Archiwum
Tagi
RSS
piątek, 05 stycznia 2018
#291_1: Rady idei "wiara plus totalizm" na czasy kiedy zakłamane i skorumpowane instytucje rozkazują nam łamać nakazy Boga

Motto: "Istnieją zasady postępowania bezwzględnie wymagane od nas przez Boga, które są aż tak drażliwe dla ludzi przy władzy, że nakazy ich bezwzględnego przestrzegania w swej mądrości Bóg przezornie poukrywał w Biblii."

W niniejszym wpisie usiłuję wyjaśnić "dlaczego" aż na kilku totaliztycznych stronach do praktykowania wiary w Boga gorąco rekomenduję stosowanie odmiennego niż dotychczas podejścia (a także odmiennej niż dotychczas idei, zasady i sposobu poszerzania swej wiedzy o Bogu) - jakie to podejście nazwałem "wiara plus totalizm". Aczkolwiek bowiem to bardzo efektywne nowe podejście opisywałem już na całym szeregu swych stron internetowych (po przykłady tamtych stron patrz punkt #J4 ze strony o nazwie "god_pl.htm", czy punkt #G2 ze strony o nazwie "totalizm_pl.htm"), uprzednio liczyłem, że czytelnik sam sobie dopowie "dlaczego" najmoralniejsza nowoczesna filozofia świata opracowana przez człowieka, jaką jest filozofia totalizmu, aż tak zdecydowanie podejście to rekomenduje. Po jednak odnotowaniu jak telewizja, internet, komórki, gry komputerowe, oraz nowoczesne reklamy wpływają na umiejętność "doczytywania się pomiędzy wierszami" dzisiejszych ludzi, zdecydowałem że aczkolwiek ryzykowniejsze dla długoterminowego przetrwania swej internetowej strony "2030.htm" i jej opisów, niemniej efektywniejsze i bardziej użyteczne dla potencjalnych totaliztów, będzie jeśli owo podejście "wiara plus totalizm" opiszę tutaj nieco odmiennym niż uprzednio sposobem dawniej nazywanym "kawa na ławę".

Podejście "wiara plus totalizm" ma zastosowanie w dzisiejszej sytuacji naszego świata, kiedy gro jego instytucji, w tym praktycznie niemal każda instytucja religijna, są już dogłębnie skorumpowane i zakłamane. Wyjaśnia ono bowiem jak powinniśmy praktykować swą wiarę w Boga w dzisiejszej sytuacji korupcji i zakłamania instytucji religijnych, a także jak powinniśmy układać swoje współistnienie ze wszelkimi cywilnymi tzw. "intelektami grupowymi" (tj. cywilnymi instytucjami dysponującymi mocą surowego karania tych ludzi, których przyłapały na niewykonywaniu tego co ludziom tym rozkazały) jakich jesteśmy członkami oraz jakie rozkazują nam "co" i "jak" mamy czynić, podczas gdy my doskonale już widzimy i wiemy, że to co one nam rozkazują do wykonywania łamie nakazy i wymagania jakie są bezwzględnie od nas egzekwowane przez Boga - stąd jakich łamanie grozi pozbawieniem nas możliwości dostania się do nieba.

Innymi słowy, podejście "wiara plus totalizm" wskazuje nam nasz osobisty (tj. NIE obwarowany żadnymi ludzkimi prawami) sposób jak rozwiązywać dylemat wyboru pomiędzy tym co nakazuje nam Bóg (a stąd i nasze sumienie), a tym co rozkazują nam ludzie i grożą surowym ukaraniem jeśli tego NIE wykonamy. Różnice bowiem pomiędzy tym co nakazuje nam Bóg, a co rozkazują nam ludzie rządzący instytucjami, nieustannie rosną. Przykładami tych różnic jest NIE tylko rosnąca przeciwstawność nakazów instytucji religijnych i Biblii w sprawie przerywania ciąży i wolności użycia środków antykoncepcyjnych (po szczegóły patrz punkt #C6 na stronie "soul_proof_pl.htm"), przeciwstawność nakazów rządów i Biblii w sprawie użycia rózgi w wychowywaniu dzieci (po szczegóły patrz punkt #B5.1 na stronie "will_pl.htm"), czy przeciwstawność nakazów oficjalnej nauki i Biblii w sprawie wieku Ziemi i wszechświata (po szczegóły patrz podpis pod "Tabelą #A1" na stronie "humanity_pl.htm"), a przeciwstawność nakazów Biblii i praktycznie niemal każdej ważnej instytucji w wielu bardzo istotnych sprawach życiowych - włącznie ze sprawami życia i śmierci. Istnieje też już szeroko znany w świecie przykład oficjalnego rozwiązania tego dylematu na poziomie państwowym - który doskonale ujawnia i ilustruje jakie są następstwa jego uregulowania ludzkimi prawami. Mianowicie, jednemu z możliwych rozwiązań tego dylematu angielskie prawodawstwo nadało nazwę "conscientious objector" (którą to nazwę można tłumaczyć na polski jako "osoba odmawiająca z powodu nakazu swego sumienia", zaś po polsku nazwę tę wymawia się "obdżektor"). Prawo w tej sprawie powstało w Anglii kiedy wprowadzono tam powszechne powoływanie do wojska w celu zabijania przeciwników kraju i króla, jednak z powodów religijnych i politycznych pozwolono równocześnie aby wybrani z obywateli, którzy surowo przestrzegają boskiego przykazania "NIE zabijaj", mieli prawo do oficjalnego odmówienia wzięcia udziału w owym zabijaniu. Jak jednak potem się okazało, na przekór istnienia tego prawa, ciągle osoby które z niego skorzystały i oficjalnie odmówiły wzięcia udziału w wojnie, zostały poddane najróżniejszym cierpieniom. Były bowiem potem surowo karane, lądowały w więzieniach i obozach specjalnie dla nich pozakładanych, oraz typowo przez resztę swego życia były potem szykanowane przez swoich współbliźnich.

Nie jestem pewien czy czytelnik już to odnotował, że sporo instytucji dzisiejszego świata osiągnęła już poziom "100% korupcji", co m.in. oznacza, że są one też w "100% zakłamane" i stąd praktycznie wszystko co stwierdzają w jakiś sposób mija się z prawdą (czyli podlega definicji "kłamstwa"). O takiej "100% korupcji" w punkcie #E3 swej strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" wyjaśniam, że instytucje w stanie "100% korupcji" realizują cele, które są dokładną odwrotnością celów do jakich osiągania instytucje te oryginalnie zostały ustanowione. Nie na darmo więc Biblia wyjaśnia, że instytucją jaka faktycznie doprowadziła do ukrzyżowania Jezusa byli ówcześni żydowcy kapłani (do dzisiaj zresztą odmawiają oni uznania Jezusa jako syna Boga i mesjasza). Nie na darmo też w wersetach 4:4-9 z bibilijnej "Księgi Ozeasza", cytowanych i omówionych w (1) z punktu #T2 mojej strony o nazwie "woda.htm", kapłani są wskazywani jaki główni winowajcy dzisiejszych wypaczeń na świecie, a stąd i główni winowajcy nadchodzenia omawianej na stronie "2030.htm" około 99.9% zagłady i wyludnienia Ziemi lat 2030-tych.

Z powodu zapadania się praktycznie wszystkich instytucji dzisiejszego świata w coraz głębszą korupcję i zakłamanie, sporo instytucji religijnych (tj. światowych religii) NIE jest już w stanie poprawnie wypełniać nałożonych oryginalnie na nie przez Boga obowiązków zaspokajania ludzkich potrzeb duchowych, czyli nauczania ludzi o Bogu, moralności, ponadczasowych prawdach, ludzkich obowiązkach przestrzegania boskich nakazów i wymagań, opiekowania się bliźnimi i naturą, przysparzania poprawnej wiedzy o Bogu, wszechświecie i absolutnych prawdach, itp. Jedyne więc co owe instytucje nadal są w stanie czynić, to kontynuować zaspokajanie potrzeb ludzkich ciał w zakresie wspierania tradycji, kultury, świętowania, gromadzenia się, przynależności, itp. Z tego powodu podejście "wiara plus totalizm" rekomenduje, że aż do czasu kiedy to z opisanego poniżej nakazu Boga mamy obowiązek całkowicie odejść od instytucji religijnej w jaką się urodziliśmy lub jaką sobie wybraliśmy, powinniśmy rozdzielać zaspokajanie w/w potrzeb ludzkich ciał, od zaspokajania w/w potrzeb duchowych (oba które to rodzaje naszych potrzeb dawniej były zaspokajane przez instytucje religijne), poczym pozwalać tej instytucji religijnej aby zaspokajała tylko nasze potrzeby ciał, zaś nasze potrzeby duchowe powinniśmy zacząć zaspokajać z innych źródeł wskazywanych poniżej. Te inne źródła znacznie już poprawniej zaspokajające nasze potrzeby duchowe, to egzemplarze Biblii, dodatkowo poszerzane dotyczącymi Boga empirycznymi ustaleniami i teoretycznymi odkryciami filozofii totalizmu oraz naukowej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji - z jakiej totalizm się wywodzi. Wszakże egzemplarze Biblii, jak i treści filozofii totalizmu oraz Konceptu Dipolarnej Grawitacji, obecnie są już powszechnie dostępne zarówno w wersjach książkowych, jak i w wersjach mówionych, sfilmowanych, a także elektronicznych i "on line" z internetu. Podjęcie więc osobistego ich studiowania jest w stanie zaspokajać naszą duchową potrzebę poznania prawd o Bogu, o tym co Bóg faktycznie nam nakazuje i od nas wymaga, poszerzania poprawnej wiedzy o moralności, polu moralnym, energii moralnej, prawach moralnych, karmie, nirwanie, działaniu czasu, tzw. "oniplanie", oraz o szeregu jeszcze innych mechanizmów jakie Bóg wprogramował w działanie świata fizycznego aby wypełniać ponadczasowe przeznaczenia ludzi.

Zarówno Bóg, jak i wielu już ludzi, doskonale wie o owej dogłębnej korupcji i zakłamaniu niemal wszystkich dzisiejszych instytucji na Ziemi, w tym niemal wszystkich instytucji religijnych. Wszakże przypominane poniżej nakazy jak ludzie mają się zachowywać w czasach kiedy ta korupcja i zakłamanie przekroczy tolerowalne poziomy, tysiące już lat temu Bóg wkodował w treść Biblii. Niemniej, jest absolutnie koniecznym aby Bóg nadal z żelazną konsekwencją egzekwował od ludzi przestrzeganie Jego nakazów i wymagań. Wszakże przestrzeganie tych nakazów i wymagań już od początku świata jest dla ludzi podstawowym warunkiem dostania się do nieba i otrzymania od Boga nieśmiertelnego ciała i życia. Tymczasem to egzekwowanie przestrzegania nakazów Boga, a NIE rozkazów ludzi, indukuje aż cały szereg problemów. Przykładowo, takim problemem numer jeden jest (A) - przemycenie, czyli sposób na jaki Bóg przemyca do wiadomości ludzi informację o owym obowiązku bezkompromisowego przestrzegania przez ludzi tego co Bóg nakazuje i wymaga pomimo obecnego zakłamania i korupcji wszelkich ludzkich instytucji. Wszakże gdyby Bóg swój nakaz przestrzegania Jego (a NIE ludzkich) nakazów otwarcie wyraził w Biblii np. słowami "kiedykolwiek ktoś z ludzi rozkazuje ci łamać Moje nakazy i wymagania, wówczas odmów wykonania tego co rozkazują ludzie, a wykonuj to co Ja nakazałem i wymagam" - jednocześnie pozwalając ludziom na utrzymywanie ich "wolnej woli", wtedy Biblia zostałaby okrzyknięta "zakazaną księgą" przez wszystkich władców i rządzących, a na dodatek wielu ludzi umarłoby niepotrzebnie męczeńską śmiercią, ponieważ NIE użyliby swojej wiedzy, mądrości i doświadczenia aby uniknąć rozdrażniania władców i rządzących a jednocześnie sumiennie wykonywać nakazy Boga a NIE rozkazy ludzi (tj. umarliby oni niepotrzebnie męczeńską śmiercią ponieważ NIE użyliby swojej wiedzy, mądrości i doświadczenia aby tak postępować, że "wilk byłby syty i owca cała"). Innym problemem jest (B) - pokierowanie, czyli dyskretne poinformowanie ludzi jak mają postępować w określonej sytuacji (np. przemyśl jak faktycznie usiłuje nas pokierować dyskutowany poniżej w (1A) słynny i dla podkreślenia jego istotności aż 3 razy powtórzony w Biblii nakaz Boga: "Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga" - jaki doradza aby użyć swej mądrości, wiedzy i doświadczenia podczas każdej konfrontacji ze skorumpowanymi i zakłamanymi ludźmi przy władzy). Itd., itp. - opisy poszczególnych rodzajów całego szeregu problemów pojawiających się przy każdym z nakazów i wymagań Boga, zostały poniżej przytoczone po oznaczeniu tych problemów kolejnymi numerami omawianego nakazu oraz słowami podsumowującymi ich esencję. Aby porozwiązywać te problemy, niektóre co bardziej istotne nakazy i wymagania będące jednocześnie najdrażliwsze dla ludzi przy władzy, Bóg przezornie poukrywał w Biblii aż na kilka odmiennych sposobów.

Niestety, poukrywanie w Biblii wysoce istotnych, aczkolwiek również najbardziej drażliwych nakazów, wprowadza między innymi i to niefortunne następstwo, że sporo dzisiejszych ludzi je przeacza, zaś przez owo przeaczanie ludzie ci łamią owe istotne nakazy wystawiając się tym łamaniem na niebezpieczeństwo pozbawienia siebie szansy dostania się do nieba. (Oczywiście, w sytuacji kiedy w świecie fizycznym NIE daje się calkowicie oddzielać dobra od zła, owo ukrywanie nakazów wprowadza też i sporo korzystnych następstw, przykładowo zmusza ludzi do szczególnie uważnego i wnikliwego studiowania całej Biblii, a NIE jedynie jej "10 przykazań", pozwala Bogu na łatwiejsze osądzanie poszczególnych osób czy mają oni motywacje i wolę aby dogłębnie studiować swego stwórcę i Boga i pedantycznie wypełniać Jego nakazy oraz wymagania, itp.) Tym więc ludziom, którzy przeoczyli owe drażliwe nakazy, z pomocą stara się przyjść właśnie opisywane tutaj podejście "wiara plus totalizm". Odszyfrowuje ono bowiem i w kolejnych punktach poniżej wykłada już otwartymi słowami "kawa na ławę" najważniejsze moim zdaniem z owych ukrytych nakazów i wymagań Boga, zawartych w Biblii jednak starannie omijanych i przemilczanych przez gro kapłanów. Ponadto, w poniższych już otwartych opisach podejścia "wiara plus totalizm", dodatkowo staram się też wyjaśnić ustalenia filozofii totalizmu "jak" w odniesieniu do danego nakazu czy wymagania Bóg porozwiązywał poszczególne z problemów związanych z ich "przemyceniem" do wiadomości ludzi. Spisując więc poniżej co filozofia totalizmu już ustaliła w sprawie naszego wykonywania owych najbardziej drażliwych nakazów i wymagań Boga liczę też, że wolność poglądów i wypowiedzi jakimi chlubią się dzisiejsze demokracje, pozwoli niniejszym opisom przetrwać choćby do czasu opisywanej na stronie "2030.htm" zagłady i wyludnienia Ziemi lat 2030-tych, bez uprzedniego zostania cichcem usuniętymi lub zasabotażowanymi. Wszakże poznanie poniższych opisów omawianego podejścia, ma potencjał stania się jedną ze składowych, z użyciem jakiej niektórzy ludzie zdołają uratować się od padnięcia ofiarami owej zagłady i wyludnienia. Oto więc "kawa na ławę" opisy (opatrzone numerami odpowiadającymi ich istotności) owych najdrażliwszych z nakazów i wymagań Boga starannie zaszyfrowanych w teść Biblii, jakie klarownie wyjaśniają "co" oraz "jak" Bóg nam nimi nakazuje czynić w dzisiejszych czasach zakłamania i korupcji większości ziemskich instytucji.


(1) W każdej sytuacji kiedy ktoś z ludzi rozkazuje ci czynić coś co łamie nakazy lub wymagania Boga, czyń to co wymaga Bóg, a NIE to co rozkazują ci ludzie. Moim zdaniem jest to najważniejszy (numer jeden) nakaz Boga mądrze i przezornie zaszyfrowany w treść Biblii aby NIE sciągać na Biblię mściwości rządzących.

(1A) - przemycenie: Ten nakaz Bóg przemyca do wiadomości ludzi poprzez jego ukrycie poza nieco konfundującymi władców i rządzących słowami oraz jego rozczłonkowanie i poukrywanie w aż kilku odmiennych częściach Biblii. Przykładowo, werset 5:29 z księgi "Dzieje Apostolskie" w Biblii Tysiąclecia stwierdza - cytuję: "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi - odpowiedział Piotr i Apostołowie." Takie więc sformułowanie tego wersetu sprawia pozorne wrażenie iż podaje on tylko opinię Piotra i Apostołów odnoszącą się do danej chwili i sytuacji, a NIE bezwzględnie egzekwowany przez Boga i ponadczasowy wymóg nałożony na wszystkich ludzi i wszystkie czasy. Z kolei bibilijne wersety Mateusza 22:21 (a dla podkreślenia ich istotności - także Marka 12:17 i Łukasza 20:25) stwierdzają "Odpowiedzieli: "Cezara". Wówczas rzekł do nich: "Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga". Takie ujęcie tego ogromnie istotnego nakazu Boga, bowiem powtarzanego w Biblii aż trzy razy, także konfunduje typowych czytających ponieważ referuje do tylko wówczas rządzącego rzymskiego Cezara, czyli sprawia wrażenie iż NIE jest ponadczasowym nakazem "Oddajcie więc Cesarzowi to co cesarskie, a Bogu to co boskie", a ponadto sprawia wrażenie marginesowego raportu o tym co się stało w tamtych czasach, czyli NIE ma formy typowego nakazu Boga (np. tak samo sformułowanego jak treść "10 przykazań"). Niemniej, dzięki tak konfundującego sformulowania ów werset zdołał przemycić wysoce istotną radę Boga, wyjaśniającą jak postępować kiedy osoba u władzy zdolna napytać nam wiele biedy rozkazuje nam uczynić coś, co łamie nakazy i wymagania Boga - jaka to rada jest szczegółowo wyjaśniona w 6 z punktu #C4.2 mojej strony o nazwie "morals_pl.htm", a ponadto jest też podparta zaczerpniętym z prawdziwego życia przykładem omówionym w punkcie #L3 ze strony "cielcza.htm" (ów przykład ilustruje jak wkrótce po drugiej wojnie światowej ten nakaz z Biblii "nigdy NIE wykonuj niemoralnych rozkazów jakie łamałyby nakazy Boga" praktycznie wdrażali mieszkańcy wsi Cielcza w sposób pozwalający aby "wilk był syty i owca cała", czyli w sposób jaki chronił ich przed podpadnięciem władzom lub decydentom, a stąd NIE zagrażał, że wylądowaliby bez pracy czy nawet w więzieniu).

(1B) - upewnienie: O fakcie, iż omawiane tu zalecenie z Biblii "NIE wykonuj tych ludzkich rozkazów jakie łamią nakazy lub wymagania Boga", jest aż tak ogromnie istotne dla naszego życia wieczystego, iż dla jego spełnienia ludzie poświęcali własne życie, upewniają nas m.in. wersety 3:14-21 z bibilijnej "Księgi Daniela".

(1C) - pozabibilijne upowszechnianie: Omawiany tu nakaz w dzisiejszych czasach jest też upowszechniany przez filozofię totalizmu podstawową i jedyną zasadą tej filozofii stwierdzającą "cokolwiek czynisz, czyń to pedantycznie moralnie" (tj. zasadą opisywaną szerzej w punkcie #C1 mojej strony internetowej o nazwie "totalizm_pl.htm"), a ponadto jest też upowszechniany totaliztyczną definicją "moralności" stwierdzającą, że "moralność jest to poziom czyjegoś posłuszeństwa w wypełnianiu nakazów i wymagań Boga" - po opisy tej definicji patrz punkt #B5 z mojej strony o nazwie "morals_pl.htm". Ponieważ zaś jedynym w dzisiejszym świecie z pewnością nadal niewypaczonym przez skorumpowanych kapłanów źródłem opisującym prawdę o faktycznych nakazach i wymaganiach Boga jest oryginalna (nietłumaczona) treść Biblii, stąd zarówno podstawowa zasada totalizmu, jak i totaliztyczna definicja moralności, dodatkowo nakazują każdemu z nas aby osobiście studiował Biblię w celu poznania jakie naprawdę nakazy i wymagania Boga ma starać się pedantycznie wypełniać w każdym aspekcie swego codziennego życia, poczym aby wdrażał te nakazy i wymagania we wszystkim co czyni.


(2) Prawdę i bezbłędną wiedzę o nakazach i wymaganiach jakie Bóg nakłada na ludzi, a także prawdę o Bogu, losach naszego świata, budowie, działaniu i prawach wszechświata, itp., poznawaj poprzez osobiste studiowanie i dociekanie oryginalnej treści Biblii, a NIE poprzez wysłuchiwanie ludzkich opinii lub interpretacji. Innymi słowy, niniejszy nakaz stwierdza, że "od ludzi możesz poznać jedynie ich opinie, jakie prawdopodobnie będą błędne, celowo powypaczane, lub nawet kłamliwe, za to poprzez studiowanie Biblii poznasz prawdę i tylko prawdę".

(2A) - przemycenie: Nakaz ów został zaszyfrowany i dyplomatycznie przemycony do wiadomości ludzi, w aż szeregu wersetów Biblii, z tych zaś najwyraźniej w wersecie 3:16 z bibilijnego "Drugiego Listu do Tymoteusza" stwierdzającego - cytuję: "Wszelkie Pismo od Boga nadchnione jest i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu."

(2B) - naukowe uznawanie: W naukowym uznawaniu i uwypuklaniu Biblii jako jedynej księgi na Ziemi, która zawiera absolutną prawdę i tylko prawdę, a także jako wzorca i pospisywanych standardów moralności, na wszelkie dostępne mi sposoby stara się dopomagać moja filozofia totalizmu, oraz naukowa teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Czynią one to aż na cały szereg odmiennych sposobów. Jednym z nich jest odpowiedzenie nam na najważniejsze z pytań, jakie są indukowane przez stwierdzenia zawarte w wersetach Biblii, jednak odpowiedzi na które to pytania typowo Biblia NIE może nam udzielić dla wielu bardzo istotnych powodów (np. ponieważ w Biblii wiele ponadczasowych prawd musiało zostać zaszyfrowanych aby NIE podsuwać gotowych rozwiązań pozasożytniczym zapędom leniwców, nieuków i niedowiarków, czy ponieważ treść Biblii została celowo tak sformułowana aby pozwalać Bogu egzaminować ludzi na posiadanie motywacji do poszukiwania prawdy oraz na ich gotowość do włożenia swojego wysiłku w poznawanie prawdy).

(2C) - wdrażanie: Niestety, szczegółowe opisy nakazów i wymagań Boga zostały celowo rozproszone po treści całej Biblii, zaś owe powszechnie i czasami jedynie nauczane przez kapłanów "10 przykazań" reprezentują tylko ich mały fragment (aczkolwiek dostaczają one fundament filozoficzny dla sprecyzowania ich wszystkich). Dlatego osobiście studiować trzeba treść całej Biblii, a NIE jedynie wybranych jej fragmentów. Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach telewizji, internetu, komórek, wirtualnych rzeczywistości, oraz gier komputerowych, my wszyscy wierzymy, iż jesteśmy "zbyt zajęci" aby znajdować także czas na osobiste studiowanie Biblii. Jednak w obliczu poziomu korupcji i zakłamania dzisiejszych kapłanów, o jakim wyraźnie ostrzega nas treść samej Biblii (po szczegóły patrz (1) z punktu #T2 strony "woda.htm"), oraz w obliczu jednoczesnego istnienia już aż kilku nadal przez nikogo NIE podważonych formalnych dowodów naukowych na istnienie Boga (po szczegóły patrz punkty #G2 i #G3 na stronie "god_proof_pl.htm") oraz na życie ludzi w sztucznie zaprogramowanym przez Boga tzw. "nawracalnym czasie softwarowym" (po pełne opisy tego sztucznego czasu patrz np. punkt #D1, a także punkty #C4 i #C4.1 strony o nazwie "immortality_pl.htm", zaś po skrócone opisy patrz "wstęp" i punkt #G4 strony "dipolar_gravity_pl.htm"), faktycznie to NIE istnieje już nic istotniejszego w naszym życiu, co by swoją wagą przewyższało obowiązek osobistego studiowania Biblii aby poznawać faktyczne nakazy i wymagania Boga, poczym wdrażania tych nakazów i wymagań w swoim życiu codziennym. Rozsądek nakazuje więc, że bez względu na rodzaj sytuacji w jakiej żyjemy, ciągle ma się obowiązek aby znaleźć czas na osobiste studiowanie Biblii - oraz trzeba też posiadać "pod ręką" przynajmniej jeden egzemplarz Biblii.

(2D) - pamiętać że: Podczas studiowania Biblii wiele pomyłek interpretacyjnych i braków poprawnego zrozumienia spowodują niedoskonałości i różnice znaczeniowe poszczególnych słów z ludzkich języków na które Biblia była tłumaczona - jakie sprawiają, że każde z tłumaczeń Biblii w jakimś tam stopniu wypacza oryginalną informację, którą Bóg w niej zawarł. Dlatego jeśli NIE zna się biegle języków w których Biblia oryginalnie została napisana, wówczas podczas osobistego studiowania Biblii z jej tłumaczań na język jaki używamy, warto zaglądać aż do kilku odmiennych jej egzemplarzy - najlepiej też jeśli egzemplarze te będą opublikowane przez odmienne odłamy chrześcijaństwa. Jeśli zaś zna się też dobrze jakiś język obcy, to także zaglądać do Biblii publikowanych w języku odmiennym niż ojczysty (lub w przypadku posiadania wątpliwości co dany werset wyraża, chociaż sprawdzić brzmienie tego wersetu w innych niż posiadane przez siebie wydaniach Biblii, jakie są dostępne "on line" w internecie).

(2E) - najważniejsze dla nas: Jest aby szczególnie starannie studiować te fragmenty Biblii, które definiują wymagane przez nas zachowania w dzisiejszych czasach powszechnego zakłamania, korupcji i przymuszania - tj. kiedy Ziemia jest pełna wysoce skorumpowanych i zakłamanych instytucji, każda z których stara się przymuszać swych ludzi do łamania nakazów i wymagań Boga. Chodzi bowiem o to, że aby NIE narażać się władzom cywilnym, dzisiejsi kapłani i ich religijne instytucje NIE nauczają ani nakazu numer (1) z niniejszego wykazu nakazów Boga, ani też NIE uczą dyskretnych sposobów przestrzegania tego nakazu. Jak więc nakaz ten wdrażać, aby w owym wdrażaniu NIE podpaść władzom ani decydentom i NIE wylądować w więzienu albo jako bezrobotny, dyskretnie naucza nas tylko Biblia - tak jak opisałem to w (1A) powyżej.

(2F) - symbolizm: Ponieważ gdyby Biblia otwarcie nauczała nakazów i zasad postępowania, jakie są w niej zaszyfrowane, wówczas już od dawna byłaby księgą zakazaną przez wszystkich władców i wszystkie rządy świata, stąd wiele nakazów i wymagań Boga musi w niej być zaszyfrowane i wyrażone symbolami. Przykładowo, dzisiejsze instytucje wszelkiego rodzaju (tj. NIE tylko religijne) są w niej symbolizowane przez obrazy "bestii" (jeśli zaś są to instytucje zarządzane zbiorowo przez wielu władców, lub rozciągają swoją władzę na wiele krajów, wówczas bestie te mają wiele głów) - tyle, że dzisiejsi kapłani jeszcze tego NIE nauczają ludzi, wmawiając im np. że "bestie" reprezentują wyłącznie instytucje religijne, zaś ich symbolizm odnosi się przede wszystkim dla zdefinowania nadal odległych czasów "końca świata" (a NIE już dzisiejszych czasów). Jednak o fakcie, że owe "bestie" odnoszą się do wszelkich czasów i do wszystkich możliwych instytucji na świecie, daje się odnotować z treści Biblii po tym, że "bestie" odzwierciedlają sobą "ewolucję" zasad na jakich ludzkość działa, począwszy od Babilonu - który posiadał tylko jedną instytucję (tj. państwo Babilońskie opisywane w Księdze Daniela), w jakiej wszelkie decyzje i zarządzanie dokonywane były przez jego władcę będącego jednocześnie naczelnym kapłanem, poprzez Persję, Macedonię, Rzym, itp. - w jakich powstawało coraz to więcej instytucji, początkowo o celach religijnych, politycznych i ekonomicznych, a kończąc na dzisiejszej sytuacji kiedy praktycznie wszystkim zarządzają już odmienne instytucje. Stąd np. wszystko co Biblia stara się nam nakazywać używając symbole "bestii", na jednym poziomie (czy warstwie) poznawczym informuje nas o szczególnym przypadku instytucji religijnej, na innych zaś poziomach (warstwach) poznawczych naucza nas jak mamy postępować w odniesieniu do każdej z dzisiaj istniejących instytucji świata - co podkreślę i wyjaśnię dodatkowo poniżej w (7) z niniejszego wpisu.

... (Ten post NIE zmieścił się w jednym wpisie, stąd jest on kontynuowany poniżej jako #291_2) ...

03:30, totalizm
Link
poniedziałek, 01 stycznia 2018
#291_2: "Wiara plus totalizm" radzi szybko opuścić zakłamaną i skorumpowaną instytucję po odkryciu iż łamie ona nakazy Boga

... (kontynuacja poprzedniego wpisu #291_1) ...

(3) Utrzymuj swoją przynależność do instytucji religijnej (kościoła) w jaką się urodziłeś (lub jaką sam sobie wybrałeś) tylko do czasu kiedy przejmie ona władzę polityczną i cywilną nad swoimi wiernymi, poczym natychmiast powinieneś instytucję tę opuścić. Z kolei swoją przynależność do instytucji świeckiej z jaką jesteś jakoś związany utrzymuj tylko do czasu kiedy się zorientujesz iż powtarzalnie rozkazuje ona ci czynić coś co biegnie przeciwko nakazom i wymaganiom Boga, poczym także powinieneś instytucję tę natychmiast opuścić. Innymi słowy, przez tak długo aż instytucja religijna w jaką się urodziliśmy (np. dla większości Polaków - instytucja "kościoła katolickiego") NIE przejmie także władzy politycznej i cywilnej nad swoimi wiernymi (a stąd NIE zacznie karania i wyniszczania osób, które NIE zgadzają się z jej doktrynami, usiłują ją zreformować, lub niewierzą w jej rodzaj Boga - tak jak kościół katolicki czynił to już uprzednio w czasach "Inkwizycji", zaś jak niektóre religie inne niż chrześcijaństwo czynią to nawet w obecnym 21 wieku), wolno ci popierać ową instytucję swoim członkowstwem i działaniami. Wszakże bez względu na poziom skorumpowania tej instytucji, ciągle wypełnia ona istotną rolę w zaspokajaniu potrzeb naszego ciała, tj. w naszych tradycjach, kulturze, tożsamości, przynależności, itp. To poprzez nią będziemy więc zaspokajali niektóre swoje potrzeby kulturalne, społeczne, uczestniczenia w uroczystościach religijnych oraz cotygodniowego kierowania swych myśli na Bogu. To także owa instytucja będzie drukowała Biblie (lub inne święte księgi), które pozwolą nam na zaspokajanie swych potrzeb duchowych, przykładowo poprzez osobiste studiowanie Boga, absolutnych prawd, oraz nakazów i wymagań jakie Bóg nakłada na ludzi. To ona dzieci i młodzież będzie zapoznawała z podstawowymi pojęciami na temat Boga, oraz pobudzała ich zainteresowanie w poznaniu naszego stwórcy i Boga. Także w sprawie postępującej korupcji kapłanów owej instytucji, tylko w przypadku kiedy utrzymamy swoją do niej przynależność będziemy też w stanie wywierać na nich nacisk aby podjęli reformowanie swoich postaw i ograniczanie poziomu swej korupcji.

(3A) - przemycenie: Nakaz ten po głębokim zaszyfrowaniu symbolizmami został przemycony w wersecie 18:4 z bibilijnej "Apokalipsy św. Jana" - który w przypadku następnych tutaj referowań do niego będzie oznaczany skrótem "Ap 18:4". Werset ten stwierdza - cytuję: "I usłyszałem inny głos z nieba mówiący: 'ludu mój, wyjdźcie z niej byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli':"

(3B) - zaszyfrowanie: Biblia opatruje symboliczną nazwą "Babilon" wszelkie na tyle wysoce skorumpowane i zakłamane instytucje religijne i świeckie, że już karzą one surowo tych ze swych uczestników i wyznawców, którzy odmawiają wykonania rozkazów jakie łamią nakazy i wymagania Boga - tak jak karał takich ludzi król Babilonu Nabuchodonozor opisywany w bibilijnej "Księdze Daniela" wersety 3:13-21. Do takiej więc nazwy "Babilon" referuje "Ap 18:4".

(3C) - dlaczego instytucję tę trzeba opuścić: Ci co NIE opuszczą instytucji jaka karze surowo za odmowę wykonywania powtarzalnych rozkazów biegnących przeciwko nakazom i wymaganiom Boga, oczywiście z upływem czasu ulegną przymusowi i zostaną zmuszeni przez tę instytucję do powtarzalnego łamania nakazów i wymagań Boga - czyli symbolicznie ich czoła lub ręce zostaną opieczętowane "znamieniem Bestii". (Wszakże unikanie wykonania rozkazów instytucji która ma nad nami pełną władzę polityczną i cywilną, może nam zostać darowane raz, a przy odrobinie szczęścia - być może kilka razy z kolei, jednak NIE zawsze i NIE bez końca.) Tymczasem w "Ap 20:4-6" jest wyraźnie wyjaśnione, że tylko ci z ludzi będą ożywieni po śmierci, otrzymają nieśmiertelne ciała, dostaną się do nieba i będą współmieszkali z Jezusem, którzy NIE wezmą sobie tego znamienia ani na swe czoło ani na rękę (czyli którzy NIE będą łamali nakazów i wymagań Boga).


(4) NIE przeocz chwili kiedy Bóg nakazuje ci wyjście z instytucji religijnej lub świeckiej (tj. kiedy nakazuje ci zaprzestanie dokładania swego udziału do działań tej instytucji) - jaką to chwilę rozpoznasz po tym, że instytucja ta zacznie rozkazywać aby czynić to co łamie nakazy Boga oraz zacznie karać tych co odmówią wykonania tych rozkazów. Innymi słowy, Biblia ostrzega abyśmy NIE przeoczyli nakazu Boga, że z owej instytucji religijnej w jaką się urodziliśmy, a także z każdej instytucji świeckiej z jaką w swym życiu się związaliśmy, powinniśmy obowiązkowo wyjść i ją opuścić (patrz w/w "Ap. 18:4") natychmiast po tym kiedy się zorientujemy, że nadszedł pełen upadek tej właśnie instytucji religijnej lub świeckiej, a stąd że zaczyna ona przypieczętowywać opisywane w Ap 14:8-12 "znamię Bestii na czołach lub rękach" swoich wyznawców lub uczestników - tj. mamy nakaz aby z niej wyjść kiedy ta nasza instytucja zacznie wypełniać przepowiednię opisaną w Biblii Tysiąclecia wersetami "Ap 14:8-12" i zapalczywie odda się łamaniu przykazań Boga i wymogów wiary w Jezusa.

(4A) - jak rozpoznać kiedy: Moment owego pełnego upadku tej naszej instytucji religijnej łatwo poznamy po tym, że zgodnie z Biblią owa instytucja religijna uzyska także władzę polityczną i cywilną nad swymi wiernymi i nad tymi ludźmi, których uzna ona za "niewiernych" (tj. że włączy się ona w zniesienie rozdziału religii od rządzenia ludźmi, ponieważ "dziesięciu królów swą potęgę i władzę oddadzą Bestii" symbolicznie reprezentującej ową instytucję - patrz "Ap 17:12-14"), a stąd że uzyska ona moc i legalne prawo do karania tych ludzi, którzy będą opierali się wdrażaniu jej doktryn wybiegająch przeciwko nakazom Boga. Z kolei moment pełnego upadku instytucji (bestii) świeckiej do jakiej też należymy, a stąd i moment kiedy ważność uzyska nakaz Boga z Biblii, że dla uniknięcia wypisania na naszych czołach lub rękach "znaku bestii" instytucję tę też powinniśmy opuścić (jeśli jesteśmy w stanie) lub chociaż dyskretnie NIE wykonywać jej rozkazów o jakich wiemy iż biegną ONE przeciwko nakazom Boga, poznamy po fakcie, iż instytucja ta zacznie karać swych uczestników za odmowę wykonania tych ze swych rozkazów, jakie biegną przeciwko nakazom i wymaganiom Boga. Warto bowiem przypomnieć sobie, że instytucje świeckie mają nigdy NIE gasnącą moc i prawo aby w dowolnym momencie karać tych z ludzi jacy odmówią wykonania ich rozkazów. Natomiast instytucje religijne, w obecnych sytuacjach rozdziału kościoła od rządu, mogą jedynie namawiać do wykonywania ich rozkazów. Jednak historia nas uczy, że po każdym uzyskaniu także władzy cywilnej i politycznej, wszystkie z takich instytucji religijnych stadardowo zaczynają (tak jak to czyniły już w przeszłości wszystkie instytucje religijne dzierżące władzę polityczną i cywilną) karać i prześladować te osoby, które będą wyznawały zasady odmienne od powypaczanych doktryn wdrażanych przez owe instytucje. Przykładowo, zaczną one m.in. karać osoby, które będą trzymały w swych umysłach to co nakazują wersety Biblii, czyli karać osoby o których Biblia symbolicznie stwierdza, iż mają one "pieczęć Boga na swych czołach" ("Ap 9:4"), zaś zaczną one nagradzać te osoby, które będą wierzyły w, i wykonywały, owe już powypaczane doktryny religijne, jakich Bóg zabrania, jednak jakie będą nakazywane przez kapłanów i przywódców tychże instytucji religijnych - czyli będą nagradzały osoby, o których Biblia symbolicznie pisze, że będą posiadały one wypisane "znamię Bestii na czołach lub rękach" - "Ap 14:9". Powodem dla którego ową instytucję religijną w jaką się urodziliśmy wolno nam popierać tylko do czasu kiedy uzyska ona władzę polityczną i cywilną (i to na przekór, że już znacznie wcześniej będziemy świadomi coraz głębszego poziomu jej skorumpowania), jest iż przed Bogiem w zakresie życia wiecznego odpowiadamy tylko za to co popełniliśmy osobiście, zaś kara za to co czynią intelekty grupowe (tj. instytucje) do jakich należymy wraca do nas jedynie w formie karmy karzącej nas jeszcze w obecnym życiu fizycznym. A NIE mając jeszcze władzy cywilnej nad nami, instytucja religijna do jakiej należymy, może więc jedynie nas namawiać, jednak NIE może nas zmusić, abyśmy wdrażali te jej doktryny, które są niezgodne z nakazami i wymaganiami Boga. Natomiast my wcale NIE musimy brać osobistego udziału we wdrażaniu i realizowaniu jej zakazywanych przez Boga doktryn. Wszakże każdy z nas ma obowiązek osobistego poznawania Boga (np. poprzez studiowanie Biblii i poznawanie filozofii totalizmu, oraz naukowej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji), oraz uczenia się i wdrażania w swym życiu tylko tego co Bóg nam nakazuje i co od nas wymaga. Cokolwiek więc nasza znacząco już skorumpowana ludzka instytucja religijna nakazywałaby nam przeciwko woli Boga, obecnie my możemy (i powinniśmy) to ignorować, czyli tego NIE wykonywać - patrz w/w werset 5:29 z bibilijnej księgi "Dzieje Apostolskie" - cytuję: "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi ...".) Bez posiadania więc przez nią władzy politycznej i cywilnej jaką mogłaby nas zmusić do wdrażania jej doktryn, korupcja tej instytucji wcale NIE jest w stanie wpływać na nasze losy wieczyste (chociaż jeszcze w tym życiu fizycznym będziemy karani "zwrotami karmy" za ewentualne niecności jakie owa instytucja religijna jako całość popełni). Sytuacja ta jednak drastycznie się zmieni kiedy ta nasza instytucja religijna uzyska także władzę polityczną i cywilną nad nami. Wówczas bowiem jest ona już w stanie nas zmuszać do wdrażania jej idących przecwiko Bogu doktryn pod groźbą nawet kary śmierci. Po zaś zmuszeniu nas przez nią do wykonywania tego co Bóg nam zakazuje, wszystko co osobiście uczynimy sprzecznego z nakazami Boga, wpłynie już na nasze losy wieczyste.

(4B) - jaka jest kara jeśli przeoczymy i NIE opuścimy: Wówczas albo zostaniemy "martyrami", albo też zostaniemy zmuszeni do łamania nakazów i wymagań Boga - a niestety, nawet jeśli zostaliśmy przymuszeni do ich łamania, ciągle symbolicznie weźmiemy owo "znamię Bestii na czoło lub rękę". Zaś "Ap. 14:10-11" wyraźnie stwierdza, że po wzięciu sobie tego znamienia nasze życie zamieni się w rodzaj piekła na ziemi, zostaniemy też przedwcześnie oraz boleśnie uśmierceni i z pewnością utracimy szansę na dostanie się do nieba.

(4C) - każdy kto łamie nakazy Boga też otrzyma tę karę: Z innych fragmentów Biblii wynika, że kara opisana w "Ap. 14:10-11" (tj. problemy życiowe, przedwczesna śmierć, utrata szansy na niebo) jest uniwersalna i jest serwowana wszystkim osobom które łamią nakazy i wymagania Boga, tj. jest serwowana NIE tylko tym co do takiego łamania zostali przymuszeni przez instytucję z jaką są związani.


(5) Te osoby, które opuściły swą uprzednią instytucję ponieważ zmuszała ona ludzi do łamiania nakazów i wymagań Boga oraz karała surowo za odmawianie tego łamania, mają pozwolenie aby przeniosły się do innej instytucji jeśli spełniają dwa warunki, mianowicie: (1) jeśli NIE mają jeszcze "znamienia Bestii" przypieczętowanego na swych czołach lub rekach, tj. jeśli NIE zabiorą ze sobą ze starej instytucji owych wierzeń lub nawyków działaniowych jakie są nośnikami lub zasiewem dla łamania nakazów i wymagań Boga (tak jak wyjaśniam to w (6) poniżej), oraz (2) jeśli są gotowe zaakceptować, przyjąć za swoje i wdrażać wszystko to co w ich nowej instytucji pozwala ludziom na wypełnianie nakazów i wymagań Boga. Innymi słowy, osoby jakie opuściły swą poprzednią instytucję (ponieważ już pieczętowała ona "znamieniem bestii") oraz jakie spełniają oba powyższe warunki, mają aż trzy wyjścia, tj. albo (a) NIE przystępować do żadnej instytucji (np. jeśli ich poprzednia instytucja była miejscem ich pracy, wówczas mogą spróbować jakąś formę samozatrudnienia, przejść na zasiłek dla bezrobotnych, przenieść się np. pod most i żyć z żebraniny, itp.), albo (b) jeśli mają ku temu czas i możliwości wówczas wykonać to co Biblia dyskretnie doradza, tj. od razu przenieść się do instytucji jaka z pewnością jest mniej skorumpowana i zakłamana od ich starej instytucji - którą jednak najpierw muszą pracowicie i mądrze odszukać, albo też (c) ulec naciskowi swojej aktualnej sytuacji i pośpiesznie (tj. bez pracochłonnego sprawdzania) przenieść się do jakiejkolwiek poręcznej im innej instytucji (o której niemal nic NIE wiedzą), licząc że być może NIE pieczętuje ona jeszcze "znamienia bestii", poczym dopiero po znalezieniu się w jej łonie sprawdzać "od środka", czy przypadkiem NIE jest ona równie jak stara, lub nawet jeszcze bardziej niż stara, przesiąknięta korupcją i zakłamaniem (co ponownie wprowadziłoby ich w poprzednią groźną dla nich sytuację), zaś dopiero po takim sprawdzeniu zadecydować czy ponownie trzeba z niej uciekać, czy też w niej da się już jakoś pozostać bez konieczności łamania nakazów i wymagań Boga.

(5A) - przemycenie: Rada, że wolno (i warto) się przenosić, w Biblii jest bardzo mądrze i wymownie zakodowana poprzez symboliczne wskazanie istnienia aż dwóch rodzajów niewiast, mianowicie (1) "Wielkiej Nierządnicy" (Ap 17:1-18) - w Biblii reprezentującej to wszystko co aż tak zakłamane i skorumpowane iż łamie nakazy i wymagania Boga, oraz (2) "Niewiasty w białej sukni" (np. "Ap 12:17") - reprezentującej wszystko to co czyste i pozbawione korupcji, a stąd akceptowane i rekomendowane przez Boga. Ponieważ zaś kobiety (niewiasty) w rzeczywistym życiu spełniają określone rodzaje ról, Biblia NIE musi już dokładnie wyjaśniać, do czego wprowadzenie aż dwóch takich symboli powinno nakłaniać i przekonywać czytającego aby uczynił.

(5B) - jak można rozpoznać nieskorumpowaną instytucję: Cywilna instytucja jaka nadal NIE jest jeszcze na tyle skorumpowana i zakłamana, że warto do niej się przenieść, daje się rozpoznać m.in. po tym, że celem jej działania NIE jest łamanie nakazów ani wymagań Boga (tj. że np. NIE jest to fabryka papierosów, narkotyków, amunicji, bomb, itp.), że NIE zmusza ona swych ludzi do łamania nakazów Boga, ani że NIE karze swych ludzi za przestrzeganie nakazów Boga. W Biblii jej cechy i następstwa wejścia z nią w jakiś związek symbolicznie są reprezentowane przez ową "Niewiastę w białej sukni", tj. tę niewiastę opisywaną np. w "Ap" między innymi w wersecie 12:17. Niewiasta ta jest bowiem symboliczną reprezentacją cech nieskalanej instytucji pozwalającej na wypełnianie faktycznych nakazów i wymagań Boga pospisywanych w Biblii.

(5C) - jakie są następstwa przeniesienia się do innej równie lub nawet jeszcze bardziej skorumpowanej instytucji: Biblia wyjaśnia to m.in. w wersetach "Ap 17:1-18", symbolicznie zaszyfrowując cechy takiej instytucji w opisy tzw. "Wielkiej Nierządnicy".


(6) Opuszczając swoją instytucję religijną lub świecką co do której już się zorientowałeś iż rozkazuje ona swym uczestnikom lub wyznawcom aby czynili to co łamie nakazy i wymagania Boga i która karze tych co odmówią wykonania owych rozkazów, oraz przenosząc się do mniej skorumpowanej instytucji, NIE wolno ci zabierać ze sobą "bagażu" w formie nakazywanych w uprzedniej instytucji wierzeń lub nawyków działaniowych jakie mogą być nośnikami tego co Biblia nazywa "znamieniem Bestii" przypieczętowywanym na czole lub ręce (Ap 14:8-12), a w już nowej instytucji, do której się przeniosłeś (ponieważ ustaliłeś, że NIE jest ona aż tak skorumpowana i zakłamana jak owa stara) masz obowiązek otworzyć się na poznanie i adoptowanie nowych wierzeń i nawyków działaniowych wypełniających nakazy i wymagania Boga opisane w Biblii, o jakich wiesz iż są one nosnikami "pieczęci Boga" odciskanej na twoim czole (Ap 9:4). Innymi słowy, przenosząc się z przesiąkniętej korupcją i zakłamaniem swej starej instytucji (np. ze starego kraju z jakiego emigrujesz, starej religii, starego pracodawcy, itp.) NIE zabieraj i NIE przenoś ze sobą do nowej instytucji wszystkiego tego co może być nośnikiem lub potencjalnym nasieniem do zasiania w nowej instytucji tych idei i działań jakie biegną przeciwko nakazom i wymaganiom Boga, a stąd jakie spowodowały iż owa stara instytucja stała się, oraz już jest, owym "przedsionkiem piekła" z jakiego musiałeś uciekać, zaś po przybyciu do nowej instytucji asymiluj z niej i wdrażaj do swego życia wszystko to co powoduje iż jest ona znacznie mniej przesiąknięta korupcją i zakłamaniem niż twoja stara instytucja. Powinienem tutaj dodać, że my Polacy jesteśmy szczególnie dobrzy w takim "niezabieraniu ze sobą bagażu", stąd np. w naszej większości stanowimy doskonałych emigrantów, którzy niezwykle dobrze asymilują się w łonie narodu do jakiego wyemigrowalismy. To między innymi dlatego Amerykanie z nas tak szydzą i opowiadają o nas "polskie dowcipy" - ponieważ bardzo się staramy i typowo czynimy wszystko co w naszej mocy aby stać się takimi jak nasi gospodarze - tymczasem niektórych cech narodowych nikomu NIE daje się z siebie wyrugować i pozbyć. Natomiast sporo innych narodowości jest znacznie gorszymi emigrantami niż my - przykładowo Amerykanie i Anglicy wprawdzie mieszają się z miejscową ludnością i NIE formują własnych "enklaw" (za wyjątkiem swych baz wojskowych), jednak nigdy NIE pozbywają się swego uprzedniego "bagażu" i stąd na zawsze już pozostają Amerykanami lub Anglikami. Najgorzej jest jednak z kilkoma innymi narodowościami, jakie emigrując zawsze zabierają ze sobą swój "bagaż" wierzeń i nawyków - włącznie z owym symbolicznym "znamieniem Bestii" jakie w ich poprzednich krajach (instytucjach) było już im przypieczętowane na czołach lub rękach, zaś po przybyciu do nowego kraju (instytucji) odmawiają one asymilowania się i tworzą własne "narodowościowe enklawy", z jakich zło stopniowo rozpełzuje się po ich nowym kraju (instytucji) z czasem także zamieniając go w taki sam "przedsionek piekła" z jakiego emigranci ci pouciekali. To właśnie z tego powodu, jeśli uważnie poczyta się Biblię, wówczas w niej się znajdzie, że takim ludziom już przypieczętowanym "znamieniem Bestii" (tj. niezdolnym do zmiany swych wierzeń i nawyków działaniowych) i zabierającym ze sobą swój niechciany "bagaż", NIE jest tam doradzane ani nawet pozwalane opuszczenie ichniego "Babilonu", zaś tym instytucjom które reprezentują "Niewiastę w białej sukni" NIE jest tam nakazywane przyjmowanie do swego grona takich ludzi już przypieczętowanych "znamieniem Bestii".

(6A) - przemycenie: Ja jestem pod wrażeniem mądrości i dalekowzroczności z jaką do wiedzy osób ciągle NIE posiadających "znamienia bestii" i gotowych do nieprzenoszenia swego niechcianego "bagażu" przemycana jest w Biblii zachęta do przeniesienia się do innej instytucji z tej jaka rozkazuje im czynić to co łamie nakazy lub wymagania Boga i jaka surowymi karami już zmusza swych uczestników lub zwolenników do wykonywania tych rozkazów. Mianowicie w Biblii zostały wprowadzone dwa symbole o odwrotnych znaczeniach, tj. (1) "znak Boga" oraz (2) "znamienie Bestii". Każdy też z tych symboli jest przypieczętowywany odpowiednio osobom o wzajemnie odwrotnych nastawieniach i działaniach w sprawie wypełniania nakazów i wymagań Boga, mianowicie (1) osobom które posłusznie wypełniają nakazy i wymagania Boga, oraz (2) osobom które łamią nakazy i wymagania Boga. Potem w innych miejscach Biblii jest wyrażnie i wielokrotnie podkreślone, że ci co otrzymali i noszą (1) "znak Boga" będą oszczędzeni przed zniszczeniem oraz wzięci do nieba, zaś ci co otrzymali i noszą (2) "znamienie Bestii" będą zniszczeni zaś możliwość dostania się do nieba będzie dla nich zamknięta.

(6B) - kary za zabieranie ze sobą niechcianego "bagażu": Tym osobom, które przenoszą się do innej instytucji zabierając ze sobą swój niechciany "bagaż" wierzeń i nawyków działaniowych łamiących nakazy i wymagania Boga (a stąd którzy noszą już "znamię Bestii" na swym czole lub ręce), wymierzane są najróżniejsze kary. Przykładowo, przenoszenie się do nowej instytucji jest im szczególnie utrudniane, w nowej instytucji ich losy wcale NIE stają się lepsze niż w starej, nowe instytucje usilnie i szybko starają się ich pozbyć, itp. Warto tutaj odnotować, że kary te, zgodnie z przysłowiem "NIE ma takiego zła co by jakoś na dobre NIE wyszło" są im wymierzane NIE tylko dla ukarania, ale także jako mechanizmy spustowe poprawy, które mają potencjał zainicjowania ich wewnętrznej przemiany. Jeśli więc osoby te wyciągną właściwe wnioski z tego co ich spotyka, wkroczą na drogę odnowy i poprawy, oraz zaczną przestrzegać nakazy i wymagania Boga, wówczas przeżyją, zaś ich los także z czasem ulegnie poprawieniu. Wszakże Biblia obiecuje to w wersecie 33:19 (zaś wyjaśnia w wersetach 18:20-28) z "Księgi Ezechiela" - cytuję: "Jeśli odstąpi występny od swego występku i postępować będzie według prawa i sprawiedliwości, to ma za to zostać przy życiu." Natomiast jeśli będą trwali przy swoim "znamieniu Bestii" i NIE zmienią swojego postępowania (tj. aktywnie włączą się do "enklawy" podobnych sobie, nadal będą łamali nakazy i wymagania Boga), wówczas ich los szybko i dramatycznie się dopełni.


(7) Wszelkie nakazy i wymagania Boga opisane w wersetach Biblii mają ponadczasowy charakter i odnoszą się do wszystkich sytuacji oraz wszelkich intelektów objętych ich symbolizmem i uwarstwowioną naturą zaszyfrowanych w nich informacji. (Owa uwarstwiona ich natura została wyjaśniona i dodatkowo zinterpetowana ustaleniami filozofii totalizmu, oraz naukowej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji opisanymi, między innymi, w punkcie #T1 z mojej strony o nazwie "woda.htm".) Innymi słowy, powyższy nakaz praktycznie oznacza, że wszystko co opisuje niniejsze podejście "wiara plus totalizm", odnosi się NIE tylko do nadal odległych czasów "końca świata" oraz NIE tylko do jednej instytucji religijnej (tj. katolicyzmu), ale faktycznie odnosi się do wszelkich czasów (w tym obecnych, a także do przeszłości i do przyszłości) oraz odnosi się też do wszelkich możliwych instytucji istniejących w świecie w jakim żyjemy, w tym do wszelkich instytucji religijnych (tj. do wszystkich religii świata). Podejście "wiara plus totalizm" zawiera więc i opisuje uniwersalne zasady postępowania, jakie wszyscy i zawsze powinniśmy starać się wypełniać (pamętając, że jesteśmy wysoce niedoskonałymi istotami).

(7A) - zaszyfrowanie: Ponadczasowość opisywanych tu nakazów Boga oraz obejmowanie nimi wszystkich istniejących instytucji zostały zaszyfrowane w treści Biblii aż na kilka różnych sposobów, np. w sposób już opisany w (2F) powyżej. W wielu też miejscach Biblii zawarte są informacje, że to co właśnie jest tam ujawniane dotyczy dopiero dni odległej przyszłości - ich przykłady o jakich pamiętam zawierają wersety 2:45 i 8:26 z bibilijnej "Księgi Daniela".

(7B) - potwierdzenia z Biblii: Ponadczasowość wszelkich wersetów Biblii, włącznie z opisanymi w nich nakazami i wymaganiami Boga, w samej Biblii też jest potwierdzana na wiele odmiennych sposobów. Dla mnie osobiście najbardziej przemawiające do logiki są potwierdzenia empirycznie wywodzące się z przepowiedni zawartych w Biblii. Każda bowiem z tych przepowiedni, jaka dotyczyła czasów zawartych pomiędzy rokiem jej napisania i dzisiejszymi czasami (a w Biblii jest ich sporo), wypełniła się już równie precyzyjnie, jak owa boska precyzja z jaką została ona opisana w Biblii. Niektóre z tych przepowiedni były spisane niemal 3000 lat temu. Przykładowo wersety 2:26-45 z bibilijnej "Księgi Daniela" raportujące interpretowanie przez Daniela przepowiedni zawartej we śnie króla Babilonu Nabuchodonozora zapewne mają już ponad dwa i pół tysiąca lat. Wszakże historycy podają, że król Nabuchodonozor objął rządy nad Babilonem w roku 620 pne (odnotuj, że wszystkie elementy owej przepowiedni, za wyjątkiem ostatniego, już się wypełniły).

(7C) - potwierdzenie ustaleniami totalizmu: Opisywany tu nakaz jest potwierdzany empiryką oraz całą teorią jakie wyjaśniają działanie filozofii totalizmu oraz przeciwstawnej do niej filozofii pasożytnictwa. Potwierdzają go też ustalenia totalizmu opisane w punkcie #T1 strony o nazwie "woda.htm", które ujawniają, że Biblię należy czytać tak jak czyta się ponadczasową encyklopedię, a NIE jak czyta się podręcznik historii.

* * *

Powyższe wyjaśnienia stanowią adaptację punktu #S4 z mojej strony internetowej o nazwie "2030.htm" (aktualizacja z dnia 17 grudnia 2017 roku, lub później). Najnowsza aktualizacja owej strony "2030.htm" powinna być dostępna pod adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/2030.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/2030.htm
http://quake.hostami.me/2030.htm
http://totalizm.com.pl/2030.htm
http://cielcza.cba.pl/2030.htm
http://energia.sl.pl/2030.htm
http://pajak.org.nz/2030.htm
http://totalizm.pl/2030.htm

Każdą ze stron wymienionych w tym wpisie przez podanie tylko jej internetowej nazwy, czytelnicy mogą sobie odnaleźć i przeglądnąć jeśli do dowolnego z podanych powyżej adresów zamiast nazwy "2030.htm" dołączą nazwę tej mojej strony, jaką zechcą przeglądnąć. Przykładowo, jeśli zachcą wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "woda.htm" np. z witryny o adresie http://totalizm.com.pl/2030.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://totalizm.com.pl/woda.htm .

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #291). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle NIE zostały polikwidowane przez licznych przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Dr inż. Jan Pająk

04:53, totalizm
Link
piątek, 01 grudnia 2017
#290_1: Kimi faktycznie są i dlaczego istnieją nadprzyrodzone "symulacje" szatańskich UFOnautów

Motto: "Do kogo faktycznie należy planeta Ziemia i kto faktycznie nią rządzi?" (Pytanie jakie warto zadać własnemu sumieniu!)

W punkcie #T1, oraz częściowo #T2, swojej strony o nazwie "woda.htm" cytuję liczne wersety Biblii, które od tysięcy już lat nas ostrzegają, aby NIE wyniszczać naszej karmicielki ziemi, bowiem wszyscy "niszczyciele ziemi" będą uśmierceni, zaś na uwolnionych przez nich ziemiach będą osiedleni bogobojni ludzie, którzy wypełniają przykazania i wymogi Boga oraz odnoszą się z szacunkiem do wszystkiego co Bóg stworzył. Z kolei w punkcie #T3 tej samej strony o nazwie "woda.htm" prezentuję wyniki swoich analiz aż całego szeregu dzisiejszych trendów jakie badałem ilościowo, a jakie powtarzalnie sugerują, że właśnie z powodu pogłębiającego się "zniszczenia ziemi" zanosi się iż już w latach 2030-tych cała ludzkość doświadczy masowej zagłady i wyludnienia, w których owi "niszczyciele ziemi" zostaną pouśmiercani. Ilościowe estymacje jakie też wykonałem i zaprezentowałem w owym punkcie #T3, sugerują że zgony i wyludnienie w tychże latach 2030-tych osiągną aż około tysiąca razy wyższy poziom od tych jakie miały miejsce podczas średniowiecznych "pomorów" - czyli że będzie to zagłada i wyludnienie jakie NIE zaistniały na Ziemi od czasów bibilijnego potopu. Jako naukowiec oraz jako były oficer polskiej armii ja jestem w pełni świadomy, że takie wybiorcze uśmiercanie, oraz jednoczesne wybiorcze oszczędzanie od śmierci, masowo dokonywane równocześnie na całym świecie, wymaga inteligentnego działania aż całej armii istot jakie myślą, podejmują właściwe decyzje i działania, oraz jakie znają historię, cechy, motywacje i intencje ludzi których mają uśmiercić lub ocalić na sposoby jakie NIE odbiorą nikomu jego "wolnej woli". Będąc więc stworzeniem pragnącym jak najdokładniej poznać swego stwórcę, a także będąc naukowcem badającym metody działania swego Boga i stwórcy, mnie osobiście nurtuje pytanie: jak praktycznie zostanie zorganizowane przedsięwzięcie o ogólnoświatowej skali, w którym wszyscy "niszczyciele ziemi" będą ukarani śmiercią, ale jednocześnie zostaną oszczędzeni owi nieliczni bogobojni ludzie sumiennie wypełniający przykazania i wymogi Boga? Moje naukowe poszukiwania odpowiedzi na to pytanie ujawniły, że w tych samych latach (tj. zaraz po drugiej wojnie światowej) jakie w punkcie #T3 strony o nazwie "woda.htm" zostały ustalone jako lata początku podjęcia masowego wyniszczania ziemi przez owych wymagających ukarania "niszczycieli ziemi", na naszej planecie pojawiły się też masowe obserwacje gwiazdolotów z załogami nadprzyrodzonych istot - jakie ja nazywam "symulacjami" UFO i UFOnautów. Przykładowo, pierwsza oficjalnie raportowana obserwacja 9-ciu UFO dokonana przez Amerykanina o nazwisku Kenneth A. Arnold, miała miejsce dnia 1947/6/24 koło Mount Rainier w Washington, USA. Jedne więc z licznych wielopoziomowych związków istniejących pomiędzy wersetami Biblii ostrzegającymi, iż "niszczyciele ziemi" zostaną zniszczeni, a funkcjonowaniem UFOnautów i UFO w roli podobnej do tej jaka dla masowego uśmiercania starożytnych Egipcjan została opisana np. w wersecie 12:23 z bibilijnej "Księgi Wyjścia", obejmują ich wzajemny związek czasowy i lokalizacyjny. Podczas gdy UFOnauci w nadchodzącej zagładzie i wyludnieniu zapewne będą pełnili funkcję "aniołów śmierci" wobec "niszczycieli ziemi", Biblia zapowiada także, że przed nadchodzącą zagładą i wyludnieniem na ziemię zostanie też przysłany (już po raz trzeci z kolei) dwukrotnie sprawdzony uprzednio w działaniu "żołnierz Boga" o odwrotnym do UFOnautów zadaniu na ziemi, który w Biblii opisywany jest pod imieniem Eliasz. W niniejszym wpisie będę więc starał się podsumować najważniejsze z ustaleń, jakie w swej niedoskonałości ludzkiego "naukowca totalizty" limitowanego ograniczeniami dokonywania badań na zasadach "hobbysty", zdołałem dotychczas ustalić na temat celów, wypełnianej roli, oraz sposobów działania zarówno UFOnautów jak i Eliasza. (Oczywiście, ponieważ jako omylny człowiek i naukowiec-hobbysta, ja mogę też być w błędzie w niektórych ze swych zaprezentowanych tutaj ustaleń - dlatego możliwość mojego mylenia się trzeba też brać pod uwagę czytając niniejszy wpis.)

Inna moja odrębna strona internetowa o nazwie "evil_pl.htm" ilustruje obrazowo, jak dla potrzeb zbliżającego się uśmiercania "niszczycieli ziemi", a także dla całego szeregu jeszcze innych powodów (np. aby NIE odbierać ludziom ich "wolnej woli"), już od sporego czasu jest "symulowana" sytuacja w naszej cywilizacji, wyglądająca jakby ludzkość była skrycie okupowana, eksploatowana, spychana w dół i prześladowana przez szatańskie istoty w dzisiejszych czasach popularnie nazywane UFOnautami, zaś w dawnych czasach nazywane diabłami, czarownikami, a czasami nawet bogami. Jednym z aż całego szeregu ogromnie istotnych zadań do wypełnienia oraz celów do osiągnięcia, jakie owe "symulacje" UFOnautów mają na Ziemi (a kilka przykładów najważniejszych z jakich opiszę w niniejszym wpisie) jest fizyczne i inteligentne realizowanie działania moralnego "Prawa Bumerangu" - czyli zwrócenie zarówno każdej indywidualnej osobie, jak i każdemu "intelektowi zbiorowemu", tzw. "totaliztycznej karmy" na jaką owa osoba, albo ów intelekt zbiorowy, wcześniej już sobie zasłużył swoim uprzednim postępowaniem. Oczywiście, zamiast wdrażania na Ziemi tej niezbyt dla nas przyjemnej sytuacji użycia "symulacji" UFOnautów aby ci pozwracali ludzkości karmę na jaką ludzie wcześniej sobie zasłużyli, Bóg mógłby niestrudzenie wybaczać ludziom wszelkie świństwa i grzechy jakie tylko popełnili oni w całym swym życiu, a także bez przerwy mógłby "rozpieszczać" wszystkich ludzi, fundując każdemu wszystko już gotowe, oraz rozdając wszystkim samonapełniające się lodówki i puchary - tak jak typowo czynią to ludzkie matki, oraz jak w duchu każdy z nas tego od Boga się spodziewa (poczym czuje żal do Boga kiedy się okazuje, iż jest inaczej). Bóg jednak zna ludzi znacznie lepiej niż ludzie znają samych siebie (wszakże Bóg nas stworzył, oraz obserwuje nasze zachowania od czasu początków świata fizycznego). Bóg wie więc doskonale, że poprzez "rozpieszczanie" wychował by sobie "niedorajdy", "mięczaki", "maminsynków", "niedołęgi", "snoby", "egoistów", itp. - niezdolnych do samodzielnego uczynienia czegokolwiek (tak jak opisałem to m.in. w punkcie #C1 swej strony o nazwie "god_istnieje.htm"). Tymczasem z Biblii wyraźnie widać, że Bóg chce nas wychować na zahartowanych w boju, zdyscyplinowanych, doświadczonych, rozumnych, oraz zdolnych do zbiorowego życia i działania "żołnierzy Boga" (opisywanych w punkcie #B1.1 mojej strony o nazwie "antichrist_pl.htm"). Zamiast więc "rozpieszczania" wychowuje nas metodami "marchewki i kija", "zasadą odwrotności", oraz następstwami owych nieprzyjemnych dla nas działań "symulacji" UFOnautów serwujących nam zwroty totaliztycznej karmy na jakie wcześniej sobie zasłużyliśmy. Dzięki temu, w efekcie końcowym Bóg uzyskuje NIE tylko po żołniersku zachowujących się ludzi, ale także ma okazję nieustannie egzaminować i obserwować poszczególne osoby, jak w praktyce zachowują się one w trudnych sytuacjach życiowych, a stąd czy spełniają już wymogi nadawania się do przyszłego życia wiecznego u boku Boga w roli jego żołnierzy i współtowarzyszy.

Aczkolwiek NIE zawsze tak było, w dzisiejszych czasach owe szatańskie istoty symulujące okupowanie i eksploatowanie ludzkości są już "symulowane" jako wyglądające aż na tyle identyczne do ludzi, że jeśli któraś z nich podszyje się pod naszego przywódcę, przełożonego, czy nawet członka naszej rodziny, nikt z ludzi na tym się nie poznaje. Dlatego na kolejnej stronie internetowej o nazwie ludobójcy wyjaśniam, że aby nas okupować, eksploatować i spychać w dół jeszcze efektywniej, owi UFOnauci nauczyli się wkradać pomiędzy ludzi w postaci tzw. "podmieńców". Ci "podmieńcy" to po prostu "symulacje UFOnautów" (a ściślej nadprzyrodzonych istot które w YouTube.com są ilustrowane, między innymi, także jako tzw. "nasienie węża"), które za pomocą czegoś, co my bez łamania niczyjej "wolnej woli" możemy sobie racjonalnie tłumaczyć np. jako operacje plastyczne ichniej wysoko-zaawansowanej medycyny, upodobnione zostały do wybranych, wpływowych ludzi na Ziemi. Następnie zaś są one podmieniane za owych ludzi. W ten sposób, podszywając się za ludzi, za których zostali podmienieni, UFOnauci-podmieńcy zostają naszymi przywódcami, politykami, przełożonymi, kooperantami, samobójczymi terrorystami, itd. W rezultacie, bezkarnie działają oni na szkodę ludzkości, podczas gdy nikt nawet nie podejrzewa, że wcale nie są oni ludźmi. Może więc się zdarzyć, że owi politycy, przełożeni, czy koledzy, którzy właśnie spędzają sen z twoich czytelniku powiek, są aż tak źli, przekorni i działają aż tak szkodliwie, właśnie ponieważ faktycznie są oni owymi "symulacjami", a nie ludźmi, a także ponieważ używają oni swojej niewypowiedzianie zaawansowanej techniki i nadprzyrodzonych mocy tylko po to aby nas eksploatować, gnębić, oraz wyniszczać. W takim przypadku, na przekór że wyglądaliby jak ludzie, faktycznie byliby oni tymi samymi szatańskimi istotami, których nasi przodkowie również panicznie się bali - tyle że znali je pod zupełnie innymi nazwami "diabłów", "Szatana", "Lucyfera", "złych czarownic", "serpentów", "smoków", itp. Na przekór bowiem, że wielu ludzi uważa w swej zarozumiałości, iż Ziemia jest "naszą planetą", jednak faktycznie warto nieustannie sobie przypominać, że wcale ona do nas NIE należy, ani wcale przez nas NIE jest ona zarządzana!

Jeśli przeglądnie się w najróżniejszych źródłach, co na temat owych nadprzyrodzonych istot wypowiadają inni (niż ja) ludzie, wówczas okazuje się, że wygłaszają oni wszelkie możliwe spekulacje - oprócz prawdy. (Wszakże spekulować przychodzi łatwo, zaś okłamujące ludzi spekulacje są nawet krótkoterminowo wynagradzane przez tzw. "pole moralne" - podczas gdy ustalenie istotnej dla ludzkości prawdy zawsze jest ogromnie pracochłonne i typowo wymaga wystawienia się na liczne niebezpieczeństwa oraz prześladowania.) Przykładowo (a) wysoko-płatni zawodowi naukowcy bez zmrużenia oka kłamią, iż istoty takie wogóle NIE istnieją, implikując w ten sposób, że owe miliony godnych zaufania świadków, które widziały UFOnautów, lub z nimi rozmawiały, a czasami były przez nie medycznie torturowane lub nawet gwałcone, były po prostu pijane lub obłąkane - skoro widziały coś, co zgodnie z oficjalną nauką NIE ma prawa istnieć. Natomiast (b) kapłani i religie wprawdzie niemal zgodnie twierdzą, że owe istoty to Lucyfer lub Szatan oraz jego upadli aniołowie, jacy usiłują psuć dzieło Boga i przeszkadzać w wypełnianiu się woli Boga - jednocześnie jednak NIE zadają sobie trudu aby podjąć jakiekolwiek faktyczne badania tych istot, na przekór iż wraz ze swymi gwiazdolotami są one obecnie masowo widywane przez licznych świadków, a na dodatek często fotografowane i filmowane na Ziemi, a niekiedy nawet pozostawiają materialne ślady i pozostałości swoich nadprzyrodzonych działań. Z kolei (c) tzw. UFOlodzy mnożą tysiące coraz dziwniejszych teorii i spekulacji, każda z nich inna, oraz sporo z nich coraz bardziej zaprzeczających logice i temu co empirycznie jest demonstrowane w otaczającej nas rzeczywistości. Żaden jednak z owych spekulujących ludzi, NIE fatyguje się jakoś aby akceptować to co na temat owych istot stwierdza Biblia zainspirowania przez samego Boga, oraz aby to czego Biblia celowo NIE wyjaśnia, uzupełnić sobie z użyciem logicznej dedukcji oraz rzeczowej analizy już dostępnego nam materiału empirycznego. Tymczasem jeśli tak się uczyni, wówczas dochodzi się do generalnego wniosku, jaki w bardzo skrótowy i alegoryczny sposób wyjaśniłem w "nko" z końca punktu #T3 mojej strony o nazwie "woda.htm", zaś jakiego poszerzone wyjaśnienie zamierzam przytoczyć w niniejszym wpisie.

Mój własny (tj. dra inż. Jana Pająk - autora tego wpisu i strony o nazwie "antichrist_pl.htm" na jakiej wpis ten bazuje) generalny wniosek, logiczne wyprowadzony na temat owych nadprzyrodzonych istot, wynika z aż całego szeregu najróżniejszych przesłanek i dedukcji jakie wymienię poniżej. Wyciągnięcie tego mojego generalnego wniosku zajęło mi 27 lat nieustających badań, wystawiania się na niezliczone kpiny, prześladowania i sabotaże, "rozbijania sobie nosa" o prawdę, wielokrotnego sprawdzania empirycznego swych hipotez i teorii, oraz nieustającego budowania wiedzy opartej na weryfikowalnym przez każdego i dobrze udokumentowanym naukowo materiale dowodowym. Te swoje badania rozpocząłem w 1980 roku, kiedy to dowiedziałem się od postronnych świadków, że widzieli już w locie gwiazdoloty jakie ja wynalazłem i jakie pod nazwą "Magnokrafty" opisywałem w publikowanych wówczas moich opracowaniach (tyle że owi postronni świadkowie owe widziane przez siebie gwiazdoloty nazywali "UFO"). Zakończenie zaś owych badań nastąpiło podczas mojej profesury w Korei w 2007 roku. Końcowym owocem tych 27 lat badań był generalny wniosek moich badań UFO i UFOnautów, prawdę jakiego to wniosku (gdybym uważał to za konieczne) mógłbym obecnie nawet udowodnić formalnie na bazie przesłanek jakie opiszę poniżej. Ten koncowy wniosek stwierdza, że UFO i UFOnauci są materialnymi, choć tymczasowymi, "symulacjami" manifestowanymi przez Boga w celu zainspirowania nas do nabywania wymaganych cech, nawyków i zasad działania. Wniosku tego NIE będę tutaj jednak udowadniał formalnie dla aż kilku powodów, przykładowo ponieważ (1) jego udowodnienie niejako "wmuszałoby" uznanie tego wniosku przez każdego uznającego prawdę tego co dowiedzione z użyciem dzisiejszej naukowej logiki (czyli wniosek ten niemal odbierałby czytającym ich "wolną wolę" odrzucenia prawd jakie ja ustaliłem, podczas gdy moją intencją jest tylko oferowanie prawd, jednak pozostawianie czytającym "wolną wolę" tkwienia w kłamstwach, jeśli tego zechcą, poprzez dawanie im wyboru "czy", i ewentualnie "jak", moje prawdy zdecydują się uznać i z nich korzystać); (2) jeśli czytelnik tylko zechce, wówczas na bazie przesłanek jakie opisuję poniżej sam może sobie taki formalny dowód naukowy dopracować - przesłanki te wskazują (i linkują) bowiem całość informacji niezbędnych do przeprowadzenie formalnego dowodzenia; (3) ja uprzednio opracowałem już aż cały szereg formalnych dowodów naukowych, które niepodważalnie dowodzą wielu podczasowych prawd jakie ja poodkrywałem, jednak narazie prawda żadnego z owych dowodów NIE została zaakceptowana przez statystycznie liczącą się grupę ludzi, ani NIE zmieniła nadal niezbyt "przyjemniackich" ludzkich postępowań i prześladowań jakimi liczni ludzie mnie traktują (jako przykłady patrz moje formalne dowody naukowe, iż Bóg istnieje, dusza istnieje, czy że gwiazdoloty UFO istnieją i są już zrealizowanymi moimi Magnokraftami).

Swój opisywany tutaj wniosek końcowy (że "UFO to boskie symulacje") wyciągnąłem na bazie następujących przesłanek: (A) wersetów Biblii, w tym między innymi (A1) wersetu 3:1 z bibilijnej "Księgi Rodzaju" (jaki jest jednym z wersetów Biblii ujawniających, że to sam Bóg stworzył wszelkie nadprzyrodzone istoty obecnie szkodzące ludzkości, takie jak diabeł, Lucyfer, serpent, itp.), (A2) wersetów 10:1-3 z bibilijnej "Księgi Mądrości" (interpretowanych szczegółowiej m.in. w punkcie #B1 mojej strony o nazwie "evolution_pl.htm", oraz w punkcie #B1.1 mojej strony o nazwie "antichrist_pl.htm") - jakie to wersety ujawniają, że Bóg NIE zamierza tolerować żadnej nadprzyrodzonej istoty żyjącej w tej samej przestrzeni co On, która jednak byłaby mu wroga, oraz (A3) wersetów od 1:1 do 2:4 z bibilijnej "Księgi Rodzaju", które (jeśli uwzględni się zasadę postępowania Boga, aby NIE odbierać "wolnej woli" nikomu z ludzi, a ponadto jeśli uwzględni się fakt, że w licznych tłumaczeniach Biblii z języka na język, jej bosko-precyzyjne wyrażenia zostały powypaczane z powodu różnic znaczeniowych i ograniczeń słów z ludzkich języków) dosyć jednoznacznie stwierdzają, że Ziemia jest pierwszą i dotychczas jedyną planetą zamieszkałą przez ludzi, zaś ludzkość nadal jest pierwszym i jedynym narodem jaki Bóg dotychczas stworzył; (B) logiki, w tym między innymi (B1) dowodów wykazujących, że dzisiejsi UFOnauci to nazwane "bardziej nowocześnie" dawne diabły (po opisy tych dowodów patrz np. punkt #A3 ze strony "evidence_pl.htm" oraz punkt #G1 ze strony o nazwie "ufo_pl.htm"), (B2) logicznej dedukcji, że jeśli Bóg NIE był gotowy tolerować żadnej wrogiej mu istoty nadprzyrodzonej, NIE byłby więc gotowy także tolerować ani diabłów, ani istot nadprzyrodzonych jakich nazwa została przemianowana na dzisiejszą "UFOnauci", (B3) inferowania, że skoro Bóg przyznaje się w Biblii iż stworzył "diabły", a jednocześnie NIE toleruje wrogich mu istot nadprzyrodzonych, to musi oznaczać, że także stworzeni przez Boga "UFOnauci" muszą być Bogu posłuszni we wszystkim co czynią, oraz (B4) logicznej konkluzji, że gdyby zaistniała potrzeba stworzenia (lub tolerowania samo-ewolucji) jakiejś samoświadomej istoty zamieszkującej pamięć przeciw-materii z nieskończonego rozmiarowo przeciw-świata, wówczas istota ta musiałaby zaistnieć na zewnątrz obrębu przeciw-materii zarządzanej przez naszego Boga - co praktycznie oznacza, że "wszelkie manifestacje nadprzyrodzoności jakie pojawiają się w naszym świecie fizycznym muszą wywodzić się z tylko jedynego źródła, jakim jest nasz Bóg" - chociaż dla najróżniejszych istotnych powodów (które wcale NIE muszą nam być znane), Bóg ten może pozorować, że owe manifestacje nadprzyrodzoności wywodzą się z istot duchowych innych niż On sam; (C) empirycznej obserwacji tego co się dzieje w otaczającej nas rzeczywistości, co z kolei pozwoliło mi odnotować, że (C1) jedyna różnica w nazywaniu przez ludzi "UFOnautami" owych nadprzyrodzonych istot jakie im się ukazały, lub nazywaniu ich "diabłami" albo "aniołami", sprowadza się do tego czy istoty te ukazały się wraz z gwiazdolotami UFO w jakich przyleciały albo czy podczas rozmowy twierdziły iż pochodzą z innych planet, oraz dodatkowo zależy też od światopoglądu (religijności) osoby jaka je zaobserwowała, (C2) na przekór iż UFOnauci typowo bezwzględnie, bezlitośnie i nieustannie nam szkodzą, jednak równocześnie (C3) to ich szkodzenie zawsze jest tylko "karą" (a ściślej wyegzekwowaniem "Prawa Bumerangu" poprzez zwrot totaliztycznej karmy) za to co uprzednio uczyniliśmy wbrew nakazom i wymaganiom Boga, (C4) wszelkie działania UFOnautów zawsze są zgodne z metodami działania Boga oraz z zasadami jakie Bóg używa dla wychowania sobie ludzi na twardych i zahartowanych w boju "żołnierzy Boga" godnych honoru bycia stworzonymi na wzór i podobieństwo Boga, oraz (C5) znane mi są też przypadki, że UFOnauci pomagali (zamiast szkodzić) wybranym osobom, które na takie pomaganie uprzednio sobie zasłużyli - czyli że UFOnauci czasami mogą też wypełniać funkcję dzisiejszo-rozumianych "aniołów". Niestety, dla owych przypadków NIE było możliwe jednoznaczne ustalenie, czy owi pomagający UFOnauci są tymi samymi, którzy w innych przypadkach komuś szkodzili, czy raczej są "symulowane" aż dwie ich kategorie - jedna specjalizująca się w szkodzeniu, inna zaś w pomaganiu. Problem z naukowym i bazującym na sprawdzalnym materiale dowodowym rozstrzygnięciem tej sprawy polega na tym, że my ludzie wcale NIE jesteśmy "przyjemniaczkami" i faktycznie to czynimy nieporównanie więcej zła jakim zasługujemy sobie na kary serwowane przez odpowiedniki "diabłów", niż czynimy dobra jakim zasługujemy sobie na nagrody serwowane przez odpowiedniki "aniołów", a ponadto niemal każdy z nas ma tendencję do jednoznacznego odnotowania i pamiętania zła jakie kiedyś mu zostało wyrządzone, jednak do przeaczania i szybkiego zapominania dobra jakie doświadczył i o jakim sądzi, że automatycznie mu się należy. W rezultacie owa mnogość sytuacji kiedy UFOnauci wyrządzają zło, w jakiej znikają z widoku owe ogromnie rzadkie sytuacje kiedy UFOnauci czynią dobro, sumarycznie i wypadkowo stawia ludzkość w pozycji faktycznego bycia okupowaną i eksploatowaną przez UFOnautów. Jednocześnie "symulacje" owych UFOnautów stawia to w pozycji istot zmuszonych do szatańskiego zachowywania się i to nawet NIE z własnego powodu, a z powodu rodzaju ludzkiej "karmy" jaką swymi działaniami UFOnauci ci zmuszeni są ludzkości zwracać! (Poprzednio w tym podpunkcie użyłem zwrotu "dzisiejszo-rozumianych aniołów", ponieważ tylko od relatywnego niedawna zaczyna się uważać, że symboliczni "aniołowie" czynią wyłącznie dobro, zaś zło czynione jest wyłącznie przez symboliczne "diabły" - chociaż w dawnych czasach ludzie uznawali istnienie np. "aniołów śmierci", czyli wiedzieli to na co staram się tutaj zwrócić uwagę, mianowicie że podział na diabły i anioły prawdopodobnie jest czysto symboliczny, zaś zarówno zło jak i dobro zapewne może być bezosobowo serwowane przez te same nadprzyrodzone istoty, stąd na rzecz osób jakie na to uprzednio sobie zasłużyły te same "symulacje" symbolicznie okupujących nas i eksploatujących UFOnautów być może serwują też dobro jakie osobom tym się należy. Warto tu też odnotować, że filozofia totalizmu odkryła, iż dobra NIE daje się odseparować od zła, stąd np. czynienie dobra zawsze w długoterminowym działaniu sprowadza też sobą jakąś formę zła, zaś czynienie zła zawsze dlugoterminowo owocuje też jakąś formą dobra.)

Oczywiście, owe rządzące Ziemią nadprzyrodzone istoty (w moich publikacjach nazywane "symulacjami UFOnautów") aż przez całe tysiąclecia uczyły się jak najefektywniej podszywać się pod ludzi. (Najprostrze wyjaśnienie "dlaczego" owe "symulacje" są tworzone, działają na Ziemi, oraz od tysiącleci podszywają się pod ludzi, dostarcza owo "nko" z końca punktu #T3 mojej strony o nazwie "woda.htm". Wyjaśnienie to można także samemu sobie wydedukować z opisów wychowawczej metody Boga zwanej "zasadą odwrotności", jaką opisałem m.in. w (2) z punktu #B1.1 mojej strony o nazwie "antichrist_pl.htm".) Jak też ujawnia to coraz więcej materiału dowodowego, na samym początku, tj. parę tysięcy "ludzkich lat" temu, "symulacje" te NIE starały się jeszcze podszywać pod ludzi, a zarządzały ludźmi w zupełnie otwarty sposób i przy swoim oryginalnym wyglądzie, nawet nakazując wtedy czasami ludziom aby nazywali je "bogami". Jest na to sporo dowodów, najważniejsze z których tutaj wyliczę. Jedną (1) grupą tych dowodów są np. historyczne zapiski z Egiptu, jakie wyjaśniają, że faraonów uważano za bogów i darzono boską czcią. Jednak jeszcze bardziej przekonywującymi dowodami są (2) empiryczne odkrycia mumii (dokonane zarówno w Egipcie jak i w Amerykach), które mają wydłużone, jajowate czaszki, podobne do czaszek niektórych ras UFOnautów do dzisiaj widywanych jak odwiedzają Ziemię w swych Magnokrafto-podobnych gwiazdolotach. Zostały też już zgromadzone dowody (3), że owe mumie z wydłużonymi czaszkami, to starożytni ludzcy przywódcy, jacy NIE byli ludźmi, a nadprzyrodzonymi istotami dzisiaj nazwywanymi UFOnauci. Jednym z empirycznych dowodów na pełnienie funkcji ludzkich przywódców przez istoty z takimi wydłużonymi czaszkami, jest odkrycie w Egipcie posągu faraona "Ramzesa II" wyrzeźbionego bez nakrycia głowy w ogromnie twardym kwarcycie. (Tj. posągu tego samego faraona, który rządził Egiptem w czasach ucieczki z Egiptu Żydów pod przywództwem Mojżesza, który to Mojżesz, nawiasem mówiąc, też był nadprzyrodzoną istotą - jak bowiem stwierdzają najróżniejsze źródła, Mojżesz miał rogi na swej głowie, podobne do rogów jakie miał też król-twórca macedońskiego imperium, Aleksander Wielki.) Głowa "Ramzesa II" z owego posągu, pozbawiona typowej dla faraonów, wysokiej "czapki" (jaka miała ukrywać jej wydłużoną, jajowatą czaszkę), oraz inne "dziwności" tej głowy i twarzy, ukazuje właśnie iż ów faraon miał jajowatą czaszkę o około dwukrotnie większej objętości mózgu niż czaszki ludzi, identyczną do jajowatych czaszek jednej z ras UFOnautów do dzisiaj widywanych przez ludzi w ichnich gwiazdolotach. Tajemnice owej rzeźby "Ramzesa II" wcale zresztą się NIE kończą na wyglądzie i wielkości czaszki tego faraona. Inną tajemnicą jest ogromna twardość kamienia kwarcyt z jakiego czaszka ta (i cała rzeźba) została wyrzeźbiona, rzekomo owymi miedzianymi i drewnianymi narzędziami jedynie jakimi ówcześni Egipcjanie dysponowali (co niektórzy porównują do wyrzeźbienia figury człowieka z kawałka twardej stali używając jako narzędzi wyłącznie swych gołych paznokci). Te i jeszcze inne tajemnice owej rzeźby "Ramzesa II" spowodowały, że zwróceniu naszej uwagi na wymowę owych tajemnic poświęcony został nawet hiszpanski film (ale z angielskimi podtytułami) o tytule "What mystery hides behind this recently discovered statue of Ramses II?", załadowany w YouTube dnia 2017/3/14 i ciągle dostępny 2017/11/5 pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=KAPhomjVy4I . Jedną z dziwności, na jaką film ten zwraca naszą uwagę, to że na owej rzeźbie "Ramzes II" ma wydłużoną czaszkę, podczas gdy jego rzekoma "mumia" ma normalną ludzką czaszkę - podobnie jak "normalne" ludzkie czaszki mają wszystkie mumie faraonów udostępniane w muzeach do oglądnięcia przez ludzi. (Aczkolwiek co jakiś czas odkrywane są też mumie o wydłużonych czaszkach - jednak NIE lądują one w muzeach i typowo zwykli ludzie NIE mają do nich dostępu. O jednym z takich odkryć mumii o wydłużonych czaszkach informuje polskojęzyczny film "5 Szokujących Znalezisk Odkrytych w Piaskach Pustyń" załadowany do YouTube w dniu 2017/6/29, zaś ciągle dostępny 2017/11/8 pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=ZqngXEy1GPk .) Ta tajemnicza sytuacja istnienia coraz większej liczby dowodów, iż faraonowie mieli wydłużone czaszki, a być może też tylko 3+1 palce (podobne do palców pokazanych na "Fot. #G1" z mojej strony o nazwie "sw_andrzej_bobola.htm") i pozbawione odstających uszu twarze - jakie to szczegóły anatomiczne kamuflowali jednak specjalnymi wydłużonymi "czapkami", mi przypomina identyczną sytuację ze szkieletami ludzkich gigantów, jakie co jakiś czas są odkrywane w najróżniejszych miejscach Ziemi, jednak zawsze niemal natychmiast po odkryciu tajemniczo znikają i ludzie NIE mogą ich oglądnąć sobie np. w muzeach, stąd nieustająco wątpią w ich istnienie - po więcej szczegółów o tych znikających szkielatach ludzkich gigantów patrz punkt #I2 na mojej stronie "newzealand_pl.htm". Powinienem tutaj też wskazać kolejną (4) kategorię owych dowodów, mianowicie fakt, że naszych przywódców to wcale NIE my sobie wybieramy, a "daje" nam ich Bóg (w domyśle dobierając ich z grona stwarzanych przez Boga "symulacji" - tak jak empirycznie potwierdzają to ustalenia na temat "nasienia węża"). Dosyć jednoznacznie informuje nas o tym też Biblia - po cytat i moje omówienie wersetów 13:1-4 z bibilijnego "Listu do Rzymian" (które nam potwierdzają pochodzenie wszelkich władz od Boga), patrz punkt #J4 na mojej stronie o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm". O tym, że ludźmi w dalekiej starożytności całkowicie otwarcie rządzili "bogowie" stwierdzają też (5) święte księgi indyjskie, np. "Mahabharata", dyskutowane m.in. i z tego punktu widzenia w publikacjach [1P1] i [1P5], oraz w podrozdziale P5, z tomu 13 mojej monografii [1/4].

... (Ten post NIE zmieścił się w jednym wpisie, stąd jest on kontynuowany poniżej jako #290_2) ...

03:29, totalizm
Link
sobota, 25 listopada 2017
#290_2: Jak i dlaczego "symulacje" szatańskich UFOnautów gnębią ludzi, oraz jak ludzkość może się od nich trwale uwolnić?

... (kontynuacja poprzedniego wpisu #290_1) ...

Co więc się stanie kiedy nasza cywilizacja w końcu przybliży się do poziomu swego rozwoju, w którym ludzie będą już w stanie rozpoznawać owych "UFOnautów-podmieńców" skrycie działających jako przywódcy w ludzkich szeregach. Wszakże wówczas ludzkość zbuduje sobie także tzw. "urządzenia ujawniające" - jakie pozwolą ludziom dostrzegać również i owych pozostałych okupujących nas "symulacji" UFOnautów, które dotychczas pozostawały niewidzialne dla ludzkich oczu, ponieważ ukrywały się poza zasłoną tzw. "stanu telekinetycznego migotania". Jest więc łatwe do przewidzenia, że w owych przełomowych czasach ludzie zbudzą się z dotychczasowego omamu oraz zaczną działać w kierunku całkowitego usunięcia tych szatańskich UFOnautów z Ziemi. Co jednak nawet bardziej istotne, jest też szansa że chociaż niektórzy ludzie zaczną wówczas także rozumieć i eliminować ze swoich własnych zachowań i nawyków, te z cech, jakie w pierwszym rzędzie spowodowały, że Bóg zmuszony został aby wprowadzić na Ziemię owe "symulacje" UFOnautów, które odwrotnościami moralnie-poprawnych postępowań, ilustracyjnie edukują ludzi w sprawach totaliztycznie pojmowanej moralności. W owym zrozumieniu i eliminowaniu przez niektórych ludzi tych cech jakie zmusiły Boga do użycia "pomocy edukujących" w rodzaju opisywanych tutaj "symulacji UFOnautów", wydatnie zapewne dopomoże zapowiadane w Biblii trzecie już kolei przysłanie na Ziemię Eliasza, tj. "żołnierza Boga" który dopomoże bogobojnym ludziom w powróceniu na drogę prawdy. Owo trzecie już przysłanie Eliasza zapowiadane jest w licznych wersetach Biblii - przykładowo w wersecie 9:12 z "Ewangelii św. Marka", cytuję: "... istotnie Eliasz przyjdzie najpierw i naprawi wszystko ... ma on wiele cierpieć i być wzgardzonym." Z pewnością Eliasz ma do wypełnienia ściśle wyznaczone mu przez Boga zadanie, które próbowałem już ustalić w punkcie #T3 strony "woda.htm" - opisującym m.in. kolejne oczyszczanie Ziemi z niegodziwców i niszczycieli, jakie ma nastąpić w latach 2030-tych właśnie po obecnym przybyciu Eliasza. Osobiście więc posądzam, że jednym z zadań Eliasza jest ostrzeganie przed, oraz przygotowanie do, tego co nadchodzi, tych już nielicznych bogobojnych ludzi, którzy nadal przestrzegają przykazań, praw i wymagań Boga. Oczywiscie, gdyby ludzie zdołali w końcu zrozumieć i wyeliminować u siebie owe niemoralne i szkodliwe dla bliźnich oraz dla natury cechy i zapędy, wówczas byłoby to też w stanie zneutralizować potrzebę używania przez Boga takich "pomocy edukujących", jak opisywane tu "symulacje szatańskich UFOnautów", czy jak owa metoda wychowawcza zwana "zasadą odwrotności" - jaką opisałem w punkcie #B1.1 mojej strony o nazwie "antichrist_pl.htm". Ponieważ zaś owi szatańscy UFOnauci istnieją z tzw. stanie "nieistniejącego istnienia", z chwilą kiedy przestaną być potrzebni, cała "cywilizacja" tych "symulacji" po prostu wyzwoli swe zamrożone w czasie "nieistnienie" i całkowicie zniknie ze świata fizycznego. Jedyne więc nadprzyrodzone istoty, jakie nadal wówczas współistniałyby z ludźmi, byłyby symboliczne "symulacje" dobrych UFOnautów (czy, gdyby ktoś wolał ich tak nazywać, symboliczne "symulacje" dobrych "aniołów").

Z religii i innych źródeł doskonale wiemy o szatańskości owych nadprzyrodzonych istot, jakie obecnie zwiemy m.in. UFOnautami. Wszakże ich "wyczyny" znamy od tysiącleci pod owymi innymi nazwami "diabłów", "Szatana", "Lucyfera", "złych czarownic", "serpentów", itp. Wiemy również, że ich cywilizacja jest "symulowana" w taki sposób, jakby nieodwracalnie aż tak nawykła już do korzyści jakie wyciąga ona z eksploatacji i rabunku ludzkości, że dobrowolnie i bez walki nie zaprzestanie swojej skrytej okupacji Ziemi. Wszakże UFOnauci utraciliby wtedy miliony owych niewolników, których produkują oni z ludzkiej spermy i owule, a które wykonują za nich wszelkie prace. Utraciliby także dostęp do tysięcy potrzebnych im surowców biologicznych jakie skrycie rabują od ludzi (w rodzaju organów, ludzkiej krwi, energii życiowej, usług seksualnych, itp.). Z tych powodów z całą pewnością UFOnauci podejmą kroki zmierzające do uniemożliwienia ludzkości osiągnięcia poziomu rozwoju technicznego przy którym ludzie będą w stanie dostrzegać UFOnautów i identyfikować UFOnautów-podmieńców. Pierwszym zaś takim krokiem zapobiegawczym UFOnautów, jaki sam się nasuwa, będzie próba spowodowania upadku ludzkości, wyludnienia ziemi, oraz cofnięcia ludzi do tyłu w jej rozwoju technicznym - tak jak opisałem to w punkcie #T3 swej strony o nazwie "woda.htm". Dlatego jeśli gro ludzi NIE zmieni drastycznie swego postępowania, apelując w ten sposób do miłosierdzia Boga, wówczas z całą pewnością na krótko przed tym zanim ludzie będą w stanie ich rozpoznawać, UFOnauci spowodują zagładę ludzkości i wyludnienie Ziemi. W tym celu zaczną wyniszczać ludzkość swoimi skrytymi metodami, jakie trudno będzie odróżnić od naturalnych kataklizmów. Przykładowo, użyją oni możliwości zniszczeniowych swoich niewidzialnych wehikułów UFO aby indukować nimi na Ziemi techniczne huragany, tornada, powodzie, susze, obsuwiska Ziemi, mordercze lawiny, trzęsienia ziemi, fale tsunami, itd., itp. Ich niewidzialne dla ludzkich oczu wehikuły UFO będą skrycie zawalały i odparowywały nasze budynki, mosty, odcinki autostrad, rozpylały zarazki chorobotwórcze, oraz wyniszczały ludzi na dziesiątki innych sposobów. UFOnauci-podmieńcy skrycie pełniący kluczowe funkcje polityczne i kierownicze będą podżegali różne narody i religie do wyniszczających wojen, będą idukowali masowy terroryzm, będą zaduszali ekonomicznie wiodące kraje, będą nasilali zanieczyszczanie powietrza oraz rozsiew morderczych pestycydów, będą powiększali dziurę ozonową, ocieplali klimat Ziemi, itd., itp. W sumie więc UFOnauci skrycie spuszczą wówczas z uwięzi wszystkie te indukowane przez siebie plagi, które obecnie widzimy, że już szaleją one po Ziemi, a które opisane są na szeregu stron internetowych totalizmu, w rodzaju stron: ludobójcy, WTC 26ty dzień, itp. Z kolei owe plagi zainicjują lawinę następstw, jakich końcowym efektem będzie aż tak masowe wymarcie ludzi i aż takie wyludnienie Ziemi, iż - jak wyjaśniam to w punktach #H1 do #H3 swej strony "przepowiednie.htm", "kiedy człowiek zobaczy ślady innego człowieka wówczas z radości zacznie całować ziemię".

Oczywiście, po każdej masowej zagładzie ludzkość z czasem zagoi swoje rany. Pytanie jest jednak także, czy ludzkość wyciągnie też z owej zagłady i wyludnienia właściwe lekcje i w końcu zacznie pedantycznie przestrzegać przykazań, praw i wymagań Boga. Jeśli bowiem wszystkie opisane powyżej "przedsięwzięcia wychowawcze" NIE zmienią ludzkiego trendu aby odwracać się od Boga, moralności, natury i bliźniego, wówczas UFOnauci mogą w końcu uciec się właśnie do swojej ostatecznej broni. Zgodnie ze starymi przepowiedniami, bronią tą ma być UFOnauta, który zostanie np. "operacjami plastycznymi" nieodróżnialnie upodobniony do kogoś ogromnie ważnego na ziemi, poczym najpierw podmieni się za tego kogoś, potem zaś z pomocą innych podobnych jemu "UFOnautów-podmieńców" stanie się politycznym przywódcą dla niemal połowy naszej planety. Tam jego wpływy staną się ogromne. Stąd w owej roli przywódcy dokona on niesłychanych zniszczeń na Ziemi. Wypełni więc on rolę bibilijnego Antychrysta. Zupełnie o tym nie wiedząc, poprzez swe wypaczone zachowania i ciągoty, zbliżamy się do czasów kiedy ów Antychryst może faktycznie przybyć na Ziemię. Oczywiście, wcale nie uczyni tego otwarcie ujawniając wszystkim że jest Antychrystem, a dla niepoznaki i dla lepszego zwiedzenie ludzkości podszyje się on pod kogoś innego. Wszystko też wskazuje na to że podszyje się on albo pod jakiegoś ważnego polityka, albo też pod któregoś z synów Boga, do jakich modli się duża liczba ludzi (np. pod Jezusa, Buddę, itp.). Wszakże skrycie będzie miał do swojej dyspozycji całą tą ogromnie zaawansowaną technikę UFOnautów. Będzie więc mógł czynić wszystko to co znany magik David Copperfield jest w stanie uczynić. A więc będzie w stanie lewitować w powietrzu, wskakiwać na najwyższe budynki, znikać z widoku, przechodzić przez mury i meble, uwalniać się z wszelkich kajdanów czy łańcuchów, powstrzymywać wybuchy granatów i bomb, kule nie będą się go imały, itp. Ponadto, będzie on w stanie czynić także to czego David Copperfield nie demonstruje, ale o czym wiadomo że UFOnauci są w stanie to uczynić, a stąd co opisano na stronie: bandyci wśród nas. A więc będzie mógł skrycie mordować swoich przeciwników, sprowadzać choroby na każdego kto mu się przeciwstawi, indukować huragany, tornada i susze, sprowadzać dobre plony lub wyniszczać pogodą całe narody, itd., itp. Jeśli więc ludzkość nie będzie przygotowana na jego przybycie, wówczas nas zaskoczy i zrealizuje zniszczenia dla jakich dokonania UFOnauci mają go na nas nasłać. Jeśli jednak będziemy wiedzieli że jego czas nadchodzi, oraz przygotujemy się aby go skonfrontować, wówczas jego działania przestaną być dla nas groźne. Co więc powinniśmy uczynić aby nas nie zaskoczył? Ano powinniśmy zmienić swoje postępowania na bardziej moralne i zacząć go wypatrywać. Kiedy zaś odnotujemy, że już przybył na Ziemię, powinniśmy nie dać mu się wciągnąć w jego zwodniczą grę. Zadaniem więc mojej strony o nazwie "antichrist_pl.htm" jest dopomożenie w tych naszych przygotowaniach poprzez wyjaśnienie gdzie i w jakim przebraniu możemy spodziewać się jego przybycia. Ponadto, poprzez wyjaśnienie że Antychryst wcale nie jest niewinną bajeczką używaną dla straszenia niegrzecznych dzieci, a faktyczną groźbą która zwolna nadciąga na nas wszystkich, strona ta przygotowuje nas do obrony przed nim.

W tym miejscu zapewne powinienem wyjaśnić czytelnikowi dlaczego wiadomość, jaką niniejszym wpisem staram się przekazać czytającemu, jest dosyć odmienna od tego, co od wielu już lat wmawiają nam religie, oficjalna nauka, a także domorośli UFOlodzy, filozofowie, okultyści, wizjonarze i inni "krzewiciele" najróżniejszej maści. Mianowicie, powodem tej odmienności jest zasada jaką na przekór swej oczywistej ludzkiej niedoskonałości staram się przestrzegać z żelazną sumiennością, mianowicie aby we wszystkim co czynię najściślej jak tylko potrafię utrzymywać zgodność z Biblią, a co równie ważne, jednocześnie utrzymywać też zgodność z empirycznymi manifestacjami otaczającej nas rzeczywistości, z zasadami logiki, ze swą nieustannie rosnącą wiedzą i swoim doświadczeniem w użyciu nowoczesnych metod naukowych, oraz z produktami logicznego syntezowania prawdy przez swój własny umysł. (Sama bowiem zgodność z Biblią, bez jednoczesnej zgodności z empiryką, logiką, wiedzą, doświadczeniem, naukowymi metodami, oraz zasadami umysłowego syntezowania prawdy, NIE gwarantuje poprawności dokonywanych interpretacji wersetów Biblii, ponieważ Biblia też musi być tak sformułowana aby NIE łamała niczyjej "wolnej woli", ponieważ Biblia używa niedoskonałego ludzkiego języka jakiego poszczególne słowa są równie niedoskonale tłumaczone z języka na język, a na dodatek ponieważ prawda musi być w Biblii dobrze zakamuflowana przed łupieżczymi zapędami leniwców, nieuków i niedowiarków wszelkiej maści - to z tychże właśnie powodów na Ziemi istnieje aż tyle drastycznie odmiennych interpretacji wersetów Biblii dokonywanych przez osoby jakie są oderwane od prawdziwego życia np. swym zamieszkiwaniem we "wieżach ze słoniowej kości".) Jak bowiem moje ustalenia to ujawniły, ludzie są okropnie oporni w zmienianiu swych poglądów, nastawień, wiedzy, tradycji i nawyków. Z drugiej zaś strony, tych niewypowiedzianie opornych ludzi Bóg zmuszony jest zmieniać i wychowywać na swych własnych późniejszych towarzyszy przez okres całej przyszłej wieczności, a także na wiecznie żyjących współtowarzyszy i współpracowników innych ludzi jacy kiedyś też dostaną się do nieba - co wyjaśniam dokładniej w (1) z punktu #T2 swej strony o nazwie "woda.htm", oraz w (7) z punktu #A3 innej swej strony o nazwie "humanity_pl.htm". Aby więc móc zmieniać i wychowywać aż tak opornych ludzi, Bóg zmuszony jest używać najróżniejszych narzędzi i pomocy wychowawczych - jednymi z których są właśnie omawiane tu "symulacje" UFOnautów. Szczerze mówiąc, dzięki użyciu tych narzędzi i pomocy, "Bóg jest jedynym znanym mi autorytetem, który faktycznie potrafi zmieniać poglądy ludzi" - wszelkie też znane mi przypadki, kiedy ktoś zmienił swe oryginalne poglądy, nosiły cechy sugerujące bezpośrednią interwencję Boga. Pamiętać zaś trzeba, że zmieniając ludzkie poglądy, Bóg zmuszony jest to czynić na sposób jaki NIE łamie niczyjej "wolnej woli". W dzisiejszych zaś czasach UFOnauci okazują się być doskonałym narzędziem, które z jednej strony pozwala na wywoływanie efektywnej zmiany poglądów u wybranych ludzi, z drugiej zaś strony dokonuje tej zmiany poglądów bez łamania niczyjej "wolnej woli". Ponadto, "symulacje" UFOnautów okazują się być pomocne aż w setkach odmiennych spraw, przykładowo do wykonywania wszystkiego co dla wychowywania ludzi jest konieczne, a w czym niezbędne jest zamanifestowanie użycia wysokiej inteligencji i techniki lub nadprzyrodzoności ale bez jednoczesnego łamiania niczyjej "wolnej woli", do przeprowadzania testowania i egzaminowania ludzi co do poziomu z jakim opanowali już wymagane od nich cechy i umiejętności (po przykłady tych testów i egzaminów patrz punkt #A1.1 na mojej stronie o nazwie "totalizm_pl.htm"), do zwracania karmy tym ludziom jacy wcześniej na karmę tę sobie zasłużyli, do sterowania ludzkości wzdłuż drogi na jakiej wypełnia się jej przeznaczenie, do wznoszenia i obalania imperiów, itd., itp.

Na zakończenie tego punktu chciałbym wyjaśnić czytelnikom, "jak" mogą indywidualnie bronić się przed doświadczaniem przynajmniej części z owych "przyjemności" zwracania się niechcianej karmy, do serwownia których opisywane tu "symulacje" zostały stworzone. Zasada bowiem tej obrony jest bardzo prosta (aczkolwiek jej wdrażanie wymaga motywacji, pracy, odwagi i wyrzeczeń). Wystarczy bowiem zaprzestać czynienia czegokolwiek, co biegnie przeciwko przykazaniom, prawom i wymaganiom Boga sumiennie pospisywanym w Biblii, zaś zacząć czynić to czego Bóg od nas wymaga (tj. wypełniać jedyną zasadę filozofii totalizmu, która stwierdza: cokolwiek byś nie czynił, zawsze czyń to pedantycznie moralnie). Niestety, aby zaprzestać czynienia tego co Bóg czynić nam zakazuje, a zacząć czynić to co Bóg od nas wymaga, najpierw trzeba osobiście poznać dokładnie Biblię - tak jak opisałem to w owym punkcie #T3 ze swej strony "woda.htm". Nie wolno bowiem nam już zważać na to co wmawiają nam dzisiejsi kapłani, księża i nauczyciele religii. Wszakże, jak każdemu mogą udowodnić to proste porównania tego co oficjalnie jest twierdzone, z tym co stwierdza Biblia, kapłani, księża i nauczyciele religii są już aż tak skorumpowani, iż zaprzestali nauczania prawdy - po szczegóły patrz (1) z punktu #T2 na mojej stronie "woda.htm". Na dodatek, w Biblii zawartych jest znacznie więcej wymagań, praw i nakazów do wypełniania niż jedynie owych powszechnie nam przypominanych "10 przykazań". Aby jednak poznać je wszystkie, trzeba osobiście studiować całą Biblię. Moim też zdaniem, największą trudnością w podejmowaniu osobistej obrony przed "symulacjami" UFOnautów będzie separowanie się od działań "intelektów zbiorowych", jakie łamią przykazania i wymogi Boga, jednak jakich składowymi my jesteśmy. Kiedy bowiem jakiś "intelekt zbiorowy" jakiego cząstką my jesteśmy, np. nasz kraj, instytucja w jakiej pracujemy, czy firma z jakiej usług korzystamy, zaczyna postępować niemoralnie łamiąc prawa i wymagania Boga, wówczas zgodnie z tym co wyjaśniam np. w punktach #E2 i #A2.8 swej strony o nazwie "totalizm_pl.htm", my też ponosimy osobistą współodpowiedzialność poczym będziemy za to ukarani. Dlatego, aby unikać obrywania z powodu kar na jakie zasłużyły sobie wszystkie intelekty grupowe do jakich należymy, lub aby chociaż pomniejszać to obrywanie, powinniśmy (tak jak nakazuje nam to werset 6:14-18 z bibilijnego "Drugiego Listu do Koryntian" - cytowany i omawiany w punkcie #J1 mojej strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm") albo odseparować się od owego intelektu grupowego (tj. np. zaprzestać dokładania swego udziału do powtarzalnego wybierania niemoralnych polityków rządzących naszym krajem, czy zaprzestać popierania niemoralnej instytucji), albo też jakoś starać się zmienić postępowania tego intelektu zbiorowego, lub przynajmniej zmienić postępowania niektórych z jego indywidualnych uczestników.

* * *

Powyższe wyjaśnienia stanowią adaptację punktu #M1 z mojej strony internetowej o nazwie "antichrist_pl.htm" (aktualizacja z dnia 20 listopada 2017 roku, lub później). Najnowsza aktualizacja owej strony "antichrist_pl.htm" powinna być dostępna pod adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/antichrist_pl.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/antichrist_pl.htm
http://quake.hostami.me/antichrist_pl.htm
http://totalizm.com.pl/antichrist_pl.htm
http://cielcza.cba.pl/antichrist_pl.htm
http://energia.sl.pl/antichrist_pl.htm
http://pajak.org.nz/antichrist_pl.htm
http://totalizm.pl/antichrist_pl.htm

Każdą ze stron wymienionych w tym wpisie przez podanie tylko jej internetowej nazwy, czytelnicy mogą sobie odnaleźć i przeglądnąć jeśli do dowolnego z podanych powyżej adresów zamiast nazwy "antichrist_pl.htm" dołączą nazwę tej mojej strony, jaką zechcą przeglądnąć. Przykładowo, jeśli zachcą wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "tapanui_pl.htm" np. z witryny o adresie http://totalizm.com.pl/antichrist_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://totalizm.com.pl/tapanui_pl.htm .

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #290). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez licznych przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Dr inż. Jan Pająk

01:35, totalizm
Link
środa, 01 listopada 2017
#289_1: Skąd wiemy "dlaczego" i "jak" ludzkość "zaskoczy" wymarcie w latach 2030-tych około 99.9% mieszkańców Ziemi

Motto: "Najwyższy już czas abyś podjął opisywaną tu obronę siebie samego i swych najbliższych przed padnięciem ofiarami symbolicznie już zainicjowanego w dniu 11 września 2001 roku (i nieustannie nasilanego w obecnej epoce "neo-średniowiecza") mechanizmu wymierzania absolutnej sprawiedliwości, jaki stopniowo wyeliminuje z naszej planety wszystkich owych "niszczycieli ziemi", o których karzącym uśmiercaniu ostrzega Biblia."

Jedno z przesłań totalizmu stwierdza, że "wiedza to odpowiedzialność". Jednak wiedza może też stać się rodzajem "krzyża jaki samotnie trzeba dźwigać" jeśli wie się o rzeczach, jakich wdrożenie wymaga pomocy i kooperacji z wielu innymi ludźmi, jednak ludzie ci są zbyt zajęci swymi "błyskotkami" i zaspokajaniem swoich własnych żądz, aby ciągle zechcieć pomagać we wdrożeniu tego o czym sądzą, że NIE jest to istotne dla nich samych, a jedynie dla innych bliźnich i dla całej ludzkości. Dlatego ciężko mi kiedy patrzę na dzisiejsze ogłuszone muzyką i olśnione błyskotkami tłumy i wiem, że każdy z nich będzie szczęściarzem, jeśli to on okaże się być tym jedynym na co najmniej pięciuset (a być może tym jedynym z całego tysiąca) już NIE tak jak on wyróżnionych ludzi, a stąd jakoś przeżyje ową szybko nadchodzącą zagładę, jakiej kulminacja zgodnie z przytoczonymi poniżej moimi oszacowaniami prawdopodobnie zaskoczy narody już około 2030 roku. Ciężko mi też kiedy słucham wypowiedzi pewnych swej poprawności polityków, którzy chwalą się, że wydali już miliony na zaspokojenie najróżniejszych doraźnych i nieistotnych potrzeb, jednak o których działaniach od dawna już wiadomo, że o włożeniu wysiłku w czynienie tego co naprawdę politycy powinni czynić na rzecz totaliztycznie rozumianej moralności, natury, planety, bliźnich, itp., politykom tym nawet NIE przychodzi już na myśl. A tak nawiasem mówiąc, to owe wydawane miliony jakimi dzisiejsi politycy zwykle tak szafują i się chwalą, wcale NIE wywodzą się z ich własnej gospodarności ani inicjatyw, a zwyczajnie są odbierane obywatelom każdego państwa, w formie pierwszorzędnych podatków i opłat, a także już uprzednio pobranych podatków i opłat drugiego, trzeciego, oraz jeszcze następnych podrzędów, jakie już poprzednio były opłacone od podzspołów, surowców, producentów, robocizny, itp., wchodzących w skład wszystkiego co już w końcowej postaci ludzie potem kupują lub czynią, a także w formie coraz liczniejszych narzutów, licencji, ceł, składek, ubezpieczeń, czynszów, itp., jakich nieustannie zwiększającą się liczbę owi politycy bez przerwy wymyślają i wprowadzają. Niektórzy badacze szacują, że w dzisiejszych czasach państwo odbiera w ten sposób swym obywatelom już około 70-80% ich całkowitych zarobków, jakie obywatele ci sobie wypracowali - np. patrz na długości ok. 4-5 minut widea nadal dostępnego w październiku 2017 roku pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=FZaVgC3GqVw .

Liczne szczegóły owej szybko nadchodzącej zagłady i wyludnienia z obecnej epoki "neo średniowiecza" albo są nam już przekazane, albo dają się w przybliżeniu wydedukować, z aż całego szeregu odmiennych źródeł. (Odnotuj, że czym jest obecna epoka "neo-średniowiecza", jak sprowadził ją na nas "hałas telepatyczny" wywołany eksplozjami jądrowymi, kiedy symbolicznie się ona zaczęła, oraz jakie są jej cechy charakterystyczne - opisałem to dokładniej np. w punkcie #K1 swej strony "tapanui_pl.htm".) Omówmy więc teraz przykłady chociaż najważniejszych z tych źródeł, oraz podsumujmy najistotniejsze informacje z nich wynikające:

(1) Niektóre wersety Biblii. Kilka zaszyfrowanych informacji o właśnie nadchodzącej na Ziemię przemijającej zagładzie i wyludnieniu zostało powplatanych w wersety Biblii. Ich przykładem są wszystkie wersety jakie opisałem w punkcie #T1 swej strony o nazwie "woda.htm". Biblia zdecydowanie też nas informuje, że będzie to przemijająca zagłada wyzwolona głównie w celu pozbycia się owych "niszczycieli ziemi", a NIE np. ostateczny "koniec świata" - jakim dla najróżniejszych ukrytych powodów straszy nas coraz więcej indywiduów, a nawet niektóre odłamy religii. ("Koniec świata", wyliczony na bazie wersetu jaki opisałem m.in. w punkcie #C4 swej strony o nazwie "immortality_pl.htm", zgodnie z Biblią NIE nastąpi przed rokiem 2656 - a być może nawet znacznie później). Zgodnie więc z tym co Biblia opisuje, owi "niszczyciele ziemi" będą usunięci z obszarów ziemi jakie obecnie zajmują, a na ich miejsca będą osadzeni nowi ludzie, którzy bardziej niż poprzedni mieszkańcy tych lądów zaopiekują się naszą karmicielką Ziemią.

Powinienem tu też wyjaśnić czytelnikowi, jak na bazie informacji zawartych w Biblii oraz wyników swoich badań ja mogłem w przybliżeniu prognozować daty kiedy owa zagłada może nadejść. Moje prognozowanie jest oparte właśnie na owych licznych w Biblii wersetach, które (a) z naciskiem podkreślają iż owi "niszczyciele ziemi" będą ukarani śmiecią, oraz które (b) mocno potwierdzają faktycznie istnienie i działanie "prawa moralnego", jakie moja filozofia totalizmu nazywa "Prawem Bumerangu", oraz potwierdzają też istnienie i działanie mechanizmu moralnego, jaki realizuje egzekwowanie tego "Prawa Bumerangu" - jaki to mechanizm moralny ja nazywam "totaliztyczną karmą". (Wersety Biblii z zaszyfrowaną informacją o istnieniu i działaniu "Prawa Bumerangu" oraz "totaliztycznej karmy" wskazałem i wyjaśniłem w punkcie #F3 mojej strony o nazwie "karma_pl.htm", natomiast działanie samego "Prawa Bumerangu" wyjaśniłem np. w podrozdziale I4.1 z tomu 5 mojej monografii [1/5].) Jeśli bowiem uznaje się działanie "totaliztycznej karmy" i (c) zna się wartość jej "czasu zwrotu" dla danego rodzaju niemoralnych (lub moralnych działań) ludzkich, oraz jeśli (d) zna się przybliżone daty kiedy dane (np. karalne) ludzkie działania zostały podjęte, wówczas (=) w przybliżeniu można wyznaczyć rok (datę) kiedy powrócą do danych grup ludzi następstwa (tj. powróci karmatyczny "zwrot") podjętych przez nie wcześniej działań wymagających np. ukarania. Tak zaś się składa, że przez wiele lat ja empirycznie badałem działanie "totaliztycznej karmy" i "Prawa Bumerangu" - w wyniku czego zdołałem zgrubnie ustalić swymi obserwacjami, że dla intelektów grupowych (jakimi jest m.in. cała ludzkość, a także każdy z narodów) ów "czas zwrotu" dla typowej totaliztycznej karmy zwykle wynosi około 70 do 100 lat. Ponadto z własnych obserwacji życiowych, oraz z wiedzy, jakie zgromadziłem w okresie swego dzieciństwa, ja wiem także kiedy poszczególne formy "wyniszczania ziemi" były podejmowane. I tak przykładowo "niszczyciele ziemi" podjęli swoje masowe działania wyniszczające naszą planetę począwszy około końca 2-giej wojny światowej. Wszakże przykładowo: (1) niszczycielskie eksplozje bomb atomowych zostały zainicjowane w 1945 roku (a eksplozji tych było wiele - tj. NIE tylko te z Hiroshimy i Nagasaki), (2) masowa produkcja i wprowadzanie do powszechnego użytku plastykowych folii, które obecnie uśmiercają wszelkie życie w ziemskich oceanach oraz zaśmiecają (aż do uduszenia) ziemską glebę, najpierw została podjęta przez Amerykanów w celu wykonywania z tych folii balonów propagandowych jakie w latach 1950-tych rozsiewały papierowe ulotki propagandowe m.in. ponad Polską, a jakich to balonów i ulotek ja pamiętam iż w dzieciństwie z ciekawości poszukiwałem po lasach i polach (następnie ta sama folia plastykowa została rozpropagowana przez jej producenów w formie owych plastykowych worków niszczycielsko zaśmiecających obecne oceany, rzeki, jeziora i glebę), (3) "biologiczne wojny" wyniszczające m.in. produkcję żywności w Polsce, też zostały zainicjowane w latach 1950-tych (początkowo przyjmowały one formę "bombardowania stonką pól ziemniaczanych" - opisywanego m.in. w punkcie #J2 mojej strony o nazwie "wszewilki.htm"), (4) z kolei podjęcie w Polsce masowej produkcji tzw. "azotoksu" (a potem też innych "pestycydów"), który później wyniszczył pożyteczne owady i pozatruwał glebę, nastąpiło w 1947 roku, zaś ja nadal pamiętam jak w latach 1950-tych wszyscy rolnicy Wszewilek podjęli masowe rozsiewanie tego "azotoksu" po swych polach, najpierw aby walczyć z ową żarłoczną stonką ziemniaczaną, która wyniszczała ich ziemniaki grożąc zagłodzeniem ich rodzin, oraz podobnie wyniszczała też ziemniaki we wszystkich krajach komunistycznych, pobudzając ich mieszkańców do masowego wysiewania zatruwającego glebę "azotoksu". W sumie więc, będąc upewnionym przez wersety Biblii, że mechanizm totaliztycznej karmy z całą pewnością istnieje i działa z żelazną (boską) konsekwencją, oraz przyjmując na bazie swych empirycznych obserwacji, że "czas zwrotu" dla opisanych powyżej grupowych działań "wyniszczania ziemi" wynosi około 70 lat, ja jestem już w stanie zgrubnie szacować, że działanie mechanizmu omawianej tu zagłady ludzkości powinno już się zacząć począwszy od około 2015 roku. Z kolei zgrubnie po około 2020 roku nasilenie tej zagłady prawdopodobnie powinno zacząć szybko narastać, tak aby około 2030 roku zacząć osiągnąć swój kulminacyjny poziom. (Oczywiście, te moje oszacowania NIE uwzględniają miłosierdzia Boga - który może zwlekać dowolnie długo z pozwoleniem aby kara tej zagłady, tak usilnie ściągana na siebie przez samą ludzkość, nadeszła już w w/w latach. NIE uwzględniają one też możliwości cudu - mianowicie sytuacji iż ludzkość jednak zwróci uwagę na ostrzeżenia, takie jak niniejsze, i się opamięta, podejmując w końcu owe długo odraczane drastyczne działania jakie powstrzymają nadejście jej masowego wymierania: szczerze mówiąc jednym z powodów dla których podjąłem znaczące ryzyko publikowania niniejszego ostrzeżenia jest moja nadzieja i pragnienie, iż być może pomoże ono w przynajmniej niektórym osobom zbudzić się z letargu, przejrzeć na oczy, opamiętać się i podjąć wymagane działania.) W swej powyższej prognozie używam słów "zgrubnie", "około", "prawdopodobnie", itp., ponieważ wskazywane nią lata wyliczyłem po przyjęciu wielu założeń. Stąd jedyne co one z pewnością wskazują, to że data nadejścia kulminacji tej zagłady jest już bardzo blisko, oraz że z całą pewnością jej mechanizm działania już został zainicjowany. (Na bazie wielu znanych mi oznak, np. niepodważalnego zarejestrowania udziału "symulacji" UFO w odparowaniu WTC - patrz wideo, które w październiku 2017 roku ciągle było dostępne w YouTube pod tytułem "Tajemniczy kulisty obiekt widziany nad WTC 9/11 - Nowe materiały [PL]", ja osobiście głęboko wierzę, że symboliczną datą oficjalnego zainicjowania nadejścia tej zagłady był ów 11 września 2001 roku - tak jak wyjaśniłem to w punkcie #K1 swej strony o nazwie "tapanui_pl.htm", oraz na całej swej stronie o nazwie "wtc_pl.htm".)

(2) Treść przepowiedni oraz ostrzeżeń najróżniejszych narodów. (Szczególnie tych opisywanych w punktach #H1 do #H3 mojej strony o nazwie "przepowiednie.htm".) Także i z nich wynika, że kulminacyjny czas wymierania powinien nadejść jeszcze przed rokiem 2050. Wszakże przepowiednia, jaką doskonale pamiętam iż ją opowiadano w latach 1950-tych, a jaka wywodziła się z polskich zdolności przepowiedniowych, zapowiadała nadejście owego wymierania NIE później niż za 100 lat.

(3) Napisy wyryte na granitowych płytach monumentu z Georia, USA, w internecie opisywanego pod nazwą "The Georgia Guidestones". Napisy te są najprecyzyjniejszym ilościowym źródłem informacji o nadchodzącej zagładzie ludzkości, na jakie dotychczas natknąłem się w swych badaniach. Jestem więc absolutnie pewien, że ktokolwiek przygotował te napisy, miał on wgląd do przyszłości i dokładnie wiedział co się stanie. Ponadto, moje analizy treści owych napisów potwierdzają, że na przekór użycia dzisiejszego nowoczesnego języka, precyzyjnych (ilościowych zamiast jakościowych) wyrażeń i jeszcze bardziej skondensowanej formy niż wersety Biblii, informacje wyrażone tymi napisami w pełnych 100% pokrywają się z ogólnikową wiedzą zawartą w Biblii. (Aczkolwiek NIE będę tu udowadniał zgodności każdego słowa owych napisów z tym co ogólnie stwierdza Biblia, bowiem musiałbym napisać w tym celu odrębną stronę o nawet większej objętości niż strona "woda.htm", ciągle proponuję czytelnikowi przekonać się jak bardzo nakazy i informacje zawarte w niemal wszystkich wersetach Biblii jakie przytoczyłem w punkcie #T1 strony o nazwie "woda.htm" (patrz jej adresy poniżej), są w nieco odmiennym i bardziej skondensowanym sformułowaniu powtórzone w owych 10 wytycznych z kamiennych płyt monumentu "The Georgia Guidestones".) Powinienem tu dodać, że istnieje też międzynarodowy dokument zawierający podobne zalecenia jak owe 10 wytycznych z "The Georgia Guidestones". Dokument ten nazywa się "Karta Ziemi" - po angielsku "Earth Charter" zaś jego opracowanie zainicjowali Michaił Gorbaczow i Maurice Stronga - patrz strona http://www.mauricestrong.net/index.php/earth-charter-introduction ). Ponieważ jednak został on opracowany przez ludzkich reprezentantów najróżniejszych rządów, wkodowane w niego zostały liczne dzisiejsze ludzkie wypaczenia i błędne poglądy. Stąd jego treść jest daleka od zgodności z wymaganiami i nakazami Boga zawartymi w Biblii. Moim więc osobistym zdaniem, zanim ktoś zabierze się za wdrażanie jakiejkolwiek sugestii z "Earth Charter", najpierw powinien sprawdzić czy sugestia ta jest zgodna z treścią Biblii, zaś przy braku tej zgodności - zaniechać jej wdrażania.

Wśród licznych istotnych informacji wkodowanych w "The Georgia Guidestones", moim zdaniem najważniejszą jest ta jaka pozwala na ilościowe estymowanie proporcji (liczby) ludzi jacy umrą w nadchodzącym wymarciu ludzkości. Pierwsza bowiem z owych 10 wytycznych zaleca, aby całą liczbę ludności na Ziemi utrzymywać poniżej 500 milionów. To więc oznacza, że w czasach już po zagładzie zaludnienie Ziemi NIE może przekroczyć około 6 procent jej zaludnienia z czasów nadejścia zagłady. Jednak pamiętać trzeba, że od zagłady minie sporo czasu zanim powstanie nowy "rząd światowy" i zanim wdroży on na całym świecie odpowiednie prawa ograniczające do tylko jednego liczbę dzieci jakie wówczas każdemu z ludzi będzie wolno mieć (tj. jaki wdroży i wyegzekwuje ogólnoświatowe "prawa rozrodcze" - w intencjach podobne, chociaż w szczegółach odmienne, do tych praw jakie obecnie posiadają jedynie Chiny.) A wiadomo z innych sytuacji (np. z czasów po zakończeniu drugiej wojny światowej - kiedy to nastąpił "wyż demograficzny" po angielsku zwany "baby boom"), że po każdym poważniejszym katakliźmie ludzie mają tendencję aby zacząć rozmnażać się jak króliki. Stąd nadchodzące wymarcie NIE może się zakończyć kiedy liczebność ludzkości spadnie poniżej owej wymaganej granicznej wartości 500 milionów, a musi być kontynuowane aby zrobić miejsce dla późniejszego "wyżu demograficznego" jaki przyjdzie już po wymarciu ludzi, a jeszcze przed ustanowieniem "światowego rządu" i "praw rozrodczych". Dopiero bowiem ów "światowy rząd" uchwali, wdroży i wykonawczo wyegzekwuje ogólnoświatowe "prawa rozrodcze" w każdym z krajów świata ograniczające liczbę dzieci do NIE więcej niż jednego dziecka u każdego "prawnego rodzica" - czyli u każdej osoby (preferencyjnie będącej biologicznym ojcem lub matką danego dziecka), która potem będzie prawnie odpowiedzialna za utrzymanie i wychowanie danego dziecka i po której dziecko to odziedziczy swe nazwisko. Owe "prawa rozrodcze" każdemu mieszkańcowi Ziemi będą wówczas dawały prawo do stania się "prawnym rodzicem" tylko jednego prawnie przyporządkowanego mu dziecka - czyli każda para ludzi, czy każda rodzina, będzie miała prawo do posiadania co najwyżej dwójki dzieci. Ponadto, owe "prawa rozrodcze" będą wymagały, że każde dziecko jakie ma się dopiero narodzić musi jeszcze przed narodzeniem się mieć już przyporządkowanego do siebie "prawnego rodzica". (Bez uzyskania takiego "prawnego rodzica", danemu dziecku NIE będzie wolno się narodzić, czyli jego ciąża zostanie przymusowo usuwana przez władze.) Z braku ścisłych danych mi jest trudno oszacować do jakiego promila początkowej liczebności ludzkości nadchodzące wymieranie będzie musiało być kontynuowane aby zostawić miejsce na ów "wyż demograficzny" zaistaniały jeszcze przed wprowadzeniem "praw rozrodczych". Jednak ja z grubsza szacuję, że proporcję ludzi ocalałych z nadchodzącego wyludnienia będzie się wyrażało raczej w promilach niż w procentach - zapewne będzie to co najwyżej jeden ocalały z każdych 500, a być może nawet zaledwie jeden ocalały z każdego tysiąca, ludzi żyjących w czasach nadejścia kulminacyjnego okresu wymierania.

Intrygująco, monument "The Georgia Guidestones" zawiera też wkodowany w siebie wizualny link z gwiazdą "Nea" na jakiej mają żyć istoty wyglądem identyczne do ludzi - jakie to istoty opisane są w traktacie [3b]. Linkiem tym jest długi skośny otwór wywiercony w centralnym słupie owego monumentu, oraz opisywany iż jakoby ma on wskazywać północną gwiazdę polarną. Faktycznie jednak przez ów otwór widoczna jest też gwiazda "Tsaale" (czyli Słońce dla planety "Nea") położona w minimalnej odległości kątowej od gwiazdy północnej, a stąd widoczna także przez ów otwór. Takie właśnie położenie gwiazdy "Tsaale" wyjaśnione jest dokładniej w podpisie pod "Rys. B8" z owego traktatu [3b]. Tamten otwór z "The Georgia Guidestones" kopiuje więc podobny otwór (a ściślej ciasny prosty tunel) też wycelowany w tą samą gwiazdę "Tsaale", a istniejący w wielkiej piramidzie z Giza (zwanej też piramidą Cheopsa). O tym prostym, ciasnym, rzekomo "wentylacyjnym" tunelu (obecnie zablokowanym przesuniętym kamieniem) wybiegającym z komory sarkofagowej i jakoby wycelowanym w północną gwiazdę polarną (a faktycznie wycelowanym w gwiazdę "Tsaale" - jaka też jest przez niego widoczna), dowiedziałem się już wiele lat temu, porównując konstrukcję i działanie "piramidy telepatycznej" z konstrukcją Wielkiej Piramidy z Giza (zwanej też piramidą Cheopsa). Jego istnienie krótko i ogólnie dokumentuje m.in. paragraf #6a we wprowadzeniu do rozdziału C z mojego traktatu [7], oraz cytowanie fragmentu książki Graham'a Hancock na końcu podrozdziału C9 z mojego traktatu [7/2]. W tym miejscu mam obowiązek dodać, że Wielka Piramida z Giza, jest jedną że składowych całego łańcucha monumentalnych budowli kamiennych, o jakich wyjaśniam w 4 z punktu #B2 swej strony o nazwie "humanity_pl.htm", oraz w punkcie #H2 ze strony o nazwie "god_istnieje.htm", że zostały one stworzone przez Boga w pierwszej fazie zaludniania Ziemi (tj. jakie wcale NIE są zbudowane przez ludzi) wokół przedpotopowego przebiegu ziemskiego równika. Oprócz Wielkiej Piramidy z Giza, do owego pasa kamiennych budowli megalitycznych stworzonych przez Boga należą także: miasto Machu Picchu w Peru, kamienne posągi "Moai" z Wyspy Wielkanocnej, całe kamienne miasto zalane oceanem w czasach Bibilijnego Potopu - jakie posiada nawet własną podwodną piramidę, a jakie pod wodami Pacyfiku leży u południowych wybrzeży japońskiej wyspy Yonaguni Jima, monolityczna kamienna twierdza Sigiriya w Sri Lanka (zwana także Sinhagiri), świątynie z Kambodży, Mohenjo Daro z Pakistanu (gdzie znaleziono radioaktywne ludzkie szkielety), Petra w Jordanie, oraz wiele innych kamiennych budowli o podobnych do nich cechach. Ów wizualny link pomiędzy monumentem "The Georgia Guidestones" oraz jego 10 przykazaniami adresowanymi do ludzi jacy przeżyją nadchodzącą zagładę, a gwiazdą "Tsaale" i Wielką Piramidą z Giza, moim zdaniem ma jakiś związek z już przygotowywanym, a zamierzonym zapewne dla następnej fazy istnienia ludzkości, zastąpieniem funkcji dawnych "diabłów" przez wyglądające bardziej nowocześnie i "racjonalnie" boskie symulacje diablicznych UFOnautów, usilnie wprowadzanych ostatnio do, i cementowanych w, świadomości dzisiejszych ludzi. Ponieważ zaś owe czasy po zagładzie najwyraźniej będą "czasami odartymi z Boga" (tj. czasami, w których osoby uznające istnienie Boga i wypełniające nakazy Biblii, będą coraz otwarciej prześladowane), owo zastąpienie diabłów przez diabolicznych UFOnautów pozwoli wówczas na powszechną akceptację (w tym nawet przez ateistów) oficjalnych wyjaśnień dlaczego zło ciągle ma miejsce na Ziemi i wręcz nadal się eskaluje.

(4) Ostrzeżenia niektórych co światlejszych i co bardziej moralnie postępujących naukowców. W punkcie #H2 swej strony o nazwie "przepowiednie.htm" wskazywałem niektóre publikacje i autorów co bardziej światłych i moralnie poprawnych opracowań naukowych, które starały się ostrzegać ludzi o nadchodzącej zagładzie. We wstępie do strony "woda.htm" wskazuję też kolejnego z nich - dra Marka Roland, Polaka i współautora interesującego wideo o adresie https://www.youtube.com/watch?v=A_BdQuh09aM , w którym otwarcie nas ostrzega, że "za kilkanaście lat zaczniemy masowo wymierać". (Ponieważ wideo to zostało wystawione w YouTube w dniu 2017/5/19, to oznacza, że jego autor też szacuje, podobnie jak ja, iż zagłada nadejdzie w latach 2030-tych. Tak nawiasem mówiąc, ów naukowiec jest też współautorem aż całego cyklu interesujących wideów - kolejne z nich wystawione do YouTube dnia 2017/7/3, które także jest zgodnie z wnioskami do jakich i ja niezależnie doszedłem, a stąd które też gorąco polecałbym do oglądnięcia, ma adres https://www.youtube.com/watch?v=FZaVgC3GqVw .) Jeszcze innym naukowcem też starającym się nas ostrzegać, jest emerytowany profesor o nazwisku Dennis Meadows. Pod adresem http://exignorant.wordpress.com/2014/08/24/autor-granic-wzrostu-nic-juz-nie-poradzimy/ przytoczone są wyjątki jego wypowiedzi w których stwierdza, że jego zdaniem zagłada zacznie nadchodzić około roku 2020, oraz że obecnie my nic już w sprawie jej zatrzymania NIE jesteśmy w stanie zaradzić.

(5) Nagromadzenia "złej karmy grupowej" przez niektóre narody - tak jak wyjaśniam to na przykładzie z punktu #F2 strony "karma.htm", oraz na innych przykładach jakie omawiam np. w punkcie #B2.2 strony "mozajski.htm", zaś linki do jakich można też znaleźć odzwierciedlającymi je hasłami ze strony "skorowidz.htm". Właśnie zaś nadchodzą "czasy zwrotu" dla wielu rodzajów owej złej karmy grupowej. To zaś oznacza, że gęstość wymierania NIE będzie jednakowa w całym świecie. Najwięcej ludzi wymrze w krajach, które mają nagromadzone najwięcej śmiertelnej karmy z dawnych swych postępowań (np. w krajach wysoce agresywnych jakie zainicjowały wojny, lub praktykujących kolonializm albo niewolnictwo, lub o skorumpowanych i niesprawiedliwych rządach, lub mające zatruwający i wyniszczający naturę przemysł, lub z niedbałymi lub przeciwstawnymi do przykazań i wymagań Boga nawykami ludności, itp.). Najmniej zaś wymrze w krajach które w przeszłości najbardziej ucierpiały ponieważ w swym postępowaniu przestrzegały Boskich nakazów i wymagań.

(6) Poziom nasycenia gleby, wody, żywności i naszych ciał truciznami wypijanymi z dzisiejszą wodą gruntową oraz zjadanymi z dzisiejszą przemysłowo zatruwaną żywnością - tak jak wyjaśnia to strona o nazwie "woda.htm". Kulminacja działania tych trucizn nastąpi w tym samym czasie co ów niszczycielski chaos i anarchia zaincjowane głodem opisywanym w "scenariuszu zagłady" z punktu #H3 strony "przepowiednie.htm" - zwiększając sobą ilość i szybkość wymierania ludzi poprzez dodanie się do zniszczeń, zdziczenia, śmierci i głodowego wyludniania się, jakie wówczas ogarną całą naszą planetę.

(7) Zachowywanie się dzisiejszych przywódców, decydentow, intelektów grupowych, rządów, korporacji, przemysłu, całych narodów i społeczeństw, itp., nieustępliwie "ujeżdżających tygrysa" - tak jak zilustrowałem to na "Fot. #A1" ze strony o nazwie "woda.htm". Zachowanie to będzie zaś decydowało o wybiorczości wymierania. Przykładowo, z pewnością najpierw wymrą narody, społeczności, instytucje i ludzie spełniający definicję "niszczycieli ziemi" z Biblii (np. patrz informacje z punktu #T1 powyżej). Wszakże podlegają oni zasadzie "wymierania najniemoralniejszych". Z pewnością wymrą też wszyscy dzisiejsi tyrami, politycy i decydenci zapatrzeni tylko we własne korzyści - którzy mając możliwość poprawy sytuacji podległych im ludzi, nie tylko że NIE uczynili niczego leżącego w ich mocy, ale nawet eskalowali oni opresję ludzi od nich zależnych, a także wyniszczanie karmicielki Ziemi. Szybko będą wymierać osoby, których cechy skażą ich na cywilizacyjną bezużyteczność w czasach po zagładzie - wszakże NIE umiejąc pomagać innym, NIE będą też w stanie pomóc sobie samym. Ponadto wymrą osoby, których np. z powodu ich uprzednich zachowań, poglądów, motywacji i wierzeń, Bóg NIE będzie chronił przed padnięciem ofiarami zagłady. Wszakże ludzie w swej masie przestali zwracać uwagę na przykazania i wymogi Boga, odwracając się tyłem do Boga, moralności, bliźnich i natury. To zaś, w połączeniu z pewnością, iż Bóg istnieje i że wymaga On od ludzi zachowywania się godnego "obrazu i podobieństwa Boga", bardzo silnie sugeruje, że kara nieodwołalnie nadchodzi i jest już bardzo blisko!

* * *

... (Ten post NIE zmieścił się w jednym wpisie, stąd jest on kontynuowany poniżej jako #289_2) ...


01:09, totalizm
Link
środa, 25 października 2017
#289_2: "Czy" i "jak" można się bronić przed wymarciem w latach 2030-tych, oraz co czeka tych którzy z wymarcia ocaleją


... (kontynuacja poprzedniego wpisu #289_1) ...

Na bazie powyższych źródeł daje się także wydedukować aż cały szereg innych przewidywań dotyczących ludzkiej przyszłości. Przykładowo, wynika z nich, że po czasie wymarcia ludzkość NIE powróci już do dzisiejszych form religii, a nadejdą wówczas "czasy racjonalności". W takich zaś czasach, NIE będzie już miejsca na "religijne diabły". To dlatego po przejściu omawianej tu zagłady, dotychczasowe funkcje nadprzyrodzonych istot wyglądających identycznie do ludzi - które przez religie są zwane "diabłami", zaś przez folklor ludowy zwane "podmieńcami", zaczną być wypełniane przez nieco odmienne boskie "symulacje", jakie na moich stronach są opisywane pod nazwą "symulacje szatańskich UFOnautów". Aby zaś owe symulacje UFOnautów mogły być powszechnie akceptowane, po przejściu zagłady, liczba "obserwacji UFO" ogromnie się nasili, jednak załoganci owych gwiazdolotów, podobnie jak czynili dotychczas, nadal NIE nawiążą żadnych oficjalnych stosunków z ludzkością - np. NIE założą na Ziemi swojej "ambasady" ani NIE przyślą tu znanego ludziom swego przedstawiciela. (Wszakże gdyby UFOnauci mieli na Ziemi ambasadę, czy znanego ludziom przedstawiciela, wówczas ludzie zaczęliby wypytywać ich o to czego sami nadal jeszcze NIE wiedzą. Tymczasem, aby NIE popierać lenistwa i nieuctwa, za to wspomagać u ludzi samodzielne zapracowywanie sobie na poznanie prawdy i potrzebnej ludzkości wiedzy, Bóg NIE pozwala symulowanym przez siebie UFOnautom udzielać poprawnej i wyczerpującej odpowiedzi na zadawane przez ludzi pytania.)

Kolejnym przewidywaniem, jakie może być wydedukowane na bazie źródeł podanych w początkowej części niniejszego wpisu, to "jak będzie wyglądał nasz świat w jakiś czas po zakończeniu się omawinej tu zagłady?" Opiszmy więc w punktach chociaż najważniejsze cechy tego świata:

(A) Kiedy ludzie się ogarną ze zniszczeń i strachu, powstanie wówczas "rząd światowy". Głównym oficjalnym celem powołania tego rządu będzie "zapobieganie powtórzenia się zagłady", o której będzie wówczas już wiadomo, że dzisiejsze rządy demokratyczne NIE były jej w stanie zapobiec. W tym celu, "rząd światowy" będzie m.in. pilnował aby nikt NIE ponowił zanieczyszczania Ziemi, wyda "prawa rozrodcze" jakie zapewnią, że zaludnienie Ziemi NIE przekroczy 500 milionów, nałoży i upilnuje ograniczenia i kwota na zużycie nieodnawialnych ziemskich surowców, itp.

(B) Na czele "rządu światowego" będzie stała jedna osoba, początkowo demokratycznie wybierana i osobiście odpowiedzialna za swe działania (tj. odpowiednik dzisiejszych "prezydentów"). Będzie ona dzierżyła ogromną władzę wykonawczą. Jej kadencja będzie wynosiła 7 lat i NIE będzie mogła już być przedłużana - tak aby osoba ta czyniła to co należy, zamiast tego czym mogłaby przypodobywać się wyborcom i przedłużać swoją kadencję. (Faktycznie to dzisiejsza ludzkość wyglądałaby zupełnie inaczej, oraz żyłaby niewypowiedzianie lepiej, gdyby wszyscy politycy na Ziemi, a także wszyscy decydenci, dyrektorzy i zarządzający, otrzymywali prawo do odbycia tylko jednej 7-letniej kadencji, jakiej NIE wolno byłoby im już przedłużyć ani ponowić - ciekawe że żaden z narodów tego ani NIE widzi ani NIE praktykuje.) Na bazie doświadczeń przeszłości ludzkość będzie bowiem wówczas już wiedziała, że demokratycznie wybierane wieloosobowe rządy dysponujące prawem do przedłużania swych kadencji, aby móc przedłużyć swe rządzenie są notoryczne w "przypodobywaniu się rządzonym" i w unikaniu wzięcia osobistej odpowiedzialności za podjęte przez siebie decyzje (tj. w zwalaniu na innych winy za wszystko co rządom tym NIE wyszło) - zamiast czynienia tego co wymagane dla ludzkości i zrealizowanie czego jest moralnie właściwe (chociaż typowo trudne, odpowiedzialne i niepopularne u wyborców).

(C) Z upływem czasu ludzkie niedoskonałości ponownie zaczną stopniowo erodować standardy ludzkości, tak że NIE zdoła ona zapobiec ponownemu sprzeniewierzeniu się przykazaniom i wymaganiom Boga. To zaś spowoduje kolejny okres nadejścia ucisku i represji nawet większych niż obecne, objęcia rządów przez Antychrysta, poczym (w, lub po, 2656 roku) - nadejście "końca świata" i końca obecnej śmiertelnej ludzkości, oraz powołanie przez Boga do życia w następnej erze nieśmiertelności tylko tych z ludzi, co NIE ugną się pod niemoralnymi naciskami i będą niezachwianie wypełniali przykazania i wymogi Boga pospisywane w treści Biblii.

* * *

Czy można się jakoś bronić przed, oraz przygotować do, nadchodzącej zagłady i wyludnienia? Odpowiedź brzmi TAK. Teoretycznie rzecz biorąc, wiedząc już co nadchodzi, cała ludzkość mogłaby się zmobilizować i obronić się przed wymarciem. Jednak ja jestem ogromnie sceptyczny, co do zbiorowej zdolności dzisiejszych ludzi do zmobilizowania się dla obrony. Wszakże dzisiejszy, w większosci demokratycznie rządzony świat, NIE ma nikogo, kto miałby władzę, autorytet i wiedzę, aby taką zbiorową obronę zorganizować (i wdrożyć wbrew krzykliwym protestom wielu). Przecież demokratyczne rządy potrafią jedynie przypodobywać się swym wyborcom aby wydłużać swe kadencje. Unikają też podejmowania wszelkich decyzji jakie są niepopularne lub jakie grożą wzięciem odpowiedzialności za ich wyniki. NIE ma więc mowy aby zdobyły się na wymagane dla tej obrony bardzo drastyczne i niepopularne działania. Aby bowiem zapobiec wymarciu, najpierw większość ludzi musiałaby zacząć uznawać, wdrażać i usilnie zalecać innym to co ja opisałem w niniejszym wpisie i na całej stronie "woda.htm", a także na innej mojej stronie o nazwie "god_proof_pl.htm". (Niestety, jeśli jednak oglądnie się w internecie jakie są reakcje większości ludzi na prawdy jakie ja ujawniam, natychmiast widać, iż wdrażanie tego jest niemożliwe.) Następnie, już po uwierzeniu w to co ja tu opisuję, np. elektrownie atomowe musiałyby zostać zatrzymane, broń jądrowa unieszkodliwiona, armie rozwiązane, większość fabryk chemicznych zamknięta, produkcja plastyku albo zastąpiona powrotem do papieru, drewna i innych naturalnych surowców, albo też dozwolona jedynie dla tych artykułów, których pozbywanie się w sposób nieszkodliwy dla natury został już uprzednio całkowicie zorganizowany i praktycznie sprawdzony, zabroniona też musiałaby być produkcja dowolnych przedmiotów i sprzętu o celowo skracanej żywotności - jakie służą jedynie zwiększonym zyskom swych wytwórców zaś po popsuciu się latami zanieczyszczają potem naturalne środowisko, wysiewanie dowolnych chemikalii do natury musiałoby zostać zabronione i karane, zabronione i karane musiałoby być też dodawanie do żywności jakichkolwiek chemikalii i nienaturalnych składników, moje wyjaśnienie, iż "dusza wchodzi w ciało w momencie przerwania pępowiny" (opisane w punkcie #C6 strony o nazwie "soul_proof_pl.htm") musiałoby zostać oficjalnie i powszechnie uznane, zaś dotychczasowa religijna krucjata przeciwko środkom antykoncepcyjnym i przerywaniu ciąży musiałaby być zaprzestana, jednocześnie zaś rozmnażanie się jak króliki zalecane przez sporo religii pragnących szybko zwielokratniać swych wyznawców musiałoby być zastopowane, na całym świecie musiałyby być wprowadzone i ściśle przestrzegane "prawa rozrodcze", które podobnie jak prawa w Chinach ograniczałyby liczbę potomków do co najwyżej jednego na każdego "prawnego rodzica" (tj. do co najwyżej dwójki dzieci na każdą parę rodziców), produkcja i dystrybucja energii, paliw, oraz innych nieodnawialnych zasobów naturalnych musiałaby być ściśle kontrolowana i ograniczana proporcjonalnie do poziomu dozwolonego zaludnienia, władza polityków, rządzących i decydentów musiałaby zostać ograniczona do tylko jednej kadencji NIE dłuższej od 7 lat, politycy ponosiliby osobistą odpowiedzialność za następstwa swych rządów (np. po zakończeniu swej kadencji mogliby być ukarani, jeśli ich rządy eskalowały opresję, korupcję, niesprawiedliwość, niemoralność, wyniszczanie natury, czy nawet rozlew krwi lub wojny - jakie dzisiaj widzimy jak ogarniają one już niemal każdy kraj świata), każdy zniewalany naród NIE mający jeszcze swego państwa powienien móc pokojowo otrzymać własne państwo, terytorium i niezależność (tak jak wyjaśnia to punkt #F3 na mojej stronie o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm"), itd., itp. Ponadto ludzkość musiałaby przekonać też Boga, że jej intencje poprawy są szczere i trwałe - tak aby Bóg w swym miłosierdziu mógł odwołać zapewne już wydane zezwolenie na niedługie przyjście tego wyludnienia.

Skoro zaś do zbiorowej obrony ludzkość NIE potrafi się zmobilizować, jedyna forma bronienia siebie i swych najbliższych przed padnięciem ofiarą szybko nadchodzącego wymierania (która to forma, niestety, NIE jest zdolna obronić całej ludzkości przed nadejściem owej zagłady), co do jakiej wierzę, iż ciągle jest możliwa i zalecana, to obrona indywidualna. Tyle, że aby była efektywną, obronę tę i przygotowywanie się trzeba zacząć wdrażać osobiście i od natychmiast. Jej urzeczywistnienie polega na podjęciu (lub kontynuowaniu - jeśli podjęliśmy już wcześniej) działań w następujących trzech kierunkach:

(a) Studiowanie Biblii i uczenie się pedantycznego wypełniania nakazów i wymagań Boga w niej opisanych. Jest to najważniejszy krok w naszej obronie. Wszakże podjęcie studiowania i wypełniania nakazów i wymagań Boga opisanych w Biblii, zaś treścią filozofii totalizmu wyjaśnianych szerzej nowocześniejszym (dzisiejszym) językiem i uzupełnionych dodatkowymi ustaleniami wynikającymi z moich badań (np. odpowiedziami na pytania "dlaczego"), stanowi podstawowy składnik naszej obrony przed wszelkimi kłopotami życiowymi - w tym m.in. i przed właśnie nadchodzącym wyludnieniem. Chodzi bowiem o to, że Bóg w Biblii obiecuje, iż tym którzy wypełniają jego przykazania On zapewni dyskretną pomoc i ochronę (co jest potwierdzane też popularnym powiedzeniem, że "Bóg pomaga tym, co pomagają sobie sami"). Warto tu jednak podkreślić to co wyjaśniam w punkcie #I1 moich opisów na stronie "quake_pl.htm" - mianowicie, że aby nasze imię NIE musiało być wymazane z "księgi życia" (tak jak przed tym wymazaniem ostrzega nas Jezus w wersecie 3:5 z "Apokalipsy św. Jana"), w swym wypełnianiu nakazów i wymagań Boga mamy obowiązek NIE tylko przestrzegać relatywnie powszechnie znane "10 przykazan boskich", ale także wypełniać też i to, co w aż całym szeregu dalszych wersetów jest dodatkowo podkreślane w obrębie treści niemal całej Biblii (stąd o czym abyśmy mogli się dowiedzieć, powinniśmy osobiście studiować całą Biblię). Przykładami takich wersetów z Biblii, nieco odmiennie sformułowanych od tych z "10 przykazaniami Boga" (tj. odmiennie i bardziej wyczerpująco informujących od wersetów 20:3-17 z bibilijnej "Księgi Wyjścia"), a zawierających niektóre z owych porozrzucanych po treści całej Biblii i dodatkowo pouściślanych nakazów i wymagań Boga, wyjaśniających nam co w miarę swych możności powinniśmy czynić, a czynienia czego powinniśmy usilnie starać się unikać, to między innymi wersety: 20:13 z "Księgi Kapłańskiej", 26:28 z "Mądrości Syracha", 18:5-9 i 33:18-19 z "Księgi Ezechiela", 10:25 z "Ewangelii Św. Marka", 1:8-11 z "Pierwszego Listu Tymoteusza", 2:3 z "Drugiego Listu Tymoteusza", 3:15 z "Pierwszego Listu Św. Jana Apostoła, 21:8 i 22:15 z "Apokalipsy Św. Jana", plus cały szereg jeszcze innych.

(b) Nabywanie umiejętności jakie będą najbardziej przydatne w czasach po przejściu wyludnienia. Kolejnym krokiem jaki należy podjąć, to wykazanie Bogu, iż będzie się przydatnym w czasach jakie nastąpią już po minięciu nadchodzącej zagłady. Jakie zaś umiejętności, motywacje i zasady postępowania będą potrzebne u ludzi na Ziemi po przejściu owego wyludnienia, najlepiej wyjaśnia to owych 10 wytycznych wymaganego zachowywania się, wyrytych na w/w The Georgia Guidestones. Trzeba więc przestudiować owych 10 wytycznych i już od zaraz zacząć je wdrażać w swoim osobistym życiu.

(c) Fizyczne przygotowanie się na przetrwanie trudnych czasów jakie zwolna nadchodzą. Wszakże dobrze jest też być z góry przygotowanym fizycznie do nadchodzącego okresu głodu, anarchii, zarazy, chaosu, potrzeby koczowniczego życia, znajdowania żywności, itp. - tak aby mieć wówczas pod ręką to co najbardziej nam będzie niezbędne. (Moralny obowiązek naszego aktywnego przygotowywania się do wszystkiego, nadejście czego daje się przewidzieć, wyjaśnia szerzej punkt #N2 z mojej strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2020.htm".) Co zaś dobrze jest zacząć czynić w tym zakresie, opisałem to już na licznych swoich stronach, włącznie ze stroną o nazwie "woda.htm" (szczególnie patrz tu punkty #E2 i #J2), a także opisałem już na stronach o nazwach "solar_pl.htm" (szczególnie patrz tam punkty #G1 do #G4), "plague_pl.htm" (szczególnie patrz tam punkty #P2 i #P1), "tapanui_pl.htm" (szczególnie patrz tam punkt #K1 i "tabela #K1"), "portfolio_pl.htm" (szczególnie patrz tam punkt #B3), oraz "totalizm_pl.htm" (szczególnie patrz tam punkt #A2.11), oraz na szeregu jeszcze innych stron linkowanych poruszanymi tu hasłami ze strony o nazwie "skorowidz.htm".

* * *

P.S.: Nko o "symulacji"

Kochający, mądry, życiowo doświadczony i sprawiedliwy ojciec pragnął wychować swego syna na moralnego, prawego, bogobojnego, myślącego i światłego człowieka. Jego zaś doświadczenia empiryczne, wiedza i wrodzona mądrość mu podpowiadały, że "w sercu chłopięcym głupota się mieści, rózga karności wypędzi ją stamtąd" (patrz punkt #B5.1 z mojej strony o nazwie "will_pl.htm"), a ponadto, że proporcjonalne do przewinienia użycie rózgi kiedy syn na to zasłużył, nauczy syna respektu dla zasad, praw, ograniczeń, nakazów i obowiązków, wyrobi w nim poczucie sprawiedliwości i odpowiedzialności, wyeliminuje z niego ciągoty do bezmyślnego postępowania, zilustruje mu różnice pomiędzy dobrem i złem, oraz przyczyni się do powstania wielu innych korzystnych następstw i cech charakteru. Ponieważ zaś jego żona, z typową dla matki pobłażliwością, nigdy NIE karała ukochanego syna, aby NIE pozbawiać syna właściwie sterowanego rozwoju, rózgę ów ojciec musiał stosować samemu. Niestety, niedoświadczony syn NIE rozumiał, że w świecie fizycznym wszystko posiada aż dwa bieguny, stąd aby móc doceniać przyjemność trzeba zaznać bólu, aby wiedzieć co to dobro, trzeba doznać działania zła, aby docenić sprawiedliwość, trzeba być dotkniętym niesprawiedliwością, itd. Syn wszystkim więc opowiadał, że ma dobrą matkę, jednak bardzo złego ojca, który go NIE kocha, bo powtarzalnie karci go rózgą. Jego bohaterem i wzorcem "dobrego ojca" stał się też sąsiad, który nigdy NIE dyscyplinował swoich synów, który spełniał każdą ich zachciankę, oraz który pozwalał im czynić co tylko zechcą. Ponieważ dyskutowany tu ojciec w ramach hobby starał się być aktorem i miał w domu kostium oraz maskę "postrachowego barbarzyńcy", zdecydował więc, że aby eliminować u swego dorastającego syna psychologiczne wiązanie ojca z bólem i karami, a także dla szeregu jeszcze innych bardzo istotnych powodów (np. uczenia syna wyraźnego rozdzielania dobra od zła, wyrabiania w nim nawyku myślowego wiązania zła z nieprzyjemnymi następstwami jakie zło to sprowadza, ugruntowania poszanowania do zasad, praw i sprawiedliwości, zapamiętywania i uwzględniania w tym co się czyni praw i wymogów jakie należy przestrzegać, nabycia przez syna umiejętności krytycznego i obiektywnego weryfikowania własnych intencji, zapoznania też syna z cechami i wynikami postępowania kogoś drastycznie odmiennego niż własny ojciec, itp.), na okazje wymierzania synowi sprawiedliwości za popełnione przewinienia zacznie on ubierać ów kostium i "symulować", iż to NIE ojciec używa rózgi, a ów "postrachowy barbarzyńca" - wyjaśniając jednak zawsze synowi za jakie przewinienie dana kara jest serwowana. Owa "symulacja" działała poprawnie przez jakiś czas, jednak później syn nieco dorósł, zmądrzał i odkrył tę ojcowską symulację. Mądry ojciec NIE zaprzestał jednak wymierzania wymaganej sprawiedliwości, tyle że odnotowując zainteresowanie syna w robotyzacji i komputeryzacji, zmienił obiekt "symulacji" i zamiast postrachowego kostiumu zaczął ubierać metalową zbroję "robota". Syn oczywiście już wiedział "co jest grane". Ponieważ jednak ów "robot" komputerowym głosem zawsze mówił coś mądrego, uczącego, inspirującego i zabawnego, oraz zawsze go informował za złamanie jakiej zasady i w jakiej wysokości dana kara jest mu serwowana, coraz bardziej akceptował wymierzanie mu tej formy sprawiedliwości. Czas jednak upływał i życie rozdzieliło syna i kochającego ojca. Syn zaczął swe dorosłe obowiązki, stopniowo gromadził własne doświadczenie życiowe i nawet założył swoją rodzinę. Mając już własnego syna, został też zmuszony do rozwiązywania tych samych problemów, które jego ojciec miał kiedyś z nim. Na dodatek, odwiedzając rodzinne strony przypadkowo się dowiedział, że ów sąsiad, który kiedyś był dla niego bohaterem i wzorcem "dobrego ojca", został zamordowany przez jednego ze swoich synów, którego coraz większych żądań NIE był już w stanie zaspokajać, zaś inny jego syn stał się członkiem bandy motocyklowej i był postrachem całej okolicy. Dopiero też wówczas w pełni zrozumiał jak bardzo jego własny ojciec go kochał, że dla owej miłości swą drżącą ręką musiał używać rózgi, której każde uderzenie owego ojca bolało nawet bardziej niż syna.

Morał tego nko: ból i uraza zasłużonej i sprawiedliwie otrzymanej kary z czasem przeminą, bez względu na to czy karę osobiście wymierzy nam ojciec, czy też dla osiągnięcia nadrzędnych celów wymierzą ją ojcowskie "symulacje", za to zalety charakteru i wartości duchowe, jakie sprawiedliwe kary wypracują, pozostaną na zawsze.

* * *

Powyższe wyjaśnienia stanowią adaptację punktu #T3 z mojej strony internetowej o nazwie "woda.htm" (aktualizacja z dnia 20 października 2017 roku, lub później). Najnowsza aktualizacja owej strony "woda.htm" powinna być dostępna pod adresami:

http://www.geocities.ws/immortality/woda.htm

http://totalizm.zensza.webd.pl/woda.htm

http://quake.hostami.me/woda.htm

http://totalizm.com.pl/woda.htm

http://cielcza.cba.pl/woda.htm

http://energia.sl.pl/woda.htm

http://pajak.org.nz/woda.htm

http://totalizm.pl/woda.htm

Każdą ze stron wymienionych w tym wpisie przez podanie tylko jej internetowej nazwy, czytelnicy mogą sobie odnaleźć i przeglądnąć jeśli do dowolnego z podanych powyżej adresów zamiast nazwy "woda.htm" dołączą nazwę tej mojej strony, jaką zechcą przeglądnąć. Przykładowo, jeśli zachcą wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "tapanui_pl.htm" np. z witryny o adresie http://totalizm.com.pl/woda.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://totalizm.com.pl/tapanui_pl.htm .

 Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #289). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez licznych przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:

http://totalizm.wordpress.com

http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,

Dr inż. Jan Pająk


05:58, totalizm
Link
niedziela, 01 października 2017
#288: Cechy obecnej nałogowej karmy grupowej, dowodzące że jest ona zwrotem za nałóg opiumowy XIX-wiecznych Chin

Motto: "Wyjaśniaj prawdę bliźnim i rządzącym, a dołożysz swój zgodny z Biblią i z totalizmem 'oddolny' wkład polityczny w poprawę losów ludzi." (Podsumowanie esencji punktów #J1 do #J7 ze strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm".)

W punkcie #E2 swej strony o nazwie "totalizm_pl.htm", a także w punkcie #F1 strony "karma_pl.htm" (adresy której przytoczyłem na końcu tego wpisu), wyjaśniłem iż istnieją aż dwa zasadnicze rodzaje ludzkich intelektów prowadzących niezależne życie - postępowania jakiego to życia są przedmiotem nieustającego osądzania oraz późniejszego nagrodzenia lub ukarania przez mechanizmy moralne, tak jak opisują to punkty #B2 do #B4.4 mojej strony o nazwie "mozajski.htm". Mianowicie instnieją (1) intelekty indywidualne (tj. pojedyńczy ludzie), oraz (2) intelekty zbiorowe (tj. całe kraje, narody, instytucje, rodziny, itp.). Zwroty "totalizycznej karmy" są serwowane obu tym rodzajom ludzkich intelektów z iście komputerową konsekwencją i to jeszcze w ich obecnym życiu fizycznym. Jedyne co jest odmienne w zwracanej im karmie na jaką sobie one zasłużyły swoim wcześniejszym postępowaniem, to tzw. "czas zwrotu", który w przypadku intelektów grupowych typowo jest około 10 razy dłuższy niż u intelektów indywidualnych, zaś dla intelektów indywidualnych typowo wynosi 7 do 10 "ludzkich lat" (tj. lat mierzonych upływem "nawracalnego czasu softwarowego").

W punkcie #F1 strony "karma_pl.htm" już udokumentowałem przypadki jakie opisują rodzaj zwrotu karmy, który w punkcie #A4 strony "karma_pl.htm" opisałem przypadkiem "(i) z intelektu indywidualnego do innego intelektu indywidualnego". Jednak naukowo nawet bardziej podnoszący naszą wiedzę i uczący nas jak NIE opłaci się postępować (tj. zgodny z totaliztyczną dewizą, że "bez poznania prawdy NIE ma postępu" - po szczegóły patrz punkt #F1 na stronie "totalizm_pl.htm"), chociaż znacznie trudniejszy do przebadania na zasadzie "naukowego hobby" (tj. trudniejszy do przebadania tak jak z powodu prześladowań i braku środków ja zmuszony jestem realizować te badania), oraz narażający na znacznie większe niebezpieczeństwo osobę która usiłuje go naukowo udokumentować, jest przypadek przekazu karmy opisany tam jako "(iii) z intelektu grupowego do innego intelektu grupowego" (przykładowo przekazu karmy od całej naszej cywilizacji do instytucji obecnej oficjalnej nauki, albo od narodu zaatakowanego przez agresora np. w trakcie 2-giej wojny światowej, do owego byłego agresora).

Doskonałym przykładem grupowego działania "Prawa Bumerangu", grupowego zwrotu karmy, a także działania innych grupowych "praw moralnych", jakie zaczęły być urzeczywistniane dopiero począwszy od około 2000 roku, oraz jakich działanie nieustannie się nasila i trwa aż do dzisiaj, jest zarzucanie narkotykiem "meth" (tj. "methamphetamine") terytoriów i narodów byłego Imperium Brytyjskiego, oraz krajów (np. Francji) które z imperium tym współpracowały w narzuceniu Chinom XIX wieku dewastującego nałogu opiumowego. Zarzucanie owym "mech" okazuje się bowiem być urzeczywistnionym dopiero po upływie około 200-letniego "czasu zwrotu", zadziałaniem "totaliztycznej karmy" oraz "Prawa Bumerangu", jakie realizują "zwrot zbiorowej karmy" za owo niemoralne wmuszanie przez Imperium Brytyjskie narkotyku "opium" mieszkańcom Chin, rozpoczęte tam po 1800 roku. Owo "opium" celowo wmuszane wówczas Chinom wyniszczyło i zdegenerowało wtedy niemal cały naród chiński, wzbudzając tam ocean krzywd, bólu, rozpadów rodziny, upokorzenia narodowego, a nawet tzw. "wojen opiumowych". To dlatego w rezultacie zadziałania totaliztycznej karmy i Prawa Bumerangu, tamto celowe i niemoralne upowszechnianie narkotyku "opium" w Chinach przez ówczesne Imperium Brytyjskie, po roku 2000 zaczęło być zwracanie dzięki chemikaliom i lekarstwom obecnie produkowanym głównie właśnie w Chinach, z jakich to chemikaliów i lekarstw, po ich ochotniczym zaimportowaniu przez kraje byłego Imperium Brytyjskiego (w którym kiedyś "słońce nigdy NIE zachodziło"), ich mieszkańcy ochotniczo wytwarzają obecnie ów morderczy narkotyk zwany "meth" (tj. "methamphetamine"). Tym więc razem ów "meth" degeneruje zdrowotnie, a także wyniszcza fizykalnie, zdrowotnie, społecznie, gospodarczo, rodzinnie, itp., głównie kraje i narody byłego Imperium Brytyjskiego (tj. wyniszcza je dokładnie tak, jak po 1800 roku "opium" upowszechniane przez Brytyjczyków i ich kolaborantów wyniszczało Chiny, doprowadzając wówczas do kompletnego upadku Chin i do ich zamienienia w ukrytą kolonię Anglii).

Ja osobiście NIE znam dokładnie sytuacji, jaka w sprawie narkotyku "meth" panuje obecnie we wszystkich krajach i narodach byłego Imperium Brytyjskiego i ówczesnych jego kolaborantów. Wszakże prawda o owej sytuacji jest wstydliwie "zamiatana pod przysłowiowy dywan". Z fragmentarycznych jednak wieści jakie w tej sprawie docierają i do mnie, wynika jednoznacznie, iż dokładnie tak jak wyjaśniłem to w punkcie #A4 strony "karma_pl.htm", karma grupowa zwracana intelektom zbiorowym faktycznie rozciąga swe działania (w tym przypadku natury "karzącej") na wszystkie trzy wymiary przestrzeni moralnej, mianowicie na wymiar "intelektualny (X)" (zwany też wymiarem "moralnym"), na wymiar "uczuciowy (Y)", oraz na wymiar "fizyczny (Z)". Z kolei ponieważ "moralność jest kluczem do wszystkiego" (tak jak podkreślam to z naciskiem aż na szeregu totaliztycznych stron - przykładowo w punkcie #A1 ze strony o nazwie "totalizm_pl.htm", albo w punkcie #B2 ze strony o nazwie "humanity_pl.htm"), rodzaj działania jakie totaliztyczna karma wywiera na wymiar moralny (intelektualny) następnie kompleksowo poszerza się na praktycznie wszystkie apekty działalności dotykanego ową karmą intelektu grupowego. W rezultacie rodzaj karmy grupowej jaką dany intelekt zbiorowy otrzymuje, ma swoje następstwa we wszystkim co intelekt ten czyni. Innymi słowy, poziom cierpień, zniszczeń, upokorzeń, bólu, rozkładu cywilizacyjnego, społecznego, gospodarczego, rodzinnego, itp., jakie "meth" wywołuje w krajach i narodach byłego Imperium Brytyjskiego i jego kolaborantów z czasów po 1800 roku, komplesowo zbliża się obecnie do poziomu takich samych następstw, jakie po 1800 roku wmuszanie Chinom "opium" przez Imperium Brytyjskie i jego kolaborantów, indukowało w Chińczykach. To zaś doskonale dokumentuje empirycznie, że dzisiejsza sytuacja z "meth" na świecie, faktycznie jest następującym po 200-latach zwrotem karmy zbiorowej za sytuację z "opium" w Chinach lat 1800-nych.

Najbardziej intrygującym w zwrocie karmy zbiorowej jest ów mechanizm kompleksowych powiązań jaki powoduje, że zwroty karmy grupowej stanowią najlepszą ilustracje prawdy powyższego ustalenia filozofii totalizmu iż "faktyczna moralność jest kluczem do wszystkiego". Aczkolwiek dokładnie NIE jest mi znana sytuacja z "meth" w krajach całego byłego Imperium Brytyjskiego ani krajów (np. Francji), które owemu imperium pomagały po 1800 roku, aby poprzez omówienie tej sytuacji zilustrować tu prawdę owego ustalenia, jednak dookoła siebie widzę co się dzieje w NZ - która też przecież jest jednym z byłych krajów owego imperium. Na przykładzie więc NZ mogę czytelnikowi zilustrować jak w praktyce działa ów złożony mechanizm kompleksowych powiązań, jakie zwroty danego rodzaju karmy grupowej rozciągają się na praktycznie wszystkie aspekty życia danego intelektu zbiorowego. Używając tu przykładu NZ w tak drażliwej sprawie jak następstwa narkotycznego nałogu, pragnę jednak podkreślić, że ma to wyłącznie cel naukowego ilustrowania mechanizmu działania totaliztycznej karmy, stąd faktycznie mógłby to być dowolny inny kraj - gdybym skomplikowane mechanizmy jego działania znał na tyle dobrze, że mógłbym je opisać z podobną naukową rzetelnością (czytelnik może nawet dyplomatycznie przyjmować, iż opisuję tu jakiś zupełnie hipotetyczny kraj). Dla naukowej ścisłości postaram się więc tu krótko streścić owe złożone mechanizmy wzajemnych powiązań w działaniu totaliztycznej karmy. I tak, przykładowo, powszechna dostępność do narkotyków powoduje, że w październiku 2016 roku słyszałem w TV, iż nieoficjalnie coraz głośniej się szepcze, że już około 80% lokalnej młodzieży regularnie zażywa narkotyki. Głównie też zażywana jest właśnie "meth". Jednak z powodu wysokiej ceny "meth", sporo osób pali też "marihuanę" - tj. pali wysuszone liście celowo udoskonalonych konopi, jakie historycznie też przecież wywodzą się ze starożytnych Chin (krzewy "marihuany" jej palacze zwykle sami skrycie sobie hodują w co bardziej niedostępnych obszarach lokalnej dżungli lub lasu - na przekór, że "plantacje owych udoskonalonych konopi" są zawzięcie zwalczane przez władze, ponieważ typowo nikomu NIE przysparzają one dochodu). Niektóre osoby zażywają tzw. "legalne narkotyki" - które faktycznie są syntetycznymi krawniakami "meth", jakie można legalnie nabywać w sieci oficjalnych sklepów narkotycznych. (Niektórzy wpływowi ludzie widać NIE mogli się oprzeć pokusie aby pootwierać owe oficjalne sklepy narkotyczne i też z ich pomocą "zarabiać" na owym lukratywnym rynku narkotycznym.) Ponieważ zaś narkotyki czynią ludzi niezdolnymi do wykonywania odpowiedzialnych i precyzyjnych prac oraz zawodów, pracodawcy coraz niechętniej zatrudniają młodzież. To zaś powoduje, że zwolna wyrasta całe pokolenie młodych ludzi, którzy nigdy NIE pracowali, a stąd którzy pomału stają się już NIE zdolni do wykonywania użytecznej pracy. Z kolei aby zaradzić jakoś coraz większym brakom odpowiedzialnej i fachowej siły roboczej, rząd niedawno podwyższył wiek emerytalny do 65 lat - oraz coraz usilniej zmierza do jeszcze dalszego podwyższania tego wieku. W rezultacie, z powodu narastania epidemii narkotycznych nałogów, młodzi ludzie stają się niezdolni do wykonywania użytecznej i odpowiedzialnej pracy, zaś starzy ludzie są zmuszani opóźnianiem ich emerytur do wykonywania tej pracy za młodych. Brak siły roboczej też powoduje, że niektóre produkcje wymagające wysokiego nakładu ręcznej robocizny (np. sady owocowe, czy budowa domów) muszą być ograniczane, natomiast produkcje podatne na automatyzację (np. wypasanie krów na mleko) mogą być rozszerzane. To zaś prowadzi np. do deficytu mieszkań oraz do nawet 10-krotnego wzrostu ceny domów i mieszkań w przeciągu zaledwie kilkunastu lat, jednocześnie zaś np. do niepożądanie wysokiej rozbudowy farm produkujących mleko. Następstwem jest, że brak i wzrost cen mieszkań wywołuje szybką dewaluację pieniędzy, zaś nadmierny wzrost liczby krów zatruwa produktami ich żołądków rzeki i naturalne środowisko (co szybko obniża jakość wody i żywności, a stąd skrycie sabotażuje zdrowie i skraca życie ludności kraju - po szczegóły patrz cała moja strona o nazwie "woda.htm" oraz patrz punkt #G2.3 innej mojej strony o nazwie "healing_pl.htm"). Dewaluacja pieniędzy pociąga z kolei konieczność zwiększania podatków - aby dochody państwa utrzymać na tym samym poziomie. Czasami, aby szybciej wyeliminować deficyt, rząd może też uciec się do "drukowania pieniędzy" - co potem jedynie dodatkowo zwiększa ich dewaluację (a stąd faktyczne zarobki - czyli i poziom życia narodu). Oczywiście, sporo starszych ludzi też już zażywa "meth" i inne dostępne im narkotyki. Wszakże nadal NIE wiedzą oni tego, co ja staram się wyjaśnić szerzej zainteresowanym osobom np. w punkcie #C4.3 mojej strony o nazwie "nirvana_pl.htm" - mianowicie, że 'każde zażywanie narkotyków upuszcza z naszego ciała życiodajną "energię moralną", jakiej brak powoduje najpierw depresję a potem śmierć przez tzw. "moralne uduszenie" opisywane w punkcie #D4 mojej strony o nazwie "parasitism_pl.htm" oraz w podrozdziale OA8.6.3 z tomu 13 mojej najnowszej monografii [1/5]'. W rezultacie, epidemiczne upowszechnienie się narkomanii powoduje też plagę depresji psychicznej i wzrost samobójstw oraz innych rodzajów śmierci powodowanych owym "moralnym uduszeniem". Stąd już obecnie uprzednio szczęśliwy i dostani kraj szybko staje się krajem o jednym z najwyższych w świecie poziomów samobójstw jej ludności. Depresyjny zaś deficyt poziomu jej "energii moralnej" opadł już aż tak znacznie, że stał się on już fizykalnie odczuwalny ludzkimi zmysłami po przylocie do tego kraju - tak jak to jego odczuwanie opisałem w punkcie #F2 swej strony "nirvana_pl.htm", oraz w punkcie #E1 swej strony "newzealand_visit_pl.htm". Oczywiście, "epidemia narkomanii" ma też aż cały szereg innych najróżniejszych dewastujących następstw. Prawdopodobnie jeden z najgorszych z nich, jaki dotyka wielu zupełnie narkotycznie jakoby "niewinnych" ludzi, jest chemiczne skażanie mieszkań i domów w których "meth" jest produkowana amatorsko z lekarstw jakie zawierają ten narkotyk. Domy te, po nasyceniu ich ścian wyziewami morderczych chemikalii, stają się niebezpieczne dla zdrowia i życia. Ponieważ zaś owe wyziewy "meth" są bezzapachowe, ludzie którzy nieopatrznie kupią sobie taki skażony dom lub mieszkanie i zamieszkają w nim przez dłuższy czas, wkrótce potem umierają na chorobę co do której "lekarze NIE potrafią się wyznać". Co gorsze, aczkolwiek istnieje spora sieć sklepów z tzw. "legalnymi narkotykami", a także ogromna sieć aptek, w całym kraju NIE daje się anonimowo zakupić zestawów do chemicznego testowania, jakie umożliwiałyby bezrozgłosowe i osobiste sprawdzenie, czy mieszkanie jakie ktoś nabył lub w nim aktualnie zamieszkuje nie jest przypadkiem skażone przez kogoś, kto uprzednio produkował w nim "meth". Aby zakupić te testy konieczne jest więc zwrócenie się do internetowych sprzedawców, którzy z kolei wymagają podania im wszelkich danych o sobie, z jakimi NIE wiadomo co później uczynią (a jest pewne, że mają oni powiązania z całym konglomeratem narkotycznym kraju). W rezultacie, wielu ludzi którzy są np. w sytuacji, że z powodu życia w mieszkaniu jakie zajmuje jedynie fragment większego budynku (tak jak moje mieszkanie), a stąd co do którego gdyby rozniosła się po sąsiedztwie wieść, iż jest ono podejrzane (i badane) na skażenie chemikaliami "meth", wówczas miało by to wysoce niepożądane (a stąd i niemoralne) następstwa dla praktycznie wszystkich pozostałych mieszkańców tego budynku. Dlatego z powyższego powodu, a także z całego szeregu innych powodów (np. bardzo wysokiej ceny wynajęcie firmy testującej mieszkania), wielu ludzi NIE może obecnie sobie pozwolić na nieanimowe zakupienie lub zamówienie wykonania owych testów na skażenie chemikaliami "meth", czyli narazie NIE ma też jak sprawdzić swych mieszkań, czy są one skażone morderczymi wyziewami z dawnej produkcji "meth", jakie w końcowym efekcie są w stanie spowodować nawet ich śmierć. Nałogi meth, zamieniają więc sporą proporcję domów w śmiertelne, choć narazie typowo niewykrywalne, pułapki, zamieszkanie w których coraz częściej kończy się zgonami. Nałóg "meth" ma też wiele innych wyniszczających następstw, o sporej liczbie z których obecnie ludzie NIE zdają sobie nawet sprawy. Przykładowo, wiadomo że ostatnio szybko spada liczba spermoidów, stąd małżeństwa coraz częściej mają problemy ze spłodzeniem potomków. Nie daje się zaś wykluczyć, że ma to związek np. z choćby jednorazowym zażyciem "meth", czy z zamieszkaniem w domu w którym ktoś wcześniej zażywał "meth". Wygląda też na to, że ostatnio u wielu ludzi zanika "kompas moralny", jaki przez wieki pomagał w odróżnianiu dobra od zła - co też może mieć jakiś związek z "meth" lub narkotykami. Z kolei brak kompasu moralnego u ludności, oraz coraz bardziej nagminne czynienie zła, powoduje niekorzystne zmiany pogody - tak jak opisałem to w punktach #I4 i #I5 swej strony o nazwie "petone_pl.htm". Wzrost niemoralnych zachowań zwiększa też liczbę coraz brutalniejszych przestępstw, wypadków przy pracy, wypadków drogowych i domowych, pożarów, utonięć, itp., sporo z których zapewne bezpośrednio wynika z użycia narkotyków. Z ich zaś powodów kraj musi inwestować m.in. w coraz więcej więzień i policji - co z kolei kraj, który kiedyś był "rajem na ziemi", może stopniowo zamienić w rodzaj reżymu policyjnego.

W niniejszym wpisie omawiam tylko jeden (powyższy) przykład zwrotu karmy grupowej. Jest on bowiem na tyle reprezentacyjny dla owego rodzaju karmy, oraz na tyle sprawdzalny przez każdego, że praktycznie wystarcza dla naukowego udokumentowania faktycznego istnienia karmy grupowej, do zilustrowania rozważań strony "karma_pl.htm", a także do wyciągnięcia poniżej zestawionych wysoce wymownych wniosków na jakie też chciałem zwrócić uwagę czytelnika. Oczywiście, dla naukowej skrupulatności trzeba również udokumentować dalsze przykłady tego samego rodzaju karmy grupowej. Jednak aby NIE komplikować zrozumienia tego tematu, a także aby niepotrzebnie NIE zwiększać objętości tego wpisu, te dalsze przykłady karmy grupowej udokumentowałem, podsumowałem i polinkowałem już na innej swej stronie, mianowicie w punkcie #B2.2 swej strony o nazwie "mozajski.htm". Z kolei wnioski z nich wyciągnięte zestawiłem w punkcie #B2.3 owej strony o nazwie "mozajski.htm". Zachęcam więc czytelników aby tam też zaglądnęli.

* * *

Powodem dla którego ja wogóle podejmuję znaczące ryzyko dokumentowania przykrych i wstydliwych dla wielu ludzi faktów, jak te opisane powyżej, wcale NIE jest np. chęć zaspokojenia ciekawości jakichś tam żądnych sensacji osób. Powód ten jest znacznie istotniejszy. Mianowicie, będąc narazie jedynym praktycznie naukowcem na świecie, empirycznie, pozytywnie i niezaprzeczająco badającym metody działania Boga, gromadzenie opisów jak powyższe pozwala mi stworzać bazę danych i faktów, analiza których z kolei umożliwia odnotowanie generalnych regularności, trendów i zasad w metodach działania Boga oraz wyciągnięcie z nich uczących wniosków. Te z kolei wskazują nam obszary i sposoby, pozwalające aby zarówno cała nasza cywilizacja, jak i poszczególne jej intelekty grupowe (tj. kraje, narody, rządy, instytucje, rodziny, itp.) mogły w przyszłości unikać ponownego popełniania pomyłek jakie popełniali w przeszłości i jakie sprowadziły na nie cierpienia i ruinę. Wszakże z prawdziwego życia jest klarownie jasnym, że jeśli ktokolwiek swoim łamiącym prawa Boga postępowaniem zasługuje na karę, kara ta jest mu wymierzana z iście komputerową precyzją - tyle że zawsze w sposób jaki NIE łamie jego wolnej woli (czyli i w sposób, który gro naukowców, polityków i innych ludzi typowo przeacza, poczym ponownie popełnia te same już uprzednio tragiczne dla nich i dla ich bliźnich błędy).

Aczkolwiek mój empiryczny wykaz faktów i baza danych dokumentujących regularności i zasady w zwrotach karmy grupowej nadal NIE są jeszcze wystarczająco szerokie aby pozwalać na wykrycie wszystkich metod jakie Bóg używa w tej sprawie, ciągle dostarczają one już pierwszych użytecznych wskazówek. Wyliczmy więc tu teraz chociaż najbardziej oczywiste z owych regularności i zasad, rozszerzając nimi podobny wykaz jaki już uprzednio opublikowałem w punkcie #B2.3 mojej odmiennej strony o nazwie "mozajski.htm". Oto więc najoczywistrze przykłady owych regularności i zasad zwracania karmy grupowej wyłaniające się z przypadków opisywanych w niniejszym wpisie:

1. Wyraźne preferowanie przez mechanizmy moralne, że zwrot karmy grupowej przychodzi od tego samego intelektu grupowego, który uprzednio wygenerował dany program karmy. W omawianym tu przykładzie wmuszonego nałogu "opium", to Chiny wygenerowały omawiana tu karmę grupową - dlatego też spora proporcja surowców do produkcji "meth", a także roślina konopie ("marihuana"), pochodzą właśnie z Chin. Odnotuj tutaj, że w przypadkach zwrotów karmy indywidualnej, zwykle dawca zwrotu jest inną osobą niż ta która wygenerowała dany program karmy - wszakże np. w przypadkach karmy indywidualnej poszkodowana osoba często już NIE żyje kiedy nadchodzi czasu zwrotu wygenerowanej przez nią karmy indywidualnej.

2. Zależność "czasu zwrotu" karmy grupowej od rodzaju popełnionej niemoralności grupowej. Jak się okazuje, "czas zwrotu" karmy grupowej za popełnioną niemoralność może zmieniać się w dosyć szerokich granicach wynoszących od około 5 lat (dla agresywnych wojen) aż do około 200 lat (dla opisywanego tu wmuszenia opiumowego nałogu Chinom). Wygląda też na to, że z uwagi na preferowanie przez mechanizmy moralne aby zwrot karmy grupowej przychodził do karanego od tego samego intelektu grupowego, który wygenerował mu daną karmę, "czas zwrotu" jakby "odczekiwał" aż intelekt grupowy generujący daną karmę rozwinie u siebie zdolność, moc i wolę, aby samemu stać się źródłem zwrotu wygenerowanej uprzednio przez niego karmy. Tak bowiem zdaje się dziać w przypadkach agresywnych wojen. Tak też się dzieje w opisywanej tutaj karmie od wmuszenia Chinom nałogu "opium".

3. W zwroty karmy grupowej Bóg zawsze edukująco wbudowuje maksymalną liczbę linków z oryginalną niemoralnością za jaką ów zwrot następuje - tak aby dla ludzi mających oczy i umysł otwarty, NIE było trudnym do ustalenia za co owa kara (zwrot karmy) przychodzi. Przykładowo, w opisywanym tu zwrocie karmy za zaindukowanie nałogu opiumowego w Chinach przepływ narkotyków w obu kierunkach następuje głównie pomiędzy tymi samymi krajami i narodami. W obu też przypadkach efektami jest totalne wyniszczenie i upadek zaatakowanych krajów i narodów. W obu też przypadkach ofiarami pada wiele "pozornie niewinnych" osób i intelektów grupowych wchodzących w skład zaatakowanych krajów i narodów - powodem zawsze jest pasywność ich samych lub ich przodków (po szczegóły patrz opisy z punktów #A2.8 i #E2 mojej strony o nazwie "totalizm_pl.htm").

4. Narzucenie zarówno oryginalnej niemoralności, jak i karzącego zwrotu za ową niemoralność, zawsze ma miejsce ponieważ zaatakowani nimi zgadzają się ochotniczo je przyjąć. Przykładowo, nikogo NIE można zmusić do wpadnięcia w nałóg. Każdy też naród ma możliwość przygotowania się na nadejście dowolnego ataku i obronienia się przed nim - jeśli tylko działa przewidująco, mądrze, zgodnie i zdecydowanie.

5. Uświadomienie, że emigrując do innego kraju, faktycznie ochotniczo przyjmuje się na siebie także grupową karmę tego kraju. Innymi słowy, emigrowanie jest jak zawieranie małżeństwa, kiedy to ochotniczo przyjmuje się na siebie NIE tylko to co dobre, ale także i wszystko to co złe u przyszłego partnera - tj. odpowiedzialność za wszystko co złego stało się w przeszłości, za długi, za byłych partnerów i złe doświadczenia, za narosłe uprzednio wypaczenia charakteru, itd., itp. Faktycznie, to z własnego doświadczenia mogę tu zapewnić, że emigranci praktycznie zawsze otrzymują i zmuszeni są przeżyć statystycznie należną im porcję każdego następstwa wynikającego ze zwrotu "karnej" karmy grupowej, jaką kraj do którego wyemigrowali właśnie otrzymuje. Ponieważ jednak "podróże kształcą", jest wysoce edukującym i życiowo wskazanym popracować sobie w innych krajach i dobrze je pozwiedzać - szczególnie w młodym wieku. Jednak, jeśli tylko nasze życie w starym kraju NIE jest w niebezpieczeństwie, zdecydowanie się na trwałe emigrowanie przykładowo tylko dlatego, że "po drugiej stronie granicy trawa wygląda nieco bardziej zielono", zupełnie NIE ma sensu. Najlepiej tę istotną prawdę wyraża przysłowie Malejów stwierdzające coś w rodzaju, iż "nawet jeśli w innym kraju pada złotymi monetami, zaś we własnym kraju pada palącymi kamieniami, ciągle we własnym kraju jest lepiej" (W oryginalnym języku Bahasa Malaysia: "Hujan emas dinegeri orang, hujan batu dinegeri sendiri"). Dobrze więc, aby przed emigracją przypomnieć sobie historię i głęboko się zastanowić, zwrot jakiego rodzaju karnej karmy zbiorowej, kraj do jakiego chcemy wyemigrować w najbliższym czasie może się spodziewać. Lepiej też poprawnie-moralnie zadedykować swoją energię, siły i życie ku poprawie sytuacji własnego kraju, niż oddawać je w służbę kraju, w którym wszystko co się dzieje wcale NIE wynika z postępowania ani nas samych, ani też naszych przodków.

6. Warto uświadamiać swym politykom, decydentom i przełożonym, że sterowanie intelektu grupowego jakim rządzą, ku wyrządzaniu zła innym intelektom grupowym, nieodwołalnie się zwróci i naprawdę bardzo zaboli. Dlatego NIE warto dla osiągnięcia jakichś tam mizernych tymczasowych korzyści krótkoterminowych, szerzyć zła i niemoralności. Jeśli bowiem NIE nam samym, to z całą pewnością naszym potomkom i następcom, ciągle jeszcze w tym życiu fizycznym przyjdzie potem gorzko zapłacić za to co złego obecnie zostanie uczynione.

7. Historia wykazuje, że chociaż bardzo opornie, ciągle ludzie zwolna jednak się uczą ze swych przykrych doświadczeń. Przykładowo obecne Chiny dowodzą, że NIE tylko otrząsnęły się one z opiumowego nałogu lat 1800-nych, ale nawet wyszły z niego znacznie silniejsze i mądrzejsze. Można więc powiedzieć, że chociaż obecna sytuacja krajów i narodów przeżywających np. dzisiejsze kryzysy narkomanii jest bolesna, tragiczna i pożałowania godna, faktycznie w przyszłości okaże się ona zapewne doskonałą lekcją na jakiej cała ludzkość tylko skorzysta zgodnie z powiedzeniem "NIE ma takiego złego co by na dobre nie wyszło".

* * *

Przypadek jaki opisałem powyżej w niniejszym wpisie, jest doskonałym przykładem tematu (punktu) moich opracowań, jaki wymaga włożenia ogromnej ilości mojego czasu, badań i dociekań aby go dopracować do akceptowalnego poziomu. Przykładowo, punkt #F2 strony "karma_pl.htm" (na której bazuje niniejszy wpis) zacząłem redagować i badać dopiero od 23 października 2016 roku, jednak końcową formę on osiągnął dopiero po 25 września 2017 roku (kiedy to po mojej bardzo długiej chorobie opisanej m.in. na stronie "woda.htm" byłem w stanie udostępnić go także czytelnikom niniejszego bloga). Wszakże tylko samo jego pisanie składa się z aż szeregu etapów - np. (1) redagowanie i opisanie głównej tezy dla specyficznego przypadku jaki sam doskonale znam, stąd jaki mogę kompetentnie wyjaśnić, (2) uogólnienie głównej tezy - tak aby miała generalne zastosowanie do niemal każdego innego pokrewnego przypadku, (3) udyplomatycznienie opisów - tak aby starały się nikogo negatywnie NIE dotknąć (patrz #C4.7 na stronie "morals_pl.htm"), (4) sprawdzenie faktologiczne - tak aby przypadkiem w jakiejś sprawie NIE zwieść czytelnika błędną informacją, (5) eliminowanie fragmentów niepotrzebnych w końcowej wersji, bo wnoszących niewiele nowego, czyli skondensowanie opisów.

* * *

Powyższe wyjaśnienia stanowią adaptację punktu #F2 z mojej strony internetowej o nazwie "karma_pl.htm" (aktualizacja z dnia 1 października 2017 roku, lub później). Najnowsza aktualizacja owej strony "karma_pl.htm" powinna być dostępna pod adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/karma_pl.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/karma_pl.htm
http://quake.hostami.me/karma_pl.htm
http://totalizm.com.pl/karma_pl.htm
http://cielcza.cba.pl/karma_pl.htm
http://energia.sl.pl/karma_pl.htm
http://pajak.org.nz/karma_pl.htm
http://totalizm.pl/karma_pl.htm

Każdą ze stron wymienionych w tym wpisie przez podanie tylko jej internetowej nazwy, czytelnicy mogą sobie odnaleźć i przeglądnąć jeśli do dowolnego z podanych powyżej adresów zamiast nazwy "karma_pl.htm" dołączą nazwę tej mojej strony, jaką zechcą przeglądnąć. Przykładowo, jeśli zachcą wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "mozajski.htm" np. z witryny o adresie http://totalizm.com.pl/karma_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://totalizm.com.pl/mozajski.htm .

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #288). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez licznych przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Dr inż. Jan Pająk

22:14, totalizm
Link
piątek, 01 września 2017
#287: Mój raport z prób opóźniania wymierania ludzi poprzez picie czystszej wody deszczowej zamiast zatruwanej gruntowej

Motto: "Wymieramy - warto więc przebadać deszczówkę jako ratunek opóźniający wysoce mylące choroby powodowane akumulowaniem się w organizmach trucizn zawartych w pitej przez nas wodzie gruntowej."

Przez 71 lat swego życia piłem wodę gruntową - tj. wodę czerpaną ze studni lub z wodociągów. NIE byłem bowiem jeszcze świadomy, że zawierając legalnie dozwalane normami państwowymi niewielkie ilości rozpuszczonych w niej trujących pierwiastków i chemikaliów, woda gruntowa stopniowo akumulowała w moim organiźmie sporo z tych trucizn. Akumulacja zaś tych trucizn w moim ciele zwolna doprowadzała do zainicjowania u mnie najróżniejszych choróbsk, które zapewne są już nieuleczalne. Dopiero kiedy w 2017, czyli 7-mym już roku z kolei, po kwietniowych deszczach znowu zapadłem na coroczne silne zatrucie, przypadkowo odkryłem u siebie to mordercze działanie gruntowej wody. Dnia 22 sierpnia 2017 roku po raz pierwszy w życiu napiłem się więc wspaniale pachnącej i smakującej "wiatrem" wody deszczowej. Picie jej samej okazało się być wtedy równie przyjemne jak picie aromatycznej herbaty. (Jednak delektując się tą pierwszą deszczówką, NIE wiedziałem jeszcze, że Bóg celowo uczynił ją dla mnie tak wyjątkowo smaczną z powodu metody swego działania po angielsku zwanej "Beginner's luck" - którą opisałem szerzej w punkcie #C3 strony "woda.htm", a celem użycia której na mnie zapewne było m.in. zainspirowanie do bardziej kompleksowych i dogłębnych badań wody deszczowej.) Na dodatek, powtarzalnie pita deszczówka podleczyła u mnie też niektóre symptomy dokuczających mi choróbsk. Wszakże higienicznie łapana woda deszczowa już z definicji powinna być znacznie czystsza i bardziej naturalna niż woda gruntowa czerpana ze studni czy dostarczana nam przez wodociągi. Zanim bowiem deszczówka w swym cyklu obiegowym trafi do owej studni czy do wodociągów, po upadku z nieba jest ona dodatkowo zatruwana wszelkimi możliwymi truciznami jakie dzisiejsi zatruwacze naturalnego środowiska wylewają do gleby, rzek, na zatruwane przez siebie rośliny, porosty, owady, budynki, konstrukcje, chodniki, ponadto jest ona też zatruwana chemikaliami i mikroorganizmami zawartymi we wsiąkających do ziemi odchodach ludzkich i zwierząt domowych, a także zatruwana wszelkimi możliwymi chemikaliami jakie stanowią zarówno odpadki, jak i produkty, obecnego wyniszczającego naturę rolnictwa, przemysłu, energetyki, nauki, armii, lotnictwa, podboju kosmosu, itp., NIE mówiąc już o chemikaliach nakazami władz celowo dodawanych do tej wody np. w wodociągach. W rezultacie, na dodatek do zanieczyszczeń jakie sama deszczówka wyłapuje z powietrza, woda gruntowa (tj. ta ze studni lub z wodociągów) gromadzi też w sobie coraz bardziej ostatnio stężaną "zupę" chemicznych trucizn, radioaktywności i niebezpiecznych mikroorganizmów, jakie do owej wody wnikają z zatruwanej gleby i z tego co do naturalnego środowiska masowo wylewają dzisiejsi ludzie, przemysł, górnictwo, energetyka, rolnictwo, wojskowi, naukowcy, rządy, itp. Wprawdzie niektóre z morderczych mikroorganizmów można wyeliminować z tej wody najróżniejszymi procesami oczyszczeniowymi, jednak chemicznych trucizn (i radioaktywności) z wody gruntowej typowo NIE daje się już usunąć. A sporo z nich ma tę cechę, że będzie potem zwolna akumulowało się w naszych ciałach. Po dłuższym więc okresie picia tak zatruwanej nimi wody, ich stężenie w naszych organizmach przekracza określoną wartość progową, jaka wyzwala pojawienie się wysoce mylących symptomów najróżniejszych dziwnych choróbsk, zaś docelowo może nawet spowodować naszą śmierć. Po ich zaś pojawieniu się, choróbsk tych zwykle NIE daje się już trwale wyleczyć, zaś z braku wiedzy o ich powodach często NIE daje się nawet choćby tylko poprawnie je zdiagnozować (tj. w ich przypadku narazie często "lekarze NIE potrafią się wyznać co naprawdę nam dolega"). 

Od 2011 roku, corocznie w okresach "jesiennej chlupy" ja doświadczam dziwnych "zatruć niby-pokarmowych". Każdego też roku zatrucia te stają się coraz silniejsze, zaś ich symptomy coraz trudniejsze do zniesienia. Na przekór doznawania tych coraz bardziej nieznośnych cierpień, badania lekarskie wykazały, iż jakoby jestem przysłowiowo "zdrowy jak koń". Dopiero dzięki szeregowi zbiegów okoliczności w 2017 roku ja sam odkryłem, że źródłem i powodem owych zatruć, jest woda jaką wypijałem. Zdarzenia jakie pozwoliły mi dokonać tego odkrycia udokumentowałem dokładniej w punkcie #G2.3 swej strony internetowej o nazwie "healing_pl.htm" - przeczytanie którego to punktu silnie rekomenduję czytelnikowi. Aby więc spróbować odzyskać zdrowie poprzez uniezależnienie się od picia coraz silniej zatruwanej chemikaliami wody gruntowej, zdecydowałem iż powinienem sprawdzić empirycznie, czy mój organizm będzie reagował objawami zatrucia także na picie czystszej od niej wody deszczowej. Ponieważ jednak higieniczne pozyskiwanie czystej deszczówki do picia, jest procesem raczej złożonym oraz wymagającym znacznego wkładu badań, wiedzy, przezorności, projektowania i technicznej realizacji, postanowiłem równocześnie, że w miarę jak będę pokonywał kolejne trudności i przeszkody w swym zdobywaniu higienicznego dostępu do owej mniej zatrutej pitnej deszczówki, na nowo-założonej stronie internetowej o nazwie "woda.htm" będę systematycznie i "na gorąco" spisywał zainteresowanym czytelnikom szczegółowy raport ze swoich działań i ustaleń. Wszakże w podobnej do mojej sytuacji posiadania już trwałych i zapewne nieuleczalnych objawów zakumulowania w swych ciałach ponadprogowego poziomu chemicznych trucizn wypijanych z wodą gruntową, prawdopodobnie znajduje się też sporo czytelników - chociaż większość z nich może nadal NIE zdawać sobie sprawy z tego co jest faktyczną przyczyną ich nieuleczalnych cierpień. (Wszakże chemiczne zatruwanie się pitą wodą jest ogromnie trudne do wykrycia, zaś symptomy dolegliwości spowodowanych takim zatruwaniem się potrafią zmylić niemal każdego.) Ponadto, na Ziemię szybko nadchodzi bardzo poważny kataklizm. (Przykład opisów tego kataklizmu w sierpniu 2017 roku zawierało np. wideo o adresie https://www.youtube.com/watch?v=A_BdQuh09aM - kataklizm ten jest też relatywnie dobrze opisany licznymi przepowiedniami omawianymi w punkcie #H1 z mojej strony o nazwie "przepowiednie.htm".) Jedną zaś z cech tego szybko nadchodzącego kataklizmu powszechnego upadku i śmierci będzie brak niezatrutej wody do picia - stąd umiejętności jakie będę starał się wypracować i opisać w swoim raporcie, wraz z tymi już opisanymi na stronie "solar_pl.htm", już wkrótce mogą okazać się zdolne do ratowania życia. Wszakże z wyjaśnionej poprzednio definicji przebiegu "cyklu wodnego", narazie (tj. do czasów ewentualnej wojny nuklearnej) deszczówka ciągle powinna być znacząco mniej niebezpiecznie zatruta niż woda gruntowa. Zapraszam więc serdecznie do okresowego sprawdzania omawianego tu raportu ze strony "woda.htm", który "na gorąco" opisuje postępy i ustalenia jakie uzyskałem w sprawie higienicznego pozyskiwania czystej pitnej deszczówki, a także który opisuje moje postępy w sprawdzaniu przydatności deszczówki do eliminowania źródła i powodów coraz częstszych obecnie tajemniczych zatruć o "niby-pokarmowych" symptomach - tym samym więc i do opóźniania szybko się pogłębiającego masowego wymierania NIE tylko coraz liczniejszych gatunków zwierząt, ale także i ludzi. Ten stopniowo spisywany raport czytelnik znajdzie na mojej stronie o nazwie "woda.htm" - adresy jakiej podaję poniżej.

* * *

Powyższe wyjaśnienia stanowią adaptację "wstępu" z mojej strony internetowej o nazwie "woda.htm" (aktualizacja z dnia 1 września 2017 roku, lub później). Najnowszą wersję owej strony "woda.htm" czytelnik znajdzie pod adresami:
http://pajak.org.nz/woda.htm
http://totalizm.com.pl/woda.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/woda.htm

Każdą ze stron wymienionych w tym wpisie przez podanie tylko jej internetowej nazwy, czytelnicy mogą sobie odnaleźć i przeglądnąć jeśli do dowolnego z podanych powyżej adresów zamiast nazwy "woda.htm" dołączą nazwę tej mojej strony, jaką zechcą przeglądnąć. Przykładowo, jeśli zachcą wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "healing_pl.htm" np. z witryny o adresie http://totalizm.com.pl/woda.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://totalizm.com.pl/healing_pl.htm .

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #287). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez licznych przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
dr inż. Jan Pająk

02:11, totalizm
Link
wtorek, 01 sierpnia 2017
#286: Jak problemy religii świata wyjaśnia wiara hinduizmu w tylko jedynego Boga, ale modlenie się do setek bogów (deitów)

Motto: "Jedno mądre wytłumaczenie gorącego wyznawcy jest warte tysiąca wytłumaczeń zawodowych przekonywaczy."

Podczas naszych zimowych wakacji w Kuala Lumpur, Malezja (tych opisanych też m.in. w punktach #G2.3 i #C9 z mojej strony o nazwie "healing_pl.htm"), dnia 20 lipca 2017 roku wsiedliśmy razem z żoną do taksówki, której kierowca w oczywisty dla mnie sposób wyglądał na wyznawcę hinduizmu. Ponieważ zaś ja jestem owym prawdodpodobnie jedynym obecnie na świecie naukowcem, który obiektywnie, konstruktywnie, pozytywnie i empirycznie bada metody działania Boga, po wymienieniu z nim kilku wstępnych grzeczności zszedłem na temat jakiego poznanie mnie najbardziej interesowało, tj. jego poglądów na temat Boga i religii. Zacząłem od zapytania go, czy się NIE boi pracować nocami jako taksówkarz w dzisiejszych niebezpiecznych czasach, potem zaś, czy miał już jakieś doświadczenia z groźnymi sytuacjami. On zaprzeczył - jak oświadczył dotychczas omijają go niebezpieczeństwa, chociaż przydarzyły się już sporej proporcji jego kolegów, innych taksówkarzy. Spytałem go więc, czy jest religijny oraz czy czuje iż jest chroniony przez Boga od niebezpieczeństw. Oczywiście, jak większość dzisiejszych ludzi zagadnięta przez nieznajomego o sprawy swych wierzeń religijnych, ów taksówkarz natychmiast nabrał przysłowiowej "wody w usta" i zaprzestał swej uprzedniej rozmowności. Wtedy ja prosto z mostu zadałem mu pytanie, co do którego jak dokładnie wówczas ubrałem je w słowa, tego obecnie już NIE pamiętam, jednak esencję którego możnaby wyrazić słowami: ja wiem, że wyznawcy hinduizmu, podobnie jak chrześcijanie, wierzą w istnienie i nadprzyrodzone działania tylko jednego Boga, jak więc to się dzieje, iż w ich świątyniach aż roi się od setek bóstw (deitów) o najróżniejszych wyglądach i nazwach. Najwyraźniej owo pytanie poruszyło w nim jakiś bardzo istotny nerw, bo zapomniał o swej rezerwie jaką demonstrował tylko chwilkę wcześniej i zaczął mi tę sprawę wyjaśniać. Oto jak jego wyjaśnienie jestem tu w stanie obecnie streścić swoimi własnymi słowami.

Istnieje tylko jeden Bóg. Jednak ponieważ jest on wszechmogący, posiada wszechwiedzę, potrafi wcielać się w formy i ciała człowiecze oraz przyjmować dowolny wygląd jaki tylko zechce, jednocześnie zaś zarządza całym wszechświatem, w każdym miejscu gdzie jest potrzebny w jakiejś fizycznej postaci pojawia się w ciele o innym wyglądzie i demonstruje posiadanie odmiennych umiejętności. Przykładowo, tam gdzie panuje bezprawie, może pojawić się jako policjant, poczym przywrócić tam prawo i porządek. W innym miejscu, gdzie szaleją pożary, może pojawić się jako strażak i je ugasić. Ponieważ zaś dokonując takich interwencji ujawnia też niektóre ze swoich nadprzyrodzonych mocy, po jego odejściu, jeśli gdzieś zacznie się bezprawie, ludzie będą się modlić do jego postaci znanej im z działań policjanta. Kiedy zaś w innym miejscu zacznie się palić, ludzie będą się modlić do jego postaci pamiętanej przez nich jako strażak. Nie można przecież spodziewać się, aby w przypadku np. pożaru czy powodzi, prości ludzie zawsze modlili się do tej samej nadprzyrodzonej postaci znanej im tylko z eliminowania przestępczości jako policjant. W ten sposób liczne interwencje jakich Bóg dokonywał po przyjęciu ludzkich postaci uformowały setki jego cielesnych reprezentacji, czy wcieleń, do których w hinduiźmie ludzie się modlą zależnie od potrzeb czy problemów jakie aktualnie ich nurtują. Na przekór jednak świadomości istnienia owych setek wcieleń Boga, praktykujący hinduizm wiedzą, że zawsze jest to jeden i ten sam jedyny, wszechwładny, wszechwiedzący i wszechobecny Bóg.

Ja rozmawiałem dotychczas z wieloma wyznawcami hinduzimu na temat ich religii. (Podobnie zresztą jak poznawałem poglądy o Bogu panujące u wyznawców wielu jeszcze innych religii.) Wszakże naukowo, obiektywnie i empirycznie badam metody działania Boga, oraz wiem, że Bóg który stworzył religię hinduizmu, jest tym samym Bogiem, który prawdopodobnie postwarzał też wszystkie inne niepowypaczane religie świata. Jednak powyższe wyjaśnienie jakie przekazał mi ów anonimowy taksówkarz, było najlepszym jakie dotychczas usłyszałem w swym życiu i jakie najprecyzyjniej mi pasuje do już znanych mi metod działania naszego jedynego faktycznego Boga, który stworzył cały świat fizyczny i wszystkich ludzi. Tuż przed zakończeniem naszej jazdy zapytałem więc jeszcze tego anonimowego taksówkarza, skąd zna on owo wyjaśnienie - tj. czy poznał je od swoich mnichów i nauczycieli religii? NIE, on mi odpowiedział, ja sam czytam sporo i często przemyśliwuję na temat naszej religii. To więc wytłumaczenie ja sam sobie wydedukowałem na podstawie swego doświadczenia życiowego i tego co widzę u moich bliźnich praktykujących naszą religię. (Tak nawiasem mówiąc to Kuala Lumpur jest zamieszkiwane przez jedną z grup najbardziej zadedykowanych wyznawców hinduizmu poza samymi Indiami - wszakże to w Kuala Lumpur corocznie odbywają się owe słynne hinduistyczne festiwale "Thaipusam" opisane m.in. w punkcie #E7 mojej strony o nazwie "soul_proof_pl.htm", oraz na innych stronach linkowanych hasłem "Thaipusam" ze strony "skorowidz.htm".)

Osobiście wierzę, że wyjaśnienie tego anonimowego taksówkarza jest aż tak poprawne i aż tak zgodne z niezliczonymi potwierdzającymi je faktami, że powinno się je uznać za oficjalne wyjaśnienie dla wszystkich powikłań i konfuzji między-religijnych jakie obecnie trapią ludzkość. Wszyscy powinniśmy więc zacząć rozumieć sytuacje religijne tak jak ów anonimowy taksówkarz. Wszakże NIE istnieje dzisiaj problem czy powikłanie między-religijne, jakiego pochodzenia NIE dałoby się wytropić do prapoczątków opisanych jego wyjaśnieniem, a potem jedynie eskalowanych niedoskonałościami, ambicjami i wypaczeniami ludzkich natur i ludzkich odmienności. Przykładowo, jeśli się zastanowić dlaczego na Ziemi istnieje aż tyle odmiennych religii z własnymi i unikalnymi dla siebie praktykami religijnymi, wystarczy rozważyć ile odmiennych wcieleń cielesnych Bóg musiał przyjmować aby naprawiać, prostować, łagodzić i uczyć wszystkie te narody używające odmiennych języków, nawyków, tradycji, cech narodowych, kultur, itp. Jeśli rozważyć skąd się wzięła owa ogromna liczba nazw jakie w odmiennych językach i narodach używane są do opisania Boga, wystarczy zrozumieć jak wyglądało nazywanie kogoś o nadprzyrodzonych cechach samego Boga w każdym z tych języków i narodów. Jeśli się zastanawiać dlaczego aż na tylu kontynentach i w tylu miejscach świata lokalne ludy twierdzą, że w przeszłości pojawił się u nich ktoś o postępowaniu, mądrości i naukach Jezusa, wystarczy rozważyć ile problemów świata Bóg w przeszłości musiał naprawiać, łagodzić, rozwiązywać i uczyć w odmiennych miejscach naszej planety. Jeśli się dziwić dlaczego odrębne narody znają aż taką mnogość nadprzyrodzonych istot, zaledwie mała część z których jest opisywana na mojej stronie o nazwie "changelings_pl.htm", wystarczy zrozumieć, że zależnie od sytuacji jeden i ten sam wszechmocny i wszechobecny Bóg mógł przyjmować dowolny wygląd i cechy jakie zgodnie z Jego wiedzą najlepiej się nadawały do rozwiązania problemu dla jakiego się pojawił w danym miejscu. Opisane powyżej opowiadanie anonimowego taksówkarza z Kula Lumpur dostarcza przekonywującego wyjaśnienia nawet dla takiej zagadki wynikającej z treści Biblii, jak dlaczego Bóg pozwala aby na Ziemi pojawiła się nadprzyrodzona istota zwana Antychrystem i dlaczego pozwala aby zdołała ona zwieść i poprowadzić za sobą znaczną proporcję ludzkości. Wszakże niektórych problemów ludzkich NIE daje się rozwiązać dobrem, miłością i przykładem właściwego postępowania - a trzeba je rozwiązywać złem i przykładami następstw zła wdrażanego na ziemi przez jakiś odpowiednik hinduistycznego "boga-niszczyciela Siva", tak jak np. wyjaśniają to i humorystycznie ilustrują opisy z punktu #G3 mojej strony o nazwie "przepowiednie.htm". Opowiadanie tego taksówkarza wyjaśnia nawet szokujące zjawiska religijne, kiedy to święte księgi zrodzone z jakichś nadzwyczajnych zdarzeń lub sytuacji nauczają pokojowego współistnienia, tolerancji i wybaczania, jednak religie lub ich odłamy czy kulty, rzekomo bazujące na tych świętych księgach, często postępują (lub postępowały) zupełnie odwrotnie do nakazów jakie księgi te zawierają. Wszakże księgi te mogą zawierać nauki, które Bóg faktycznie chciał przekazać danemu narodowi swoją interwencją w dane zdarzenia lub sytuacje, zaś późniejsi wierzący zamiast wiernie wypełniać nakazy owych świętych ksiąg, wolą raczej ignorować to co księgi te im nakazują, a w swych postępowaniach odtwarzać i naśladować niedoskonałości i wypaczenia ludzkich zachowań, zdarzeń, sytuacji i tradycji jakie miały miejsce, lub jakie się zrodziły, w czasach kiedy owe święte księgi były inspirowane, lub były akceptowane jako baza nowej religii. Mi jednak najbardziej imponuje w wyjaśnieniu owego anonimowego taksówkarza, że formuje ono rodzaj mostu logicznego, czy wyjaśniającego mechanizmu przyczynowo-skutkowego, który pozwala aby istnienie i działania w świecie fizycznym tylko jednego i zawsze tego samego Boga, móc powiązać z najróżniejszym materiałem dowodowym istniejącym na Ziemi. Przykładowo, rozważmy taką sprawę, jak opisane w punkcie #H1 mojej strony o nazwie "przepowiednie.htm" liczne przepowiednie wywodzące się NIE tylko z najróżniejszych narodów i języków, ale nawet z odmiennych kontynetów, a mimo tego generalnie stwierdzające dokładnie to samo. Wszakże aby takie niemal identyczne przepowiednie (czy zapowiedzi nadchodzącedgo samozniszczenia ludzkości) mogły się pojawić w szeregu odmiennych języków, miejsc świata, oraz kontynentów, ich upowszechniaczem wśród poszczegółnych ludów i na odrębnych kontynentach musiały być cielesne reprezentacje jednej i zawsze tej samej nadrzędnej istoty (Boga), która steruje tzw. "nawracalnym czasem softwarowym" (tj. sztucznym czasem wprowadzonym przez Boga a opisanym we wstępie i w punkcie #G4 mojej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm"), oraz która zarządza całym światem fizycznym i stąd wie iż owe zapowiedziane zdarzenia nieodwołalnie nadchodzą. Oczywiście, podobnych powiązań dowodowych pomiędzy jedynym Bogiem i licznymi zdarzeniami na Ziemi, owe wytłumaczenia mechanizmu przyczynowo-skutkowego, jakich dostarcza omawiane tu wyjaśnienie taksówkarza, istnieje znacznie więcej - tyle że NIE mam zamiaru omawiać ich tu wszystkich. (Kolejnymi ich przykładami, jakie czytelnik sam może sobie przeanalizować, to wymowne i precyzyjne adresowanie działania tzw. "karmy" w jej totaliztycznym zrozumieniu i w kontekście zdarzeń opisanych np. w punkcie #F2 mojej strony o nazwie "karma_pl.htm", czy choćby opisany w punkcie #C6 strony "prawda.htm" fakt, że w swojej oryginalnej, czyli jeszcze niewypaczonej przez ludzi formie, wszystkie religie świata stwierdzają dokładnie to samo, aczkolwiek na szereg odmiennych sposobów.)

W punkcie #B1 swej strony o nazwie "antichrist_pl.htm" wyjaśniłem szczegółowo, że głównym celem dla którego Bóg stworzył ludzi jest "przysparzanie wiedzy". Wiedza jest bowiem ogromnie istotna dla Boga, ponieważ w symbolicznym sensie Bóg odżywia się wiedzą - tak jak wynika to z "Teorii Nadistot". Podobnie zaś jak ma to się w przypadku każdej bardzo istotnej informacji, Biblia zawiera dobrze zakodowane w sobie potwierdzenie, że do pomnażania wiedzy przez ludzi Bóg przykłada ogromną wagę i że surowo karze te osoby, które zamiast pomnażania wolą "zakopać" otrzymane od Boga talenty, a nawet zawiera w sobie jeszcze głębiej zakodowane potwierdzenie informacji, że Bóg posila się wiedzą. Tyle że Biblia została celowo tak zaprojektowana przez Boga, aby zawarte w niej informacje NIE dostarczały gotowych rozwiązań dla leniwców, niedowiarków i nieuków, czyli żeby zawarte w niej potwierdzenia stawały się zrozumiałe i odczytywalne dopiero dla tych ludzi, którzy włożą wymaganą ilość własnej pracy i odwagi w ich wypracowanie lub poznanie. Owo potwierdzenie jest zakodowane w tzw. "Przypowieści o talentach" (Biblia, Św. Mateusz, 25:14–30), którą dokładniej zinterpretowałem i wyjaśniłem w punkcie #I1 swej strony autobiograficznej o nazwie "pajak_jan.htm". Aby jednak ludzie mogli efektywnie przysparzać wiedzę - tak jak Bóg wymaga tego od nich, najpierw muszą oni zachowywać się w sposób zgodny z całym szeregiem przykazań i wymogów Boga opisanych w Biblii (oraz w innych świętych księgach). Za nauczanie zaś ludzi owych przykazań i wymogów Boga odpowiedzielne były religie. Każda jednak religia jest "instytucją" zarządzaną przez jakiś "intelekt zbiorowy" (tj. przez zbiorowisko niedoskonałych ludzi). Jako zaś taka instytucja, każda religia z upływem czasu też ulega korupcji i wypaczeniom, jakie są powodowane najróżniejszymi ambicjami i niedoskonałościami jej przywódców. Do dzisiejszych czasów praktycznie też niemal każda instytucja religijna stała się aż tak wypaczona i skorumpowana, że przestaje ona uczyć swych wyznawców ponadczasowych przykazań i wymogów wywodzących się od Boga, a zaczyna podążać za coraz bardziej zdegenerowanymi trendami dzisiejszej ludzkości. (Np. w punkcie #E3 mojej strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" jest wyjaśnione, że jeśli zaawansowanie korupcji jakiejś instytucji osiągnie poziom 100%, wówczas instytucja ta zaczyna wypełniać dokładną odwrotność celu do wypełniania jakiego oryginalnie została powołana - co w przypadku instytucji religijnych oznacza, że skrycie przymuszają one wtedy ludzi do nieposłuszeństwa przykazaniom i wymogom Boga, zamiast obiektywnie nakłaniać ich do pedantycznego wypełniania przykazań i wymagań Boga.) W rezultacie, z powodu korupcji i wypaczeń religii ludzkość przestaje "przysparzać wiedzę" i generować "prawdziwy postęp" opisywany w punkcie #G4 mojej strony o nazwie "eco_cars_pl.htm". Poprzez zaś upadek swej przydatności do przysparzania wiedzy, zarówno obecne wersje religii, jak i całej ludzkości, stają się niepotrzebne Bogu, a stąd i zbywalne. Jeśli więc ani religie, ani ludzkość się NIE opamiętają, oraz NIE podejmą jakichś drastycznych reform jakie przywrócą przestrzeganie przykazań i wymogów Boga stwarzających warunki wymagane dla przysparzania wiedzy, na ludzkość nadejdzie owo samozadane zniszczenie opisywane przepowiedniami z punktów #H1 do #H3 mojej strony o nazwie "przepowiednie.htm". Jednym zaś z progów świadomościowych, których przekroczenie jest w stanie zacząć inspirować ludzi do podejmowania wysiłków drastycznego zreformowania religii i całej ludzkości, są idee w rodzaju tych jakie zawiera opisywane tu opowiadanie anonimowego taksówkarza.

Niezależnie od katastrofalnego wpływu na całą naszą cywilizację i wszystkie religie, ogromne znaczenie dla każdego indywidualnego człowieka (czyli dla każdego z nas) też ma ten sam fakt, że dzisiejsze instytucje religijne uległy aż tak znaczącej korupcji i wypaczeniom, iż zamiast nauczać ludzi pedantycznego wypełniania przykazań i wymagań Boga, obecnie zaczynają one popychać ludzi do nieposłuszeństwa tym przykazaniom i tym wymaganiom. Wszakże za wypełnianie nakazów i wymagań Boga osobiście odpowiada każdy indywidualny człowiek (tj. każdy z nas z osobna), a NIE zbiorowo całe instytucje religijne. Na końcu bowiem obecnego życia Bóg dokładnie rozlicza właśnie każdego indywidualnego człowieka i to wcale NIE za to jak wypełniał tradycje i naciski swojej instytucji religijnej, a za to jak wypełniał faktyczne nakazy i wymagania Boga. W rezultacie, każdy z ludzi, bez względu na to do jakiej religii został urodzony, sam staje się odpowiedzialny m.in. za ten fragment "przysparzania własnej wiedzy", jaki polega na poznaniu faktycznych przykazań i wymagań Boga, oraz za następne pedantyczne wypełnianie tego fragmentu wiedzy w swym codziennym życiu. Wysoce zaś przydatnymi w takim poznawaniu i wypełnianiu nakazów i wymagań Boga mogą się okazać dwie nowatorskie idee. Jedną z nich jest owo opisywane tutaj opowiadanie anonimowego taksówkarza, które uświadamia nam istotność "otwartego na cały świat" rozważania wszelkich spraw religii, co do jakich religie dotychczas wykazywały tendencje do "zamykania się we własnych skorupkach jak ślimaki". Druga zaś z takich nowatorskich idei jest opisana w punkcie #G2 mojej strony o nazwie "totalizm_pl.htm" pod nazwą "wiara plus totalizm". Idea ta rekomenduje bowiem, aby w dzisiejszych znacząco już skorumpowanych i powypaczanych czasach w swym życiu popierać instytucję religijną w jakiej ktoś się urodził głównie ponieważ instytucja ta definiuje naszą kulturę, tradycję, korzenie i przynależność. Ponadto takie popieranie swej instytucji religijnej zapewnia też, że istnieje i trwa jakaś instytucja która zwraca naszą uwagę na istnienie Boga oraz np. publikuje Biblię (czy inną świętą księgę zainspirowaną przez Boga) - dzięki której to Biblii stwierdzenia i działania danej instytucji religijnej każdy z wierzących może osobiście sprawdzać i porównywać do nakazów Boga, a ponadto która to instytucja stwarza innym instytucjom religijnym wysoce korzystną dla procesu eliminowania korupcji tzw. "konkurencję". (Wszakże "konkurencja" jest jedynym znanym obecnie przez ludzi procesem będącym w stanie eliminować korupcję oraz eliminować indukujące korupcję monopole.) Jednocześnie jednak, niezależnie od popierania własnej instytucji religijnej w jakiej się ktoś urodził, każdy człowiek powinien wypełniać też swój indywidualny obowiązek obiektywnego, konstruktywnego i samodzielnego mnożenia swej wiedzy m.in. o znajomość przykazań i wymagań Boga (tj. obowiązek z takim naciskiem nakazywany ludziom m.in. powyżej opisaną "przypowieścią o talentach") i później być posłusznym tym przykazaniom i wymaganiom w swym życiu codziennym. W owym zaś studiowaniu i wypełnianiu nieocenioną rolę wypełnia m.in. spojrzenie na Boga i na religie z perspektywy jaka opisuje owe religie i Boga rekomendacjami i ustaleniami "najmoralniejszej obecnie filozofii świata", czyli Totalizmu (tego pisanego przez "z"). Innymi słowy, owa idea "wiara plus totalizm" zaleca aby w owych ogromnie istotnych sprawach Boga i uzyskiwania pewności co do poprawności swego postępowania, realizować działania w aż dwóch kierunkach naraz, każdy z których to obu kierunków kompensuje niedoskonałości drugiego z nich, doskonale eliminując w ten sposób z użyciem potwierdzonej emiryką wysoce efektywnej metody opisanej w punkcie #A2.11 w/w strony o nazwie "totalizm_pl.htm" niechciane przez nas niekorzystne następstwa działania w tylko jednym kierunku.

P.S.: Ja cierpliwie wyjaśniam, przytaczam dowody, ujawniam, apeluję, przemawiam do rozsądku, oraz czynię wszystko co tylko leży w moich skromnych możliwościach i umiejętnościach, a ciągle gro ludzkości zaabsorbowane propagandą rządów, telewizji i internetu, ogłuszone przez swoje "I-Phones", oraz podrygujące w takt coraz głośniejszej muzyki, ignoruje wszystkie te wysiłki i w imię jakichś tam marnych krótkoterminowych korzyści materialnych odwraca się tyłem do Boga, moralności, natury i bliźnich, kontynując swoje rosnąco szybkie staczanie się w dół ku ciemności i ku samo-zagładzie. Coraz bardziej rozumiem więc jak sfrustrowany i zawiedziony Bóg musi się czuć widząc co na Ziemi obecnie się dzieje!

* * *

Powyższe wyjaśnienia stanowią adaptację punktu #C7 z mojej strony internetowej o nazwie "prawda.htm" (aktualizacja z dnia 1 sierpnia 2017 roku, lub później). Najnowszą wersję owej strony "prawda.htm" czytelnik znajdzie pod adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/prawda.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/prawda.htm
http://magnocraft.site88.net/prawda.htm
http://quake.hostami.me/prawda.htm
http://totalizm.com.pl/prawda.htm
http://cielcza.cba.pl/prawda.htm
http://pajak.org.nz/prawda.htm

Każdą ze stron wymienionych w tym wpisie przez podanie tylko jej internetowej nazwy, czytelnicy mogą sobie odnaleźć i przeglądnąć jeśli do dowolnego z podanych powyżej adresów zamiast nazwy "prawda.htm" dołączą nazwę tej mojej strony, jaką zechcą przeglądnąć. Przykładowo, jeśli zachcą wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "healing_pl.htm" np. z witryny o adresie http://totalizm.zensza.webd.pl/prawda.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://totalizm.zensza.webd.pl/healing_pl.htm .

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #286). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez licznych przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
dr inż. Jan Pająk

02:53, totalizm
Link
sobota, 01 lipca 2017
#285: Ziemskie Magnokrafty i Nieziemskie Gwiazdoloty Cztero-Pędnikowe

Motto: 'Jeśli zaakceptujesz prawdę formalnego dowodu iż "UFO to już zbudowane Magnokrafty" oraz poznasz ustalenia "Teorii Magnokraftu", wówczas żadne z autentycznych zdjęć i wideów UFO nie będzie kryło dla ciebie tajemnic, zaś nawet najspektakularniej podrabiane fabrykacje UFO z łatwością odróżnisz od autentycznych zdjęć i wideów tych gwiazdolotów.'

Magnokraft (gwiazdolot) cztero-pędnikowy faktycznie jest rodzajem jakby barakowozu o dowolnym kształcie tak zaprojektowanym, aby możliwie najlepiej wypełniał funkcje dla jakich został on stworzony (tj. np. o kształcie kostki sześciennej, domku kampingowego, czy autobusu - jeśli ma przewozić załogę, lub np. o kształcie torpedy - jeśli ma przewozić jakieś wydłużone ładunki - np. dzisiejsze ludzkie samoloty). Ów kształt unoszony jest potem w przestrzeni przez cztery "magnetyczne pędniki", każdy z których uformowany zostaje z aż kilku komór oscylacyjnych pozestawianych razem w tzw. "konfigurację krzyżową", a stąd każdy z których to pędników działa jak miniaturowy dyskoidalny Magnokraft.

Jedną z najbardziej istotnych cech 4 pędników magnetycznych gwiazdolotu 4-pędnikowego jest, że niezależnie od napędzania tych gwiazdolotów, owe 4 pędniki muszą też umożliwiać magnetyczne sprzęganie ze sobą gwiazdolotów odmiennych typów, serii i wielkości - tak jak dla serii dyskoidalnych Magnokraftów opisałem to np. w punktach #H1 i #H2 ze strony o nazwie "magnocraft_pl.htm" (której aktualne adresy przytoczylem na końcu tego wspisu). Z tego powodu wszystkie gwiazdoloty cztero-pędnikowe celowo będą też budowane tylko w takich kształtach i wymiarach, aby wzajemne rozstawienia pionowych osi ich czterech pędników odpowiadały rozstawieniom którychś czterech pędników w dyskoidalnych gwiazdolotach odpowiadającego im typu - z jakimi dzięki temu będą one mogły być stykowo sprzęgane siłami magnetycznymi. Od rozstawienia więc owych pędników będzie się wywodził typ należacy do danej serii "T" lub "V" Magnokraftów cztero-pędnikowych. I tak typ np. oznaczany jako "T4" albo "V4" będzie typem gwiazdolotu cztero-pędnikowego, rozstawienia osi wszystkich pędników jakiego będą dokładnie się pokrywały z rozstawieniami którychś czterech pędników w dyskoidalnym gwiazdolocie typu "K4" (tj. w gwiazdolocie pokazanym na "Rys. #A2" ze strony "magnocraft_pl.htm"). Podobnie będzie np. z typami gwiazdolotów cztero-pędnikowych wszystkich innych typów, np. T7 albo V7 czy T10 albo V10 - tj. osie ich pędników będą tak precyzyjnie porozstawiane, aby te gwiazdoloty mogły potem stykowo sprzęgać się magnetycznie z dyskoidalnymi gwiazdolotami odpowiadających im typów, np. typów K7 czy K10 (tj. z tymi typami jakie są zilustrowane np. na "Rys. #A4" oraz "Rys. #A5" ze strony o nazwie "magnocraft_pl.htm").

W tym miejscu mam obowiązek wyjaśnić, co czytelnik powinien rozumieć pod powyżej użytymi symbolami serii "T" oraz serii "V" dla oznaczania typów gwiazdolotów 4-pędnikowych. Ponieważ gwiazdoloty te będą sprzęgane automatycznie przez komputery pokładowe jakie sterują nimi, oraz jakie sterują gwiazdolotami z jakimi one się będą sprzęgały, owe komputery pokładowe muszą być w stanie rozpoznawać na odległość jaka jest wielkość danego gwiazdolotu, a stąd jaki algorytm sprzęgania komputery te powinny realizować. W przypadku dyskoidalnych gwiazdolotów (tj. gwiazdolotów serii "K"), rozpoznanie ich typu następuje poprzez wyznaczenie dla nich wartości tzw. "współczynnika krotności" równego K=D/H. Natomiast w przypadku gwiazdolotów 4-pędnikowych, poprzez zdalne pomierzenie stosunku innych ich wymiarów - np. przy kształtach jak ten pokazany na "Rys. #F2a" poniżej, poprzez pomierzenie stosunku T=H/Z. Z faktu, iż komputery pokładowe tych gwiazdolotów będą musiały być w stanie automatycznie wyznaczyć ich typ, zdaję sobie sprawę już od 1984 roku, czyli już od pierwszej chwili kiedy wynalazłem możliwość budowania czworobocznych gwiazdolotów cztero-pędnikowych (tj. natychmiast po swoim ustaleniu, iż Komory Oscylacyjne daje się sprzęgać w "konfiguracje krzyżowe", które faktycznie są rodzajami miniaturowych Magnokraftów dyskoidalnych, jakie od biedy mogłyby same odbywać sterowane loty w przestrzeni). Aby zaś móc łatwo odróżniać oznaczenia typu dla gwiazdolotów 4-pędnikowych, od oznaczeń typów dla gwiazdolotów dyskoidalnych, do oznaczania typów gwiazdolotów 4-pędnikowych wybrałem wówczas literę "T" jako nazwe dla całej ich serii (tj. pierwszą literę słowa "Typ"). Niestety, dopiero w spory czas po wybraniu tej litery i po jej użyciu w swych publikacjach, dokonałem kolejnego wynalazku, mianowicie że technicznie wysoce zaawansowane wersje gwiazdolotów 4-pędnikowych mogą być też budowane w kształcie trójkątnym, tj. że gwiazdolotom 4-pędnikowym budowanym głównie do natychmiastowych lotów telekinetycznych na międzygalaktyczne odległości, technicznie będzie uzasadnione nadawanie kształtu trójkąta równobocznego (oczywiście, jak każdy gwiazdolot o napędzie 2-giej lub 3-ciej generacji, będą one też zdolne do lotów czysto magnetycznych - aczkolwiek w takich lotach magnetycznych wykażą one niepożądaną tendencję do wpadania w ruch wirowy opisany poniżej). Kiedy jednak dokonałem tego kolejnego wynalazku, było już za późno aby typom takich trójkątnych gwiazdolotów 4-pędnikowych przyporządkować literę "T", bowiem literę tę już przez spory czas używałem do oznaczania typów 4-pędnikowych gwiazdolotów czworobocznych (tj. o kwadratowym lub prostokątnym rozstawie osi ich 4 pędników magnetycznych - patrz "Rys. #F2a"). Zdecydowałem więc, że typy 4-pędnikowych gwiazdolotów o kształcie trójkątnym będę oznaczał literą "V", jako że kształt tej litery nieco przypomina ich kształt, który jest nieco podobny do dzisiejszych ludzkich samolotów wojskowych ze skrzydłami typu "delta".

Możliwe są aż dwa odmienne rozwiązania techniczne jakie gwarantują, że osie pędników gwiazdolotów 4-pędnikowych (tj. z serii "T" i "V") będą dokładnie się pokrywały z osiami pędników gwiazdolotów dyskoidalnych (tj. odpowiadającej im serii "K"). W pierwszym z tych rozwiązań pomieszczenie załogowe tych gwiazdolotów, oznaczanych jako seria "T" (od słowa "Typ"), jest unoszone w przestrzeń przez 4 pędniki jednakowej wielkości rozmieszczone w narożach jakiegoś prostokąta, np. kwadratu lub czworokąta - tak że każdy z tych pędników może się sprzęgać z którymś z pędników bocznych dyskoidalnego gwiazdolotu serii "K" odpowiadającej mu wielkości i typu. Taki właśnie Magnokraft Cztero-Pędnikowy seri "T" pokazałem poniżej na "Rys. #F2a". Ponieważ wszystkie 8 gwiazdolotów seri "K" (tj. gwiazdoloty typów K3 do K10) mają liczbę "n" pędników bocznych podzielną przez 4, stąd także gwiazdoloty serii "T" mogą być budowane w odpowiadających im 8 typach o binarnie zwiększanej wielkości, które to 8 typów w moich publikacjach są oznaczane symbolami T3, T4, T5, T6, T7, T8, T9 i T10. (Odnotuj, że opisywany w Biblii pod nazwą "Nowe Jeruzalem" ich typ T12 - latający w konwencji wehikułu czasu, byłby aż tak gigantyczny, że przekraczałby ludzkie potrzeby transportowe - chociaż, jak wyjaśniam to w punkcie #J3 swej strony o nazwie "malbork.htm", Bóg zapowiada iż go stworzy i to w nim będzie obwoził wybranych 144 tysięcy ludzi po całym świecie fizycznym.)

Natomiast w drugim z możliwych rozwiązań technicznych gwiazdolotów 4-pędnikowych, nazwijmy je serią "V" (jaka to litera "V" przypomina ich trójkątny wygląd) 3 jednakowe ich pędniki (nazwijmy je "boczne") są rozstawione w narożach trójkąta równobocznego, zaś czwarty, 3-razy większy pędnik (nazwijmy go "głównym") jest umieszczony w centrum trójkąta - patrz "Rys. #F2b" poniżej. Dzięki temu owe trzy pędniki boczne gwiazdolotu serii "V" mogą sprzęgać się magnetycznie z 3 pędnikami bocznymi dyskoidalnego gwiazdolotu odpowiadającego mu typu z serii "K", zaś ów czwarty większy pędnik główny z cetrum trójkątnego gwiazdolotu z serii "V" może się sprzęgać magnetycznie z pędnikiem głównym dyskoidalnego gwiazdolotu odpowiadającego mu typu z serii "K". Ponieważ jednak tylko trzy typy gwiazdolotów z serii "K" (tj. typy K4, K7 i K10) posiadają liczbę "n" pędników bocznych podzielną przez trzy, gwiazdoloty cztero-pędnikowe serii "V" o kształcie trójkąta równobocznego mogą być budowane jedynie w trzech wielkościach, w moich publikacjach oznaczanych jako typy V4, V7 i V10. (Pozostałe typy V3, V5, V6, V8 i V9 musiałyby być budowane w kształcie trójkątów nierównobocznych - co w warunkach lotów międzygwiezdnych z ogromnymi szybkościami niewypowiedzianie komplikowałoby techniczne wyważanie rozkładu ich mas, dynamikę ich cech, oraz ich zachowania w locie, nakładając kupę dodatkowych wymagań na ich systemy napędzania i sterowania, w ten zaś sposób czyniłoby ich budowanie raczej nieopłacalnym i nieracjonalnym, a być może nawet wręcz niemożliwym.)

W punktach #A5 i #K1 strony o nazwie "magnocraft_pl.htm" opisuję mój formalny dowód naukowy, konklusywnie wykazujący iż "UFO to już zbudowane Magnokrafty". Dowód ten oznacza m.in., że nad Ziemią powinny operować NIE tylko dyskoidalne UFO (serii "K"), ale również i cztero-pędnikowe UFO (serii "T" i "V"). Wiedząc zaś, że istnieją filmy i widea dokumentujące loty nad Ziemią dyskoidalnych UFO (serii "K"), warto więc szukać w YouTube także filmów lub wideów takich 4-pędnikowych UFO (serii "T" i "V"). Pierwsze i najbardziej wyraźne oraz wartościowe z takich wideów UFO serii "T", znalazł i wskazał mi mój współpracownik (później już samemu znalazłem w YouTube kilka innych ich przykładów, tyle że dowodowo już NIE aż tak wartościowych). W maju 2017 roku to dowodowo najcenniejsze wideo było dostępne pod adresem www.youtube.com/watch?v=sqlJdI14AJk . Jego szerszy opis zaprezentowałem w punkcie #A6.2 swej strony "portfolio_pl.htm". Udokumentowało ono dyskoidalne Magnokrafto-podobne UFO typu K6 sfilmowane w Malezyjskiej prowincji Kelantan, kiedy latało tam nisko nad ziemią w tzw. "pozycji wiszącej" (tj. pozycji w której podłoga UFO zwrócona jest ku górze, zaś sufit kabiny załogi - ku dołowi). Do zwróconej zaś ku górze podłogi tego UFO serii "K" magnetycznie przylgnięte było właśnie cztero-pędnikowe UFO typu T6 - jakiego pomieszczenie załogowe miało kształt jakby "torpedy" o średnicy około 8 metrów oraz długości około 40 metrów. (Dla porównania Airbus 330 airliner ma zewnętrzną średnicę 5.64, zaś długość 58.82 metrów - co oznacza, że owo UFO typu T6, podobnie jak pradawny "smok", mogłoby pochwycić w locie i zmieścić w swoim brzuszysku niemal cały kadłub Airbusu 330 wraz z wszystkimi siedzącymi w środku pasażerami, tyle że podczas jego połykania musiałoby odgryźć mu i wypluć skrzydła oraz końcówkę ogona.) Najlepsze z malezyjskich wideo tego UFO można było znaleźć w YouTube używając np. słów kluczowych Kota Kuala Krai UFO Berlegar Kelantan Malaysia 2016 - przykładowo patrz pod adresem www.youtube.com/watch?v=VpkCAAeGa20 . Lecąc bowiem już przy relatywnie dobrym oświetleniu i mając powłokę ustawioną na całkowitą przeźroczystość, owo UFO typu K6 doskonale ujawniało szczegóły zarysów powłoki zarówno swojego typu K6, jak i magnetycznie dołączonego do niego typu T6. Dwa inne malezyjskie widea pokazujące te same posprzęgane ze sobą UFO typów K6 i T6, w maju 2017 roku można było oglądnąć pod adresami: www.youtube.com/watch?v=OZbW6YE2o7g i www.youtube.com/watch?v=nlIaWx63dF4 .

Widea w postaci już latających UFO ilustrujących drugie rozwiązanie techniczne gwiazdolotu cztero-pędnikowego serii "V" (tj. to z pędnikami rozmieszczonymi w narożach i w centrum trójkąta) ja zdołałem odnaleźć już samemu. W maju 2017 roku można je było oglądnąć np. pod adresami www.youtube.com/watch?v=18o3104BLmU i www.youtube.com/watch?v=zGOHt4pSvJo , zaś ich szczegółowszy opis przytoczyłem w punkcie #A6.3 ze swej strony o nazwie "portfolio_pl.htm".

Niestety, gwiazdoloty 4-pędnikowe serii "V" mają poważną niedoskonałość techniczną, o której poczuwam się w obowiązku aby tutaj wspomnieć. Mianowicie, przy magnetycznych lotach równoleżnikowych, dla których siły napędowej dostarcza im wir magnetyczny pełniący funkcje magnetycznego odpowiednika dla hydrodynamicznego tzw. "Efektu Magnusa", ich tylko trzem pędnikom bocznym balansowanie reakcyjnego momentu obrotowego od tego wiru wcale NIE przychodzi podobnie łatwo jak to czynią liczne pędniki boczne w dyskoidalnych gwiazdolotach serii "K". W rezultacie, podczas lotów równoleżnikowych w konwencji magnetycznej korpusy gwiazdolotów serii "V" wykazują tendencję do wpadania w ruch wirowy. Właśnie takie wirujące UFO typu "V4" zostało udokumentowane na filmie wykonanym w Jalalabad District Afganistanu w marcu 2014 roku przez żołnierzy US. (W maju 2017 roku wideo to ciągle było dostępne do oglądnięcia m.in. pod adresem www.youtube.com/watch?v=OtVRTwVkMdU . Tu radzę czytelnikom aby szybko wideo to sobie oglądnęli, bowiem z powodów opisanych w następnym paragrafie niniejszego wpisu jestem pewien, że - podobnie jak wszystko na co ja się powołuję, szybko ono zniknie z dostępności w YouTube, wszakże ktoś wysoce wpływowy bardzo się stara aby uniemożliwiać upowszechnianie po świecie rzetelnej wiedzy i niewygodnych prawd jakie ja wypracowałem.) Oczywiście, ponieważ takie gwiazdoloty serii "V" będą budowane tylko przez cywilizacje, które opanowały już natychmiastowe loty telekinetyczne, owa tendencja do wpadania ich korpusów w ruch wirowy NIE będzie dla nich stanowiła żadnego problemu. Wszakże wszystko w tych gwiazdolotach będzie sterowane przez komputery, zaś ich załoga będzie specjalnie trenowana aby NIE dostawać np. "zawrotów głowy" podczas lotów. Z drugiej jednak strony warto tu też podkreślić, że nawet gdyby jakimś cudem nasza dzisiejsza cywilizacja ludzka uzyskała dostęp do technologii budowy ich telekinetycznego napędu, ciągle zbudowanie i użycie takich wpadających w ruch wirowy gwiazdolotów serii "V" przez dzisiejszych ludzi byłoby wprost niemożliwe. Powodem jest, że ręczne pilotowanie przez ludzkiego operatora takiego wirującego gwiazdolotu byłoby wprost niemożliwe, zaś ludzkość nadal NIE posiada wymaganie zaawansowanych technik komputerowych aby takim statkiem móc sterować komputerowo. (Faktycznie, jak doskonale to wiemy, w czasach poszerzania w maju 2017 roku punktu #F2 strony "magnocraft_pl.htm", na jakim bazuje niniejszy wpis, ludzkość nadal jeszcze NIE dysponowała nawet technikami zdolnymi do niezawodnego sterowania komputerowego ciągle tak prymitywnym w porównaniu do gwiazdolotu pojazdem jak samochód.)

Z badań zarówno moich, jak i dokonywanych przez innych badaczy UFO, jest jasne jak słońce, że dysponenci gwiazdolotów UFO są bardzo nieszczęśliwi iż ludzka wiedza na temat nieustająch działań ich gwiazdolotów na Ziemi nieustannie wzrasta z każdym wideo i filmem jakie zdołały udokumentować klarowne obrazy UFO. Stąd sami UFOnauci działający na Ziemi na kluczowych pozycjach jako tzw. podmieńcy (patrz ich opisy na stronie "changelings_pl.htm") utrudniają jak mogą powiększanie przez ludzi rzetelnej wiedzy na temat UFO. Wśród rozlicznych metod tego utrudniania, część z których wyjaśniłem w podpisie pod "Wideo #A0" ze strony o nazwie "magnocraft_pl.htm", a także na stronie o nazwie "faq_pl.htm", ostatnio rzuca się w oczy kolejna metoda jaką UFOnauci używają na ludziach w tej sprawie. Sprowadza się ona do krzykliwego (aczkolwiek anonimowego - jakie jest typowym u upowszechniających kłamstwa) wmawiania zainteresowanym za pośrednictwem YouTube oraz internetu, że telekinetyczne gwiazdoloty serii "V" zaopatrzone w Komory Oscylacyjne 2-giej generacji, jakoby są "ziemskimi gwiazdolotami anty-grawitacyjnymi" o nazwie "TR-3B". Użycie tej metody przez UFOnautów reprezentuje sobą pośrednie wmawianie ludziom "ty sam NIE zawracaj sobie głowy UFO, bowiem faktycznie wszystko na temat UFO od dawna sekretnie wie już twój rząd, który nawet posiada działające gwiazdoloty jak TR-3B". Tego typu zwodzenie ludzi przez UFOnautów wcale NIE jest nowością. Wszakże wmawiane ludziom już od dawna podobne kłamstwa i nonsensy czytelnicy znają zapewne m.in. z tzw. "Roswell UFO incydent", z LIGO czyli z rzekomego "odbiornika fal grawitacyjnych", z filmu "Raiders of the Lost Ark", itp. - po szczegóły patrz opisy wskazywane linkami ze strony o nazwie "skorowidz.htm". Tym więc z czytelników, którzy skłonni byliby wierzyć tej kolejnej próbie jałowego zwodzenia ludzi i odbierania im w ten sposób motywacji do pracowitego i wymagającego własnego intelektualnego wkładu powiększania swej racjonalnej i naukowo sprawdzalnej wiedzy o szatańskich UFOnautach skrycie okupujących Ziemię i umiejętnie wiodących ludzkość na manowce i ku samozagładzie, chcę tutaj zwrócić uwagę na dwa fakty, jakie klarownie dowodzą, iż UFO opisywanej tu serii "V" NIE mają prawa być ziemską konstrukcją budowaną i już używaną przez ludzi. Pierwszym z tych faktów jest opisana powyżej tendencja tych gwiazdolotów do wpadania w ruch wirowy podczas lotów równoleżnikowych - która czyni je niemożliwe do ręcznego pilotowania przez ludzi. Drugim zaś faktem jest, że podczas swoich niemal 50-letnich badań nad napędami magnetycznymi i nad telekinezą ja nigdy nawet NIE słyszałem o jakimkolwiek (innym niż ja) dzisiejszym zawodowym naukowcu ziemskim, który oficjalnie prowadziłby jakiekolwiek badania na dowolnych urządzeniach do generowania sił napędowych z pomocą technicznej wersji telekinezy. Bez zaś oficjalnego podjęcia owych rewolucyjnych badań nad opanowaniem technicznej wersji telekinezy i bez uzyskania w tych badaniach sukcesów jakie z uwagi na swą przełomową dla ludzkości naturę stałyby się głośne na cały świat, ludzie NIE będą w stanie zbudować takich Magnokrafto-podobnych gwiazdolotów - które wszakże latają tylko dzięki użyciu technicznie już dopracowanych do doskonałości Komór Oscylacyjnych 2-giej generacji (o wydatku telekinetycznym) lub 3-ciej generacji (o zdolności do sterowania nawracalnym czasem softwarowym) - honorem wynalezienia których to komór ja zostałem obdarzony przez Boga.

Wyglądy obu zasadniczych wersji konstrukcyjnych Magnokraftów 4-pędnikowych zilustrowane są na "Rys. #F2ab" ze strony "magnocraft_pl.htm" (a częściowo też na "Rys. #A6.3" ze strony "portfolio_pl.htm" pokazującym Magnokraft typu V7). Górna z tamtych ilustracji pokazuje narysowany osobiście przeze mnie dawną techniką kreślarską (tuszu na kalce technicznej) wygląd typowego Magnokraftu 4-pędnikowego w wersji technicznej z prostokątnym (a w tym przypadku - kwadratowym) rozstawieniem pędników, tj. z serii "T". Pod nim zaś pokazny jest wygenerowany komputerowo wygląd gwiazdolotu z serii "V". (Odnotuj jednak, że jeśli tylko opisane powyżej wymogi rozlokowania ich pędników są spełnione, idywidualne szczegóły kształtu i wyglądu unoszonego przez owe cztery pędniki pomieszczenia załogowego mogą w tych gwiazdolotach podlegać najróżniejszym modyfikacjom, stąd w praktyce będą one budowane NIE tylko w formach pokazanych na owym "Rys. #F2ab".)

* * *

Powyższe wyjaśnienia stanowią adaptację punktu #F2 z mojej strony internetowej o nazwie "magnocraft_pl.htm" (aktualizacja z dnia 8 czerwca 2017 roku, lub później). Najnowszą wersję owej strony "magnocraft_pl.htm" czytelnik znajdzie pod adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/magnocraft_pl.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/magnocraft_pl.htm
http://quake.hostami.me/magnocraft_pl.htm
http://telekinesis.esy.es/magnocraft_pl.htm
http://totalizm.com.pl/magnocraft_pl.htm
http://cielcza.cba.pl/magnocraft_pl.htm
http://pajak.org.nz/magnocraft_pl.htm

Każdą ze stron wymienionych w tym wpisie przez podanie tylko jej internetowej nazwy fizycznej, czytelnicy mogą sobie odnaleźć i przeglądnąć jeśli do dowolnego z podanych powyżej adresów zamiast nazwy "magnocraft_pl.htm" dołączą nazwę mojej strony jaką zechcą przeglądnąć. Przykładowo, jeśli zachcą wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "malbork.htm" np. z witryny o adresie http://totalizm.zensza.webd.pl/magnocraft_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://totalizm.zensza.webd.pl/malbork.htm .

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #285). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez licznych przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
dr inż. Jan Pająk

05:54, totalizm
Link
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 53