Archiwum
Tagi
RSS
niedziela, 01 maja 2016
#270: Jak nowa "totaliztyczna nauka" definiuje karmę i jej "czas zwrotu"

Motto: "Możesz uniknąć wymiaru ludzkiej sprawiedliwości, jednak NIE unikniesz sprawiedliwości wymierzanej przez Boga, w tym wypełnienia się (totaliztycznej) karmy jaką sobie zgromadziłeś."

Nazwę "karma" znamy doskonale z hinduizmu oraz z najróżniejszych filozofii Wschodu. Zupełnie jednak niezależnie od owych tradycji Wschodu, fizykalna teoria naukowa zwana "Konceptem Dipolarnej Grawitacji" odkryła i opisała nieznany wcześniej nauce rodzaj naturalnych programów, które nasz umysł generuje i przekazuje innym ludziom za każdym razem kiedy przeżywamy jakiekolwiek uczucia, jednak za powód zaindukowania owych uczuć u siebie uważamy NIE nas samych, a owych innych ludzi. Po załadowaniu się zaś do pamięci owych innych ludzi, owe programy powodują, że po tzw. "czasie zwrotu" ci inni ludzie także zmuszeni są przeżyć te same uczucia jakie wcześniej zaindukowali w nas. Chociaż więc owe naturalne programy mogłyby zostać nazwane jakimś zupełnie nowym terminem, jednak ponieważ następstwa ich działania są bardzo podobne do działania hinduistycznej karmy, ciągle przyporządkowałem im termin "totaliztyczna karma" - tj. termin niemal identyczny do tego używanego w filozofiach Wschodu. Niemniej owa totaliztyczna "karma" wywodząca się z mojego Konceptu Dipolarnej Grawitacji NIE nosi dokładnie tych samych cech co karma o której nauczają nas filozofie Wschodu. Następstwa jej działania dają się bowiem badać metodami naukowymi - podobnie jak naukowo badamy działanie programów komputerowych. Działa ona także w sposób bardziej algorytmiczny - dokładnie tak jak działają programy w dzisiejszych komputerach. Stąd opisywana tutaj totaliztyczna karma stanowi istotną składową najbardziej obecnie moralnej filozofii na świecie stworzonej przez człowieka, a nazywanej filozofią totalizmu (tj. totalizmu pisanego przez "z" - aby odróżniać go od "totalitaryzmu" często błędnie nazywanego też "totalism", tyle że pisany przez "s"). Karma ta jest bowiem rodzajem algorytmicznej pamięci i mechanizmu wykonawczego dla zadziałania samoregulującego się "prawa moralnego" przez filozofię totalizmu nazywanego "Prawem Bumerangu" (hinduizm nazywa je "prawem karmy"). Dlatego zrozumienie totaliztycznej karmy posiada ogromnie istotne znaczenie dla tych ludzi, którzy zdecydują się praktykować filozofię totalizmu w swoim codziennym życiu. Niniejszy wpis wyjaśnia czym właściwie jest owa totaliztyczna "karma" zgodnie z wyjaśnieniami Konceptu Dipolarnej Grawitacji. Ponadto wpis ten opisuje jak ta totaliztyczna karma działa - w tym jak działa jej tzw. "czas zwrotu". To z kolei umożliwia praktykującym totalizm układanie swojego życia w taki sposób aby karma ta działała na ich korzyść. Przykładowo, umożliwia im dokonywanie tego co wyjaśnione zostało w punkcie #C3 strony "karma_pl.htm" - czyli bardziej efektywne wygrywanie ich bitew życiowych.

Samo pojęcie "karma" pochodzi z hinduizmu. Niestety, hinduizm NIE bazuje ani używa naukowego podejścia dowodowego, ilościowego i definicyjnego jakie są surowo przestrzegane przez filozofię totalizmu oraz przez nową totaliztyczną naukę. Ponadto hinduistyczna karma jakoby ma się zwracać dopiero w następnych reinkarnacjach, a NIE ciągle w naszym obecnym życiu fizycznym, zaś zwróceniu ma w niej ulegać oddziaływanie pomiędzy tymi samymi osobami, a NIE następstwa ich oddziaływania (np. NIE uczucia spowodowane jakimś ludzkim działaniem). Stąd przykładowo w wierzeniach hinduizmu, jeśli w obecnym życiu pożyczy się od kogoś pieniądze, jednak ich NIE odda, wówczas karma ma spowodować, że w następnym życiu jest się zmuszonym do działań ich oddawania dokładnie tej samej osobie. (Dla porówania, z omawianej tu definicji totaliztycznej karmy wynika, że jeśli pożyczy się od kogoś pieniądze i ich NIE odda, wówczas po upływie "czasu zwrotu" dozna się jakiejś straty, typowo od kogoś zupełnie innego, jaka to strata spowoduje u nas dokładnie te same następstwa jakich doświadczył pożyczający, np. te same uczucia - aczkolwiek owa strata wcale NIE musi wynikać z naszych działań pożyczenia komuś pieniędzy.) Z kolei ten brak naukowego podejścia i definicji, w połączeniu ze zwracaniem się dopiero w następnych reinkarnacjach, powoduje że hinduistyczna karma NIE pozwala ani aby naukowo wykrywać i badać jej manifestacje i zadziałanie, ani też aby naukowo akumulować empiryczny materiał dowodowy jaki potwierdza jej faktyczne istnienie i pozwala rozszyfrować algorytmy jej działania - w rodzaju materiału dowodowego zaprezentowanego w punkcie #F1 strony o nazwie "karma_pl.htm". Dlatego hinduistyczna karma pozostaje w sferze wiary, podczas gdy wszystko co przebadała i używa filozofia totalizmu oraz nowa totaliztyczna nauka przynależy już do sfery potwierdzonej wiedzy. Jak więc będzie to wyjaśnione tutaj w połączeniu z punktem #E1 strony o nazwie "karma_pl.htm" (adresy której przytoczyłem na końcu tego wpisu), a także jak jest to wzmiankowane we wstępie i punkcie #A5 tamtej strony "karma_pl.htm", "filozofia totalizmu" i równie jak ona ścisła "totaliztyczna nauka", definiują tu bazujące na dowodach pojęcie "totaliztycznej karmy" znacząco odmiennie od pojęcia "hinduistycznej karmy" jakie znamy obecnie ponieważ przez wieki przekazywane ono było z ust do ust przez hinduistyczne tradycje mówione.

Zanim jednak przytoczę tutaj definicję "totaliztycznej karmy" wypracowaną przez nową "totaliztyczną naukę", najpierw powinienem wyjaśnić terminologię jaką używam do sformułowania owej definicji (najlepiej omawiając jakiś uproszczony przykład życiowy z grupy przykładów relatywnie typowych dla dzisiejszych czasów, np. nastolatka kradnącego sąsiadowi samochód), a także wyjaśnić generalne działanie mechanizmów moralnych, które potem egzekwują wypełnianie się karmy (np. na przykładzie działania "pola moralnego" opisywanego w punktach #C4.2.1 i #C4.2 mojej innej strony o nazwie "morals_pl.htm"). Wszakże bez wyjaśnienia tej terminologii i tego działania, czytelnik NIE bardzo zrozumie ową definicję. I tak załóżmy, że analizujemy moralnie uproszczony przypadek życiowy, kiedy to jakiś nastolatek właśnie ukradł samochód swemu sąsiadowi. Przypadek ten bowiem reprezentuje stadardową sytuację moralną, kiedy to dwa intelekty, tj. w tym przypadku "nastolatek" i "sąsiad", oddziaływują jakoś ze sobą, inicjując w ten sposób zadziałanie mechanizmów moralnych (np. pola moralnego). Jak to już wyjaśniłem w punkcie #B3 strony "pajak_na_prezydenta_2020.htm", działanie mechanizmów moralnych zawsze następuje w dwóch nawzajem przeciwstawnych fazach, mianowicie w fazie krótkoterminowej (tj. mającej miejsce jeszcze w czasie kiedy owe intelekty nadal oddziaływują ze sobą), oraz w fazie długoterminowej (tj. następującej dopiero po upływie kilkuletniego tzw. "czasu zwrotu"). W fazie krótkoterminowej mechanizmy moralne działają tak jakby sprzyjały i pomagały niemoralnym postępowaniom ludzi, zaś przeszkadzały i szkodziły moralnie-poprawnym postępowaniom ludzi - co wyjaśniam szczegółowo np. w punkcie #B3 na mojej stronie "pajak_na_prezydenta_2020.htm", czy w punkcie #F5 na mojej stronie o nazwie "pajak_do_sejmu_2014.htm", zaś ilustruję przykładami wziętymi z rzeczywistego życia w punktach #A2, 7 z #F3, #N1, oraz #T7 ze swej strony o nazwie "solar_pl.htm". Natomiast w fazie długoterminowej mechanizmy moralne działają odwrotnie, tj. zdecydowanie wynagradzają moralność, zaś karzą niemoralność - tak jak wyjaśniam to np. w punkcie #A1.1, oraz w (3) z punktu #H2 mojej strony "totalizm_pl.htm". W przypadku omawianej tutaj kradzieży samochodu, która jest postępowaniem niemoralnym, w krótkoterminowej (tj. "osądzającej") fazie nastolatek osiąga więc najróżniejsze "pozorne efekty" swego działania, które wyglądają jakby były dla niego "korzystne", bowiem przysparzają mu pozornych korzyści we wszystkich trzech wymiarach przestrzeni moralnej zilustrowanej wektorami na "Rys. #I1" z mojej strony o nazwie "pajak_do_sejmu_2014.htm". Przykładowo, w wymiarze "intelektualnym (X)" ów nastolatek zyskuje uznanie i uwagę swych kumpli, w wymiarze "uczuciowym (Y)" zyskuje on zadowolenie z sukcesu swej kradzieży, zaś w wymiarze "fizycznym (Z)" zagrabia on w swe posiadanie samochód sąsiada, który pozwoli mu jeździć, zamiast chodzić. (Odnotuj tutaj, że w rzeczywistym życiu owe następstwa dla każdego z tych wymiarów są znacznie bardziej skomplikowane. Aby jednak niepotrzebnie NIE komplikować tego przykładu, wszystko wyjaśniam tu w znacznym uproszczeniu.) Tymczasem z sąsiadem, któremu ów nastolatek ukradł samochód, sytuacja jest odmienna. Ponieważ kradzież jest działaniem niemoralnym, w jej wyniku ów sąsiad ponosi straty w każdym z tych trzech wymiarów. Przykładowo, w wymiarze "intelektualnym (X)" ów sąsiad otrzymuje gorzką nauczkę, aby w przyszłości zważać na staropolskie przysłowie "uczyń dzisiaj to co chcesz uczynić jutro, zostaw sobie na jutro to co chcesz zjeść dzisiaj" i aby założyć sobie alarm w samochodzie - tak jak żona w tej sprawie od dawna go napominała i mu zrzędziła. W wymiarze "uczuciowym (Y)" przeżywa on żal i uczucie krzywdy spowodowane utratą samochodu. Natomiast w wymiarze "fizycznym (Z)" musi on zacząć wszędzie chodzić piechotą, zamiast (jak uprzednio) jeździć samochodem. Z powodu owych strat, umysł owego sąsiada wysyła program niechcianej "karmy" do umysłu nastolatka - którego ów sąsiad podejrzewa o kradzież. Niestety, pomimo zgłoszenia kradzieży policji, nastolatek NIE zostaje oskarżony o kradzież, ponieważ np. podpalił ów samochód zanim policja zdołała go odzyskać i sprawdzić czyje odciski palców w nim widnieją. Czas więc upływa. Nastolatek wyrasta na dorosłego kryminalistę i być może nawet zapomina o tamtej kradzieży. Jednak po upływie około 7 do 10 lat, "czas zwrotu" mija i mechanizmy moralne zaczynają realizować karmę jaką ów były nastolatek uprzednio zgromadził. Następuje więc wówczas długoterminowa (tj. "wynagradzająca" lub "karząca") faza działania mechanizmów moralnych. W tej fazie, w trakcie jakiejś kolejnej kradzieży, byłemu nastolatkowi poślizgują się nogi i zostaje on złapany na "gorącym uczynku". Dostaje wyrok i trafia do więzienia. Więzienna rzeczywistość tym razem powoduje, że zaczyna on odczuwać wszystko to co odczuwał jego sąsiad jaki przekazał mu karmę za kradzież swego samochodu. Znaczy, w wymiarze "intelektualnym (X)" ów były nastolatek otrzymuje gorzką nauczkę, że działanie niezgodne z tym co biblia, tradycje i inni ludzie nam nakazują (np. popełnianie kradzieży) NIE popłaca i zawsze kończy się żałośnie. W wymiarze "uczuciowym (Y)" przeżywa on żal i poczucie krzywdy, u niego spowodowane traktowaniem jakie otrzymuje od innych współwięźniów. Natomiast w wymiarze "fizycznym (Z)" musi on wykonywać niechcianą pracę chodzoną, ponieważ program wychowawczy jego więzienia używa właśnie przymusowej pracy jako narzędzia rehabilitującego. Innymi słowy, chociaż są to już inni ludzie oraz inne działania jakie wyegzekwują zrealizowanie się karmy u byłego nastolatka, ciągle po upływie "czasu zwrotu" ów nastolatek przeżywa dokładnie te same następstwa zwrotu otrzymanej uprzednio karmy, włącznie z przeżyciem takich samych uczuć o tej samej mocy, jakie to następstwa uprzednio wywołało u sąsiada jego własne działanie - które oryginalnie spowodowało wygenerowanie owej niechcianej karmy przekazanej mu przez okradzionego sąsiada.

Do powyższego przykładu powinienem też dodać kilka uwag. Przykładowo, że chociaż dla uproszenia wywodów przykład ten dotyczył niemoralnego działania, w działaniach moralnie-poprawnych mechanizmy moralne postępują analogicznie - tyle że wszelkie ich następstwa są wówczas odwrotne do opisanych powyżej. Ponadto powinienem też dodać, że z punktu widzenia "karmy", w moralnej przestrzeni trójwymiarowej najważniejszym i dominującym inne wymiarem są "uczucia (Y)". Głównie bowiem właśnie poprzez analizę rodzaju przeżywanych uczuć i ich mocy daje się empirycznie powiązać działania generujące karmę, ze zwrotem owej karmy. Dlatego, chociaż karma jest tylko jedną ze składowych aż całej gamy mechanizmów moralnych, w analizach wyłącznie karmy można pominąć osie "intelektualną (X)" i "fizyczną (Z)" i ograniczać swe rozważania wyłącznie do "uczuć (Y)" - co poza niniejszym wpisem (który definiuje także "czas zwrotu", a stąd którego wyjaśnienia odnoszą się praktycznie do każdej składowej mechanizmów moralnych, w tym także do "pola moralnego") ja czynię zarówno w reszcie owej strony "karma_pl.htm", jak również w treści innych stron referujących specyficznie do karmy. Odnotuj jednak, że np. w przypadku analizowania działania "pola moralnego" (opisywanego m.in. w punktach #C4.2 i #C4.2.1 strony "morals_pl.htm") pominięcie w rozważaniach osi "intelektualnej (X)" i "fizycznej (Z)" staje się niemal niemożliwe, ponieważ dla "pola moralnego" następstwa ludzkich działań w owych osiach często dominują ponad osią "uczuć (Y)". Dlatego przy analizach "pola moralnego", czy dowolnych innych niż karma składowych mechanizmów moralnych, zawsze trzeba uwzględniać wszystkie następstwa jakie one generują dla dotykanych nimi ludzi.

Na bazie terminologii i działania mechanizmów moralnych zilustrowanych i wyjaśnionych powyższym przykładem, definicja totaliztycznej "karmy" wypracowana przez nową "naukę totaliztyczną" daje się wyrazić np. następującymi słowami: "karma" jest to samorealizujący się naturalny program pobudzający doznanie ściśle zdefiniowanych następstw intelektualnych (X), uczuciowych (Y) i fizycznych (Z), który to program jest generowany i wysyłany przez intelekt przeżywający właśnie te następstwa, zaś jest otrzymywany i zapamiętywany przez intelekt jaki oryginalnie spowodował przeżycie tych następstw przez generującego ową karmę i stąd jaki to otrzymujący karmę intelekt następnie staje się nosicielem tej karmy - przy czym po upłynięciu tzw. "czasu zwrotu" (tj. wieloletniego opóźnienia czasowego w realizacji karmy) ów program karmy spowoduje, że jej nowy nosiciel jeszcze w czasokresie swego obecnego życia fizycznego nieodwołalnie dozna zwrotnego przeżycia tych samych następstw intelektualnych (X), uczuciowych (Y) i fizycznych (Z), jakie uprzednio wywołał u oryginalnego intelektu, który wygenerował i przekazał mu daną karmę.

W punkcie #A1 strony o nazwie "karma_pl.htm" wyjaśniłem jaka jest zawartość owego naturalnego programu totaliztycznej "karmy". Przykładowo, zawarty w nim zapis uczuć można uważać za uczuciową analogię do dzisiejszego zdjęcia przesyłanego komuś cyfrowo z pomocą internetu, a typowo zapisywanego w komputerowym pliku np. o nazwie z końcówką ".jpg". Podobnie bowiem jak ów plik ".jpg" pozwala aby przesłać kolorowe zdjęcie od jednej osoby do innej, również naturalny program totaliztycznej karmy automatycznie przesyła "obraz" uczucia jakie właśnie doznajemy, osobie (tj. tzw. "intelektowi") o której wierzymy, iż to ona spowodowała u nas przeżycie tego uczucia. Podobnie zaś jak z zawartością osi uczuciowej (Y), ów program karmy przekazuje też zawartości pozostałych dwóch osi (X) i (Z).

Powyższa definicja totaliztycznej karmy ujawnia nam, że intelekt który generuje program określonej karmy, sam już przeżył właśnie dany rodzaj następstw (m.in. uczucia) w karmę tę wpisanych. Nieświadomie więc obraz owych następstw (m.in. uczucia) wpisany w naturalny program karmy wysyła on do intelektu, który według jego wiedzy jest odpowiedzialny za powstanie tych następstw (m.in. tego uczucia), aby i tamten intelekt następstwa te też przeżył w nieco późniejszym terminie, tj. po upłynięciu tzw. "czasu zwrotu". (Co to takiego ów "intelekt", streszcza to punkt #B7 poniżej, zaś wyjaśnia szczegółowiej punkt #E2 ze strony o nazwie "totalizm_pl.htm".) Interesującym aspektem nieodwołalności przeżycia całej otrzymanej karmy jeszcze w obecnym życiu fizycznym jest, że jeśli ktoś już umiera, a ma jeszcze sporo niechcianej karmy do przeżycia, wówczas jego ostatnie dni i chwile zaczynają być ogromnie "dramatyczne" - umożliwiając w ten sposób wypełnienie się reszty niespełnionej jeszcze karmy. Z kolei osoby umierające ale z niespełnioną nadwyżką chcianej karmy, swe ostatnie dni i chwile spędzają tak jak karma ta je definiuje.

Filozofia totalizmu wyjaśnia także, że istnieją aż dwa rodzaje intelektów, mianowicie (a) intelekty indywidualne, czyli pojedyńczy ludzie, oraz (b) intelekty grupowe, czyli całe kraje, narody, miasta, fabryki, organizacje, rodziny, itp. - po szczegóły patrz punkt #E2 na stronie "totalizm_pl.htm". Każdy też rodzaj intelektów prowadzi własne niezależne życie, jest poddany działaniu mechanizmów moralnych, oddziaływuje na dowolne inne intelekty indukując w nich określone następstwa (m.in. uczucia), oraz otrzymuje karmę od tych innych intelektów. Z uwagi na owo otrzymywanie karmy od innych intelektów przez oba te rodzaje intelektów, istnieją aż cztery przypadki jej przekazywania. Z powodu też typowo odmiennych "czasów zwrotu" oraz ilości energii zawartej w przekazywanej karmie (tj. mocy tej karmy), w swych rozważaniach przypadki te należy wzajemnie rozróżniać. I tak karma może być przekazana: (i) z intelektu indywidualnego do innego intelektu indywidualnego, (ii) z intelektu indywidualnego do intelektu grupowego, (iii) z intelektu grupowego do innego intelektu grupowego, oraz (iv) z intelektu grupowego do intelektu indywidualnego. Co przy tym najistotniejsze, dotychczasowe moje badania zdają się dokumentować, że w karmie przekazywanej przez intelekty grupowe dodają się do siebie (tj. kumulują) wszystkie następstwa (m.in. uczucia) danego rodzaju, jakie w owym intelekcie grupowym przeżyli jego indywidualni uczestnicy. To zaś powoduje, że moc takiej przekazywanej karmy grupowej jest miażdżąco duża i nieporównanie większa od mocy karmy przekazywanej przez indywidualne osoby - co wnosi szczególnie niebezpieczne następstwa w przypadku przekazów (iv), tj. z intelektu grupowego do intelektu indywidualnego. Przykładowo, taki przekaz (iv) przepotężnej nieprzyjemnej karmy grupowej często ma miejsce w przypadku korupcji indywidualnych polityków, opisywanej w punktach #E3 i #E4 strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm". NIE powinno nas więc dziwić, że tacy skorumpowani pojedyńczy politycy często otrzymują karmę grupową o aż tak dużej mocy, że umierają wysoce dramatycznie i natychmiast po nadejściu "czasu zwrotu" tej karmy. NIE powinno nas też dziwić, że politycy nielubiani przez sporo ludzi z rządzonego przez siebie intelektu grupowego bardzo szybko zaczynają wyglądać tak jak grymasy na twarzach owych ludzi, którzy przesyłają im swoją karmę (tj. staro, zgorzkniale, nieszczęśliwie, itp.).

Powyższe warto też uzupełnić informacją, że na obecnym etapie badań trudno jest umiejscowić siedlisko karmy (tj. miejsce zapamiętywania "obrazów" następstw otrzymywanych w totaliztycznej karmie) oraz siedlisko mechanizmu moralnego, który powoduje urzeczywistnienie zwrotu następstw (m.in. zwrotu uczuć) opisanych daną karmą. Jednak dotychczasowe badania ludzkiej duszy opisanej na stronie o nazwie "soul_proof_pl.htm" sugerują, że najprawdopodobniej karma jest przechowywana właśnie przez system naturalnych programów składających się na naszą duszę, a ściślej przez system programów linkujących daną duszę z duszami innych intelektów. Z kolei realizacja karmy zapewne jest dokonywana przez niezwiązane z duszą, zewnętrzne mechanizmy moralne formujące też m.in. "pole moralne".

Pojęciem, które w omawianej tu definicji "totaliztycznej karmy" jest szczególnie istotne, to tzw. "czas zwrotu". Ów "czas zwrotu" jest to ilość czasu jaki upływa pomiędzy danym działaniem jakiegoś intelektu, a chwilą kiedy w długim terminie mechanizmy moralne zainicjują zdarzenia jakimi oryginalne następstwa tego działania będą owemu intelektowi zwrócone. Innymi słowy, jest to czas po jakim mechanizmy moralne zainicjują i zrealizują odpowiedne wtórne zdarzenia, które "wypłacą" (lub "skorygują" albo "zwrócą" czy "wynagrodzą") następstwa oryginalnego działania danego intelektu - tj. działania jakie u innego intelektu wywołało określone nastepstwa (m.in. uczucia) i stąd spowodowało otrzymanie od tego innego intelektu karmy, która po owym "czasie zwrotu" spowoduje, że dany intelekt doświadczy jakichś zdarzeń lub działań jakie też zaindukują w nim przeżycie owych zwracanych mu karmą następstw (m.in. uczucia). Z uwagi na ogromnie istotne znaczenie owego "czasu zwrotu" dla działania wszelkich mechanizmów moralnych (tj. NIE tylko dla działania opisywanej tu "karmy", ale także np. "pola moralnego"), niezależnie od niniejszego wpisu, czas zwrotu jest także opisywany aż na szeregu totaliztycznych stron, przykładowo w punktach #C4.2 i #C4.2.2 z mojej strony o nazwie "morals_pl.htm".

Co do faktu zwracania się totaliztycznej "karmy", na którą dany intelekt sobie zasłużył (i to jej zwracania się jeszcze w bieżącym życiu tego intelektu), na obecnym poziomie badań NIE ma już najmniejszej wątpliwości, że zwracanie to następuje z iście komputerową precyzją. Jeśli bowiem ktoś ma oczy i uszy otwarte, na nieodwołalne nadchodzenie tego zwracania się karmy jeszcze w obecnym życiu danego intelektu znajdzie aż cały ocean empirycznych przykładów i materiału dowodowego - najbardziej reprezentacyjne z których wskazałem i omówiłem w tym wpisie i na stronie "karma_pl.htm", np. w jej punkcie #F1. Czego jednak narazie ciągle dokładnie NIE wiadomo, to ile wynosi dla poszczególnych kategorii ludzkich działań ów czas oczekiwania na zwrócenie się danej karmy, czyli ile wynosi dla nich ten "czas zwrotu". Jedyne co dało się ustalić, to że dla typowych przypadków działań ów "czas zwrotu" dla indywidualnych intelektów (tj. dla pojedyńczych ludzi i dla przekazu karmy (i) z intelektu indywidualnego do innego intelektu indywidualnego) wynosi od 7 do 10 lat. Z kolei dla intelektów grupowych (i dla przekazu karmy (iii) z intelektu grupowego do innego intelektu grupowego) typowo ten czas jest około 10 razy dłuższy, czyli typowo wynosi około 70 do 100 lat. Jednak w szczególnych przypadkach postępowań jakie Bóg usilnie zwalcza u ludzi, ten "czas zwrotu" ulega znaczącemu skróceniu (przyspieszeniu) - po szczegóły patrz punkty #B2.2 i #B2.3 strony "mozajski.htm", punkty #C4.2.2 i #C4.2 na stronie "morals_pl.htm", czy punkt #J6 na stronie "bitwa_o_milicz.htm".

Owo skracanie (przyspieszanie) czasu zwrotu dla niektórych przypadków grupowych niemoralności, oznacza także, że czas zwrotu może też być używany nawet jako rodzaj grupowego "wskaźnika moralnej poprawności". Wyraźnie bowiem, im bardziej szkodliwy jest w oczach Boga jakiś rodzaj grupowego łamania kryteriów moralnych, tym krótszy jest czas zwrotu dla przypadków tego łamania. Tymczasem owe "wskaźniki" są to narzędzia jakie osobom praktykującym filozofię totalizmu umożliwiają szybkie sprawdzenie, czy działanie które osoby te zamierzają właśnie podjąć jest poprawne moralnie, czy też niemoralne, a stąd czy zwrot karmy jaką działania te wygenerują okaże się przyjemny, czy też raczej nieprzyjemny. Wszystkie już poznane "wskażniki moralnej poprawności" są opisane w punktach #C4.2 do #C4.7 mojej strony o nazwie "morals_pl.htm". Do najistotniejszych z nich totalizm zalicza: nasze sumienie, pole moralne, energię moralną, prawa moralne, karmę, oraz kilka jeszcze innych (włącznie z "czasem zwrotu"). Użycie "czasu zwrotu" jako kolejnego takiego grupowego "wskaźnika moralnej poprawności" wyjaśniłem dokładniej w punkcie #C4.2.2 owej strony "morals_pl.htm". Z kolei wykaz dotychczas wykrytych przez nową "naukę totaliztyczną" przypadków znacznego skracania "czasu zwrotu" w przypadkach grupowych niemoralności wyszczególniłem w punktach #B2.2 i #B2.3 swej strony o nazwie "mozajski.htm".

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację wstępu i punktu #A4 z mojej strony o nazwie "karma_pl.htm" (aktualizacja z dnia 1 maja 2016 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "karma_pl.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "karma_pl.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://totalizm.zensza.webd.pl/karma_pl.htm
http://telekinesis.esy.es/karma_pl.htm
http://totalizm.com.pl/karma_pl.htm
http://soul.frihost.org/karma_pl.htm
http://pajak.org.nz/karma_pl.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami - w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony "karma_pl.htm", nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "morals_pl.htm" np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/karma_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/morals_pl.htm - jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na "darmowych serwerach (adresach)" - sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga - pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #270). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

03:25, totalizm
Link
środa, 20 kwietnia 2016
#269E: Why corruption turns wealth into a "hellhole" and how it explains the reality which surrounds us (po polsku poniżej)

Motto: "Only these ones who can see may also learn and become able, unfortunately, although all look, only a few exceptions can see."

#E1: The word "corruption" is one of those "dirty words", which it is dangerous to even say nowadays, and thus regarding which the official science is simply too afraid to lead e.g. quantitative research or research on a specific and clearly named country, nation, city, office, institution, etc. Thus, in spite that in official publications we still can read e.g. that "corruption is the abuse of public office to obtain private benefits", actually about the subject of corruption almost nothing useful is officially known. For example, officially still we do NOT know (though my philosophy of totalizm and the philosophy of parasitism already reveal it since a long time) what this corruption really is, or to what it boils down, what is the actual mechanism that develops corruption, nor how to detect which "group intellects" (i.e. which countries, cities, offices, institutions, etc.) are already dangerously corrupt and what percentage of advancement their corruption has already reached. (And hence, how close they already are to the outbreak of rebellion, social unrest, a bloody revolution, civil war, or to being destroyed by natural cataclysms.) Also none country of the today's world knows what percentage of its national income is actually squandered due to corruption - although according to my (extremely rough) estimates, these are already astronomical sums. (For example, estimating the situation on the basis of findings of the philosophy of totalizm and the level of advancement of the philosophy of parasitism, I personally believe that in today's world there is no longer a country left that would squander due to corruption less than one-third of its entire national income. So how many new jobs could be created from these money, and how much new housing, roads, bridges, streets, subways, inventions, and other projects for facilitating human lives could be accomplished with them - what a different and better world would then be. What is even worse, it seems that there are already countries that reached 100% of their national income squandered on corruption, and even are countries which squander on corruption more financial resources than they generate - thus which have been living at the expense of some other countries for a long time, and which therefore will never be able to repay their debts.) In addition to this, because of the official ignoring of the philosophy of totalizm, the present official orthodox science still cannot explain "what criteria in general terms allow to distinguish every corrupt behaviour from a similar behaviour that is morally and socially correct", and thus the science is still unable to indicate "when" and "where" corruption begins, "how" it is driven, and "in what way" or "how" people would be able to eliminate corruption. On the other hand, the getting to know answers to these, and to similar, questions would be beneficial for virtually everyone. After all, consequences of corruption adversely affect the fate of everyone who comes within range of corrupt activities. Furthermore, at the end of every case when corruption gets out of control, always is awaiting a disaster - e.g. bloody riots, revolution, civil war, natural cataclysm, etc. After all, when the so-called "time of return" elapses, this disaster is eliminating from the life and from further corruptive influence on people every group intellect, which previously has already reached 100% of the level of corruption, and which despite of the warnings that it received, did NOT change its behaviour. On the occasion of this elimination, such a disaster unleashes also a veritable hell for the people from a given group intellect, and for their neighbours, as well as for other group intellects which helped it to reach such 100% level of corruption. (For explanation what is this "time of return" - see item #C4.2 from the web page named "morals.htm", or item #A4 from the web page named "karma.htm".) Thus, the learning of useful and correct knowledge about corruption becomes the major key to our understanding of reality in which we all live today, and also the key to improving the situation of the participants of each "group intellect" in existence - i.e. the situation of each country, city, office, institution, organisation, political party, etc. This is because corruption displays special attributes, the existence of which a majority of people do not realize. For example, "corruption is a kind of collective addiction" that is almost impossible to eradicate, and thus carriers of corruption must first become extinct for the corruption to really disappear. In addition, "absolutely every person who is a member of a corrupted 'group intellect' is both, a short-term beneficiary and a long-term victim of corruption" - only that the corrupted people on high positions do NOT know about the actual work of moral mechanisms, which mechanisms, after the elapse of "time of return", issue the bill to corrupted people for whatever was being done - for examples see items #B2 to #B2.3 from the web page named "mozajski_uk.htm", or item #C1 from the web page named "stawczyk_uk.htm".

The reason because of which the official science is unable to answer the questions posed above, is that in the scientific definitions of corruption always is missing the corruption-free standard, which would make it possible to determine the amount or the level of corruption, and the reason for corruption in every group intellect. Hence, so-far the science could only compare (although in practice it is too afraid to do so) levels of corruption in selected group intellects - although it still would NOT know how high is already the level of corruption in the intellect used as the basis for such a comparison. However, the corruption-free standard exists for over 2000 years - it is the Bible. Therefore, in the totaliztic definition of corruption, quoted in item #E3 of this post and in item #E3 from the web page named "pajak_for_mp_2017.htm" (addresses of which are provided at the end of this post), the Bible has been used as such a corruption-free base standard - starting from which now it is possible e.g. to calculate a percentage increase of corruption, or to indicate the source of corruption for every group intellect. Unfortunately, because the official science lies to the humanity that God supposedly does NOT exist, in analyzes of corruptions this science cannot use the Bible as such corruption-free base standard. Thus, if the official science does NOT change its stand regarding God, then it practically never will be able to learn nor to disseminate the truth about corruption, nor e.g. to track the percentage changes in the level of corruption from each country (and hence to predict the long-term fates and downfalls of each country). Fortunately, the new "totaliztic science" already learned this truth and disseminates it, making it available, amongst other, in the further items #E2 to #E5 from this post and from "part #E" of the web page named "pajak_for_mp_2017.htm".

In spite that the official science lies to the humanity when claiming that God supposedly does NOT exist, God with an iron hand controls everything that happens on Earth and throughout the entire universe. It is also God (NOT people) that corrects the rise of corruption and corrects also any other departures of individual people and group intellects from the compliance with the requirements described in the Bible. It is this correcting that, amongst others, causes what this post (and also what "part #E" of the web page named "pajak_for_mp_2017.htm") tries to realise and to explain, namely that "every group intellect which reaches 100% of the level of corruption is eliminated from the life" and thus also from further corruptive influence onto people. Of course, this elimination is carried out in a way that is NOT pleasing at all to the human participants in this group intellect. So if from item #E2 of this post (or web page "pajak_for_mp_2017.htm") the reader learns about the fact of eliminating the group intellects corrupted already in the entire 100%, while from the signs of advancement of corruption described in item #E3 of this post (or the web page named "pajak_for_mp_2017.htm") the reader is to work out which group intellects already reached these 100% in the level of their corruption, then the events that currently are taking place in the world today, and also these that will soon come, begin to be much more understandable for him or for her.

For the explaining of most important matters linked to corruption, devoted are all items #E1 to #E5 of this post (and all items from "part #E" of the web page named "pajak_for_mp_2017.htm"). Thus firstly, already in next item #E2 is described "why" the lie of official science concerning the most fundamental for the humanity matter of the existence of God, unleashed among people a frenzy of intensifying corruption throughout the entire world today, and is also explained how corruption is punished by moral mechanisms - in this number is explained the process of elimination from life (by "self-regulatory" moral mechanisms) the corrupt group intellects that already reached 100% in the level of their corruption. Then, in item #E3 is provided the totaliztic definition of corruption and are explained its main attributes and signs - including signs of the achievement of 100% level of corruption - which level triggers the total elimination of a given group intellect from life and from further corruptive influence onto people. Further item #E4 provides examples of most common types of political corruption and explains how these types function. While item #E5 explains what would be required from people if they themselves would attempt to voluntarily control corruption - which attempt would protect many amongst them from a premature loss of whatever is the most precious to them.

To summarize the above, the role of "corruption" in the world today can be compared to the role of "friction" (or "gravity") in physics. Thus, after learning about corruption and about real mechanisms of its work, one begins to also understand the work of reality that surrounds us today. (This understanding is similar to the understanding of how "friction" or "gravity" impacts the work of our physical world.) This in turn, combined with the knowledge of work of moral mechanisms and moral laws, which are summarized already in next item #E2 of this post (or the web page named "pajak_for_mp_2017.htm"), not only allows us to understand the phenomena which currently are taking place in the world, but also allows us to predict what will happen in the not-so-distant future to selected group intellects after the required "time of return" is to elapse for them. Thus, although clarifying of truths about corruption in the objective and general manner is nowadays very difficult and still is associated with certain risks even if these truths are presented without referring to any specific countries or leaders in existence, still as a "totaliztic scientist" who is aware of the truth on this subject and who is remembering the totaliztic principle that "knowledge is responsibility", I am trying generally and objectively explain this truth in this post (and in "part #E" from the web page named "pajak_for_mp_2017.htm"). I do hope that this explanation will cause that we all are to only benefit from it. So let's start from the very beginning.

#E2 to E5: In order to read the remaining items #E2 to #E5 of this post, please have a look at items #E2 to E5 of the page named "pajak_for_mp_2017.htm" - items #E1 to #E5 of which (web page) are the source for content of this post.

* * *

The above post is an adaptation of items #E1 to #E5 from my web page (available in the English language) named "pajak_for_mp_2017.htm" (updated on 10th of April 2016, or later). Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post - after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, important texts are highlighted with colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page "pajak_for_mp_2017.htm" can be viewed, amongst others, through addresses:
http://totalizm.zensza.webd.pl/pajak_for_mp_2017.htm
http://telekinesis.esy.es/pajak_for_mp_2017.htm
http://totalizm.com.pl/pajak_for_mp_2017.htm
http://soul.frihost.org/pajak_for_mp_2017.htm
http://pajak.org.nz/pajak_for_mp_2017.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic (my) web pages - including all the web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic (my) web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name "pajak_for_mp_2017.htm" is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named "morals.htm" e.g. from the totaliztic web site with the address http://energia.sl.pl/pajak_for_mp_2017.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://energia.sl.pl/morals.htm .

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my "scientific hobby" with "a priori" approach of the new "totaliztic science", including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #269E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new "totaliztic science" and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses:
https://totalizm.wordpress.com/
http://totalizm.blox.pl/html/

With the totaliztic salute,
Jan Pajak

02:04, totalizm
Link
piątek, 01 kwietnia 2016
#269: Dlaczego "korupcja" zamienia dobrobyty w "przedsionki piekła" i jak wyjaśnia ona otaczającą nas dziś rzeczywistość

Motto: "Wie i potrafi tylko ten kto widzi, niestety, chociaż wszyscy patrzą tylko wyjątkowi widzą."

#E1: Słowo "korupcja" należy do owych "brudnych słów", jakie w dzisiejszych czasach niebezpiecznie jest nawet wypowiadać, a stąd o jakim oficjalna nauka wprost boi się prowadzić np. badań ilościowych lub badań dotyczących konkretnego i wyraźnie nazwanego kraju, narodu, urzędu, instytucji, miasta, itp. Stąd na przekór, że z oficjalnych publikacji możemy doczytać się np. iż "korupcja to nadużycie stanowiska publicznego w celu uzyskania prywatnych korzyści", faktycznie na jej temat niemal nic konkretnego oficjalnie nadal NIE wiadomo. Przykładowo, oficjalnie nadal NIE wiadomo (chociaż moja filozofia totalizmu oraz filozofia pasożytnictwa od dawna to już ujawniają) jaki jest faktyczny mechanizm powstawania korupcji, na czym korupcja polega lub do czego się sprowadza, ani jak wykrywać które "intelekty grupowe" (tj. które państwa, urzędy, instytucje, itp.) są już niebezpiecznie skorumpowane i jaki procent zaawansowania ich korupcja już osiągnęła. (A stąd jak blisko są już one do wybuchu rozruchów społecznych lub nawet krwawej rewolucji czy wojny domowej, albo do zostania zniszczonymi jakimiś naturalnymi kataklizmami.) Żaden też z krajów dzisiejszego świata nadal NIE wie jaki procent jego dochodu narodowego jest faktycznie trwoniony w wyniku korupcji - chociaż według moich (wysoce zgrubnych) oszacowań są to już astronomiczne sumy. (Przykładowo, szacując sytuację na bazie ustaleń filozofii totalizmu i poziomu zaawansowania filozofii pasożytnictwa osobiście wierzę, że w dzisiejszym świecie NIE ma już kraju który trwoniłby z powodu korupcji mniej niż jedną-trzecią całego swojego dochodu narodowego. Ile więc nowych miejsc pracy możnaby stworzyć za owe pieniądze, a także ile nowych mieszkań, dróg, mostów, ulic, stacji metra, wynalazków, oraz innych przedsięwzięć ułatwiających ludzkie życie możnaby za nie zrealizować - jakże inny i lepszy byłby wówczas świat. Co nawet jeszcze gorsze, wygląda na to, że istnieją już kraje które poosiągały 100% trwonienia swego dochodu na korupcję, a nawet kraje, które trwonią na korupcję więcej zasobów finansowych niż ich generują - stąd które praktycznie od dawna już żyją na koszt jakichś innych krajów, którym jednak nigdy NIE będą w stanie się spłacić.) Na dodatek do tego, z powodu oficjalnego ignorowania filozofii totalizmu, dzisiejsza oficjalna nauka ortodoksyjna nadal NIE potrafi wyjaśnić "jakie kryteria pozwalają generalnie odróżniać skorumpowane zachowania od zachowań społecznie poprawnych", a stąd nauka ta nadal też NIE potrafi wskazać kiedy i na czym korupcja się zaczyna, jak jest ona napędzana, ani "co" i "jak" eliminuje korupcję. Tymczasem poznanie odpowiedzi na powyższe i inne podobne pytania byłoby korzystne praktycznie dla każdego. Wszakże następstwa korupcji wpływają niekorzystnie na losy życiowe każdego kto znajdzie się w zasięgu jej działania. Ponadto na końcu każdego wymknięcia się korupcji spod kontroli zawsze czeka katastrofa - np. krwawe rozruchy, rewolucja, wojna domowa, naturalny kataklizm, itp. Wszakże po upływie tzw. "czasu zwrotu" katastrofa ta eliminuje z życia i z dalszego korumpującego wpływu na ludzi każdy intelekt grupowy, który uprzednio osiągnął już 100% poziomu korupcji i pomimo otrzymanych ostrzeżeń NIE zmienił swego postępowania. Przy okazji tego eliminowania taka katastrofa rozpętuje też istne piekło zarówno dla ludzi z owego intelektu grupowego, jak i dla jego sąsiadów. (Co to takiego ten "czas zwrotu", patrz punkt #A4 strony "karma_pl.htm", lub punkt #C4.2 strony "morals_pl.htm".) Stąd poznanie faktycznej wiedzy o korupcji staje się kluczem do zrozumienia rzeczywistości w jakiej dzisiaj żyjemy, a także kluczem do poprawy sytuacji uczestników każdego "intelektu zbiorowego" - tj. sytuacji każdego państwa, urzędu, instytucji, itp. Korupcja wykazuje bowiem szczególne cechy, z jakich większość ludzi NIE zdaje sobie sprawy. Przykładowo, "korupcja jest rodzajem zbiorowego nałogu" jaki jest niemal niemożliwy do wytępienia, a stąd nosiciele korupcji muszą najpierw wymrzeć aby faktycznie mogła ona zaniknąć. Ponadto "absolutnie każda osoba będąca członkiem skorumpowaniego "intelektu grupowego" jest zarówno krótkoterminowym beneficjantem jak i długoterminową ofiarą korupcji" - tyle że skorumpowane osoby na wysokich stanowiskach NIE wiedzą o faktycznym działaniu mechanizmów moralnych, które po określonym "czasie zwrotu" wystawią im rachunek za to co jest czynione - np. patrz punkty #B2 do #B2.3 strony "mozajski.htm", czy punkt #C1 strony "stawczyk.htm".

Powodem dla jakiego oficjalna nauka NIE jest w stanie odpowiedzieć na pytania postawione powyżej, jest że w naukowych definicjach korupcji zawsze brakuje jakiegoś bezkorupcyjnego standardu, jaki pozwalałby ocenić wysokość i powód korupcji w dowolnym intelekcie grupowym. Stąd narazie nauka ta jedynie mogłaby (aczkolwiek w praktyce się boi) porównywać poziomy korupcji w poszczególnych intelektach grupowych - chociaż nadal NIE wiedziałaby ile korupcja już wynosi w owym intelekcie użytym jako baza do tego porównywania. Tymczasem taki bezkorupcyjny standard istnieje już od ponad 2000 lat - jest nim Biblia. Dlatego w totaliztycznej definicji korupcji, przytoczonej w punkcie #E3 niniejszego wpisu i strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" z jakiej wpis ten został adoptowany, Biblia została użyta jako ów bezkorupcyjny standard bazowy, począwszy od którego daje się teraz naliczać procentowy wrost korupcji. Niestety, ponieważ oficjalna nauka okłamuje ludzkość, iż Bóg jakoby NIE istnieje, w swych analizach nauka ta NIE może użyć Biblii jako takiego bezkorupcyjnego standardu bazowego. Stąd jeśli oficjalna nauka NIE zmieni swego odnoszenia się do Boga, wówczas praktycznie nigdy NIE będzie w stanie poznać ani upowszechnić prawdy na temat korupcji, ani np. śledzić procentowe zmiany wielkości korupcji w poszczególnych krajach (a stąd prognozować długoterminowe losy i upadki owych krajów). Na szczęście nowa "nauka totaliztyczna" już prawdę tę poznała i upowszechnia, udostępniając ją między innymi w dalszych punktach #E2 do #E5 niniejszego wpisu, a także punktach #E2 do #5 z "części #E" strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" z jakiej wpis ten został adoptowany (tj. strony o adresach podanych na końcu tego wpisu).

Na przekór iż oficjalna nauka okłamuje ludzkość, że Bóg jakoby NIE istnieje, Bóg z żelazną reką kontroluje wszystko co dzieje się na Ziemi i w całym wszechświecie. To też Bóg (a NIE ludzie) koryguje korupcję, a także wszelkie inne odejścia intelektów od spełniania wymagań opisanych w Biblii. Korygowanie to m.in. powoduje to, co niniejszy wpis i "część #E" strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" stara się uświadomić i wyjaśnić, mianowicie że każdy intelekt grupowy jaki osiąga 100% poziomu korupcji, jest eliminowany z życia i z korumpującego wpływu na ludzi w sposób jaki wcale NIE jest przyjemny dla ludzkich uczestników owego intelektu grupowego. Jeśli więc z punktu #E2 tego wpisu lub strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" czytelnik pozna ów fakt eliminowania intelektów grupowych skorumpowanych w 100%, zaś z oznak zaawansowania korupcji opisanych w punkcie #E3 tego wpisu lub punkcie #E3 strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" czytelnik sam sobie wypracuje które intelekty grupowe osiągnęły już 100% poziomu swej korupcji, wówczas zdarzenia jakie obecnie zachodzą w dzisiejszym świecie, a także jakie już wkrótce nadejdą, zaczyną się stawać dla niego znacznie bardziej zrozumiałe.

Wyjaśnieniu najważniejszych spraw związanych z korupcją poświęcone są wszystkie punkty #E1 do #E5 z tego wpisu i z "części #E" strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm". Najpierw więc już w następnym punkcie #E2 opisane jest "dlaczego" kłamstwo oficjalnej nauki w najbardziej fundamentalnej dla ludzkości sprawie istnienia Boga rozpętało wśród ludzi szał intensyfikowania korupcji w całym dzisiejszym świecie, a także jest wyjaśnione jak korupcja jest karana przez mechanizmy moralne - w tym wyjaśnione owo eliminowanie z życia intelektów skorumpowanych już w 100% przez "samoregulujące" mechanizmy moralne. Potem w punkcie #E3 podana jest totaliztyczna definicja korupcji oraz wyjaśnione są jej najważniejsze cechy i oznaki - w tym oznaki osiągnięcia owego 100% poziomu korupcji, który wyzwala całkowitą eliminację danego intelektu grupowego z życia i z dalszego korumpującego wpływu na ludzi. Kolejny punkt #E4 przytacza przykłady najpowszechniejszych rodzajów korupcji politycznej i wyjaśnia ich działanie. Natomiast punkt #E5 wyjaśnia co wymagane byłoby od ludzi aby oni sami mogli ochotniczo kontrolować korupcję - co uchorniłoby wielu z nich przed przedwczesną utratą tego co dla nich najcenniejsze.

Podsumowując powyższe, rola "korupcji" w dzisiejszym świecie może być porównywana do roli "tarcia" (albo "grawitacji") w fizyce. Stąd po poznaniu korupcji i prawdziwych mechanizmów jej działania, zaczyna się też rozumieć działanie otaczającej nas dzisiaj rzeczywistości. To zaś, w połączeniu ze znajomością działania mechanizmów moralnych jakie podsumuję już w następnym punkcie #E2 tego wpisu i w punkcie #E2 strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm", NIE tylko że pozwala zrozumieć zjawiska jakie obecnie mają miejsce, ale także pozwala przewidywać co nastąpi w niedalekiej już przyszłości po wypełnieniu się wymaganego "czasu zwrotu". Aczkolwiek więc obiektywne i ogólne wyjaśnianie prawdy na temat korupcji jest w dzisiejszych czasach trudne i nadal wiąże się z określonym ryzykiem nawet jeśli owa prawda jest zaprezentowana w sposób pozbawiony refererowania do jakichkolwiek istniejących krajów czy przywódców, ciągle jako "totaliztyczny naukowiec" świadomy prawdy na ten temat i pamiętający o zasadzie, że "wiedza to odpowiedzialność", spróbuję ogólnie i obiektywnie prawdę tę wyjaśnić w niniejszym wpisie i w "części #E" strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm". Mam przy tym nadzieję, że wyjaśnienie to spowoduje, iż wszyscy na nim tylko skorzystają. Zacznijmy więc od samego początku.

#E2 do #E5: W celu poznania pozostałych punktów i wyjaśnień niniejszego wpisu proszę zaglądnąć do punktów #E2 do #E5 ze strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" - której punkty #E1 do #E5 stanowią źródło treści niniejszego wpisu.

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację punktów #E1 do #E5 z mojej strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" (aktualizacja z dnia 25 marca 2016 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "pajak_dla_prezydentury_2020.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://totalizm.zensza.webd.pl/pajak_dla_prezydentury_2020.htm
http://totalizm.com.pl/pajak_dla_prezydentury_2020.htm
http://soul.frihost.org/pajak_dla_prezydentury_2020.htm
http://pajak.org.nz/pajak_dla_prezydentury_2020.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami - w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm", nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "morals_pl.htm" np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/pajak_dla_prezydentury_2020.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/morals_pl.htm - jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na "darmowych serwerach (adresach)" - sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga - pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #269). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

02:00, totalizm
Link
piątek, 25 marca 2016
#268_1E: Correcting of scientific lie - LIGO receives "telepathic signals", NOT "gravitational waves" (po polsku poniżej)

Motto: "If the door gets shut, check the window."

The name "telepathyser" is assigned to a communication device which is scientifically highly advanced, although technically simple to manufacture, and which for transferring information uses "telepathic waves". (Telepathic waves are much safer in use, and faster, than the currently used by humanity radio waves, as they reach immediately any distant objects - including other galaxies, are able to penetrate through every object made of matter, and also do NOT cause cancer nor deaths of bees - for details see item #F1 from the web page named "telepathy.htm", addresses of which are provided at end of this post.) The first instruction on how to build telepathyser the humanity received in 1978. This instruction was given to us by a mysterious being illustrated in "Fig. #3" from the web page named "telepathy.htm". Because of its pyramidal shape, that first telepathyser was named the "telepathic pyramid". For receiving of this pyramid on behalf of the humanity, this mysterious being (or someone whom this being represented) selected Ms. Daniela Giordano - Miss Italy of 1966 and film actress widely known in the world. In order the telepathic pyramid could be built by ordinary people, its construction and principles of operation were deliberately designed by the gifting being so that this pyramid could be build by virtually any average hobbyist-handyman from Earth with the help of funds, materials and tools that are available today for such an average hobbyist - however provided that this hobbyist demonstrates the required labour input, motivation, experience, attention, wisdom, knowledge, etc. Unfortunately, since the receipt of the guidelines for the construction of this pyramid in 1978, the matter of constructing it and implementation to use, progresses forward with such great difficulties, like the proverbial "squeezing blood from a stone". (The probable reason for these difficulties, is the fact shocking for some people, that the construction of working telepathyser on Earth, actually became a kind of "battlefield" between two external powers, the first of which tries to inspire, advise and assist the people in this building, while the second is trying to deceive, to surround the matter of this construction with tradition of deception, lies and robbery, to hold back, to guide into a blind alley, etc. - as this is explained in item #C2.1 from another of my web page named "free_energy.htm".) Perhaps precisely because of the above, that the being who gifted the telepathic pyramid to us, at some stage apparently decided that his expectation of constructing this pyramid by an individual earthly hobbyist is unrealistic, hence he changed the initial "plan A" to a different "plan B". In this new "plan B", rather than further stimulate earthly hobbyists to undertake the construction of this pyramid, he somehow managed to inspire professional scientists to build industrially a facility, which represents a large-scaled (but simplified and modernised) version of the "telepathyser" that uses almost identical principles of operation as principles used in the "telepathic pyramid". Descriptions of this large-scaled version of telepathic pyramid are disseminated on the internet under the name of LIGO. Unfortunately, that battle which in the matter of building the telepathyser is still raging on Earth, causes that the ideas of "telepathy" and "exchanging thoughts directly between minds" are kinds of "taboo" and "heresy" to present professional scientists. In turn, such official considering "telepathy" to be "scientific taboo" and "heresy", probably caused, that instead of giving to LIGO the highly useful for the entire humanity goal of learning how to intercept "telepathic waves", the constructing of LIGO was undertaken for a different goal - e.g. obtaining the Nobel Prize for detecting the existence of "gravitational waves", about the possibility of existence of which Einstein speculated over 100 years ago, although about which my Concept of Dipolar Gravity clearly states, that physically they do NOT exist, as if they existed, then they would annihilate gravity, and also even if they existed, still technically they would be completely useless for the humanity. In 2015 that LIGO facility encompassed the "academic success" of registering some kind of telepathic signals (probably a "telepathic noise") for the first time. However, scientists who built LIGO ignore numerous indications that they registered the "telepathic waves" that are highly useful for the humanity, but instead they still believe and still misleadingly keep announcing this around the world, that they registered these technically useless "gravitational waves". Thus, that particular "scientific success", still remains stained and inherent in a lie - as it is described in more detail in section #K2 from different my web page named "dipolar_gravity.htm", as well as in entry number #267E from this blog of totalizm. So, in the present situation especially urgent becomes the correcting of this scientific lie, means urgent becomes the notification and convincing all concerned that in 2015 the LIGO actually intercepted a "telepathic signal", NOT "gravitational waves". (At making this correction of scientific lies is aimed, amongst others, also this post, as well as descriptions thematically associated with it, e.g. from abovementioned item #K2 of the web page "dipolar_gravity.htm", or from item #C2.1 of the web page "free_energy.htm". In addition, I especially hope that also readers of this post get involved in correcting of this scientific lie, which correcting is enormously important for the entire humanity - i.e. I hope that readers are to inform whomever they deem worthy to know the truth, about this scientific lying resulting either from ignorance of scientists, or from their premeditation, and depending on naming "gravity waves" the phenomenon, which actually represents "telepathic waves".) After all, only a persistent rectification of this type of scientific lying is able to stop the official science from the current uncontrollable wandering astray and ruining the entire humanity, and to gradually restore the science, and with it also the whole of humanity, once again onto the "path of truth" and towards morally correct behaviours.

That success of LIGO in 2015, when for the first time in the modern history of Earth people have managed to register any telepathic signal, finished the first stage of quite vicious and intensive "battle" to build on Earth a working telepathyser. (It is worth to remind here, that in ancient times people were able to register telepathic signals and to build devices working on telepathic waves - for examples see the entire web page named "seismograph.htm" or just item #E4 from the web page named "telepathy.htm", as well as items #D1 to #D3 from another my web page named "artefact.htm"). Therefore, in this post I am to document briefly the history of this first stage of the "battle for telepathyser", which history includes events starting from the act of giving to us the telepathic pyramid in 1978, until that "scientific success" of first in the world intercepting a telepathic signal (probably a "telepathic noise") in 2015. This first stage in history of the "battle for telepathyser" is very important, because on how it will be accepted by people and how people react to it (including how you, the reader, accept it and react to it), depends now whether the next, second stage will involve already building increasingly more perfect prototypes of telepathysers so urgently needed by the humanity, or on cementing the lies of scientists, that they are able to intercept these useless "gravitational waves", and then on struggles of those increasingly fewer people standing by the truth, to officially correct that scientific lie. So here is the story of this first stage of the actual "battle for telepathyser" taking place in sight of increasingly more passive people who are too busy bingeing sandwiches in front of their television sets to also see that this "battle for telepathyser" is actually a symptom of our increasingly rapid rolling down towards a self-destruction:

The builder of the first on Earth prototype of the communication device described here under the general name "telepathyser" was abovementioned Miss Italy 1966 and known in the world film actress, Ms. Daniela Giordano. Soon after she received in 1978 the guidelines from the mysterious being as to how build and how use the "telepathic pyramid", Ms. Daniela Giordano personally overcome a number of various obstacles, and she built herself the first prototype of this extraordinary device. Descriptions and illustrations of her prototype, as well as descriptions of experiments that Ms. Daniela Giordano carried out on it, are provided in the treatise [7] available in three different languages, namely in Polish, English and Italian. Unfortunately, this first prototype has not worked properly. In turn Ms. Daniela Giordano has NOT had either the conditions nor motivations to pursue the matter further by building next prototypes and making them work. Probably also the mysterious giver of the telepathic pyramid in advance predicted that this is what is to happen. This is probably why he chose this world-famous European actress and Miss Italy, so that with her personality and position she could provide the required publicity to the matter of donation of this pyramid to the humanity and cause in such a way that to the task of constructing this device will devote their time and effort also numerous other people.

Through a chain of coincidences, at a time when Ms. Daniela Giordano experimented with her prototype of the "telepathic pyramid", I was developing theoretically, among others, ideas of two (from a the whole series) of my inventions - which later proved to be the constituent components of that pyramid, i.e. I was developing theoretically the idea of a "telekinetic cell" and the idea of a transceiver operating on modulated telepathic waves - which device I named the "telepathyser". What is even more intriguing, this chain of "coincidences" caused also that Ms. Daniela Giordano and I corresponded with each other - only that initially on topics quite different from the telepathic pyramid, in which we both have been interested (i.e. UFOs). However, after some time, Ms. Daniela Giordano described to me also her pyramid. In turn I with a shock immediately recognized in this device the presence of components which carry out the functions of a "telekinetic cell" and a "telepathyser" - i.e. devices which I previously invented myself. Of course, in this situation I could not remain indifferent to such a proof of the correctness of my theoretical inventions and developments, and to the confirmation resulting from it, that if the "telepathic pyramid" is to be built and "fine tuned" correctly, then for sure it will work. So I proposed to Ms. Daniela Giordano, that together we write and publish the treatise [7], in which we will describe her experience and we give descriptions of the telepathic pyramid, as well as supplement all this with my theoretical explanations as to how the telepathic pyramid works and how one can build it, plus additionally we encourage every hobbyist or handyman who feels up to such a task, to start the building of it, and then "fine tuning" ("harmonizing") it, in order to make it work. After a long work and many arrangements made painstakingly via correspondence at a distance, this treatise [7] was formally published in 1995 in 3 different languages (i.e.: Polish, English and Italian).

Unfortunately, the building of a working "telepathic pyramid" is an extremely difficult task NOT because of the level of its technical complexity, but because of the amount of knowledge and experience that are necessary for the final "fine tuning" ("harmonizing") it and causing that it works. The point is, that the telepathic pyramid was deliberately so designed by a mysterious giver of it, that from the technical point of view it could be built in a "kitchen way" by practically today’s every devoted hobbyist, and only with finances, materials and tools that are available to an average among today’s Earthly hobbyists. The problem, however, is that although the physical building is easy and thus financially and technically possible for nearly every today’s hobbyist, the mutual "fine tuning" of its components into each other and the "fine tuning" of the entire pyramid into telepathic waves (i.e. the "harmonizing"), and thus causing that it works, is extremely difficult and requires a considerable amount of work, motivation, dedication, patience, experience, wisdom, knowledge, etc. How hard it is to "fine tune" it and to cause that it works, to me personally realize my experience from the time of high school. This is because still as a student at the Lyceum of General Education in Milicz I participated actively in the work of "radio-communication group" by the "League of National Defence" in Milicz of that time. In this group, we learned, among others, the construction and use of radio stations (including the broadcasting with a key and Morse alphabet), and also we learned to built our own radio receivers. The building of these radio receivers boiled down to the procedure, that the National Defence League handed to us packages, each one of which contained the bulk packed all the parts that make up the working radio, plus each package contained also the wiring diagram of that radio. In turn we were given the task to personally assembly these parts together and to solder them together in the way indicated by this wiring diagram, then to "fine tune" the radio to make it work. It is worth to note here, that these radios were powered from the electricity grid, so that for our safety (OSH), in the room where these radios were assembled by us always was present an adult instructor ready, if necessary, to turn off the electricity in case when someone would be "kicked" by electricity (although no such situation occurred), and to occasionally provide us with an advice and explanation (but never to perform for us any work that we should complete ourselves). In spite that all radio parts which we were assembling, were already so selected in the factory, that each of them had the operating parameters required by the given radio to work, still after the physical mounting them together it always turned out that the radio is NOT working, because its individual parts are NOT "fine tuned" yet to each other nor to the radio waves that it supposed to receive. So in order to cause the radio to work, after its assembling and welding we still had to "fine tune" it, that is, in the words of that mysterious being who gave humanity the telepathic pyramid, we needed to cause that all parts of that radio have became mutually "harmonic". In the course of this "fine tuning" we discovered, that the physical assembling and soldering the radio took us then only about 10% of the time and effort required to make it work. In turn the remaining 90% of the time and effort we had put just in this "fine tuning" (i.e. "harmonizing") of the previously already assembled and soldered radio and in causing this way that it started to work. (Probably if at the same time we did NOT have to just learn how to carry out such "fine tuning" - "harmonizing", it is likely that our time and effort of such fine tuning would be reduced.) We also must remember here, that only looking at how complicated is the construction of a typical radio receiver, one already begins to understand how much time and effort it takes to only physically piece together and solder together its parts - means without this "fine tuning" ("harmonizing"). Thus, that particular experience gave me an excellent understanding of how much work it will require to "fine tune" ("harmonize") the telepathic pyramid and to cause that it works, after it already is physically build – remembering also that its individual parts mounted together are NOT yet so selected (as in these radios, which as a teenager I assembled) that their operating parameters were already suitable for the working pyramid, and also considering that to ensure that our telepathic pyramid actually works, one needs to build up two pyramids tuned to the same telepathic wavelength, after which one needs to make both of them to "converse" with each other. Furthermore, we need to remember that the "telepathic pyramid" consists of as many as 5 separate "functional systems", rather than two such separate systems that make up a typical radio which I then built (i.e. instead of (1) the system of receiving radio waves and converting them into electric vibrations, and (2) a system of speaker). I mean, the telepathic pyramid consists of: (1) the "system telekinetic cell" - which generates the electricity needed to power circuits of the pyramid with the electric energy necessary for its functioning (while the radio is supplied with electricity already generated and then only collected either from the grid or from a battery), (2) the "system of interception of telepathic waves" - which turns the message brought by telepathic waves into electrical vibrations (i.e. the function of which is corresponding to e.g. the operation of the antenna and circuitry of a radio receiver), (3) the "system of the transformation of the incoming message into the thought form that is understandable for the people" (means, that one which performs functions corresponding to the operation of today's speaker or screen), (4) the "system of transformation of sent message from the form of thoughts into the form of electric vibrations" (i.e. the one which function is corresponding to the operation of a microphone or a TV camera), and (5) the "system of changing the electric vibrations into telepathic waves and then sending these telepathic waves in space" (i.e. the one which function is corresponding to the operation of today's radio transmitters and antennas). Hence, the refinement and fine-tuning all of these 5 systems embedded into a single technical device called a telepathic pyramid requires a huge contribution of work, motivation, experience, observation, wisdom, knowledge, etc., which contribution is incomparably higher than that which is required, for example, to "fine tune" and to make work a radio receiver which is already physically built.

By the way, I would recommend to the reader, that if he/she has a 15 to 18 year old son, then it is worth to try persuade this son to volunteer for the completion of the described above extremely educational assembly of a radio receiver. After all, all that one needs for this, is to find some old radio receiver, e.g. a Polish radio from the period between 1950 and 1980, which still works and still receives radio stations, and for which there is a valid wiring diagram. (In those years 1950-1980, in Poland there were laws in action, that wiring diagrams must be attached to every new radio and each television set sold in Polish stores. As an outcome, due to this extremely wise laws issued then by the Polish authorities, many ordinary Polish citizens from my generation, including myself, personally repaired their own radio receivers and television sets, thus developing in themselves while doing such repairing, the highest in the world common knowledge of electronics - NOT without reasons Englishmen have now this saying described in (1) from item #E1 of my web page named "rok_uk.htm": "hire a Polish emigrant, and he will complete the job four times faster and for only about one-fourth of the price of an English professional". On the other hand, because of greed, copyrights, and monopolisations, countries other than Poland never included valid wiring diagrams with home electronic devices sold in their shops, which lack of diagrams deepened in their citizens the state of electronic ignorance and induced the general collapse of electronic skills, while over time even caused that now selling of electrical and electronic components for the use of ordinary citizens is in there either completely prohibited, or is hindered - as for the programmer of a washing machine it is described in the final paragraph from item #P5 of the web page named "quake.htm", while for solar panels is described in items #A1 and #I2 from my web page named "solar.htm".) Then together with the son this radio needs to be carefully dismantled into its component parts, so that these parts are NOT damaged. After the dismantle the reader needs to appeal to the ambition of the son to test his skills and perseverance through the re-piecing and soldering together these parts, in accordance with the wiring diagram for that radio. Of course, if the radio was completely dismantled, and parts of it thoroughly mixed, then after the reassembly, the radio is certainly NOT going to work - about what we really are after in this experiment. Therefore the most important and the most difficult, but at the same time most educational task for the son will be to work out and to learn for himself how to "tune in" the radio and to make it work again (we know for sure that the radio is certainly able to work, as it worked before the dismantling). In 1962 to 1964 then 15 to 18-year-old youths from a small provincial township of Milicz in Poland were able to cope with such a task just by themselves - only that, according to my observations, the youths of that old times were much smarter, more self-reliant and less spoiled (pampered) than today's youths. If we have reasonable concerns that clumsiness of our son will expose him to an electric shock, then it is worth it to find a portable radio powered by low-voltage batteries. (In case of mounting the radio powered from the electricity grid, for health and safety (OSH) reasons it is necessary that during the assembly of the radio in the same room always an adult person is present ready to turn the power off, if the son forgets to disconnect the radio from the mains when touching a component which at high voltage should NOT be touched.) In just such a simple manner, our little investment to purchase an old radio, a soldering iron and an electrical multimeter, plus devoting to the son a required time for explanations, advices and safety, will test for us what really is worth the intelligence and perseverance of our son, while in case of a success, it is to repay itself afterward repeatedly through true interests and new employments horizons that this assembly of the radio opens for the son in the future. (For example, my own experience with building radio-receivers in the time of high school, plus subsequent experience in repairing television sets, later during the work as a university professor allowed me to lecture, among others, electronics at the university level - although by education I have a master degree in mechanical engineering and a doctorate in computer assisted machine design. In New Zealand I also lectured, amongst other, electrical engineering at one of NZ polytechnics.) Notice here that such assembly of a radio will be a success only if the son handles it personally - that is, if he does NOT assembly the radio with hands and with intelligence of adults who at every step will be "helping" him by doing work for him, instead of only advising and guiding him to sources of useful knowledge.

... (This post needed to be cut in two parts because of the memory allocation to this blog, so it is continued below as post #268_2E) ...

01:13, totalizm
Link
niedziela, 20 marca 2016
#268_2E: History of telepathic transceivers, since gift of "telepathic pyramid" in 1978, till success of "LIGO" in 2015

... (continuation from the post #268_1E) ...

Already during the process of writing treatise [7], of course, I also promised myself, that I will try to build a second in the world prototype of the "telepathic pyramid". Unfortunately, wandering throughout the world "in search of bread" and constantly changing country, place of residence and work, I have NOT really had the conditions to build such a prototype in my flats. Hence my own prototype I managed to build only during the holidays in Poland in 1995 - and it was only due to considerable help from my Polish friends and family members. Nevertheless this my prototype still became the second prototype in the world, because it was ready around the time when the treatise [7] was published. Of course, my prototype also has NOT worked - as I was predicting this in advance on the basis of my abovementioned experience with building and with fine tuning ("harmonizing") of radio receivers in time of my high school, and with subsequent repairs of television sets. However, the building of my own prototype of this pyramid still allowed me to gather a wide range of practical experience, which I described in the second edition of our treatise on the "telepathic pyramid", i.e. in the treatise [7/2], published in 2000. In addition, it created a foundation on which I could later carry out further research and development on the "telepathic pyramid" - if by some miracle I would ever find myself in a situation that I could devote myself to building such a device and would have the required conditions and equipment to be able to build it properly. Unfortunately, such a miracle never came. Thus until today I also do NOT have the conditions required for actual constructing of the telepathyser - which is so much-needed by the humanity. Namely, I do NOT have the conditions required for constructing a device that would operate like the telepathic pyramid described here, nor even conditions for constructing any other among my numerous inventions - which situation is particularly painful in relation to the starship of my invention that I have named the Magnocraft (which is described on the web page named "magnocraft.htm", and which has the potential to solve all international problems of the present humanity, including the problem of peace and security and the problem of economies suffocated by crisis), as well as in the case of my Time Vehicle (which is described on the web page named "immortality.htm", and which would allow people, among others, to lead an immortal life, through repetitive shifting people to years of their youth after each time they reach an old age). Thus, on the subject of all these my breakthrough inventions I can now only theoretically speculate "what would be if ...".

The publishing by Ms. Daniela Giordano and myself the descriptions of construction and operation of the "telepathic pyramid" in the treatise [7] and treatise [7/2], caused that to building of it also took a number of amateur-hobbyists, who let me know about their intentions. Unfortunately, I learned later that only 2 more prototypes of this pyramid were built physically in the manner that faithfully implemented guidelines of the mysterious giver. Of course, as in advance it could have been expected, instantly none of these prototypes worked properly - after all none of them passed through the required "harmonizing" (fine tuning). In turn, their builders discouraged by such failures to work abandoned further attempts to bring the construction of these devices to the final success. Thus, to summarize the described above progress in constructing the telepathic pyramid, to my best knowledge it appears that together with prototypes of Ms. Daniela Giordano and mine, in total only 4 prototypes of this device were built in the entire world with the notion that their physical structure tries to faithfully reproduce the guidelines communicated to the humanity by a mysterious giver. While all the remaining enthusiasts interested in constructing this device, confined only to purely theoretical talks and speculations as to how they should start to build this pyramid, and to the endless queries posted to me and to Ms. Daniela Giordano about details how and what they should do - without being able to realise that if we really knew exactly all the details of building this pyramid and fine tuning ("harmonizing") it to work, then it would be built already a long time ago. When exchanging the correspondence relating to these endless queries, with a shock I also noticed how those people who asked many questions, gradually strayed away with their own concepts of construction and operation of the pyramid, parting increasingly further and further away from the consistent with the operation of laws of nature construction and operation of this device described to us by the giver of the telepathic pyramid. As a result of this straying away, those enthusiasts that looked for someone to do the job for them (rather than to provide the required knowledge of principles) steered away clearly toward the deviations of construction that in advance displayed capabilities of bringing failures, and thus which seem to be induced in them by that external "bad" power seeking to prevent our progress. In addition, apart from questioning and inventing more and more costly deviations from the required design and principles of operation, these enthusiasts have never managed to start the actual building of this pyramid, and over the time their enthusiasm deflated so that they have forgotten about this device. In February 2016 I also learned quite by accident, that the telepathic pyramid probably provided to someone (e.g. to a group of international scammers from Nigeria) a convenient excuse, so that by using this excuse they could extort money from gullible people - for details of this scam see item #K2.1 from the Polish version of the web page "dipolar_gravity_pl.htm", while for the description of the "battle for telepathyser", which (the battle) probably motivated this extortion (e.g. to wrap this device into the atmosphere of fraud and into the tradition of human greed), see item #C2.1 from the web page named "free_energy.htm".

Fortunately God works in mysterious ways to improve the knowledge and learning of the truth by people. Thus, although the situation and the state in which our civilization and the most of people are today, cause that have failed all the to-date attempts of constructing by individual hobbyists the properly working telepathic pyramid, there are still other ways to somehow continue the matter of this constructing. For example, professional scientists could somehow be inspired that e.g. in the name of getting a "Nobel Prize", from the taxpayers' money they constructed a research facility advertised around the world under the name of LIGO. In turn this LIGO actually represents a simplified functionally, modernized in terms of the design, and able to be build by industry, a large-scale version of the telepathic pyramid. How much and in what ways the design and operation of the LIGO facility is similar to the structure and operation of the telepathic pyramid, it is explained in item #K2 from my other web page named "dipolar_gravity.htm". In 2015, the LIGO facility started to work properly and it intercepted successfully, either the first "telepathic noise", or still NOT deciphered yet by people, the first transfer of information from the mysterious giver of the telepathic pyramid - as this is described and explained more thoroughly in that item #K2 from my web page named "dipolar_gravity.htm", as well as in entry number #267E from this blog of totalizm. Unfortunately, as we know, today's professional scientists "officially" do not believe in telepathy, nor in some mysterious being that strives to help the humanity. So probably these scientists will never be willing to accept the possibility that the telepathic pyramid was deliberately given to us by someone who tries to get in touch with us via the telepathic communication. This in turn means that the LIGO facility (which uses almost identical principles of operation as does the telepathic pyramid) probably will never be intentionally listening to the telepathic signals it receives to see if by any chance these signals contain an intelligent message destined for the mankind. On the other hand, already now - i.e. at the date of writing this history on 25th of February 2016, I am ready to bet that if the LIGO facility will be maintained in the working condition for a period of time sufficient for the mysterious giver of the telepathic pyramid to be able to figure out the frequency of telepathic waves into which the LIGO facility is tuned and which it intercepts, then one day the LIGO will receive intelligent and logical message directed through it to the whole of humanity. In other words, even if someone among those makers of decisions about the work and the future of LIGO, "officially" does NOT believe in telepathy and in mysterious beings helping the humanity to rise into a higher level of development and awareness, still he/she should maintain this facility in a working order, and repeatedly should check whether this facility already received (or is receiving) any intelligent messages - i.e. he/she should act in accordance with the Biblical principle of "Render therefore unto Caesar what belongs to Caesar and to God what belongs to God" (see Matthew 22:21, Mark 12:17, Luke 20: 25) - the command contained in which principle is explained more precisely in 6 from item #C4.2 of my web pages named "morals.htm". This is because now it is merely a matter of time before the LIGO facility receives an intelligent message - only that NOT knowing yet, that whatever this facility receives may be an intelligent message posted to the humanity, the scientists who handle this facility may simply neglect the task and the trouble to decipher the message that it received. In turn, after the reception and deciphering of such an intelligent message, the correcting of the current "scientific lies" and the returning onto the "path of truth" has become much easier.

Unfortunately, with the recognition of the fact that to the LIGO facility was already posted an intelligent message, and later with deciphering the message that was posted, also can be serious difficulties. The point is, that the giver of telepathic pyramid documented with its design and operation, that he is accustomed to communicate only through passing thoughts directly between minds with the help of soundless "universal language of thoughts" (ULT) described in more detail in subsection I5.4.2 from volume 5 of my monograph [1/5]. Meanwhile, here on Earth we continue to communicate through sounds - with the vocal speech and a particular human language. Hence the problem is whether that giver accustomed to the direct exchange of thoughts will develop a successful way to draw attention of the accustomed to the verbal speech Earth's scientists, that a given telepathic signal contains an intelligent message. After all, in order to overlook the need for examining a given message, just suffices that the giver makes a mistake resulting e.g. from unawareness of the details of the situation on Earth, for example, if judging by the number of people speaking Chinese, the sender of this communication will formulate it in a Chinese style, but post it to the English-speaking American scientists. The matter of noticing that message in vibrations or sounds received by the LIGO is additionally complicated by the fact that today's scientists are to judge such a message to be a "scientific heresy" and "scientific taboo" - the existence of which every self-respecting scientist who cares about his/her career, should NOT even contemplate. What worse, such a judgement of modern scientists, that telepathy is just a "scientific heresy" and "scientific taboo", combined with the stubbornness with which today's science stands by its officially professed lies (consider here the position of the official science in matters of God or UFOs), may even completely jeopardize the development of telepathysers on Earth. After all, this is to cause that if readers are NOT to help me effectively in the correcting, amongst others, the described here another scientific lie, which states that the LIGO facility supposedly received these useless "gravitational waves" (i.e. NOT technically useful to us "telepathic waves"), then the next stage of history of the building a working telepathyser will probably be limited to the fight for recognition of the truth of telepathy and to quarrels with scientists, rather than to building increasingly more perfect telepathysers. Therefore I have here an appeal to the reader. Namely, if the reader has an access to the source recordings registered by the LIGO facility, and if the reader believes that the truth must overcome today's lies of official science, then the reader should personally "take under a magnifying glass" these LIGO’s recordings and check whether or not he/she detects in them any intelligent messages (if YES, then also check what indicates that it is an intelligent message, how we can try to decipher it, and possibly what it says). After all, according to the entire array of already occurring extraordinary events documented in this history, which are too numerous for even a today's scientist to consider them to be mere "accidents" or "coincidences", such an intelligent message may hide in the recording of virtually all the telepathic signals intercepted by the LIGO facility, including this first recording of 2015. For me, there is no longer any doubt that sooner or later such a message is to come to us.

While reading the above history of the first stage of building a working telepathyser on Earth, the reader may get an impression, that he/she reads a script for a "science-fiction" film, NOT a report of the totaliztic scientist from what actually has happened. However, all this is true, and in the historical sense all of it actually has happened. What even is more interesting, on the basis of my life experience, I am sure that this type of histories actually were unfolding in case of all breakthrough inventions, for example, among others, also in case of inventing and building a movie camera or printing press. Only that in the face of the human tendency to scepticism and to harassment of those who have had experiences which differ from experiences officially considered to be "normal", an enormous courage is needed to expose oneself to unwanted danger through revealing to others publicly the truth and through detailed reporting this truth for posterity so that next generations can learn and benefit from it. Thus, for the majority of important inventions of our civilization, such events as these described herein are NOT historically documented - but it does NOT mean that they took no place. For me, however, the need for disclosure of the truth was able to overcome the resistance resulting from a normal human fear of the consequences of the exposure for a persecution by influential people that like secrecies, darkness and undertones. Hence, these problems and tribulations with constructing a working telepathyser on Earth I decided to honestly describe on a number of my web pages and publications - which I recommend to read for learning about this uncomfortable for some and highly sensitive truth. For example, I recommend item #K2 from my web page named "dipolar_gravity.htm", repeated in the entry number #267E from this blog of totalizm. It explains in detail why the claims of official science, that in 2015 the science supposedly discovered these useless and actually non-existent "gravitational waves", disseminate among people a lie resulting either from committing by scientists a serious error, or resulting from a deliberate deception motivated e.g. by the avoidance of the referring people to the controversial for today's official science achievements of Ms. Daniela Giordano and myself concerning the technically highly useful "telepathic waves" or motivated e.g. by the desire to get the Nobel Prize for "fashionable" today "applauding scientific antiques". (Notice the fact, that according to the findings of my Concept of Dipolar Gravity, "gravitational waves" physically do NOT have the right to exist, because their appearance would cause the destruction and diminishing of gravity. In addition, even if the "gravitational waves" existed, they would be completely useless for technology of our civilization - after all, in order that, for example, humans try to send a useful message via the gravitational waves, it would be necessary to firstly accomplish an intelligent "cooperation" with huge space "black holes".) Another problem with insisting on this lie is that it, among others, devaluates the true achievement of the LIGO scientists. This true achievement is the construction of a working prototype of telepathyser capable of receiving technically the information transmitted via "telepathic waves". In addition, this insistence may cause that in the next stage of history of the development of telepathysers, instead of focusing on the construction of increasingly more sophisticated versions of the telepathic transceivers, the mankind will be wasting own time and effort on flame wars with scientists in order to force them to the official recognition that the telepathic waves do exist and have already been received by the LIGO facility, and thus that telepathy is true and should be utilised for the development and for good of humanity. That item #K2 from my web page named "dipolar_gravity.htm" explains also in detail "why" the highly intriguing similarity of the construction and operation of scientific LIGO, to the construction and operation of the "telepathic pyramid" described here, means that these scientists actually either intercepted of some kind of "telepathic noise" generated probably by a nearby nuclear reactor or a testing atomic explosion, or even already received the posted to us through telepathic waves an intelligent message from that mysterious giver of the telepathic pyramid - only that so-far they still have "no idea" that what they received may actually contain an intelligent message. In addition to the above discussed item #K2, I also recommend to the reader item #C2.1 from my other web page named "free_energy.htm". It describes, among others, a fierce battle, which boils on Earth regarding the building of a functioning telepathyser, and which is carried out by some two external forces, the first of which is the force representing the "good", thus it is trying to help, prompt and properly orient the people, while the second force is representing (or simulating) the "evil", thus it is trying to deceive us, disturb, obstruct, cheat, direct people into a blind alley, etc. After all, the effects of this battle noticeably and painfully touch everyone, the fate of whom in any way is implicated in building of a working telepathyser on Earth.

* * *

The above post is an adaptation of item #E1.1 from my web page (in the English language) named "telepathy.htm" (updated on 10th of March 2016, or later). Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post - after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, texts are printed in colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page "telepathy.htm" can be viewed, amongst others, through addresses:
http://www.geocities.ws/immortality/telepathy.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/telepathy.htm
http://telekinesis.esy.es/telepathy.htm
http://totalizm.com.pl/telepathy.htm
http://soul.frihost.org/telepathy.htm
http://pajak.org.nz/telepathy.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic (my) web pages - including all the web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic (my) web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name "telepathy.htm" is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named "magnocraft.htm" e.g. from the totaliztic web site with the address http://energia.sl.pl/telepathy.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://energia.sl.pl/magnocraft.htm .

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my "scientific hobby" with "a priori" approach of the new "totaliztic science", including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #268E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new "totaliztic science" and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses:
https://totalizm.wordpress.com/
http://totalizm.blox.pl/html/

With the totaliztic salute,
Jan Pajak

01:26, totalizm
Link
czwartek, 03 marca 2016
#268_1: Sprostowanie naukowego kłamstwa - w LIGO odebrali "sygnał telepatyczny", a NIE "fale grawitacyjne"


Motto: "Kiedy drzwi się zatrzasną, sprawdź okienko."

Nazwa "telepatyzer" przyporządkowana jest naukowo niezwykle zaawansowanemu, chociaż technicznie prostemu w wykonaniu, urządzeniu łącznościowemu, które do przesyłania informacji używa "fal telepatycznych". (Fale telepatyczne są znacznie bezpieczniejsze i szybsze w użyciu od obecnie używanych przez ludzkość fal radiowych, ponieważ osiągają one natychmiastowo dowolnie odległe obiekty, przenikają przez każdy obiekt z materii, a ponadto NIE powodują raka ani wymierania pszczół - po szczegóły patrz punkt #F1 strony o nazwie "telepathy_pl.htm" i adresach przytoczonych na końcu niniejszego wpisu.) Pierwszą instrukcję jak zbudować telepatyzer ludzkość otrzymała w 1978 roku. Instrukcję tę przekazała nam jakaś tajemnicza istota pokazana na "Fot. #3" strony o nazwie "telepathy_pl.htm". Z uwagi na swój piramidalny kształt, tamten pierwszy telepatyzer nazwany został "piramidą telepatyczną". Do przyjęcia tej piramidy w imieniu ludzkości, owa tajemnicza istota (czy też ktoś kogo istota ta reprezentowała) wybrała Miss Włoch 1966 roku i znaną w świecie aktorkę filmową, Panią Danielę Giordano. Aby też piramida telepatyczna mogła być zbudowana przez zwykłych ludzi, jej konstrukcja i zasada działania została celowo tak zaprojektowana przez jej darowiciela, aby zbudowania tej piramidy mógł dokonać praktycznie dowolny przeciętny hobbysta-majsterkowicz na Ziemi z pomocą funduszy, materiałow oraz narzędzi jakie są dzisiaj dostępne takiemu przeciętnemu hobbyście - jednak pod warunkiem, że ów hobbysta wykaże się wymaganym wkładem pracy, motywacji, doświadczeń, obserwacji, mądrości, wiedzy, itp. Niestety, od czasu otrzymania wytycznych budowy owej piramidy telepatycznej, sprawa jej zbudowania i wdrożenia do użycia posuwa się do przodu z aż tak dużymi trudnościami, jak przysłowiowe "wyciskanie krwi z kamienia". (Prawdopodobnym powodem tych trudności, jest szokujący dla niektórych osób fakt, iż zbudowanie na Ziemi działającego telepatyzera, faktycznie stało się rodzajem "pola bitwy" pomiędzy dwoma zewnętrznymi mocami, z których jedna stara się inspirować, naprowadzać i pomagać ludziom w tej budowie, zaś druga stara się zwodzić, otaczać sprawę tej budowy tradycją oszustwa, kłamstwa i rabunku, powstrzymywać, kierować w ślepą uliczkę, itp. - tak jak wyjaśnia to punkt #C2.1 z innej mojej strony o nazwie "free_energy_pl.htm".) Zapewne właśnie dlatego darowiciel owej piramidy telepatycznej na jakimś tam etapie najwyraźniej uznał, iż spodziewanie się, że zostanie ona zbudowana przez indywidualnego ziemskiego hobbystę jest nierealistyczne, stąd zmienił swój początkowy "plan A", na odmienny "plan B". W tym nowym "planie B", zamiast dalszego pobudzania ziemskich hobbystów do podjęcia budowy piramidy telepatycznej, w jakiś sposób udało mu się zainspirować zawodowych naukowców aby przemysłowo zbudowali instalację reprezentującą wielko-skalową (chociaż uproszczoną i nieco zmodernizowaną) wersję "telepatyzera", jaki używa niemal identycznej zasady działania jak zasada użyta w "piramidzie telepatycznej". Opisy tej wielko-skalowej wersji piramidy telepatycznej są dostępne w internecie pod nazwą "LIGO". Niestety, owa bitwa jaka w sprawie zbudowania telepatyzera wrze na Ziemi, powoduje, że pojęcia "telepatii" i "przekazywania myśli bezpośrednio z umysłu do umysłu" są rodzajami "tabu" i "herezji" dla dzisiejszych zawodowych naukowców. Z kolei to oficjalne uznawanie "telepatii" za "naukowe tabu" i za "herezję" zapewne spowodowało, że zamiast nadania zbudowaniu LIGO wysoce użytecznego dla całej ludzkości celu nauczenia się jak odbierać "fale telepatyczne", budowa LIGO została podjęta dla jakiegoś odmiennego celu - np. uzyskania nagrody Nobla za wykrycie "fal grawitacyjnych", o możliwości istnienia jakich Einstein spekulował ponad 100 lat temu, aczkolwiek o jakich Koncept Dipolarnej Grawitacji stwierdza, że fizycznie NIE mają one prawa istnieć, bowiem gdyby istniały wówczas anihilowałoby grawitację, a ponadto nawet gdyby istniały ciągle technicznie byłyby one zupełnie bezużyteczne dla ludzkości. W 2015 roku owa instalacja LIGO odniosła "naukowy sukces" w zarejestrowaniu pierwszych sygnałów telepatycznych (prawdopodobnie "telepatycznego hałasu"). Naukowcy którzy ją zbudowali ignorują jednak liczne przesłanki, że odebrali wysoce przydatne ludzkości fale telepatyczne - kłamliwie rozgłaszając, iż zarejestrowali owe całkowicie bezużyteczne "fale grawitacyjne". Stąd narazie ten "naukowy sukces" nadal tkwi w kłamstwie - co wyjaśniłem i opisałem dokładniej w punkcie #K2 swej odmiennej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm", a także we wpisie numer #267 z niniejszego bloga totalizmu. Na obecnym etapie szczególnie pilnym staje się więc sprostowanie tego naukowego kłamstwa, czyli powiadomienie i przekonanie wszystkich zainteresowanych, że w 2015 roku instalacja LIGO faktycznie dokonała pierwszego w świecie odbioru "sygnału telepatycznego" jaki technicznie jest szczególnie użyteczny dla ludzkości, a NIE odbioru zupełnie bezużytecznych dla ludzi "fal grawitacyjnych". Dokonywaniu tego sprostowania służy też m.in. i niniejszy wpis, oraz opisy tematycznie z nim związane, np. z owego punktu #K2 strony "dipolar_gravity_pl.htm", czy z punktu #C2.1 strony "free_energy_pl.htm". Ponadto, w sprawie tego sprostowania szczególnie liczę też na obstawanie czytelników niniejszego wpisu za tą ogromnie istotną dla całej ludzkości prawdą - tj. liczę, że czytelnicy będą informowali każdego kogo uznają za wartego poznania prawdy, o owym wynikającym albo z ignorancji naukowców, albo też z ich premedytacji, kłamliwym nazywaniu przez oficjalną naukę "falami grawitacyjnymi" zjawiska, które faktycznie reprezentuje "fale telepatyczne", a tym samym zamykania dla ludzkości technicznej perspektywy wykorzystania szybkich, bezpiecznych i niepowstrzymywalnych fal telepatycznych dla celów łącznościowych. Tylko bowiem wytrwałe prostowanie tego typu naukowych kłamstw jest w stanie zastopować coraz gwałtowniej wymykające się spod kontroli błądzenie oficjalnej nauki i rujnowanie przez nią tym błądzeniem całej ludzkości, oraz stopniowo przywrócić naukę, a wraz z nią całą ludzkość, ponownie na "ścieżkę prawdy" i ku wymogom moralnie poprawnego postępowania.

Ów sukces LIGO z 2015 roku, kiedy to po raz pierwszy w nowożytnej historii Ziemi udało się zarejestrować jakikolwiek sygnał telepatyczny, zakończył więc pierwszy etap dosyć rozległej i intensywnej "bitwy" o zbudowanie na Ziemi działającego telepatyzera. (Należy tu bowiem przypomnieć, że w starożytności ludzie potrafili rejestrować sygnały telepatyczne i budować urządzenia działające na fale telepatyczne - po przykłady patrz cała strona "seismograph_pl.htm" albo punkt #E4 strony o nazwie "telepathy_pl.htm", a także punkty #D1 do #D3 innej mojej strony o nazwie "artefact_pl.htm".) W niniejszym wpisie dokumentuję więc skrótowo historię tego pierwszego etapu "bitwy o telepatyzer", jaka to historia obejmuje zdarzenia począwszy od aktu przekazania nam daru piramidy telepatycznej w 1978 roku, aż do owego "naukowego sukcesu" pierwszego w świecie odbioru przez LIGO jakiegoś telepatycznego sygnału (prawdopodobnie "telepatycznego hałasu") w 2015 roku. Ten pierwszy etap w historii "bitwy o telepatyzer" jest ogromnie istotny, bowiem od tego jak zostanie on przyjęty przez ludzi i jak ludzie na niego zareagują (w tym także jak ty czytelniku przyjmiesz go i na niego zareagujesz), zależy teraz czy następny, drugi etap będzie polegał już na budowie coraz doskonalszych prototypów tak paląco potrzebnych ludzkości telepatyzerów, czy też na ugruntowywaniu przez naukowców kłamstwa, że potrafią odbierać owe bezużyteczne "fale grawitacyjne", oraz na zmaganiach tych coraz bardziej nielicznych już ludzi obstających za prawdą, aby oficjalnie sprostować to naukowe kłamstwo. Oto więc historia pierwszego etapu faktycznej "bitwy o telepatyzer" toczącej się na oczach coraz pasywniejszych ludzi, którzy są aż tak zajęci objadaniem się kanapkami przed ekranami swoich telewizorów, że NIE widzą iż owa "bitwa o telepatyzer" faktycznie jest jednym z objawów naszego coraz szybszego staczania się ku samozagładzie:

Budowniczynią pierwszego na Ziemi prototypu urządzenia łącznościowego opisywanego tutaj pod ogólną nazwą "telepatyzer", była w/w Miss Włoch 1966 roku i znana w świecie aktorka filmowa, Pani Daniela Giordano. Wkrótce po tym jak w 1978 roku otrzymała ona od tajemniczej istoty wytyczne jak zbudować i jak używać "piramidę telepatyczną", Pani Daniela Giordano osobiście pokonała cały szereg najróżniejszych przeszkód i sama zbudowała pierwszy prototyp owego niezwykłego urządzenia. Opisy i ilustracje jej prototypu, a także opisy eksperymentów jakie Pani Daniela Giordano dokonała na nim, przytoczone zostały w traktacie [7] dostępnym w aż trzech językach, tj. polskim, angielskim i włoskim. Niestety, ten pierwszy prototyp NIE zadziałał poprawnie. Pani Daniela Giordano NIE miała zaś ani warunków ani motywacji aby kontynuować sprawę poprzez budowanie następnych prototypów i doprowadzenie ich do zadziałania. Prawdopodobnie też darowiciel piramidy telepatycznej z góry przewidywał, iż tak właśnie się stanie. To zapewne dlatego wybrał on właśnie tą słynną na całym świecie europejską aktorkę filmową i Miss Włoch, aby swoją osobowością i pozycją nadała ona rozgłosu sprawie darowizny owej piramidy dla ludzkości i spowodowała w ten sposób, iż zadaniu zbudowania tego urządzenia poświęcą swój czas także liczni inni ludzie.

Poprzez jakiś łańcuch zbiegów okoliczności, w czasach kiedy Pani Daniela Giordano eksperymentowała ze swoim prototypem "piramidy telepatycznej", ja rozwijałem teoretycznie m.in. idee dwóch (z całego szeregu) swoich wynalazków - jakie później okazały się być podzespołami składowymi tej piramidy, tj. teoretycznie rozwijałem ideę "ogniwa telekinetycznego" oraz ideę urządzenia nadawczo-odbiorczego działającego na modulowane fale telepatyczne, jakie to urządzenie nazwałem "telepatyzer". Co nawet jeszcze bardziej intrygujące, ów łańcuch "zbiegów okoliczności" spowodował także, iż Pani Daniela Giordano i ja korespondowaliśmy ze sobą - tyle, że początkowo na tematy odmienne niż piramida telepatyczna, jakimi oboje się interesowaliśmy (tj. UFO). Po jakimś jednak czasie Pani Daniela Giordano opisała mi także i swoją piramidę. Ja zaś z szokiem rozpoznałem natychmiast w tym urządzeniu obecność podzespołów jakie wypełniały funkcje "ogniwa telekinetycznego" oraz "telepatyzera" - tj. urządzeń jakie ja uprzednio sam wynalazłem. Oczywiście, w tej sytuacji NIE mogłem pozostawać obojętnym na taki dowód poprawności moich teoretycznych wynalazków i rozpracowań, oraz na wynikające z tego potwierdzenie, że jeśli "piramidę telepatyczną" zbuduje się i "dostroi" poprawnie, wówczas z całą pewnością ona zadziała. Zaproponowałem więc Pani Danieli Giordano, że wspólnie napiszemy i opublikujemy traktat [7], w którym opiszemy jej doświadczenia i podamy opisy piramidy telepatycznej, oraz uzupełnimy to wszystko o moje teoretyczne wyjaśnienia jak piramida telepatyczna działa i jak można ją zbudować, oraz o dodatkową zachętę aby każdy hobbysta czy majsterkowicz, który czuje się na siłach, zabrał się za jej zbudowanie i następne "dostrojenie" ("harmonizowanie") w celu spowodowania jej zadziałania. Po długiej pracy i wielu uzgodnieniach dokonywanych korespondencyjnie na odległość, ów traktat [7] został formalnie opublikowany w 1995 roku i to aż w 3 językach (polskim, angielskim i włoskim).

Niestety, zbudowanie działającej "piramidy telepatycznej" jest ogromnie trudne wcale NIE z powodu poziomu jej technicznego skomplikowania, a z powodu ilości wiedzy i doświadczenia jakie są konieczne dla końcowego jej "dostrojenia" ("harmonizowania") i spowodowania zadziałania. Chodzi bowiem o to, że piramida telepatyczna została celowo tak zaprojektowana przez tajemniczego jej darowiciela, aby pod względem technicznym mogła być zbudowana "kuchennym sposobem" przez praktycznie każdego dzisiejszego zadedykowanego hobbystę i to wyłącznie z użyciem finansów, materiałów oraz narzędzi, jakie są dostępne przeciętnemu dzisiejszemu hobbyście na Ziemi. Problem jednak w tym, że chociaż jej fizyczne zbudowanie jest łatwe i stąd finansowo i technicznie możliwe przez prawie każdego dzisiejszego hobbystę, wzajemne podostrajanie do siebie jej części i jej wstrojenie w fale telepatyczne (tj. jej "harmonizowanie"), a stąd spowodowania jej zadziałania, jest ogromnie trudne i wymaga znacznego wkładu pracy, motywacji, oddania, cierpliwości, doświadczeń, mądrości, wiedzy, itp. Jak trudne jest to jej dostrojenie i spowodowanie jej zadziałania, mi osobiście uświadamiają to moje doświadczenia z czasów szkoły średniej. Jeszcze bowiem jako uczeń Liceum Ogólnokształcącego w Miliczu uczestniczyłem aktywnie w pracach "kółka radio-łączności" przy ówczesnej "Lidze Obrony Kraju" w Miliczu. W kółku owym m.in. uczyliśmy się budowy i używania radiostacji (w tym nadawania kluczem i alfabetem Morse'a), a także budowaliśmy własne odbiorniki radiowe. Budowanie owych radio-odbiorników polegało na tym, że Liga Obrony Kraju wręczała nam paczkę, w której znajdowały się luzem spakowane wszystkie części jakie składają się na działające radio, plus znajdował się także schemat elektryczny owego radia. Z kolei my otrzymaliśmy zadanie, aby osobiście części te poskładać i polutować razem, poczym "dostroić" to radio tak aby spowodować iż ono zadziałało. Warto tu też dodać, że radia te były zasilane z sieci, tyle że dla bezpieczeństwa (BHP) w pomieszczeniu gdzie radia te montowaliśmy i dostrajaliśmy zawsze był obecny dorosły instruktor gotowy w razie potrzeby wyłączyć prąd gdyby czyjaś głupota lub niezręczność spowodwała porażenie (nigdy jednak taka sytuacja NIE zaszła), oraz sporadycznie udzielający nam rad i wyjaśnień (jednak nigdy NIE wykonujący za nas żadnego działania). Na przekór też, że wszystkie części jakie my montowaliśmy były już tak wyselekcjonowane, iż każda z nich miała parametry pracy wymagane do zadziałania danego radia, po fizycznym poskładaniu i polutowaniu owych części razem, zawsze się okazywało, że radio owo NIE działało, bowiem poszczególne jego części NIE zostały jeszcze dostrojone nawzajem do siebie i do fal radiowych jakie miały odbierać. Aby więc spowodować, że radio to zadziałało, już po jego polutowaniu ciągle musieliśmy je "dostroić", czyli używając słów owej tajemniczej istoty, która podarowała ludzkości piramidę telepatyczną, spowodować że wszystkie części owego radia stały się nawzajem "harmoniczne". W trakcie też owego dostrajania odkryliśmy, że fizyczne zmontowanie i polutowanie radia zajmowało nam wówczas jedynie około 10% czasu i wysiłku potrzebnego do spowodowania jego zadziałania. Pozostałe zaś około 90% czasu i wysiłku musieliśmy potem włożyć właśnie w dostrajanie (tj. "harmonizowanie") już uprzednio poskładanego i polutowanego radia, a w ten sposób spowodowanie jego zadziałania. (Zapewne gdybyśmy przy tym NIE musieli dopiero się uczyć jak dokonywać takiego wstrojenia/harmonizowania, wówczas prawdopodobnie ów nasz czas i wysiłek dostrojenia uległyby zmniejszeniu.) A trzeba tu pamiętać, że jedynie patrząc jak skomplikowana jest budowa typowego radio-odbiornika, już zaczyna się rozumieć ile wysiłku i czasu zabiera tylko fizyczne poskładanie i polutowanie razem jego poszczególnych części - i to bez owego wstrajania/harmonizowania. Tamto więc doświadczenie dało mi doskonałe rozeznanie ile pracy będzie wymagało dostrojenie/harmonizowanie piramidy telepatycznej i spowodowanie jej zadziałania już po tym jak fizycznie się ją zbuduje - zważywszy, że jej poszczególne części pomontowane razem wcale NIE będą jeszcze tak dobrane (jak w owych radiach, które jako nastolatek montowałem) aby ich parametry pracy były już odpowiednie dla działającej piramidy, oraz zważywszy, że aby mieć pewność iż nasza piramida telepatyczna faktycznie działa, trzeba zbudować aż dwie piramidy wstrojone w tą samą długość fali telepatycznej, poczym spowodować aby obie one nawzajem ze sobą "konwersowały". Ponadto trzeba też pamiętać, że na "piramidę telepatyczną" składa się aż 5 odrębnych "systemów funkcyjnych", zamiast 2 odrębnych systemów jakie składają się na radia jakie wtedy budowaliśmy (tj. zamiast (1) systemu odbioru fal radiowych i ich zamiany na wibracje elektryczne i (2) systemu głośnika). Znaczy, na piramidę telepatyczną składają się: (1) "system baterii telekinetycznej" - która generuje elektryczność potrzebną do zasilania obwodów tej piramidy w energię elektryczną niezbędną do jej funkcjonowania (podczas gdy radio jest zasilane już wygenerowaną elektrycznością pobieraną albo z sieci albo też z baterii), (2) "system odbioru fal telepatycznych" - który zamienia wiadomość przynoszoną przez fale telepatyczne w wibracje elektryczne (czyli który pełni funkcje odpowiadające np. działaniu anteny i obwodów radio-odbiornika), (3) "system transformacji przychodzącej wiadomości na formę myślową zrozumiałą dla ludzi" (czyli ten który pełni funkcje odpowiadające działaniu dzisiejszego głośnika albo ekranu), (4) "system transformacji wysyłanej wiadomości z formy myślowej w wibracje elektryczne" (czyli ten który pełni funkcje odpowiadające działaniu mikrofonu albo kamery telewizyjnej), oraz (5) "system zamiany wibracji elektrycznych na fale telepatyczne i wysyłania fal telepatycznych w przestrzeń" (czyli ten który pełni funkcje odpowiadające działaniu dzisiejszych radiostacji i anten). Stąd dopracowanie i dostrojenie wszystkich tych 5-ciu systemów zawartych tylko w jednym urządzeniu technicznym zwanym piramida telepatyczna wymaga ogromnego wkładu pracy, motywacji, doświadczeń, obserwacji, mądrości, wiedzy, itp., jaki to wkład jest nieporównanie wyższy od tego co jest wymagane np. do dostrojenia i spowodowania zadziałania już fizycznie zbudowanego radio-odbiornika.

Tak nawiasem mówiąc, to ja rekomendowałbym czytelnikowi, że jeśli ma 15 do 18 letniego syna, wówczas aby spróbował mu wyperswadować ochotnicze skompletowanie powyższego ogromnie uczącego zmontowania radio-odbiornika. Wszakże w tym celu wystarczy znaleźć jakiś stary odbiornik radiowy, np. z lat 1950 do 1980, jaki nadal działa i nadal odbiera stacje radiowe oraz dla jakiego ma się jego schemat elektryczny - w tamtych bowiem latach w Polsce obowiązywały przepisy, że schematy elektryczne muszą być załączane do każdego nowego radia i telewizora sprzedawanego w sklepach. (Dzięki tym ogromnie mądrym przepisom ówczesnych polskich władz, wielu Polaków mojej generacji, w tej liczbie i ja, naprawiało osobiście swoje radia i telewizory, przy okazji wypracowując u siebie najwyższą w świecie powszechną wiedzę elektroniczną - NIE na darmo Anglicy mają teraz powiedzenie opisywane w (1) z punktu #E1 strony "rok.htm": "zatrudnij Polaka, a wykona on daną pracę cztery razy szybciej i jedynie za około jednej-czwartej ceny angielskiego fachowca". Tymczasem z powodu zachłanności, copyrights i monopolizacji, inne niż Polska kraje nigdy NIE załączały schematów elektrycznych do sprzedawanych u siebie urządzeń elektronicznych, co pogłębiało w ich obywatelach stan elektronicznej ignorancji i upadku umiejętności, zaś z upływem czasu nawet spowodowało, iż obecnie zabrania się tam sprzedaży, albo utrudnia sprzedaż, elektrycznych i elektronicznych podzespołów dla użytku zwykłych obywateli - tak jak dla programatora pralki opisałem to w końcowym paragrafie punktu #P5 ze swej strony o nazwie "quake_pl.htm", zaś dla paneli słonecznych opisałem to w punktach #A1 i #I2 swej strony "solar_pl.htm".) Następnie wystarczy razem z synem ostrożnie rozebrać to radio na części składowe, tak aby części te NIE zostały pouszkadzane, poczym zaapelować do ambicji syna aby wypróbował swoje umiejętności i wytwałość poprzez ponowne poskładanie i polutowanie razem tych części, zgodne ze schematem elektrycznym tego radia. Oczywiście, jeśli radio było dokumentnie rozebrane, zaś jego części nawzajem wymieszne, wówczas po ponownym zmontowaniu, radio to z całą pewnością NIE zadziała - o co nam w tym eksperymencie właśnie chodzi. Dlatego najważniejszym i najtrudniejszym, jednak równocześnie najbardziej uczącym, zadaniem syna będzie aby potem sam sobie wypracował i się nauczył jak je "dostroić" aby radio to ponownie zadziałało (a zadziałać z pewnością jest ono w stanie, bowiem działało przed rozmontowaniem). W latach 1962 do 1964 ówczesna 15 do 18-letnia młodzież małego prowincjonalnego miasteczka Milicza potrafiła wszakże sama sobie radzić z takim właśnie zadaniem - tyle, że według moich obserwacji tamta młodzież była znacznie inteligentniejsza, zaradniejsza i mniej popsuta (rozpieszczona) niż dzisiejsza. Jeśli zaś mamy uzasadnione obawy, iż niezdarność syna wystawi go na porażenie prądem, wówczas warto mu znaleźć przenośne radio zasilane nisko-woltowymi bateriami. (W przypadku montowania radia zasilanego z sieci, dla BHP jest bowiem konieczne aby podczas jego montowania w tym samym pomieszczeniu zawsze obecny był ktoś dorosły gotowy wyłączyć prąd, jeśli syn zapomni odłączyć radio od sieci kiedy dotykał będzie podzespołu jakiego pod napięciem dotykać NIE powinien.) W taki też prosty sposób niewielka nasza inwestycja na zakupienie starego radia, lutownicy i uniwersalnego miernika elektrycznego, plus poświęcenie synowi wymaganego czasu na wyjaśnienia, porady i BHP, wytestuje dla nas co naprawdę jest warta inteligencja i wytrwałość naszego syna, a w razie sukcesu wielokrotnie się potem spłaci zainteresowaniami i nowymi horyzontami zatrudnieniowymi jakie owo zmontowanie radia w przyszłości dla syna otworzy. (Przykładowo, moje doświadczenia z budowaniem radio-odbiorników w czasach szkoły średniej, plus późniejsze doświadczenia w naprawianiu telewizorów, w okresie pracy jako profesor uniwersytetu pozwalały mi m.in. wykładać elektronikę na poziomie uniwersyteckim - chociaż z wyksztłcenia jestem przecież magistrem inżynierem mechanikiem z doktoratem w komputerowym projektowaniu maszyn. W Nowej Zelandii wykładałem też inżynierię elektryczną na jednej z politechnik.) Odnotuj przy tym, że to montowanie radia okaże się sukcesem tylko jeśli syn osobiście sobie z tym poradzi - czyli jeśli NIE zmontuje tego radia rękami i inteligencją dorosłych, jacy w każdym kroku będą mu "pomagali" poprzez wyręczanie, zamiast jedynie doradzać i kierować do źródeł użytecznej wiedzy.

... (Ten post NIE zmieścił się w jednym wpisie, stąd jest on kontynuowany poniżej jako #268_2) ...


23:43, totalizm
Link
wtorek, 01 marca 2016
#268_2: Historia odbioru fal telepatycznych, od daru "piramidy telepatycznej" z 1978 roku, do sukcesu "LIGO" z 2015 roku


... (kontynuacja poprzedniego wpisu #268_1) ...

Już w trakcie pisania traktatu [7] ja oczywiście obiecałem też sobie, że sam spróbuję zbudować drugi w świecie prototyp "piramidy telepatycznej". Niestety, wędrując po świecie "za chlebem" i nieustannie zmieniając kraj, miejsce zamieszkania oraz pracę, sam NIE bardzo miałem warunki aby prototyp ten zbudować u siebie. Stąd mój własny prototyp udało się zbudować dopiero podczas wakacji w Polsce w 1995 roku - i to tylko dzięki wydatnej pomocy moich polskich przyjaciół i rodziny (szczególne podziękowania za tamtą pomoc mam dla Pana Ireneusza Hurij z Wrocławia). Prototyp ten ciągle jednak stał się drugim prototypem w świecie, bowiem był już gotowy około czasu publikowania traktatu [7]. Oczywiście, mój prototyp także NIE zadziałał - co zresztą z góry przewidywałem na bazie swoich opisanych powyżej doświadczeń z budowaniem i dostrajaniem ("harmonizowaniem") radio-odbiorników w czasach szkoły średniej, oraz z późniejszymi naprawami telewizorów. Niemniej zbudowanie własnego prototypu tej piramidy ciągle pozwoliło mi zgromadzić szereg doświadczeń praktycznych, jakie opisałem w drugim wydaniu naszego traktatu o "piramidzie telepatycznej", tj. w traktacie [7/2], opublikowanym w 2000 roku. Ponadto stworzyło ono fundament, na jakim mógłbym później podjąć dalsze prace badawczo-rozwojowe nad "piramidą telepatyczną" - gdybym jakimś cudem znalazł kiedyś się w sytuacji, że mógłbym poświęcić się zbudowaniu tego urządzenia i miałbym wymagane warunki aby budowanie to móc prawidłowo dokonywać. Niestety, cud ten nigdy NIE nastąpił. Do dzisiaj też NIE mam warunków umożliwiających faktyczne podjęcie budowy tak potrzebnego ludziom telepatyzera, np. o budowie i działaniu opisywanej tu piramidy telepatycznej, czy umożliwiających podjęcie budowy któregokolwiek innego z moich licznych wynalazków - co dla mnie jest szczególnie bolesne w odniesieniu do gwiazdolotu jaki nazwałem Magnokraftem (który ma potencjał aby rozwiązać wszelkie międzynarodowe problemy dzisiejszej ludzkości, włącznie z problemem pokoju i bezpieczeństwa oraz problemem zaduszanych kryzysami ekonomii), a także w przypadku mojego Wehikułu Czasu (który umożliwiłby ludziom m.in. na nieśmiertelne życie, poprzez powtarzalne cofanie ludzi do lat ich młodości po każdym osiągnięciu przez nich wieku starczego). Stąd na temat tych wszystkich moich przełomowych wynalazków mogę teraz jedynie teoretycznie spekulować "co byłoby gdyby ...".

Opublikowanie przez Danielę Giordano i mnie opisów budowy i działania "piramidy telepatycznej" w traktacie [7] i traktacie [7/2], spowodowało że do zbudowania tego urządzenia zabrało się także kilku hobbystów-amatorów, jacy dali mi znać o swoich zamiarach. Niestety, potem się dowiedziałem, iż jedynie 2 dalsze prototypy tej piramidy zostały fizycznie zbudowane do końca w sposób jaki wiernie realizował wytyczne tajemniczego darowiciela. Oczywiście, jak też z góry można było się tego spodziewać, żaden z tych prototypów NIE zadziałał poprawnie - wszakże żaden z nich NIE przeszedł wymaganego "harmonizowania" (dostrajania). Z kolei ich wykonawcy zniechęceni tym niezadziałaniem zarzucali dalsze próby doprowadzenia budowy tego urządzenia do końcowego sukcesu. Podsumowując więc powyższe, z mojego dotychczasowego śledzenia postępów w budowie piramidy telepatycznej wynika, że razem z prototypami Pani Danieli Giordano i moim, w sumie na świecie zbudowane zostały tylko 4 prototypy tego urządzenia, fizyczna konstrukcja jakich starała się wiernie odtwarzać wytyczne przekazane ludzkości przez tajemniczego darowiciela. Natomiast wszyscy pozostali z entuzjastów interesujących się zbudowaniem tego urządzenia, ograniczyli się jedynie do czysto teoretycznych rozważań i spekulacji jak piramidę tę powinni zacząć budować, oraz do nieustającego wypytywania mnie i Pani Danieli Giordano o szczegóły co i jak powinni czynić - NIE będąc przy tym w stanie sobie dopowiedzić, że gdybyśmy my znali dokładnie wszystkie szczegóły zbudowania owej piramidy i dostrojenia ("harmonizowania") jej w zadziałanie, wówczas już dawno by ona była zbudowana. W trakcie korespondowania dotyczącego owych zapytań, ze szokiem też obserwowałem, jak owi pytający coraz bardziej oddalali się ze swoimi własnymi konceptami budowy i zasady działania piramidy telepatycznej, od budowy i działania opisanego nam przez darowiciela tej piramidy i zgodnego z działaniem praw natury. W rezultacie owego oddalania, owi poszukujący czyjegoś wyręczania (zamiast wiedzy) entuzjaści kierowali się wyraźnie ku odchyleniom konstrukcyjnym jakie miały cechy z góry skazujące ich na niepowodzenie, a stąd jakie z pewnością indukowane w nich były przez ową zewnętrzną "złą" moc starającą się uniemożliwiać nasz postęp. Na dodatek, poza wypytywaniem i wymyślaniem coraz bardziej kosztownych odchyleń od wymaganej konstrukcji i zasady i działania, owi entuzjaści nigdy też NIE zdobyli się na faktyczne budowanie tej piramidy, zaś z czasem ich entuzjazm się ulotnił i pozapominali o tym urządzeniu. W lutym 2016 roku dowiedziałem się też zupełnie przypadkowo, że piramida telepatyczna prawdopodobnie dostarczyła komuś wygodnej wymówki (np. jakiejś szajce międzynarodowych oszustów z Nigerii), aby pod podszywką tej to wymówki podjąć wyłudzanie pieniędzy od naiwnych darowicieli - po szczegóły owego wyłudzania patrz punkt #K2.1 z mojej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm", natomiast po opisy "bitwy o telepatyzer", w ramach jakiej to bitwy owo wyłudzanie pieniędzy było zapewne prowadzone (np. aby otoczyć to urządzenie atmosferą oszustwa i tradycją ludzkiej zachłanności), patrz punkt #C2.1 ze strony o nazwie "free_energy_pl.htm".

Bóg działa jednak na tajemnicze sposoby aby podnosić wiedzę i poznawanie prawdy przez ludzi. Chociaż więc sytuacja i stan w jakich znajduje się nasza cywilizacja i większość dzisiejszych ludzi, powodują że zawiodły próby zbudowania piramidy telepatycznej przez indywidualnych hobbystów, ciągle istnieją inne sposoby aby jakoś kontynuować sprawę tej budowy. Przykładowo, zawodowi naukowcy mogli zostać jakoś zainspirowani, aby np. w imię perspektywy dostania "nagrody Nobla", z pieniędzy podatników podjęli budowę instalacji badawczej upowszechnianej po świecie pod nazwą LIGO. Owa zaś LIGO faktycznie reprezentuje sobą uproszczoną pod względem funkcjonalnym oraz uwspółcześnioną pod względem swej konstrukcji, dającą się zbudować przemysłowo wielkoskalową wersję piramidy telepatycznej. Jak bardzo i w jaki sposób konstrukcja i działanie owej instalacji LIGO jest podobna do konstrukcji i do działania piramidy telepatycznej, wyjaśniłem to dokładniej w punkcie #K2 z mojej innej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm". W 2015 roku, owa instalacja LIGO zadziałała i odebrała z sukcesem albo pierwszy "hałas telepatyczny", albo też narazie jeszcze NIE rozszyfrowany przez ludzi pierwszy przekaz informacji od owego tajemniczego darowiciela piramidy telepatycznej - tak jak opisałem to i wyjaśniłem dokładniej w owym punkcie #K2 swej strony internetowej o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm", a także we wpisie numer #267 z niniejszego bloga totalizmu (adresy tego bloga podane są m.in. w punkcie #H5 strony o nazwie "telepathy_pl.htm"). Niestety, jak wiemy, dzisiejsi zawodowi naukowcy "oficjalnie" NIE wierzą ani w telepatię, ani w jakąś tam tajemniczą istotę starającą się dopomagać ludzkości. Zapewne więc nigdy naukowcy ci NIE będą gotowi do zaakceptowania możliwości, iż piramida telepatyczna została nam celowo podarowana przez kogoś, kto z jej pomocą usiłuje nawiązać z nami łączność telepatyczną. To zaś oznacza, że instalacja LIGO (która używa niemal identycznej zasady działania jak piramida telepatyczna) zapewne nigdy NIE będzie celowo wsłuchiwała się w sygnały telepatyczne jakie odbiera, aby sprawdzić czy przypadkiem sygnały te NIE zawierają jakiejś inteligentnej widomości przeznaczonej dla ludzkości. Tymczasem ja już obecnie, tj. w dniu spisywania niniejszej historii 25 lutego 2016 roku, jestem gotowy się założyć, że jeśli instalacja LIGO będzie utrzymywana w stanie działającym przez czas wystarczająco długi, aby ów tajemniczy darowiciel piramidy telepatycznej zdołał ustalić częstotliwość fali telepatycznej w jaką LIGO się wstraja i jaką odbiera, wówczas pewnego dnia instalacja LIGO odbierze rozumną i logiczną wiadomość przekazaną za jej pośrednictwem do całej ludzkości. Innymi słowy, nawet jeśli ktoś z osób decydujących o działaniu i o przyszłości LIGO "oficjalnie" NIE wierzy w istnienie telepatii i tajemniczej istoty dopomagającej ludziom wznieść się na wyższy poziom rozwoju i świadomości, ciągle powinien utrzymywać tę instalację w stanie działającym, oraz powtarzalnie sprawdzać czy instalacja ta już przypadkiem NIE odebrała (lub odbiera) jakiejś inteligentnej wiadomości - tj. powinien postępować w myśl bibilijnej zasady "oddajcie więc Cesarzowi to co cesarskie, a Bogu to co boskie" (patrz Mateusz 22:21, Marek 12:17, Łukasz 20:25) - nakaz zawarty w jakiej to zasadzie wyjaśnia dokładniej 6 z punktu #C4.2 strony "morals_pl.htm". Obecnie jest już bowiem jedynie kwestią czasu, kiedy instalacja LIGO odbierze jakąś inteligentną wiadomość - tyle że NIE wiedząc jeszcze, iż to co instalacja ta odbiera może być inteligentnym przekazem wiadomości, obsługujący ją naukowcy mogą zwyczajnie zaniedbać zadania sobie trudu aby rozszyfrowywać to co ona odebrała. Po zaś odbiorze i rozszyfrowaniu takiej inteligentnej wiadomości, sprostowanie obecnych "naukowych kłamstw" i powrót na "ścieżkę prawdy" staną się już znacznie łatwiejsze.

Niestety, z rozpoznaniem faktu iż do instalacji LIGO nadany został inteligentny przekaz, oraz z późniejszym rozszyfrowaniem wiadomości tego przekazu, też mogą być poważne trudności. Chodzi bowiem o to, że darowiciel piramidy telepatycznej udokumentował jej budową i zasadą działania, iż nawykł do komunikowania się wyłącznie poprzez przekazywanie myśli bezpośrednio pomiędzy umysłami z pomocą bezdźwiękowego "uniwersalnego języka myśli" (ULT) opisywanego szerzej w podrozdziale I5.4.2 z tomu 5 mojej monografii [1/5]. Tymczasem tu na Ziemi nadal komunikujemy się dźwiękami - za pomocą dźwiękowej mowy i określonego ludzkiego języka. Stąd problem polega na tym, czy ów nawykły do bezpośredniej wymiany myśli darowiciel wypracuje udany sposób zwrócenia uwagi nawykłych do dźwiękowej mowy ziemskich naukowców, iż dany przekaz zawiera w sobie inteligentną wiadomość. Wszakże aby przeoczyć potrzebę jego przeanalizowania, wystarczy że nadawca popełni jakiś błąd wynikający np. z nieznajomości szczegółów sytuacji na Ziemi, przykładowo jeśli osądzając po liczbie ludzi mówiących po chińsku, nadawca owego przekazu sformułuje go w jakimś chińskim stylu, jednak nada go do angielsko-języcznych naukowców Ameryki. Sprawę odnotowania tego przekazu w wibracjach lub dźwiękach odbieranych przez LIGO komplikuje też fakt, że dzisiejsi naukowcy będą uważali taki przekaz za "naukową herezję" oraz "naukowe tabu" - jakiego istnienia żaden szanujący się naukowiec, który dba o swoją karierę, NIE powinien nawet rozważać. Wszakże to właśnie owo uznawanie telepatii przez dzisiejszych naukowców za "naukową herezję" oraz "naukowe tabu", w połączeniu z uporem z jakim dzisiejsza nauka tkwi w swoich oficjalnie wyznawanych kłamstwach (rozważ tu stanowisko oficjalnej nauki w sprawie Boga albo UFO), spowoduje że jeśli czytelnicy NIE dopomogą mi efektywnie w sprostowaniu opisywanego m.in. tutaj kolejnego naukowego kłamstwa, jakie stwierdza iż LIGO jakoby odebrała owe bezużyteczne "fale grawitacyjne", a NIE technicznie nam przydatne "fale telepatyczne", wówczas następny etap historii budowy działającego telepatyzera będzie zapewne ograniczał się do walki o uznanie telepatii za prawdę i do pyskówek z naukowcami, zamiast do budowy coraz to doskonalszych telepatyzerów. Dlatego mam tutaj apel do czytelnika. Mianowicie, jeśli czytelnik ma dostęp do źródłowych nagrań zarejestrowanych przez instalację LIGO, oraz jeśli wierzy, że prawda powinna pokonać dzisiejsze kłamstwa nauki, wówczas aby czytelnik też osobiście "wziął pod lupę" te nagrania i sprawdził czy nie wykryje w nich jakiejś inteligentnej wiadomości (jeśli zaś TAK, to co świadczy iż jest ona inteligentną wiadomością, jak ją można próbować odszyfrować, oraz ewentualnie co ona stwierdza). Wszakże zgodnie z całą listą już zaszłych niezwykłych zdarzeń wzmiankowanych w niniejszej historii, jakich jest zbyt wiele aby nawet dzisiejszy naukowiec mógł je uważać za zwykłe "przypadki" czy "zbiegi okoliczności", taka inteligentna wiadomość może kryć się w nagraniu praktycznie każdego sygnału telepatycznego przechwyconego przez instalację LIGO, włączając w to owo pierwsze nagranie z 2015 roku. Dla mnie też NIE ma już żadnej wątpliwości, że prędzej czy później wiadomość taka do nas nadejdzie.

Czytając powyższą historię pierwszego etapu budowy działającego telepatyzera na Ziemi, czytelnik zapewne odniesie wrażenie, iż czyta scenariusz jakiegoś filmu "science-fiction", a nie raport totaliztycznego naukowca z tego co faktycznie się zdarzyło. Tymczasem wszystko to prawda i w historycznym sensie wszystko to faktycznie nastąpiło. Co ciekawsze, na bazie moich doświadczeń życiowych jestem już pewien, że tego typu historie faktycznie miały miejsce w przypadku wszystkich przewrotowo-istotnych dla ludzkości wynalazków, przykładowo m.in. też w przypadku wynalezienia i zbudowania aparatu filmowego czy druku. Tyle tylko, że potrzebna jest ogromna odwaga, aby w obliczu ludzkiego sceptycyzmu i tendencji do szykanowania tych co mieli doświadczenia odmienne od uznawanych za "normalne", narażać się innym poprzez publiczne wyznanie prawdy i jej szczegółowe raportowanie ku nauce i pożytkowi potomnych. Stąd dla większości istotnych wynalazków naszej cywilizacji, zdarzenia takie jak tu opisane NIE są historycznie dokumentowane - co jednak wcale NIE oznacza, że NIE miały one miejsca. U mnie jednak potrzeba ujawniania prawdy zdołała przełamać opory wynikające ze zwykłego strachu przed następstwami narażenia się ludziom wpływowym i lubującym się w niedomówieniach. Stąd zdecydowałem się opisać perypetie z budową pracującego telepatyzera na Ziemi aż na szeregu swych stron internetowych i publikacji - których przeczytanie rekomenduję dla poznania tej niewygodnej dla niektórych i drażliwej prawdy. Przykładowo, rekomenduję też punkt #K2 z mojej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm", powtórzony we wpisie numer #267 z niniejszego bloga totalizmu. Szczegółowo wyjaśnia on bowiem dlaczego roszczenia oficjalnej nauki, że w 2015 roku nauka ta odkryła bezużyteczne i faktycznie nieistniejące "fale grawitacyjne", upowszechniają wśród ludzi wierutne kłamstwo wynikające albo z popełnienia przez naukowców poważnego błędu, albo też z celowego zwodzenia umotywowanego np. zamiarem uniknięcia powołania się na kontrowersyjny w dzisiejszych środowiskach oficjalnej nauki dorobek Danieli Giordano i mój dotyczący technicznie wysoce użytecznych "fal telepatycznych" lub np. chęcią uzyskania nagrody Nobla za "modne" dziś "oklaskiwanie staroci". (Odnotuj bowiem, że zgodnie z ustaleniami mojego Konceptu Dipolarnej Grawitacji, w rzeczywistości "fale grawitacyjne" fizycznie NIE mają prawa istnieć, bowiem ich pojawianie się wywoływałoby niszczenie i zaniki grawitacji. Na dodatek, nawet gdyby "fale grawitacyjne" istniały, byłyby one kompletnie bezużyteczne dla naszej cywlizacji - wszakże aby np. przesyłać z ich pomocą jakąś wiadomość, najpierw trzebaby uzyskać inteligentną "współpracę" kosmicznych "czarnych dziur".) Problem z upieraniem się przy tym kłamstwie polega też m.in. i na tym, że dewalułuje ono rzeczywiste osiągnięcie owych naukowców, jakim jest zbudowanie działającego prototypu telepatyzera, zdolnego do technicznego odbioru informacji przesyłanych "falami telepatycznymi". Ponadto to upieranie się może m.in. spowodować, że w następnym etapie historii rozwoju telepatyzerów, zamiast skupiać się na budowie coraz doskonalszych wersji tych telepatycznych urządzeń nadawczo-odbiorczych, ludzkość będzie marnowała swój czas i wysiłek na pyskówki z naukowcami mające na celu wymuszenie oficjalnego uznania, iż fale telepatyczne istnieją i już zostały odebrane przez instalację LIGO, a stąd że telepatia jest prawdą i faktem jakie trzeba wykorzystywać dla rozwoju i dobra ludzkości. Ów punkt #K2 z mojej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm" wyjaśnia też szczegółowo, "dlaczego" wysoce intrygujące podobieństwo budowy i zasady działania naukowej instalacji LIGO do budowy i do działania opisywanej tu "piramidy telepatycznej", oznacza iż owi naukowcy faktycznie albo odebrali jakiś rodzaj "hałasu telepatycznego" prawdopodobnie generowanego przez pobliski reaktor jądrowy czy próbną eksplozję atomową, albo też nawet już odebrali nadaną nam falami telepatycznymi inteligentną wiadomość od tajemniczego darowiciela piramidy telepatycznej - tyle że narazie NIE mają jeszcze "zielonego pojęcia", iż to co odebrali może faktycznie zawierać w sobie inteligentny przekaz. Na dodatek do omówionego powyżej punktu #K2, rekomenduję też czytelnikowi punkt #C2.1 z mojej innej strony o nazwie "free_energy_pl.htm". Opisuje on m.in. zawziętą bitwę, która wrze na Ziemi w sprawie zbudowania działającego telepatyzera, zaś która jest prowadzona przez jakieś dwie zewnętrzne moce, pierwsza z jakich to mocy, reprezentująca "dobro", stara się pomagać, podpowiadać i poprawnie ukierunkowywać ludzi, natomiast druga moc, reprezentująca (lub symulująca) "zło", stara się nas zwodzić, przeszkadzać, blokować, oszukiwać, kierować ludzi w ślepą uliczkę, itp. Wszakże efekty tej bitwy odnotowywalnie i boleśnie dotykają sobą każdego, kogo losy w jakikolwiek sposób są uwikłane w sprawę zbudowania działającego telepatyzera na Ziemi.

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację punktu #E1.1 z mojej strony o nazwie "telepathy_pl.htm" (aktualizacja z dnia 1 marca 2016 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "telepathy_pl.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "telepathy_pl.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:

http://www.geocities.ws/immortality/telepathy_pl.htm

http://totalizm.zensza.webd.pl/telepathy_pl.htm

http://telekinesis.esy.es/telepathy_pl.htm

http://totalizm.com.pl/telepathy_pl.htm

http://soul.frihost.org/telepathy_pl.htm

http://pajak.org.nz/telepathy_pl.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami - w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony "telepathy_pl.htm", nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "morals_pl.htm" np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/telepathy_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/morals_pl.htm - jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na "darmowych serwerach (adresach)" - sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga - pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #268). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:

http://totalizm.wordpress.com

http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,

Jan Pająk


02:47, totalizm
Link
poniedziałek, 29 lutego 2016
#267E: The "discovery of gravitational waves" - means another error or intentional lie of official science (po polsku poniżej)

Motto: "The better you get to know the disease, the higher is your chance of surviving it."

On Friday, 12th February 2016, the evening television news in New Zealand began to repeat the "scientific revelation" noisily disseminated officially throughout the entire world, that supposedly just happened the "breakthrough" discovery of "gravitational waves" - about which the Concept of Dipolar Gravity described e.g. on the web page "dipolar_gravity.htm" explains the same thing as it explains about the so-called Higgs boson, namely explains that physically they do not exist at all. On the topic of that alleged "discovery" readers can find a lot in the internet by typing keywords "discovery of gravitational waves". Unfortunately, the problem with this alleged discovery lies in the fact, that it shows the characteristics of a kind of scientific "propaganda of successes" which completely deviates from the truth. This is because it is based on the detection of vibratory changes in distances. But the existence of such vibratory changes has long been known to also be caused by phenomena, which have nothing in common with the existence of gravitational waves. For example, in mono-directional version these changes can be caused by telepathic vibrations, e.g. of a "telepathic noise" type (i.e. among others, by the same "telepathic noise" as the one that is generated by nuclear explosions and by nuclear reactors - i.e. the one which is described in item #K1 from my web page named "tapanui.htm").

These loud announcements of the official science, of the kind described here about the alleged discovery of "gravitational waves", or previously broadcasted about the alleged discovery of the "Higgs boson", display all attributes of false scientific "propaganda of successes". My knowledge and scientific experience indicates also about these announcements, that one can have a number of reservations that they deviate significantly from the truth, and also that they break a number of other vital criteria - which reservations I am going to describe near the end of this post. The false "propaganda of successes" nature of these announcements is also confirmed by statements of the theory of everything called the Concept of Dipolar Gravity – and described on the web page named "dipolar_gravity.htm" (addresses of which are provided at the end of this post). After all, this theory quite clearly explains to us how our universe is built. Thus, due to this explanation, it also clearly reveals to us, that neither the "gravitational waves", nor the "Higgs boson", actually have any right to exist physically. For example, in the matter of "gravitational waves", item #G2 of the web page named "dipolar_gravity.htm", and also subsection H9.3 from volume 4 and subsection JG3.7.1 from volume 8 of my monograph [1/5], explain to us, that gravity is a consequence of the circulation natural programs of the universe. In turn, as we know it e.g. from the operation of today's computers, any circulation of programs (or any movement of programs) cannot generate waves of the same nature as these programs (for if it generates, then this would result in a self-destruction of these programs). On the other hand, in the matter of "Higgs boson", item #C2 from my another page named "hurricane.htm", in combination, for example, with item #A1 from the web page named "dipolar_gravity.htm" explain (and also explain subsection H4.2 from volume 4 and subsection LB1 from volume 10 of my newest monograph [1/5]), that according to the Concept of Dipolar Gravity, entire matter, including elementary particles, atoms, molecules, etc., are just properly pre-programmed "whirls of counter-matter" formed into closed loops. These whirls differ from each other only by quantities and by sizes of spinning loops of counter-matter and by natural programs that control the behaviour of these whirls. Therefore, expressing the situation in a nutshell, physically there is NO such thing as "Higgs boson", nor any other micro-particle, but only there are different types of whirls of always the same counter-matter, and different types of natural programs that control these whirls.

The theory of everything of the new "totaliztic science", called the Concept of Dipolar Gravity, explains also to us, what the official science really discovered, instead of this supposed "discovery" of physically NOT existing "gravitational waves". According to this explanation, the alleged "discovery" actually boils down to building of a costly installation - in literature and on the internet described as LIGO (i.e. acronym from the English words "Laser Interferometer Gravitational-Wave Observatory"), and then to intercepting by this installation some "telepathic waves" known to us already for a long time - instead of intercepting the non-existing "gravitational waves". In other words, the LIGO installation "tuned in" to vibrations of counter-matter named "telepathic waves", and then transformed the intercepted telepathic waves into a form, which later can be converted to sounds that are perceptible to humans. (This "tuning in" to telepathic waves the LIGO installation accomplished similarly as today's radios are "tuning in" to vibrations of radio waves.) This means that either intentionally (but without giving to Ms. Daniela Giordano, nor to myself, a moral and discretionary "credit" due), or unintentionally, the gravity researchers built a device, which many years ago I named the "telepathyser", while the building of which I postulate in my publications for decades - briefly describing its design and operation, among others, in items #E3 to #E3.2 and #C4 to #C4.1, from my web page named "telepathy.htm" and in item #C2.1 from my web page named "free_energy.htm", while in detail describing it in subsections K2 to K2.7 from volume 9 of my newest monograph [1/5]. The best example of such "telepathyser" is the so-called "telepathic pyramid" gifted to the humanity by a mysterious being, the detailed description of which is provided in two treaties authorised by Mrs Daniela Giordano and by myself, namely in the treaties [7] and [7/2].

The empirical proof that the LIGO installation "tunes in" to the "telepathic waves" (means surely NOT to the "gravitational waves"), is provided by the amazing similarity of construction and operation of LIGO installations, to the construction and operation of that "telepathic pyramid" gifted to the humanity by a mysterious being via the Miss Italy of 1966, Ms. Daniela Giordano. (The point is, that about the "telepathic pyramid" no-one can have any doubt, that it actually "tunes in" and receives "telepathic waves", NOT "gravitational waves".) In turn how significant is the similarity of construction and operation of LIGO installations and the "telepathic pyramid", the reader can judge for himself/herself by comparing the descriptions of both of them, and by finding out how both these devices produce uniform light, how light in both of them is then repeatedly reflected by cascades of mirrors, how in the working space of these devices light interferes then with "telepathic waves" and changes the length of its wave, and finally how the appropriately designed electronic systems transform effects of light interference into the signal perceptible by people. One can say that both these devices actually look as if they were designed by one and the same creator, only that the LIGO installation was designed so that it can be build by professional engineers with the use of modern materials, components and tools that are today industrially-available, while the telepathic pyramid was designed so that it can build by amateur hobbyists with funds, materials and tools that are domestically available to average present hobbyists. In my opinion their mutual similarity is so significant, that every group of objective experts selected for their comparison will rule decisively that they are modelled on each other. If the both of them were intellectual products of two different people from Earth (which, however, they are NOT), then their mutual similarity would provide the inventor of much earlier published "telepathic pyramid" with arguments to accuse the builders of LIGO installation that they violated copyright laws, that they created a plagiarism, and that they copied someone else's intellectual property. That the LIGO "tunes in" to "telepathic waves", and NOT to "gravitational waves", also attests the explanation that has long been disseminated by the Concept of Dipolar Gravity, that telepathic vibrations which propagate through the counter-world cause, amongst others, mono-directional vibrations of objects from matter which can resonate with them. In turn, the vibrations of these material objects become detectable in our physical world. This is because their vibrations boil down, amongst others, to oscillatory changes of distances. Just this is why e.g. a quartz crystal of a proper frequency of own vibrations can selectively transform telepathic waves into electrical oscillations in the "telepathysers" tuned to a single frequency, or in any other communication devices operating at a single selected frequency of telepathic waves - for more information see descriptions e.g. from items #E1.2 and #F1.2 of my web page named "fe_cell.htm". Also this is why some kinds of matter can be permanently telekinetised, partially loosing their weights.

To summarize the above in other words, instead of the discovery of non-existent "gravitational waves", luminaries of the science either in the intended manner (but without giving to Ms. Giordano, nor to me, the due discretionary and moral "credit"), or unintentionally, managed to build a large-scale of slightly modernised copy of the "telepathic pyramid", while with help of this copy they were able to tune in and to turn into sounds the "telepathic waves", means they managed to pick up sound-like-waves that propagate solely through the counter-world, which waves, together with the telepathic pyramid and along with many other transmitting-receiving telepathic devices allowing for the use of telepathic waves for instant communication at interstellar distances, my Concept of Dipolar Gravity describes already since tens of years. Only that instead of modulated telepathic waves, which would provide us with a message from the mysterious civilization which gifted to us the "telepathic pyramid", these luminaries of science so-far probably only tuned in to the ordinary "telepathic noise", formed perhaps by a nearby nuclear reactor, or by a nearby nuclear explosion (although we should NOT exclude the possibility that this first intercepted signal already contains an intelligent message - only that so far no-one recognized it and deciphered what it says). However, knowing that those mysterious givers of the "telepathic pyramid" diligently observe with their "telepathic telescopes" what is happening on Earth, I am absolutely sure that if the luminaries of science will keep running their LIGO device (that supposedly detects non-existent "gravitational waves"), and keep this device tuned in to the same frequency for the required long period of time, then soon their device receives an intelligent and logical message from outer space. After all, in such a case mysterious givers of the "telepathic pyramid" will have the time needed to determine the frequency of telepathic waves to which is tuned the LIGO installation allegedly detecting the non-existent "gravitational waves", so that then their "telepathic projectors" will be able to send to this installation an intelligent intergalactic message. So we should NOT be surprised, if soon we will hear another "scientific revelation" authorized by the same luminaries of science, and stating something along the lines, that e.g. cosmic "black holes" indicate that they possess an intelligence, because "gravitational waves" generated by them contain some logically formulated codes and information.

Wave motion is one of the most frequently occurring phenomena of the universe. So it should NOT be a surprise, that if someone comes across of any amongst numerous manifestations of wave motion, while origin of it is not obvious from the manner in which it manifested, then a given someone may try to declare that he/she had discovered "gravitational waves" - especially if previously he/she did not have a chance, or deliberately NOT wanted, to learn about my Concept of Dipolar Gravity (which theory would explain to him/her that "gravitational waves" physically do NOT exist). Thus, the described here case of alleged "discovery", is NOT the first, and probably also NOT the last, when someone claims the "discovery" of gravitational waves. A previous case of "discovery" of gravitational waves that took place as long ago as in 1972 and that was quite similar to the one described here, was claimed by then a Polish citizen - more details about it is described in the German, English and Polish languages at the internet address www.gravitational-waves.eu (after entering of which "eu" address, you firstly need at the top of page click on the flag of the country in the language of which you wish to read the descriptions of that discovery, and later on the "menu" from the left margin you need to select and to click on what exactly you want to read about that discovery), and also it is described in the Polish language at the address www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=3087. It is worth to have a look at the description of that discovery of 1972, because it reveals that the rule in all these supposed discoveries of "gravitational waves" is that always the circumstances in which these discoveries take place do NOT allow the discoverers to unambiguously determine what exactly was detected, and what the given waves actually represent. Hence, the discoverers of these phenomena are always tempted to erroneously or falsely claim that they just discovered "gravitational waves" (after all, hardly anyone is ready to accept the finding of my Concept of Dipolar Gravity that gravitational waves physically cannot exist, although on the present level of our knowledge and technology we already can build devices which are capable to use absolutely safe "telepathic waves" for sending and for receiving information).

As we see it again, God works tirelessly in mysterious ways to inspire humanity's learning and to improve our knowledge of truths. So perhaps that because of the use in the LIGO installation of the same principles of operation which uses the "telepathic pyramid", the lie the official science about the alleged discovery of actually non-existent "gravitational waves", in a way totally unintended by the luminaries of science will open to the humanity a new channel of telepathic communication. In turn by means of this new channel, mysterious givers of the "telepathic pyramid" will finally be able to start wisely communicate with humanity and to initiate the promotion of truth on Earth (but, unfortunately, this communicating may happen only if our atheistic scientists do NOT feel that these communications are a threat to their authority, and therefore if they do NOT deliberately start to avoid the receiving of these communications). So, as we can see, with the help of God in revealing the truth described in this post, the humanity receives one more chance to postpone the mass extinction of a significant proportion of humanity that is approaching quickly, and the imminent arrival of which extinction I explained in items #H1 to #H3 from my web page named "prophecies.htm", in item #K1 from my web page named "tapanui.htm", in items #T1 to #T8 from my web page named "solar.htm", while the likely course of which, resulting from historical records about the medieval "Black Death", Mr Dominik Myrcik illustratively describes in his Polish article available at www.angelus-silesius.pl/articles/2015/black_death.html . So the question - the answer to which should be worth to notice from what will happen soon, is whether atheistic scientists will allow that the mankind makes now the use of that new communication channel and the use of perhaps that last chance.

But if we leave aside the matter of a possible opening by the luminaries of science of the new telepathic communication channel with some mysterious beings, then the intentions of alleged discoverers of the non-existent "gravitational waves" break a whole array of scientific principles, good practices, and duties to disseminate truths. For example, I myself have a lot of reservations about these intentions - which reservations I am to summarize now in paragraphs that follow.

(A) Scientific reservations. These boil down to the fact, that the fruits of the supposed "discovery" of the non-existent "gravitational waves" run against various scientific truths, findings, rules and practices, etc. So here I will show some examples of most important amongst them. (A1) How is it possible, that two giant black holes due to gravity vibrate in the distant cosmos with so high frequency, that this frequency can be transformed into sounds perceivable by human ears - which sounds these scientists have provided for us to hear. After all, the gigantic masses of these black holes the same luminaries of science estimated as amounting to equivalents of 29 and 36 of the masses of our Sun. On the other hand it is known, that the greater the size and weight of an object, the lower is the frequency of natural vibration of it. This in turn means, that the vibrations of any cosmic black holes should occur with a frequency so slow, that it should not be audible to humans. (A2) Why the alleged "discoverers" of these non-existent "gravitational waves" have NOT admitted that in fact these are "telepathic waves", which the Concept of Dipolar Gravity describes for decades, while for which a highly detailed descriptions of detecting devices are widely available on the internet for many years - including descriptions of the "telepathic pyramid", to the construction and operation of which the LIGO installation is astonishingly similar. After all, if in the future it turns out, that the just detected "telepathic waves", which I have described already many years ago in my publications, were deliberately and deceptively named "gravity waves", so that under this different name could be promoting a supposed brand new and yet unpublished discovery, then this would represented a regrettable scientific plagiarism and stealing my intellectual accomplishment (i.e. in such, I hope, NOT occurring case, it would represent a stealing of my intellectual property worthy of some street thugs, NOT worthy of caring about their authority venerable luminaries of science with numerous official titles). In turn, as a proof that LIGO is "tuning in" to telepathy, NOT to gravitational waves, suffices if this installation intercepts any logical telepathic message from e.g. mysterious givers of the telepathic pyramid. Regrettably, the history reveals to us, while items #I3 to #I5 from my web page named "mozajski_uk.htm" roughly document it, that in the past various academic achievements and intellectual properties of Polish nationals were a favourite subject of "appropriation" by then the "rulers of the world" - only that so far this has happened only at times when neither copyrights nor the concept of scientific and intellectual property were already established (so let us hope that such behaviour NOT arises already today, i.e. in times when copyrights and intellectual property allegedly already is in force for all, while some countries even try to make copyrights work for them for longer). (A3) How is it, that in typical experimental research, it is difficult today to go with errors of measurement below 10%, so that because of the typical value of this error, the Polish scientific fraternity from the "good old days, when science was NOT descending yet to dogs", forged and used to repeat the saying containing a bitter truth, that "in theory typically no-one believes - except for its author, but in the results of experimental measurement typically believe everyone - except for its author". (In more detail this saying is described, among others, in 2 from item #E1 of my web page named "rok_uk.htm".) Meanwhile, the supposed "discoverers" of the non-existent "gravitational waves", a summary of uncontrollable influences on the measured light beam as well as on mirrors and on other system components of LIGO measured with the laser, the beam of which had a multitude of the length of 4 km, while the single twitch of the tip of beam from this laser, allegedly caused by the non-existent "gravitational waves", had a variation of less than an atom (which gives the fabulously low percentage error of measurement, in the order of ten to a significant negative power, which is an error practically close to 0% - for realistic achievement of which zero-percent error actually we cannot even dream of, because many interactions and impacts onto this laser beam and onto mirrors reflecting it as well as onto processing components of LIGO, we simply are NOT able to predict nor guarantee). The point is, that if an error of the discovery discussed here was actually close to 10%, instead of close to zero-percent (0%), then this would imply that most of the claims about the "discovery", especially quantitative data about the remote "black holes", is certainly "taken from the ceiling". (A4) How is it possible, that the idea of "black holes" (whose actual existence, however, we can also continue to question) are known to the official science for a long time, but attempts to detect the "gravitational waves" that these black holes supposedly generate and the supposed existence of which were postulated over 100 years ago, were started only recently. (I.e., whether e.g. it is possible that it was only relatively recently that luminaries of science stumbled upon something, e.g. upon descriptions of the telepathic pyramid, that has provided them with certainty that the use of a homogeneous beam of light reflected by mirrors will allow them to detect a phenomenon that can be called "gravity waves"?) (A5) How is it that these luminaries of science are confident that their LIGO device accidentally "pointed itself" precisely at that particular pair of "black holes" from the southern hemisphere interfering with each other in the distant cosmos, and thus that whatever their device is receiving, is the alleged "gravity waves" generated by just these two "black holes", and is NOT e.g. the "telepathic noise" generated e.g. by a nuclear test explosion or by a nearby nuclear reactor - as described in item #K1 from my web page named "tapanui.htm". After all, from the time of my interest in astronomy I remember, that pointing an ordinary telescope even onto a close to Earth space object that one wants to just see, is quite a difficult task for intelligent people, and these objects are typically NOT distant from Earth as much as 1.3 billion light-years (as the stated distance of these "black holes"), and also the aiming of such a telescope is NOT happening because of some coincidence, but because of a human intelligent activity.

(B) Social reservations - read about these from item #K2 of my web page named "dipolar_gravity.htm".

(C) Moral reservations. These include. (C1) The lying to the humanity and the dissemination of untruths - after all, the authorizing of information, about which it is known that it differs from the truth, is actually lying. (See also item #C4.7 from the web page named "morals.htm" - because it explains what consequences for the official science denying the existence of God, has the principle governed by God that is described with the following words of the Bible: "every good tree bears good fruit, but a bad tree bears bad fruit".) (C2) The seeking by many modern scientists mainly fame, money, and influence, instead of solving the current problems of the decaying humanity that already is behaving in suicidal manners. (C3) The resorting to the "propaganda of successes" to uphold the authority of official science strained by lies officially disseminated by this science. (C4) The avoidance of researching and taking a stand on matters whose correctness can be verified later, while the ever-wider directing attention toward unverifiable topics, such as distant planets and universe, atoms and elementary particles, far future, etc. (C5) The devaluation of the scientific contribution of individual researchers, who because of a lack of access to funded by the taxpayers expensive installations, satellites, space shuttles, rockets, etc., are NOT able to surround their achievements with as much loud "propaganda of successes", as do the luminaries of science conducting the accepted by politicians research of the type discussed here.

The "propaganda of successes" has always been, and will always be, a harbinger of one's decay and collapse. Not without a reason in the last years of communism, only such a propaganda was possible to officially hear from the communistic mass media. After all, only those who do NOT have to hide their corruption and idleness, have the courage to admit their mistakes. Unfortunately, the official science has long ago abandoned its previous principle, that an admission of error and describing how one makes it, often brings more useful knowledge than bragging about alleged successes - the essence of which is based on a lie. In turn, the monopoly of the official science on research and on education, causes that while sinking down by itself, this science also entails virtually our entire civilization. After all, following the example of science, nowadays practically almost everyone started to practice only such propaganda of successes. No wonder that our civilization has a long time ago crossed the "point of NO return" in its efforts to commit a suicide - as it is explained in more detail in items #T1 to #T8 from my web page named "solar.htm". So it is a time we reminded ourselves, that the mechanisms of "true morality" obliged on us the duty to correct the harmful untruths in every case when we discover that someone "pushes nonsense onto us". This is because only the widespread insistence on the truth and on the traditional values of "true morality" that may slightly slow down the speed of our continued rolling downward toward a disaster.

* * *

The above post is an adaptation of item #K2 from my web page (in the English language) named "dipolar_gravity.htm" (updated on 20th of February 2016, or later). Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post - after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, texts are printed in colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page "dipolar_gravity.htm" can be viewed, amongst others, through addresses:

http://www.geocities.ws/immortality/dipolar_gravity.htm

http://totalizm.zensza.webd.pl/dipolar_gravity.htm

http://telekinesis.esy.es/dipolar_gravity.htm

http://totalizm.com.pl/dipolar_gravity.htm

http://soul.frihost.org/dipolar_gravity.htm

http://pajak.org.nz/dipolar_gravity.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic (my) web pages - including all the web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic (my) web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name "dipolar_gravity.htm" is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named "telepathy.htm" e.g. from the totaliztic web site with the address http://energia.sl.pl/dipolar_gravity.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://energia.sl.pl/telepathy.htm .

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my "scientific hobby" with "a priori" approach of the new "totaliztic science", including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #267E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new "totaliztic science" and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses:

https://totalizm.wordpress.com/

http://totalizm.blox.pl/html/

With the totaliztic salute,

Jan Pajak


03:04, totalizm
Link
sobota, 13 lutego 2016
#267: Czy "odkrycie fal grawitacyjnych" jest jedynie szkodliwą "propagandą sukcesu" dzisiejszej oficjalnej nauki?


Motto: "Im lepiej poznasz chorobę, tym większą masz szansę jej przeżycia."

W piątek dnia 12 lutego 2016 roku, wieczorne dzienniki telewizyjne Nowej Zelandii zaczęły powtarzać "naukową rewelację" hałaśliwie upowszechnianą oficjalnie po całym świecie, iż jakoby właśnie miało miejsce "przełomowe" odkrycie "fal grawitacyjnych" - o jakich mój Koncept Dipolarnej Grawitacji dosyć jednoznacznie wyjaśnia to samo co o tzw. "Bozonie Higgsa", mianowicie, że fizycznie one NIE istnieją. Na temat tego rzekomego "odkrycia" czytelnicy mogą sobie poczytać w internecie po wpisaniu słów kluczowych "odkrycie fal grawitacyjnych". Niestety, problem z tym rzekomym odkryciem polega na tym, że wykazuje ono cechy rodzaju naukowej "propagandy sukcesu" całkowicie mijającej się z prawdą. Polega ono bowiem na wykryciu wibracyjnych zmian w odległościach. Istnienie zaś tych zmian już od dawna jest znane jako powodowane też przez zjawiska, które nic NIE mają wspólnego z istnieniem fal grawitacyjnych. Przykładowo, w wersji monokierunkowej może ono być powodowane przez wibracje telepatyczne, np. typu "hałas telepatyczny" (m.in. przez taki sam "hałas telepatyczny", jak ten generowany przez eksplozje i reaktory jądrowe, zaś opisany dokładniej w punkcie #K1 mojej strony o nazwie "tapanui_pl.htm").

O tym, że krzykliwe obwieszczenia oficjalnej nauki, w rodzaju opisywanego tutaj o rzekomym odkryciu "fal grawitacyjnych", czy uprzednio rozgłaszanego o rzekomym odkryciu "Bozonu Higgsa", są jedynie naukową "propagandą sukcesu" jaka całkowicie mija się z prawdą, a ponadto jaka łamie też aż cały szereg innych kryteriów, utwierdzają nas ustalenia opisywanej na stronie o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm" teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Teoria ta bowiem dosyć klarownie nam wyjaśnia jak nasz wszechświat jest zbudowany. Dzięki owemu zaś wyjaśnieniu jednoznacznie nam też ujawnia, że ani "fale grawitacyjne", ani "Bozon Higgsa", faktycznie nie mają prawa istnieć fizycznie. Przykładowo, w punkcie #G2 strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm" (adresy której podane są nakońcu tego wpisu), a także w podrozdziale H9.3 z tomu 4 oraz w podrozdziale JG3.7.1 z tomu 8 monografii [1/5], zostało wyjaśnione, że grawitacja jest to następstwo cyrkulowania naturalnych programów wszechświata. Jak zaś wiemy to np. z działania dzisiejszych komputerów, cyrkulowanie ani przemieszczanie programów NIE może generować jakichkolwiek fal o tej samej naturze co owe programy (gdyby bowiem generowało, powodowałoby to samoniszczenie się owych programów). Z kolei punkt #C2 mojej innej strony o nazwie "hurricane_pl.htm", w połączeniu np. z punktem #A1 strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm" (a także podrozdział H4.2 z tomu 4 i podrozdział LB1 z tomu 10 mojej najnowszej monografii [1/5]) wyjaśniają, że zgodnie z Konceptem Dipolarnej Grawitacji wszelka materia, w tym cząsteczki elementarne, atomy, molekuły, itp., są po prostu odpowiednio zaprogramowanymi "wirami przeciw-materii". Wiry te różnią się od siebie jedynie ilościami i wielkościami wirujących pętel przeciw-materii, oraz naturalnymi programami jakie sterują zachowaniem się tych wirów. Stąd wyrażając tę sytuację w skrócie, fizycznie NIE istnieje takie coś jak "Bozon Higgsa", czy jakakolwiek inna mikro-cząsteczka, a jedynie istnieją odmienne rodzaje wirów zawsze tej samej przeciw-materii, oraz odmienne rodzaje sterujących tymi wirami naturalnych programów.

Teoria wszystkiego nowej "totaliztycznej nauki", zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji, wyjaśnia nam także, czym dokładnie jest owo rzekome "odkrycie" przez oficjalną naukę fizycznie NIE istniejących "fal telepatycznych". Zgodnie z tym wyjaśnieniem, owo rzekome odkrycie faktycznie sprowadza się do zbudowania kosztownej instalacji - w literaturze oraz internecie opisywanej pod nazwą LIGO (tj. akronymem od angielskich słów "Laser Interferometer Gravitational-Wave Observatory"), które to LIGO "wstraja się" w wibracje przeciw-materii nazywane "falami telepatycznymi" (dokonując tego wstrajania w sposób podobny jak dzisiejsze radia wstrajają się w wibracje fal radiowych), poczym zamienia te wychwycone fale telepatyczne w formę jaka pozwala je zamienić na słyszalne przez ludzi dźwięki. Innymi słowy, albo chcąco (jednak bez oddania ani Pani Danieli Giordano, ani mi, moralnego i uznaniowego "kredytu"), albo też niechcąco, naukowcy zbudowali urządzenie, które wiele lat temu ja nazwałem "telepatyzer", zaś którego zbudowanie postuluję w swych publikacjach już od kilkudziesięciu lat - skrótowo opisując jego działanie m.in. w punktach #E3 do #E3.2, oraz #C4 do #C4.1, ze swej strony o nazwie "telepathy_pl.htm" i w punkcie #C2.1 ze swej strony "free_energy_pl.htm", zaś szczegółowo opisując je w podrozdziałach K2 do K2.7 z tomu 9 swej monografii [1/5]. (Najlepszym przykładem "telepatyzera", jest podarowana ludzkości przez jakąś tajemniczą istotę tzw. "piramida telepatyczna" opisywana szczegółowo w dwóch traktatach autorstwa Pani Danieli Giordano i mojego, mianowicie w traktatach [7] i [7/2].) Fakt "wstrajania się" owej instalacji LIGO w "fale telepatyczne", a NIE w "fale grawitacyjne", jest doskonale dowiedziony empirycznie przez zdumiewające podobieństwo budowy i zasady działania instalacji LIGO, do budowy i zasady działania "piramidy telepatycznej" podarowanej ludzkości przez tajemnicze istoty za pośrednictwem Miss Włoch 1966 roku, Pani Danieli Giordano. (Wszakże o "piramidzie telepatycznej" NIE można mieć już żadnej wątpliwości, że faktycznie "wstraja" się ona i wychwytuje "fale telepatyczne", a NIE "fale grawitacyjne".) Jak duże zaś jest podobieństwo budowy i zasady działania instalacji LIGO i "piramidy telepatycznej", czytelnik sam może sobie ocenić porównując opisy ich obu, oraz doczytując się jak oba te urządzenia wytwarzają jednorodne światło, jak w ich obu światło to jest potem wielokrotnie odbijane przez kaskady luster, jak w przestrzeni roboczej danego urządzenia światło to koliduje potem z "falami telepatycznymi" i zmienia długość swej fali, oraz jak odpowiednio zaprojektowany system elektroniczny w końcu zamienia efekty interferencji światła w sygnał rozpoznawalny dla ludzi. Można tu stwierdzić, że oba te urządzenia faktycznie wyglądają tak jakby zaprojektowane zostały przez jednego i tego samego twórcę. W mojej opinii ich wzajemne podobieństwo jest aż tak znaczące, że każda grupa obiektywnych ekspertów wytypowana do ich porównania bezapelacyjnie orzekłaby, iż wzorowane są one wzajemnie na sobie. Gdyby zaś oba one były ziemskimi produktami intelektualnymi dwóch odmiennych ludzi (czym jednak NIE są), wówczas ich wzajemne podobieństwo dostarczyłoby wynalazcy znacznie wcześniej opublikowanej "piramidy telepatycznej" argumentów do oskarżenia budowniczych LIGO o złamanie praw copyright, o plagiarstwo, oraz o skopiowanie cudzej własności intelektualnej. O tym, że LIGO "wstroiło" się w "fale telapatyczne", a NIE w "fale grawitacyjne", poświadcza też wyjaśnienie od dawna upowszechniane przez mój Koncept Dipolarnej Grawitacji, że wibracje telepatyczne propagujące się w przeciw-świecie powodują też m.in. monokierunkowe wibrowanie rezonujących z nimi obiektów z materii. Z kolei wibrowanie owych obiektów z materii staje się już wykrywalne w naszym świecie fizycznym. Ich wibrowanie sprowadza się bowiem m.in. do powodowania zmian odległości. To właśnie dlatego np. kryształ kwarcowy o odpowiedniej częstości drgań własnych może wybiorczo transformować fale telepatyczne w wibracje elektryczne w nastrojonych na jedną częstotliwość "telepatyzorach" oraz w dowolnych innych urządzeniach komunikacyjnych pracujących na wybranych częstościach fal telepatycznych - po więcej informacji patrz opisy np. z punktów #E1.2 i #F1.2 mojej strony internetowej "fe_cell_pl.htm".

Podsumowując powyższe innymi słowami, zamiast odkrycia nieistniejących "fal grawitacyjnych", luminarze nauki albo w zamierzony sposób (jednak bez oddania ani Pani Danieli Giordano, ani mi, należnego "kredytu" uznaniowego i moralnego), albo też niechcący, zdołali zbudować wielkoskalową kopię "piramidy telepatycznej", zaś z jej pomocą udało im się wstroić i zamienić na dźwięki "fale telepatyczne", czyli udało im się odebrać propagujące się po przeciw-świecie dźwiękopodobne fale, które mój Koncept Dipolarnej Grawitacji od kilkudziesięciu już lat opisuje wraz z ową piramidą telepatyczną oraz wraz z innymi telepatycznymi urządzeniami nadawczo-odborczymi pozwalającymi na wykorzystanie owych fal telepatycznych do natychmiastowej łączności na międzygwiezdne odległości. Tyle, że zamiast modulowanych fal telepatycznych, które przynosiłyby nam jakąś wiadomość od tajemniczej cywilizacji jaka podarowała nam "piramidę telepatyczną", owi luminarze nauki zapewne narazie wstroili się jedynie w zwykły "hałas telepatyczny", prawdopodobnie generowany przez pobliski reaktor atomowy, lub przez pobliską eksplozję jądrową (chociaż wcale NIE można wykluczyć też możliwości, iż już ów pierwszy odebrany sygnał zawiera jakiś inteligentny przekaz - tyle że narazie nikt go NIE rozpoznał ani rozszyfrował). Wiedząc jednak, że tamci tajemniczy darowiciele "piramidy telepatycznej" pilnie obserwują swymi "teleskopami telepatycznymi" co na Ziemi aktualnie się dzieje, jestem absolutnie pewien, iż jeśli luminarze nauki swoje urządzenie LIGO do wykrywania nieistniejących "fal grawitacyjnych", przez wymaganie długi okres czasu będą utrzymywali działającym i wstrojonym w tą samą częstotliwość, wówczas już wkrótce ich urządzenie odbierze jakąś rozumną i logiczną wiadomość z kosmosu. Wszakże w takim przypadku tajemniczy darowiciele "piramidy telepatycznej" będą mieli potrzebny im czas aby ustalić częstotliwość fal telepatycznych w jaką wstraja się instalacja LIGO rzekomo wykrywająca nieistniejące "fale grawitacyjne", poczym swymi "rzutnikami telepatycznymi" będą oni w stanie przesłać do tej instalacji jakiś inteligentny przekaz międzygalaktyczny. Nie bądźmy więc zaskoczeni, jeśli już wkrótce usłyszymy następną "naukową rewelację" autoryzowaną przez tych samych luminarzy nauki, a stwierdzającą np. że kosmiczne "czarne dziury" wykazują się posiadaniem inteligencji, bowiem generowane przez nie "fale grawitacyjne" zawierają w sobie jakieś logicznie sformułowane szyfry i informacje.

Ruch falowy jest jednym z najliczniej występujących zjawisk wszechświata. Nic więc dziwnego, że jeśli ktoś natknie się na którąś z owych licznych manifestacji ruchu falowego, zaś jej pochodzenie NIE jest oczywiste ze sposobu na jaki się ona zamanifestowała, wówczas dana osoba może próbować ogłaszać, że odkryła "fale grawitacyjne" - szczególnie jeśli uprzednio NIE miała okazji, lub celowo NIE zechciała, zapoznać się z Konceptem Dipolarnej Grawitacji, który by jej wyjaśnił, że "fale grawitacyjne" fizycznie NIE istnieją. Stąd opisywany tutaj przypadek rzekomego "odkrycia", wcale NIE jest ani pierwszym, ani zapewne ostatnim, kiedy ktoś rozgłasza "odkrycie" fal grawitacyjnych. Podobny do opisywanego tutaj, poprzedni przypadek "odkrycia" fal grawitacyjnych jeszcze w 1972 roku, tamtym razem przez Polaka, po polsku opisany jest pod adresem internetowym www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=3087, zaś po niemiecku, angielsku i polsku pod adresem www.gravitational-waves.eu (po wejściu na ten "eu" adres, najpierw u góry strony kliknij na flagę kraju w języku jakiego chcesz czytać zawarte tam opisy, potem zaś z "menu" na lewym marginesie wybierz i kliknij na to co chcesz na ów temat poczytać). Do opisu tamtego odkrycia z 1972 roku warto zaglądnąć, bowiem ujawnia on, że regułą w owych rzekomych odkryciach "fal grawitacyjnych" jest, iż zawsze okoliczności w jakich takie odkrycie ma miejsce NIE pozwalają odkrywającym na jednoznaczne ustalenie, co właściwie zostało wykryte i czym dane fale faktycznie są. Stąd odkrywcy tych zjawisk mają pokusę, aby błędnie lub kłamliwie twierdzić, że właśnie odkryli "fale grawitacyjne" (wszakże mało kto jest dziś gotowy zakceptować ustalenie mojego Konceptu Dipolarnej Grawitacji, że "fale grawitacyjne" fizycznie NIE mogą istnieć, za to na dzisiejszym poziomie wiedzy i techniki daje się już zbudować urządzenia jakie zdolne są do używania "fal telepatycznych" do przesyłania i odbioru informacji).

Jak ponownie to widzimy, Bóg niestrudzenie działa w tajemniczy sposób aby inspirować podnoszenie wiedzy i poznawanie prawdy przez ludzkość. Być więc może, że z powodu użycia w LIGO tej samej zasady działania jaką używa "piramida telepatyczna", owo kłamstwo oficjalnej nauki o rzekomym odkryciu faktycznie nieistniejących "fal grawitacyjnych", w sposób zupełnie niezamierzany przez luminarzy nauki spowoduje otworzenie dla ludzkości nowego kanału łączności telepatycznej. Z pomocą zaś owego kanału tajemniczy darowiciele "piramidy telepatycznej" będą w końcu mogli zacząć rozumnie komunikować się z ludzkością i podjąć promowanie prawdy na Ziemi (tyle że, niestety, to komunikowanie będzie mogło nastąpić tylko w przypadku jeśli nasi ateistyczni naukowcy NIE poczują w tych komunikacjach zagrożenia dla swojego autorytetu i jeśli dlatego celowo NIE zaczną unikać odbioru owych komunikacji). Jak więc widzimy, dzięki pomocy Boga w ujawnianiu opisywanej w tym punkcie prawdy, ludzkość otrzymuje jeszcze jedną szansę uniknięcia zbliżającej się szybko masowej zagłady znaczącej proporcji ludzkości, bliskie już nadejście jakiej to zagłady ja wyjaśniam w punktach #H1 do #H3 swej strony o nazwie "przepowiednie.htm", w punktach #K1 i #K1.1 swej strony o nazwie "tapanui_pl.htm", w punktach #T1 do #T8 swej strony o nazwie "solar_pl.htm", zaś jakiej prawdopodobny przebieg wynikający z historycznych zapisków na temat średniowiecznej "Czarnej Śmierci", Dominik Myrcik ilustracyjnie opisuje w swoim artykule dostępnym pod adresem www.angelus-silesius.pl/articles/2015/black_death.html . Pytanie więc - odpowiedź na jakie warto zaobserwować w tym co już wkrótce będzie się działo, to czy ateistyczni naukowcy pozwolą aby ludzkość skorzystała z tej być może już ostatniej szansy.

Pomijając jednak sprawę ewentualnego otworzenia przez luminarzy nauki telepatycznego kanału komunikacyjnego z jakimiś tajemniczymi istotami, intencje rzekomych odkrywców nieistniejących "fal grawitacyjnych" łamią sobą aż cały szereg zasad naukowo właściwego postępowania i upowszechniania prawdy. Przykładowo, ja sam mam sporo zastrzeżeń na temat owych intencji - jakie to zastrzeżenia podsumuję teraz w kolejnych punktach.

(A) Zastrzeżenia naukowe. Te sprowadzają się do faktu, iż owo rzekome odkrycie nieistniejących "fal grawitacyjnych" biegnie przeciwko najróżniejszym naukowym prawdom, ustaleniom, zasadom i praktykom. Wskażę więc tutaj kilka przykładów najważniejszych z nich. (A1) Jak to możliwe aby dwie gigantyczne czarne dziury (jakich ogrom ci sami luminarze nauki szacują jako wynoszący odpowiedniki 29 i 36 mas naszego Słońca) wibrowały grawitacyjnie w odległym kosmosie z aż tak dużą częstotliwością, że może ona być przetransformowana na słyszalne dla ludzi dźwięki, jakie naukowcy ci udostępnili nam do wysłuchania (wiadomo wszakże, że im wyższa wielkość i masa jakiegoś obiektu, tym częstotliwość jego naturalnych wibracji jest niższa - co oznacza, że wibrowanie ewentualnych kosmicznych czarnych dziur powinno następować z częstotliwością aż tak powolną, że NIE powinno ono być słyszalne dla ludzi). (A2) dlaczego rzekomi "odkrywcy" owych nieistniejących "fal grawitacyjnych" NIE przyznali iż faktycznie są one "falami telepatycznymi", jakie Koncept Dipolarnej Grawitacji opisuje już od kilkudziesięciu lat, zaś wysoce szczegółowe opisy urządzeń do wykrywania jakich od wielu już lat są powszechnie dostępne w internecie - włączając w to opisy "piramidy telepatycznej", do budowy i działania której instalacja LIGO jest zdumiewająco podobna. Wszakże gdyby w przyszłości się okazało, że właśnie wykryte "fale telepatyczne", jakie ja wiele już lat temu opisałem w moich publikacjach, zostały celowo i zwodnicze nazwane "falami grawitacyjnymi", aby pod tą nazwą mogły być upowszechnianie jako zupełnie nowe i jeszcze niepublikowane odkrycie, wówczas reprezentowało by to sobą pożałowania godny naukowy plagiat i kradzież mojego dorobku intelektualnego (tj. w takim, mam nadzieję NIE zaszłym przypadku, reprezentowałoby to sobą kradzież mojej intelektualnej własności godną jakichś ulicznych rzezimieszków, a NIE dbających o swój autorytet szacownych luminarzy nauki z licznymi oficjalnymi tytułami). Wszakże historia nas uczy, zaś zgrubnie dokumentują punkty #I3 do #I5 z mojej strony o nazwie "mozajski.htm", że w przeszłości dorobek naukowy i intelektualna własność Polaków były ulubionym przedmiotem "przywłaszczania" ich sobie przez ówczesnych "włodarzy świata" - tyle, że dotychczas działo się to w czasach kiedy ani copyright ani pojęcie dorobku naukowego i własności intelektualnej jeszcze NIE istniało (miejmy więc nadzieję, że takie zachowanie NIE zaistnieje już w dzisiejszych czasach, w których copyrights i własność intelektualna rzekomo obowiązują już wszystkich). (A3) Jak to się dzieje, że w typowych eksperymentalnych badaniach naukowych z błędami pomiarów trudno dzisiaj zejść poniżej 10%, tak że właśnie z powodu typowej wysokości owego błędu, w polskich kręgach naukowych w "dawnych dobrych czasach, kiedy nauka NIE zeszła jeszcze na psy", naukowcy wykuli i zwykli powtarzać pełne gorzkiej prawdy powiedzenie, że "we wskazania teorii typowo nikt NIE wierzy - za wyjątkiem jej autora, w wyniki pomiarów eksperymantalnych typowo wierzą wszyscy - za wyjątkiem ich autora" opisywane szczegółowiej m.in. w 2 z punktu #E1 mojej strony o nazwie "rok.htm". Tymczasem rzekomi "odkrywcy" nieistniejących "fal grawitacyjnych", sumaryczne niekontrolowane wpływy na mierzony promień świetlny, oraz na lustra i pozostałe elementy instalacji LIGO, pomierzyli laserem, którego promień wynosił wielokrotność długości 4 kilometrów, zaś pojedyncze drgnięcie końcówki promienia owego lasera, rzekomo spowodowane przez nieistniejące "fale grawitacyjne", miało odchylenie mniejsze niż atom (co daje wprost baśniowo niski procentowy błąd pomiarów, rzędu dziesięciu do znaczącej minusowej potęgi, czyli błąd praktycznie zerowy - o realistycznym osiągnięciu jakiego faktycznie NIE daje się nawet pomarzyć, bowiem wielu oddziaływań i wpływów na ów promień laserowy oraz na odbijające go lustra i na przetwarzające go elementy LIGO, po prostu NIE daje się przewidzieć ani zagwarantować). Wszakże gdyby błąd omawianego tu odkrycia rzeczywiście był bliski 10%, zamiast bliski zera, wówczas to by implikowało, że większość z twierdzeń na temat tego odkrycia, szczególnie danych ilościowych dotyczących odległych „czarnych dziur”, jest z pewnością „powysysana z palca”. (A4) Jak to się dzieje, że idea "czarnych dziur" (których faktyczne istnienie też jednak można nadal poddawać w wątpliwość) są znane oficjalnej nauce od długiego już czasu, jednak do wykrycia "fal grawitacyjnych", jakie owe dziury rzekomo generują i jakich istnienie postulowane było ponad 100 lat temu, zabrano się dopiero niedawno. (Tj., czy np. jest możliwe, iż dopiero relatywnie niedawno luminarze nauki natknęli się na coś, co dostarczyło im pewności, że użycie odbijanego lustrami jednorodnego promienia światła pozwoli im wykryć zjawisko, jakie da się nazwać "falami grawitacyjnymi"?) (A5) Jak to się dzieje, że owi luminarze nauki są pewni, iż ich urządzenie LIGO przypadkowo samo precyzyjnie "wycelowało się" na ową parę interferujących ze sobą "czarnych dziur" z odległego kosmosu w południowym nieboskłonie, a stąd że to co ich urządzenie odbiera, jest rzekomymi "falami grawitacyjnymi" generowanymi właśnie przez owe dwie "czarne dziury", a NIE "hałasem telepatycznym" generowanym np. przez próbną eksplozję jądrową lub pobliski reaktor atomowy - tak jak opisuje to punkt #K1 z mojej strony "tapanui_pl.htm". Z czasów swoich zainteresowań astronomią pamiętam wszakże, że wycelowanie zwykłego teleskopu nawet na bliski Ziemi obiekt kosmiczny jaki chce się właśnie oglądnąć jest już nie lada umiejętnością dla inteligentnych ludzi, a obiekty te typowo NIE są odległe od Ziemi aż o 1.3 miliarda lat świetlnych, tak jak to twierdzi się o owych "czarnych dziurach", a ponadto wycelowania tego NIE dokonuje zwykły przypadek, a ludzka inteligencja.

(B) Zastrzeżenia społeczne. Sprowadzają się one do narastającego trendu oficjalnej nauki, aby za pieniądze podatników "kupować sobie coraz droższe odkrycia naukowe". Przykładowo, jak nam właśnie ujawnia powyższa informacja o rzekomym odkryciu nieistniejących "fal grawitacyjnych", zaś uprzednio ujawniła bardzo podobna do niej informacja o rzekomym odkryciu nieistniejącego "Bozonu Higgsa", niektórzy dzisiejsi naukowcy wypracowali sobie doskonały sposób "wciskania naiwnym ludziskom ciemnoty o rzekomych naukowych odkryciach" za pośrednictwem dzisiejszej wersji wielkoskalowej "naukowej propagandy sukcesu". Sposób ten jest bardzo prosty. Wystarczy bowiem, że (B1) naukowcy wybiorą sobie jakieś niesprawdzalne przez zwykłych ludzi zjawisko, które ktoś słynny, najlepiej szeroko znany laureat nagrody Nobla, kiedyś postulował, np. Bozon Higgsa, fale grawitacyjne, itp. Potem (B2) zamówią aby za pieniądze podatnika ludzie przemysłu zbudowali jakieś wysoce kosztowne i imponujące swoją kompleksowością urządzenie, które rzekomo ma służyć potwierdzeniu słów owego wysoce sławnego i szeroko znanego naukowca - np. Einsteina. Następnie (B3) zapłacą swoim licznym technikom aby z pomocą tego urządzenia dokonali eksperymentów, co do których z góry wiadomo, że na nowy sposób odbiorą one jakieś od dawna już znane zjawisko, np. zmiany odległości, poczym aby technicy ci przekazali im raport z tego eksperymentu. Potem (B4) użyją jakiś niesprawdzalny na dzisiejszym poziomie techniki obiekt, np. odległą kosmiczną "czarną dziurę", aby nie mając "zielonego pojęcia" o niuansach prowadzonego eksperymentu zinterpetować z pomocą owego obiektu papierowo raportowane im przez techników zjawisko jako potwierdzenie słów tego słynnego naukowca. W końcu (B5) użyją dzisiejszej nowoczesnej maszyny propagandowej aby móc zadziwić naiwne ludziska, jak wspaniałego odkrycia oto właśnie dokonali. Po zaś zadziwieniu ludzisk, otwiera się dla nich nowa możliwość aby móc (B6) wystąpić o sfinansowanie przez podatników następnych jeszcze bardziej kosztownych zleceń dla dalszych badań przez przemysł i techników tego samego zjawiska, przy okazji których to zleceń zapewne (B7) otworzy się następna możliwość, aby ten sam "trick" powtórzyć dla jeszcze jakichś innych słów któregoś słynnego naukowca. W ten zaś sposób nasza oficjalna nauka coraz szybciej zagłębia się w kłamstwach jakimi luminarze nauki wmawiają ludzkości odwrotność faktycznie otaczającej nas rzeczywistości – zagłębiając ze sobą całą ludzkość w owe kłamstwa. Wszakże na każdym naukowym kłamstwie budowana jest potem kolejna warstwa następnych kłamstw, jakie wszystkie razem coraz ciaśniejszym murem otaczają i więzią ludzkość, NIE pozwalając ludziom zobaczyć prawdy o otaczającej nas rzeczywistości - która kryje się poza owym murem kłamstw.

(C) Zastrzeżenia moralne. Obejmują one: (C1) okłamywanie ludzkości i upowszechnianie nieprawdy - wszakże autoryzowanie informacji, która mija się z prawdą, faktycznie jest okłamywaniem (patrz też punkt #C4.7 ze strony o nazwie "morals_pl.htm", ponieważ wyjaśnia on jakie następstwa dla zaprzeczającej istnieniu Boga oficjalnej nauki ma zarządzana przez Boga zasada opisana słowami Biblii "każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce"), (C2) poszukiwanie przez dzisiejszych naukowców sławy i wpływów, zamiast rozwiązywania przez nich aktualnych problemów upadającej i samobójczo już zachowującej się ludzkości, (C3) uciekanie się do "propagandy sukcesu" aby podtrzymywać autorytet nauki nadwyrężony kłamstwami oficjalnie szerzonymi przez tę naukę, (C4) unikanie badań i zajmowania stanowiska w sprawach jakich poprawność daje się potem zweryfikować, zaś coraz szersze kierowanie się ku niesprawdzalnym tematom, takim jak odległy kosmos, atomy i cząsteczki elementarne, daleka przyszłość, itp., (C5) dewaluowanie wkładu naukowego indywidualnych badaczy, którzy z powodu braku dostępu do finansowanych przez podatników drogich instalacji, satelitów, promów kosmicznych, rakiet, itp., NIE mogą otaczać swoich osiągnięć tak samo krzykliwą "propagandą sukcesu", jak czynią to luminarze nauki dokonujący akceptowanych przez polityków badań promujących opisywanego tutaj typu.

"Propaganda sukcesu" zawsze była i zawsze będzie zwiastunem czyjegoś rozkładu i upadku. NIE bez powodu w ostatnich latach istnienia komunizmu, jedynie ją dawało się oficjalnie usłyszeć w komunistycznych publikatorach. Wszakże tylko ci co NIE muszą ukrywać swojej jałowizny i bezproduktywności mają odwagę przyznania się do popełnianych błędów. Niestety, oficjalna nauka już dawno temu zarzuciła uprzednią swoją zasadę, że przyznanie się i opisanie błędu jaki się popełnia, często wnosi więcej użytecznej wiedzy, niż chwalenie się rzekomymi sukcesami jakich esencja bazuje na kłamstwie. Z kolei monopol oficjalnej nauki na badania i na edukację powoduje, że sama staczając się w dół, nauka ta pociąga też za sobą praktycznie całą naszą cywilizację. Wszakże podążając za przykładem nauki, w dzisiejszych czasach praktycznie wszyscy zaczynają już uprawiać wyłącznie propagandę sukcesu. Nic dziwnego, że nasza cywilizacja już dawno temu przekroczyła "punkt braku powrotu" w swoich wysiłkach popełnienia samobójstwa - tak jak wyjaśniłem to szczegółowiej w punktach #T1 do #T8 mojej strony o nazwie "solar_pl.htm". Najwyższy więc czas abyśmy wszyscy sobie przypomnieli, że mechanizmy "faktycznej moralności" nakładają na nas obowiązek korygowania szkodliwej nieprawdy w każdym przypadku kiedy wykryjemy, że ktoś "wciska nam ciemnotę". Tylko bowiem powszechne obstawanie za prawdą i za tradycyjnymi wartościami "faktycznej moralności" może nieco przyhamować szybkość naszego dalszego staczania się ku katastrofie.

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację punktu #K2 z mojej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm" (aktualizacja z dnia 12 lutego 2016 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "dipolar_gravity_pl.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "dipolar_gravity_pl.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:

http://totalizm.zensza.webd.pl/dipolar_gravity_pl.htm

http://totalizm.com.pl/dipolar_gravity_pl.htm

http://pajak.org.nz/dipolar_gravity_pl.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami - w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony "dipolar_gravity_pl.htm", nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "tapanui_pl.htm" np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/dipolar_gravity_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/tapanui_pl.htm - jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na "darmowych serwerach (adresach)" - sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga - pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #267). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:

http://totalizm.wordpress.com

http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,

Jan Pająk

03:46, totalizm
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 stycznia 2016
#266E: Justice for (1) individual, and for (2) group intellects, with examples of God punishments (po polsku poniżej)

Motto: 'Only atheists try to convince us that "one can accidentally find himself or herself in a wrong place at a wrong time" - deep believers in God know that "in life everyone receives exactly what he/she previously deserved".'

#B2: The most moral and progressive modern philosophy of the world created by man and named the philosophy of totalizm, teaches us that there are two categories of "intellects", and thus also two categories of morality and universal justice that are characterising these intellects. (An "intellect" is an entity that leads its own separate "intelligent life" - for explanations see item #E2 from the web page named "totalizm.htm".) These are the so-called (1) "individual intellects" - means single persons, and (2) "group intellects" - means e.g. a factory, a village, entire city or community, entire religion or science, entire country or nation, or even the entire civilisation - for more details see that item #E2 from the abovementioned web page named "totalizm.htm".) 

Fates of subsequent intellects that belong to both above categories, i.e. "individual intellects" as well as "group intellects", depend on the behaviours that they practice in their lives, and that are ruled by the philosophy which these intellects practice in their everyday lives. Of course, God tries to persuade all existing intellects to "voluntarily" live in agreement with principles which obeying God requires from us. In the popular language these imposed on us and independent of times principles are called "morality". Their full description God outlined in the Bible. Unfortunately, in recent times the public opinion is influenced by the official science - which intensely tries to convince people, that God does NOT exist (and this in spite that for many years are already published formal scientific proofs for the existence of God - e.g. see item #G2 from my web page named "god_proof.htm"). So this official science invented its own "atheistic" explanation as to what "morality" is. This scientific explanation of "morality" in my publications is called the "scientific morality". Of course, that "scientific morality" significantly differs from what God requires from us, means it differs from truth - for details see descriptions from items #B2 and #B3 of my web page named "morals.htm". This is because the science tries to convince us that the "morality" is a purely human invention. Thus, humans in power and authority, employers, politicians, and scientists supposedly have the right to change all rules of this "scientific morality" in any way that they feel like. Therefore, in order to distinguish that unchangeable morality, which with the iron consequences is required from us by God, from that invented by atheistic science "scientific morality" that by politicians, employers and by scientists can by changed in various ways and shaped by human legal systems, for that unchangeable morality that originates from God I introduced in my publications a more precise name of the "true morality". The true morality is the obedience with which people stick to fulfilling the list of principles of living and requirements imposed onto us by our creator (God). The requirements of "true morality" in quite an ancient way are described in the Bible. In turn with the use of modern language in a scientific manner they are explained by the philosophy of totalizm. This philosophy also defines precisely in today's language the "moral criteria" the adherence to which causes our compliance with these God's requirements, and also defines and explains the methods used by God in the enforcement of these requirements and in punishments for breaking them. 

(Notice, however, that contrary to the Bible - which is authorized by the infallible and omniscient God, the philosophy of totalizm was developed only by fallible human scientist (i.e. me). Thus, although the philosophy of totalizm probably is easier to read and understand than the Bible - because totalizm is already using modern language, is based solely on scientific research and on proven evidence, each topic it discusses at length and in detail, as well as for each of its statement it explains not only "what", but also "why", "which consequences this brings", "what evidence confirms it", etc., however precisely because of this origin of totalizm solely from the fallible human being (me) - whose purely human imperfections by definition are sources of various simplifications and errors, on the statements of totalizm one cannot rely with the same certainty of their absolute correctness with which one can rely on words of God provided by the Bible. Therefore, if for some vital for the reader matter explained by the philosophy of totalizm, the reader wants to be absolutely sure of its correctness, as the author of totalizm I would recommend him/her to additionally verify the correctness of his/her understanding of this matter on words of the Bible.) 

Unfortunately for us, in spite of the existence of requirements of the "true morality", the imperfections and weaknesses of human nature impose continuous pressure on people to practice the highly immoral lives described by the so-called philosophy of parasitism. (The most important amongst these pressures caused by imperfections and foibles of human nature are described under the name of "10 devilish commandments" in item #R2 from my web page named "solar_pl.htm".) Therefore God is forced to continually punish these people who surrender to weaknesses of their nature and practice that highly immoral and contagious philosophy of parasitism. What is most interesting, in this punishing God places great emphasises that the imposed punishments contain in themselves numerous attributes that are to educate people - as this is explained in item #N2 from my web page named "pajak_re_2017.htm". Simultaneously God also continually rewards and encourages these people who really practice in their lives what is required from them by the Bible, and thus what is also recommended to them by the highly moral philosophy of totalizm. For the effective "punishing" and "rewarding" of people who practice specific kinds of morality, God developed and continuously applies quite interesting mechanisms of His supervision over the learning of people how they should live accordingly to requirements of their creator. 

The most important amongst mechanisms that supervise the learning by people of how they should live in accordance with the requirements of their creator, is the primary field very similar to gravity, but acting on our minds, called the "moral field". The best description of the nature and work of the "moral field" is provided in items #C4.2 and #C4.2.1 from my web page named "morals.htm". It is just this "moral field" that decides (and tells us) which our actions are morally correct, and which are immoral because they violate criteria of morality - for a brief summary of work of this field see items #B4 and #N2 from my web page named "pajak_re_2017.htm". It is also the moral field that in its long-term work oversees the administration of "rewards" or "punishments" for which we deserved earlier due to our moral or immoral behaviours - a brief explanation how this work is provided in items #A1.1 and #E2 from my web page named "totalizm.htm". Unfortunately for us, the imposition of "rewards" or "punishments" takes place only after the elapse of so-called "time of return" (karma), means many years after the time when we ourselves committed deeds that cause the returns of punishments or rewards which we deserved (this "time of return" is further explained in item #C4.2 from my web page named "morals.htm"). 

In our present physical lives, practically continually we are rewarded and punished for whatever we have done previously in a moral or an immoral way. However, in typical cases a majority of us do not realize that given something is a moral reward, while something else - a punishment. After all, when these arrive, most of us do not remember our behaviour from which they originate. Therefore, in order to help us in learning how to quickly identify and understand them, in the following sub-items of this item #B2 of the post, I am going to indicate several examples which I personally researched scientifically, and thus the detailed descriptions of which I provided on my web pages. In these examples are described and explained in more detail "punishments", about which I managed to determine already, that known to me individual or group intellects were "treated" with them for immoralities that these intellects previously committed in their actions. ("Rewards" for the time being are not discussed here, because at this stage of our development, for us is much more important to learn how to avoid "punishments".) Of course, in my research the most intensely I searched for connections between the kind of immorality that has been committed, and the educational features embedded into the punishment that was served for this immorality. The point is, that the learning of this connection teaches us how to avoid such punishments (and also helps us to estimate what kind of punishment is to come for a given kind of immorality). On the other hand, if we learn how to avoid punishments, then almost the only thing that we will experience, are rewards - which in such a case will become easier to identify and to describe. Unfortunately, the researching of each of my cases takes a lot of time, while I am still the only scientist in the world, who alone and without the support of any institution carries out this important research. Hence, the already described specific examples that I researched is still far too few. However, they still give us very first insights regarding what are these educating us relationships between immoralities that we commit, and penalties that come for those immoralities, and regarding principles and methods that God uses in imposing such penalties. In addition, due to the use of "extrapolation", now these examples also allow us to draw conclusions about the whole range of other similar immoralities and penalties for those people who commit them. Thus, their knowledge is hugely beneficial for us, because they literally "opens our eyes" on the issues of punishments and administration of divine justice, about filaments of which typically we previously had no idea. So here are sub-items with links to more comprehensive descriptions of examples of "punishments" that I researched.


#B2.1. Examples of "punishments" for "immoralities" committed by individual people:

Almost every "punishment" that someone receives for committing an immorality, typically comes only after the so-called "time of return". For individual people this time typically is about 7 to 10 years. Thus, when someone receives the punishment for which he/she deserved many years earlier, then most of times he/she does not remember the immorality for which that punishment has arrived. Therefore into the penalty God is embedding a whole range of features, which create a learning bridge between the immorality that we committed several years earlier, and the punishment that we just received for that immorality. These features of divine punishment are listed and discussed more comprehensively in item #N2 from my web page named "pajak_re_2017.htm", while the most vital amongst them are briefly summarised in sub-item #B2.3 from the web page "mozajski_uk.htm". But onto one of these features I would like to draw the reader's attention already at this point in time - because it turns out to be a leading component of virtually all of God's punishments for serial (multiple) repetition of the some kind of immorality aimed at drawing specific kind of benefit. Namely, this leading punishment turns out to be the irreversible loss for the rest of the life of a given punished person (or of a given punished group intellect), this benefit, for the draw of which this person (or this group intellect) had counted while committing the given type of serial (repeatable) immorality. So here are examples of these penalties that I have already researched:

In items #B5.1 and #G1 of my web page named "will.htm" I explained, that if someone spares the rod (i.e. does NOT use corporal punishment for disciplining own children) - as the Bible tells us to do, then at old age is punished for it with a bitter disappointment resulting from either the fate, or from behaviours, of these children. In other words, those parents who serially (repeatedly) refuse to serve to own children the imposed by the Bible corporal punishments for which these children deserved, because these parents want that children loved them more because of this, and therefore in the future children treated them particularly lovingly, as a punishment irreversibly loose for the rest of their lives all that they hoped that it will come to them due of such enhanced love of their children.

The Bible warns us, that those people who are involved in creating or using anything that sows death and destruction will be put to death by one of the effects of that thing (see the Biblical "villain who sows iniquity shall meet with the yield" - Job 4:8, "what man is sowing, this he will also reap "- Galatians 6:8, "who sows the wind reaps the storm" - Hosea 8:7, "he who lives by the sword dies by the sword" - St. Matthew 26:52). At the moment, a phenomenon which has created for itself the most deadly tradition on Earth, is the nuclear power and the radioactivity that it forms - consider Hiroshima and Nagasaki bombs. So we should NOT be surprise that Maria Sklodowska-Curie (shown in "Fig. #H1" on the web page named "mozajski_uk.htm"), died of a kind of cancer caused by radioactivity called "leukaemia" - see the descriptions from item #H3 of the web page named "mozajski_uk.htm". (Consider also the fate of employees from Fukushima and from other nuclear reactors that underwent "failures" - as this is described in items #M1 to #M1.2 from the web page "telekinetics.htm".) After all, adding any own contribution to the development of nuclear power is actually contributing to the "spread of deaths and destruction" on Earth. Maria Sklodowska-Curie added, of course, a special contribution to the spread of deadly nuclear industry and radioactive contaminations. Therefore her penalty was also very special. However, many people favour the lethal atomistic developments and radioactivity in a less spectacular way - e.g. just by voting "for" on the construction of nuclear reactors, or through membership in various "Atomic Energy Agencies", or even by simply due to remaining passive on this deadly problem of the humanity in situations when they have the opportunity to actively do something to block the further development of atomic physics, nuclear weapons, or erecting further nuclear reactors. For such people also are meted out severe penalties for their immoral actions in support of, or for their passivity on blocking the further development of, radioactivity and nuclear energy - but those penalties take less spectacular forms, e.g. of a skin cancer called "melanoma", which possible induction by radioactivity contained in raindrops I try to explain in item #F5 and on "Fig. #F1abc" from my web page named "cooking.htm". Here it is worth also noticing, that the original deadly phenomenon formed by the decay of atoms and by the radioactivity, which spreads such death and destruction, is the telepathic noise. This noise caused, amongst others, the arrival to Earth of the current suicidal "neo-medieval epoch" described in item #K1 from my web page named "tapanui.htm", and in items #T1 to #T8 from the web page named "solar.htm". Shockingly, apart from atomic bombs, this noise is also formed, amongst others, by the "Large Hadron Collider" near Geneva - for details see that item #K1 from the web page named "tapanui.htm". (This means that sometime in the future, after elapses the required "time of return", near Geneva, or in Geneva itself, happens also something that is to highly surprise you.) In addition, it is also worth to make a notice of the fact, that the activities described in item #C4.7 from the web page named "morals.htm", as well as for example making money by producing cigarettes or through the dissemination of drugs, or e.g. smoking in places and in a manner which exposes other people to inhaling our smoke, too is a form of severely punishable spreading of death and destruction.

In item #E2 and #A2.7 from my web page named "totalizm.htm" I explained that before God we are personally liable for any immorality committed by a group intellect to which we belong - if we neglect to contribute our effort into the halting or repairing of that immorality. In turn in item #E2 of the web page "wszewilki_uk.htm" I described my belief, that after the Second World War the underground of Nazi Germany called "Werewolf", that operated in Poland, used to break necks of numerous former Germans, thus unwittingly subjecting them to the penalty for the prior passiveness towards a group immorality perpetrated by Nazi Germany (recently I came across the claim that the Nazi underground "Werewolf", specialising in such necks breaking, supposedly never existed in Poland).

In item #G1 of my web page named "will.htm" I explained that the youth who does NOT learn to listen to the voice of their conscience dies a premature death. For example, all my former colleagues from years of my youth, who already then demonstrated by their conduct that they do NOT listen to the voice of their conscience, died later at a young age - as states this the principle of "extinction of most immoral" that is described, amongst others, in item #B1 from my web page named "changelings.htm". In other words, the penalty for the acquisition of the habit to "serially" (repeatedly) silence the voice of own conscience, and thus to enjoy the pleasures of committing immoralities that this conscience forbids us, is the irreparable loss still at a young age the ability to feel any pleasure that stems from staying alive.


#B2.2. Examples of "punishments" for "immoralities" committed by group intellects:

The "time of return" (sometime also called the "payback time"), after which typically arrives the "punishment" for an "immorality" perpetrated by a given "group intellect", is about 10 times longer, than the "payback time" of penalties for individual people. Thus, for group intellects that "payback time" is typically about 70 to 100 years - which fact is broadly explained in item #C4.2 from my web page named "morals.htm". However, in drastic cases of committing extremely significant "immoralities", for example in the case of group attacks on God, or of immoral aggressive wars, God shorten the payback time to a similar length as for individual intellects (examples of events that represent just such a shortening of "time of return" for immoralities of group intellects are provided in item #J6 from the web page named "bitwa_o_milicz_uk.htm" and in item #G2 from the web page named "prophecies.htm"). For me personally, it is also quite intriguing, that God appears to reduce significantly the "payback time" of penalties for passivity of entire group intellects (i.e. the penalties discussed in item #N2 from my web page named "pajak_re_2017.htm", or mentioned in item #E2 from my web page named "wszewilki_uk.htm").

A perfect example of penalties which for committing immoralities received group intellects, are already clearly visible today consequences of immoral introduction to the use of antibiotics, pesticides and the theory of relativity. These penalties are explained in more details in item #J1 from the web page named "pajak_for_mp_2014.htm". They are described in there together with an explanation as to which facts confirm that the introduction to the use of antibiotics, pesticides, and the theory of relativity, actually were the actions that break moral criteria, means were "immoral" actions (in spite that the present official science will argue otherwise). One amongst of a whole series of those already irreversible punishments, is the extinction of bees caused just by the immoral use of pesticides and mobile phones - as precisely this permanent in form of extinction of bees is explained in item #T7 from the web page named "solar.htm" and in item #C5.1 from the web page named "newzealand.htm". 

The thesis that today's racial problems of some countries actually represent penalties for slavery and for colonialism which these countries have practiced in past, is put into consideration in item #C4.7 from my web page named "morals.htm". In other words, the treatment that about 100 years ago was served to local people by representatives of a given colonial nation sent to their colonies, is now returned to that nation by the representatives of these colonies who arrived to the country which then practiced slavery or colonialism.

The penalty taking the form of losing every war by the aggressor, most accurately is described in item #I2 from the web page named "bitwa_o_milicz_uk.htm". More interestingly, every aggressor starting an aggressive war is punished for it in a number of different ways - losing that war is only one of these penalties. Another penalty is e.g. that the destruction that the aggressor has made in invaded areas, after the "payback time" are returned to it in the form of destructions of its own territory (if later the invaded people cannot return the destruction that they suffered, this destruction is returned e.g. by various destructive "natural phenomena").

In item #N2 from the web page named "pajak_re_2017.htm" I described a country, whose citizens are unusually "passive". The penalty for this passivity turns out to be the use of this passivity by successive governments of that country to introduce in there so many laws that restrict democratic freedoms of its citizens, and that limit the influence of these citizens onto the decisions taken by their governments, that now the citizens of this country are forced to continue indefinitely to live in that "passivity already forced onto them" - because even if they would like, now it is NOT possible to introduce in there any significant change or reform. Notice here an intriguing feature of any "forced passivity" - namely its characteristic is that those who are subjected to it, make desperate efforts to get rid of it and to end it - that is, the punishment for passivity also has a "self-regulatory" character described in item #B3 of the web page named "mozajski_uk.htm". However, the catch is, that in order to eliminate such a "forced passivity" a given intellect first must die - for details see the abovementioned item #N2 from the web page named "pajak_re_2017.htm".

Items #H2 to #H6 from the web page named "tapanui.htm" reveal that immoral cities (i.e. ones which serially and continually commit all kinds of immoralities) and that are not protected due to living in them these at least "10 righteous", as a punishment are destroyed.

In item #C4.7of my web page named "morals.htm" I explained, amongst others, that the nuclear power is a highly immoral kind of energy, because it is derived from immoral origins and traditions - this means that according to the Bible it is "a tree that cannot bear good fruit". In turn in items #M1 to #M1.2 of my web page named "telekinetics.htm", I explained why the nuclear reactor disaster in Fukushima, Japan, should be considered as a penalty, which not only Japan, but also the entire humanity has received for rejecting the moral lesson about the immorality of nuclear energy, which a lesson it previously received at the end of the Second World War. (Some consequences of this permanent penalty I already tried to discuss in item #T7 and in "Fig. #T1" from my web page named "solar.htm", and in item #F5 and "Fig. #F1" from another my web page named "cooking.htm".) Incidentally, almost every university in Japan at some stage received my application for a research professorship in the development of a new philosophy - as it is described in item #A1.1 from the web page named "totalizm.htm". (Japan every year offers a large number of such professorships.) If at least one of these applications was successful, then I would help Japan to understand the philosophical truth, stating that we must not ignore the moral lessons given to us by God, and thus for its own sake it should not let nuclear energy on its territory.

From a similar immoral tradition as nuclear energy, also originates the today's rocket technology. Therefore, in caption for "Fig. #1" from the web page named "p_e.htm", in the mentioned above item #C4.7 from my web page named "morals.htm", and also in item #H1.1 for my web page named "prophecies.htm", I explained how probably God intends to "punish" those who already "elevated" the development of this immoral rocket technology, while now neglect to look around for a more moral kind of propulsion systems. Namely, it seems that God is NOT going to allow that countries leading today in the rocket technology, to benefit in the future from inventions of the Magnocraft and Time Vehicle - about which God quite meaningfully caused, that these future human interstellar spaceships invented the son of von Braun's "slave" (i.e. that one von Braun which was the creator of contemporary rockets), which "slave" was miraculously rescued from POW camp in Peenemunde during a botched bombardment by the Allies airforce. (As we know, Wernher von Braun was a German builder of deadly missiles "V2" - whose heritage and traditions after the war were used as the "source" for today's space technology.)

* * *

The above post is an adaptation of items #B2 to #B2.2 from my web page (in the English language) named "mozajski_uk.htm" (updated on 10th of January 2016, or later). Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post - after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, texts are printed in colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page "mozajski_uk.htm" can be viewed, amongst others, through addresses:
http://www.geocities.ws/immortality/mozajski_uk.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/mozajski_uk.htm
http://telekinesis.esy.es/mozajski_uk.htm
http://totalizm.com.pl/mozajski_uk.htm
http://soul.frihost.org/mozajski_uk.htm
http://pajak.org.nz/mozajski_uk.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic (my) web pages - including all the web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic (my) web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name "mozajski_uk.htm" is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named "pajak_for_mp_2014.htm" e.g. from the totaliztic web site with the address http://energia.sl.pl/mozajski_uk.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://energia.sl.pl/pajak_for_mp_2014.htm .

The above manner (*) for viewing the totaliztic web page that is sought by the reader, is especially useful, because the majority of my web pages is published on "free hosting addresses" - some amongst which have this habit that typically they delete my web pages just after one year. Thus, if the reader wishes to find any such my web page to which I refer in my older posts from this blog, and therefore which page in the meantime was deleted from free hosting addresses, then it is enough to visit the newest post on this blog - under which I am providing the list of most recent and thus currently the most valid addresses that contain all my web pages. Then in any amongst these most current addresses the reader can find the web page which he or she is seeking, just by using its name for modifying that address accordingly to the method (*) described above (which method allows to run any totaliztic web page chosen by the reader).

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my "scientific hobby" with "a priori" approach of the new "totaliztic science", including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #266E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new "totaliztic science" and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses:
https://totalizm.wordpress.com/
http://totalizm.blox.pl/html/

With the totaliztic salute,
Jan Pajak

00:45, totalizm
Link
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 51