I2 from the web page named "bitwa_o_milicz_uk.htm". More interestingly, every aggressor starting an aggressive war is punished for it in a number of different ways - losing that war is only one of these penalties. Another penalty is e.g. that the destruction that the aggressor has made in invaded areas, after the "payback time" are returned to it in the form of destructions of its own territory (if later the invaded people cannot return the destruction that they suffered, this destruction is returned e.g. by various destructive "natural phenomena").

In item #N2 from the web page named "pajak_re_2017.htm" I described a country, whose citizens are unusually "passive". The penalty for this passivity turns out to be the use of this passivity by successive governments of that country to introduce in there so many laws that restrict democratic freedoms of its citizens, and that limit the influence of these citizens onto the decisions taken by their governments, that now the citizens of this country are forced to continue indefinitely to live in that "passivity already forced onto them" - because even if they would like, now it is NOT possible to introduce in there any significant change or reform. Notice here an intriguing feature of any "forced passivity" - namely its characteristic is that those who are subjected to it, make desperate efforts to get rid of it and to end it - that is, the punishment for passivity also has a "self-regulatory" character described in item #B3 of the web page named "mozajski_uk.htm". However, the catch is, that in order to eliminate such a "forced passivity" a given intellect first must die - for details see the abovementioned item #N2 from the web page named "pajak_re_2017.htm".

Items #H2 to #H6 from the web page named "tapanui.htm" reveal that immoral cities (i.e. ones which serially and continually commit all kinds of immoralities) and that are not protected due to living in them these at least "10 righteous", as a punishment are destroyed.

In item #C4.7of my web page named "morals.htm" I explained, amongst others, that the nuclear power is a highly immoral kind of energy, because it is derived from immoral origins and traditions - this means that according to the Bible it is "a tree that cannot bear good fruit". In turn in items #M1 to #M1.2 of my web page named "telekinetics.htm", I explained why the nuclear reactor disaster in Fukushima, Japan, should be considered as a penalty, which not only Japan, but also the entire humanity has received for rejecting the moral lesson about the immorality of nuclear energy, which a lesson it previously received at the end of the Second World War. (Some consequences of this permanent penalty I already tried to discuss in item #T7 and in "Fig. #T1" from my web page named "solar.htm", and in item #F5 and "Fig. #F1" from another my web page named "cooking.htm".) Incidentally, almost every university in Japan at some stage received my application for a research professorship in the development of a new philosophy - as it is described in item #A1.1 from the web page named "totalizm.htm". (Japan every year offers a large number of such professorships.) If at least one of these applications was successful, then I would help Japan to understand the philosophical truth, stating that we must not ignore the moral lessons given to us by God, and thus for its own sake it should not let nuclear energy on its territory.

From a similar immoral tradition as nuclear energy, also originates the today's rocket technology. Therefore, in caption for "Fig. #1" from the web page named "p_e.htm", in the mentioned above item #C4.7 from my web page named "morals.htm", and also in item #H1.1 for my web page named "prophecies.htm", I explained how probably God intends to "punish" those who already "elevated" the development of this immoral rocket technology, while now neglect to look around for a more moral kind of propulsion systems. Namely, it seems that God is NOT going to allow that countries leading today in the rocket technology, to benefit in the future from inventions of the Magnocraft and Time Vehicle - about which God quite meaningfully caused, that these future human interstellar spaceships invented the son of von Braun's "slave" (i.e. that one von Braun which was the creator of contemporary rockets), which "slave" was miraculously rescued from POW camp in Peenemunde during a botched bombardment by the Allies airforce. (As we know, Wernher von Braun was a German builder of deadly missiles "V2" - whose heritage and traditions after the war were used as the "source" for today's space technology.)

* * *

The above post is an adaptation of items #B2 to #B2.2 from my web page (in the English language) named "mozajski_uk.htm" (updated on 10th of January 2016, or later). Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post - after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, texts are printed in colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page "mozajski_uk.htm" can be viewed, amongst others, through addresses:
http://www.geocities.ws/immortality/mozajski_uk.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/mozajski_uk.htm
http://telekinesis.esy.es/mozajski_uk.htm
http://totalizm.com.pl/mozajski_uk.htm
http://soul.frihost.org/mozajski_uk.htm
http://pajak.org.nz/mozajski_uk.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic (my) web pages - including all the web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic (my) web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name "mozajski_uk.htm" is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named "pajak_for_mp_2014.htm" e.g. from the totaliztic web site with the address http://energia.sl.pl/mozajski_uk.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://energia.sl.pl/pajak_for_mp_2014.htm .

The above manner (*) for viewing the totaliztic web page that is sought by the reader, is especially useful, because the majority of my web pages is published on "free hosting addresses" - some amongst which have this habit that typically they delete my web pages just after one year. Thus, if the reader wishes to find any such my web page to which I refer in my older posts from this blog, and therefore which page in the meantime was deleted from free hosting addresses, then it is enough to visit the newest post on this blog - under which I am providing the list of most recent and thus currently the most valid addresses that contain all my web pages. Then in any amongst these most current addresses the reader can find the web page which he or she is seeking, just by using its name for modifying that address accordingly to the method (*) described above (which method allows to run any totaliztic web page chosen by the reader).

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my "scientific hobby" with "a priori" approach of the new "totaliztic science", including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #266E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new "totaliztic science" and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses:
https://totalizm.wordpress.com/
http://totalizm.blox.pl/html/

With the totaliztic salute,
Jan Pajak

00:45, totalizm
Link
piątek, 01 stycznia 2016
#266: Wymierzanie sprawiedliwości intelektom (1) indywidualnym i (2) grupowym z przykładami kar za ich niemoralności

Motto: 'Tylko ateiści wmawiają, że "można przypadkowo znaleźć się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie" - głęboko wierzący w Boga wiedzą bowiem, że "w życiu każdy otrzymuje dokładnie to na co uprzednio sobie zasłużył".'

#B2: Najbardziej obecnie moralna i postępowa nowoczesna filozofia świata stworzona przez człowieka, nazywana filozofią totalizmu, naucza że istnieją aż dwa rodzaje "intelektów", a stąd i dwa rodzaje moralności i sprawiedliwości jakie cechują owe intelekty. ("Intelekt" to istnienie które wiedzie swoje własne "rozumne życie" - po szersze wyjaśnienia patrz punkt #E2 strony o nazwie "totalizm_pl.htm".) Są to tzw. (1) "intelekt indywidualny" - czyli pojedyńczy człowiek, oraz (2) "intelekt grupowy" - czyli np. rodzina, fabryka, wieś, całe miasto czy cała społeczność, cała religia lub cała nauka ziemska, cały kraj lub naród, czy nawet cała cywilizacja - po więcej szczegółów patrz ów punkt #E2 na stronie o nazwie "totalizm_pl.htm".

Losy poszczególnych intelektów należących do obu powyższych kategorii, tj. zarówno "intelektów indywidualnych", jak i "intelektów grupowych", zależą od postępowań jakie podejmują one w swym życiu, a jakie są kierowane przez filozofie które intelekty te praktykują na codzień. Oczywiście Bóg chce nauczyć wszystkie istniejące intelekty aby "ochotniczo" żyły one w zgodzie z zasadami jakich przestrzegania Bóg od nas wymaga. W popularnym języku owe wymagane przez Boga i niezależne od czasu zasady nazywane są "moralnością". Ich pełny opis Bóg zawarł w Biblii. Niestety, w ostatnich czasach publiczną opinię "urabia" oficjalna nauka - która usilnie stara się wmówić ludzkości, że Bóg NIE istnieje (i to na przekór, że od wielu już lat opublikowane są formalne dowody naukowe na faktyczne istnienie Boga - np. patrz punkt #G2 na mojej stronie o nazwie "god_proof_pl.htm"). Ta oficjalna nauka wymyśliła więc własne "ateistyczne" wyjaśnienie czym jest "moralność". To naukowe wyjaśnienie w swoich opracowaniach nazywam "naukową moralnością". Oczywiście, owa "naukowa moralność" dzisiejszej ateistycznej nauki znacząco odbiega od tego co Bóg od nas wymaga, czyli od prawdy - po szczegóły patrz opisy z punktu #B2 i #B3 z mojej strony o nazwie "morals_pl.htm". Nauka bowiem stara się nam wmówić, że "moralność" jest wymysłem czysto ludzkim. Stąd ludzie przy władzy, prawodawcy oraz naukowcy mają prawo zmieniać wszystkie zasady owej "naukowej moralności" w dowolny sposób na jaki tylko przyjdzie im ochota. Aby więc odróżniać ową niezmienną moralność, która z żelazną konsekwencją wymagana jest od nas przez Boga, od wymyślonej przez ateistyczną naukę "naukowej moralności" jaką politycy, prawodawcy i naukowcy mogą dowolnie zmieniać i kształtować ludzkimi prawami, dla owej niezmiennej moralności wywodzącej się od Boga wprowadziłem w swoich opracowaniach precyzyjniejszą nazwę "faktyczna moralność". Owa faktyczna moralność jest to posłuszeństwo z jakim ludzie wypełniają zbiór zasad życia i wymagań nakładanych na nas przez naszego stwórcę (Boga). Wymogi "faktycznej moralności" nieco już staroświeckim językiem opisane są w Biblii. Natomiast nowoczesnym językiem i w naukowy sposób opisuje i wyjaśnia je filozofia totalizmu. Filozofia ta definiuje też precyzyjnie i dzisiejszym językiem "kryteria moralne" jakich przestrzeganie powoduje dotrzymywanie owych wymogów Boga, a także definiuje i wyjaśnia metody używane przez Boga przy egzekwowaniu owych wymogów oraz przy karaniu za ich łamanie.

(Odnotuj tu jednak, że w przeciwieństwie do Biblii - która autoryzowana jest przez nieomylnego i wszechwiedzącego Boga, filozofia totalizmu została wypracowana jedynie przez omylnego ludzkiego naukowca (tj. mnie). Chociaż więc ową filozofię totalizmu zapewne łatwiej się czyta i rozumie niż Biblię - ponieważ totalizm używa już nowoczesnego języka, jest zabazowany wyłącznie na badaniach naukowych i na sprawdzonym materiale dowodowym, każdy temat omawia obszernie i szczegółowo, a także dla każdego ze swych stwierdzeń wyjaśnia NIE tylko "co", ale także "dlaczego", "jakie są tego konsekwencje", "jaki materiał dowodowy to potwierdza", itp., jednak z uwagi właśnie na owo pochodzenie totalizmu jedynie od omylnego człowieka (mnie) - którego czysto ludzkie niedoskonałości z definicji są źródłem najróżniejszych uproszczeń i błędów, na stwierdzeniach totalizmu NIE można polegać z taką samą pewnością ich absolutnej poprawności, z jaką polega się na słowach samego Boga zawartych w Biblii. Dlatego, jeśli co do jakiejś istotnej dla czytelnika sprawy wyjaśnionej przez filozofię totalizmu, czytelnik zechce uzyskać absolutną pewność jej poprawności, jako autor totalizmu rekomendowałbym mu aby dodatkowo zweryfikował poprawność swego zrozumienia tej sprawy na słowach Biblii.)

Pechowo dla nas, na przekór istnienia wymagań "faktycznej moralności", niedoskonałości i słabostki natury ludzkiej wywierają nieustanny nacisk na ludzi aby ci praktykowali wysoce niemoralne życie opisywane tzw. filozofią pasożytnictwa. (Najważniejsze z tych nacisków spowodowanych niedoskonałościami i słabostkami natury ludzkiej, opisałem pod nazwą "10 nakazów diabelskch" w punkcie #R2 swej strony "solar_pl.htm".) Dlatego Bóg zmuszony jest nieustannie karać tych ludzi którzy ulegają słabościom swej natury i praktykują ową wysoce niemoralną filozofię pasożytnictwa. Co najciekawsze, w tym karaniu Bóg kładzie duży nacisk aby zesłane kary zawierały w sobie liczne cechy służące moralnemu edukowaniu ludzi - tak jak wyjaśnia to punkt #N2 z mojej strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm". Jednocześnie Bóg nieustannie też nagradza i zachęca tych ludzi, którzy faktycznie praktykują w swym życiu to co im nakazuje Biblia, lub co zaleca nam wysoce moralna filozofia totalizmu. Dla efektywnego zaś "karania" i "nagradzania" ludzi praktykujących określone rodzaje moralności, Bóg wymyślił i wprowadził w życie dosyć interesujące mechanizmy sterowania uczeniem się przez ludzi jak należy żyć zgodnie z wymaganiami swego stwórcy.

Najważniejszy z mechanizmów nadzorujących uczenie się przez ludzi jak powinni żyć zgodnie z wymaganiami swego stwórcy, stanowi bardzo podobne do grawitacji pierwotne pole działające na nasze umysły, a nazywane "polem moralnym". Najlepszy opis natury i działania owego "pola moralnego" dostępny jest w punktach #C4.2 oraz #C4.2.1 z mojej strony o nazwie "morals_pl.htm". To właśnie owo "pole moralne" ilustruje (oraz nam ujawnia) jakie nasze działania są moralnie poprawne, a jakie są niemoralne bo łamią sobą kryteria moralności - po skrótowe podsumowanie działania tego pola patrz punkty #B4 oraz #N2 z mojej strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm". To też owo pole moralne w swym długoterminowym działaniu nadzoruje wymierzanie "nagrody" lub "kary" na jakie wcześniej sobie zasłużyliśmy swym moralnym lub niemoralnym postępowaniem - po skrótowe wyjaśnienia jak pole moralne działa patrz punkty #A1.1 oraz #E2 z mojej strony o nazwie "totalizm_pl.htm". Niefortunnie dla nas, owo wymierzenie "nagrody" lub "kary" ma miejsce dopiero po upływie tzw. "czasu zwrotu" (karmy), czyli dopiero po wielu latach od chwili kiedy dokonaliśmy tego czym sobie na nią zasłużyliśmy (owe "czasy zwrotu" są dokładniej wyjaśnione w punkcie #C4.2 mojej strony "morals_pl.htm").

W naszym życiu praktycznie bez przerwy jesteśmy wynagradzani oraz karani za to co poprzednio uczyniliśmy moralnie lub niemoralnie. Jednak w typowych przypadkach większość z nas NIE zdaje sobie sprawy, że coś stanowi moralną nagrodę, a coś innego - karę. Wszakże kiedy one przychodzą, większość z nas już NIE pamięta swego postępowania z jakiego one wyniknęły. Dla "indywidualnych intelektów" (tj. dla pojedyńczych ludzi) ów "czas zwrotu" typowo wynosi przecież 7 do 10 lat. Dlatego aby dopomóc nam w nauczeniu się jak najszybciej je identyfikować i rozumieć, w następnych podpunktach tego punktu #B2 niniejszego wpisu wskażę teraz kilka przykładów jakie osobiście badałem naukowo, a stąd jakich szczegółowsze opisy mogłem przytoczyć na swoich stronach internetowych. W przykładach tych opisane są, oraz dokładniej wyjaśnione, "kary" co do których zdołałem już ustalić, że poszczególne intelekty indywidualne lub zbiorowe zostały nimi "potraktowane" za określone i już poznane niemoralności jakie intelekty te uprzednio popełniły w swych działaniach. ("Nagród" narazie tu NIE omawiam, bowiem dla nas jest znacznie bardziej istotne aby nauczyć się unikania "kar".) Oczywiście, w swoich badaniach nausilniej poszukiwalem związków pomiędzy rodzajem niemoralności jaka została popełniona, a edukującymi cechami przyporządkowanymi do kary, która za ową niemoralność była zesyłana. Chodzi bowiem o to, że poznanie owego związku uczy nas jak unikać tego rodzaju kar (a także pozwala estymować jaki rodzaj kary przychodzi za dany rodzaj niemoralności). Z kolei, jeśli nauczymy się unikania kar, wówczas niemal jedyne co nas będzie spotykało to nagrody - które w takim przypadku staną się łatwiejsze do identyfikowania i opisywania. Niestety, badania każdego z moich przypadków zajmowały sporo czasu, zaś ja nadal jestem jedynym naukowcem na świecie, który samotnie i bez poparcia jakiejkolwiek instutucji dokonuje tych istotnych badań. Stąd już opisanych konkretnych przykładów jakie przebadałem ciągle narazie jest niewiele. Niemniej dają one nam już pierwsze wglądy, na czym polegają owe edukujące nas związki pomiędzy niemoralnościami jakie popełniamy, a karami jakie przychodzą za owe niemoralności, a także jakie zasady i metody Bóg stosuje przy wymierzaniu kar. Ponadto, przez zwykłe "ekstrapolowanie" pozwalają one teraz nam na wnioskowanie o całej gamie innych podobnych niemoralności i kar za ich popełnianie. Stąd ich poznanie jest dla nas ogromnie korzystne, bowiem dosłownie "otwiera nasze oczy" na te sprawy karania i wymierzania boskiej sprawiedliwości, o kórych uprzednio typowo NIE mieliśmy pojęcia. Oto więc podpunkty z przykładami kar i z linkami do szerszych opisów owych przykładów "kar" które już dokładniej badałem.


#B2.1. Przykłady kar za "niemoralności" popełniane przez indywidualne osoby:

Niemal każda "kara" jaką ktoś otrzymuje za popełnienie niemoralności, zwykle przychodzi dopiero po upływie tzw. "czasu zwrotu". Dla indywidualnych ludzi czas ten typowo wynosi około 7 do 10 lat. Stąd kiedy ktoś otrzymuje karę na jaką zasłużył wiele lat wcześniej, wówczas najczęściej NIE pamięta już swej niemoralności za jaką kara ta przyszła. Dlatego Bóg w ową karę wpisuje też aż cały szereg cech, które stwarzają nauczący nas pomost pomiędzy niemoralnością jaką popełniliśmy kilka lat wcześniej, a karą jaką właśnie otrzymaliśmy za tamtą niemoralność. Owe cechy boskiej kary wyliczyłem i omówiłem nieco dokładniej w punkcie #N2 swej strony internetowej o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm", zaś najważniejsze z nich skrótowo podsumowałem w punkcie #B2.3 ze strony o nazwie "mozajski.htm" (jej adresy są przytoczone na końcu tego wpisu). Na jedną z tych cech chciałbym jednak zwrócić uwagę czytelnika już w tym miejscu, bowiem okazuje się ona być wiodącą składową praktycznie każdej kary Boga za seryjne (wielokrotne) powtarzanie przez kogoś jakiegoś rodzaju niemoralności nastawionej na wyciąganie określonej korzyści. Mianowicie, tą wiodącą karą okazuje się być nieodwracalne odebranie na całą resztę życia danej ukaranej osoby (lub danego ukaranego intelektu grupowego), tej korzyści, na wyciąganie której osoba ta (lub ów intelekt grupowy) liczyła podczas popełniania danego rodzaju seryjnej (powtarzalnej) niemoralności. Oto więc przykłady owych kar jakie już przebadałem:

W punktach #B5.1 i #G1 swej strony internetowej o nazwie "will_pl.htm" wyjaśniłem, że jeśli ktoś NIE używa rózgi (tj. NIE stosuje kar cielesnych) dla dyscyplinowania swych dzieci - tak jak Biblia nakazuje to czynić, wówczas na stare lata jest za to ukaranym jakimś gorzkim rozczarowaniem wynikającym z losów lub zachowań owych dzieci. Innymi słowy, ci z rodziców, którzy seryjnie (powtarzalnie) odmawiają serwowania swym dzieciom nakazywanych przez Biblię kar cielesnych na jakie dzieci te sobie zasłużyły, ponieważ chcą aby owe dzieci za to bardziej ich kochały i w przyszłości darzyły szczególnie intensywną miłością i otaczały opieką, jako karę bezwrotnie tracą potem na resztę życia wszystko na co liczyły iż wyniknie dla nich z takiej zwiększonej miłości ich dzieci.

Biblia ostrzega, że ci którzy zajmują się tworzeniem lub używaniem czegokolwiek co zasiewa śmierć i zniszczenie, będą uśmierceni jednym z efektów działania tego czegoś (patrz bibilijne "złoczyńca który sieje nieprawość, zbiera z niej plon" - Hiob, 4:8, "co człowiek sieje, to i żąć będzie" - Galatowie, 6:8, "kto sieje wiatr ten zbiera burzę" - Ozeasz, 8:7, "kto mieczem wojuje ten od miecza ginie" - św. Mateusz, 26:52). W chwili obecnej zjawiskiem jakie stworzyło dla siebie najbardziej śmiercionośną tradycję na Ziemi, jest energia jądrowa oraz formowana przez nią radioaktywność - rozważ bomby z Hiroshima i Nagasaki. Nie powinno więc nas dziwić, że Maria Skłodowska-Curie (pokazana na "Fot. #H1" strony o nazwie "mozajski.htm"), umarła na spowodowany radioaktywnością rodzaj raka zwany "białaczka" - patrz też opisy z punktu #H3 na owej stronie o nazwie "mozajski.htm". (Rozważ też losy pracowników Fukushima, oraz innych reaktorów atomowych które ulegały "awariom" - tak jak opisują to punkty #M1 do #M1.2 ze strony "telekinetyka.htm".) Wszakże dokładanie jakiegokolwiek swego wkładu w rozwój atomistyki lub energii jądrowej faktycznie jest przyczynianiem się do "trawałego zasiewania śmierci i zniszczenia" na Ziemi. Maria Skłodowska-Curie włożyła oczywiście szczególny wkład w upowszechnienie na Ziemi śmiercionośnego przemysłu atomowego oraz radioaktywnych skażeń. Dlatego jej kara też była szczególna. Jednak wielu ludzi popiera śmiercionośną atomistykę i radioaktywność na mniej spektakularny sposób - np. poprzez głosowanie "za" w sprawie budowy reaktorów jądrowych, poprzez członkowstwo w jakiejś "Agencji Energii Atomowej", albo nawet poprzez zwykłe pozostawanie biernym w sprawie tego śmiertelnego problemu ludzkości w sytuacjach kiedy mają okazję aby coś aktywnie uczynić aby zablokować dalszy rozwój atomistyki, broni jądrowej, czy budowy reaktorów atomowych. Dla takich ludzi też wymierzane są surowe kary za ich niemoralne działania popierające, lub za ich pasywność w sprawie zablokowania dalszego rozwoju radioaktywności i atomistyki - tyle, że kary te przyjmują mniej spektakularne formy, np. raka skóry zwanego "melanoma", jakiego indukowanie radioaktywnością zawartą w kroplach deszczu staram się wyjaśnić w punkcie #F5 i na "Fot. #F1abc" ze swej strony o nazwie "cooking_pl.htm". Tutaj warto też dodać, że jednym z szeregu pierwotnych śmiercionośnych zjawisk formowanych przez rozpad atomów i przez radioaktywność, jakie też szerzy wiele śmierci i zniszczenia, jest tzw. hałas telepatyczny. Hałas ten m.in. spowodował nadejście na Ziemię obecnej samobójczej epoki "neo-średniowiecza" opisywanej dokładniej w punkcie #K1 mojej strony "tapanui_pl.htm", oraz w punktach #T1 do #T8 strony "solar_pl.htm". Szokująco, hałas ten formowany jest też m.in. przez "Large Hadron Collider" koło Genewy - po szczegóły patrz ów punkt #K1 na stronie "tapanui_pl.htm". Ponadto warto też zwrócić uwagę na fakt, że działania opisane w punkcie #C4.7 strony "morals_pl.htm", jak również np. zarabianie poprzez produkowanie papierosów lub poprzez upowszechnianie narkotyków, a także np. palenie papierosów w miejscach i w sposób jaki zmusza innych ludzi do wdychania naszego wyziewanego dymu, też jest formą surowo karanego zasiewania śmierci i zniszczenia.

W punktach #E2 i #A2.7 swej strony internetowej o nazwie "totalizm_pl.htm" wyjaśniłem, że przed Bogiem osobiście odpowiadamy za wszelkie niemoralności popełniane przez intelekt grupowy do którego należymy - jeśli zaniedbujemy włożenia swego wysiłku w powstrzymanie lub w naprawienie tych niemoralności. Natomiast w punkcie #E2 swej strony internetowej o nazwie "wszewilki.htm" opisałem swoje przypuszczenia, że już po zakończeniu drugiej wojny światowej, niemieckie podziemie "Werwolf" działające na terenach Polski poukręcało karki u licznych poprzednich Niemców, nieświadomie wymierzając im w ten sposób karę za uprzednią pasywność wobec grupowej niemoralności popełnianej przez hitlerowskie Niemcy (ostatnio natknąłem się jednak na twierdzenia, że niemieckie podziemie z Polski, dokonujące owego ukręcania karków, podobno NIE istniało).

W punkcie #G1 swej strony internetowej o nazwie "will_pl.htm" wyjaśniam, że młodzież która NIE nauczy się słuchać głosu swego sumienia umiera przedwczesną śmiercią. Przykładowo wszyscy moi byli koledzy z lat młodości, którzy już wówczas wykazywali swym postępowaniem, iż NIE słuchają głosu swego sumienia, zmarli potem w młodym wieku - tak jak stwierdza to zasada "wymierania najniemoralniejszych", opisywana m.in. w punkcie #B1 mojej strony o nazwie "changelings_pl.htm". Innymi słowy, karą za nabycie zwyczaju aby "seryjnie" (powtarzalnie) zagłuszać głos swego sumienia i dzięki temu korzystać z przyjemności popełniania niemoralności, których owo sumienie nam zakazuje, jest nieodwracalne odebranie jeszcze w młodym wieku możliwości odczuwania jakiejkolwiek przyjemności, której dostarcza cieszenie się z bycia żywym.


#B2.2. Przykłady kar za "niemoralności" popełniane przez intelekty grupowe:

"Czas zwrotu" po jakim typowo przychodzi "kara" za "niemoralność" popełnianą przez "intelekt grupowy" jest około 10 razy dłuższy niż "czas zwrotu" kar dla indywidualnych osób. Stąd dla intelektów grupowych ów czas zwrotu typowo wynosi około 70 do 100 lat - co szerzej wyjaśniam w punkcie #C4.2 z mojej strony internetowej "morals_pl.htm". Jednak w drastycznych przypadkach popełniania wyjątkowo znaczących "niemoralności", przykładowo w przypadkach grupowych ataków na Boga, lub niemoralnych wojen agresywnych, Bóg skraca ten czas zwrotu do długości podobnej jak dla indywidualnych intelektów (przykłady zdarzeń które reprezentują takie właśnie skrócenia "czasu zwrotu" karmy za niemoralności intelektów grupowych przytaczam w punkcie #J6 swej strony "bitwa_o_milicz.htm" oraz w punkcie #G2 swej strony o nazwie "przepowiednie.htm"). Dla mnie osobiście jest też dosyć intrygującym, że Bóg zdaje się skracać znacząco również "czas zwrotu" kar za pasywność całych intelektów grupowych (tj. kar dyskutowanych m.in. w punkcie #N2 mojej strony internetowej o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm" oraz wzmiankowanych w punkcie #E2 swej strony o nazwie "wszewilki.htm").

Najdoskonalszym przykładem aż całego szeregu najróżniejszych kar, jakie za seryjne popełnienie niemoralności otrzymały intelekty grupowe, są już dzisiaj doskonale widoczne następstwa niemoralnego wprowadzenia do powszechnego użytku antybiotyków, pestycydów oraz teorii względności. (Pierwszym pestycydem użytym w Polsce jeszcze w czasach mojego dzieciństwa był "azotoks".) Kary te wyjaśniłem szerzej w punkcie #J1 swej strony internetowej o nazwie "pajak_do_sejmu_2014.htm". Są one tam opisane wraz z wyjaśnieniem jakie fakty potwierdzają, że wprowadzanie do użycia antybiotyków, pestycydów, oraz teorii względności, faktycznie było działaniami łamiącymi kryteria moralne, czyli działaniami "niemoralnymi" (na przekór, że dzisiejsza oficjalna nauka będzie argumentowała inaczej). Jednym z całego szeregu owych nieodwracalnych już obecnie kar, jest wymieranie pszczół spowodowane właśnie niemoralnym użyciem pestycydów i telefonów komórkowych - tak jak dokładniej to trwałe wymarcie pszczół wyjaśniam w punkcie #T7 swej strony o nazwie "solar_pl.htm", oraz w punkcie #C5.1 swej strony o nazwie "newzealand_pl.htm".

Tezę, że dzisiejsze problemy rasowe niektórych krajów są karami za niewolnictwo lub kolonializm jakie owe kraje praktykowały w przeszłości, stawia pod rozwagę punkt #C4.7 strony o nazwie "morals_pl.htm". Innymi słowy, np. potraktowanie jakie około 100 lat temu wysłani do swych kolonii reprezentanci jakiegoś narodu zaserwowali miejscowej ludności, jest obecnie zwracane temu narodowi przez reprezentantów owych kolonii przybyłych do danego kraju jaki wówczas praktykował niewolnictwo lub kolonializm.

Karę przyjmującą formę przegrywania każdej wojny przez agresora, najdokładniej opisałem w punkcie #I2 swej strony "bitwa_o_milicz.htm". Co ciekawsze, każdy agresor rozpoczynający agresywną wojnę jest za nią karany aż na cały szereg odmiennych sposobów - przegranie owej wojny jest tylko jedną z tych kar. Inną karą jest, że zniszczenia jaki agresor poczynił w zaatakowanych przez siebie obszarach, po upływie "czasu zwrotu" są mu zwracane w formie zniszczeń jego terytorium np. przez najróżniejsze niszczycielskie "zjawiska naturalne".

Kraje które prześladują i wyniszczają swoich twórczych ludzi, poprzez poddawanie każdego twórczo-aktywnego ich mieszkańca działaniu tzw. "przekleństwa wynalazców" (jakie dla szeroko-znanego przypadku z Nowej Zelandii, jest skrótowo opisane w punktach #D2 i #D1 oraz pod "Fot. #D1" ze strony o nazwie "mozajski.htm"), są potem karane "wynalazczą impotencją" - tak jak wyjaśnia to punkt #D1 na stronie "boiler_pl.htm", punkt #M3 na stronie "fe_cell_pl.htm", punkt #G1 na stronie "eco_cars_pl.htm", oraz punkt #D5 na stronie "pajak_do_sejmu_2014.htm". W konsekwencji tego karania, pozostają one w tyle poza resztą świata, a stąd z czasem podupadają na każdym możliwym froncie, poczym są kolonizowane przez kraje o wyższym od nich poziomie moralności (tak jak wyjaśnia to zasada "samoregulowania się" mechanizmów działania moralności). To właśnie dzięki długoterminowemu działaniu owej "wynalazczej impotencji", np. dzisiejsza Polska zwolna staje się kolonią krajów Zachodniej Europy, zaś np. Nowa Zelandia zwolna zamienia się w kolonię Australii.

W punkcie #N2 strony "pajak_na_prezydenta_2020.htm" opisuję kraj, którego obywatele są nietypowo "pasywni". Karą za tą pasywność okazuje się być wykorzystanie tej pasywności przez kolejne rządy owego kraju do nawprowadzania tam tylu praw ograniczających demokratyczne swobody jego obywateli oraz ograniczających możliwości wpływu tych obywateli na decyzje podejmowane przez owe rządy, że obecnie obywatele tego kraju zmuszeni są trwać bez końca w owej tym razem już "wymuszonej na nich pasywności", ponieważ nawet gdyby zechcieli, obecnie już NIE jest możliwe wprowadzenie tam jakiejkolwiek istotnej zmiany czy reformy. Odnotuj tutaj intrygującą cechę każdej "wymuszonej pasywności" - mianowicie jej cechą jest, że ci co są jej poddani, podejmują potem desperackie wysiłki aby ją z siebie zrzucić i ją zakończyć - czyli że kara za pasywność też ma charakter "samoregulujący się" opisany szerzej w punkcie #B3 strony o nazwie "mozajski.htm".

W punktach #A1 do #A5 swej innej strony o nazwie "cooking_pl.htm" oraz w punkcie #T7 swej strony o nazwie "solar_pl.htm" wyjaśniłem niemoralność jaka jest jedną najpowszechniej popełnianych obecnie na Ziemi. Mianowicie, na przekór, że Bóg wyraźnie stwierdza w Biblii, iż to co stworzył jest już "bardzo dobre", dzisiejsi ludzie zamiast to jedynie studiować, uparcie starają się to zmieniać i "ulepszać" - zwodzeni zapewnieniami oficjalnej nauki. W rezultacie ludzka ignorancja i zarozumiałość jedynie to psują. Kiedy zaś takiemu popsuciu przez dzisiejszych ludzi ulega np. żywność, wówczas z korzystnej dla naszego zdrowia, żywność ta zamieniana jest przez ludzi w wolno działające trucizny, jakie stopniowo uśmiercają swoich konsumentów. Aby zaś uniknąć trującego działania tak popsutej żywności, ludzie obecnie muszą dobrowolnie rezygnować z osiągnięć technicznych dzisiejszej cywilizacji - tak jak to opisałem w punkcie #A5 swej strony "cooking_pl.htm" oraz w punkcie #T8 swej strony o nazwie "solar_pl.htm". (Przykładowo, muszą zaprzestać zjadania wszelkiej przemysłowo przetwarzanej żywności, muszą sami sobie przyrządzać posiłki w domu z najbardziej elementarnych składników jakich inni ludzie NIE zdążyli jeszcze zatruć, itp.) Karą więc za psucie przez ignoranckich ludzi żywności którą Bóg stworzył jako już "bardzo dobrą", jest trwałe odbieranie ludzkości osiągnięć technicznych jakie dotychczas ludzkość sobie wypracowała w sprawie żywności.

W punkcie #A2 strony "petone_pl.htm" jest wyjaśnione, że obecne prześladowania chrześcijan jakie widzimy dookoła, są karą za prześladowania innych, jakich w przeszłości źródłem i powodem byli właśnie chrześcijanie.

Punkt #G2 strony o nazwie "przepowiednie.htm" ujawnia, że miejscowość o świętobliwej nazwie, jednak w której jej mieszkańcy NIE żyją do wymagań i tradycji tej nazwy i NIE spełniają wymogu "szlachectwo zobowiązuje" ani NIE starają się aby dla ochrony ich miejscowości zamieszkało w niej co najmniej 10 "sprawiedliwych", jest za karę zniszczona.

Punkty #H2 do #H6 strony o nazwie "tapanui_pl.htm" ujawniają, że niemoralne miejscowości (które seryjnie i chronicznie popełniają najróżniejsze niemoralności) a jednocześnie NIE są chronione przez zamieszkałych w nich co najmniej "10 sprawiedliwych", za karę są zniszczone.

W punkcie #C4.7 swej strony o nazwie "morals_pl.htm" wyjaśniłem m.in., że energia jądrowa jest wysoce niemoralnym rodzajem energii, ponieważ wywodzi się ona z niemoralnych początków i niemoralnej tradycji - czyli zgodnie z Biblią jest "drzewem które NIE może urodzić dobrych owoców". Natomiast w punktach #M1 do #M1.2 swej strony "telekinetyka.htm", wyjaśniłem dlaczego katastrofę reaktorów atomowych w Fukushima, Japonia, powinno się rozważać jako trwałą i już nieodrracalną karę, którą NIE tylko Japonia, ale też i cała nasza ludzkość, już otrzymała (i nadal otrzymuje oraz będzie otrzymywała), za odrzucenie lekcji moralnej na temat niemoralności energii jądrowej, jaka to lekcja była uprzednio udzielona pod koniec drugiej wojny światowej. (Niektóre następstwa owej trawałej już kary staram się omówić w punkcie #T7 i na "Fot. #T1" swej strony o nazwie "solar_pl.htm" oraz w punkcie #F5 i na "Fot. #F1" swej innej strony o nazwie "cooking_pl.htm".) Notabene, niemal każdy uniwersytet w Japonii na jakimś tam etapie otrzymał moje podanie o profesurę badawczą poświęconą rozwojowi nowej filozofii - tak jak opisałem to w punkcie #A1.1 ze strony "totalizm_pl.htm". (Japonia corocznie oferuje sporą liczbę takich profesur.) Gdyby choć jedno z owych podań było rozpatrzone pozytywnie, wówczas pomógłbym Japonii zrozumieć filozoficzną prawdę, że NIE wolno ignorować lekcji moralnych udzielanych nam przez Boga, a stąd że dla własnego dobra kraj ten NIE powinien wpuszczać energii jądrowej na swoje terytorium.

Z podobnie niemoralnej tradycji jak energia jądrowa, wywodzi się także dzisiejsza technologia rakietowa. Dlatego w podpisie pod "Fot. #1" ze strony o nazwie "p_l.htm", w w/w punkcie #C4.7 z mojej strony o nazwie "morals_pl.htm", a także w punkcie #H1.1 swej strony "przepowiednie.htm", wyjaśniłem jak zapewne Bóg zamierza "ukarać" tych co uprzednio "postawili" na rozwój owej niemoralnej technologii rakietowej, zaś obecnie zaniedbują rozglądanie się za bardziej moralnym rodzajem napędu. Mianowicie, wygląda na to, że Bóg wcale NIE pozwoli aby kraje dziś wiodące w technice rakietowej, w przyszłości korzystały z wynalazków Magnokraftu i Wehikułu Czasu - co do których Bóg wysoce wymownie spowodował, że owe przyszłe ludzkie statki międzygwiezdne wynalazł syn "niewolnika" von Braun'a (tj. twórcy dzisiejszych rakiet), który to niewolnik został cudownie uratowany z obozu jeńców wojennych w Peenemunde partacko bombardowanego przez Aliantów. (Jak wiadomo, Wernher von Braun był niemieckim budowniczym śmiercionośnych rakiet "V2" - którego dorobek i tradycje po wojnie były użyte jako "źródło" dla technologii dzisiejszych rakiet kosmicznych.)

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację punktów #B2 do #B2.2) z mojej strony o nazwie "mozajski.htm" (aktualizacja z dnia 20 grudnia 2015 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "mozajski.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "mozajski.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:

http://www.geocities.ws/immortality/mozajski.htm

http://totalizm.zensza.webd.pl/mozajski.htm

http://telekinesis.esy.es/mozajski.htm

http://totalizm.com.pl/mozajski.htm

http://soul.frihost.org/mozajski.htm

http://pajak.org.nz/mozajski.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami - w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony "mozajski.htm", nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "god_proof_pl.htm" np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/mozajski.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/god_proof_pl.htm - jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Warto też wiedzieć, że niniejszy temat jest powtórzony pod dwoma następującymi adresami:

http://totalizm.wordpress.com

http://totalizm.blox.pl/html


Z totaliztycznym salutem,

Jan Pająk


16:26, totalizm
Link
środa, 23 grudnia 2015
#265_1E: Food was created to be "very good" due to superior God's knowledge - our "improvements" only turn it harmful

Motto: "Scientists who introduce changes to what God has created, and what the people (ignorant in comparison to God) must not change, are equally dangerous and destructive as leaders and politicians who destroy and depopulate countries governed by them - unfortunately both these categories of people rapidly multiply on Earth."

#A1: In spite that for many years I practiced habits of a scientist, I always try to write in plain language all of my web pages and publications, including this post - so that they can be read and understood by ordinary people. But because of these scientific habits, I still add to the beginning of all my web pages a short summary (abstract) of their content, as well as the formulation of their goals. In turn, in this post and in the web page "cooking.htm" (from which this post eventuated) I exceptionally added the so-called "thesis" - the truth of which thesis is proven by practically the entire content of the web page named "cooking.htm". (This is because into the content of the web page named "cooking.htm" I included examples of empirical evidence which support the truth of this thesis.) The presence of thesis and the evidence which proves it true, all together cause, that in spite of being written in a plain language, in fact the web page named "cooking.htm" represents the same format that used to have doctoral dissertations "in old good days" (i.e. in times when the science has NOT yet descended to the dogs).

The thesis of this post and the web page named "cooking.htm" states: all the components from which are formed (and are kept alive) people and also everything that people need to live, God has created in such a way that these components form "God’s masterpieces" in which the compositions, configurations, structures, parameters, functions, etc., are the most perfect out of all possible outcomes that could be obtained from given components - so that the introduction by humans of any forbidden by God kinds of changes to these "divine masterpieces" always causes only worsening of level of their excellence.

Expressing in other words this thesis and the reason why I stated it here, I try to provide the empirical evidence which proves what the to-date official science or the religions have NOT even tried to prove. Namely, the evidence which proves that all components of the people and of whatever is necessary for the people to live (e.g. food and beverages) God purposely designed, created and grouped together so wisely and so well, that they form wholes that are the most perfect out of all outcomes possible to obtain. Therefore, if some people, whose human-fallible knowledge makes them total ignorants and idiots when compared with God’s knowledge (e.g. present employees of the official science, politicians, food industry, farmers, butchers, fishermen, cooks, etc.) are to try to make any changes or "improvements" that ruin in these "God's masterpieces" the originally created by God composition, configuration, structure, etc., then such changes or attempts of "improvements" for sure are to cause only a significant deterioration in the level of excellence of these masterpieces and in their ability to support human health and life.

I probably do not need to add here, that - as in every matter which is highly important for the good of the people, God also warns us in the Bible, that everything He created (and thus, among others, also the food that we eat and beverages that we drink), He prepared for us in the most perfect way possible. After all, only such a divine warning placed in the Bible is able to clearly let to know all of the humanity that if we (i.e. the imperfect people with knowledge incomparably lesser than that of God) will begin to change it or try to "improve" it, then the only thing we get is the destruction of this "God's masterpiece" and the spoiling of its beneficial effects on our health and life (which beneficial effects God originally bestowed to it). An example of just such a divine warning is the verse 1:31 from the Biblical "Genesis", which, after describing the process of creation of the universe and the people says: "And God saw everything that He had made was very good." (In order to draw people's attention to this weighty fact, that whatever God created is already "very good", and thus that people should NOT even attempt to change it or to "improve" it, God repeats similar emphasizes of quality (good) of the final products that He created for several other stages (days) of creation.) In turn, as we all know, there is NO the word that would mean something even better than "very good". Furthermore, behind of what God says always stands the authority of divine omniscience and God’s infinitive capabilities. Therefore, by stating that what He has created is already "very good", God does NOT need to continue to dwell in the Bible (as I am doing it here) that people deprived of the divine omniscience and capabilities, must NOT change or try to "improve" whatever God has done as "very good", because they will spoil it. After all, such a ban on making changes is obvious and comes to mind by itself from the authority of God's divine omniscience standing behind the term "very good". (An example and an illustration of in how much trouble the humanity falls if it starts to change and "improve" whatever God has made "very good", are murderous consequences of nuclear power, which probably already threaten virtually every person with the danger of inducing skin cancer, named "melanoma", and genetic mutations, in case of someone just being soaked with ordinary rain. After all, my research to-date described in item #F5 and on "Fig. #F1abc" from the web page named "cooking.htm" - unfortunately, which research still is awaiting verification and confirmation by other researchers, seem to reveal that probably in every rain are contained individual droplets of highly concentrated radioactive waste, the fall of which droplets on the skin, is potentially threatening with causing mutations and the "melanoma" cancer.)

Of course, the empirical proving of the truth of the above thesis, obtained through providing the body of evidence which I collected on the web page named "cooking.htm", introduces many serious consequences. For example, it reveals that whatever people do that causes changes in the "God’s masterpiece" that are forbidden by God (e.g. changes in the composition of it), it is always only a next step towards the deterioration of the quality of whatever for us (the humans) is absolutely necessary for life and health. Thus, e.g. every change of the natural composition of the foods we eat, or fluids that we drink, made e.g. by the food industry, commands of politicians or governments, greed of farmers, cunningness of retailers, inventiveness of cooks, etc., always cause only the reduction of the quality of these foods or liquids. In other words, the consequence of proving the abovementioned thesis is a warning: industrialists, politicians, scientists, farmers, butchers, fishermen, vendors, cooks, homegrown enhancers, etc., hands off the changing of composition, genetics, condition, performance, etc., of whatever we eat and we drink. For every change to the created by God forms of the food and fluids required for us to live and to be healthy, through e.g. their industrial processing, adding any chemicals to it, altering their genetic composition, culturing on ways different from natural, or changing them in any ways described below in item #A4, turns this food and fluids into slow-acting poisons that gradually destroy human health and shorten people's lives - as this is explained in item #T7 of my web page named "solar.htm".

From thesis of this post and the web page named "cooking.htm" stems also their main goal. This goal can be stated as: the combining together examples of the most important types of empirical evidence which indicates, that all the changes and "improvements" that people introduce to the created by God natural composition, condition, genetics, growth, etc., of the food that we eat or fluids that we drink, always causes the gradual destruction of the natural ability of these products to support and to nourish our health and life. In other words, the goal of this post and the web page named "cooking.htm" is to confirm, that everything that people are trying to change or to "improve" in our foods and beverages created by God, while the permission of making which changes has NOT been positively acknowledged in the text of the Bible, actually causes that these foods and drinks are poisoned and spoiled, and thus that then they become hazardous to our health and life.


#A2. Why neither the atheistic science, nor the religions existing today, so-far have NOT even tried to prove empirically nor warn us, that the food which God created for us, people must not change or try to "improve", because all human changes made to the "God's masterpiece" cause only significant poisoning and spoiling it, that eventually will destroy people:

Today's official science virtually at every step "stumbles" on examples of infinite perfection of God's creations. After all, the configuration, parameters, etc., of practically everything that makes up the people and makes up whatever to these people is essential for their life and health, including food, are selected and combined together by God in so narrowly allowed range, that for accomplishing this was necessary the infinitely higher than human wisdom and intelligence of God just to so well match and align these creations. (Notice that in order to continually NOT repeat the words "food and drink" frequently used herein, in every place of this post and of the web page named "cooking.htm", when I write the word "food", I recommend to understood this word both as food for eating, and as drink for satisfying thirst.) In fact, there also is a whole ocean of situations and cases, which in a clear manner prove to the researchers, that every change or attempt to "improve" anything in whatever has been created by God for the people, causes the rapid deterioration of the quality of this creation - and thus brings undesirable consequences for people. The entire science and some scientists also sometimes act as if subconsciously they are aware of the fact that "God's masterpiece" people must not neither change nor even try to "improve". After all, for example, the establishing of various "seed banks" both at the global level and in individual countries is, amongst others, just such acting that tries to protect against changing by the people of whatever seeds God has created. Unfortunately for us, in spite of all this, for many different reasons, the institution of present official science as a whole (i.e. as the so-called "group intellect") still cannot somehow get itself to develop and to announce the conclusion, that "God's masterpiece" people must not attempt to change nor "improve", because all such attempts always end up only with spoiling it. So let us list here and describe several amongst most significant examples of these different reasons. Here they are:

(1) The official lying by the science (treated as a whole), that God does NOT exist. In order to prove that "God's masterpiece", especially food, people must not change or "improve", one needs firstly prove that "God does exist" (as I did it, amongst others, in item #G2 from my web page named "god_proof.htm"). However, the atheistic institution of present official science claims that God does NOT exist. Thus, by definition, this science cannot draw the conclusion, that people must not change or try to "improve" the "God's masterpiece", especially food - although such a conclusion increasingly loudly arises by itself from the more and more obviously devastating for the people results of the changes and "improvements" that the official science already has introduced to that food.

(2) Greed what dominates over good of humans. Lucrative lives that lead today's official science and its scientists in charge, are only achieved because the science and scientists get funding from governments just to change or to "improve" whatever God has created - including food. Thus, the statement that "God's masterpiece", particularly food, people must not change nor "improve" would be for the official science like the "cutting off the tree-branch on which this science sits".

(3) The lack of definition. So far, there was NO definition yet, as to what actually constitutes the disallowed for the people "change" or attempt to "improve" of whatever in this post I call "God's masterpiece" - including the change in state, composition, performance, genetics, etc., of foods. In other words, there still was NO the definition yet as to what people must not change (i.e. there was NO the definition similar to that one which I am providing in item #A3 below in this post). In turn without such a definition, people typically are unable to distinguish, for example, unnatural and therefore disallowed "changes" or attempts to "improve" foods (i.e. the saturation of foods with mineral chemicals, genetic modifications of foods, etc.), from the natural and permitted by God preparation of food for consumption (i.e. from washing it, cutting, fermenting, sprinkling with salt, cooking, combining together longer menus out of different natural foods, distribution, serving, etc.), and from growing it up and multiplying it - that is, e.g. from planting, natural fertilization, grafting of fruit trees (but only carried out without changing their kind - i.e. NOT including, for example, the proverbial grafting "pears on willows"), and the like. After all, some natural preparation of food for consumption and the growth and multiplication of food, also by a lot of people may be wrongly classified as a "change" or an attempt to "improve" - although in terms of the objectives for which it serves in fact it is a completely different category from the "change" category of human activities. After all, the preparation for consumption represents only the various examples from a wide range of legitimate uses, to which the subjecting of this "God's masterpiece" is allowed in the Bible, so that food can be multiplied and used for the good of humans.

In turn religions do NOT even try to prove anything that would advance the human awareness to a new level - including e.g. trying to prove that "God's masterpieces", particularly foods, people must not change or try to improve. All the attention of today's religions is in fact converged on extending the life of their own religious institutions and on multiplying their followers.

At this point, I also have a duty to stress emphatically that the incompetence of previous developments, and thus also the certainty of the future avoiding by the official science and by religions of so much needed informing, that "God's masterpiece" (especially food) people must not neither change nor even try to "improve", causes that people still continue introduction of devastating changes to whatever they are NOT allowed to change. It is because of this continuing, that starting from 11th of September 2001 the humanity crossed the "point of NO return" in its efforts to commit suicide and now it gradually is dying - as this is explained more broadly in items #T1 to #T8 from my web page named "solar.htm".


#A3. Let us define for ourselves as to what constitutes a "change" or an attempt to "improve" of what God has created for our consumption and what here I call "God's masterpiece" - that is the composition, condition, genetics, etc., of what people must not change or attempt to "improve":

There is a whole range of important premises, all of which relatively accurately reveal to us, what changes in "God's masterpiece" people must NOT made. The most important source of these premises is the Bible. After all, it is in the Bible that God authoritatively states that everything that He created is "very good" - that is, that beings (people) deprived of the divine omniscience and powers should NOT even try to change it, because they only spoil it. Also in the Bible are clearly separated from each other two different categories of actions to which can be subjected, among others, food, i.e. (1) the creation of its "very good" composition, state, content, functions, etc. (i.e. whatever people must NOT change), from (2) its uses for human good and its multiplication (i.e. what people are allowed to do and what God is recommending to be done). Another source of such premises is the finding of the philosophy of totalizm. This finding has revealed, that absolutely everything that people do, and thus also the human handling of foods, can be made either (1) in a manner violating the God's commandments (i.e. "immorally"), or (2) in a manner consistent with the God's orders (i.e. morally) - as briefly summarize these two opposite human ways of doing things the items #B2 and #B1 from the web page named "cooking.htm". (In other words, the philosophy of totalizm teaches us, that it is NOT true what practices the present official science, namely that scientists, politicians and people in general, are permitted to "change" everything, to changing of whatever they have a desire, for if they "change" something what God does NOT allow them to change, then God sends a severe punishment.) The logic, a common sense, and typical life experience, also are sources of premises which quite clearly suggest to us, that nothing that someone with the knowledge and experience higher than ours has already made "very good" (thus also all these characteristics of food, which were granted to it by God at the stage of creation) we must NOT change or "improve", because of our inferior knowledge and experience only is to spoil it. (For example, in item #B1 of my autobiographical web page named "pajak_jan_uk.htm", I described as still as a little boy I succumbed to temptations that after my father was leaving to his work, I was dismantling "very good" Swiss-made watches, which my father fix only the night before - and, of course, having no knowledge and experience of my father, I only spoiled these watches again.) But the most convincing source of premises revealing what changes in "God's masterpiece" people must not make, is a long list of such changes already made by people, that ended up poisoning and breaking down of "God's masterpieces" - such a list for foods I provided below in next item #A4 of this post, while the detailed descriptions of poisoning and spoiling of "God's masterpiece" that such changes cause in foods, are presented on the web page named "cooking.htm". All these premises put together quite precisely reveal to us how we should define these changes and attempts to "improve" foods, that people must not make, because they only ruin "God's masterpiece" of creation of the foods which can be described with the divine expression "very good". Therefore, on the basis of all these premises I have already prepared the necessary definition and I present it below. Here it is:

The disallowed for carrying out by humans change or an attempt to "improve" foods, should be named any change in genetics, the manner of growing, composition, distribution, method of food preparation for human consumption, or in compiling multi-course meals from different types of food, which a change is to cause the acquiring by this food any modified attributes that are different from those of originally pre-programmed by God in a given kind of food, or modified attributes which are NOT approved by God through listing in the Bible the examples of their positive use.

In other words, with food people are permitted to do anything, which leaves unchanged the characteristics that God pre-programmed in it for us at the stage of creation, and/or to do anything that is positively mentioned in the Bible. For example, in every possible way it is permitted to cut food, pulverize it, squeeze, extract, smash, choose for eating only its components, ferment, boil, sprinkle with salt, dry, etc. Very carefully (i.e. in ways that comply with a number of specific genre and energy rules – e.g. see items #L1, #L2 and #L3 from the web page named "cooking.htm"), a given kind of food can also be mixed with other similarly natural kinds of food, or can be included into extended menus that are composed of many dishes containing different types of foods. However, with food completely we are NOT allowed to do what I specified in item #A4 of this post, and what then I described in more details on the web page named "cooking.htm" - means to do whatever precisely meets the above definition of disallowed for people changes or attempts to "improve" food. This is because making such forbidden changes transforms food into a slow-acting poison which gradually kills its consumers.

I should also add here that the above definition stems from the current stage of my research and the current state of my knowledge. However, realizing my human imperfection, my research into compliance of the above definition, with what reveals to us the surrounding reality, is still to be continued. After all whatever imperfect humans do can also be further enhanced by the selected people that already possessed the required for these improvements level of wisdom, knowledge and experience. So if in the future I discover that this definition in some place is NOT sufficiently correct, accurate, or clear, then I am to perfect it further.

I also encourage the reader, that he/she verifies the correctness and clarity of this definition, both on the evidence which I am presenting on the web page named "cooking.htm", as well as on any other evidence which the reader is able to find (in spite, that probably this evidence is going to be officially hidden by scientists and by politicians). If the reader finds out, that this definition in his/her opinion should be further improved - then I would appreciate letting me know "why", "where" and possibly also "how".

... (This post needed to be cut in two parts because of the memory allocation to this blog, so it is continued below as post #265_2E) ...

19:09, totalizm
Link
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 51