Archiwum
Tagi
RSS
sobota, 20 stycznia 2018
#292: Samoregulacyjny system podatkowy ekologicznego wykorzystania zasobów Ziemi oparty o czas połowicznego rozpadu produktów

Motto: "Dobrze używaj pieniędzy i zasobów, chroniąc matkę Ziemię, brata i przyjaciela. Tylko w ten sposób ocalisz siebie, ich, a z tego co posiadasz zrobisz dobry użytek."

Jednym z najgorszych dylematów, jakie często nas w życiu spotykają to sytuacja, kiedy nawet dobre działanie musi wykorzystywać narzędzia, jakie z reguły są złe. Np. obrona, kiedy to musimy być skuteczniejsi od atakującego, często będąc zmuszeni sami go pobić. Pomimo korzystnego rezultatu takich działań, nikt z nas nie chciałby się znaleźć w wspomnianej sytuacji. Analogią powyższego jest obecna sytuacja naszej matki Ziemi. Znajduje się ona w podobnych okolicznościach jak wspomniany napadnięty. Albo pozwoli dokończyć dzieła zniszczenia albo przystąpi do obrony. Smutnym jest fakt, że każdy z nas jest dziś tym agresorem, jaki uczestniczy w dziele napaści i zniszczenia Ziemi. Ziemia to nasz dom, nasza karmicielka i jedyne obecnie miejsce gdzie ludzkość może istnieć. Marzenia o kolonizacji innych planet nigdy się nie spełnią, jeżeli zanim opuścimy Ziemię unicestwimy jej ekosystem. Bezkarne i lekkomyślne niszczenie Ziemi wcześniej czy później obróci się, przeciwko nam. Jesteśmy wygodni, żyjemy w systemie, jaki wymusza na nas notoryczny brak czasu, zachęca do konsumpcji. Dla większości ludzi liczy się dziś jedynie dana im chwila, większość nie myśli o tym, co naprawdę się dzieje z naszym środowiskiem, itp. Wierzymy, że to nie nasz problem, zasłaniając się tłumaczeniem, że od tego są naukowcy urzędy i stowarzyszenia ekologiczne. Patrząc obiektywnie na fakt, że problemem zanieczyszczeń powinny się zająć przede wszystkim urzędy, mamy rację, to osoby, jakie stanowią prawo i jakim zaufaliśmy. Nasz rząd powinien tak tworzyć przepisy, aby środowisko było czyste a nasze życie w żaden sposób nienarażone na ryzyko zniszczenia rozwoju cywilizacyjnego. Być może przyczyn obecnej sytuacji należy się też doszukiwać w opóźnieniu czasowym dostosowania przepisów do możliwości nauki i przemysłu, jakie z roku na rok są coraz większe. Często nowa technologia jest wprowadzana bez przeprowadzenia wystarczających badań jej wpływu na środowisko. Życie zna sytuacje, kiedy negatywne wyniki badań są wręcz ukrywane tylko po to, aby rozpocząć sprzedaż a tym samym doprowadzić do zwrotu wcześniej zainwestowanych środków na rozwój nowych produktów. Do każdej technologii należy dorosnąć. Jeżeli ktoś nie dorasta do możliwości, jakie mu zostają udostępnione, zawsze może skrzywdzić i siebie i innych. Jest to zbieżne z powiedzeniem, cytuję "zachowujesz się jak małpa z brzytwą na huśtawce". Niestety, pomimo wiedzy o tym jak NIE postępować, ludzkość została zaślepiona innym hasłem. Hasło "zysk i nieograniczony rozwój", stało się swojego rodzaju mantrą. Nie było by to problemem na poziomie globalnego ryzyka, gdyby nie czas - jaki w przedstawionej poniżej analizie działa na naszą niekorzyść. Jest wiele idei jak wyjść z tej sytuacji. Najlepsza jest oczywiście ta, jaka pozwoliłaby nas uratować. Nie mamy tu 100% gwarancji, jakie działania pozwolą nam zmienić obecny kierunek rozwoju cywilizacji. Poniżej przedstawiono wstępną analizę zniszczenia ziemi działalnością cywilizacji ludzkiej oraz pomysł wykorzystania złego w swym pierwotnym znaczeniu systemu podatkowego, jako narzędzia, które może pomóc chronić Ziemię i nas samych przed zniszczeniem.

Nasza cywilizacja wykorzystując surowce naturalne powoduje powstanie wielu tysięcy różnych odpadów, z jakimi potem się boryka. Pierwszą grupę odpadów stanowią odpady po produkcyjne. Przykładowo w przypadku elektrowni atomowych są to odpady zużytego paliwa jądrowego oraz odpady napromieniowanych elementów urządzeń, jakie są w siłowni atomowej i uległy zużyciu. Ten rodzaj odpadów powstaje najszybciej w momencie procesu produkcyjnego. Drugą grupę odpadów stanowią odpady z zużytych już produktów, powszechnie nazywane odpadami komunalnymi. Obecne prawo w zakresie gospodarki odpadami, skupia się przede wszystkim na ich recyklingu (surowce możliwe do ponownego użytkowania) oraz na zabezpieczeniu składowania odpadów, gdzie zastosowanie recyklingu nie jest już możliwe (czytaj opłacalne).

Oba działania w żaden sposób nie powodują szybkiego oddania matce naturze zużytych minerałów w postaci surowców kopalnych. Zasadność produkcji przemysłowej oparta jest dziś na założeniach wolno rynkowych i nie sprawdza się w przypadku ochrony środowiska. Kapitał dąży do maksymalizacji zysków a inne aspekty zawsze schodzą na dalszy plan. Nikt bowiem nie będzie, z własnej woli ponosząc straty, dopłacał do ochrony środowiska, liczy się zawsze zysk, zgodnie z powiedzeniem "maksymalizuj przychody, ograniczaj koszty". Patrząc, więc na zasadę wolności kapitału i reguł wolno rynkowych, niezmiernie trudno jest spowodować zmianę podejścia biznesu do zasad transformacji na rzecz środowiska. Ewolucja podejścia pro ekologicznego tylko wówczas się sprawdzi, gdy przedsiębiorstwu będzie się to opłacać. Poniżej przedstawiamy proste rozwiązanie, jakie wprowadzone w ramach obowiązujących przepisów prawnych przyczyniłoby się do pozytywnej zmiany w produkcji przemysłowej, oraz we wszystkich dziedzinach naszego życia społecznego z tą produkcją związanych.

Każdy produkt, jaki wytwarza cywilizacja z biegiem czasu ulega rozpadowi. Zależnie od składu chemicznego danego związku rozpad ten charakteryzuje się określonym czasem. To ten czas determinuje, kiedy faktycznie dany związek staje się obojętny dla środowiska. Np. w przypadku stali będzie to czas, kiedy poprzez proces korozji stal ta staje się tlenkiem i jako rozproszona ruda wraca do ziemi. W związku z powyższym najbardziej efektywnym systemem podatkowym ochrony środowiska byłby system, jaki zużycie zasobów ziemi uzależniałby od faktycznego czasu połowicznego rozpadu produktów i odpadów, jakie powstały z tych zasobów. System taki mógłby się opierać na opodatkowaniu surowców/materiałów, z jakich wyprodukowano dany towar. Opodatkowanie materiałów produkcyjnych, a tym samych produkcji, w oparciu o czas połowicznego rozpadu związków z nich wyprodukowanych i odpadowych spowoduje wiele zmian w strukturze naszej cywilizacji przemysłowej. Wymieńmy na początek te zmiany, jakie są korzystne, tj.:

1) Powolną eliminację produkcji szkodliwych substancji i związków, jakich czas połowicznego rozpadu jest najdłuższy np. odpadów z elektrowni jądrowych o np. połowicznym rozpadzie 200 tysięcy lat.

2) Transformację gospodarki w kierunku produkowania związków i tworzyw, jakie szybko wracają do środowiska w postaci minerałów i związków obojętnych. Np. eliminacja opakowań plastikowych na rzecz opakowań papierowych.

3) Poprawę jakości wyprodukowanych produktów, w tym żywności, na skutek eliminacji z niej związków chemicznych, jakich zanik wiąże się z długim czasem połowicznego rozpadu. Zgodnie z zasadą, że związki naturalne ulegają szybkiemu rozpadowi, spowodowałoby to prawie całkowitą nieopłacalność dodawania do żywności chemicznych związków produkcji przemysłowej.

4) Mniejsze zużycie zasobów naturalnych nie odnawialnych z punktu widzenia czasu życia ludzkiego - np. ropy naftowej, węgla, a nawet słodkiej wody.

5) Rozwój innowacyjności poprzez konieczność poszukiwania substytutów do obecnie produkowanych związków chemicznych. (Np., większość produkcji tworzyw sztucznych jest oparta na ropie.)

6) Rozwój alternatywnych źródeł energii niezużywającej zasobów nie odnawialnych.

7) Rozwój obiegów zamkniętych w zakresie zużycia odpadów. Recykling dążący do 100% odzysku wcześniej zainwestowanych surowców.

8) Zwiększenie poziomu recyklingu w każdej strefie dóbr konsumpcyjnych. Większą oszczędność i naturalne zmniejszenie konsumpcji poprzez chwilowy wzrost kosztów produkcji. Wzrost ten by nastąpił w pierwszym etapie wprowadzenia wyżej opisanego podatku. Stopniowo jednak na skutek powstania substytutów, zwiększenia recyklingu, cenny towarów powinny osiągnąć pierwotne wartości.

9) Zwiększenia jakości wykonania poszczególnych produktów i tym samym dążenie do jak najdłuższego czasu ich użytkowania.

10) Powolną poprawę czystości środowiska a docelowo wprowadzenie recyklingu nawet do już istniejących składowisk odpadów. Spowodowane będzie to osiągnięciem punktu opłacalności recyklingu już istniejących w składowiskach surowców. Np. recykling wielkich wysp śmieci na Pacyfiku.

11) Poprawę jakości wód gruntowych poprzez eliminacje związków chemicznych z długim okresem połowicznego rozpadu.

12) Ograniczenie kosztów składowania odpadów produkcyjnych, w tym odpadów z elektrowni atomowych, poprzez zmniejszenie ich ilości dostarczanej coroczne w ramach produkcji przemysłowej naszej cywilizacji.

13) Wyspecjalizowanie i podział produkcji na dobra z długim okresem połowicznego rozpadu, charakteryzujące się wysoką ceną, wysoką jakością i brakiem zastępowalności przez naturalne substytuty, oraz na dobra z krótkim okresem rozpadu, jakie są produkowane z naturalnych surowców odnawialnych w krótkim okresie zasobów.

14) Zwiększenie odpowiedzialności przy wprowadzaniu do produkcji nowych związków chemicznych. Nowe ryzyko podatkowe dla firmy skutkować będzie bardziej szczegółową analizą wdrożenia nowego produktu na środowisko.

15) Poprawa, jakości zdrowia społeczeństwa ze względu na bardziej czyste środowisko. Ograniczenie wydatków budżetowych na służbę zdrowia.

16) Zabezpieczenie obecnego genotypu świata przyrody przed ewentualnymi zmianami a wręcz wymarciem na skutek przekroczenia progu śmiertelnego nasycenia substancjami chemicznymi.

17) Dostosowanie produkcji przemysłowej do zrównoważonego rozwoju poprzez realizację w/w punktów.

Powyższe zmiany będą miały charakter pozytywny. Obok nich wystąpi również kilka negatywnych zjawisk jednak rekompensowanych w dalszym czasie poprzez znaczący pozytywny wpływ na rozwój myśli cywilizacyjnej tj.:

1) Zahamowanie badań nad nowymi innowacyjnymi produktami, jeżeli ich konstrukcja wymaga zastosowania materiałów, które już dziś charakteryzują się długim okresem połowicznego rozpadu.

2) Ograniczenie produkcji wielu powszechnie stosowanych w przemyśle materiałów a tym samym wzrost kosztów wielu produktów.

3) Pogorszenie jakości życia pod względem masowej konsumpcji ze względu na konieczność stosowania jedynie materiałów łatwo rozkładalnych tj.: głównie pochodzenia organicznego i mineralnego.

4) Konieczność przestawienia nawyków społecznych z masowej konsumpcji na konsumpcje uwzględniającą nowy system podatkowy w zakresie zastosowanych w produkcji rodzajów materiałów.

5) Ograniczenie rozwoju wielu branż produkcyjnych, dla jakich nowy system podatkowy może być przyczyną bankructwa lub poniesienia znaczących kosztów na opracowanie substytutów dotychczasowych surowców produkcyjnych i rozwiązań technicznych danego produktu.

6) Konieczność budowy obiegów zamkniętych wyprodukowanych produktów. Recykling musiał by dążyć do wartości 100%. Obecne plany rozwoju recyklingu w Polsce zakładają rozbudowę segregacji śmieci do poziomu 50% odpadów. Taki wynik ma być uzyskany do roku 2020.

7) Poprzez system śledzenia życia produktu oraz jego recyklingu wprowadzenie coraz większej inwigilacji życia osobistego obywateli. Tj.: śledzenie rodzajów zakupów, zużycia poszczególnych zasobów, miejsc przebywania itp.

Reasumując wprowadzenie opodatkowania produkcji przemysłowej w oparciu o czas połowicznego rozpadu materiałów, z jakich składa się dany produkt, przynosi w krótkim okresie czasu szereg ograniczeń i kosztów cywilizacyjnych. Docelowo jednak kieruje rozwój przemysłu na właściwe tory i przesuwa okres zawalenia cywilizacyjnego, jakie nastąpi poprzez nadmierne wykorzystanie zasobów nie odnawialnych i zatrucie środowiska naturalnego.

Jednym z problemów, jakie pojawią się podczas wprowadzania nowego podatku od ochrony środowiska, będzie ustalenie tabeli związków chemicznych i materiałów, jakie będę opodatkowane, oraz wprowadzenie do zestawienia prawidłowych wyników badań połowicznego rozpadu danego materiału.

Aby uniknąć korupcji w pierwszym etapie opracowywania przepisów należałoby przyjąć średnie wartości statystyczne najbardziej znanych związków i materiałów. Np. średnia dla plastiku (100-1000 lat), daje nam wynik 550 lat.

Wprowadzenie wspomnianego podatku ekologicznego następowałoby więc stopniowo. Przepisy musiałyby również uwzględniać wymógł podania do publicznej wiadomości połowicznego czasu rozpadu każdego nowego związku chemicznego, jakie jest wprowadzamy do produkcji. Taka informacja powinna się pojawiać również w broszurze informacyjnej o produkcie. Pozwoli to ocenić Klientowi, z jakim kosztem dla środowiska powstał dany produkt.

Przykład naturalnego rozpadu składowych przemysłowo produkowanych aparatów telefonicznych
(w każdym następnym rzędzie podano: Numer kolejny składowej, Materiał składowej, Element telefonu, Czas rozpadu):
1: Tlenek indu i cyny, Ekran, 25-30 lat
2: Miedź, Elektronika (druty), Kilkadziesiąt lat
3: Złoto, Elektronika, Nie rozpada się
4: Srebro, Elektronika, Nie rozpada się
5: Tantal, Elektronika (kondensator), ?
6: Nikiel, Elektronika, Nie rozpada się
7: Krzem, Elektronika (karta), Kilkaset lat
8: Ołów, Elektronika, Nie rozpada się
9: Cyna, Elektronika, ?
10: Lit, Bateria, ?
11: Aluminium, Bateria (obudowa), 100 lat
12: Plastik, Obudowa, 100-1000 lat
Źródła:
https://en.wikipedia.org/wiki/Indium_tin_oxide
(Jedno zdanie na ten temat: ITO is not affected by moisture and it can survive in a copper indium gallium selenide solar cell for 25–30 years on a rooftop.)
http://www.inspectionnews.net/home_inspection/electrical-systems-home-inspection-and-commercial-inspection/9609-wire-life-span.html
https://esbud.pl/zycie-smieci-jak-dlugo-rozkladaja-sie-odpady/
https://esbud.pl/zycie-smieci-jak-dlugo-rozkladaja-sie-odpady/
https://itstillworks.com/electronics-decompose-18751.html
https://esbud.pl/zycie-smieci-jak-dlugo-rozkladaja-sie-odpady/

Innym przykładem niech będzie rozkład przykładowych materiałów, z jakich najczęściej produkowana jest odzież
(Materiał/substancja, Czas rozpadu):
Poliester, 20-200 lat
Bawełna, 3 miesiące
Wełna, 1-5 lat
Skóra, 25-40 lat
Nylon, 30-40 lat
Guma (?), 50-80 lat
Źródła:
https://goodonyou.eco/material-guide-polyester-2/
http://blog.cariloha.com/long-will-clothes-live-landfill/

Jak wynika z powyższego zestawienia przykładów, głównym czynnikiem, jaki wydłuża czas połowicznego rozpadu wskazanych w zestawieniu materiałów jest ich stopień przetworzenia. Im materiał jest bardziej skomplikowany chemicznie w stosunku do formy pierwotnej surowców z jakich powstał, tym czas jego naturalnego rozpadu będzie dłuższy. Powyższe może potwierdzić regułę, że wszystko, co jest sztuczne i daleko odbiega od naturalnych składników, jest też niezdrowe zarówno dla ludzi jaki i dla innych organizmów. Produkcja związków chemicznych i materiałów z nich powstałych, jaka świadomie stosuje wspomnianą zasadę, musi uwzględniać nie tylko korzyści, ale przede wszystkim ryzyko długoterminowego wpływu na środowisko owych śmieci jakie kiedyś z tych materiałów powstaną.

Wiadomym jest fakt, że już dziś przyroda oferuje wiele naturalnych składników, jakie mogą stanowić idealne substytuty dzisiejszych materiałów. Przykładem niech będą nici chirurgiczne, które mogą występować w formie syntetycznej nie rozkładalnej przez organizm oraz w formie produktu pochodzenia biologicznego, jaki sam ulega wchłonięciu przez tkankę w okresie leczenia. Mamy więc wiedzę jak wyprodukować produkt lepszy. Jednak problemem zawsze są pieniądze, które ograniczają możliwość stosowania produktów lepszych, czyli owe znienawidzone przez wszystkich koszty, które powodują iż wygrywają tanie obecnie syntetycznie produkowane materiały. W powyższym przykładzie smutnym jest fakt, że nawet taka wartość jak zdrowie ludzkie nie jest argumentem za produkcją materiałów naturalnych nie szkodliwych organizmowi ludzkiemu.

Wprowadzenie podatku opartego o odniesienie się do czasu połowicznego rozpadu materiałów, jakie tworzymy, nie będzie więc procesem łatwym. Opór, jaki wówczas się pojawi, nie będzie uwzględniał przyszłych zysków z tej operacji, ale kierował się obecnymi krótko trwałymi korzyściami. Dlatego też koniecznym by było wprowadzenie dotacji rekompensujących zmianę dla firm, które zgodzą się takie rozporządzenie wprowadzić od razu do swoich procesów. Rekompensata ta mogłaby być finansowana z zysków podatkowych, jakie zaczną się pojawiać w budżecie po wprowadzeniu niniejszego podatku ekologicznego. Stanowiłoby to jednocześnie potężny bodziec do innowacji.

Obecna forma rozwoju naszej cywilizacji i jej typowo konsumpcyjny styl bycia przy ograniczonych zasobach nie stwarza nam wiele możliwości, aby uniknąć opisanego jeszcze w latach 70tych przez Klub Rzymski załamania cywilizacyjnego. Stąd wprowadzenie przymusu podatkowego, jaki ma szansę na odsunięcie wyroku na naszą cywilizację, ma dodatkową przewagę czynnika moralnego. Obecna sytuacja to swojego rodzaju wyścig z czasem, w którym ludzkość można porównać do osoby siedzącej w celi śmierci, zaś na tę osobę został już wydany wyrok. Nowy ekologiczny podatek to jakby apelacja, jaka została złożona do Sądu i przekazana jednocześnie do wiadomości opinii publicznej. Jest jak wiemy wówczas zawsze szansa, że wykonanie wyroku się opóźni, a być może doczekamy się amnestii lub ponownej rozprawy gdzie wyrok ten będzie zmieniony na bardziej łagodny. Pomimo tak trudnej sytuacji, zgodnie z zasadą Totalizmu aby walczyć do końca w słusznej sprawie, rozpoczęcie działań w tym zakresie wydaje się jak najbardziej wskazane.

Przyjrzyjmy się więc jak wyglądają możliwości samo regeneracji naszej planety po zanieczyszczeniu jej dziś powszechnie używanymi produktami. Przyjmując na rok 1950 wielkość produkcji np. plastiku na wartość "0", to już w 2017 świat produkuje rocznie 300 mln ton różnego rodzaju tworzyw sztucznych. Wartość ta stale ulega wzrostowi. Wiedząc, że każda tona tego typu odpadów będzie się rozkładać średnio przez 550 lat, to możemy z całą pewnością stwierdzić, że do dziś tworzywa sztuczne, jakie zostały wyprodukowane w latach 50tych nie uległy nawet 30% naturalnemu rozkładowi.

Jeżeli więc nasza cywilizacja w szybkim tempie nie wprowadzi ograniczenia obecnej produkcji tworzyw sztucznych, lub nie rozbuduje zasad ich recyklingu do 100% pierwotnej wartości produkcyjnej, to już za kilkanaście lat zadusimy się w własnych śmieciach. Przykładem jak już jest źle, niech będzie "wielka oceaniczna wyspa śmieci" odkryta w 1997 roku. Formują ją prądy morskie. Zbudowana ona jest w 90% z plastiku, jej masa to około 3,5 mln ton. Wielkość jest sporna, ale większość badaczy porównuje ją do powierzchni stanu Teksas w USA. Wyspa ta stale zwiększa swoją powierzchnię i w kilku-letniej przyszłości zagrozi już plażom Hawajów. Należy pamiętać, że śmieci wrzucane do mórz i oceanów to nie tylko problem Pacyfiku. Takie pływające sterty śmieci są formowane na całym świecie w głównych wirach oceanicznych.

Aby zrozumieć zagrożenie, z jakim mamy do czynienia, należy połączyć wiedzę kilku dziedzin. Pierwsze zagadnienie to sposób rozpadu tworzyw sztucznych. Na początku ulegają one rozdrobnieniu i jako cząstki poruszają się razem z prądami morskimi. Ich wielkość nie stanowi wówczas zagrożenia dla większych zwierząt, ale może okazać się zabójcza dla planktonu, który stanowi pierwsze ogniwo pokarmowe zwierząt morskich. Obecnie świat nauki nie jest w stanie rozwiązać niniejszego problemu, a jedynie biernie może się przypatrywać dalszemu przebiegowi zdarzeń. Równie zabójczym rodzajem śmieci, jakie dziś wytwarza przemysł, są odpady elektrowni nuklearnych. Tutaj pozbycie się odpadów raczej nie będzie nigdy możliwe. Jedyny teoretyczny sposób to ich wystrzelenie w kosmos. Średni czas połowicznego rozpadu jest tutaj szacowany na dziesiątki i setki tysięcy lat. Mówienie, że radioaktywne odpady jakoby są "dobrze zabezpieczone" w beczkach i betonowych silosach, to zwalanie odpowiedzialności za swoje błędy na barki przyszłych pokoleń! Jeżeli ktoś tego nie rozumie, niech zobaczy jak wyglądają obecnie bunkry z okresu II wojny światowej. Zaledwie 70 letni okres ich nie użytkowania i konserwacji w wielu przypadkach zamienił je w sterty gruzu. Dlatego też każdy z nas powinien starać się zrozumieć powagę sytuacji, z jaką zetknęła się nasza cywilizacja. Następnym problemem, z jakim nie boryka się nauka to stałe zwiększenie nasycenia substancjami chemicznymi, wód podziemnych i powietrza. Pomimo faktu, że obecne normy zanieczyszczeń nie wykazują tu ryzyka dla naszego życia, sytuacja może okazać się równie problematyczna. Normy mówią, bowiem o pojedynczych związkach, w żaden sposób nie badają jak wygląda wpływ na świat przyrody i zdrowie ludzkie możliwość wystąpienia na danym obszarze kilku związków chemicznych równocześnie. Związki te czasami mieszane ze sobą tworzą nowe substancje, jakich zakres stężenia nawet wielokrotnie niższy może powodować wpływ na zdrowie i życie organizmów żywych. Nieliczni światli naukowcy badając to zjawisko potwierdzili powiązanie masowej wymieralności niektórych gatunków zwierząt na terenie danego obszaru z wspomnianą przyczyną zatrucia badanego organizmu śmiertelnym poziomem substancji chemicznej.

Ludzkość przez kilka tysięcy lat rozwoju dotychczas wykorzystywała surowce po niewielkiej modyfikacji. Wprowadzenie ery przemysłowej, rozwój nowych sztucznych materiałów, przypomina sytuację podobną do wprowadzenia w świat przyrody organizmów modyfikowanych genetycznie. Pomimo naszych dobrych chęci, jako ludzkość staramy się doskonalić to, co Biblia opisuje, jako już dobre, doskonałe. Uważamy, że nasze zaledwie kilku-dziesiętne (czy nawet 100-letnie) doświadczenie jest lepsze niż to, co reprezentuje natura. To całkowita ignorancja. Los ludzkości zależy obecnie od wielu czynników, ale wydaje się, że najważniejszym jest uzyskanie progowej świadomości problemów, jakie powyżej opisano. Tylko przekroczenie wartości progowej, jaka gwarantuje szybki proces zmian spowoduje, że mamy szansę przetrwać. Zazwyczaj wartość ta oscyluje na poziomie 51%. Dlatego też moralne wykorzystanie istniejących nawet złych mechanizmów (czytaj podatków) sytemu w jakim żyjemy, daje nam szansę zmiany tej zabójczej drogi, na jaką wkroczyła ludzkość. Czasu zostało wyjątkowo mało. Jeżeli wspomniane powyżej rozwiązanie mogłoby wywrzeć pozytywny wpływ na naszą cywilizację musi ona zostać wdrożone do 2020 roku. Po tym terminie wprowadzenie nowego podejścia do opodatkowania surowców nie zdąży już przed datą, w jakiej sterty śmieci i zanieczyszczenie środowiska zacznie nas masowo zabijać. Scenariusz ten opisuje dość dokładnie dr Marek Roland, gdzie głównym czynnikiem wymierania według owego naukowca będzie zanieczyszczenie środowiska.

Wiedza to odpowiedzialność. To, co się stało w przypadku tworzyw sztucznych i masowego zużycia zasobów nie odnawialnych to brak odpowiedzialności po pozyskaniu wiedzy technicznej jak zasoby ziemi można wykorzystywać w produkcji. Stwierdzenie, że rozwój nigdy nie ma granic nie dotyczy Ziemi oraz żadnej innej planety. Zamknięte odizolowane środowisko, jakim jest planeta, stwarza ograniczenia rozwoju. Myślenie innymi kategoriami to brak logiki i znajomości podstawowych zagadnień i wyników matematycznych. Mimo tak trudnej sytuacji powinniśmy mieć nadzieję, że zawsze warto podjąć działania odbudowy. Jako intelekt zbiorowy, ludzkość ma szansę się zmienić, lub też stworzyć nowy intelekt, w jakiego skład wejdzie świadoma sytuacji część społeczeństwa.

Należy pamiętać, że system podatkowy zawsze może być systemem, jaki wyróżnia jedne jednostki, a inne obciąża nadmiernymi kosztami. Dlatego budując pro-ekologiczny system podatkowy oparty o zasadę połowicznego rozpadu wyprodukowanego przez przemysł materiału musimy ściśle określić kluczowe reguły, jakie będą nie zmienne w tym systemie. Regułą tą będzie czas rozpadu substancji. Nie może ona wyróżniać żadnej grupy społecznej czy biznesowej. Tylko wówczas system będzie działał sprawiedliwie. Patrząc jednak obiektywnie na całość problemu, realizacja tego postulatu pro-ekologicznych podatków musiała by mieć miejsce równocześnie na terenie wszystkich kluczowych gospodarek świata. Inne rozwiązanie zadziała jedynie lokalnie a poprzez powiązania całego globalnego ekosystemu NIE rozwiąże problemu zanieczyszczenia planety.

Żyjemy szybko z myślą, że od rozwiązywania problemów naszej cywilizacji są naukowcy. Ale już nieliczni uczeni świadomi zagrożenia przed jakim stoi ludzkość, mówią jednoznacznie - cytuję "Nie zdążymy aby stworzyć złoty środek, jaki rozwiąże za nas wszystkie problemy". Mówią to osoby, które same są naukowcami i stworzyły wcześniej dziesiątki wynalazków. Jak stwierdza w wywiadzie internetowym dr Marek Roland, jeżeli ludzkość nie uzyska progu zbiorowej świadomości, jaki zainicjuje zmianę, to już za kilkanaście lat zaczniemy masowo wymierać. Czasu więc nie zostało nam już wiele. Opinie na ten temat są jednoznaczne zarówno z punktu widzenia dr Marka Rolanda jak i odkryć filozofii totalizmu.

Powyższa analiza wskazuje, że zmiany, jakie by wprowadził w/w podatek oparty o zasadę czasu połowicznego rozpadu materiałów, miał by ogromny wpływ na większość elementów naszego życia. Wprowadzenie, więc tego podatku wymaga przeprowadzenia szerokiej kampanii informacyjnej o przyczynę takich decyzji administracyjnych i uświadomienia jak największej ilości osób, z jakim zagrożeniem zetknęła się obecnie ludzkość. Jeżeli rządzący tym światem będę mieli odwagę przedstawić prawdziwy obraz sytuacji naszej planety była by szansa realizacji tego celu. Miejmy nadzieję, że świadomość konsekwencji zniszczenia środowiska naturalnego, wykorzystania zasobów nie odnawialnych ziemi będzie na tyle duża w szeregach polityków, że podejmą się niniejszego zadania ratunku planety. Będąc realistą możnaby stwierdzić, że na pewno to zrobią, ale czy nie za późno, bo dopiero w momencie, kiedy sami będą obserwować wśród swoich bliskich choroby, śmierć i braki podstawowych dóbr. Wszakże na ratunek będzie wówczas już za późno. W jednym z wywiadów Profesor Dennis Meadows, stwierdził - cytuję "nikt nie chce decydować".

Ja także. Zresztą i tak utraciliśmy już możliwość wyboru. Dokona go nasza planeta. https://exignorant.wordpress.com/2014/08/24/autor-granic-wzrostu-nic-juz-nie-poradzimy/. To zdanie mówi za siebie, jaka jest obecna świadomość ludzi u władzy. Opracowania filozofii totalizmu również stwierdzają, że już przekroczony został punkt zawalenia się naszej cywilizacji. Sporną kwestią jest tylko jak mocno oberwiemy, jako ludzkość. Czy słuszne są szacunki Klubu Rzymskiego z 1972 "Granice Wzrostu", jakie wskazują minimum 3 miliardy ofiar, czy też szacunki filozofii totalizmu na poziomie 99.9% ofiar. Obie cyfry są nie do pomyślenia i mogą wręcz budzić u czytelników śmiech, ale czy nie jest to "śmiech rozpaczy". Historia jednoznacznie stwierdza, że populacja może ulec szybkiej redukcji. Przykładem niech będą czasy średniowiecza, a w nich okresy wojen, epidemii czarnej śmierci, itp. Upadek jest więc nieunikniony, zaś w chwili obecnej możemy jedynie starać się zminimalizować jego skutki.

Rozsądny człowiek wierzyłby więc, że ludzkość zdąży się ocknąć, ale na wszelki wypadek przygotowywałby się sam do przyszłości, jaka nadchodzi przy obecnym podejściu nauki, władzy, religii, polityki. Propozycja nowego pro-ekologicznego podatku, jaka została tu zaproponowana, to jednoczesny przykład jak to, co złe można upraszczać i wykorzystywać również w dobrych celach. Zadaniem filozofii totalizmu jest poszukiwanie moralnych rozwiązań do problemów, jakie spotykamy w życiu. Niniejszy artykuł opisuje jedno z nich, jakim jest zastosowanie podatku ekologicznego od wyprodukowanych dóbr, opartego o czas ich połowicznego rozpadu od zakończeniu eksploatacji.

Sławomir Jabłoński
Warszawa, Polska, 12 stycznia 2018 roku

* * *

Dr inż. Jan Pająk, prowadzący niniejszy blog, serdecznie dziękuje autorowi powyższego wpisu, Polakowi i Totaliźcie Sławomirowi Jabłońskiemu, za przyjęcie zaproszenia, aby niniejsza jego "keynote prezentacja" inaugurująca 2018 rok, po raz pierwszy była opublikowana właśnie na stronach i blogach totalizmu. Wszakże jeśli nadchodzący rok 2018 zainicjuje w końcu od dawna desperacko niezbędne ludzkości zmiany świadomościowe, ideologiczne, polityczne, ekonomiczne, ekologiczne i moralne, wówczas wdrożenie idei proponowanej treścią powyższego wpisu wnosi potencjał iż miliony ludzi z całego świata będą kiedyś wpisowi temu zawdzięczały ocalenie swego życia od globalnej zagłady i wyludnienia jakich nadejście, jeśli ludzie NIE zmienią swoich dotychczasowych postępowań, grozi całej ludzkości zapewne już w latach 2030-tych.

Tekst niniejszego wpisu uprzednio publikowany był też w punkcie #L4 strony internetowej o nazwie "2030.htm" (aktualizacja z dnia 12 stycznia 2018 roku, lub później). W owym punkcie #L4 strona "2030.htm" prezentuje powyższy tekst z wykorzystaniem wszelkich możliwości internetu (takich jak: aktualizowanie, użycie zielonych linków realizujących połączenia po jednym kliknięciu na nie myszą, użycie ilustracji, kolorów, wyróżnień, podkreśleń, itp.). Najnowsza aktualizacja strony "2030.htm" już jest dostępna dla zainteresowanych czytelników m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/2030.htm
http://quake.hostami.me/2030.htm
http://totalizm.com.pl/2030.htm
http://cielcza.cba.pl/2030.htm
http://energia.sl.pl/2030.htm
http://pajak.org.nz/2030.htm

Zaszczyt prezentowania czytelnikom niniejszego ogromnie istotnego wpisu o numerze #292 otrzymały też oba blogi totalizmu o adresach:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

00:10, totalizm
Link
piątek, 05 stycznia 2018
#291_1: Rady idei "wiara plus totalizm" na czasy kiedy zakłamane i skorumpowane instytucje rozkazują nam łamać nakazy Boga

Motto: "Istnieją zasady postępowania bezwzględnie wymagane od nas przez Boga, które są aż tak drażliwe dla ludzi przy władzy, że nakazy ich bezwzględnego przestrzegania w swej mądrości Bóg przezornie poukrywał w Biblii."

W niniejszym wpisie usiłuję wyjaśnić "dlaczego" aż na kilku totaliztycznych stronach do praktykowania wiary w Boga gorąco rekomenduję stosowanie odmiennego niż dotychczas podejścia (a także odmiennej niż dotychczas idei, zasady i sposobu poszerzania swej wiedzy o Bogu) - jakie to podejście nazwałem "wiara plus totalizm". Aczkolwiek bowiem to bardzo efektywne nowe podejście opisywałem już na całym szeregu swych stron internetowych (po przykłady tamtych stron patrz punkt #J4 ze strony o nazwie "god_pl.htm", czy punkt #G2 ze strony o nazwie "totalizm_pl.htm"), uprzednio liczyłem, że czytelnik sam sobie dopowie "dlaczego" najmoralniejsza nowoczesna filozofia świata opracowana przez człowieka, jaką jest filozofia totalizmu, aż tak zdecydowanie podejście to rekomenduje. Po jednak odnotowaniu jak telewizja, internet, komórki, gry komputerowe, oraz nowoczesne reklamy wpływają na umiejętność "doczytywania się pomiędzy wierszami" dzisiejszych ludzi, zdecydowałem że aczkolwiek ryzykowniejsze dla długoterminowego przetrwania swej internetowej strony "2030.htm" i jej opisów, niemniej efektywniejsze i bardziej użyteczne dla potencjalnych totaliztów, będzie jeśli owo podejście "wiara plus totalizm" opiszę tutaj nieco odmiennym niż uprzednio sposobem dawniej nazywanym "kawa na ławę".

Podejście "wiara plus totalizm" ma zastosowanie w dzisiejszej sytuacji naszego świata, kiedy gro jego instytucji, w tym praktycznie niemal każda instytucja religijna, są już dogłębnie skorumpowane i zakłamane. Wyjaśnia ono bowiem jak powinniśmy praktykować swą wiarę w Boga w dzisiejszej sytuacji korupcji i zakłamania instytucji religijnych, a także jak powinniśmy układać swoje współistnienie ze wszelkimi cywilnymi tzw. "intelektami grupowymi" (tj. cywilnymi instytucjami dysponującymi mocą surowego karania tych ludzi, których przyłapały na niewykonywaniu tego co ludziom tym rozkazały) jakich jesteśmy członkami oraz jakie rozkazują nam "co" i "jak" mamy czynić, podczas gdy my doskonale już widzimy i wiemy, że to co one nam rozkazują do wykonywania łamie nakazy i wymagania jakie są bezwzględnie od nas egzekwowane przez Boga - stąd jakich łamanie grozi pozbawieniem nas możliwości dostania się do nieba.

Innymi słowy, podejście "wiara plus totalizm" wskazuje nam nasz osobisty (tj. NIE obwarowany żadnymi ludzkimi prawami) sposób jak rozwiązywać dylemat wyboru pomiędzy tym co nakazuje nam Bóg (a stąd i nasze sumienie), a tym co rozkazują nam ludzie i grożą surowym ukaraniem jeśli tego NIE wykonamy. Różnice bowiem pomiędzy tym co nakazuje nam Bóg, a co rozkazują nam ludzie rządzący instytucjami, nieustannie rosną. Przykładami tych różnic jest NIE tylko rosnąca przeciwstawność nakazów instytucji religijnych i Biblii w sprawie przerywania ciąży i wolności użycia środków antykoncepcyjnych (po szczegóły patrz punkt #C6 na stronie "soul_proof_pl.htm"), przeciwstawność nakazów rządów i Biblii w sprawie użycia rózgi w wychowywaniu dzieci (po szczegóły patrz punkt #B5.1 na stronie "will_pl.htm"), czy przeciwstawność nakazów oficjalnej nauki i Biblii w sprawie wieku Ziemi i wszechświata (po szczegóły patrz podpis pod "Tabelą #A1" na stronie "humanity_pl.htm"), a przeciwstawność nakazów Biblii i praktycznie niemal każdej ważnej instytucji w wielu bardzo istotnych sprawach życiowych - włącznie ze sprawami życia i śmierci. Istnieje też już szeroko znany w świecie przykład oficjalnego rozwiązania tego dylematu na poziomie państwowym - który doskonale ujawnia i ilustruje jakie są następstwa jego uregulowania ludzkimi prawami. Mianowicie, jednemu z możliwych rozwiązań tego dylematu angielskie prawodawstwo nadało nazwę "conscientious objector" (którą to nazwę można tłumaczyć na polski jako "osoba odmawiająca z powodu nakazu swego sumienia", zaś po polsku nazwę tę wymawia się "obdżektor"). Prawo w tej sprawie powstało w Anglii kiedy wprowadzono tam powszechne powoływanie do wojska w celu zabijania przeciwników kraju i króla, jednak z powodów religijnych i politycznych pozwolono równocześnie aby wybrani z obywateli, którzy surowo przestrzegają boskiego przykazania "NIE zabijaj", mieli prawo do oficjalnego odmówienia wzięcia udziału w owym zabijaniu. Jak jednak potem się okazało, na przekór istnienia tego prawa, ciągle osoby które z niego skorzystały i oficjalnie odmówiły wzięcia udziału w wojnie, zostały poddane najróżniejszym cierpieniom. Były bowiem potem surowo karane, lądowały w więzieniach i obozach specjalnie dla nich pozakładanych, oraz typowo przez resztę swego życia były potem szykanowane przez swoich współbliźnich.

Nie jestem pewien czy czytelnik już to odnotował, że sporo instytucji dzisiejszego świata osiągnęła już poziom "100% korupcji", co m.in. oznacza, że są one też w "100% zakłamane" i stąd praktycznie wszystko co stwierdzają w jakiś sposób mija się z prawdą (czyli podlega definicji "kłamstwa"). O takiej "100% korupcji" w punkcie #E3 swej strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" wyjaśniam, że instytucje w stanie "100% korupcji" realizują cele, które są dokładną odwrotnością celów do jakich osiągania instytucje te oryginalnie zostały ustanowione. Nie na darmo więc Biblia wyjaśnia, że instytucją jaka faktycznie doprowadziła do ukrzyżowania Jezusa byli ówcześni żydowcy kapłani (do dzisiaj zresztą odmawiają oni uznania Jezusa jako syna Boga i mesjasza). Nie na darmo też w wersetach 4:4-9 z bibilijnej "Księgi Ozeasza", cytowanych i omówionych w (1) z punktu #T2 mojej strony o nazwie "woda.htm", kapłani są wskazywani jaki główni winowajcy dzisiejszych wypaczeń na świecie, a stąd i główni winowajcy nadchodzenia omawianej na stronie "2030.htm" około 99.9% zagłady i wyludnienia Ziemi lat 2030-tych.

Z powodu zapadania się praktycznie wszystkich instytucji dzisiejszego świata w coraz głębszą korupcję i zakłamanie, sporo instytucji religijnych (tj. światowych religii) NIE jest już w stanie poprawnie wypełniać nałożonych oryginalnie na nie przez Boga obowiązków zaspokajania ludzkich potrzeb duchowych, czyli nauczania ludzi o Bogu, moralności, ponadczasowych prawdach, ludzkich obowiązkach przestrzegania boskich nakazów i wymagań, opiekowania się bliźnimi i naturą, przysparzania poprawnej wiedzy o Bogu, wszechświecie i absolutnych prawdach, itp. Jedyne więc co owe instytucje nadal są w stanie czynić, to kontynuować zaspokajanie potrzeb ludzkich ciał w zakresie wspierania tradycji, kultury, świętowania, gromadzenia się, przynależności, itp. Z tego powodu podejście "wiara plus totalizm" rekomenduje, że aż do czasu kiedy to z opisanego poniżej nakazu Boga mamy obowiązek całkowicie odejść od instytucji religijnej w jaką się urodziliśmy lub jaką sobie wybraliśmy, powinniśmy rozdzielać zaspokajanie w/w potrzeb ludzkich ciał, od zaspokajania w/w potrzeb duchowych (oba które to rodzaje naszych potrzeb dawniej były zaspokajane przez instytucje religijne), poczym pozwalać tej instytucji religijnej aby zaspokajała tylko nasze potrzeby ciał, zaś nasze potrzeby duchowe powinniśmy zacząć zaspokajać z innych źródeł wskazywanych poniżej. Te inne źródła znacznie już poprawniej zaspokajające nasze potrzeby duchowe, to egzemplarze Biblii, dodatkowo poszerzane dotyczącymi Boga empirycznymi ustaleniami i teoretycznymi odkryciami filozofii totalizmu oraz naukowej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji - z jakiej totalizm się wywodzi. Wszakże egzemplarze Biblii, jak i treści filozofii totalizmu oraz Konceptu Dipolarnej Grawitacji, obecnie są już powszechnie dostępne zarówno w wersjach książkowych, jak i w wersjach mówionych, sfilmowanych, a także elektronicznych i "on line" z internetu. Podjęcie więc osobistego ich studiowania jest w stanie zaspokajać naszą duchową potrzebę poznania prawd o Bogu, o tym co Bóg faktycznie nam nakazuje i od nas wymaga, poszerzania poprawnej wiedzy o moralności, polu moralnym, energii moralnej, prawach moralnych, karmie, nirwanie, działaniu czasu, tzw. "oniplanie", oraz o szeregu jeszcze innych mechanizmów jakie Bóg wprogramował w działanie świata fizycznego aby wypełniać ponadczasowe przeznaczenia ludzi.

Zarówno Bóg, jak i wielu już ludzi, doskonale wie o owej dogłębnej korupcji i zakłamaniu niemal wszystkich dzisiejszych instytucji na Ziemi, w tym niemal wszystkich instytucji religijnych. Wszakże przypominane poniżej nakazy jak ludzie mają się zachowywać w czasach kiedy ta korupcja i zakłamanie przekroczy tolerowalne poziomy, tysiące już lat temu Bóg wkodował w treść Biblii. Niemniej, jest absolutnie koniecznym aby Bóg nadal z żelazną konsekwencją egzekwował od ludzi przestrzeganie Jego nakazów i wymagań. Wszakże przestrzeganie tych nakazów i wymagań już od początku świata jest dla ludzi podstawowym warunkiem dostania się do nieba i otrzymania od Boga nieśmiertelnego ciała i życia. Tymczasem to egzekwowanie przestrzegania nakazów Boga, a NIE rozkazów ludzi, indukuje aż cały szereg problemów. Przykładowo, takim problemem numer jeden jest (A) - przemycenie, czyli sposób na jaki Bóg przemyca do wiadomości ludzi informację o owym obowiązku bezkompromisowego przestrzegania przez ludzi tego co Bóg nakazuje i wymaga pomimo obecnego zakłamania i korupcji wszelkich ludzkich instytucji. Wszakże gdyby Bóg swój nakaz przestrzegania Jego (a NIE ludzkich) nakazów otwarcie wyraził w Biblii np. słowami "kiedykolwiek ktoś z ludzi rozkazuje ci łamać Moje nakazy i wymagania, wówczas odmów wykonania tego co rozkazują ludzie, a wykonuj to co Ja nakazałem i wymagam" - jednocześnie pozwalając ludziom na utrzymywanie ich "wolnej woli", wtedy Biblia zostałaby okrzyknięta "zakazaną księgą" przez wszystkich władców i rządzących, a na dodatek wielu ludzi umarłoby niepotrzebnie męczeńską śmiercią, ponieważ NIE użyliby swojej wiedzy, mądrości i doświadczenia aby uniknąć rozdrażniania władców i rządzących a jednocześnie sumiennie wykonywać nakazy Boga a NIE rozkazy ludzi (tj. umarliby oni niepotrzebnie męczeńską śmiercią ponieważ NIE użyliby swojej wiedzy, mądrości i doświadczenia aby tak postępować, że "wilk byłby syty i owca cała"). Innym problemem jest (B) - pokierowanie, czyli dyskretne poinformowanie ludzi jak mają postępować w określonej sytuacji (np. przemyśl jak faktycznie usiłuje nas pokierować dyskutowany poniżej w (1A) słynny i dla podkreślenia jego istotności aż 3 razy powtórzony w Biblii nakaz Boga: "Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga" - jaki doradza aby użyć swej mądrości, wiedzy i doświadczenia podczas każdej konfrontacji ze skorumpowanymi i zakłamanymi ludźmi przy władzy). Itd., itp. - opisy poszczególnych rodzajów całego szeregu problemów pojawiających się przy każdym z nakazów i wymagań Boga, zostały poniżej przytoczone po oznaczeniu tych problemów kolejnymi numerami omawianego nakazu oraz słowami podsumowującymi ich esencję. Aby porozwiązywać te problemy, niektóre co bardziej istotne nakazy i wymagania będące jednocześnie najdrażliwsze dla ludzi przy władzy, Bóg przezornie poukrywał w Biblii aż na kilka odmiennych sposobów.

Niestety, poukrywanie w Biblii wysoce istotnych, aczkolwiek również najbardziej drażliwych nakazów, wprowadza między innymi i to niefortunne następstwo, że sporo dzisiejszych ludzi je przeacza, zaś przez owo przeaczanie ludzie ci łamią owe istotne nakazy wystawiając się tym łamaniem na niebezpieczeństwo pozbawienia siebie szansy dostania się do nieba. (Oczywiście, w sytuacji kiedy w świecie fizycznym NIE daje się calkowicie oddzielać dobra od zła, owo ukrywanie nakazów wprowadza też i sporo korzystnych następstw, przykładowo zmusza ludzi do szczególnie uważnego i wnikliwego studiowania całej Biblii, a NIE jedynie jej "10 przykazań", pozwala Bogu na łatwiejsze osądzanie poszczególnych osób czy mają oni motywacje i wolę aby dogłębnie studiować swego stwórcę i Boga i pedantycznie wypełniać Jego nakazy oraz wymagania, itp.) Tym więc ludziom, którzy przeoczyli owe drażliwe nakazy, z pomocą stara się przyjść właśnie opisywane tutaj podejście "wiara plus totalizm". Odszyfrowuje ono bowiem i w kolejnych punktach poniżej wykłada już otwartymi słowami "kawa na ławę" najważniejsze moim zdaniem z owych ukrytych nakazów i wymagań Boga, zawartych w Biblii jednak starannie omijanych i przemilczanych przez gro kapłanów. Ponadto, w poniższych już otwartych opisach podejścia "wiara plus totalizm", dodatkowo staram się też wyjaśnić ustalenia filozofii totalizmu "jak" w odniesieniu do danego nakazu czy wymagania Bóg porozwiązywał poszczególne z problemów związanych z ich "przemyceniem" do wiadomości ludzi. Spisując więc poniżej co filozofia totalizmu już ustaliła w sprawie naszego wykonywania owych najbardziej drażliwych nakazów i wymagań Boga liczę też, że wolność poglądów i wypowiedzi jakimi chlubią się dzisiejsze demokracje, pozwoli niniejszym opisom przetrwać choćby do czasu opisywanej na stronie "2030.htm" zagłady i wyludnienia Ziemi lat 2030-tych, bez uprzedniego zostania cichcem usuniętymi lub zasabotażowanymi. Wszakże poznanie poniższych opisów omawianego podejścia, ma potencjał stania się jedną ze składowych, z użyciem jakiej niektórzy ludzie zdołają uratować się od padnięcia ofiarami owej zagłady i wyludnienia. Oto więc "kawa na ławę" opisy (opatrzone numerami odpowiadającymi ich istotności) owych najdrażliwszych z nakazów i wymagań Boga starannie zaszyfrowanych w teść Biblii, jakie klarownie wyjaśniają "co" oraz "jak" Bóg nam nimi nakazuje czynić w dzisiejszych czasach zakłamania i korupcji większości ziemskich instytucji.


(1) W każdej sytuacji kiedy ktoś z ludzi rozkazuje ci czynić coś co łamie nakazy lub wymagania Boga, czyń to co wymaga Bóg, a NIE to co rozkazują ci ludzie. Moim zdaniem jest to najważniejszy (numer jeden) nakaz Boga mądrze i przezornie zaszyfrowany w treść Biblii aby NIE sciągać na Biblię mściwości rządzących.

(1A) - przemycenie: Ten nakaz Bóg przemyca do wiadomości ludzi poprzez jego ukrycie poza nieco konfundującymi władców i rządzących słowami oraz jego rozczłonkowanie i poukrywanie w aż kilku odmiennych częściach Biblii. Przykładowo, werset 5:29 z księgi "Dzieje Apostolskie" w Biblii Tysiąclecia stwierdza - cytuję: "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi - odpowiedział Piotr i Apostołowie." Takie więc sformułowanie tego wersetu sprawia pozorne wrażenie iż podaje on tylko opinię Piotra i Apostołów odnoszącą się do danej chwili i sytuacji, a NIE bezwzględnie egzekwowany przez Boga i ponadczasowy wymóg nałożony na wszystkich ludzi i wszystkie czasy. Z kolei bibilijne wersety Mateusza 22:21 (a dla podkreślenia ich istotności - także Marka 12:17 i Łukasza 20:25) stwierdzają "Odpowiedzieli: "Cezara". Wówczas rzekł do nich: "Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga". Takie ujęcie tego ogromnie istotnego nakazu Boga, bowiem powtarzanego w Biblii aż trzy razy, także konfunduje typowych czytających ponieważ referuje do tylko wówczas rządzącego rzymskiego Cezara, czyli sprawia wrażenie iż NIE jest ponadczasowym nakazem "Oddajcie więc Cesarzowi to co cesarskie, a Bogu to co boskie", a ponadto sprawia wrażenie marginesowego raportu o tym co się stało w tamtych czasach, czyli NIE ma formy typowego nakazu Boga (np. tak samo sformułowanego jak treść "10 przykazań"). Niemniej, dzięki tak konfundującego sformulowania ów werset zdołał przemycić wysoce istotną radę Boga, wyjaśniającą jak postępować kiedy osoba u władzy zdolna napytać nam wiele biedy rozkazuje nam uczynić coś, co łamie nakazy i wymagania Boga - jaka to rada jest szczegółowo wyjaśniona w 6 z punktu #C4.2 mojej strony o nazwie "morals_pl.htm", a ponadto jest też podparta zaczerpniętym z prawdziwego życia przykładem omówionym w punkcie #L3 ze strony "cielcza.htm" (ów przykład ilustruje jak wkrótce po drugiej wojnie światowej ten nakaz z Biblii "nigdy NIE wykonuj niemoralnych rozkazów jakie łamałyby nakazy Boga" praktycznie wdrażali mieszkańcy wsi Cielcza w sposób pozwalający aby "wilk był syty i owca cała", czyli w sposób jaki chronił ich przed podpadnięciem władzom lub decydentom, a stąd NIE zagrażał, że wylądowaliby bez pracy czy nawet w więzieniu).

(1B) - upewnienie: O fakcie, iż omawiane tu zalecenie z Biblii "NIE wykonuj tych ludzkich rozkazów jakie łamią nakazy lub wymagania Boga", jest aż tak ogromnie istotne dla naszego życia wieczystego, iż dla jego spełnienia ludzie poświęcali własne życie, upewniają nas m.in. wersety 3:14-21 z bibilijnej "Księgi Daniela".

(1C) - pozabibilijne upowszechnianie: Omawiany tu nakaz w dzisiejszych czasach jest też upowszechniany przez filozofię totalizmu podstawową i jedyną zasadą tej filozofii stwierdzającą "cokolwiek czynisz, czyń to pedantycznie moralnie" (tj. zasadą opisywaną szerzej w punkcie #C1 mojej strony internetowej o nazwie "totalizm_pl.htm"), a ponadto jest też upowszechniany totaliztyczną definicją "moralności" stwierdzającą, że "moralność jest to poziom czyjegoś posłuszeństwa w wypełnianiu nakazów i wymagań Boga" - po opisy tej definicji patrz punkt #B5 z mojej strony o nazwie "morals_pl.htm". Ponieważ zaś jedynym w dzisiejszym świecie z pewnością nadal niewypaczonym przez skorumpowanych kapłanów źródłem opisującym prawdę o faktycznych nakazach i wymaganiach Boga jest oryginalna (nietłumaczona) treść Biblii, stąd zarówno podstawowa zasada totalizmu, jak i totaliztyczna definicja moralności, dodatkowo nakazują każdemu z nas aby osobiście studiował Biblię w celu poznania jakie naprawdę nakazy i wymagania Boga ma starać się pedantycznie wypełniać w każdym aspekcie swego codziennego życia, poczym aby wdrażał te nakazy i wymagania we wszystkim co czyni.


(2) Prawdę i bezbłędną wiedzę o nakazach i wymaganiach jakie Bóg nakłada na ludzi, a także prawdę o Bogu, losach naszego świata, budowie, działaniu i prawach wszechświata, itp., poznawaj poprzez osobiste studiowanie i dociekanie oryginalnej treści Biblii, a NIE poprzez wysłuchiwanie ludzkich opinii lub interpretacji. Innymi słowy, niniejszy nakaz stwierdza, że "od ludzi możesz poznać jedynie ich opinie, jakie prawdopodobnie będą błędne, celowo powypaczane, lub nawet kłamliwe, za to poprzez studiowanie Biblii poznasz prawdę i tylko prawdę".

(2A) - przemycenie: Nakaz ów został zaszyfrowany i dyplomatycznie przemycony do wiadomości ludzi, w aż szeregu wersetów Biblii, z tych zaś najwyraźniej w wersecie 3:16 z bibilijnego "Drugiego Listu do Tymoteusza" stwierdzającego - cytuję: "Wszelkie Pismo od Boga nadchnione jest i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu."

(2B) - naukowe uznawanie: W naukowym uznawaniu i uwypuklaniu Biblii jako jedynej księgi na Ziemi, która zawiera absolutną prawdę i tylko prawdę, a także jako wzorca i pospisywanych standardów moralności, na wszelkie dostępne mi sposoby stara się dopomagać moja filozofia totalizmu, oraz naukowa teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Czynią one to aż na cały szereg odmiennych sposobów. Jednym z nich jest odpowiedzenie nam na najważniejsze z pytań, jakie są indukowane przez stwierdzenia zawarte w wersetach Biblii, jednak odpowiedzi na które to pytania typowo Biblia NIE może nam udzielić dla wielu bardzo istotnych powodów (np. ponieważ w Biblii wiele ponadczasowych prawd musiało zostać zaszyfrowanych aby NIE podsuwać gotowych rozwiązań pozasożytniczym zapędom leniwców, nieuków i niedowiarków, czy ponieważ treść Biblii została celowo tak sformułowana aby pozwalać Bogu egzaminować ludzi na posiadanie motywacji do poszukiwania prawdy oraz na ich gotowość do włożenia swojego wysiłku w poznawanie prawdy).

(2C) - wdrażanie: Niestety, szczegółowe opisy nakazów i wymagań Boga zostały celowo rozproszone po treści całej Biblii, zaś owe powszechnie i czasami jedynie nauczane przez kapłanów "10 przykazań" reprezentują tylko ich mały fragment (aczkolwiek dostaczają one fundament filozoficzny dla sprecyzowania ich wszystkich). Dlatego osobiście studiować trzeba treść całej Biblii, a NIE jedynie wybranych jej fragmentów. Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach telewizji, internetu, komórek, wirtualnych rzeczywistości, oraz gier komputerowych, my wszyscy wierzymy, iż jesteśmy "zbyt zajęci" aby znajdować także czas na osobiste studiowanie Biblii. Jednak w obliczu poziomu korupcji i zakłamania dzisiejszych kapłanów, o jakim wyraźnie ostrzega nas treść samej Biblii (po szczegóły patrz (1) z punktu #T2 strony "woda.htm"), oraz w obliczu jednoczesnego istnienia już aż kilku nadal przez nikogo NIE podważonych formalnych dowodów naukowych na istnienie Boga (po szczegóły patrz punkty #G2 i #G3 na stronie "god_proof_pl.htm") oraz na życie ludzi w sztucznie zaprogramowanym przez Boga tzw. "nawracalnym czasie softwarowym" (po pełne opisy tego sztucznego czasu patrz np. punkt #D1, a także punkty #C4 i #C4.1 strony o nazwie "immortality_pl.htm", zaś po skrócone opisy patrz "wstęp" i punkt #G4 strony "dipolar_gravity_pl.htm"), faktycznie to NIE istnieje już nic istotniejszego w naszym życiu, co by swoją wagą przewyższało obowiązek osobistego studiowania Biblii aby poznawać faktyczne nakazy i wymagania Boga, poczym wdrażania tych nakazów i wymagań w swoim życiu codziennym. Rozsądek nakazuje więc, że bez względu na rodzaj sytuacji w jakiej żyjemy, ciągle ma się obowiązek aby znaleźć czas na osobiste studiowanie Biblii - oraz trzeba też posiadać "pod ręką" przynajmniej jeden egzemplarz Biblii.

(2D) - pamiętać że: Podczas studiowania Biblii wiele pomyłek interpretacyjnych i braków poprawnego zrozumienia spowodują niedoskonałości i różnice znaczeniowe poszczególnych słów z ludzkich języków na które Biblia była tłumaczona - jakie sprawiają, że każde z tłumaczeń Biblii w jakimś tam stopniu wypacza oryginalną informację, którą Bóg w niej zawarł. Dlatego jeśli NIE zna się biegle języków w których Biblia oryginalnie została napisana, wówczas podczas osobistego studiowania Biblii z jej tłumaczań na język jaki używamy, warto zaglądać aż do kilku odmiennych jej egzemplarzy - najlepiej też jeśli egzemplarze te będą opublikowane przez odmienne odłamy chrześcijaństwa. Jeśli zaś zna się też dobrze jakiś język obcy, to także zaglądać do Biblii publikowanych w języku odmiennym niż ojczysty (lub w przypadku posiadania wątpliwości co dany werset wyraża, chociaż sprawdzić brzmienie tego wersetu w innych niż posiadane przez siebie wydaniach Biblii, jakie są dostępne "on line" w internecie).

(2E) - najważniejsze dla nas: Jest aby szczególnie starannie studiować te fragmenty Biblii, które definiują wymagane przez nas zachowania w dzisiejszych czasach powszechnego zakłamania, korupcji i przymuszania - tj. kiedy Ziemia jest pełna wysoce skorumpowanych i zakłamanych instytucji, każda z których stara się przymuszać swych ludzi do łamania nakazów i wymagań Boga. Chodzi bowiem o to, że aby NIE narażać się władzom cywilnym, dzisiejsi kapłani i ich religijne instytucje NIE nauczają ani nakazu numer (1) z niniejszego wykazu nakazów Boga, ani też NIE uczą dyskretnych sposobów przestrzegania tego nakazu. Jak więc nakaz ten wdrażać, aby w owym wdrażaniu NIE podpaść władzom ani decydentom i NIE wylądować w więzienu albo jako bezrobotny, dyskretnie naucza nas tylko Biblia - tak jak opisałem to w (1A) powyżej.

(2F) - symbolizm: Ponieważ gdyby Biblia otwarcie nauczała nakazów i zasad postępowania, jakie są w niej zaszyfrowane, wówczas już od dawna byłaby księgą zakazaną przez wszystkich władców i wszystkie rządy świata, stąd wiele nakazów i wymagań Boga musi w niej być zaszyfrowane i wyrażone symbolami. Przykładowo, dzisiejsze instytucje wszelkiego rodzaju (tj. NIE tylko religijne) są w niej symbolizowane przez obrazy "bestii" (jeśli zaś są to instytucje zarządzane zbiorowo przez wielu władców, lub rozciągają swoją władzę na wiele krajów, wówczas bestie te mają wiele głów) - tyle, że dzisiejsi kapłani jeszcze tego NIE nauczają ludzi, wmawiając im np. że "bestie" reprezentują wyłącznie instytucje religijne, zaś ich symbolizm odnosi się przede wszystkim dla zdefinowania nadal odległych czasów "końca świata" (a NIE już dzisiejszych czasów). Jednak o fakcie, że owe "bestie" odnoszą się do wszelkich czasów i do wszystkich możliwych instytucji na świecie, daje się odnotować z treści Biblii po tym, że "bestie" odzwierciedlają sobą "ewolucję" zasad na jakich ludzkość działa, począwszy od Babilonu - który posiadał tylko jedną instytucję (tj. państwo Babilońskie opisywane w Księdze Daniela), w jakiej wszelkie decyzje i zarządzanie dokonywane były przez jego władcę będącego jednocześnie naczelnym kapłanem, poprzez Persję, Macedonię, Rzym, itp. - w jakich powstawało coraz to więcej instytucji, początkowo o celach religijnych, politycznych i ekonomicznych, a kończąc na dzisiejszej sytuacji kiedy praktycznie wszystkim zarządzają już odmienne instytucje. Stąd np. wszystko co Biblia stara się nam nakazywać używając symbole "bestii", na jednym poziomie (czy warstwie) poznawczym informuje nas o szczególnym przypadku instytucji religijnej, na innych zaś poziomach (warstwach) poznawczych naucza nas jak mamy postępować w odniesieniu do każdej z dzisiaj istniejących instytucji świata - co podkreślę i wyjaśnię dodatkowo poniżej w (7) z niniejszego wpisu.

... (Ten post NIE zmieścił się w jednym wpisie, stąd jest on kontynuowany poniżej jako #291_2) ...

03:30, totalizm
Link
poniedziałek, 01 stycznia 2018
#291_2: "Wiara plus totalizm" radzi szybko opuścić zakłamaną i skorumpowaną instytucję po odkryciu iż łamie ona nakazy Boga

... (kontynuacja poprzedniego wpisu #291_1) ...

(3) Utrzymuj swoją przynależność do instytucji religijnej (kościoła) w jaką się urodziłeś (lub jaką sam sobie wybrałeś) tylko do czasu kiedy przejmie ona władzę polityczną i cywilną nad swoimi wiernymi, poczym natychmiast powinieneś instytucję tę opuścić. Z kolei swoją przynależność do instytucji świeckiej z jaką jesteś jakoś związany utrzymuj tylko do czasu kiedy się zorientujesz iż powtarzalnie rozkazuje ona ci czynić coś co biegnie przeciwko nakazom i wymaganiom Boga, poczym także powinieneś instytucję tę natychmiast opuścić. Innymi słowy, przez tak długo aż instytucja religijna w jaką się urodziliśmy (np. dla większości Polaków - instytucja "kościoła katolickiego") NIE przejmie także władzy politycznej i cywilnej nad swoimi wiernymi (a stąd NIE zacznie karania i wyniszczania osób, które NIE zgadzają się z jej doktrynami, usiłują ją zreformować, lub niewierzą w jej rodzaj Boga - tak jak kościół katolicki czynił to już uprzednio w czasach "Inkwizycji", zaś jak niektóre religie inne niż chrześcijaństwo czynią to nawet w obecnym 21 wieku), wolno ci popierać ową instytucję swoim członkowstwem i działaniami. Wszakże bez względu na poziom skorumpowania tej instytucji, ciągle wypełnia ona istotną rolę w zaspokajaniu potrzeb naszego ciała, tj. w naszych tradycjach, kulturze, tożsamości, przynależności, itp. To poprzez nią będziemy więc zaspokajali niektóre swoje potrzeby kulturalne, społeczne, uczestniczenia w uroczystościach religijnych oraz cotygodniowego kierowania swych myśli na Bogu. To także owa instytucja będzie drukowała Biblie (lub inne święte księgi), które pozwolą nam na zaspokajanie swych potrzeb duchowych, przykładowo poprzez osobiste studiowanie Boga, absolutnych prawd, oraz nakazów i wymagań jakie Bóg nakłada na ludzi. To ona dzieci i młodzież będzie zapoznawała z podstawowymi pojęciami na temat Boga, oraz pobudzała ich zainteresowanie w poznaniu naszego stwórcy i Boga. Także w sprawie postępującej korupcji kapłanów owej instytucji, tylko w przypadku kiedy utrzymamy swoją do niej przynależność będziemy też w stanie wywierać na nich nacisk aby podjęli reformowanie swoich postaw i ograniczanie poziomu swej korupcji.

(3A) - przemycenie: Nakaz ten po głębokim zaszyfrowaniu symbolizmami został przemycony w wersecie 18:4 z bibilijnej "Apokalipsy św. Jana" - który w przypadku następnych tutaj referowań do niego będzie oznaczany skrótem "Ap 18:4". Werset ten stwierdza - cytuję: "I usłyszałem inny głos z nieba mówiący: 'ludu mój, wyjdźcie z niej byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli':"

(3B) - zaszyfrowanie: Biblia opatruje symboliczną nazwą "Babilon" wszelkie na tyle wysoce skorumpowane i zakłamane instytucje religijne i świeckie, że już karzą one surowo tych ze swych uczestników i wyznawców, którzy odmawiają wykonania rozkazów jakie łamią nakazy i wymagania Boga - tak jak karał takich ludzi król Babilonu Nabuchodonozor opisywany w bibilijnej "Księdze Daniela" wersety 3:13-21. Do takiej więc nazwy "Babilon" referuje "Ap 18:4".

(3C) - dlaczego instytucję tę trzeba opuścić: Ci co NIE opuszczą instytucji jaka karze surowo za odmowę wykonywania powtarzalnych rozkazów biegnących przeciwko nakazom i wymaganiom Boga, oczywiście z upływem czasu ulegną przymusowi i zostaną zmuszeni przez tę instytucję do powtarzalnego łamania nakazów i wymagań Boga - czyli symbolicznie ich czoła lub ręce zostaną opieczętowane "znamieniem Bestii". (Wszakże unikanie wykonania rozkazów instytucji która ma nad nami pełną władzę polityczną i cywilną, może nam zostać darowane raz, a przy odrobinie szczęścia - być może kilka razy z kolei, jednak NIE zawsze i NIE bez końca.) Tymczasem w "Ap 20:4-6" jest wyraźnie wyjaśnione, że tylko ci z ludzi będą ożywieni po śmierci, otrzymają nieśmiertelne ciała, dostaną się do nieba i będą współmieszkali z Jezusem, którzy NIE wezmą sobie tego znamienia ani na swe czoło ani na rękę (czyli którzy NIE będą łamali nakazów i wymagań Boga).


(4) NIE przeocz chwili kiedy Bóg nakazuje ci wyjście z instytucji religijnej lub świeckiej (tj. kiedy nakazuje ci zaprzestanie dokładania swego udziału do działań tej instytucji) - jaką to chwilę rozpoznasz po tym, że instytucja ta zacznie rozkazywać aby czynić to co łamie nakazy Boga oraz zacznie karać tych co odmówią wykonania tych rozkazów. Innymi słowy, Biblia ostrzega abyśmy NIE przeoczyli nakazu Boga, że z owej instytucji religijnej w jaką się urodziliśmy, a także z każdej instytucji świeckiej z jaką w swym życiu się związaliśmy, powinniśmy obowiązkowo wyjść i ją opuścić (patrz w/w "Ap. 18:4") natychmiast po tym kiedy się zorientujemy, że nadszedł pełen upadek tej właśnie instytucji religijnej lub świeckiej, a stąd że zaczyna ona przypieczętowywać opisywane w Ap 14:8-12 "znamię Bestii na czołach lub rękach" swoich wyznawców lub uczestników - tj. mamy nakaz aby z niej wyjść kiedy ta nasza instytucja zacznie wypełniać przepowiednię opisaną w Biblii Tysiąclecia wersetami "Ap 14:8-12" i zapalczywie odda się łamaniu przykazań Boga i wymogów wiary w Jezusa.

(4A) - jak rozpoznać kiedy: Moment owego pełnego upadku tej naszej instytucji religijnej łatwo poznamy po tym, że zgodnie z Biblią owa instytucja religijna uzyska także władzę polityczną i cywilną nad swymi wiernymi i nad tymi ludźmi, których uzna ona za "niewiernych" (tj. że włączy się ona w zniesienie rozdziału religii od rządzenia ludźmi, ponieważ "dziesięciu królów swą potęgę i władzę oddadzą Bestii" symbolicznie reprezentującej ową instytucję - patrz "Ap 17:12-14"), a stąd że uzyska ona moc i legalne prawo do karania tych ludzi, którzy będą opierali się wdrażaniu jej doktryn wybiegająch przeciwko nakazom Boga. Z kolei moment pełnego upadku instytucji (bestii) świeckiej do jakiej też należymy, a stąd i moment kiedy ważność uzyska nakaz Boga z Biblii, że dla uniknięcia wypisania na naszych czołach lub rękach "znaku bestii" instytucję tę też powinniśmy opuścić (jeśli jesteśmy w stanie) lub chociaż dyskretnie NIE wykonywać jej rozkazów o jakich wiemy iż biegną ONE przeciwko nakazom Boga, poznamy po fakcie, iż instytucja ta zacznie karać swych uczestników za odmowę wykonania tych ze swych rozkazów, jakie biegną przeciwko nakazom i wymaganiom Boga. Warto bowiem przypomnieć sobie, że instytucje świeckie mają nigdy NIE gasnącą moc i prawo aby w dowolnym momencie karać tych z ludzi jacy odmówią wykonania ich rozkazów. Natomiast instytucje religijne, w obecnych sytuacjach rozdziału kościoła od rządu, mogą jedynie namawiać do wykonywania ich rozkazów. Jednak historia nas uczy, że po każdym uzyskaniu także władzy cywilnej i politycznej, wszystkie z takich instytucji religijnych stadardowo zaczynają (tak jak to czyniły już w przeszłości wszystkie instytucje religijne dzierżące władzę polityczną i cywilną) karać i prześladować te osoby, które będą wyznawały zasady odmienne od powypaczanych doktryn wdrażanych przez owe instytucje. Przykładowo, zaczną one m.in. karać osoby, które będą trzymały w swych umysłach to co nakazują wersety Biblii, czyli karać osoby o których Biblia symbolicznie stwierdza, iż mają one "pieczęć Boga na swych czołach" ("Ap 9:4"), zaś zaczną one nagradzać te osoby, które będą wierzyły w, i wykonywały, owe już powypaczane doktryny religijne, jakich Bóg zabrania, jednak jakie będą nakazywane przez kapłanów i przywódców tychże instytucji religijnych - czyli będą nagradzały osoby, o których Biblia symbolicznie pisze, że będą posiadały one wypisane "znamię Bestii na czołach lub rękach" - "Ap 14:9". Powodem dla którego ową instytucję religijną w jaką się urodziliśmy wolno nam popierać tylko do czasu kiedy uzyska ona władzę polityczną i cywilną (i to na przekór, że już znacznie wcześniej będziemy świadomi coraz głębszego poziomu jej skorumpowania), jest iż przed Bogiem w zakresie życia wiecznego odpowiadamy tylko za to co popełniliśmy osobiście, zaś kara za to co czynią intelekty grupowe (tj. instytucje) do jakich należymy wraca do nas jedynie w formie karmy karzącej nas jeszcze w obecnym życiu fizycznym. A NIE mając jeszcze władzy cywilnej nad nami, instytucja religijna do jakiej należymy, może więc jedynie nas namawiać, jednak NIE może nas zmusić, abyśmy wdrażali te jej doktryny, które są niezgodne z nakazami i wymaganiami Boga. Natomiast my wcale NIE musimy brać osobistego udziału we wdrażaniu i realizowaniu jej zakazywanych przez Boga doktryn. Wszakże każdy z nas ma obowiązek osobistego poznawania Boga (np. poprzez studiowanie Biblii i poznawanie filozofii totalizmu, oraz naukowej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji), oraz uczenia się i wdrażania w swym życiu tylko tego co Bóg nam nakazuje i co od nas wymaga. Cokolwiek więc nasza znacząco już skorumpowana ludzka instytucja religijna nakazywałaby nam przeciwko woli Boga, obecnie my możemy (i powinniśmy) to ignorować, czyli tego NIE wykonywać - patrz w/w werset 5:29 z bibilijnej księgi "Dzieje Apostolskie" - cytuję: "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi ...".) Bez posiadania więc przez nią władzy politycznej i cywilnej jaką mogłaby nas zmusić do wdrażania jej doktryn, korupcja tej instytucji wcale NIE jest w stanie wpływać na nasze losy wieczyste (chociaż jeszcze w tym życiu fizycznym będziemy karani "zwrotami karmy" za ewentualne niecności jakie owa instytucja religijna jako całość popełni). Sytuacja ta jednak drastycznie się zmieni kiedy ta nasza instytucja religijna uzyska także władzę polityczną i cywilną nad nami. Wówczas bowiem jest ona już w stanie nas zmuszać do wdrażania jej idących przecwiko Bogu doktryn pod groźbą nawet kary śmierci. Po zaś zmuszeniu nas przez nią do wykonywania tego co Bóg nam zakazuje, wszystko co osobiście uczynimy sprzecznego z nakazami Boga, wpłynie już na nasze losy wieczyste.

(4B) - jaka jest kara jeśli przeoczymy i NIE opuścimy: Wówczas albo zostaniemy "martyrami", albo też zostaniemy zmuszeni do łamania nakazów i wymagań Boga - a niestety, nawet jeśli zostaliśmy przymuszeni do ich łamania, ciągle symbolicznie weźmiemy owo "znamię Bestii na czoło lub rękę". Zaś "Ap. 14:10-11" wyraźnie stwierdza, że po wzięciu sobie tego znamienia nasze życie zamieni się w rodzaj piekła na ziemi, zostaniemy też przedwcześnie oraz boleśnie uśmierceni i z pewnością utracimy szansę na dostanie się do nieba.

(4C) - każdy kto łamie nakazy Boga też otrzyma tę karę: Z innych fragmentów Biblii wynika, że kara opisana w "Ap. 14:10-11" (tj. problemy życiowe, przedwczesna śmierć, utrata szansy na niebo) jest uniwersalna i jest serwowana wszystkim osobom które łamią nakazy i wymagania Boga, tj. jest serwowana NIE tylko tym co do takiego łamania zostali przymuszeni przez instytucję z jaką są związani.


(5) Te osoby, które opuściły swą uprzednią instytucję ponieważ zmuszała ona ludzi do łamiania nakazów i wymagań Boga oraz karała surowo za odmawianie tego łamania, mają pozwolenie aby przeniosły się do innej instytucji jeśli spełniają dwa warunki, mianowicie: (1) jeśli NIE mają jeszcze "znamienia Bestii" przypieczętowanego na swych czołach lub rekach, tj. jeśli NIE zabiorą ze sobą ze starej instytucji owych wierzeń lub nawyków działaniowych jakie są nośnikami lub zasiewem dla łamania nakazów i wymagań Boga (tak jak wyjaśniam to w (6) poniżej), oraz (2) jeśli są gotowe zaakceptować, przyjąć za swoje i wdrażać wszystko to co w ich nowej instytucji pozwala ludziom na wypełnianie nakazów i wymagań Boga. Innymi słowy, osoby jakie opuściły swą poprzednią instytucję (ponieważ już pieczętowała ona "znamieniem bestii") oraz jakie spełniają oba powyższe warunki, mają aż trzy wyjścia, tj. albo (a) NIE przystępować do żadnej instytucji (np. jeśli ich poprzednia instytucja była miejscem ich pracy, wówczas mogą spróbować jakąś formę samozatrudnienia, przejść na zasiłek dla bezrobotnych, przenieść się np. pod most i żyć z żebraniny, itp.), albo (b) jeśli mają ku temu czas i możliwości wówczas wykonać to co Biblia dyskretnie doradza, tj. od razu przenieść się do instytucji jaka z pewnością jest mniej skorumpowana i zakłamana od ich starej instytucji - którą jednak najpierw muszą pracowicie i mądrze odszukać, albo też (c) ulec naciskowi swojej aktualnej sytuacji i pośpiesznie (tj. bez pracochłonnego sprawdzania) przenieść się do jakiejkolwiek poręcznej im innej instytucji (o której niemal nic NIE wiedzą), licząc że być może NIE pieczętuje ona jeszcze "znamienia bestii", poczym dopiero po znalezieniu się w jej łonie sprawdzać "od środka", czy przypadkiem NIE jest ona równie jak stara, lub nawet jeszcze bardziej niż stara, przesiąknięta korupcją i zakłamaniem (co ponownie wprowadziłoby ich w poprzednią groźną dla nich sytuację), zaś dopiero po takim sprawdzeniu zadecydować czy ponownie trzeba z niej uciekać, czy też w niej da się już jakoś pozostać bez konieczności łamania nakazów i wymagań Boga.

(5A) - przemycenie: Rada, że wolno (i warto) się przenosić, w Biblii jest bardzo mądrze i wymownie zakodowana poprzez symboliczne wskazanie istnienia aż dwóch rodzajów niewiast, mianowicie (1) "Wielkiej Nierządnicy" (Ap 17:1-18) - w Biblii reprezentującej to wszystko co aż tak zakłamane i skorumpowane iż łamie nakazy i wymagania Boga, oraz (2) "Niewiasty w białej sukni" (np. "Ap 12:17") - reprezentującej wszystko to co czyste i pozbawione korupcji, a stąd akceptowane i rekomendowane przez Boga. Ponieważ zaś kobiety (niewiasty) w rzeczywistym życiu spełniają określone rodzaje ról, Biblia NIE musi już dokładnie wyjaśniać, do czego wprowadzenie aż dwóch takich symboli powinno nakłaniać i przekonywać czytającego aby uczynił.

(5B) - jak można rozpoznać nieskorumpowaną instytucję: Cywilna instytucja jaka nadal NIE jest jeszcze na tyle skorumpowana i zakłamana, że warto do niej się przenieść, daje się rozpoznać m.in. po tym, że celem jej działania NIE jest łamanie nakazów ani wymagań Boga (tj. że np. NIE jest to fabryka papierosów, narkotyków, amunicji, bomb, itp.), że NIE zmusza ona swych ludzi do łamania nakazów Boga, ani że NIE karze swych ludzi za przestrzeganie nakazów Boga. W Biblii jej cechy i następstwa wejścia z nią w jakiś związek symbolicznie są reprezentowane przez ową "Niewiastę w białej sukni", tj. tę niewiastę opisywaną np. w "Ap" między innymi w wersecie 12:17. Niewiasta ta jest bowiem symboliczną reprezentacją cech nieskalanej instytucji pozwalającej na wypełnianie faktycznych nakazów i wymagań Boga pospisywanych w Biblii.

(5C) - jakie są następstwa przeniesienia się do innej równie lub nawet jeszcze bardziej skorumpowanej instytucji: Biblia wyjaśnia to m.in. w wersetach "Ap 17:1-18", symbolicznie zaszyfrowując cechy takiej instytucji w opisy tzw. "Wielkiej Nierządnicy".


(6) Opuszczając swoją instytucję religijną lub świecką co do której już się zorientowałeś iż rozkazuje ona swym uczestnikom lub wyznawcom aby czynili to co łamie nakazy i wymagania Boga i która karze tych co odmówią wykonania owych rozkazów, oraz przenosząc się do mniej skorumpowanej instytucji, NIE wolno ci zabierać ze sobą "bagażu" w formie nakazywanych w uprzedniej instytucji wierzeń lub nawyków działaniowych jakie mogą być nośnikami tego co Biblia nazywa "znamieniem Bestii" przypieczętowywanym na czole lub ręce (Ap 14:8-12), a w już nowej instytucji, do której się przeniosłeś (ponieważ ustaliłeś, że NIE jest ona aż tak skorumpowana i zakłamana jak owa stara) masz obowiązek otworzyć się na poznanie i adoptowanie nowych wierzeń i nawyków działaniowych wypełniających nakazy i wymagania Boga opisane w Biblii, o jakich wiesz iż są one nosnikami "pieczęci Boga" odciskanej na twoim czole (Ap 9:4). Innymi słowy, przenosząc się z przesiąkniętej korupcją i zakłamaniem swej starej instytucji (np. ze starego kraju z jakiego emigrujesz, starej religii, starego pracodawcy, itp.) NIE zabieraj i NIE przenoś ze sobą do nowej instytucji wszystkiego tego co może być nośnikiem lub potencjalnym nasieniem do zasiania w nowej instytucji tych idei i działań jakie biegną przeciwko nakazom i wymaganiom Boga, a stąd jakie spowodowały iż owa stara instytucja stała się, oraz już jest, owym "przedsionkiem piekła" z jakiego musiałeś uciekać, zaś po przybyciu do nowej instytucji asymiluj z niej i wdrażaj do swego życia wszystko to co powoduje iż jest ona znacznie mniej przesiąknięta korupcją i zakłamaniem niż twoja stara instytucja. Powinienem tutaj dodać, że my Polacy jesteśmy szczególnie dobrzy w takim "niezabieraniu ze sobą bagażu", stąd np. w naszej większości stanowimy doskonałych emigrantów, którzy niezwykle dobrze asymilują się w łonie narodu do jakiego wyemigrowalismy. To między innymi dlatego Amerykanie z nas tak szydzą i opowiadają o nas "polskie dowcipy" - ponieważ bardzo się staramy i typowo czynimy wszystko co w naszej mocy aby stać się takimi jak nasi gospodarze - tymczasem niektórych cech narodowych nikomu NIE daje się z siebie wyrugować i pozbyć. Natomiast sporo innych narodowości jest znacznie gorszymi emigrantami niż my - przykładowo Amerykanie i Anglicy wprawdzie mieszają się z miejscową ludnością i NIE formują własnych "enklaw" (za wyjątkiem swych baz wojskowych), jednak nigdy NIE pozbywają się swego uprzedniego "bagażu" i stąd na zawsze już pozostają Amerykanami lub Anglikami. Najgorzej jest jednak z kilkoma innymi narodowościami, jakie emigrując zawsze zabierają ze sobą swój "bagaż" wierzeń i nawyków - włącznie z owym symbolicznym "znamieniem Bestii" jakie w ich poprzednich krajach (instytucjach) było już im przypieczętowane na czołach lub rękach, zaś po przybyciu do nowego kraju (instytucji) odmawiają one asymilowania się i tworzą własne "narodowościowe enklawy", z jakich zło stopniowo rozpełzuje się po ich nowym kraju (instytucji) z czasem także zamieniając go w taki sam "przedsionek piekła" z jakiego emigranci ci pouciekali. To właśnie z tego powodu, jeśli uważnie poczyta się Biblię, wówczas w niej się znajdzie, że takim ludziom już przypieczętowanym "znamieniem Bestii" (tj. niezdolnym do zmiany swych wierzeń i nawyków działaniowych) i zabierającym ze sobą swój niechciany "bagaż", NIE jest tam doradzane ani nawet pozwalane opuszczenie ichniego "Babilonu", zaś tym instytucjom które reprezentują "Niewiastę w białej sukni" NIE jest tam nakazywane przyjmowanie do swego grona takich ludzi już przypieczętowanych "znamieniem Bestii".

(6A) - przemycenie: Ja jestem pod wrażeniem mądrości i dalekowzroczności z jaką do wiedzy osób ciągle NIE posiadających "znamienia bestii" i gotowych do nieprzenoszenia swego niechcianego "bagażu" przemycana jest w Biblii zachęta do przeniesienia się do innej instytucji z tej jaka rozkazuje im czynić to co łamie nakazy lub wymagania Boga i jaka surowymi karami już zmusza swych uczestników lub zwolenników do wykonywania tych rozkazów. Mianowicie w Biblii zostały wprowadzone dwa symbole o odwrotnych znaczeniach, tj. (1) "znak Boga" oraz (2) "znamienie Bestii". Każdy też z tych symboli jest przypieczętowywany odpowiednio osobom o wzajemnie odwrotnych nastawieniach i działaniach w sprawie wypełniania nakazów i wymagań Boga, mianowicie (1) osobom które posłusznie wypełniają nakazy i wymagania Boga, oraz (2) osobom które łamią nakazy i wymagania Boga. Potem w innych miejscach Biblii jest wyrażnie i wielokrotnie podkreślone, że ci co otrzymali i noszą (1) "znak Boga" będą oszczędzeni przed zniszczeniem oraz wzięci do nieba, zaś ci co otrzymali i noszą (2) "znamienie Bestii" będą zniszczeni zaś możliwość dostania się do nieba będzie dla nich zamknięta.

(6B) - kary za zabieranie ze sobą niechcianego "bagażu": Tym osobom, które przenoszą się do innej instytucji zabierając ze sobą swój niechciany "bagaż" wierzeń i nawyków działaniowych łamiących nakazy i wymagania Boga (a stąd którzy noszą już "znamię Bestii" na swym czole lub ręce), wymierzane są najróżniejsze kary. Przykładowo, przenoszenie się do nowej instytucji jest im szczególnie utrudniane, w nowej instytucji ich losy wcale NIE stają się lepsze niż w starej, nowe instytucje usilnie i szybko starają się ich pozbyć, itp. Warto tutaj odnotować, że kary te, zgodnie z przysłowiem "NIE ma takiego zła co by jakoś na dobre NIE wyszło" są im wymierzane NIE tylko dla ukarania, ale także jako mechanizmy spustowe poprawy, które mają potencjał zainicjowania ich wewnętrznej przemiany. Jeśli więc osoby te wyciągną właściwe wnioski z tego co ich spotyka, wkroczą na drogę odnowy i poprawy, oraz zaczną przestrzegać nakazy i wymagania Boga, wówczas przeżyją, zaś ich los także z czasem ulegnie poprawieniu. Wszakże Biblia obiecuje to w wersecie 33:19 (zaś wyjaśnia w wersetach 18:20-28) z "Księgi Ezechiela" - cytuję: "Jeśli odstąpi występny od swego występku i postępować będzie według prawa i sprawiedliwości, to ma za to zostać przy życiu." Natomiast jeśli będą trwali przy swoim "znamieniu Bestii" i NIE zmienią swojego postępowania (tj. aktywnie włączą się do "enklawy" podobnych sobie, nadal będą łamali nakazy i wymagania Boga), wówczas ich los szybko i dramatycznie się dopełni.


(7) Wszelkie nakazy i wymagania Boga opisane w wersetach Biblii mają ponadczasowy charakter i odnoszą się do wszystkich sytuacji oraz wszelkich intelektów objętych ich symbolizmem i uwarstwowioną naturą zaszyfrowanych w nich informacji. (Owa uwarstwiona ich natura została wyjaśniona i dodatkowo zinterpetowana ustaleniami filozofii totalizmu, oraz naukowej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji opisanymi, między innymi, w punkcie #T1 z mojej strony o nazwie "woda.htm".) Innymi słowy, powyższy nakaz praktycznie oznacza, że wszystko co opisuje niniejsze podejście "wiara plus totalizm", odnosi się NIE tylko do nadal odległych czasów "końca świata" oraz NIE tylko do jednej instytucji religijnej (tj. katolicyzmu), ale faktycznie odnosi się do wszelkich czasów (w tym obecnych, a także do przeszłości i do przyszłości) oraz odnosi się też do wszelkich możliwych instytucji istniejących w świecie w jakim żyjemy, w tym do wszelkich instytucji religijnych (tj. do wszystkich religii świata). Podejście "wiara plus totalizm" zawiera więc i opisuje uniwersalne zasady postępowania, jakie wszyscy i zawsze powinniśmy starać się wypełniać (pamętając, że jesteśmy wysoce niedoskonałymi istotami).

(7A) - zaszyfrowanie: Ponadczasowość opisywanych tu nakazów Boga oraz obejmowanie nimi wszystkich istniejących instytucji zostały zaszyfrowane w treści Biblii aż na kilka różnych sposobów, np. w sposób już opisany w (2F) powyżej. W wielu też miejscach Biblii zawarte są informacje, że to co właśnie jest tam ujawniane dotyczy dopiero dni odległej przyszłości - ich przykłady o jakich pamiętam zawierają wersety 2:45 i 8:26 z bibilijnej "Księgi Daniela".

(7B) - potwierdzenia z Biblii: Ponadczasowość wszelkich wersetów Biblii, włącznie z opisanymi w nich nakazami i wymaganiami Boga, w samej Biblii też jest potwierdzana na wiele odmiennych sposobów. Dla mnie osobiście najbardziej przemawiające do logiki są potwierdzenia empirycznie wywodzące się z przepowiedni zawartych w Biblii. Każda bowiem z tych przepowiedni, jaka dotyczyła czasów zawartych pomiędzy rokiem jej napisania i dzisiejszymi czasami (a w Biblii jest ich sporo), wypełniła się już równie precyzyjnie, jak owa boska precyzja z jaką została ona opisana w Biblii. Niektóre z tych przepowiedni były spisane niemal 3000 lat temu. Przykładowo wersety 2:26-45 z bibilijnej "Księgi Daniela" raportujące interpretowanie przez Daniela przepowiedni zawartej we śnie króla Babilonu Nabuchodonozora zapewne mają już ponad dwa i pół tysiąca lat. Wszakże historycy podają, że król Nabuchodonozor objął rządy nad Babilonem w roku 620 pne (odnotuj, że wszystkie elementy owej przepowiedni, za wyjątkiem ostatniego, już się wypełniły).

(7C) - potwierdzenie ustaleniami totalizmu: Opisywany tu nakaz jest potwierdzany empiryką oraz całą teorią jakie wyjaśniają działanie filozofii totalizmu oraz przeciwstawnej do niej filozofii pasożytnictwa. Potwierdzają go też ustalenia totalizmu opisane w punkcie #T1 strony o nazwie "woda.htm", które ujawniają, że Biblię należy czytać tak jak czyta się ponadczasową encyklopedię, a NIE jak czyta się podręcznik historii.

* * *

Powyższe wyjaśnienia stanowią adaptację punktu #S4 z mojej strony internetowej o nazwie "2030.htm" (aktualizacja z dnia 17 grudnia 2017 roku, lub później). Najnowsza aktualizacja owej strony "2030.htm" powinna być dostępna pod adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/2030.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/2030.htm
http://quake.hostami.me/2030.htm
http://totalizm.com.pl/2030.htm
http://cielcza.cba.pl/2030.htm
http://energia.sl.pl/2030.htm
http://pajak.org.nz/2030.htm
http://totalizm.pl/2030.htm

Każdą ze stron wymienionych w tym wpisie przez podanie tylko jej internetowej nazwy, czytelnicy mogą sobie odnaleźć i przeglądnąć jeśli do dowolnego z podanych powyżej adresów zamiast nazwy "2030.htm" dołączą nazwę tej mojej strony, jaką zechcą przeglądnąć. Przykładowo, jeśli zachcą wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "woda.htm" np. z witryny o adresie http://totalizm.com.pl/2030.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://totalizm.com.pl/woda.htm .

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #291). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle NIE zostały polikwidowane przez licznych przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Dr inż. Jan Pająk

04:53, totalizm
Link