Archiwum
Tagi
RSS
środa, 26 lipca 2006
#79: Jak wyplenic UFOnautow z oficjalnego bloga totalizmu

Motto: "jesli nie jestes calkowicie z nami, zapewne cichcem jestes przeciwko nam."

Musze sie tu przyznac, ze od sporego juz czasu az wyginalem sie do tylu aby w jakis sposob zachecic UFOnautow do podjecia pokojowego dialogu z totalizmem i z ludzkoscia. Przykladowo, zapraszalem UFOnautow do wypowiadania sie na niniejszej stronie, proponowalem wspolne dzialania na zjezdzie i zlocie we Wszewilkach, zaprzestalem nawet publicznego wytykania im co bardziej odrazajacych morderstw i niecnosci jakie nieustannie popelniaja oni na ludzkosci. Co zas totalizm otrzymal w zamian? Ano otrzymal nieustanne opluwanie na tej stronie dokonywane przez kilku UFOnautow ktorzy wcale nie kryja swojej wrogosci i nienawisci do totalizmu i do ludzi. Otrzymal tez celowe zarazenie paskudnymi chorobami tych osob ktore zadeklarowaly przybycie na Zlot do Wszewilek (lub niemal wymordowanie celowo zeslanymi chorobami najbardziej kochanych przez te osoby czlonkow ich rodzin), tak ze z powodu owych zeslanych im celowo chorobsk osoby te nie byly w stanie przybyc na Zlot. Niemal calkowite odciecie mnie od telefonicznej, emailowej i internetowej lacznosci z Polska. Skryte przejecie przez UFOnautow calkowitej kontroli nad dostepem, wpisami, oraz komentarzami do niniejszego bloga totalizmu. Wsciekle sabotazowanie praktycznie wszystkich stron totalizmu. Kolejne bolesne pastwienie sie nad moim zdrowiem w rodzaju wzdluznego nadcinania moich paznokci podczas uprowadzen do UFO - tak aby potem bolaly podczas pisania, wysuwania mi dysku w kregoslupie, zwichniecia noca stawu pachwinowego mojej lewej reki, kontynuowania wstrzeliwania jakichs paskudztw pod moja skore, itd., itp. Jest to wiec iscie szatanski sposob nawiazywania "pokojowego dialogu".

Oczywiscie, "dialog" ktory tylko jedna strona stara sie podtrzymywac, nigdy nie prowadzi do zadnych rozwiazan. Jako wiec taki, nie zasluguje on na dalsze kontynuowanie. Czas wiec aby totalizm zrozumial, ze jedyne co moze oczekiwac od UFOnautow to bezpardonowe wyniszczanie. Czas wiec aby totalizm zaprzestal dalszych prob podejmowania dialogu z UFOnautami i ponownie powrocil do zdecydowanej obrony przed tym wyniszczaniem, oraz do kontynuowania demaskowania dzialalnosci UFOnautow na Ziemi.

Jednym z najtrudniejszych problemow jaki od samego poczatka internetowej dzialanosci totalizmu nurtowal zarowno poprzednie listy dyskusyjne totalizmu, jak i niniejszy blog, jest sprawa infiltracji owych list, oraz niniejszego bloga, przez UFOnautow. Z charakteru i unikalnych cech dyskusji w komentarzach do niniejszego bloga szacuje, ze infiltracja ta juz od jakiegos czasu osiagnela niebezpieczny dla totalizmu poziom. Przydaloby sie wiec przeprowadzenie jakiegos dzialania nastawionego na wyplenienie z niniejszego bloga owych UFOnatow. Jest to jednak zadanie ogromnie trudne. Jakze bowiem rozpoznac po komentarzach do tego bloga czy dany komentujacy jest faktycznie UFOnauta, czy tez czlowiekiem. Musze tutaj tez przyznac, ze wlasnie takie znalezienie sposobu na wyplenienie UFOnautow probowaly osiagnac wszystkie poprzednie internetowe listy totalizmu. Wszystkie tez one przegraly sprawe kompletnie. Na przekor najrozniejszych sposobow wykrywania UFOnautow wbudowanych w internetowe listy totlaizmu, UFOnauci kontynuowali infiltrowanie owych list i zawsze w efekcie koncowym potrafili je zniszczyc. Ewentualna proba wiec aby wyplenic UFOnautow z niniejszego bloga totalizmu bedzie ogromnie trudna i rowniez moze zakonczyc sie niepowodzeniem. Jednak wobec jawnego zawalenia sie proby podjecia dialogu pomiedzy UFOnautami i totalizmem za posrednictwem niniejszego bloga, najwyrazniej jedynym powodem dla jakiego UFOnauci infiltruja ten blog jest efektywniejsze wyniszczanie totalizmu. Dlatego nie mamy innego wyjscia niz w obronie wlasnej sprobowac pousuwac UFOnautow ktorzy infiltruja ten blog, lub chocby sprobowac kontynuowac jawne wskazywanie palcami ktorzy nastepni (poza "har_magedonem", uzywajacym takze pseudonimu "parwardigar") z systematycznie wpisujacych komentarze pod tym blogiem, sa UFOnautami.

W mojej osobistej opinii, UFOnautow wpisujacych swoja propagande do niniejszego bloga powinno dawac sie odrozniac od ludzi po co najmniej trzech cechach, mianowicie po: (A) tresci ich wpisow, ktora to tresc podpiera cele UFOnautow a nie cele totalizmu, (B) korzystaniu z sekretnego oprogramowania UFOnautow zainstalowanego na serwerze tego bloga, oraz (C) po indywidualnych niuansach ich wpisow ktore zdradzaja soba obecnosc we wpisie elementow kultury UFOnautow, a nie kultury ludzi. Omowmy po kolei kazda z tych cech.

(A) Tresc wpisow. To co UFOnauci wpisuja w komentarzach do niniejszego bloga zawsze sluzy jakims ich celom, a nie celom totalizmu. Oczywiscie jakie sa owe cele UFOnautow, tego dokladnie nie wiemy. Co prawda z przebiegu ostatniej dyskusji pod tym blogiem posadzam, ze w chwili obecnej UFOnauci maja co najmniej 3 cele na oku, mianowicie "nie dopuscic do wyboru nastepnego Commander-in-Chief totalizmu", "posadzic caly las dezinformacji wokol jednego drzewa totaliztycznej informacji", oraz "uniemozliwic moralna wygrana nastepnego Zlotu we Wszewilkach w 2007 roku" - jednak nie jestem pewien czy faktycznie sa to juz wszystkie ich cele. Niemniej jakie by to cele nie byly, z cala pewnoscia nie pokrywaja sie one z celami totalizmu. Dlatego moim zdaniem najlatwiejszym sposobem wykrycia, ktore z kometarzy pod tym blogiem sa wpisywane przez UFOnautow a nie przez ludzi, oraz najlepszym sposobem nastepnego eliminowania tych komentarzy UFOnautow, jest wyrazne okreslenie celow totalizmu jakim komentarze te maja sluzyc, oraz nastepne eliminowanie kazdego komentarza ktory nie sluzy tym celom. Dlatego niniejszym informuje, ze poczawszy od niniejszego bloga cele totalizmu jakim komentarze do niego maja sluzyc bede definiowal klarownie w formie ponumerowanych zapytan. Jesli zas w komentarzach do tego bloga ktos wpisze uwage jaka nie bedzie bezposrednia odpowiedzia na owe ponumerowane zapytania, oraz jaka nie bedzie wskazywala numeru zapytania z grupy celow totalizmu na jakie komentarz ten odpowiada, wowczas bede traktowal dany komentarz jako propagandowy wpis UFOnautow i go zwyczajnie wydeletuje. Zdaje sobie przy tym sprawe, ze zapewne przy okazji wydeletuje tez czasami komentarze niektorych ludzi, jednak apeluje tu aby nie brali tego osobiscie i sie na mnie nie obrazali. Wszakze celem tego deletowania bedzie uniemozliwienie UFOnautom szerzenia ich szatanskiej propagandy za posrednictwem niniejszego oficjalnego bloga totalizmu, zas przyslowie stwierdza ze "gdzie drwa rabia, tam wiory leca". Wszystko co trzeba wiec uczynic aby czyjs komentarz nie zostal wydeletowany, to upewnic sie ze zawiera on wylacznie odpowiedz na ktores z przytocznych ponizej zapytan, oraz ze podaje on numer pytania na jakie odpowiada. Oto wiec szereg pytan, znalezienie odpowiedzi na ktore w chwili obecnej jest jednym z najpilniejszych celow totalizmu:

Pytanie (A1): Kogo z grona tych co kiedykolwiek wpisywali juz w niniejszym blogu swoje komentarze, proponowalbys na nastepnego "Commander-in-Chief totalizmu"? W swojej odpowiedzi podaj pseudonim owego wpisujacego, oraz numer wpisu i date oraz godzine pod ktorymi zawarty jest komentarz tego totalizty.

Pytanie (A2): Co dodatkowego mozna uczynic w porownaniu do tego co juz zaproponowane jest na stronie "wszewilki_2007.htm" aby spowodowac ze w nastepnym Zlocie "Wszewilki-2007" udzial wzielo wiecej totaliztow niz w poprzednim Zlocie raportowanym na stronie "wszewilki_2006_raport.htm".

Pytanie (A3): Czy Twoim zdaniem tylko tchozostwo i obawa przed zemsta UFOnautow jest glowna przyczyna dla jakiej wiekszosc totaliztow i sympatykow totalizmu nie chce wziasc udzialu w zlotach we Wszewilkach? Jesli Twoim daniem w dzialaniu sa takze jakies inne przyczyny, wowczas opisz jakie one sa - pamietaj jednak ze Wszewilki sa polem bitwy, zas pola bitwy sie nie wybiera samemu a jest ono nam dane przez Boga; my jedynie mamy obowiazek podjac walke wlasnie na nim bez wzgledu na to jak nieodpowiednie by nam ono sie nie wydawalo?

Pytanie (A4): W jaki sposob przelamac sie przez blokade jaka nalozona zostala przez UFOnautow na lacznosc pomiedzy totalizmem i Wszewilkami, aby wlaczyc lokalnych mieszkancow Wszewilek do jakiejs formy udzialu w Zlotach totalizmu (np. naklonic mlodziez mieszkajaca we Wszewilkach do wystawienia lokalnej druzyny na mecz "w samo poludnie")?

Pytanie (A5): Co i jak nalezaloby zmienic lub dodac na stronie internetowej "wszewilki_2007.htm", aby strona ta mozliwie najwierniej oddawala faktyczny charakter i unikalnosc zlotow totalizmu we Wszewilkach, a jednoczesnie zachecala do przybycia na owe Zloty?

Pytanie (A6): W jaki sposob dodatkowo popularyzowac w Polsce totalizm i jego strony internetowe, na przekor ze UFOnauci systematycznie deletuja informacje na jego temat ze wszystkich "search engines" oraz bezustannie sabotazuja serwery wystawiajace witryny totlaizmu?

Pytanie (A7): Jakie dodatkowe cechy ludzi, poza tymi juz wyszczegolnionymi i opisanymi w punkcie #5 strony "evolution_pl.htm", Twoim osobistym zdaniem stanowia dalsze dowody na fakt ze ewolucja ludzi nastapila ze stworzenia wodnego (w rodzaju "syreny") a nie z malpy ladowej? Odnotuj ze pelny wykaz juz zidentyfikowanych z tych cech znajdziesz na najaktualniejszych wersjach strony "evolution_pl.htm" datowanych 25 lipca 2006 roku. Najaktualniejsze wersje owej strony dostepne sa
m.in. pod nastepujacymi adresami internetowymi:
http://energia.sl.pl/evolution_pl.htm
http://jan-pajak.com/evolution_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/evolution_pl.htm
http://milicz.fateback.com/evolution_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/evolution_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/evolution_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/evolution_pl.htm
http://www.nrg.to/newzealand/evolution_pl.htm

(B) Sekretne oprogramowanie UFOnautow. Oczywiscie UFOnauci ciesza sie zbyt wielka wladza nad nasza planeta i nad ludzmi, aby podczas wpisywania swoich uwag pod niniejszym blogiem totalizmu byc zmuszonym do wypelniania tych samych wymogow i regul jakie obowiazuja ludzi. Jest wiec pewnym, ze w przeciwienstwie do ludzi, UFOnauci moga wpisac uwagi pod niniejszym blogiem bez potrzeby bycia czlonkiem "blox.pl" czy "gazeta.pl". UFOnauci po prostu uruchamiaja ich sekretne oprogramowanie i moga dokonywac dowolnych zmian w niniejszym blogu, lacznie z deletowaniem komentarzy tych ludzi ktorych tresc im nie pasuje. Dlatego jednym ze sposobow mozliwego wykrycia kto z komentujacych pod niniejszym blogiem jest UFOnauta, jest wykrycie ktorzy wpisujacy nie korzystaja z "leganych kanalow" dokonywania komentarzy. W zwiazku z przyszlymi probami wykrycia takich wpisujacych, niniejszym mam nastepujace zapytanie:

Pytanie (B1): Jaki jeszcze jest "legalny kanal" wpisywania kometarzy do blogow z "blox.pl", poza kanalem otwartym dla tych ktorzy posiadaja wlasny blog o adresie "ich_pseudonim.blox.pl", oraz dla tych ktorzy posiadaja swoje konto emailowe o adresie "ich_pseudonim@gazeta.pl"? Jak rozpoznac czy dany wpisujacy korzystal wlasnie z takiego jeszcze innego legalnego kanalu wpisywania komentarzy pod blogi z "blox.pl"?

(C) Niuanse kultury UFOnautow. Pochodzac z cywilizacji innej niz ludzka, UFOnauci nie sa w stanie calkowicie przestawic sie na Ziemi na dzialanie i postepowanie identyczne do ludzi. Dlatego jesli sie wie na co zwracac uwage w ich wpisach, zawsze mozna w nich znalezc kilka niuansow ktore zdradzaja kulture UFOnautow u autora danego wpisu. Przykladowo wielu z nich ma trudnosci z przestawieniem sie na ludzki zwyczaj uzywania zdan (wyglada na to, ze w kulturze UFOnautow cala wypowiedz jest jednym dlugim zdaniem). Wielu z nich stosuje zasady "podbierania ludzi" ktorych zapewne ich nauczono na kursach przed wyslaniem na Ziemie. Przykladowo, zaczynaja swoja wypowiedz od pochwal i prawienia komplemetow. Czesciej niz ludzie UFOnauci uzywaja uczuc do manipulowania odbiorca. Sa tez nachalni jak australijskie muchy. Tam gdzie ludzie wielokrotnie by juz sie zniechecili i dali za wygrana, UFOnauci kontynuuja swoje ataki i propagande jakby nic sie nie stalo - jako przyklad rozwaz zachowanie UFOnauty uzywajacego pseudonimu "har_magedon". W zwiazku z owymi drobnymi szczegolami jakie roznia kulture UFOnautow od ludzkiej kultury totaliztow, mam nastepujace pytanie:

Pytanie (C1): Jakie dodatkowe szczegoly osobiscie odnotowales w wypowiedziach UFOnautow, ktore pozwalaja aby odroznic to co napisane przez UFOnaute od tego co napisane przez czlowieka?

Jeszcze raz przypominam, ze wypowiedzi w komentarzach do tego bloga ktore nie beda bezposrednia odpowiedzia na ktores z zadanych powyzej pytan, beda traktowane jako proba zasiewania propagandy UFOnautow i co jakis czas beda deletowane z tego bloga. Z gory dziekuje za wykazanie zrozumienia dla niezbednosci podjecia takiego drastycznego posuniecia w trudnej sytuacji w jakiej niniejszy oficjalny blog totalizmu sie znajduje.

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

09:18, totalizm
Link Komentarze (20) »
środa, 19 lipca 2006
#78: Raport ze zlotu "Wszewilki-2006"

Motto: "jesli twoj przeciwnik jest zbyt potezny abys mogl z nim wygrac rowniez fizycznie, wowczas postaraj sie wygrac tylko moralnie, zas prawa moralne dokonaja za ciebie reszty."

Niniejszym mam przyjemnosc poinformowac czytelnikow tego bloga, ze zakonczone zostaly juz prace nad raportem z przebiegu i wynikow Zlotu "Wszewilki-2006". Raport ten dostepny jest na stronie o fizycznej nazwie "wszewilki_2006_raport.htm", ktora mozna ogladac na witrynach wskazanych w dalszej czesci tego wpisu. Raport ten zawiera omowienie wszystkich spraw jakie wyniknely z w/w Zlotu. Z omawianych na nim spraw niektore sa dosyc istotne. Dlatego streszcze je w skrocie rowniez i na niniejszym blogu. Oto one.

(1) Obecnosc na Zlocie "szpiega UFOnautow". Jak sie okazuje, UFOnauci nie zignorowali owego Zlotu. Zapewne w ramach "atrakcji" jakie obiecali do niego wniesc, przyslali na ow zlot swego szpiega. Szpieg ten przez wiekszosc czasu lezal sobie na boisku sportowym Wszewilek, zapewne filmujac jakims UFOwskim odpowiednikiem naszych kamer wideo wszystko co na Zlocie tym sie dzialo, oraz manipulujac umyslami tych co przybyli na Zlot. Przez uczestnikow Zlotu byl on wiec brany albo za innego uczestnika Zlotu ktory przybyl noca i dlatego rano ciagle jeszcze spal, albo przez jakiegos lokalnego pijaka ktory zamiast do wlasnego lozka trafil na boisko Wszewilek, albo tez za miejscowego opalajacego sie ktory jest tak zajety opalaniem ze nie odnotowal iz slonce ciagle jeszcze nie wzeszlo nad Wszewilkami. Co mnie najbardziej fascynuje w sprawie owego szpiega UFOnautow, to fakt ze wielu totaliztow az piszczy aby na wlasne oczy zobaczyc prawdziwego UFOnaute. Kiedy jednak prawdziwy UFOnauta lezal tuz pod ich nosem, zaden z totaliztow nie podszedl do niego aby pod wymowka pogawedki dobrze sobie go poogladac, aby uscisnac mu reke i sprawdzic jak czuje sie dotyk jego skory, aby uslyszec barwe jego glosu i opanowanie polszczyzny, aby wybadac jego poglady i poziom inteligencji, itd., itp.

(2) Walkower. Poza owym "szpiegiem", UFOnauci nie wypelnili (jak zwykle) swoich obietnic. Przykladowo, na Zlocie nie bylo owych obiecanych "atrakcji" zorganizowanych uczestnikom przez UFOnautow. Nie bylo tez druzyny UFOnautow. Znaczy mecz "w samo poludnie" UFOnauci oddali walkowerem na rzecz totaliztow. Na Zlot przybylo bowiem wystarczajaco duzo totaliztow aby uformowac druzyne pilki noznej. Poniewaz jednak druzyna UFOnautow sie nie stawila na boisko, a byc moze rowniez poniewaz ow sterujacy przebiegiem Zlotu "szpieg UFOnautow" tak to kazdemu przyjezdnemu telepatycznie rozkazywal, wszyscy totalizci przybyli na boisko Wszewilek szybko porozjezdzali sie na zwiedzanie Wszewilek i Milicza.

(3) Moralna wygrana totalizmu w sprawie Zlotu. Jak czytelnicy tego bloga zapewne pamietaja, Zlot we wszewilkach faktycznie byl rowniez konfrontacja pomiedzy totalizmem a UFOnautami. Jak wiec w kazdej konfrontacji, jedna strona go wygrala, zas druga strona go przegrala. Ja jestem calkowicie swiadomym miazdzacej przewagi fizycznej UFOnautow nad totalizmem. Dlatego od samego poczatku tak staralem sie ustawiac okolicznosci tego Zlotu aby totalizm wygral go moralnie. Faktycznie tak tez sie stalo. UFOnauci wygrali ow Zlot fizycznie, bowiem niemal zdolali zapobiec czyjemukolwiek przybyciu na ow Zlot. Jednak kilku totaliztow zdolalo mimo wszystko przeslizgnac sie przez blokade UFOnautow. Przybycie na Zlot owych kilku totaliztow spowodowalo ze Zlot ten zostal jednak moralnie wygrany przez totalizm. We wszechswiecie dziala prawo moralne, zwane "prawem samoczynnej transformacji zwyciestwa moralnego w zwyciestwo fizyczne". Prawo to powoduje, ze jesli ktos przegra fizycznie jakas konfrontacje, jednak wygra ja moralnie, wowczas prawa moralne uniewazniaja fizyczne zwyciestwo jego przeciwnika, oraz zamieniaja je samoczynnie w fizyczne zwyciestwo tego kto wygral moralnie. Dzieki wiec dzialaniu owego prawa moralnego, na przekor ze totalizm przegral fizycznie owa konfrontacje ze Zlotu "Wszewilki-2006", fakt ze konfrontacje ta wygral moralnie oznacza, ze w przyszlosci wyewoluluje sie taka sytuacja, jakby tottalizm wygral ta konfrontacje rowniez i fizycznie. Dlatego totalizm zawdziecza ogromnie wiele tym kilku totaliztom ktorzy na przekor wszystkiego przybyli jednak na Zlot "Wszewilki-2006".

(4) Ilosciowa definicja "moralnego zwyciestwa". Skad nam dokladnie wiadomo, ze totalizm wygral moralnie ta konfrontacje we Wszewilkach z dnia 8 lipca 2006 roku? Otoz, ze faktycznie bylo to moralne zwyciestwo, wyraznie zaswiadcza tzw. "ilosciowa definicja moralnego zwyciestwa". Definicja ta bowiem wyjasnia, kiedy dana konfrontacje moralnie wygrywa strona ktora konfrontacje ta przegrala fizycznie. Owej ilosciowej definicji zwyciestwa moralnego nie daje sie jednak opracowac teoretycznie. Dlatego w celu ustalenia czy we Wszewilkach faktycznie moralnie wygral totalizm zmuszony bylem definicje ta wypracowac empirycznie. Do jej wypracowania uzylem technike czesto stosowana w naukach komputerowych, ktora zwykle nazywana jest "prototypowaniem" (po angielsku "prototyping"). W owej technice doskonaly produkt koncowy uzyskuje sie poprzez serie jego udoskonalen polaczonych z jego przymierzaniem do wymogow rzeczywistego zycia. Mowiac to innymi slowami, zgodnie z ta technika, ilosciowa definicja moralnego zwyciestwa zostala wypracowana poprzez jej cykliczne udoskonalanie tak aby ja dokladnie wypalnialy wszelkie moralne zwyciestwa jakie znane sa mi z historii. Czytelnicy tego bloga moga sprawdzic moje zabiegi wypracowania owej definicji, bowiem opisalem je relatywnie dokladnie na w/w stronie "wszewilki_2006_raport.htm". Zgodnie z owa definicja, moralnym zwyciestwem nazywamy taka czyjas przegrana fizyczna, przy formowaniu sie ktorej strona jaka fizycznie przegrala dana walke wypelnia nastepujace warunki:
(1) Przyjela walke i wlozyla w nia cala energie i sily jakie miala wowczas do swojej dyspozycji.
(2) Konsystentnie obstawala przy swoich idealach.
(3) Dokladnie wiedzia³a z kim walczy.
(4) Walczyla w celach obronnych.
(5) NIE dokonala niczego niemoralnego.
Jak wykazuja to historyczne przyklady konfrontacji przegranych fizycznie jednak wygranych moralnie, za kazdym razem kiedy ktos wygra moralnie jakas walke, prawa moralne tak potem manewruja nastepstwami walki, jakby walke ta fizycznie rowniez wygrala strona ktora wygrala ja moralnie. Jesli sie przymierzy powyzsze warunki z tym co sie stalo w sprawie Zlotu "Wszewilki-2006", wowczas sie okazuje ze totalizm z cala pewnoscia wygral moralnie ta konfrontacje z UFOnautami. Z kolei teraz kiedy wiadomo ze totalizm moralnie wygral ta konfrontacje na Wszewilkach, mozemy wypatrywac jak prawa moralne zareaguja na owa wygrana.

(5) Uniemozliwienie przybycia na Zlot wszystkich tych ktorzy swoja intencje przybycia zglosili Mariuszowi. Jak sie okazuje, kazdy kto zamierzal przybyc na Zlot "Wszewilki-2006", jednak kto zglosil Mariuszkowi swoja intencje przybycia, zostal przez UFOnautow powstrzymany przed przybyciem. Mianowicie, dla kazdej z owych posob UFOnauci znalezli jakis sposob aby osobe ta powstrzymac przed przybyciem do Wszewilek. Raport ze Zlotu "Wszewilki-2006" podkresla ten fakt az dla kilku powodow. Po pierwsze dlatego, ze ja na rozne sposoby napominalem aby NIE zglaszac nikomu swojego zamiaru przybycia na ow Zlot. Mimo tych upomnien kilka osob ciagle nie moglo sie powstrzymac przed rozgloszeniem tego zamiaru. Po drugie raport ujawnia ten fakt, aby dostarczyc ostrzezenia na przyszlosc. Jesli bowiem ktos zamierza przybyc do Wszewilek na nastepny Zlot, nie powinien o swoim zamiarze informowac nikogo, nawet mnie. Faktycznie tez nie jest wskazane aby ujawniac poprzez inetrnet dowolne informacje z ktorych skorzystac moga UFOnauci w swoich dzialaniach przeciwko totalizmowi (chyba ze informacje te maja sluzyc jakims strategicznym celom, np. zmyleniu UFOnautow, zmuszeniu ich do wykonania jakiegos posuniecia ktore totalizm potem wykorzysta, skompromitowaniu jednych UFOnautow w oczach innych UFOnautow, itp.). Po trzecie zas, fakt uniemozliwienia przez UFOnautow przybycia na Zlot wszystkich tych co przybycie to zadeklarowali Mariuszowi indukuje pytanie dlaczego tak wlasnie sie stalo. (Znaczy dlaczego UFOnauci powstrzymali przed przybyciem do Wszewilek wszystkich tych ktorzy intencje owego przybycia zglosili Mariuszowi.) Jednoczesnie dlaczego UFOnauci nie powstrzymali przed przybyciem do Wszewilek osoby ktora na dwa dni przed Zlotem przyslala mi email w ktorym zapowiedziala swoj przyjazd - wszakze jest pewnym ze UFOnauci przeczytali rowniez i tamten email adresowany do mnie. Na owe pytania powinnismy teraz starac sie znalezc odpowiedz.

(6) Ukrywanie swoich danych, unikanie ujawnienia w internecie jakichkolwiek informacji o innych totaliztach, powsciagliwosc, ostroznosc, itp. Zlot ponownie ujawnil, ze UFOnauci wykorzystuja praktycznie kazda informacje jaka o nas im sie podaje. Ponownie tez on nam przypomina, ze nawet jesli ktos pisze w internecie ze jest totalizta, wcale nie oznacza ze nim faktycznie jest. Dlatego trzeba byc bardzo ostroznym w tym jakie informacje sie komukolwiek udostepnia. Jak bowiem latwo to odnotowac, kazda taka ujawniona informacja jest potem wykorzystywana przez UFOnautow jako amunicja przeciw totalizmowi i przeciw indywidualnym totaliztom.

(7) Raport ze Zlotu "Wszewilki-2006" zawiera rowniez caly szereg innych informacji. Przykladowo wyjasnia jaki byl przebieg owego Zlotu. Opisuje co okazalo sie w nim wazne a co nieistotone. Wskazuje wyniki rozpoznania UFOnautow w walce. Ujawnia czego Zlot nas nauczyl. Jakie byly jego osiagniecia. Na co w przyszlosci nalezy polozyc wiekszy nacisk. Jak usprawnic jego opisy. Itd., itp.

(8) Adresy witryn na ktorych raport jest dostepny. Niniejszym mam przyjemnosc zawiadomic, ze raport ze Zlotu "Wszewilki-2006" zostal juz udostepniony na calym szeregu serwerow totalizmu. Jest on zawarty na stronie o fizycznej nazwie "wszewilki_2006_raport.htm" zas jego najnowsza wersja posiada date aktualizacji 18 lipca 2007 roku. Tej najnowszej aktualizacji owej strony nalezy szukac pod nastepujacymi adresami internetowymi:
http://energia.sl.pl/wszewilki_2006_raport.htm
http://jan-pajak.com/wszewilki_2006_raport.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/wszewilki_2006_raport.htm
http://milicz.fateback.com/wszewilki_2006_raport.htm
http://totalizm.nazwa.pl/wszewilki_2006_raport.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/wszewilki_2006_raport.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/wszewilki_2006_raport.htm
http://www.nrg.to/newzealand/wszewilki_2006_raport.htm

(9) Wybory nowego "Commander-in-Chief totalizmu". Wszystkim totaliztom przypominam, ze do dnia 8 wrzesnia 2006 roku mamy obowiazek wybrac sobie lub nominowac nowego przywodce totalizmu na nadchodzacy rok szkolny 2006/2007. Wszakze obejmuje on swoja funkcje juz w dniu 9 wrzesnia. Dlatego jeszcze raz tu apeluje, aby swoich kandydatow do tej odpowiedzialnej pozycji zglaszac w uwagach pod tym blogiem, tak abym pozniej w specjalnie zadedykowanym wyborom wpisie ja mogl poddac tych kandydatow pod glosowanie wszystkich.

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

09:01, totalizm
Link Komentarze (39) »
środa, 12 lipca 2006
#77: Po-zlotowe udoskonalenia metod ugruntowywania totalizmu

Motto: "udoskonalanie jest celem i powodem zycia."

Przed Zlotem "Wszewilki-2006" wszyscy bylismy zajeci przygotowaniem i rozgrywaniem owej historycznej bitwy z UFOnautami. Praktycznie nie bylo wiec czasu na udoskonalanie organizacji. Teraz jednak, kiedy Zlot zostal juz moralnie wygrany, mozemy skupic sie na zrealizowaniu nastepnych posuniec organizacyjnych ktore zapewnia jeszcze wieksza efektywnosc z jaka totalizm jest kierowany i ugruntowywany. W niniejszym wpisie staram sie dokonac przegladu najpilniejszych z takich posuniec. Jednoczesnie zwracam sie tutaj z apelem do czytelnikow tego bloga, aby komentowali co mysla na ich temat. Prosze tez o zglaszanie kandydatow do pozycji ganerala "Commander in Chief totalizmu" na nastepna jednoroczna kadencje.

(a) Ustanowienie trzech generalow totalizmu, plus jednoosobowej funkcji komisarza statutowego. Przez wiekszosc lat totalizm nie posiadal swojego "sztabu glownego" ktory by organizowal i prowadzil jakakolwiek dzialalnosc (np. obrone) w imieniu owej filozofii. Praktycznie dopiero zaochotniczenie Mariusza ("11111") do funkcji organizatora spotkania we Wszewilkach dalo totalizmowi pierwszy zaczatek struktury organizacyjnej. Praktycznie wiec Mariusz stworzyl rodzaj "sztabu glownego" owej filozofii, pelniac w tym sztabie funkcje pierwszego generala "Commader in Chief totalizmu". Potem Mariusz zwerbowal sobie pomocnika, czyli Adama, ktory pelnil funkcje jego prawej reki, czyli drugiego generala totalizmu. Z innych organizacji jednak wiemy, ze dwoch generalow to za malo na pelny "sztab glowny" jakiejkolwiek organizacji. Wszakze praktycznie kazda inna organizacja posiada co najmniej trzech przywodcow w swoim sztabie, np. przewodniczacego, skarbnika i sekretarza. Dlatego, aby nadac totalizmowi jakas trwala strukture organizacyjna, konieczne jest albo nominowanie, albo tez demokratyczne wybranie, jeszcze jednego generala do sztabu glownego. W sumie wiec totalizmem kierowaloby trzech generalow. Aby usunac ewentualne niejednoznacznosci kto raportuje sie do kogo, mozna ich ponumerowac, np. "general numer 1", "general numer 2", oraz "general numer 3". Totalizm potrzebuje takze dodatkowej funkcji "komisarza statutowego" (czyli kogos kto nieustannie patrzy generalom na rece). Komisarz ten ma prawo pomagac, jednak normalnie nie powinien wtracac sie do decyzji czy dzialan generalow. Jego glownym zadaniem jest bowiem sprawdzanie czy decyzje i dzialania owych trzech generalow dotyczace calego ruchu totalizmu sa: (1) moralne - czyli zgodne z prawami moralnymi, oraz (2) nie koliduja z dlugoterminowymi planami i strategiami totalizmu (np. nie zaprzepaszczaja szansy na moralne wygranie jakiejs konfrontacji z UFOnautami). W razie wykrycia jakichs odstepstw, komisarz ten powinien egzekwowac "veto", ktorego nie wolno generalom ignorowac ani obchodzic naokolo. Dotychczas ja nieoficjalnie pelnilem owa funkcje komisarza statutowego. Tak wiec dlugo jak ja bede zdolny do dzialan funkcje ta zatrzymam oficjalnie dla siebie. Wierze bowiem, ze jestem najodpowiedniejszym kandydatem do jej wypelniania.

(b) Przyjecie jednorocznej kadencji i rotacji generalow totalizmu oraz wyznaczenie daty objecia funkcji przez nowego generala "Commander in Chief totalizmu". Jak narazie nie byla jasno postawiona sprawa kadencji generalow totalizmu. Jest jednak samo przez siebie zrozumiale, ze kadencja ta nie moze trwac dozywotnio. Faktyczne zycie wskazuje, ze wsrod organizacji typu podobnego jak totalizm, najbardziej korzystna dlugosc kadencji ich zarzadu wynosi jeden rok. Przykladowo dwie najbardziej efektywne z takich organizacji na swiecie, czyli "Rotary International" oraz "Lions" maja wlasnie jednoroczne kadencja ich oficerow. Jednorocza kadencja przywodcow ma tez inne zalety. Przykladowo, pozwala bylym przywodcom odejsc z godnoscia, tak ze po odejsciu sa oni nadal szanowani zas ich doswiadczenie nadal sluzy organizacji (przy wieloletniej kadencji, zwykle na koncu przywodcow trzeba odrywac od wladzy sila - co niszczy ich godnosc i pozbawia ich powazania reszty). Ponadto roczna kadencja pozwala, aby najlepsi przywodcy po zakonczeniu kadencji mogli byc wybrani ponownie (przy dlugoletnich kadencjach ponowny wybor jest niemozliwy). Dlatego niniejszym postuluje aby wszyscy troje generalowie totalizmu mieli wlasnie kadencje wynoszace jeden rok. Jej okres trwania proponuje tez uczynic zbieznym z rokiem szkolnym. Wszakze wielu dzialaczy totalizmu to studenci. Jednak z uwagi na tumult poczatkow roku akademickiego proponuje ustalic date obejmowania nowej kadencji na 9 wrzesnia (to uczyni ja latwa do zapamietania i numerologicznie bardzo korzystna dla walki z UFOnautami, poniewaz wyrazana bedzie liczba 9/9). Proponuje wiec aby w dniu 8 wrzesnia 2006 roku skonczyla sie kadencja Mariusza jako obecnego generala "Commander in Chief totalizmu", zas nastepnego dnia zaczela sie kadencja jego nastepcy. Czyli od 9 wrzesnia 2006 roku totalizm przez jeden rok bedzie przewodzony przez nastepnego "generala numer 1" (ktorego ciagle musimy albo wybrac, albo tez nominowac), podczas gdy obecny "general numer 1" (czyli Mariusz) przejmie w owym dniu funkcje "generala numer 2", zas obecny "general numer 2" (czyli Adam) przejmie funkcje "generala numer 3". Obecnie totalizm nie ma "generala numer 3" - nikt nie musi wiec ustepowac ze sztabu glownego. Jednak poczawszy od nastepnego roku, po kazdej kadencji "general numer 3" bedzie ustepowal ze sztabu. Oczywiscie, po ustapieniu bedzie mogl on zostac ponownie wybrany lub mianowany na "generala numer 1".  Opisana tutaj zasada "rotacji" generalow posiada wiele zalet. Przykladowo, pozwoli ona aby doswiadczenie organizacyjne poprzedniego "generala numer 1" wspomagalo nowego generala. Wszakze ktokolwiek obejmie funkcje "Commander in Chief totalizmu" w dniu 9 wrzesnia 2006 roku, ciagle bedzie mial Mariusza za swojego zastepce, bedzie wiec mogl korzystac z doswiadczenia i dorobku Mariusza oraz z jego rad przy podejmowaniu swoich decyzji i akcji wykonawczych. Ponadto, taki system rotowania generalow umozliwi unikniecie niepotrzebnie rozleglych wyborow do sztabu glownego totalizmu. Wszakze bedzie wystarczylo wybrac tylko jednego nowego "generala numer 1", zas wszyscy pozostali generalowie zarotuja sie w pozycjach o jeden stopien bez potrzeby ponawiania ich wyborow.

(c) Wybory nowego generala "Commander in Chief totalizmu". Zgodnie wiec z powyzsza propozycja wprowadzenia kadencji i rotowania do sztabu glownego totalizmu, najwazniejsze zadanie jakie nas obecnie czeka, to wybranie kolejnego "generala numer 1" na "Commander in Chief totalizmu" dla nastepnego roku akademickiego 2006 do 2007. Jego kadencja zakonczy sie w dniu 8 wrzesnia 2007 roku. Znaczy w zakres jego obowiazkow wejdzie miedzy innymi organizowanie Zlotu "Wszewilki-2007" (a ponadto: oficjalne reprezentowanie totalizmu, sterowanie strategia upowszechniania tej filozofii, zatwierdzanie uchwal, itp.) Apeluje wiec aby w komentarzach pod niniejszym wpisem zglaszac swoich kandydatow do tej pozycji. Nie trzeba tez wyjasniac, ze kandydatami tymi moga byc tylko te osoby ktore: (a) wykazaly sie jakims dorobkiem w obronie i propagowaniu totalizmu, (b) wykazaly sie udzialem w dyskusji na niniejszym blogu totalizmu (a stad aby ich poglady dawalo sie rozeznac poprzez analize ich wpisow w komentarzach do tego bloga). Po zgloszeniu owych kadydatur, ja poddam je pod glosowanie czytelnikow tego bloga w jednym z nastepnych moich wpisow.

(d) Koncentrowanie wysilkow totalizmu na osiaganiu zwyciestw moralnych nad UFOnautami. UFOnauci sa zbyt potezni aby na obecnym etapie totalizm mogl zwyciezyc ich takze fizycznie. Wystarczy rozgladnac sie po swiecie aby zobaczyc jak fizycznie rozbijaja oni teraz w proch najlepsza armie swiata, a takze jak fizycznie rozstawiaja oni po katach politykow i mieszkancow nawet najwiekszych mocarstw. Jednoczesnie jednak wystarczy poczytac uwagi UFOnautow wpisywane w komentarzach z tego bloga, aby odnotowac ze zupelnie nie potrafia oni walczyc ani zwyciezac moralnie. Stad ich pobicie na polu moralnym jest latwe. Jesli zas zdolamy pobic ich moralnie, wtedy zgodnie z tym co z takim naciskiem wyjasniam w punkcie #3 strony internetowej "wszewilki_2006.htm", a takze w punkcie #4 strony "morals_pl.htm", tzw. "prawa moralne" (a scislej "prawo samoczynnej transformacji zwyciestwa moralnego w zwyciestwo fizyczne") zaczna dzialac na korzysc totalizmu i automatycznie uniewaznia dane zwyciestwo fizyczne UFOnautow, zamieniajc je na faktyczne zwyciestwo fizyczne totalizmu. Kilka dni temu, 8 lipca 2006, totalizm odniosl we Wszewilkach druzgoczace zwyciestwo moralne - co wyjasnie dokladniej w jednym z nastepnych wpisow. Uczynmy wiec pewnym ze takze we wszystkim co nastepnego totalizm uczyni odniesiemy podobnie duzgoczace zwyciestwa moralne nad UFOnautami.

(e) Utwierdzanie dyscypliny totaliztow poprzez respektowanie zakazu organizowania oficjalnych Zjazdow lub Zlotow totalizmu w miejscach innych niz wies Wszewilki oraz w innych datach niz te wytypowane na stronie "wszewilki-milicz.htm" (zakaz ten obowiazuje az do 2010 roku). Aby bez przerwy zwyciezac UFOnautow MORALNIE, konieczne jest wypelnianie kilku warunkow podczas walki. Przykladowo, nie wolno totalizmowi uczynic niczego co jest niemoralne. Nie wolno takze dac UFOnautom za wygrana, lub dac sie im np. nastraszyc i zaprzestac walki. Dlatego totalizm powinien kontynuowac obecna konfrontacje we Wszewilkach az do 2010 roku. W takim bowiem przypadku jesli w 2010 roku zajdzie koniecznosc zmiany dzialania, bedzie ona oznaczala strategiczne posuniecie, a nie moralna przegrana, czy wycofanie sie z walki. To zas znaczy, ze aby MORALNE wygrac cala konfrontacje we Wszewilkach, wystarczy aby totalizci nie kontemplowali zadnego oficjalnego spotkania totalizmu w jakimkolwiek innym miejscu niz wies Wszewilki, ani tez w jakimkolwiek innym terminie niz daty wyszczegolnione na stronie "wszewilki_milicz.htm". Wszakze ewentualne zorganizowania oficjalnego spotkania totaliztow w jakimkolwiek innym miejscu lub czasie, faktycznie byloby rownoznaczne z deklaracja wlasnej przegranej moralnej. Dlatego ja zakazalem nawet publicznie rozwazac mozliwosc takich spotkan w innym miejscu. Oczywiscie, zakaz ten dotyczy tylko OFICJALNYCH imprez totalizmu. Jesli bowiem dwoch lub trzech totaliztow zechce prywatnie gdzies ze soba sie spotkac, wtedy ow zakaz wcale ich NIE obowiazuje - pod warunkiem jednak ze nie nadadza temu swemu prywatnemu spedzeniu ze soba czasu charakteru oficjalnego spotkania totaliztow. Aby wiec nie konfundowac totaliztow ani nie wzbudzac posadzen ze ktos skrycie dziala w interesie UFOnautow, niniejszym przypominam, ze az do 2010 roku kazda sugestia zmiany miejsca lub czasu oficjalnego spotkania totaliztow bedzie wyrazem lamania totaliztycznej dyscypliny i proba kolaborowania z UFOnautami. Jako taka dopraszala sie ona bedzie potepienia i dyscyplinowania.

(f) Zmiana statusu spotkania z dnia 7/7/7 ze statusu Zjazdu na status Zlotu totalizmu. W swoim wpisie pod blogiem totalizmu numer #76, Mariusz (obecny general numer 1 i "Commander in Chief totalizmu", ktory we wpisach pod tym blogiem uzywa pseudonimu "11111") wyszedl z inicjatywa, cytuje: "2006/07/08 03:29:09: ... Z tym ¿e przed samym spotkaniem zapewne znowu przestana dopisywac nastroje i pojawi sie niespodziewanie mnostwo roznych przeszkod, wiec wiekszosc chetnych pewnie znowu sie wykruszy. W takiej sytuacji zorganizowanie Zjazdu w planowanej wczesniej formie (ustalony harmonogram, wyklady, ekspozycje itp.) jest wg mnie niemozliwe. Naleza³oby raczej postawic na improwizacje i ustalic jego program juz na miejscu w zaleznosci od liczby uczestnikow i warunkow. ..." Wyrazajac to innymi slowami, Mariusz proponuje aby w dniu 7 lipca 2007 roku zaniechac organizowania oficjalnego Zjazdu we Wszewilkach, zas zamiast Zjazdu zorganizowac w tym samym miejscu i tym samym terminie Zot podobny do Zlotu "Wszewilki-2006". Aby moralnie wygrac obecna konfrontacje z UFOnautami we Wszewilkach, taka zmiana statusu jest dopuszczalna. Dlatego jako komisarz statutowy popieram ta inicjatywe Mariusza. Aby ja natychmiast wdrozyc w zycie juz przeprogramowalem strone internetowa "wszewilki_2007.htm" tak aby odzwierciedlala ona nadchodzacy Zlot, a nie Zjazd. (Stara tresc bylej strony "wszewilki_2007.htm" jest ciagle dostepna w internecie, tyle ze juz pod zmieniona nazwa "wszewilki_2007_zjazd.htm".) Oczywiscie, zmiana statusu spotkania totaliztow na Wszewilkach z 7 lipca 2007 roku pociaga za soba caly szereg nastepstw. Przykladowo, na Zlot ten mozna przybywac anonimowo, a stad nie trzeba, a nawet nie powinno, sie juz rejestrowac swego przybycia. Wszelkie dotychczasowe rejestracje uczestnikow ulegaja wiec skasowaniu. Nie bedzie na nim tez zadnych oficjalnych spotkan, wykladow, ani przemow. Stad wszelkie poprzednie uzgodnienia na temat prezentacji okreslonych tematow i wystaw zostaja uniewaznione. Itd., itp.

W zwiazku ze ta zmiana statusu i organizowaniem Zlotu "Wszewilki-2007" pojawi sie koniecznosc udostepniania informacji na jego temat. Z tego powodu istnieje potrzeba zadedykowania temu zlotowi specjalnej strony internetowej z podstawowymi informacjami na jego temat. Strone ta juz ustanowilem. Nosi ona nazwe "wszewilki_2007.htm" zas jej najnowsza wersja posiada date aktualizacji 12 lipca 2007 roku. W jej obecnej formie strone ta mozna znalezc pod nastepujacymi adresami internetowymi:
http://energia.sl.pl/wszewilki_2007.htm
http://jan-pajak.com/wszewilki_2007.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/wszewilki_2007.htm
http://milicz.fateback.com/wszewilki_2007.htm
http://totalizm.nazwa.pl/wszewilki_2007.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/wszewilki_2007.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/wszewilki_2007.htm
http://www.nrg.to/newzealand/wszewilki_2007.htm

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

P.S. Martwi mnie, ze Mariusz drapie sie teraz po glowie co uczynic z cala sterta pamiatek ze Zlotu jakie przygotowal do rozdania na Wszewilkach, a jakich nie bylo dane mu rozdac. Z drugiej bowiem strony wielu uczestnikow Zlotu liczylo na otrzymanie owych pamiatek, jednak odeszlo z kwitkiem. Proponuje wiec aby ci ktorzy przybyli na Zlot "Wszewilki-2006" i ciagle chca otrzymac nalezne im pamiatki zwracali sie do Mariusza emailowo na adres mpkuo@o2.pl proszac o ich doslanie. Jestem bowiem pewien ze Mariusz z przyjemnoscia je dosle poczta. Prosze tylko pamietac, ze jako generala totalizmu, adres Mariusza  z cala pewnoscia jest cenzurowany przez UFOnautow, zas wszystkie emaile jakie do niego przychodza sa analizowane w celu podjecia przesladowan ich nadawcow. Dlatego totaliztom piszacym do Mariusza zalecam uzywanie innego pseudonimu niz ten uzywany w wypowiedziach o totalizmie, zas adres pocztowy do wyslania pamiatek jaki Mariuszowi sie poda powinien byc jak najbardziej mylacy UFOnautow (np. na skrytke, do pracy, lub do kogos kto z cala pewnoscia nie jest totalizta bowiem np. jest za stary, lub wlasnie lezy w szpitalu, jednak kto potem przekaze nam otrzymane pamiatki ze Zlotu).

P.P.S. "elvis47" czy moglby Pan sie ze mna skontaktowac piszac na janpajak@gmail.com ? Chcialbym cos z Panem skonsultowac w sprawie "Wszewilki-2006".

09:50, totalizm
Link Komentarze (13) »
niedziela, 09 lipca 2006
#76: Dziekuje za wklad do Zlotu "Wszewilki-2006"

Motto: "Zapomnijmy to co nam nie wyszlo lub co mogloby nas dzielic, a skupmy sie na pamietaniu tego co przyjemne i co moze nas laczyc."

Aczkolwiek minie zapewne kilka tygodni zanim dotra do mnie jakiekolwiek informacje o faktycznym przebiegu i charakterze Zlotu "Wszewilki-2006" oraz zanim zdolam informacje te przeanalizowac i zrozumiec ich wymowe, juz teraz korzystam z kanalu komunikacyjnego jaki stwarza niniejszy blog totalizmu aby podziekowac serdecznie wszystkim tym ktorzy w jakikolwiek sposob przyczynili sie aby Zlot "Wszewilki-2006" dolozyl swoj wklad do moralnego zwyciestwa i do postepu totalizmu.

Na samym poczatku chcialbym podziekowac Mariuszowi "11111", ktory zaochotniczyl aby reprezentowac totalizm na owym Zlocie w charakterze jednego z jego koordynatorow, oraz ktory ochotniczo, oraz jak wierze na wlasny koszt, przygotowal pamiatki z owego Zlotu. Ja musze przyznac ze po otrzymaniu przykladow owych pamiatek bardzo mi sie one spodobaly. Zapewne tez kazdy kto je otrzymal na Zlocie bedzie teraz z duma je nosil lub je uzywal. Przykladowo owo obustronne logo totalizmu (2-ga wersja) ktore otrzymalem, ja nosze teraz praktycznie za kazdym razem kiedy wychodze z domu. Faktycznie to nie ruszam sie juz z domu bez zalozenia owego logo. Wszakze przynosi ono szczescie, dodaje interesujacego szczegolu do ubioru, ladnie wyglada i harmonizuje z praktycznie kazdym ubiorem, a ponadto odzwierciedla idee w jakie goraco wierze i o jakie walcze. Odnotowalem tez ze inni ludzie natychmiast logo to odnotowuja, zwracaja na nie uwage, oraz z ogromna ciekawoscia zawsze na logo to patrza. Gdyby nie znana na calym swiecie powsciagliwosc Anglikow, jestem gotow sie zalozyc ze niemal co drugi przechodzien by mnie zatrzymywal i zapytywal co owo logo oznacza i skad je mam. Faktycznie tez owo logo ktore przeznaczone zostalo do rozdawania na Wszewilkach jako pamiatka ze Zlotu "Wszewilki-2006" jest pierwszym trwalym logiem jakie jestem w stanie otwarcie nosic. Poprzednio tez okazyjnie staralem sie nosic logo totalizmu drukowane za pomoca mojego komputera. Wszakze noszenie tego logo zawsze przynosi szczescie, o czym wielokrotnie sie juz przekonalem na wlasnej skorze. Jednak logo jakie ja sam sobie drukowalem na papierze zawsze bylo miekkie, a stad bylo raczej niewygodne w noszeniu. Musialem je bowiem przyklejac do koszuli, a ponadto szybko sie mielo i brudzilo. Logo przeznaczone do rozdawania jako pamiatka z Wszewilek pozbawione jest tych wad. Jest ono trawale, wisi na rzemyku a stad latwo je zalozyc, wcale sie nie brudzi tak jak loga wydrukowane na kartce papieru, zdecydowanie ozywia praktycznie kazdy rodzaj odziezy z jaka ja je nosze, z uwagi na jego charakter calkiem naturalnie wyglada kiedy nosi je mezczyzna czyli ja (nie zas jedynie kobiety), a ponadto jest wlasciwej wielkosci. Niewielki problem jaki poczatkowo z nim mialem polegal na tym ze w pierwszej wersji bylo ono przyklejone tylko po jednej stronie wisiorka. Jednak w drugiej wersji, ktora otrzymalem od Mariusza, w ktorej logo to znajduje sie na obu stronach wisorka, okazuje sie ono znacznie poreczniejsze. Jedyne jeszcze dalsze udoskonalenie jakie warto do niego w przyszlosci wprowadzic, to aby wykonac je w dwoch wersjach jezykowych, polskiej i angielskiej, tak ze na jednej stronie wisiorka bedzie jego wersja polskojezyczna, na drugiej zas stronie wersja angielskojezyczna. Jestem pewien, ze podobnie jak ja, z otrzymania owego logo jako pamiatki ze Zlotu bedzie sie cieszyl praktycznie kazdy przybyly do Wszewilek. Podobnie jak owo logo podoba mi sie tez widokowka Wszewilek. Jak wierze Wszewilki dotychczas nie mialy wlasnej widokowki. Stad rozdawanie tych widokowek na Zlocie jako pamiatki ze Zlotu z cala pewnoscia okaze sie byc doskonalym pomyslem. Mariuszowi ("11111") chcialbym wiec serdecznie podziekowac za jego wklad pracy (i srodkow) jakie wlozyl on w przygotowanie i zrealizowanie tego Zlotu "Wszewilki-2006", za wszystkie te inicjatywy i pomysly jakie wykazal w sprawie owego Zlotu, ale takze i za odwage koordynowania tego Zlotu i reprezentowania na nim totaliztow. Faktycznie to gdyby nie on i nie jego wklad, Zot ten nie mialby miejsca. Ja sam bez inspiracji i zachety Mariusza nigdy nie zdobylbym sie na probe jego zorganizowania. Sam tez bez Mariusza ("11111") nie bylbym w stanie go skoordynowac ani rozpropagowac.

Rownie goraco chcialbym tez podziekowac wszystkim tym przyjezdnym ktorzy, poprzez przybycie do Wszewilek w tym pamietnym dniu, zaszczycili Zlot "Wszewilki-2006" swoja obecnoscia. Poczatki wszystkiego sa zawsze trudne i niepozorne. Poniewaz zas Zlot we Wszewilkach byl pierwsza impreza swego rodzaju, wklad obecnosci na nim ze strony tych odwaznych ktorzy w nim uczestniczyli szczegolnie sie liczy. Tym bardziej ze przybycie na ten Zlot posiadalo podwojna wymowe. Z jednej wszakze strony przybycie to pozwalalo aby zwiedzic sobie Wszewilki, poznac nieznana wczesniej czesc rolniczej Polski, ciekawie spedzic weekend, itd. Z drugiej jednak strony obecnosc kazdej osoby na Zlocie w tym poczatkowym stadium ksztaltowania sie corocznych spotkan totaliztow generowala liczne korzysci jakie z tego moga wyniknac i sluzyc nie tylko owym przybylym. Ich wklad do Zlotu bedzie wiec mial korzystne nastepstwa takze i dla innych. Wszakze to wlasnie od udzialu przyjezdnych zalezy czy coroczne spotkania totaliztow we Wszewilkach stana sie tradycja. Jednoczesnie to wlasnie od pomyslowosci, gotowosci do eksperymentowania, humoru, ciekawosci, przyzwoitosci zachowania, oraz moralnosci wszystkich przyjezdnych, zalezy jak atrakcyjne owe spotkania we Wszewilkach sie stana, oraz zalezy czy kazdy ich uczestnik bedzie je mile wspominal. Mam nadzieje ze kazdy z Was uczestnikow Zlotu "Wszewilki-2006" moze teraz z duma nosic symbol owego Zlotu, czyli logo totalizmu ktore zapewne dla siebie zabezpieczyl jako pamiatke z owego Zlotu, a na noszenie ktorego calkowicie sobie zasluzyl faktem odwaznego przybycia na ow pierwszy a stad wysoce historyczny Zlot.

Na gorace podziekowanie zasluguja takze gospodarze Zlotu "Wszewilki-2006", czyli mieszkancy wioski Wszewilki oraz wioski Wszewilki-Stawczyk, a takze mieszkancy pobliskiego miasta Milicz. Chociaz wielu z Was Wszewilczanie i Miliczanie korcilo zapewne aby zlapac za widly i przegonic to cale bractwo ktore zwalilo sie do Waszych miejscowosci, mam nadzieje ze w duchu prawdziwej Slowianskiej goscinnosci zdolaliscie poskromic te pokusy i okazac przyjezdnym na Zlot tak sama serdeczna goscinnosc jaka 50 lat tamu bez watpienia okazaliby przybylym do Wszewilek Wasi ojcowie i matki. Miejmy tez nadzieje, ze polaczenie razem Waszej goscinnosci i wysilku, z pomyslowoscia, humorem i duchem przygody u przybywajacych z daleka na owe totaliztyczne spotkania we Wszewilkach, z czasem zaowocuje w wypracowaniu jakichs interesujacych imprez i atrakcji ktore stopniowo postawia Wszewilki na mape swiata. W ten sposob wszyscy na tym tylko skorzystaja.

Najbardziej zas ze wszystkich chcialbym podziekowac wam kumotrzy UFOnauci. Wszakze to z waszej kumotrzy inicjatywy i pomyslu ow Zlot "Wszewilki-2006" sie odbyl. Gdyby nie wasze kumotrzy wyzwanie rzucone mi w tej sprawie, ja sam nigdy przeciez bym nie wpadl na pomysl, aby zyjac w Nowej Zelandii koordynowac internetowo jakikolwiek Zlot czy Zjazd we Wszewilkach. Gdybym zas ja sam wpadl na pomysl koordynowania jakiejs formy zebrania totaliztow razem, nigdy bym nie rozwazal Wszewilek jako miejsca na takie spotkanie. Wszakze znam ograniczenia Wszewilek a stad bym sie obawial ze wszystko co bedzie organizowane we Wszewilkach bedzie tez posiadalo znacznie wyzsze niz normalnie szanse na zakonczenie sie niepowodzeniem. Bez waszego tez kumotrzy UFOnauci wyzwania nigdy nie znalazlbym czasu ani energii aby pospisywac dokladnie wszystkie atrakcje warte ogladania we Wszewilkach, ani aby pobudzac swoimi zachetami mieszkancow owej wioski do czynienia czegos co normalnie nigdy nie zdecydowaliby sie czynic. Miejmy wiec nadzieje, ze dzieki waszej kumotrzy UFOnauci inicjatywie i inspiracji, coroczne zgromadzenia totaliztow we Wszewilkach z czasem stana sie rodzajem tradycji ktora przywroci tej wiosce slawe jaka cieszyla sie ona w dawnych wiekach kiedy byla znanym w calej Europie centrum handlu konmi. To zas uczyniloby, ze dzieki waszemu kumotrzy wyzwaniu ponownie mogloby sie sprawdzic owo stare przyslowie stwierdzajace ze "nie ma takiego zlego co by na dobre nie wyszlo". Na dodatek do tego kumotrzy UFOnauci chcialbym wam tez podziekowac za rzucenie mi wyzwania w sprawie Zlotu we Wszewilkach. Wszakze wyzwanie to mi uswiadomilo, ze predzej czy pozniej doszloby do naszej konfrontacji, zas znacznie lepiej jesli sie skonfrontujemy na gruncie jaki jest mi dobrze znany, czyli we Wszewilkach, niz na gruncie jaki wy kumotrzy byscie mi wybrali a jaki bylby dla mnie calkiem obcy. Chcialbym tez podziekowac za "atrakcje" jakie zapewne zgodnie ze swoja obietnica przygotowaliscie na Zlot "Wszewilki-2006". Chociaz bowiem ciagle minie zapewne dalszych kilka tygodni zanim sie dowiem jakie to byly "atrakcje", jestem pewien ze w sprawie faktycznego zorganizowania owych "atrakcji" moge na was kumotrzy liczyc "jak na Zawisze". Mam tez nadzieje, ze charakter atrakcji jakie kumotrzy przygotowaliscie dla Wszewilek nie zniecheci przyjezdnych do przybywania na te imprezy, oraz spowoduje ze poczawszy od obecnego roku bedziemy teraz sie spotykali we Wszewilkach praktycznie kazdego roku. To zas pozwoli nam byc moze wypracowac wspolnie cos przez co Wszewilki zaczna nas laczyc, na przekor ze tyle innych miejscowosci i zdarzen na swiecie nas dzieli. W koncu pragne podziekowac wam kumotrzy za danie mi szansy na "rozpoznanie w dzialaniach" waszych kumotrzy intencji. Wszakze bez Zlotu we Wszewilkach wasze intencje pozostawalyby dla mnie znakami zapytania. Jednak dzieki owemu Zlotowi bede mial teraz material eksperymentalny z analizy ktorego bede mogl zwolna intencje te sobie wydedukowac. Po poznaniu zas owych intencji, jestem pewnien, nasze wzajemne oddzialywania ulegna intensyfikacji.

Na zakonczenie niniejszego podziekowania tym wszystkim ktorzy dolozyli jakikolwiek wklad w sprawe Zlotu "Wszewilki-2006" chcialbym zaprosic wszystkich tych co w nim uczestniczyli aby dzielili sie ze mna uwagami na temat jak Zlot ten przebiegal, jak atrakcyjne okazaly sie dla nich Wszewilki, jak wygladala goscinosc demonstrowana ze strony miejscowych, co warto lub mozna by bylo udoskonalic w przyszlych takich zlotach, co okazalo sie najprzyjmniejsze a co najbardziej dokuczliwe w owym Zlocie, czy patrzac z doswiadczen uczestniczenia w owym Zlocie ochotnicza aby przybyc do Wszewilek ponownie np. w nastepnym roku, itd., itp.

Korzystajac tez z okazji niniejszego wpisu chcialbym tez dodatkowo poinformowac, ze glowny trzon prac nas strona internetowa "evolution_pl.htm" zostal wlasnie zakonczony, zas owa strona w swojej niemal koncowej postaci oraz w obu wersjach jezykowych, tj. polskojezycznej i angielskojezycznej,  zostala juz wystawiona na kilku serwerach. Aczkolwiek podobnie do innych totaliztycznych stron, owa strona "evolution_pl.htm" bedzie nadal udoskonalana w przyszlosci kiedy tylko wpadnie mi w rece jakikolwiek material dowodowy podpierajacy ktoras z jej tez, juz w chwili obecnej mozna uwazac ja za ukonczona i dopracowana do swojej podstawowej postaci. Najnowsza aktualizacja tej strony, datowana 7 lipca 2006 roku (lub pozniej) jest juz dostepna pod nastepujacymi adresami:
http://energia.sl.pl/evolution_pl.htm
http://jan-pajak.com/evolution_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/evolution_pl.htm
http://milicz.fateback.com/evolution_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/evolution_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/evolution_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/evolution_pl.htm
http://www.nrg.to/newzealand/evolution_pl.htm

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

01:05, totalizm
Link Komentarze (7) »
środa, 05 lipca 2006
#75: Dlaczego syrena a nie malpa jest naszym faktycznym przodkiem?

Motto: "Skoro kanibalizm polega na zjadaniu krewniakow, zas wieloryby okazuja sie byc najblizszymi ciagle zyjacymi krewniakami ludzi, to jak nazywac Japonczykow, Norwegow i Islandczykow ktorzy zjadaja wieloryby?"

Niniejszym mam przyjemnosc zawiadomic czytelnikow totaliztycznych stron internetowych, ze wlasnie w koncowa faze wkraczaja prace nad kolejna strona totalizmu. Strona ta nazywa sie "evolution_pl.htm". Jednym z jej celow  jest zaprezentowanie materialu dowodowego na fakt, ze ewolucyjnym przodkiem ludzi wcale nie jest malpa - jak upieraja sie przy tym dzisiejsi zwolennicy ewolucyjnego pochodzenia czlowieka, a przodkiem tym okazuje sie byc jakies stworzenie wodne ktore mialo p³etwy na nogach i rekach, czyli ktore wygladalo dokladnie tak jak owe "syreny" opisywane w mitologiach wielu krajow. (Np. jedna z owych syren jest symbolem Warszawy.)

Na fakt ze to wlasnie owe stworzenia wodne (np. syreny) sa faktycznymi przodkami ewolucyjnymi czlowieka, nie zas "malpy" ktore wmawiaja nam zwolennicy ewolucji, wskazuje caly ocean materialu dowodowego. Material ten zostal zestawiony, oraz omowiony, wlasnie na owej stronie "evolution_pl.htm". Aby przytoczyc tutaj chocby kilka najwazniejszych jego przykladow, to na fakt, ze ludzie wyewolucjowali sie z jakiegos ssaka wodnego w rodzaju "syreny", wskazuje m.in.: (a) brak siersci na skorze ludzkiej (tj. wszelkie ssaki ktorych ewolucja nastepowala na ladzie pokryte sa sierscia, jednak ssaki wodne, np. wieloryby i delfiny, nie maja siersci), (b) kochanie sie bedac odwroconymi do siebie brzuchami (tj. tylko ssaki ktorych ewolucja przebiegala we wodzie, np. wieloryby i delfiny, kochaja sie bedac odwrocone do siebie brzuchami), (c) szkielet dloni, ktory u ludzi jest niemal identyczny do szkieletu przednich pletw u wielorybow i delfinow), (d) stopy ludzkie w ksztalcie pletw, ktore sa bardziej podobne do pletw u zab lub u fok, niz do owych dloni istniejacych na nogach malp ktore az tak drastycznie roznia sie od stop ludzkich, (e) smak miesa ludzkiego podobny do smaku miesa wielorybow (folklor ludowy tych narodow, ktore do niedawna praktykowaly kanibalizm i jednoczesne zjadanie wielorybow, tak jak przykladowo czynili to nowozelandzcy Maorysi, stwierdza ze mieso czlowieka smakuje bardzo podobnie do miesa wieloryba, aczkolwiek smakuje drastycznie odmiennie od miesa stworzen ladowych), (f) zgodnie z zasada ze "ontogeneza jest rekapitulacja filogenezy" (tj. ze "rozwoj jednostki jest powtorzeniem rozwoju gatunku") malenkie dzieci ludzkie ktore wcale jeszcze nie wiedza jak chodzic, instynktownie sa juz w stranie plywac i regulowac swoj oddech w wodzie jak male delfiny, itp., itd. Dalsze przyklady owego materialu dowodowego na ewolucyjne wywodzenie sie ludzi od ssaka wodnego podobnego do mitologicznej syreny, opisane zostaly na w/w stronie "evolution_pl.htm".

Jesli wiec uznac owe bazujace na Koncepcie Dipolarnej Grawitacji ustalenia, ze wlasnie stworzenie wodne (np. syrena), a nie ladowa "malpa", jest faktycznym pra-przodkiem czlowieka, wowczas wprowadza to dla nas caly szereg interesujacych nastepstw. Jednym z tych nastepstw jest poszukiwanie tzw. "brakujacego ogniwa". Za pomoca nazwy "brakujace ogniwo" zwolennicy ewolucji opisuja narazie nieznanego nauce ziemskiej bezposredniego przodka czlowieka. Aby znalezc owo "brakujace ogniwo", naukowcy przekupuja polowe Afryki i Mongolii. Narazie jednak na daremno. Nie znaleziono dotad szczatkow zadnej "malpy" ktora daloby sie okrzyknac bezposrednimo przodkiem czlowieka. Tymczasem jesli uznac wskazania Konceptu Dipolarnej Grawitacji, ze czlowiek wywodzi sie ze stworzenia wodnego, np. od syreny, wowczas nagle staje sie oczywistym dlaczego owe poszukiwania "brakujacego ogniwa" sa bezowocne. Po prostu naukowcy poszukuja w niewlasciwym miejscu. Zamiast bowiem poszukiwac jego szczatkow na ladach, powinni raczej szukac ich na dnach morz i oceanow. Wszakze szczatki stworzen podobnych do syren nie beda obecne na ladach, a znajda sie pogrzebane na dnach morz i oceanow.

Innym interesujacym nastepstwem uznania ustalen Konceptu Dipolarnej Grawitacji, ze ewolucyjnym przodkiem czlowieka jest jakis ssak wodny, np. "syrena", jest problem najblizszych obecnie zyjacych krewniakow czlowieka. Jak bowiem dotychczas, za krewniakow tych powszechnie uwazalo sie "malpy". Tymczasem ustalenia Konceptu Dipolarnej Grawitacji sugeruja, ze owo podobienstwo malp do ludzi jest czysto przypadkowa zbieznoscia produktow ewolucji, bardzo podobna w swoim mechanizmie np. do podobienstwa pomiedzy zabimi kijankami i rybami, czy do podobienstwa wegorzy do tzw. wezy morskich. Wyjasniajac to innymi slowami, to ze malpy sa podobne do ludzi wcale nie musi oznaczac, ze z powodu swojego rodowodu sa one naszymi najblizszymi krewniakami, a jedynie moze oznaczac ze wywodzac sie z calkowicie odmiennej od ludzi rodziny, malpy zupelnie niezaleznie od nas wyewolucjowaly w sobie podobienstwo do ludzi, podobnie jak nietoperze wyewolucjonowaly swoje podobienstwo do ptakow. Jesli zas uznac, ze pod wzgledem rodowodu malpy wcale nie sa naszymi najblizszymi krewniakami, to kto w takim razie nim jest. Otoz wszystko wskazuje na to, ze z punktu widzenia faktycznego rodowodu, najblizszymi ciagle zyjacymi krewniakami ludzi sa wieloryby i delfiny. Czy wiec jestesmy w stanie wskazac jakis material dowodowy na poparcie faktu ze wieloryby i delfiny sa faktycznie naszymi rodowodowymi krewniakami. Otoz okazuje sie ze tak. Cala gama takiego materialu dowodowego zaprezentowana zostala na w/w stronie "evolution_pl.htm". Aby w tym miejscu wskazac chocby kilka ich przykladow, to naleza do niego m.in. (a) inteligencja (przykladowo delfiny maja ogromna inteligencje ktora znacznie przewyzsza malpia), (b) wyksztaltowanie mowy (np. delfiny i wieloryby wyksztaltowaly rodzaj mowy za posrednictwem ktorej sa w stanie sie porozumiewac i uzgadniac plany oraz strategie dzialania) - co szczegolnie podkreslane jest w folklorze o "syrenach" ktore podobno nawet zwykly "spiewac", itd. itp. (np. caly material dowodowy wskazany dwa paragrafy wczesniej takze podpiera bliskie rodowodowe pokrewienstwo ludzi oraz wielorybow i delfinow).

Ujawniane przez Koncept Dipolarnej Grawitacji ustalenie, ze wieloryby i delfiny sa faktycznie najblizszymi ciagle zyjacymi rodowodowymi krewniakami ludzi prowadzi takze do szokujacego nastepstwa. Mianowicie te narody ktore ciagle do dzisiaj poluja i zjadaja owe ssaki wodne, faktycznie sa kanibalami. Znaczy takie kraje jak Japonia, Norwegia, czy Islandia, w swietle powyzszego faktycznie oficjalnie popieraja kanibalizm. Wszakze nazwa "kanibal" opisuje kazdego kto zjada wlasnych krewniakow. Wszystko zas wskazuje na to ze wieloryby i delfiny faktycznie sa bliskimi krewniakami ludzi.

Kolejnym nastepstwem ustalenia, ze to wieloryby i delfiny (a nie malpy) sa naszymi najblizszymi ciagle zyjacymi krewnymi, jest ze zaczyna to ilustrowac zupelna nieprzydatnosc kodow genetycznych do ustalania rodowodu. Jak bowiem dotychczas, wielu naukowcow zupelnie pozbawionych zrozumienia ze kody genetyczne wcale nie opisuja rodowodu, a jedynie opisuja najdrobniejsze szczegoly budowy, wygladu i dzialania ciala danego osobnika, uzywa tych kodow do uzasadniania pokrewienstwa malp i czlowieka. Jednoczesnie ci bezmyslni naukowcy przeaczaja juz od dawna potwierdzony fakt, ze jesli np. wezmie sie kod genetyczny jakiegs faraona (np. Tutanthamina), oraz kod genetyczny dowolnego dzisiejszego mieszkanca Ziemi, np. osoby wlasnie czytajacej ten ustep, wowczas za pomoca tego kodu nie daje sie juz nawet jednoznacznie ustalic czy dany dzisiejszy mieszkaniec Ziemi jest faktycznie pokrewny z owym faraonem. A przeciez w tym wypadku wcale nie wychodzi sie poza linie ewolucyjna ludzi - jak to tak ochoczo czynia owi naukowcy uzasadniajacy pokrewienstwa ludzi do malp za pomoc¹ genetyki. (Po dalsze szczegoly na temat bezuzytecznosci kodu genetycznego do ustalania rodowodow odrebnych gatunkow - patrz w/w strona "evolution_pl.htm".)

Jeszcze innym interesujacym nastepstwem opublikowania wlasnie teraz strony internetowej "evolution_pl.htm" ujawniajacej ustalenia Konceptu Dipolarnej Grawitacji na temat znacznie blizszego pokrewienstwa ludzi do wielorybow i delfinow, niz np. do malp, jest ze wnosi ono potencjal aby zaserwowac decydentom UFOnautow tego samego lekarstwa jakie od tysiacleci serwuja oni ludziom. Chodzi bowiem o to, ze fakt owego pokrewienstwa stawia w interesujacym swietle moje apele do UFOnautow, aby na majacym miejsce w ta sobote (8 lipca 2006) Zlocie Wszewilki-2006 zrzucili uczestnikom Zlotu wieloryba na sniadanie. Oczywiscie, z gory wiadomo ze podazajac za swoja pasozytnicza zasada aby nie uczynic niczego co sugerowaloby ich istnienie, owi decydencji UFOnautow zupelnie zignoruja te moje apele. Tymczasem wszystko wskazuje na to, ze w przyszlosci byloby im wysoce na reke gdyby jednak w tym przypadku uczynili to o co apelowalem - tyle ze publikujac owa strone "evolution_pl.htm" tuz przed Zlotem nie dalem im wystarczajacej ilosci czasu aby to sobie odkryli poprzez badania przyszlosci. W rezultacie ci decydenci UFOnautow ktorzy obecnie wypracowali co i jak ma sie stac podczas Zlotu Wszewilki-2006, w przyszlosci najprawdopodobniej beda wystawieni na krytyke i przesladowania ich przeciwnikow z samego grona UFOnautow. Owi przeciwnicy beda przeciez potem mogli do woli im zarzucac (oraz karac ich za to), ze jednak decydenci ci powinni podjac decyzje ze faktycznie zrzuca wieloryba we Wszewilkach - chocby tylko po to aby potem moc korzystac z najrozniejszych implikacji jakie zjedzenie tego wieloryba na sniadanie przez uczestnikow Zlotu wprowadziloby dla totalizmu. Wyjasniajac wiec innymi slowami dlaczego opublikowanie w tym wlasnie momencie czasowym strony "evolution_pl.htm" faktycznie serwuje UFOnautom to samo lekarstwo jakie od wiekow oni nam serwuja, powodem jest ze cokolwiek w nadchodzaca sobote 8 lipca 2006 roku UFOnauci nie uczynia w sprawie zrzucenia owego wieloryba we Wszewilkach, zawsze i tak z czasem bedzie to dzialalo na ich niekorzysc. W koncu wiec rowniez i ich decydenci zostali wprowadzeni - jak to mowia Anglicy, "between the devil and the deep blue see" (tj. "pomiedzy diabla a glebokie sine morze" - powiedzenie uzywane przez Anglikow dla okreslania sytuacji kiedy cokolwiek by ktos nie uczynil i tak bedzie to kiedys dzialalo na jego niekorzysc). Jest wiec milo wiedziec, ze dzieki stronie "evolution_pl.htm" decydenci UFOnautow zasmakuja sami dokladnie tego samego lekarstwa jakie od tysiecy lat z taka ochota serwuja oni nam ludziom. Dobrze tez ze dana mi byla okazja aby urzeczywistnic stara zasade, ze "jesli zechcesz diabla skompromitowac w oczach innych diablow, wowczas znajdz sposob aby publicznie popelnil on jakis dobry uczynek".

W uzupelnieniu powyzszego chcialbym tutaj dodatkowo poinformowac, ze wstepna wersja opisywanej powyzej strony internetowej "evolution_pl.htm" zostala juz wystawiona na kilku serwerach. Chociaz wersja ta ciagle bedzie poddana dalszym udoskonaleniom, a takze chociaz narazie nie ma ona jeszcze wersji angielskojezycznej, ciagle daje juz relatywnie dobre rozeznanie jaki material dowodowy potwierdza ewolucje ludzi z istot wodnych podobnych do legendarnej syreny. Najnowsza aktualizacja tej strony, datowana 3 lipca 2006 roku (lub pozniej) jest juz dostepna pod nastepujacymi adresami:
http://energia.sl.pl/evolution_pl.htm
http://jan-pajak.com/evolution_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/evolution_pl.htm
http://milicz.fateback.com/evolution_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/evolution_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/evolution_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/evolution_pl.htm
http://www.nrg.to/newzealand/evolution_pl.htm

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

P.S. Wiadomosc dla kumotrow UFOnautow. Co wy wyczyniacie ludziom po uprowadzeniu ich do UFO? Dlaczego po zwroceniu mnie z kolejnego uprowadzenia tuz przed godzina 3 nad ranem w nocy z niedzieli na poniedzialek, 2 na 3 lipca 2006 roku, strona plecowa mojej pizamy byla pokryta czyjas krwia? Skoro ja nie znalazlem u siebie zadnych ran w miejscach owych poplamien pizamy krwia, to co wy wyprawialiscie z poprzednim nieszczesnikiem (czy tez nieszczesnica) ktory/a wczesniej lezal/lezala na stole operacyjnym na ktorym mnie potem polozyliscie w swoim UFO? Dobrze wiec sie dzieje ze coraz wiecej ludzi jest swiadomym, iz jesli rano budza sie z bolem lub rana jakiej nie mieli poprzedniego wieczora, wowczas ich powodem wcale nie jest twarda poduszka ani zla pozycja przy spaniu, a wasi kumotrzy celowe szkodzenie podczas nocnego uprowadzenia do UFO. Dzieki zas tej rosnacej swiadomosci wasza kumotrzy cywylizacja gromadzi coraz wiecej zbiorowej karmy na jaka od dawna zasluguje.

09:10, totalizm
Link Komentarze (10) »