Archiwum
Tagi
RSS
środa, 05 września 2018
#301_1: Moja rada: dokumentuj filmem wszystko co istotne lub niezwykłe oraz staraj się nadać głębię swemu filmowi

Motto: "Wiele osób błędnie sądzi, że wystarczy mieć kamerę filmową aby nakręcić 'dobry film' - zapominając przy tym, że filmowanie jest bardzo wymagającą twórczością, dla sukcesu w której trzeba mieć NIE tylko talent, ale i twórczy umysł, wiedzę, doświadczenie, cierpliwość, oraz zacięcie do efektywnego wykonywania uciążliwej, trudnej i nietypowej pracy."

Ja osobiście od dawna zachęcam wszystkie osoby, aby dokumentowały filmowo lub fotograficznie każdą sytuację, zdarzenie, zjawisko, obiekt, itp., co do których odnotują, że reprezentują one sobą coś istotnego, zabawnego, interesującego, wzruszającego, niezwykłego, nieznanego, itp. Ja sam bowiem aż kilka razy w swym życiu doświadczyłem jak bardzo (i jak długo) potem się żałuje i przysłowiowo "pluje sobie w brodę", jeśli widzi się coś naprawdę ważnego i/lub niezwykłego, przykładowo widzi się ów omawiany w Biblii cudowny "płonący krzew" - jakiego swoją własną obserwację opisałem w punkcie #J3 ze strony o nazwie "petone_pl.htm", jednak zamiast natychmiast to udokumentować na filmie lub zdjęciu, najpierw się zacznie temu przyglądać, zaś to coś skorzysta z czasu jaki mu się dało i po prostu zniknie. To właśnie z powodu aż kilku swoich przypadków takich przegapień wyjątkowych okazji do wykonania ogromnie istotnej dokumentacji fotograficznej lub filmowej, że ja wypracowałem i staram się przypominać każdemu radę i jednocześnie zachętę "najpierw filmuj albo fotografuj, a dopiero potem deliberuj". Wszakże w dzisiejszych czasach praktycznie już niemal każdy ma pod ręką komórkę, cyfrowy aparat fotograficzny, lub nawet wideo-kamerę, każde z jakich to urządzeń umożliwia mu natychmiastowe i tanie filmowanie lub fotografowanie kiedykolwiek w swym życiu natknie się na coś wartego udokumentowania. Co zaś też ważne, filmy i zdjęcia obecnie są przechowywane w taniej pamięci typu komputerowego, poczym tanio i łatwo mogą być obejrzane na ekranie telewizora lub komputera, a w razie potrzeby równie tanio przesłane emailem do innych osób aby sobie je przeglądnęli. Jeśli zaś to co sfilmowaliśmy lub sfotografowaliśmy nam się NIE podoba, wówczas równie tanio i szybko możemy to wydeletować. Jedyne więc co nam jeszcze potrzebne, to owo nieustające trzymanie w swej pamięci i bycie gotowym, aby natychmiast filmować lub fotografować to co jest warte udokumentowania - zamiast jedynie na to patrzeć i się zastanawiać "czy warto".

Patrząc z perspektywy swych własnych doświadczeń życiowych, widzę aż cały szereg powodów dla jakich każdy z nas powinien nieustannie dokumentować na filmie lub na zdjęciach absolutnie wszystko co uzna za najbardziej istotne z tego co życie mu ujawnia (a nawet ma obowiązek takiego dokumentowania). Przykładowo, z czasem taka dokumentacja może stać się jedynym co nam pozostanie z już przeżytej przeszłości. Dlatego będzie dla nas miała nieopisaną wartość sentymentalną. Typowo jest ona także rodzajem spoiwa jakie łączy nas z bliskimi i znajomymi - razem z którymi przyszło nam kroczyć przez jakiś fragment naszej drogi życiowej. Najważniejszy jednak moim zdaniem powód, to że żyjemy w wyjątkowych czasach. Przykładowo, nad naszymi głowami już zawisa groźba zdarzeń opisanych na mojej stronie o nazwie "2030.htm", zaś zilustrowanych na filmie "Zagłada ludzkości 2030". Jeśli zaś tego co nadchodzi NIE uda się nam uniknąć, wówczas mamy obowiązek aby przyszłym pokoleniom dostarczyć dokumentację jaka pozwoli im znaleźć odpowiedzi na pytania "dlaczego", "jakie błędy my popełniliśmy, że nas spotkał taki los", "co oni powinni czynić, aby już nigdy więcej", itp.

Filmowanie tego co warte udokumentowania można dokonywać na dwa odmienne sposoby. Pierwszy z nich polega na tym, że kiedykolwiek widzimy coś wartego udokumentowania, łapiemy swoją komórkę, albo elektroniczny aparat fotograficzny z możliwością filmowania, albo też posiadaną pod ręką kamerę telewizyjną, poczym filmujemy to co widzimy najlepiej jak potrafimy. Takie dokumentowanie typowo jednak NIE nadaje się do publicznego udostępniania - chyba że przypadkowo zdołaliśmy utrwalić coś, w obejrzeniu czego będzie zainteresowanych wielu ludzi (stąd owa ważna idea, która w tym się ukrywa, spowoduje iż wielu ludzi będzie to oglądało bez względu na jakość naszego filmowania). Ale dokumentowanie to ciągle pozwoli abyśmy grupie naszych najbliższych i znajomych pokazali to co udokumentowaliśmy, a ponadto co dla nas samych z upływem czasu będzie miało stopniowo rosnącą wartość sentymentalną. Drugim sposobem filmowania jest nakręcenie z góry zaplanowanego filmu. Jeśli zaś taki film zdołamy przygotować w odpowiednio "dobrej jakości", wówczas typowo będzie się on nadawał do publicznego pokazania. Niestety, filmowanie o jakości wystarczająco dobrej aby nadawało się do publicznego pokazywania jest bardzo pracochłonne. Z moich doświadczeń wynika, że nakręcenie nawet tylko kilkuminutowego "dobrego filmu", jednej osobie typu "amator" (tj. normalnie zajmującej się czymś innym niż filmowanie) zajmuje co najmniej pół roku czasu - po więcej szczegółów patrz to co wyjaśniam w podpunkcie (3) poniżej. Dlatego z moich własnych doświadczeń wynika, że przed podjęciem wykonywania takiego z góry zaplanowanego filmu powinniśmy dokonać analizy liczebności widowni do jakiej adresujemy ten nasz pracowicie nakręcany film. W mojej też prywatnej opinii, jeśli przewidywana liczba "W" widzów potencjalnie zainteresowanych w oglądnięciu naszego filmu NIE przekracza W=1 [milion], wówczas w dzisiejszych czasach wyprodukowanie takiego filmu NIE jest już warte podejmowania i powinniśmy go zaniechać. Wyrażając to innymi słowami, zanim podejmie się prace nad "dobrym filmem", konieczne jest przeprowadzenie badań po angielsku nazywanych "feasibility studies" (co ja przetłumaczyłbym na polski jako "uzasadnienie opłacalności podjęcia się" - słowniki do jakich zaglądnąłem tłumaczą to jednak inaczej i niezgodnie z faktycznym znaczeniem tego wyrażenia).

Jeśli jednak nasza analiza potencjalnej widowni będzie sugerowała, że "główna idea" naszego filmu cieszy się na tyle powszechnym zainteresowaniem, iż prawdopodobnie możemy liczyć na conajmniej W=1 [milion] ludzi jacy zachcą go oglądnąć, wówczas wielomiesięczne i pracochłonne nakręcanie takiego filmu jest warte podjęcia. Dla takich właśnie sytuacji, kiedy "amatorowi-filmowcowi" warto będzie zająć się pracochłonnym nakręceniem "dobrego filmu", poniżej pospisywałem w podpunktach najważniejsze wytyczne (albo rady), jakie wynikają zarówno z moich osobistych doświadczeń tworzenia nowych filmów, jak i z moich analiz oglądanych filmów już nakręconych przez innych twórców.

Każdy rodzaj rad i wytycznych łatwiej jest zrozumieć, jeśli podpierane są one jakimiś rzeczywistymi przykładami. Aby więc i w poniższych moich radach użyć klaryfikującego je rzeczywistego przykładu, postanowiłem że jako ów przykład użyję narazie NIE zadecydowaną jeszcze, ani realizacyjnie NIE rozpoczętą, sytuację ujawniającą jak by wygladało, oraz z czym by się wiązało, przygotowanie "dobrego filmu", gdybym to ja osobiście podjął się jego wykonania (najlepiej razem ze sprawdzonymi już w działaniu moimi współpracownikami) podczas nadchodzącego zapewne około lipca 2020 roku, jubileuszowego "złotego" zjazdu absolwentów Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej (w skrócie "WM-PWr"), rocznika 1970, organizowanego z okazji 50-lecia ukończenia tej uczelni. (Odnotuj, że uprzednie zjazdy absolwentów WM-PWr rocznik 1970 są opisywane na mojej stronie o nazwie "rok.htm".) Wszakże użycie tu jako przykład owej niezadecydowanej jeszcze sytuacji filmowania "złotego zjazdu" moich kolegów i koleżanek z okresu studiów posiada aż szereg zalet. Przykładowo, wyjaśnia klarownie tym kolegom co się wiąże z uwiecznieniem ich jubileuszowego zjazdu za pomocą "dobrego filmu". Mnie uwalnia od potrzeby wyjaśniania każdemu ciekawskiemu z osobna, dlaczego NIE wystarcza mieć kamerę i dobre chęci aby przygotować "dobry film", oraz dlaczego nakręcając najróżniejsze filmy ja nadal NIE stworzyłem jeszcze filmu o swym roku studiów, o swych kolegach, ani o swej uczelni. Z kolei czytającym niniejsze opisy filmowcom-amatorom przykład ten dopomoże zrozumieć znacznie lepiej co bardziej istotne aspekty wykonywania "dobrych filmów". Oto więc moje kolejne rady i wytyczne, podpierane użyciem tego właśnie "złotego" przykładu:

(1) "Dobry film" powinien pozytywnie, konstruktywnie i z respektem dla prawdy komunikować lub komentować jakąś bardzo istotną ideę, wiadomość, przekaz, wiedzę, naukę, analizę, przesłanie, itp., które zaprzątają umysły wielu ludzi. Przykładowo, pokazanie w jakimś filmie jedynie wyglądu kilku podchmielonych osób ucztujących z określonej okazji (chyba, że główną ideą filmu jest humor lub pokazanie określonej osoby), czy np. pokazanie tylko czyichś zdjęć z określonych czasów czy sytuacji, zwykle ma tylko ten skutek, że dany film ochotniczo oglądałyby jedynie osoby w nim występujące (i to zapewne nawet NIE wszystkie z nich). Typowo zaś w nawet dosyć "zaludnionym" filmie mieści się lub jest odnotowywane przez widzów zaledwie około 30 dobrze identyfikowalnych osób. Jest więc duże prawdopodobieństwo, że taki typowy film w sumie oglądnęłoby (i to tylko jednorazowo) właśnie około owych 30+ osób, którzy na nim byliby pokazani, plus czasami także ich najbliższe rodziny. To zaś oznacza, że cała wielomiesięczna praca owych ludzi, którzy film ten wytworzyli, plus koszta filmu, lektora, transportu, podróżowania, hoteli, itp., wyniknęłyby w krótkiej przyjemności zaledwie około 30+ osób. Powód ku temu jest bardzo prosty - aby film oglądało wielu ludzi, musi on prezentować coś, w czym owi ludzie są witalnie zainteresowani. Niewielu zaś dzisiejszych ludzi jest zainteresowanych oglądnięciem wszystkiego co im się nawinie. Dlatego "dobry film" - wytyczne przygotowywania jakiego tu opisuję, warto nakręcać jedynie w przypadku, kiedy zaprezentuje on właśnie jakąś bardzo istotną ideę, wiadomość, przekaz, wiedzę, naukę, analizę, czy coś jeszcze innego. (Ja celowo przy nazywaniu takiej głównej "idei" filmu NIE używam nazwy "teza". Nazwa "teza" ma bowiem bardzo ścisłą definicję naukową, która m.in. nakazuje aby była ona podana na początku danej rozprawy. Tymczasem w "dobrym filmie" owa główna idea typowo NIE jest podana, aczkolwiek zawsze musi ona tam istnieć, musi być znana twórcom filmu, oraz cała treść filmu musi służyć udowodnieniu jej prawdy.) Ta główna idea ma bowiem zainteresować potem ów co najmniej W=jeden [milion] oglądających, zaś występujący w filmie ludzie mogą być pokazywani jedynie jakby "na maryginesie" (co odciąża ich od wypełniania wymogów przystojnych i gładko wypowiadających się aktorów) - przykładowo ponieważ to właśnie oni uczestniczyli w wykuciu, lub w przeżyciu, tego co film omawia i ilustruje. W pozostałych zaś przypadkach, kiedy z góry wiadomo, iż film NIE zainteresowałby owego W >= 1 miliona potencjalnych oglądających, zamiast pracowicie przygotowywać "dobry film" raczej warto "złapać komórkę lub wideo-kamerę" i jedynie spontanicznie udokumentować to co się dzieje.

Poniżej przytaczam kilka przykładów spraw, czy idei, związanych ze studiami jakie przeżywaliśmy wspólnie z moimi kolegami z roku i (lub) związanych z moją osobą, stąd jakich zaprezentowanie "dobrym filmem" zapewne wzbudziłoby szersze zainteresowanie (aczkolwiek ustalenie "u ilu osób" nadal wymagałoby szczegółowszego przeanalizowania i badań typu "feasibility studies", jakich dla poniższych idei ja NIE przeprowadzałem):

(1a) Dlaczego komunistyczne wykształcenie wiodło cały kraj i indywidualnych absolwentów do sukcesów NIE bazujących na znajomościach (tj. bazujących głównie na wiedzy i merycie), zaś kapitalistyczne wykształcenie NIE jest już w stanie tak czynić - czego wynikiem jest, że zamiast bycia "źródłem wiedzy i umiejętności", do dziś kapitalistyczne wykształcenie przetransformowało się w "główne źródło znajomości i dostępu do puli kolegów uczelnianych (tzw. "old boys network"), z jakimi w dalszym życiu prowadzi się potem interesy"? (Odnotuj, że to właśnie owo przetransformowanie się studiów w generatory "old boys networks" jest główną przyczyną dla jakiej sporo dzisiejszych krajów kapitalistycznych osiągnęło już poziom "100% korupcji" opisywanej w punkcie #E3 strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm", zaś pozostałe kraje wcale NIE są dalekie od owej 100% korupcji i od jej zaduszających naszą dzisiejszą cywilizację następstw. Sytuacja w tej sprawie stała się aż tak wypaczona, że oglądając jakiś program telewizyjny w jednym z krajów, ekonomia którego raptownie staczała się wówczas w dół a rosła w nim jedynie korupcja, zostałem zaszokowany wypowiedzią prezentera TV, że wszyscy członkowie rządu owego kraju byli byłymi kolegami uczęszczającymi do tej samej szkoły.)

(1b) Na bazie twojego doświadczenia życiowego co uważasz, że wymagałoby uczynienia, aby uczelnie przestały generować "old boys networks" i powróciły do generowania fachowców z wysoką wiedzą i umiejętnościami, oraz aby życie kraju przestało bazować na tym "kogo się zna" a powróciło do kiedyś praktykowanego bazowania na tym "co się wie"?

(1c) Czy w twojej opinii owa szybko narastająca obecnie na świecie sytuacja galopującej korupcji, załamywania się demokracji, pojawiania się despotów i dyktatur, szerzącego się kumoterstwa, itp., zakończy się (1) globalnym kataklizmem i zagładą opisywaną na stronie "2030.htm", czy też raczej natura, życie i Bóg rozwiążą tę sytuację w jakiś inny sposób, np. (2) zgodnie ze staropolską przepowiednią, że "żółta rasa zapanuje nad światem" (a może równoczesnym wypełnieniem się obu tych możliwości)?

(1d) Czy z punktu widzenia doświadczeń życiowych naszej grupy absolwentów rocznika 1970, trudności przez jakie w latach 1960-tych przechodzili kandydaci na studentów zdający ówczesny bardzo wymagający egzamin wstępny na Politechnikę Wrocławską, życie potwierdziło jako dobre, czy też jako złe, dla nas kiedy staliśmy się już absolwentami tej uczelni? (Odnotuj tu, że nawet mądrość ludowa poznała starą prawdę, przez filozofię totalizmu wyrażoną potem zasadą parafrazującą powiedzenia, iż "NIE ma takiego złego co by na dobre nie wyszło i NIE ma takiego dobra, co by NIE wygenerowało sobą też jakiejś formy zła" - po opisy tej starej prawdy patrz np. punkt #F3 z mojej strony "wszewilki.htm". Innymi słowy, powyższa prawda ujawnia, że trudne egzaminy powodowały potem wysoką jakość i przydatność absolwentów - szkoda, że dzisiejsze matki NIE rozumieją działania tej prawdy, preferując "cieplarnianą zasadę" wychowywania swych pociech (patrz tzw. anti-smacking law"), tj. zasadę pozbawioną dyscyplinowania, kar i rózgi - skutki dłuższego stosowania jakiej opisuje między innymi punkt #B5.1 z mojej strony o nazwie "will_pl.htm".)

(1e) Dlaczego niezależnie od tego co stwierdzają oficjalne źródła, z osobistych doświadczeń życiowych autora tej strony (i zapewne każdego z nas) wynika, że około 1970 roku Politechnika Wrocławska była jedną z najlepszych uczelni technicznych świata, zaś jej ówcześni absolwenci jednym z pokoleń Polaków odnoszących największe sukcesy życiowe. (Ten temat szerzej omawiam w punktach #J1 i #J2 swej strony o nazwie "magnocraft_pl.htm", w punkcie #B1 swej strony o nazwie "wroclaw.htm", oraz w punkcie #E1 swej jeszcze innej strony o nazwie "rok.htm".)

(1f) Czy czujesz się współodpowiedzialny przed następnymi pokoleniami (lub odpowiedzialny przed Bogiem) za trudną sytuację w jakiej znalazła się dzisiaj cała nasza cywilizacja (patrz strona "2030.htm" i strona "woda.htm"), zaś do nadejścia jakiej przyczyniło się, między innnymi, także i nasze pokolenie (ponieważ np. zamiast udoskonalać komunizm na wzór Chińczyków, zlikwidowaliśmy ideologiczną konkurencję dla kapitalizmu, która to konkurencja aż do czasu likwidacji komunizmu podtrzymywała moralnie-poprawne zachowywanie się, zdrowie i rozkwit światowej demokracji), oraz czy zgadzasz się ze stanowiskiem filozofii totalizmu, że obecnie konieczne jest podjęcie bardzo drastycznych posunięć aby tę trudną sytuację szybko naprawić - jeden z istotnych przykładów jakich to posunięć jest opisany w punkcie #L4 strony "2030.htm", inny w punkcie #J2 strony "free_energy_pl.htm", zaś jeszcze inny w punkcie #C6 strony "telekinetyka.htm"?

(1g) Patrząc z naszej dzisiejszej perspektywy i przeżytych doświadczeń życiowych, co byś zmienił/ła lub udoskonalił/ła w sposobie na jaki w latach 1960-tych byliśmy edukowani, oraz w tym co po ukończeniu studiów stanowiło fokus naszego życia zawodowego - tak aby uniknąć przepaści ku jakiej zdąża nasza obecna cywilizacja? (Przykładowo, co byś zmienił/a wiedząc już o opisywanej w punkcie #A2.11 strony "totalizm_pl.htm" tzw. "zasadzie wzajemnego kompensowania złych następstw dwóch przeciwstawnych działań" - która między innymi pozwala aby zamiast jedynie wypaczać wiedzę, światopogląd i moralność absolwentów uczelni jednostronnym i monopolistycznym wykładaniem im ateistycznych teorii ewolucji i wielkiego bangu, absolwenci ci poznali także zalety przeciwstawnej do wielkiego bangu Teorii Wszystkiego zwanej Koncept Dipolarnej Grawitacji?)

(1h) "Czy" i "jak" nasze po-uczelniane życie zawodowe nam ujawniło, że monopolistyczne zapoznawanie studentów uczelni jedynie z ateistyczną teorią "wielkiego bangu" i jej następstwami, bez jednak udostępnienia konkurencyjnej wiedzy reprezentowanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, okazało się później wadą i przeszkodą życiową, a NIE zaletą?

(1i) Czy studenci sprowokowani politycznie 1 maja 1968 roku, poczym usunięci z Politechniki Wrocławskiej, powinni być jakoś moralnie zrekompensowani przez dzisiejszą Polskę i naszą uczelnię, oraz co naszym zdaniem powinniśmy uczynić aby doprowadzić do urzeczywistnienia owej moralnej rekompensaty? (Patrz omówienia sprawy tamtej prowokacji politycznej i usunięcia owych studentów, jakie prezentują: punkt #F2 mojej strony o nazwie "wroclaw.htm", oraz punkt #E5 ze strony absolwentów naszego roku o nazwie "rok.htm".)

(1j) Czy jako absolwent rocznika 1970 czujesz się współodpowiedzialny za spowodowanie jakiejś formy moralnego zadośćuczynienia (np. przyznania im honorowego tytułu "magister-inżynier") tym naszym byłym kolegom ze studiów, którzy po politycznej prowokacji z 1 maja 1968 roku zostali usunięci z uczelni - jeśli zaś "tak", to w jak w twojej opinii owo moralne zadośćuczynienie powinno wyglądać i jak twoim zdaniem powinniśmy zabiegać o jego zrealizowanie?

(1k) Jak Politechnika Wrocławska się zmieniała i ewoluowała, od czasów podjęcia przez nas studiów, aż do dzisiaj, oraz czy ty osobiście wolałbyś/wolałabyś ukończyć tę uczelnię w 1970 roku, czy też w dzisiejszych czasach, oraz jak twoi rodzice przyjęliby finansowanie twoich studiów w dzisiejszych czasach?

(1l) Czy kiedykolwiek w swym życiu widziałeś/łaś lub doświadczyłeś/łaś coś nadprzyrodzonego lub niewyjaśnionego (np. cudowne uzdrowienie, nieznane istoty, duchy, UFO, deszcz ryb spadających z nieba, itp.), a jeśli "tak", to jak to wyglądało i jak sobie tłumaczysz to zdarzenie? (Odnotuj, że autor tego wpisu doświadczył aż szeregu cudów opisanych m.in. w punkcie #F3 strony o nazwie "wszewilki.htm". Wśród nich było też spektakularnie wyglądające (wręcz "teatralne"), krótkoterminowe nadprzyrodzone uzdrowienie kredowo-białym promieniem świetlnym - opisane w punkcie #E2 strony "malbork.htm".)

(1m) Czy zgadzasz się z osobistym doświadczeniem życiowym swego kolegi, dra inż. Jana Pająk, że Bóg zawsze tak kieruje edukacją każdej osoby, iż wszystko co jej potem w dorosłym życiu jest potrzebne, ma ona okazję się dowiedzieć (lub poznać) już w trakcie swej wcześniejszej edukacji - tyle, że zależy to od tej osoby, czy z tym się uważnie zapozna, czy też to zignoruje? (Faktyczne "zaprogramowanie z góry" przez Boga przebiegu całego naszego życia w tzw. "Omniplanie" wyjaśniają punkty #J5 i #J6 ze strony o nazwie "petone_pl.htm" - jedną z manifestacji tego już uprzedniego zaprogramowania przebiegu naszego życia jest np. zjawisko "deja vu".)

(1n) Dr inż. Jan Pająk, czyli mój kolega ze studiów oraz jego Magnokraft i inne "światoburcze" idee - co o nich sądzę. (W tym wypadku interesowanie indukowałaby ciekawość i kontrowersyjność, jakie moja osoba wzbudza, a także próba dowiedzenia się przez oglądających, np. co dane osoby, czy co moi koledzy, powiedzą na ten temat.)

(1o) Czy jestem przekonany/a, że ludzka technika dojrzała już do zbudowania Wehikułu Czasu wynalezionego i opisywanego przez mojego kolegę z roku, dra inż. Jana Pająk, a także czy nasza psychika dojrzała już do urzeczywistniana tym wehikułem zasady uzyskiwania tzw. "uwięzionej nieśmiertelności" polegającej na powtarzalnym cofaniu się w czasie do lat swej młodości po każdym dożyciu do wieku starczego? (Odpowiedzialna odpowiedź na to pytanie zapewne wymagałaby poznania co najmniej opisów działania "nawracalnego czasu softwarowego", w którym my ludzie się starzejemy, a którego pełne zaprezentowanie jest rozłożone na następujące trzy strony: "wstęp" do mojej strony "dipolar_gravity_pl.htm", plus punkt #D3 z mojej strony o nazwie "god_proof_pl.htm", plus punkt #J5 z mojej strony "petone_pl.htm", a jeśli to NIE wystarczy, to także plus punkty i strony stamtąd linkowane.)

(1p) Itd., itp.

... (Ten wpis NIE zmieścił się w jednej częsci, stąd jest on kontynuowany poniżej jako #301_2) ...

04:15, totalizm
Link
sobota, 01 września 2018
#301_2: Oto najważniejsze problemy i wymogi od jakich rozwiązania zależy czy amatorsko stworzysz "dobry film"

... (kontynuacja poprzedniego wpisu #301_1) ...

Oczywiście, powyższe to tylko przykłady nastawione głównie na "potrząśnięcie śpiącymi" i na podpowiedzenie "jak" idee filmów można sobie wstępnie formułować, a NIE nastawione na wskazanie gotowych idei i tematów jakimi filmujący powinni się zająć. Zresztą, znając życie, wiem że w urzeczywistnieniu sporej proporcji z nich zapewne nikt (poza mną) NIE zgodziłby się wziąść udziału aby NIE popsuć sobie reputacji i respektu władz oraz współziomków - dlatego są one jedynie przykładami ilustrującymi sprawę jaką w tym podpunkcie numer (1) poruszam, a NIE faktycznymi propozycjami dla możliwego filmu. W praktyce zaś temat i główną ideę filmu trzeba sobie dopiero wymyślić i dopracować - najlepiej zaś w tym celu użyć metody zwanej "burza mózgów" jaką nasze pokolenie często używało, zaś jaka do dzisiaj została już zarzucona. Ciekawi mnie, czy czytający zdołają wymyślić jakąś pozytywną, nadającą się do zrealizowania, realistyczną, nową i aprobowalną dla wszystkich ideę, oraz temat i tytuł dla "dobrego filmu", które gwarantowałyby wzbudzenie zainteresowania co najmniej widowni o liczbie "W" jednego miliona potencjalnych widzów - uzasadniając tym podjęcie pracochłonności wielomiesięcznego wykonywania takiego filmu.

(2) Tytuł filmu. Tytuł jaki film otrzymuje jest ogromnie istotny. NIE wolno więc oszczędzać na czasie i na przeprowadzonych badaniach, aby tytuł ten dobrać właściwie i wyeksponować poprawnie na wiodącej planszy filmu. Wszakże nawet najlepsze filmy, którym jednak NIE nadano właściwego tytułu, albo tytuł których jest wyeksponowany niewłaściwie (np. we więcej niż jednej linii, zbyt małymi lub rozpraszającymi uwagę dziwacznymi literami, itp.), NIE uzyskają uznania na jakie zasługują. Przy wypracowaniu tytułu trzeba zwracać uwagę na następujące sprawy:

(2a) Powinien on być maksymalnie krótki. Przykładowo, na planszy początka i reklamy danego filmu jego tytuł powinien się mieścić w jednej linii - co pozwoli objąć go jednym rzutem oka. Tytuły jakie na owej planszy poda się w dwóch lub kilku liniach, już same sobą zniechęcają potencjalnego oglądającego.

(2b) Powinien dawać do zrozumienia ową główną ideę jaka w filmie tym będzie zaprezentowana. Stąd ideę tę powinien on nazywać po imieniu - np. patrz tytuł "Zagłada ludzkości 2030", albo też przekazywać w jakiś symboliczny sposób - np. użyciem słowa, nazwy, czy nazwiska, które w pamięci większości ludzi wiąże się z określoną ideą, jaką dany film sobą prezentuje - np. patrz film fabularny o tytule "Prometheus". Bardzo częstym błędem np. dzisiejszych twórców reportaży lub wywiadów jest, że tytułem swego filmu opisują okazję z jakiej dany film został nakręcony (np. wywiad, wesele, zjazd, itp.), zamiast opisywać nim główną ideę jaką film ten raportuje. Warto więc o tym pamiętać, jeśli ma się wpływ na wybór tytułu dla filmu (aczkolwiek wielu dzisiejszych twórców kręcących dany film uważa, że wiedzą oni lepiej od klienta dla którego film ten tworzą, jaki tytuł powinni mu nadać). Tu warto też dodać, że coraz więcej twórczych nowicjuszów z Polski, dla szybszego wspięcia się w górę, jako takie przyciągające uwagę publiczności tytuły dla swych filmów, muzyki, czy opracowań, używa nazwy związane z moją osobą - które już obecnie symboliczne w pamięci wielu Polaków kojarzą się z określonymi ideami jakie pobudzają ciekawość i chęć ich poznania (niestety, które zawzięcie nadal są sabotażowane przez wyszukiwarki internetowe) - jako przykład wykorzystywania nazw związanych z moją osobą prześledź użycie nazwy "Magnokraft", czy użycie mojego nazwiska i tytułów "Dr inż. Jan Pająk". To między innymi w powodu doczepiania do mojej twórczości takiego wysoce zniechęcającego "bublowatego balastu", kiedy czytelnik szuka w internecie linków do opisów czegokolwiek co ja stworzyłem, wówczas jeśli jest w stanie NIE powinien tego szukać poprzez internetowe wyszukiwarki (które zamiast rzeczowych publikacji wskażą mu głównie taki właśnie "balast"), a szukać w źródłach i miejscach które ja polecam - np. z pomocą mojej strony o nazwie "skorowidz.htm", czy moich stron o nazwach "djp.htm", "menu2_pl.htm" i "faq_pl.htm", albo w linkach na końcu najnowszych wpisów z moich blogów, albo w linkach z moich stron internetowych czy blogów.

(2c) Tytuł powinien też być pisany wyraźnymi (aczkolwiek NIE narzucającymi się) trzcionkami, jakie wyraźnie odcinają się od reszty pilotującej planszy ogłoszeniowej, jednak NIE rozpraszają ani absorbują uwagi czytającego - odwracając tym jego zainteresowanie od pojęcia treści filmu i stąd podświadomie zniechęcając go do oglądnięcia.

(3) Pracochłonność wykonania dobrego filmu. (Anglicy mają przysłowie, "jeśli coś warte jest wykonania, jest to też warte aby wykonać to dobrze"). Każdy około 30-minutowy film (NIE mylić tu "filmu" z "wywiadem wideowanym") w jakiego wykonywaniu ja uczestniczyłem, wymagał co najmniej pół roku nieustającej pracy dwóch osób (np. mojej i Pana Dominika Myrcik), a na końcu dodatkowo i pracy zawodowego lektora - który czytał starannie przygotowany tekst pisany narracji danego filmu). Posądzam zaś, że z uwagi na dodatkowe trudności jakie wystąpiłyby przy nakręcaniu filmu z udziałem wielu osób NIE nawykłych do stawania przed kamerą (np. absolwentow mojego roku studiów), jego wykonanie wymagałoby co najmniej cały rok pracy dla co najmniej trzech osób, plus narratora. Aby więc zainwestować taki ogrom pracy w film, trzeba mieć ku temu bardzo istotne motywacje, oraz mieć coś ważnego do powiedzenia danym filmem.

Z moich dotychczasowych praktycznych doświadczeń "filmowca-amatora" (tj. osoby, której codzienne zajęcia są odmienne od filmowania, zaś sprawami filmu może zająć się jedynie w wolnym czasie) wynika przybliżony wzór jaki ujawnia około ilu miesięcy "C" zajmie sporządzanie "dobrego filmu", w którym zaprezentowane będzie "B" bohaterów lub "B" głównych idei i w którego treść będą włączone wypowiedzi "L" ludzi, oraz który jest przygotowywany przez "T" twórców. Wzór ten ma postać C=6(B+L)/T [miesięcy]. Przykładowo, w filmie "Zagłada ludzkości 2030" prezentowana jest jedna idea (tj. "zagłada") czyli dla niego B=1, cały jego komentarz jest czytany przez L=1 narratora, zaś nad przygotowaniem owego filmu pracowało T=2 twórców (tj. ja, oraz nadzwyczajnie utalentowany Pan Dominik Myrcik). Stąd dla tego filmu C = 6(1+1)/2 = 6 miesięcy. Natomiast gdyby w przykładowym filmie raportującym nadchodzący w 2020 roku "złoty" zjazd absolwentów WM-PWr zaprezentować B=1 główną ideę (np. którąś z idei omówionych w podpunkcie (1) powyżej), zaś dla jej wyczerpującego przedstawienia gdyby do filmu włączyć wywiady L=30 osób, podczas gdy przy wytworzeniu tego filmu pomagałyby wszystkie owe T=30 osoby, wówczas przygotowanie takiego filmu zabrałoby około C = 6(1+30)/30 = 6 miesięcy. Z kolei gdyby np. 15 osób z owych trzydziestu też pokazało się w filmie, jednak NIE wywiązało się z przynależnej im proporcji pracy (co ja posądzam, iż w rzeczywistym działaniu dużej grupy może mieć miejsce), wtedy przygotowanie takiego filmu zajęłoby około C = 6(1+30)/15 = 12 miesięcy (czyli cały rok). Natomiast gdyby taki sam film wykonywała zaledwie T=1 osoba, wówczas byłby on gotowy po około C = 6(1+30)/1 = 186 miesiącach (tj. po 15 i pół latach) co praktycznie oznacza, że nigdy NIE byłby ukończony - bowiem ludzka niecierpliwość spowodowałaby zarzucenie jego pełnego wykonania.

(4) Napisanie scenariusza. Ta część pracy nad "dobrym filmem" jest wyjątkowo istotna. Wymaga też prawdziwego talentu i ścisłej współpracy pomiędzy wszystkimi osobami realizującymi film. Istnieje też bardzo mało ludzi zdolnych do przygotowania "dobrego scenariusza". Wszakże leży on na pograniczu nauki i sztuki. Nawet więc NIE będę tu próbował wyjaśniać jak go przygotować.

(5) Problem komunikacji na odległość. Nawet podczas wspólnego wykonywania filmów do YouTube z nadzwyczajnie utalentowanym Panem Dominikiem Myrcik, ciągle doświadczałem jak pracochłonna, konsumująca czas, oraz mało efektywna jest owa absolutnie niezbędna wzajemna komunikacja, nawet tylko emailowa, jeśli chociaż jeden z wykonawców mieszka z dala od miejsca praktycznej realizacji filmu. Wniosek jaki z tego wynika, to że zawsze trzeba starać się mieszkać możliwie blisko miejsca gdzie film się wykonuje. Ja zaś na stałe mieszkam w NZ. Do pracochłonności wykonania dowolnego filmu, przy takim miejscu mojego zamieszkania dodaje się więc pracochłonność i trud nieustannego komunikowania się na odległość z osobami, które realizują dany film. Wszakże przemyślenie i napisanie zaledwie jednego istotnego emaila, w wielu przypadkach zajmuje mi cały wolny czas z co najmniej jednego dnia. A podczas przygotowywania filmu, który realizowany jest poza NZ, napisać trzeba dziesiątki emailów, czasami nawet o długości podobnej do treści niniejszego wpisu - wszakże każda sprawa wymaga wówczas ścisłej kooperacji a stąd i nieustannego wzajemnego komunikowania się. Dlatego gdybym realizował przykładowy film o "złotym" zjeździe absolwentów 1970-roku, dla którego konieczne byłoby sfilmowanie wywiadów z powiedzmy 30-ma moimi kolegami ze studiów, wówczas na czas produkcji tego filmu wszystkie główne osoby film ten realizujące NIE powinny mieszkać poza granicami kraju w jakim film ten byłby wykonywany, czyli powinny mieszkać w Polsce. A pamiętać trzeba z uprzednich wyliczeń, że taki film wykonywałoby się przez okres co najmniej około pół roku. Kogo więc byłoby stać wówczas np. na pokrycie kosztów hoteli?

(6) Wybór miejsca gdzie, oraz czasu kiedy, nastąpi filmowanie. Przykładowo, gdyby wykonywać film ze "złotego" zjazdu absolwentów 1970 roku, zjazd taki zwykle trawa co najwyżej 3 dni. Typowo też organizowany on jest zbyt wcześnie aby panowała już pogoda wystarczająco znośna do filmowania (to dlatego dla potrzeb filmowania w plenerze, data zjazdu powinna być przeniesiona na około środek lipca). Wszakże jeśli można tego uniknąć, film NIE powinien być kręcony "pod dachem" (chyba że ma się wyspecjalizowane w takim kręceniu studio do dyspozycji) bowiem wymaga to specjalnego (drogiego) sprzętu i typowo źle potem wygląda - np. obraz jest ciemny, niedoświetlony, kolory wyglądają blado i chorobliwe, występujących w filmie ludzi trzeba podkolorować makijażem, itp.). Typowo też aby nagrać zaledwie jedną minutę "dobrego filmu" potrzebne jest około dwóch godzin przygotowań i kręcenia - w sumie więc, gdyby operator kamery i reżyser pracowali np. po 8 godzin na dzień (co dla nich byłoby ogromnie wyczerpujące), wówczas podczas 3-dniowego zjazdu zdołaliby nakręcić około 12 minut filmu dobrej jakości.

(7) Konieczność bezlitosnego odrzucania ujęć NIE nadających się do pokazania. NIE każda osoba jest fotogeniczna - to dlatego filmy kinowe są nakręcane przez szczególnie piękne kobiety i wyjątkowo przystojnych mężczyzn. Jeśli więc chce się nakręcić "dobry film", w którym zamiast jednej idei pokaże się wielu bohaterów (np. dla którego bohaterami byłoby owych około B=30 uczestników zjazdu absolwentów), oraz który będzie przygotowywany do oglądania przez wielu ludzi, wówczas ujęcia owych niefotogenicznych osób, lub osób zachowujących się jak NIE powinni, albo mówiących to co NIE powinno być powiedziane (np. przeklinających), NIE powinny być włączane do filmu - chyba, że na filmie mówią one o czymś na tyle ważnym, iż absorbuje to całą uwagę oglądającego, tak że widz NIE ma już czasu ani wielozadaniowej uwagi aby odnotować ich wygląd. To zaś oznacza, że po nakręceniu z udziałem np. 30 przypadkowych osób filmu jaki NIE posiada istotnej idei przewodniej absorbującej oglądającego, w końcowym filmie możnaby umieścić zaledwie około troje z nich. Taka zaś sytuacja powodowałaby, że ci co byli filmowani, ale NIE zostaliby włączeni, czuliby się pokrzywdzeni i oszukani. Zamiast więc uczynić bliższymi sobie wszystkich biorących udział w filmowaniu, uczyniłoby to wielu z nich obrażonymi i odczuwającymi żal. Dlatego jest ogromnie istotne, aby to idea, a NIE wygląd osób czy słowa prezentujących tę ideę, dominowała dany film. Wszakże w filmie o idei absorbującej oglądającego, NIE ma znaczenia kto i jak ideę tę prezentuje. To idea bowiem, a nie prezentująca ją osoba, absorbuje całą uwagę oglądających. Tyle tylko, że taką absorbującą widza ideę trzeba wymyślić zanim rozpocznie się kręcenie filmu, poczym systematycznie ją realizować.

(8) Fachowość. Wszystko co składa się na "dobry film" wymaga fachowości i dobrego sprzętu. Nawet taka zdawałoby się "głupia" sprawa jak zeskanowanie i wysłanie zdjęcia, wymaga sporej wiedzy o tym co się czyni. Wszakże zdjęcia użyte w filmie powinny mieć rozdzielczość co najmniej 600 dpi (dots per inch), a typowo nawet 1200 dpi, oraz NIE mogą być "kompresowane". Bez zaś tej wiedzy wychodzą buble, jakie NIE nadają się do publicznego pokazania. Kiedy więc planuje się kto będzie operował filmującą kamerę, czy przygotowywał scenariusz, trzeba opierać się na wiedzy o uprzednim dorobku danej osoby, a NIE np. na informacji iż "pracuje on w telewizji", czy na rekomendacji jego matki. Szczerze mówiąc, to praca w dzisiejszej telewizji moim zdaniem uczy ichnich fachowców "jak NIE należy filmować", zamiast uczenia "co" i "jak" pownno się poprawnie czynić. Szczególnie też odradzam zatrudniania do przygotowania podkładów muzycznych dzisiejszych (młodych) ekspertów od muzyki. NIE tylko bowiem, że mają oni powypaczany smak muzyczny, ale dodatkowo cały czas mają słuchawki w (lub na) uszach. W rezultacie ich słuch jest już zdegenerowany. Kiedy więc np. przygotują podkład muzyczny, typowo podkład ten będzie zbyt głośny i dla normalnych ludzi zagłuszy on to co najważniejszego w danym filmie powinni usłyszeć. Ja oczywiście znam osoby, które ze mną już współpracują i które mają też wymaganą wiedzę, sprzęt i wyczucie proporcji. Problem jednak polega na tym, że nowy film musi mieć naprawdę doskonałą ideę przewodnią aby nakłonić ich do współpracy przy jego nakręcaniu. Wszakże ich czas i wiedza są zbyt cenne aby je tracili na udział w kręceniu "tuzinkowego" filmu, dla jakiego potencjalna widownia "W" wynosi kilkadziesiąt osób.

(9) Czas. Ja sam ostatnio jestem ogromnie zapracowany. Szczerze mówiąc, to tylko dokończenie spraw nad jakimi obecnie pracuję zajmnie mi co najmniej cały następny rok czasu. Przez najbliższy rok NIE bardzo mam więc czas na podjęcie jakichkolwiek dodatkowych zobowiązań ani pracy.

(10) Reklama gotowego filmu. Samo wykonanie "dobrego filmu" wcale NIE gwarantuje, iż znajdzie on wielu oglądających. Aby bowiem ludzie go oglądali muszą wiedzieć o jego istnieniu, o fakcie iż prezentuje on to co ich osobiście interesuje, oraz muszą być w stanie łatwo go znaleźć i uruchomić. W tym celu potrzebna jest więc reklama filmu i liczne linki do niego. Niestety, w dzisiejszych czasach za wszystko trzeba płacić. Aby więc zareklamować darmowy (amatorski) film jaki przygotowaliśmy, trzeba albo zapłacić za jego reklamowanie (co np. w moim przypadku kłóci się z zasadami moralnymi filozofii totalizmu w jakie głęboko wierzę, np. z zasadą, iż prawda, wiedza, powietrze, woda, energia, chleb razowy i miejsce do pracy powinny być dostępne bez opłat - aczkolwiek ludzie uzyskujący je za darmo musieliby spełniać określone wymogi moralne), albo też trzeba jakoś reklamować go osobiście - np. na swoich stronach internetowych, blogach, itp. - co ja staram się czynić. Niestety, takie osobiste reklamowanie jest bardzo nieefektywne, stąd typowo NIE powoduje ono szybkiego narastania liczby oglądających. Za to w przeciwieństwie do odpłatnego reklamowania - które działa tylko kiedy się za nie płaci, takie osobiste reklamowanie dostarcza dopływu trwałego i jednostajnego strumienia oglądających przez praktycznie cały czas dostępności filmu. (Tak "a propos" reklamy, to wszystkie darmowe filmy z moim udziałem dostępne są ze strony o nazwie "djp.htm".)

* * *

Wszystkie powyższe podpunkty (a także sporo innych jakich tu NIE omawiam) to faktycznie "problemy" jakie oczekują znalezienia rozwiązania zanim podejmie się realizację dowolnego "dobrego filmu". Jeśli zaś sytuacja NIE pozwala na ich rozwiązanie, wówczas zamiast produkowania "dobrego filmu", raczej trzeba zadowolić się zwykłym udokomentowaniem tego co potrzeba, przez kogokolwiek kto posiada komórkę, elektroniczny aparat fotograficzny z opcją filmowania, lub kamerę wideo. W moim zaś osobistym przypadku, najkrytyczniejszym problemem, wymogiem i warunkiem choćby tylko rozpoczęcia jakichkolwiek realistycznych rozważań podjęcia się przygotowania "dobrego filmu" z okazji omawianego powyżej "złotego" zjazdu absolwentów w roku 2020, jest możliwość mojego czasowego zamieszkania w Polsce przez okres około 1 roku. Dopiero po rozwiązaniu tego problemu możnaby przystąpić do szukania rozwiązań dla pozostałych problemów wskazywanych w powyższych podpunktach.

Chociaż dzisiejszych ludzi mógłby zastraszyć sam fakt istnienia powyższych problemów i wymóg ich uprzedniego rozwiązania zanim ja zgodziłbym się podjąć wykonywania jakiegokolwiek "dobrego filmu", nasza generacja absolwentów rocznika 1970 jest nawykła do problemów i do ich rozwiązywania. Z praktyki życiowej także wiemy, iż "Bóg pomaga tym co pomagają sobie sami". Wszakże pomimo piętrzących się przeszkód, Bóg często czyni cuda i wyjątki. Przykładowo, w przypadku omawianego tu filmu takim cudem mogłaby być oferta z jakiejś uczelni w Polsce, iż zaprosi mnie na półroczną, lub całoroczną, płatną wizytę np. w charakterze tzw. "Visiting Professor", albo jako "Profesor inicjujący nową tematykę wykładów" (np. inicjujący na owej uczelni wykładanie Konceptu Dipolarnej Grawitacji albo filozofii totalizmu). Korzystając bowiem wówczas z zakwaterowania, sprzętu i wynagrodzenia, jakie w takim przypadku wizytującym lub inicjującym nowe wykłady profesorom się oferuje, w swym czasie wolnym mógłbym się też zająć przygotowaniem omawianego tu "dobrego filmu" - spore koszta wykonania którego, a także koszta podróży, hoteli i transportu wynikające z wykonywania nagrań poszczególnych osób występujących w filmie, mógłbym wówczas pokryć z wynagrodzenia owej profesury, odciążając inne osoby od pokrywania tych kosztów. Wiem wszakże wiele na wiele tematów - dla każdej więc uczelni mógłbym sporo wnieść, nawet choćby tylko filmując przy okazji swego pobytu także profil dydaktyczny lub naukowy danej uczelni. Oczywiście, to jest tylko przykład jednego z wielu możliwych cudów, jakie dostarczyłoby rozwiązania dla kluczowego problemu omawianego tu filmu. Bóg zna bowiem wiele sposobów, na jakie urzeczywistnienie idei takiego filmu dałoby się uzyskać. Być więc może, że wspólnie powinniśmy się pomodlić, aby rozwiązanie to jakimś cudem się znalazło.

Oczywiście, dzisiejszy brak znanego rozwiązania tego problemu wcale NIE oznacza, że przypadkowo NIE pojawi się ono w przyszłości. Dlatego zachęcam, aby w chwilach kiedy ktoś ma czas i okazję, spróbował rozwiązać kolejny z najistotniejszych powyższych problemów, tj. wymyślić ideę i tytuł filmu (dla punktów (1) i (2) powyżej) - w jakiego oglądnięciu zainteresowanych byłoby owe co najmniej W=1 milion Polaków - czyli co najmniej jeden na każdych statystycznych 35 ludzi jakich ten ktoś zna. Jeśli zaś taki tytuł i ideę uda się znaleźć, wówczas być może Bóg dopomoże nam rowiązać też i pozostałe z powyższych problemów.

* * *

Powyższe wyjaśnienia stanowią adaptację punktu #F2 z mojej strony internetowej o nazwie "portfolio_pl.htm" (aktualizacja datowana 25 sierpnia 2018 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych informacji niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "portfolio_pl.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "portfolio_pl.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:

http://www.geocities.ws/immortality/portfolio_pl.htm

http://totalizm.zensza.webd.pl/portfolio_pl.htm

http://gravity.ezyro.com/portfolio_pl.htm

http://totalizm.com.pl/portfolio_pl.htm

http://cielcza.cba.pl/portfolio_pl.htm

http://pajak.org.nz/portfolio_pl.htm

Na każdym z powyższych adresów staram się udostępniać najbardziej niedawno zaktualizowane wersje wszystkich moich stron internetowych. Stąd jeśli czytelnik zechce z "pierwszej ręki" poznać prawdy wyjaśniane na dowolnej z moich stron, wówczas na którymkolwiek z powyższych adresów powinien uruchomić "menu2_pl.htm" zestawiające zielone linki do nazw i tematów wszystkich stron jakie dotychczas opracowałem, poczym w owym "menu2_pl.htm" wybrać zielony link do strony jaką zechce przeglądnąć i kliknięciem "myszy" uruchomić ową stronę. Przykładowo, aby owo "menu2_pl.htm" uruchomić z powyżej wskazanego adresu http://totalizm.com.pl/portfolio_pl.htm , wystarczy aby w adresie tym nazwę strony "portfolio_pl.htm" zastąpić nazwą "menu2_pl.htm" - poczym swą wyszukiwarką wejść na otrzymany w ten sposób nowy adres http://totalizm.com.pl/menu2_pl.htm . W podobny sposób jak uruchamianie owego "menu2_pl.htm" czytelnik może też od razu uruchomić dowolną z moich stron, nazwę której już zna. Przykładowo, aby uruchomić moją stronę o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm" np. z witryny o adresie http://pajak.org.nz/portfolio_pl.htm , wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://pajak.org.nz/dipolar_gravity_pl.htm .

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #301). Początkowo istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie z tamtych początkowych blogów totalizmu, jakie ciągle NIE zostały polikwidowane przez licznych przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:

https://totalizm.wordpress.com

http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,

Dr inż. Jan Pająk


04:19, totalizm
Link
środa, 01 sierpnia 2018
#300: Czy masz już, lub gromadzisz, sprzęt jaki może ci dopomóc w przeżyciu nadchodzącej zagłady lat 2030-tych?

Motto: "Zawsze kupuj rzeczy, które naprawdę są ci potrzebne, gdyż to co faktycznie jest ci niezbędne do przeżycia zmieści się w plecaku."
"Wszystkie dzieła Pańskie są dobre, i wszystkiego, co potrzebne, dostarczy czasu swego."

Ja mam nadzieję, że ta zagłada nigdy nie nastąpi, że się myliliśmy, że Bóg się zlituje. Nie chcę tej zagłady jak każdy myślący człowiek. Muszę jednak coś tu powiedzieć: mógłbym wątpić w wszystkie teorie ale nie w fakty. Ostatnio w domu codziennie sprzątając po mojej rodzinie i oczywiście po sobie samym, przeraziło mnie, że śmieci jakie dokładnie segreguję w 90% składają się z plastiku. Nic już się nie kupi bez opakowania w to tworzywo, może jeszcze mąkę, cukier, itp., pakuje się w papier, reszta natomiast zawiera to tworzywo. Nie zdążymy pozbyć się tego plastyku przed zniszczeniem środowiska. Nie wiem ile nam czasu zostało - 10 lat zanim nadejdzie głód? Sam krach finansowy jest przewidywany już pod koniec tego roku. Nasze życie jest tak krótkie, a tak wiele zła możemy uczynić. Od momentu kiedy zostałem totaliztą wiem, że muszę przeżyć życie tak aby Bóg jak najbardziej na nim skorzystał. Żyj tak jak byś dbał najlepiej jak potrafisz o całość i jednocześnie o samego siebie. Tak aby ci zależało na coraz większej doskonałości tego co już jest doskonałe w dziele stworzenia. Pomagaj Bogu czynić świat doskonałym / poddanym tak należy rozumieć to przesłanie zapisane w Biblii. Panie Profesorze, wracając do naszych prac. Gratuluję jeszcze raz Panu i Dominikowi filmu - jest świetny. W chaos będziemy zapadać się stopniowo, więc do czasu aż będzie działał internet możemy wiele wiedzy jeszcze przekazać zainteresowanym czytelnikom. Te około 10 lat zanim się zacznie chaos, zanim już będzie widoczny w większości krajów świata, to maksymalny czas jaki nam pozostał jeżeli nic nie zmienimy z tym co teraz się dzieje z planetą. To moje zdanie więc mogę się mylić. 

Kiedy już skompletowałem całość wyposażenia i zamówiłem ostatnie narzędzie (brzytwe klasyczną do golenia), stwierdziłem dwa fakty: 1) Ten zestaw jedynie zwiększa naszą szansę przeżycia, ale wcale jej nie gwarantuje; 2) Najważniejsze to dostęp do czystej wody i pożywienia. 

Wiem, że rodzina 3 - 4 osobowa powinna mieć przynajmniej dwa takie plecaki. Zawsze to daje większą szansę w wypadku utraty całości lub nawet części sprzętu. Najważniejszy jest też plan przetrwania np.: 1) wybuch zamieszek, staram się przetrwać jak najdłużej w miejscu zamieszkania - np. miasto. 2) Opuszczam miasto i przenoszę się na wieś. 3) Opuszczam dom na wsi i zaczynam koczowniczy tryb życia. Możliwość wcześniejsza - przygotowanie kilku ukrytych miejsc przetrwania, np. ziemianki w lesie na zasadzie identycznej jak kiedyś stosowali Wietnamczycy podczas wojny. 

Opis: Zestaw wyposażenia jaki poniżej przedstawiam nie należy rozumieć jako tzw. plecak ucieczkowy. Opisane wyposażenie stanowić ma niezbędny zestaw jaki umożliwi 2 – 3 osobom długotrwałe przebywanie w środowisku pozbawionym osiągnięć współczesnej cywilizacji. Listę przygotowano na podstawie porad praktyków survivalu, opisów doświadczeń wojennych w tym wojny bałkańskiej po rozpadzie Jugosławii. Ważne informacje pozyskano też z opisów szkoleń agentów KGB, Specnaz, itp. Szersze opisy i ilustracje wyszczególnianego poniżej wyposażenia można znaleźć w "google.pl" wpisując jego nazwę jako słowa kluczowe:

1) Plecak górski max 60-85 litrów. Plecak ten posłuży do przechowywania i przenoszenia głównych elementów wyposażenia podróżującej grupy.

2) Plecak wypadowy do 30 litrów, przeznaczony do krótkich wypraw bez przenoszenia głównego obozowiska. W plecaku tym będą też znajdować się najważniejsze elementy wyposażenia które nie będziemy w stanie odtworzyć w wypadku zgubienia lub zniszczenia plecaka głównego. Plecak ten zawierać więc musi najważniejsze elementy naszego przetrwania, jak krzesiwo, apteczkę, itp. – patrz 15).

3) Namiot 2-3 osobowy, o kolorach ułatwiających jego maskowanie. Namiot powinien się cechować dobrą wentylacją, możliwością wykorzystania przy różnych porach roku, łatwym montażem i niską wagą. Dobrym rozwiązaniem są namioty wyprawowe lub wojskowe. W przypadku braku możliwości zdobycia takiego namiotu, można użyć zwykły namiot turystyczny z dobrymi parametrami jakości materiałów z jakich jest wykonany.

4) Śpiwór o dobrych parametrach termicznych. Z możliwością zastosowania minimum do -5 stopni C. Najlepsze to te wykonywane dla potrzeb wypraw górskich lub dla celów wojskowych. To bardzo ważny element przetrwania. Większość śpiworów nadaje się jedynie na okres letni a minimalne temperatury w jakich możemy ich użyć to około 5 stopni C.

5) Karimata, najlepiej dodatkowo zabezpieczona folią aluminiową. To rzecz na jakiej możemy spać w terenie izolując się od ziemi. Dobrym rozwiązaniem jest karimata (materac) wojskowy jaki często jest produkowany z dobrych trwałych materiałów i możliwością składania go w kostkę. W terenie może służyć jako legowisko do leżenia lub po złożeniu w kostkę do siedzenia.

6) Koc termiczny duży jako dodatkowe wyposażenie, nie mylić z kocem ratowniczym. Koc ten zbudowany jest podobnie ale z dużo grubszej i mocniejszej foli aluminiowej. Takie koce są dostępne jako element wyposażenia wojskowego lub alpinistycznego.

7) Krzesełko wędkarskie, idealne do krótkiego odpoczynku podczas wędrówki, bez narażenia na kontakt z wilgocią i zimną ziemią.

8) Saperka/łopatka wojskowa, umożliwia wiele zastosowań ale najważniejsze to możliwość wykopania okopu i ziemianki. W okresie zimy, przebywanie w lesie i sypianie pod namiotem jest praktycznie nie wykonalne. W przypadku ziemianki uzyskujemy stałą temperaturę naszego schronienia. W przypadku zachowania szczelności jest to zawsze temperatura dodatnia.

9) Tomahawk lub mała siekiera - niezbędne narzędzie w pracach leśnych, opcjonalnie może być wymieniona na maczetę. Należy uwzględnić teren w jakim zamierzamy przebywać. Jeżeli jest to teren traw, łąk i zarośli lepszym rozwiązaniem jest maczeta. W terenie lesistym sprawdza się natomiast tomahawk.

10) Nóż taktyczny myśliwski jako podstawowe narzędzie survivalu. Nóż powinien być w miarę prosty i wykonany z trwałych materiałów.

11) Zestaw do gotowania, najlepszym rozwiązaniem będzie aluminiowy zestaw turystyczny lub menażka wojskowa. Większość menażek wykonana jest w sposób umożliwiający zastosowanie ich jako naczynia do gotowania nad ogniskiem. Gotowanie to podstawowy element przeżycia, tu nie możemy oszczędzać. Sprzęt wojskowy posiada wszystkie cechy jakie poszukujemy w naczyniach survival.

12) Kuchenka turystyczna. Propozycja zastosowania kuchenki wojskowej lub innej na paliwo stałe typu gałęzie, mech, szyszki, itp. Kuchenki gazowe to rozwiązanie krótkotrwałe, mogą być przydatne jeżeli jeszcze posiadamy dostęp do paliw.

13) Zestaw sztućców (niezbędnik turystyczny), najlepszy to niezbędnik wojskowy lub wyprawowy.

14) Menażka, najlepiej dwie sztuki w tym jedna metalowa umożliwiająca przechowywanie płynów o wysokich temperaturach. Przydatne są te z sitkiem lub innym prymitywnym filtrem na drobne zanieczyszczenia.

15) Krzesiwo, zapalniczka, zapałki, szkło powiększające jako element solarnego zapłonu ognia. Najważniejszym elementem będzie krzesiwo. Zapałki czy zapalniczka mogą służyć sporadycznie w sytuacji gdy nie dysponujemy dość suchą podpałką jaka może ulec zapłonowi od iskry krzesiwa. Zapałki zawsze przechowujemy w szczelnym foliowym woreczku.

16) Mały łom jaki umożliwi prowadzenie części prac w terenie np. demontaż pozyskanego w terenie wyposażenia, otwieranie włazów do kanalizacji, itp. Ten przyrząd może być szczególnie przydatny jeżeli chcemy przetrwać w terenie zurbanizowanym, gdzie naszym schronieniem często będą opuszczone domy i zabudowania. Dla terenu leśnego substytutem będzie maczeta.

17) Latarka zasilana solarnie i na dynamo, pełniąca jednocześnie rolę ładowarki małych urządzeń poprzez np. USB.
18) Kompas i mapa terenu w jakim zamierzamy się poruszać. Proponuję stosować kompas magnetyczny. Kompasy elektroniczne w terenie są zawodne i dość awaryjne.

19) Zestaw do higieny, nożyczki, obcinacz do paznokci, pilniczek, mydelniczka, szczoteczka do zębów, peceta/małe szczypce (do wyrywania włosów, wyciągania drobnych przedmiotów z ran), ręcznik szybko schnący, brzytwa klasyczna lub maszynka z kompletem żyletek, prysznic turystyczny nagrzewany solarnie. Higiena to klucz do przetrwania. W każdych warunkach musimy o nią dbać. Stwarza również element lepszego naszego samopoczucia, wiary w resztki osiągnięć cywilizacji.

20) Scyzoryk typu szwajcarski oraz karta przeżycia typu survival i multitool. Karta przeżycia to uniwersalny przyżąd w kształcie koperty jaki zastępuje szereg narzędzi. To zestaw podstawowych narzędzi jakie nam są potrzebne. Np. karta przeżycia i multitool umożliwi naprawę sprzętu, jaki posiadamy. Często o naprawie sprzętu będzie decydować możliwość dokręcenia jednej śrubki.

21) Apteczka a w niej bandaże, plastry, opaska uciskowa, antybiotyk, środki dezynfekujące, jodyna, talk, środki przeciw bólowe, nici i igła chirurgiczna, nożyczki, pinceta medyczna umożliwiająca np. wyciąganie kuli, skalpel, rękawiczki gumowe, maseczka, wazelina, itp. Ważne jest aby posiadać również zestaw leków jakie używamy w przypadku przewlekłych schorzeń.

22) Zestaw naprawczy do ubrania w jakim zamierzamy przetrwać tj.: nici i igły, kilka uniwersalnych guzików, dwie trzy łatki, klej do materiału itp. Ten sprzęt wbrew pozorom bardzo nam ułatwi życie. Jak mało komfortowe jest uczucie kiedy jesteśmy zmuszeni chodzić np. z rozdartymi spodniami.

23) Cienka linka lub sznurek typu dratwa, taśma naprawcza, opaski zaciskowe monterskie. To rzeczy jakie zawsze się przydadzą. Sznurek np. przy budowie biwaku, przy zakładaniu sideł na drobną zwierzynę. Taśma naprawcza np. przy osłonie bandaża i zabezpieczeniu go przed brudem, przy naprawie rękojeści noża, tomahawku itp. Przedmioty te mają małą wagę a wiele zastosowań.

24) Nóż ratunkowy lub inny podręczny nóż składany, jako narzędzie do codziennych drobnych prac, np. pozyskiwanie pożywienia, obieranie ze skóry korzeni przed ich zjedzeniem itp.

25) Worek lub torba nie przemakalna plus woreczek nie przemakalny na ważne przedmioty, dokumenty, elektronikę.

26) Koc lub plandeka z gumy jako izolacja mokrego podłoża plus inne zastosowania, np. jako plandeka podczas deszczu rozwieszana na sznurku między gałęziami.

27) Ostrzałka do noża, plus cienki metalowy elastyczny drut do wiązania. Drut do wiązania może być użyty podczas prac przy obozowisku oraz jako element sideł na drobną zwierzynę. Przydaje się również podczas budowy obozowiska, jako element różnych pułapek i prowizorycznych alarmów przed obcymi, którzy mogą chcieć nas zaskoczyć.

28) Lornetka, w celach obserwacyjnych podczas przemieszczania się w terenie. Należy szczególnie zwrócić uwagę aby była wykonana z materiałów jakie nie ulegają łatwemu uszkodzeniu. Należy też odpowiednio dobrać optykę. Naszym celem będą najczęściej obserwacje teremu do 1500 m.

29) Zegarek wodoodporny z datownikiem i alarmem. Dobrym rozwiązaniem jest zegarem zasilany solanie lub z baterią jaka wytrzymuje kilka lat.

30) Okulary taktyczne - tj. okulary jakie służą jako osłona przeciw słoneczna, przed urazem mechanicznym. Proponowane to typ wojskowy. Mogą być zastąpione przez okulary alpinistyczne lub zwykłe okulary przeciw słoneczne wykonane z dobrej jakości tworzyw. Okulary to ważny element wyposażenia, zimą uchronią nas przed wiatrem i śnieżną ślepotą.

31) Rękawiczki taktyczne mogą być zastąpione prostymi rękawicami ochronnymi ze skóry np. rękawice typu fitnes. W terenie uchronią nasze dłonie przed drobnymi skaleczeniami. Należy pamiętać, że czasami drobna rana może być przyczyną infekcji. Bez antybiotyków to śmierć.

32) Czapka letnia lub arafatka jaka doskonale chroni głowę przed słońcem i drogi oddechowe przed pyłem.

33) Komin sportowy (Neck tube). Nadaje się w terenie jako dodatkowa ochrona przed wiatrem z możliwością ochrony ust przed pyłem.

34) Płaszcz nie przemakalny (ponczo). Dobrym rozwiązaniem jest płaszcz wojskowy w kolorach maskujących.

35) Koszulki bawełniane zakładana bezpośrednio na ciało, jakie stanowić będą pierwszą warstwę naszej odzieży. Można je łatwo uprać i dobrze odprowadzają wilgoć. Mogą być zastąpione koszulką termoaktywną. Według jednak wiedzy survivalowej bawełna sprawdza się w każdych warunkach, również podczas dużego upału.

36) Bielizna bawełniana plus skarpety, minimum po 3 pary, w tym skarpety zimowe również zestaw 3 sztuk. Mogą być zastąpione jak wyżej odzieżą termoaktywną.

37) Bluza polarowa - gruba. Polar ma dobre właściwości termiczne jest też łatwy w utrzymaniu pod względem czystości. Jest materiałem lekkim. Polar powinien być wykonany z grubego materiału jaki umożliwi nam zachowanie ciepła.

38) Spodnie taktyczne. Dobrym rozwiązaniem są spodnie wojskowe lub turystyczne, w kolorach maskujących z dużą ilością kieszeni. Najlepsze to typ moro z dużymi parametrami wodoodporności, mogą posiadać powłokę gorotekst.

39) Buty taktyczne, (wojskowe) od -10 do 20 stopni C. Bardzo dobrym rozwiązaniem są również buty typu survival lub trekking.

40) Kurtka turystyczna, nie przemakalna z kapturem z kolorach ciemnych. Ułatwiająca maskowanie. Typ górski lub survivalowy, powinna to być kurtka jesienna/wiosenna.

41) Czapka zimowa typu uszatka. Taką czapkę noszą Rosjanie podczas srogich zim. Jest to dobre sprawdzone rozwiązanie.

42) Rękawiczki zimowe, typ polar z osłoną nie przemakalną. Rękawiczki ze skóry podczas dużego mrozu nie odprowadzają wilgoci i mogą powodować odmrożenia.

43) Kurtka zimowa z kapturem, typ trekking, kolory maskujące. Kurtka powinna wytrzymywać temperatury do -20 C. Może być kurtka myśliwska lub górska z dobrymi parametrami termicznymi i dużą wodoodpornością.

44) Getry zimowe pod spodnie. To dodatkowy element bezpieczeństwa termicznego. Człowiek zamarza od nóg. Getry powinny być typu bawełnianego lub termoaktywnego.

45) Pasek wojskowy z uchwytami. Ma wiele zastosowań. Uchwyty umożliwią dodatkowe przenoszenie drobnych przedmiotów, broni, butelki, noża, tomahawka, itp.

46) Buty turystyczne lekkie, typ trekking. Jakie nadają się na lato, wiosnę i jesień.

47) Broń zależnie od możliwości i umiejętności, kamizelka taktyczna lub kuloodporna. Zapas amunicji, nakolanniki i ochraniacze łokci. Ten ostatni element (ochraniacze) bardzo się przydaje podczas częstego kucania, czołgania się, obserwacji lornetką oddawania strzałów, itp. Ps. Jeżeli nie możesz dysponować bronią, wtedy w swoim planie przetrwania w szczególności uwzględnij zasady maskowania jak najdalej od skupisk ludzkich, zanim nie dołączysz do grupy jaka posiada już możliwości obrony.

48) Telefon z radiem i nagranymi utworami muzycznymi, bank energii ładowany solarnie. Ten element umili nam samotność i oddalenie się od cywilizacji.

49) Radiotelefony Walkie Takie, z ładowarką solarną na 12 V. Jest przydatny przy większej grupie, wówczas gdy grupa się rozdziela i część grupy działa jako zwiad w terenie.

50) Biblia. To najważniejszy element naszego przetrwania - jaki da nam nadzieje, że zawsze po karze przychodzi lepsze jutro.


Fot. #R2: Fotografia całości sprzętu wyszczególnionego w powyższym wpisie #300 pod pozycjami od 1 do 50. Sprzętu jest sporo, ale to zestaw dla trzech osob - wyposażenie i narzędzia. Odzież pokazałem dla jednej osoby. Zestaw waży około 20 kg - w tym odzież. Nie jest więc ciężki. Myślę, że jest tam wszystko co niezbędne po opuszczeniu domu i ucieczki do lasów, tyle że trzeba to jakoś uzupełniać żywnością i napojem. Całość mojego wyposażenia kosztowała około 2000 pln, to jest około $700. To spora kwota jak na drobne rzeczy, ale jak się ją rozłoży na rok, to $50 miesięcznie można inwestować w powiększanie szansy swego przeżycia. (Kliknij na powyższą fotografię aby oglądnąć ją w powiększeniu.)

* * *

Dr inż. Jan Pająk, prowadzący niniejszy blog, serdecznie dziękuje autorowi powyższego wpisu, Polakowi i Totaliźcie Sławomirowi Jabłońskiemu, za przyjęcie zaproszenia, aby niniejsza jego prezentacja była opublikowana właśnie na stronie i na blogach totalizmu. Wszakże aby znaleźć się w grupie owych zapewne zaledwie jedynych z każdego tysiąca obecnie żyjących ludzi, którzy przeżyją szybko nadchodzącą zagładę ludzkości z lat 2030-tych (tj. przeżyją zagładę o jakiej ostrzega wskazywana poniżej strona o nazwie "2030.htm" oraz streszczający tę stronę darmowy film z YouTube o tytule "Zagłada ludzkości 2030" jaki można sobie uruchomić np. ze strony "djp.htm"), do zagłady tej trzeba się starannie przygotować. Zgromadzenie zaś (i nabycie praktycznej umiejętności używania) opisywanego w powyższym wpisie sprzętu, dodatkowo jednak uzupełnionego o to co będzie wymagane dla zrealizowania planów przeżycia czytelnika, jest istotną składową tego przygotowywania się do przeżycia zagłady prowadzeniem koczowniczego życia i żywienia się owocami natury. Pasywnym bowiem poleganiem tylko na zapasach uprzednio zgromadzonych w miastach, czy we własnych domach albo bunkrach, tej trwającej wiele lat zagłady NIE da się przeżyć.

Tekst niniejszego wpisu został adoptowany z punktu #R2 w totaliztycznej stronie internetowej o nazwie "2030.htm" (aktualizacja z dnia 30 lipca 2018 roku, lub później). W owym punkcie #R2 strona "2030.htm" prezentuje powyższy wykaz sprzętu z wykorzystaniem wszelkich możliwości internetu (takich jak: powtarzalne aktualizowanie, użycie "zielonych linków" realizujących połączenia ze wskazywanymi nimi stronami już po kliknięciu na nie myszą, użycie ilustracji, kolorów, wyróżnień, podkreśleń, itp.). Najnowsza aktualizacja strony "2030.htm" już jest dostępna dla zainteresowanych czytelników m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/2030.htm
http://gravity.ezyro.com/2030.htm
http://totalizm.com.pl/2030.htm
http://cielcza.cba.pl/2030.htm
http://pajak.org.nz/2030.htm

Każdą z totaliztycznych stron jakiej nazwa jest znana, czytelnicy mogą sobie odnaleźć i przeglądnąć jeśli do dowolnego z podanych powyżej adresów zamiast nazwy "2030.htm" dołączą nazwę tej mojej strony, jaką zechcą przeglądnąć. Przykładowo, jeśli zachcą wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "djp.htm" np. z witryny o adresie http://totalizm.com.pl/2030.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://totalizm.com.pl/djp.htm .

Warto też wiedzieć, że niemal każdy zaprezentowany tu temat, w tym i niniejszy, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które nadal istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #300). Oryginalnie istniało aż 5 blogów totalizmu. Dwa ostatnie z owych oryginalne pozakładanych blogów totalizmu, jakie ciągle NIE zostały polikwidowane przez licznych przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", a stąd jakie nadal udostępniają większość publikowanych na tych blogach wpisów, można znaleźć pod następującymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

02:07, totalizm
Link
piątek, 27 lipca 2018
#299_1E: The work of God's system for managing people, discovered and explained by the Concept of Dipolar Gravity

Motto: "The created by God system of governing over the fate of people and institutions, which we learned from the discoveries and evidence earned due to the Concept of Dipolar Gravity, forms an effectively working mechanism of management, education and judgement, which with its structure and work resembles a tree of life from a tool called Kabbalah shared with people by the biblical Elijah probably in order to develop with it inducing growth improvements in human management systems that previously were known for causing downfalls."

If the reader looks closely at my scientific achievements (from the area of knowledge usually referred to as my research "hobby"), then he will discover that most of this output is trying to scientifically identify, define, work out, and describe for the use of other people all God's tools that have the decisive impact on the course, quality and results of our lives. The process of collecting my scientific achievements, in a conscious manner I have been carrying out continuously since 1985. This is because in 1985 I formulated three most important components of my "hobby" scientific output, i.e. my Theory of Everything called the Concept of Dipolar Gravity, and the resulting from this concept descriptions of the philosophy of growth named totalizm, as well as descriptions of the philosophy of decline named parasitism. In turn unconsciously I have been accumulating this scientific output since the beginning of my life. Thus, until the time when on 17th June 2018 I started to work on item #J5 of the web page named "petone.htm" (on which this post is based), my publications have identified and revealed to interested readers the names, definitions and descriptions of a huge number of such tools used by God. Hence efforts that I assumed then to define of what I am explaining in numerous my web pages, namely that in our physical world absolutely nothing happens, for example, by a "coincidence", made me realize that it is time to join together all these tools into one effective system, and to graphically illustrate the final system that affects the course, quality and results of life of each person and each institution. For this reason I undertook the formulation of descriptions from this post, as well as the formulation of illustrations which I am showing in subsequent parts of "Fig. #J5" below.

In my efforts to describe and illustrate the impact of particular God's tools on the life of each considered person or institution, I try to show the results of comparisons of the process of managing people and institutions in two opposite philosophical approaches, which in my publications are repeating the literature names: (1) "a priori", and (2) "a posteriori" - for explanations of these names, see links to these terms given on my web page named "skorowidz.htm". In the area of scientific research which I am carrying out, "a priori" approach (i.e. from cause to effect, that is from God to the reality that surrounds us) is represented by my Concept of Dipolar Gravity and by the philosophy of growth named totalizm - both of which together created a new kind of science, in my publications called the "totaliztic science". In turn, "a posteriori" approach to research (i.e. from effects to causes) is used by the old, oriented towards the decline, "official atheistic science" - which, due to its transition to practicing the philosophy of decline (in my publications called the philosophy of parasitism) is responsible for the swamp into which its activities and its methods of governing of people and institutions have pushed the today's humanity. The major tools and systems used by both these mutually opposite sciences (i.e. by oriented toward growth the "totaliztic science", and by oriented toward decline the "official atheistic science") to manage the lives of people and institutions subjected to their influence, I will try to name, describe and link in this post, then present them graphically below on "Fig. #J5".

My philosophy of totalizm informs that in order to change the current decline of humanity into the growth of it, it is necessary to use in the management of human lives the same (or very similar) tools and systems that God uses. Only the copying of far-sighted and timeless methods, tools and principles of God's actions guarantees that in practice they will prove to be building progress and growth. My analysis of God's tools, which I identified that during "a priori" approach they shape the course, quality and results of life of people and institutions, showed that God's tools can be subdivided into three different categories. The first and the most important their category can be called "enforcers" (or "executors") - because they implement everything that determines the course, quality and results of the life in question. In all parts of "Fig. #J5" I illustrated these "enforcers" with numbered rectangles. The second category of God's tools can be called "managing mechanisms" - because they govern the action of all other God's tools. In parts "a", "b" and "c" from "Fig. #J5" I showed these God’s management mechanisms as numbered symbols of "heart" - because the main reason for which God created them and constantly maintains their action, is the love for God's creations and the resulting from this love the care for best possible future of these creations. In turn in parts "d" to "g" from "Fig. #J5", the same management mechanisms, but used by people in the human management systems oriented towards a decline, I showed as symbols of "shield" - because the main reason for which the declining human institutions develop and maintain these, is to shield and defend their interests, income, fame and power against the rest of the world that may attempt to rationalize their influence and methods of governance, and to eliminate the monopolies of these declining people and institutions. Notice, however, that all these "management mechanisms" are always established and controlled by the "enforcer number 1", which is a kind of creator or sender of everything that defines the life results of "enforcer number 10" who is the recipient of management practices and products of that sender. The third and last category of tools discussed here and used for management can be called "products of the recipient's actions" - because they are generated in the result of actions and life of the enforcer number 10. (Enforcer number 10 is the person or institution which is the "recipient" of the management practices of the "sender (1)", thus the life of which is considered by given analyzes.) Throughout the entire "Fig. #J5", these products of the recipient's actions are illustrated with numbered circles. There are also two types of connections between the different tools in all three above categories. The first type of these connections are "transmission channels". On "Fig. #J5" these are shown as segments of straight lines. In each diagram they link every two tools that send each other some kind of products of their operation. An example of these is the transmission channel connecting God's tools number 3 and 6. The second type of these connections are "channels of supervision and communication". However, they occur only in the growth diagrams - below shown in parts "a", "b" and "c" from "Fig. #J5". They link and form "feedback" between the "enforcer number 1" and every other element or tool. On "Fig. #J5" they are shown as curved fragments of red arcs or ellipses. An example of these can be the connection between the sender 1 (i.e. God) and the recipient 10 (i.e. the enforcer number 10) - which the direct connection with God in real life works in us as the so-called "conscience". In the diagrams of decline, the channels of "supervision and communication" are lacking. Their absence is also one of the main reasons for the decline of institutions that manage without their use. We can see this best in the examples of today's governments - the less consultation and feedback between the government and the nation, the faster is the decline, while the life is in there fuller of oppression and fear. It is regrettable to think about what is awaiting the humanity, since in today's even most democratic countries, the consultations, communication with the nation, and feedbacks are disappearing at the moment when politicians are elected to govern. After all, regardless of what "gold-coloured" claims are advertised in the so-called "election promises", after the election each of the politicians either implements their own "ideas", or pays back his/her debts owed to rich people for financing to be elected. As a result, the wishes of the nation are taken into account only if they coincide with the intentions of the ruling politicians - just as documents this situation the fate of the referendum on "anti-smacking law", described in item #B5.1 from my web page named "will.htm".

In the example of "a priori" approach to life and research, illustrated in "Fig. #J5a" and "Fig. #J5b", and in real life practically applied by my Concept of Dipolar Gravity and by the philosophy of totalizm (and hence also by the new "totaliztic science" that I am just creating through my research), the most important "enforcers", means the most important creations, persons, tools, or mechanisms, is God and the person or institution which life is just analyzed. God is the "executer of number 1" (meaning "the sender"), while the person or institution, the life of which we are just analyzing (e.g. the reader, some particular person, official science, government, religion, etc.) is the enforcer number 10 (i.e. the recipient). In turn, the driving enforcer, whose operation is a kind of "engine" for the whole given management system for e.g. a given institution, state, planet, or our entire physical world, is "enforcer number 6".

There are many reasons why today's people, including myself, have such difficulties when attempting to understand and to accept the truth which I try to describe and illustrate here, i.e. the truth that due to God's creation of the enforcer number 6 (i.e. Omniplan), every event from our physical world, even the most trivial one, is first carefully pre-planned by God, then exhaustively tested in action whether in fact it is the most optimal amongst all possible courses of this event (i.e. using God's phrase from the Bible, whether it is the most "very good"), and only at the very end it is pedantically enforced. Such laborious planning, testing and enforcement of each event by God (i.e. by the "executer number 1" from "Fig. #J5abc" - that manages the entire humanity and everything that happens in the physical world), is possible because a long "human time" before this event occurs, God has already pre-programmed it into His Omniplan (i.e. into the enforcer number 6). In turn as such, regardless of the physical intention of a given event, God has time, opportunity and reasons to additionally include into it various multilevel messages of knowledge, feelings, patterns, moral principles, examples, etc., intended as a way to increase our knowledge, morality, maturity, level of awareness, etc. - as I tried to explain it in items #J3 and #J4 from the web page named "petone.htm".

The most important reason for our difficulties in understanding and accepting the truth described here (i.e. the truth that in our physical world there is NO such a thing as a "coincidence") is the corruption of all today's key institutions, including today's religious institutions, today's official atheistic science, politics, banking, mass media, publishers, etc. As a result of this corruption, for most of our lives we are bombarded with false statements of priests, deceptive assurances of the official science, politicians, bankers, television, press, etc., which notoriously contradict what the Bible says and the truth of what independently from the Bible confirmed scientific methods and the findings of my Concept of Dipolar Gravity and my philosophy of totalizm. After all, both today's official statements of priests of almost all religions of the world, as well as official scientific theories and declarations of politicians, tell us a false picture of our physical world, in which either God is completely missing, or God exists - but supposedly nowadays He does NOT enforce His ability to manage with "iron-handed" over everything that happens in our physical world. However, the Bible and my Concept of Dipolar Gravity as well as the philosophy of totalizm reveal to us the opposite situation - namely that there is NOT only omnipotent and omniscient God, but also nothing in our physical world does occur without prior pre-programming of it by God into the Omniplan in an almost perfect, versatile and far-sighted manner. So let us bring back the truth to our understanding of the world that surrounds us and let us know how God's situation and behaviour really look like in the light of the findings of my Concept of Dipolar Gravity.

According to my Theory of Everything called the Concept of Dipolar Gravity, our entire physical world has the form of a precisely functioning software-hardware mechanism - on "Fig. #J5" shown in the place of "enforcer number 6". In this mechanism, the hardware component is the material structure intentionally created by God from the programmable counter-matter, whose correct operation is controlled by the software component being the programs prepared by God and residing in this counter-matter. This "enforcer number 6" resides in the four-dimensional world called the "counter-world" that exists separately from our three-dimensional "physical world". In my publications, the entire mechanism of this enforcer number 6 most often is called the "Omniplan". That "Omniplan", means also our entire physical world which it forms and acting of which it controls, consists of a huge number of separate, extremely thin layers, overlapping each other along the endlessly long dimension of "inward (G)" axis of the counter-world (i.e. along the fourth linear dimension of the counter-world). With its physical structure, Omniplan resembles a wrinkled stack of thin "pancakes" overlapping along the "inward (G)" axis of the counter-world. (More information about the fourth "inward (G)" linear dimension of the counter-world is provided in item #D3 from my Polish web page named "god_proof_pl.htm".) In each of these layers (or pancakes) God pre-programmed "frozen" in immobility one of the almost infinite situations of our entire three-dimensional physical world - including all objects existing in our entire physical world at a given moment represented by each single layer or pancake. In turn each one of us, that is, each one of the people, institutions and living creations, i.e. each one out of the enforcers number 10 whom are the recipients of God's actions, with the frequency executed by the control mechanisms contained in his/her/its genes, leaps with his/her/its consciousness from one such layer (or pancake) into next. Measurements of one of the people (DM) cooperating with me, determined that the frequency of these leaps between layers of Omniplan is equal to one of the harmonics from 11 Hz - for details see item #D2 from the web page named "immortality.htm". Each one of us (i.e. each of the enforcers number 10, means each recipient of governing decisions and actions of God), perceives this jumping just as the passage of our "human time" - i.e. the artificial time programmed for us by God, in which we humans (and all other living creatures) get older, and which in my publications is called "reversible software time". As a result of this jumping, whatever God has programmed as motionless and similar to the situation from a single film frame, these fast jumps of our consciousness from a layer to a layer, Omniplan makes moving, alive and having a course and features changing over time in a discrete manner - just like a picture in a cinema changing in fast leaps, becomes alive and moves as a result of fast jumps of individual frames of the film with frozen situations captured on them. The above explanation of the structure and operation of Omniplan is also the essence and summary of the findings of the Concept of Dipolar Gravity about the work of "human time" and about the construction and operation of our physical world - which findings, apart from items #J5 and #J6 of the web page named "petone.htm", I also explained even more extensively on a whole range of other my web pages (reading of which I would highly recommend to those people interested in the content of these items #J5 and #J6) - for example, I explained in items #J2, #C3 to #C4.1, as well as #D1 and #D2 from my web page named "immortality.htm", in item #D3 from my Polish web page named "god_proof_pl.htm", and also, amongst others, in the introduction, item #G4, and partly in item #D4 from my web page named "dipolar_gravity.htm". From these findings arises a very important for us conclusion, namely that everything that happens in our physical world has previously been carefully and far-sightedly pre-programmed by God into the time layers of his Omniplan - so nothing ever happens, for example, by a "coincidence", and everything contains inscribed into it multi-level goals and information that God intends to achieve and communicate to us.

Because of my Concept of Dipolar Gravity, until now I have managed to collect and describe in my publications a huge body of evidence which confirms that in fact the Omniplan described above was created by God in the way that I described it and it works exactly as I described it. I presented this material relatively well in other my publications, while links to it can be found in the web page named "skorowidz.htm". Also there are increasingly more free videos on YouTube on this subject - only that you need to know my Concept of Dipolar Gravity in order to be able to correctly understand and interpret these videos. In order to NOT extend this post unnecessarily, I will NOT repeat here the descriptions of this body of evidence. I will only mention here that they include empirical evidence: that our "human time" really elapses in jumps, that our time is reversible - because many people, beings, or objects are shifted back in time or accidentally "falling out" through temporary "portals" to times other than their own, that shifting back of "human time" often change around us the previously remembered reality, that there is a "deja vu", etc., etc.

Due to the above described structure and operation of our entire physical world, all events occurring in it take place only because previously God has pre-programmed them into Omniplan - means to the "enforcer number 6" from "Fig. #J5abc". In other words, in spite of whatever scientists, priests, politicians, sceptics, lazy people, etc., falsely are telling us, in our physical world absolutely everything happens only with the participation and agreement of God. After all, people and all living creations and inanimate objects, in the physical world can implement only those actions that God has already pre-programmed into His Omniplan - and only when in their jumping through subsequent layers (pancakes) of the "human time" they reach the time-layer (pancake), in which the completion of these activities is designed and already pre-programmed (although due to the 365 thousand times slower passage of our "human time" than "God's time", God always has enough time to pre-program to Omniplan the majority of details of events that are less important, only after we make a mental and motivational decision to implement these events). The consequences of the human paths through Omniplan are also only such as God has pre-programmed. In turn the reason for which it seems to us that events happen mainly because of human (our) efforts, is because in order to NOT take away our "free will" in His pre-programming of actions and events into Omniplan, God abides by certain rules. For example, the rule that none event introduced into Omniplan can break the "free will" of people who implement this event, and thus that details of the course of a given event and the outcomes resulting from it, typically are pre-programmed into Omniplan only if the implementing person or institution actually wishes to carry it out from its own "free will" (i.e. with his/her/its own will and with own motivations already possessed) and is taking active efforts/steps to implement this event. In addition, the rule that a given action and event resulting from it, are prevented by God by NOT pre-programming them into Omniplan only if there is a person or institution deliberately and actively trying to prevent them, or if God has already pre-programmed into Omniplan a sequence of events or phenomena which clearly illustrate that this action and event are impossible to implement. As a result, in our world the "free will" of people does NOT depend on doing what people want to do (after all, they can do only what God has already pre-programmed into Omniplan), but it only boils down to the freedom of generating of what can be named the "products of the recipient's actions", and what on "Fig. #J5abc" I showed with circles numbered 2, 4 and 7 (that is, people can only generate "morality (2)" in the totaliztic understanding of it as "voluntary obedience with which we fulfil commandments and requirements of God described in the content of the Bible" - see the totaliztic definition of morality provided in item #B5 from the web page named "morals.htm", as well as they can accumulate the "knowledge (4)" and manifest "physical achievements (7)" - which actually implements God, but in most normal events He does it according to our efforts and intentions). Notice here that each of these "products of the recipient's actions" has numerous components - for example, the components of "morality (2)" are our: memory, thoughts, feelings, attitudes, mental stands, intentions, statements, some character traits, etc., which in the "recipient (10)" are induced by every event that the recipient will be aware of. In other words, according to the findings of my Theory of Everything called the Concept of Dipolar Gravity, absolutely all "events" that affect individual people are directly managed by the "fate" and "destiny" of these people previously written by God into the Omniplan's time layers, while the direct "free will" of people is limited only to the freedom of thoughts, feelings, attitudes, etc., which these affecting them events are to induce in them. Fortunately for people, with the help of link 1 with 10 (the red one) from "Fig. #J5abc", God carefully monitors and analyzes every thought and every feeling that in subsequent people induce the occurring events. After all, the fragment of God's program is written in the 12th level of memory of every corpuscle of counter-matter, from which the matter of our world was formed - for details see items #D3 and #A0 from my web page named "god_proof_pl.htm". Hence, God follows "from the inside" absolutely everything that happens in every molecule of the body and mind of each one of us. On the basis of this knowledge of human senses, sensations, feelings and thoughts, God appropriately reprograms Omniplan. So if with moral thoughts and feelings these people deserve appropriately beneficial consequences for them, God pre-programs in Omniplan future events so that these events reward previous thoughts and feelings of these people. In this way, although the human "free will" does NOT give to people a direct influence on events that will affect them in the future, the factual feedback of their "free will" (i.e. their thoughts, feelings, attitudes, prayers, etc.) combined with reprogramming introduced by God into Omniplan, causes that indirectly this human "free will", still influences what everybody encounters, only that this influence acts as a kind of "cause-and-effect" chain going from human thoughts, feelings, etc. - induced by given events, through analyzes and decisions of God leading to reprogramming of the Omniplan, and finally to the events that God pre-programmed into the future (or into the past) of these people after learning their thoughts, feelings, attitudes, intentions, etc.

... (This post needed to be cut in three parts because of the memory allocation to this blog - so it is continued below as post #299_2E) ...

05:01, totalizm
Link
środa, 25 lipca 2018
#299_2E: Is it a "coincidence" that Elijah's Kabbalah and its tree of life copies God's management of people and institutions?

... (continuation from the post #299_1E) ...

Explaining our path through the "human time" modelled in Omniplan, I have an obligation to further explain here that according to the Bible, each person God shifts back in time several times. However, in order to NOT provide ready-made solutions for lazy persons and idiots, and to NOT break anyone's "free will", the fact of this multiple shifting back in time of each one of us, just like every other important fact that determines our consciousness and our civilizational advancement, the Bible reveals to us only in the encoded way in verses 33:25-30 of the "Book of Job". Thus for understanding these verses, one must either first intellectually discover (as I done myself), or accept my discovery, that we all are repeatedly shifted back in time. A well-encrypted information contained in these verses I have more thoroughly and widely interpreted in item #B4.1 from my web page named "immortality.htm". This is because the knowledge about the fact of us being repetitively shifted back in time by God is extremely important to us for reasons of the to-date misunderstanding of the concepts of "future" and "past" by people. After all, what God decides as a result of the analysis of someone's mature or final life, can for that person be then pre-programmed into the Omniplan, for example into "human times" of his/her childhood or learning years - and then enforced after the shifting of this person back to those years. This multiple shifting people back in time by God, causes that the concepts of "future" and "past" only exist when measuring the passage of time in accordance with the so-called "irreversible absolute time of the universe" - which the absolute "time of God, atoms and minerals" always flows forward only. Our "human time", on the other hand, can either pass forward or be shifted back. So for us, "the future" - in understanding of this absolute time, can also be our "past". For example, into the Omniplan of people who are deaf to the voice of their conscience and hence about whom in their adult life God looses the hope for their proper upbringing, their deaths can be programmed into their childhood and implemented after shifting them to their childhood years - as I described it, for example, in item #D3 from the web page named "god_exists.htm".

Of course, the common in today's people believing in the supposed existence of "past" and "future" in relation to our "human time" (according to the above description requiring to be changed), is just one of the huge number of issues that need to be researched, redefined and understood after working out my Theory of Everything called the Concept of Dipolar Gravity - which was the first and still the only scientific theory today available to people, which revealed to us, among others, the truth about the construction and operation of the entire physical world and time. An example of another similarly complex matter is identifying and describing the mechanism that God uses to always develop, test and implement for the use by people the most optimal (i.e. using the expression from the Bible - the most "very good") and at the same time also agreeable with God's plans, solution to every problem that arose in our physical world. (Which the most optimal and therefore "very good" solutions accomplished by God, people then with maniacal stubbornness spoof with their short-sighted "improvements", as they already spoiled, for example, originally very good: food, water and their bodies - which fact I explained in more detail, among others, in items #A1 to #A5 from my web page named "cooking.htm", on the entire web page (in Polish) named "woda.htm" and in item #I3 from the web page named "healing.htm".) About this "testing" mechanism and about its operation so far I have NOT found even a single mention in the Bible, nor a single hint in the reality that surrounds us. However, my life experience, scientific training, and empirical knowledge that I gained during wandering around the world "for bread" while needing to lecture at the professorial level all these different disciplines that my employers ordered me to lecture (e.g. lecturing mechanical engineering, machine tools, numerical control, propulsion systems, machining, metrology, computerization, classical mechanics, programming, computer languages, electronics, physics, mathematics, electrical engineering, logic, technical drawing, CAD, software engineering, and several dozen more), tell me unequivocally that such mechanism of working out, testing and implementing, God must possess and use. However, since I have no external hints as to how this mechanism could be created by God, or "how" and "where" it works, in the matter of its identification and description, I will also use the same method of solving mysteries of the surrounding reality, which I typically use "hobbystically" while doing almost all of my scientific discoveries. Namely, firstly I will consider how I would solve this problem myself, if I was in a situation where it needs to be solved, then I will integrate this solution into the structure of models illustrated in "Fig. #J5", and finally I will look for evidence that will allow me to confirm the correctness of my models and allow to correct or refine the details which yet are NOT compatible with the empirical evidence I come across. Using this method of solving the puzzles of nature, my knowledge and experience tell me already that the only way to create such an effective God’s mechanism for developing, testing and implementing optimal solutions to problems of our physical world requires that the main component of this mechanism is a software model of the whole our physical world, means a "testing copy of Omniplan". This model on "Fig. #J5" is shown in the position "enforcer number 11" - the existence of which is carefully hidden from people, and the action of which develops, tests and supports the action of the most important for us "enforcer number 6" (that is, supports the operation of the actual Omniplan). At the same time, my Concept of Dipolar Gravity implies that the only place where this "testing copy of Omniplan" can physically be located, is the second direction of the "in-depthly (G)" axis of the fourth dimension of the counter-world - i.e. the direction opposite to the "upward" direction in which God programs the subsequent time layers (pancakes) of Omniplan and entire our physical world. After all, this "in-depthly (G)" axis of the counter-world stretches infinitely in both directions. Meanwhile, when during the biblical Great Deluge God transformed the bodies of people from life in the "irreversible absolute time of the universe" into life in the "reversible software time", these time layers in Omniplan are programmed and imposed only in the "upward" direction of our physical world. Hence the direction "downward" starting from the zero moment during time of the Great Deluge, is NOT used for direct management of the physical world in which we actually live. So God had the possibility of placing in this other direction "downward" of this "test" copy, or version, of the entire Omniplan for our physical world - containing copies of everything that exists in our physical world, including copies of all Omniplan's time layers (pancakes), and copies of each one of us. Only that all these copies from the "test version of Omniplan" do NOT live like us, but are only used for testing and for developing the most optimal solutions to world's problems. Of course, naming here the "test version of Omniplan" with the term "a copy" of entire our physical world (i.e. a copy of Omniplan), which for the explanation with the human language I am forced to use here to describe this "testing world", is a significant imperfection. After all, that additional copy of Omniplan with a copy of our entire physical world must have completely different software from our software. In addition, to the software of: physical laws, all objects and creatures, and the psychology, history and characteristics of each one of us, which will be almost identical like in our physical world, there must be added the software, which, for example, after each test run, with which God works out some of the most optimal (i.e. the most "very good") solution for a particular problem appearing in our physical world, the software of that "testing world" must be able to automatically restore itself to the state of our physical world. Also, in order to be able to quickly develop the best solutions to the problems of our world, that copy of Omniplan and the physical world must work thousands of times faster than an original of the actual Omniplan and our real physical world. From my old UFO research (i.e. from research of divine "angels of death" - for details see item #G1, 1 from item #B2, and 3 from item #A2 of my Polish web page named "2030.htm" and see item #M1 from the web page named "antichrist_pl.htm") results that the entire process of finding and testing a "very good" solution for some problem of our physical world, typically lasted about two "human weeks" - while in our Omniplan, the work of our world until the "end of the world" that supposed to occur only in, or after, the year 2656, it still required then at least 650 "human years" to pass. It is worth to add here that this "testing copy of Omniplan (11)" God developed only after, or during, the biblical Great Deluge. Some premises suggest that before the biblical deluge its role was probably fulfilled by the neighbouring planet Mars. (Notice that in order to NOT increase the already large volume of descriptions from this post, if in the future I come across any evidence that in this description I am on the right track to identify and describe the truth about the "testing copy of Omniplan" used by God as a mechanism to develop, test and implement the optimal, i.e. very good and timeless, solutions to problems of the physical world, then I present this evidence in some other place of my publications, while below I only indicate a link that will tell readers where this evidence can be found.)

Independently from the "enforcers" described above, the divine management system discussed here also contains "the reality that surrounds us (9)", which exerts various kinds of pressures on yet another enforcer, namely at the "recipient (10)", that is at each one of us.

Another category of three essential God's tools that make up the systems described here are "management mechanisms" - shown in Fig. #J5 as numbered outlines of "hearts" for the "diagrams of growth", or "shields" for the "diagrams of decline". In His system of management from "Fig. #J5ab", God established three such mechanisms, namely "God's methods of administering justice (3)", "Goals, plans and intentions of God (5)", and "God's commandments and requirements (8)" - explained to us in more detail in the content of the Bible.

Taken together and combined into a consistently functioning system, all the above-described components work in a manner that gradually increases knowledge of people and God, as well as causes the awareness and civilizational growth of people and institutions that obey God's commandments and requirements described in the Bible. As such, "a priori" system shown in "Fig. #J5ab" can be called the "diagram of growth".

In order to understand the work of this God's system for governing people and institutions illustrated with "diagram of growth" from "Fig. #J5ab", it is enough that from my descriptions of the Concept of Dipolar Gravity and the philosophy of totalizm one learn about the work and mutual interaction of each component used in it. For example, if in the surrounding reality (9) occurs an event that introduces something new (i.e. a change) to the morality (2) of the recipient under consideration (10) - i.e. to the morality of a person or institution from operator number 10, then this change will be immediately noted by God through channels of constant tracking of thoughts, attitudes, feelings, etc., of this recipient (i.e. channels connecting 1 with 2 to 10 - shown in red), as a result causing God (1) and God's methods of administering justice (3) to work out and test in the copy of Omniplan (11) the most optimal changes in future events, and then to pre-program these changes into Omniplan (6), while Omniplan changes will cause the change of the surrounding reality (9), and thus also change in the fate and situation of the recipient (10) (i.e. in the fate and situation of the person or institution under consideration). Similarly, changes in the recipient's fate and situation will also cause changes in his/her knowledge (4) or/and his/her actions (7).

Surprising and puzzling in my "diagram of growth" from "Fig. #J5ab" is that in spite that I developed this diagram due to my discoveries resulting from the Concept of Dipolar Gravity, means independently of similar diagrams discussed in literature, its structure and work show intriguing similarity to the so-called "trees of life" from the system called "Kabbalah". I was very surprised and provoked to search after discovering this intriguing similarity. So I started to look for reasons why it could become so. As a result of this search, I came to the conclusion that the reason is probably the origin of Kabbalah. According to literature, the Kabbalah was revealed to the ancient Israelites by Elijah - i.e. by the same previously twice tried and tested in action on Earth "soldier of God", about which I explained in "part #H" from my Polish web page named "2030.htm", that both the biblical verse 9:12 from the "Gospel of St. Mark", as well as the prophecies by the Hopi Indians, quite agreeably inform us that he will be sent back to Earth before the incoming cleansing of Earth in 2030s, to repair everything that so-far people have spoiled. (Interestingly enough, in the past, including times of Elijah, the tree of life from Kabbalah did NOT contain the "enforcer number 11" - until today not included in a proportion of trees of life displayed on the Internet. This, along with the lack of description of Kabbalah in the Bible, seems to suggest that the "testing copy of Omniplan" has been introduced to use by God relatively recently.) For the first few hundreds of years after the disclosure of Kabbalah by Elijah, the knowledge of it was transmitted only verbally, without the preparation of any written document that would consolidate its purpose and work. In the course of its oral repetitions, many elements of the Kabbalah probably were distorted and changed. Thus, even if Elijah was originally revealing to people (with the help of Kabbalah) the described here and shown in "Fig. #J5" God's important mechanism for managing events of our physical world and life, still these later distortions and changes in the understanding of it, introduced orally into it by downstream users, would turn it into what today's literature sources and mystics describe. Unfortunately, the false statements of today's official atheistic science explain the operation of the "world without God" postulated by this science (i.e. our physical world) completely differently (and erroneously) than the above-explained action of "the world with God" discovered and described only due to my Concept of Dipolar Gravity. After all, according to these erroneous (and thus impossible to prove as correct) claims of today's official atheistic science, all events occurring in the entire "scientific universe" are caused NOT by the action of God's Omniplan, but by the action of "coincidences" (i.e. accidental occurrences) which the official science typically explains with the invented by itself "scientifically sounding" phenomena of probability, random events, placebo effect, etc. (which phenomena, however, are only "effects" which science is unable to ignore, but for which after denying the existence of God the official atheistic science does NOT know the mechanisms of "causes" enabling the manifestations of these "effects"). The most widely known examples of such "accidental occurrences" (that in spite of being just "effects" do NOT have their "causes") which the official science is still using to "explain everything", is: accidental "big bang", accidental work of the laws of nature, accidental evolutions of living creatures, accidental evolutions of people or other human-like intelligent beings, e.g. UFOnauts (about the existence of which, however, the official atheistic science is still uncertain), etc. These "coincidences" in the claims of official atheistic science fulfil the role of the "enforcer (6)", which according to this science is the "driving force" for all events in the whole "universe". In such a ruled by coincidences "world without God", described with theories and statements of today's official atheistic science, supposedly nothing is accomplished with the hands of God. God, therefore, is NOT needed in it. Along with the lack of need for God, in this invented by science, unrealistic, and NOT having the driving nor implementing mechanisms of the "world without God", neither are needed laws nor standards of morality, nor observance of God's commandments and requirements, nor extending knowledge, nor care for the nature, nor, of course, are needed either love and caring for other fellow human beings, etc. In turn, in order to force into humans the faith in the correctness of such a scientific "world without God", in spite that manifestations of the surrounding reality indicate otherwise, the official atheistic science resorted to a "lie" performing for it the role "executor (11)"- which executor in the God's management mechanism is used to test the correctness of each solution. 

... (This post needed to be cut in three parts because of the memory allocation to the blog - so it is continued below as post #299_3E) ...

08:54, totalizm
Link
poniedziałek, 23 lipca 2018
#299_3E: Diagrams for managing people and institutions can provide clues for finding ways of turning decline into growth


... (continuation from the post #299_2E) ...

(Examples of the scientific "lie" that have already been exposed by my Concept of Dipolar Gravity, include: (1) that God is NOT existing - despite the fact that many not undermined formal scientific proofs for the existence of God have already been published - see #G2 and #G3 from the web page named "god_proof.htm"; (2) that the universe has finite dimensions and time of existence, and that it is just expanding, although the invariability of physical laws and attributes of matter testifies otherwise - see #D4 of the web page "dipolar_gravity.htm"; (3) that "perpetual motion" machines supposedly are NOT buildable - despite the fact that since 1150 the perfectly working in that function Bhaskara Wheel has been known on Earth - see items #J1 to #J3 from my Polish web page "free_energy_pl.htm"; (4) that supposedly telepathy does NOT exist and telepathic waves are gravitational waves, despite what I document in, among others, #E1.1 and #F1 from my web page named "telepathy.htm"; (5) that the atoms and inanimate matter are aging in accordance with the elapse of the same kind of time as age men and other living creatures, despite what I am explaining in this post, as well as in #C3 to #C4.1 from the web page "immortality_pl.htm"; in addition, also a whole range of other lies of the official atheistic science, descriptions of which I linked from my Polish web page named "skorowidz.htm".) After all, in contrast to God, the official atheistic science does NOT have any model or mechanism that would check in action its "improvements" of our physical world that harm humanity, as to how these "improvements" would work in the long-term passage of time - the absence of which model or mechanism is best illustrated for example by the unintentional introduction by the science for the wide implementation such unfortunate "improvements" as antibiotics, plastics, pesticides, chemicals, theory of relativity, and other harmful for people and nature products of science - the deplorable effects of which we can see today. In the absence of such a checking mechanism, in its role science uses "lies" - with which it hides its mistakes and harmfulness. (In a similar way, due to the lack of any checks, many other today's key institutions also use lies - that's why in my election campaigns in Poland I postulated assigning a special function to the President's office, so that all decisions and actions of the government were checked by this office whether they are consistent with the content the Bible or are copies of God's solutions for given kind of problems, and are NOT contradictory to God's methods of action - after all, the Bible and the copying of God's methods of acting and solving problems are still the most perfect models and requirements for the far-sightedly correct acting.) So in eyes of today's scientists, our physical world is like a "wilderness", where everyone eats everyone, where counts only wealth, fame and power, and where can survive only the strongest ones - who can bite their fellowmen in the most painful way and lie to them in the most convincing manner, while where the key governing institutions that rule over this world use the oriented toward decline tools illustrated in "Fig. #J5de". As such, the operation of this declining world that is invented and disseminated by the official atheistic science, while currently implemented by almost all other key institutions of the humanity, can NOT be depicted by the "diagram of growth" shown in "Fig. #J5ab", but it must be depicted by a different "diagram of decline" - shown in "Fig. #J5de" while briefly described and explained in captions under these drawings. The understanding of its operation is also easy, if one understands the operation of the previously discussed "diagram of growth", and if one learns from my descriptions of the Concept of Dipolar Gravity and the philosophy of parasitism the operation of all its constituent components.

It is a pity that today only very few uncorrupted ordinary people (but NOT already corrupt priests, scientists, politicians in power, etc.) are interested in the explanation described here as to "how" and with "help of what" God rules over our physical world. After all, knowledge on this subject allows us to get to know and understand what is the most important in our lives and in the world, hence at the fulfilment of what we should pay the biggest attention. In addition, this knowledge allows, for example, to compare the operation of the "diagrams of growth" from "Fig. #J5ab", with the "diagram of decline" from "Fig. #J5de". After all, nowadays, regardless of the official atheistic science, after only slight changes, this "diagram of decline" is also used by practically all other key institutions of humanity - e.g. by governments, state administrations, religions, financial systems, banks, health care, taxes, industry, international organizations, etc., causing them to fall, and thus pushing the humanity toward cleansing. Thus, a comparison of the "diagrams of decline" of these institutions, with the work of the "diagram of growth" shown in "Fig. #J5ab" would make aware of the reasons and mechanisms of their declining behaviour, and thus allow to stop further damage to the humanity by these key institutions, as well as gradually redirect them toward the trend of growth. This in turn would probably prevent the cleansing of humanity in 2030 - described in more detail on my Polish web page named "2030.htm" and shown on our Polish video entitled "Zagłada ludzkości 2030".

A shocking conclusion can be drawn from the described in this post findings of my Theory of Everything called the Concept of Dipolar Gravity on the subject of used by God system for managing people and institutions. This is because the findings reveal that the reality in which we live works completely opposite to what seems be suggested to us by everyday experience and what believes and publicizes the entire institution of current official atheistic science based on the highly misleading "a posteriori" approach to research. Namely, this shocking conclusion states that absolutely no event from our physical world takes place just by "accident", by the action of the forces of nature, or because we humans (or other creatures) implement it, but everything that happens occurs, receives the course that is revealed to us, and generates the results that we get to know, only because God pre-programmed it into Omniplan in such a far-sighted, superhumanly intelligent, and exhaustively checked on the testing copy of Omniplan, that it always leads to the growth and progress of individual people, humanity as a whole, and the entire physical world. The only reasons for which we people get the impression that it is NOT God, but all these other causes that accomplish every event, is a set of supremely intelligent principles and methods that God carefully keeps in carrying out each event, so that due to their observing a breaking anyone's "free will" is avoided.

 

Fig. #J5a-g: Shown below are diagrams illustrating the basic similarities and differences in the structure and operation of the system of mechanisms that govern over the course and effects of life of individual people or institutions in two examples of fundamental philosophical approaches to research, namely: (1) in "a priori" approach used by my Theory of Everything called the Concept of Dipolar Gravity and by the resulting from this theory new "totaliztic science", and also (2) in "a posteriori" approach used by the old, monopolistic, official atheistic science.

Each one out of the both examples of systems shown below works on the same principle of using three different types of numbered elements or tools, namely: (a) "enforcers" shown below as rectangles, (b) "management mechanisms" - shown below as "hearts" or "shields", and (c) "products of recipient's activities" - means products of life of the managed by this system people and institutions, shown below as circles. Individual of these components are connected with each other by "transmission channels" in the form of straight line sections, while in the diagrams of growth the "enforcer number 1" is additionally connected directly to every other element by means of a red, elliptical "supervision and communication channel".

At this point, I feel obliged to mention that when I identified, studied and described both illustrated below systems, I was intrigued by their resemblance to the so-called tree of life drawn and described by Kabbalah practitioners. After all, the "tree of life" has all elements of my "diagram of growth", only that slightly differently configured, named, and connected with each other - for example, it even has these red "channels of supervision and communication", which on the last Figure ("Rys. 8 – Drzewo Życia") from the Polish web page http://aetherius.pl/notatki-o-kabale-drzewo-zycia/ are shown with blue vectors (with arrows). In turn about the "Kabbalah" is known that among the ancient Israelites it was popularized by the same "God's soldier" who in the Bible is called Elijah, while about whom in "part #H" of my web page named "2030.htm" is explained that both, the biblical verse 9:12 from the "Saint Mark's Gospel", as well as the prophecies of the Hopi Indians, quite agreeably inform us that he will be sent back to Earth before the incoming great cleansing to repair everything that people have spoiled. Unfortunately, the Elijah's knowledge on Kabbalah for the first few hundred of years was disseminated only verbally. On the other hand, according to my research e.g. of those religions that originally had NO written form, but were repeated from mouth to mouth in a verbal manner (e.g. the pre-Christian religion of NZ Maoris, or original religions of Greece and Rome), such verbal repetition of knowledge typically significantly distorts many important details and replace them with ideas of those who repeats them. So my personal hypothesis on the subject of similarity of my diagrams explained here and the Kabbalah, is that in fact Elijah's Kabbalah originally tried to reveal to people (for later copying in order to optimally solve future human problems) a rational description of the-same proven as very reliable God’s system of managing of fates of people and institutions that currently I try to show and describe in above item #J5. Only that later distortions and human ideas that were introduced to Kabbalah transformed it into a tool of magic and mysticism that Kabbalah is now considered to be.

I would like to thank here Mr Dominik Myrcik for generating with his computer the diagrams shown below. My manual drawing of them is NOT suitable for online showing - which fact I try to illustrate and emphasize in drawn by myself "Fig. #J5f" below.

 

Fig. #J5a: A generic diagram of growth. It illustrates the general design and operation of the God-created system of inducing growth through management of life of individual people and institutions. This system was discovered, identified and described by my Concept of Dipolar Gravity. The diagram for some intriguing reasons, is surprisingly similar to the "tree of life" from "Kabbalah" revealed to people by biblical Elijah.

 

Fig. #J5b: An example of a descriptive version of the "diagram of growth", which due to my "a priori" approach to research, was discovered, identified and described by the findings of the Concept of Dipolar Gravity as a system that God uses to manage the lives of individual people and institutions. This descriptive diagram of growth was created by supplementing with the blue descriptive names the numbered operators (i.e. circles, rectangles and hearts) from the diagram of the same system of growth illustrated in a general manner on "Fig. #J5a". Descriptive names assigned to individual operators result from the action of the divine tools which I described in item #J5 above, and these named state the following: 1 = God (sender), 11 = Testing copy of Omniplan, 2 = Morality of the recipient, 3 = God's methods of administering justice, 4 = Knowledge of recipient, 5 = Goals, plans and intentions of God, 6 = Omniplan, 7 = Recipient's actions, 8 = God's commandments and requirements, 9 = The surrounding reality, 10 = Person or institution managed toward growth (recipient).

 

Fig. #J5c: The descriptive version of "tree of life" for growth. It is drawn to the same configuration of its constituent elements as those typically used by today's Kabbalah practitioners when they draw their trees of life. This tree of life, however, has been deliberately described so as to illustrate the system of God's management of the life of individual people and institutions explained here. This "tree of life" aimed at growth is shown here to illustrate that the descriptive version of the "diagram of growth" from "Fig. #J5b" displays the existence of exactly the same elements having exactly the same connections (interactions) as have "trees of life" from the Kabbalah (revealed to the humanity by biblical Elijah) - which fact supports my hypothesis that Kabbalah originally represented a report on the system of tools used by God for managing humanity. Note here, however, that the described configuration of above "tree of life" drawn by Kabbalah practitioners, has several imperfections compared to my "diagram of growth" from "Fig. #J5ab". For example, improperly located operators with numbers (11), (6) and (9) make it impossible to divide this tree with the boundaries marked (G) and (Z) on "Fig. #J5ab" into three segments with differing attributes, i.e. into: (upper - positioned above the border G) with enforcers previously unknowable for people, (middle - between borders G and Z) intellectually knowable, because remotely managing people, and (lower - below Z) physically knowable for people (including the knowable, although incorrectly, even for today's official atheistic science). Moreover, the use of "transmission channels" which in the Kabbalah are connecting (6) with (7) and (8), incorrectly represents the presence of God's programs in the highest, 12th level of memory of every corpuscle of counter-matter that forms all physical matter, and thus in the God-administered system of these functions. "transmission channels" are provided by red "supervision and communication channels", more correctly shown on my "diagram of growth" from "Fig. #J5ab" above.

 

Fig. #J5d: A generic version of "diagram of decline" for "a posteriori" approach to management. It illustrates how the lives of individual people and institutions are erroneously, irresponsibly and deceptively governed by any person or institution on earth practicing the philosophy of parasitism (e.g. by today's: official atheistic science, government, religion, factory, family, etc.). It differs from the "diagram of growth" from "Fig. #J5ab", because all the tools of growth have been replaced in it by their declining reversals, the symbol of love and religious caring for the neighbour (i.e. the heart) has been replaced in it by the symbol of protecting themselves and defence (i.e. by the shield), and moreover it does NOT have "channels of supervision and communication" because today's human rulers typically avoid consultations, checks, and feedbacks of the people they rule - which channels on the diagrams from part "a" and "b" above are illustrated by red curved connections between (1) and the other components of these diagrams.

 

Fig. #J5e: A descriptive version of diagram of decline, developed for the example of management system utilised by today's institution of official atheistic science, practicing the philosophy of parasitism and "a posteriori" approach to research. It was created by supplementing numbered operators (i.e. circles, rectangles and disks) from "Fig. #J5d" with blue descriptive names of represented by them enforcers, management mechanisms and products of recipients actions - which I described above in item #J5 for a non-existent "world without God" deceitfully instigated by official atheistic science - i.e. by supplementing: 1 = Official atheistic science (sender), 11 = Lie, 2 = Power, 3 = Corruption and intimidation, 4 = Fame, 5 = Favouritism, 6 = Coincidence, 7 = Wealth, 8 = Monopoly, 9 = Public opinion, 10 = Person or institution managed toward decline (recipient).


Fig. #J5f: A generic version of "tree of life" bringing decline - which typically is used by human management systems. It was drawn for the same configuration of its constituent elements that typically is used by today's Kabbalah practitioners when they draw their trees of life. (The same tree bringing decline, already described by Dominik Myrcik with computer graphic tools, shows "Fig. #J5g" below.) The goal of this illustration is to show that although for the increase of informativity, I designed my diagrams differently than people who cultivate Kabbalah configure their trees of life, still the operators in my diagrams have the same connections and goals as operators in the trees of life from Kabbalah (except for connections from "coincidence (6)" to "wealth (7)" and "monopoly (8)" - which in the diagrams of decline caused by today's official atheistic science, do NOT influence the pursuit of wealth and monopoly by the majority of people and institutions). In addition, showing here the illustration that I personally drew by hand, I also show how much more pleasant it is to see illustrations generated by tools of computer graphics - which masterly uses Dominik Myrcik (and for the purchase and mastering of which I do NOT intend to commit myself financially or timewise), than to see illustrations which I am able to prepare with only the old hand-drawing technique.

Fig. #J5g: The descriptive version of "tree of life" bringing decline. It depicts the management system which caused the fall of today's official atheistic science adhering to its unfortunate traditions, practices, actions and mistakes. The professional-look of this illustration was accomplished due to being computer-generated by Dominik Myrcik. I am NOT showing it here, but readers can see it in "Fig. #J5g" from my web page named "petone.htm" - addresses of which are provided below.

* * *

The above post is an adaptation of item #J5 from my web page (available in the English language) named "petone.htm" - updated on 17th July 2018, or later. Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post here - after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, important texts are highlighted with colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page "petone.htm" can be viewed, amongst others, through addresses:

http://www.geocities.ws/immortality/petone.htm

http://totalizm.zensza.webd.pl/petone.htm

http://gravity.ezyro.com/petone.htm

http://totalizm.com.pl/petone.htm

http://cielcza.cba.pl/petone.htm

http://pajak.org.nz/petone.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic (my) web pages - including all the web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic (my) web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name "petone.htm" is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named "dipolar_gravity.htm" e.g. from the totaliztic web site with the address http://totalizm.com.pl/petone.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://totalizm.com.pl/dipolar_gravity.htm .

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my "scientific hobby" with "a priori" approach of the new "totaliztic science", including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #299E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two out of these first original blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new "totaliztic science" and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses:

https://totalizm.wordpress.com/

http://totalizm.blox.pl/html/

With the totaliztic salute,

Dr Eng. Jan Pająk


06:08, totalizm
Link
sobota, 07 lipca 2018
#299_1: Działanie boskiego systemu zarządzania ludźmi i instytucjami, ujawnione odkryciami Konceptu Dipolarnej Grawitacji


Motto: "Stworzony przez Boga system rządzący losami ludzi i instytucji, jaki poznaliśmy z odkryć i materiałów dowodowych wypracowanych dzięki Konceptowi Dipolarnej Grawitacji, formuje efektywnie działający mechanizm zarządzający, edukujący i osądzający, który swą strukturą i działaniem przypomina drzewo życia z narzędzia o nazwie kabała udostępnionego ludziom przez bibilijnego Eliasza zapewne w celu wypracowywania nim indukujących wzrost udoskonaleń w ludzkich systemach zarządzania uprzednio znanych z powodowania upadku."

Jeśli czytelnik przyglądnie się uważnie mojemu dorobkowi naukowemu (z obszaru wiedzy zwykle określanego jako moje "hobby" badawcze), wówczas odkryje, że większość tego dorobku stara się naukowo zidentyfikować, zdefiniować, rozpracować i opisać dla użytku innych ludzi wszystkie narzędzia Boga, które mają decydujący wpływ na przebieg, jakość i wyniki naszego życia. Proces gromadzenia tego dorobku naukowego w sposób świadomy prowadzę nieustająco począwszy od 1985 roku. W 1985 roku sformułowałem bowiem trzy najważniejsze składowe swego "hobbystycznego" dorobku naukowego, tj. (1) moją Teorię Wszystkiego zwaną Koncept Dipolarnej Grawitacji, oraz wynikające z tego konceptu opisy (2) wzrostowej filozofii totalizmu i opisy (3) upadkowej filozofii pasożytnictwa. Nieświadomie zaś gromadzenie to prowadzę od początku swego życia. Do chwili więc kiedy w czerwcu 2018 roku przystąpiłem do opracowywania niniejszego wpisu i "części #J" strony "petone_pl.htm" z jakiej został on zaadoptowany, moje publikacje zidentyfikowały i ujawniały już zainteresowanym czytelnikom nazwy, definicje i opisy ogromnej liczby tych narzędzi Boga. Stąd wysiłki jakie wówczas podjąłem aby zdefiniować to co wyjaśniam w punkcie #J4 na stronie "petone_pl.htm", uświadomiły mi iż nadszedł już czas, aby zestawić w jeden efektywnie działający system, poczym zilustrować graficznie te z owych narzędzi, które wpływają na przebieg, jakość i wyniki życia każdej osoby oraz każdej instytucji. W ten sposób podjąłem formułowanie treści niniejszego wpisu, a także ilustracji jakie pokazałem jako kolejne części "Rys. #J5" poniżej.

W swoich wysiłkach opisania i zilustrowania tu wpływu poszczególnych narzędzi Boga na życie każdej rozpatrywanej osoby czy instytucji, staram się pokazać wyniki porównań procesu zarządzania osobami i instytucjami w dwóch przeciwstawnych podejściach filozoficznych, jakie w moich publikacjach powtarzają literaturowe nazwy: (1) "a priori", oraz (2) "a posteriori" - po wyjaśnienia tych nazw patrz linki do owych haseł podane na mojej stronie internetowej o nazwie "skorowidz.htm". W obszarze badań naukowych jakim ja się zajmuję, podejście "a priori" (czyli od przyczyny do skutku, czyli od Boga do otaczającej nas rzeczywistości) jest reprezentowane przez mój Koncept Dipolarnej Grawitacji oraz przez wzrostową filozofię totalizmu - jakie razem wzięte stworzyły nowy rodzaj nauki, w moich publikacjach nazwywany "totaliztyczną nauką". Z kolei podejście "a posteriori" do badań (tj. od skutków do przyczyn) jest używane przez starą, upadkową "oficjalną naukę ateistyczną" - która w powodu swego przejścia na praktykowanie upadkowej filozofii pasożytnictwa ponosi odpowiedzialność za bagno w jakie jej postępowania i jej metody rządzenia ludźmi i instytucjami wprowadziły dzisiejszą ludzkość. Narzędzia i systemy używane przez obie te przeciwstawne do siebie nauki (tj. wzrostową "naukę totaliztyczną" i upadkową "oficjalną naukę ateistyczną") aby zarządzać życiem ludzi i instytucji poddanych ich wpływom, postaram się nazwać, opisać i polinkować w niniejszym wpisie, poczym zaprezentować je graficznie poniżej na "Rys. #J5".

Moja filozofia totalizmu informuje, że aby zamienić obecny upadek ludzkości na jej wzrost, konieczne jest użycie w zarządzaniu życiem ludzi tych samych (lub bardzo podobnych) narzędzi i systemów jakie używa Bóg. Tylko bowiem kopiowanie przez ludzi dalekowzrocznych i ponadczasowo działających metod, narzędzi oraz zasad postępowania Boga daje gwarancję iż w praktyce okażą się one budujące postęp i wzrost. Moje zaś analizy narzędzi Boga, jakie zidentyfikowałem iż przy podejściu "a priori" kształtują one przebieg, jakość i wyniki życia osób i instytucji, wykazały iż narzędzia Boga można podzielić na trzy odmienne kategorie. Pierwszą i najważniejszą ich kategorię można nazwać "egzekutorami" (lub "wykonawcami") - ponieważ wprowadzają one w życie wszystko co decyduje o przebiegu, jakości i wynikach rozpatrywanego życia. We wszystkich częściach "Rys. #J5" owe "egzekutory" zilustrowałem ponumerowanymi prostokątami. Drugą kategorię tych narzędzi Boga można nazwać "mechanizmami zarządzającymi" - ponieważ rządzą one działaniem wszystkich innych narzędzi Boga. W częściach "a" i "b" z "Rys. #J5" te boskie mechanizmy zarządzające pokazałem jako ponumerowane symbole "serca" - bowiem głównym powodem dla jakiego Bóg je stworzył i nieustannie obecnie utrzymuje ich działanie, jest miłość do swych stworzeń i wynikająca z owej miłości dbałość o możliwie najlepszą przyszłość tychże stworzeń. Natomiast w częściach "c" i "d" z "Rys. #J5" te same mechanizmy zarządzające, jednak użyte w upadkowych systemach zarządzania przez ludzi, pokazałem jako symbole "tarczy" - bowiem głównym powodem dla jakiego upadłe instytucje je powprowadzały i utrzymują, jest osłanianie i bronienie swych interesów, dochodów, sławy i władzy przed resztą świata usiłującą uracjonalnić ich wpływy i metody rządzenia, oraz wyeliminować ich monopole. Odnotuj przy tym, że wszystkie owe "mechanizmy zarządzające" zawsze ustanawia i kontroluje "egzekutor numer 1", który jest rodzajem twórcy czy nadawcy wszystkiego co definiuje wyniki życia "egzekutora numer 10" będącego odbiorcą zarządzania i produktów tegoż nadawcy. Trzecią i ostatnią kategorię omawianych tu narzędzi używanych do zarządzania można nazwać "produktami działań odbiorcy" - ponieważ są one generowane w następstwie postępowań i życia egzekutora numer 10 - tj. osoby czy instytucji, życie których rozpatruje się dokonywanymi właśnie analizami jako "odbiorcę (10)" działań zarządzających "nadawcy (1)". Na całym "Rys. #J5" owe produkty działań odbiorcy zilustrowałem ponumerowanymi okręgami. Pomiędzy poszczególnymi narzędziami z wszystkich trzech kategorii działają dwa rodzaje połączeń. Pierwsze z tych połączeń to "kanały przesyłu". Na "Rys. #J5" są one pokazane jako odcinki linii prostej. W każdym schemacie łączą one między sobą każde dwa narzędzia, które przesyłają sobie nawzajem jakieś produkty swego działania. Ich przykładem może być kanał przesyłu łączący narzędzia Boga numer 3 i 6. Drugie z tych połączeń to "kanały nadzoru i komunikowania się". Występują one jednak tylko w schematach wzrostu - poniżej pokazanych w częściach "a" i "b" z "Rys. #J5". Łączą one i formują "sprzężenia zwrotne" pomiędzy "egzekutorem numer 1" a każdym innym elementem lub narzędziem. Na "Rys. #J5" pokazane są one jako zakrzywione fragmenty czerwonych łuków lub elips. Ich przykładem może być połączenie pomiędzy nadawcą 1 (tj. Bogiem) a odbiorcą 10 (tj. egzekutorem numer 10) - które to bezpośrednie połączenie z Bogiem w rzeczywistym życiu działa w nas jako tzw. "sumienie". W schematach upadku, kanałów "nadzoru i komunikowania się" jest brak. Ich nieobecność jest tam też jednym z głównych powodów upadku instytucji zarządzanych bez ich udziału. Najlepiej widzimy to na przykładach dzisiejszych rządów - im mniej konsultacji i sprzężenia zwrotnego pomiędzy rządem i narodem, tym upadek tam szybszy, zaś życie pełniejsze opresji i strachu. Aż więc żal pomyśleć co czeka ludzkość, skoro w dzisiejszych nawet najbardziej demokratycznych krajach konsultacje, łączność z narodem i sprzężenie zwrotne zanikają z chwilą gdy politycy są już wybrani do rządów. Wszakże bez względu na to co "złotoustnie" jest twierdzone w tzw. "obietnicach wyborczych", po wyborach każdy z polityków albo wdraża własne "widzimisie", albo też spłaca swymi przysługami zadłużenie zaciągnięte u bogaczy za sfinansowanie bycia wybranym. W rezultacie życzenia narodu są uwzględniane tylko jeśli pokrywają się z zamiarami rządzących polityków - tak jak dokumentują to losy referendum "przeciw-klapsowego" opisanego w punkcie #B5.1 mojej strony o nazwie "will_pl.htm".

W przykładzie podejścia "a priori" do życia i do badań, ilustrowanym "Rys. #J5a" i "Rys. #J5b", a stosowanym praktycznie przez mój Koncept Dipolarnej Grawitacji i przez filozofię totalizmu (a stąd i przez nową "naukę totaliztyczną" jaką swymi badaniami właśnie tworzę), najważniejszymi "egzekutorami", czyli najważniejszymi istotami, osobami, narzędziami, lub mechanizmami, jest Bóg i osoba lub instytucja jakiej życie właśnie się analizuje. Bóg jest "egzekutorem numer 1" (czyli "nadawcą"), zaś osoba lub instytucja, życie której właśnie analizujemy (np. czytelnik, jakaś konkretna osoba, oficjalna nauka, rząd, religia, itp.) jest egzekutorem numer 10 (czyli odbiorcą). Z kolei egzekutorem napędowym, którego działanie jest rodzajem "silnika" dla całego danego systemu zarządzania np. daną instytucją, państwem, planetą, czy całym naszym światem fizycznym, jest "egzekutor numer 6".

Istnieje sporo powodów dla których dzisiejszym ludziom, kiedyś włączając w to i mnie, z takimi trudnościami przychodzi zrozumienie i zaakceptowanie prawdy jaką staram się tu opisać i zilustrować, tj. prawdy iż dzięki stworzeniu przez Boga egzekutora numer 6 (tj. Omniplanu), każde zdarzenie z naszego świata fizycznego, nawet to najbardziej banalne, jest przez Boga najpierw bardzo starannie zaplanowane, potem wyczerpująco wytestowane w działaniu czy faktycznie jest ono najoptymalniejsze z grupy wszelkich możliwych przebiegów danego zdarzenia (tj. używając zwrotu Boga z bibilii, czy jest ono najbardziej "bardzo dobre"), a dopiero na końcu jest ono pedantycznie wyegzekwowane. Takie pracochłonne zaplanowanie, przetestowanie i egzekwowanie każdego zdarzenia przez Boga (tj. przez "egzekutora numer 1" z "Rys. #J5ab" - zarządzającego całą ludzkością i wszystkim co dzieje się w świecie fizycznym), jest możliwe ponieważ na długi "czas ludzki" zanim owo zdarzenie zachodzi, Bóg już je wprogramował do swego Omniplanu (tj. do egzekutora nr. 6). Jako zaś w takie, niezależnie od wymowy fizykalnej danego zdarzenia, Bóg ma czas, możliwość i powody, aby dodatkowo wpisać w nie najróżniejsze wielopoziomowe przekazy wiedzy, uczuć, wzorców, zasad moralnych, przykładów, itp., zamierzonych jako sposób powiększania naszej wiedzy, moralności, dojrzałości, poziomu świadomościowego, itp. - tak jak starałem się to wyjaśnić m.in. w punktach #J3 i #J4 ze strony "petone_pl.htm".

Najważniejszym z powodów tych naszych trudności w zrozumieniu i zaakceptowaniu opisywanej tu prawdy jest korupcja wszystkich kluczowych dzisiejszych instytucji, w tym także dzisiejszych instytucji religijnych, dzisiejszej oficjalnej nauki, polityki, bankowości, publikatorów, itp. W rezultacie bowiem tej korupcji, przez większość życia jesteśmy bombardowani kłamliwymi stwierdzeniami kapłanów, zwodniczymi zapewnieniami oficjalnej nauki, polityków, bankierów, telewizji, prasy, itp., jakie notorycznie już zaprzeczają temu co stwierdza Biblia i prawdę czego naukowymi metodami niezależnie od Biblii potwierdziły już ustalenia mojego Konceptu Dipolarnej Grawitacji i mojej filozofii totalizmu. Wszakże zarówno dzisiejsze oficjalne stwierdzenia kapłanów niemal wszystkich religii świata, a także oficjalne teorie naukowe, oraz deklaracje polityków, wmawiają nam kłamliwy obraz naszego świata fizycznego, w jakim albo zupełnie NIE ma Boga, albo też wprawdzie Bóg w nim istnieje - jednak jakoby obecnie NIE egzekwuje on swej zdolności do zarządzania "żelazną ręką" wszystkim co się dzieje w naszym świecie fizycznym. Tymczasem zarówno Biblia jak i mój Koncept Dipolarnej Grawitacji oraz filozofia totalizmu ujawniają nam wręcz odwrotną sytuację - mianowicie, że NIE tylko istnieje wszechmożny i wszechwiedzący Bóg, ale także nic w naszym świecie fizycznym NIE zachodzi bez uprzedniego zaprogramowania tego przez Boga we wręcz doskonały, wszechstronny i dalekowzroczny sposób. Przywróćmy więc prawdę do naszego zrozumienia świata jaki nas otacza i poznajmy jak sytuacja i postępowanie Boga wyglądają naprawdę w świetle ustaleń mojego Konceptu Dipolarnej Grawitacji.

Zgodnie z moją Teorią Wszystkiego zwaną Koncept Dipolarnej Grawitacji, cały nasz świat fizyczny ma formę precyzyjnie działającego mechanizmu softwarowo-hardwarowego na "Rys. #J5" pokazanego w miejscu "egzekutora numer 6". W mechaniźmie tym składową hardwarową jest struktura materialna celowo utworzona przez Boga z programowalnej przeciw-materii, której poprawne działanie sterowane jest przez składową softwarową będącą rezydującymi w owej przeciw-materii programami przygotowanymi przez Boga. Ten "egzekutor numer 6" rezyduje w cztero-wymiarowym świecie zwanym "przeciw-światem", jaki istnieje odrębnie od naszego trzy-wymiarowego "świata fizycznego". W swoich opracowaniach cały mechanizm tego egzekutora nr 6 najczęściej nazywam "Omniplanem". Ów "Omiplan", czyli także cały nasz świat fizyczny jaki on formuje i jakiego działaniem on steruje, składa się ogromnej ilości odrębnych, niezwykle cieniutkich warstewek, ponakładanych na siebie wzdłuż niekończenie długiej rozmiarowo osi "wgłębnej (G)" przeciw-świata (tj. wzdłuż jego czwartego wymiaru liniowego). Swą strukturą fizykalną Omniplan przypomina więc pomarszczony stos cieniutkich "naleśniczków" ponakładanych na siebie wzdłuż owej osi "wgłębnej (G)" przeciw-świata. W każdą z tych warstewek czy naleśniczków Bóg wprogramował "zamrożoną" w bezruchu jedną z niemal nieskończonych sytuacji całego naszego trzy-wymiarowego świata fizycznego - włącznie z wszystkimi obiektami istniejącymi w całym naszym świecie fizycznym w danej chwili czasowej reprezentowanej jedną warstewką czy naleśniczkiem. Każdy zaś z nas, to jest każdy z ludzi, instytucji i istot żywych, tj. każdy z egzekutorów numer 10 będących odbiorcami działań Boga, z częstotliwością egzekwowaną przez mechanizmy sterujące zawarte w jego genach przeskakuje swoją świadomością z jednej takiej warstewki (czy naleśniczka) do następnej. Pomiary jednej z osób (DM) współpracujących ze mną ustaliły, że częstotliwość owych przeskoków pomiędzy warstewkami Omniplanu jest równa którejś z harmonicznych od 11 Hz - po szczegóły patrz punkt #D2 ze strony o nazwie "immortality_pl.htm". To przeskakiwanie każdy z nas (tj. każdy z egzekutorów nr 10, czyli odbiorców rządów i działań Boga) odbiera właśnie jako upływ naszego "ludzkiego czasu" - tj. sztucznego czasu zaprogramowanego dla nas przez Boga, w jakim my ludzie (i wszelkie inne istoty żywe) się starzejemy, a jaki w swych opracowaniach nazywam "nawracalnym czasem softwarowym". W wyniku tego przeskakiwania, to co Bóg zaprogramował jako bezruchowe i podobne do sytuacji z pojedyńczej klatki filmowej, owe przeskoki naszej świadomości z warstewki do warstewki Omniplanu czynią ruchome, żywe i mające przebieg oraz cechy zmieniające się skokowo z upływem czasu - tak jak obraz w kinie zmienia się skokowo, ożywia i staje się ruchomy w wyniku szybkich przeskoków pojedyńczych klatek filmu z unieruchomionymi na nich sytuacjami. Powyższe wyjaśnienie budowy i działania Omniplanu stanowi też esencję i podsumowanie ustaleń Konceptu Dipolarnej Grawitacji o działaniu "ludzkiego czasu" oraz o budowie i działaniu naszego świata fizycznego - jakie to ustalenia wyjaśniam szerzej aż na całym szeregu swych stron internetowych (których przeczytanie przez osoby zainteresowane treścią niniejszego wpisu gorąco zalecałbym) - przykładowo wyjaśniam w punktach #J2, #C3 do #C4.1, oraz #D1 i #D2 ze swej strony o nazwie "immortality_pl.htm", w punkcie #D3 swej strony o nazwie "god_proof_pl.htm", a także m.in. we wstępie, punkcie #G4, a częściowo też punkcie #D4 swej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm". Z ustaleń tych wynika bardzo istotny dla nas wniosek, mianowicie, że wszystko co zdarza się w naszym świecie fizycznym już uprzednio Bóg uważnie i przewidująco wprogramował w warstewki czasowe swego Omniplanu - nic więc nigdy NIE zdarza się np. przez "przypadek", a wszystko zawiera wpisane w siebie wielopoziomowe cele i informacje jakie Bóg zamierza tym osiągnąć i przekazać do naszej wiadomości.

Dzięki swemu Konceptowi Dipolarnej Grawitacji do chwili obecnej zdołałem już zgromadzić i opisać w swych publikacjach ogromny materiał dowodowy jaki potwierdza, że faktycznie opisany powyżej Omniplan został stworzony przez Boga w sposób na jaki go opisałem i działa tak jak go opisałem. Materiał ten zaprezentowałem relatywnie dobrze w innych swych publikacjach, zaś linki do niego można znaleźć w "skorowidz.htm". Na jego temat istnieje też coraz więcej wideów w YouTube - tyle że trzeba znać mój Koncept Dipolarnej Grawitacji aby widea te móc poprawnie zrozumieć. Aby niepotrzebnie NIE wydłużać niniejszego wpisu, NIE będę tu już powtarzał opisów tych dowódow. Wspomnę tu tylko, że obejmują one m.in. empiryczne dowody: iż "ludzki czas" faktycznie upływa skokami, iż nasz czas jest nawracalny - bowiem wielu ludzi, istot, lub obiektów jest cofanych do tyłu w czasie lub przypadkowo "wypada" przez czasowe "portale" do czasów innych niż ich własne, iż cofnięcia "ludzkiego czasu" często zmieniają dookoła nas pamiętaną uprzednio rzeczywistość, iż istnieje "deja vu", itd, itp.

Dzięki powyżej opisanej budowie i działaniu całego naszego świata fizycznego, wszystkie zachodzące w nim zdarzenia następują wyłącznie ponieważ uprzednio Bóg wprogramował je już do Omniplanu - czyli do "egzekutora nr 6" z "Rys. #J5ab". Innymi słowy, na przekór tego co kłamliwie nam wmawiają naukowcy, kapłani, politycy, sceptycy, leniwcy, tumiwisicy, opluwacze, itp., w naszym świecie fizycznym absolutnie wszystko zachodzi wyłącznie z udziałem i pośrednictwem Boga. Wszakże ludzie oraz wszelkie stworzenia i obiekty, w świecie fizycznym realizują jedynie to co uprzednio Bóg już wprogramował w ów Omniplan - i to tylko kiedy w swym przeskakiwaniu przez kolejne warstewki (naleśniczki) "ludzkiego czasu" dotrą oni do warstewki czasowej (naleśniczka), w której zrealizowanie tego jest zaprojektowane i już wprogramowane. Następstwa ludzkiej drogi poprzez Omniplan też są wyłącznie takie jakie Bóg w niego wprogramował. W naszym więc świecie "wolna wola" ludzi wcale NIE polega na czynieniu tego co ludzie zechcą (wszakże uczynić mogą jedynie to czego uczynienie przez nich zostało uprzednio wprogramowane przez Boga do Omniplanu), a jedynie sprowadza się do wolności generowania tego co można nazywać "produktami działań odbiorcy", a co na "Rys. #J5ab" pokazałem okręgami o numerach 2, 4 i 7 (czyli generowania wypacowaną przez nas "moralność (2)" w totaliztycznym jej rozumieniu jako "ochotniczej posłuszności z jaką wypełniamy nakazy i wymagania Boga" opisane w treści Biblii - patrz totaliztyczna definicja moralności z punktu #B5 strony "morals_pl.htm", a także przysparzania naszej "wiedzy (4)" oraz manifestacji "fizykalnych dokonań (7)" - które wprawdzie realizuje Bóg, jednak w większości normalnych przypadków czyni to zgodnie z naszymi wysiłkami i zamiarami). Odnotuj tutaj, że każdy z owych "produktów działań odbiorcy" ma liczne składowe - przykładowo składowymi "moralności (2)" są nasze: pamięć, myśli, uczucia, postawy, nastawienia, intencje, wypowiedzi, niektóre cechy charakteru, itp., jakie w "odbiorcy (10)" są indukowane przez każde zdarzenie, zaistnienia którego odbiorca ten będzie świadomym. Innymi słowy, zgodnie z ustaleniami mojej Teorii Wszystkiego zwanej Koncept Dipolarnej Grawitacji, absolutnie wszystkimi "zdarzeniami" jakie dotykają poszczególnych ludzi bezpośrednio zarządza "los" i "przeznaczenie" tych ludzi uprzednio wpisane przez Boga w warstewki czasowe Omniplanu, natomiast bezpośrednia "wolna wola" ludzi ogranicza się wyłącznie do wolności zaledwie myśli, uczuć, postaw, itp., jakie owe dotykające ich zdarzenia w nich zaindukują. Jednak na szczęście dla ludzi, z pomocą połączenia 1 z 10 (tego czerwonego) z "Rys. #J5ab", Bóg uważnie śledzi i analizuje każdą myśl i każde uczucie jakie indukują w poszczególnych ludziach zachodzące zdarzenia. Wszakże fragment programu Boga jest zapisany w 12-tym poziomie pamięciowym każdej drobiny przeciw-materii, z jakiej uformowana została materia naszego świata - po szczegóły patrz punkty #D3 i #A0 z mojej strony o nazwie "god_proof_pl.htm". Stąd Bóg śledzi "od wewnątrz" absolutnie wszystko co dzieje się w każdej cząsteczce ciała i umysłu każdego z nas. Na podstawie też znajomości treści ludzkich doznań, uczuć i myśli, Bóg odpowiednio przeprogramowuje Omniplan. Jeśli więc swymi moralnymi myślami i uczuciami ludzie ci zasłużą sobie na odpowiednio korzystne dla nich następstwa, Bóg tak wprogramowuje w Omniplan przyszłe zdarzenia, że zdarzenia te wynagradzają ich uprzednie myśli i uczucia. W ten sposób, chociaż ludzka "wolna wola" NIE daje im bezpośredniego wpływu na zdarzenia jakie ich dotkną w przyszłości, faktycznie sprzężenie zwrotne ich "wolnej woli" (tj. ich myśli, uczuć, postaw, modlitw, itp.) z przeprogramowaniami wprowadzanymi przez Boga do Omniplanu, powoduje iż pośrednio ta ludzka "wolna wola" wpływa jednak na to co każdego spotyka, tyle że wpływ ten działa jako rodzaj łańcucha "przyczynowo-skutkowego" idącego od ludzkich myśli, uczuć, itp. - zaindukowanych danymi zdarzeniami, poprzez analizy i decyzje Boga wiodące do przeprogramowania Omniplanu, a w końcu do zdarzeń jakie Bóg wprogramował do przyszłości (lub do przeszłości) owych ludzi po poznaniu ich myśli, uczuć, postaw, intencji, itp.

Wyjaśniając naszą drogę przez "ludzki czas" zamodelowany Omniplanem, mam obowiązek aby dodatkowo tu wyjaśnić, że zgodnie z Biblią każdą osobę Bóg aż kilkakrotnie cofa w czasie do tyłu. Aby jednak NIE dostarczać gotowych rozwiązań dla leniwców i nieuków, oraz aby NIE łamać niczyjej "wolnej woli", fakt owego aż kilkakrotnego cofania każdego z nas, podobnie jak każdy inny istotny fakt jaki decyduje o naszym awansie świadomościowym i cywilizacyjnym, Biblia przekazuje nam tylko w zakodowany sposób w wersetach 33:25-30 z "Księgi Hioba". Czyli dla zrozumienia owych wersetów, najpierw trzeba (tak jak ja) intelektualnie odkryć (lub zaakceptować moje odkrycie), iż faktycznie jesteśmy aż wielokrotnie cofani w czasie. Dobrze zaszyfrowaną informację zawartą w owych wersetach ja dokładniej i szerzej zinterpretowałem w punkcie #B4.1 ze swej strony "immortality_pl.htm". Ta bowiem wiedza o fakcie naszego powtarzalnego bycia cofanym w czasie przez Boga, jest dla nas ogromnie istotna z powodów dotychczas błędnego zrozumienia przez ludzi pojęć "przyszłość" i "przeszłość". Wszakże to co Bóg zadecyduje w wyniku analizy czyjegoś dojrzałego lub końcowego życia, może dla tej osoby zostać potem wprogramowane do Omniplanu np. w "ludzkie czasy" jej dzieciństwa lub nauki - zaś wyegzekwowane ponownie po cofnięciu tej osoby do owych czasów. Owo aż kilkakrotne cofanie ludzi w czasie przez Boga powoduje więc, że pojęcia "przyszłość" i "przeszłość" istnieją jedynie przy mierzeniu upływu czasu zgodnym z tzw. "nienawracalnym czasem absolutnym wszechświata" - który to absolutny "czas atomów i minerałów" zawsze upływa wyłącznie do przodu. Natomiast nasz "czas ludzki" może zarówno upływać do przodu jak i być cofany do tyłu. Dla nas więc "przyszłością" - w zrozumieniu tamtego czasu absolutnego, może też być nasza "przeszłość". Przykładowo, w Omniplan ludzi, którzy są głusi na głos swego sumienia i stąd co do których w ich dorosłym życiu Bóg utraci już nadzieję na ich właściwe wychowanie, ich śmierć może zostać wprogramowana do ich lat dziecięcych i zrealizowana po ich cofnięciu do czasu dzieciństwa - tak jak opisałem to np. w punkcie #D3 strony "god_istnieje.htm".

Oczywiście, powyższy opis powszechnego u dzisiejszych ludzi błędnego zrozumienia pojęć "przeszłość" i "przyszłość" jest tylko jednym z ogromnej liczby spraw jakie wymagały zbadania, przedefiniowania i zrozumienia po wypracowaniu mojej Teorii Wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji - która była pierwszą i dzisiaj nadal jedyną teorią dostępną dla ludzi, jaka ujawniła nam m.in. prawdę o budowie i działaniu świata fizycznego oraz czasu. Przykładem kolejnej podobnie złożonej sprawy jest zidentyfikowanie i opisanie mechanizmu jaki Bóg używa aby zawsze wypracować, wytestować i wdrożyć do użytku ludzi najbardziej optymalne (tj. używając wyrażenia z Biblii - najbardziej "bardzo dobre") i jednocześnie zgodne z planami Boga rozwiązania dowolnego problemu jaki zaistniał w naszym świecie fizycznym. (Które to najoptymalniejsze i stąd faktycznie "bardzo dobre" rozwiązania Boga, ludzie potem z uporem maniaków będą psuli swoimi krótkowzroczymi "usprawnieniami", tak jak już popsuli np. oryginalnie bardzo dobre: żywność, wodę i swoje ciała - co wyjaśniłem szczegółowiej m.in. w punktach #A1 do #A5 ze swej strony o nazwie "cooking_pl.htm", na całej stronie o nazwie "woda.htm" i w punkcie #I3 strony o nazwie "healing_pl.htm".) O tym mechaniźmie "testującym" i o jego działaniu dotychczas NIE doszukałem się ani jednej wzmianki w Biblii, oraz ani jednej wskazówki w otaczającej nas rzeczywistości. Jednak moje doświadczenie życiowe, naukowy trening, oraz empiryczna wiedza jaką zdobyłem w trakcie błąkania się po świecie "za chlebem" i konieczności wykładania na poziomie profesorskim wszystkich odmiennych dyscyplin jakie moi pracodawcy zlecali mi wykładać (np. wykładania inżynierii mechanicznej, obrabiarek i narzędzi, obrabiarek sterowanych numerycznie, systemów napędowych, obróbki, miernictwa, komputeryzacji, mechaniki klasycznej, programowania, języków komputerowych, elektroniki, fizyki, matematyki, elektrotechniki, logiki, rysunku technicznego, CAD, inżynierii softwarowej, oraz kilkudziesięciu jeszcze innych), jednoznacznie mi podpowiadają, że taki mechanizm wypracowywania, testowania i wdrażania Bóg musi posiadać i używać. Skoro jednak NIE mam żadnych zewnętrznych wskazówek jak taki mechanizm mógł zostać przez Boga stworzony, ani "jak" i "gdzie" on działa, w sprawie jego zidentyfikowania i opisania także użyję takiej samej metody rozwiązywania zagadek otaczającej nas rzeczywistości, jaką nawykłem używać "hobbystycznie" podczas dokonywania niemal wszystkich swoich odkryć naukowych. Mianowicie, najpierw rozważę jak ja bym tę sprawę rozwiązał gdybym był w sytuacji w jakiej zachodzi potrzeba jej rozwiązania, potem wkomponuję to rozwiązanie w strukturę modeli zilustrowanych na "Rys. #J5", w końcu zaś zacznę szukać materiału dowodowego jaki pozwoli mi potwierdzić poprawność moich modeli oraz korygować lub dopracowywać te ich szczegóły, jakie NIE są jeszcze zgodne z empirycznymi dowodami na które się natknę. Używając powyższej metody rozwiązywania zagadek natury, moja wiedza i doświadczenie już mi podpowiadają, że jedyny sposób na jaki daje się sporządzić taki efektywnie działający boski mechanizm wypracowywania, testowania i wdrażania optymalnych rozwiązań problemów naszego świata fizycznego, wymaga aby główną składową owego mechanizmu stanowił softwarowy model całego naszego świata fizycznego, czyli "kopia Omniplanu". Model ten na "Rys. #J5" pokazuję w pozycji "egzekutor numer 11" - jakiego istnienie jest dokładnie ukryte przed ludzmi, zaś jakiego działanie wypracowuje, testuje i wspiera działanie najważniejszego dla nas "egzekutora numer 6" (czyli wspiera działanie faktycznego Omniplanu). Jednocześnie mój Koncept Dipolarnej Grawitacji implikuje, że jedynym miejscem gdzie ta "kopia Omniplanu" daje się fizycznie umiejscowić, jest drugi kierunek przebiegu "wgłębnej (G)" osi czwartego wymiaru przeciw-świata - tj. kierunek przeciwstawny do kierunku "ku górze" w jakim Bóg programuje kolejne warstewki (naleśniczki) czasowe Omniplanu i naszego świata fizycznego. Wszakże owa oś "wgłębna (G)" przeciw-świata rozciąga się w nieskończoność w obu swych kierunkach. Tymczasem od kiedy w trakcie bibilijnego Wielkiego Potopu Bóg przetworzył ciała ludzi z życia w "nienawracalnym czasie absolutnym wszechświata" na życie w "nawracalnym czasie softwarowym", owe warstewki czasowe w Omniplanie są progamowane i nakładane tylko w kierunku "pod górę" naszego świata fizycznego. Stąd kierunek "w dół" począwszy od momentu zerowego w czasach Wielkiego Potopu, NIE jest używany do bezpośredniego zarządzania światem fizycznym w jakim my faktycznie żyjemy. Bóg miał więc możność umieszczania w tym drugim kierunku "w dół" owej "testowej" kopii, czy wersji, całego Omniplanu dla naszego świata fizycznego - zawierającej kopie wszystkiego co istnieje w naszym świecie fizycznym, w tym kopie wszystkich warstewek (naleśniczków) czasowych Omniplanu, oraz kopie każdego z nas. Tyle, że wszystkie owe kopie z "testowej wersji Omniplanu" NIE żyją tak jak my, a jedynie są używane do testowania i do wypracowywania najoptymalniejszych rozwiązań problemów. Oczywiście, nazywanie tu tamtej "testowej wersji Omniplanu" terminem "kopia" naszego świata fizycznego (tj. kopią Omniplanu), jaką dla wytłumaczenia jej ludzkim językiem zmuszony jestem tu używać w celu opisywania owego "świata testowego", jest znaczną niedoskonałością. Wszakże tamta dodatkowa kopia Omniplanu z kopią całego naszego świata fizycznego musi mieć zupełnie odmienne oprogramowanie od naszego.

... (Ten wpis NIE zmieścił się w jednej częsci, stąd jest on kontynuowany poniżej jako #299_2) ...


02:37, totalizm
Link
wtorek, 03 lipca 2018
#299_2: Czy tylko przez "przypadek" kabała Eliasza z Biblii i jej drzewo życia pokrywa się z boskim systemem rządzenia ludźmi?

... (kontynuacja poprzedniego wpisu #299_1) ...

Oprócz bowiem oprogramowania praw fizycznych, wszystkich obiektów i istot, oraz psychiki, historii i cech każdego z nas, jakie tam będą niemal identyczne jak w naszym świecie fizycznym, musi tam być dodane oprogramowanie, które przykładowo po każdym zakończeniu przebiegu testowego jakim Bóg wypracuje jakieś najoptymalniejsze (tj. najbardziej "bardzo dobre") rozwiązanie dla określonego problemu pojawiającego się w naszym świecie fizycznym, oprogramowanie tamtego "świata testowego" musi być w stanie automatycznie przywrócić stan tamtego świata testowego dokładnie do stanu naszego świata fizycznego. Ponadto, aby móc szybko wypracowywać najlepsze rozwiązania problemów naszego świata, tamta kopia Omniplanu i świata fizycznego musi działać tysiące razy szybciej niż egzemplarz faktycznego Omniplanu i faktycznego naszego świata fizycznego. Z moich dawnych badań UFO-nautów (tj. boskich "aniołów śmierci" - po szczegóły patrz punkt #G1, 1 z puntu #B2 i 3 z puntu #A2 strony "2030.htm" oraz patrz punkt #M1 strony o nazwie "antichrist_pl.htm") wynikało, że cały proces wyszukiwania i testowania "bardzo dobrego" rozwiązania dla jakiegoś problemu naszego świata fizycznego, typowo trwał wtedy około dwóch "ludzkich tygodni" - podczas gdy w naszym Omnipanie działanie naszego świata aż do "końca świata" mającego nastąpić dopiero w, lub po, roku 2656, ciągle wówczas wymagało upłynięcia co najmiej 650 "ludzkich lat". Warto tu też dodać, że ową "kopię testową Omniplanu (11)" Bóg zaprogramował dopiero po, lub w trakcie, bibilijnego potopu. Niektóre przesłanki sugerują, że przed bibilijnym potopem jego rolę prawdopodobnie spełniała sąsiadująca z Ziemią planeta Mars. (Odnotuj, że aby NIE zwiększać i tak sporej już objętości opisów z niniejszego wpisu, jeśli w przyszłości natknę się na jakiś materiał dowodowy, iż w niniejszym opisie jestem na właściwej drodze do poznania i opisania prawdy o "kopii Omniplanu" używanej przez Boga jako mechanizm do wypracowywania, testowania i wdrażania optymalnych, tj. bardzo dobrych i ponadczasowych, rozwiązań problemów świata fizycznego, wówczas ów materiał dowodowy zaprezentuję w jakimś innym miejscu swych opracowań, zaś poniżej wstawię tylko link, który wskaże czytelnikom gdzie ów materiał dowodowy mogą odnaleźć.)

Niezaleźnie od opisanych powyżej "egzekutorów", omawiany tutaj boski system zarządzający zawiera jeszcze "otaczającą nas rzeczywistość (9)", która wywiera najróżniejszy rodzaj nacisków na jeszcze jeden egzekutor, tj. na "odbiorcę (10)", czyli na każdego z nas.

Kolejna kategoria trzech istotnych narzędzi Boga składających się na opisywane tu systemy, to "mechanizmy zarządzające" - na "Rys. #J5" pokazywane jako ponumerowane zarysy "serc" dla "schematu wzrostu", lub "tarcz" dla "schematu upadku". W swym systemie zarządzania z "Rys. #J5ab" Bóg ustanowił trzy z tych mechanizmów, mianowicie boski "wymiar sprawiedliwości (3)", boskie "cele, plany i intencje (5)", oraz boskie "nakazy i wymagania (8)" - wyjaśniane nam dokładniej treścią Biblii.

Wzięte razem i połączone w konsystentnie działający system wszystkie opisane powyżej składowe uzyskały działanie jakie stopniowo przysparza wiedzę Bogu i powoduje wzrost świadomościowy i cywilizacyjny osób i instytucji, które są posłuszne nakazom i wymaganiom Boga opisywanym w Biblii. Jako taki, system "a priori" pokazany na "Rys. #J5ab" można nazwać "schematem wzrostu".

Aby zrozumieć działanie tego obrazowanego "schematem wzrostu" z "Rys. #J5ab" boskiego systemu rządzenia ludźmi i instytucjami, wystarczy z moich opisów Konceptu Dipolarnej Grawitacji oraz filozofii totalizmu poznać działanie i wzajemne współdziałanie każdej z używanych w nim składowych. Przykładowo, jeśli w otaczającej nas rzeczywistości (9) zajdzie jakieś zdarzenie, które wprowadzi coś nowego (zmianę) do moralności (2) rozpatrywanego odbiorcy (10) - tj. do moralności osoby lub instytucji z operatora nr 10, wówczas owa zmiana natychmiast będzie odnotowana przez Boga dzięki kanałom nieustannego śledzenia myśli, postaw, uczuć, itp., owego odbiorcy (tj. kanałom łączącym 1 z 2 i z 10 pokazanym czerwonym kolorem), w rezultacie pobudzając Boga (1) i boski system sprawiedliwości (3) do wypracowania i do wytestowania w kopii Omniplanu (11) najoptymalniejszych zmian w przyszłych zdarzeniach, poczym wprogramowania tych zmian do Omniplanu (6), jakie to zmiany spowodują sobą zmianę otaczającej mas rzeczywistości (9), a stąd i zmianę losów i sytuacji rozpatrywanego odbiorcy (10) - tj. losów i sytuacji rozpatrywanej osoby albo instytucji. W podobny sposób zmiany losów i sytuacji odbiorcy spowodują także zmiany w jego wiedzy (4) lub/oraz dokonaniach (7).

Zaskakujące i zagadkowe w moim "schemacie wzrostu" z "Rys. #J5ab" jest, że na przekór iż ja schemat ten wypracowałem dzięki swym odkryciom wynikającym z Konceptu Dipolarnej Grawitacji, czyli niezależnie od podobnych schematów omawianych w literaturze, jego struktura i działanie wykazują intrygujące podobieństwo do tzw. "drzewa życia" z systemu zwanego "kabała". Mnie samego bardzo zdziwiło i zastanowiło odkrycie tego intrygującego podobieństwa. Zacząłem więc poszukiwać powodów skąd ono mogło się wziąść. W wyniku tych poszukiwań doszedłem do wniosku, że powodem zapewne jest pochodzenie kabały. Zgodnie bowiem z literaturą, kabała została ujawniona starożytnym Izraelitom przez Eliasza - tj. przez tego samego sprawdzonego już aż w dwukrotnym poprzednim działaniu na Ziemi "żołnierza Boga", o którym wyjaśniam w "części #H" swej strony "2030.htm", że zarówno bibilijny werset 9:12 z "Ewangelii św. Marka", jak i przepowiednie Indian Hopi, dosyć zgodnie nas informują, że będzie on ponownie przysłany na Ziemię przed nadchodzącą zagładą aby ponaprawiać wszystko co ludzie popsuli. Co dosyć ciekawe, dawniej, w tym w czasach Eliasza, drzewo życia kabały NIE zawierało "egzekutora numer 11" - do dzisiaj zresztą NIE umieszczanego na sporej proporcji drzew życia wystawianych w internecie. To, wraz z brakiem jej opisu w Biblii, zdaje się sugerować, że "testowa kopia Omniplanu" zaczęła być używana przez Boga relatywnie niedawno. Przez kilkaset też pierwszych lat po ujawnieniu kabały przez Eliasza, wiedza o niej była przekazywana jedynie ustnie, bez sporządzenia jakiegokolwiek dokumentu pisanego który by utrwalał jej działanie. W trakcie więc tego jej ustnego przekazywania zapewne wiele elementów kabały zostało wypaczonych i pozmienianych. Stąd nawet gdyby oryginalnie Eliasz przekazał ludziom z pomocą kabały opisywany tutaj i pokazany na "Rys. #J5" ogromnie istotny dla ludzi boski mechanizm zarządzania zdarzeniami naszego świata fizycznego i życia, ciągle owe późniejsze wypaczenia i zmiany jej rozumienia powprowadzane ustnie do niej przez dalszych użytkowników zamieniłyby ją w jedynie to co opisują dzisiejsze źródła literaturowe i mistycy.

Niestety, kłamliwe twierdzenia dzisiejszej oficjalnej nauki ateistycznej wyjaśniają działanie postulowanego przez tą naukę "świata bez Boga" (tj. naszego świata fizycznego) zupełnie inaczej (i błędnie) niż wyjaśnione powyżej działanie odkryte i opisane dopiero dzięki mojemu Konceptowi Dipolarnej Grawitacji. Wszakże zgodnie z owymi błędnymi (a stąd niemożliwymi do dowiedzionymi jako poprawne) twierdzeniami dzisiejszej oficjalnej nauki, wszystkie zdarzenia zachodzące w całym "naukowym wszechświecie" wywoływane są NIE przez działanie Omniplanu, a przez działanie "przypadków" (w twierdzeniach nauki pełniących rolę "egzekutora (6)") - przykładowo przez przypadkowy "wielki bang", przypadkowe zadziałania praw natury, przypadkowe zdarzenia, przypadkowe wyewoluowanie się żyjątek i ludzi, przypadkowe działania ludzi czy innych ludzko-podobnych istot myślących (co do istnienia których to istot oficjalna nauka ateistyczna nadal jednak NIE ma pewności), itp. W takim więc rządzonym przypadkami "świecie bez Boga", opisywanym teoriami i stwierdzeniami dzisiejszej oficjalnej nauki ateistycznej, jakoby nic NIE jest realizowane rękami Boga. Bóg więc NIE jest w nim wogóle potrzebny. Wraz zaś z brakiem potrzeby Boga, w tym zmyślonym przez naukę i nierealnym świecie NIE są też potrzebne ani prawa i wzorce moralności, ani przestrzeganie nakazów i wymagań Boga, ani poszerzanie wiedzy, ani dbałość o naturę, ani oczywiście miłość i opieka nad innymi bliźnimi, itp. Aby zaś wbrew zaprzeczającym nauce manifestacjom otaczającej nas rzeczywistości wmuszać ludzion wiarę w poprawność takiego naukowego "świata bez Boga", oficjalna nauka ateistyczna ucieka się do "kłamstwa" pełniącego dla niej rolę "egzekutora (11)" - który w boskim mechaniźmie zarządzania jest używany do testowania poprawności każdego z rowiązań. Wszakże w przeciwieństwie do Boga, oficjalna nauka ateistyczna NIE posiada żadnego modelu czy mechanizmu, jaki sprawdzałby w działaniu jej szkodzące ludzkości "usprawnienia" naszego świata fizycznego, jak będą one się spisywały w długotrwałym przebiegu czasu - co doskonale ilustruje nam np. bezrozumne wprowadzenie przez nią do powszechnego użycia antybiotyków, plastyku, pestycydów, chemikalii, teorii względności, oraz innych niefortunnych wytworów - czego opłakane skutki widzimy już dzisiaj. Z braku zaś takiego mechanizmu, w jego roli nauka używa kłamstwa - którym ukrywa swoje błędy i szkodliwość. (W podobny sposób, z braku jakichkolwiek sprawdzeń, sporo innych dzisiejszych instytucji kluczowych też używa kłamstwa - to dlatego w swoich kampaniach wyborczych w Polsce ja postulowałem nadanie specjalnej funkcji urzędowi Prezydenta, tak aby wszystkie decyzje i działania rządu były sprawdzane czy są one zgodne z treścią Biblii lub są kopią rozwiązań Boga, ani czy NIE są przeciwstawne do metod działania Boga - wszakże Biblia oraz kopiowanie metod działania i rozwiązań Boga, dla nas ludzi nadal stanowi najdoskonalsze wzorce i wymogi dalekowzrocznie poprawnego działania.) W oczach dzisiejszych naukowców nasz świat fizyczny jest więc jak "dzicz", gdzie każdy zjada każdego, liczy się wyłącznie bogactwo, sława i władza, przetrwać zaś w nim jakoby mogą jedynie ci najsilniejsi - którzy potrafią pogryźć swych bliźnich w najboleśniejszy sposób i okłamywać ich w najbardziej przekonywujący sposób, zaś gdzie kluczowe instytucje rządzące tym światem używają upadkowo zorientowanych narzędzi zilustrowanych na "Rys. #J5de". Jako takiego, działanie tego upadkowego świata wymyślonego i upowszechnianego przez oficjalną naukę ateistyczną, zaś realizowanego obecnie przez niemal wszystkie inne kluczowe instytucje ludzkości, NIE może być obrazowane "schematem wzrostu" pokazanym na "Rys. #J5ab", a musi być obrazowane odmiennym "schematem upadku" pokazanym na "Rys. #J5de", zaś skrótowo opisanym i wyjaśnionym pod tamtymi rysunkami. Zrozumienie jego działania też jest łatwe, jeśli rozumie się działanie omówionego uprzednio "schematu wzrostu", oraz jeśli pozna się z moich opisów Konceptu Dipolarnej Grawitacji i filozofii pasożytnictwa działanie wszystkich jego elementów składowych.

Wielka szkoda, że w dzisiejszych czasach jedynie bardzo nieliczni nieskorumpowani jeszcze zwykli ludzie (jednak już NIE: skorumpowani kapłani, naukowcy, politycy przy władzy, itp.) interesują się opisanym tu wyjaśnieniem "jak" i z "pomocą czego" Bóg rządzi naszym światem fizycznym. Wszakże wiedza na ten temat pozwala poznać i zrozumieć co jest najważniejsze w naszym życiu i świecie, stąd na wypełnianie czego należy zwracać największą uwagę. Ponadto, wiedza ta pozwala przykładowo na porównywanie działania "schematu wzostu" z "Rys. #J5ab", ze "schematem upadku" z "Rys. #J5de". Wszakże w dzisiejszych czasach, niezależnie od oficjalnej nauki ateistycznej, po zaledwie niewielkich zmianach, ów "schemat upadku" używany jest także przez praktycznie wszystkie inne kluczowe instytucje ludzkości - np. przez rządy, administracje państwowe, religie, systemy finasowe, banki, opiekę zdrowotną, podatki, przemysł, organizacje międzynarodowe, itp., powodując ich upadki, a stąd i spychanie ludzkości ku zagładzie. Porównanie więc "schematów upadku" owych instytucji, z działaniem "schematu wzrostu" pokazanego na "Rys. #J5ab", uświadamiałoby powody i mechanizmy ich upadkowego postępowania, a stąd pozwalało zatrzymać dalsze szkodzenie ludzkości przez te kluczowe instytucje poczym stopniowo przekierować je na postępowanie wzrostowe. To z kolei zapewne zapobiegłoby nadejściu zagłady ludzkości 2030 roku - opisywanej dokładniej na mojej stronie o nazwie "2030.htm".

Rys. #J5a-g: Poniżej pokazane są schematy ilustrujące zasadnicze podobieństwa i różnice w budowie i działaniu systemu mechanizmów rządzących przebiegiem i efektami życia pojedyńczych ludzi lub instytucji w przykładach dwóch zasadniczych podejść filozoficznych do badań, mianowicie: (1) w podejściu "a priori" stosowanym przez moją Teorię Wszystkiego zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji oraz przez wynikającą z niej nową "naukę totaliztyczną", a także (2) w podejściu "a posteriori" stosowanym przez starą, monopolistyczną, oficjalną naukę ateistyczną.

Każdy z obu pokazanych poniżej przykładów systemów działa na tej samej zasadzie posługiwania się trzema odmiennymi rodzajami ponumerowanych elementów lub narzędzi, mianowicie: (a) "egzekutorów" pokazanych poniżej jako prostokąty, (b) "mechanizmów zarządzających" - pokazanych poniżej jako "serca" lub "tarcze", oraz (c) "produktów działań odbiorcy" - czyli produktów życia zarządzanych tym systemem ludzi i instytucji - pokazanych poniżej jako okręgi. Poszczególne z tych składowych połączone są ze sobą "kanałami przesyłu" w formie odcinków linii prostej, zaś w schematach wzrostu "egzekutor numer 1" jest dodatkowo połączony bezpośrednio z każdym innym elementem za pomocą czerwonego "kanału nadzoru i komunikowania się" o łukowatym przebiegu.

W tym miejscu czuję się w obowiązku aby nadmienić, że kiedy identyfikowałem, badałem i opisywałem oba poniższe systemy, zaintrygowało mnie ich podobieństwo do tzw. drzewa życia rysowanego i opisywanego przez osoby praktykujące kabałę. Wszakże "drzewo życia" posiada wszystkie elementy moich "schematów wzrostu", tyle że nieco inaczej skonfigurowane, ponazywane, oraz połączone ze sobą - np. posiada ono nawet owe czerwone "kanały nadzoru i komunikowania się", jakie np. na ostatnim "Rys. 8 – Drzewo Życia" ze strony aetherius.pl/notatki-o-kabale-drzewo-zycia/ są pokazane niebieskimi wektorami ze strzałkami. O owej "kabale" zaś wiadomo, że wśród starożytnych Izraelitów upowszechnił ją ten sam już dwukrotnie sprawdzony w działaniu "żołnierz Boga" w Biblii zwany Eliasz, o którym w "części #H" swej strony "2030.htm" wyjaśniłem, iż zarówno bibilijny werset 9:12 z "Ewangelii św. Marka", jak i przepowiednie Indian Hopi, dosyć zgodnie nas informują, że będzie on ponownie przysłany na Ziemię przed nadchodzącą zagładą aby ponaprawiać wszystko co ludzie popsuli. Niestety wiedza Eliasza na temat kabały przez pierwszych kilkaset lat była upowszechniana wyłącznie ustnie. Natomiast zgodnie z moimi badaniami np. tych z religii, które też początkowo NIE miały formy pisanej, a były powtarzane z ust do ust w formie mówionej (np. religii NZ Maorysów, czy oryginalnych religii Grecji oraz Rzymu), takie ustne powtarzanie typowo znacząco wypacza wiele istotnych szczegółów i zastępuje je pomysłami powtarzających. Moja osobista hipoteza na ten temat jest więc taka, że faktycznie to kabała Eliasza oryginalnie starała się ujawnić ludziom (dla późniejszego kopiowania w celu optymalnego rozwiązywania przyszłych ludzkich problemów) racjonalny opis tego samego sprawdzającego się jako niezawodny boskiego systemu zarządzania losami ludzi i instytucji, który obecnie ja staram się pokazać i opisać w niniejszym wpisie. Tyle, że powprowadzane do niej późniejsze wypaczenia i ludzkie pomysły z czasem zamieniły ją w owo narzędzie magii i mistyki, za jakie kabałę uważa się obecnie.

Dziękuję tu Dominikowi Myrcik, za wygenerowanie swym komputerem pokazanych poniżej schematów. Moje ręczne ich wykonywanie NIE bardzo nadaje się bowiem do internetowego pokazywania - co staram się zilustrować i podkreślić swym "Rys. #J5f" poniżej.


Rys. #J5a: Ogólnikowy schemat wzrostu. Ilustruje on ogólną budowę i działanie stworzonego przez Boga wzrostowego systemu zarządzania życiem pojedyńczych ludzi i instytucji, odkryty, zidentyfikowany i opisany przez mój Koncept Dipolarnej Grawitacji. To ten schemat z jakichś intrygujących powodów jest zdumiewająco podobny do "drzewa życia" z "kabały" ujawnionej ludziom przez bibilijnego Eliasza.


Rys. #J5b: Przykład opisowej wersji "schematu wzrostu", który dzięki mojemu podejściu "a priori" do badań został odkryty, zidentyfikowany i opisany ustaleniami Konceptu Dipolarnej Grawitacji jako system zarządzania przez Boga życiem indywidualnych ludzi i instytucji. Ten opisowy schemat wzrostu powstał poprzez uzupełnienie niebieskimi nazwami opisowymi ponumerowanych operatorów (tj. okręgów, prostokątów i serc) ze schematu tego samego systemu wzrostowego ogólnikowo zilustrowanego na "Rys. #J5a". Opisowe nazwy przyporządkowane do poszczególnych jego operatorów wynikają z działania boskich narzędzi jakie opisałem powyżej w tym wpisie, zaś jakie stwierdzają co następuje: 1 = Bóg (nadawca), 11 = testowa kopia Omniplanu, 2 = moralność odbiorcy, 3 = Boski wymiar sprawiedliwości, 4 = wiedza odbiorcy, 5 = cele, plany i intencje Boga, 6 = Omniplan, 7 = dokonania odbiorcy, 8 = nakazy i wymagania Boga, 9 = otaczająca nas rzeczywistość, 10 = zarządzana wzrostowo osoba lub instytucja (odbiorca).


Rys. #J5c: Opisane "drzewo wzrostu" narysowane z zachowaniem tej samej konfiguracji jego elementów składowych, jaką typowo używają dzisiejsi praktykujący kabałę podczas rysowania ichnich drzew życia. Drzewo to jednak zostało celowo tak opisane, aby obrazowało objaśniany tutaj system zarządzania przez Boga życiem indywidualnych ludzi i instytucji. To opisane "drzewo wzrostu" jest tu pokazane w celu zilustrowania, że opisowa wersja "schematu wzrostu" z "Rys. #J5b" wykazuje istnienie dokładnie tych samych elementów i ich wzajemnych oddziaływań (połączeń) jak "drzewo życia" z kabały ujawnionej ludzkości przez bibilijnego Eliasza - co podpiera moją hipotezę, że kabała oryginalnie reprezentowała raport o systemie narzędzi używanych przez Boga dla zarządzania ludzkością. Odnotuj tu jednak, że pokazana powyżej konfiguracja "drzewa życia" rysowanego przez praktykujących kabałę posiada kilka niedoskonałości w porównaniu ze "schematem wzrostu" z "Rys. #J5ab". Przykładowo, niewłaściwe umiejscowione jej operatory o numerach (11), (6) i (9) uniemożliwiają podzielenie tego drzewa granicami (G) i (Z) z "Rys. #J5ab" na owe trzy atrybutowo odmienne segmenty, tj. na: (górny - leżący ponad G) dotychczas niepoznawalny dla ludzi, (środkowy - pomiędzy G i Z) rozumowo poznawalny, bo zdalnie zarządzający ludźmi, oraz (dolny - poniżej Z) fizykalnie poznawalny dla ludzi (w tym poznawalny, chociaż błędnie, nawet dla dzisiejszej oficjalnej nauki ateistycznej). Ponadto użycie w kabale "kanałów przesyłu" łączących (6) z (7) i (8), błędnie reprezentuje obecność programów Boga w 12-tym poziomie pamięci każdej drobiny przeciw-materii formującej wszelką materię, a stąd w systemie zarządzanym przez Boga funkcje owych "kanałów przesyłu" są sprawowane przez czerwone "kanały nadzoru i komunikowania się", poprawniej pokazane na "schemacie wzrostu" z "Rys. #J5ab" powyżej.


Rys. #J5d: Ogólnikowy "schemat upadku" przy "a posteriori" podejściu do zarządzania. Ilustruje on jak życiem pojedyńczych ludzi i instytucji błędnie, nieodpowiedzialnie i zwodniczo zarządza dowolna dzisiejsza osoba lub instytucja na ziemi praktykująca filozofię pasożytnictwa (np. dzisiejsza: oficjalna nauka ateistyczna, rząd, religia, fabryka, rodzina, itp.). Różni się ono tym od "schematu wzrostu" z "Rys. #J5ab", że wszystkie wzrostowe narzędzia zostały w nim zastąpione przez ich upadkowe odwrotności, że symbol miłości i dbania o bliżnich (tj. serce) został w nim zastąpiony przez symbol chronienia siebie i obrony (tj. tarczę), a ponadto że NIE posiada on "kanałów nadzoru i komunikowania się" ponieważ dzisiejsi ludzcy rządzący typowo unikają konsultacji, sprawdzeń, oraz sprzężeń zwrotnych rządzonych przez nich ludzi - które to kanały na schematach z części "a" i "b" są ilustrowane czerwonymi zakrzywionymi połączeniami przebiegającymi pomiędzy (1) a pozostałymi składowymi tego schematu.


Rys. #J5e: Opisowy schemat upadku wypracowany dla przykładu dzisiejszej instytucji oficjalnej nauki ateistycznej, praktykującej filozofię pasożytnictwa i "a posteriori" podejście do badań. Powstał on przez uzupełnienie ponumerowanych operatorów (tj. okręgów, prostokątów i tarcz) z "Rys. #J5d" niebieskimi nazwami opisowymi użytych w nim egzekutorów, mechanizmów zarządzających i produktów działania, jakie opisałem powyżej w punkcie #J5 dla nieistniejącego "świata bez Boga" zwodniczo wmawianego nam przez oficjalną naukę ateistyczną - tj. przez uzupełnienie: 1 = oficjalna nauka ateistyczna (nadawca), 11 = kłamstwo, 2 = władza, 3 = korupcja i zastraszanie, 4 = sława, 5 = znajomości, 6 = przypadek, 7 = bogactwo, 8 = monopol, 9 = opinia publiczna, 10 = sterowana na upadek osoba lub instytucja (odbiorca).


Rys. #J5f: Ogólnikowe "drzewo życia" dla upadku wywoływanego postępowaniem oficjalnej nauki ateistycznej (tym razem narysowane ręcznie przeze mnie) - sporządzone z zachowaniem tej samej konfiguracji jego elementów składowych, jaką typowo używają dzisiejsi praktykujący kabałę podczas rysowania ichnich drzew życia. Celem tej ilustracji jest pokazanie, że na przekór iż dla zwiększenia informatywności, ja zaprojektowałem swe schematy inaczej niż uprawiający kabałę konfigurują swe drzewa życia, ciągle operatory w moich schematach mają te same połączenia i przeznaczenia, jak operatory w drzewach życia z kabały (za wyjątkiem połączeń od "przypadku (6)" do "bogactwa (7)" i "monopolu (8)" - które w schematach upadku powodowanego przez dzisiejszą oficjalną naukę ateistyczną, NIE wywierają wpływu na dążenia do bogactwa i monopolu przez większość osób i instytucji). Ponadto pokazując tu ilustrację jaką osobiście narysowałem ręcznie, ukazuję nią także, na ile wzrokowo przyjemniejsze jest oglądanie ilustracji generowanych komputerowymi narzędziami graficznymi, jakimi mistrzowsko posługuje się Dominik Myrcik (zaś na jakich zakup i opanowanie ja NIE chcę się porywać finasowo ani czasowo), od rysunków jakie ja jestem jedynie w stanie przygotować dawną techniką rysowania ręcznego.

Rys. #J5g: Już opisane "drzewo życia" dla upadku wywoływanego błędami i postępowaniem dzisiejszej oficjalnej nauki ateistycznej. (Dla jego oglądnięcia patrz "Rys. #J5g" z mojej strony "petone_pl.htm".)

* * *

Powyższe wyjaśnienia stanowią adaptację punktu #J5 z mojej strony internetowej o nazwie "petone_pl.htm" (aktualizacja z dnia 1 lipca 2018 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych informacji niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "petone_pl.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "petone_pl.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:

http://www.geocities.ws/immortality/petone_pl.htm

http://totalizm.zensza.webd.pl/petone_pl.htm

http://quake.hostami.me/petone_pl.htm

http://totalizm.com.pl/petone_pl.htm

http://cielcza.cba.pl/petone_pl.htm

http://pajak.org.nz/petone_pl.htm

Na każdym z powyższych adresów staram się udostępniać najbardziej niedawno zaktualizowane wersje wszystkich moich stron internetowych. Stąd jeśli czytelnik zechce z "pierwszej ręki" poznać prawdy wyjaśniane na dowolnej z moich stron, wówczas na którymkolwiek z powyższych adresów powinien uruchomić "menu2_pl.htm" zestawiające zielone linki do nazw i tematów wszystkich stron jakie dotychczas opracowałem, poczym w owym "menu2_pl.htm" wybrać zielony link do strony jaką zechce przeglądnąć i kliknięciem "myszy" uruchomić ową stronę. Przykładowo, aby owo "menu2_pl.htm" uruchomić z powyżej wskazanego adresu http://totalizm.com.pl/petone_pl.htm , wystarczy aby w adresie tym nazwę strony "petone_pl.htm" zastąpić nazwą "menu2_pl.htm" - poczym swą wyszukiwarką wejść na otrzymany w ten sposób nowy adres http://totalizm.com.pl/menu2_pl.htm . W podobny sposób jak uruchamianie owego "menu2_pl.htm" czytelnik może też od razu uruchomić dowolną z moich stron, nazwę której już zna. Przykładowo, aby uruchomić moją stronę o nazwie "immortality_pl.htm" np. z witryny o adresie http://pajak.org.nz/petone_pl.htm , wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://pajak.org.nz/immortality_pl.htm

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #299). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie z tamtych blogów totalizmu, jakie ciągle NIE zostały polikwidowane przez licznych przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:

https://totalizm.wordpress.com

http://totalizm.blox.pl/html

 

Z totaliztycznym salutem,

Dr inż. Jan Pająk

 

03:27, totalizm
Link
sobota, 30 czerwca 2018
#298_1E: Wincenty’s story on treasures from "Polish Eldorado" in tunnels under the Babia Góra with rocks hiding a gate

Motto: "One oral assurance of someone well known to us is worth more than bookshelves full of certified guarantees from experts or authorities."

I dedicate the content of this post to seekers of treasures, to hunters of the "Polish Eldorado" from the Babia Góra undergrounds, to finders of grains of truth even in legends about strange habits of old dragons that accumulate huge treasures in their lairs and then love to recline on these valuables, to followers of legends about the land of Shambhala, Agartha and the underground city of Shangri-La, to hunters and visitors of glassy underground tunnels that cover the entire earth, to UFO researchers, to admirers of the Indiana Jones adventures, etc. All these adventurous threads are contained in an unusual tradition - the beginning of which was revealed to me in times of my high-school, while many years later which I published under the name of Wincenty's story. (Wincenty is the Polish spelling of the Christian name "Vincent".)

Wincenty told me his story when I still were too young and too inexperienced to be able to distinguish the crucial from the unimportant, and to know the role of the passage of time as the greatest waster of human knowledge. After all, only as an experienced scientist I developed my current habit, that if in my life I come across "something" extremely important for many people (such as seeing the "burning bush" described in item #J3 from the web page named "petone.htm") - then in accordance to the old Polish saying about "forging iron while hot" I immediately try to document it, get to know all the details and secrets related to it, and publish it for the benefit of other people. This is because now I know that if I do NOT do it immediately, the passage of time will cause irreversible wasting of the essential knowledge contained in this "something". After all, as a result of my youthful lack of action in the matter of Wincenty's story, I never went with him to the Polish mountain "Babia Góra" so that he could lead me to the "rock" that hid the "gate" to undergrounds, and to demonstrate to me the secret of opening this gate both from the outside, as well as from the inside. Thus, when Wincenty died, his knowledge on this subject has perished. On the other hand, only later, as a scientist, I discovered that all this knowledge about the tunnel under the Babia Góra was offered to me for a very important reason. Later I gradually confirmed the truth of almost every key element in Wincenty's story. The almost only key element, which still remains as an unproven mystery until this day, is the location of the "rock" with hidden "gates" to undergrounds, and the secret of manual opening of the locking mechanism of these "gates". As a proof that the element of his story about a rock and the gate hidden in it, is also true, can serve the following 2:21-minute long video showing a similar stony gate documented in Northern Ireland (a link to this video is provided in (3) below):

https://www.youtube.com/watch?v=5jWbml_xTSk

Various findings indicate that interested in finding the tunnel under the Polish mountain Babia Góra was the same Hitler's special service, which was also looking for the underground world of Shambhala and Agartha. However, we do not know the answer to the questions: did this special service enter the tunnels under Babia Góra, did it empty the goods stored in there or did it add own spoils to these goods? We also do not know whether it was this special service that has destroyed the known entrances to these tunnels? However, regardless what would be the answer to these questions it is still worth looking for the entrance to these tunnels. After all, if special service destroyed the entrance to these tunnels then it may mean that there is still something enough valuable in the tunnels, that it was worth protecting it against access of unauthorized people. In turn, if the special service has NOT managed to enter these tunnels, then it may mean that the goods and treasures accumulated in tunnels for centuries can still be in there. Moreover, if the entrance to these tunnels is once again rediscovered, then due to the world-wide publicity that the UFO tunnels from Babia Góra are already enjoying, this entrance will become a "gold mine" for the finder and for the enterprise and the state that will make available to tourists this mysterious (and probably also beautiful) system of underground UFO tunnels and chambers. Location of the rock with the "gate" to the Babia Góra tunnels can be discovered, for example, by accident - as it has happened with the gate documented in the above video. Since many readers of my publications visit Babia Góra every year, I would like to encourage them to look in there for everything that is unusual, and perhaps accidentally "something" shows the gate to them. In turn if someone accidentally finds the gate, then please remember that there is a significant reason why all the knowledge about Babia Góra tunnels and about their meaning and content was given to me first. (Only that, as I believe, the power that stands behind the transfer of this knowledge to me clearly wishes that the implementation of the goals with which these tunnels are symbolically connected, has been done with NOT my own hands.) Nevertheless, it is also almost certain that this power would NOT be willing to forgive (without incurring consequences) to those people, institutions, or states whom, knowing about the connections of the tunnels from Babia Góra with my inventions and research outcomes, in the future would start to draw profits that arise from the discovery of the entrance to these tunnels and from their existence, however, they would NOT allocate the traditional "tithing" from these profits toward the development, research and implementation of my inventions and research outcomes. Therefore, the punishing potential of this power, human decency, and my clear wishes, require that every person, institution and state that will ever make any profit from the UFO tunnel under Babia Góra, would donate the "tithe" from these profits, toward financing the construction, further research, and implementation in real life, the products of my creative achievements and inventions, especially my: "Oscillatory Chamber", "Magnocraft", "Time Vehicle", "perpetual motion" machines and generators of free energy, and "Concept of Dipolar Gravity".

I initially repeated the Wincenty's story in chapter A - "Wprowadzenie" from the treatise [4b] (available in Polish only) entitled "Tunele NOL spod Babiej Góry" (i.e. "UFO tunnels from Babia Góra", while later also (already in English) in subsection V5.3.2 from volume 17 of my monograph [1/5]. Because since its publication, the truth of the information provided in this story has been confirmed by a lot of additional items of evidence, I will report here the key elements of this evidence. However, before I list them in items below, firstly to spare the reader's laborious search I am to repeat the whole Wincenty's story. Here it is:

As this was usually the case in winters of Poland in 1950s, this evening an electric blackout happened again. So we were sitting by the fire from the wood burner, listening to cracks of the flames and observing flashes of lights moving on ceiling and on walls. Wincenty ignited his pipe, sat comfortably, and looked at me long with some strange attention, hesitation, and a puzzling expression on his face. I felt that he thinks intensely about something and that perhaps I am going to hear one more of his extraordinary stories. After some time he started:

"When I was in your age, one evening my father proclaimed that the next day we are going into a long trip. However, in the morning I was surprised that instead of usual preparations for a market, my father only packed a kerosene lamp, matches, and food. My curiosity grew even more, when we went on foot, instead as usually - in a horse wagon. But I did not say a word, because I knew that my father will tell me at a right time whatever I should know. When we left the boundaries of our village, my father who was leading in silence, called me with a sign of his hand to walk next to him. "Wicek" he said, "a right time just come, that you learn the secret of our ancestors. This secret we pass from father to son since the oldest times. We keep it in family for the "black hour". Apart from me, about this secret knows one person per several families spread over other villages. This secret is a hidden underground passage. So watch now the path, as I am going to show it to you only once. You must remember it for the rest of your life." The remaining way we walked again in silence. We walked so until the footsteps of Babia Góra from the Slovakian side. My father stopped again and pointed to me a small rock at around one-third of height of this mountain. "Wicek" he said, "notice this rock, as it hides the entrance to the underground". When we climbed to the rock, I was surprised that no entrance is visible. My father lined on a corner of it with his shoulder-blades and started to push. I stood surprised, because from a close distance the rock looked too large for a single person being able to push it. "Bloody ..." my father swore, "long unopened and must be stagnated - do not just look but help me to push". I jumped to it and pushed - the rock jerked and after an initial resistance started to move surprisingly lightly. An opening was exposed sufficiently large to ride a horse wagon through it. My father ignited the kerosene lamp then pushed the rock on the previous place. It shut completely the entrance opening. Then my father started to walk along a straight tunnel that started from this rock and led quite steeply downwards. I was chocked with the surprise, because something like this I never saw in my whole life before. The tunnel was huge and it would easily accommodate not only a horse wagon, but even an entire train. It led straight like a bullet. The cross-section of it was circular, but slightly flattened from the top. The surface of it was slightly wavy, like etched with the edge of a huge drill. Walls and floor were shiny, like poured with glass. Although it rapidly descended down, it was surprisingly dry. No trace of water leaking from walls or flowing along the floor. I also noticed that our shoes walking on this glassy floor did not produce any sharp sound which one would expect during walking on rock; the sound of steps was silenced like the floor of this tunnel was covered with some sort of lining.

After quite a long march, the tunnel joined a huge chamber shaped like a barrel standing slightly slanted. The walls of this chamber were glossy like walls of the tunnel by which we arrived. But they were not waved. In turn the floor and ceiling were formed in some strange spiral pattern looking like a solidified whirl on water. Outlets of several tunnels converged in this chamber. Some of them had circular cross-section, other - triangular. My father placed the lamp on the floor and sit for a moment to rest. In turn I started to look around of this chamber. Under walls far from tunnels the floor was covered with various objects, chests, barrels, and various weapon. I saw parts of knight armours, various axes, clubs, swords, bayonets, and also ancient firearms. My attention was attracted to an unusually beautiful shotgun, with very long and richly incrusted barrel, and a white butt. I took this shotgun to my hands and started to look at it, but my father yelled at me "do not touch - we do not have oil to preserve it again". "But we can take it with us" I replied. "No" my father said, "all this must wait here in case of the arrival of difficult times". So I sat next to father. He started to explain. "Tunnels that you see here lead to every country and to every continent. You can walk through them wherever you wish, of course if you know how to move in them. This tunnel from left leads to Germany, then to England, and further to America, where it joins the tunnel from the right side. In turn the tunnel to the right leads to Russia, then to Caucus, and China, further to Japan, and finally to America. To America you can also walk through remaining tunnels, which run under poles of Earth. Each one of these tunnels every now and again has branching chambers similar to the one in which we are just now, where it joins with tunnels leading in different directions. In this labyrinth it is easily to get lost. Therefore our ancestors used signs, which informed which tunnel is to be chosen. Come now I show you how these signs look like". We approached one of these tunnels and then I noticed at the entrance to it several primitive drawings made with some black paint or dried blood. My father show me one drawing after other and explained their meaning. One of them indicated the dragon lair under the king's castle in Wawel from former Polish capital Cracow.

When he was explaining these drawings to me, unexpectedly a sound of far rambling, hissing, and squeak started to be heard. It resembled me an arriving steam train, which changes rails on slip points, and breaks. My father stopped talking and said "the rest I will explain to you in the return way, now we must leave fast". We started to climb hastily along the arrival tunnel, chased by the increasingly loud rambling and metallic squeak. My father visibly was worrying and frequently looked behind. When we run to the rock at the entrance, the hissing and squeak was so loud as if the train was breaking just behind our back. After we left outside, and shut the rock behind us, my father fell exhausted. After quite a long rest he started to explain to me. "Tunnels that you saw were not caved by people, but by omnipotent creatures that live underground. These creatures use such tunnels for travelling from one side of the world to other sides. They use fiery flying machines for this purpose. If such a machine hits us, we would get cooked from the heat it creates. Fortunately in the tunnel voice goes far, so there is enough time to get out of way of these machines when one hears them. Besides, these creatures live in other parts of the world and in our areas they fly very rarely. So our ancestors used their tunnels to hide from invaders and to march fast to other areas." During the return path my father explained to me the meaning of remaining drawings. He also ordered that - when the right time comes - I show the entrance to this tunnel to someone trusted, so that the secret knowledge of ancestors is not lost."

The fire in the wood burner and the pipe of Wincenty almost burned out completely. I knew that this is the end of story.

... (This post needed to be cut in two parts because of the memory allocation to this blog, so it is continued below as post #298_2E) ...
01:24, totalizm
Link
środa, 27 czerwca 2018
#298_2E: Evidence which confirms the truth of Wincenty’s story about UFO tunnels under Babia Góra with old treasures

.. (continuation from the post #298_1E) ...

Wincenty's story contains a lot of extremely important information, the truth of which I slowly and gradually confirmed during the course of my life. Below in points I will now list the results of my subsequent inventions, research and findings, all of which confirm the truth of whatever Wincenty told me.

(1) My invention of the starship called Magnocraft - which starship is able to evaporate underground long and glassy tunnels, wells, and chambers that Wincenty described in his story. Some time after inventing the construction and operation of my Magnocraft, I was also surprised to discover that Magnocraft-like starships have been operating on Earth for millennia. Nowadays, they are popularly called "UFO vehicles". My formal scientific proof, that UFO vehicles are already constructed and functioning Magnocrafts, is published, among others, on the web page named "ufo_proof.htm" and in other publications indicated in there. One of the technical capabilities of my Magnocrafts and UFOs is, that the plasma vortex, which (if needed) they are capable of producing around their shell, very quickly and effectively is able to evaporate long and glassy tunnels, with exactly the same features that the Wincenty's story revealed to us - while the illustrations of which are shown in "Fig. #G3abc" below.

(2) My discovery that on Earth exist numerous underground tunnels evaporated by UFOs, which to the present times UFOnauts use for their underground bases and parking hangars, and often still inhabit them. About the fact that such tunnels exist until today, among others at Babia Góra in Poland, only that all entrances to them are hidden and buried, certifies a huge body of evidence - a large proportion of which is described in detail in the above-mentioned Polish treatise [4b], while several further examples of which evidence are discussed in item #G4 from my web page named "magnocraft.htm". It is worth adding here that very old people, who did NOT know machines yet, considered UFO starships to be a kind of wonderful flying creatures, which they called "dragons" and "phoenixes" - see subsection V6 from volume 17 of my monograph [1/5]. In turn highly intriguing on the subject of "dragons" are the myths of many different nations, which all state unanimously that these dangerous creatures displayed a habit of accumulating treasures in their underground lairs, and loved to recline on their valuables. The best illustration of these myths about dragons' treasures is the so-called "dragon scene" from the movie "The Hobbit - The Desolation of Smaug 2013". (Chinese dragons were even known for holding pearls in their mouths - see item #F2 on the web page named "seismograph.htm".) Wincenty's story indirectly seems to confirm (and rationally explain) myths about the relationship of "dragons" and treasures.

(3) My finding of videos and descriptions documenting that UFOnauts deliberately hide main "gates" to UFO tunnels, transforming these gates into a form of natural "rocks" - means into the same form that Wincenty described to me in his story. The most famous out of the videos that documented such hidden hangar "gates" to UFO tunnels, is, among others, the following about 5-minute long video that captured closing of one of such "gates" leading to the UFO tunnel existing in Northern Ireland. (In that tunnel, to this day, there is a base of UFOnauts-giants, imprints of shoes of which reveal the size of 47, while behaviours reveal a huge sense of humour.) This video is best viewed in its Spanish-language version, because there it is shown in the most detailed manner. Here is the link to this video - which on February 28, 2017 was published on YouTube at the address https://www.youtube.com/watch?v=BeglAuNwnTs . In the English language version you can also view this video, for example, at addresses https://youtu.be/5jWbml_xTSk , or https://youtu.be/OInHXS4i3R0 . Due to the sensational nature of this video, both its authenticity, as well as the rock itself which hides the entrance to a UFO tunnel from Ireland, have been (and still are) the subject of intense scrutiny by interested researchers from around the world. (But, of course, as usual, the official atheistic science does NOT participate in this research.) None of these researchers has questioned the authenticity of the video. Unfortunately, the entrance to the UFO tunnel shown on this video so-far has NOT been opened yet. Regardless of the above-mentioned extremely valuable video, since June 30, 2017 there is in internet available another almost 10-minute long English-language video at the address https://www.youtube.com/watch?v=fepbvdws9Xk , which documents a stationary photograph of already open "hangar gate" to a UFO tunnel - which gate typically is closed and invisible to people. There is also a descriptive evidence about the existence of such hidden "hangar gates" to UFO tunnels. One among the most easily available examples of them are the famous German legends about the ratcatcher of Hamelin, whom the German city of Hamelin refused to pay for the eradication of their rats, hence who abducted all the children of this city to the UFO tunnel through the normally invisible "gate", which gate he opened in the slope of the mountain next to that city. (By the way, in item #D1 from the web page named "cielcza_uk.htm" I described the action of a similar Polish ratcatcher, seen and repeated to me by my parents and grandparents - which Polish ratcatcher, however, was lavishly paid for his services, so he was NOT forced to abduct children from the village Cielcza.) It is also worth to add here that a lot of scared people, who became accidental witnesses of opening of such rock gates to UFO tunnels, sometimes also take these gates for "portals" to a different time or to another reality - while the actual formation and operation of the phenomenon of time "portals" is described in more detail in item #J2 from my web page named "immortality.htm". Thus, a lot of information provided on the internet about "time portals" or "portals to other realities" can actually represent reports about the locations of "gates" to UFO tunnels.

(4) From the information provided by Wincenty stemed that the Babia Góra system of UFO tunnels still had many entrances in the 1920s, while its main "gate" had the form of a "rock" looking like a natural fragment of a native rock but opening like a "gate". In addition to the possibility of its remote opening and closing by UFOs, this "gate" also had something like a manually operated "lock" - means a locking mechanism that allowed people to manually open it both from the outside and from the inside. However, its opening could only be made by people who knew the secret of unlocking this mechanism. Unfortunately, I missed an opportunity in my youth to let Wincenty show me this rock and teach me how to open it.

(5) The fact of existence of a system of UFO tunnels at Babia Góra in Poland provides a continuous possibility that at some stage the "rock" hiding the main "hangar gate" to tunnels, and also the way it can be unlocked, will eventually be discovered by someone. For example, from the research described in treatise [4b] it appears that perhaps on the Slovakian side of Babia Góra there is still someone to whom the family tradition has also passed the secret of the location of this rock and the way it can be opened. There is also a possibility that the use of devices such as the Georadar (i.e. "ground-penetrating radar", or GPR), or someone's accidental sighting of the place of departure or inlet of UFOs, or accidental photographing of an open rock with a gate, or even just a future discovery of the different way of entering the UFO tunnels from Babia Góra (e.g. through the entrance, perhaps still existing in, or near, the church from Slovakia's Rabčice - see "Fig. #G3b"), will allow (e.g. "from the inside") to discover the location of this "rock" with the "gate" and find a way to open it. Therefore, I would like to cordially advise readers who are going to Babia Góra for recreational or for tourist purposes, that it is worth keeping their eyes and ears wide open - and their cameras ready for a quick use (to NOT miss an important life opportunity, as for my case I described this in item #J3 from my web page named "petone.htm").

(6) In the world, still entrances to UFO tunnels also exist that until today have not been hidden or buried. Unfortunately, these entrances are typically located in remote and hard to reach places. In addition, there is usually something "scary" in them, and people often disappear in there - for an example see https://youtu.be/1hS4uF489Vw . Increasingly more information, photos, and videos about them can now be found on the internet. As soon as I encounter this information, the most evidential, valuable and authentic elements of it I am going to report on my web pages, while links to the web pages describing these elements I will report on my web page (in Polish) named "skorowidz.htm".

(7) Most of the underground tunnels taken as "natural", actually are tunnels that are technically evaporated by UFOs. Only that UFO tunnels age disproportionately quickly, because rocks in which these tunnels are evaporated age in accordance with the so-called "irreversible absolute time of the universe" (briefly described, among others, in the introduction and in item #G1 from my web page named "dipolar_gravity.htm", while in detail explained in items #C3 to #C4.1 from my web page named "immortality.htm"), which the "time of rocks" is about 365 thousand times faster than the artificially created by God "reversible software time" according to which people are aging. This rapid aging of UFO tunnels causes their ceilings and walls to collapse, water that leaks from rocks to form stalactites and stalagmites, rain and winds to bring debris, sand and rubbish into their interior, etc. Thus disproportionately quickly in relation to their absolute age and to the hardness of their rock, these UFO tunnels lose their technological appearance and begin to take a devastated "natural" look. However, those among researchers, who have learned and accepted my discovery, that the most of tunnels and caves on Earth were evaporated by UFOs after the biblical "Big Deluge", and who from the explanations presented in item #C9.1 of my web page named "ufo_proof.htm", have learned how to distinguish technologically evaporated UFO tunnels from "natural" caves, are easily able to confirm the truth deceptively denied by official atheistic science. After all, when viewing any underground tunnels or caves, they can always apply mental corrections to tunnels' current appearance, thus - after applying these corrections and mentally developing image of their original appearance, the truth reveals itself to them that actually given tunnels or caves show all the attributes that prove their technological origin. In turn applying these mental corrections is simple, because these depend, for example, on the mental determination of how a tunnel or cave would look-like if the rocks lying on the floor that fallen from the ceiling were again glued to their original places, if fragments of their collapsed walls were again raised and set as they original stood, if rubble, sand, and rubbish carried in through water and winds were removed from them, etc. After this kind of mental corrections is carried out, it turns out that practically almost every today's cave or underground tunnel shows shape, orientation and features described in item #C9.1 from my web page named "ufo_proof.htm", which unambiguously reveal that they were technically evaporated by UFO starships.


Fig. #G3abc: Three illustrations which indirectly prove the actual existence of a system of UFO tunnels under the Polish Babia Góra, known in there for centuries and used by the locals as a hideout and a chest for treasures housing. One of the numerous entrances to this system of tunnels began in the former (old) church from the Slovakian Rabčice.


Fig. #G3a (upper): Here is an illustration which is one of the products of my long-term cooperation with the graphically talented Dominik Myrcik - a co-author of also some among videos about the results of my research, which videos can be run from the web page named "djp.htm". (Videos from the web page "djp.htm" I have programmed mainly to watch them on "smart" TVs of the Korean "LG" company, although they can also be viewed on PCs - if the web page "djp.htm" is run with the "Google Chrome" search engine.) The goal of above illustration "a (top)" was to show and highlight the most important features of tunnels with the shapes shown above in parts "a (top)" and "c (bottom)", which features are given to underground tunnels due to the unique work of magnetic propulsion systems - i.e. due to the work of propelling devices used by my Magnocraft and by UFO starships. The features of these tunnels are already described in more detail in items #G3 and #G4 as well as on "Fig. #G3 (bottom)" from another my web page named "magnocraft.htm" - hence I will NOT repeat these descriptions here. The only thing that I want to emphasize here is that the perfect compatibility of the shapes and features of the tunnels shown in the above illustrations "a" and "c", with the shape and features of the tunnel "b" drawn by a former priest from Slovakian settlement of Rabčice (in an old and no longer existing church of which Rabčice once supposedly existed an entrance to this tunnel), is one of the most evidential and important premises indicating that the UFO tunnel leading from the church in Rabčice to the Babia Góra undergrounds actually existed, and that its shape was relatively recently still remembered and described by the initiated inhabitants of Rabčice. (I wonder if the builders of the new church in Rabčice also hid in it the entrance to this tunnel, while the clue where to look for the entrance to the tunnel they encoded into the figure of the local "devil"?)


Fig. #G3b (middle): A freehand drawing of a local UFO tunnel that led to the undergrounds of Babia Góra, prepared by a former priest from the Slovakian settlement of Rabčice. This drawing is originally reproduced (and described) on page C-88 from the Polish treatise [4b], while some of its descriptions are also repeated in item #G4 from my web page named "magnocraft.htm". The compatibility of the rather unique shape of this tunnel with the actual shapes that can obtain UFO tunnels, is this indirect proof that in fact, in or by the old church in Rabčice, there was an entrance to a UFO tunnel connected with a system of UFO tunnels under the Polish mountain of Babia Góra.


Fig. #G3c (bottom): Here is a photograph of an underground tunnel, a comparison of features of which with the results of my research confirms that it is actually a tunnel that was technically evaporated by UFOs. The above tunnel once existed near the New Zealand city of Auckland - only that it was officially (and in my opinion incorrectly) called there the "Wiri lava cave". Unfortunately, as all UFO tunnels that were easily accessible to people, until today this tunnel has been completely destroyed. The above photograph of this tunnel originates from page 8 of the interesting book by Bruce W. Hayward, entitled "Precious Land" (Geological Society Of New Zealand Guidebook Number Twelve, Bush Press Communications Ltd., PO Box 33-029, Takapuna 1309, Auckland, New Zealand, 1996, ISBN 0-908678-60-6) - in which the copyrights relating to this photograph were also defined. (The author of that book was kind enough to personally give me the permission to show this illustrations in my publications, after adding to them a "disclaimer" which states e.g. that "the views expressed on this web page are NOT shared by owners other than my own photographs shown here, even if the owners of these photographs agreed that I use their pictures. Although photographs represent the most objective evidence, still the situations that they capture can be interpreted in several different ways.") I repeat here the above picture after "Fig. #F1" from my other web page named "newzealand.htm" - on which I described the history and the fate of the tunnel documented by it.

* * *

The above post is an adaptation of item #G3 from my web page (available in the English language) named "aliens.htm" - updated on 1st of June 2018, or later. Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post here - after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, important texts are highlighted with colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page "aliens.htm" can be viewed, amongst others, through addresses:

http://www.geocities.ws/immortality/aliens.htm

http://totalizm.zensza.webd.pl/aliens.htm

http://quake.hostami.me/aliens.htm

http://totalizm.com.pl/aliens.htm

http://cielcza.cba.pl/aliens.htm

http://pajak.org.nz/aliens.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic (my) web pages - including all the web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic (my) web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name "aliens.htm" is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named "ufo_proof.htm" e.g. from the totaliztic web site with the address http://totalizm.com.pl/aliens.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://totalizm.com.pl/ufo_proof.htm .

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my "scientific hobby" with "a priori" approach of the new "totaliztic science", including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #298E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new "totaliztic science" and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses:

https://totalizm.wordpress.com/

http://totalizm.blox.pl/html/


With the totaliztic salute,

Dr Eng. Jan Pająk


03:27, totalizm
Link
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 54