Archiwum
Tagi
RSS
sobota, 27 maja 2006
#70: Czy UFOnauci zdolaja wystawic druzyne

Cale sfory UFOnautow atakuja totalizm z ukrycia. Czy jednak UFOnauci potrafia wystawic chociaz jedna druzyne pilkarska aby ta zmierzyla sie otwarcie i honorowo z druzyna totalizmu?

Kiedys przebojem filmowym byl western o tytule "w samo poludnie". Pokazywal on jak dobro wspomagane przez lokalnych ludzi odnioslo zwyciestwo nad przybylym z daleka zlem. Tak sie sklada ze na Wszewilkach zejda sie razem zwolennicy dwoch konkurujacych obecnie ze soba idei, zas owo spotkanie nastapi wlasnie w miejscu ktore obecnie jest boiskiem do pilki noznej. Az wiec sie prosi, aby wlasnie "w samo poludnie" rozegrac owego dnia historyczny mecz "miedzygwiezdny". Obie strony z owego meczu reprezentowalyby wlasnie te idee ktore dotychczas scieraly sie tylko w internecie. Wszakze sport od samego poczatku czasow uwazany jest za rodzaj mostu ktore laczy i nastawia pokojowo normalnie zwasnione strony. Stad ow mecz miedzygwiezdny we Wszewilkach moglby wlasnie byc takim mostem ktory dotyczasowa rywalizacje i spory pomiedzy zwolennikami UFOnautow i wyznawcami totalizmu zastapilby podjeciem rozmow i dalsza wspolpraca.

Opisywany tutaj historyczny mecz miedzygwiezdny we Wszewilkach bylby pierwszym meczem sportowym w historii Ziemi rozgrywanym pomiedzy druzyna reprezentujaca soba UFOnautow, a druzyna reprezentujaca soba totaliztow. Jako zas taki przejdzie on zapewne do historii. Chetni do wziecia udzialu w owym meczu po stronie druzyny UFOnautow przybyliby do Wszewilek z zapakowanymi w swoich plecakach lub torbach czarnymi koszulkami (jesli sie da to posiadajacymi na sobie nadrukowane zielone i komiczne twarze UFOludkow, slowa UFO, lub slowa "kosmici" albo "aliens"). Koszulki te ubraliby na czas meczu, aby latwo bylo rozpoznac po ktorej stronie graja. Natomiast chetni do wziecia udzialu w owym meczu po stronie druzyny totaliztow przybyliby do Wszewilek z zapakowanymi w swoich plecakach lub torbach bialymi koszulkami (jesli sie da to posiadajacymi na sobie juz nadrukowane logo totalizmu, ktore wlasciciele tych koszulek sciagna sobie wczesniej z Internetu). Koszulki te takze ubraliby na czas meczu, aby latwo bylo rozpoznac po ktorej stronie graja. Jesli ktorakolwiek z obu tych stron nie potrafilaby przed godzina 12 (tj. "w samo poludnie") zebrac razem pelnej druzyny pilkarskiej ubranej w wymagany kolor koszulek, wowczas druzyna przeciwna wygrywa mecz na zasadzie "walkover". Jesli jednak kandydaci na obie te druzyny pilkarskie stawia sie w wymaganej do gry liczebnosci, wowczas mecz sie rozpocznie. Sedzia w owym meczu bedzie albo ktokolwiek kto przybedzie na Zlot majac przy sobie uprawnienia sedziego dla meczy pilki noznej, a takze majac wlasny gwizdek, albo tez bedzie to ochotnik z KO (komitetu organizacyjnego) Zjazdu "Wszewilki-2007" - wszakze przedstawiciele owego KO beda w owym czasie na boisku sportowym Wszewilek w celu rozdawania "trophy" z Zlotu "Wszewilki-2006".

Na opisywany tutaj historyczny mecz miedzygwiezdny pomiedzy druzyna reprezentujaca UFOnautow (w czarnych koszulkach, z nadrukowanymi na nich ziolonymi twarzami UFOludkow) oraz druzyna reprezentujaca totaliztow (w bialych koszulkach, z nadrukowanym na nich logiem totalizmu), nalozone bedzie kilka zasad. Oto najwazniejsze z nich. (1) Lokalnym pilkarzom, znaczy pilkarzom mieszkajacym we Wszewilkach, Miliczu, lub w okolicznych wioskach, wolno jedynie zaochotniczyc do gry w druzynie totaliztow. Wszakze reprezentuja oni miejsce z ktorego totalizm sie wywodzi, maja wiec patriotyczny obowiazek obstawac po stronie totalizmu. (W rezultacie tej zasady, mecz ten bedzie rowniez wysoce symbolicznym meczem "przybysze kontra miejscowi" - obie grupy rozumiane w kontekscie galaktycznym.) (2) Mecz bedzie odbywal sie zgodnie z regulami meczu pilki noznej obowiazujacymi aktualnie w Polsce. (Wszakze wiadomo, ze UFOnauci woleliby zapewne grac "wolna amerykanke" ktora praktykuja na wlasnej planecie, zas w ktorej nie obowiazuja grajacych zadne zasady ani reguly - wolno wiec im tam oszukiwac, straszyc, uzywac trickow, oraz czynic wszelkie potwornosci jakie tylko sie da aby umiescic pilke w bramce przeciwnika. Skoro jednak UFOnauci wystepuja goscinnie na naszej planecie, musza oni uszanowac nasze standardy gry i postepowania.) (3) UFOnauci NIE beda podczas tego meczu uzywali swoich zwyklych "trickow" w stylu Davida Copperfielda, a wiec np. nie beda dodawali niewidzialnych dla ludzkich oczu ponadprogramowych pilkarzy - tak aby pilka zygzakami "sama" biegla do bramki ich przeciwnikow, nie zaprogramuja telepatycznie stada miejscowych buhajow aby te sie "zegzily" i rozpedzily druzyne przeciwnikow, nie beda powodowali znikania pilki - tak ze strona przeciwna nie bedzie mogla jej znalezc, nie beda latali wysoko w powietrzu zamiast biegac za pilka po ziemi - tak ze przeciwna druzyna nie bedzie mogla odebrac im pilki, nie zaindukuja technicznego deszczu o godzinie 12 aby w ten sposob uniknac koniecznosci wziecia udzialu w owym meczu, nie beda podszywali sie pod graczy z druzyny totaliztow - aby potem tym latwiej strzelic gola do wlasnej bramki, nie beda pozniej twierdzili ze to oni wygrali mecz - jesli faktycznie go przegraja, itd., itp. (4) Wszystkim przybylym na zlot i chetnym do gry dana bedzie szansa wziecia udzialu w tym historycznym meczu "miedzygwiezdnym". Znaczy, jesli bedzie wiecej chetnych do gry w druzynie po ktorejkolwiek stronie niz wynosi sklad osobowy druzyny pilki noznej, wowczas grajacy z tej druzyny beda sie co jakis czas zmieniali, tak ze kazdy chetny do gry wezmie udzial w owym meczu chocby przez krotki okres czasu. (W ten sposob kazdy uczestnik tego "miedzygwiezdnego" meczu bedzie pozniej mogl sie pochwalic, ze bral w nim osobisty udzial. Sugerowane jest tez aby kazdy uczestnik otrzymal ozdobny "dyplom uczestnictwa" zaproponowany w nastepnym punkcie - jesli znajdzie sie jakis uzdolniony ochotnik aby dyplomy takie na Zlot ten przygotowac.) (5) W niektorych imprezach sportowych szczegolnie istotnych lub wymagajacych wyjatkowej odwagi (np. przy uczestniczeniu w "bangi jumping"), wszyscy ich uczestnicy otrzymuja specjalne ozdobne "dyplomy uczestnictwa" ktore moga oni potem oprawic sobie w ramke i pokazywac znajomym jako ciekawostke. Niniejszym chcialbym wiec zaproponowac aby ktos utalentowany graficznie i obdarzony wysokim poczuciem humoru przygotowal z gory i przywiozl na ow Zlot specjalne "dyplomy uczestnictwa" w owej grze (z nadrukiem loga totalizmu lub twarzy UFOludka) w celu ich rozdania wszystkim tym ktorzy beda uczestniczyli po ktorejkolwiek ze stron w owym historycznym meczu miedzygwiezdnym "Wszewilki-2006". (6) Jesli ktoras z druzyn nie bedzie w stanie znalezc wymaganej liczby chetnych do zagrania po jej stronie, wowczas mecz automatycznie bedzie uwazany za wygrany przez strone przeciwna owej druzyny (na zasadzie po angielsku zwanej "walkover"). (7) Kazdy z uczestnikow gry wezmie w niej udzial na wlasna odpowiedzialnosc. Kazdy tez bedzie pamietal, ze mecz ten jest rozgrywany dla przyjemnosci, zabawy, oraz humoru, a nie aby go "wygrac". Wszakze bez wzgledu na jego wynik, jesli jego przebieg bedzie przyjemny, zabawny, a jesli sie da to i komiczny, wowczas faktycznie "wygraja" go wszyscy obecni, bez wzgledu na to za ktora druzyna beda obstawali. (8) W przypadku jesli mecz zakonczy sie remisem, wcale NIE nalezy organizowac dogrywki czy losowania aby go rozstrzygnac. Raczej nalezy potraktowac ow remis jako doskonala wymowke aby za rok spotkac sie ponownie i kontynuowac gre w rownie przyjemny i zabawny sposob.

Kazdy wiec kto lubi grac w pilke nozna dla przyjemnosci, lub kto czuje ze z jakichkolwiek innych powodow powinien wziasc udzial w tym historycznym meczu, jest goraco do niego zapraszany. Aby w nim uczestniczyc, wystarczy przybyc o godzinie 12 w dniu Zlotu na boisko sportowe Wszewilek, majac ze soba w plecaku lub torbie koszulke odpowiedniego koloru. Logo totalizmu do nadrukowania na bialych koszulkach mozna sobie samemu sprowadzic z internetu. (Biale koszulki odpowiedniego rozmiaru z nadrukiem loga totalizmu mozna tez sobie zamowic wczesniej internetowo piszac email do mpkuo@o2.pl , oraz potem odebrac je od niego tuz przed rozpoczeciem meczu.) Czarne koszulki z nadrukiem zielonych (komicznych) twarzy UFOludkow jak wierze mozna latwo nabyc sobie wczesniej w dowolnym sklepiku z tego typu akcesoriami - sa one wszakze dosyc popularne wsrod dzisiejszej mlodziezy. (W razie trudnosci z ich nabyciem rowniez mozna zwrocic sie w tej sprawie emailowo do mpkuo@o2.pl , a potem odebrac je od niego w dniu meczu.) Oczywiscie, jesli do dnia meczu komus nie uda sie przygotowac bialej lub czarnej koszulki z odpowiednim nadrukiem ozdobnym, jednak ciagle zechce wziasc udzial w tej grze, wowczas calkowicie czarne lub calkowicie biale koszulki (tj. bez nadrukow ozdobnych) tez beda dopuszczane do udzialu. Wszakze glownie chodzi w owych kolorach aby grajacy nawzajem sie rozrozniali podczas gry.

Pewnym problemem moze byc zadecydowanie po ktorej stronie zechce sie grac w owym meczu. Oczywiscie, najlepiej aby w tej sprawie zapytac sie wlasnych przekonan i pogladow. Jesli np. uwaza sie ze UFOnauci to biedaki ktorzy potrzebuja pomocy i wsparcia od Ziemian, jesli nam ich szczerze zal ze blakaja sie po owym wszechswiecie jak bezdomne sieroty zas nikt nie chce ich znac ani wspierac, albo jesli chce sie im dac osobisty przyklad jak powinni postepowac na Ziemi, wowczas nalezy wziasc udzial w meczu po stronie UFOnautow. Jesli zas nasze uczucia grawituja bardziej w kierunku totaliztow, wowczas trzeba grac po ich stronie. Najlatwiejszy wybor jest zas kiedy po prostu mieszka sie we Wszewilkach, Miliczu, lub w relatywnie bliskiej odleglosci od owych miejscowosci. Wowczas po prostu ma sie obowiazek patriotycznego wspierania "miejscowych", czyli ma sie obowiazek grania po stronie druzyny totaliztow.

Musze tutaj sie przyznac, ze osobiscie nieco sie obawiam czy bedzie wystarczajaco duzo chetnych do zagrania w druzynie UFOnautow. Wszakze UFOnauci sa jedynie dobrzy kiedy dzialaja z ukrycia. W tym zas przypadku musieliby wystapic otwarcie - co jest sprzeczne z ich natura. Licze jednak, ze UFOnauci potrafia podtrzymac swoja opinie i imie "panow Ziemi" oraz rozwiaza jakos i ten problem. Jesli zas nie, wowczas byc moze niektorym sympatykom totalizmu stanie sie zal owych biednych, niechcianych UFOnautow i zagraja po ich stronie. Jesli zas chodzi o grajacych po stronie totalizmu to nie mam watpliwosci ze ci stawia sie w ogromnej liczbie. Wszakze oprocz okolo pol miliona totaliztow istniejacych obecnie w Polsce, po stronie totalizmu maja patriotyczny obowiazek wystapic wszyscy miejscowi pilkarze. Nie watpie tez ze honor im nie pozwoli aby zawiedli w tak waznym momencie historii swych stron rodzinnych.

Propozycja otwartego meczu pilkarskiego pomiedzy druzyna wystawiona przez UFOnautow oraz druzyna totalizmu wyjasniona jest w punkcie #11 strony internetowej "wszewilki_2006.htm" (aktualizacja z dnia 25 maja 2006 roku, lub pozniejsza). Strona owa dostepna jest np. pod adresami:
http://energia.sl.pl/wszewilki_2006.htm
http://jan-pajak.com/wszewilki_2006.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/wszewilki_2006.htm
http://milicz.fateback.com/wszewilki_2006.htm
http://totalizm.nazwa.pl/wszewilki_2006.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/wszewilki_2006.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/wszewilki_2006.htm
http://www.nrg.to/newzealand/wszewilki_2006.htm

Z kolei propozycja aby Wszewilki zafundowaly zywego konia zwyciezcy konskiego wspolzawodnictwa, opisana jest w punkcie #10 na pokrewnej do niej strony o nazwie "wszewilki_milicz.htm" (ciekawe czy Wszewilczanie podchwyca i zrealizuja ta propozycje).

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

P.S. Czytelnicy zapewne odnotowali, ze w miedzyczasie pojawily sie dwie nowe strony totalizmu. Posiadaja one nazwy "karma_pl.htm", oraz "dipolar_gravity_pl.htm". Mozna je uruchomic kiedy w podanych powyzej adresach podmieni sie ich nazwy pod nazwe "wszewilki_2006.htm".

09:01, totalizm
Link Komentarze (19) »
wtorek, 23 maja 2006
#69. Co naprawde uderzylo w Pentagon

Przypomnijmy sobie dotychczasowy przebieg zdarzen ktore rownolegle do tragedii drapaczy chmur WTC w Nowym Jorku spowodowaly w dniu 11 wrzesnia 2001 roku rownie tragiczne w skutkach zniszczenia w budynku Pentagonu z Waszyngtonu. W owym niewypowiedzianie tragicznym dla calej naszej planety dniu, pieciu indywidulow legitymujacych sie arabskimi narodowosciami uprowadzilo samolot amerykanskich linii lotniczych "American Airlines", lot numer 77, odlatujacy z portu lotniczego "Washington Dulles International" w Wirginii, do lotniska w Los Angeles. Samolot ten posiadal 59 pasazerow i czlonkow zalogi na swoim pokladzie. Oficjalna wersja zdarzen stwierdza, ze o godzinie 9:38 rano czasu lokalnego (tj. waszyngtonskiego) samolot ten uderzyl w poludniowo-zachodnia strone budynku Pentagonu. W wyniku tego uderzenia zginelo 125 osob znajdujacych sie w budynku Pentagonu. Nie przezyl tez zaden z 59 pasazerow i czlonkow zalogi, ani z 5 terrorystow ktorzy uprowadzili ow samolot. Na porzekor jednak niezwyklego zainteresowania publicznego tymi zdarzeniami, a takze na przekor ogromnego wplywu jakie zdarzenia te wywarly na losy calej naszej planety, niemal wszystkie aspekty owych tragicznych zdarzen otoczone zostaly tajemnica. Przykladowo, pierwsza wiadomosc na temat tego ataku podobno wcale nie stwierdzala iz byl to samolot, a uzywala zwrotu "niezidentyfikowany obiekt", zdjecia z owego ataku na Pentagon zamiast zostac oficjalnie udostepnione wszystkim do wgladu, musialy raczej "przeciekac" do prasy, zas rzeczowe i dokladne opisy co i jak sie tam zdarzylo sa zadziwiajaco skape w szczegoly i trudne do zdobycia nawet i obecnie. Taki stan rzeczy spowodowal, ze brak rzetelnej informacji zostal zastapiony przez najrozniejsze "teorie konspiracyjne". Wszystkie one zapewne zrodzily sie z zalozenia, ze jesli przed spoleczenstwem cos az tak mocno sie ukrywa, zapewne cos waznego jest tam do ukrycia. Najwieksza liczba owych "konspiracyjnych teorii" pojawila sie w internecie - jako przyklad patrz strona http://www.asile.org/citoyens/numero13/pentagone/erreurs-en.htm Jedna z owych konspiracyjnych teorii zaprezentowana tez zostala w ksiazce piora Thierry Mayssan'sa o tytule "L'Effroyable Imposture" (tj. "Przerazajace oszustwo"). Jak to podawaly publikatory, ksiazka ta ma podobno stwierdzac, ze atak na Pentagon zostal sfabrykowany przez rzad USA aby stworzyc wymowke dla "wojny z terroryzmem". Na poparcie swoich twierdzen, zwolennicy wszystkich owych "teorii konspiracyjnych" wskazywali nastepujacy material dowodowy. (1) swiadkowie owych zdarzen nawajem sobie zaprzeczaja. (2) Nie istnieje nawet jedna fotografia czy film ktora pokazywalaby, ze w Pentagon faktycznie uderzyl samolot linii lotniczych. (Dla kontrastu, istnieja liczne fotografie i klatki filmow pokazujacych uderzenia samolotow w budynki WTC.) (3) Na fotografiach zniszczen Pentagonu zupelnie nie widac wraku samolotu. (4) Zniszczenia w budynku Pentagonu wcale NIE sa zgodne ze zniszczeniami jakie wystapiloby w przypadku gdyby w Pentagon uderzyl samolot linii lotniczych. (Np. otwor wybity w frontowej scianie zdaje sie byc mniejszy od rozmiarow tego samolotu, zas jego ksztalt nie pokrywa sie z ksztaltem samolotu. Jesli w Pentagon uderzyl samolot, a nie np. pocisk po brzegi wyladowany materialem wybuchowym, to dlaczego w budynku Pentagonu zginelo az 125 osob, podczas gdy uderzenie zblizonej wielkosci bombowca B-25 w podobnie zaludniony drapacz chmur "Empire State Building" z Nowego Jorku, opisane w #19 z punktu #4 strony "wtc_pl.htm", spowodowalo smierc "jedynie" 11 ludzi. Itd., itp.) Aby wiec sprawe calkowicie wyklaryfikowac, grupa cywilnych obserwatorow owego zdarzenia wystapila do sadu aby na podstawie ustawy o wolnosci informacji rzad udostepnil im film z przebiegu ataku na Pentagon. O filmie tym wiadomo bylo, ze istnieje i ze wykonany on zostal on przez kamere parkingowa. W 2002 roku fragmenty tego filmu "przeciekly" bowiem do prasy. Film ten utrzymywany byl jednak w tajemnicy - podobno poniewaz toczyl sie proces sadowy niejakiego Zacarias'a Moussaoui (ktory byl oskarzony o wspolprace z terrorystami i z al Qaeda). Film ten udostepniony zostal dopiero po wyraznym nakazie sadowym. Jego udostepnienie nastapilo w srode, dnia 17 maja 2006 roku (czyli w niemal 5 lat po utrwalonych na nim wydarzeniach). Natychmiast tez po uwolnieniu owego filmu, pokazywany on byl w telewizjach niemal calego swiata. (Np. w Nowej Zelandii pokazywano go we wszystkich telewizyjnych dziennikach wieczornych w dniu 17 maja 2006 roku.) Co wazniejsze z jego ujec zreprodukowano rowniez w prasie. Przykladowo niektore z jego klatek opublikowano w Nowej Zelandii w conajmniej dwoch gazetach, mianowicie w doskonalym artykule "Proof or fuel for the conspiracy theorists?" (tj. "Dowod czy tez paliwo dla zwolennikow teorii konspiracyjnych"), ktory ukazal sie w gazecie "The New Zealand Herald", wydanie z czwartku (Thursday), May 18, 2006, strona B1, oraz w jeszcze jednym bardzo krotkim artykule o tytule "Hijack jet tape shown", ktory ukazal sie w gazecie "The Dominion Post", wydanie z czwartku (Thursday), May 18, 2006, strona B1. Zamiast jednak uciszyc owe teorie komspiracyjne, film ten tylko zwielokrotnil kontrowersje. Wszakze do wymienionego poprzednio czterech kategorii materialu dowodowego podpierajacego owe "konspiracyjne teorie", film ten dodal az kilka dalszych kategorii. Przykladowo, (5) wysoce nieostry obiekt ktory wylania sie z boku jednej z jego klatek faktycznie bardziej przypomina przednia czesc "cruise missile" niz front samolotu "Boeing 757" - ktory to samolot zgodnie z oficjalna wersja zdarzen mial staranowac Pentagon. (6) Podobnie jak wszelkie inne poprzednie filmy, takze i ten film nie pokazuje calego owego obiektu zdazajacego w kierunku budynku Pentagonu, na przekor ze jego klatki wykonywane byly z czestoscia co sekunde. Na podstawie tego filmu ciagle wiec nie daje sie potwierdzic ze obiekt ktory uderzyl w ow budynek faktycznie byl samolotem "Boeing 757". Na dodatek do powyzszego, film ten wzbudza w ogladajacym caly szereg zapytan, ktore z powodu waznosci argumentacji zwolennikow teorii konspiracyjnych, jakis ekspert powinien jednak wyklarowac podczas jego uwalniania. Przykladowo, nie jest z niego jasne dlaczego film ten wcale nie zawiera przynajmniej jednej klatki ktora pokazywalyby ujecie calego samolotu pasazerskiego zdazajacego ku budynkowi Pentagonu. Wszakze obszar przed budynkiem jaki zostal objety katem widzenia kamery wykonujacej ten film jest zbyt szeroki w porownaniu z ujeta na filmie wysokoscia budynku Pentagonu aby Boeing 757 lecacy z normalna predkoscia mogl go przebyc calego w przeciagu mniej niz jednej sekundy. Czyz jest wiec mozliwe ze obiekt ktory uderzyl w Pentagon faktycznie lecial znacznie szybciej niz zdolny bylby poleciec Boeing 757 i dlatego przestrzen pokazana na owym filmie obiekt ten zdolal przeleciec w czasie znacznie krotszym niz 1 sekunda. A moze mechanizm kamery ulegl wowczas zacieciu i dlatego odleglosc czasowa pomiedzy dwoma najwazniejszymi klatkami wyniosla 2 sekundy, albo tez proporcje wysokosci do szerokosci klatek ulegly zdeformowaniu podczas publikacji filmu (tj. szerokosc katowa przedpola budynku w porownaniu do wysokosci katowej tego budynku pokazane na publikowanych wersjach tego filmu nie odpowiadaja swoim rzeczywistym wymiarom na miejscu zdarzenia, co uniemozliwia poprawne estymowanie czasu przelotu obiektu przez owo przedpole). Podczas ogladania owego filmu nie jest tez jasne ktore z jego fragmentow posiadaly na tyle bezposrednie i istotne znaczenie dowodowe dla procesu Zacarias'a Moussaoui, aby uzasadnialo to jego utajnianie przez az tak dlugi okres czasu.

Chociaz wiec strona internetowa "wtc_pl.htm" koncentruje swoja uwage glownie na wyjasnieniu odparowania budynkow WTC przez wehikuly UFO, nie mozna w niej pominac milczeniem coraz glosniejszej kontrowersji ktora narasta w sprawie rownoczesnego ataku UFOnautow na budynek Pentagonu. Wszakze stare polskie przyslowie powiada "nie ma dymu bez ognia". Jak tez dosyc klarownie wynika to z argumentow zwolennikow opisanych powyzej teorii konspiracyjnych, na budynkach WTC wcale nie koncza sie zaskakujace aspekty tamtego tragicznego ataku UFOnautow na Ameryke i na cala ludzkosc. Coraz wyrazniej zaczyna bowiem to byc widoczne, ze przeprowadzony wowczas rownolegly atak UFOnautow na Pentagon byl rownie mocno przepelniony zagadkami i niewyjasnionymi faktami, jak opisane w pierwszej czesci tej strony odparowanie WTC. Przykladowo, zgodnie z logika, a takze zgodnie z oficjalna wersja zdarzen, ow atak na Pentagon z dnia 11 wrzesnia 2001 roku, dokonany mial zostac przez samolot AA lot nr 77 - ktory mial staranowac budynek Pentagonu. Zgodnie jednak z materialem dowodowym ujawnianym przez zwolennikow "teorii konspiracyjnych", ow atak zostal dokonany najprawdopodobniej za pomoca amerykanskiej "cruise missile". Z kolei az tak ogromna rozbieznosc pomiedzy oficjalna wersja zdarzen a dostepnymi faktami, naklaniaja aby jednak uwazniej przeanalizowac zasadnosc argumentow owych zwolennikow "teorii konspiracyjnych". Wszakze ich teorie staraja sie wyjasnic racjonalnie oraz otwarcie co naprawde sie tam stalo w owym tragicznym dniu - czyli poszukuja one prawdy. Niestety, wiekszosc z tych teorii zupelnie odcina swoje wyjasnienie od faktu istnienia UFOnautow oraz od mozliwosci dokonania owego ataku z pomoca wysoko-zaawansowanej techniki UFOnautow. W rezultacie, jedyne co im pozostaje to posadzac o konspiracje swoj wlasny rzad, a scislej posadzac, ze rzad ten sekretnie wystrzelil we wlasny budynek Pentagonu "cruise missile" tylko po to aby moc potem rozpoczac obecna "wojne z terroryzmem". Tymczasem jesli uwzglednic fakt, ze ow atak na Pentagon faktycznie realizowany byl przez zaawansowana technike UFOnautow, zas arabscy terrorysci uzyci w nim zostali tylko jako "kozly ofiarne", wowczas cala sprawa nagle uzyskuje proste wyjasnienie. Ponizej postaram sie wyjasnienie to zaprezentowac.

Jesli zaakceptowac, ze ow atak na Pentagon takze byl realizowany przez UFOnautow, wowczas wszystko staje sie klarowne i latwo zrozumiale. Przykladowo, udzial UFOnautow prosto wyjasnia owa rozbieznosc pomiedzy oficjalna wersja wydarzen, a materialem dowodowym jaki wskazywany jest przez "teorie konspiracyjne". (Oficjalna wersja zdarzen stwierdza, ze w Pentagon uderzyl samolot AA lot nr 77, podczas gdy owe teorie ujawniaja material dowodowy obecny na miejscu zdarzenia ktory zdaje sie sugerowac ze w Pentagon uderzyla "cruise missile".) Mianowicie, w chwili kiedy samolot AA lot nr 77 zblizal sie do Pentagonu, UFOnauci mieli wystarczajaco duzo czasu aby sobie dobrze poogladac zniszczenia spowodowane przez podobne uderzenia samolotow w budynki WTC. Doskonale wiec zdawali juz sobie wowczas sprawe, ze uderzenie samolotem w Pentagon mialoby wiele wad. Przykladowo, po pierwsze wiedzieli juz wowczas z analizy wynikow uderzenia samolotow w budynki WTC, ze samolot ani nie spowodowalby zniszczen o rozmiarach na jakich UFOnautom zalezalo, ani tez nie zabralby wymaganej liczby ofiar ludzkich. Po drugie zas, pod wzgledem technicznym uderzenie w relatywnie niski budynek Pentagonu samolotem prowadzonym przez pilotow amatorow, byloby bardzo trudne do zrealizowania. Dlatego UFOnauci zapewne zdecydowali sie aby uprowadzenie owego samolotu uzyc jedynie jako rodzaj "kozla ofiarnego" ktory w sposob jednoznaczny wskazywal na kogo nalezy potem zwalac wine za ow atak. Jednoczesnie zas sam atak UFOnauci przeprowadzili za pomoca "cruise missile" ktora ukradli Amerykanom gdzies przy innej okazji i trzymali pod reka wlasnie w celu aby potem jej uzyc do takiego rodzaju ataku. Aby zas cala sprawa wygladala jak atak samolotu, faktycznie uprowadzonym samolotem UFOnauci podlecieli w owym dniu niemal pod sam Pentagon, zanim w ostatniej chwili uprowadzili go na zawsze do wnetrza jednego ze swoich niewidzialnych wehikulow UFO. W rezultacie, prowadzacy potem sledztwo w tej sprawie wiedzieli ze ow samolot zostal uprowadzony w kierunku Pentagonu. Mieli tez dane obserwacyjne z ekranow radarow, wykazujace ze samolot ten przelecial niemal cala droge az do Pentagonu. Jedyne wiec co przeoczyli, to ze w ostatniej chwili samolot ten zostal podmieniony na "cruise missile". Znaczy samolot ten zostal wowczas uprowadzony na poklad czekajacego w poblizu Pentagonu niewidzialnego duzego wehikulu UFO. Stalo sie to w sposob podobny jak wczesniej uprowadzane byly przez takie niewidzialne wehikuly UFO liczne inne samoloty (np. te z "Trojkata Bermudzkiego"), a nawet cale kompanie wojska (np. slynna "Sandringham Company", ktorej uprowadzenie do UFO opisane jest na stronie "cloud_ufo_pl.htm". Jednoczesnie natychmiast  po uprowadzeniu owego samolotu do niewidzialnego wehikulu UFO, z UFO tego wystrzelona zostala w Pentagon "cruise missile" ktora UFOnauci ukradli wczesniej Amerykanom. To wlasnie eksplozja owej "cruise missile" dokonala potem tak duzych zniszczen, zabila tak wielu ludzi, oraz pozostawila na miejscu ataku caly ow niezwykle kontrowersyjny material dowodowy. Poniewaz jednak dla prowadzacych sledztwo w tej sprawie wszystkie poczatkowe fakty wskazywaly na uderzenie samolotu, wygodnie "przymkneli oni jedno oko" na istniejace rozbieznosci pomiedzy "samolotowym" przebiegiem ataku a "pociskowym" materialem dowodowym obecnym na miejscu zdarzenia, oraz oficjalnie potwierdzili, ze atak ten dokonany zostal wlasnie samolotem.

Po dalsze szczegoly opisanego tutaj ataku UFOnautow na Pentagon - patrz strona "wtc_pl.htm" (aktualizacja z 23 maja 2006 roku, lub pozniejsza) dostepna na calym szeregu totaliztycznych serwerow. Oto przyklady adresow pod ktorymi jest ona udostepniona:
http://energia.sl.pl/wtc_pl.htm
http://jan-pajak.com/wtc_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/wtc_pl.htm
http://milicz.fateback.com/wtc_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/wtc_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/wtc_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/wtc_pl.htm
http://www.nrg.to/newzealand/wtc_pl.htm

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

06:45, totalizm
Link
środa, 17 maja 2006
#68. Dlaczego ja tylko wspolczuje UFOnautom

Motto: "Totalizm nakazuje NIE WYBACZAJ. Wszakze ci ktorym wybaczysz natychmiast rzuca sie aby ponownie popelnic to samo. Ponadto nie masz autorytetu nakazania prawom moralnym jak maja dzialac w twojej sprawie."

UFOnauci to ogromnie zarozumiale istoty. Uwazaja siebie za szczyt madrosci i doskonalosci. Ludzi zas traktuja jak niedorozwinietych glupoli ktorzy nie maja pojecia jak powinni zyc aby uzyskac szczescie i samospelnienie. Czy jednak jest tak naprawde. Ja osobiscie uwazam, ze to my, ludzie, mamy pelne prawo i powody aby wspolczuc UFOnautom. Sa oni bowiem az tak zaslepieni wlasna zarozumialoscia, ze nie widza tragizmu sytuacji w jaka sami sie wprowadzili. I tak przykladowo UFOnauci nie widza, ze wogole dotychczas nie wiedza czym jest prawdziwe szczescie i prawdziwa satysfakcja. Dlatego myla oni szczescie i satysfakcje z powierzchownymi doznaniami cielesnymi jakie przezywaja kiedy uda im sie zgwalcic jakas Ziemianke, lub pokazac swoja moc poprzez skryte zamordowanie jakiegos Ziemianina. UFOnauci rowniez nie wiedza, co to takiego dobro i moralnosc. Umieja wprawdzie mowic o dobrze, jednak zupelnie zapomnieli jak dobro sie czyni. W rezultacie od swoich nigdy oni dobra nie zaznaja. Nie maja rowniez pojecia, co to takiego zyczliwosc albo sprawiedliwosc spoleczna. W zyciu publicznym jedynie potrafia mowic o dobrze ludzi i o sprawiedliwosci, nigdy jednak go nie realizuja w praktyce. Cala ich pseudomoralnosc sprowadza sie do mowienia w sposob wygladajacy na postepowy i moralny, nigdy jednak owa ich pseudomoralnosc nie doprowadza do czynienia dobra i sprawiedliwosci nawet tym ktorzy dla nich sa najblizsi. UFOnauci niegdy tez nie sa w stanie zaznac prawdziwego oddania i intymnosci. Wszakze wszystko co czynia polega na gwalceniu, wymuszaniu, szantazowaniu, wyciaganiu korzysci, przypieraniu do muru, rabowaniu, itp.

Oczywiscie, nic nie rodzi sie w prozni. Fakt ze UFOnauci rzadzacy ludzmi na Ziemi sa wlasnie tak zli do szpiku kosci, musi z czegos wynikac. Nie jest przy tym mozliwe, aby takiego zla dalo sie im nauczyc w jakiejs ichniej szkole czy na jakims ichnim kursie "jak rzadzic Ziemianami". Z tego zas wynika, ze wszelkie umiejetnosci UFOnautow w zakresie postepowania w az tak szatanski sposob, wynikaja z ich zycia w przegnilym do szpiku kosci spoleczenstwie w jakim UFOnauci zyli zanim przybyli na Ziemie. To spoleczenstwo UFOnautow musi wiec byc zlozone z "prawdziwych przyjemniaczkow" - az skora mi cierpnie na mysl ze ktos moze byc skazany aby wsrod nich zyc. Musi ono byc wlasnie dokladnie takie jakimi sa UFOnauci przybywajacy na Ziemie. Znaczy, wlasne spoleczenstwo UFOnautow musi byc zle do szpiku kosci, przesiakniete klamstwem i wzajemnym zwodzeniem, drapiezne, zimne i wrogie, zaklamane, przegnile w kazdym aspekcie, oraz pozbawione wszystkiego co stanowi faktyczne dobro i faktyczna moralnosc. W takiej zas sytuacji my ludzie powinnismy tylko wspolczuc UFOnautom. W naszym bowiem przypadku ciagle istnieje jakas nadzieja na lepsze. W ich zas pozycji nadziei takiej juz nie ma - chyba ze my ludzie dopomozemy im kiedys w przywroceniu tego czego oni sami nie sa juz w stanie u siebie przywrocic.

Za kazdym razem kiedy odkrywam kolejny nikczemny sposob na jaki UFOnauci-podmiency okupujacy stanowiska naszych przywodcow zwodza i kontroluja zwyklych ludzi, doznaje nastepnego szoku. Jeden z takich sposobow ujawnil sie w Nowej Zelandii poczawszy od 2 maja. Dnia 3 maja zaczela sie tam bowiem glosna kampania szkalowania kogos kto byl winnym "przecieku" sekretnego rzadowego dokumentu dotyczacego reformy nowozelandzkiego "Telekomu" (czyli przedsiebiorstwa trzymajacego w owym kraju monopol na wszelkie sprawy telefonow, internetu, telekomunikacji, itp.) Dokument ten mial byc oficjalnie ogloszony przez rzad Nowej Zelandii w czwartek, dnia 18 maja 2006 roku - tj. podczas czytania w parlamencie nowego budzetu. Tymczasem rzadowy goniec ktoremu dokument ten wpadl w rece udostepnil go swemu kumplowi z Telekomu wlasnie w dniu 2 maja 2006 roku. W rezultacie ceny akcji owego Telekomu spadly w dol o dwa tygodnie wczesniej niz by spadly gdyby dokument ten ogloszony byl przez rzad. Spadek cen owych akcji byl powazny, bo do 18 maja znacznie przekroczyl juz sumaryczna wartosc 2 bilionow dolarow. Oczywiscie, spadek ten bylby tak samo wysoki, gdyby to rzad, a nie ow koziol ofiarny, oglosil dwa tygodnie pozniej tresc tego dokumentu. Owa kampania szkalowania stara sie jednak nie dopuscic aby ludzie u쐗iadomili sobie ow prosty fakt. Wszakze owe ponad dwa biliony dolarow wymknely sie z portfeli zwyklych Nowozelandczykow ktorzy zainwestowali swoje pieniadze w akcje "Telekomu". Gdyby wiec ludzie ci uswiadomili sobie ze owe ich straty wynikaja z bledow i pomylek rzadu, prawdopodobnie spowodowaloby to polityczna katastrofe. Rzad musial wiec sprobowac w jakis sposob odwrocic uwage ludzi od oczywistego faktu, ze owa strata wyniknela z bledow i wypaczen w rzadzeniu. Pod wiec wymowka "przedwczesnego" przecieku tresci owego dokumentu, rzad podjal ogromna kampanie wytykania palcem owego biednego gonca i oskarzania go ze to on jest winnym owej straty ponad 2 bilionow dolarow. Spoleczenstwo tak zostalo zafrapowane owym wytykaniem palca, ze nie odnotowalo, iz faktycznie owa strata ponad 2 bilionow dolarow mialaby tak samo miejsce gdyby to rzad, a nie ow biedny goniec, oglosil tresc owego dokumentu w dwa tygodnie pozniej. Wszakze strata wynikala z tego co bylo w owym dokumencie, a nie z daty i sposobu podania tego dokumentu do publicznej wiadomosci. Faktycznie wiec ow biedny goniec, ktorego nazwisko dziwnym trafem ogloszono w gazetach w dniu 17 maja czyli w przeddzien budzetu, "uratowal rzad" od ogromnej kompromitacji i politycznego upadku. Gdyby bowiem to rzad, a nie on, podal do publicznej wiadomosci co zostalo napisane w owym dokumencie, wowczas w oczach spoleczenstwa winnym owej straty ponad 2 bilionow dolarow stalby sie rzad, a NIE ow goniec. Oczywiscie, znajac metody dzialania UFOnautow ja jestem pewien, ze UFOnauci dzialajacy w owym rzadzie "zorganizowali" cala sprawe celowo. Wszakze maja oni wglad do przyszlosci i wiedzieli co sie stanie kiedy zmuszeni beda podczas budzetu oglosic tresc tego dokumentu. Aby wiec uniknac kompromitacji, oraz aby jak zwykle zwalic cala wine na ludzkiego kozla ofiarnego, umiejetnie "zorganizowali" oni wszystko, jako jeszcze jeden ze swoich zwodniczych "trickow". Najprawdopodobniej wiec celowo podsuneli ten dokument biednemu goncowi, potem zas telepatycznie nakazali mu aby przekazal go swojemu kumplowi z Telekomu. W ten sposob potem w oczach spoleczenstwa mogli zrzucic cala wine za to co sie stalo na owego biednego gonca, podczas gdy faktycznym winowajca byl sposob na jaki owi UFOnauci-podmiency rzadza ludzmi. Co najbardziej szokuje mnie w tym wszystkim, to latwosc z jaka UFOnautom przychodzi oszukiwac i wrabiac ludzi, oraz upor z jakim ludzie daja sie bez konca wrabiac w dokladnie te same ich oszukancze tricki. Dlatego jednym z pilnych obowiazkow totalizmu staje sie obecnie aby demaskowac te sposoby i metody zwodzenia ludzi stosowane przez UFOnautow, tak aby UFOnautom-podmiencom przychodzilo coraz trudniej dalsze utrzymywanie nas w dotychczasowym slepym poddanstwie.

Powodem dla jakiego zaprzatam czytelnikom uwage owa zdawaloby sie odlegla afera z Nowej Zelandii, jest ze reprezentuje ona typowa metode dzialania UFOnautow. Chociaz wiec metoda ta zostala zidentyfikowana w dalekiej Nowej Zelandii, z cala pewnoscia UFOnauci-podmiency uzywaja jej na calym swiecie. Wszakze infiltruja oni przywodztwo praktycznie kazdego panstwa na swiecie. Wszedzie tez uzywaja oni tych samych metod dzialania. Zmianie ulegaja jedynie sytuacje w jakich do metod tych sie odwoluja. Gorzka prawda jest wiec taka, ze jesli w telewizji, radiu i prasie nagle wybucha wrzawa na jakikolwiek temat, nie powinno sie pytac "czy to UFOnauci ja wywoluja" a nalezy zadawac pytanie - "co UFOnauci staraja sie przez wrzawe ta osiagnac". W chwili obecnej pytanie to jest bardzo aktualne np. w sprawie wrzawy na temat "kodu DaVinci".

Oczywiscie, tak szatanskie pomysly co do sposobow zwodzenia ludzi nie rodza sie w prozni. UFOnauci-podmiency ktorzy okupuja pozycje przywodcze w naszym spoleczenstwie musza te pomysly brac z ich wlasnej planety. Czyli spoleczenstwo UFOnautow na ich wlasnej planecie jest bez watpienia oszukiwane i zwodzone przez wlasnych przywodcow w dokladnie taki sam sposob jak UFOnauci oszukuja i zwodza potem ludzi na Ziemi. Tak samo jak UFOnauci czynia to na Ziemi, na swojej wlasnej planecie oklamuja oni i oszukuja siebie nawzajem, ich przywodcy bez przerwy klamia na temat wszystkiego, jedynie mowia o czynieniu dobra i sprawiedliwosci, zas w praktyce szerza tylko zlo i niesprawiedliwosc, itd. itp. Jakze uzasadnione jest wiec stwierdzenie, ze my ludzie mozemy im jedynie wspolczuc. Jakze tez niezrozumiale jest dlaczego indywidualni UFOnauci tak zawziecie przesladuja totalizm, podczas gdy to wlasnie ow totalizm jest dla nich jedyna szansa aby na ich wlasnej planecie zaczelo sie z czasem rowniez dziac nieco lepiej.

Czy wiec istnieje jakis prosty sposob, aby pomalu zaczac odwracac fale zla ktora nas zalewaja UFOnauci-podmiency jacy uzurpuja sobie funkcje naszych przywodcow. Ano jest taki sposob. Jego zas poczatkiem jest zaniechanie "przebaczania". Wszakze jesli komus sie przebacza zlo jakie na nas popelnil, taki ktos natychmiast pobiegnie aby zlo to popelnic ponownie. Szczegolnie jesli ktos ten jest na pozycji odpowiedzialnosci - wie przeciez wowczas ze cokolwiek by nie nabroil, nikt potem za to nie bedzie go rozliczal. Totalizm wiec nakazuje, ze NIE WOLNO przebaczac. Przebaczanie to przeciez rozdawanie licencji na ponawianie tych samych przestepstw, a ponadto uzurpowanie sobie autorytetu nakazywania Bogu i prawom moralnym jak maja dzialac w danej sprawie. Jesli wiec wierzymy w stwierdzenia totalizmu, od zaraz powinnismy zaniechac przebaczania. Jedyne co mozemy stosowac w roli podobnej do przebaczania, to czasowe "zawieszanie" kary. Jednak ten kto jest faktycznie winny, musi swoje winy splacic az do ostatniego grosza. To dotyczy rowniez UFOnautow. Za wszystko co UFOnauci wyczyniaja ludzkosci na Ziemi kiedys w przyszlosci musimy wystawic im rachunek. Musza to splacic do ostatniego centa. M.in. wlasnie dlatego jest az tak istotne, abysmy identyfikowali wszelkie ich zbrodnie i je dokladnie opisywali. Tak aby przyszle pokolenia ludzi dokladnie wiedzialy jak szatansko UFOnauci nas traktowali oraz jakie zbrodnie popelniali na Ziemi kiedy ciagle dzialali wsrod ludzi zupelnie przez nas nie rozpoznawalni.

Poza odrzucaniem "przebaczenia" przez totalizm istnieje cala teoria ktora wyjasniona zostala w tomach 6 i 7 monografii [1/4]. Nie istnieje wiec potrzeba aby ja tutaj powtarzac. Jedyne co w tym miejscu jest warte podkreslenia, to ze gdyby ludzkosc nie znala przebaczenia, mielibysmy na Ziemi znacznie mniej przestepcow oraz znacznie moralniejsze spoleczenstwo. Wszakze w sytuacji kiedy za wszystko co sie uczyni trzeba potem wyrownac rachunki, wielu zastanowilo by sie az kilka razy zanim by sprobowalo zaserwowania innym swoich niecnosci.

Zmieniajac nieco temat, to specjalnie dla osob ktore zainteresowane sa zwiedzeniem wsi Wszewilki, chociaz nie interesuje ich ani UFO ani totalizm, przygotowalem specjalna strone o nazwie "wszewilki_milicz.htm". Owa najnowsza strona "wszewilki_milicz.htm" objasnia co, w jaki sposob, oraz w jakim terminie warto zwiedzac we wsi Wszewilki oraz w miasteczku Miliczu. Zapraszam do jej przegladniecia. Udostepniona jest ona pod adresami:
http://energia.sl.pl/wszewilki_milicz.htm
http://free.hostultra.com/~wszewilki/wszewilki_milicz.htm
http://God.20m.com/wszewilki_milicz.htm
http://a.1asphost.com/Tapanui/wszewilki_milicz.htm
http://jan-pajak.com/wszewilki_milicz.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/wszewilki_milicz.htm
http://milicz.fateback.com/wszewilki_milicz.htm
http://totalizm.nazwa.pl/wszewilki_milicz.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/wszewilki_milicz.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/wszewilki_milicz.htm
http://www.nrg.to/newzealand/wszewilki_milicz.htm

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

P.S. Czytelnicy niniejszego (prawdziwie totaliztycznego) bloga zapewne juz odnotowali, ze na poczatku maja 2006 roku, tylko na niniejszym serwerze "blox.pl" istnialo juz ponad 10 anty-totaliztycznych blogow uformowanych i prowadzonych przez samych UFOnautow. Wszystkie owe anty-totaliztyczne blogi albo podszywaja sie pod nazwe "totalizm", majac nawet slowo "totalizm" w swojej nazwie (np. nazywajac siebie "totalizm2", "totalizm3", itp.) albo tez nielegalnie podszywaja sie pod moje wlasne nazwisko (np. nazywajac siebie "jan-pajak", "janpajak", "doktorjanpajak", itp.). Wszystkie one tez na najrozniejsze sposoby krytykuja, wyszydzaja, podwazaja, oraz opluwaja albo totalizm albo tez moja osobe (podobnie zreszta od jakiegos juz czasu UFOnauci zaczeli czynic w komentarzach pod niniejszym blogiem - az ich bezczelnoscia zmuszony zostalem aby komentarze owe wylaczyc). Ow zmasowany atak i przesladowania juz ponad 10-ciu anty-totaliztycznych oraz anty-mnie blogow, zorganizowany zostal przez UFOnautow tylko po to aby zwalczac niniejszy jedyny blog naprawde totaliztyczny - ktory ja prowadze osobiscie. Oto jak bardzo UFOnauci boja sie totalizmu, oraz za jak niebezpieczna ideologie uwazaja oni ta wysoce moralna filozofie. I to na przekor ze jedynym "przestepstwem" totalizmu jest, iz wskazuje on wlasnym przykladem jak zaprzestac czynienia zla i jak podjac moralne zycie. Ponadto, owo istnienie az 10-ciu anty-totaliztycznych blogow demonstruje jak poteznymi silami przesladowczymi UFOnauci dysponuja na Ziemi, ze bez trudu potrafia zorganizowac az tak zmasowany atak na totalizm i na moja osobe. Wszakze nawet najwiekszych partii politycznych w Polsce narazie nie stac aby prowadzily jakas kampanie az na 10 blogach naraz. I pomyslec ze duza proporcja ludzi ciagle nie wierzy ze "diably" czyli "UFOnauci" naprawdeistnieja i ze od samego poczatka czasow skrycie okupuja oni Ziemie (a obecnie niemal otwarcie wyniszczaja oni ludzkosc i zwalczaja totalizm). Dobrzy ludziska, najwyzszy juz czas aby wreszcie zbudzic sie z dotychczasowego marazmu i zaczac walczyc z tym kosmicznym robactwem ktore spija ludzka krew od zarania dziejow. Na Boga, przez jak dlugo mozna byc az tak slepym.

09:01, totalizm
Link
piątek, 12 maja 2006
#67. Totalizm przywraca nam szczescie zrabowane przez UFOnautow oraz przez niemoralne zycie

Motto: "Receptura na szczescie jest ogromnie prosta: praktykuj totalizm"

A jednak, na przekor wszystkiego, ciagle jestem szczesliwy. Jesli ktos zagladnie do internetu, jestem jednym z najbardziej przesladowanych, obrzucanych wyzwiskami, wykpiwanych, opluwanych, przeklinanych, niszczonych, przesladowanych, polowanych, wabionych w pulapki, itp., ludzi w Polsce. Gdyby zas byl w stanie przesledzic co nocami ze mna sie dzieje, odkrylby tez ze jestem jednym z najczesciej uprowadzanych ludzi naszej planety (zabierany do UFO praktycznie kazdej nocy i to czasami nawet wiecej niz jeden raz), nie wspominajac juz ze jestem tez jednym z najbardziej okrutnie traktowanych we wnetrzu wehikulow UFO (po szczegoly patrz punkt #5 (A) na stronie "landslips_pl.htm"). A mimo to wszystko ciagle jestem szczesliwy. Kazdego ranka kiedy sie budze, jestem szczesliwy ze dane jest mi doswiadczyc nastepnego dnia swego zycia. Kazde sniadanie i posilek jakie zjadam, czyni mnie szczesliwym, ze ponownie moglem poznac smak takich wspanialosci. Kazda praca jaka potem ochotniczo wykonuje, czyni mnie szczesliwym ze mam szanse aby uczynic uzytek ze swojej wiedzy i umiejetnosci oraz ponownie uczynic cos dobrego dla dobra innych ludzi. Kazdy spacer na jaki wychodze pozwala mi odczuwac szczescie wdychania odzywczego tlenu naszej atmosfery, ogladania wspanialych widokow jakie mnie otaczaja, oraz wysylania usmiechow do innych ludzi ktorzy mnie mijaja. Kazdy wieczor spedzony z moja zona i naszym kotem dostarcza mi cichego szczescia dawania i brania, oraz codziennego obcowania z tak wspanialymi istototami jakich Bog dal mi do towarzystwa. Czyz moze istniec cokolwiek jeszcze bardziej szczesliwego niz to co jest mi juz dane? Wszakze nawet gdybym mial palac zamiast mojego wynajmowanego ciasnego mieszkanka, ciagle nie uczynilby mnie on szczesliwszym - nawet chociaz prawdopodobnie bylby nieco wygodniejszy. Szczescie wyplywa wszakze z naszej duszy, a nie z dobr materialnych jakimi sie otaczamy. Nawet tez gdybym zamiast swego19-letniego Forda mial nowiutkiego Rols-Royca, tez nie uczyniloby mnie to szczesliwszym - chociaz zapewne mniej czasu musialbym tracic na zajezdzanie do zakladow naprawczych. Wszakze szczesliwym czyni nas proces nieustannego przyblizania sie do celow jakie sobie postawilismy, a nie wehikul ktory nas tam dowozi. Nawet tez gdybym zamiast koniecznosci zycia z oszczednosci mial juz jakies zrodlo dochodu, np. prace zarobkowa albo chociaz zasilek dla bezrobotnych, tez nie uczyniloby mnie to szczesliwszym. Wszakze szczesliwym czyni nas poczucie naszej wlasnej przydatnosci dla spoleczenstwa, faktyczne rozmiary ktorej sa wymierzane przez nasze sumienie, a nie sposob w jaki owo spoleczenstwo odplaca nam sie za to co dla niego czynimy. Ponadto nawet gdyby wyniki badan jakie prowadze natychmiast zostaly przez wszystkich uznane i docenione, zas wogole nie istnieli owi "opluwacze" ktorzy bez przerwy trwonia swoja sline aby obrzydzic innym zapoznanie sie z moimi wynikami, tez nie uczyniloby mnie to szczesliwszym. Wszakze szczescie wynika z faktu ze w zyciu sie czyni to co jest sluszne i moralne, a nie z tego ilu przeciwnikow stara sie nas powstrzymac przed dokonywaniem tego co nasze sumienie uznaje za wlasciwe. Reasumujac, ja czuje sie szczesliwym, poniewaz postepuje moralnie - dokladnie tak jak totalizm mi to nakazuje, oraz poniewaz energia moralna ktora dzieki temu w sobie gromadze pozwala mojemu szczesciu rozswietlac moje zycie od wewnatrz, tak jak energia elektrycznosci czyni to z zarowka. Moje codzienne szczescie wyplywa wiec u mnie na wierzch od srodka, a nie spada na mnie od zewnatrz.

A w dzisiejszych czasach szczescie to dobro coraz trudniejsze do zdobycia. Nawet twardoglowi naukowcy ktorzy bez chwili zastanowienia odrzucaja mozliwosc ze nasza planeta jest skrycie okupowana przez moralnie upadlych UFOnautow, pomalu zaczynaja przyznawac ze w miare postepu czasu jako cywilizacja stajemy sie coraz mniej szczesliwi. Ludzie w dzisiejszych czasach smieja sie juz az kilka razy rzadziej niz to czynili zaledwie 30 lat temu. Coraz trudniej tez znalezc dzisiaj kogos kto mimo wszystko jest szczesliwy. Nasza cala cywilizacja pomalu przeksztalca sie w cywilizacje ponurych zgorzknialcow, takich dokladnie jakimi sa okupujacy nas UFOnauci. Na zachodzie otwierane sa juz nawet szkoly, ktore ucza ludzi jak byc "szczesliwym". (Niestety, szkoly te nie maja pojecia o energii moralnej ani o totalizmie, efekty ich nauk sa wiec okropnie naciagane i powierzchowne. Przykladowo, ucza one jak wydawac ze siebie dzwieki podobne do smiechu, ktore jednak wcale nie sa radosnym smiechem - slyszalem i ogladalem ten smiech w telewizji.) Na palcach tez jednej reki mozna juz policzyc kraje na swiecie, na ulicach ktorych ciagle mozna spotkac wieczorami ludzi rozesmianych i szczesliwych, tak jak na poczatku lat 1970-tych bylo to powszechna praktyka niemal na calym swiecie. Co wiec stalo sie ze szczesciem. Ano ludzie oduczyli sie jak na nie zapracowywac. Wszakze aby byc szczesliwym, trzeba postepowac moralnie. (Nie mozna byc szczesliwym postepujac niemoralnie.) Tymczasem okupujacy nas UFOnauci poglebiaja na ziemi ponure panowanie ich filozofii zbojow i mordercow, zapedzajac ludzkosc coraz glebiej w bagno niemoralnego postepowania. Jakze zas byc szczesliwym w owym bagnie niemoralnosci.

Dlaczego ja jestem szczesliwy. Ano, jest ku temu az caly szereg powodow. Wszystkie one jednak wynikaja z faktu ze praktykuje totalizm. Wszakze dzieki totalizmowi ja zyje moralnie. Kazdego dnia klade sie wiec do lozka z czystym sumieniem. Nic zlego nikomu nie uczynilem, nie mam wiec powodu aby czegokolwiek sie bac. Jesli wiec w nocy celowo nie zbudza mnie UFOnauci, wowczas spie spokojnie az do rana. Dzieki tez praktykowaniu totalizmu moj poziom energii moralnej bez przerwy utrzymuje sie na relatywnie wysokim poziomie. Jak zas wyjasnia to podrozdzial I5.5 z tomu 5 monografii [1/4], wysoki poziom energii moralnej jest kluczem do szczesliwosci i do dobrego samopoczucia. Praktykowanie totalizmu stworzylo mi takze istotny cel w zyciu. Celem tym jest dolozenie mojego osobistego wkladu w wyrzucenie UFOnautow z Ziemi, oraz w uwolnienie ludzkosci od skrytej okupacji przez UFO ktora trwa juz przez dziesiatki tysiecy lat. Cel zas to ogromnie szczytny. Majac go przed soba nie czuje ze moje zycie jest "rozmieniane na drobne" i sprowadza sie jedynie do napychania zoladka i uzyzniania gleby. Bez zazenowania moge tez kazdego ranka spogladac w lusterko podczas golenia - twarz ktora widze nie jest bowiem ani twarza tchoza, ani tez twarza snobka ktory mysli wylacznie o wlasnej skorze. Na dodatek do tego wszystkiego totalizm wlacza mnie do glownego nurtu zycia spolecznego. Dzieki niemu wcale nie jestem pozostawiony samemu sobie. Na drugim koncu linii internetu mam bowiem setki tysiecy ludzi ktorzy mysla i czuja podobnie jak ja. Chociaz tez narazie sa oni zbyt zastraszeni aby dzialaniami fizycznymi otwarcie wesprzec to co ja czynie, moralnie coraz usilniej wspieraja oni moje wysilki. Na dodatek do nich mam tez poparcie Boga dla tego co czynie. Jego zas obecnosc i poparcie daje sie odczuc i to ogromnie wyraznie!

Jesli totalizm mnie potrafi uczynic az tak szczesliwym, oraz jesli mnie zasypuje on az tyloma swoimi owocami, jest on w stanie uczynic dokladnie to samo dla kazdej  innej osoby ktora go praktykuje. Kazdy z czytelnikow, ktory zacznie praktykowac totalizm, nagle dozna olsnienia - jakze wspaniale filozofia ta poprawia nasze szczescie i samopoczucie. A praktykowanie totalizmu jest przeciez takie proste. Wszakze jedyne co totalizm od nas wymaga to abysmy w zyciu starali sie NIE czynic niczego co w swietle definicji totalizmu jest dzialaniem niemoralnym. Totalizm zas jednoznacznie definiuje co jest takim dzialaniem niemoralnym. Zgodnie z nim, "niemoralne jest wszystko co spycha w dol pola moralnego kogokolwiek z dotykanych tym ludzi" (a tym samym co odbiera energie moralna komukolwiek z dotykanych tym ludzi). Faktycznie tez, zgodnie z totalizmem, kazde dzialanie jakie zamierzamy dokonac, jestesmy w stanie zrealizowac albo w moralny, albo tez w niemoralny sposob. Dlatego tez az tak istotne jest nieustanne sprawdzanie, czy to co zamierzamy uczynic w dany sposob zgodnie z totalizmem jest moralne czy tez niemoralne (jesli zas niemoralne - wowczas jak powinnismy to uczynic, lub co powinnismy uczynic w zamian tego, aby przeksztalcilo sie to w czyn moralny). Jak praktycznie tego dokonywac wyjasnione jest to w tomie 6 monografii [1/4]. W tym miejscu wystarczy jedynie podpowiedziec, ze jesli nawyklismy do wysluchiwania tego co nam podszeptuje sumienie, wowczas niemal wszystko co czynimy jest moralne, bowiem sumienie zawsze nam podszeptuje jak powinnismy dzialac moralnie.

Gdybysmy chcieli dowiedziec sie czegos konstruktywnego na temat malzenstwa, z cala pewnoscia nie poszlibysmy po rade do kogos kto nigdy malzenstwa nie zaznal, ani do tego czyje malzenstwo okazalo sie katastrofa. Za doradce wybralibysmy wiec kogos o kim by nam bylo wiadomo ze zyje w szczesliwym malzenstwie. W podobny sposob, jesli chcemy dowiedziec sie cos na temat totalizmu, nie powinnismy zaczytywac sie w stronach internetowych UFOnautow, ktorzy nigdy totalizmu nie zaznali, stad bez przerwy krytykuja, obrzydzaja i opluwaja ta moralna filozofie. Wszakze UFOnauci zyja w bandyckim spoleczenstwie ktore jest juz tak wypaczone przez zlo, ze nie ma zadnych szans na uprawianie totalizmu. UFOnauci nie sa wiec kompetentni aby wogole wypowiadac sie na temat totalizmu. Jakze bowiem kosmiczny bandyta moze byc autorytetem w sprawach dobra plynacego z zycia w zgodzie z prawami moralnymi? Jedyne co bez przerwy przemycaja oni ze soba na nasza planete, to ich ponura, nieszczesliwa, pozbawiona energii moralnej, calkowicie wypaczona filozofia oraz egzystencja bandy krpiopijnych zwierzat udajacych cywilizowane istoty myslace.

Zmieniajac teraz temat, to czy czytelnik wie, ze amerykanski drapacz chmur zwany "Empire State Building" z Nowego Jorku byl raz storpedowany przez potezny bombowiec B-25. Co jednak najciekawsze, zginelo wowczas wprawdzie az 11 ludzi, jednak pozatym nic tragiczniejszego sie nie stalo. Drapacz chmur wcale tez sie wowczas nie zawalil. A ow bombowiec B-25 nie byl ani znacznie mniejszy od samolotow ktore storpedowany WTC, ani tez nie przewozil w sobie znacznie mniej paliwa. Jego uderzenie bylo tez az tak potezne, ze jeden z silnikow bombowca B-25 przebil sie przez betonowy komin windy,  obcial wszystkie stalowe liny jakie w kominie tym sie znajdowaly, wylecial przez okno po drugiej stronie drapacza chmur, oraz upadl na dach nastepnego budynku ponizej. Fakt wiec, ze kiedys drapacz chmur byl juz az tak poteznie storpedowany i nic mu sie nie stalo, zas w dniu 11 wrzesnia 2001 roku podobne storpedowanie zakonczylo sie az tak tragicznie, ponownie ma szczegolna wartosc dowodowa. Mianowicie dowodzi ono, ze drapacze chmur WTC z Nowego Jorku wcale nie byly zawalone w skutek uderzenia samolotow, a zostaly skrycie odparowane przez UFO pod podszywka ze zawalily je owe samoloty. Wiecej informacji na temat prawdopodobnie przypadkowego storpedowania nowojorskiego "Empire State Building" przez bombowiec  B-25 opisalem w punkcie #4 (pozycja 19) najnowszej aktualizacji strony internetowej "wtc_pl.htm". Owa najnowsza aktualizacja strony "wtc_pl.htm" nosi date 2 maja 2006, lub pozniejsza. Zapraszam do jej przegladniecia. Udostepniona jest ona pod adresami:
http://energia.sl.pl/wtc_pl.htm
http://free.hostultra.com/~wszewilki/wtc_pl.htm
http://God.20m.com/wtc_pl.htm
http://a.1asphost.com/Tapanui/wtc_pl.htm
http://jan-pajak.com/wtc_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/wtc_pl.htm
http://milicz.fateback.com/wtc_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/wtc_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/wtc_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/wtc_pl.htm
http://www.nrg.to/newzealand/wtc_pl.htm

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

P.S. Ktorys z czytelnikow dopomina sie o powtorzenie mojego formalnego pozwolenia na reprodukowanie na NIE moich stronach internetowych (w tym w Wikipedii) zdjec, rysunkow, a takze logo totalizmu, dla ktorych ja jestem posiadaczem praw copyright. Ponizej powtarzam wiec owo pozwolenie. Ja, Dr Jan Pajak, niniejszym wyrazam zgode na reprodukowanie w internecie ilustracji dla ktorych ja jestem posiadaczem praw copyright, w szczegolnosci zas wykonanych przeze mnie zdjec i rysunkow jakie opublikowalem na swoich stronach internetowych i w swoich monografiach, a takze logo totalizmu. Warunkami jakie przy tym nakladam na owo reprodukowanie moich ilustracji jest, ze (1) ilustracje te beda reprodukowane bez zadnych zmian, edycji, alteracji, poszerzen, obciec, itp. (np. w celu przetransformowania ich w karykatury), (2) ze reprodukowanie owo nie bedzie dokonywane w celach zarobkowych (tj. dla zreprodukowania moich ilustracji w celach zarobkowych wymagane jest odrebne pozwolenie otrzymane z gory na pismie), (3) ze reprodukujacy nie bedzie nimi podpieral tekstow internetowych ktore s¹ niemoralne lub w swietle obowiazujacego prawa sa nielegalne, zawieraja uwlaszczajaca komus tresc, upowszechniaja nienawisc, zaklocaja porzadek publiczny, prezentuja w zlym swietle utarte wartosci ludzkie i moralne lub instytucje ktore je upowszechniaja, atakuja lub wyszydzaja totalizm, moja osobe, badnia jakie prowadze, itp., itd., a takze (4) ze reprodukujacy podkresli gdzies na stronie zawierajacej takie zreprodukowane moje ilustracje, ze zreprodukowal je ze stron czy z publikacji dra inz. Jan Pajaka (jesli zechce, moze tez dodac ze za moja zgoda). Podpisal dr inz. Jan Pajak. Wellington, Nowa Zelandia, 12 maja 2006 roku.

07:18, totalizm
Link
sobota, 06 maja 2006
#66. Po czynach ich poznacie - jesli sprawdzicie jak ich czyny biegna wzgledem pola moralnego

Motto: "Kiedy nadchodzi czas refleksji, nigdy nie zalujemy moralnie wlasciwych czynow ktore zrealizowalismy, a jedynie zalujemy tych czynow ktorych nie podjelismy chociaz dana nam byla szansa aby je zrealizowac."

Kiedys sprawa wygladala bardzo prosto. Jesli ktos kogos nie lubil to mu zwyczajnie rozwalal glowe maczuga. Ani wiec owczesni sedziowie, ani dawne religie, nie mialy problemow ze zdefiniowaniem co przy takich metodach dzialania jest moralne a co niemoralne, za co wiec powinno sie karac a za co nagradzac. W miare jednak postepu czasu nasze zycie staje sie coraz bardziej skomplikowane. Coraz tez czesciej odkrywamy dzisiaj, ze ludziom daje sie mordowac innych na caly szereg bardziej ilusywnych sposobow, co do ktorych ani podstarzale religie, ani nawet dzisiejsze prawo, nie sa juz w stanie jasno nam okreslic czy sposoby te sa niemoralne i czy nalezy je karac. Jako przyklad rozwazmy przypadki mordowania ludzi po angielsku nazywane "negligence" ("niedbalstwo"). Np. lekarz podczas studiow byl zbyt leniwy aby poznac jakis drobny szczegol na temat lekarstwa ktore potem serwuje, w wyniku tego zas jego pacjent potem umiera. Albo laborant ma kaca po niedzielnej pijatyce kiedy dokonuje testu i zle okresla wyniki z powodu czego jest potem zbyt pozno aby danego pacjenta uratowac. Czy dzisiejsze sady albo podstarzale juz religie uwazaja za winnych i niemoralnych tych ktorzy maja okazje i powinni cos uczynic, jednak uczynienia tego zaniedbali. Wszakze filozofia totalizmu stwierdza, ze sa oni tak samo winni jak ci co zabijali z premedytacja. Nasze sady dopiero obecnie zaczynaja w niektorych szczegolnych i wysoce ewidentnych przypadkach zgadzac sie z totalizmem. Jednak podstarzale religie ciagle nie maja w owej sprawie zadnego zdania. Nowoczesne czasy wprowadzily tez w zycie jeszcze jeden sposob stawania sie niemoralnym i przyjmowania winy np. za zamordowanie kogos. Totalizm opisuje to jako nieœwiadome spychanie w dol pola moralnego. Natomiast ani dzisiejsze sady i prawo, ani podstarzale religie ciagle jeszcze nie uznaly tego sposobu szkodzenia za karalny albo za niemoralny. Jego klasycznym przykladem sa niektore dzisiejsze matki, ktore w bezmyslnej milosci do swoich pociech karmia je czekoladami i innymi lakociami, az te nabywaja sie cukrzycy, alergii, braku odpornosci, itp. - ktore to syndromy zabijaja z kolei te pociechy ciagle w mlodym wieku. Zgodnie z totalizmem, matki owe dzialaja niemoralnie i sa tak samo winne jakby wlasnorecznie zabily swoje pociechy. Tyle ze zlo ktore one wyrzadzaja jest zakamuflowane pod zaslona rzekomego "dobra" i "milosci". Niestety, ani dzisiejsze sady, ani podstarzale religie nie wiedza jeszcze jak identyfikowac takie zlo zakamuflowane jako "dobro". Wszakze ciagle nie uzywaja one tych samych identyfikatorow dobra i zla ktore uzywa totalizm, np. nie uzywaja pola moralnego czy poziomu energii moralnej. Bez zas ich uzycia narazie nie sa w stanie zidentyfikowac i zdemaskowac niemoralnosci oraz szkodliwosci postepowania w ktorym zlo zostalo zakamuflowane jako dobro.

Nie ulega watpliwosci, ze dla naszej dzisiejszej cywilizacji ludzkiej jest ogromnie istotne abysmy wszyscy nauczyli sie jak odrozniac takie "zakamuflowane zlo" od faktycznego dobra, czyli "zakamuflowana niemoralnosc" od faktycznej moralnosci. Wszakze jesli opanujemy sztuke tego odrozniania, nie bedzie watpliwosci w naszych sadach czy ktos jest winnym czy tez niewinnym. Nie bedzie problemu z rodzicami ze w odruchu bezmyslnej milosci pomalu morduja oni wlasne dziecko. Nie bedzie tez problemu z akumulowaniem karmy za takie czyny. Wszakze karma ta wraca potem do tego co ja zgromadzil aby mu (jej) wymierzyc absolutna sprawiedliwosc. Dlatego jest istotne abysmy zaczeli baczniej przygladac sie czynom i slowom naszych bliznich. Jednoczesnie zas musimy zaczac zwracac uwage NIE na to co owe slowa lub czyny stwierdzaja same w sobie, a jak te czyny i slowa przebiegaja w polu moralnym w ktorym zostaly umiejscowione. Znaczy, czy biegna one pod gore owego pola moralnego (a stad zgodnie z totalizmem - sa one moralne), czy tez w dol owego pola (a stad zgodnie z totalizmem - sa one niemoralne). Wszakze kazde dzialanie, nawet z pozoru najbardziej szlachetne, przy okreslonych przebiegach pola moralnego moze biec w dol owego pola. Jako takie bedzie zas niemoralne. Nie ma przy tym znaczenia co wowczas sklada sie na owo dzialanie. Jako przyklad rozwaz kogos krzykliwie wyrazajacego swoja milosc i posluszenstwo. W wiekszosci przypadkow taki wyraz milosci i posluszenstwa bieglby pod gore pola moralnego, a stad bylby moralny. Jesli jednak ktos wyrazi to np. podczas publicznego przemowienia idola ktoremu owa milosc i posluszenstwo stara sie okazac, wowczas na przekor ze bedzie to faktyczna milosc i faktyczna wola posluszenstwa, ciagle ich publiczne wykrzykiwanie bedzie bieglo w dol pola moralnego. Podobnie cytowanie Biblii - mozna go dokonywac w sposob ktory wyraznie biegnie w dol pola moralnego (czego mielismy przyklady na tym blogu). Kluczem wiec jaki totalizm oddaje nam do reki dla odrozniania prawdziwej moralnosci i prawdziwego dobra od niemoralnosci zakamuflowanej jako moralnosc i zla zakamuflowanego jako dobro, jest przebieg czyich czynow w stosunku do pola moralnego w jakim czyny te sa umiejscowione. Musimy zaczac uczyc sie dostrzegac ow przebieg, zas za jego posrednictwem prawidlowo wnioskowac czy cos jest moralne czy tez niemoralne (tj. dobre czy zle).

W tym miejscu musze podkreslic, ze niniejsza strona internetowa jest doskonalym poligonem na jakim swoje umiejetnosci odrozniania prawdziwej moralnosci i prawdziwego dobra od niemoralnosci zakamuflowanej jako moralnosc i zla zakamuflowanego jako dobro, mozna sobie potrenowac praktycznie na codzien. Wszakze na niniejszej stronie wypowiadaja sie cale hordy UFOnautow (co w absolutnym sensie jest sytuacja korzystna dla obu stron, bowiem mamy w koncu zaczatek platformy za posrednictwem ktorej obie strony moga sprobowac poprowadzenia jakiegos dialogu). UFOnauci zas sa mistrzami wlasnie w czynieniu niemoralnosci zakamuflowanej jako moralnosc, oraz czynieniu zla zakamuflowanego jako dobro. Ja posadzam, ze ich zdeprawowana az do kosci cywilizacja faktycznie to juz zupelnie nie zna prawdziwego dobra ani prawdziwej moralnosci. Od dziecka wiec UFOnauci ucza sie wylacznie uzywac zla kamuflowanego jako dobro, oraz niemoralnosci kamuflowanej jako moralnosc. Tak tez tymi naukami z czasem przesiakaja, ze w starszym wieku nie sa juz sami w stanie uczynic prawdziwego dobra albo postepowac naprawde moralnie. Jesli wiec nauczymy sie jak odrozniac ich zakamuflowana niemoralnosc i zakamuflowane zlo od prawdziwej moralnosci i prawdziwego dobra, wowczas umiejetnosc owa bedziemy mogli przeniesc do czynow ludzkich z otaczajacego nas codziennego zycia.

Niestety, wprowadzenie do powszechnego uzycia uzywanych przez totalizm identyfikatorow niemoralnego i moralnego postepowania, w formie np. pola moralnego czy energii moralnej, jest celowo blokowane przez owych UFOnautow. Wszakze jesli ludzie naucza sie jak precyzyjnie odrozniac zlo od dobra (niemoralnosc od moralnosci), wowczas nie beda mieli zadnej trudnosci z odroznianiem skrytego zla wyrzadzanego ludzkosci przez UFOnautow, od faktycznego dobra.

Faktycznych totaliztow daje sie odroznic od "przecietniakow" i od UFOnautow wlasnie po tym, ze zawsze staraja sie oni dokonywac czynow prawdziwie moralnych, oraz wyrzadzac faktyczne dobro. Z biegiem wiec czasu w ich nature zabudowywany jest przez nich mechanizm ktory analizuje kazde dzialanie ktore maja zamiar podjac wlasnie z punktu widzenia jak dzialanie to przebiega wzgledem pola moralnego, a tym samym czy jest ono naprawde moralne i naprawde dobre. Stad podobnie jak UFOnautow, faktycznych totaliztow takze daje sie poznawac po czynach. Co jest najciekawsze, poprzez przeanalizowanie samych czynow wedlug dawnych kryteriow, niewiele daje sie powiedziec w swietle totalizmu na temat czy sa one moralne czy tez niemoralne. Wszakze czyny, ktore przez religie i prawo okreslone bylyby jako religijne grzechy lub jako przestepstwa, przy niektorych przebiegach pola moralnego w swietle totalizmu sa moralne. Ich rzykladem moze byc "zabicie napastnika w obronie wlasnej" w sytuacjach kiedy zostalismy zaatakowani i istnieja juz tylko dwa wyjscia, mianowicie umrzec musi "ty lub ja". Zarowno dzisiejsze prawo wielu krajow, jak i religie, w wielu przypadkach okreslalyby takie dzialanie jako przestepstwo lub grzech (np. prawdziwy chrzescijanin powinien raczej dac sie zabic napastnikowi, zgodnie z zasada "podstaw drugi policzek", niz samemu zabic atakujacego go morderce). Tymczasem totaliztyczne analizy opisane w podrozdzialach JC8 oraz JC11.1 z tomu 7 monografii [1/4], ujawniaja jednoznacznie ze w swietle dzialnia praw moralnych i pola moralnego zabicie w obronie wlasnej wykazuje obecnosc wszelkich cech totaliztycznego dobrego uczynku (aczkolwiek jest przesladowane przez dzisiejsze ludzkie prawo bazujace na filozofii pasozytnictwa celowo upowszechnianej wsrod ludzi przez UFOnautow). Podobnie byloby np. z czynem zamkniecia lub zasabotazowania pasozytniczej strony internetowej w ktorej UFOnauci atakuja totalizm, moralnosc, prawde, postep wiedzy, itp. Spowodowanie zamkniecia takiej strony wg. analiz totalizmu faktycznie jest totaliztycznym dobrym uczynnkiem, bez wzgledu na to jak zamkniecia owego by sie nie dokonalo. Wszakze m.in. zapobiega ono szerzeniu zla przez owa strone. Jednak dla odroznienia od powyzszego, np. bierne patrzenie w tlumie gapiow jak ofiara wypadku drogowego wykrwawia sie na smierc, zgodnie z totalizmem jest sprzecznym z prawami moralnymi wstrzymaniem sie od czynu w sytuacji kiedy nasz czyn byl wymagany. Jest to wiec podobnie niemoralne postepowanie jak wlasnoreczne dobicie owej ofiary.

Reasumujac powyzsze, zarowno UFOnautow, jak i totaliztow, na obecnym poziomie naszej wiedzy poznac mozemy klarownie po czynach - ale tylko jesli czyny te odniesiemy do przebiegu pola moralnego w ktorym zostaly one umiejscowione. Analiza zas samych owych czynow, bez zwrocenia uwagi jak one biegna wzgledem otaczajacego je pola moralnego, prowadzi do zupelnie blednych wnioskow oraz do paradoksow ktore widzimy dzisiaj naokolo siebie jak ekslowane sa one przez dzisiejsze sady, a takze przez podstarzale juz zasady osadzania w swietle istniejacych religii.

Zmieniajac teraz temat, to w koncu udalo mi sie sfotografowac korzenie zyciodajnej tapioki. Korzenie te mozna wiec juz obecnie zobaczyc na najnowszej aktualizacji strony "healing_pl.htm" poswieconej ludowym medykamentom i metodom i samo-leczenia sie. Owa najnowsza aktualizacja strony "healing_pl.htm" nosi date 2 maja 2006, lub pozniejsza. Zapraszam do jej przegladniecia. Udostepniona jest ona pod adresami:
http://antichrist.bz.tc/healing_pl.htm
http://energia.sl.pl/healing_pl.htm
http://extraordinary.biz.ly/healing_pl.htm
http://free.hostultra.com/~wszewilki/healing_pl.htm
http://god.lecktronix.net/healing_pl.htm
http://God.20m.com/healing_pl.htm
http://1970.netfirms.com/healing_pl.htm
http://jan-pajak.com/healing_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/healing_pl.htm
http://milicz.fateback.com/healing_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/healing_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/healing_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/healing_pl.htm
http://www.nrg.to/newzealand/healing_pl.htm

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

P.S. Czytelnicy komentarzy pod poprzednim blogiem numer #65 zapewne odnotowali juz zawarty tam jaskrawy przyklad jak przebieg pola moralnego pozwala relatywnie latwo identyfikowac "zlo zakamuflowane jako dobro" - na przekor ze zlo to faktycznie moze niezle imitowac dobro. Pod datami 2006/05/02 13:38:55 oraz 2006/05/02 13:57:22 wpisu dokonalo tam indywiduum uzywajace pseudonimu "jan-pajak" ktore podszywa sie pod mnie chociaz wcale nie jest mna. Juz sam fakt podszywania sie pod kogos biegnie w dol pola moralnego. Wszakze podszywajacy sie chce wykorzystac do wlasnych celow autorytet i dorobek jakie zostaly zakumulowane przez kogos innego. Ponadto uzywanie moich slow i mojego stylu pisania przez podszywajacego sie jest rowniez staczaniem sie w dol pola moralnego. Wszakze podszywajacy chce osiagnac okreslone cele, jednak nie chce wlozyc wlasnego wysilku intelektualnego dla ich wypracowania dla siebie. W koncu sama intencja owego wpisu jest psychologicznie bardzo wymowna. Wpis ten nosi bowiem w sobie atrybuty czynu rozwydrzonego dziecka ktore wie ze jesli przeskrobie wowczas zostanie ukarane (jak fajnie wyrazil to "BartTP" w swoim wpisie pod blogiem numer #65 datowanym 2006/04/28 17:40:05 "zostanie mu wyczyszczony mózg oraz za kare zrzucony ...") jednak mimo wszystko nie moze sie oprzec aby pokazac ze "ciagle jest gora" wiec czyni cos co w jego umysle jest przeskrobaniem, jednak za zdecydowane przeskrobanie nie moze byc uznane przez rodzicow. Posadzam, ze indywiduum to prawdopodobnie jest tym samym ktore prowadzi anty-totaliztyczny i wysoce sarkastyczny blog http://janpajak.blox.pl/html . Dotychczas totalizci uwazali sie za totaliztow tylko poniewaz czasami pozytywnie wyrazali sie o totalizmie. Jednak w swietle praw moralnych, wylacznie mowienie o dobrze, jednak zapominanie aby takze dobro wspierac czynem, to ciagle za malo aby naprawde nazywac sie totalizta. Dlatego proponuje aby totalizci skonczyli z owa biernoscia i ograniczaniem sie wylacznie do slow, a zaczeli wykazywac czynem swoja przynaleznosc do totalizmu. Przykladowo, sprawdzmy czy totalizci sa jednak w stanie spowodowac, aby ow sarkastyczny imposter "jan-pajak", a takze inni mu podobni, zostali albo zalani powodzia dezaprobaty i bezposrednich wyjasnien co naprawde o nich sie mysli, albo tez zupelnie wymazani z internetu. Wszakze wszystko co wstrzymuje panowanie i postep zla oraz niemoralnosci, zgodnie z totalizmem jest dobrem i dzialaniem moralnym. Decydujace czasy takie jak dzisiaj, naklaniaja do podejmowania decydujacych czynow.


08:27, totalizm
Link Komentarze (50) »