Archiwum
Tagi
RSS
piątek, 28 kwietnia 2006
#65. Nowe metody UFOnautow - czyli nowy komendant

Czym jest wielopoziomowe wnioskowanie? W uproszeniu moznaby je zdefiniowac jako sposob wnioskowania ktory jest absolutnie konieczny w przypadku kiedy ma sie do czynienia z UFOnautami i chce sie odkryc co faktycznie lezy poza okreslonymi faktami wywodzacymi sie od UFOnautow. Wnioskowanie to zgrubnie polega na wyciaganiu wnioskow dalszego poziomu z wnioskow wyciagnietych z jakichs zaobserwowanych faktow. Aby dac tutaj jakis przyklad, ty jednopoziomowe wnioskowanie ktore jest typowe dla dzisiejszych oddzialywan z ludzmi polagaloby na wyciagnieciu wniosku z jakiego faktu, np. (fakt) ktos czesto cytuje Biblie, (wniosek) musi wiec byc to osoba wysoce religijna. (W wielopoziomowym wnioskowaniu koncowy wniosek moze byæ calkiem odwrotny. Jak zreszta udowodnil nam to ilustratywnie UFOnauta uzywajacy pseudonimu "Har_Magedon", nawet ow "diabel" lubuje sie w cytowaniu Biblii dla osiagniecia swoich szatanskich celow.) Tymczasem wielopoziomowe wnioskowanie polega na wyciagnieciu wniosku z wniosku ktory juz byl wnioskiem wyciagnietym z jakiegos faktu. Oto przyklad takiego wnioskowania. Fakt rzucajacy sie w oczy ostatnio jest taki, ze UFOnauci zgadzaja sie praktycznie na wszystko co im by nie zaproponowac. Przy tym ich zgoda przyjmuje forme standardowego stwierdzenia "tak, ale ...", w ktorym w miejscu kropek (...) zawsze kryje sie jakies zastrzezenie ktore UFOnauci dodaja do swego przystawania na dana propozycje, ktore to zastrzezenie powoduje iz ich "tak" faktycznie w koncowym rozrachunku zawsze okazuje sie byc "nie". Ow fakt, w polaczeniu z poprzednia obserwacja, ze dawniej na kazda nasza propozycje UFOnauci zdecydowanie odpowiadali "nie", prowadzi do wniosku pierwszego poziomu, ze gdzies w poczatkowej czesci obecnego roku UFOnauci drastycznie zmienili strategie swojego postepowania wobec totalizmu. Z wszesniejszej strategii zdecydowanego "nie", ktora prowadzila ich do nikad, przeszli na obecn¹ strategie "tak, ale...". Jednak ten wiosek pierwszego poziomu, daje sie uzyc w dalszym wnioskowaniu. Jesli bowiem we wnioskowaniu tym uwzgledni sie system bezwzglednego podanstwa i slepego posluszenstwa wobec swoich przelozonych, jaki praktykuja UFOnauci, wowczas prowadzi to do wniosku nastepnego poziomu, mianowicie, ze aby u UFOnautow mogla sie az tak drastycznie zmienic generalna strategia dzialania (tj. zmienic z "nie" na "tak, ale..."), koniecza jest co najmniej zmiana komendanta sil okupacyjnych ktory decyduje o tej strategii. Czyli wnioskiem drugiego poziomu jest wniosek, ze sily UFOnautow okupujace Ziemie gdzies po poczatku obecnego roku otrzymaly nowego komendanta. (Notabene, kumotrze Komendancie, witam na Ziemi. Mam nadzieje ze nasza wspolpraca okaze sie bardziej konstruktywna niz byla wspolpraca totalizmu i poprzedniego komendanta. Mam tez nadzieje, ze kumotr komendant pozwoli na utrzymanie tego pierwszego niklego kanalu dwustronnej komunikacji pomiedzy UFOnautami i totalizmem, jakim to kanalem jest niniejszy blog.) Z kolei wniosek, ze od jakiegos juz czasu mamy nowego komendanta okupacyjnych sil UFOnautow ciagle moze byc uzyty jako przeslanka do nastepnego poziomu wnioskowania. W tym nastepnym poziomie wnioskowania warto abysmy wykorzystali poprzednio zgromadzona informacje, mianowicie ze dwa lata temu, bo mniej wiecej w obecnym czasie 2004 roku, takze obserwowalismy podobnie dratyczna zmiane strategii i metod dzialania UFOnautow. To zas prowadzi do wniosku trzeciego poziomu, mianowicie ze najwyrazniej kadencja komendanta sil UFOnautow okupujacych Ziemie wynosi 2 ziemskie lata. Obecny komendant bedzie wiec rzadzil Ziemia do roku 2008, potem zas zjawi sie nastepny komendant, itp.

Oczywiscie, z punktu widzenia nas ludzi, nowa strategia "tak, ale..." nowego komendanta UFOnautow jest jak najmilej widziana. Wszakze nie odcina sie ona z miejsca od jakichkolwiek rozmow czy dialogu, tak jak to czynila strategia "nie" poprzedniego komendanta. Tam zas gdzie jest jakas nadzieja na dialog, jest tez nadzieja na znalezienie rozwiazania na ktorym skorzystalyby obie strony. Wszakze my doskonale wiemy, ze wylacznie walka nigdy nie rozwiazuje problemow,a jedynie je zaognia. Na calkowitym wyniszczeniu ludzkosci nikt zas by nie skorzystal - ludzi by juz nie bylo, nie nalezeliby wiec do zwycieskiej grupy, UFOnauci zas straciliby swoich krewniakow, ktorych wprawdze traktowali bardzo zle i uwazali za podrzedny gatunek, jednak ciagle mieli ich za swoich krewniakow i jedyna "krew z wlasnej krwi". Niestety, nowa strategia zawsze jest tyle warta, ile wart jest entuzjazm i madrosc tych ktorzy ja realizuja. Przygladnijmy sie wiec teraz entuzjazmowi w jej wdrazaniu u tych UFOnautow, ktorzy systematycznie wystepuja na niniejszym blogu, zas o ktorych z cala pewnoscia wiemy, ze sa UFOnautami.

UFOnauci BarrrttTPP oraz Robin ("ruchoporu") definitywnie realizuja ta strategie dokladnie tak jak zostala zaprojektowana, tj. obiecuja duzo, jednak obkladaja to najrozniejszymi warunkami, tak aby potem moc nic z tego nie wykonac dokladnie tak jak to jest w zwyczaju UFOnautow. Na dodatek chca przy okazji tego wymigania sie od dotrzymania czegokolwiek upiec kilka swoich wlasnych pieczeni, przykladowo Robin (ruchoporu) w swoim wpisie pod blogiem #64 datowanym 2006/04/24 08:46:26 juz z gory chce sie upewnic, czy jesli NIE spowoduja deszczu zywych rybek na Wszewilkach, to czy mozemy mu zagwarantowac ze zaczniemy go uwazac za cz³owieka a nie za UFOnaute. (Moja odpowiedz Robin na to zapytanie jest taka, ze bez wzgledu na to co uczynisz oraz co sie stanie, faktow nie da sie zmienic, zas faktem jest, ze NIE jestes czlowiekiem, chociaz gotow jestem sie zalozyc ze wygladasz jak czlowiek.) Z kolei UFOnauta podpisujacy sie "Har_Magedon" w nowej strategii wyglada calkowicie zagubiony. Usiluje dzialac "tak, ale ..." - na poczatku czynil to nawet z duzym powodzeniem. Jednak ostatnio jego prawdziwa szatanska natura wziela nad nim gore i zaczyna nawracac go na stare metody dzialania zgodne ze strategia "zdecydowanego nie". Przykladowo ostatnio, UFOnauta "Har_Magedon" stara sie z gory upewnic, ze na wypadek gdyby UFOnauci nie spowodowali deszczu zywych rybek, jednak deszcz ow mimo wszystko spadl za sprawa samego Boga, to aby w takim przypadku rozczarowanie UFOnautow obrocilo sie przeciwko mnie i aby wszyscy zaczeli mnie uwazac za UFOnaute, bowiem zgodnie z twierdzeniami owego "Har_Magedon" to ja spowodowalbym wowczas ten deszcz, zas na Ziemi tylko UFOnauci sa w stanie go wywolac. Co chce przez powyzsze przyklady zilustrowac, to ze chociaz sama strategia "tak, ale ..." jest doskonala - wszakze zostala zywcem wzieta z totalizmu (totalizm nakazuje wlasnie aby ze swojego slownika zupelnie usunac slowo "nie" a zastapic je slowiem "tak, pod warunkiem ze ..."), niestety UFOnauci ktorzy nawykli sa do zwyklego dla nich oszukiwania i prostolinijnego klamania nie bardzo sa w stanie strategie ta poprawnie wdrazac w zycie. Faktycznie tez, stare nawyki niektorych UFOnautow, jak np. "Har_Magedon", podczas wykonania tej strategii zamienia ja w zalosna parodie samej siebie.

Jakie wiec nauki wynikaja dla nas, mieszkancow Ziemi, z nowej sytuacji ktora wywolala kolejna zmiana komendanta sil okupacyjnych UFOnautow. Ano, pierwsza z nich stwierdza, ze chociaz komendant oraz jego metody sie zmienily, szeregowe "diably" ktore maja te nowe strategie wdrazac w zycie wcale sie nie zmienily. "Diably" owe sa wiec tak samo przesiaknieci nienawiscia do ludzi i zalem ze ludzie nie czcza ich dluzej jak bogow a zaczynaja uwazac za to czym naprawde sa, tj. za nikczemnych krewniakow ludzkosci ktorzy tylko przynosza wstyd rasie ludzkiej swoim szatanskim postepowaniem, oraz od ktorych mamy obowiazek oddzielic sie tak szybko jak tylko zdolamy bez wiekszego rozlewu krwi. Druga zas nauka jaka z tego wyplywa, to ze nie nalezy sie zwiesc slowem "tak" uzywanym przez tych "diablow" w ich nowej strategii, ani slowami Biblii jakimi w miedzyczasie nauczyli sie oni poslugiwac. Wszakze "diably" zawsze pozostana diablami i wykorzystaja kazda sposobnosc jaka im sie zredzi w ich powykrecanych lepetynach aby nas spychac w dol i powstrzymywac nasze dazenie do zrzucenia z naszych grzbietow ich dotychczasowego zniewalania ludzkosci.

Zmieniajac teraz temat, to w punkcie #8 strony internetowej "wszewilki_2006.htm" o organizacji Zlotu we Wszewilkach w dniu 8/7/6, ja stopniowo staram sie udokumentowac "szlaki wedrowne" dla zwiedzania Wszewilek i Milicza. Szlaki te beda pozwalaly kazdemu przybylemu do Wszewilek na zwiedzenie na wlasna reke najwazniejszych ciekawostek owej wioski i jej okolicy. Najnowsza aktualizacja owej strony internetowej o Zlocie, "wszewilki_2006.htm", ktora to aktualizacja juz zawiera calkowicie dopracowane dwa z owych szlakow, a ponadto zawiera szkice dwoch pozostalych, jest datowana 27/4/06. Zapraszam do jej przegladniecia. Udostepniona jest ona pod adresami:
http://energia.sl.pl/wszewilki_2006.htm
http://free.hostultra.com/~wszewilki/wszewilki_2006.htm
http://God.20m.com/wszewilki_2006.htm
http://i.1asphost.com/1964/wszewilki_2006.htm
http://jan-pajak.com/wszewilki_2006.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/wszewilki_2006.htm
http://milicz.fateback.com/wszewilki_2006.htm
http://totalizm.nazwa.pl/wszewilki_2006.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/wszewilki_2006.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/wszewilki_2006.htm
http://www.nrg.to/newzealand/wszewilki_2006.htm

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

P.S. Wiadomosc do kumotra UFOnauty uzywajacego pseudonimu "Har_Magedon". Nie wiem jakie zwyczaje panuja na waszej kumotrzy planecie, jednak tutaj na Ziemi nie jest w zwyczaju obrazanie, obrzucanie obelgami i plucie na gospodarza ktory udzielil komus gosciny. Dlatego jako taki gospodarz niniejszego bloga, a takze jako totalizta ktory ma obowiazek dbania o moralnosc wpisow tutaj sie ukazujacych, niniejszym przypominam komotrowi, ze UFOnautow takze tutaj obowiazuje przestrzeganie co najmniej minimum zasad moralnosci i dobrego smaku. Tymczasem od jakiegos juz czasu komotr "Har_Magedon" brutalnie lamie te zasady, bluzniac na Pismo Swiete i przek³amuj¹c jego duch tak aby podpieralo diableskie interesy UFOnautow na Ziemi, a ponadto obrazajac i plujac nie tylko na mnie, a tak¿e na instytucje kosciola - ktora jakiekolwiek niedoskonalosci by jej sie nie przypisywalo, ciagle faktycznie jest jedyna instytucja na Ziemi starajaca sie walczyc z UFOnautami (tyle ze walczy z nimi pod nazwa "diably"). Ani ja, ani - jak wierze nikt inny wystepujacy na niniejszym blogu nie tylko ze nie podziela uwag wpisywanych przez ciebie kumotrze "Har-magedon", ale wrecz odcina sie od tych uwag i nie chce z nimi miec nic wspolnego. Stad, mi nie wolno dluzej tolerowac kumotrze UFOnauto "Har_Magedon" takiej z kazdym dniem rosnacej eskalacji szatanskiego zachowania. Dlatego niniejszym wypraszam cie kumotrze "Har_Magedon" z tego bloga na zawsze. Nie chce wiecej widziec na tym blogu ani wpisu podpisywanego pseudonimem "Har_Magedon", ani tez jakiejkolwiek innej wypowiedzi w tym samym tonie wprowadzonej pod ktoryms z szeregu innych pseudonimow jakie, podobnie do innych UFOnautow, kumotr z prawdziwa lubieznoscia uzywa - czesto nawet pisujac sam do siebie. Jesli zas kumotr nie bedzie respektowal tego formalnego wyrzucenia go z bloga i ciagle dokona wpisu o w/w charakterze, wowczas dokonam co nastepuje (1) wydeletuje wszelkie przeszle wpisy kumotra na poczatek zaczynajac swe deletowania od bloga nr #64 (w przypadku bowiem jesli kumotr bedzie jednak przestrzegal niniejszego nakazu wyniesienia sie z bloga, respektowal bede przeszlosc i NIE bede deletowal przeszlych wpisow), (2) wydeletuje wpisy jakie kumotr dokona w w/w duchu pod niniejszym blogiem lub pod przyszlymi blogami, (3) podejme wszelkie kroki jakie tylko beda wymagane, aby kumotr nie mogl dalej juz szerzyc na niniejszym blogu ani na przyszlych moich blogach, tej swojej szatanskiej, obrazliwej, oraz bluznierczej propagandy. Jesli tez zajdzie potrzeba podjecia powyzszych dzialan prewencyjnych, NIE podejme ich natychmiast w dniu kiedy kumotr dokona nastepnego wpisu obrazajacego Biblie, mnie, lub kosciol, a pozostawie wpis kumotra przez kilka dni, tak aby inni czytelnicy tego bloga mieli okazje odnotowac dlaczego nagle stalo sie to co w takim przypadku sie stanie.

Tak nawiasem mowiac, powyzszy nakaz opuszczenia bloga jest pierwszym wyrzuceniem UFOnauty z mojego bloga do dokonania ktorego zostalem zmuszony. Staralem sie bowiem aby blog ten byl forum na jakim takze UFOnauci mogli zaprezentowac swoje poglady. Jednak nawet moja cierpliwosc i zdolnosc do znoszenia obelg, bluznienia, oraz szatanskosci posiada swoje granice.Prawdopodobnie wiec ucierpi na tym jedyny kanal komunikacji ktory mozolnie byl budowany pomiedzy totalizmem i UFOnautami. Niemniej rozumiem ze wina za cokolwiek okaze sie konieczne, jak zwykle, lezy po stronie UFOnautow - ze pozwolili aby kumotr "Har_Magedon" posunal sie az do tak niewybaczalnych zachowan i nie wyperswadowali mu wystarczajaco przekonywujaco aby jednak pohamowal swoje bluznienie kiedy kanal ten ciagle dzialal bez zadnych ograniczen.

17:19, totalizm
Link Komentarze (61) »
piątek, 21 kwietnia 2006
#64. Wszewilkowski zlot w dniu 8/7/6 - czyli na rok przed Zjazdem z dnia 7/7/7

Jak sie okazuje, problemy ze Zjazdem "Wszewilki-2007" wcale nie koncza sie na problemach ze znalezieniem sal, zakwaterowania, wyzywienia, itp. UFOnauci doskonale wykalkulowali podsuwajac totaliztom ten pomysl Zjazdu. Ma on bowiem duza szanse aby okazac sie organizacyjna katastrofa totalizmu. Faktycznie tez jego zorganizowanie jest najwiekszym wyzwaniem z jakim totalizm zostal skonfrontowany podczas calego swego dotychczasowego istnienia. Rzeczywiscie UFOnauta BartTP moze miec racje twierdzac w swojej uwadze z dnia 2006/04/20 02:20:19 pod blogiem nr #63, cytuje: "Ze swojej strony moge obiecac, ze moja sekcja nie bedzie sabotowac przygotowac do zjazdu, a nawet wiecej - z radoscia poprzemy te inicjatywe. Jeden warunek - UDOWODNIJCIE, ze jestescie w stanie zorganizowac ten koszmar logistyczny, który bedzie kosztowal krocie. I ze pojawi sie minimalnie dwudziestu totaliztów. W koncu - nie chcielibysmy na zlocie miec przewagi liczebnej..."
 
Ostatnio odkrylem bowiem ze zgroza, ze niemal kazdy totalizta z ktorym koresponduje od lat, ma wlasne powazne opory przed wzieciem udzialu w Zjezdzie. To zas oznacza, ze faktycznie na Pierwszym Zjezdzie Totalizmu obecnych moze byc wiecej UFOnautow i wrogow totalizmu niz samych totaliztow. Na domiar zlego, opory poszczegolnych totaliztow sa ogromnie trudne do wyeliminowania, bowiem dokladnie przeciwstawne do siebie i do oporow innych totaliztow. Przykladowo, wielu totaliztow chce na Zjazd przybyc anonimowo, tak aby nikt nie sprawdzal ich tozsamosci, ani nikt ich nie fotografowal czy utrwalal na kamerze wideo. Jednoczesnie jednak chcieliby byc bezpieczni na Zjezdzie. Jak zas byc tam bezpiecznym, jesli pod oslona owej anonimowosci na Zjazd moze wkrasc sie cala banda sabotazystow naslanych przez UFOnautow. Szczerze mowiac to ja sam nie odwaze sie na Zjazd zjawic, jesli nie bede mial pewnosci ze ma on dobrze zorganizowana sluzbe bezpieczenstwa, ze sluzba ta bedzie w stanie opanowac kazdy incydent wywolany przez ludzi (UFOnautow ja sie nie boje, bo gdyby chcieli mnie otwarcie dopasc - nie mieliby z tym zadnych problemow; jedyna wiec moja troska jest utrudnienie im dopadniecia mnie w sposob skryty, kiedy to w ich imieniu dzialal bedzie jakis pomylony Ziemianin), a takze ze kazdy uczestnik Zjazdu ktory jakos narozrabia, w razie czego moze zostac szybko znaleziony i pociagniety do odpowiedzialnosci. Wystarczy wszakze poczytac co wypisywane jest w Internecie o totalizmie i o mojej osobie, aby miec pewnosc ze w Polsce istnieje wystarczajaca liczba upadlych na glowe ludzi gotowych narozrabiac na Zjezdzie - jesli tylko stworzy im sie ku temu okazje. Dlatego ja NIE zaryzykuje pojawienie sie na Zjezdzie jesli nie bede mial pewnosci, ze sprawy bezpieczenstwa zostaly dla niego rozwiazane w sposob pewny i niezawodny.

Ja osobiscie nieustannie szukam formuly i rozwiazania dla Zjazdu, ktore by zadowolilo jesli nie wszystkich, to przynajmniej wiekszosc (to wlasnie dlatego organizacja Zjazdu prezentowana na stronie "wszewilki_2007.htm" bez przerwy ulega udoskonaleniom.) Aby wiec dac rowniez niektorym szanse na spotkanie sie we Wszewilkach w sposob anonimowy, ogromnie podoba mi sie pomysl "Mariusza" (mpkuo@o2.pl), (tj. Chair'a KO Zjazdu), ktory w komentarzu do blogu totalizmu nr #63 pod data 2006/04/18 12:34:23 zaapelowal m.in. co nastepuje, cytuje: "<i>... proponuje rozwazenie "Planu B" - nieoficjalnego spotkania jeszcze w te wakacje</i> (Mariusz, co ja bym uczynil bez Twoich pomyslow). Tak, to wpsnialy pomysl. Moze on rozwiazac wiele problemow Zjazdu, a ponadto dopomoc w usunieciu co powazniejszych znakow zapytania w sprawie Zjazdu. Zgodnie wiec z pomyslem Mariusza, niniejszym mam przyjemnosc aby na sobote, dnia 8 lipca 2006 roku (czyli w dzien ktorego date daje sie zapisac jako 8/7/6) zadeklarowac Zlot we Wszewilkach. Na Zlot ten pragne zaprosic do Wszewilek wszystkich zwolennikow totalizmu ktorzy zycza sobie pozostawac w cieniu i zachowac anonimowosc, a takze wszystkich przeciwnikow totalizmu ktorzy zycza sobie glosno krzyczec o swojej tozsamosci i pogladach, ponadto wszystkich tych co jeszcze nie maja zadnej opinii o totalizmie, jak rowniez UFOnautow wysylanych "incognito" na Ziemie aby zwalczac totalizm. Na dodatek zapraszam tam takze wszystkich tych ktorym totalizm jest calkowicie obojetny, jednak nie mieliby nic przeciwko temu aby na wlasne oczy zobaczyc deszcz zywych rybek spadajacych z nieba, albo zobaczyc inne "atrakcje" zapowiadane przez UFOnautow, albo zobaczyc interesujaca wies Wszewilki ktorej liczne miejsca warte obejrzenia opisane zostaly na totaliztycznej stronie "wszewilki.htm". Prosze przybyc w owym dniu do Wszewilek, na niezobowiazujacy "Zlot we Wszewilkach" (ja celowo nie nazywam go "Zlotem totalizmu").

Aczkolwiek uczestniczenie w owym Zlocie z 8/7/6 bedzie zupelnie anominowe i pozbawione jakiegokolwiek sztywnego programu, moze ono stanowic doskonale przygotowanie do formalnego Zjazdu "Wszewilki-2007". Wszakze uczestnicy owego Zlotu beda w stanie wystestowac gotowosc Wszewilek do przyjecia Zjazdowego tlumu. Sprawdza takze osobiscie wszelkie punkty ktore potem wymagane beda dla Zjazdu (np. liczbe miejsc w najwiekszej restauracji Milicza, czy smak oferowanego tam dania z milickiego karpia). Ponadto przetestuja oni zdolnosci organizacyjne KO Zjazdu. Wszakze ja bede naciskal na owo KO aby na Zlot z dnia 8/7/6 staral sie przygotowac dla uczestnikow Zlotu specjalna "pamiatke-trophy" ze zlotu. Pamiatka ta bedzie "logo totalizmu", ale nie takie normalne, a logo o szczegolnym charakterze, bowiem zaprojektowane osobiscie przez artyste UFOnautow - po szczegoly patrz strona "wszewilki_2006.htm" ktorej adresy przytoczylem ponizej. Test ow bedzie wiec polegal m.in. na tym, czy ow KO faktycznie bedzie w stanie zdazyc z wykonaniem owego niezwyklego logo do daty Zlotu, czyli do 8/7/6 (czasu wszakze juz pozostalo ogromnie malo).

Przybywajacy na Zlot do Wszewilek beda rowniez w stanie wytestowac mozliwosci noclegowe okolic owej wsi. Wszakze aby byc we Wszewilkach juz o 7 rano w sobote dnia 8/7/6 i na wlasne oczy zobaczyc czy UFOnauci beda w stanie wywolac deszcz zywych rybek (jak wyjasnione w P.S. do tego wpisu), niemal wszyscy z nich musza przybyc w poblize Wszewilek poprzedniego wieczora lub nocy. Ci co przybeda we wlasnym samochodzie, moga na noc zatrzymac sie w Karlowie lub Miliczu - tak jak to opisane na stronie "wszewilki_2007.htm". Jednak ci co nie posiadaja wlasnego transportu, beda musieli przenocowac w swoich wlasnych namiotach juz w samych Wszewilkach - najlepiej wokol miejscowego boiska sportowego polozonego tuz przy torach kolejowych.

Tych ktorzy zdecyduja sie spedzic noc pod namiotami na owym sportowym boisku Wszewilek (tj. boisku zlokalizowanym naprzeciwko domu w ktorym ja sie urodzilem), prosze i upominam aby nie rozbijali swoich maniotow w kwadracie samego boiska, a rozbijali je na obwodzie boiska i to poza granicami pola gry (miejsca ciagle tam dosyc). Powody ku temu sa az dwa. Pierwszy to ze samo boisko ma bardzo wrazliwa "angielska trawe" o ktora ogromnie dbaja miejscowi pilkarze z druzyny "Wszewilkowskich Wilkow". Nikt zas z przybyszy zapewne nie chce wzbudzac gniewu owej bojowej druzyny poprzez koczowanie na ich delikatnej trawie. Drugim zas powodem jest, ze na wczesny ranek w dniu 8 lipca 2006 roku, zamowilem u UFOnautow probny deszcz zywych ryb. W ramach tego deszczu na srodek owego boiska ma byc dostarczony duzy zywy rekin albo mniejszych rozmiarow zywy wieloryb - po szczegoly patrz P.S. do niniejszego wpisu. Ci zas ktorzy odwaza sie zakoczowac w obrebie owego boiska, moga rano sie zbudzic pod owym rekinem czy wielorybem - nie chcialbym wowczas byc w ich skorze. Tak nawiasem mowiac, to zalecam przywiezc ze soba widelce i chleb. Jesli bowiem ow rekin lub wieloryb faktycznie sie na boisku pojawi, wowczas upowazniam i nawet zalecam zgromadzonym, aby wkrotce po jego upadku i po dokladnym jego obfotografowaniu, zwyczajnie usmazyli go sobie na ognisku na sniadanie - zanim jacys przedstawiciele zwiazku ochrony wielorybow lub dobroci dla rekinow zdaza zjawic sie i zabronic im sprobowania tego poczestunku - ktory wszakze zostanie dostarczony specjalnie dla uzytku zgromadzonych w owym miejscu (miedzy nami mowiac, to duza "ryba" po upadku na ziemie setki kilometrow od morza nie bedzie miala najmniejszej szansy na przezycie). Ja niniejszym udzielam im mojego osobistego pozwolenia na zwyczajne zjedzenie owej "spadlej z nieba ryby" - prosze mi potem napisac jak smakowala. Wszakze na Wszewilkach nie jest latwo nabyc rybnego sniadania. Ponadto dobrze potem miec satysfakcje, ze faktycznie sprobowalo sie jak smakuje taka "rybka spadla z nieba". (Miedzy nami mowiac, od czasu kiedy stracilem prace, czesto jadam tzw. "fish and chips", w ramach ktorej w Nowej Zelandii zwykle dostaje sie wlasnie kawalek upieczonego rekina - ci ktorzy beda obecni na boisku beda mogli wiec sprobowac jak smakuja moje nowozelandzkie posilki.)

Aby ulatwic organizacje Zlotu we Wszewilkach w dniu 8/7/6, od zaraz zabieram sie za przygotowanie specjalnej strony internetowej o owym Zlocie. Strona ta bedzie nosila fizyczna nazwe "wszewilki_2006". Jej pierwsza wersja datowana 21/4/06 udostepniona bedzie pod adresami:
http://energia.sl.pl/wszewilki_2006.htm
http://free.hostultra.com/~wszewilki/wszewilki_2006.htm
http://God.20m.com/wszewilki_2006.htm
http://i.1asphost.com/1964/wszewilki_2006.htm
http://jan-pajak.com/wszewilki_2006.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/wszewilki_2006.htm
http://milicz.fateback.com/wszewilki_2006.htm
http://totalizm.nazwa.pl/wszewilki_2006.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/wszewilki_2006.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/wszewilki_2006.htm
http://www.nrg.to/newzealand/wszewilki_2006.htm

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

P.S. Wiadomosc do kumotrow UFOnautow. Kumotrzy, chce Wam serdecznie podziekowac za zgode na oficjalne wystapienie na Zjezdzie "Wszewilki-2007" na bezczolgowej i bezsnajperowej zasadzie "pol zartem, pol serio". Rozumiem, ze chociaz dzieli nas znacznie wiecej niz laczy, dialog i wzajemne kompromisy moga zniwelowac niektore roznice. Dzieki wiec za zgode na rozpoczecie oficjalnego dialogu. Dziekuje rowniez za zgode na formalne wykazanie przed rozpoczeciem rozmow, ze faktycznie reprezentujecie UFOnautow, a takze za obietnice wielu dalszych "atrakcji" podczas Zjazdu. Wszyscy z zapartym tchem wygladamy Waszego wystapienia. Na wypadek zas ze zademonstrujecie nam takze aktualna mode panujaca na Waszej planecie, skrzykniemy kilku dziennikarzy lub obserwatorow z magazynow mody oraz z fabryk produkujacych nowoczesna odziez (mamy nadzieje, ze Wasze ubiory nie beda przezroczyste, moze to bowiem wywolac spory szok u co bardziej wrazliwych).

W zakresie zywych rybek spadajacych z nieba na Wszewilkach, to fakt ze zaprzestaliscie wykonywania tej sztuczki juz "wieki temu", tylko dopomoze w jej ponownym urzeczywistnieniu. Wszakze technologia i wiedza sa gdzies tam u Was zapisane - trzeba ja tylko "odkurzyc". Dla nas zas maluczkich z ziemskiego padola, ten wlasnie trick bedzie mial szczegolne znaczenie. Wszakze wielu z nas (w tym ja osobiscie) ciagle bezkrytycznie wierzy, ze ten szczegolny rodzaj deszczu jednak przekracza Wasze kompetencje i umiejetnosci. Stad aby go zrealizowac, jednak konieczne sa mozliwosci samego Boga. Ponadto ja osobiscie widzialem taki deszcz w Boskim wykonaniu, chetnie wiec teraz zobacze (a potem dokladnie wypunktuje to Wam na ktorejs ze swoich stron internetowych), jakie beda roznice pomiedzy takim deszczem spowodowanym przez Was, oraz spowodowanym przez Boga.

Aby Wam kumotrzy umozliwic przypomnienie sobie tego starego tricku, a takze aby Wasze sluzby techniczne mogly praktycznie potrenowac jego wykonanie jeszcze przed wlasciwym Zjazdem - czyli przed czasem kiedy ja osobiscie beda patrzyl na Wasze rece i na koncowy produkt Waszych wypocin, niniejszym kumotrzy domagam sie od Was, abyscie "probnie" zrealizowali ow deszcz zywych rybek jeszcze na rok przed wlasciwym Zjazdem, czyli juz w dniu Zlotu na Wszewilkach z 8/7/6 (tj. z 8 lipca 2006 roku). Zyczylbym sobie aby ten "probny" deszcz z zywych rybek takze spadl tam o godzinie 7 rano. Poniewaz wokol sportowego boiska we Wszewilkach (tego polozonego na wprost domu w ktorym sie urodzilem) prawdopodobnie bedzie wowczas koczowalo sporo chetnych do ujrzenia owego deszczu, aby zabezpieczyc im na sniadanie jakas "rybe z rozna", proponuje na srodek owego boiska zrzucic im nieco wieksza zywa rybe, np. kilkumetrowego rekina, albo nawet niewielkiego wieloryba. Z gory dziekuje kumotrzy UFOnauci. Takie o rok wczesniejsze Wasze kumotrzy potrenowanie probnej wersji owej prosby bedzie mialo takze ta zalete, ze da to nam (tj. nie bardzo wierzacym Wam ludziskom) konkretny dowod Waszej kumotrzy gotowosci do wspolpracy. Jesli bowiem ow "probny" deszcz z zywych rybek NIE POJAWI sie o 7 rano w dniu 8/7/6 juz na rok wczesniej przed Zjazdem, my ludziska bedziemy takze posadzali, ze rowniez i wszelkie inne Wasze obietnice, zgody, itp., sa po prostu "balonem" nadmuchanym przez jakichs ziemskich oszustow, a nie zobowiazujacym krokiem w kierunku pojednania wykonanym przez faktycznych UFOnautow.

13:53, totalizm
Link Komentarze (36) »
sobota, 15 kwietnia 2006
#63. Cud na zamowienie - czyli czy UFOnauci spowoduja deszcz zywych rybek podczas Zjazdu "Wszewilki-2007"


Motto: "Wszelkie cierpienia zaobowiazuja do dzialania. Ochotnicze cierpienia Jezusa nie pozwalaja nam poprzestac az zupelnie znikna cierpienia i cierpiacy."

Czy kiedykolwiek probowales Czytelniku przetestowac poprawnosc swego rozumowania poprzez przewidzenie wyniku czegos, co zalezy od absolutnie poprawnej logiki, rozumowania, a takze od umiejetnosci postawienia sie na cudzym miejscu. Teraz masz wlasnie doskonala okazje aby to uczynic. Mianowicie, na czas nadchodzacego Pierwszego Zjazdu Totalizmu o nazwie "Wszewilki-2007", który ma sie odbyc w dniu 7 lipca 2007 roku we wsi Wszewilki kolo Milicza, ja oficjalnie poprosilem UFOnautow aby o godzinie 7 rano zorganizowali tam spadniecie deszczu z zywych rybek. (Tekst owej mojej prosby wystosowanej do UFOnautow w tej sprawie mozesz sobie sprawdzic na totaliztycznej stronie "wszewilki_2007.htm" ktorej adresy wyszczegolnione sa w P.S. do tego wpisu, a takze mozesz sprawdzic w poprzednim wpisie nr #62.) Niniejszym stawiam wiec Ci czytelniku wyzwanie, abys postaral sie przewidziec, czy ow niezwykly deszcz faktycznie wowczas tam spadnie. Poniewaz poprawnosc Twoich czytelniku przewidywan zalezala bedzie od znajomosci faktow i powiazan jakie w tej sprawie zaistnialy, ponizej opisze Ci wszystko co powinienes na ten temat wiedziec.

Cudowne deszcze z zywych rybek (plotek) spadaly we Wszewilkach juz az kilkakrotnie. W czasach mojego zamieszkiwania we Wszewilkach w latach 1946 do 1964 byly co najmniej dwa takie cudowne deszcze. Jeden z nich widzialem osobiscie na wlasne oczy, obserwujac w srodku dnia zywe rybki jak spadaly wraz z deszczem przed moimi oczami. Deszcz ten opisalem dokladnie w podrozdziale I3.5 z tomu 5 monografii [1/4] - ktorej darmowe egzemplarze kazdy moze sobie sciagnac z adresow przytoczonych w P.S. do tego wpisu, poprzez klikniecie tam na pozycje "monografia [1/4]" wyszczegolnione w "Menu 1" i "Menu 2". Kolejny z takich cudownych deszczy musial spasc noca w kilka lat pozniej, bowiem samego deszczu ja juz nie widzialem, a jedynie potem zobaczylem znany mi juz z poprzedniego deszczu obraz tysiecy cialek rybek zalegajacych pola i laki na sporym obszarze otaczajacym dom moich rodzicow. Cudowne deszcze z zywych rybek sa wiec juz tradycja we Wszewilkach. Jako zas taka tradycja, deszcz taki moze sie tam zdarzyc ponownie wlasnie w dniu 7/7/7 o godzinie 7 rano. Wszakze cos co przydarzylo sie juz poprzednio kilka razy ma spora szanse aby przydarzyc sie ponownie.

Kluczowe jednak pytanie co do ktorego postawilem Ci czytelniku wyzwanie abys sprobowal znalezc na nie poprawna odpowiedz juz obecnie, to czy UFOnauci spowoduja technicznie taki deszcz w dniu 7/7/7 o godzinie 7 rano. Wszakze dzieki internetowi wiadomo teraz wszystkim, ze ja, czyli najzacieklejszy przeciwnik UFOnautow zyjacy obecnie na Ziemi, poprosilem te szatanskie istoty z kosmosu aby dokladnie o godzinie 7 rano w dniu 7/7/7 spowodowali we Wszewilkach taki wlasnie deszcz zywych rybek. Zapewne pierwszy odruch u Ciebie czytelniku bedzie, ze NIE, UFOnauci nie spowoduja tego deszczu. Wszakze ja jestem ich przeciwnikiem oraz osoba ktora bez przerwy demaskuje ludziom ich przewrotnosc, klamliwosc, zla wole, brak moralnosci, oraz szatanskie dzialania na Ziemi. Dlaczegoz wiec owi sztanscy UFOnauci, ktorzy sa tak zli i tak moralnie zepsuci az do kosci, ze kiedys nazywano ich "diablami", mieliby "pojsc mi na reke" i spowodowac to o co ich publicznie prosze? Czy jednak Twoja czytelniku odpowiedz NIE jest bazujaca na emocjach czy na rozumie? Wszakze wiadomo, ze UFOnauci czynia wszystko w oparciu o logike, rozum, a takze o swoja znajomosc przyszlosci, a nie w oparciu o emocje. Czy oni wiec tez spontanicznie zadecyduja NIE zgodnie z podszeptami swoich emocji, a stad deszcz z zywych rybek NIE spadnie we Wszewilkach w terminie w jakim go zamowilem?

Wszakze jesli wlaczy sie logike do dzialania - jak to standardowo czynia UFOnauci i tylko dzieki czemu narazie z sukcesem okupuja ludzkosc przez dziesiatki tysiecy lat, sprawa owej decyzji NIE/TAK wcale nie wyglada tak prosto. Natychmiast zaczyna ona byc skomplikowanym problemem, przy rozwiazaniu ktorego nawet balonowate glowy UFOnautow dostaja zawrotu. Trzeba wszakze rozwazyc caly szereg czynnikow ktore wplywaly beda na decyzje UFOnautow. Wszystkie zas te czynniku sugeruja, ze logicznie podjeta przez nich decyzja powinna byc TAK - znaczy ze powinni oni jednak spowodowac we Wszewilkach ow deszcz z zywych rybek. Przeanalizujmy tutaj chociaz najwazniejsze z owych czynnikow:

1. Niekompetencja UFOnautow w fabrykowaniu cudow innych niz objawianie sie swietych figur. UFOnauci do doskonalosci opanowali fabrykowanie bardzo prostych cudow, tj. takich ktore generalnie polegaja na pojawianiu sie i znikamiu z widoku UFOnauty lub UFOnautki udajacych kogos bardzo swietego. Wszakze ich telekinetyczny naped osobisty pozwala im np. lewitowac w powietrzu oraz wydzielac "nadprzyrodzone" swiatlo, zas ich urzadzenia telepatyczne pozwalaja im wmawiac bogobojnym ludziom co tylko zechca. Wprawdzie czasami, tak jak w dniu 13 pazdziernika 1917 roku, kiedy ponad 70 000 ludzi przybylo do miejscowosci Fatima w Portugalii aby byc obecnym na kolejnej sesji zjawiska z Fatimy, wszechswiatowy intelekt (Bog) celowo dopomaga ludziom zdemaskowac co naprawde sie zdarzylo. (Tj. potezne uderzenie wiatru otworzylo wowczas chmury na krotka chwile. Oczom zas 70 000-cznego tlumu patrzacego w gore ukazal sie wtedy srebrzysty dysk ogromnego UFO ktore ukrywalo sie przed wzrokiem ludzi wlasnie w owej chmurze aby sfabrykowac kolejny ze swoich "cudow" - po szczegoly patrz na stronach 110 do 111 w ksiazce piora Stephen'a Skinner'a, "Millennium Prophecies", Carlton Books Limited, 1994, ISBN 1-85868-034-4, 160 stron, HC.) Wowczas cala fabrykacja UFOnautow sie wydaje. Jednak w wielu takich fabrykacjach UFOnauci odnosza ogromny sukces. (Na tamat udzialu UFO w objawieniach z Fatima patrz opisy z podrozdzialu V5.4 z tomu 16 monografii [1/4], a takze patrz totaliztyczna strona internetowa "antichrist_pl.htm" - ktora mozna sobie wlaczyc jesli w dowolnym z adresow przytoczonych w P.S. do tego bloga, nazwe strony "wszewilki_2007.htm" zamieni sie na nazwe "antichrist_pl.htm".) Jednak w fabrykowaniu cudow innych niz objawianie sie swietych figur, UFOnauci nie sa tacy kompetentni - o czym my doskonale wiemy. UFOnauci wiec wiedza doskonale, ze jesli we Wszewilkach wcale nie spadnie deszcz z zywych rybek, podczas gdy jednoczesnie logika wskazuje ze deszcz ten powinni jednak spowodowac, wowczas wszystkim obserwatorom bedzie wiadomo ze brak tego deszczu spowodowany jest zwykla niekompetencja UFOnautow. Taki brak bowiem deszczu by oznaczal, ze UFOnauci wprawdzie rozwazali jego spowodowanie, jednak doszli do wniosku ze NIE byliby w stanie go spowodowac w taki sposob aby dla wszystkich NIE bylo oczywistym ze to oni za nim stoja. Dlatego logika sugeruje, ze jesli tylko UFOnauci poczuja sie na silach aby deszcz taki sekretnie spowodowac, z cala pewnoscia go wywolaja!

2. Nieznajomosc wsrod UFOnautow, jak w sprawie tego deszczu zachowa sie wszechswiatowy intelekt (Bog). UFOnauci nie wiedza jakie sa moje wlasne uklady z wszechswiatowym intelektem (Bogiem) w sprawie owego deszczu. Jednoczesnie jednak swoim obywatelom wmawiaja oni ze wszechswiatowy intelekt (Bog) nie istnieje. Jesli wiec podejma decyzje ze NIE spowoduja deszczu zywych rybek podczas Zjazdu Wszewilki-2007, jednak wszechswiatowy intelekt go spowoduje, bedzie to ich ogromna kleska w oczach wlasnych obywateli. Wszakze ich obywatele wowczas zapytaja - jak to jest, ze my NIE spowodowalismy tego deszczu rybek, jednak deszcz spadl. Kto wiec go wywolal. Na wszelki wiec wypadek bezpieczniej dla wladz UFOnautow bedzie podjecie decyzji ze wywolaja opad owego deszczu - tak aby w oczach wlasnych obywateli zawsze wychodzilo ze to jednak "nasi" go spowodowali. Zaden z UFOnautow stacjonujacych na Ziemi nie bedzie wowczas kwestionowal sprawy, bez wzgledu na to co faktycznie sie stanie. (Warto tutaj tez odnotowac, ze potwierdzenie swoim wlasnym obywatelom ze UFOnauci wywolaja deszcz, jednak jego nie wywolanie, tez podwazyloby autorytet wladz UFOnautow. Wszakze kwestia bylaby wowczas, kto faktycznie spowodowal ze wywolanie owo im sie nie udalo.)

3. Bezposredni zwiazek pomiedzy przyszloscia cywilizacji UFOnautow, oraz zaistnieniem owego deszczu. Chociaz UFOnauci bardzo nie lubia aby otwarcie to przed soba przyznac, przyszlosc ich cywilizacji ostatnio zostala silnie zwiazana z losami tego co ja czynie w sprawach totalizmu. Czy wiec chca, czy tez nie, ja i oni sa swoistymi "wspolnikami" w wykuwaniu ich wlasnej przyszlosci. To wlasnie dlatego, jesli czytelniku przeanalizujesz w kolejnych wpisach do niniejszego bloga to o co prosze UFOnautow, wowczas odkryjesz ze aczkolwiek z duzymi oporami i w sposob az tak przekorny jak tylko im to ujdzie na sucho, UFOnauci jednak zwykle wykonuja to o co do nich sie zwracam. Wszechswiatowy intelekt tak bowiem ciekawie zaprogramowal owa daleka przyszlosc UFOnautow, ze duzo w tej ich dalekiej przyszlosci zalezy od tego jak UFOnauci realizuja moje prosby - a wiec takze od tego czy owe zywe rybki jednak spadna we Wszewilkach. UFOnauci oczywiscie moga ta zaleznosc sobie sami sprawdzic. Wszakze ich opanowanie podrozy w czasie pozwala im przebadac jak ich wlasna przyszlosc by wygladala bez owych opadow rybek, a takze jak by wygladala z owymi opadami zywych rybek. Jesli wiec faktycznie dokonaja takiego sprawdzenia, wowczas zywe rybki jednak spadna we Wszewilkach w dniu 7/7/7.

4. "Zachowanie twarzy" - podczas Pierwszego Zjazdu Totalizmu UFOnauci musza jakos pokazac swoj "lwi pazur", spowodowanie zas deszczu z zywych rybek jest najlepszym sposobem aby to uczynic. UFOnauci sa bardzo dumni. Bezgranicznie wierza w swoja wyzszosc nad ludzmi i w swoja potege techniczna. Ja zas ta moja publiczna prosba postawilem ich w sytuacji, ze musza teraz jakos zareagowac w sprawie o jaka sie zwracam. Czyli musza jakos pokazac swoja obecnosc na Zjezdzie aby zamanifestowac "kto tutaj jest panem". Oczywiscie, mogliby w tym celu wyslac na Zjazd wehikul UFO ktory na oczach wszystkich wykonalby jakies akrobacje, albo spowodowc ze jeden z ich agentow zaczalby lewitowc pod sufitem w srodku sali obrad, albo tez uczynic cos jeszcze innego choc rownie spektakularnego. To jednak byloby dla nich zbyt niebezpieczne. Jedyny wiec sposob na jaki moga zupelnie dla siebie bezpiecznie pokazac swoj "lwi pazur" to faktycznie spowodowac opady zywych rybek. Wszakze wtedy tzw. "kanon niekoreslonosci" dzialalby na ich korzysc. Jesli zas tego nie uczynia, wowczas w oczach wszystkich ludzi zaczna wygladac jakby przegrali ta runde intelektualnej utarczki ze mna. UFOnauci zas bardzo nie lubia przegrywac w sposob publiczny.

Jak widac, wszystkie powyzsze czynniki sugeruja, ze w zywotnym interesie UFOnautow lezy jednak aby sekretnie sie zmobilizowali i spowodowali deszcz zywych rybek we Wszewilkach. Zaleznie wiec czytelniku od tego, czy Twoje osobiste poglady i dedukcje zgadzaja sie z tymi zaprezentowanymi w niniejszym wpisie, byc moze powinienes rozwazyc zabranie ze soba na Zjazd "Wszewilki-2007" swojej kamery wideo. Wszakze deszcz z zywych rybek spadajacy na zamowienie bylby z cala pewnoscia warty utrwalenia na tasmie dla swojej rodziny, znajomych i potomnych.

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

P.S. Przypominam, ze informacje na temat Zjazdu "Wszewilki-2007" podsumowane zostaly w poprzednim wpisie nr #62 do tego bloga, a takze na specjalnie poswieconej temu Zjazdowi, totaliztycznej stronie internetowej o nazwie "wszewilki_2007.htm". Najnowsza aktualizacja owej strony, zaladowana juz na serwery, datowana jest 15 kwietnia 2006 roku (pozniejsze daty beda przyporzadkowane jej nastepnym aktualizacjom).  Strona ta udostepniona juz zostala pod nastepujacymi adresami:
http://energia.sl.pl/wszewilki_2007.htm
http://free.hostultra.com/~wszewilki/wszewilki_2007.htm
http://God.20m.com/wszewilki_2007.htm
http://i.1asphost.com/1964/wszewilki_2007.htm
http://jan-pajak.com/wszewilki_2007.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/wszewilki_2007.htm
http://milicz.fateback.com/wszewilki_2007.htm
http://totalizm.nazwa.pl/wszewilki_2007.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/wszewilki_2007.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/wszewilki_2007.htm
http://www.nrg.to/newzealand/wszewilki_2007.htm

06:58, totalizm
Link Komentarze (35) »
niedziela, 09 kwietnia 2006
#62. Wszewilki-2007, czyli Pierwszy Zjazd Totalizmu

Sympatyk totalizmu uzywajacy pseudonimu "11111", w swoim wpisie do bloga nr #60 datowanym 2006/03/24 08:03:13 zwrocil sie do mnie z sugestia ktora jest tak postawiona na glowie i tak przeciwstawna do utartych konwencji myslenia, ze az zaczalem ja lubiec. Mianowicie zasugerowal on, aby we wsi Wszewilki zorganizowac oficjalny Zjazd Totalizmu. Ja osobiscie uwazam ta sugestie za najbardziej drastyczny pomysl jaki tylko komus moglby przyjsc do glowy. Wszakze urodzilem sie i wychowalem we Wszewilkach. Dlatego wiem, ze jest to najbardziej nieodpowiednie miejsce swiata dla zorganizowania Zjazdu jakie tylko ktos moglby sobie kiedykolwiek wybrac. Wszakze nie ma ono ani lokum w ktorym daloby sie przeprowadzic obrady oraz zorganizowac towarzyszace wystawy, ani mozliwosci zakwaterunkowych dla uczestnikow zjazdu, ani jakiejkolwiek jadlodajni czy chocby sklepu z dostawionymi stolikami w ktorym uczestnicy Zjazdu mogliby sie posilic, ani jakichkolwiek zwolennikow totalizmu na miejscu ktorzy mogliby sie podjac funkcji gospodarzy i zorganizowac ow zjazd, ani publicznych ubikacji czy chocby krzakow w dogodnych miejscach na wypadek gdyby po goscinnych wystepach UFOnautow ktorys z uczestnikow Zjazdu dostal rozwolnienia. Z drugiej jednak strony, bedac tak drastyczna, owa sugestia jest jednoczesnie az tak niekonwencjonalna oraz tak lamiaca wszelkie utarte zasady dzialania, ze zaczyna mi sie podobac. Wszakze podobnie jak ona caly totalizm jest taki wlasnie niekonwencjonalny, lamiacy utarte nawyki, ochotniczo akceptujacy trudy i niewygody, oraz powstajacy od zera w miejscu gdzie praktycznie nic nie istnieje. Ponadto organizowanie Zjazdu we Wszewilkach, czyli w miejscu w ktorym nie trzeba byc jasnowidzem zeby przewidziec wystapienie wszelkich mozliwych trudnosci i niewygod jakie tylko moga sie pojawic w jakimkolwiek zjezdzie, z gory gwarantuje ze w Zjezdzie tym NIE beda uczestniczyli ci ktorzy nie sa pewni swojego oddania sprawie totalizmu. Znaczy przybeda na niego jedynie ci absolutnie zdeterminowani, jednoczesnie bedac z gory przygotowani na przecierpienie wszelkich niewygod i brakow organizacyjnych ktorych umiejscowienie Zjazdu w tak nieodpowiednim miejscu z cala pewnoscia nie bedzie im szczedzilo (plus, oczywiscie, przybeda na Zjazd oddelegowani przez Kwatere Glowna UFO najbardziej zatwardziali przesladowcy totalizmu, ktorym grozilo bedzie odeslanie na jakas pustynna planete jesli w przewidywaniu czekajacych ich niewygod odmowia sabotazowania owego Zjazdu). Dlatego mysle sobie - ze TAK, zorganizujmy Pierwszy Zjazd Totalizmu wlasnie we Wszewilkach - na przekor wszystkich i wszystkiego!

Oczywiscie, zorganizowanie Pierwszego Zjazdu Totalizmu to bardzo powazna sprawa. Wszakze od jego losow i przebiegu zalezalo bedzie bardzo wiele. Przykladowo zalezalo bedzie czy kiedykolwiek nastapia po nim dalsze Zjazdy Totalizmu. Byc tez moze, ze zalezalo rowniez bedzie co w koncu sie stanie w sprawie Partii Totalizmu oraz dostepu totaliztow do udzialu w rzadzeniu wlasnym krajem. Dlatego, jesli faktycznie Zjazd ten ma miec miejsce i zakonczyc sie relatywnym sukcesem, juz obecnie trzeba przystapic do jego organizowania.

Istnieje caly szereg spraw, ktore musza szybko zostac rozwiazane lub zdefiniowane, jesli Zjazd "Wszewilki-2007" faktycznie ma miec miejsce. Niektore z nich obejmuja: (1) dokladna data owego Zjazdu, (2) totaliztyczne zasady na jakich Zjazd ma sie odbywac, (3) program Zjazdu, (4) komitet organizacyjny Zjazdu (ktory musi miec w swoim skladzie kilku miejscowych ludzi), (5) sala obrad oraz sala wystawowa, (6) ewidencja uczestnikow Zjazdu i opieka nad nimi, (7) ewidencja i zarzadzanie imprezami Zjazdu, (8) ewidencja referatow, plansz i eksponatow wystawowych oraz wlaczanie ich do programu Zjazdu, (9) transport, (10) zakwaterowanie, (11) wyzywienie uczestnikow, (12) bankiet uczestnikow, jego jadlospis (z obowiazkowym milickim karpiem) oraz program kulturalny (np. wystepy milickich bebniarzy oraz miejscowej grupy tanca staroslowianskiego).

Z wielu powodow, przykladowo z uwagi na fakt ze mieszkam na stale w Nowej Zelandii, ze zupelnie wyobcowalem sie z Wszewilek oraz Milicza, ze praktycznie nie znam juz miejscowych ludzi, a takze ze we Wszewilkach ostatnio bylem w lipcu 2004 roku i to tylko przejazdem kiedy po chwilowym zatrzymaniu tam samochodu wykonalem kilka zdjec, ja osobiscie bede mogl dolozyc swoja kontrybucje tylko do pierwszych trzech punktow z powyzszego wykazu (tj. tylko do wypracowania: (1) dokladnej daty owego Zjazdu, (2) totaliztycznych zasad na jakich Zjazd ma sie odbywac, oraz (3) programu Zjazdu). Pozostale sprawy musza przyjac na siebie jacys ochotnicy. Proponuje wiec aby juz od zaraz ochotnicy tacy zaczeli wybierac dla siebie obszary odpowiedzialnosci ktore najbardziej im odpowiadaja, oraz zaczeli rozeznawanie sprawy i wstepne projektowanie w zakresie swoich obszarow odpowiedzialnosci. Ja zas ponizej zaproponuje kilka wstepnych spraw w zakresie tych punktow Zjazdu do ktorych jestem w stanie dolozyc swoja kontrybucje.

(1) Dokladna data Zjazdu. Pierwszy Zjazd Totalizmu jest zbyt odpowiedzialna impreza aby ja zorganizowac "z marszu". Z tego powodu, a takze z kilku jeszcze innych powodow (np. aby rokiem poczatkowym Zjazdow Totalizmu NIE byl rok "6"), Pierwszy Zjazd Totalizmu moze sie odbyc dopiero w 2007 roku. Ja osobiscie proponuje aby zorganizowac go jako dwudniowa impreze rozpoczynajaca sie w sobote, dnia 7 lipca 2007 roku (wowczas data owego Pierwszego Zjazdu Totalizmu bedzie 7/7/7 - odnotuj rowniez ze w niektorych kalendarzach sobota jest siodmym dniem tygodnia). W takim przypadku Zjazd zbiegalby sie bowiem z poczatkiem kwitniecia milickich lip - bylby tez tylko jeden tydzien przed rozpoczeciem nieoficjalnego festiwalu kwiatow lipowych jaki odbywa sie w Miliczu kazdego drugiego tygodnia lipca. Ponadto, przy takiej jego dacie, ja bede mogl sobie pozwolic aby osobiscie w Zjezdzie tym uczestniczyc.

(2) Totaliztyczne zasady na jakich Zjazd ma sie odbywac. Totalizm jest szczegolna filozofia. Dlatego na jego zjezdzie bedzie ciazyla odpowiedzialnosc za danie przykladu jak organizowac wszystko w duchu totalizmu. Dlatego na czas Zjazdu przyjac bedzie trzeba kilka zasad, ktore potem beda scisle wdrazane w zycie. Przykladowo, nie wolno Zjazdu przeksztalcic w impreze dochodowa w jaka przeksztalcane sa niemal wszystkie dzisiejsze zjazdy UFOlogiczne. Dlatego "zasada nr #1" tego Zjazdu musi byc, ze na nim nikt nie bedzie sie staral "zarabiac", a stad ze wszystko na nim (za wyjatkiem spraw niezaleznych od organizatorow Zjazdu, takich jak wyzywienie, zakwaterowanie, czy dojazd jego uczestnikow) bedzie NIEODPLATNE. To praktycznie oznacza, ze nie bedzie pobierana w nim oplata za wstep czy oplata za kopie referatow, ze jesli beda jakies pamiatki ze Zjazdu wowczas beda one rozdawane za darmo kazdemu uprzednio zarejestrowanemu uczestnikowi Zjazdu, ze jesli ktos zafunduje zarejestrowanym uczestnikom jakas wycieczke towarzyszaca, wowczas bedzie ona takze gratisowa, itd., itp. Druga zasada o jakiej juz obecnie trzeba pomyslec, wynika z latwych do przewidzenia prob UFOnautow aby Zjazd ten zasabotazowac. Latwo tez przewidziec, ze najbardziej oczywiste z takich prob sabotazu Zjazdu beda polegaly na "zagadaniu". Dlatego owa "zasada nr #2" powinna uscislac dopuszczalne (najdluzsze) czasy trwania "gadanin" oraz powinna brzmiec, ze np. kazde przemowienie czy referat wyglaszane podczas owego Zjazdu nie moze przekroczac 10 minut (tj. jesli przekroczy, wowczas bedzie zwyczajnie przerywane przez "chairperson"), z nastepnymi nie wiecej niz 5 minutami przeznaczonymi na przedyskutowanie tego przemowienia czy referatu, ze przemawiajacemu czy wyglaszajacemu referat nikt nie bedzie przerywal podczas mowy czy wyglaszania (jesli zas bdzie usilowal przerywac bedzie wypraszany z sali obrad), a takze ze zadajacym pytania ograniczy sie czas na wyrazenie swojego pytania do tylko 1 minuty (osoba pilnujaca porzadku oraz dotrzymywania czasow prezentacji bedzie "chairperson" dla danej sesji obrad). Oczywiscie, na czas zjazdu bedzie trzeba przyjac znacznie wiecej tego typu zasad. Wyszczegolnione powyzej sa tylko ich pierwsze przyklady. Przyszli uczestnicy zapraszani sa do postulowania nastepnych z nich.

(3) Program Zjazdu. Z programem dowolnego zjazdu jest jak z kazdym projektem. Aby go dokladnie dopracowac najpierw trzeba miec jakis wstepny projekt, ktory nastepnie udoskonala sie az osiagnie on wystarczajacy poziom doskonalosci. Oto wiec taki wstepny projekt Zjazdu "Wszewilki-2007":
-Sobota 7/7/7, 8:00-10:00 = rejestracja przybylych uczestnikow, wydawanie "kart uczestnika zjazdu" i wykonywanie zdjecia kazdego uczestnika, instalowanie wystawianych eksponatow na sali wystawowej [lokacja: poblize wejscia do sali obrad oraz sala wystawowa - stoly i tablice do wyeksponowania wystawianych eksponatow beda tam juz oczekiwaly ?],
-Sobota 7/7/7, 10:00-13:00 = Sesja 1 (Otwarcie, prezentacja teoretycznych referatow) [lokacja: sala obrad ?],
-Sobota 7/7/7, 13:00-13:30 = Przerwa (napoje, kanapki, toalety, rozmowy kuluarowe) [lokacja: korytarz przy sali obrad ?],
-Sobota 7/7/7, 13:30-15:00 = Sesja 2 (Systematyczne oprowadzanie uczestnikow po wystawe eksponatow, 10 minutowa prezetacja kazdego z wystawianych eksponatow przez ich autora) [lokacja: sala wystawowa ?],
-Sobota 7/7/7, 15:00-19:00 = Czas wolny [lokacja: kuluary sali obrad zjazdu, kwatery uczestnikow ?],
-Sobota 7/7/7, 19:00-21:00 = Bankiet uczestnikow ("preset menu" - tj. potrawy z gory zamowione) z wystepami kulturalnymi miejscowych grup [lokacja: wybrana przez organizatorow restauracja w Miliczu ?],
-Niedziela 8/7/7, 9:00-12:00 = Sesja 3 (Prezentacja teoretycznych referatow) [lokacja: sala obrad ?],
-Niedziela 8/7/7, 12:00-13:00 = Sesja 4 (Dyskusja i oficjalne glosowanie nad uchwalami Zjazdu, zamkniecie czesci oficjalnej Zjazdu) [lokacja: sala obrad ?],
-Niedziela 8/7/7, 13:00-13:30 = Przerwa (napoje, kanapki, toalety, rozmowy kuluarowe) [lokacja: korytarz przy sali obrad ?],
-Niedziela 8/7/7, 13:30-15:00 = Wycieczka uczestnikow po Wszewilkach z omowieniem historii i interesujacych obiektow owej wsi [lokacja: cale Wszewilki],
-Niedziela 8/7/7, 15:00 = Dowoz uczestnikow do dworca kolejowego i autobusowego oraz rozjezdzanie sie uczestnikow Zjazdu i ich powrot do domow.

Tak nawiasem mowiac, nie trudno przewidziec ze w Zjezdzie uczestniczyc bedzie spora liczba UFOnautow udajacych zwolennikow totalizmu. Dlatego wszyscy prawdziwi totalizci, ktorzy pracuja nad "urzadzeniami ujawniajacymi", lub maja jakies wlasne pomysly co do niezawodnych metod odrozniania UFOnautow od ludzi, moga skorzystac z niego w celu wytestowania swoich urzadzen/metod/pomyslow.

Dalsze informacje na temat Zjazdu "Wszewilki-2007" podsumowywane zostaly na specjalnie poswieconej temu Zjazdowi, totaliztycznej stronie internetowej o nazwie "wszewilki_2007.htm". Najnowsza aktualizacja owej strony, zaladowana juz na serwery, datowana jest 7 kwietnia 2006 roku (pozniejsze daty beda przyporzadkowane jej nastepnym aktualizacjom).  Strona ta udostepniona juz zostala pod nastepujacymi adresami:
http://energia.sl.pl/wszewilki_2007.htm
http://free.hostultra.com/~wszewilki/wszewilki_2007.htm
http://God.20m.com/wszewilki_2007.htm
http://i.1asphost.com/1964/wszewilki_2007.htm
http://jan-pajak.com/wszewilki_2007.htm
http://milicz.fateback.com/wszewilki_2007.htm
http://totalizm.nazwa.pl/wszewilki_2007.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/wszewilki_2007.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/wszewilki_2007.htm
http://www.nrg.to/newzealand/wszewilki_2007.htm

Skoro powyzsze sprawy zostaly wstepnie wytyczone, czas teraz zakasac rekawy i zabrac sie do roboty. Czekam wiec na ochotnikow do podjecia odpowiedzialnosci za odpowiednie odcinki organizacji Zjazdu, a takze na dalszy postep wysilkow organizacyjnych popychanych juz przez owych ochotnikow.

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

P.S. Wiadomosc do kumotrow UFOnautow. Jak przystalo na dwoch starych przeciwnikow ktorzy zjedli juz zeby na wzajemnym scieraniu sie ze soba przez ostatnie niemal 60 lat, doskonale wiemy czego po sobie nawzajem sie spodziewac. Obie wiec nasze strony juz wiedza, ¿e natychmiast po poznaniu daty zaplanowanego Pierwszego Zjazdu Totalizmu "Wszewilki-2007", wasze kumotrzy bojowki sabotazowe zaplanuja dla Wszewilek na ow dzien najpaskudniejsza pogode jaka tylko wasza technika bedzie w stanie zaindukowac. Jednak obie nasze strony wiedza rowniez, ze jesli w owym czasie we Wszewilkach faktycznie zapanuje paskudna pogoda, z cala pewnoscia bedzie to wasze kumotrzy premedytowane dzialanie. Dlatego najlepiej byloby kumotrzy, jesli jednak wykazecie tzw "kurtuazje" (jesli wiecie co to takiego) wobec opozycyjnej dla siebie organizacji, oraz przygotujecie na ow czas dla Wszewilek bezchmurna pogode z niewielkim orzezwiajacym wietrzykiem (tj. taka sama jaka zawsze tak ochoczo przygotowywaliscie na zjazdy hitlerowcow oraz jaka kiedys nazywano "Pogoda Hitlera"). Wszakze kazdy z uczestnikow Zjazdu bedzie zwracal uwage na pogode owego dnia, bedzie pamietal ze jest ona waszym kumotrzy "propagandowym dzielem", oraz oczywiscie odpowiednio do tego jak owa pogode wysterujecie bedzie programowal wysylana wam karme. W zamian za owa propagandowa "pogode kurtuazji UFOnautow" osobiscie obiecuje "kurtuazyjne potraktowanie" dla waszych kumotrzy szpiegow i sabotazystow obecnych na owym Zjezdzie.

P.P.S. Tak nawiasem mowiac kumotrzy UFOnauci, jesli to wasza sprawka owe spadanie z nieba zywych rybek, ktore obserwowalem na Wszewilkach w swoim dziecinstwie, wowczas nie mialbym nic przeciwko temu abyscie zorganizowali powtorzenie ich spadania na Wszewilkach o godzinie 7 rano w dniu 7/7/7 (prosze jednak pamietac aby owego dnia od godziny 8 rano przywrocic juz bezchmurna pogode).


06:09, totalizm
Link Komentarze (33) »
wtorek, 04 kwietnia 2006
#61. Odetnijmy sie od naszych blizniakow - dla naszegio i ich dobra, oraz aby zakonczyc nasze uwiezienie

Czasami dobrze jest posiadac jakies ilustratywne wyobrazenie jak wyglada nasza sytuacja. Wyobrazenie takie pozwala nam bowiem na podejmowanie trafniejszych decyzji. Ponadto jest ono w stanie lepiej nas chronic przed podjeciem blednych decyzji. Najlepszym ilustratywnym wyobrazeniem naszej obecnej wymuszonej na nas "symbiozy" z UFOnautami jest sytuacja dwoch identycznych co do wygladu blizniakow, ktorzy zupelnie wbrew wlasnej woli urodzili sie zrosnieci razem. Opiszmy teraz owa sytuacje.

Istnieje dwoch blizniakow nawzajem zrosnietych ze soba. Jeden z nich nazywany jest "ludzkosc", drugi nazywany "UFOnauci". Fizycznie wygladem sa oni identyczni do siebie. Jednak ogromnie roznia sie od siebie moralnoscia i charakterami. Blizniak zwany "UFOnauci" jest okropnie leniwy, zlosliwy, przewrotny, oraz bezduszny. Ma on wszelkie przywary jakie tylko mozna sobie wyobrazic. Czyni tez tylko zlo, chociaz zawsze wszystkim wmawia ze to on czyni dobro, zas zlo wyprawia jego blizniak, czyli "ludzkosc". Zmusza wiec zameczanego przez siebie blizniaka zwanego "ludzkoscia", aby ten nosil go bez przerwy na swoich barkach, oraz aby wykonywal za niego wszelkie prace. Brat zwany "ludzkosc" jest wymeczony, zahukany, zastraszony, oraz zajezdzony przez swego blizniaka niemal na smierc. Ma jednak dobre serce i w zasadzie stara sie postepowac zgodnie z glosem swego sumienia. Niestety, ow blizniak "UFOnauci" jest przegnily moralnie az do kosci. Bez przerwy wiec zamecza noszacego go brata na wszelkie mozliwe sposoby. Kiedy wiec blizniak zwany "ludzkosc" postanowil w koncu chirurgicznie sie oddzielic od swego blizniaka "UFOnautow", jego ciemiezca na operacje sie nie zgadza. Przeszkadza wiec jak tylko moze aby do operacji rozdzialu nie doszlo. Chce bowiem aby byc noszonym i obslugiwanym przez swego blizniaka az do konca czasow. Na przekor jednak, ze operacja chirurgicznego oddzielenia sie od swego szatanskiego blizniaka jest niebezpieczna i dla "ludzkosci" moze skonczyc sie smiercia, blizniak zwany "ludzkosc" musi napierac na jej zrealizowanie. Nawet bowiem jesli jego blizniak "UFOnauci" nie rozumie i nie docenia korzysci ktore dla niego wynikna z owego rozdzielenia, faktycznie rozdzielenie to okaze sie korzystnym i dzialajacym na dobro zarowno "ludzkosci" jak i "UFOnautow". Nawet tez jesli blizniak zwany "UFOnauci" bedzie psioczyl i przeklinal, ze jest odcinany od swego blizniaka wbrew wlasnej woli, faktycznie owo odciecie nastapi w imie milosci i postepu a nie w imie nienawisci i zastoju. (Jakze zreszta ktos, kto slucha glosu swego sumienia, mialby nienawidzic wlasnego blizniaka, nawet jesli blizniak ten okazuje sie najparszywsza czarna owca calej rodziny czlowieczej i najwiekszym zbrodniarzem calego wszechswiata, oraz nawet jesli bez przerwy wywija on ludzkosci najohydniejsze swinstwa.) W ostatecznym rozrachunku owo chirurgiczne rozdzielenie okaze sie byc "dla naszego jak i dla waszego dobra". Wszkze UFOnautom takze umozliwi ono rozpoczecie lepszego zycia, na ktore bez owego rozdzielenia sami nie byliby w stanie sie zmobilizowac z powodu wlasnej wygody, niemoralnosci, oraz niezdolnosci do usprawnienia swej sytuacji. Kiedy wiec raz juz sprawa koniecznosci chirurgicznego rozdzielenia owych blizniakow zostala im uswiadomiona, dla dobra ich obu musi ona zostac doprowadzona az do konca bez wzgledu na to co by sie dzialo, lub co by ow przegnily moralnie blizniak nie wykrzykiwal, obiecywal i nie prostestowal (jego wrzaski i protesty trzeba bowiem traktowac tak samo jak traktuje sie reakcje i humory rozwydrzonego dzieciaka ktorego sila trzeba zawlec do dentysty).

Powyzszy model naszej wymuszonej "symbiozy" z szatanskimi UFOnautami opisany zostal na najnowszej totaliztycznej stronie internetowej "landslips_pl.htm" ktorej ukonczona juz wersja datowana 3 kwietnia 2006 roku (lub pozniej) udostepniona zostala pod nastepujacymi adresami:
http://energia.sl.pl/landslips_pl.htm
http://free.hostultra.com/~wszewilki/landslips_pl.htm
http://God.20m.com/landslips_pl.htm
http://jan-pajak.com/landslips_pl.htm
http://milicz.fateback.com/landslips_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/landslips_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/landslips_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/landslips_pl.htm
http://www.nrg.to/newzealand/landslips_pl.htm

Strone "landslips_pl.htm" szczegolnie polecam wszystkim sympatykom totalizmu. Powodow ku temu jest az kilka. Przykladowo, strona ta jest relatywnie dobrze udokumentowana zdjeciami. Daje wiec czytelnikowi raczej dobre pojecie jak odrozniac naturalne obsuwiska ziemi i blota od takich obsuwisk zaindukowanych technicznie przez wehikuly UFO. A pamietac trzeba, ze spora czesc Polski jest gorzysta. Grozba wiec ze UFOnauci wymorduja wszystkich mieszkancow jakiegos polskiego miasteczka czy wsi taka wlasnie lawina blota lub ziemi, jest calkiem realna. Dobrze wiec wiedziec jak ja rozpoznawac, oraz kiedy i gdzie "dawac nogi" gdy sie uslyszy huk jej zainicjowania. Ponadto strona ta dokladnie wyjasnia jakie atrybuty cechuja lawiny indukowane technicznie przez UFOnautow. Faktycznie wiec dostarcza ona nawet wskazowek jak daje sie udowodnic naukowo ze dana lawine ziemi lub blota zaindukowaly technicznie wehikuly UFO. W koncu strona ta omawia takze kilka dalszych tematow, np. sprawe uzywania przez UFOnautow miniaturowych sond UFO ktore nas szpieguja, czy sprawe metod za posrednictwem ktorych UFOnauci skrycie przeszkadzaja nam w osiaganiu naszych celow (jestem gotow sie zalozyc, ze kazdy czytelnik napotkal kiedys w swoim zyciu ktoras z owych metod, tyle ze nie mial pojecia iz padal wowczas ofiara skrytego sabotazu dokonywanego na nim przez szatanskich UFOnautow).

Warto tez odnotowac, ze polskojezyczna strona "landslips_pl.htm" posiada juz takze swoj angielskojezyczny odpowiednik, noszacy fizyczna nazwe "landslips.htm". Odpowiednik ten daje sie ogladnac, jesli w adresach wyszczegolnionych powyzej, nazwe "landslips_pl.htm" zastapi sie nazwa "landslips.htm". Poniewaz strona ta jest relatywnie dobrze udokumentowana zdjeciami, a takze poniewaz porusza ona kwestie wymordowywania i zastraszania ludzkosci przez UFOnautow za posrednictwem obsuwisk ziemi, oraz wyjasnia roznice pomiedzy obsuwiskami naturalnymi i wlasnie owymi obsuwiskami formowanymi technicznie przez wehikuly UFO, warto polecac jej przeczytanie wszystkim swoim zagranicznym korespondentom.

Z opisana poprzednio sprawa koniecznosci naszego fizycznego odciecia sie od zniewalajacych nas UFOnautow, zwiazana jest tez sprawa naszego bezterminowego wiezienia przez tychze UFOnautow - na przekor ze nie popelnilismy zadnego przestepstwa, a takze sprawa jednoczesnego pozbawienia nas jakichkolwiek praw ktore pozbawione zezwierzecenia cywilizacje normalnie przyznaja swoim wiezniom. Jesli bowiem na naszej planecie komus systematycznie uniemozliwia sie czynienie tego co zamierza - szczegolnie uniemozliwia mu opuszczenie obszaru na jakim go tak sie zniewala, wowczas zwykle taka sytuacja nazywana jest uwiezieniem. Wszakze to wlasnie uwiezionych ludzi zawsze ktos bez przerwy pilnuje (tak jak nas pilnuja UFOnauci), nie pozwala im opuscic danego wiezienia (tak jak nam UFOnauci nie pozwalaja opuscic Ziemi), oraz upewnia sie aby nie czynili tego co zamierzaja (tak jak nam UFOnauci uniemozliwiaja dokonywania dzialan ktore by nas zbawily). Nie jest wiec wcale przenosnia stwierdzenie, ze cala ludzkosc juz przez tysiaclecia jest wieziona przez UFOnautow. Z kolei np. opisywane na stronach totalizmu przeszkody wznoszone przez UFOnautow przeciwko zbudowaniu "magnokraftu", sa jednym z dowodow owego uwiezienia ludzkosci.

Jest doskonale wiadomym, ze im czyjes zaawansowanie cywilizacyjne jest wyzsze, tym lepiej traktuje swoich wiezniow. W niektorych zas przypadkach wiezniom zapewnione sa nawet okreslone prawa, np. patrz Konwencja Genewska, czy Prawa Czlowieka i Obywatela. Jak wiec UFOnauci traktuja wieziona przez siebie ludzkosc. Ano gorzej niz czynia to nawet najbardziej zwyrodniale i zezwierzecone narody na Ziemi. Faktycznie to ludzcy wiezniowie UFOnautow nie posiadaja absolutnie zadnych praw. UFOnauci morduja ich, torturuja, eksploatuja, gwalca, ponizaja, oraz zameczaja na kazde sposoby jakie tylko przychodza im do ich powykrecanych umyslow. Nasze uwiezienie tez nie ma swojej daty koncowej - mamy wiec byc tak wiezieniu i zameczani w nieskonczonosc. Wyciagnijmy wiec teraz wlasciwe wnioski z tego pozbawiania nas wszelkich praw przez UFOnautow, tak ze kiedy pewnego dnia UFOnauci w koncu wyjda z obecnego ukrycia, oraz zaczna wobec nas udawac aniolkow, bedziemy wowczas dokladnie wiedzieli jakie stanowisko wobec nich mamy przyjmowac. Pierwszym z tych wnioskow jest, ze postepowanie UFOnautow wskazuje nam z jakiego rodzaju "przyjemniaczkami" mamy do czynienia. Wszakze zbrodnie ktore UFOnauci nam obecnie wyczyniaja nie pozwalaja ani pomierzyc ani wyrazic glebi nikczemnosci, zdziczenia i zezwierzecenia jaka UFOnauci juz osiagneli. Drugim wnioskiem jest, ze takie potraktowanie wyraznie ujawnia, ze nie wolno nam spoczac ani na chwile, az wyrzucimy owych szatanskich UFOnautow z naszej planety. Trzeci zas wniosek ostrzega, ze musimy bez przerwy miec sie przed nimi na bacznosci i zawsze patrzec im na rece. Ponadto ujawnia to takze czego jeszcze powinnismy sie spodziewac po takich swoich kosmicznych "rodakach" - znaczy ze NIE powinnismy byc zdziwieni kiedy ponownie nas oszukaja, kiedy wbija nam noz w plecy, kiedy beda nas oklamywac, kiedy publicznie oczerniali beda totalizm oraz moje badania ktore staraja sie demaskowac ich nikczemnosci, itd., itp.

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

P.S. Wiadomosc do kumotrow UFOnautow. Tak chelpicie sie przed nami swoim zaawansowaniem. Jednak nawet najbardziej zezwierzecone narody na ziemi traktuja swoich wiezniow znacznie lepiej niz wy kumotrzy traktujecie wiezionych przez siebie ludzi. Gdziez wiec podzialo sie to wasze rzekome zaawansowanie. Czy wy sami chcielibyscie aby ktos was wiezil bezterminowo tak jak wy nas wiezicie, a jednoczesnie aby tak was traktowal jak wy taktujecie ludzi. Jak kiedys usprawiedliwicie to swoje potraktowanie ludzi naszym nastepcom, jesli narost waszej karmy spowoduje ze pewnego dnia wy bedziecie potrzebowali naszej pomocy. Jak kiedys wyjasnicie swinstwa, meczarnie, cierpienia i ponizenia, zaledwie mala czesc z ktorych opisalem m.in. na w/w stronie "landslips_pl.htm", a ktore mi (tworcy totalizmu) bez przerwy kumotrzy serwujecie tak jakbym popelnial wobec was jakies przestepstwo opowiadajac sie za moralnym postepowaniem? Czy w waszej "zaawansowanej" cywilizacji obstawanie za moralnoscia jest uznawane za przestepstwo ktore nalezy surowo karac? Czy jedyna doktryna spoleczna na jaka stac wasza "zaawansowana" spolecznosc, to rozdawanie nagrod i korzysci odpowiednio do czyjegos miejsca urodzenia, zas wykorzystanie pracy i dorobku jedynie dla karania?

08:51, totalizm
Link Komentarze (24) »