Archiwum
Tagi
RSS
sobota, 30 września 2006
#89: Bandyci z UFO znalezli moje slabe miejsce - zamordowali mi ukochanego Teecee

Motto: "Teecee - byles taki niewielki, jednak dla mnie byles jak caly swiat."

Ci czytelnicy ktorzy interesuja sie moimi losami, wiedza zapewne ze od dnia 23 wrzesnia 2005 roku jestem bezrobotnym. Z uwagi tez na moje uparte demaskowanie sekretnej okupacji Ziemi przez UFOnautow, UFOnauci ci uzyli swojej maszyny organizacyjnej oraz wplywow abym nie znalazl juz nastepnej pracy. Zreszta nawet i bez nich, znalezienie pracy byloby bardzo trudne. Wszakze w dzisiejszych czasach niemal nikt nie chce juz zatrudniac osobe po 60-tce. Nie wspominajac juz o fakcie, ze ja nie tylko poszukuje zrodla zarobku i utrzymania, ale rowniez specjalnego rodzaju pracy w ktorej moglbym prowadzic prace badawczo-rozwojowe nad ktoryms z urzadzen mojego wynalazku, przykladowo nad ogniwem telekinetycznym albo nad komora oscylacyjna.

Poniewaz nie mam pracy, a takze poniewaz odmowiono mi zasilku dla bezrobotnych - za pobieranie ktorego moglbym byc powolywany do wykonywania jakichs prac dla miasta, gro swego czasu spedzam w domu przy komputerze, pracujac nad udokonalaniem owych licznych stron internetowych jakie autoryzuje. W domu zas przez wiekszosc czasu moim jedynym towarzyszem byl kot zwany "Teecee". Teecee byl wspanialym kotem, wigornym i pelnym zycia. Wszakze w chwili smierci mial niecale 8 lat, byl wiec w swoim najlepszym wieku. Byl on duzy, wazyl przecietnie 8.6 kilograma. Byl takze bardzo piekny o puszystym, miekkim, oraz ogromnie przyjemnym w dotyku futrze. Czasami nazywalem go "Teecee Golden Eye" bo mial takie piekne zlote oczy. Innym razem nazywalem go "Tiger-Tiger" bo wygladal jak maly tygrys. Poniewaz byl on moim glownym towarzyszem przez wiekszosc dnia, zzylismy sie ogromnie. Wszystko co wypadalo mi czynic, zawsze czynilismy razem - ja i on. On zawsze tez maszerowal ze mna ufnie u mojego boku, bardziej jak pies niz jak kot, z ogonem dumnie wyprostowanym prosto w gore. Wiedzial ze jest ogromnie kochany i odwzajemnial ta milosc. Bezgranicznie tez ufal ze jest bezpieczny w mojej obecnosci i pod moja opieka - przepraszam Cie Teecee, ze zawiodlem Twoje zaufanie i nie zdolalem Cie jednak uchronic przed zemsta zezwierzeconych UFOnautow. Naweet kiedy pracowalem przy moim komputerze, lubial czasami usiasc na moich kolanach i z zainteresowaniem poprzygladac sie ekranowi. Jako ze czesto z nim "rozmawialem", wyrobil w sobie zrozumienie dla wielu slow i reagowal we sposob wlasciwy dla ich znaczenia. Faktycznie to ocenialem, ze z uwagi na jego niemal ludzkie traktowanie jakie otrzymywal, osiagnal on i wykazywal inteligencje kilkuletniego dziecka.

Zdjecie mojego ukochanego Teecee pokazuje na "Fot. #A1" ze strony internetowej o nazwie "bandits_pl.htm". Jesli ktos tam zajrzy aby je ogladnac, proponuje zwrocic w nim uwage na koncowki uszow Teecee poupalane jakims poteznym promieniowaniem. Jak z owego zdjecia czytelnik odnotuje, nawet na jeden dzien przed swoja smiercia Teecee wygladal dumnie i pieknie, zas jego rysy byly pelne wyrazu odwzajemnianej milosci. Strona "bandits_pl.htm", ze zdjeciem Teecee, a takze z opisem wiedzy poznawczej na temat dzialania "maszyny UFOnautow do indukowania raka" jaka jego smierc nam wniosla, powinna byc dostepna pod nastepujacymi adresami:
http://energia.sl.pl/bandits_pl.htm
http://jan-pajak.com/bandits_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/bandits_pl.htm
http://milicz.fateback.com/bandits_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/bandits_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/bandits_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/bandits_pl.htm
http://www.nrg.to/newzealand/bandits_pl.htm

Zapowiedz ze cos sie swieci uzyskalem z komentarzy do niniejszego bloga. Wszakze blog ow otwarlem aby istnial jakis kanal dialogu i porozumienia z okupujacymi ziemie UFOnautami. Jak tez sie okazalo, wiekszosc komentarzy do niego faktycznie wpisywana byla przez UFOnautow. Niestety, od jakiegos czasu UFOnauci ci zaczeli wykorzystywac ow blog glownie jaki forum coraz bardziej niecenzuralnych napasci na moja osobe oraz na totalizm. Poczatkowo deletowalem owe niecenzuralne wypowiedzi. Z czasem jednak bylo ich az tak duzo, zas ich jezyk az tak obrazliwy i wulgarny, ze w dniu 13 wrzesnia 2006 roku zmuszony zostalem aby zamknac dalsze komentowanie owego bloga. Tuz przed zamknieciem owych komentarzy, trzech UFOnautow wpisalo pod owym blogiem dosyc wymowny komentarz. Dokladnych slow teraz juz nie pamietam, wszakze komentarze te wydeletowalem. Jednak wyrazalo to cos wzdluz linii, ze to juz rok minal jak spowodowali wyrzucenie mnie z pracy, oraz ze chociaz nie otrzymuje zadnego zasilku dla bezrobotnych jakos nadal nie kwicze z braku srodkow do zycia. Trzeba wiec mnie "zalatwic" finansowo na jakis inny sposob.

Czytajac owe komentarze nie mialem jeszcze pojecia, ze w celu owego finansowego "zalatwienia" mnie, UFOnauci uzyja najbardziej zezwierzecony i barbarzynski sposob jaki tylko daje sie komus wymyslic. Mianowicie ze zamorduja mi Teecee - mojego czworonoznego towarzysza i sloneczko moich dni. Wszakze bedac wyznawca totalizmu, ktory w mysl owej filozofii stara sie kochac i rozumiec nawet swoich wrogow i przesladowcow, w glowie mi nie moze sie pomiescic, ze aby zemscic sie na kims, UFOnauci moga faktycznie skrzywdzic kogos zupelnie innego niz bezposredni adresat ich zemsty. Wprawdzie podczas profesury na Cyprze poznalem tureckie przyslowie "jesli nie mozesz zbic sasiada - zbij jeg osla". Jednak idee przewodnia tego przyslowia uwazalem za odpowiednia tylko dla zdziczalych nomadow z pustyni, jednak nie nie dla reprezentantow cywilizacji liczacej juz ponad 500 milionow lat, na dodatek bedacymi najblizszymi krewniakami ludzkosci.

Trzeba tu przyznac, ze zanim UFOnauci kogos zaczynaja niszczyc, przedtem doskonale wybieraja obiekt ataku. Moim zdaniem wybrali Teecee do zamordowania az z kilku powodow. Najwazniejszym z nich zapewne bylo, ze wiedzieli o mojej milosci do tego kota. Mordujac go osiagali wiec za jednym zamachem az dwa cele, mianowicie rujnowali mnie finansowo, a ponadto niszczyli mnie emocjonalnie. Drugim rowniez istotnym powodem zapewne bylo, ze oczy Teecee zawsze wykrywaly obecnosc UFOnautow w mieszkaniu i robily sie czarne ze strachu. Kiedykolwiek wiec Teecee patrzyl w przerazeniu na jakies miejsce w mieszkaniu, wiedzialem ze to tam ukrywaja sie UFOnauci w owym niewidzialnym dla ludzkich oczu "stanie telekinetycznego migotania".

W niedziele 17 wrzesnia 2006 roku, wieczorem przed pojsciem spac bawilem sie jak zwykle z Teecee. Jak zawsze tez byl on wowczas pelen zycia, zabawy i zywiolowosci. Nie wiedzialem ze jest to ostatni raz jak go takim widze. Owego wieczora nie wiedzialem bowiem jeszcze, ze UFOnauci w swoich poskrecanych przewrotnie umyslach wlasnie wydedukowali, ze skoro tak bardzo kocham tego kota, nie beda zalowal swoich skapych funduszy na jego ratowanie kiedy mi go "zalatwia". Stad "zalatwiajac" Teecee zalatwiali tez mnie zarowno emocjonalnie jak i finansowo. Wszakze chory Teecee dla mnie oznaczal katusze martwienia sie o jego zdrowie oraz duze wydatki na weterynarzy - którzy w Nowej Zelandii kosztuja drogo. W poniedzialek rano, dnia 18 wrzesnia 2006 roku, kiedy wstalem z lozka, przezylem rozbijajace mnie w proch uderzenie. Ukochany Teecee lezal niemal bez zycia. Z ogromna trudnoscia ledwie mogl oddychac. Przygladajac sie mu z uwaga, odnotowalem ze koncowki jego siersci na grzbiecie klatki piersiowej wygladaly pozwijane tak jak wlosy ktore ktos przypalil goracym plomieniem. Faktycznie to Teecee wygladal jakby ktos uderzyl w jego klatke piersiowa od gory krotkim podmuchem goracego plomienia. Od razu bylo wiec oczywiste, ze to UFOnauci cos mu wyrzadzili. Wszakze owej nocy Teecee nie opuscil mieszkania ani na chwile. Nie bylo zas zadnego plomienia w samym mieszkaniu. Weterynasz po przeswietleniu odkryl, ze niemal cale jego malenkie plucka zalane sa plynem. Zmuszony byl wiec odpompowac ten plyn przez gruba igle wbita mu w klatke piersiowa (tj. "aspirate" go). Po odpompowaniu plynu z pluc, Teecee mogl oddychac nieco latwiej. Aby jednak sie przekonac dlaczego ow plyn pojawil sie w plucach Teecee, weterynarz wykonal skan ultradzwiekowy. Skan wykazal, ze Teecee ma w plucach obszar jakiejs dziwnej zmiany. Pobrane probki tkanki z tego zmienionego pluca wyslane zostaly do laboratrium. Badania wykazaly rodzaj jakiejs nieznanej medykom wczesniej tkanki rakowej. Tkanka ta miala wszelkie cechy raka zlosliwego. Jednak nie dala sie zakwalifikowac do zadnego znanego tym weterynarzom rodzaju raka. Jej niezwykla cecha bylo takze, ze pierwotnie pojawila sie ona na plucach Teecee, podczas gdy wiadomo, ze pluca typowo atakowane sa rakiem wtornym, podczas gdy rak pierwotny usadawia sie gdzies indziej.

W miedzyczasie ja publikowalem swoj wpis numer #88 (ponizej) na niniejszym blogu totalizmu. Z kolei blog ten zamierzony byl wlasnie jako kanal komunikacji z UFOnautami. W owym zas czasie bylo juz jasne ze owa zmiana w tkance plucnej Teecee z cala pewnoscia spowodowana zostala przez UFOnautow - zapewne z uzyciem owej ich slynnej "maszyny do wywolywania raka" ktora UFOnauci strasza niektorych ludzi na pokladach swych wehikulow. Korzystajac wiec z okazji wpisu #88 zaapelowalem do UFOnautow aby zadowolili sie ruina finansowa jaka u mnie juz spowodowali owym atakiem na Teecee, oraz aby wyleczyli Teecee od niechybnej smierci. UFOnauci jednak nic nie uczynili. Najwyrazniej ich zezwierzeconym i pozbawionym czlowieczych odruchow naturom sprawilo tylko przyjemnosc, ze zamordowaniem Teecee moga mi sprawic az taki bol. Stan Teecee nadal wiec raptownie sie pogarszal. Wykazywal on objawy jakie ludzie znaja z ogromnie intensywnej choroby popromiennej. Co 3 dni pluca Teecee zapelnialy sie tez ponownie plynem, zas moj biedny kot zaczynal sie dusic i musial ponownie przechodzic bolesny proces "aspirate" aby mogl jakos oddychac. Po trzeciej z kolei "aspirate", kiedy losy Teecee zaczely wygladac beznadziejnie, biedny kot musial zostac poddany otwarciu klatki piersiowej aby weterynarze mogli zobaczyc czy nie uda sie usunac owego obszaru nowotworowego, zas po jego usunieciu, czy z pomoca terapii chemicznej nie uda sie tez jakos usunac powodow owego zalewania jego pluc. Niestety, po otwarciu jego klatki piersiowej okazalo sie, ze cala powierzchnia jego pluc pokryta jest setkami drobniutkich, o milimetrowej wielkosci, plam od wlasnie inicjujacych sie kolejnych zarodkow owego raka. Aby zaoszczedzic mu cierpien, biedny Teecee musial zostac poddany wiecznemu uspieniu bez budzenia go juz z owej narkozy operacyjnej. Byl wiec juz niezywy w zaledwie 10 dni po tym jak UFOnauci uzyli na nim swojej "maszyny do indukowania raka". Dla mnie smierc Teecee byla tragedia jakiej nawet nie potrafie tutaj opisac. Moje serce rozpadlo sie na male kawalki. Swego uczucia zalu, bolu, straty, oraz zaloby nie jestem w stanie nawet wyrazic slowami. Caly tez moj swiat jakby sie zawalil. Nawet do chwili obecnej nie zdolalem sie z tego otrzasnac. Kiedykolwiek cos mi go przypomni, a przypomina mi go praktycznie wszystko, nie potrafie sie powstrzymac przed rozplakaniem sie jak dziecko. Wszakze Teecee byl moim czworonoznym towarzyszem we wszystkim co czynilem, obiektem mojej ogromnej milosci, a takze przyjacielem ktory wiernie obstawal u mojego boku kiedy niemal caly swiat wygladal jakby mnie opuscil w biedzie. Od chwili jego smierci caly moj swiat wyglada juz zupelnie odmiennie niz kiedys.

Odczuwajac ten niewypowiedziany bol i zalobe po stracie ukochanego Teecee, jeszcze bardziej niz dawniej odczuwam solidarnosc i wspolczucie dla wszystkich tych milionow innych ludzi na Ziemi ktorzy stracili lub straca kogos im bliskiego. Nie ma wszakze znaczenia kim jest odczuwajacy zalobe, ani gdzie mieszka, czy jaka religie wyznaje. Jesli bowiem ktos taki kochal jak czlowiek, w momencie straty tego kogos ukochanego bedzie rowniez cierpial jak czlowiek. Milosc i uczuciowe cierpienie przynaleza do owych atrybutow czlowieczenstwa, ktore odczuwane sa przez niemal wszystkich ludzi. Tylko UFOnauci sa ich juz pozbawieni. Nie bawmy sie wiec w zezwierzecenie UFOnautow, a pozostanmy ludzmi i nie wysylajmy naszych zolnierzy do innych krajow aby tam zabijali. Wszakze kazdy kogo oni zabija pozostawi innych ktorzy go kochali i ktorzy beda cierpiec w sposob z jakiego zabijajacy zwykle nawet nie zdaje sobie sprawy.

Z zaszczytem przyznaje sie tutaj ze Teecee okazal sie wielkim nauczycielem. Uczyl rzadka w dzisiejszych czasach metoda dawania osobistego przykladu. I to zarowno w swoim krotkim zyciu, jak i w chwili swojej smierci. Nauczyl mnie bowiem aby okazywac wszystkim naokolo tak wiele milosci jak tylko jestesmy w stanie ze siebie wykrzesac. Wszakze sens naszego zycia i sens czlowieczenstwa polega na kochaniu wszystkiego co nas otacza. Zaprzestajmy wiec wojen i walki - jest wystarczajaco duzo miejsca zarowno na Ziemi jak i w pustym kosmosie dla nas wszystkich. Otworzmy nasze serca do wszystkiego co zyje, tak jak otwieral je moj maly czworonozny przyjaciel z ogromnym serduszkiem calym przepelnionym miloscia. Jego filozofia zyciowa w sprawach milosci byla bardzo prosta - jesli kogos kochasz pokaz mu to teraz i natychmiast, nie odkladaj tego na pozniej. Ciesz sie tez kazda chwilka jaka spedzasz z tym kogo kochasz. Drugiej rzeczy jakiej Teecee tez mnie nauczyl na przykladzie swojej smierci, to abysmy cenili zycie i byli swiadomi jego kruchosci. Wszakze moze minac nie wiecej niz 10 dni od chwili gdy czyjas szatanskosc nas dosiegnie, az do czasu gdy nas juz nie bedzie wsrod zyjacych. Cieszmy sie wiec z kazdej chwili jaka los nam dal przezyc, oraz doceniajmy kazdy promyk slonca jaki nas w zyciu dosiega. Uczynmy tez najlepszy uzytek z czasu jaki mamy, tak aby potem nie zalowac kiedy nasz czas dobiegnie juz do konca.

Jedna z nawazniejszych informacji poznawczych jakie smierc Teecee nam wszystkim przyniosla, to ze jego cierpienia daly nam moznosc dokladnego zaobserwowania jakie sa skutki zadzialania owej "maszyny do wywolywania raka" uzywanej przez szatanskich UFOnautow. Wszakze maszyna ta moze zostac uzyta przez UFOnautow na kazdym z nas. Dobrze wiec wiedziec jak ona dziala i czego wygladac po jej uzyciu na kims. I tak przykladowo dzieki Teecee wiadomo nam juz, ze jesli maszyna ta wlaczona jest na duza moc, ma ona zdolnosc do upalania koncowek siersci i wlosow, a takze upalania wszystkiego co cienkie i co odstaje od rownej powierzchni - jako przyklad patrz upalenia koncowek uszu Teccee widoczne w/w na zdjeciu "Fot. #A1". Upalenia te wyraznie widac wzrokowo. Oczywiscie o maszynie tej wiadomo nam juz takze i wiele wiecej - co opisalem na w/w stronie "bandits_pl.htm".

Dalsze wartosci poznawcze jakie wyniknely ze smierci ukochangeo Teecee opisane sa na w/w stronie "bandits_pl.htm".

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

23:44, totalizm
Link
sobota, 23 września 2006
#88: Rozbicie lustra ktore odzwierciedla wyglad - a rozwiazanie problemu czyjejs szkaradnosci

Motto: "Czy dentyste powinno sie nienawidziec z uwagi na bol jaki nam zadaje, czy tez go powazac i tolerowac z uwagi na cierpienia jakich jego dzialania nam zaoszczedza?"

Wszystko dokladnie zgadzalo sie z klasycznym ladowaniem czteropednikowego UFO. Okolo godziny 3 po poludniu, we wtorek dnia 12 wrzesnia 2006 roku, niemal cala Wyspa Poludniowa Nowej Zelandii zostala wstrzasnieta nieslychanym hukiem sonicznego bangu jakiegos obiektu przechodzacego bariere dzwieku. Bang ten byl az tak potezny, ze budynki w polowie Nowej Zelandii sie zatrzesly, zas ludzie w panice powyskakiwali z domow sadzac ze zaczelo sie jedno z owych niebezpicznych trzesien Ziemi z jakich Nowa Zelandia slynie. Ci zas co byli juz na zewnatrz z szokiem odnotowali lsniacy srebrzyscie obiekt jaki przecinal niebo zdazajac do Ziemi po linii prostej nachylonej pod katem okolo 30 stopni. Obiekt ten mial srebrzysta, metaliczna powierzchnie, otoczony byl jednak wirujacym czerwonym jarzeniem. Ponadto zdazal on w linii prostej do ziemi, niemal dokladnie od polnocy ku poludniu, czyli w kierunku w jakim nigdy nie przylatuja meteoryty. (Z uwagi wszakze na plaski ksztalt naszego ukladu slonecznego, praktycznie wszystkie meteoryty lecace prostoliniowo, na szerokosciach geograficznych Nowej Zelandii (a takze Polski) przybywaja juz na Ziemie tylko albo od wschodu, albo od gory, albo tez od zachodu - nigdy jednak nie od polnocy ani od poludnia.) W sumie byl wiec to klasyczny przylot i ladowanie czteropednikowego wehikulu UFO. Jak obserwatorzy to odnotowali, po przelocie przez odleglosc okolo 1000 kilometrow na oczach niezliczonych widzow, obiekt ten osiagnal ziemie gdzies w okolicach nowozelandzkiej miejscowosci Hinds. Znalezli sie bowiem rowniez obserwatorzy ktorzy widzieli go jak ciagle sie jarzyl juz na powierzchni ziemi.

Jakies 15 lat temu, takie wlasnie ladowania czteropednikowych UFO z sonicznym bangiem byly dosc dobrze znane w Nowej Zelandii. UFO tego typu relatywnie czesto ladowaly bowiem wowczas w okolicach Dunedin. W miejscowej prasie opisywane tez one wtedy byly jako dokladnie to czym faktycznie byly - znaczy jako ladowania wehikulow UFO. Jednak od czasow, kiedy ludzie ciagle nazywali jeszcze rzeczy po imieniu, minelo juz ponad 15 lat. Teraz czasy sa inne. Ludzie nie maja juz odwagi nazywac rzeczy po imieniu. Dlatego na przekor ze owo ladowanie czteropednikowego UFO z wtorku 12 wrzesnia 2006 roku stalo sie tak slawne, ze przez dwa kolejne dni raportowano je praktycznie w kazdym nowozelandzkim dzienniku telewizyjnym oraz opisywano w praktycznie kazdej nowozelandzkiej gazecie, ja nigdzie nie natknalem sie aby ktos obiekt ten nazwal "wehikulem UFO" - na przekor ze celowo poszukiwalem takiego jego nazwania. Za to w telewizji pojawil sie az caly szereg znakomitych naukowcow nowozelandzkich, ktorzy nawet bez jednego mrugniecia okiem klamali sluchajacym ich ludziskom ze byl to meteoryt, przescigiwali sie tez w wymyslaniu powodow dlaczego na przekor tak glosnego huku oraz sprawiania wrazenia az tak duzych rozmiarow, faktycznie byl on nawet mniejszy od pilki do rugby, a takze spekulowali dlaczego odlamki z tego meteorytu nigdy nie beda mogly byc znalezione. Ja wysluchiwalem tych bajeczek renomowanych naukowcow z coraz wiekszym szokiem. Wszakze z materialu faktologicznego bylo jasne jak slonce ze ow  obiekt byl czteropednikowym UFO, a nie zadnym meteorytem. Jednak nikt w calej Nowej Zelandii nie mial odwagi publicznie wypowiedziec slowa "UFO" w odniesieniu do tego obiektu.

Sensacja i slawa jakie obiekt ten wzbudzil w Nowej Zelandii spowodowaly, ze wszyscy rolnicy w okolicach miejsca jego ladowania wyruszyli na poszukiwania "szczatkow tego meteorytu". Pechowo jednak dla owych luminarzy nauki ktorzy twierdzili ze byl to meteoryt, faktycznie tez jedna rolniczka z nowozelandzkiej miejscowosci "Dunsandel" z South Canterbury znalezla na swoim pastwisku dokladne miejsce w ktorym obiekt ten wyladowal. Aby bylo smieszniej, w miejscu tym od owego UFO odlamal sie spory kawal substancji ktora formuje sie wylacznie na powierzchniach wehiku³ow UFO, a ktora ja nazywam "weglem warstwowym". (Substancja ta opisana jest dokladniej w podrozdziale O5.4 z tomu 12 monografii [1/4]. Jest ona lekka jak wegiel drzewny, jest krucha jak wegiel drzewny, oraz ma konsystencje wegla drzewnego. Juz na pierwszy rzut oka jest wiec oczywiste, ze samoistnie nie mogla ona spasc z kosmosu - aczkolwiek czesto spada wlasnie z kosmosu przyklejona do powloki UFO. Z kolei jej sklad i cechy sa tak niezwykle, ze bez trudu wiadomo iz nie powstala ona rowniez na Ziemi - aby zobaczyc jej zdjecie ogladnij sobie strone internetowa wskazywana ponizej.) Substancja ta jest najbardziej oczywistem dowodem ladowania UFO jaki tylko moze istniec. Ponownie jednak kilku luminarzy nauki zaczelo spekulowac publicznie w telewizji nowozelandzkiej, oraz w prasie, o mozliwym kosmicznym pochodzeniu owej substancji. W koncu doszli do wniosku ze jest to "space junk" - bez wyjasnienia jednak czym wlasciwie jest ow "spacer junk" ani w jaki sposob zostal on uformowany.

Mi doskonale sa znane zarowno zjawiska towarzyszace ladowaniu czteropednikowych UFO, jak i formowaniu owego wegla warstwowego. Wszakze o sonicznym bangu oraz o innych zjawiskach towarzyszacych ladowaniom (oraz ulatywaniu w kosmos) czteropednikowych UFO wiem juz od czasow kiedy w dniu 10 maja 1978 roku takie wlasnie UFO wyladowalo w Polsce kolo malej wioski Emilcin z okolic Opola Lubelskiego, aby dokonac slynnego wowczas na cala Polske uprowadzenia rolnika s.p. Jana Wolskiego. W pozniejszych czasach badalem przypadki czestych ladowan takich samych czteropednikowych UFO w okolicach nowozelandzkiego miasta Dunedin. Otwarte klamstwa nowozelandzkich luminarzy nauki ze w dniu 12 wrzesnia 2006 roku opadl tam spory meteoryt nie byly wiec w stanie wywolac u mnie zamierzonych watpliwosci. Wiele razy w zyciu badalem tez wegiel warstwowy. Stad twierdzenia rownie pozbawionych realizmu naukowcow Nowej Zelandii ze owa substancja byla "space junk", tez nie mialy szansy aby mnie przekonac.

Aby wiec jakos zaradzic zlu jakie takie otwarte oklamywanie ludnosci Nowej Zelandii powodowalo, postanowilem przygotowac strone internetowa w ktorej wyjasnilem dokladnie co faktycznie spodlo w owym pamietnym dniu z nieba na farmy rolnikow Nowej Zelandii. Strona ta nosi nazwe "evidence_pl.htm". Jest ona juz zainstalowana na serwerach totalizmu, zas czytelnicy moga ja znalezc pod nastepujacymi adresami:
http://energia.sl.pl/evidence_pl.htm
http://jan-pajak.com/evidence_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/evidence_pl.htm
http://milicz.fateback.com/evidence_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/evidence_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/evidence_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/evidence_pl.htm
http://www.nrg.to/newzealand/evidence_pl.htm

Przypadek owego ladowania czteropednikowego UFO zaczyna nastrajac mnie pesymistycznie. Jak bowiem sie okazuje, UFOnauci maszeruja w swojej skrytej okupacji ziemi od jednego sukcesu do drugiego. Coraz mniej tez juz widoczna sie staje nadzieja na zakonczenie ich sekretnego zniewalania Ziemi i ludzkosci. W chwili obecnej UFOnauci zdolali juz spowodowac, ze ludzie na stanowiskach odpowiedzialnosci panicznie boja sie uzyc slowa UFO - i to nawet jesli na ziemie zlatuje cos z nieba, co nawet dla slepego wyglada jak wehikul UFO. W taki wiec oto sposob my ludzie stajemy sie coraz podobniejsi do owych UFOnautow. Wszakze dokladnie tak somo jak oni, my tez boimy sie juz wypowiadac slowa prawdy. Podobnie tez jak spoleczenstwo UFOnautow na ich wlasnej planecie, my tez nawzajem czynimy sobie zycie tak trudne i tak pelne cierpienia, ze Ziemia juz obecnie zasluguje na miano "piekla" - tj. na nazwe za pomoca ktorej nasi przodkowie opisywali kiedys planete UFOnautow. W taki oto sposob UFOnauci zdolali poszerzyc rowniez i na Ziemie pieklo jakie wczesniej utworzyli na swojej wlasnej planecie. Teraz zas pomalu przeksztalcaja niektorych ludzi na swoj wlasny wzor i podobienstwo - tak aby ludzie rowniez stali sie podobnie zli jak owe diably z UFO.

Co mnie jednak najbardziej intryguje, to kto ciagle pozostanie UFOnautom do zwalczania kiedy juz szatanskosc i zlo zapanuja na wszystkich planetach bedacych w mocy owych UFOnautow. Z braku zewnetrznych przeciwnikow z nudow zapewne UFOnauci zaczna wowczas obracac sie przeciwko samym sobie - tak jak juz teraz na ziemi czynia to ci ludzie ktorych UFOnauci zdolali calkowicie przekabacic na swoja agresywna religie i filozofie. Wyrazajac to innymi slowami, calkowite zniewolenie ludzkosci dla UFOnautow okaze sie rowniez dodatkowym zniewoleniem samych siebie. Nawet wiec patrzac na to z punktu widzenia niewolnika wyniszczanego i zwalczanego przez owych UFOnautow, dla mnie staje sie coraz oczywistrze, ze faktycznie to jedyna nadzieja na lepsze jutro dla UFOnautow lezalaby w sytuacji gdyby jednak mimo wszystko wcale nie udalo im sie zniewolic naszej planety. Wszakze ich obecne sukcesy w zniewalniu ludzi sa dla nich jednoczesnie ich wlasnymi kleskami. Na przekor wiec ze UFOnauci uwazaja totalizm i mnie samego za swojego najwiekszego wroga, oraz na przekor ze komentarze do tego bloga musialy zostac zamkniete z powodu ich nieustannych atakow, faktycznie moja osoba i owa filozofia sa ich jedynymi sprzymierzencami jakich ciagle maja. Dla UFOnautow, a takze dla moralnie upadlych ludzi, totalizm i moje dzialania daja sie bowiem porownac do wysilkow dentysty - znaczy potrafia nieco zabolec kiedy zadzialaja, jednak w praktyce tylko pomagaja.

My ludzie mamy to do siebie, ze nasze poglady i system wartosci bez przerwy podlegaja ewolucji. Nie daje sie tego jednak powiedzic o UFOnautach. Jako maly chlopiec czytalem kiedys bajki o zlych "UFOnautkach" ktore zyly tysiace lat temi i ktore wpadaly zlosc na lustra ze te wiernie pokazuja ich szkaradnosc. (Oczywiscie, w czasach mojej mlodosci nie znano pojecia "UFOnautki", w bajkach wiec nazywano je "zlymi czarownicami".) Jak tez sie okazuje dzisiejsi UFOnauci czynia dokladnie tak samo. Po tysiacach lat wcale sie nie zmienili. Jesli bowiem dobrze sie zastanowic, w dzisiejszych czasach takim wlasnie lustrem, ktore ukazuje prawdziwy wyglad UFOnautow, jest totalizm. Przed przyjsciem totalizmu UFOnauci wmawiali wszakze zarowno sobie jak i wszystkim ludziom, jak wspanialymi istotami oni sa. W rezultacie tego wmawiania sami zreszta uwierzyli w swoja wlasna propagande. Totalizm jednak pokazal wszystkim ich prawdziwa szkaradnosc. Coz wiec UFOnauci mu za to czynia. Ano, tak samo jak owe "zle czarownice" tysiace lat temu, dzisiaj UFOnauci rowniez staraja sie rozbic lustro ktore odzwierciedla ich prawdziwy wyglad. Znaczy wyniszczaja i sabotazuja totalizm, a takze na tysiace ukrytych sposobow przesladuja moja osobe. Pytanie ktore jednak moim zdaniem powinni sobie raczej zadawac, to czy po tym jak rozbija lustro ktore pokazuje ich prawdziwy wyglad, problem ich szkaradnosci zostanie naprawde rozwiazany. Znaczy, czy po tym jak UFOnauci calkowicie juz wytepia totalizm na Ziemi, oraz jak zdolaja zupelnie mnie zniszczyc, to czy cokolwiek to zmieni w fakcie ze ciagle pozostana najpodlejszymi, najbardziej niemoralnymi, najbardziej morderczymi, oraz najbardziej przeklinanymi istotami wszechswiata, z ktorymi nikt nie chce miec nic do czynienia oraz ktorych wszyscy sie boja? Wszakze tylko przez tak dlugo jak istnieje jakies lustro ktore pokazuje czyjs prawdziwy wyglad, istnieje rowniez nadzieja ze wyglad ten da sie jakos zmienic.

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

P.S. Moja osobista wiadomosc do kumotrow UFOnautow. Wiem ze to wy kumotrzy "urzadziliscie" mi Teecee w ramach naszych wzajemnych rozrachunkow. Faktycznie tez udalo wam sie osiagnac zamierzony cel, bowiem juz do teraz jestem do tylu o wiecej niz wydaje przez kilka lat na wlasne potrzeby. Proponuje wiec poprzestac na tym co juz udalo wam sie osiagnac. Wszakze byl to "chwyt ponizej pasa" oraz swinstwo jakie, jesli sie rozniesie po swiecie, wowczas nie przyniesie wam ani glorii ani uznania w oczach ludzi. Krewniakom kosmicznym nie przystaje przeciez wywijac takich numerow nawet jesli uwaza sie ich za swoich niewolnikow. Jesli wiec sami nie usuniecie paskudztwa ktore zaszczepiliscie w plucach Teecee, wowczas ja dokladnie opisze to wasze nowe medyczna "osiagniecie" i porozglaszam po swiecie - tak aby kazdy sie dowiedzial do jakich to kolejnych bohaterskich czynow jestescie zdolni.

08:04, totalizm
Link
środa, 13 września 2006
#87: Czasowe zamkniecie komentarzy pod wpisami z tego bloga

Motto: "Nie potrafisz docenic i uszanowac wiec bedzie ci odebrane."

Z przykroscia musze stwierdzic, ze na przekor systematycznego deletowania nachalnych i obrazliwych komentarzy dokonywanych przez UFOnautow pod wpisami do tego bloga, oraz wbrew apeli do tych zezwierzeconych istot, aby bloga tego uzywaly wylacznie jako kanalu komunikacyjnego pomiedzy UFOnautami a totalizmem, UFOnauci nie zaprzestali swoich diabelskich zachowan. Nieprzerwanie uzywali komentarze do tego bloga wylacznie jako platforme do szerzenia swojej okupacyjnej propagandy, oraz do napasci na totalizm. Jak sie okazuje, jedynie mniej niz 10% wszelskich komentarzy do tego bloga zawiera tresc jaka nie jest wysoce obrazliwa ani nie zawiera jakiejs formy ataku na totalizm lub na moja osobe, a stad jaka nadaje sie do pozostawienia niewydeletowana. Jednak nawet w owych 10% wiecej niz polowa ciagle zawiera jakis ukryty sakrazm, drwiny, lub tendencyjne manipulowanie pogladami czytelnika. Praktycznie staje sie juz ogromna rzadkoscia znalezienie w tych komentarzach jakiejkolwiek konstruktywnej komunikacji ktora moglaby wniesc cokolwiek korzystnego do dyskusji.

Do powyzszego uzywania przez UFOnautow komentarzy do tego bloga jako platformy do atakowania totalizmu i do szerzenia ich okupacyjnej propagandy, dodaja sie jeszcze coraz czestrze narzekania, ze ludzcy uzytkownicy sa blokowani nie tylko przed dokonywaniem wpisow, ale wrecz przed dostepem do tego bloga. Wyglada wiec na to, ze UFOnauci calkowicie przejeli kontrole nad dostepem do tego bloga, oraz to oni decyduja kto i co moze bloga tego poczytac, lub moze wpisac pod nim swoje komentarze.

W takiej sytuacji nie pozostaje mi zadne inne wyjscie poza calkowitym zamknieciem mozliwosci wpisywania komentarzy pod niniejszym oficjalnym blogiem totalizmu. Skoro UFOnauci nie pozwalaja aby komentarze owe otwarte byly dla kazdego czytelnika i uzywane w sposob konstruktywny, nie ma powodu aby pozwalac na ich uzycie wylacznie w sposob odpowiadajacy tym skrytym okupantom naszej planety. Poczawszy od obecnego wpisu, az do odwolania, nie bedzie juz mozliwosci wpisywania swoich uwag w komentarzach do tego bloga.

Niniejsza moja decyzja o zamknieciu mozliwosci komentowania tego bloga jest jedynie czasowa. W miedzyczasie bede bowiem poszukiwal jakiegos rozwiazania jakie pozwoliloby ponownie otworzyc ten kanal komunikacji dla celow konstruktywnej wymiany opinii. Wszakze moim celem jest utrzymywanie otwartego kanalu obustronnej komunikacji - tyle tylko ze nie chce pozwolic aby kanal ten sluzyl wylacznie interesom okupujacych ludzkosc UFOnatow (zamiast sluzyc totalizmowi i zwolennikom tej postepowej filozofii). Po tym zas jak znajde jakies rozwiazanie obiecujace mozliwosc ograniczenie dzialan UFOnautow, oczywiscie ponownie otworze mozliwosc obustronnego komunikowania sie.

Wszystkim tym ktorzy zechca skomunikowac sie ze mna w czasie kiedy komentarze do tego bloga pozostana zamkniete, przypominam ze moga oni pisac na nastepujacy moj adres emailowy:
totalizm@gmail.com
Moga oni rowniez pisac do mnie konwencjonale listy uzywajac mojego adresu pocztowego:
Dr Jan Pajak, P.O. Box 33250, Petone 5046, New Zealand
lub skomunikowac sie ze mna telefonicznie poprzez moj numer podany na stronach "faq_pl.htm".

Korzystajac z okazji tego wpisu pragne tez poinformowac, ze w ostatnich czasach zakonczone zostaly usprawnienia calego szeregu totaliztycznych stron internetowych. Oto wykaz nazw fizycznych polskojezycznych wersji owych stron (odnotuj, ze niezaleznie od polskojezycznej wersji, kazda z tych stron posiada rowniez wersje angielskojezyczna w ktorej nazwie fizycznej pominiety jest cz³on "_pl"):

fe_cell_pl.htm (wyjasnia jak zbudowac "ogniwo telekinetyczne")
free_energy_pl.htm (opisuje dzialajace "generatory darmowej energii")
telekinesis_pl.htm (opisuje zjawisko telekinezy)
tfz_pl.htm (omawia "strefe wolna od telekinezy")
wroclaw.htm (ujawnia tajemnicze aspekty miasta Wroclawia)

Owe udoskonalone wersje kazdej z powyzszych stron nosza daty aktualizacji nie pozniejsze niz 7 wrzesnia 2006 roku (niektore z nich, np. "telekinesis_pl.htm", posiadaja date aktualizacji 12 wrzesnia 2006 roku). Dowolna z owych stron moze zostac z latwoscia uruchomiona, jesli w wykazie adresow podanym ponizej zawarta na koncu danego adresu nazwa strony "fe_cell_pl.htm" zastapiona zostanie wybrana przez kogos nazwa fizyczna strony jaka chce sie przegladnac. Oto zestaw adresow internetowych z witrynami totalizmu, pod ktorymi to adresami zaladowane juz zostaly najnowsze katualizacje podanych powyzej stron (prosze jednak odnotowac, ze owe adresy sa najsilniej sabotazowanymi przez UFOnautow ze wszystkich adresow internetowych witryn totalizmu - stad fakt ze zaladowalem powyzsze strony na kazda z owych witryn niekoniecznie oznacza ze da sie ja stamtad uruchomic):

http://energia.sl.pl/fe_cell_pl.htm
http://jan-pajak.com/fe_cell_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/fe_cell_pl.htm
http://milicz.fateback.com/fe_cell_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/fe_cell_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/fe_cell_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/fe_cell_pl.htm
http://www.nrg.to/newzealand/fe_cell_pl.htm

Powinienem tutaj tez dodac, ze aby jakos neutralizowac efekty zawzietego sabotazowania stron totalizmu przez UFOnautow, niezaleznie od wszystkich powyzszych adresow, kazda nowoaktualizowana strona ladowane jest takze na kilka innych adresow - jakich jednak nigdy nie podaje na tym blogu aby nie ulatwiac UFOnautom ich sabotazu. Dlatego jesli najnowszej aktualizacji jakiejs strony nie daje sie zaladowac z zadnego z powyzszych adresow, wowczas nalezy jej szukac pod dowolnymi innymi adresami wymienionymi na stronie "menu.htm", ktora zawsze jest ladowana na, a stad powinna dawac sie uruchomic z, dowolnej witryny totalizmu, np. z nastepujacych adresow:

http://energia.sl.pl/menu.htm
http://jan-pajak.com/menu.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/menu.htm
http://milicz.fateback.com/menu.htm
http://totalizm.nazwa.pl/menu.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/menu.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/menu.htm
http://www.nrg.to/newzealand/menu.htm

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

09:02, totalizm
Link
#86: Totalizm przez jakis czas pozostanie bez glownodowodzacego

Mam przykry obowiazek zawiadomienia czytelnikow, ze Sam22 tydzien temu mianowany na Commander in Chief totalizmu, NIE jest w stanie objac owej przywodczej funkcji. Wlasnie mi zatelefonowal, ze okolicznosci zmusily go do opuszczenia Polski. W swojej zas nowej sytuacji zyciowej nie jest pewien czy bylby w stanie wypelniac role glownodowodzacego totalizmu w sposob korzystny dla tej filozofii. Dlatego dla dobra totalizmu bedzie znacznie lepiej jesli ta odpowiedzialna a jednoczesnie niebezpieczna rola powierzona zostanie jakiemus innemu kandydatowi.

W zwiazku z niemoznoscia objecia pozycji Commander in Chief przez Sam22, totalizm narazie pozostawal bedzie przez jakis czas bez naczelnego wodza. W owym czasie pozycja naczelnego pozostawiona bedzie wakantem, tj. bez jej zastepczego obsadzania. W miedzyczasie ja bede intensywnie sie rozgladal za nastepnym kandydatem ktory charakteryzowalby sie cechami umozliwiajacymi jego awansowanie do tej odpowiedzialnej a jednoczesnie niebezpiecznej funkcji. Po tym zas jak znajde odpowiedniego kandydata, oraz jak uzyskam jego zgode na podjecie rocznej kadencji Commander in Chief totalizmu, poinformuje zainteresowanych kto nim zostal oraz jak z nim mozna sie kontaktowac.

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

09:01, totalizm
Link
czwartek, 07 września 2006
#85: Zmiana na pozycji "Commander in Chief" totalizmu

Motto: "Kazde przywitanie jest poczatkiem pozegnania, kazde pozegnanie jest wstepem do nastepnego przywitania."

Tak oto osiagnelismy daty 8/9 wrzesnia 2006 roku. Zgodnie z tym co na stronie "wszewilki_2006_raport.htm" wyjasni³em w ramach usprawnien totalizmu zainspirowanych zlotem "Wszewilki 2006", kadencja Mariusza, czyli dotychczasowego "Commander in Chief" totalizmu, konczy sie o polnocy w dniu 8 wrzesnia 2006. Od godziny zas 0:00 nastepnego dnia, swoja roczna kadencje ma objac nowy General numer 1 totalizmu. Ten nowy General numer 1 bedzie dowodzil totalizmem przez jeden rok, az do polnocy dnia 8 wrzesnia 2007 roku. W owym czasie doswiadczenie Mariusza ciagle bedzie pomocne dla totalizmu, bowiem Mariusz bedzie pelnil funkcje Generala numer 2 totalizmu, zas Adam wypelnial bedzie funkcje Generala numer 3 totalizmu.

W zwiazku z owa zmiana glownodowodzacego totalizmu, niniejszym chcialbym goraco podziekowac Mariuszowi za roczna sluzbe jako "Commander in Chief" totalizmu, oraz za wklad jakie w owym czasie dolozyl do uformowania struktury organizacyjnej oraz dzialnosci dla owej filozofii. Jak wszyscy jestesmy swiadomi Mariusz wlozyl znaczacy wklad podczas swojej kadencji. Faktycznie to byl on pierwszym generalem totalizmu ktory dokonal faktycznych dzialan, oraz ktory zapoczatkowal okreslone tradycje. Przykladowo, to wlasnie Mariusz zainicjowal tradycje Zlotow we Wszewilkach. W ten sposob stworzyl totalizmowi miejsce i tradycje dla corocznych zgromadzen totaliztow, a takze wskazal cel tych zgromadzen. Dzieki Mariuszowi, totalizci maja teraz swoje Wszewilki - podobnie jak aktorzy maja swoje Hollywood, Polacy maja swoje Chicago, Katolicy maja swoj Rzym, muzulmanie maja swoja Mekke, wspinacze maja swoj Mt. Everest, poszukiwacze zlota maja swoje Eldorado, itd., itp. Tyle tylko, ze cele Zlotow totalizmu we Wszewilkach sa zupelnie odmienne, a faktycznie to dokladnie odwrotne, niz cele scigane poprzez tamte inne grupy ludzi. Mianowicie, tamci inni ludzie wybieraja sie do swoich miejsc tylko po to aby w ten sposob uczynic cos dla siebie samych. Natomiast totalizci wybieraja sie do Wszewilek aby uczynic cos dla innych ludzi, dla calej ludzkosci, a nawet dla owych UFOnautow ktorzy tak ich wyniszczaja  - przykladowo totalizci przybywaja do Wszewilek aby dac wyraz swojego poparcia dla podstawowych idei totalizmu, a wiec dla moralnosci, szczescia, samospelnienia, pokoju, konstruktywnej budowy i rozwoju, itp. Przybycie do Wszewilek jest takze wyrazem poparcia dla walki totalizmu z niemoralna i niszczycielska moca jaka od tysiecy juz lat zamecza ludzkosc, a jaka dzis nazywamy UFOnautami, podczas gdy kiedys nazywano Szatanem, diablami, itp. (To wlasnie zezwierzeceni reprezentanci tej mrocznej mocy sabotazuja nieustannie swoimi zlozeczeniami komantarze pod niniejszym blogiem totalizmu, uzywajac swojej inteligencji w dokladnie tych samych celach w jakich zwierzeta uzywaja swoich klow i pazurow - tj. do rozszarpywania, zameczania, zadawania bolu, itp.) Ponadto, Zloty we Wszewilkach sa takze okazja aby na wlasne oczy poogladac sobie jak UFOnauci cichcem eliminuja wiedze historyczna o naszej przeszlosci. Mariusz wprowadzil takze do uzycia broszke z logo totalizmu. Ja musze sie przyznac, ze od czasu kiedy Mariusz przyslal mi owo logo, ja praktycznie nie opuszczam domu bez jego zalo¿enia na szyje. Owo logo jest bowiem najpotezniejszym pozytywnym amuletem jaki tylko znam. Faktycznie to ja wierze ze wlasnie owemu logo zawdzieczamy ostatnie sukcesy totalizmu jakie wszyscy zapewne juz odnotowalismy ze zaczely sie pojawiac od czasu kiedy logo to zaczalem nosic na krotko przed zlotem we Wszewilkach (do sukcesow tych naleza m.in. odniesienie przez totalizm moralnego zwyciestwa podczas Zlotu "Wszewilki-2006", porozpoznawanie UFOnautow wpisujacych sie pod niniejszym blogiem totalizmu, odkrycie ze radio krysztalkowe zawieralo ogniwo telekinetyczne wbudowane w swoje obwody, itd., itp.). Mam nadzieje ze takie wlasnie logo w formie wisiorka na szyje bedzie rowniez oferowane jako "trophy" podczas Zlotu "Wszewilki-2007" - wszakze Mariusz ma juz opanowany jego projekt i technologie wykonania. Do zaslug Mariusza nalezy tez wdrozenie stron internetowych ze zdjeciami ze Zlotu "Wszewilki-2006". Mariusz stworzyl takze baze doswiadczen w organizowaniu zlotow we Wszewilkach na jakich mozna bedzie teraz dalej budowac. Serdecznie dziekujemy mu za to wszystko.

W wyniku obecnej zmiany, totalizm ciagle bedzie mogl korzystac z doswiadczenia i dorobku Mariusza. Wszakze teraz Mariusz staje sie Generalem nr 2, Adam zas Generalem nr 3. Ponadto, za 3 lata, owa rotacja w sztabie glownym totalizmu pozwoli Mariuszkowi ponownie kandydowac do funkcji "Commander in Chief" totalizmu.

Od dnia 9 wrzesnia 2006 pownna sie rozpoczac kadencja nowego generala. Zdaje sobie sprawe ze istnieje wielu wyrozniajacych sie kandydatow ktorzy zasluguja na stanowisko glownodowodzacego. Aby wybrac nastepce Mariusza na owo odpowiedzialne stanowisko, ja przymierzalem wszystkich totaliztow ktorzy aktywnie akcentuja swoja obecnosc w komentarzach pod wpisami do niniejszego bloga totalizmu. Staralem sie bowiem ustalic ktorego z owych aktywnie udzielajacych sie totaliztow cechuje najwiecej z atrybutow "idealnego totalizty" jakie wyszczegolnione zostaly w punkcie #11.3 strony internetowej "wszewilki_2006_raport.htm". Owe atrybuty sa wszakze kryteriami ktore jednoczesnie wskazuja kto najbardziej nadawal sie bedzie na pelnienie zaszczytnej funkcji nastepnego Commander in Chief totalizmu. Zgodnie z moimi ustaleniami (ktore kazdy czytajacy tego bloga moze osobiscie zweryfikowac) najwiecej tych atrybutow wypelnia obecnie wpisujacy swoje komentarze pod pseudonimem "Sam22". Dlatego niniejszym mam ogromna przyjemnosc mianowac osobe o pseudonimie "Sam22" do sprawowania zaszczytnej, a jednoczesnie dosyc niebezpiecznej, funkcji Commander in Chief totalizmu na roczna kadencje od dnia 9 wrzesnia 2006 roku, do 8 wrzesnia 2007 roku. Owo moje mianowanie narazie jest warunkowe - ciagle bowiem wymaga osobistego zaakceptowania przez samego mianowanego. Jesli mianowany na stanowisko Commander in Chief totalizmu zaakceptuje przyjecie tej funkcji, wowczas prosilbym aby oglosil to w komentarzach do niniejszego bloga. Jesli zas zdecyduje sie funkcji ten nie akceptowac, wowczas prosilbym o poinformowanie mnie o tej decyzji na moj prywatny email totalizm@gmail.com . W przypadku zaakceptowania tej funkcji prosilbym tez o wyrobienie dla siebie, oraz podanie na tym blogu, jakiegos anonimowego adresu internetowego poprzez ktory zwolennicy totalizmu beda mogli sie teraz komunikowac ze swoim glownodowodzacym.

Wszyscy wiemy ze w tym roku wybrana do sprawowania owej honorowej funkcji moze byc tylko jedna osoba. Decydujac, ze osoba ta bedzie "Sam22" jednoczesnie zamykam mozliwosc aby byl nia ktokolwiek inny. Niemniej zdaje sobie sprawe ze totalizm posiada wielu oddanych swojej sprawie, ktorzy na rozne sposoby tez zasluguja na sprawowanioe tej zaszczytnej funkcji. Dlatego niniejszym zachecam, aby pozostali totalizci nadal aktywnie kontynuowali swoja dobra robote. Wszakze kazdego roku bedzie kolejna zmiana na pozycji glownodowodzacego. Jest wiec spora szansa, ze ktoregos z nadchodzacych lat rowniez i ich zaslugi zostana w ten sposob uhonorowane.

Aczkolwiek ja nieustannie bede zagladal przez ramie kazdemu Commander in Chief, aby sprawdzic czy jego decyzje i dzialania nie leza w sprzecznosci z ideami totalizmu oraz z dlugoterminowymi celami tej filozofii, jednak faktyczne moje interwencje beda rzadko mialy miejsce (podobnie jak rownie rzadko interweniowalem podczas kadencji Mariusza). Tylko bowiem kiedy naprawde jakas decyzja lub dzialanie stanie sie niebezpieczna lub niezgodna z totalizmem ja bede sie staral ja skorygowac. W ogromnej zas wiekszosci decyzji i dzialan, nowy Commander in Chief ma zupelnie wolna reke co postanowi i co uczyni. Wszakze jest glownodowodzacym - jego zadaniem jest wiec podejmowanie decyzji i powodowanie aby zostaly one wdrozone w zycie. Takze wiekszosc jego obowiazkow i celow dzialania on sam sobie wybierze. Wszyscy liczymy ze jego kadencja okaze sie wysoce owocna i korzystna dla totalizmu. Ja bede sie modlil aby wszechswiatowy intelekt natchnal go wlasciwymi ideami oraz dopomagal mu we wdrazaniu tych idei w zycie.

Istnieje jeden obowiazek jaki nowy Commander in Chief przejmuje po Mariuszu. Jest to tradycyjne juz organizowanie Zlotu "Wszewilki-2007". Miejmy nadzieje ze nowy glownodowodzacy ponownie potrafi spowodowac ze kolejny Zlot we Wszewilkach rowniez zakonczy sie moralnym zwyciestwem totaliztow, zas moralna porazka UFOnautow. Przypominam takze, ze wlasnie z powodu wymogow nakladanych na moralne zwyciestwo, przed rokiem 2010 totalizm nie bedzie podejmowal zadnej proby zorganizowania Zlotu, lub jakiejkolwiek innej oficjalnej imprezy totalizmu, w miejscu innym niz Wszewilki, ani w czasie innym niz to z gory zaplanowane. To oznacza, ze jednym z juz odziedziczonych ograniczen nowego komendanta jest, ze podczas obecnej swej kadencji nie bedzie on nawet probowal zorganizowac jakiegos oficjalnego spotkania w miejscu innym niz Wszewilki, lub w czasie innym niz to juz zostalo zaplanowane. Wszyscy zyczymy "Sam22" powodzenia i czekamy na potwierdzenie zaakceptowania tej zaszczytnej funkcji.

Zgodnie z tradycja, jak zwykle podaje pomocnicze pytania ktore definiuja tematyke dyskusji pod tym wpisem:
Pytanie C1: Czy chcialbys przekazac jakas wiadomosc ODCHODZACEMU "Commander in Chief" (np. podziekowanie, pozdrowienie, przypomnienie jakiejs zaslugi, itp.). Jesli tak, to co ona stwierdza.
Pytanie C2: Czy chcialbys przekazac jakas wiadomosc w sprawie NOWEGO "Commander in Chief" (np. gratulacje, zyczenia, sugestie, prosby, przemowienie lub wiadomosc od nowego glownodowodzacego, itp.). Jesli tak, to co wiadomosc ta stwierdza.
Pytanie C3: Czy masz jakies informacje warte podzielenia sie z innymi na temat radia krysztalkowego. Jesli tak to co one stwierdzaja.
Pytanie C4: Czy masz jakies informacje warte podzielenia sie z innymi na temat ogniwa telekinetycznego. Jesli tak to co one stwierdzaja.

Przypominam takze ze wszyscy ci ktorzy posiadaja moralne prawo do komentowania wpisow do niniejszego bloga, faktycznie sa zolnierzami totalizmu. (Jedynymi innymi ktorzy nachalnie takze wpisuja sie w komentarzach do niniejszego bloga, to UFOnauci. Jednak wpisy UFOnautow chronicznie nie wypelniaja wymogow A, B i C ponizej, jako wiec takie z reguly sa deletowane - chyba ze z ich tresci nie wynika jednoznacznie ze sa one napisane przez wrogich totalizmowi UFOnautow.) Jako zas zolnierzy obowiazuje nas przestrzeganie dyscypliny. Aby wdrazac ta dyscypline przypomne, ze dyskusja pod tym wpisem musi byc ograniczana wylacznie do tematyki "Commander in Chief" totalizmu, radia krysztalkowego, ogniwa telekinetycznego, a takze dowolnych tematow objetych pytaniami lub zadaniami z poprzedniego wpisu na temat "radia krysztalkowego" oraz "ogniwa telekinetycznego". Dlatego tym razem rowniez deletowal bede wszystkie komentarze pod niniejszym wpisem ktore w sposob jednoznaczny dokumentuja iz pochodza od wrogich totalizmowi UFOnautow, poniewaz:
A. Usiluja zerodowac totaliztyczna dyscypline poprzez zaniechanie przytoczenia na koncu tresci totaliztycznego pozdrowienia (pozytywnego zyczenie) "Niech totalizm zapanuje" (np. albo przez zaniedbanie jego podania na koncu kazdego dorebnego wpisu, albo jego wypaczenie poprzez podanie go w jakimkolwiek innym brzmieniu, np. "Niech totalizm zwyciezy" - odnotuj jednak, ze nie bede deletowal wpisow z moralnie poprawnym poszerzeniem tego pozdrowienia, ktore jednak utrzymuja jego brzmienie - w rodzaju "Niech totalizm zapanuje jak najszybciej"), albo
B. Wypowiadaja sie na jakikolwiek inny temat niz "Commander in Chief", albo "radia krysztalkowe" czy "ogniwa telekinetyczne" (np. zawieraja propagande UFOnautow, atak na totalizm, slowna pornografie, insynuacje, drwiny, prowokacje, komunikaty, czy jakiekolwiek inne informacje niezwiazane z zadana tutaj do dyskusji tematyka radia krysztalkowe i ogniwa telekinetycznego), albo tez
C. Nie podaja na poczatku wypowiedzi numeru pytania zadanego powyzej (C1 do C4), lub numeru "zadania" (R1 do R7) z listy podanej w poprzednim wpisie #84, do ktorego to pytania lub zadania przytaczaja oni swoja wypowiedz, wiadomosc, komentarz, lub ustalenia.

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

P.S. Dla uzytku tych czytelnikow ktorzy interesuja sie ogniwem telekinetycznym, podaje ze na niektore serwery z witrynami totalizmu zaladowana juz zostala nowa aktualizacja strony "fe_cell_pl.htm". Jest ona datowana 7 wrzesnia 2006 roku. Aktualizacja owa zawiera juz m.in. schemat polaczen poszczegolnych podzespolow w oryginalnej wersji radia krysztalkowego, wytyczne (krok po kroku) jak zbudowac samemu takie radio krysztalkowe, oraz wytyczne jak owo radio krysztalkowe przeksztalcic potem w ogniwo telekinetyczne. Owa najnowsza aktualizacja strony o ogniwach telekinetycznych, noszaca fizyczna nazwe "fe_cell_pl.htm", dostepna jest juz m.in. pod nastepujacymi adresami internetowymi (z powodu ogromnie intensywnych ostatnio sabotazy UFOnautow skierowanych na ta szczegolna strone, dla pewnosci wystawilem ja takze na kilku dalszych adresach, jakich ponizej juz nie podaje):
http://energia.sl.pl/fe_cell_pl.htm
http://jan-pajak.com/fe_cell_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/fe_cell_pl.htm
http://milicz.fateback.com/fe_cell_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/fe_cell_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/fe_cell_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/fe_cell_pl.htm
http://www.nrg.to/newzealand/fe_cell_pl.htm

03:21, totalizm
Link Komentarze (8) »