Archiwum
Tagi
RSS
sobota, 25 listopada 2006
#98: Ja podnosze halas, decydenci chowaja glowy w piasek, zas UFOnauci dalej robia swoje

Motto: "Jak sie ich juz lepiej pozna, daje sie z nich czytac jak z otwartej ksiegi."

Od dnia 23 wrzesnia 2005 roku, az do teraz, jestem na swoim drugim w zyciu dlugotrwalym bezrobociu. Niektore szczegoly owego bezrobocia opisalem juz dokladniej we wstepie #A1 ze strony internetowej "rubik_16_pl.htm" o ukladaniu kostki Rubika 4x4=16. aby pomniejszyc moje szanse znalezienia nastepnej pracy, na ow okres czasu UFOnauci poglebili w Nowej Zelandii kryzys edukacyjny. W latach 2005 i 2006 praktycznie wszystkie Politechniki i Uniwersytety Nowej Zelandii tylko zwalnialy wykladowcow. Nie istnial tam tez niemal zaden popyt na zatrudnianie wykladowcow o moich specjalnosciach. Na przekor tego, w koncowych dniach pazdziernika 2006 roku, tzw. AUT (tj. Auckland University of Technology) oglosilo pozycje "Associate Professor", ktora pasowala jak ulal do moich kwalifikacji i doswiadczenia zawodowego. Mialem wiec spora szanse, ze po zlozeniu podania otrzymam tam zatrudnienie. Niestety, przez jakies ogromnie dziwne zbiegi okolicznosci wszystko na temat owej pozycji szlo opornie jak krew z kamienia. Przykladowo, kiedy sciagalem do swego komputera tresc owego ogloszenia ze strony AUT, zawsze cos dziwnego sie dzialo. albo polaczenie internetowe bylo przerywane, albo software odmawialo posluszenstwa, albo komendy nie dzialaly, itp. Najwyrazniej UFOnauci bez przerwy uzywali wowczas na mnie owej "petli sabotazowej" opisanej w punkcie #C3 (a) totaliztycznej strony internetowej "faq_pl.htm" o tytule "FAQ - czeste pytania". W rezultacie, samo doskokowe sciaganie tego ogloszenia przy okazji moich kolejnych pobytow w Cyber Cafe trwalo okolo dwoch tygodni. Aby zas dokonac je z sukcesem, zmuszony bylem wysylac emailami kopie owego ogloszenia na moje liczne adresy internetowe oraz kopiowac je droga okrezna przez kilka dyskietek. W koncu, kiedy udalo mi sie wreszcie sciagnac owo ogloszenie, na podobne klopoty natrafilem przy sciaganiu specjalnego formularza podania ktory musial byc uzyty w celu zlozenia tego podania. I tak tylko w niedziele dnia 19 listopada 2006 roku spedzilem ponad godzine w Cyber Cafe aby sciagnac sobie ow formularz podania. Jednak bezskutecznie. Az kilka razy wysiadlo wowczas polaczenie owej Cyber Cafe z internetem. Potem software odmowilo posluszenstwa. W koncu linki na stronie internetowej AUT przestaly dzialac. Poniewaz pomalu zblizal sie termin skladania owych podan wyznaczony na 30 listopada 2006 roku, w poniedzialek dnia 20 listopada 2006 roku postanowilem ze zloze podanie o owa prace bez uzycia formularza. W swym podaniu zas wyjasnie, ze formularza tego nie moglem sobie sciagnac i ze prosze o jego mi doslanie. Kiedy jednak postanowilem napisac owo podanie, okazalo sie ze z mojego komputera w miedzyczasie zniknelo ogloszenie owej pracy, ktore wczesniej z takim trudem juz zdolalem sobie tam sprowadzic. W ogloszeniu tym zas zawarte byly wszelkie biurokratyczne informacje o owej pozycji, takie jak jej numer referencyjny, adresy i osoby, itp. Natychmiast pobieglem wiec ponownie do Cyber Cafe, aby sobie ogloszenie to jeszcze raz sciagnac. Wtedy sie okazalo, ze ogloszenia owego nie ma juz rowniez i na stronie internetowej owego AUT, ani w gazetce internetowej "seek" w ktorej tez je napotkalem. Jak tez ujawnily moje dalsze badania, poznikalo ono ze wszelkich nosnikow na ktorych istnialy uprzednio kopie tego ogloszenia (a w miedzyczasie wygenerowalem az kilka takich kopii). Z uprzednich badan jest mi doskonale wiadomo, ze takie dokumentne znikanie czegos bez pozostawienia po sobie najmniejszych sladow ma tylko wowczas miejsce, kiedy UFOnauci cofaja czas do tylu i powoduja, ze w nowym przebiegu czasu to cos juz nie istnieje. Jestem wiec pewien, ze owo ogloszenie o prace, ktora zapewne w przyszlosci mialem otrzymac, UFOnauci usuneli wlasnie poprzez cofniecie czasu do tylu i uniemozliwienie jego opublikowania juz w nowym przebiegu czasu.

Osobiscie jestem pewien, ze rowniez niemal kazdy z czytelnikow napotkal sie z tego typu przypadkami anulowania mu przez UFOnautow zdarzen z przeszlosci poprzez cofanie czasu do tylu. Z cala bowiem pewnoscia UFOnauci bruzdza w ten sposob kazdemu kto im tylko podpadnie. Tyle tylko, ze typowo ludzie ciagle wierza ze "co sie raz stanie to juz sie nie odstanie" i wmawiaja sobie ze to im samym cos sie w glowach pokickalo. Niewielu ludzi na Ziemi wie bowiem, ze podroze w czasie do tylu sa mozliwe oraz ze UFOnauci moga bez trudu anulowac zdarzenia juz zaistniale. Co nas mieszkancow Ziemi najbardziej jednak w owej sprawie moze rozczarowywac do UFOnautow, to ze na przekor iz sa najblizszymi krewniakami ludzi, swojej zaawansowanej techniki - wlaczajac w to owe podroze w czasie, uzywaja oni wylacznie do zasiewania wsrod nas zla. Nigdzie na naszej planecie nie daje sie znalezc nawet jednego przypadku, kiedy za pomoca swej zaawansowanej techniki UFOnauci uczynili cokolwiek dobrego. To zas samo w sobie mowi wiele jakiego rodzaju sa to istoty.

Jak czytelnicy zapewne pamietaja, w PS na koncu wpisu numer #90 ponizej, prosilem UFOnautow ktorzy czytaja tego bloga, aby odwrocili nastepstwa usmiercenia mi kota Teecee - ktorego ich koledzy zamordowali mi z premedytacja jakis czas wczesniej. Wszakze przewrocenie owego kota do zycia byloby nawet latwiejsze niz usuniecie juz umieszczonego w internecie powyzszego ogloszenia o pracy. W sprawe tego ogloszenia zaangazowana byla przeciez karma wielu ludzi, podczas gdy w sprawie przywrocenia mojego kota do zycia nie istnieja karmatyczne przeszkody. Z kolei metoda przywrocenia kota do zycia jest dokladnie ta sama jak metoda wykasowania owego ogloszenia o pracy - znaczy wystarczy aby owi UFOnauci cofneli sie ponownie do tylu w czasie (co czynia i tak bez przerwy aby efektywnie nam szkodzic) i wyeliminowali to co wowczas nabroili aby usmiercic mi Teecee. W rezultacie, po powrocie do dzisiejszych czasow Teecee by sie pojawil jakby nic mu sie nie stalo. Niestety, najwyrazniej UFOnauci preferuja abym do konca zycia ich przeklinal i zrzucal na nich karme z powodu usmiercenia mi tego kota, niz aby oddac mi przysluge i przywrocic mi tego kota do zycia. Wszakze jedyne co UFOnauci pragna czynic ta swoja zaawansowana technika, to zasiewanie smierci i zniszczenia.

To kolejne uzycie przez UFOnautow ich wehikulu czasu w najbardziej widoczny i bezczelny sposob tylko po to abym nie otrzymal pracy jaka prawdopodobnie mialem w przyszlosci otrzymac, pobudzilo mnie abym dokladniej wyjasnil innym ludziom jak UFOnauci wywijaja nam tego typu swinstwa. Od wielu juz lat na serwerach totalizmu dostepna jest strona "timevehicle_pl.htm". Opisuje ona wlasnie wszelkie sprawy wiazace sie z podrozowaniem w czasie. Niestety, poprzednio nigdy nie moglem znalezc czasu aby strone owa dopracowac do konca. Kiedy wiec teraz UFOnauci wywineli mi ow numer z anulowaniem ogloszenia pracy na AUT, zdecydowalem sie ze dluzej odkladac udoskonalen tej strony mi nie wolno. Zakasalem wiec rekawy i niniejszym mam przyjemnosc poinformowac czytelnikow, ze polskojezyczna wersja najnowszej aktualizacji strony "timevehicle_pl.htm" jest juz gotowa. Zas angielskojezyczna wersja bedzie dopracowana juz wkrotce - nadaje jej bowiem obecnie najwyzszy priorytet. Skoro wiec "nie ma zla ktore by na dobre nie wyszlo", zdecydowalem ze owo kolejne swinstwo jakie UFOnauci mi wywineli swoimi wehikulami czasu, powinno zaawocowac w precyzyjniejszym zdemaskowaniu sposobow na jakie UFOnauci skrycie popelniaja ludziom tego typu swinstwa.

Strona "timevehicle_pl.htm", ktorej przepracowywanie od nowa zakonczylem dopiero w dniu 25 listopada 2006 roku, opublikowana bedzie na serwerach totalizmu rownoczesnie z niniejszym blogiem. Bedzie ja tam mozna bylo znalezc pod fizyczna nazwa "timevehicle_pl.htm". (Ostatnia aktualizacja tej strony, zawierajaca juz jej zupelnie nowa i przeredagowana tresc, omawiana wlasnie w niniejszym wpisie, datowana jest 25/11/06, lub pozniej.) Strona ta powinna byc dostepna m.in. pod nastepujacymi adresami - gdzie planuje ja zainstalowac rownoczesnie z trescia tego bloga (oczywiscie jesli UFOnauci mi w tym nie zdolaja przeszkodzic):
http://energia.sl.pl/timevehicle_pl.htm
http://jan-pajak.com/timevehicle_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/timevehicle_pl.htm
http://milicz.fateback.com/timevehicle_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/timevehicle_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/timevehicle_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/timevehicle_pl.htm

Jesli w powyzszych adresach internetowych zmieni sie fizyczna nazwe "timevehicle_pl.htm" na nazwe "wszewilki.htm", wowczas uruchomiona zostanie kolejna totaliztyczna strona ktora ostatnio udoskonalilem. Data jej najnowszej aktualizacji tez jest 25 listopada 2006 roku. W punkcie #5 owej strony, omawiajacym spisek UFOnautow przeciwko Wszewilkom, dodalem nastepujacy podpunkt, cytuje:

"7. Blokada wyborcza kandydata ktory wnosil potencjal poprawy aktualnej sytuacji Wszewilek. W niedziele dnia 12 listopada 2006 roku odbyly sie w Polsce wybory samorzadowe. Okazalo sie wowczas, ze jedynym miejscem w calej Polsce, gdzie "zupelnie przypadkowo" lokalne diably zamieszaly swymi ogonami, byl Milicz. A Wszewilki administracyjnie podlegaja wlasnie pod gmine w Miliczu. Przykladowo, w dniu wyborow karty do glosowania okazaly sie blednie zadrukowane. Co nawet wymowniejsze, okazalo sie tez ze kandydat pominiety na owych kartach nosi wlasnie to samo nazwisko na brzmienie ktorego UFOnauci odgryzaja sobie ogony z wscieklosci. Z uwagi na tradycje ktore ow kandydat reprezentowal, z cala pewnoscia - gdyby tylko zostal wybrany, dotychczasowy ciag przesladowan i zlego traktowania Wszewilek zostalby przez niego przerwany. Owe szatanskie moce ktore jak widac do dzisiaj przesladuja Wszewilki, upewnily sie wiec aby kandydat ten nie otrzymal szansy zostania wybranym."

Na temat powyzszego poszerzenia strony internetowej "wszewilki.htm", mam prosbe do czytelnikow tego bloga. Mianowicie jesli sa im znane dodatkowe informacje o wyborach w Miliczu, ktore ich zdaniem warte bylyby dodania do tego poszerzenia, wowczas prosilbym jakos informacje te mi przekazac. (Np. czy owo zasabotazowanie przez UFOnautow list wyborczych w Miliczu zostalo jakos naprawione.) W Nowej Zelandii jest bowiem ogromnie trudno dowiedziec sie czegokolwiek na ten temat.

Jesli w podanych poprzednio adresach internetowych zmieni sie fizyczna nazwe "timevehicle_pl.htm" na nazwe "evolution_pl.htm", wowczas uruchomiona zostanie kolejna totaliztyczna strona ktora ostatnio poddana zostala szerokim udoskonaleniom. Data jej najnowszej aktualizacji tez powinna byc 25 listopada 2006 roku, lub pozniej. Z owa strona o ewolucji ludzkosci dzieje sie cos ciekawego. Mianowicie od czasu kiedy po raz pierwszy ja opublikowalem, bez przerwy wpadaja mi w rece jakies nastepne dowody na fakt ze ludzkosc faktycznie wyewolucjowala sie ze stworzenia wodnego typu "Syrena", oraz ze faktycznie delfiny i wieloryby sa naszymi najblizszymi ciagle zyjacymi krewniakami zwierzecymi. Wyglada to niemal tak, jakby Bog chcial dac ludziom sznse poznania prawdy na ten temat i specjalnie "podsylal" mi roznymi kanalami wymagane informacje. Najnowsze informacje jakie na ten temat wpadly mi w rece dotycza istnienia ludzkich "rak" u delfinow. Najpierw w telewizji pokazywali film nakrecony przez nurkow kolo Japonii, na jakim udalo sie uchwycic mutanta delfina ktory posiadal, szokujaco, ludzkie rece. Potem zas, zaledwie kilka dni temu, pokazywali film z rozwoju plodowego delfinow. Na filmie tym widac bylo ze na okreslonym stadium rozwoju, plody delfinow wyksztaltowuja u siebie rece i nogi niemal identyczne jak u ludzkich dzieci! Tyle ze w nastepnych stadiach rozwoju plodowego owe rece i nogi przeksztalcaja sie im w pletwy. Ja wiem ze w kampanii oszczerczej ktora przeciwko mnie prowadza UFOnauci na polskich serwerach internetowych, owa sprawa ewolucji ludzkosci ze stworzenia wodnego typu syrena, a takze sprawa pokrewienstwa ludzi do delfinow, jest wyszydzana rownie zawziecie jak wyszydzany jest totalizm i Koncept Dipolarnej Grawitacji. Jednak na przekor owego wyszydzania przez diabolicznych UFOnautow, caly istniejacy material dowodowy wskazuje na to ze ja mam (jak zwykle) racje. Tyle tylko ze diabliczni UFOnauci (tez jak zwykle) staja na swoich ogonach aby zablokowac upowszechnianie sie rowniez i tej nieznanej wczesniej ludziom porawdy.

Jesli w podanych poprzednio adresach internetowych zmieni sie fizyczna nazwe "timevehicle_pl.htm" na nazwe "military_magnocraft_pl.htm", wowczas uruchomiona zostanie kolejna totaliztyczna strona ktora ostatnio poddana zostala dalszym udoskonaleniom. Data jej najnowszej aktualizacji tez powinna byc 25 listopada 2006 roku, W punkcie #B2 (i) owej strony "military_magnocraft_pl.htm" opisalem kolejna eksplozje wehikulu UFO ktora miala miejsce na dnie morza kolo wyspy Kuril przy Kamczatce, na rosyjskim Dalekim Wschodzie, o godzinie 23:14 czasu NZST, w dniu 15 listopada 2006 roku. Owa kolejna eksplozja wehikulu UFO spowodowala trzesienie ziemi o magnitudzie 8.3, oraz wywolala silne fale tsunami. Fale te dotarly az do Nowej Zeladii, gdzie ciagle mialy one wysokosc okolo 56 cm. Najciekawsze jednak na temat tego najnowszego celowego eksplodowania UFO pod dnem morza bylo, ze pozwolilo ono na jeszcze dokladniejsze niz dotychczas wyliczenie szybkosci a jaka obie fale uderzeniowe tej eksplozji, tj. najpierw fala magnetyczna potem fala wibracji mechanicznych, rozprzestrzeniaja sie po powierzchni Ziemi. Okazuje sie ze w wodzie, fala magnetyczna rozchodzi sie z szybkoscia okolo 685 km/h. Z kolei fala uderzeniowa wibracji mechanicznych rozchodzi sie w wodzie z szybkoscia 177 km/h. Tak oto nasza ilosciowa wiedza na temat swinstw popelnianych ludzkosci przez UFOnautow bez przerwy sie powieksza, na przekor ze nadal niemal cala nauka ortodoksyjna chowa glowy w piasek i unika wlaczenia sie do badan sposobow na jakie UFO skrycie wyniszczaja ludzkosc.

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

P.S. Proponuje rzucic tez okiem na wpis numer #97 ponizej, ktory takze dokonany zostal rownoczesnie z niniejszym. Tyle ze z powodu ograniczenia ilosci pamieci dozwolonej dla zajecia jednym wpisem, musial on zostac odzielony od niniejszego.

22:59, totalizm
Link Komentarze (24) »
#97: Jak zaobserwowalem "orba" golymi oczami

W UFOlogii "orbem" nazywany jest miniaturowy wehiku³ UFO o kszta³cie zbli¿onym do kulistego. Jego nazwa wywodzi sie od angielskiego "orb", co znaczy "okragly obiekt", np. slonce, kula, oko, jablko monarsze. (Ciekawe, ze sporo dawnych monarchow portretowanych jest jak trzymaja w reku zlota kule. Czyzby owa kula byla wlasnie takim orbem, albo symbolem takiego roba?) Najczesciej orb zostaje uchwycony przypadkowo na fotografii. Przyklady takich wlasnie fotografii pokazujacych "orby", wystawione sa na totaliztycznej stronie "landslips_pl.htm" - patrz tam "Fot. 5" i "Fot. 6". Wzrokowe obserwacje "orba" sa ogromnie rzadkie. Ja osobiœcie widzialem jednego w okresie mojej mlodosci - jego opis podalem w podrozdziale D1 traktatu [4b] - patrz totaliztyczna strona "tekst_4b.htm". Patrzylem na niego wowczas w widoku z gory, kiedy plywal on w wodzie. Z uwagi zapewne na splaszczajacy efekt optyczny wody, przypominal mi on wowczas nie okragla kule, a rodzaj jakby zlotej elipsoidy o ksztalcie i wielkosci typowego (staromodnego) zegarka kieszonkowego. Obserwacje orbow przez inne osoby opisalem w punkcie #5 totaliztycznej strony "newzealand_pl.htm", a takze w podrozdziale C8.2 monografii [5/4] - patrz totaliztyczna strona "tekst_5_4.htm".

Moja druga wzrokowa obserwacja "orba", ktora zamierzam tutaj opisac, miala miejsce w sobote, dnia 25 listopada 2006 roku. Okolo 14:20 wyszedlem wowczas na spacer. Byl srodek jasnego, slonecznego dnia, aczkolwiek wial dosyc silny wiatr zachodni (tj. z zachodu na wschod). Po okolo 10 minutach spacerowania doszedlem do miejsca niedaleko mojego domu, gdzie na trawniku znajduje sie niewielkie ladowisko UFO wypalone w trawie tylko kilka miesiecy wczesniej. Ladowisko to ma ksztalt perscienia spalonej trawy o srednicy zewnetrznej do= 45 cm, zas wewnetrznej di= 27 cm. Ja systematycznie obserwuje ewolucje stanu tego ladowiska ju¿ od okolo pol roku. Zawsze mnie tez tam zastanawia jak (oraz jakiego typu) wehikul UFO mogl wypalic ladowisko o tak malej srednicy. Po przejsciu po tym samym trawniku kilkanascie dalszych metrow, kopnalem klebek trawy jaki odstawal wyrozniajaco sie od reszty trawnika. W owej chwili z ziemi wzbilo sie w powietrze cos mlecznego koloru. Bylo to sporej wielkosci, bo dorownywalo pilce ping-pongowej. Jednoczesnie uslyszalem glosne bzyczenie podobne do odglosu iskier elektrycznych na wadliwym polaczeniu elektrycznej linii napieciowej. Bzyczenie owo jednak nie wydobywalo sie punktowo z owego czegos, a rozlegalo sie jakby dookola mnie. To cos wznosilo sie od mojej nogi prosto do moich oczu. Najpierw podlecialo do mojego prawego oka na odleglosc zalednie okolo 1 cm od oka. Lecialo tak szybko ze moje oko nie zdolalo sie nawet przestawic na jego ostre widzenie. Odnotowalem wiec to cos jako mleczna, migajaca plame przed moim okiem. Pozniej analizujac swoje odczucia wyraznie tez odnotowalem ze to cos nie wytwarzalo zadnego podmuchu ktory moja skora by odebrala. Przed prawym okiem zatrzymalo sie jednak tylko na ulamek sekundy, poczym przelecialo przed moje lewe oko podobnie zatrzymujac sie na moment i dokonujac migotania. Nadal wygladalo jak mleczna szybko migoczaca plamka. Po rownie krotkim zawisnieciu przed moim lewym okiem, ponownie zazygzakowalo to cos aby ustawic sie nieco ponad nasada mojego nosa, przy miejscu gdzie powszechnie sie uwaza, ze posiadamy tzw. "trzecie oko". Przez umysl przeleciala mi wowczas blyskawiczna mysl, ze musialem sploszyc jakiego szybkiego owada o mlecznych skrzydlach. W tym miejscu musze przyznac, ze owo zygzakowanie mlecznej plamy przed moimi oczami teraz przypomina mi ruchy zabawki ktora bawia sie Maoryskie kobiety, a ktora nazywa sie "poise" - opisuje je dokladniej w podrozdziale C1 z monografii [5/4]. Po rownie krotkim zawisnieciu, sponad nosa to cos strzelilo pod katem okolo 60 stopni w gore i w kierunku magnetycznego poludnia. Dosyc silny wiatr zachodni jaki wial na to z mojej prawej strony, nie powodowal najmniejszego zboczenia tego czegos z zamierzonego kursu. Caly czas dalej poruszalo sie to juz po linii prostej jak strzala. Dopiero w owym momencie moj wzrok zdolal ustawic na tym swoja ostrosc. Odnotowalem wowczas ze powierzchnia tego czegos jest gladka, blyszczaca, szklista, wyraznie odcinajaca sie, o dosyc silnym niebieskim odcieniu - tak jakby sie jarzyla niebieskim œwiatlem. Tam gdzie wyraznie bylo to widac, powierzchnia ta wygladala niemal jak powierzchnia przezroczystej banki mydlanej o srednicy pilki do ping-ponga, oraz o kolorze niebieskawego, przezroczystego szkla. Faktycznie wiec srednica tego kulistego czegos byla zblizona do najwiekszej srednicy zlocistej elipsoidy (orba) ktora widzialem w czasach swojej mlodosci. Wyraznie widzialem na tym czyms ow sferyczny ksztalt jedynie na jego gornym i dolnym koncu. Z kolei w swojej srodkowej czesci istnial poziomy pas o szerokosci okolo 75% jego srednicy, w jakim wogole nie bylo nic widac - tak jakby w owym obszarze to cos bylo zupelnie niematerialne czy niewidzialne. Szczerze mowiac, to owe dwie powierzchnie czaszowate na obu koncach tego czegos przypominaly mi rysunki jakie sporzadzaja ludzie ktorzy zaobserwowali dwa wehikuly UFO typu K7 sprzegniete ze soba w kulisty kompleks latajacy, w ktorym to kompleksie oba kolnierze staja sie niewidzialne. Wszystko to co tutaj opisuje dzialo sie w blyskawicznym tempie, tak ze cala owa moja obserwacja, zaczynajac od chwili kiedy to cos poderwalo sie z ziemi i zaczelo indukowac bzykanie, az do chwili kiedy to cos zniknelo w oddali, trwala zapewne krocej niz jakies 2 sekundy. Poniewaz doskonale zdaje sobie sprawe z wagi natychmiastowego spisywania swoich obserwacji, zanim szczegoly zatra sie nam w pamieci, natychmiast po owej obserwacji zawrocilem do domu aby spisac niniejsza notatke. Po drodze analizowalem wszelkie szczegoly swoich spostrzezen i doznan, aby nic nie umknelo mojej pamieci.

Owa obserwacja "orba" dostarczyla mi pierwszych sugestii ktore wyjasniaja skad sie wzielo owo miniaturowe ladowisko UFO na tymze trawniku - jakie wczesniej opisalem. Zaczynam posadzac, ze pod owym miejscem miesci sie jakas podziemna jaskinia w ktorej znajduje sie baza dla parkowania owych orbow. Wiekszosc z owych orbow ma zapewne srednice pilki pingpongowej. Stad kiedy wzlatuja one w powietrze, lub zaglebiaja sie pod ziemie, nie formuja one widocznych dla mnie ladowisk. Na jednego z nich widac przypadkowo niemal nadrepnalem kiedy wylatywal on spod ziemi w stanie migotania telekinetycznego. To zapewne wlasnie z uwagi iz poczatkowo lecial on w stanie migotania telekinetycznego, w pierwszej fazie widzialem go jako mleczna, bzyczaca plame. Dopiero kiedy ow orb strzelil skosnie w gore aby odleciec ku poludniu, przestal migotac telekinetycznie, a stad jego bialoϾ zaniknela tak ze stal sie on przezroczysty. Najwyrazniej do owej podziemnej bazy orbow wlatuje tez czasami nieco wiekszy orb. Zapewne to wlasnie on wypalil owo ladowsko ktore mnie tak interesuje. Poniewaz jednak ten szczegolny trawnik jest niemal w srodku miasteczka i ze wszystkich stron otoczony jest on jezdniami i chodnikami, tylko przez przypadek ow orb raz zaglebil sie pod ziemie w miejscu gdzie rosla trawa, wypalajac owo ladowisko. Reszta zaglebiania sie nastepowala pewno na jedniach i chodnikach, gdzie orby te nie pozostawialy zadnych sladow. Podziemia pod owym trawnikiem sa wiec jakby odpowiednikiem polskiego Wylatowa, gdzie rowniez znajduje sie podziemna parkowalnia UFO. Tyle tylko ze w Wylatowie parkuja duze zalogowe wehikuly UFO, a nie takie malenkie "orby" - co wyjasniam dokladniej na totaliztycznej stronie "aliens_pl.htm".

W opisywanej tutaj obserwacji moja ciekawosc wzbudza tez dziwne zachowanie sie owego orba. Mianowicie dlaczego zamiast po wyleceniu spod ziemi strzelic w gore tak jak uczynil to na koncu, ow dziwny orb najpierw zygzakowal chwile przed moimi oczami i przed moim nosem, tak jak owe maoryskie "poise". Nic nie dzieje sie bez powodu. Stad i dla tego dziwnego zachowania orba musi istniec jakas przyczyna. Zastanawiam sie czy przyczyna ta nie jest tzw. "biometrics", czyli rozpoznawanie ludzi na podstawie charakterystyki ich oczu. Byc moze iz ow orb, zanim odlecial, najpierw sprawdzal kim ja jestem. Aby zas mnie rozpoznac, przeanalizowal on wzor "biometryczny" z moich oczu. To z kolei by sugerowalo, ze UFOnauci w swoich bazach komputerowych posiadaja zapisy danych biometrycznych kazdego czlowieka na Ziemi. Taki ewentualny nakaz rozpoznania kim ja jestem by wyjasnial dlaczego ow orb zawisal na krotko przed kazdym z moich obu oczu. Po rozpoznaniu kim ja jestem, najwyrazniej jego komputer mial zaprogramowane aby rozwiac moja ciekawosc i upewnic mnie ze nie widze nic nadzwyczajnego. W tym celu podlecial wiec pod moje "trzecie oko" i przekazal mojemu umyslowi ta szybka mysl, ze w tym co widze nie ma nic tajemniczego, a po prostu widze owada o mlecznych skrzydlach ktory zerwal sie z ziemi.

Kolejna sprawa ktora mnie intryguje, to dlaczego najpierw ow orb byl bialy (kiedy zrywal sie z ziemi i zygazkowal), potem zas jego biel zaniknela i stal sie przezroczysty, szklisty, z jakby blekitna poswiata. Domyslam sie tu, ze najwyrazniej w poczatkowej fazie lecial on w tzw. "stanie migotania telekinetycznego" (opisanym dokladniej na stronie "dipolar_gravity_pl.htm"). Dopiero potem zas zmienil stan swego dzialania na lot czysto magnetyczny. Stan telekinetycznego migotania jest absolutnie niezbedny kiedy wehikul UFO przelatuje przez materie stala. To zas oznacza, ze ow orb niemal na pewno wlasnie wylonil sie spod ziemi, a nie z trawy - kiedy go najpierw zobaczylem. W owym miejscu nie ma nic interesujacego pod ziemia co ow orb moglby badac. W polaczeniu wiec z owym innym wypalonym niewielkim sladem odleglym tylko o kilka metrow na tym samym trawniku, wynika ze faktycznie jest tam podziemna baza orbow. Musze zaczac tym miejscem interesowac sie nieco bardziej.

W koncu interesujace jest owo bzyczenie tego orba jak owad. Jak wierze, musialo ono byc indukowane przez pulsujace pole magnetyczneg owego orba. Nie bylo ono jednak az tak szybkie jak ja bym sie tego spodziewal po tak malym wehikule. Faktycznie to jego czestotliwosc byla zblizona do czestotliwosci bzyczenia trzmiela. Teraz rozumiem dlaczego w jednej z ksiazek z Cyklu "Sprawa Andreasonow", ich glowna bohaterka opisuje ze zahipnotyzowal ja trzmiel jaki usiadl na jej skroni. Najwidoczniej zostala ona zahipnotyzowana wlasnie przez takiego orba jak ten ktorego ja widzialem.

Na zakonczenie chcialbym zwrocic uwage czytelnika, ze to co mi sie przytrafia, z cala pewnoscia przytrafia sie tez calemu mnostwu innych ludzi, wlaczajac w to zapewne i czytelnika. Ciekawe wiec ile razy czytelnik tez natknal sie w swoim zyciu na takiego "orba", tyle ze wzial go za bialego trzmiela, czy za jakiegos innego owada. Ciekawe takze ile razy taki wlasnie orb zahipnotyzowal czytelnika gdzies na jakims pustkowiu?

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

22:58, totalizm
Link
niedziela, 19 listopada 2006
#96: Korzysci jakie czytajacy uzyska z zapoznania sie ze strona internetowa o nirwanie

Motto: "Nirwana jest jak prawdziwa milosc - czeka na ciebie, jednak musisz sobie na nia zapracowac."

Gdybysmy jednym slowem starali sie opisac dotychczasowa kulture ktora dominuje ludzkosc, wowczas najodpowiedniejszym slowem byloby "bandytyzm". Wszakze tylko w bandyckiej kulturze usilnie upowszechniana i promowana filozofia bylaby "pasozytnictwem" - tak jak obecnie dzieje sie to na Ziemi. Tylko tez w bandyckiej cywilizacji, jesli ktos jest silny i czegos potrzebuje, wowczas rabuje to od slabszego - tak jak np. to sie dzieje w dzisiejszym swiecie z ropa naftowa i innymi bogactwami naturalnymi. Tylko tez w bandyckiej kulturze i tradycji, jesli ktos ma poparcie kumotrow na pozycjach wladzy, wowczas zatrudnia sie na czele jakiejs ogromnej instytucji, rabuje ta instytucje z wszelkich funduszy, poczym oglasza jej bankructwo. Tylko w bandyckiej cywilizacji dzialaja "ustawy o prywatnosci informacji" ktore chronia bandytow przed szybkim rozpoznaniem. Trzeba tez byc bandycka cywilizacja aby uczyc swoich dzieci gier komputerowych polegajacych na zabijaniu ludzi, aby w telewizji widziec jedynie gwalty i morderstwa, aby "wymiar sprawiedliwosci" serwowal glownie niesprawiedliwosc, aby porzadni obywatele bali sie wyjsc na ulice, aby najbardziej przesladowanymi ludzmi byli ci co staraja sie zyc moralnie, czy aby najbardziej moralna, pokojowa, postepowa i budujaca filozofia na swiecie, taka jak "totalizm", byla jednoczesnie najbardziej przesladowana, sabotazowana i powstrzymywana przed upowszechnianiem filozofia na Ziemi. Tylko tez w zgrajach bandytow oraz w stadach wilkow przywodcami zostaja ci co kasaja innych najbolesniej - tak jak to czynia ziemscy politycy. Tylko tez w bandyckiej cywilizacji najbiedniejszymi sa ci ktorzy najciezej pracuja i ktorzy generuja innym najwiecej bogactw, najbogatszymi zas sa ci ktorzy najlepiej umieja krasc, rabowac i zabijac innych.

Oczywiscie, istnieja skryte mechanizmy i istotne "powody" dla ktorych wszystko na naszej planecie popiera bandyckie tradycje i zachowania, jednoczesnie zas przesladuje wszystko co moralne, budujace i pokojowe. Owe powody oraz mechanizmy sa jednak przedmiotem zupelnie odrebnych stron internetowych - np. patrz strona "evil_pl.htm" o skrytej okupacji Ziemi przez diabolicznych UFOnautow, strona "changelings_pl.htm" o UFOnautach-podmiencach, czy strona "bandits_pl.htm" o bandytach z naszego grona.

Aczkolwiek ludzie zdaja sie wcale nie chciec o tym wiedziec, istnieje rowniez mozliwosc aby zycie na Ziemi ulozone zostalo zgodnie z innymi zasadami niz te praktykowane przez bandytow i przez stada wilkow. Te inne zasady wynikalyby z filozofii totalizmu - oraz z obowiazujacych we wszechswiecie tzw. praw moralnych. Zgodnie z nimi, gdyby jakies panstwo potrzebowalo np. energii, wowczas zbudowaloby sobie tzw. "telekinetyczne generatory darmowej energii" (jakich zbudowanie wiadoma bandycka moc obecnie usilnie powstrzymuje na Ziemi). Gdyby ktos potrzebowal bogactw naturalnych ktorych u siebie nie posiada, wynegecjowalby moralne sposoby ich nabycia. Na przywodcow wybierani by byli jedynie najmoralniejsi i dokumentujacy sie faktycznym dorobkiem. Wszystko byloby przezroczyste, otwarte i wiadome - wszakze moralnie dzialajacy ludzie nic nie maja do ukrycie, stad nie potrzebuja tajemnic. Dzieci poznawalyby zasady i przyjemnosci moralnego zycia. Sprawiedliwosc faktycznie bylaby sprawiedliwa. Ludzie byliby szczesliwi, zadowoleni i usmiechnieci. Nikt nie znalby strachu. Im zas ktos by ciezej i wydajniej pracowal, tym wiecej owocow swej pracy by zbieral.

Jednym z kluczy do takiego moralnego, szczesliwego, budujacego i pozbawionego strachu swiata, jest wlasnie "nirwana". Wszakze poprzez poznanie tego zjawiska ludzie np. dowiaduja sie, ze moralne postepowanie jest jednak wynagradzane przez prawa wszechswiata, ze prawa moralne faktycznie istnieja, ze wszyscy mamy ducha i dusze, ze Bog istnieje, itp. Aby wiec zapoznac sie z owa nirwana dobrze jast na poczatek poczytac sobie strone internetowa na jej temat. Poprzez zas owo poczytanie uzyskuje sie m.in. nastepujace wstepne korzysci:

1. Dowiedzenie sie ze zjawisko zwane "nirwana" faktycznie istnieje i ze ma ono charakter zmyslowy. Strone internetowa o nirwanie warto przeczytac chocby tylko dlatego, aby sie dowiedziec, ze wogole istnieje takie cos jak zjawisko zapracowanej "nirwany totaliztycznej". Ponadto, aby poznac, ze zjawisko to ma charakter fizyczny, znaczy ze odbierane i odczuwane jest ono przez cialo. Stad doswiadczyc go jest w stanie kazda osoba. W ten sposob strona o nirwanie rozwiewa bledne mity pochodzace z najrozniejszych zrodel Wschodniego mistycyzmu, ze aby doswiadczyc nirwany trzeba najpierw umrzec i dostac sie do nieba, zas przedtem spedzac zycie na ascetycznych medytacjach i na praktykowaniu buddyzmu.

2. Dokladne poznanie co to takiego owa nirwana. Gdyby z perspektywy mojego osobistego doswiadczenia nirwany, ktos spytal mnie jak opisalbym co to takiego ta nirwana, wowczas wyjasnilbym ja krotko w nastepujacy sposob: "nirwana jest to ekslozja ogromnie silnego uczucia dlugotrwalej szczesliwosci, ktore przelewa sie przez nasze cialo w kierunku od srodka ku zewnatrz, oraz ktore jest tak potezne, ze czuje sie je jakby rozrywalo ono nasze cialo na strzepy". Poziom szczesliwosci jaki doznaje sie podczas nirwany jest tak wysoki, ze jedyne inne przyjemne doswiadczenie z jakim nirwane daje sie porownywac, to orgazm podczas stosunku plciowego. (Tyle, ze w przeciwienstwie do orgazmu, nirwana jest bardziej szczesliwoscia niz przyjemnoscia, oraz ze jest ona dlugotrwala.)

3. Poznanie sposobow na jakie kazda osoba, nawet potencjalny narkoman, moze wypracowac dla siebie nirwane - jesli tylko zechce. Ja osobiscie wypracowalem dla siebie nirwane przez zupelny przypadek. Po prostu staralem sie zyc zgodnie z nakazami filozofii totalizmu, az tu nagle splynela na mnie nirwana. Do dzisiaj pamietam pierwszy moment kiedy zaczalem ja odczuwac. Przerwalem wowczas okropnie meczaca prace przygotowywania egzemplarzy oczesnej monografii [1/2] do wyslania do Polski, oraz usiadlem sobie na chwilke aby odpoczac. Pot zalewal mi oczy w tropikalnym goracu, wszystkie miesnie bolaly ze zmeczenia, zas rece odmawialy utrzymywania narzedzi. Na przekor tego wszystkiego, kiedy usiadlem, nagle buchnela z mego wnetrza ta potezna eksplozja szczesliwosci. Byla ona tak obezwladniajaca, ze kiedy sie pojawila az mnie zaszokowala. W pierwszej chwili sadzilem, ze jest ona przedobrzona satysfakcja z dobrze wykonywanego zadania. Kiedy jednak nie opuszczala mnie przez cale dni, potem tygodnie, a w koncu miesiace, z czasem ustalilem czym jest ona naprawde. Jako naukowiec dokonalem tez przy jej okazji obserwacji i badan, ktore obecnie umozliwiaja kazdemu innemu czlowiekowi na Ziemi wypracowanie dla siebie podobnej nirwany. Tak szczerze mowiac, osobiscie zal mi tych wszystkich narkomanow, ktorzy w pogoni za nedzna namiastka nirwany zaprzedaja swoja dusze "diablu", zas swe cialo wysylaja do grobu. Wszakze gdyby oni wiedzieli, ze wypracowanie dla siebie nirwany jest latwiejsze od dlugoterminowego zapewnienia dla siebie doplywu narkotykow, zapewne nigdy nie wpadliby w swoj szatanski nalog. Wypracowanie nirwany przychodzi przeciez znacznie latwiej niz nieustanne zdobywanie narkotykow, za przezywanie nirwany nie idzie sie do wiezienia, jest ona moralna i spolecznie korzystna, nirwana jest tez dostepna dla kazdego z taka sama latwoscia, nirwane przezywac mozna bez przerwy przez cale miesiace a nawet lata, cialo wcale nie wpada w nalog z powodu nirwany, a ponadto jej doznania sa znacznie silniejsze i przyjemniejsze niz doznania po zazyciu narkotykow.

4. Nauczenie sie rozpoznawania chwili kiedy my sami doswiadczymy poczatku nirwany. Na stronie o nirwanie warto tez wyczytac informacje jak rozpoznac chwile, kiedy my sami osiagniemy nirwane, czyli chwile kiedy swoim "? faktycznie przekroczymy owa "bariere trwalej szczesliwosci" (tj. "祅irwany"). Wszakze nasza dotychczasowa nauka ziemska byla calkowicie ignorancka na temat nirwany, zas wiekszosc nawet tych ktorzy specjalizuja sie w psychologii, w zachowaniu tlumow, czy w etyce, zapewne przez dlugi jeszcze czas bedzie uwazala, ze aby osiagnac nirwane trzeba koniecznie wyznawac buddyzm i najpierw dostac sie do nieba. Informacja (albo uprzedzenie nas) ze nirwana istnieje i jak ja rozpoznawac, zapobiegnie wiec w przyszlosci aby osoba ktora nagle i niespodziewanie dla siebie samej osiagnie totaliztyczna nirwane, przypadkiem poczatkowo nie wpadala w panike - tak jak to mialo miejsce ze mna samym. Panika taka moglaby wszakze wynikac z braku zrozumienia, co jest z osoba ta nie w porzadku, ze nagle dopada ja taki ogromny naplyw szczesliwosci powstaly jakby zupelnie bez powodu. Bylaby ona jeszcze potegowana faktem, ze szczesliwosc ta pojawila sie w miejscu, warunkach i sytuacji, ktore zgodnie z logika i wszelka wiedza na ten temat powinny czynic ta osobe nieszczesliwa i na dodatek, ze owa szczesliwosc wcale nie ma zamiaru ustapic juz po krotkim czasie, a upiera sie aby pozostawac bez konca. Przykladowo, kiedy to ja wypracowywalem dla siebie totaliztyczna nirwane, wiedzialem jedynie ze kazda osoba praktykujaca filozofie totalizmu musi zawsze powiekszac swoja energie moralna. Stad celowo staralem sie aby zwiekszac ta energie przy kazdej nadarzajacej mi sie sposobnosci. Jednak nie wiedzialem wowczas, ze istnieje takie cos jak nirwana, jaka oczekuje na tych ludzi ktorzy zwieksza poziom swojej energii moralnej ponad owa wartosc progowa ?= 0.6. Dlatego obecnie przypominam sobie z ubawieniem, ze kiedy wcale jej sie nie spodziewajac, doswiadczylem tej nirwany w czasach gdy jeszcze nie wiedzialem co ona oznacza, oraz kiedy pozostawala ona ze mna niemal bez przerwy juz przez kilka kolejnych miesiecy, w pewnym okresie czasu wpadlem nawet z jej powodu w panike. Ze strachem zaczalem sie bowiem wowczas zastanawiac, czy nie jest ona przypadkiem symptomem jakiejs mniej znanej tropikalnej choroby. Wszakze od takich nieznanych swiatu chorobsk az roi sie na tropikalnym Borneo na jakim wowczas zylem. Wiedzialem przeciez, ze w Afryce istnieje choroba ("spiaczka" powodowana przez muche "tse-tse"), jakiej objawy obejmuja nieopanowana sennosc. Stad nie moglem wykluczyc, ze na Borneo istnieje tez i choroba ktorej objawem jest nieopanowane poczucie szczesliwosci. (Bakterie czy wirusy owej choroby, na czarnym rynku narkotycznym zapewne warte bylyby fortune!)

5. Nauczenie sie rozpoznawania nirwany u innych ludzi. Jak ujawnia to ilustracja ze wskazywanej tu strony internetowej o nirwanie, ci ktorzy wlasnie przyzywaja nirwane wygladaja inaczej od innych. Po ich rysach rozlewa sie bowiem wyraz ogromnej szczesliwosci. Kiedy zas pozna sie jak ow wyraz szczesliwosci wyglada, wowczas bezblednie daje sie go rozpoznac u kazdego kto wlasnie przezywa nirwane. Ja osobiscie w swoim zyciu rozpoznalem dwie osoby ktore przezywaly dlugotrwala nirwane zapracowana, znaczy nirwane podobna do mojej. Jedna z owych osob byla anonimowa wykladowczyni pielegniarstwa z Christchurch, o ktorej pisze na owej stronie o nirwanie. Druga zas byla czyniaca wiele dobra zakonnica, Matka Teresa. W twarzy na ilustracji totaliztycznej istotki z gwiazd, pokazanej na "Rys. #1" z omawianej tu strony o nirwanie, rowniez wylania sie owo uczucie szczesliwosci - tak charakterystyczne dla nirwany.

6. Poznanie jednostki ilosci energii moralnej, oraz nauczenie sie jak wyznaczac ilosc energii moralnej ktora dla siebie wypracowalismy. Energia moralna jest to wlasnie owa energia ktorej przeplyw z naszego przeciw-ciala do ciala fizycznego wywoluje w nas wszelkie doznania przyjemnosci, wlaczajac w to nirwane. Energia ta wykazuje tez te same cechy co wszelka inna energia. Przykladowo mozna ja mierzyc, generowac, zas UFOnauci rabuja ja od ludzi podczas uprowadzen do UFO uzywajac w tym celu specjalnych "komor zimna" - opisanych w ustepach {3200}, {5120} i {5550} z polskojezycznego traktatu [3b]. Pechowo jednak dla ludzi, nasza nauka nie dorobila sie jeszcze ani urzadzenia, ani tez jednostki do pomiaru tej energii. Aby nadrobic owe zaniedbanie, ja wprowadzilem jednostke energii moralnej zwana "jedna [godzina fizycznej harowki]" albo "1 [gfh]". Jednostka ta umozliwia nam juz obecnie zgrubne szacowanie ilosci energii moralnej ktora dla siebie wypracowalismy, na podobnej zasadzie, jak kiedys historyczna jednostka [kon mechaniczny] umozliwiala ludziom szacowanie mocy pierwszych lokomotyw parowych.

7. Uzyskanie dowodu na fakt, ze wszyscy posiadamy swego ducha, a stad ze dzisiejsza nauka na Ziemi zapewne celowo wprowadza ludzi w blad w sprawach Boga, ducha, duszy, itp. Fakt ze podczas zjawiska nirwany nasza energia moralna wyplywa z naszego przeciw-ciala do ciala fizycznego, posiada rowniez ogromna wartosc dowodowa. Wszakze nazwa "przeciw-cialo" to naukowe wyrazenie dla tego co religie nazywaja "duchem". Skoro wiec nirwana pozwala nam osobiscie sie przekonac ze jednak posiadamy owo przeciw-cialo (tj. ze posiadamy "ducha"), staje sie tez ona jednym z dowodow, ze powinnismy przestac wierzyc w to co dzisiejsza zaklamana nauka insynuuje nam na temat Boga, ducha, duszy, wiedzy religijnej, itp.

Oczywiscie, po przeczytaniu owej strony o nirwanie uzyskuje sie znacznie wiecej korzysci niz te wymienione powyzej. Powyzszy ich wykaz ma glownie na celu uswiadomienie, ze strona owa nie jest jedynie rodzajem rozrywki, a oferuje ona czytajacemu cos znacznie wazniejszego. Poznajmy wiec ja w calosci aby sie dowiedziec co to dokladnie takiego!

Owa strona na temat nirwany, ktorej przepracowywanie od nowa zakonczylem dopiero w dniu 18 listopada 2006 roku, opublikowana bedzie na serwerach totalizmu rownoczesnie z niniejszym blogiem. Bedzie ja tam mozna bylo znalezc pod fizyczna nazwa "nirvana_pl.htm". (Ostatnia aktualizacja tej strony, zawierajaca juz jej zupelnie nowa i przeredagowana tresc omawiana wlasnie w niniejszym wpisie, datowana jest 18/11/06, lub pozniej.) Strona ta powinna byc dostepna m.in. pod nastepujacymi adresami - gdzie planuje ja zainstalowac rownoczesnie z trescia tego bloga (oczywiscie jesli UFOnauci mi w tym nie przeszkodza):
http://energia.sl.pl/nirvana_pl.htm
http://jan-pajak.com/nirvana_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/nirvana_pl.htm
http://milicz.fateback.com/nirvana_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/nirvana_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/nirvana_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/nirvana_pl.htm

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

00:57, totalizm
Link Komentarze (43) »
sobota, 11 listopada 2006
#95: Strona internetowa o metodzie ukladania duzej kostki Rubika (4x4=16) jest juz gotowa

Motto: "Im bardziej jakies mroczne sily nam w czyms przeszkadzaja, tym bardziej podkresla to wage naszego dzialania, oraz tym bardziej powinnismy starac sie to osiagnac."

Niniejszym mam przyjemnosc zawiadomoc tych czytelnikow ktorzy sa dumnymi posiadaczami duzej kostki Rubika o sciankach z 4x4=16 segmentami, ze wlasnie opublikowalem na kilku serwerach totalizmu nowa strone internetowa o fizycznej nazwie "rubik_16_pl.htm". Na stronie tej zaprezentowalem moja nowa metode systematycznego ukladania owej duzej kostki. Duza kostka Rubika jest wielokrotnie trudniejsza do ulozenia niez kostka mala o 3x3=9 segmentach na kazdej sciance. Dlatego znalezienie gdziekolwiek efektywnej i latwej do zastosowania metody jej ukladania jest raczej trudne. Mam wiec nadzieje, ze udostepnienie mojej metody zainteresowanym zwolennikom intelektualnych wyzwan, okaze sie wysoce korzystne dla wszystkich zainteresowanych stron. Wszakze uzytkownicy owej metody beda obecnie mieli prosty do zrozumienia i zastosowania algorytm ukladania owej kostki. Z kolei totalizm byc moze znajdzie wsrod nich kilku nastepnych swoich zwolennikow.

Owa metoda ukladania duzej kostki Rubika, ktora wypracowalem dopiero niedawno, opublikowana juz zostala na poswieconej jej strony internetowej "rubik_16_pl.htm". (Ostatnia aktualizacja tej strony, zawierajaca juz pelny opis tej nowej metody ukladania kostki o sciankach z 4x4=16 segmentami, datowana jest 9/11/06, lub pozniej.) Strona ta powinna byc dostepna m.in. pod nastepujacymi adresami - gdzie planuje ja zainstalowac rownoczesnie z trescia tego bloga:
http://energia.sl.pl/rubik_16_pl.htm
http://jan-pajak.com/rubik_16_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/rubik_16_pl.htm
http://milicz.fateback.com/rubik_16_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/rubik_16_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/rubik_16_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/rubik_16_pl.htm

We wstepie to tamtej strony "rubik_16_pl.htm" wyjasnilem najwazniejsze powody dla jakich kostka Rubika, na przekor wyjscia z mody, w rzeczywistosci ogromnie goruje nad wszelkimi obecnymi grami komputerowymi  i rozrywkami telewizyjnymi. Znaczy wyjasnilem, ze rozwija ona inteligencje, pomyslowosc, systematycznosc, metodycznosc, cierpliwosc, itp., zamiast je zabijac, ze nie wydziela zadnego szkodliwego promieniowania - tak jak czynia to dzisiejsze ekrany telewizyjny i komputerowe, ze faktycznie jest doskonala gimnastyka dla palcow i rak jaka poprawia precyzje ruchow, ze pod kazdym wzgledem jest moralna i nie pobudza typowego dla dzisiejszych gier i telewizji zdziczenia, brutalnosci, bezpardonowosci, itp. W sumie dalem do zrozumienia w owym wstepie, ze gdybym byl rodzicem, wowczas zamiast ogladania telewizji i bawienia sie bezmyslnymi grami komputerowymi, raczej kupilbym swej pociesze kostke Rubika i jakos ja zmobilizowal do podjecia wyzwania ulozenia tej kostki.

W punkcie #A1 owej strony internetowej "rubik_16_pl.htm" opisalem historie swojej niezwyklej metody ukladania. Jak czytelnicy z historii owej sie zorientuja, metoda ktora tam zaprezentowalem faktycznie jest juz druga metoda ukladania owej duzej kostki, jaka w swoim zyciu zostalem zmuszony wypracowac niemal od zeara. Pierwsza bowiem metode ktore opracowalem w latach 1990 do 1992, oraz ktora bezskutecznie usilowalem wowczas opublikwac w jakims czasopismie, zostala mi wykradziona. Obecnie jestem juz pewien, ze wykradzenia owego dokonali UFOnauci. Z pilnie strzezonego miejsca zniknal mi bowiem nie tylko artykul w jakim mialem dokladnie opisana swoja pierwsza metode. Na dodatek do tego artykulu, z innego miejsca w moich bagazach zniknal takze notatnik w jakim mialem zapisane wszelkie manewry ktore kiedys wypracowalem dla owej duzej kostki. Takie zas tajemnicze znikniecie dwoch zrodel informacji na ten sam temat, jakie na dodatek byly przechowywane w dwoch odrebnych miejscach, jest "znakiem firmowym" bandyckiej dzialalnosci UFOnautow. Poniewaz zas owo wykradzenie mojej metody ukladania kostki Rubika dokumentuje, ze z jakichs powodow opublikowanie tej metody okaze sie wysoce korzystne dla totalizmu, a jednoczesnie zamiesza ono nieco w okupacyjnych interesach UFOnautow na Ziemi, zdecydowalem sie owa metode odtworzyc calkowicie od nowa. Niedawno tez zakonczylem owo odtwarzanie. Oczywiscie, jego wynik koncowy jest juz inny niz byl 14 lat temu. Chociaz tez owa moja druga metoda ukladania duzej kostki nie jest juz ani tak doskonala ani tak dopracowana w szczegolach jak byla moja pierwsza metoda, rowniez pozwala ona z powodzeniem ukladac kostki 4x4=16. Testowalem ja bowiem dla calego szeregu sytuacji na tych kostkach, oraz potwierdzilem ze dziala poprawnie. Oczywiscie, wcale nie zaprzestane jej rozwijania z chwila obecnego opublikowania strony "rubik_16_pl.htm", a z czasem bede wprowadzal do niej dalsze udoskonalenia oraz dorabial dalsze co bardziej interesujace manewry. Niemniej wszystko co w jej sprawie uczynie w przyszlosci bedzie juz tylko dodatkowym jej doszlifowywaniem. Wszakze jej podstawowy szkielet uzytkowy jaki pozwala ja efektywnie stosowac w praktyce, jest gotowy juz obecnie.

Aczkolwiek narazie nie wiem jeszcze z jakich powodow, jestem juz absolutnie pewny ze owa metoda ukladania duzej kostki Rubika okaze sie kiedys bardzo wazna dla totalizmu. Otrzymalem bowiem na ten temat bardzo wyraŸne i jednoznaczne potwierdzenia. Nie istnieje bowiem zadne bardziej jednoznaczne potwierdzenie, ze cos jest ogromnie wazne dla ludzkosci i dla sprawy totalizmu, niz odnotowanie ze temu czemus UFOnauci za wszelka cene staraja sie zapobiec. Wszakze UFOnauci znaja przyszlosc. Z badania wiec przyszlosci zawsze dokladnie wiedza co dziala na ich niekorzysc, a dla dobra ludzkosci. Na tym tez zawsze koncentruja swoje zabiegi przeszkadzajace. A w przypadku opublikowania tej metody ukladania duzej kostki Rubika, UFOnauci az wyskakiwali ze skory aby opublikowaniu temu zapobiec. Troche mnie to dziwi, bowiem sprawe mojej metody ukladania kostki Rubika zawsze uwazalem za jedynie marginesowa. Wszakze obecnie rzadko kto kostke taka posiada, a jeszcze mniej ludzi ja uklada. Z analizy tez licznikow na moich stronach o kostkach wynika, ze praktycznie rzadko kto strony te wogole odwiedza. Gdyby wiec nie fakt iz kiedys zainwestowalem sporo swego czasu w sprawe wypracowania swej metody, obecnie nigdy bym nie zdecydowal sie napisac cokolwiek o kostkach Rubika. Niemniej na przekor takiej wyraznej marginesowosci sprawy algorytmu ukladania tej kostki, UFOnauci z ogromna zacietoscia staraja sie zapobiec opublikowaniu mojej metody. I tak UFOnauci nie tylko ze uciekli sie do wykradzenia z moich osobistych rzeczy wszelkich materialow jakie dotyczyly ukladania owej kostki, ale wrecz swoje przeszkadzanie niedawno posuneli az do obszaru magii i niemal otwartych "trickow". Kiedy bowiem zaczalem wypracowywac ta nowa metode ukladania kostki Rubika, odnotowalem ze w jakis "magiczny" sposob "cos" mi uparcie psuje wyniki. Wygladalo to dokladnie tak, jakby UFOnauci przydzielili mi niewidzialnego Dawida Cepperfielda, z nakazem ze ten "magik" ma swoja "magia" psuc wszystko co ja czynie w sprawie tej kostki. W rezultacie podczas eksperymentowania z owa kostka dzialy sie rzeczy jakich nie daje sie nawet opisac. Przykladowo, dokladne powtarzanie tego samego manewru potrafilo za kazdym razem dawac zupelnie odmienne wyniki. Raz mialem tez przypadek, ze po kompletnym ulozeniu kostki wszystkei segmenty byly na swoich miejscach, jednak trzy naroza byly niewlasciwie zorientowane. Chociaz w zyciu ukladam kostki Rubika przez dziesiatki juz lat, nigdy wczesniej nie zetknalem sie z sytuacja, za na kompletnie ulozonej kostce trzy narozniki sa wprawdzie na przynaleznych im miejscach, jednak ich zorientowanie jest niewlasciwe. (Zawsze w takim przypadku przeorientowane byly albo tylko dwa, albo tez az cztery narozniki.) Bylem wiec pewien, ze ow niewidzialny Dawid Copperfield ktory zostal mi przydzielony do psucia moich eksperymentow musial w zwolnionym czasie, tak aby stalo sie to niewidoczne dla mnie, jakos telekinetycznie zdjac jeden naroznik z kostki i potem wlozyc go w inne polozenie juz w niewlasciwym dla niego zorientowaniu. Aby wiec go przylapac na tym "tricku" postanowilem przeorientowac na wlasciwe ulozenie dwoch z owych trzech naroznikow, kiedy zas pozostanie mi tylko jeden niewlasciwie osadzony - wykonac jego zdjecia dla pokazania w internecie jako dowod na wybiegi do jakich UFOnauci uciekaja sie aby przeszkadzac mi w wypracowaniu owej metody ukladania duzej kostki Rubika. Najwyrazniej jednak ow niewidzialny Dawid Copperfield odczytal moje mysli i sie wystraszyl, bowiem kiedy odwracalem pierwszy z owych trzech naroznikow, nagle wszystko na kostce powrocilo do wlasciwego porzadku.

Oczywiscie, owo nieustanne przeszkadzanie w tym co czynie powoduje, ze w wypracowywanie tej wlasnie opublikowanej metody ukladania duzej kostki musialem wlozyc kilka razy wiecej wysilku i pomyslowosci niz wymagane by to bylo od normalnego smiertelnika. Nie tylko bowiem musialem wypracowac nowa metode ukladania tej duzej kostki, ale musialem takze przelamac sie przy tym wypracowywaniu przez bariery i przeszkody jakie niestrudzenie wznosil na mojej drodze ow niewidzialny Dawid Copperfield. Na szczescie dla mnie, ow Dawid Copperfield jest UFOnauta. UFOnauci zas tak sa przesiaknieci filozofia pasozytnictwa, ze ich przelozeni w niczym juz nie sa w stanie na nich polegac. W tym wiec przypadku, ow niewidzialny Dawid Copperfield okropnie musial sie nudzic w chwilach kiedy ja zajmowalem sie czyms innym niz kostka. Najwyrazniej tez po jakims czasie takiego nudzenia sie zwykle sobie odlatywal z mojego mieszkania aby gdzies zgwalcic jakas Ziemianke czy po dekadencku zapalic sobie skreta z marihuany. Kiedy wiec w takim momencie ja zabieralem sie za kostke, jego zwykle przy mnie nie bylo. Zanim zas jego koledzy pozostawieni na warcie w moim mieszkaniu zdolali go ponownie zaalarmowac - ze wlasnie zabralem sie za kostke, oraz zanim zdolal on przyleciec, ja mialem wystarczajaca ilosc tzw. "czasu martwego" aby wyraznie popchnac do przodu owo wypracowywanie swojej metody. W ten sposob, dzieki niesolidnosci i typowego dla UFOnautow lenistwa w wykonywaniu swoich obowiazkow, na przekor przydzielenia mi owego niewidzialnego "eksperta" do spraw magnicznego psucia wynikow na kostce, ja ciagle zdolalem jednak wypracowac swoja metode. Daje mi to duza satysfakcje. Dokumentuje bowiem jak bardzo nadrzedna nad kretaczymi zasadami postepowania UFOnautow jest totaliztyczna metoda dzialania ktora ja stosuje w swoim zyciu, a takze jak nieporowanie uposledzone sa powypaczane sposoby myslenia UFOnautow w stosunku do prostolinijnego myslenia ludzi z planety Ziemia. Wyjasnia to tez dlaczego UFOnauci nie sa juz w stanie ani budowac, ani zasiewac, ani tworzyc. Jedyne do czego sie ciagle nadaja, to uprawianie rozboju i rabowanie innych. Mozemy sobie wyobrazic jak przy takiej ich naturze musi wygladac ich rodzima planeta. Brr - jak to dobrze ze my nie musimy na niej zyc, oraz jak to doskonale ze UFOnauci nie sa w stanie umknac przed kara zycia na ich wlasnej planecie.

Ciekawostka owego przeszkadzania w ukladaniu kostki Rubika jest, ze daje ono niesamowite efekty kiedy kostka ta trzymana jest w naszym wlasnym reku. Faktycznie wowczas "czuje sie" owa niewidzialna magie zachodzaca na naszych oczach i w naszej obecnosci. Przykladowo, dziwne segmenty kostki nagle zaczynaja sie pojawiac w miejscach na kostce im zupelnie nie przynaleznych, do jakich nie mialy prawa sie przemiescic bowiem nie istnieje fizyczny lancuch przyczynowo-skutkowy jaki moglby je tam przeniesc. Kolejne powtarzanie tego samego manewru za kazdym razem zaczyna dawac odmienne wyniki. Sytuacja na kostce zmienia sie o znacznie wiecej niz jest to w stanie uczynic manewr jaki wlasnie wykonalismy. Itd., itp. Osobiscie radzilbym kazdemu aby sprobowal samemu doswiadczyc tych niezwyklosci. Sa one bowiem naprawde elektryfikujace. To tak jakby za darmo pozwolono nam osobiscie uczestniczyc w spektaklu Dawida Copperfielda, zas na dodatek spektakl ten przenieniono do naszego domu. A kazdy zapewne moze doswiadczyc samemu tej magii. Wszakze UFOnauci znani sa ze swojego zwyczaju poszerzania danych przeszkod na tych wszystkich ktorzy ida w tym samym co ja kierunku. Wyrazajac to innymi slowami, poniewaz obecnie bardzo niewielu ludzi ma w Polce duza kostke Rubika, zas z tej niewielkiej liczby tylko nieliczni siegna po moj algorytm ze strony "rubik_16_pl.htm", jestem gotow sie zalozyc ze UFOnauci wysla podobnego niewidzialnego Davida Copperfield do kazdej osoby ktora sprowadzi sobie moja strone "rubik_16_pl.htm". Kiedy wiec owa osoba zacznie ukladanie swojej kostki, jest niemal pewne ze takze i z jej kostka zaczna sie dziac najrozniejsze niesamowite rzeczy. Osoba ta na wlasnej skorze bedzie wiec mogla doswiadczyc magii owej kostki. Na jej oczach i w jej rekach beda bowiem z kostka dzialy sie niezwykle rzeczy, jakich nie da sie wyjasnic w sposob racjonalny ani fizyczny. Pytanie tylko, czy owa osoba bedzie w stanie owa magie odnotowac. Wszakze dzisiejsza telewizja uczy nas abysmy dostrzegali tylko to co wczesniej jest zapowiedziane ogromnym afiszem oraz odpowiednia nastrojowa muzyka. Tymczasem dzialania UFOnautow zawsze dokonywane sa skrycie i w taki sposob abysmy typowo nie byli w stanie ich odnotowac.

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

P.S. Czytajacym niniejszego bloga przypominam, ze aby wpisac swoj komentarz pod tym blogiem wcale NIE trzeba znac zadnego hasla ani NIE trzeba byc zapisanym na jakakolwiek liste uzytkownikow "blox.pl". Jesli bowiem nie zna sie hasla ani nie jest sie na liscie uzytkownikow "blox.pl", wowczas w naglowku komentarza zostawia sie pole hasla niewypelnione (dobrze jednak aby wpisac w wymagane pole jakiegos swojego "nicka" ktorego wymysli sie "z marszu", tak aby potem bylo wiadomo jak inni wpisujacy komentarze moga sie zwracac do danej osoby kiedy zachca z nia polemizowac). Prosze tylko pamietac, ze jesli nie wpisze sie hasla, wowczas serwer tak na wszelki wypadek pobierze i opublikuje numer IP komputera danego wpisujacego. Jesli wiec chce sie utrzymac anonimowosc wobec UFOnautow nieustannie cenzurujacych i analizujacych tego bloga, wowczas swoje komentarze najlepiej wpisywac z kafejki internetowej.

23:04, totalizm
Link Komentarze (32) »
sobota, 04 listopada 2006
#94: Jak wehikuly UFO ocieplaja nam klimat na Ziemi

Motto: "Ludzie mawiaja ze za wszystkim kryje sie cos jeszcze innego. W rzeczywistosci jednak na Ziemi za wszystkim ukrywaja sie UFOnauci."

Istnieje az kilka metod za pomoca jakich na zyczenie UFOnautow wehikuly UFO moga w sposob nieodnotowalny przez ludzi albo szybko ochladzac, albo tez szybko ocieplac klimat Ziemi. Pierwszy z owych sposobow wynika z mozliwosci uzycia do zmiany klimatu Ziemi owych "tuneli wiatrowych" opisywanych powyzej w punktach #B11 i #B12 tej strony. Tunele takie formuja bowiem szybsza niz normalnie cyrkulacje powietrza pomiedzy biegunami Ziemi oraz jej rownikiem. Z kolei owa szybsza cyrkulacja wplywa na bardziej efektywne "wyrownywanie sie bilansu cieplnego" Ziemi. W rezultacie topnieja lodowce na biegunach, natomiast pogoda przy rowniku oraz woda w oceanach staja sie wowczas chlodniejsze.

Istnieje jednak rowniez znacznie bardziej szatanski sposob na jaki wehikuly UFO moga znacznie szybciej i efektywniej oziebic lub ocieplic na zyczenie klimat Ziemi. Sposob ten wynika z ogromnej pojemnosci energetycznej urzadzen napedowych uzywanych w wehikulach UFO a nazywanych "komorami oscylacyjnymi". Ponadto wynika on takze z technicznego opanowania przez UFOnautow "telekinetycznych metod pozyskiwania lub wyzwalania energii cieplnej". Mianowicie owa pojemnosc energetyczna komor oscylacyjnych UFO jest tak ogromna, ze energia przynoszona na Ziemie w "komorach oscylacyjnych wehikulow UFO" jest porownywalna do ilosci energii przesylanej na Ziemie przez Slonce. Dlatego wehikuly UFO, jesli tylko ich zalogi tak zechca, faktycznie moga byc rodzajami "transporterow ciepla" ktore na dodatek do dzialania Slonca beda takze przywozily na Ziemie ogromne ilosci ciepla z przestrzeni kosmicznej. Mechanizm tego przywozenia ciepla na Ziemie jest bowiem bardzo prosty. Mianowicie wehikuly UFO doladowuja swoje komory oscylacyjne poza Ziemia, wykorzystujac w tym celu zdolnosc ich komor oscylacyjnych do dzialania jako "telekinetyczne generatory darmowej energii". Po zas przybyciu na Ziemie wehikuly te po prostu uwalniaja energie zgromadzona w swoich komorach oscylacyjnych w formie wlasnie ciepla. Wyzwalanie owo technicznie jest latwe do przeprowadzenia. Wszakze istnieja zjawiska fizykalne jakie pozwalaja aby energie magentyczna zamieniac bezposrednio na cieplo. Wzbudzanie oscylacji i tarcia jonow zawartych w powietrzu i wodzie jest jednym z przykladow takich dzialan. Z kolei urzadzenia do tzw. "magnetycznego nagrzewania", a takze kuchenki mikrofalowe, sa przykladami technicznego wykorzystywania owych zjawisk. Na dodatek, wszystkie owe dzialania masywnego podgrzewania ziemskiej atmosfery i wody energia magnetyczna przywozona na Ziemie w komorach oscylacyjnych wehikulow UFO moga byc dokonywane w sposob calkowicie ukryty. Nikt wiec z ludzi nie ma pojecia ze takie dzialania sa faktycznie prowadzone i to na ogromna skale. W rezultacie zas takich dzialan UFOnautow, klimat na Ziemi zaczyna obecnie szybko sie ocieplac. Jednoczesnie zas ci z ziemskich naukowcow, ktorzy potrafia sporzadzac bilansy cieplne, oraz którzy jako dane do swoich rozwazan przyjmuja jedynie promieniowanie sloneczne, moga ciagle miec powazne watpliwosci czy ocieplanie to faktycznie ma miejsce. W przypadku wiec ocieplania sie klimatu Ziemi, fakt ze ludzkosc wykazuje az taki brak wiedzy o owym skrytym wyniszczaniu ludzkosci przez UFOnautow, w polaczeniu z brakiem wiedzy o militarnych mozliwosciach wehikulow UFO, jest rodzajem "zaproszenia" jakie daje UFOnautom licencje i dodatkowe zachety aby uzywali oni na nas tego przewrotnego sposobu sekretnego wykanczania naszej obecnej cywilizacji technicznej.

Wszystkie dane zaczynaja tez wskazywac, ze zarowno owe duze epoki lodowe w przeszlosci Ziemi, jak i owe okresy goracego klimatu, powodowane byly wlasnie przez techniczne dzialania wehikulow UFO ktore transportowaly albo na, albo tez z, Ziemi, owe istotne ilosci ciepla ktore decydowaly o bilansie termicznym naszej planety. W podobny tez sposob obecnie UFOnauci zdecydowali sie wlaczyc owo ocieplanie klimatu Ziemi do i tak juz bogatego arsenalu srodkow jakimi UFOnauci skrycie wyniszczaja ludzkosc. Naprawde najwyzszy juz czas aby ludzie zaczeli im patrzec na rece i zwazac na to co UFOnauci wyczyniaja skrycie na Ziemi.

Oczywiscie, powyzsze wyjasnienie dla faktycznych przyczyn obserwowanej obecnie szybkiej zmiany klimatu na Ziemie wcale nie oznacza ze ludzie nie ponosza zadnej odpowiedzialnosci za owa zmiane. Wszakze zniszczenia jakie ekonomia ludzka obecnie zasiewa w naturze sa doskonale widoczne. Jako zas takie zniszczenia te dostarczaja UFOnautom rodzaju "zaslony dymnej" poza ktora UFOnauci moga sekretnie dekonywac spotegowania owych zniszczen. Ludzie wiec tez sa winni - chocby tylko dlatego ze dostarczaja UFOnautom pretekstu do wyzwalania widocznej obecnie masywnej zmiany klimatu. Gdyby nie zadymienie ziemskiej atmosfery spowodwane nieczystymi metodami dzialania ludzi, UFOnauci nie mieliby wymowki aby sekretnie potegowac zmiany klimatyczne poprzez dowozenie na Ziemie dodatkowej energii cieplnej w komorach oscylacyjnych swoich wehikulow UFO. Ludzkosc musi wiec oczyscic swoj akt chocby tylko po to aby UFOnauci przestali miec pretekst pod jakim moga nas klimatycznie wyniszczac.

Czytelnika zapewne interesuje czy istnieja jakies cechy charakterystyczne jakie pozwalalaby nam odrozniac takie ocieplanie sie klimatu Ziemi spowodowane przez "transportowanie ciepla" na Ziemie w komorach oscylacyjnych UFO" od naturalnego ocieplania sie klimatu Ziemi. Otoz okazuje sie ze faktycznie jest az kilka takich cech. Oto najwazniejsze z nich:

(i) Rownomierne ocieplanie sie klimatu zarowno na rowniku jak i na biegunach. Znaczy, temperatura Ziemi sie podwyzsza zarowno na rowniku jak na biegunach. Faktycznie tez z taka wlasnie sytuacja mamy obecnie do czynienia na Ziemi. Odnotuj przy tym, ze poniewaz ilosc ciepla promieniowana na Ziemie przez Slonce praktycznie sie nie zmienia, w rzeczywistosci nie powinno miec miejsca rownoczesne podnoszenie sie temperatury zarowno na biegunach jak i przy rowniku.

(ii) Rownomierny zwrost temperatury wody w oceanach. Gdyby lodowce topnialy na Ziemi z powodow naturalnych, wowczas ich topnienie powodowaloby pochlanianie ogromnych ilosci ciepla. (Wszakze topienie sie lodu wymaga wlozenia w nie energii cieplnej.) To z kolei powodowaloby ze temperatura wody w oceanach powinna zwolna sie obnizac. Rzeczywistosc jest jednak odwrotna. Mianowicie woda oceanow takze zwieksza obecnie swoja temperature. To zas oznacza, ze ktos (tj. wehikuly UFO) przywozi na Ziemie ogromne ilosci ciepla, oraz ze to owo przywozone cieplo, a nie cieplo otoczenia, uzywane jest m.in. do topnienia owych lodowcow na Ziemi.

Podane powyzej wyjasnienia sposobu na jaki UFOnauci skrycie ocieplaja klimat Ziemi zwodniczo wmawiajac przy tym ludziom, ze to ludzkosc jest wszystkiemu winna, opublikowane sa w punkcie #B15 strony internetowej "military_magnocraft_pl.htm". (Ostatnia aktualizacja tej strony, zawierajaca juz podane powyzej wyjasnienia datowana jest 5/11/06.) Strona ta powinna byc dostepna m.in. pod nastepujacymi adresami:
http://energia.sl.pl/military_magnocraft_pl.htm
http://jan-pajak.com/military_magnocraft_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/military_magnocraft_pl.htm
http://milicz.fateback.com/military_magnocraft_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/military_magnocraft_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/military_magnocraft_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/military_magnocraft_pl.htm

Na wskazywana powyzej strone zapraszam ponownie nie tylko aby czytelnicy mogli poznac jaki jest faktyczny mechanizm poza obserwowana obecnie szybka zmiana klimatu na Ziemi, ale takze dla poznania kilku dalszych przeaczanych obecnie przez wszystkich faktow. Mianowicie dla poznania owych rozlicznych skrytych sposobow za posrednictwem jakich UFOnauci bezpardonowo wymordowuja i wyniszczaja obecnie nasza cywilizacje. Czas bowiem aby ludzie zaczeli pomalu budzic sie z omamu i przegladac na oczy. Wszakze od tego czy zrozumieja co wokol nich sie dzieje zalezy rowniez czy przezyja zblizajaca sie zaglade jaka po cichu UFOnauci nam staraja sie zorganizowac.

Z obecna sytuacja ludzkosci jest troche tak jak ze sytuacja z moim zdrowiem opisana na stronie "bandits_pl.htm". Mianowicie, w przypadku mojego zdrowia, kiedykolwiek w poblizu mnie ktos zakicha czy zakaszle, lub kiedykolwiek stanie sie cokolwiek innego dobrze widocznego co zagraza mojemu zdrowiu, nastepnej nocy UFOnauci natychmiast faszeruja mnie jakims swoim paskudztwem ktora zagrozenie to wielokrotnie poteguje. Chodzi im bowiem o to, aby mogli popsuc mi zdrowie, jednak aby wina za owo popsucie obciazany byl ktos inny niz UFOnauci. Oczywiscie, w moim przypadku ja juz przejrzalem na oczy i wiem co jest grane. W wielu sytuacjach i przypadkach potrafie wiec juz odbierac UFOnautom sporo z owych pretekstow do popsucia mi zdrowia. Najwiekszy wiec czas aby teraz rowniez i cala ludzkosc przejrzala na oczy i zaczela dostrzegac skryta gre jaka UFOnauci z nia prowadza. Najwyzszy tez juz czas aby ludzkosc nauczyla sie jak odbierac UFOnautom pretekstow do prowadzenia jej wyniszczania. Zadymienie naszej atmosfery i zanieczyszczanie srodowiska, obok ludzkiej wojowniczosci i niezgody, sa zas jednymi z najbardziej niebezpiecznych takich pretekstow. Z kolei dotychczasowa ludzka niewiedza co naprawde wokol nas jest grane jest rodzajem otwartego zaproszenia aby UFOnauci korzystali z owych pretekstow. Dopiero kiedy wszyscy zaczniemy otwarcie pisac o metodach na jakie UFOnauci nas wyniszczaja, oraz zaczniemy publicznie je dyskutowac, wowczas spowodujemy ze owo zaproszenie zostanie pomalu UFOnautom uniewaznione.

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

23:53, totalizm
Link Komentarze (25) »