Archiwum
Tagi
RSS
czwartek, 01 grudnia 2016
#278: Cechy niezwykłego trzęsienia ziemi o sile 7.8 jakie uderzyło NZ koło Kaikoura o północy z 13 na 14 listopada 2016 roku

Motto: "Powodem dla którego naukowcy są aż tak bezradni i celowo ateistyczni w sprawie trzęsień ziemi, jest że w trzęsieniach ziemi wszystko działa zgodnie z treścią Biblii - prawdzie treści której naukowcy usiłują oficjalnie zaprzeczać."

O północy z niedzieli na poniedziałek dnia 13 na 14 listopada 2016 roku, oboje z żoną już spaliśmy. Nagle zbudziło mnie silne zakołysanie się łóżka, połączone z hałasem skrzypienia mebli i budynku. Od razu wiedziałem że jest to silne trzęsienie ziemi. Wszakże ostatnio relatywnie silne trzęsienia ziemi uderzają nasz dom już powtarzalnie niemal każdego roku. Odczekałem więc kilka sekund aby sprawdzić czy wstrząsy ustają, kiedy jednak zamiast ustawać zaczęły nawet się nasilać, krzykiem zbudziłem żonę i ponagliłem ją, że musimy szybko uciekać, bo dom może się zawalić. Zerwaliśmy się z łóżek i usiłowaliśmy ruszyć w kierunku drzwi ogrodowych - tak jak drogę swej ucieczki mamy już od dawna ustaloną. Jednak podłogą aż tak rzucało, że NIE dało się ustać na nogach. Zaczęliśmy odbijać się od mebli i ścian. Pochwyciłem więc żonę upadającą oraz sparaliżowaną "telepatycznym łoskotem" jaki opiszę poniżej, a prawdopodobnie także i nagłym zbudzeniem się, poczym na przekór iż nami rzucało zacząłem ją niemal wynosić na rękach w kierunku drzwi do ogrodu. Kiedyś byłem żeglarzem, a ponadto w młodości najeździłem się na stojąco w polskich tramwajach, wiem więc jak się poruszać nawet kiedy znacząco rzuca. (Intrygujące, że całe to rzucanie u nas następowało wyłącznie w płaszczyźnie północ-południe, podczas gdy tzw. "faulty" geologiczne przebiegają tu w najróżniejszych kierunkach, zaś wszelkie poślizgi gruntu pokazywane w telewizji przebiegały w generalnym kierunku od zachodu na wschód.) Aby dotrzeć do drzwi ogrodowych musieliśmy jednak przejść jakoś przez nasz główny pokój mieszkalny - co z powodu rzucania nami i kołysania się podłogi było NIE lada sztuką. Przy drzwiach do tego pokoju stała duża półka z książkami na którą nas rzuciło. Kiedy odbiliśmy się od niej, rzucało nami kolejno na następne meble. Na szczęście lampy na energię słoneczną, jakie wcześniej poinstalowałem w naszym ogrodzie, tak silnie oświetlały ten duży pokój przez okna, że wszystko było wyraźnie widoczne (lampy te opisałem w punkcie #N4 swej strony o nazwie "solar_pl.htm"). Lampy te pozwoliły mi też, że kiedy tak uparcie parłem ku drzwiom ogrodowym podtrzymując żonę i pokonując siły jakie nami rzucały, miałem też możność aby z uwagą powtarzalnie spojrzeć na nasze zegary (zawsze bowiem kiedy w nasze mieszkanie uderza trzęsienie ziemi, ja sprawdzam jego czas). Obie wskazówki zegarów były wówczas właśnie dokładnie nałożone na siebie - co oznacza, że była wtedy precyzyjnie północ. Kiedy tak przebyliśmy około połowy głównego pokoju, za naszymi plecami z bardzo głośnym hukiem jakby wystrzału małej armatki runęła ciężka półka z moimi książkami. Potem się okazało, że siła jej runięcia była aż tak duża, iż roztrzaskała tę półkę na kilkanaście drobnych kawałków. Faktycznie to każda jej nośna ścianka boczna rozpadła się na przedłużeniu każdej z półek. Jakże potężna musiała być siła która nią rzuciła. Gdyby półka ta runęła kiedy przy niej nadal byliśmy, wówczas co najmniej wylądowalibyśmy w szpitalu - jeśli cokolwiek całego by w nas ciągle pozostawało. Po dotarciu do drzwi ogrodowych okazało się, że NIE możemy ich otworzyć. Żona bowiem zaryglowała je na noc, dodatkowo zabezpieczając zapadką zamek, aby NIE dawał się otworzyć od zewnątrz nawet kluczem, a ponadto dla dodatkowego bezpieczeństwa założyła na drzwi łańcuch też zabezpieczający ich otwarcie. Odpięcie zaś tego łańcucha i odryglowanie zapadki na drzwiowym zamku, kiedy bez przerwy nami silnie rzucało, okazało się niemal niemożliwe. Po sporej szarpaninie z drzwiami, którą czuło się jakby trwała wieczność, udało nam się w końcu je odryglować i wypaść do ogrodu. Ponieważ jednak uciekając NIE mieliśmy czasu na poszukiwania gdzie jest kot, zostawiliśmy za sobą drzwi pootwierane. Po chwili wystraszony kot też wypadł z mieszkania i zaczął uciekać. Ja ruszyłem za nim aby go złapać i uspokoić. Ponieważ w ogrodzie ziemia też kołysała się i falowała jakby była pijana, praktycznie NIE dało się na niej ustać. Wszakże było to najsilniejsze trzęsienie ziemi jakiego narazie doświadczyłem w swym całym życiu. Na szczęście w ogrodzie mam ławkę i kilka krzeseł niedaleko od drzwi. Gdy złapałem więc kota, szybko oboje usiedliśmy - trzymając kota na kolanach aby go uspokoić. Chociaż owo siedzenie czuło się jakbyśmy siedzieli w ruchomym "roller-coaster", niemniej chroniło nas ono przed upadkiem. Mogliśmy więc zacząć oglądać co wokół nas się dzieje - w jakim to oglądaniu pomagało nam silne oświetlenie naszego ogrodu lampami na energię słoneczną. Widok zaś, a także hałas, były niesamowite. Wszystkie budynki rytmicznie i głośno skrzypiały i klekotały oraz wyraźnie nimi rzucało, zaś alarmy samochodów powyzwalane tym trzęsieniem wyły. Sama ziemia tym razem jednak NIE generowała żadnego hałasu. (W niektórych poprzednich trzęsieniach ziemi zwróciło moją uwagę, że sama ziemia wydawała ogłuszający rodzaj jakby rytmicznego skrzypienia czy ryku, mi przypominający odgłos jakby zbliżającego się ciężkiego pociągu towarowego.) Po około 2 minutach rzucania, czyli około godziny 00:02, owo trzęsienie ustało. Ostrożnie zaglądnęliśmy więc do mieszkania, czy jeszcze się NIE zawaliło. Aczkolwiek w środku był chaos, jakimś cudem nasz budynek nadal stał niezniszczony. Tylko lampy pod sufitem wahały się jak huśtawki, niemal dotykając sufitu przy obu nawrotach swego ruchu. (Ja celowo poinstalowałem w mieszkaniu lampy zwisające na giętkich kablach, bowiem odkryłem, że dla nas są one doskonałymi sejsmografami - wskazującymi jak silne jest dane trzęsienie ziemi, a stąd czy mamy uciekać z mieszkania.) Co też niezwykłe, pomimo siły tego trzęsienia, w naszym mieszkaniu nadal działała elektryczność i woda. Za to w sporej części Petone i Lower Hutt, począwszy już od następnej od nas ulicy, włącznie też z domem naszych znajomych z którymi parę dni wcześniej jadłem ów obiad opisany w punkcie #D2.1 mojej strony o nazwie "eco_cars_pl.htm" (tj. obiad z tytułu wygrania zakładu o wyniki wyborów), elektryczność została przerwana. Zrozumiałem wówczas, oraz natychmiast podziękowałem za to Bogu, że całe miasteczko Petone, wraz z moim mieszkaniem, z uwagi na istnienie owych bibilijnych 10 sprawiedliwych nadal jest chronione przez Boga - tak jak opisałem to we "wstępie" i w "części #I" swej strony "petone_pl.htm", a także w punkcie #I1 strony "quake_pl.htm".

Czytelnik zapewne się zastanawia, dlaczego podczas każdego trzęsienia ziemi, ja z żoną zachowujemy się jakbyśmy przedłużali swe wystawienie się na niebezpieczeństwo poprzez uciekanie z mieszkania do ogródka, zamiast natychmiastowego zanurkowania pod najbliższy stół, framugę drzwi, czy łóżko - tak jak w tej sytuacji radzą postępować naukowcy. Powód jest prosty. Mianowicie z moich własnych analiz mechanizmów i następstw poprzednich trzęsień ziemi wynika, że naprawdę bezpiecznym jest się tylko na wolnym powietrzu i to z dala od wysokich obiektów jakie na nas mogłyby runąć. Jednocześnie moja inżynierska wiedza mi podpowiada, że nawet jeśli dane trzęsienie ziemi jest aż tak silne, że zawali ono budynek w jakim aktualnie się znajdujemy, ciągle najróżniejsze zjawiska fizykalne typu inercja, tarcie, lepkość, wytrzymałość statyczna materiałów, konsumpcja energii na dynamiczne rozpędzanie mas, itp., jakie zadziałają kiedy budynkiem tym zacznie trząść, spowodują iż od pierwszego wstrząsu upłynie co najmniej 30 sekund zanim budynek faktycznie runie. Owo 30 sekund to typowo zbyt mało na ucieczkę z górnych pięter wielopiętrowego budunku, czy nawet na ucieczkę z domku jednorodzinnego - jeśli uprzednio NIE jest się zdecydowanym co czynić, albo jeśli zamiast uciekać będzie się szukało gdzie jest nasz kot, pies, klucze, portfel z pieniędzmi, paszport, itp. Jednak 30 sekund wystarcza na ucieczkę z domku jednorodzinnego, a nawet z parteru lub pierwszego piętra wielopiętrowego domu, jeśli z góry ma się zaplanowanym co czynić i jeśli zdecydowanie oraz szybko się ucieka. A uciekać warto, bowiem empiryka dowodzi, że w obrębie budynków żaden stół, framuga drzwi, łóżko, itp., NIE są w stanie nam zagwarantować, że wybronią nas przed siłą trzęsienia ziemi. Siła ta jest bowiem aż tak duża, że w mgnieniu oka potrafiła roztrzaskać w kawałki moją półkę na książki, którą gdybym próbował podobnie roztrzaskać ciężkim młotem, wówczas musiałbym znacząco się napracować. W telewizji widziałem też cały budynek, który został odrzucony od jego fundamentów siłą opisywanego tu trzęsienia ziemi na odległość jaką ja oceniam na około 20 metrów (pokazując go NIE poinformowano jak daleko on wylądował od miejsca w którym oryginalnie stał). W uprzednim trzęsieniu ziemi z Christchurch, cegły były rzucane z taką siłą, że przebijały się przez strukturę samochodów i nawet autobusu. A trzeba pamiętać, że nawet gdyby zrzuciło się owe cegły np. z dachów budynków w Christchurch, samo ciążenie grawitacyjne co najwyżej nieco by powyginało nimi blachę tych samochodów. Co przez te przykłady chcę tu wyjaśnić, to że w trzęsieniach ziemi pojawiają się moce, siły i zjawiska, jakich uznania dzisiejsza nauka nadal kłamliwie odmawia, a jakie wyzwalane są w sposób do dzisiaj uważany za nadprzyrodzony. (Podobne moce, siły i zjawiska o charakterze dzisiaj ciągle uważanym za nadprzyrodzony, wyzwalane są też przez tornada.) Przykładowo ja wierzę, że podczas trzęsienia ziemi sporo obiektów jest rzucanych z użyciem zjawiska telekinezy jakiego istnienia oficjalna nauka nadal NIE chce uznać, chociaż moja teoria wszystkiego nazywana Konceptem Dipolarnej Grawitacji opisuje je, wyjaśnia, oraz promuje począwszy od 1985 roku. Owo zaś zjawisko telekinezy pozwala wyzwalać niewyobrażalnie potężne siły i moce, jakie np. po użyciu w napędach telekinetycznych magnokraftów będą pozwalały na natychmiastowe przelatywanie ludzi do odmiennych systemów gwiezdnych. Niestety, narazie NIE jestem w stanie udowodnić formalnie, że trzęsienia ziemi są napędzane zjawiskiem telekinezy. Mam jednak już zgromadzone sporo obserwacji empirycznych, które zdają się to potwierdzać. Przykładowo, silne trzęsienia ziemi indukują białe jarzenie, które pokrywa się z tzw. "jarzeniem pochłaniania" jakie wyzwalane jest silnymi ruchami telekinetycznymi. Podczas silnych trzęsień ziemi czasami generowane są też jarzące się kule natelekinetyzowanego gazu, jakie w dzisiejszych czasach często są opisywane pod nazwą "piorunów kulistych". Ponadto, przykładowo zjawisku telepatii zawsze towarzyszy zjawisko telekinezy (na zasadzie podobnej jak generowaniu jakiegoś dźwięku zawsze towarzyszy fizyczny rodzaj ruchu). Tymczasem z zasady działania tzw. "Sejsmografu Zhang Henga" opisanego m.in. na moich stronach internetowych o nazwach "seismograph_pl.htm" oraz "artefact_pl.htm" (a także wpominanego w punktach #M2, #S2, #S5 i #S7, zaś pokazanego na "Fot. #M1" strony "quake_pl.htm") dosyć klarownie wynika, iż każdemu trzęsieniu ziemi zawsze towarzyszy aż tak potężny "łoskot telepatyczny", że daje się on odbierać owym starożytnym analogowym sejsmografem. (Niestety, "łoskt telepatyczny" NIE jest słyszalny dla fizycznych uszu ludzkich, chociaż ponad-zmysłowo odbierany jest on przez wiele kobiet u jakich wywołuje on histerię, konfuzję, utratę przytomności umysłu, zawroty głowy, a czasami nawet omdlenia.) Podsumuję teraz niniejszy paragraf. Na osobistym przykładzie uświadamiam w nim czytelnikowi, że jeśli trzęsienie ziemi zaskoczy go w jakimś budynku, zaś ucieczka na zewnątrz zajęłaby mu tam tylko około owe 30 sekund opisane wcześniej, wówczas najbardziej rozsądna byłaby ucieczka - a NIE chowanie się pod stół, biurko, framugę drzwi, itp. Na zewnątrz bowiem (i z dala od wysokich obiektów) z pewnością jest się bezpiecznym. Natomiast budynek już po owym około 30-sekundowym czasie zwłoki (jaki jednak często wystarcza na szybką ucieczkę) może się zawalić i wówczas w wielu przypadkach żaden np. stół NIE będzie miał wystarczającej mocy aby gwarantować uchronienie przed śmiercią ukrytych pod tym stołem ludzi. W swym własnym domu czy mieszkaniu dobrze jest też mieć uprzednio opracowany (i z góry przygotowany oraz sprawdzony ze stoperem) plan takiej ucieczki - tak że jeśli trzęsienie ziemi faktycznie nadejdzie, wówczas NIE trzeba będzie już się zastanawiać co należy czynić. Dobrze jest też w każdym pomieszczeniu swego mieszkania posiadać co najmniej jedną lampę zwisającą z sufitu na długim giętkim kablu, bowiem rozpiętość wahań tej lampy natychmiast da nam rozeznanie co do siły (a stąd i co do poziomu zagrożenia) danego trzęsienia ziemi. Pamiętać też trzeba, że kobiety mogą omdlewać z powodu działania owego "łoskotu telepatycznego" jaki każde trzęsienie ziemi generuje. Dlatego uciekając kobiety niekiedy trzeba siłą porywać ze sobą, w razie potrzeby niemal unosząc je na rękach. Ponadto trzeba pamiętać, aby na drodze planowanej ucieczki NIE nastwarzać sobie zbyt wielu przeszkód ani zagrożen od upadających obiektów (jak nieprzymocowana do ściany półka na książki w naszym przypadku). Przykładowo, ja właśnie przyłapałem swoją żonę, że pomimo opisywanego uprzednio doświadczenia, nadal nocą rygluje ona drzwi naszej planowanej ucieczki - chociaż zamek w owych drzwiach jest typu, iż NIE daje się go otworzyć od zewnątrz bez użycia klucza. Niestety, logika i empriczne doświadczenia okazują się być bezradne, kiedy wymagana jest zmiana nawyków u kobiety.

Kiedy wstrząsy ustały i zdecydowaliśmy się wrócić do mieszkania, pierwszą rzeczą jaką uczyniliśmy to odblokowanie i włączenie telewizora w celu sprawdzenia czy będzie nadawana jakaś wiadomość o owym trzęsieniu ziemi. Niestety cała następna godzina tego sprawdzania minęła, a żadnej wiadomości NIE znaleźliśmy. Telewizja nadawała tylko jakieś nocne, wcześniej nagrane programy. Doszliśmy więc do wniosku, że władze nadal śpią - co zrozumieliśmy jako sugestię, że niebezpieczeństwo całkowicie już minęło i my też możemy położyć się spać. Wszakże NZ ma sieć instytucji opłacanych naszymi podatkami, jakich wysoko kwalifikowani pracownicy mają ostrzegać ludność o wszelkich niebezpieczeństwach. Wszyscy w NZ są też nawykli do częstych trzęsień ziemi, stąd nawet dniami alarm podnoszony jest tylko kiedy zagraża jakieś znaczące niebespieczeństwo. Po odblokowaniu więc przejścia pomiędzy pokojami ze szczątków półki na książki i z innych porozrzucanych przedmiotów, my także ułożyliśmy się z powrotem do spania. Po jakiejś połowie godziny, usłyszeliśmy czyjeś bębnienie w nasze drzwi. Okazało się, że sąsiad gdzieś zdołał wyszukać, iż nadchodzi tsunami i że trzeba uciekać. Ponownie sprawdziliśmy więc w telewizji, jednak wszystkie kanały nadal nadawały w niej swoje wcześniej nagrane, banalne programy nocne. Postanowiliśmy jednak, że na przekór braku oficjalnego ostrzeżenia, lepiej "tak na wszelki wypadek" przenieść się gdzieś na wyższy teren. Wszakże mieszkamy w niebezpiecznej bliskości brzegu morza. Ubraliśmy się więc ciepło i zapakowaliśmy naszego kota do samochodu poczym pojechaliśmy do stacji benzynowej w Lower Hutt, odległej od naszego mieszkania o jakieś 7 kilometrów, aby zatankować benzynę. Okazało się bowiem, że nasz samochód właśnie jest bliski pustego baku. Na stacji bezynowej było kilka samochodów, jednak ich kierowcy zachowywali się tak jak każdego dnia i nikt NIE wykazywał pośpiechu czy nerwowości w tankowaniu. W trakcie tankowania uderzył silny "aftershock", jaki zakołysał dochem nad pompami i naszym samochodem. Po zatankowaniu pojechaliśmy w najbliższe do Lower Hutt miejsce jakie znamy, zwane Tirohanga, gdzie ulica wspina się pod górę. Tam znacznie wyżej nad poziomem morza znaleźliśmy obszar jakby sporego płaskowzgórza, czy polanki wśród wzgórz, który gwarantował bezpieczeństwo od lawin ziemi i błota jakie ewentualne następne "aftershock" mogły zaindukować, oraz na którym pobocze ulicy NIE było zajęte zbyt wieloma zaparkowanymi samochodami miejscowych mieszkańców, poczym tam zaparkowaliśmy nasz samochód. Oprócz nas jakieś 50 metrów wyżej parkował jeszcze jeden samochód, w którym siedzieli ludzie. (Zaparkowane zaś przy tej samej ulicy samochody miejscowych mieszkańców były puste, chociaż w kilku z pobliskich domów paliły się światła.) Włączyliśmy więc radio. Lokalna radiostacja "The Breeze" nadawała tylko muzykę. Szukaliśmy więc po innych stacjach, czy będzie cokolwiek o owym trzęsieniu ziemi i tsunami. Po jakimś czasie natrafiliśmy na fale radia "National", w którym nareszcie coś mówiono na temat owego trzęsienia ziemi. To z niego dowiedzieliśmy się, że epicenter tego trzęsienia ziemi był gdzieś koło miejscowości Culverden czy Kaikoura i że jego siła wynosiła około 6.5. Wówczas jednak było już sporo po drugiej w nocy - czyli według mojej znajomości fizyki, gdyby owo trzęsienie spowodowało tsunami, to takie tsunami już dawno powinno uderzyć w Petone (a ściślej powinno uderzyć NIE później niż w godzinę czasu od zaistnienia tego trzęsienia, czyli jeszcze przed tym zanim opuściliśmy nasz dom). Potem też z komunikatów tego radia dowiedzieliśmy się, że faktycznie ktoś tam nadal radzi aby przenieść się na wyżej położone obszary, bowiem może zaistnieć tsunami. NIE była to jednak wiadomość wywodząca się z jakichś czujników czy instrumentów badawczych, a jedynie czyjeś zgadywanie. W jakiś czas później usłyszeliśmy jak w Lower Hutt zaczęły wyć syreny alarmowe. Wkrótce po ich zawyciu ulica przy jakiej parkowaliśmy zaroiła się od uciekających samochodów. W radiu "National" puszczono też wywiad, w którym ktoś z obrony cywilnej stwierdził w końcu, iż jest możliwość nadejścia tsunami i że oficjalnie ogłasza się alarm ostrzegający przed tsunami. A było wówczas już blisko trzeciej godziny w nocy. Innymi słowy, gdyby faktycznie owo trzęsienie ziemi zaindukowało znaczące tsunami, wówczas tsunami to pozatapiałoby nadbrzeżne miasta większości NZ znacznie wcześniej niż służby obrony cywilnej pozbudzały się z uśpienia i podjęły działanie. Wiedząc więc z mojej znajomości działania praw fizycznych, że wszystkie te hałasy są rozpoczęte zbyt późno i że jedynie mogą służyć jako późniejsze usprawiedliwienie, iż jednak podniesiono jakiś alarm, a także jako próba "zachowania twarzy", odczekaliśmy na ulicy z owego zbocza góry dokładnie do czwartej w nocy, do którego to czasu zgodnie z moją wiedzą ewentualne tsunami, jeśli faktycznie zaistniało, z pewnością powinno już całkowicie zaniknąć, poczym pojechaliśmy do domu i powróciliśmy do kontynuowania spania. Następnego dnia po wstaniu z łóżek usłyszeliśmy odwołanie alarmu tsunami wraz z wiadomością, że w kilku miejscach poziom wody się zmienił o wielkość do około jednego metra. W parę dni później jednak się okazało, że to poziom lądu się pozmieniał w wyniku owego trzęsienia ziemi. Innymi słowy, cała oficjalna reakcja i działania opłacanych przez podatników urzędów i instytucji, które powinny ostrzegać o tego typu kataklizmach, oraz informować, doradzać i kierować ludzi kiedy takie kataklizmy mają miejsce, okazała się kompletnym fiaskiem jakie jedynie zasiewało publiczną konfuzję i poczucie osamotnienia w konfrontowaniu niebezpieczeństwa. Gdyby więc owo trzęsienie faktycznie zaindukowało tsunami, wówczas prawdopodobnie tsunami to uśmierciłoby co najmniej połowę ludności Nowej Zelandii - wszakże większość populacji tego kraju mieszka nad brzegami oceanu, a powołane do jej ochrony urzędy i instytucje zaniedbały poinformowania co należy czynić. Ów fakt generalnej konfuzji, chaosu, ospałości władz i braku informacji czy alarmu, odnotowany został zresztą NIE tylko przezemnie, a narzekano na niego nawet w ogólnokrajowym dzienniku telewizyjnym nadawanym o godzinie 18:30 na kanale 1 TVNZ w piątek, dnia 2016/11/18.

Owo niezwykłe trzęsienie ziemi, podobnie jak uprzednie trzęsienia z Christchurch, także jest otoczone całym szeregiem niezwykłości. Opisane powyżej ogłoszenie alarmów i ostrzeżeń tsunami dopiero w czasie kiedy byłoby już po tsunami (gdyby jakieś mordercze tsunami faktycznie zaistniało) jest tylko jedną z nich. Poza nią, w oczy mi się rzuciło sporo innych. Omówmy więc teraz kilka przykładów chociaż tych najważniejszych z nich.

1. do 4. (punkty 1 do 4 usunięto aby zmieścić ten wpis w ograniczonej pamięci niniejszego bloga)

5. Tak mądre pokierowanie skutkami tego trzęsienia ziemi, że poujawniały one i zilustrowały najbardziej palące przypadki łamania kryteriów moralnych. Ten przedziwny fakt mądrego ujawniania i ilustrowania skutkami, mi rzucił się w oczy kiedy oglądałem w telewizji wiadomości i sprawozdania z następstw tego trzęsienia ziemi. Aby wyjaśnić tutaj czytelnikowi esencję mądrego mechanizmu na jakim owo ujawnianie i ilustrowanie niemoralności działa, poniżej opisze kilka jego przykładów. (Odnotuj jednak, że przypadków tego ujawniania jest znacznie więcej, niż poniżej opisuję.) Przykładem przypadków bardzo poważnego łamania kryteriów moralnych, były decyzje włączania się NZ do zamorskich wojen, efekty których zostały potem zilustrowane wyglądem zniszczeń dokonanych przez opisywane tu trzęsienie ziemi. Innym przykładem takiego łamania kryteriów moranych było stworzenie przez rząd NZ, a potem wieloletnie finansowanie działalności, specjalnej drużyny "tępicieli drzew" opisywanej m.in. w punkcie #I1 mojej strony "landslips_pl.htm". Ta forma łamania kryteriów moralnych została zilustrowana omawianym tu trzęsieniem ziemi poprzez wysoce wymowne zasypywanie dróg oraz blokowanie przepływu rzek lawinami ziemi i błota formowanymi z powodu obsuwania się zboczy gór odartych z drzew i krzewów. Wszakże owa drużyna "tępicieli drzew" przez wiele lat nieustannie wycinała i usuwała drzewa usiłujące rosnąć na zboczach nowozelandzkich gór. W rezultacie więc działań tej drużyny oraz kopytnej trzody jaka wypasana jest na owych zboczach, erozja gleby w niektórych miejscach objęła więcej niż połowę całej powierzchni zboczy NZ gór. W wyniku też obecnego trzęsienia ziemi, to właśnie takie nielogiczne tępienie drzew spowodowało zasypywanie lawinami ziemi i błota znacznych odcinków szos i rzek - całkowicie demobilizując cały region. Wszakże zasypane drogi całkowicie odcięły miasto Kaikoura od reszty kraju. Z kolei zasypane rzeki zaczęły spiętrzać swą wodę, powodując że powstało zagrożenie, iż po przerwaniu się wody przez te blokady wszelkie domy i osiedla położone od nich w dół rzeki będą zmiecione z powierzchni ziemi - trzeba więc było zacząć raptowną ewakuację ludności z tych terenów. Jeszcze innym przykładem łamania kryteriów moralnych było zabazowanie edukacji na modelu zwanym "user paid" - jaki już opisywałem w poprzednim podpunkcie. Model ten bowiem NIE tylko odebrał możność studiowania młodzieży z biednych domów i nie tylko nieustannie obniża poziom edukacji i ekspertyzy w kraju, ale taże powoduje, że młodzież z bogatych domów, która może pozwolić sobie na sfinansowanie swych studiów, wybiera kierunki studiów jakie są najłatwiejsze a jednocześnie jakie potem przynosiły im będą najwyższe dochody - np. kierunki prawa i ekonomii. W rezultacie w kraju istnieje nadmiar np. prawników, zaś niedobór inżynierów - czyli, jak to się mówi, jest "zbyt wielu wodzów, zaś zbyt mało indian". Kiedy więc uderzyło omawiane tu trzęsienie ziemi, wówczas się okazało, że faktycznie brak jest fachowców, którzy byliby w stanie szybko pousuwać zatory na drogach i rzekach, oraz odbudować domy i infrastrukturę. Ów brak fachowców jest aż tak duży, że wieczorem w środę 2016/11/23 głośno i otwarcie mówiono o nim w ogólnokrajowym dzienniku telewizyjnym. Następnym przykładem łamania kryteriów moralnych jest uparte popieranie monopoli - na przekór iż powszechnie wiadomo, że monopole te rujnują kraj poprzez obniżanie jakości i zwiększanie cen, a także poprzez intensywny eksport kapitału poza granice kraju. Omawiane tu trzęsienie ziemi uwypukliło ten rodzaj łamania kryteriów moralnych poprzez zablokowanie wyjścia z przystani używanej przez stateczki monopolu pokazującego wieloryby turystom. Ponieważ NIE istaniała już inna podobna instytucja, jaka też wybudowałaby własną przystań dla swoich stateczków, owo zablokowanie przystani monopolu przerwało dopływ turystycznych dolarów do całego miasteczka. Na dodatek, ów monopol zaczął się domagać, że to rząd ma usunąć blokadę jego przystani na koszt podatników. 

6. "Nadprzyrodzone" zapoczątkowanie precyzyjnie o północy. Inną niezwykłością opisywanego tu trzęsienia ziemi, na jaką zwróciłem szczególną uwagę, jest też godzina jego rozpoczęcia się. Z dawnych bowiem czasów, kiedy jeszcze jako mały chłopiec rozbierałem zegary naprawiane przez mojego ojca (co dokładniej opisałem w punkcie #B1 swej autobiograficznej strony "pajak_jan.htm"), pozostało u mnie zamiłowanie do zegarów i do precyzyjnego mierzenia upływu czasu. Ponieważ w dzisiejszych czasach zegary są tanie, w moim mieszkaniu mam ich zatrzęsienie - tj. co najmniej jeden duży i dobrze widoczny zegar w praktycznie każdym pomieszczeniu - włącznie z korytarzykiem i łazienką, zaś w głównym pokoju mam aż 3 odmienne i dobrze widoczne duże zegary. Powtarzalnie też sprawdzam czy zegary te wskazują precyzyjny czas, poprzez porównywanie ich wskazań z "oficjalnym czasem państwowym" jaki w NZ bez przerwy nadawany jest wraz z programami telewizji. Podkreślenia wymaga tu także fakt, że nocami moje zegary są dobrze oświetlone przez wpadające oknami do mieszkania światło z licznych lamp na energię słoneczną, jakie poinstalowałem w swym ogródku (patrz opisy i zdjęcia tych lamp z punktu #N4 mojej strony o nazwie "solar_pl.htm"). Właśnie dzięki tej doskonałej nocnej widoczności wskazówek moich zegarów, w chwili kiedy uciekaliśmy z mieszkania wyraźnie odnotowałem, iż owo potężne trzęsienie ziemi faktycznie zatrzęsło moim mieszkaniem dokładnie o północy, tj. o godzinie 24:00 dnia 13 listopada 2016 roku. Tymczasem oficjalnie w Nowej Zelandii się twierdzi, że owo trzęsienie ziemi zaczęło się w dwie minuty po północy, czyli o godzinie 00:02 dnia 14 listopada 2016 roku, tj. w czasie kiedy trzęsienie to w moim mieszkaniu właśnie się zakończyło. A pamiętać też trzeba, że gdyby faktycznie trzęsienie to zaczęło się o godzinie 00:02 i to w odległym Culverden lub Kaikoura, wówczas moim mieszkaniem powinno ono zatrząść jeszcze później, jako że ruchy ziemi wcale NIE rozchodzą się z nieskończenie dużą prędkością. Istnieją więc jakieś powody owej rozbieżności pomiędzy tym co oficjalnie się twierdzi o chwili jego zainicjowania, a faktycznym momentem czasu w jakim zatrzęsło ono moim mieszkaniem. Z listy tych powodów całkowicie wykluczam niedokładność moich zegarów, bowiem następnego dnia swe zegary ponownie i dodatkowo sprawdziłem. Wykluczam też błąd mojego patrzenia, bowiem uciekając z mieszkania celowo, świadomie i powtarzalnie sprawdziłem jaka dokładnie wówczas jest godzina. Oczywiście, innych powodów też może być sporo - np. jednym z fizycznych z nich może być, że moje mieszkanie było uderzone innym trzęsieniem ziemi, niż to trzęsienie o którym wypowiadają się naukowcy. Osobiście jednak się zastanawiam, chociaż NIE jestem w stanie tego ani udowodnić, ani sprawdzić, czy faktycznym powodem tej rozbieżności w czasach początku owego trzęsienia ziemi była konieczność zachowania przez naukę monopolu na wyjaśnianie powodów i następstw jego zaistnienia. Chodzi bowiem o to, że gdyby oficjalnie przyznać, iż owo trzęsienie ziemi uderzyło dokładnie o północy (tj. dokładnie o godzinie 24:00) i to w dniu 13 listopada 2016 roku, wówczas takie stwierdzenie zawierałoby w sobie implikację, że było ono nadprzyrodzonego pochodzenia - a stąd że wymaga ono też m.in. religijnego przeanalizowania i tłumaczenia. Od dawna bowiem ludzie wyznają tradycję, że wiele nadrzyrodzonych zjawisk i działań Boga ma miejsce właśnie o północy, oraz że liczba i data 13-go wiąże się z zapowiedzią nieszczęścia. Tymczasem jeśli jego uderzenie oficjalnie ogłosi się jako mające miejsce dwie minuty po północy, tj. o godzinie 00:02 dnia 14 listopada, wówczas ten czas jego rozpoczęcia i data zamieniają je już w zjawisko o jakim wyłączne prawo i monopol do autorytatywnego wypowiadania się może uzurpować dla siebie dzisiejsza oficjalna nauka - jaka w swych wyjaśnieniach może wdrażać cementowo ateistyczne prezentowanie świata.

* * *

Na temat powyższgo trzęsienia ziemi wytężyłem też potem swoją mózgownicę aby na podstawie dostępnych mi empirycznych danych i swej wiedzy ustalić co było jego źródłem i dlaczego ono nas uderzyło. Nie włączyłem jednak swych wniosków w tej sprawie do tego wpisu, bo znając dzisiejszych ludzi prawdopodobnie rzadko kto by w nie uwierzył, a niepotrzebnie zaczęto by obrzucać mnie kolejnymi wyzwiskami. Jeśli jednak ktoś zechce wnioski te poznać, wówczas znajdzie je w punkcie #R2 mojej strony o nazwie "quake_pl.htm" (aktualizacja owej strony datowana 1 grudnia 2016 roku, lub później), dostępnej pod adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/quake_pl.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/quake_pl.htm
http://telekinesis.esy.es/quake_pl.htm
http://totalizm.com.pl/quake_pl.htm
http://pajak.org.nz/quake_pl.htm

W ostatnich czasach moje strony zostały też wzbogacone o aż cały szereg nowych tematów jakie właśnie rozpracowałem. Przykładowo punkt #F2 mojej strony o nazwie "karma_pl.htm" uzyskał opisy dzisiejszego "zwrotu karmy" za nałóg opiumowy z początków lat 1800-tnych. Z kolei w punkcie #D2.1 mojej strony o nazwie "eco_cars_pl.htm", a także w punkcie #F2 innej mojej strony o nazwie "artefact_pl.htm", przytoczyłem i dodatkowo zilustrowałem opisy kilku zabawnych sytuacji, kiedy wygrałem najróżniejsze nagrody, jednak ich NIE oglądałem, a także sytuację, kiedy wygrałem zakład kto wygra wybory i obiad w restauracji. W punkcie #C6 z mojej strony o nazwie "soul_proof_pl.htm" uzupełniłem niedawno o cytowanie z Biblii jakie sugeruje kiedy dusza wchodzi w ciało, oraz o posunięcie papieża jakie wdraża to cytowanie. Także na swej stronie o nazwie "magnocraft_pl.htm" udoskonaliłem punkt #A3 i dodałem kilka następnych ilustracji. Na stronie "solar_pl.htm" zaktualizowałem punkt #N4, zaś na stronie "totalizm_pl.htm" udoskonaliłem punkt #A1. Każdą z wymienionych tu stron czytelnicy znajdą jeśli do dowolnego z powyższych adresów zamiast nazwy "quake_pl.htm" dołączą nazwę mojej strony jaką zechcą przeglądnąć. Przykładowo, jeśli zachcą wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "eco_cars_pl.htm" np. z witryny o adresie http://totalizm.zensza.webd.pl/quake_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://totalizm.zensza.webd.pl/eco_cars_pl.htm .

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #278). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

01:10, totalizm
Link
niedziela, 20 listopada 2016
#277E: Let us so change the shape of plastic bottles for liquids, that builders can re-use them as free multifunctional bricks

Motto: "Only the succumbing to low human vices such as immorality, greed, selfishness, lack of care for nature and the environment, laziness, carelessness, climbing on top of others, self-interest, envy, ignorance, etc., causes that instead of designing and building everything in such a way that it is to be suitable simultaneously for many purposes, almost everything that people currently produce and build is suitable for only one purpose."

Those readers who are familiar with my research and publications, probably already know what I am researching especially intensely from 2007 onwards, means from the year when I published my formal scientific proof that "God does exist". Namely, these readers know that since the turning year of 2007, a lot of my time and effort is devoted to empirical research on God's methods of work. In turn the major impression and finding which results from this research and which I often share with my readers, is my admiration over the depth of thoughts and intelligence in everything that God does. For example, every act of God has this attribute that it accomplishes a whole range of goals in one go and that these goals are able to benefit many different people at the same time. An excellent illustration for just such a multi-goal acting of God, provides item #C6 on my web page named "soul_proof.htm". It reveals the manner in which the highly intelligent and far-sighted explanation in the Bible of the matter of "breathing" human souls to bodies, allows God to accomplish a whole range of different goals - out of the total number of which, that item #C6 reminds us only a small fragment. Another perfect illustration of such a multi-goal acting of God is item #F2 from my web page named "karma.htm". It reveals how the mechanism of "karma return" causes that e.g. the karma for forcing on the Chinese people the addiction to opium soon after the year 1800, in present times extends its destructive consequences on virtually all of the same areas of life, in which that previous forced opium addiction destroyed former China. (For a contrast and comparison, if typical people do something, almost always it serves toward achieving one goal only, from which then benefit only the doers - as an example consider the today's plastic bottles used e.g. by milk monopolies to sell their milk, which after being emptied CANNOT be used for any other purpose or application, thus have to be thrown away and litter our planet.) Parallel to this multi-goal acting, into every His act, God embeds also at least three different categories of evidence at the same time (for their examples see item #C2 on my web page "tornado.htm" or item #C2 on my web page "day26.htm").

Of course, we humans should take an example from God and so rethink our projects and activities that they also serve more than one goal at a time, and thus by just one-off injecting into them the required raw materials, energy and labour, we enable them to be used later by a whole range of different people. Unfortunately, our innate human vices and deviations, such as immorality, ignorance, greed, laziness, carelessness, pushing onto other people problems that we ourselves create, etc., cause that so-far almost always everything that people design and produce is to serve for only one goal - i.e. only for that one, the benefits from which go to the designer or manufacturer. It is pity that this is happening, because such an attitude to life and to economic activities violates a whole array of moral criteria, while because of this violating it must be punished by God - thus it already has brought onto the humanity these countless problems of the present "neo-medieval epoch" (i.e. the epoch, which is described in item #K1 from my web page named "tapanui.htm"). Also in NOT too distant future it probably is to cause the fulfilment of an old Polish prophecy stating that "people are going to bring onto themselves such a destruction and depopulation, that then the man from a joy is going to kiss the ground at the place where he sees footprints of another person" (for descriptions of that old Polish prophecy, see item #H1 from my web page named "prophecies.htm").

Knowing this, I do NOT have to hide here what a joy was for me to view the film in English, entitled "Megastructures: EcoArk", that on Thursday, 20th of October 2016, was broadcasted in the hours 18:40 to 19:35 on the Channel 13 "Duke" of free New Zealand television. Soon afterward I also discovered that the English-language version of this film was then available (for free too) on YouTube - for example, I viewed it again from the address www.youtube.com/watch?v=YdFbgpVMoHo. Unfortunately, in early November 2016, means immediately after the publication of these descriptions, the English-language version of the film has been deleted from YouTube. The only version of it, that still could be viewed in November 2016, was a Portuguese-language version of the same film, available at the address www.youtube.com/watch?v=PC_Jqpo0vS4. That extremely progressive and needed by our civilization film documented the revolutionary achievement of a group of young architects from Taipei in Taiwan. That group designed and built the "eco-friendly" multi-storey exhibition pavilion, called "EcoArk", constructed entirely from one and a half million of recycled bottles of specially designed shape, made from the plastic PTE (i.e. Polyethylene Terephthalate Polymer). These highly usefully shaped bottles, which copied honeycomb cells, are known at present in the world under the technical name of "Polli-Brick". In turn the multi-storey exhibition pavilion, which was built from them in Taipei, is called "EcoArk" - because, like the biblical Noah's Ark, it shows to the humanity the way how we can, and should, save our civilization from drowning in an ocean of plastic garbage. I highly recommend to readers the finding and having a look at this video-film on YouTube.com - no matter in what language the readers manage to find it. After all, even if one does NOT know the language in which the film will be commented, still it can be noticed from the process of building this "EcoArk" (illustrated in detail on this film), how look and how are formed these "polli-brick", how they are produced e.g. from already recycled plastic bottles PTE, how later high-rise buildings can be build from them, and what is the final appearance of the finished structure composed from these uniquely designed and shaped plastic segments-bricks.

Because of the so-deep rethinking of their project and the process of its completion, in one swoop those young architects from Taiwan have achieved several goals simultaneously. After all: (1) they documented to the world how multi-storey buildings can be build from plastic bottles emptied of fluids - which after emptying typically would be thrown out and then for centuries would pollute the natural environment; (2) they developed such a shape of plastic bottles, which suits extremely well both (2a) the collecting and distributing of fluids, while after the emptying from which fluids (2b) each bottle represent a ready-made single segment-brick suitable for use in the construction of any buildings, garages, sheds, walls, windows, fences, etc., and also (2c) the shape of which bottle is so designed, that it is well suited for even tighter packaging on store-shelves and in boxes for delivery of products, than is possible the packaging of e.g. the round bottles; (3) they designed a system of erecting, panelling and composing of walls from these recycled plastic bottles, which is (3a) very durable - and thus which allows for the construction of multi-storey buildings, walls and structures that are resistant to destructive actions of threats directed at them, such as typhoons, rains, heat waves, fires, frosts, etc., (3b) demountable - and thus which allows for repeated use in ever new configurations, (3c) portable - and thus which allows that entire buildings constructed from these segments-bricks can be transported to different locations, (3d) open to improvements - and thus which allows for giving to them a number of additional features (e.g. which after the supply of each bottle into a small LED bulb, panels of such bottles may also serve as an excellent lighting); (4) they received the bricks of fine quality and usability, which are (4a) resistant to heat and fire, (4b) moisture resistant and impermeable for water, (4c) transparent on request - hence can simultaneously fulfil the role of windows, (4d) light and cheap, (4e) safe for the use even by children, and thus useful, for example, to build children's tree-houses, playhouses and play areas, etc.; (5) they opened reuse for plastic bottles from fluids, blown from PTE - which after emptying normally would only pollute our environment and our surroundings, while due to the proper shaping are also secondarily useful as excellent segments-bricks for buildings, which: (5a) by being hollow are excellent thermal insulators, in winter allowing for keeping the heat in the buildings and rooms composed out of them, while in summer protecting these buildings and spaces from overheating, (5b) allow for a cheap additional expansion of its insulation properties and usefulness, e.g. allowing their interior to be filled up with any further insulating materials (even those used in old days, for example, dry autumn "fern leaves", "straws", "hay", "down", etc.), (5c) they are useful in a whole range of different building applications - e.g. NOT only for cheap and amateur erecting buildings, campgrounds, barns, chicken shelters, pigsties, sheds, garages, closets, children's playground houses, the so-called Portable Sleep-Outs (i.e. miniature buildings-rooms for spending nights in gardens during summers, or to place in them guests for nights - when our house does not have a separate unoccupied room or space to sleep), etc., but also for the formation of fences, walls, separators and dividers, windows, decorative and protective structures, etc., etc.

The secret to success, durability and reusability of these Taiwanese recycled plastic bottles lies in their shape. Their shape mimics technically one of the strongest lightweight materials of nature, which is the honeycomb built by honey bees. Thus, these bottles are NOT round nor square, but similar to a corrugated hexagon. Furthermore, their lateral surfaces are deliberately so corrugated, that when combined together into a wall, into a window, etc., they spatially overlapped with each other and they lock together similarly like also lock the segments of so-called "Lego", thereby increasing their collective strength. In addition, the notches from their side walls turn symmetrically in the middle of their height, thus allowing them to be combined together on many different ways. Their additional advantages are their special caps, which also fulfil several different functions at once, for example, they are used to connect series of bottles into larger blocks or panels, they fuse bottles with plastic side shields or with steel bridge netting, they have a shape and space allowing for e.g. instalment of LED bulbs in them, etc., etc.

We all should learn from the best examples, and implement new ideas that are embedded into these examples. In other words, all the plastic bottles that are currently in use and in sales, in my opinion should be quickly replaced by bottles of shapes and potentials for reuse like these special bottles from Taiwan, or like their future even more advanced versions - means replaced by bottles which are to constitute ready-made segments-bricks that after emptying from fluids are suitable for instant re-use for building. Of course, for this to happen, we all with our persuasion or social pressure, should try to cause that producers of all possible liquids which are supplied in plastic bottles, to overcome in themselves the ignorance, carelessness and low human vices which prevent them from following the described here Taiwanese example. However, the benefits to the entire of humanity that would be achieved after overcoming of these vices would be huge and indescribable. What is important too, that other designers and manufacturers should also start to follow the line of thinking similar to that of architects from Taiwan. Wouldn’t it be wonderful, if e.g. mobile phones, computers, cars, batteries, and other today's massive industrial products have been so redesigned, that no longer additional processes and transformations would be necessary to recycle them into something completely different and similarly useful immediately as the discussed here "polli-brick"? (I.e. if they are build like these mechanical creatures called "transformers", from science-fiction films.) Wouldn’t it be a pleasure to walk along beaches, along rivers, through the woods or along any road, and NOT see there of this masses of abandoned old plastic bottles from milk and from other beverages that do NOT want to decay, and thus so-far only represent sorrow for the eyes, a trap for living creatures, and poison for nature?

The introduction to the use of the discussed here bottles, opens also various additional perspectives and commercial benefits. Their example can be the accomplishment of customer loyalty. After all, if e.g. a dairy industry has introduced these bottles for the distribution of their milks, then an additional loyalty of customers to specific milk producers could reassure the giving for free (or reselling cheaper) of e.g. plastic panels that bind together these plastic bottles into bigger building blocks - reserved for those among customers of a given milk producer, which can document that they purchased a particular quantities of milk so bottled.

I am personally shocked how short-sighted, deceitful, and geared for quick and short-term profits (instead of permanent and long-term benefits) are all activities of people today. Practically nowadays humanity produces almost exclusively shoddy items and garbage. Almost everything that currently is produced, tries to be cheap, and thus typically from the very beginning is botched and breaks down soon after a short use. So it has to be thrown out and replaced with a new one. As a result, a frequent buying of botched new products in total costs us much more than if we once buy for ourselves something expensive and instantly in a required good quality. Moreover, in addition it exhausts our planet's resources, pollutes the environment, teaches the culture of easy and quick profit to people, keeps away from seeking the truth and enlightenment, etc., means in total it breaks moral criteria. In turn for this breaking of moral criteria God is forced to punish us later with various mechanisms of work of karma, self-regulatory moral mechanisms, moral field, etc. Wouldn’t it be better if people had voluntarily returned in their activities to compliance with life wisdoms established long ago by previous generations, of the kind that "everything that is worth doing, is also worth to be done well", and also that "our resources are too limited to produce or buy shoddy items". After all, the described here Taiwanese plastic bottles, already show us the way how from the current "culture of garbage and shoddiness" in many areas of life we can fast, easily and relatively cheaply switch to a forward-looking "culture of robust, highly useful and long-lasting products".

I know from the personal experience that in our household every few days we empty another bottle of milk, which in New Zealand (and probably in many other countries of the world) is just produced from plastic - only that still in the shape that is useless for a later use as the described here bricks for building. Thus, according to my experience, milk bottles are now the largest source of plastic garbage in the natural environment. Hence, the milk monopolies should with the highest priority be somehow persuaded through an example or social pressures, or even forced by laws to take a leading role in the introduction to the use of these described here bottles-bricks. A role of a significant source of plastic garbage on our planet, in my opinion perform also bottles from numerous carbonated fluids (such as Coca-Cola, Pepsi, 100plus, 100 up, Sprite, Mirinda, Lemonade, Bunderberg, etc.), and from juices. Although in my household they are NOT emptied frequently (only one every few months), because I am aware that God has already launched the "self-regulatory mechanisms" described, amongst others, in item #S1 from my web page named "cooking.htm" - which punish with irreversible loss of health, pain, and sometimes even premature death, those people who too enthusiastically consume industrially processed (and hence industrially poisoned) food - for details see item #T7 from my web page named "solar.htm", or see items #A1 to #A5 from my web page named "cooking.htm". However, other people, who still do NOT know that all the industrially processed foods are poisons which gradually worsen their health and thus are the source of most pains and degenerations, are emptying a lot of such plastic bottles with carbonated fluids and with juices. Hence, it would be worth to use persuasion, social pressures, or legal means, to make that also for these fluids are used bottles of the type described here. Finally, every now and again in our household are consumed various other liquid products that are currently sold in bottles made of plastic. Unfortunately, all these bottles so-far still have useless shapes (because usually they are round or rectangular), hence after emptying they are fit only to be thrown away - littering then for centuries our already cluttered natural environment. At the same time, both myself and many other people, from time to time build on own back garden, plot, or business yard, something that could be pieced together precisely from the recycled plastic bottles of the shape and use, as those developed in Taiwan. So, wouldn’t it be great, if e.g. New Zealand's milk monopoly, as well as all other manufacturers of all possible liquids from New Zealand, Poland, and the rest of the world, instead of ignorantly and selfishly continue to use the existing environmentally damaging plastic bottles of useless shapes, finally began to bottle their products in those Taiwanese-shaped segments-bricks, that immediately after emptying, both by myself, as well as by every other handyman, builder, or farmer, without any additional adaptations could be later re-used in their construction sites and in their improvements of homes, households, gardens, farms, etc.

Of course, our country of living and our place of birth always are particularly precious to everyone's heart. Since Poland and New Zealand are the countries which are particularly precious to my heart, I would very much like that these countries began to lead the world, or at least keep up with the world, in implementing such progressive new ideas, as the described here "polli-brick". After all, for example, New Zealand once was famous for its initiatives in which it has been the pioneering on a global scale. For example, soon after my emigration to New Zealand, in the township of "Queenstown" amazed me the standing just by the main access road an entire building built of empty glass bottles from beverages. It also in the New Zealand town of Bluff, once was there a house made of paua shells, in which virtually everything was made of beautiful shells called paua - the wealth of which can be found on New Zealand beaches, because in them are living delicious clams called abalone (that paua house is NO longer in the town of Bluff). Unfortunately, also quite recently it was in New Zealand's city of Christchurch that the entire church (or more specifically - the replacement Anglican cathedral) was built from the new cardboard especially manufactured for this purpose from trees cut down in poor countries. How nicer this church would be and look, if instead of the cardboard which destroyed so needed trees, it was built of e.g. the emptied PTE bottles from New Zealand milk - thereby promoting the idea of reducing the plastic pollution of our planet. It is also New Zealand, that the local milk monopoly recently spent large sums of money for a rather unsuccessful promotion of new opaque plastic bottles that it introduced to the packaging of its milk. I am pretty sure that if the same money the milk monopoly would spent on the development of milk packaging like the described here bottles of "polli-brick", the effects would turn out to be incomparably more favourable. It would be so nice if sometime in the future, e.g. the Polish village Wszewilki-Stawczyk in which I was born, or the New Zealand township of Petone in which now I reside, built a factory of such "polli-brick" - thus helping in the implementation to the common use of this excellent recycling idea. Such a factory could produce packaging for virtually all liquids that are sold in the shops of its country. Especially, that shapes, properties and usefulness of these bottles still can be significantly improved further. (I do NOT describe here "how", because immediately somebody would have it patented, blocking with his/her patent the ease of future implementation of this idea - I only mention here, that with the highly useful tips on how to introduce further significant improvements to these bottles, provide us the already accumulated knowledge on UFO vehicles.) Therefore, herewith I appeal to the people of both my family village of Wszewilki and to the township of Petone in which now I reside. Namely, if you ever consider the erecting in your area of some kind of a new factory, then I would recommend it is to produce just a well thought out and far-sighted product for multiple uses - of the kind of described here plastic bottles from Taiwan, which simultaneously are ready-made segments-bricks for building of houses, garages, sheds, walls, fences, windows, screens, etc. This is because I am sure that many people, similarly like myself, would prefer to buy their fluids in just such plastic bottles, that are reusable and multipurpose, instead of buying liquids in those useless plastic garbage, in which fluids are sold and distributed today.

* * *

The above post is an adaptation of item #C4.4 from my web page (available in the English language) named "wszewilki_jutra_uk.htm" - updated on 10th of November 2016, or later. Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post here - after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, important texts are highlighted with colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page "wszewilki_jutra_uk.htm" can be viewed, amongst others, through addresses:
http://geocities.ws/immortality/wszewilki_jutra_uk.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/wszewilki_jutra_uk.htm
http://telekinesis.esy.es/wszewilki_jutra_uk.htm
http://totalizm.com.pl/wszewilki_jutra_uk.htm
http://pajak.org.nz/wszewilki_jutra_uk.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic (my) web pages - including all the web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic (my) web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name "wszewilki_jutra_uk.htm" is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named "cooking.htm" e.g. from the totaliztic web site with the address http://totalizm.pl/wszewilki_jutra_uk.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://totalizm.pl/cooking.htm .

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my "scientific hobby" with "a priori" approach of the new "totaliztic science", including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #277E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new "totaliztic science" and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses:
https://totalizm.wordpress.com/
http://totalizm.blox.pl/html/

With the totaliztic salute,
Jan Pajak

PS (2016/10/23): From the time when as a teenager I often used to dive in icy-cold water, I remember that in order to weaken the shock of such a diving, one should first take a deep breath, and then close eyes. Because just coming are the breakthrough times and events, now it is worth to draw a deep breath and close our eyes. This is because when we pass through the shock, the world in which we then emerge may already be NOT recognisable. 

03:07, totalizm
Link
wtorek, 01 listopada 2016
#277: Zmieńmy kształt plastykowych butelek do płynów, tak aby służyły potem do budowy jako już gotowe wielofunkcyjne cegły

Motto: "Tylko uleganie niskim ludzkim wadom w rodzaju niemoralność, zachłanność, egoizm, brak dbałości o naturę i otoczenie, lenistwo, niedbałość, wywyższanie się nad innymi, prywata, zazdrość, ignorancja, itp., powodują, że zamiast projektować i budować wszystko tak aby nadawało się to dla wielu celów naraz, niemal wszystko co ludzie obecnie produkują i budują nadaje się tylko do jednego celu."

Ci z czytelników, którzy znają moje badania i publikacje, zapewne już wiedzą, iż od 2007 roku wiele czasu i wysiłku poświęcam badaniom metod działania Boga. Moim zaś wrażeniem wynikającym z tych badań, jakim często dzielę się ze swymi czytelnikami, jest zachwyt nad głębią przemyślenia i inteligencją wszystkiego co Bóg czyni. Przykładowo, każde działanie Boga ma to do siebie, iż osiąga ono aż cały szereg celów naraz, z których równocześnie jest w stanie korzystać wielu odmiennych ludzi - np. w punkcie #C6 na mojej stronie o nazwie "soul_proof_pl.htm" omawiam przypadek ilustrujący jak wysoce inteligentne i dalekowzroczne wyjaśnienie w Biblii sprawy "wdmuchiwania" ludzkiej duszy do ciała pozwala Bogu osiągać aż cały szereg odmiennych celów, z całkowitej liczby których ów punkt #C6 uświadamia nam jedynie niewielki fragment. (Dla porównania, jeśli typowi ludzie coś czynią, niemal zawsze służy to osiąganiu tylko jednego celu, z jakiego potem korzystają wyłącznie czyniący - jako przykład rozważ dzisiejsze plastykowe butelki używane przez monopole mleczne do sprzedawania ich mleka, po opróżnieniu których to butelek NIE daje się ich już użyć w żadnym innym celu ani zastosowaniu, stąd trzeba je wyrzucać zaśmiecając nimi naszą planetę.) W każde też swoje dokonanie, Bóg wpisuje równocześnie co najmniej trzy odmienne kategorie materiału dowodowego (po ich przykład patrz punkt #C2 na stronie "tornado_pl.htm"). 

Oczywiście, my ludzie powinniśmy brać przykład z Boga i również tak przemyśliwać nasze projekty i działania, aby także służyły one więcej niż jednemu celowi naraz. Niestety, nasze wrodzone ludzkie przywary i wady, w rodzaju niemoralność, ignorancja, chciwość, lenistwo, niedbałość, spychanie na innych ludzi problemów jakie my sami stwarzamy, itp., powodują, że dotychczas niemal zawsze wszystko co ludzie projektują i produkują, ma służyć wyłącznie jednemu celowi - temu z jakiego korzyści odnosi jedynie dany projektodawca czy wytwórca. A szkoda, że tak się dzieje, bowiem takie nastawienie do życia i do gospodarczej działalności już sprowadziło na ludzkość owe niezliczone problemy obecnej epoki "neo-średniowiecza" (tj. tej epoki opisanej szerzej w punkcie #K1 mojej strony o nazwie "tapanui_pl.htm"), zaś już niedługo zapewne spowoduje też wypełnienie się staropolskiej przepowiedni, iż "ludzie sami sprowadzą na siebie taką zagładę i wyludnienie, że potem człowiek z radości będzie całował ziemię w miejscu gdzie zobaczy ślady innego człowieka" (po opisy owej przepowiedni patrz punkt #H1 z mojej strony o nazwie "przepowiednie.htm").

Wiedząc powyższe, NIE muszę tu już ukrywać jaką radość mi sprawiło oglądnięcie angielskojęzycznego filmu o tytule "Megastructures: EcoArk", jaki w czwartek, 20 października 2016 roku nadawany był w godzinach 18:40 do 19:35 na kanale 13 "Duke", z darmowej telewizji nowozelandzkiej. Jak zaraz potem sprawdziłem, film ten jest też dostępny za darmo w YouTube - przykładowo pod adresem www.youtube.com/watch?v=YdFbgpVMoHo . Film ten pokazuje bowiem jak grupa młodych architektów z Taipei na Tajwanie zaprojektowała i zbudowała "eco-friendly" wielopiętrowy pawilon wystawowy, zwany "EcoArk", skonstruowany z półtora miliona recyklingowalnych butelek o specjalnie zaprojektowanym kształcie, wyprodukowanych z plastyku PTE (tj. Polyethylene Terephthalate Polymer). Te wysoce użytecznie ukształtowane butelki, kopiujące sobą komórki plastra miodowego, znane są obecnie na świecie pod techniczną nazwą "Polli-Brick". Z kolei wielopiętrowy pawilon wystawowy, jaki został z nich zbudowany, nazwano "EcoArk" - ponieważ podobnie jak bibilijna Arka Noego ma on wskazywać ludzkości sposób jak można i powinnno się ratować naszą cywilizację przed utonięciem w oceanie plastykowych śmieci. Ja gorąco polecam tutaj czytelnikowi oglądnięcie tego filmu w YouTube.com . Nawet bowiem jeśli NIE zna się języka angielskiego, ciągle daje się odnotować z przebiegu procesu budowy "EcoArk" (szczegółowo zilustrowanej na owym filmie) jak wyglądają i jak są ukształtowane te "polli-brick", jak się je produkuje np. z już recyklingowanych plastykowych butelek PTE, jak potem daje się z nich budować nawet wielopiętrowe gmachy, oraz jaki jest końcowy wygląd gotowych struktur poskładanych z owych unikalnie zaprojektowanych i ukształtowanych plastykowych segmentów-cegiełek.

Dzięki więc dogłębnemu przemyśleniu swego projektu i tego co czynią, za jednym zamachem owi młodzi architekci z Tajwanu osiągnęli aż kilka celów naraz. Wszakże: (1) udokumentowali oni światu jak daje się budować wielopiętrowe gmachy z plastykowych butelek po płynach - jakie po opróżnieniu typowo uległyby wyrzuceniu i potem przez wieki zaśmiecałyby naturalne środowisko; (2) wypracowali taki kształt plastykowych butelek, jaki doskonale nadaje się zarówno (2a) do gromadzenia i dystrybucji w nim płynów, po opróżenieniu zaś jaki (2b) stanowi już gotowy pojedyńczy segment-cegłę nadającą się do użycia w budowie dowolnych budynków, garaży, szop, ścian, okien, ogrodzeń, itp., a ponadto (2c) jest też tak zaprojektowany, że doskonale nadaje się do nawet ciaśniejszego upakowywania na półkach sklepowych i w skrzynkach do dostawy produktów, niż upakowanie umożliwiane np. przez butelki okrągłe; (3) zaprojektowali system składania, panelowania i wznoszenia ścian z owych recyklingowalnych butelek plastykowych, jaki jest (3a) bardzo wytrzymały - a stąd jaki pozwala na wznoszenie wielopiętrowych budynków, murów i struktur, odpornych na niszczące działania skierowanych na nie zagrożeń, typu tajfuny, deszcze, upały, pożary, mrozy, itp., (3b) rozbieralny - a stąd jaki pozwala na wielokrotne użycie w coraz to nowych konfiguracjach, (3c) przenośny - a stąd jaki pozwala aby całe budynki wznoszone z tych segmentów-cegieł mogły być przenoszone w odmienne lokacje, (3d) otwarty na udoskonalenia - a stąd jaki pozwala na nadawanie mu szeregu dodatkowych cech (np. jaki po zaopatrzeniu każdej z tych butelek w małą żaróweczkę LED, panele z takich butelek mogą też służyć jako doskonałe oświetlenie); (4) otrzymali cegiełki wspaniałej jakości i użyteczności, które są (4a) odporne na gorąco i pożar, (4b) odporne na wilgoć i nieprzepuszczające wody, (4c) na życzenie przeźroczyste - stąd mogą równocześnie wypełniać rolę okien, (4d) lekkie i tanie, (4e) bezpieczne dla używania nawet przez dzieci, a stąd przydatne np. do budowania dziecięcych domków na drzewach, domków dla lalek i zabaw, itp.; (5) otworzyli wtórne wykorzystanie dla plastykowych butelek po płynach, wydmuchiwanych z PTE - które po opróżnieniu normalnie zaśmiecałyby potem tylko nasze środowisko i otoczenie, natomiast które po właściwym ukształtowaniu są także wtórnie użyteczne jako doskonałe segmenty-cegiełki budowlane, jakie: (5a) będąc puste w środku są doskonałymi izolatorami termicznymi, zimą pozwalającymi na utrzymywanie ciepła w zestawianych z nich budynkach i pomieszczeniach, zaś latem chroniącymi te budynki i pomieszczenia przed nadmiernym przegrzaniem, (5b) pozwalają na tanie dodatkowe poszerzanie swych cech izolacyjnych i użytkowych np. poprzez wypełnianie ich wnętrza dowolnymi dalszymi materiałami izolującymi (nawet takimi jak używane w dawnych czasach wyschnięte, jesienne np. "liście paproci", "słoma", "siano", "mech" - od którego to mchu bierze się też sarkastycznie kiedyś używana w powiedzeniach typu "on NIE inżynier, on mecho-optyk" nazwa pradawnego zawodu "mecho-optyk", czyli dawny odpowiednik dla dzisiejszego "inżyniera klimatyzacji", który "drzewiej obtykał mchem" szczeliny w ścianach domostw skonstruowanych z belek, desek, itp.), (5c) są użyteczne w aż całym szeregu odmiennych zastosowań budowlanych - np. NIE tylko do taniego i amatorskiego wznoszenia budynków, kampingów, chlewików, kurników, szop, garaży, schowków, dziecięcych domków zabawowych, tzw. Portable Sleep Out (tj. miniaturowych budyneczków-pomieszczeń do nocowania latem w swych ogródkach, lub do lokowania w nich na noc swych gości - gdy w naszym domu nie ma oddzielnego pokoju gościnnego ani wolnego miejsca do spania), itp., ale także i do formowania płotów, murów ogrodzeniowych i podziałowych, okien, struktur ozdobnych i ochronnych, itd., itp. 

Sekret powodzenia, wytrzymałości i wielokrotnego użycia owych tajwańskich recyklingowalnych butelek plastykowych leży w ich kształcie. Ich kształt imituje bowiem technicznie jeden z najwytrzymalszych lekkich materiałów natury, jakim jest plaster miodowy budowany przez pszczoły. Butelki te NIE są więc ani okrągłe ani kwadratowe, a podobne do pokarbowanego sześcioboku. Ponadto ich powierzchnia boczna jest celowo tak pokabowana, aby po złożeniu razem w mur, w ścianę, w okno, itp., przestrzennie zazębiały się one i zwierały nawzajem ze sobą, nieco podobnie jak czynią to segmenciki tzw. "lego", zwiększając w ten sposób swoją zbiorową wytrzymałość. Dodatkowo karby ich ścianek bocznych zamieniają się w połowie ich wysokości, co pozwala aby zestawiać je razem na wiele odmiennych sposobów. Dodatkową ich zaletą są ich specjalne zakrętki, które też spełniają aż kilka funkcji naraz, np. służą do łączenia szeregu butelek w większe bloki lub panele, zespalają butelki z plastykowymi osłonami bocznymi lub ze stalowymi siatkami mostkującymi, mają kształt i miejsce pozwalające np. na zainstalowanie w nich żaróweczek LED, itd., itp. 

My wszyscy powinniśmy uczyć się z najlepszych przykładów, oraz wdrażać nowe idee jakie w owych przykładach są zawarte. Innymi słowy, wszelkie plastykowe butelki jakie obecnie są w użyciu i w sprzedaży, moim zdaniem powinny być szybko zastąpione butelkami o kształtach i potencjale użycia owych specjalnych butelek z Tajwanu, lub ich przyszłych jeszcze bardziej udoskonalonych wersji, jakie stanowią już gotowe segmenty-cegiełki, które po opróżnieniu z płynów nadają się do natychmiastowego użycia jako materiał budowlany. Oczywiście, aby tak się stało, my wszyscy swoją perswazją, albo społecznym naciskiem, powinniśmy starać się spowodować, aby producenci wszelkich płynów jakie są dostarczane w plastykowych butelkach, pokonali w sobie swą ignorancję, niedbałość oraz niskie ludzkie przywary jakie powstrzymują ich przed pójściem za opisywanym tu tajwańskim przykładem. Jednak korzyści jakie cała ludzkość by osiągnęła po pokonaniu owych przywar, są ogromne i wprost NIE do opisania. Co też istotne, podobną do tajwańskiej linią myślenia powinni zacząć podążać także inni projektanci i wytwórcy. Czyż bowiem NIE byłoby wspaniale, gdyby np. komputery, samochody, oraz inne dzisiejsze masowe produkty przemysłowe zostały tak przeprojektowane, że bez żadnych już dodatkowych procesów i przetworzeń dawałyby się recyklingować w coś zupełnie odmiennego i podobnie użytecznego jak omawiane tu "polli-brick"? Czyż nie byłoby też przyjemnością przespacerować się po plaży, wzdłuż brzegu rzeki, po lesie, czy po dowolnej drodze, oraz NIE widzieć tam owej masy porzuconych starych butelek plastykowych po mleku i po innych napojach, które NIE chcą próchnieć, a stąd narazie stanowią jedynie boleść dla oczu, pułapkę dla żywych stworzeń, oraz truciznę dla natury?

Wprowadzenie do użycia omawianych tu butelek otwiera też najróżniejsze dodatkowe perspektywy komersyjne i korzyści. Ich przykładem może być zapewnianie sobie lojalności klientów. Wszakże gdyby np. jakaś mleczarnia wprowadziła te butelki dla dystrybycji swego mleka, wówczas dodatkową lojalność swych klientów może jej zapewnić np. darowywanie, lub tańsze odsprzedawanie, plastykowych paneli zespalających owe butelki w większe bloki budowlane - zarezerwowane dla tych jej klientów jacy wykażą się zakupieniem określonej ilości tak butelkowanego mleka.

Mnie osobiście szokuje, jak krótkowzroczne, kłamliwe, oraz nastawione na szybkie i krótkoterminowe zyski (zamiast na trwałe i długoterminowe korzyści) są wszelkie działania dzisiejszych ludzi. Praktycznie w dzisiejszych czasach ludzkość produkuje już niemal wyłącznie buble i śmieci. Niemal wszystko bowiem co obecnie jest produkowane, stara się być tanie, a stąd typowo od samego początku jest już spartaczone i nawala zaraz po krótkotrwałym użyciu. Trzeba więc to wyrzucić i zakupić nowe. W rezultacie, takie częste kupowanie spartaczonego nowego, w sumie kosztuje nas drożej niż gdyby kupić sobie to od razu w wymaganie dobrej jakości, a na dodatek wyczepuje to zasoby naszej planety, zanieczyszcza otoczenie, uczy ludzi kultury łatwizny i szybkiego zysku, oddala od szukania prawdy i oświecenia, itp., czyli w sumie łamie kryteria moralne. Za zaś owo łamanie kryteriów moralnych Bóg zmuszony jest potem nas karać najróżniejszymi mechanizmami działania karmy, samoregulujących się mechanizmów moralnych, pola moralnego, itp. Czyż więc NIE lepiej byłoby gdyby ludzie ochotniczo powrócili do przestrzegania w swych działaniach mądrości życiowych już dawno temu ustalonych przez uprzednie pokolenia, w rodzaju, że "wszystko co jest warte wykonania, jest też warte aby wykonywać to dobrze", a także, iż "nasze środki są zbyt ograniczone aby wytwarzać czy kupować buble". Wszakże opisywane tutaj tajwańskie plastykowe butelki, wskazują już nam drogę jak z obecnej "kultury bubli i zaśmiecania" w wielu obszarach życia można szybko. łatwo i relatywnie tanio przestawić się na przyszłościową "kulturę solidnych, wysoce użytecznych i długotrwałych produktów".

Ja z własnego doświadczenia wiem, że w naszym gospodarstwie domowym co parę dni opróżniamy następną butelkę mleka, która w Nowej Zelandii (a zapewne i w wielu innych krajach świata) produkowana jest właśnie z plastyku - tyle, że o kształtach nadal bezużytecznych dla późniejszego użycia jako opisywane tu cegielki budowlane. Zgodnie więc z moim doświadczeniem, butelki po mleku są obecnie największym zaśmiecaczem naturalnego środowiska. Stąd monopol mleczny powinien w pierwszym rzędzie zostać jakoś nakłoniony perswazją, albo zmuszony społecznym naciskiem, do podjęcia wiodącej roli we wprowadzeniu do użycia omawianych tu butelek-cegiełek. Kolejną rolę plastykowego zaśmiecacza naszej planety moim zdaniem spełniają butelki po płynach gazowanych (typu Coca-cola, 100 up, Sprite, Bunderberg, itd., itp.) oraz po sokach owocowych. Wprawdzie w naszym gospodarstwie domowym NIE opróżniamy ich wiele (zaledwie jedną co kilka miesięcy), ponieważ ja jestem świadomy, iż Bóg już uruchomił "mechanizmy samoregulujące" opisywane m.in. w punkcie #S1 mojej strony o nazwie "cooking_pl.htm" - jakie karzą ludzi nienawracalną utratą zdrowia, bólami, a czasami nawet śmiercią, za zbyt entuzjastyczne spożywanie przemysłowo przetwarzanej (a stąd i przemysłowo zatruwanej) żywności - po szczegóły patrz np. punkt #T7 na mojej stronie o nazwie "solar_pl.htm". Jednak inni ludzie, jacy nadal NIE wiedzą iż każde przemysłowo przetwarzane produkty spożywcze są trucizną jaka stopniowo pogarsza ich zdrowie i jest źródłem większości bólów i degeneracji, opróżniają sporo owych plastykowych butelek po gazowanych płynach. Stąd też warto byłoby użyć perswazji, lub nacisku społecznego, aby i oni przestawili się na użycie butelek omawianego tu typu. W końcu co jakiś czas, w naszym gospodarstwie domowym zużywane są najróżniejsze inne płynne produkty, które też obecnie są sprzedawane w butelkach z plastyku. Niestety, wszystkie te butelki narazie mają bezużyteczny kształt (bo zwykle okrągły lub prostokątny), stąd po opróżnieniu nadają się jedynie do wyrzucenia - zaśmiecając potem sobą przez wieki nasze i tak już zaśmiecone naturalne środowisko. Jednocześnie, zarówno ja, jak i wielu innych ludzi, co jakiś czas buduje na swym przydomowym ogródku, działce, czy zagrodzie gospodarczej, coś co mogłoby być poskładane właśnie z recyklingowalnych butelek plastykowych o kształcie i zasadach użycia jak owe wypracowane na Tajwanie. Czyżby więc NIE było wspaniale, gdyby np. nowozelandzki monopol mleczny, a także wszyscy inni producenci płynów z Nowej Zelandii i z reszty świata, zamiast ignorancko i egoistycznie kontynuować użycie dotychczasowych szkodliwych dla środowiska swych plastykowych butelek o bezużytecznych kształtach, zaczęli swe produkty butelkować w owych po tajwańsku już ukształtowanych segmentach-cegiełkach, jakie natychmiast po opróżnieniu zarówno ja, jak także każdy inny majsterkowicz, budowlaniec, czy rolnik, beż żadnych już dodatkowych adaptacji mógłby potem użyć powtórnie w swych budowach i w dokonywanych przez siebie udoskonaleniach przymieszkaniowych, przydomowych, ogródkowych, zagrodowych, itp.

Oczywiście, własny kraj i własne miejsce urodzenia, a także miejsce naszego zamieszkania, zawsze są szczególnie miłe sercu każdego. Ponieważ Polska i Nowa Zelandia to kraje jakie są szczegółnie miłe mojemu sercu, ja bardzo chciałbym aby owe kraje zaczęły przewodzić w świecie, albo chociaż nadążać za światem, we wdrażaniu takich nowych idei, jak opisywane tutaj "polli-brick". Wszakże przykładowo w Christchurch z Nowej Zelandii zupełnie niedawno zbudowano kościół z tektury, a ściślej zastępczą katedrę anglikańską - jakże więc lepszy kościół ten byłby, gdyby zamiast z tektury wyniszczającej lasy biednych krajów tropikalnych, katedra ta zbudowana została np. z opróżnionych butelek PTE po nowozelandzkim mleku. Także w Nowej Zelandii miejscowy monopol mleczny niedawno wydał spore sumy na raczej nieudaną promocję nowych nieprzeźroczystych plastykowych butelek jakie reklamowo wprowadził do pakowania swego mleka. Jestem niemal pewien, że gdyby te same pieniądze ów monopol mleczny wydał na pakowanie swego mleka w opisywanych tu butelkach typu "polli-brick", wówczas efekty okazałyby się nieporównalnie korzystniejsze. Byłoby mi więc ogromnie miło, gdyby kiedyś w przyszłości, np. moja rodzinna polska wieś Wszewilki-Stawczyk, albo nowozelandzkie miasteczko Petone w jakim obecnie zamieszkuję, zbudowały sobie fabryki takich "polli-brick" - pomagając tym we wdrażaniu do powszechnego użytku tej doskonałej idei. Fabryki te mogłyby dostarczać opakowań dla praktycznie wszystkich płynów sprzedawanych w sklepach danego kraju. Szczególnie, że kształty, cechy i użyteczność owych butelek nadal można jeszcze bardziej znacząco udoskonalić. (NIE opisuję tutaj jak, bowiem natychmiast ktoś by to opatentował, blokując swym patentem łatwość przyszłego wdrożenia - podpowiem jedynie, że wysoce użytecznej wskazówki, jak daje się je dalej znacząco udoskonalić, udzielają obserwacje UFO.) Dlatego niniejszym mam apel do mieszkańców zarówno mojej rodzinnej wsi Wszewilki, jak i miasteczka Petone w jakim obecnie zamieszkuję. Mianowicie, jeśli kiedykolwiek rozważali będziecie zbudowanie u siebie jakiejś nowej fabryki, wówczas rekomendowałbym aby produkowała ona właśnie dobrze przemyślany i dalekowzroczny produkt do wielorakiego zastowania - w rodzaju opisywanych tutaj plastykowych butelek z Tajwanu, które jednocześnie są już gotowymi segmentami-cegiełkami do budowy domów, garaży, szop, ścian, płotów, okien, osłon, itp. Jestem bowiem pewien, że wielu ludzi, podobnie jak ja, wolałoby kupować swe płyny w takich właśnie plastykowych butelkach do wielokrotnego i różnorakiego zastosowania, zamiast w owych bezużytecznych plastykowych śmieciach, w jakich płyny upowszechniane są obecnie.

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację punktu #C4.4 z mojej strony o nazwie "wszewilki_jutra.htm" (aktualizacja owej strony datowana 1 listopada 2016 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "wszewilki_jutra.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "wszewilki_jutra.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/wszewilki_jutra.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/wszewilki_jutra.htm
http://telekinesis.esy.es/wszewilki_jutra.htm
http://totalizm.com.pl/wszewilki_jutra.htm
http://pajak.org.nz/wszewilki_jutra.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami - w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony "wszewilki_jutra.htm", nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "soul_proof_pl.htm" np. z witryny o adresie http://totalizm.pl/wszewilki_jutra.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://totalizm.pl/soul_proof_pl.htm - jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na "darmowych serwerach (adresach)" - sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga - pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #277). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

P.S. Z czasów kiedy jako nastolatek często nurkowałem w lodowato zimną wodę, pamiętam że aby osłabić szok takiego nurkowania warto najpierw wziąść głęboki oddech, a potem zamknąć oczy. Ponieważ właśnie nadchodzą przełomowe czasy i zdarzenia, już teraz warto zaczerpnąć głęboki oddech i zamknąć oczy. Kiedy bowiem nasz szok przeminie, świat w jakim wówczas się wynurzymy może być już NIE do poznania.

00:19, totalizm
Link
niedziela, 23 października 2016
#276E: Bible verses that forbid us to stand in governmental elections and attempt "top-down" improvements of the world

Motto: "The only reason for which I did NOT abandon voluntarily previous attempts to stand as a candidate in governmental elections, was that I did NOT know yet verses of the Bible that require from us to separate ourselves from affairs of the physical world."

On 17th of September 2016 in my statement reported below as item #J1, I published a correction of my previous intentions to consider standing as a candidate in the NZ governmental elections of 2017. Before that date I considered such standing, because from my research stemmed that the humanity wanders increasingly more dangerously, and therefore it urgently needs fast and efficient "top-down" political reforms and improvements. In my imperfect and fallible human understanding of the current situation, I believed that my moral duty was to stand in the governmental elections as a candidate whom in everyday life practices the principle of the philosophy of totalizm stating that "whatever you do, do it pedantically morally". In turn, if I was democratically elected, I believed that I should try to use my knowledge and life experience for introducing reforms and improvements to the system of democratic governance using a "top-down" mechanism (e.g. through adding to every governmental decision the requirement to check it for the compliance with the moral criteria, through such change to electoral laws that candidates could win the election without getting into financial debts from their rich sponsors - which debts they must pay back later through giving political favours, etc., etc.). But the current correction of these my former intentions states that (1) relying on a clear command contained in the Bible (ordering us that instead of being actively involved in the affairs of the physical world, we should try to separate ourselves from matters of the physical world), as well as (2) relying on the enormously important totaliztic finding described in item #L1 from my autobiographical web page named "pajak_jan_uk.htm" (that each our essential decision and action we should consult with the content of the Bible), I decided that I abandon all my further attempts to stand as a candidate in any governmental elections. Reasons for this decision, verses of the Bible that induced this my decision, and moral lessons resulting from the correction of my previous intentions, are fully explained in items #J1 to #J5 from this post, as well as in item #J1, and in the entire "part #J" of the web page named "pajak_for_mp_2017.htm".

#J1. Verses of the Bible that require from us to separate ourselves from the physical world, means, among others, require to NOT hold any positions of political or social authorities, with the "top-down" use of power of which we could "forcefully" try to "make" people happy:

Due to the combination of circumstances which I am to describe in item #J2 below, near the end of August 2016 my attention has been drawn to a few verses from the Bible, which, among others, require us to separate ourselves from affairs of the physical world, means (in my understanding) which prohibit, amongst others, engaging ourselves in political and public positions such as positions in the government of the country. (What is most interesting, I also noted already, that very similar bans on engaging ourselves in positions of power and authority are known and implemented in virtually every world religion given to the humanity by God.) After a thorough rethinking of these biblical verses from the perspective of what I explained in more detail in item #L1 of my autobiographical web page named "pajak_jan_uk.htm", on 17th of September 2016 I added to the web page named "pajak_for_mp_2017.htm" (and immediately published) the new "introduction" and item #J1 along with the entire "part #J" – which, after the adaptation, I later publish also on my blogs as this post. I inform in them all interested persons how the content of these verses from the Bible changed my position on the further engagements in "top-down" efforts to repair the quickly deteriorating situation of people, by standing as a candidate in the elections to the authorities of the country, while in case of being elected - by the based on fulfilment of moral criteria the improvement of principles of democratic governance and the process of governmental decision-making. So let us start from quoting here the content of these Bible verses that changed my behaviour and my views of the world. Here they are:

"The First Letter of St. John the Apostle", verses 2:15-17, quote: "Do not be loving either the world or the things in the world. If anyone loves the world, the love of the Father is not in him, because everything in the world - the desire of the flesh and the desire of the eyes and the showy display of one's means of life - does not originate with the Father, but originate with the world. Furthermore, the world is passing away and so is its desire, but he that does the will of God remains forever."

"Second Letter to the Corinthians", verses 6:14-18, quote: Do not become unevenly yoked with unbelievers. For what fellowship do righteousness and lawlessness have? Or what sharing does light have with darkness? Further what harmony is there between Christ and Be'lial? Or what portion does a faithful person have with an unbeliever? And what agreement does God's temple have with idols? For we are a temple of a living God; just as God said: "I shall reside among them, and I shall be their God, and they will be my people. Therefore get out from among them, and separate yourselves, says Jehovah, and quit touching the unclean thing; and I will take you in. And I shall be a father to you, and you will be sons and daughters to me, says Jehovah the Almighty."

"Letter of St. James the Apostle", verse 4:4, quote: "Adulteresses, do you not know that the friendship with the world is enmity with God? Whoever, therefore, wants to be a friend of the world is constituting himself an enemy of God."

As the reader probably knows, I empirically research all the hitherto unexplained mysteries of the surrounding reality, with which fate confronted me. This research, however, I carry out from the philosophical approach called "a priori" - which is ignored by the present official science. Such "a priori" approach is ordered to us by the new "totaliztic science" - refereed, amongst others, also in item #J5 from this post and from the web page named "pajak_for_mp_2017.htm", while most accurately described, among others, in items #C1 to #C6 from my different page named "telekinetics.htm". As one of the most vital my findings, to which led me the researching of surrounding reality with the methods of the new "totaliztic science", I consider the one which is explained in detail in item #L1 from my autobiographical web page named "pajak_jan_uk.htm". This finding states, that each more important for us matter and decision of life we should consult with the content of the Bible. After all, the content of the Bible was inspired by God to explain to us principles of morally-correct acting in virtually every essential for people matter of life. At the same time the Bible is also the only book on Earth that contains the truth and nothing but the truth. Only that, as the book the understanding of which is controlled directly by God, truths contained in the Bible are made available only to those people, who spiritually matured to learning them. Therefore, the Bible has a "magical power" to NOT open its content for understanding by those ones who have NOT earned yet the right to learn truths that the Bible contain, e.g. for atheists, sinners, lazy people, etc.

Into the group of important issues, to which I recently devoted a lot of my attention and research, I ranked also my efforts to actively join the attempts at a quick and efficient, because implemented in the "top-down" manner, remedying the situation of the population of my country (and my "neighbours" in the biblical understanding of this word), by enabling them to democratically elect me to authorities of the country, thus by creating a precedent and a possibility of such improvement of the system of democratic governance, that in its decisions this system began to be guided by moral criteria. The results of my research and active measures implemented in this particular area only in English have already been published on the following web pages: "pajak_for_mp_2014.htm", "pajak_re_2017.htm" and "pajak_for_mp_2017.htm". (We should remember that each of these web pages has also its Polish-language version.) At the moment when I first heard the content of the above verses from the Bible, I was just busy preparing myself for organising in New Zealand a political party based on moral criteria and on principles of totalizm. This party was to be named the "Totalizm Party of NZ" - as in a greater detail this is described in the caption under "Fig. #J1" from the web page named "pajak_for_mp_2017.htm". However, the content of the Bible verses discussed at the beginning of this item suddenly realized to me that in fact God does NOT wish that I actively engage myself in any attempt of a "top-down" repair of the situation of today's people. As the former sub-lieutenant in the Polish army, and also as a fallible and imperfect human being, I well understand and respect the fact, that from the point of view of the plans of our God, Creator, and at the same time the commander in charge of the whole of humanity, for God the situation in every matter may look quite differently than from my point of view of an imperfect and fallible man. Therefore, after a careful pondering of these verses of the Bible, I came to the conclusion, that in fact they refer also to my attempts at an active "top-down" repair of the world. Hence I decided that I obey the orders of these verses from the Bible, and thus immediately abandon all further my attempts to stand as a candidate in any election. After taking this difficult decision, I prepared the introduction, this item #J1, as well as the entire "part #J" of the Polish version of web page "pajak_for_mp_2017.htm" - in which this my decision was published in the Polish language already on 17th of September 2016. At the beginning of October 2016, that introduction and the entire "Part #J" I translated into English and publish them also in the English-language web page named "pajak_for_mp_2017.htm" (later also adopted in this post) - that concerns my possible participation in the soon upcoming New Zealand parliamentary elections of 2017.

#J2. The history of my decision described here, on discontinuing further attempts to stand as a candidate in any election:

In New Zealand there is a religious TV channel called "Firstlight". I have a free access to it on my TV. Near the end of August 2016 I watched in evening a subsequent program in that "Firstlight" channel. Suddenly it hit me in the words of the person presenting that program, that actually he refers, among others, to my attempts to actively start a "top-down" repair of the present situation with the humanity, by standing as a candidate in the elections to the authorities of my country. In the words that the program's presenter read from the Bible (i.e. in the words that I quoted at the beginning of the previous item #J1), it struck me that in fact God orders us to separate ourselves from the physical world, instead of actively engaging in the affairs of that world (which engaging, as so-far, I tried to do). The feeling of my misunderstanding of so important issue, so moved and upset me then, that I even did NOT record a name of the program which I was then watching, nor the Bible verses that were quoted in it. Over the next number of consecutive days the words that I have heard in this program constantly went through my mind and forced me to examine my position regarding the issue of standing as a candidate in any election. In the end I decided that I needed to carefully analyze the Bible verses discussed in that program to make sure that in fact these verses refer also to my intentions and situation. However, I did NOT note what these verses are. Fortunately, searches in the Google.com revealed to me that the church of Adventists and its TV channel "Firstlight" have their own website with the address http://www.firstlight.org.nz/schedule/ . On this web site they publish, among others, a list of programs already broadcasted, and those that will soon be broadcasted. This "keeping up" of the church of Adventists with the modern technology greatly impressed me at that time, because it shows that "Adventists" are much better organized, more caring, hardworking, and precise than Catholics. After all, in case of Catholics, as yet, whenever I needed any information from them, it always turned out later that even if they have their own web pages for their parish or church (for example, check web pages of churches described on my web pages with names "sw_andrzej_bobola_uk.htm" or "cielcza_uk.htm"), the updating of these Catholic web pages virtually almost never follows changes in the real life. Thus, on Catholic web pages, as so far, I have not found yet any needed nor useful for me, correct and timely information - for example, even just about such matters as the dates and times of upcoming masses, celebrations, or names and email addresses of priests in office of given church. But returning to the history discussed here, after a thorough analysis of the content of TV programs of these "Adventists", I found that the program, the content of which so moved me, was called "Elvis Placer Ecumenical Red Flags" and was broadcast from the studio in the US on Friday, 26 August 2016, at 12:30 to 13:30 (in NZ at that time was already evening). Further my searched on the Internet revealed also that the actual video of the entire this English-language program is available on YouTube. After seeing this video I was able to determine the exact Bible verses which this program quoted in its minutes from 19:35 to 23:30, while the content of which verses I am quoting at the beginning of item #J1 above.

After thoroughly re-looking at the contents of these verses, and after my failed attempts to find in the Bible any verses that would render exceptions for the election attempts (to which I have devoted so much my time and research), I make the difficult decision described here, namely that with a military discipline I voluntary will fulfil the order contained in these verses, and hence that I will abandon any further my attempts at a "top-down" repair of the situation of humanity. In other words, I decided that I will NOT stand again as a candidate in the elections to any position of authority. I also decided that I will publish that my decision here in this post and on the web page named "pajak_for_mp_2017.htm", as well as in its Polish-language equivalent. That my decision I was able to write down and publish it for the first time already on 17th of September 2016.

#J3. What benefits, according to my belief, may have resulted from my active standing as a candidate in elections to positions of national authority, aimed at the "top-down" improvement of current situation of the humanity (e.g. through an introduction of moral checks of all governmental decisions):

(In order to fit this post into the limited memory of the blog, I was forced to remove from it this items #J3 and the next item #J4. The reader can find these items #J3 and #J4 on my web page named "pajak_for_mp_2017.htm", addresses of which I provided near the end of this post.)

#J4. The problem of exceptions:

#J5. Moral lessons that stem from the case described in this post:

My case resulting from the previously untested on the Bible intention to stand for election to the authorities - in spite that the Bible commands to separate ourselves from the physical world (i.e. the case described above in items #J1 to #J4 of this post and the web page named "pajak_for_mp_2017.htm") provides an array of moral lessons. Let us list here at least most important out of these lessons:

(A) Urging us to learn how to check in the Bible the moral correctness of our most vital intentions. Quite an important moral lesson is that this description of my case urges us to learn how to practically carry out checks in the Bible regarding the correctness of our intended vital decisions and actions - as it is described in the abovementioned item #L1 from my autobiographical web page "pajak_jan_uk.htm". For example, in order to complete such a checking we should: (A1) define with a short sentence, or with a few keywords, what is the essence of our intended decision or action, then (A2) search in a digital version of the Bible (e.g. from Internet) verses that contain words which are crucial in our expression of the essence of this vital decision or action which we intend to implement, and therefore which we should consult with the content of the Bible, then (A3) find among the analyzed verses those that actually concern our intended decision or action, then (A4) analyze what the Bible verses ask us to do regarding our intended decision or action, in the end (A5) decide to do voluntarily whatever the Bible asks us, NOT by any chance what our human ambitions would like us to do.

(B) Confirmation that the statements of all the major religions of the world originate from the same supernatural source (i.e. from the one and only God). Another lesson, which also results from the case discussed here, is the obtaining an additional confirmation of the truth of descriptions from item #C6 of my web page named "prawda_uk.htm" - which descriptions reveal to us that all religions of the world given to us by God state the same things, only that in different ways that are unique to the characteristics of each of the nations for suiting of which the various religions were created by God. In other words, the additional confirmation that all religions of the world given to people by God, embody the same ordinances, requirements, moral criteria, etc. (However, do NOT confuse here religions given to us by God, with cults, or even entire religions concocted, for example, by power-hungry people.) After all, all the religions of the world given to the humanity by God include, amongst others, orders of this rather contrary to the human nature separation from the physical world - to the description of which is dedicated this post and the "Part #J" of the web page named "pajak_for_mp_2017.htm". Thus, in virtually all the major religions of the world, for example, exist their own counterparts for Christian monasteries - in which the religiously inclined persons practiced a group separation from the physical world. Also in all those religions, e.g. highly spiritual persons individually separated themselves from the world, residing in hermitages, caves, wildernesses, etc. Furthermore, for all religions of the world, e.g. the folklore developed stories and legends, that the wisest and closest to God people, who are able to solve problems that normal humans are unable to solve, live somewhere in places that are remote from the human settlements, while getting to them requires overcoming a number of different obstacles. Of course, our finding, which world's religions contain the same commandments and requirements, virtually also shows to us which ones among them were given to humans by our only God, and NOT e.g. were only invented by some power and fame thirsty individuals.

(C) Indication of a new (totaliztic) approach to the world around us, which overcomes the religious conservatism, and eliminates atheistic arrogance, boastfulness, wandering, lying, etc. It is not difficult to notice, that if the world is inhabited only by deeply (blindly) believing people with the today's approach to faith, then probably we would still be living in caves and we would not know the fire yet (e.g. see the so-called "paradox of believers" described in items #A2 and #C3 from my web page named "will.htm"). After all, typically today's believers are NOT interested in the acquisition of knowledge, in learning about mysteries of the world around them, about making inventions, etc. - this is because for everything they have standard answers like: "because God so created it", or "because God wills it", or "God's will", etc. On the other hand, if in the world lived only atheists with the today's approach to the truth, then since a long time we would drown in lies and a long time ago we would already self-destroy our civilization - as it is explained in item #B2 from my web page named "humanity.htm", and in item #B3 from my web page named "portfolio.htm". After all, because of their arrogance, boastfulness and attempts to replace God, God prevents atheists from learning the truth about the world around them - about which preventing God openly tells us in verses 1:27-29 from the Biblical "First Letter to the Corinthians" (confirmed on empirical evidence in item #D4 of my web page named "dipolar_gravity.htm"). So the ideal solution that reconciles the development of knowledge of the truth about God and about the world around us, is that one which is promoted by the new totaliztic science described in items #C1 to #C6 from my web page named "telekinetics.htm". This solution is based on the empirical researching of the world around us - the truth of the final results of which researching is always verified and confirmed on the content of the Bible (i.e. on the only book on Earth, which confirms to us the truth, and nothing but the truth, established on any possible subject - provided, however, that previously we have put our own energy and work into getting to this truth).

(D) Explaining why individuals and groups meticulously adhering to the precepts of God, shun of any activities (or services) in political, social, public, etc., arena. I have always been fascinated why there are people and group intellects, such as "Jehovah's Witnesses", or the so-called Conscientious Objectors (i.e. the people who refuse military service - about the existence of human laws regarding such persons I already mentioned in item #A4 of the web page named "pajak_for_mp_2017.htm", and also in item #L3 from another my web page named "cielcza_uk.htm"), which not only shun from political activities, social services, etc., but actually who are ready even to go to prison than e.g. undergo a military service, or touch a gun. As it turns out, the reason for the existence of such individuals and group intellects, are just ordinances of God to separate themselves from the physical world precisely described in item #J1 of this post and of the web page named "pajak_for_mp_2017.htm" - and often additionally supported by various other precepts contained in the Bible (e.g. the order NOT to kill). In my research I came across many such people, often very productive, famous, and sometimes even residing in palaces of monarchs, who, however, refused to perform any public office or political duty. Their examples include Zhang Heng - i.e. a Chinese inventor of the telepathic detector of impending earthquakes (described on my web pages named "seismograph.htm" and "artefact.htm"), and the historically existing Chinese, Shou Xing, (described e.g. in subsection JG9.1 from volume 8 of my newest monograph [1/5]), who lived to the age of around 800 years, so that Chinese have recognized him later as their "god of longevity".

(E) Realising that from our perspective it is difficult to understand the perspective of God. This is probably the most important among the moral lessons. It states that what we from the human point of view (and thus from the perspective of our imperfections, erroneous knowledge, fallibility, habits, oversights, etc.) can consider e.g. to be a morally-correct helping others, in fact from the superior point of view of God expressed in the Bible may turn out to be the banned for us by God "top-down" acting, the implementing of which can be an immoral acting and therefore is punished by God.

(F) ... (see the web page "pajak_for_mp_2017.htm")

(G) The indication of example that confirms the essence of item #L1 from my web page named "pajak_jan_uk.htm". In that item #L1 I explained and emphasized, that as an imperfect and fallible people we can greatly be at wrong in our assessment of whether is moral or NOT whatever we just intend to do. In turn this post and the "part #J" of web page named "pajak_for_mp_2017.htm" confirms it. After all, it reveals that the "bottom-up" doing "good deeds" for the benefit of individuals whom, for example, ask us to do for them these "good deeds", God recommends and rewards. But the "top-down" forceful imposition of "good deeds" onto entire group intellects, a lot of people from which do NOT wish to receive such "good deeds", God forbids and severely punishes them after the elapse of so-called time of return. It is just because of the existence of such well-hidden nuances and differences, which in our rough and incomplete moral analyzes can easily be overlooked and ignored, that absolutely every our significant life decision or action it is worth (and we should) consult with the content of the Bible - as I explained this in the abovementioned item #L1 from my autobiographical web page named "pajak_jan_uk.htm". In that consulting, one needs to carefully analyze what the Bible clearly and directly states about the interesting us matter. However, in cases when the matter is very important, while the Bible omits its direct explanation, then it is worth (and we should) try to answer ourselves the question "why in this very important matter the Bible deliberately avoided a direct explanation?" - after all, omniscient God who authorized the Bible omits nothing just by a pure chance, but everything that He entered into it, or omitted, He did highly deliberately. (As examples of some of the reasons for such a deliberate omission in the Bible of direct explanations, consider the matter "when the soul enters the body" (which bears a direct impact on the ethics of abortion), which matter I discussed in item #C6 from my web page named "soul_proof.htm", the matter of verse 22:21 from the "Gospel of St. Matthew" (stating: "Render unto Caesar what is Caesar's and unto God what is God's") - discussed in 6 from item #C4.2 of my web page named "morals.htm", the matter of polygamy allowed by the Bible, but forbidden by human laws - discussed in item #J2.2.2 from my web page named "morals.htm", and a few yet other such deliberately NOT discussed directly in the Bible issues, that I discuss and try to clarify in my web pages and monographs.)

Of course, in the events and situations described here hides much more moral lessons - but to NOT extend this post and the web page named "pajak_for_mp_2017.htm" too excessively, I explained here only a few most important examples of them. After all, on the basis of these examples, the reader probably already alone will be able to realize further among such lessons.

* * *

The above post is an adaptation of "part #J" from my web page (available in the English language) named "pajak_for_mp_2017.htm" - updated on 15th of October 2016, or later. Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post here - after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, important texts are highlighted with colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page "pajak_for_mp_2017.htm" can be viewed, amongst others, through addresses:

http://totalizm.zensza.webd.pl/pajak_for_mp_2017.htm

http://geocities.ws/immortality/pajak_for_mp_2017.htm

http://telekinesis.esy.es/pajak_for_mp_2017.htm

http://totalizm.com.pl/pajak_for_mp_2017.htm

http://pajak.org.nz/pajak_for_mp_2017.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic (my) web pages - including all the web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic (my) web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name "pajak_for_mp_2017.htm" is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named "will.htm" e.g. from the totaliztic web site with the address http://totalizm.pl/pajak_for_mp_2017.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://totalizm.pl/will.htm .

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my "scientific hobby" with "a priori" approach of the new "totaliztic science", including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #276E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new "totaliztic science" and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses: https://totalizm.wordpress.com/ and http://totalizm.blox.pl/html/

With the totaliztic salute, Jan Pajak

04:27, totalizm
Link
sobota, 01 października 2016
#276: Wersety Biblii zakazujące stawania jako kandydat w wyborach rządzowych oraz prób "odgórnego" naprawiania świata

Motto: "Jedynym powodem dla którego NIE zarzucałem ochotniczo uprzednich prób wystawiania swej kandydatury w wyborach, było iż NIE znałem jeszcze wersetów Biblii jakie nam to nakazują."

W dniu 17 września 2017 roku w punkcie #J1 swej strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" (adoptowanym do tego wpisu też jako punkt #J1 poniżej) opublikowałem korekcję mojej uprzedniej decyzji aby aktywnie pomagać ludzkości. Z moich badań wynikało bowiem, że ludzkość błądzi coraz niebezpieczniej i stąd potrzebuje mojej pomocy. Owo moje pomaganie, w moim niedoskonałym i omylnym ludzkim zrozumieniu obecnej sytuacji, miało polegać na wystawianiu swej kandydatury w wyborach do władz, zaś w przypadku zostania demokratycznie wybranym, na próbach wykorzystania mojej wiedzy i doświadczenia życiowego w celu "odgórnego" udoskonalania systemu demokratycznych rządów (np. dodaniem do wszelkich decyzji rządowych wymogu sprawdzania owych decyzji pod względem ich zgodności z kryteriami moralności). Obecna korekcja tamtej decyzji stwierdza jednak, że bazując na wyraźnym nakazie zawartym w Biblii (aby zamiast aktywnie angażować się w sprawy świata fizycznego, raczej aby starać się separować od owych spraw świata), a także bazując na ogromnie ważnym totaliztycznym ustaleniu opisanym w punkcie #L1 autobiograficznej strony "pajak_jan.htm" (aby każde swoje istotne postępowanie konsultować z treścią Biblii), zdecydowałem że zaniecham wszelkich dalszych prób wystawiania swej kandydatury w jakichkolwiek wyborach do władz. Ta korygująca moje uprzednie zamiary decyzja, została dokładnie wyjaśniona w owym punkcie #J1 oraz w całej "części #J" niniejszego wpisu oraz strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" z której wpis ten został adoptowany.

 

#J1. Wersety Biblii jakie nakazują separować się od świata, czyli m.in. NIE zajmować żadnych stanowisk politycznych czy urzędów społecznych, z użyciem autorytetu i mocy których "odgórnie" i "na siłę" możnaby próbować "uszczęśliwiać" ludzi:

Dzięki zbiegowi okoliczności jaki opiszę w punkcie #J2 poniżej, pod koniec sierpnia 2016 roku moja uwaga została zwrócona na kilka wersetów z Biblii, jakie m.in. nakazują odseparowywanie się od świata, czyli w moim zrozumieniu odnoszą się też m.in. do sprawy angażowania się w polityczne i publiczne pozycje w rodzaju stanowisk we władzach kraju. Po dokładnym przemyśleniu owych wersetów z punktu widzenia tego co wyjaśniam szczegółowiej w punkcie #L1 swojej autobiograficznej strony o nazwie "pajak_jan.htm", w dniu 17 września 2016 roku dopisałem do swej strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" (i natychmiast opublikowałem) nowy "wstęp" oraz niniejszy punkt #J1 wraz z całą powtórzoną tu jej "częścią #J". Informuję w nich wszystkie zainteresowane osoby jak treść owych wersetów z Biblii zmieniła moje stanowisko w sprawie dalszego angażowania się w wysiłki "odgórnej" naprawy szybko obecnie pogarszającej się sytuacji bliźnich, poprzez wystawianie swej kandydatury w wyborach do władz kraju, zaś w przypadku gdybym został wybranym - poprzez bazujące na wypełnianiu kryteriów moralnych udoskonalanie zasad demokratycznego rządzenia oraz procesu podejmowania decyzji rządowych. Zacznijmy więc od przytoczenia tu treści owych zmieniających moje postępowanie i poglądy wersetów Biblii. Oto one:

"Pierwszy List św. Jana Apostoła", wersety 2:15-17, cytuję: "Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie! Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki."

"Drugi List do Koryntian", wersety 6:14-18, cytuję: "Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem ma sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma współnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? Bo my jesteśmy świątynią Boga żywego - według tego, co mówi Bóg: Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan, i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę i będę wam Ojcem, a wy będziecie moimi synami i córkami - mówi Pan wszechmogący."

"List św. Jakuba Apostoła", werset 4:4, cytuję: "Cudzołożnicy, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Jeżeli więc ktoś zamierzałby być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga."

Wróćmy jednak do omówienia reakcji jaką u mnie wywołało poznanie treści powyższych wersetów Biblii. Mianowicie, ja empirycznie badam wszelkie dotychczas niewyjaśnione tajemnice otaczającej nas rzeczywistości, z jakimi los mnie zetknął. Badania te jednak prowadzę z filozoficznego podejścia "a priori" ignorowanego przez oficjalną naukę - tak jak nakazuje to nam nowa "nauka totaliztyczna" referowana też m.in. w punkcie #J5 niniejszego wpisu i strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm", zaś najdokładniej opisana m.in. w punktach #C1 do #C6 mojej strony o nazwie "telekinetyka.htm". Za jedno zaś z naistotniejszych moich ustaleń, do jakich doprowadziło mnie prowadzenie badań metodami owej "totaliztycznej nauki", uważam to jakie szczegółowo wyjaśniłem w owym punkcie #L1 ze swojej autobiograficznej strony o nazwie "pajak_jan.htm". Ustalenie to stwierdza, że każdą co bardziej istotną sprawę i decyzję życiową należy konsultować z treścią Biblii. Wszakże treść Biblii została zainspirowana przez samego Boga aby wyjaśniała nam zasady moralnie-poprawnego postępowania w praktycznie każdej istotnej dla ludzi sprawie życiowej. Jednocześnie Biblia jest też jedyną księgą na Ziemi, która zawiera w sobie prawdę i tylko prawdę. Tyle tylko, że jako księga której zrozumienie jest bezpośrednio kontrolowane przez samego Boga, zaś zawarte w niej prawdy są udostępniane tylko tym, co do ich poznania już duchowo dorośli, Biblia posiada "magiczną moc" aby NIE otwierać swej treści do zrozumienia ani przez ateistów, ani przez leniwców którzy NIE zapracowali sobie jeszcze na poznanie jej prawd.

Do istotnych spraw jakim ostatnio poświęciłem sporo swej uwagi i badań, zaliczałem też moje wysiłki aktywnego włączenia się do prób szybkiego i efektywnego, bo "odgórnego", naprawienia sytuacji ludności mojego kraju (i moich bliźnich), poprzez umożliwienie im aby demokratycznie wybrali mnie do władz kraju, stwarzając w ten sposób precedens i możliwość takiego usprawnienia systemu demokratycznego rządzenia, aby w swych decyzjach system ten zaczął kierować się kryteriami moralnymi. Wyniki moich badań i aktywnych działań w tej właśnie sprawie jedynie w języku polskim opublikowane zostały już na następujących stronach (a pamiętać trzeba, że każda z tych stron ma też swoją wersję angielskojęzyczną): "pajak_do_sejmu_2014.htm", "pajak_na_prezydenta_2015.htm", "pajak_na_prezydenta_2020.htm", oraz "pajak_dla_prezydentury_2020.htm". W chwili też kiedy usłyszałem treść powyższych wersetów, zajęty byłem właśnie przygotowaniami do zorganizowania w Nowej Zelandii politycznej partiii bazującej na kryteriach moralnych i na zasadach totalizmu, o nazwie "Totalizm Party of NZ" - jaką to partię opisałem nieco szerzej w podpisie pod "Rys. #J1" ze strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm". Jednak treść wersetów Biblii omówionych na początku tego punktu #J1 nagle mi uświadomiła, że faktycznie to Bóg wcale sobie nie życzy, abym aktywnie angażował się w próby jakiegokolwiek "odgórnego" naprawiania sytuacji dzisiejszych ludzi. Jako zaś były podporucznik polskiej armii, a także jako omylny i niedoskonały człowiek, ja doskonale rozumiem i respektuję fakt, że z punktu widzenia planów naszego Boga, stwórcy i jednocześnie nadrzędnego dowodzącego całą ludzkością, sytuacja w każdej sprawie może wyglądać zupełnie inaczej niż z mojego punktu widzenia niedoskonałego i omylnego człowieka. Dlatego po dokładnym przemyśleniu powyższych wersetów Biblii, doszedłem do wniosku, iż faktycznie odnoszą się one także do moich prób aktywnego włączenia się do "odgórnego" naprawiania świata. Stąd zadecydowałem, że zdyscyplinowanie wypełnię nakaz owych wersetów Biblii i natychmiast zaniecham wszelkich dalszych prób wystawiania swej kandydatury w jakichkolwiek wyborach. Po podjęciu zaś tej trudnej decyzji, przygotowałem wstęp, punkt #J1 (powtórzony tu w niniejszym wpisie), a także całą resztę "części #J" strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" - w jakich decyzję tę opublikowałem już w dniu 17 września 2016 roku. W jakiś czas później ów wstęp i całą "część #J" zamierzałem przetłumaczyć też na język angielski aby opublikować je także na swej angielskojęzycznej stronie "pajak_for_mp_2017.htm" dotyczącej mojego ewentualnego udziału w nadchodzących wkrótce nowozelandzkich wyborach 2017 roku.

 

#J2. Historia podjęcia opisywanej tu mojej decyzji o zaniechaniu dalszego wystawiania swej kandydatury w jakichkolwiek wyborach:

W Nowej Zelandii istnieje religijny kanał telewizyjny o nazwie "Firstlight", do jakiego ja mam darmowy dostęp na swoim telewizorze. Kanał ten jest prowadzony przez amerykański "Kościół Siódmych Adwentystów". Stąd często zawiera on programy jakie analizują prawdy, które Bóg stara się nam ujawnić treścią Biblii - jednak na osobiste wyszukiwanie i rozszyfrowywanie których to prawd, przy równoczesnym prowadzeniu moich pracochłonnych empirycznych badań naukowych, rzadko mam wymagany czas. Chociaż więc urodziłem się w katolicyźmie i stąd moje tradycje kulturalne i rodzinne nakazują mi praktykować katolicyzm - tak jak zaleca to totaliztyczna zasada "wiara plus totalizm" opisana m.in. w punkcie #J4 mojej strony "god_pl.htm", czy w punkcie #G2 z mojej strony "totalizm_pl.htm", ja lubię oglądać ów kanał "Firstlight". Wszakże bardzo precyzyjnie i naukowo omawia on treść tej samej Biblii, jaka przecież obowiązuje też i Katolików, a także omawia on nakazy, wymagania i przesłania tego samego Boga, do którego Katolicy mają kierować swe modlitwy.

W końcowej części sierpnia 2016 roku na owym kanale oglądałem wieczorem jakiś program. Nagle uderzyło mnie w słowach prowadzącego ów program, że faktycznie referuje on m.in. i do moich prób aktywnego włączenia się do wysiłków "odgórnej" naprawy sytuacji dzisiejszej ludzkości poprzez wystawianie swej kandydatury w wyborach do władz kraju. W słowach jakie ów prowadzący ten program odczytał z Biblii (tj. w słowach jakie przytoczyłem na początku poprzedniego punktu #J1), uderzyło mnie iż faktycznie to Bóg nakazuje aby separować się od świata, zamiast aktywnie angażować się w sprawy świata (tak jak ja dotychczas starałem się czynić). Owo odczucie mojego mylenia się w zrozumieniu tych spraw tak mnie wówczas poruszyło i wzburzyło, że nawet NIE zanotowałem sobie jaki to był program, kiedy był on nadawany, ani jakie wersety Biblii były w nim cytowane. Przez następny szereg kolejnych dni słowa usłyszane w owym programie nieustannie chodziły mi po głowie i zmuszały abym rewidował swe stanowisko w sprawie wystawiania swej kandydatury w wyborach. W końcu podjąłem decyzję, że muszę dokładnie przeanalizować omawiane w tym programie wersety Biblii, aby upewnić się, że faktycznie odnoszą się one także i do moich intencji i sytuacji. Jednak nie odnotowałem wówczas jakie to wersety są. Na szczęście poszukowania w Google ujawniły, że ów kościół i jego kanał telewizyjny "Firstlight" mają własną stronę internetową o adresie http://www.firstlight.org.nz/schedule/, na której publikują m.in. wykaz programów już nadanych, oraz tych jakie wkrótce będą nadane. Owo "nadążanie" owego kościoła za nowoczesną techniką ogromnie mi wówczas zaimponowało, bowiem wykazuje ono, iż "Adwentyści" są znacznie lepiej zorganizowani, dbali, pracowici i precyzyjniejsi od Katolików. Wszakże u Katolików, jak dotychczas, kiedykolwiek coś potrzebowałem, zawsze potem się okazywało, że nawet jeśli mają oni własną stronę internetową dla swej parafii czy kościoła (dla przykładu sprawdź internetowe strony kościołów opisanych na moich stronach o nazwach "sw_andrzej_bobola.htm" czy "cielcza.htm"), aktualizacja ich strony praktycznie niemal nigdy NIE nadąża za zmianami w życiu. Stąd na katolickich stronach, jak narazie, NIE znalazłem jeszcze potrzebnej mi jakiejkolwiek poprawnej i na czasie informacji, np. chociaż jedynie o takich sprawach jak daty i czasy nadchodzących nabożeństw, czy jak nazwiska i adresy emailowe właśnie urzędującego w danym kościele duszparsterstwa. Wracając jednak do omawianej tu historii, to po dokładnej analizie treści programów owych "Adwentystów" w TV, stwierdziłem że program jakiego treść tak mnie poruszyła nosił tytuł "Elvis Placer Ecumenical Red Flags" i był on nadawany ze studia w USA w piątek, dnia 26 sierpnia 2016 roku w godzinach 12:30 do 13:30 (w NZ był wówczas już wieczór). Dalsze moje poszukiwania w internecie ujawniły, że faktycznie film z całym owym angielskojęzycznym programem jest dostępny w YouTube. Następne oglądnięcie owego filmu pozwoliło mi ustalić dokładne wersety jakie ów program cytował w swych minutach od 19:35 do 23:30, zaś jakich treść przytoczyłem na początku punktu #J1 powyżej w tym wpisie.

Po ponownym dokładnym przeglądnięciu treści owych wersetów, oraz po niepowodzeniach prób znalezienia w Biblii jakichś wersetów, które czyniłby wyjątek dla prób jakim ja poświęciłem swój czas i badania, podjąłem opisywaną tu decyzję, że zdyscyplinowanie i ochotniczo wypełnię nakaz zawarty w omawianych tu wersetach, a stąd że zaniecham wszelkich dalszych swych prób "odgórnego" naprawiania sytuacji ludzkości np. poprzez kandydowanie w wyborach do władz, oraz że tę swoją decyzję opublikuję w niniejszym wpisie, oraz na stronie o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" a także na jej angielskojęzycznym odpowiedniku o nazwie "pajak_for_mp_2017.htm". Decyzję tę zdołałem opisać i po raz pierwszy tutaj opublikować już w dniu 17 września 2016 roku.

 

#J3. Jakie korzyści, zgodnie z moim wierzeniem, mogły wyniknąć z nastawionego na szerzenie moralnych sprawdzeń państwowych decyzji mojego aktywnego wystawiania swej kandydatury w wyborach do władz państwowych:

(Aby zmieścić niniejszy wpis w ograniczonej pamięci tego bloga, zmuszony byłem wyciąć z niego teksty tego punktu #J3 i następnego punktu #J4. Czytelnik może teksty te przeczytać z punktów #J3 i #J4 mojej strony internetowej o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" jakiej adresy przytoczyłem na końcu tego wpisu.)

 

#J4. Problem wyjątków:


#J5. Lekcje moralne jakie wynikają z przypadku opisanego w niniejszym wpisie i w "części #J" strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm":

Mój przypadek wynikający z niesprawdzonego uprzednio na Biblii zamiaru kandydowania w wyborach do władz - na przekór iż Biblia nakazuje aby separować się od świata (tj. przypadek opisywany powyżej w punktach #J1 do #J4 niniejszego wpisu i strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm") dostarcza nam aż szeregu lekcji moralnych. Wylistujmy więc tu chociaż najważniejsze z owych lekcji:

(A) Przykład jak sprawdzać w Biblii moralną poprawność naszych zamiarów. Dość istotną lekcją moralną jest, iż niniejszy opis mojego przypadku wskazuje dokładnie jak należy dokonywać sprawdzania w Biblii poprawności swoich zamierzonych decyzji i działań - tak jak opisałem to w w/w punkcie #L1 swej autobiograficznej strony. Przykładowo, w celu takiego sprawdzania należy: (A1) zdefiniować sobie krótkim zdaniem, lub kilkoma kluczowymi słowami, co stanowi esencję naszej zamierzonej decyzji lub działania, potem (A2) wyszukać sobie w cyfrowej wersji Biblii (np. w internecie) wersety, które zawierają słowa jakie są kluczowe dla naszego wyrażenia esencji owej istotnej decyzji lub działania jakie zamierza się podjąć, a stąd jakie należy skonsultować z treścią Biblii, następnie (A3) znaleźć wśród analizowanych wersetów te które faktycznie dotyczą naszej zamierzonej decyzji lub działania, dalej (A4) przeanalizować co odnalezione wersety Biblii nakazują na temat naszej zamierzonej decyzji lub działania, w końcu (A5) uczynić to co Biblia nam nakazuje, a NIE przypadkiem to co chciałyby uczynić nasze ludzkie ambicje.

(B) Potwierdzenie pochodzenia stwierdzeń wszystkich głównych religii świata z tego samego nadprzyrodzonego źródła (tj. od jedynego Boga). Inną lekcją, jaka też wynika z omawianego tu przypadku, jest uzyskanie dodatkowego potwierdzenia prawdy opisów z punktu #C6 na mojej stronie o nazwie "prawda.htm" - jakie to opisy ujawniają, że wszystkie dane nam przez Boga religie świata stwierdzają to samo, tyle że na odmienne sposoby, które są unikalne dla cech każdego z narodów dla jakich poszczególne religie zostały stworzone przez Boga. Innymi słowy, dodatkowe potwierdzenie, że wszystkie religie świata dane ludziom przez Boga, zawierają w sobie te same nakazy, wymagania, kryteria, itp. (NIE należy tu jednak mylić religii danych nam przez samego Boga, od kultów czy nawet religii zmyślonych sobie np. przez żądnych władzy ludzi.) Wszakże wszystkie dane ludzkości przez Boga religie świata zawierają też m.in. nakazy owego raczej sprzecznego z ludzką naturą separowania się od świata - jakiego opisowi poświęcona jest cały niniejszy wpis. Stąd w praktycznie wszystkich głównych religiach świata istniały np. ichnie odpowiedniki chrześcijańskich klasztorów - w których religijnie inklinowane osoby grupowo separowały się od świata. We wszystkich też tych religiach np. wysoce udochowione osoby indywidualnie separowały się od świata, zamieszkując w pustelniach, jaskiniach, odludziach, itp. Dla wszystkich też religii świata np. folklor ludowy wypracował opowiadania i legendy, że najmądrzejsi i najbliżsi Bogu ludzie zdolni do rozwiązywania problemów jakich normalni ludzie NIE są w stanie rozwiązać, zamieszkują gdzieś w oddalonych od ludzkich osiedli miejscach, dostanie się do których wymaga pokonania całego szeregu najróżniejszych przeszkód. Oczywiście, nasze ustalenie, które religie świata zawierają te same nakazy i wymagania, praktycznie też nam wskazuje, które z nich były ludzkości dane przez tego samego (naszego) Boga, a które np. jedynie zmyślone przez jakieś rządne władzy i sławy indywidua.

(C) Wskazanie nowego (totaliztycznego) podejścia do otaczającego nas świata, który pokonuje religijny konserwatyzm, oraz eliminuje ateistyczną arogancję, chełpliwość, błądzenie i okłamywanie. Nie trudno odnotować, że gdyby świat zamieszkiwali wyłącznie głęboko (ślepo) wierzący ludzie o dzisiejszym podejściu do wiary, wówczas zapewne nadal mieszkalibyśmy w jaskiniach i NIE znalibyśmy ognia (np. patrz tzw. "paradoks wierzących" opisany w punktach #A2 i #C3 z mojej strony o nazwie "will_pl.htm"). Wszakże typowo NIE interesuje ich zdobywanie wiedzy, poznawanie tajemnic świata wokół nich, dokonywanie wynalazków, itp. - na wszystko mają bowiem standardowe odpowiedzi w rodzaju: "bo Bóg tak to stworzył", "bo Bóg tak chce", "boska wola", itp. Z drugiej strony, gdyby na świecie żyli wyłącznie ateiści o dzisiejszym podejściu do prawdy, wówczas już dawno utonęlibyśmy w kłamstwach i samozniszczylibyśmy naszą cywilizację - tak jak wyjaśniam to w punkcie #B2 swej strony "humanity_pl.htm", oraz w punkcie #B3 swej strony "portfolio_pl.htm". Wszakże z uwagi na ich arogancję, chełpliwość i usiłowanie zastąpienia Boga, Bóg uniemożliwia im poznanie prawdy o otaczającym ich świecie - o czym zresztą Bóg otwarcie nas informuje w wersetach 1:27-29 z bibilijnego "Pierwszego Listu do Koryntian"(potwierdzanych na empirycznym materiale dowodowym m.in. w punkcie #D4 mojej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm"). Idealne więc rozwiązanie, jakie godzi rozwój wiedzy z prawdą o Bogu, jest to które promuje dopiero nowa nauka totaliztyczna opisywana w punktach #C1 do #C6 mojej strony o nazwie "telekinetyka.htm". Rozwiązanie to bazuje bowiem na empirycznych badaniach otaczającego nas świata - prawda końcowych wyników których to badań zawsze jest weryfikowana i potwierdzana na treści Biblii (tj. jedynej księgi na Ziemi, jaka potwierdza nam prawdę, i tylko prawdę, ustaloną na dowolny możliwy temat - pod warunkiem jednak, że uprzednio włożyliśmy własną energię i pracę w dotarcie do owej prawdy).

(D) Wyjaśnienie dlaczego osoby i grupy pedantycznie przestrzegające nakazów Boga, stronią od wszelkiej działalności (lub służby) politycznej, społecznej, publicznej, itp. Mnie zawsze fascynowało dlaczego istnieją osoby i grupy, takie jak "Świadkowie Jehowy", czy tzw. conscientious objectors (po polsku zwani "obdżektor") ("obdżektor" jest to osoba odmawiająca pełnienia służby wojskowej - wzmiankowałem już o niej w punkcie #A4 strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm"). które NIE tylko że stronią od działalności politycznej, społecznej, itp., ale wręcz są gotowe nawet pójść do więzienia, niż np. odbyć służbę wojskową czy choćby dotknąć karabinu. Jak się też okazuje, powodem istnienia takich osób i grup są właśnie opisywane w punkcie #J1 nakazy Boga aby separować się od świata - często dodatkowo wsparte najróżniejszymi innymi nakazami zawartymi w Biblii (np. nakazem NIE zabijaj). Ja w swych badaniach natknąłem się na wiele takich osób, często bardzo produktywnych, sławnych i czasami nawet rezydujących w pałacach monarchów, którzy jednak odmawiali pełnienia jakiegokolwiek urzędu państwowego czy politycznego. Ich przykładami może być Zhang Heng - tj. chiński wynalazca telepatycznego wykrywacza nadchodzących trzęsień ziemi (opisanego na moich stronach "seismograph_pl.htm" i "artefact_pl.htm"), a także historycznie istniejący Chińczyk, Shou Xing, który dożył wieku około 800 lat, stąd którego Chińczycy uznali potem za swego "boga długowieczności".

(E) Uświadomienie, że z naszej perspektywy trudno zrozumieć perspektywę Boga. Jest to prawdopodobnie najważniejsza z tych lekcji moralnych. Stwierdza ona, że to co my z ludzkiego punktu widzenia (a więc z perspektywy naszych niedoskonałości, błędnej wiedzy, omylności, nawyków, przeoczeń, itp.) możemy uważać np. za moralnie-poprawne pomaganie innym, faktycznie z nadrzędnego Boskiego punktu widzenia wyrażonego w Biblii może okazać się zakazywanym nam przez Boga "odgórnym" postępowaniem, jakiego podejmowanie może być działaniem niemoralnym i stąd karanym przez Boga.

(F) Ujawnienie, że z punktu widzenia Boga istnieje znacząca różnica pomiędzy "oddolnym" czynieniem dobra na rzecz indywidualnych osób (o jakie to dobro osoby te albo proszą, albo wyraźnie go potrzebują), a "odgórnego" narzucania dobra całym intelektom zbiorowym, znacząca część ludzi z jakich, dobra tego NIE chce (tj. narzucanie dobra całym państwom, narodom, miastom, fabrykom, itp.). Niestety, przy naszych zgrubnych analizach, omylnych nawykach, oraz błędach i niekompletnościach wiedzy, różnica ta jest trudna do zrozumienia, uogólnienia i uwzględnienia - chociaż ja sam na różnicę tę wielokrotnie się już natykałem, przykładowo wykładając jakąś istotną dla moich studentów wiedzę, z którą jednak owi studenci NIE chcieli się zapoznawać i uważali ją za zupełnie im zbyteczną (tyle, że w swej świadomości znaczenia tej różnicy wówczas sobie NIE uogólniłem). W takich przypadkach efektem końcowym zawsze było znaczące ześlizgiwanie się wszystkich w dół pola moralnego, oraz znacząca utrata energii moralnej przez wszystkich dotykanych taką sytuacją (innymi słowy, efektem tych sytuacji zawsze była obustronna krzywda i katastrofa). Różnica ta też uderza w zdarzeniach nieustannie mających miejsce w dzisiejszym świecie, kiedy to najróżniejsze państwa lub politycy usiłują "pomagać" innym państwom, lub politykom z innych państw, np. poprzez dostarczanie im broni i wysyłanie tam swoich armii, na przekór iż zawsze efektem końcowym takich działań okazują się być obustronne cierpienia, zło, zniszczenia, szkody, utrata poważania, wzrost wzajemnej nienawiści, ataki, agresje, terroryzm, itp. - czyli katastrofy dotykające potem wszystkie zaangażowane w to narody. To właśnie obserwując ową różnicę, w swoich opisach z punktów #F1 i #F3 strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" upominam, że jakiekolwiek "odgórne" ingerowanie przez dowolny naród lub państwo w wewnętrzne sprawy innego narodu lub państwa jest karalnym przez Boga łamaniem kryteriów moralnych - dlatego wewnętrzne sprawy każdego narodu i państwa mają prawo (i powinni) samodzielnie oraz bez żadnej ingerencji z zewnątrz rozwiązywać "oddolnie" wyłącznie ci jego obywatele, którzy długoterminowo zamieszkują terytorium tego narodu lub państwa. (Odnotuj tu moje podkreślenie słów "długoterminowo zamieszkują" - ponieważ w Biblii natknąłem się już na sugestię, iż emigranci oraz osoby które np. uciekły za granicę z terytorium własnego narodu lub państwa dobrowolnie zrzekły się swej przynależności do swego narodu lub państwa i stąd przynależą już do narodu lub państwa w jakim aktualnie przebywają. To zaś oznacza, że ani oni sami, ani ich potomkowie, NIE mają już prawa do jakiegokolwiek ingerowania w sprawy narodu lub państwa z jakiego oryginalnie się wywodzą jednak jakiego swą ucieczką lub emigrowaniem faktycznie się zrzekli.)

(G) Wskazanie przykładu potwierdzającego esencję punktu #L1 mojej strony o nazwie "pajak_jan.htm". W tamtym punkcie z naciskiem bowiem wyjaśniałem, że jako niedoskonali i omylni ludzie my możemy ogromnie się mylić w naszej ocenie czy to co zamierzamy czynić jest moralne czy też NIE. Niniejszy punkt zaś to potwierdza. Wszakże ujawnia on, że "oddolne" czynienie dobra na rzecz indywidualnych osób, które po owo dobro do nas się zwrócą, Bóg zaleca i nagradza. Za to "odgórne" narzucanie dobra całym intelektom grupowym, sporo osób z których wcale dobra tego otrzymać sobie NIE życzy, Bóg zakazuje i je surowo karze po upływie tzw. czasu zwrotu. To właśnie z powodu istnienia takich dobrze ukrytych niuansów i różnic, jakie w naszych zgrubnych i niepełnych analizach moralnych łatwo można przeoczyć i pominąć, absolutnie każdą istotną swoją decyzję życiową i działanie warto (oraz powinno się) konsultować z treścią Biblii - tak jak to wyjaśniłem w w/w punkcie #L1 swej strony autobiograficznej o nazwie "pajak_jan.htm".

Oczywiście, w opisywanych tu zdarzeniach i sytuacjach kryje się znacznie więcej lekcji moralnych - aby jednak nadmiernie NIE wydłużać tego wpisu i strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm", wyjaśniłem tu jedynie kilka najważniejszych ich przykładów. Wszakże na bazie tych przykładów czytelnik zapewne już sam będzie w stanie uświadomić sobie następne z owych lekcji.

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację "wsępu" oraz "części #J" z mojej strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" (aktualizacja owej strony datowana 1 października 2016 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "pajak_dla_prezydentury_2020.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:

http://totalizm.zensza.webd.pl/pajak_dla_prezydentury_2020.htm

http://totalizm.com.pl/pajak_dla_prezydentury_2020.htm

http://pajak.org.nz/pajak_dla_prezydentury_2020.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami - w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm", nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "telekinetyka.htm" np. z witryny o adresie http://totalizm.pl/pajak_dla_prezydentury_2020.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://totalizm.pl/telekinetyka.htm - jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #276). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:

http://totalizm.wordpress.com

http://totalizm.blox.pl/html


Z totaliztycznym salutem,

Jan Pająk

 

02:32, totalizm
Link
niedziela, 25 września 2016
#275E: Learning is handy from findings of people (e.g. "trailblazers"), but certainty of truth gives only content of the Bible

Motto: "Humanum est errare" (Latin: "to err is human")

In English there is a meaningful word "trailblazer". Briefly its meaning can be translated as "a maker of new tracks", while in the dictionary, "Merriam-Webster" this word is defined by the sentence "a person who makes, does, or discovers something new and makes it acceptable or popular". If you (or someone else) learns my life and scientific achievements even in such a limited extend, as that from the web page named "pajak_jan_uk.htm" or from the YouTube biographic film "Dr Jan Pająk portfolio" (that one described on my web page named "portfolio.htm"), then you/he/she must admit that I also belong to the category of just such "trailblazers" - which fact I do NOT try to hide for numerous good reasons (one of those reasons is the emphasis on my/Polish authorship of completely new ideas, so that these ideas are protected against future attempts of thefts by other than the Polish nations - as I described it e.g. in item #I7 from my web page named "mozajski_uk.htm").

The problem of "trailblazers" is that in fact they do not have anyone with whom they could consult, or to results of whom they could compare, whatever they have discovered or worked out. Hence, in my own case, in everything that I accomplished, I relied solely on my education, scientific training, experience, logical deduction, gathering and scrutinising empirical evidence from the world around us, etc. Unfortunately, as we know, all these are tools developed by the atheistic official science. Therefore these are also tools devoid of knowledge about methods and requirements of God, which in the poem "Romanticism" by the Polish poet Adam Mickiewicz are sarcastically called "lens and eye of a sage" (i.e. in the original Polish language called "mędrca szkiełko i oko"). On the other hand, since the formulation of my "theory of everything" called the Concept of Dipolar Gravity in 1985, I already know with the absolute certainty that God exists. Thus, as a scientist who know about the God's existence, now I have a duty to compare and to consult all my scientific findings with statements of God precisely and unspeakably-wisely written in the content of the Bible (after all, the content of the Bible was inspired by God Himself - as it is stated, among others, in verse 3:16-17 from the Biblical "Second Letter to Timothy"). So, since the moment when I started these comparisons and consultations of my discoveries with what the Bible says, I initiated unusual and eye opening to truths journey that I continue to this day. The outcomes of my experience from this journey I regularly have reported in my monographs and on my web pages. However, if these outcomes one would try to summarize in a single sentence, this sentence would probably read: "every human (including myself) is imperfect and fallible, so to obtain the certainty of truth, in every important to us matter we should always consult and compare whatever we learn from other people with what the Bible states (as the Bible makes available to us the absolute truth, knowledge, and laws of God)".

In this my journey through life, that opened up my eyes to truths, I experienced a huge transformation - which transformation I am to describe here. After all, a similar transformation probably experience also all those other lucky people, who already have earned the knowledge (and the recognition) of spiritual truths, which a broader understanding of my Concept of Dipolar Gravity and the philosophy of totalizm opens for us. I start from reminding that before that breakthrough year of 1985, I was an atheistic scientist. In turn, the hardened habits and beliefs of any atheistic scientist is extremely difficult to get rid of. If the reader does NOT believe, then let him/her try to convince any scientist known to him/her that, for example, "the today's official science NOT only that does not know everything about the universe which surrounds us, but it does NOT know even one percent of whatever the science should know to stop lying to people" (in order to learn the evidentiary foundation for this my statement about the ignorance and mendacity of official science, see e.g. item #B3 from my web page named "portfolio.htm", item #B2 from my web page named "humanity.htm", item #D4 from my web page named "dipolar_gravity.htm", item #C4.7 from my web page named "morals.htm", or item #K1 from my web page named "tapanui.htm"). Therefore, soon after the year 1985, i.e. shortly after I personally have discovered and scientifically have proven that God does exist - contrary to all these misleading assertions by the atheistic official science claiming that supposedly there is NO God, I still believed, similarly as still believe until today the majority of professional scientists, in a whole array of disseminated by the monopolistic official science: lies, myths, false assurances, propaganda statements, political statements, bragging, nonsense, etc. In order to provide here some examples of these my former beliefs, I mention now in items that follow a few most important amongst them (although in past I believed in much more of them than I am able to indicate in this brief post here). Thus, for example, I believed that:
(1) The Bible is just of a human authorship and probably expresses only the stories of ancient shepherds and itinerant storytellers. (Today, the masterpiece of the Bible takes my breath away from the delight how a superior over the human knowledge was needed, so that the absolute truths, omni-knowledge, and the all-purpose laws could be intentionally camouflaged in the written form, which is so short, infallible, written through a remote inspiration, and confusing for arrogant people.)
(2) I also believed that during these six days of creation (about the actual existence of which confirmed my scientific discovery and proofs that God does exist after all), God probably created the physical world and the people so perfect, that the current operation and further development of the physical world and people can be carried out just by itself (i.e. without any further interventions from God).
(3) In turn, because of such a perfect creation of the physical world and the people, I also believed that God can now act like the proverbial "retired old man" only observing what is happening in the world, but interfering personally into nothing.
(4) I believed also that everything that happens throughout our physical world is governed only by immutable laws of nature and universe - of a kind of evolutionary "survival of the fittest", or the omni-prevailing "law of conservation of energy".
(5) Since my education and scientific training originated from the discipline of "Mechanical Engineering" and from one of the best universities in the world (for details see my later scientific findings about the level of academic perfection of the Wrocław University of Technology described in item #E1 from my web page named "rok_uk.htm"), in which (the discipline and the university) almost 100% of research was based on direct measurements and experiments, thus until starting my journey around the world "in search of bread" and until my close watching how scientists from other disciplines and from different universities conduct their "research", personally I believed that results of the "research" of all scientists in the world represent exclusively the correctly interpreted and unbiased outcomes of precise measurements and experiments. Thus, into the category of jokes invented by malicious people I initially ranked the funny sayings about methods of some scientists, of the kind that: the most eminent scientist is the one who can so magnify the thickness of the individual dots in his graphs with results, that through all these dots one can draw a straight line which exactly matches the wishes of person who finances his/her "scientific research". Now, however, I already know with certainty that such type of sayings are NOT jokes, but summaries of real-life truths about methods of actual behaviour of many "scientists".
(6) I believed additionally that whatever the official science has already discovered, is the truth, and therefore ignoring small errors of measurements and human mistakes, the official science states mainly and only the truth.
(7) I believed, too, that in fact the official science already managed to learn almost everything that was left for people to know.
(8) Moreover, I still continued to support then the part of my previous believes from the atheistic period of life that at least some of statements of the Bible must be missing the truth, because almost the entire content of the Bible is opposite to what has already been established empirically, and disseminated, by the official science.

Fortunately for me, this duty of scientific verification and confirmation of statements from the Bible, which I then voluntarily assumed onto myself, began to gradually break down all these my initial hardened atheistic beliefs. In this paragraph I am to compile now (also in items with the same numbers as above) my findings and results of research carried out in accordance with the "a priori" philosophical approach of the new "totaliztic science" (i.e. the science described in items #C1 to #C6 from my web page named "telekinetics.htm", and also in item #J2 from the web page named "pajak_jan_uk.htm"), which findings and results refute these false atheist beliefs that I adhered formerly and that I described in the previous paragraph. However, notice here, that the following summary of my findings and results I published in the order of their mutual implication, i.e. the order which shows which my finding or discovery resulted from which prior finding or a discovery. After all, the historical (i.e. provided in the order of their dates) listing of all my discoveries, inventions, theories and philosophies I am providing in subsection W4 from volume 18 of my newest monograph [1/5], while briefly I summed it up it in item #B1 from my web page named "portfolio.htm". Here is this new compilation:
(7) My initial belief that the official science knows almost everything collapsed already in 1985, i.e. when I was developing detailed descriptions of my Concept of Dipolar Gravity and thus when I discovered that in the universe there are also whole two different worlds with their own laws and their own content, while about the existence of these two further worlds the official science still does NOT have a clue (i.e. when I discovered that in the universe there is also the so-called "counter-world" - in which is contained our counter-material duplicate, means our spirit, and that there is also the "virtual world" - in which God lives and are stored our souls).
(8) Then, as time elapsed and my research progressed, I also discovered and confirmed for myself on empirical evidence, that every statement of the Bible which I verified on the existing evidence turned out to be the truth and nothing but the truth.
(1) In turn this my own discovery and confirmation, combined with verifications of other researchers, who also verified and confirmed the truth of the Bible claims, reassured me in the certainty that the entire Bible states the absolute truth and nothing but the truth, and thus that actually only God was able to inspire remotely the writing with human hands the holy book so completely filled up with truth and with supernatural knowledge on virtually every subject - which inspiring of content of the Bible, God does NOT hide and openly reveals it (e.g. see the Bible, "2 Timothy", verses 3:16-17).
(2) I later also discovered and confirmed that we humans are intentionally created by God as highly imperfect and fallible (for details see items #B2 and #B1.1 from my web page named "antichrist.htm") - so in order to be sure of the truth, every more important for us statement of any human researcher (including mine), it is necessary to compare and check over the content of the Bible, which is currently the only written source on Earth, which contains the absolute truth and only the truth.
(3) I also discovered and confirmed, that in fact God has pre-programmed in advance the so-called "Omniplan", in which He precisely defined the course of each even the least for us significant moment of our lives. (This "Omniplan" describe in more detail e.g. items #C4 and #C4.1 from my web page named "immortality.htm".) Thus, actually God intervenes in, and oversees of, virtually every moment of our lives - only that He makes it discreetly and in the manner described in item #C2 from my web page named "tornado.htm" - which turns out to be extremely difficult to detect by humans.
(4) In time, I also discovered and confirmed on evidence that in our physical world absolutely everything is governed by the laws intelligently devised by God and by that God programmed in a software manner (thus over the work of which laws God can freely govern). In turn because of the software pre-programming of these laws and their subordination to the will of God, God quite often temporarily changes the work of some of them to achieve in this manner results aligned with His long-term plans. Moreover, God created also a whole range of "intelligently governed" phenomena, laws and rules, which are directly subjected to His will and to methods of His work. Examples of such "intelligently governed" phenomena, laws and rules, that previously were unknown to the official science (and that are stubbornly ignored by the science even today - i.e. when I already disseminated around the world the knowledge about them), and the highly intelligent work of which clearly documents that the effects of their actions are changeable and managed directly by God, are e.g.: (1) the so-called "moral field" (described in items #C4.2 and #C4.2.1 from my web page named "morals.htm"); (2) the applicable to all humans "principle of the survival of the most moral" described e.g. in item #G1 from my web page named "will.htm" (which invalidates selectively for people the evolutionary "principle of the survival of the fittest"); and (3) the applicable to people principle that "morality is the key to everything" (while the Bible is the key to morality) described e.g. in item #A1 from my web page named "totalizm.htm". Notice here the confirmation already accomplished by my research, namely that because God makes available everything that is essential for the life of people who abide moral principles, therefore the abovementioned principle (3) stating that the "morality is the key to everything", actually invalidates erroneous scientific belief that the "energy is the key to everything" (as, according to scientific beliefs, people who have access to the required amounts of energy are then able to rob from the nature or from other people everything that they consider useful for themselves).
(5) In my globetrotting "in search of bread" I also had the opportunity to carefully look at methods of conducting "research" by representatives of disciplines other than my own and universities other than my native one. With a shock I then realized, that only a small fraction of published results of research, reports the facts established directly via measurements and experiments. In turn the majority of these results are based on actions that could be named "scientific politics and propaganda of success". This is because they boil down, among others: (a) to making of assumptions which in advance decide about the results to be achieved; (b) to interpreting of results in a way that is expected in advance; (c) to the flattery over views of those who finance given research; (d) to the avoidance of "leaning out" of the general trends and beliefs prevailing in a given discipline; (e) to the setting up for promotions and for awards, (f) to the matching the beliefs of those who then review the publication of results, etc., etc. In other words, I observationally was convinced that in modern times the results of actual measurements and experiments are the insignificant part of the published research results, while the overwhelming majority of results is that "scientific politics and propaganda of success", means ordinary scientific lies. (For example, those who honestly and objectively analyzed the degree of similarity between the DNA of monkeys and the DNA of people increasingly come to the conclusion that the similarities may be even lower than 25%, that is, from the DNA point of view people and monkeys may be genetically unrelated similarity like e.g. humans and dogs - meanwhile, scientists are telling us that genetically we supposedly are in 99% similar to monkeys, and thus that supposedly we "evolved from monkeys".) What strikes me the most in that politics and propaganda of success of the alleged "scientific research", is that the emphasis in them is clearly placed on lying that supposedly scientific results contradict the statements of the Bible.
(6) I also discovered that virtually everything officially stated and currently disseminated by the official science is a lie and an ignorant story telling - which fact of the official lying of scientists NOT only that is documented by my research described, for example, in item #B3 from my web page named "portfolio.htm", or in item #B2 from the web page named "humanity.htm", but it even is confirmed in the Bible, for example, in verses 1:27-29 from "1 Corinthians"), quote: "but God chose the foolish things of the world, that he might put the wise men to shame, and God chose the weak things of the world, that he might put the strong things to shame, and God chose the ignoble things of the world and the things looked down upon, the things that are not, that he might bring to nothing the things that are, in order that no flesh might boast in the sight of God." (For the commentary of these verses see the final paragraph from item #D4 of my web page named Concept of Dipolar Gravity). These lies of the official science rise my hair with a horror, when I realize the deadly consequences to which they lead when combined with the ignorance of today's politicians who on these lies base their most important decisions - for examples of these consequences see items #H1 to #H3 from my web page named "prophecies.htm", items #T1 to #T8 from my web page named "solar.htm", or see the prepared by my friend (let's call him "SJ"), the following list of current threats to humanity and to Earth caused by the irresponsibility and ignorance of today's scientists and politicians, each of which threats has the potential to cause a total destruction of entire our civilization - the quoting of these threats from the email of "S.J." dated on 27 August 2016 the reader finds in item #L1 from my web page "pajak_jan_uk.htm", addresses of which I provided at the end of this post.
To summarise this paragraph, with the passage of time I gradually discovered that all these lies, nonsense, myths, boasting, false assurance, propaganda statements, etc., in which I once deeply believed, and in which still believe NOT only professional scientists and politicians, but also the majority of ordinary people, are merely a deceptive illusion with the aid of which the monopoly of the official science leads the humanity straight toward a self-destruction, and thus if humanity do NOT repent on time and do NOT stop its sheeply following the monopolistic and badly erring science, then soon it all ends almost as bad as in the days of the biblical Great Flood.

The realizing how much the lies of the official science deviate already from the absolute truth expressed in content of the Bible, automatically raises the question: what are the reasons for which the all-powerful God allows that professional scientists deliberately disseminate such large deviations from truths? The answers to this question I provided on several of my web pages, for example in item #B3 from the web page named "portfolio.htm", or in items #B1.1 and #B2 from the web page named "antichrist.htm". In my opinion the most important for us amongst these reasons, because of which, among others, God acts, is the necessity (as the Bible puts it nicely) of "sifting the wheat from the chaff" - that is, of identifying people who either, among others, are NOT able to submit to the truth over lies, means whose sense of truth and morality has been so distorted and so devalued, that they eagerly chase enjoyable for them lies and immoralities, or who have lost their ability to distinguish between doing good and wrongdoing, treatment of others justly and harming neighbours, confronting wisdom or greatness and tripping over another stupidity and pettiness, appreciating the beauty and of looking at ugliness, etc., etc. Another important reason in my opinion is also God's need to educate for Himself an army of special kind of people whom I describe as "soldiers of God" among others in item #B1.1 from the abovementioned web page "antichrist.htm", and in item #A3 of other my web page named "humanity.htm", while to whom the Bible also refers under the name of soldiers in several of its verses - e.g. see the "Second Letter to Timothy" from the Bible, verse 2:3, quote: "As a fine soldier of Christ Jesus take your part in suffering evil." To still another among these reasons, we should also include: the inspiring of people to seek the truth through the study of both, scientific knowledge and the Bible; gathering the knowledge about God from both, the scripture and from the observation of the world that surrounds us; expanding of our knowledge with further details and with additional rules that explain whatever the Bible summarizes in a short manner - e.g. as it is described in items #A2.1 to #A2.10 from my web page named "totalizm.htm", or in items #C4.2 to #C4.7 from my web page named "morals.htm". Etc., etc.

Vladimir Lenin is credited with the saying: "trust the people, however, take the jewels for pawning". That leader of the revolution, which turned out to be the biggest, the most revolutionary, and still the only revolution which in the entire history of humanity enjoyed such a long-term success, and the range of which covered almost the entire planet, probably wanted to express with this saying the overarching idea, which could also be described with words: "people have good intentions and are trying to say what they believe is true, but because of the imperfection of human nature it always is worth to make sure that whatever others say is actually true". So if the intention of this idea is applied to learning truths by the humanity, then it could be formulated, among others, as a following rule for practicing in our everyday lives: "although normally we learn just from results of other people, but all the more important for us truths, principles and requirements we should check and confirm by comparing these human results with content of the Bible". (Note here that in such comparisons it is important both, what the Bible clearly states, and what we found that the Bible omits, or is forced to share in a disguised form. Furthermore notice, that to avoid misunderstandings everything really important the Bible repeats in at least two or three different places and in at least two or three different ways - hence to fully learn the truth we also must "compare the Bible with the Bible".)

The above rule (about the need to confirm every substantial truth on the content of the Bible) is also valid in relation to everything that I say. After all, I am also only a highly imperfect and fallible man. In addition, many of my web pages and publications were written in the days when I NOT got rid yet of that my previous "hardened scientific" atheist views. So now, when I look again through these web pages and publications, for me is tempting to make the most of them completely reworded and updated in line with my today's views (which already more closely and much better express the compliance with the content of the Bible, than the views that I adhered, for example, several years ago). However, the problem is that knowing how much and how fast my views and knowledge have been changing, I know in advance that such a work of updating would go to a waste. After all, even if I now reworded all my web pages and publications, still they would not be consistent with the views and knowledge that I am to have after some time from now - hence in the future they still would require to be reedited again. In addition, they would lose their historical layered structure. Meanwhile, the getting to know a truth is a never-ending process, NOT just a single act - and in addition every person must work out personally, alone and individually his/her way through such processes of searching for truth (after all, in facing God everyone is responsible personally and individually for what he/she has done). As such a process, the only thing necessary from the outside for its proper starting, is that someone, or something, initiated it in us, and gave to it the right direction, while then we ourselves will continue it. But if we think thoroughly about the matter, my publications of a "trailblazer", in spite of still being imperfect, and in spite that probably they still contain many mistakes, already well fulfil this capability of an initiator and direction provider for the process of one's individual searching for truths and careful studying of the Bible. After all, if someone entrust my proofs, logic, experience, examples and lists of empirical evidence, thus once enters a path of learning the truth and comparing the statements of human authorities with what states the Bible that is filled up with truths and with divine knowledge, then with the elapse of time he/she will be able to reach truths - no matter from what initial point he/she started and no matter what inaccuracies and mistakes with the elapse of time he/she detects in whatever he/she began his/her search for truths.

* * *

The above post is an adaptation of item #L1 from my web page (available in the English language) named "pajak_jan_uk.htm" - updated on 15th of September 2016, or later. Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post here - after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, important texts are highlighted with colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page "pajak_jan_uk.htm" can be viewed, amongst others, through addresses:
http://geocities.ws/immortality/pajak_jan_uk.htm
http://telekinesis.esy.es/pajak_jan_uk.htm
http://totalizm.com.pl/pajak_jan_uk.htm
http://pajak.org.nz/pajak_jan_uk.htm
http://totalizm.pl/pajak_jan_uk.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic (my) web pages - including all the web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic (my) web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name "pajak_jan_uk.htm" is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named "immortality.htm" e.g. from the totaliztic web site with the address http://totalizm.pl/pajak_jan_uk.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://totalizm.pl/immortality.htm .

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my "scientific hobby" with "a priori" approach of the new "totaliztic science", including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #275E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new "totaliztic science" and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses:
https://totalizm.wordpress.com/
http://totalizm.blox.pl/html/

With the totaliztic salute,
Jan Pajak

02:04, totalizm
Link
czwartek, 01 września 2016
#275: Uczenie się od ludzi (np. "trailblazerów" jak Dr Jan Pająk) jest poręczne, jednak pewność prawdy daje tylko treść Biblii

Motto: "Humanum est errare" (Łacińskie: "mylić się jest rzeczą ludzką")

W języku angielskim istnieje to wymowne słowo "trailblazer". Po polsku jego znaczenie możnaby opisać jako "wypalacz nowych szlaków". W słowniku "Merriam-Webster" słowo to jest zdefiniowane zdaniem "osoba, która wykonała, uczyniła, lub odkryła coś nowego i spowodowała, że zostało to zaakceptowane lub popularne" (w oryginale angielskojęzycznym: "a person who makes, does, or discovers something new and makes it acceptable or popular"). Jeśli też ktoś pozna moje życie i dorobek naukowy choćby w tak ograniczonym ujęciu jak na autobiograficznej stronie "pajak_jan.htm" lub jak na biograficznym filmie "Dr Jan Pająk portfolio" opisywanym na odrębnej stronie o nazwie "portfolio_pl.htm", wówczas musi przyznać, że ja też należę właśnie do grupy takich "trailblazerów" - czego zresztą wcale NIE staram się ukrywać i to aż dla kilku bardzo istotnych powodów (jednym z tych powodów jest podkreślanie mojego/polskiego autorstwa gruntownie nowych idei, aby chronić te idee przed próbami przyszłych kradzieży przez inne niż Polacy narody - tak jak opisałem to np. w ostatnim paragrafie z punktu #K1.1 swojej strony "tapanui_pl.htm", czy np. w punkcie #I7 swojej strony "mozajski.htm").

Problem z "trailblazerami" polega jednak na tym, że NIE mają oni nikogo z kim mogliby kosultować, lub do wyników kogo mogliby porównywać, to do czego doszli. Stąd w moim własnym przypadku, we wszystkim do czego doszedłem opierałem się wyłącznie na swoim wykształceniu, naukowym treningu, doświadczeniu, logicznej dedukcji, obserwacji i gromadzeniu empirycznego materiału dowodowego z otaczającego nas świata, itp. Niestety, jak wiemy, wszystko to stanowi narzędzia wypracowane przez ateistyczną oficjalną naukę, a stąd reprezentuje sobą narzędzia odarte z wiedzy o metodach i wymaganiach Boga, zaś w wierszu "Romantyczność" przez Adama Mickiewicza sarkastycznie zwane "mędrca szkiełko i oko". Tymczasem począwszy od sformułowania w 1985 roku swej "teorii wszystkiego" zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, ja wiem już z absolutną pewnością, że Bóg istnieje. Jako naukowiec, mam więc też obowiązek aby obecnie wszelkie swe naukowe ustalenia porównywać i konsultować ze stwierdzeniami Boga precyzyjnie i niewypowiedzianie mądrze pospisywanymi w Biblii (wszakże treść Biblii zainspirował sam Bóg - tak jak stwierdza to m.in. werset 3:16-17 z bibilijnego "Drugiego Listu do Tymoteusza"). Z chwilą zaś kiedy podjąłem te porównania i konsultacje swych odkryć z tym co stwierdza Biblia, zainicjowałem niezwykłą i otwierającą mi oczy na prawdę podróż, którą kontynuuję do dzisiaj. Wyniki swych obserwacji z owej podróży systematycznie spisywałem w swych monografiach i stronach internetowych. Gdyby jednak wyniki te spróbować podsumować jednym zdaniem, wówczas prawdopodobnie brzmiałoby ono: "każdy człowiek jest niedoskonały i omylny (włącznie ze mną), stąd w każdej istotnej sprawie dla uzyskania pewności prawdy zawsze należy konsultować i porównywać to co dowiadujemy się od innych ludzi z tym co stwierdza Biblia (która udostępnia nam absolutną prawdę, wiedzę i prawa Boga)".

W swej podróży życiowej otwierającej mi oczy na prawdę doznałem ogromnej transformacji - jaką to transformację tu opiszę, ponieważ prawdopodobnie doznają jej też wszyscy inni ci szczęśliwcy, którzy zasłużyli już duchowo na poznanie (i uznanie) prawd, które otwiera dla nas szersze poznanie mojego Konceptu Dipolarnej Grawitacji i filozofii totalizmu. Trzeba bowiem pamiętać, że przed owym przełomowym 1985 rokiem byłem ateistycznym naukowcem. Zatwardziałych zaś nawyków i wierzeń ateistycznego naukowca ogromnie trudno się pozbyć. Jeśli ktoś NIE wierzy, niech spróbuje przekonać jakiegoś znanego mu naukowca, że np. "dzisiejsza nauka wcale NIE tylko, że NIE wie jeszcze wszystkiego o otaczającym nas wszechświecie, ale NIE wie nawet jednego procenta z tego co wiedzieć powinna aby zaprzestać swego chronicznego już okłamywania ludzi" (w celu poznania dowodowych fundamentów dla niniejszego stwierdzenia o niewiedzy i kłamliwości oficjalnej nauki, patrz np. punkt #B3 z mojej strony o nazwie "portfolio_pl.htm", punkt #B2 na mojej stronie o nazwie "humanity_pl.htm", punkt #D4 na mojej stronie o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm", punkt #C4.7 na mojej stronie o nazwie "morals_pl.htm", czy punkt #K1.1 na mojej stronie o nazwie "tapanui_pl.htm"). Stąd zaraz po 1985 roku, czyli zaraz po odkryciu, że na przekór tego co twierdzi oficjalna nauka, Bóg jednak istnieje, nadal wierzyłem (tak jak do dzisiaj wierzy większość zawodowych naukowców), w aż cały szereg najróżniejszych upowszechnianych przez monopolistyczną oficjalną naukę: kłamstw, bzdur, mitów, przechwałek, błędnych zapewnień, propagandowych stwierdzeń, politycznych oświadczeń, itp. Aby przytoczyć jakieś ich przykłady, wymienię tu teraz w punktach chociaż kilka najistotniejszych z nich (aczkolwiek wierzyłem wówczas w znacznie ich więcej niż tu przytaczam). I tak, przykładowo, wierzyłem wówczas, że:
(1) Biblia jest wyłącznie ludzkiego autorstwa i prawdopodobnie wyraża jedynie bajdurzenia starożytnych pasterzy i wędrownych opowiadaczy. (Dziś arcydzieło Biblii odbiera mi oddech z zachwytu, jak nadrzędnej ponad ludzką wiedzy potrzeba było, aby absolutną prawdę, wszechwiedzę, oraz wszechprawa dało się celowo zakamuflować w tak krótkiej, nieomylnej, pisanej zdalną inspiracją, oraz zwodzącej zarozumialców formie.)
(2) Wierzyłem też, że w trakcie owych 6 dni stwarzania (co których faktycznego zaistnienia utwierdziło mnie to moje naukowe odkrycie iż Bóg jednak istnieje), Bóg zapewne stworzył świat fizyczny i ludzi na tyle doskonałymi, że obecnie działanie i dalszy rozwój świata fizycznego oraz ludzi mogą dokonywać się już same.
(3) Z powodu zaś aż tak doskonałego stworzenia świata fizycznego i ludzi, wierzyłem też, że Bóg może obecnie zachowywać się jak przysłowiowy "staruszek na emeryturze" obserwując jedynie co na świecie się dzieje, jednak w nic osobiście NIE ingerując.
(4) Wierzyłem także, iż wszystkim co się zdarza w całym naszym świecie fizycznym rządzą tylko niezmienne prawa natury i wszechświata - w rodzaju ewolucyjnego "przeżywania najsilniejszych", czy wszechobowiązującego "prawa zachowania energii".
(5) Ponieważ moje wykształcenie i traning naukowy wywodziły się z dyscypliny "Inżynierii Mechanicznej" i z jednej z najlepszych wówczas uczelni świata (po szczegóły patrz moje późniejsze ustalenia o poziomie naukowym ówczesnej Politechniki Wrocławskiej opisane w punkcie #E1 z mojej strony o nazwie "rok.htm"), w której to dyscyplinie i uczelni niemal 100% badań polegało na bezpośrednich pomiarach i eksperymentach, stąd aż do chwili podjęcia swojej wędrówki po świecie "za chlebem" i dokładnego przyglądnięcia się jak prowadzą swe "badania" naukowcy z innych dyscyplin i uczelni, osobiście wierzyłem, że wyniki "badań" wszystkich naukowców na świecie reprezentują wyłącznie poprawnie zinterpretowane wyniki dokładnych pomiarów i eksperymentów. Do pozmyślanych przez złośliwców żartów i dowcipów początkowo zaliczałem więc zabawne powiedzenia o metodach niektórych naukowców, w rodzaju, że: najwybitniejszy naukowiec to taki, który umie tak powiększać na wykresie z wynikami grubości poszczególnych punktów, aby dało się przez nie wszystkie przeprowadzić jedną linię prostą dokładnie zgodną z życzeniami tego kto finansuje jego "badania naukowe". Obecnie jednak wiem już z pewnością, że tego typu powiedzenia wcale NIE są żartami i dowcipami, a podsumowaniami prawdy życiowej o metodach faktycznego postępowania wielu naukowców.
(6) Dodatkowo wierzyłem, że to co poodkrywała oficjalna nauka jest prawdą, a stąd pomijając niewielkie błędy pomiarów i ludzkie pomyłki, nauka oficjalnie stwierdza głównie i wyłącznie prawdę.
(7) Wierzyłem też, że faktycznie to nauka zdołała już poznać niemal wszystko co pozostało ludziom do poznania.
(8) Ponadto nadal utrzymywałem wówczas część swej uprzedniej wiary z ateistycznego okresu życia, że przynajmniej niektóre stwierdzenia Biblii muszą być niezgodne z prawdą, bowiem niemal cała treść Biblii jest przeciwstawna do tego co empirycznie ustaliła już i upowszechnia oficjalna nauka.

Na szczęście dla mnie ów obowiązek naukowego sprawdzania i potwierdzania stwierdzeń Biblii, jaki wówczas ochotniczo przyjąłem na siebie, zaczął stopniowo obalać wszystkie te moje początkowo zatwardziale ateistyczne wierzenia. W tym paragrafie zestawię więc teraz (też w punktach o tych samych co powyżej numerach) moje ustalenia i wyniki badań prowadzonych zgodnie z filozoficznym podejściem "a priori" nowej "nauki totaliztycznej" (tj. nauki opisanej w punktach #C1 do #C6 strony "telekinetyka.htm", a także w punkcie #J2 strony o nazwie "pajak_jan.htm"), które obalają owe kłamliwe wierzenia ateistyczne jakie opisałem w poprzednim paragrafie. Odnotuj tu jednak, że poniższego zestawienia swych ustaleń i wyników dokonałem w porządku ich wzajemnego wynikania, tj. porządku ukazującym jakie moje ustalenie lub odkrycie wynikało z jakiego uprzedniego mojego ustalenia lub odkrycia. Wszakże historyczną kolejność wszystkich moich odkryć, wynalazków i teorii raportuję w podrozdziale W4 z tomu 18 mojej monografii [1/5], zaś skrótowo podsumowuję ją w punkcie #B1 swej strony "portfolio_pl.htm". Oto owo zestawienie:
(7) Moje początkowe wierzenie, że oficjalna nauka wie niemal wszystko, upadło już w owym 1985 roku w chwili opracowania Konceptu Dipolarnej Grawitacji - kiedy to odkryłem, że we wszechświecie istnieją aż dwa całe odmienne światy z własnymi prawami i zawartością, o jakich istnieniu oficjalna nauka ciągle NIE ma zielonego pojęcia (tj. kiedy odkryłem, że we wszechświecie istnieje też tzw. "przeciw-świat" - w którym zawarty jest nasz duplikat przeciw-materialny, czyli duch, oraz istnieje też "świat witrualny" - w którym żyje Bóg oraz przechowywane są nasze dusze).
(8) Potem z upływem czasu odkryłem też i potwierdziłem sobie na empirycznym materiale dowodowym, że każde stwierdzenie Biblii jakie zweryfikowałem na istniejącym materiale dowodowym okazywało się być prawdą i tylko prawdą.
(1) To zaś odkrycie, w połączeniu z weryfikacjami innych badaczy, też sprawdzających prawdę stwierdzeń Biblii, utwierdziło mnie w pewności, że cała Biblia stwierdza absolutną prawdę i tylko prawdę, a stąd że faktycznie jedynie Bóg był w stanie zainspirować zdalnie napisanie ludzkimi rękami świętej księgi tak dokumentnie zapełnionej wyłącznie prawdą i nadprzyrodzoną wiedzą na praktycznie każdy temat - którego to swego zainspirowania treści Biblii Bóg zresztą wcale NIE ukrywa i otwarcie w niej ujawnia (np. patrz Biblia, "2 Tymoteusz", wersety 3:16-17).
(2) Potem też odkryłem i potwierdziłem, że my ludzie jesteśmy celowo stworzeni przez Boga jako wysoce niedoskonali i omylni (po szczegóły patrz punkty #B2 i #B1.1 z mojej strony "antichrist_pl.htm") - dlatego aby być pewnym prawdy, każde co ważniejszej dla nas stwierdzenie każdego ludzkiego badacza (w tym i moje), koniecznie trzeba porównywać i sprawdzać na treści Biblii, jaka obecnie jest jedynym źródłem pisanym na Ziemi, które zawiera w sobie wyłącznie absolutną prawdę.
(3) Odkryłem też i potwierdziłem, że faktycznie to Bóg ma z góry zaprogramowany tzw. "Omniplan", w którym precyzyjnie został zdefiniowany przebieg każdego nawet najmniej dla nas istotnego momentu naszego życia. (Ów "Omniplan" opisują dokładniej np. punkty #C4 i #C4.1 z mojej strony o nazwie "immortality_pl.htm".) Faktycznie więc Bóg ingeruje w, oraz nadzoruje, praktycznie każdą chwilę naszego życia - tyle że czyni to dyskretnie i w sposób opisany w punkcie #C2 mojej strony "tornado_pl.htm" - jaki okazuje się być ogromnie trudnym do wykrycia przez ludzi.
(4) Z czasem odkryłem i potwierdziłem też na materiale dowodowym, że w naszym świecie fizycznym absolutnie wszystko jest rządzone prawami inteligentnie wymyślonymi przez Boga i przez tego Boga zaprogramowanymi softwarowo (którymi więc prawami Bóg może dowolnie zarządzać). Z powodu zaś softwarowego zaprogramowania owych praw i ich podległości woli Boga, Bóg bardzo często chwilowo zmienia działanie niektórych z nich, aby osiągnąć w ten sposób efekty zgodne ze swymi długoterminowymi planami. Ponadto Bóg postwarzał też aż cały szereg "inteligentnie zarządzanych" zjawisk, praw i zasad, jakie bezpośrednio podlegają jego woli i metodom działania. Przykładami takich właśnie "inteligentnie zarządzanych" zjawisk, praw i zasad, nieznanych dotychczas oficjalnej nauce (i przez ową naukę uparcie ignorowanych nawet obecnie - tj. kiedy ja już upowszechniłem po świecie wiedzę na ich temat), jakich wysoce inteligentne działanie klarownie dokumentuje, iż efektami ich działania bezpośrednio zarządza Bóg, jest np. tzw. "pole moralne" (opisywane m.in. w punktach #C4.2 i #C4.2.1 strony "morals_pl.htm"), obowiązująca wszystkich ludzi "zasada przeżywania najmoralniejszego" opisywana np. w punkcie #G1 strony "will_pl.htm" (która wybiorczo dla ludzi unieważnia ewolucyjną "zasadę przeżywania najsilniejszego"), czy obowiązująca ludzi zasada, iż "moralność jest kluczem do wszystkiego" opisywana np. w punkcie #A1 mojej strony o nazwie "totalizm_pl.htm" - która to zasada, dzięki już potwierdzonym moimi badaniami ochotniczym udostępnianiu przez Boga wszystkiego co ludziom przestrzegającym zasad moralnych jest niezbędne, unieważnia błędne wierzenie naukowe, że to "energia jest kluczem do wszystkiego" (jako że ludzie dysponujący dostępem do potrzebnej im energii są potem w stanie rabować od natury i od innych ludzi absolutnie wszystko co tylko uznają za sobie przydatne).
(5) W swoich wędrówkach po świecie "za chlebem" miałem też okazję aby dokładnie przyglądnąć się metodom prowadzenia "badań naukowych" przez reprezentatów innych niż moja dyscyplin z innych niż moja rodzima uczelnia. Z szokiem wówczas się przekonałem, że faktycznie to jedynie bardzo nikły fragment publikowanych wyników badań raportuje fakty ustalone bezpośrednio w pomiarach i eksperymentach. Gro zaś tych wyników bazuje na działaniach, które można by nazwać "naukową polityką i propagandą". Sprowadzają się one bowiem do przyjmowania założeń z góry przesądzających o wynikach jakie zamierza się osiągnąć, do interpetowania wyników w sposób jaki jest oczekiwany, schlebiania poglądom tych którzy finansują dane badania, unikania "wychylania się" z generalnych trandów i wierzeń panujących w danej dyscyplinie, ustawiania się do awansu i do nagród, dopasowywania się do wierzeń tych co potem recenzują publikowanie wyników, itd., itp. Innymi słowy, obserwacyjnie przekonałem się, że wyniki faktycznych pomiarów i eksperymentów w dzisiejszych czasach stanowią najbardziej nieznaczną część publikowanych wyników badań, przytłaczające zaś gro tych wyników to naukowa polityka i propaganda, czyli zwyczajne naukowe kłamstwa. (Przykładowo, ci co rzetelnie i obiektywnie przeanalizowali stopień podobieństwa DNA małp do DNA ludzi, coraz częściej dochodzą do wniosku, że podobieństwo to może być nawet niższe niż 25% - tymczasem naukowcy nam wmawiają, że genetycznie jesteśmy w 99% podobni do małp, a stąd że jakoby "wyewoluowaliśmy się z małp".) Co mnie więc najbardziej razi w owej polityce i propagandzie rzekomych "naukowych badań", to że szczególny nacisk jest w nich wyraźnie kładziony aby kłamać, iż wyniki naukowe jakoby zaprzeczają stwierdzeniom Biblii.
(6) Odkryłem także, że praktycznie wszystko, co oficjalnie stwierdza i upowszechnia obecnie oficjalna nauka, jest kłamstwem i ignoranckim bajdurzeniem - który to fakt oficjalnego kłamania naukowców NIE tylko, że dokumentują moje badania opisane przykładowo w punkcie #B3 na stronie o nazwie "portfolio_pl.htm", albo w punkcie #B2 na stronie o nazwie "humanity_pl.htm", ale nawet jest on potwierdzony w Biblii przykładowo wersetami 1:27-29 z "1 Koryntian"), cytuję: "Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć, i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to, co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga." (po komentarz owych wersetów patrz końcowy paragraf z punktu #D4 mojej strony o nazwie Konceptu Dipolarnej Grawitacji). Te kłamstwa oficjalnej nauki aż jeżą też mi włosy ze zgrozy, kiedy sobie uświadamiam śmiercionośne konsekwencje do których one prowadzą w połączeniu z ignorancją dzisiejszych polityków którzy na kłamstwach tych bazują swoje najważniejsze decyzje - po przykłady tych konsekwencji patrz punkty #H1 do #H3 z mojej strony o nazwie "przepowiednie.htm", punkty #T1 do #T8 z mojej strony o nazwie "solar_pl.htm", albo też patrz przygotowany przez mojego przyjaciela (nazwijmy go "S.J.") wykaz obecnych zagrożeń dla ludzkości i Ziemi spowodowanych nieodpowiedzialnością i ignorancją dzisiejszych naukowców i polityków, każde z których to zagrożeń ma potencjał aby spowodować totalne zniszczenie całej naszej cywilizacji - cytowanie owych zagrożeń z maila "S.J." datowanego 27 sierpnia 2016 roku czytelnik znajdzie w punkcie#L1 z mojej strony "pajak_jan.htm" jakiej adresy przytoczyłem na końcu niniejszego wpisu.
Podsumowując więc niniejszy paragraf, z upływem czasu stopniowo poodkrywałem, że wszystkie owe kłamstwa, bzdury, mity, przechwałki, błędne zapewnienia, propagandowe stwierdzenia, itp., w jakie ja kiedyś głęboko wierzyłem, oraz w jakie do dzisiaj wierzą NIE tylko zawodowi naukowcy i politycy, ale także i większość już zwykłych ludzi, są jedynie zwodniczą ułudą z pomocą jakiej monopol oficjalnej nauki prowadzi ludzkość wprost ku samozniszczeniu, a stąd jeśli ludzkość w porę się NIE opamięta i NIE zatrzyma swego owczego pędu za monopolistyczną i fatalnie błądzącą nauką, wówczas już wkrótce skończy niemal tak samo źle jak w czasach Bibilijnego Potopu.

Uświadomienie sobie jak bardzo kłamstwa oficjalnej nauki odbiegają już od absolutnej prawdy wyrażanej treścią Biblii, automatycznie nasuwa pytanie: jakie są powody dla których wszechmocny Bóg pozwala aby zawodowi naukowcy celowo upowszechniali aż tak duże odchylenia od prawdy? Odpowiedzi na owo pytanie udzieliłem aż na kilku swoich stronach internetowych, przykładowo w punkcie #B3 strony "portfolio_pl.htm", czy w punktach #B1.1 i #B2 strony "antichrist_pl.htm". Moim zdaniem najistotniejszymi dla nas z owych powodów, jakimi Bóg m.in. się kieruje, to konieczność (jak Biblia ładnie to ujmuje) "odsiewania ziarna od plew" - czyli identyfikowania ludzi, którzy albo m.in. NIE są zdolni do przedkładania prawdy nad kłamstwem, czyli których poczucie prawdy i moralności zostało aż tak wypaczone i zdewaluowane, że ochoczo uganiają się za przyjemniejszymi dla nich kłamstwami i niemoralnościami, albo też którzy utracili własną zdolność do odróżniania pomiędzy czynieniem dobra a czynieniem zła, traktowania innych sprawiedliwie od krzywdzenia bliźnich, konfrontowania mądrości i wielkości od potykania się o kolejną głupotę i małostkowość, doceniania piękna od przyglądania się brzydocie, itp., itd. Innym istotnym powodem moim zdaniem jest też konieczność wychowania sobie przez Boga armii szczególnego rodzaju osób, których ja opisuję pod nazwą "żołnierze Boga" m.in. w punkcie #B1.1 w/w strony "antichrist_pl.htm", oraz w punkcie #A3 swej innej strony o nazwie "humanity_pl.htm", a do których Biblia też referują pod nazwą żołnierze aż w kilku swych miejscach - np. patrz "Drugi List do Tymoteusza" z Biblii, weset 2:3, cytuję: "Weź udział w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa"! Do innych zaś z tych powodów należy też m.in. inspirowanie ludzi do poszukiwania prawdy poprzez zarówno studiowanie wiedzy naukowej, jak i studiowanie treści Biblii. Gromadzenie wiedzy o Bogu zarówno z pisma świętego, jak i z obserwacji świata, który nas otacza. Poszerzanie swej wiedzy o dalsze szczegóły i zasady wyjaśniające dodatkowo to co Biblia streszcza w skrócie - np. tak jak to opisują punkty #A2.1 do #A2.10 z mojej strony o nazwie "totalizm_pl.htm", czy punkty #C4.2 do #C4.7 z mojej strony o nazwie "morals_pl.htm". Itd., itp.

Włodzimierzowi Leninowi przypisuje się powiedzenie "ufaj ludziom, jednak bierz klejnoty pod zastaw". Ów przywódca rewolucji, która okazała się być największą, najbardziej przewrotową, oraz nadal jedyną rewolucją jaka w całych dziejach ludzkości odniosła aż tak długotrwały sukces i jaka swoim zasięgiem objęła niemal całą naszą planetę, zapewne chciał wyrazić tym powiedzeniem nadrzędną ideę, jaka dałaby się opisać też słowami: "ludzie mają dobre intencje i starają się mówić to w co wierzą, że jest to prawdą, jednak z powodu niedoskonałości ludzkiej natury zawsze warto nabyć pewność iż to co inni twierdzą faktycznie jest prawdą". Gdyby więc intencję tej idei odnieść do poznawania prawdy przez ludzkość, wówczas możnaby ją sformułować m.in. następująco: "chociaż standardowo uczymy się z wyników innych ludzi, jednak wszystkie co bardziej istotne dla nas prawdy, zasady i wymagania powinniśmy sprawdzać i potwierdzać poprzez porównanie owych wyników z treścią Biblii" (odnotuj też, że w porównaniach tych istotne jest zarówno to, co Biblia klarownie stwierdza, jak i to, stwierdzenia czego Biblia pomija, lub zmuszona jest udostępnić w zakamuflowanej formie, a także odnotuj, że wszystko co naprawdę istotne, dla uniknięcia nieporozumień Biblia stwierdza w conajmniej dwóch lub trzech odmiennych swych miejscach i to na conajmniej dwa lub trzy odmienne sposoby - stąd dla pełnego poznawania prawdy trzeba też "porównywać Biblię z Biblią").

Powyższe sformułowanie (o konieczności weryfikowania każdej istotnej prawdy na treści Biblii) pozostaje też ważne i w stosunku do wszystkiego co ja stwierdzam. Wszakże ja też jestem tylko wysoce niedoskonałym i omylnym człowiekiem. Na dodatek, sporo ze swoich stron i publikacji pisałem w czasach, kiedy jeszcze całkowicie się NIE pozbyłem tych swoich uprzednich "zatwardziale naukowych" poglądów ateistycznych. Teraz więc, kiedy ponownie przeglądam te strony i publikacje, aż mnie korci aby większość z nich gruntownie przeredagować i zaktualizować w zgodzie z dzisiejszymi moimi poglądami (które już ściślej i znaczniej wyrażają zgodność z treścią Biblii, niż poglądy jakie wyznawałem np. kilkanaście lat temu). Problem jednak polega na tym, że wiedząc jak bardzo i jak szybko moje poglądy i wiedza ulegały zmianie, wiem z góry, że taka praca przeredagowywania poszłaby na marne. Wszakże nawet gdybym obecnie przeredagował wszystkie swoje strony i publikacje, ciągle NIE byłyby one zgodne z poglądami i wiedzą jakimi będę dysponował za jakiś czas - stąd w przyszłości ciągle wymagałyby one ponownego przeredagowania. Na dodatek, utraciłyby swoje historyczne uwarstwowienie. Tymczasem poznawanie prawdy stanowi nigdy NIE kończący się proces i wcale NIE jest tylko jednorazowym aktem - a na dodatek każdy z ludzi przez proces ten musi przechodzić osobiście, samotnie i indywidualnie (wszakże przed Bogierm każdy odpowiada osobiście i indywidualnie). Jako zaś taki proces, jedyne co od zewnątrz konieczne dla jego prawidłowego podjęcia, to aby ktoś, lub coś, w nas go zainicjował, oraz aby nadał mu właściwy kierunek, zaś potem my sami będziemy już go kontynuowali. Jeśli zaś dobrze się zastanowić, to moje publikacje "trailblazera", na przekór bycia nadal niedoskonałymi i na przekór zapewne nadal zawierania wielu pomyłek, doskonale już społniają ową funcję inicjatora i nadawacza kierunku dla procesu czyjegoś indywidualnego poznawania prawdy i uważnego studiowania Biblii. Wszakże jeśli ktoś zawierzy moim dowodom, logice, doświadczeniu, przykładom i wykazom empirycznego materiału dowodowego, a stąd raz już wejdzie na ścieżkę poznawania prawdy i porównywania stwierdzeń ludzkich autorytetów z tym co stwierdza zapełniona prawdą i boską wiedzą Biblia, wówczas z czasem sam będzie w stanie do prawdy docierać - bez względu na to z jakiego punktu początkowego do niej wystartował oraz bez względu na to jakie niedokładności i pomyłki z czasem wykryje w tym od czego rozpoczął swoje poszukiwania prawdy.

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację punktu #L1 z mojej autobiograficznej strony o nazwie "pajak_jan.htm" (aktualizacja owej strony datowana 1 września 2016 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "pajak_jan.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "pajak_jan.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/pajak_jan.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/pajak_jan.htm
http://telekinesis.esy.es/pajak_jan.htm
http://totalizm.com.pl/pajak_jan.htm
http://pajak.org.nz/pajak_jan.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami - w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony "pajak_jan.htm", nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm" np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/pajak_jan.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/dipolar_gravity_pl.htm - jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na "darmowych serwerach (adresach)" - sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga - pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #275). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

02:39, totalizm
Link
wtorek, 23 sierpnia 2016
#274E: Examples of lies spread by the monopolistic official science, consequences of which are most fatal for the humanity


Motto: "The results of every research that ignores the impact, which on the subject of this research exerts the morality of all the people in any way linked to this subject of research or to the process of conducting the research, represent the lie that is only to deceive those people who are to entrust in these results" (the main conclusion from logical deductions presented in item #B3 of my web page named "portfolio.htm")

In order to maintain its lucrative monopoly on research and on education, the official science piles up ever higher tower of alleged knowledge, which (the tower) actually is erected from increasingly fatal lies. Already now this tower is so high, that around the year 2040 this tower of lies must crumble, crushing and burying under its rubbles the entire present human civilization - as explained in "part #H" from my web page "prophecies.htm", as well as illustrated in my biographical film from YouTube entitled "Dr Jan Pajak portfolio" (i.e. the film available at the address https://www.youtube.com/watch?v=sXr2OzVsMp4 , while described on my web page named "portfolio.htm"). As a result, the piling of these official lies is to prove itself fatal to almost all of humans that live today - including you, the reader, as well as all your close ones whom you love the most.

All lies of today's official science could NOT be described on any web page because there is such a vast number of these. After all, almost everything about which today officially speaks the science meets the definition of "a lying statement" explained in item #B3 from the web page named "portfolio.htm", while summarized in the motto to this post. However, there is a group of lies of the official science, which proves itself to be particularly fatal to our civilization. It is because they are aimed against God and almost border with blasphemies. In turn, as reveal this my research, God does NOT tolerate such kind of lies and punishes them very harshly - for examples see my descriptions in items #H2 to #H7 from the web page named "tapanui.htm". Thus, although because of their large number it is NOT possible to discuss here all of the lies disseminated by the present official science, below in subsequent numbered paragraphs I am going to indicate several examples of at least these most fatal among them, so that the reader gains a better understanding regarding the acceptance, repeating or referencing of which lies of the official science he/she should strongly avoid - according to the dictates of the Eastern so-called "Four wise monkeys" described in item #B1.1 from my web page named "antichrist.htm", which illustrated and reminded on a daily basis the recommended to us by God maxim "do NO evil, speak NO evil, see NO evil, hear NO evil". So here are examples of these lies of today's official science, the consequences of which prove themselves to be the most disastrous to the entire our civilisation:

1. The lie that God does NOT exist. That most clearly it is just a lie, and that in reality God exists for sure, it is revealed on my web page, which presents the formal scientific proof and the supporting evidence for the existence of God - i.e. on my web page which has the name "god_proof.htm". This lie caused that almost the entire present humanity increasingly more blindly is breaking the laws and ordinances of God, turning the whole Earth into counterparts of the Biblical cities of Sodom and Gomorrah. Of course, the consequence of this is that almost all of humanity will experience also the fate of the cities of Sodom and Gomorrah, and also the fate of many other immorally behaving cities – e.g. these described in items #H2 to #H7 from my web page named "tapanui.htm" and in "part #H" from my web page "prophecies.htm".

2. The lie that in the universe there is the lack of a place, in which God could live. This lie is abolished by my theory of everything called the "Concept of Dipolar Gravity" - the complete descriptions of which are provided in volumes 4 and 5 from my monograph [1/5], while the brief summary of which provides my web page named "dipolar_gravity.htm". As it turns out, regardless of our so-called "physical world", which is the only world known to Earth's official science, there are still two more worlds of the characteristics of a "liquid computer", that my Concept of Dipolar Gravity calls the "counter-world" and the "virtual world". God resides in that "virtual world", in which apart from God is also stored our memory and our souls. The most important information regarding the location of God in the universe is presented on a number of my web pages and monographs, for example in item #C2 from my web page named "god_proof.htm", in item #D4 from my web page named "dipolar_gravity.htm", in item #B5 from my web page named "totalizm.htm", in item #B1 from my web page named "evolution.htm", or in item #I6 from my autobiographical web page named "pajak_jan_uk.htm". Spreading of that lie by the official science closes for the humanity an access to the entire ocean of very substantial knowledge, which is able to completely change the civilized status of mankind, raising us to the level at which the possibilities are so vast, that they escape even from the grasp of our present imagination. (E.g. the embracing of possibilities of only time vehicles of my invention, or even just the so-called "reversible software time" in which as we grow older, already exceeds the limits of the imagination of many among today's scientists, so what these scientists would have said about the possibility of e.g. the creation instead of producing, rejuvenation instead of repair, transformation of the body instead of healing, dematerialization instead of disposal, etc., etc. - for details see subsection H11 from volume 4 of my monograph [1/5].)

3. The lie that the universe has a finite size and time of existence, and that it continues to expand. This lie is refuted, among others, by explanations presented in item #D4 from my web page named "dipolar_gravity.htm". This is because presented in there is the evidence that in fact the universe has infinite dimensions and infinite time of its existence, while any change in its size and volume, including the change which announces the "fashionable" now "theory of a big bang" falsely promoted by the official science, would cause the disappearance of all the life (that is, among others, would cause the death of the entire humanity, and probably also the death of God who created us). This lie turns the humanity into prisoners of their very primitive worldview, which can be compared only to the slightly larger-scaled medieval beliefs of some ignorant people that we live on a "flat earth" and that the "edge of the world" does exist somewhere.

4. The lie that there is a so-called "continental drift". In the best way this lie is revealed by findings presented at a point situated about one hour and 28 minutes from the beginning of the film (in Polish), which in July 2016 one could see for free on YouTube at the address https://www.youtube.com/watch?v=wzwEOroSEuk , and which carried the title "Kod Piramid 2. Cz. 1 i 2 - Czy świat Zbudowano Na Kłamstwie ?" (i.e. "The Code of Pyramids 2, parts 1 and 2 - Is the world built on a lie?"). (This film has also an English version, available at the address https://www.youtube.com/watch?v=rcKahraBiBY , which has the title "Secrets of the Egyptian Pyramids HD".) To sum up this film, it mainly illustrates (although without knowing about this nor informing about this the viewer) with the empirical evidence the fact, which I have stressed up for a long time in a number of my publications, namely that when creating the first people God created for them also the first stone cities, buildings, and even the furniture and household equipment that they needed, and only then God settled these people in there. A lot of those created by God cities, buildings and household appliances exists until today. They display features so unusual, that even today's people are unable to produce similar objects. For example, cities, buildings, and even kitchen utensils were made of hard granite or stone and with the precision, which today's humanity has not yet reached. Thus, in spite that e.g. the huge blocks of stone from which their walls were constructed often contact each other along crooked surfaces, still they are so closely matched that even a razor blade cannot be inserted between them - e.g. see "Fig. #I1" from my web page named "god_proof.htm". In addition, the most important among these cities and buildings God placed along a strip only around 100 kilometres wide that then was running along the equator of the Earth - in the course of this equator that existed at the time of the creation of our planet and humanity. The central building on that strip of towns and buildings created by God was the pyramid - nowadays called the "Great Pyramid of Giza", or erroneously the "Pyramid of Cheops". (Notice here that only this one pyramid was created by God in Egypt - because other Egyptian pyramids are only the imitations built later by very ambitious pharaohs.) Other structures also created by God along the original course of the Earth's equator, included, among others, Machu Picchu in Peru, stone statues of "Moai" from the Easter Island, the temples of Cambodia, Mohenjo Daro in Pakistan (where they found radioactive human skeletons), Petra in Jordan, and many others with similar characteristics to these. Unfortunately, until today the Earth crust had to be subjected to some deliberately caused corrective slips, so that the original course of the equator of the Earth has changed and tilted by about 30 degrees in relationship to the present position of the Earth's equator. (One among these deliberate corrective slips, amounting to only around 7 degrees, was carried out relatively recently, because in 1178 AD, through the so-called Tapanui explosion - described, among others, on my web page named "tapanui.htm".) I have a theory which explains why it has been necessary to carry out these slips of the Earth's crust already after the creation of Earth and humanity - I summarized this theory briefly in the paragraph provided after the end of discussion of this lie here. But what is most interesting about all these numerous slips of the Earth's crust, that none of them changed the amazing dimensions nor dimensional and numeric proportions existing between the originally created by God stone cities and buildings, nor changed the original dimensions and dimensional proportions embedded into the construction of these buildings themselves. Thus, these dimensions and dimensional proportions are maintained until today with a truly divine accuracy. Therefore, they provide us with a clear proof that the so-called "continental drift" deceitfully forced upon the humanity by the official science, never has occurred, thus the surface of the planet Earth today retains its configuration originally given to it by God - only that now it is tilted by about 30 degrees in relationship to the present equator by consecutive corrective slips of the Earth's crust. Unfortunately, while disclosing a lot of evidence about the actual absence of the "continental drift", the above film still expresses the biased and erroneous opinions. For example, it still tries to convince the viewer that these unusual stone buildings were allegedly created by "aliens" and NOT by God. Also it overlooks, or covers with silence, a lot of evidence that confirms the presence in them of the knowledge and the hand of God. For example, it ignores the fact, that in spite of the repetitive changes in the position of Earth's poles and repetitive slips of the Earth's crust, the orientation of the Great Pyramid is always by someone so adjusted that it is always turned with its sidewalls precisely toward the current (at a given point in time) geographical poles of Earth - so that its other side walls, deliberately split in half into two clearly concave half-walls, twice a year indicate the existence of significant astronomical phenomenon called the equinox - when one of those half-walls for a few seconds is already illuminated by the sun, while the second half-wall from the side wall of the pyramid still remains black. However, only God has the power and the knowledge required to make so precise and repetitive tuning of the orientation of the entire immense pyramid, periodically deflected from its original location with subsequent corrective slips of the Earth's crust. In addition, for example the so-called "Pyramidion" - i.e. the top of the Great Pyramid carved from a monolithic stone and shown on the film, once possessed dimensions precisely based on the length of today's earthly "meter", although also mapping the dimensional proportions of the Great Pyramid. In this way it has proved whatever I have explained in the introduction and in item #G4 from my web page named "dipolar_gravity.htm" - namely, that God controls the future, knows the future and has a precise "omniplan" which states exactly what the future will bring. This is because only by knowing the future God already knew in times when He erected the discussed here stone buildings and the Great Pyramid, that the humanity in the distant future will use the today's "meter" as the international unit of length measure. However, in 2008 it was noted that someone mysteriously changed the shape and dimensions of this "Pyramidion" (this change is well documented even on photographs) - i.e. similarly like myself I noted in my previous research on UFOs, that someone mysteriously changed the evidence which I pinpointed in my publications. In turn, this change of shape of the "Pyramidion" also proves to us, that God at any time can change what already has happened, or what already was made even in the distant past - as I noted this long ago on the example of the Church tower from the New Zealand town called "Oamaru" and then I described, amongst others, in item #D2 and in "Fig. #D2" from my web page named "newzealand.htm", while later I again noted it on a number of other examples described, among others, in items #D6 to #D6.1 from my web page named "timevehicle.htm". Of course, the consequences of the described herein lie of the official science, that the so-called "continental drift" supposedly took place, only plunge the humanity into ever deeper swamp of official lies and deception, which completely prevent the official return to the truth and into the light of correct knowledge.

The description of above lies of the official science (about the alleged existence of so-called "continental drift" - which (drift) supposedly drastically rearranged the shapes and relative positions of different continents) should be complemented here with a short explanation why after the creation of Earth and settling the humanity on it, it was necessary to correct the orientation of the Earth's crust by making a series of slips which slanted the original course of the equator by 30 degrees in relation to the current course of the equator. It turns out that the reason for this necessity was probably the "overdoing" with goodness of conditions in which God originally populated Earth with the humanity. Namely, when creating Earth, God has planned that the most favourable conditions for people's lives will be prevailing along the equator - i.e. a warm climate, the rapid growth of the food, the life-giving qualities of the environment surrounding humans, etc. Therefore, He so created the Earth, that the original course of the equator coincided with the longest overland belt on which human settlements could be built. However, as it reveals to us the ancient mythology from the area of present India, after the settlement of this equatorial belt by people, it began to emerge, that masses of its population keep leaving these centres of civilization that were personally managed by God through His representatives (i.e. through the beings that on the web page named "changelings.htm" are called "changelings"), and then this population escapes into uninhabited by humans "wilderness" with a more temperate climate than the equator. Soon it also turned out, that those valuing their freedom "packs" of humans roaming the "wilderness", began to display more favourable for God characteristics than the population of those created and managed by God centres of civilization. For example, members of these wild "packs" proved to be more resourceful, more seeking of knowledge and more disciplined in making up their communes, than the population of these centres of civilization. In addition, people spreading throughout this cooler "wilderness", in their actions were guided more by logic than by emotions, while the population from the centres of civilization was mainly governed by feelings in everything they did (not for nothing that in Poland we have a saying "hot-headed"). Moreover, that differences in the characteristics of the population from tropic and from cooler climate we see even today. (This is probably why none among the tropical countries is an example of success, in spite that God flooded countries of tropics with all sorts of natural resources.) As a result, in spite that these created by God civilization centres were also protected by God (e.g. to protect the centres existing in the southern part of today's China, God has even created an enormous defence structure now known as the "Great Wall of China" that spanned from Pacific to the Black Sea - a similar structure God created also in Southern America), continuously one after the other these centres collapsed either by themselves, or were conquered by these wild "packs" of people from a colder climate. As a result, after analyzing the knowledge that provided to God the experience with these centres of civilization, God came to the conclusion that the establishment of a course of Earth's equator through the maximum land area is a waste of valuable land on the people who are only "consumers" (not "generators") of knowledge that is necessary to God, and therefore it is better if God gives this strip of land under occupation of people gathering knowledge rather than merely consuming it (i.e. the people fulfilling the task explained by the so-called "theory of Superior Beings" described in item #B4 from my web page named "will.htm", item #B1 from my web page named "antichrist.htm", subsection A3.2 from volume 1 of my newest monograph [1/5], while summarized in item #I6 from my web page named "mozajski_uk.htm".) The results of this analysis have inspired God to gradually so adjust the orientation of the Earth's crust, that the equator runs now through approximately a maximum of oceans and a minimum of useful for people land masses, while the former course of the equator is now located in more moderate climate zones. Such a situation we see on Earth currently. Also note here, that the formal proving of this my theory on the intentional correcting slips of the Earth's crust, would introduce various implications that are to reach far beyond the invalidation of the "continental drift".

5. The lie that the people rose as a result of "natural evolution". The shortest deduction which refutes this lie is presented in item #D4 from my web page named "dipolar_gravity.htm". In turn the broader descriptions of the impossibility of the existence of human evolution are presented on the entire my web page named "evolution.htm". In item #B8 of that web page is even provided a formal scientific proof that "God created the first couple of people, i.e. the first woman and the first man" - which proof was formulated in accordance with principles of formal proving with methods of mathematical logic. Consequences of the official lie, that humans are the product of a completely random natural evolution, is that many people deceived by it are parting from God, which parting in turn brings for them consequences explained in the Bible, while the entire of humanity this lie plunges into the increasing immorality and the resemblance to the biblical cities of Sodom and Gomorrah.

6. The lie of official science, that both ages of the universe, i.e. that indicated by the Bible, and that indicated by the official science, supposedly differ from each other, while only the official science stated this age correctly. On the other hand, the truth on this subject is highly embarrassing for the official science, because it shows a shocking ignorance of today's leading scientists. This truth stems from the discovery, which my web pages named "immortality.htm" and "dipolar_gravity.htm" disseminate for many years - but the recognition of which the official science stubbornly refuses even till this day (this is because the recognition of it would completely ruin false philosophical foundations on which the official science stands). More detailed explanation of this truth contains, among others, the caption under "Table #A1" from the web page named "humanity.htm", and the caption under "Table #K1" from the web page named "tapanui.htm", while on a different example it is also explained in a fragment of item #E2 from my other web page named "cloud_ufo.htm". Namely, the difference in the digital expressing of this age stems from the use by the Bible and by the official science two different units of the passage of time, both of which units, however, are called "year" ("years"). What is even worse, the official science still claims that both these units are equal, although the Bible (already available for about 2000 human years) does NOT hide from the people, that the differences between the two different types of "years" reach approximately the level of 365,000 times. Namely, in the Bible the passage of time is expressed in "human years" (in my publications called the "reversible software time"), while in the official science the passage of time is expressed in the "years of God, minerals and inanimate matter" (in my publications called the "irreversible absolute time of the universe") . Also, as the Bible states, these "human years" elapse approximately 365000 times slower than the "years of God, minerals and inanimate matter" - which fact I am explaining, among others, in the "introduction" to the web page named "dipolar_gravity.htm". Thus, all that incompetent accusation of the Bible by scientists regarding the age of the universe, is just a "storm in a teacup", which can be compared, e.g. to the bickering about the distance, taking place between incoherently and messily gabbling to each other Englishman and a Polish person, who are unable to understanding each other, and therefore compare the distance by one of them expressed in miles, while by the second in millimetres. Of course, the consequence of this lie of the official science is that its blatant promotion in today's mass media reduces the respect of people to the truths of the Bible - if these people are unable to develop their own views. In turn, the decline in this respect to the truths of the Bible leads to the situation, which in today's "neo-medieval epoch" we see around us, and which could be summarized with a sarcastic old Polish saying "carouse soul hell is NOT" (in Polish "hulaj dusza piekła NIE ma") - i.e. a situation in which almost the whole of humanity has already been warped into widespread immorality, lies, selfishness, greed, intolerance, aggression, wars, terrorism, savagery of customs, the lack of any brakes, corruption, etc., etc.

7. (This item was removed in order to fit the post into limited space of the blog - you can find this item in #B2 from my web page "humanity.htm".)

8. The lie that the phenomena that destroy human settlements and cities are just "accidental" freaks of nature. But in fact, my research of natural disasters reveals that in every case of their occurrence, these phenomena and destructions that they cause actually represent punishments intentionally and selectively served for unacceptably high in the eyes of God departing of inhabitants of these settlements and cities from the commandments and requirements described in the Bible (i.e. from the criteria of "true morality"). In the best way my results of this research are summarized at the end of item #H6 from the web page named "tapanui.htm". Thus, the broadcasting of this lie holds back many people from taking seriously the warnings of the Bible, which remind us, that in whatever we do carelessly we should "fear God."

9.(This item was removed in order to fit the post into limited space of the blog - you can find this item in #B2 from my web page "humanity.htm".)

10. (This item was removed in order to fit the post into limited space of the blog - you can find this item in #B2 from my web page "humanity.htm".)

11. The intentional avoiding by the official science (means "lying") of emphasizing, demonstrating, teaching, and using by themselves, the principle that everything that is new brings with itself NOT only the advantages but also many drawbacks, and that the wealth, prosperity, and an easy and comfortable life does NOT bring only beneficial consequences. After all, the Bible (consider the famous: "It is easier for a camel to go through the eye of a needle than for a rich man to enter the kingdom of heaven" - St. Matthew, 19:24), as well as the philosophy of totalizm, and even the old folk wisdom, they all prove that both "there is NO such bad that would not turn into good" and also "there is NO such good that would not born some form of evil". Examples of work of these bi-directional principles are indicated on a number of totaliztic web pages - e.g. see item #F3 of the web page "wszewilki_uk.htm", item #C4.2.1 of the web page "morals.htm", item #B2 of the web page "antichrist.htm", item #B3 of the web page "pajak_re_2017.htm", item #E2 of the web page "pajak_for_mp_2017.htm", and a few still other among my publications. It is precisely to avoid these unwanted consequences (evil) from whatever is new, that the philosophy of totalizm recommends that countries which cannot afford the absolutely safe security, or which scientists are too incompetent to act responsibly and safely, should NOT carry out any testing or deployment of whatever in the still unknown form is (or can be) highly dangerous, e.g. bacteria, nuclear energy, new medicines, technical telekinesis, etc. In addition, this philosophy also recommends to abandon all research that are aimed at "improving" of what is absolutely necessary to people (e.g. food, nature), because it has been already created by God as the maximum perfect, and hence every human attempt to "improve" it only spoils it - as this is explained, among others, in items #A1 to #A5 from my web page named "cooking.htm". Of course, it is impossible to summarise here even briefly this ocean of miseries which both on the whole of humanity, as well as on the individual people, brought the non-compliance with the described here principles in everything that we do (as an example consider the cataclysmic consequences of imprudent introduction to general use, e.g. pesticides, antibiotics and the theory of relativity - described in item #J1 from my web page "pajak_for_mp_2014.htm").

12. (This item was removed in order to fit the post into limited space of the blog - you can find this item in #B2 from my web page "humanity.htm".)

13. The lying recommendation by the official science, that in order to obtain the correct type of adult citizens, the upbringing of children and young people we must curry out by avoiding to discipline them and to impose onto them requirements and obligations, but by using only "psychological" appealing and explanations, by gentle and protecting care for, by stimulated with praises only the formation of their nature, etc. In other words, according to the official science the desired kind of citizens should be brought up in the exact opposite way than it is recommended by the Bible, means in a way that is called the "wrapping in cotton wool". On the other hand, as it is disclosed in item #A3 from my web page named "god_proof.htm", the upbringing of youth in accordance with these distorted instructions of the official science, generates present packs of egoists and molluscs with long lists of psychological problems, with having the unrealistic expectations toward the society and with distorted views about their own level, who even in their adult life live with their parents until the parents can no longer serve them, who ruthlessly throw out their parents into the care of state institutions immediately when these parents are unable to take care of themselves, who break down because of any encountered difficulty, and who only are waiting to commit a suicide under some kind of excuse. That is why the philosophy of totalizm recommends the upbringing of children and young people as the Bible commands it to us - see item #B5.1 from my web page "will.htm", i.e. through disciplining and imposing obligations onto them which are appropriate for their age. Furthermore, totalizm recommends and realizes, to use by ourselves as an effective educational tool God's method of upbringing described under the name of "principle of reversals" in item #B1.1 from my web page named "antichrist.htm", as well as to understand and to accept the need for this tool in any situation when the consequences of such God's educational method reveals to us that it was used on us or on our loved ones.

14. The lying by official science, that "morality" and ethical principles are established by the people themselves, and over time can be changed by people. This "morality" that the official science defines as established by people themselves, I call the "scientific morality" (to make it distinct from the "true morality" established and required from people by God), while I described it in more detail in items #B2, #B6 and #C4.7 from the web page "morals.htm" as well as in item #N2 from the Polish web page named "pajak_na_prezydenta_2015.htm". On the other hand, the definition of "true morality" I presented in item #B5 from the same web page named "morals.htm". How big is the difference between this falsely forced upon us "scientific morality" and the strictly required from us by God the "true morality", the reader can get an idea by comparing what today's scientists and politicians do while acting according to the "scientific morality", with what according to the Divine "true morality" we are asked to do by the content of the Bible. Meanwhile, only the "true morality" is the key to everything. As a result, because of this lie of the official science, the entire mankind must pay the penalties meted out to it, must suffer the unwanted karma, self-inflicted harms, damages, destruction, etc., etc. After all, it is for the observance or violation of the criteria of the "true morality" that the so-called "moral field" rewards or punishes us - as this is explained, among others, in item #C4.2 from the web page named "morals.htm". For example, for the chronic breaking of the criterion of "voluntary moral activeness" the breaking people can be severely punished with a kind of "forced passivity" described in item #N2 from my web page named "pajak_re_2017.htm". Also it is the greed and corruption resulting from breaking of the criteria of true morality that is the main cause of the collapse and decay of entire present countries and nations - see descriptions from item #E3 of the web page named "pajak_for_mp_2017.htm". Every war in the final effect is always lost by the aggressor (after all, any aggression is a highly immoral behaviour) - see item #I2 and "Fig. #A1" from my web page named "bitwa_o_milicz_uk.htm". In turn chronic breaking of a number of "true morality" criteria can typically bring even premature death - as for the chronic jamming of the organ of conscience by undisciplined children it is described in item #G1 from the web page "will.htm", and also bring the destruction to entire cities - as it is described in items #H2 to #H7 from my web page named "tapanui.htm" (recently we can see a lot of cases of this particular punishment meted out to residents of increasingly different countries). It is also a fact of taking into account, or ignoring, the impact of true human morality in all official research, that determines whether the results of these research are truth or a notorious lie - as this is explained in item #B3 from my web page named "portfolio.htm", while is summarised in motto from this post here.

* * *

To descriptions of further (slightly less fatal) lies spread by the present official science, is devoted a whole range of items in still other my web pages. Their examples the reader will find e.g. in item #B3 from my web page named "portfolio.htm", in items #K1 and #K2 from my web page named "dipolar_gravity.htm", in items #I3 to #I7 from my web page named "mozajski_uk.htm", in item #K1.1 from my web page named "tapanui.htm", in item #E1.1 from my web page named "telepathy.htm", in item #C4.7 from my web page named "morals.htm", and still in several further my publications.

Reading about all these lies irresponsibly disseminated by the official science, and therefore increasingly and fatally ruining our civilization, the reader probably asks himself/herself the question: what makes this most expensive institution on Earth, created and maintained for protecting our civilization against committing whatever is destructive to people, to actually lure the humanity towards a self-destruction? The answers to this question I have provided in item #B3 from my web page named "portfolio.htm". Namely, the source of all the lies disseminated by the official science desperately clinging and seeking to extend indefinitely its lucrative monopoly on research and on education, is the fundamental error which today's scientists make in their research and which I additionally emphasized in the "motto" and in the content of this post. This is because scientists do NOT take into account in their research the matter which exerts the most significant impact on the results, namely they do NOT take into account the impact of so-called "true morality" (i.e. the impact of morality defined by the philosophy of totalizm as a "level of obedience in keeping the commandments and the requirements of God described in the Bible"). But God warns in the Bible that, among others, we should NOT use the fruit born of lies (see item #C4.7 from my web page named "morals.htm"). After all, to each person is well known the truth, that if one uncritically consumes a poisonous fruit, then the only thing that will come out of this consumption is a self-inflicted death.

* * *

The above post is an adaptation of item #B2 from my web page (available in the English language) named "humanity.htm" (updated on 15th of August 2016, or later). Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post - after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, important texts are highlighted with colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page "humanity.htm" can be viewed, amongst others, through addresses:
http://geocities.ws/immortality/humanity.htm
http://telekinesis.esy.es/humanity.htm
http://totalizm.com.pl/humanity.htm
http://pajak.org.nz/humanity.htm
http://totalizm.pl/humanity.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic (my) web pages - including all the web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic (my) web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name "humanity.htm" is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named "portfolio.htm" e.g. from the totaliztic web site with the address http://totalizm.pl/humanity.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://totalizm.pl/portfolio.htm .

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my "scientific hobby" with "a priori" approach of the new "totaliztic science", including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #274E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new "totaliztic science" and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses:
https://totalizm.wordpress.com/
http://totalizm.blox.pl/html/

With the totaliztic salute,
Jan Pajak

 

23:27, totalizm
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 01 sierpnia 2016
#274: Przykłady kłamstw szerzonych przez monopolistyczną oficjalną naukę, z najfatalniejszymi dla ludzkości następstwami

Motto: "Wyniki wszelkich badań, które NIE uwzględniają wpływu na przedmiot badań moralności wszystkich ludzi w jakikolwiek sposób związanych z przedmiotem tych badań lub z ich prowadzeniem, reprezentują sobą kłamstwo jakie jedynie zwiedzie tych co wynikom tym zawierzą" (główny wniosek wywodów logicznych z punktu #B3 strony "portfolio_pl.htm")

Aby utrzymywać swój lukratywny monopol na badania i na edukację, oficjalna nauka ziemska piętrzy coraz wyższą wieżę rzekomej wiedzy układaną z coraz to fatalniejszych kłamstw. Wieża ta obecnie jest już aż tak wysoka, że (jak zapowiada to mój autobiograficzny film z YouTube.com o tytule "Dr Jan Pająk portfolio" - opisywany m.in. w punkcie #W4 strony "humanity_pl.htm") około 2040 roku wieża ta musi runąć, miażdżąc i grzebiąc pod swymi gruzami całą dzisiejszą cywilizację ludzką. W rezultacie, spiętrzanie owych kłamstw okaże się fatalne dla niemal całej obecnej ludzkości – w tym prawdopodobnie i dla ciebie czytelniku, a zapewne i dla tych których najbardziej kochasz.

Wszystkich kłamstw dzisiejszej oficjalnej nauki NIE dałoby się opisać na żadnej stronie internetowej z powodu ich ogromnej liczby. Wszakże niemal wszystko o czym w dzisiejszych czasach oficjalnie wypowiada się nauka, spełnia definicję "kłamliwego stwierdzenia" wyjaśnioną dokładniej w punkcie #B3 ze strony o nazwie "portfolio_pl.htm", zaś podsumowaną w motto do niniejszego wpisu. Istnieje jednak grupa kłamstw oficjalnej nauki, które okazują się szczególnie fatalne dla naszej cywilizacji. Wymierzone są one bowiem przeciwko Bogu i graniczą niemal z bluźnierstwami. Jak zaś ujawniają to moje badania, tego rodzaju kłamstw Bóg NIE toleruje i karze je bardzo surowo - po przykłady patrz opisy w punktów H2 do #H7 z mojej strony o nazwie "tapanui_pl.htm". Aczkolwiek więc z powodu ogromnej ich liczby NIE jest możliwym omówienie tu wszystkich kłamstw rozgłaszanych przez dzisiejszą oficjalną naukę, poniżej pozestawiam teraz w punktach przykłady chociaż owych najbardziej fatalnych z nich, tak aby czytelnik uzyskał lepsze rozeznanie co do akceptowania, powtarzania lub referowania jakich to kłamstw oficjalnej nauki powinien usilnie się wystrzegać - zgodnie z nakazami Wschodnich tzw. "czterech mądrych małpek" opisywanych w punkcie #B1.1 z mojej strony "antichrist_pl.htm", które ilustrowały i przypominały na codzień zalecaną nam przez Boga maksymę "NIE czyń zła, NIE mów zła, NIE podziwiaj zła, NIE słuchaj zła" (po angielsku: "do NO evil, speak NO evil, see NO evil, hear NO evil"). Oto więc przykłady owych najbardziej w skutkach fatalnych kłamstw dzisiejszej oficjalnej nauki:

1. Kłamstwo, że Boga NIE ma. Najklarowniej jego kłamliwość ujawnia moja strona prezentująca naukowe dowody na istnienie Boga, a nosząca nazwę "god_proof_pl.htm". Kłamstwo to spowodowało, że niemal cała dzisiejsza ludzkość coraz usilniej łamie prawa i nakazy Boga, zamieniając całą Ziemię w odpowiedniki bibilijnych miast Sodoma i Gomora. Oczywiście, następstwem tego będzie, że niemal cała ludzkość doświadczy też losów owych miast Sodoma i Gomora, oraz losów licznych innych niemoralnie zachowujących się miast opisywanych w punktach #H2 do #H7 mojej strony "tapanui_pl.htm".

2. Kłamstwo, że we wszechświecie brak jest miejsca, w którym Bóg może zamieszkiwać. Kłamstwo to obala moja teoria wszystkiego nazywana "Konceptem Dipolarnej Grawitacji", jakiej pełne opisy zawarte są w tomach 4 i 5 mojej monografii [1/5], zaś jakiej skrótowy opis prezentuje moja strona internetowa o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm", jednak jaka to teoria, z powodu ciasnoty światopoglądu oficjalnej nauki i jej monopolistycznych zachowań, jest nadal przez naukę tę zwalczana i blokowana. Jak bowiem się okazuje, niezależnie od naszego tzw. "świata fizycznego", który jest jedynym światem znanym oficjalnej nauce ziemskiej, istnieją jeszcze dwa następne światy, o cechach "płynnego komputera", jakie mój Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywa "przeciw-światem" oraz "światem wirtualnym". Bóg zamieszkuje właśnie w owym "świecie wirtualnym", w którym oprócz Boga przechowywana jest także nasza pamięć oraz nasze dusze. Najważniejsze informacje na temat umiejscowienia Boga we wszechświecie zaprezentowane są aż na szeregu moich stron i monografii, przykładowo w punkcie #C2 mojej strony "god_proof_pl.htm", w punkcie #D4 mojej strony "dipolar_gravity_pl.htm", w punkcie #B5 mojej strony "totalizm_pl.htm", w punkcie #B1 mojej strony "evolution_pl.htm", czy w punkcie #I6 mojej autobiograficznej strony "pajak_jan.htm". Szerzenie owego kłamstwa przez oficjalną naukę ziemską zamyka przed ludzkością dostęp do całego oceanu ogromnie istotnej wiedzy, jaka jest w stanie zupełnie zmienić nasz status cywilizacyjny, wznosząc nas do poziomu jakiego możliwości są aż tak ogromne, iż wymykają się nawet spod ogarnięcia ich naszą dzisiejszą wyobraźnią. (Np. ogarnięcie możliwości jedynie wehikułów czasu mojego wynalazku, czy nawet tylko tzw. "nawracalnego czasu softwarowego" w jakim my się starzejemy, już przekracza granice wyobraźni wielu dzisiejszych naukowców, co więc naukowcy ci by powiedzieli na temat możliwości np. tworzenia zamiast produkowania, odmładzania zamiast naprawiania, transformowania ciała zamiast leczenia, dematerializacji zamiast usuwania, itd., itp. - po szczegóły patrz podrozdział H11 z tomu 4 mojej monografii [1/5].)

3. Kłamstwo, że wszechświat ma skończone wymiary oraz czas zaistnienia, oraz że nadal się rozszerza. Kłamstwo to obalają m.in. wyjaśnienia zaprezentowane w punkcie #D4 z mojej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm". Zaprezentowany jest tam bowiem materiał dowodowy, że faktycznie to cały wszechświat (a wraz z nim obszar całego "przeciw-świata" zajmowany przez to co chrześcijaństwo i Biblia nazywają "Bóg Ojciec" albo "Przedwieczny") ma nieskończone rozmiary oraz nieskończony czas swego istnienia, zaś dowolna zmiana jego rozmiarów i objętości, w tym taka zmiana jaką postuluje "modna" obecnie "teoria wielkiego bangu" kłamliwie promowana przez oficjalną naukę, spowodowałaby zanik wszelkiego życia (czyli m.in. spowodowałaby śmierć całej ludzkości, a prawdopodobnie także i śmierć naszego Boga który nas stworzył). Kłamstwo to zamienia ludzkość w więźniów bardzo prymitywnego światopoglądu dzisiejszej oficjalnej nauki, który może być porównywany do jedynie nieco bardziej wielkoskalowego wierzenia niektórych średniowiecznych niedouczonych ludów w życie na "płaskiej Ziemi" oraz w istnienie "krańca świata".

4. Kłamstwo, że zaistniał tzw. "dryft kontynentalny". Najlepiej kłamstwo to ujawniają odkrycia omawiane w punkcie leżącym o około 1 godziny i 28 minut od początku filmu, jaki w lipcu 2016 roku można było sobie oglądnąć za darmo w YouTube pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=wzwEOroSEuk i jaki nosił tytuł "Kod Piramid 2. Cz. 1 i 2 - Czy świat Zbudowano Na Kłamstwie ?" - sprawdź czy nadal jest on dostępny. (Film ten ma też angielskojęzyczną wersję dostępną pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=rcKahraBiBY i noszącą tytuł "Secrets of the Egyptian Pyramids HD".) Podsumowując ów film w skrócie, to głównie (aczkolwiek wcale o tym NIE wiedząc ani o tym NIE informując) ilustruje on materiał dowodowy na fakt, jaki ja od dawna podkreślam aż w szeregu swych publikacji, mianowicie że stwarzając pierwszych ludzi, Bóg stworzył dla nich także już gotowe pierwsze kamienne miasta, budowle, a nawet potrzebne im meble i wyposażenie mieszkań, poczym pozasiedlał w nich owych ludzi. Sporo z tamtych stworzonych przez Boga miast, budowli i sprzętów domowych istnieje do dzisiaj. Wykazują one też posiadanie cech na tyle niezwykłych, że nawet dzisiejsi ludzie NIE są w stanie wytworzyć podobnych obiektów. Przykładowo, miasta, budowle, a nawet naczynia kuchenne zostały stworzone z twardego granitu lub z kamienia i to z precyzją, jakiej do dzisiaj ludzkość jeszcze NIE osiągnęła. Stąd na przekór iż np. ogromne bloki kamienne z jakich ich ściany są poskładane często stykają się pokrzywionymi powierzchniami, ciągle są one tak ciasno dopasowane, że NIE daje się pomiędzy nie wsunąć nawet ostrza żyletki - np. patrz "Fot. #I1" z mojej strony "god_proof_pl.htm". Ponadto najważniejsze z tych miast i budowli Bóg poukładał w pas o szerokości jedynie około 100 km i biegnący wzdłuż ówczesnego równika Ziemi - w przebiegu owego równika jaki istniał w czasach stworzenia naszej planety i ludzkości. Centralną zaś budowlą na owym pasie miast i budowli powznoszonych przez Boga była piramida - w dzisiejszych czasach nazywana "Wielką Piramidą z Giza", albo też błędnie "Piramidą Cheopsa". (Odnotuj tutaj, że jedynie ta piramida była stworzona przez Boga w Egipcie - pozostałe bowiem egipskie piramidy to tylko jej imitacje budowane już potem przez ambitnych faraonów.) Inne budowle też powznoszone przez Boga wzdłuż ówczesnego przebiegu równika obejmowały m.in. Machu Picchu w Peru, kamienne posągi "Moai" z Wyspy Wielkanocnej, świątynie z Kambodży, Mohenjo Daro z Pakistanu (gdzie znaleziono radioaktywne ludzkie szkielety), Petra w Jordanie, oraz wiele innych o podobnych do nich cechach. Niestety, do dzisiejszych czasów skorupa ziemska musiała zostać poddana aż kilku celowo wywołanym poślizgom korygującym, tak że ów pierwotny przebieg równika Ziemi został zmieniony i pochylony o około 30 stopni w stosunku do dzisiejszego położenia równika Ziemi. (Jeden z owych celowych poślizgów korygujących został wprowadzony relatywnie niedawno tzw. eksplozją Tapanui opisywaną m.in. na mojej stronie internetowej o nazwie "tapanui_pl.htm".) Co jednak najciekawsze, żaden z tych licznych poślizgów skorupy Ziemi NIE naruszył zdumiewających wymiarów i proporcji wymiarowych oraz liczbowych istniejących pomiędzy oryginalnie powznoszonymi przez Boga kamiennymi miastami i budowlami, ani wymiarów i proporcji powpisywanych w konstrukcję samych owych budowli. Owe wymiary i proporcje wymiarowe są więc utrzymywane do dzisiaj z iście boską dokładnością. Tym samym dostarczają one nam oczywisty dowód, iż tzw. "dryft kontynentalny" kłamliwie wmawiany ludzkości przez oficjalną naukę, nigdy NIE zaistniał, czyli że do dzisiaj skorupa planety Ziemia zachowuje swoją oryginalnie nadaną jej przez Boga konfigurację oraz niemal oryginalne zapełnienie jej stworzeniami – tyle, że obecnie skorupa ta jest jedynie pochylona o 30 stopni względem równika kolejnymi poślizgami korygującymi. Niestety, wskazując wiele dowodów na faktyczny brak "kontynentalnego dryftu", powyższy film nadal wyraża stronnicze i błędne opinie. Przykładowo, nadal stara się wmówić oglądającemu, że owe niezwykłe kamienne budowle rzekomo stworzyli "kosmici", a NIE Bóg (co oczywiście natychmiast nasuwa pytanie, kto w takim razie stworzył owych rzekomych "kosmitów"). Przeacza też lub pomija milczeniem sporo materiału dowodowego, jaki potwierdza w nich wszechwiedzę i wszechmożną rękę samego Boga. Przykładowo, pomija fakt, że na przekór powtarzalnie pojawiających się zmian położenia biegunów Ziemi oraz poślizgów skorupy Ziemi, zorientowanie Wielkiej Piramidy zawsze jest przez kogoś tak korygowane, aby zwrócona ona była zawsze swymi ścianami bocznymi precyzyjnie ku aktualnym (w danym momencie czasowym) biegunom geograficznym Ziemi - tak że inne jej ściany boczne, celowo podzielone w połowie na dwie precyzyjnie wklęśnięte półściany, dwa razy w roku sygnalizują zaistnienie istotnego zjawiska astronomicznego zwanego „equinox” - kiedy to jedna z owych półścian przez kilka sekund jest już oświetlona słońcem, zaś druga półściana danej ściany bocznej nadal pozostaje czarna. Tymczasem jedynie Bóg posiada moc i wiedzę aby dokonywać aż tak precyzyjnego i powtarzalnego dostrajania zorientowania całej ogromnej piramidy co jakiś czas odchylanej od swego oryginalnego położenia kolejnymi poślizgami korygującymi skorupy ziemskiej. Ponadto, przykładowo tzw. "Piramidion" (po angielsku (Pyramidion) - czyli czubek Wielkiej Piramidy wykuty z monolitycznego kamienia i pokazywany na owym filmie, kiedyś posiadał wymiary precyzyjnie bazujące na długości dzisiejszego ziemskiego metra, chociaż odwzorowujące też sobą proporcje wymiarowe Wielkiej Piramidy. W ten zaś sposób dowodził on sobą to co wyjaśniłem we wstępie i w punkcie #G4 mojej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm" - mianowicie, że Bóg steruje przyszłością, zna przyszłość i ma precyzyjny "omniplan" jaki dokładnie stwierdza co w przyszłości nastąpi. Tylko bowiem znając przyszłość Bóg wiedział już w czasach kiedy wznosił omawiane tu kamienne budowle i Wielką Piramidę, że ludzkość w dalekiej przyszłości będzie używała dzisiejszy "metr" jako międzynarodową miarę długości. Jednak w 2008 roku ktoś tajemniczo zmienił kształt i wymiary tego "Piramidiona" (zmiana ta jest dobrze udokumentowana nawet zdjęciowo) - podobnie jak ja w swoich uprzednich badaniach UFO odnotowywałem, że ktoś tajemniczo zmienia materiał dowodowy jaki wskazywałem w swych publikacjach. Owa zmiana zaś kształtu "Piramidionu" też nam udowadnia, że Bóg w dowolnej chwili może zmieniać to co już zaszło lub wykonano jeszcze w dalekiej przeszłości - tak jak już dawno temu ja to odnotowałem np. na wieży kościelnej z nowozelandzkiej miejscowości "Oamaru", poczym opisałem m.in. w punkcie #D2 i na "Fot. #D2" ze swojej strony internetowej o nazwie "newzealand_pl.htm", następnie zaś ponownie odnotowałem na szeregu innych przykładów opisywanych m.in. w punktach #D6 do #D6.1 z mojej strony o nazwie "timevehicle_pl.htm". Oczywiście, konsekwencje opisywanego tu kłamstwa oficjalnej nauki, iż jakoby zaistaniał kiedyś tzw. "dryft kontynentalny", jedynie pogrążają ludzkość w coraz głębszym bagnie oficjalnych kłamstw i zwodzenia, jakie zupełnie uniemożliwiają już oficjalne zwrócenie się ku prawdzie i ku światłu faktycznej wiedzy.

5. Kłamstwo, że ludzie powstali w wyniku "naturalnej ewolucji". Najkrótsza dedukcja jaka obala to kłamstwo jest zaprezentowana w punkcie #D4 mojej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm". Szerszym zaś opisom niemożności zaistnienia ewolucji człowieka poświęcone jest aż cała strona o nazwie "evolution_pl.htm". W punkcie #B8 owej strony przytoczony jest nawet formalny dowód naukowy potwierdzający, że to "Bóg stworzył pierwszą parę ludzi, tj. pierwszą kobietę i pierwszego mężczyznę" - jaki to dowód sformułowany został zgodnie z zasadami formalnego dowodzenia metodami logiki matematycznej. Następstwem kłamstwa, iż ludzie są produktem zupełnie przypadkowej naturalnej ewolucji, jest że wielu ludzi zwiedzionych nim odraca się od Boga, co z kolei dla nich wnosi następstwa wyjaśnione w Biblii, zaś całą ludzkość pogrąża w coraz większą niemoralność i podobieństwo do bibilijnych miast Sodoma i Gomora.

6. Kłamstwo nauki, że wiek wszechświata wskazywany przez Biblię oraz przez oficjalną naukę jakoby różnią się od siebie i jedynie oficjalna nauka podaje ten wiek poprawnie. Tymczasem prawda na ten temat jest wysoce ambarasująca dla oficjalnej nauki, ponieważ wykazuje szokującą ignorancję wiodących dzisiejszych naukowców. Prawda ta wynika z odkryć, które moje strony internetowe o nazwach "immortality_pl.htm" oraz "dipolar_gravity_pl.htm" propagują już od wielu lat - jednak uznania których oficjalna nauka uparcie odmawia do dzisiaj (jej uznanie bowiem kompletnie zrujnowałoby kłamliwe fundamenty filozoficzne na jakich oficjalna nauka stoi). Dokładniejsze wyjaśnienie tej prawdy zawiera m.in. podpis pod "Tabelą #A1" ze strony o nazwie "humanity_pl.htm" oraz pod "Tabelą #K1" ze strony o nazwie "tapanui_pl.htm", zaś na odmiennym przykładzie wyjaśnia ją też fragment punktu #E2 z mojej innej strony o nazwie "cloud_ufo_pl.htm". Mianowicie, różnica w liczbowym wyrażeniu tego wieku wynika z używania przez Biblię oraz przez oficjalną naukę aż dwóch odmiennych jednostek upływu czasu, obie jednak z których to jednostek nazywane są "rokiem" ("latami"). Co nawet gorsze, oficjalna nauka nadal twierdzi, że obie te jednostki są sobie równe, chociaż Biblia (dostępna już przez około 2000 ludzkich lat) wcale NIE ukrywa przed ludźmi, że różnice pomiędzy tymi dwoma odmiennymi rodzajami "lat" sięgają rzędu około 365 tysięcy razy. Mianowicie Biblia upływ czasu wyraża w "ludzkich latach" (w moich publikacjach zwanych "nawracalnym czasem softwarowym"), zaś oficjalna nauka upływ czasu wyraża w "latach Boga, minerałów i nieożywionej materii" (w moich publikacjach zwanych "nienawracalnym czasem absolutnym wszechświata"). Jak też stwierdza Biblia, owe "ludzkie lata" upływają około 365 tysięcy razy wolniej od "lat Boga, minerałów i nieożywionej materii" - co wyjaśniam dokładniej m.in. we "wstępie" do strony "dipolar_gravity_pl.htm". Całe więc to krzykliwe naukowe oskarżanie Biblii o kłamanie na temat wieku wszechświata, jest "burzą w szklance wody" wynikającą z ignorancji, małostkowości i ciasnoty umysłu luminarzy nauki, jaką można porównać np. do sprzeczek na temat odległości pomiędzy NIE rozumiejącymi się nawzajem Anglikiem i Polakiem, którzy porównują tą odległość przez jednego wyrażoną w milach, a przez drugiego w milimetrach. Oczywiście, następstwem tego kłamstwa oficjalnej nauki jest, że jego krzykliwe propagowanie w dzisiejszych publikatorach obniża respekt do stwierdzeń Biblii w oczach osób niezdolnych do wypracowania sobie własnych poglądów. Z kolei obniżanie się tego respektu do stwierdzeń Biblii prowadzi do sytuacji, którą w dzisiejszej epoce "neo-średniowiecza" widzimy wokoło siebie, a którą możnaby streścić sarkastycznym staropolskim powiedzeniem "hulaj dusza piekła NIE ma" - tj. do sytuacji w której niemal cała ludzkość została już wypaczona powszechną niemoralnością, kłamstwem. egoizmem, zachłannością, brakiem tolerancji i wszelkich hamulców, agresją, zdziczeniem obyczajów, itd., itp.

7. (Niniejszy punkt został wycięty aby zmieścić ten wpis w ograniczonej pamięci bloga – stąd czytaj go ze strony „humanity_pl.htm”)

8. Kłamstwo, że zjawiska niszczące ludzkie osiedla i miasta są "przypadkowymi" wybrykami natury. Faktycznie bowiem moje badania kataklizmów ujawniają, że w każdym przypadku ich pojawienia się, zjawiska te i zniszczenia reprezentują wyłącznie kary celowo i wybiorczo zesyłane za niedopuszczanie wysokie w oczach Boga odchodzenie mieszkańców owych osiedli i miast od przykazań i wymogów opisywanych w Biblii (tj. od kryteriów "faktycznej moralności"). Najlepiej moje wyniki owych badań zostały podsumowane na końcu punktu #H6 ze strony o nazwie "tapanui_pl.htm". Rozgłaszanie więc owego kłamstwa powstrzymuje wielu ludzi przed wzięciem poważnie ostrzeżeń z Biblii, jakie przypominają, aby w tym co nierozważnie czynimy "bać się Boga".

9. (Niniejszy punkt został wycięty aby zmieścić ten wpis w ograniczonej pamięci bloga – stąd czytaj go ze strony „humanity_pl.htm”)

10. Kłamliwe unikanie przez oficjalną naukę podkreślania, wykazywania, nauczania, oraz stosowania się samemu do zasady, że absolutnie wszystko co nowe wnosi sobą NIE tylko zalety, ale także liczne wady, oraz że bogactwo, dobrobyt oraz łatwe i wygodne życie wcale NIE przynoszą sobą wyłącznie korzystnych następstw. Tymczasem zarówno Biblia (słynne: "Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego" - św. Mateusz, 19:24), jak i filozofia totalizmu, a nawet stara mądrość ludowa, wszystkie one udowadniają, że zarówno "NIE ma takiego złego co by na dobre nie wyszło" ani też "NIE ma takiego dobrego co by nie zrodziło sobą jakiejś formy zła". Przykłady działania owych dwukierunkowych zasad wskazywane są aż na całym szeregu totaliztycznych stron - np. patrz punkt #F3 strony "wszewilki.htm", punkt #C4.2.1 strony "morals_pl.htm", punkt #B2 strony "antichrist_pl.htm", punkt #B3 strony "pajak_na_prezydenta_2020.htm", punkt #E2 strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm", oraz jeszcze kilka innych moich opracowań. To właśnie aby unikać owych niechcianych następstw (zła) z tego co nowe, filozofia totalizmu zaleca, iż w krajach których NIE stać na absolutnie pewne zabezpieczenia, lub których naukowcy są zbyt bałaganiarscy aby postępować odpowiedzialnie i bezpiecznie, NIE powinno się dokonywać żadnych badań ani wdrożeń tego co w niepoznanej jeszcze formie jest (lub może być) wysoce niebezpieczne, np. broni bakteryjnej, energii jądrowej, nowych lekarstw, technicznej telekinezy, itp. Ponadto filozofia ta też zaleca, aby zarzucić wszelkie badania jakie są nastawione na "udoskonalanie" tego co ludziom absolutnie niezbędne (np. żywności, natury), ponieważ zostało to stworzone przez Boga jako już maksymalnie doskonałe, a stąd każda ludzka próba "udoskonalania" jedynie to psuje - tak jak wyjaśniają to m.in. punkty #A1 do #A5 z mojej strony o nazwie "cooking_pl.htm". Oczywiście, NIE sposób wymienić nawet w skrócie owego oceanu nieszczęść jakie zarówno na całą ludzkość, jak i na indywidualne osoby, sprowadziło niestosowanie opisywanej tu zasady we wszystkim co się czyni (jako przykład ogarnij kataklizmiczne następstwa nierozważnego wprowadzenia do powszechnego użytku, np. pestycydów, antybiotyków oraz teorii względności - opisywane m.in. w punkcie #J1 strony "pajak_do_sejmu_2014.htm").

11. Kłamliwe zalecanie przez oficjalną naukę, że aby uzyskiwać właściwy rodzaj dorosłych obywateli, trzeba dzieci i młodzież wychowywać unikając ich dyscyplinowania oraz nakładania na nich wymagań i obowiązków, a używając tylko "psychologicznego" tłumaczenia i wyjaśniania, łagodnego i chroniącego opiekowania się, pobudzanego wyłącznie pochwałami ksztaltowania ich charakteru, itp. Innymi słowy, zdaniem oficjalnej nauki właściwych obywateli wychowuje się dokładnie odwrotnie niż zaleca to czynić Biblia, czyli w sposób jaki kiedyś nazywano "maminsynkowaniem", zaś obecnie po agielsku nazywa się "wrapping in cotton wool" (tj. "owijanie w watę"). Tymczasem, jak ujawnia to punkt #A3 ze strony "god_proof_pl.htm", wychowywanie młodzieży zgodnie z tymi kłamliwymi zaleceniami oficjalnej nauki, produkuje dzisiejsze sfory egoistów i mięczaków z całymi listami psychologicznych problemów, z nierealistycznymi oczekiwaniami od społeczeństwa i wypaczonymi poglądami na temat własnego poziomu, którzy nawet w swym dorosłym życiu zamieszkują z rodzicami aż ci dłużej nie mogą im usługiwać, którzy bezlitośnie wyrzucają swych rodziców w opiekę państwowych instytucji natychmiast kiedy ci NIE są w stanie sami już o siebie zadbać, którzy załamują się z powodu każdej napotkanej trudności, oraz którzy jedynie czekają aby pod jakąś wymówką popełnić samobójstwo. To dlatego filozofia totalizmu zaleca aby wychowywać dzieci i młodzież tak jak Biblia tego nakazuje - patrz punkt #B5.1 na mojej stronie "will_pl.htm", tj. dyscyplinując i nakładając obowiązki jakie są odpowiednie dla ich wieku. Ponadto totalizm zaleca i uświadamia, aby samemu używać jako efektywnego narzędzia wychowawczego metodę wychowawczą Boga opisywaną w punkcie #B1.1 strony "antichrist_pl.htm" pod nazwą "zasada odwrotności", a także aby zrozumieć i zaakceptować jej potrzebę w każdej sytuacji kiedy następstwa tej metody wychowawczej Boga nam ujawnią, iż została ona użyta na nas lub na naszych bliskich.

12. Kłamstwo oficjalnej nauki, że "moralność" i zasady etyczne są ustanawiane przez samych ludzi i z upływem czasu mogą przez ludzi być zmieniane. Ową "moralność", którą oficjalna nauka definiuje jako ustanawianą przez samych ludzi, ja nazywam "naukową moralnością" (aby wyraźnie ją odróżniać od "faktycznej moralności" ustanowionej i wymaganej od ludzi przez Boga), zaś opisałem ją szerzej w punktach #B2, #B6 i #C4.7 strony "morals_pl.htm" oraz w punkcie #N2 strony o nazwie "pajak_na_prezydenta_2015.htm". Z kolei definicję "faktycznej moralności" zaprezentowałem w punkcie #B5 tamtej strony "morals_pl.htm". Jak zaś duża jest różnica pomiędzy ową kłamliwie nam wmuszaną "naukową moralnością" i surowo wymaganą od nas przez Boga "faktyczną moralnością", czytelnik może się zorientować porównując to co czynią dzisiejsi naukowcy i politycy postępujący zgodnie z "naukową moralnością", z tym co zgodnie z Boską "faktyczną moralnością" czynić nam nakazuje treść Biblii. Tymczasem to jedynie "faktyczna moralność" jest kluczem do wszystkiego. W rezultacie, z powodu owego kłamstwa oficjalnej nauki cała ludzkość musi płacić oceanem wymierzanych jej kar, niechcianej karmy, samozadanych cierpień, szkód, zniszczeń, itd., itp. Wszakże to za przestrzeganie lub łamanie kryteriów owej "faktycznej moralności" tzw. "pole moralne" nas wynagradza lub karze - tak jak wyjaśnia to m.in. punkt #C4.2 ze strony o nazwie "morals_pl.htm". Przykładowo, za chroniczne łamanie kryterium "ochotniczej moralnej aktywności" łamiący mogą zostać surowo ukarani rodzajem "przymusowej pasywności" opisywanej w punkcie #N2 mojej strony "pajak_na_prezydenta_2020.htm". To też wynikająca z łamania kryteriów faktycznej moralności zachłanność i korupcja jest główną przyczyną upadku i rozkładu wielu całych dzisiejszych krajów i narodów - patrz opisy z punktu #E3 strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm". Każda wojna w efekcie końcowym zawsze jest też przegrywana przez agresora (agresja jest wszakże wysoce niemoralnym postępowaniem) - patrz punkt #I2 i "Fot #A1" na mojej stronie "bitwa_o_milicz.htm". Chroniczne zaś łamanie szeregu kryteriów "faktycznej moralności" typowo może sprowadzić nawet przedwczesną śmierć - tak jak dla chronicznego zagłuszania organu sumienia przez niedyscyplinowane dzieci opisałem to w punkcie #G1 strony "will_pl.htm", a także sprowadzić zniszczenie całych miast - tak jak opisałem to w punktach #H2 do #H7 strony "tapanui_pl.htm" (ostatnio widzimy sporo przypadków tej kary wymierzanej mieszkańcom coraz to innych krajów). To także fakt uwzględniania lub ignorowania wpływu faktycznej moralności ludzkiej we wszelkich oficjalnych badaniach decyduje czy wyniki tych badań są prawdą czy też wierutnym kłamstwem - tak jak wyjaśnia to punkt #B3 na mojej stronie o nazwie "portfolio_pl.htm".

* * *
Opisom dalszych (nieco mniej fatalnych) kłamstw szerzonych przez dzisiejszą oficjalną naukę, poświęconych został też aż cały szereg punktów w jeszcze innych moich stronach internetowych. Ich przykłady czytelnik znajdzie np. w punkcie #B3 z mojej strony o nazwie "portfolio_pl.htm", w punktach #K1 i #K2 z mojej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm", w punktach #I3 do #I7 z mojej strony o nazwie "mozajski.htm", w punkcie #K1.1 z mojej strony o nazwie "tapanui_pl.htm", w punkcie #E1.1 z mojej strony o nazwie telepathy_pl.htm, w punkcie #C4.7 swej strony o nazwie "morals_pl.htm", oraz w kilku jeszcze innych moich opracowaniach.

Czytając o wszystkich owych kłamstwach nieodpowiedzialnie upowszechnianych przez oficjalną naukę i stąd coraz intensywniej i fatalniej rujnujących naszą cywilizację, czytelnik zapewne zadaje sobie pytanie: co powoduje, że najkosztowniejsza instytucja na Ziemi, mająca chronić naszą cywilizację przed popełnianiem tego co dla ludzi szkodliwe, faktycznie to zapędza ludzkość ku samozniszczeniu? Odpowiedzi na to pytanie udzieliłem już w punkcie #B3 swojej strony internetowej o nazwie "portfolio_pl.htm". Mianowicie, źródłem wszelkich kłamstw upowszechnianych przez oficjalną naukę desperacko starającą się przedłużać nimi w nieskończoność swój lukratywny monopol na badania i na edukację, jest fundamentalny błąd jaki dzisiejsi naukowcy popełniają w swoich badaniach, a jaki dodatkowo podkreśliłem w "motto" i w treści niniejszego wpisu. Naukowcy ci NIE uwzględniają bowiem w swych badaniach tego co wywiera najistotniejszy wpływ na wyniki badań, mianowicie nie uwzględniają wpływu tzw. "faktycznej moralności" (tj. wpływu moralności definiowanej przez filozofię totalizmu jako "poziom posłuszeństwa w przestrzeganiu przykazań i wymogów Boga opisanych w Biblii"). Bóg zaś ostrzega w Biblii aby m.in. NIE korzystać z owoców zrodzonych z kłamstw (patrz punkt #C4.7 ze strony "morals_pl.htm"). Każdemu wszakże doskonale wiadomo, że jeśli bezkrytycznie zjada się trujące owoce, wówczas jedyne co z tego wyniknie to samozadana sobie śmierć.

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację punktu #B2 ze strony o nazwie "humanity_pl.htm" (aktualizacja owej strony datowana 1 sierpnia 2016 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej "humanity_pl.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "humanity_pl.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/humanity_pl.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/humanity_pl.htm
http://telekinesis.esy.es/humanity_pl.htm
http://totalizm.com.pl/humanity_pl.htm
http://pajak.org.nz/humanity_pl.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami - w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony "humanity_pl.htm", nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "tapanui_pl.htm" np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/humanity_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/tapanui_pl.htm - jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #274). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

05:17, totalizm
Link
środa, 20 lipca 2016
#273E: Why constant density of counter-matter proves infinitive dimensions of universe and a "big lie" instead of expansion

Motto: "Only the universe of infinite dimensions can be stable, because it does NOT have borders with any empty or over-inflated space, which would make it to expand or to shrink, and thus change its volume, while due to this inability to expand or to shrink the universe maintains a constant density of the counter-matter which fills it up, thus preventing the detuning of its vital parameters, what in turn maintains the stability and validity of its physical laws, and in this way allows also that life could be continued in it indefinitely."

Before I start the discussion on topic of this post, I must firstly explain here how the theory of everything called the Concept of Dipolar Gravity, and the resulting from this theory the new philosophy of totalizm, define the totaliztic term "universe". This totaliztic definition of "universe" NOT only that is completely different than the definition of "universe" disseminated by the official science to-date, but it also is more correct, complete, realistic and open for the future progress of human knowledge. And so, one of the wording with which this totaliztic definition can be expressed, states: in the Concept of Dipolar Gravity and in the philosophy of totalizm "universe" is the general name assigned to multiple generically-different worlds that already exist, or that are to arise in the future in all of this homogeneously filled with counter-matter space and time of infinite size, for which the already known to people matter, cosmos, and our physical world, represent only a small and finite in size and time components. Of course, the same definition can be expressed also briefly with other words, for example that the "totaliztic universe" is the general name for all the worlds that populate the whole space of the infinite size and time that exists and that is (or will be) occupied by all the worlds that already exist or which ever may come to existence. (In other words, in the Concept of Dipolar Gravity and in totalizm the "universe" is just the general name for a collection of worlds, which collection includes, among others, whatever already exists, as well as what is only to appear in the future, and is located both within and outside of the area occupied by the already well-known to human scientists matter, space, and our physical world - means this name includes everything that may exist already or may come to existence in the universe, even though about the existence of this, or about the possibility of coming to existence, the official human science can still NOT have even a slightest clue.) Notice also that in all my web pages, as well as in all my other publications, by the term "universe", as well as by the terms resulting therefrom (e.g. by the terms "counter-world", "physical world", "virtual world", etc.) it is understood exactly what says the above totaliztic definition, or what stems from this definition. Meanwhile, the official science by the term "universe" actually understands only "the already known and already described by the Earth’s scientists space occupied by matter". In other words, the official science by the entire "universe" understands only what the Concept of Dipolar Gravity and the philosophy of totalizm consider to be just that small portion of the infinite totaliztic universe, which is occupied by our "physical world". Of course, that limited and closed to the progress of knowledge "universe" the official science also defines with many different phrases and expressions, in many ways, etc. However, each of these formulations and ways reflects only its currently already corrupt philosophy and officially accepted close belief (e.g. consider the formulation: "the universe is all the existing mater and the space occupied by it, which together form a uniform cosmos"). Therefore in the definitions of the official science the "universe" is always only this space, which is occupied by the already known to science "matter", while describing of which is possible on the basis of atheistic theories officially approved by that science. (Let us remember here that neither the Concept of Dipolar Gravity discussed here, nor the philosophy of totalizm, officially are accepted by the official science - on the contrary, they are secretly discriminated, persecuted and blocked.) In other words, in their presumptuous definitions of the "universe" the official science non-openly implies, that in the entire universe there is nothing else beyond matter and space that this science already managed to recognize and describe.

As it is apparent from the above, whatever the official science calls the "universe", in the described here Concept of Dipolar Gravity it is called our "physical world". This is because the Concept of Dipolar Gravity defines our "physical world" as follows. Our "physical world" is this section, volume, or "bubble" of counter-matter separated from the infinitively sized "counter-world", which lies within the communication range of our God, and thus the hierarchically organized movements of which (counter-matter) has been so pre-programmed by our God, that it forms all of matter, space and phenomena that can be noticed by human senses and human instruments. From the above definition stems, that if somewhere in the infinitively sized counter-world, existing also well beyond the communication range of our God, already self-evolved (or only will self-evolve) yet another self-aware creature with capabilities of our God, then this creature can create its own (and very different from ours) physical world. Also, because of the infinitive size of counter-world and the existence of it for the infinitely long time, such physical worlds that differ from ours and that are managed by their own divine beings, may appear in the counter-world in infinitely large number.

But returning to the main topic of this post, our senses and logic are accustomed to the limitations of the size of everything that surrounds us. After all, we ourselves, as well as all the objects which we know, are of limited sizes. By extrapolating to the entire universe that subjective human habit of finite perception, the official science erroneously tells us, that the whole universe also has a limited size. However, although such a limited size of the universe is easier to be accepted and understood by our imperfect human imagination, by our understanding, and by our daily experience, in fact it is contrary to the foundations of philosophy, and even contradicts the findings of this part of mathematics, which operates on infinitive numbers. After all, if our universe actually had a limited size - as it claims the present official science, then beyond its borders would have to exists yet something else. (I.e. the situation with the universe would then be similar to claims of the followers of "flat earth", or to errors of ancient world-views claiming that somewhere beyond the horizon supposedly there is a hidden "edge of the world".) So what would then be outside of our universe and what size it would have? And hence also what would be that next something which would lie even further away, and what size it would have? Etc., etc. So the only possibility which is consistent with the foundations of philosophy, and features of which exactly coincide with the findings of mathematical operations on infinite values, is that the universe has an infinite size and infinite length of time of its existence. Also, according to the findings of the Concept of Dipolar Gravity described here, just in such universe unlimited in size and time we live - or more precisely, this is what is the most primary (original) component of the universe, which component the Concept of Dipolar Gravity calls the "counter-world". So when, with the passage of time, findings of the Concept of Dipolar Gravity about the infinite size and time of the universe, will eventually be widely accepted, people and scientists of the future will be mocking and joking about the stupidity and tightness of views across the entire present official science, among some of today's famous scientists, and across the whole generation of people today, just as today we ridicule and joke about the backwardness and ignorance of the ancient people who believed in a "flat earth" and in the existence of the "edge of the world".

The Concept of Dipolar Gravity explains also, that this superior rational being (i.e. God) who around 10,000 of human years ago self-evolved in the intelligent counter-matter from the counter-world (after which self-evolving who around 6,000 human years ago created, among others, "matter" and us "people"), so pre-programmed movements of the counter-matter from the scope of its reach, that this counter-matter artificially created yet another, observable for humans component of the universe, which the Concept of Dipolar Gravity calls our "physical world". In other words, according to the Concept of Dipolar Gravity, the physical "universe" consists of at least two words of a physical nature, namely (a) the infinitely existing original "counter-world" uniformly and entirely filled up with the invisible to humans "counter-matter", and (b) the "physical world" created by our God and filled up with the visible to humans "matter" which was created by our God through the appropriate pre-programming of the movements of that invisible to humans "counter-matter" (or as many as a number of such "physical worlds" - if in the universe some other gods managed create more than one of these). Expressing this differently, my Concept of Dipolar Gravity explains to us what exactly means the statement from the Biblical "Hebrews", verse 11:3, quote: "... the universe was created by God's word, so that what can be seen was made out of what cannot be seen" - for a more detailed explanations of that verse see (5) from item #C12 of my web page named "bible.htm". In addition to this, because the kind of "liquid computer", which is constituted by the counter-matter from the counter-world, displays all the characteristics of the "potential-intelligence" (similar to the characteristics of the "potential-intelligence" that is displayed by the memory and by hardware of today's computers), in memory of this counter-matter from the counter-world there is also located (c) another (the third one) kind of world, which I call the "virtual world". This "virtual world" exhibits similar characteristics in the natural state, as characteristics which we know from the hardware used to store and to execute the present computer's software. Hence, what currently the Christian religion calls the "Holy Ghost", as well as "human souls", are actually kinds of self-aware programs contained in this "virtual world". (On the other hand, what Christianity calls "God the Father" and also "Ancient of Days", in fact is the intelligent "counter-matter". In turn, the "Son of God" and his "body", is the symbolic representation of the people from our "physical world" and the entire "matter" that fills up our "physical world".) In addition, whatever we currently call "laws of nature", in fact is a kind of programs created by our God and stored in the counter-matter, which programs govern over the behaviour of this part of the counter-matter, from which is formed our matter, and thus which counter-matter is the source of all phenomena from our physical world.

So in fact, according to the Concept of Dipolar Gravity, our "physical world" is the one, which by God was filled with the visible to people "matter" and with the learned already by the people laws that govern the behaviour of that matter, but which was created through pre-programming the still unknown to people circulations and movements of counter-matter that remains invisible to the humans. Therefore, our "physical world" is also the one, which the present scientific instruments allow people to watch and to research - that is also the one which the present official science and astronomy call with the use of word "universe". However, for practical reasons, this observable by us "physical world" must have a finite size. After all, God in His efforts of pre-programming the behaviour of counter-matter (i.e. in the efforts of creating the volume and size of the "physical world"), encounters various practical obstacles (e.g. the reach and the ability to transmit the programming commands). These practical obstacles prevent God from extending His rules over the entire infinitely-sized counter-world. Hence our God and our physical world occupy only a finite sized "Bubble", or fragment, of the infinitely sized counter-world. Thus, beyond the borders of the area managed by our God, in that infinitely vast counter-world probably still prevails that busy, the counter-material "chaos", similar to the chaos from which our God has evolved - i.e. the same "chaos" which is described in item #E1 from my web page named "will.htm". In turn that "chaos" formed with the intelligent counter-matter has this to itself, that it allows the self-evolution of self-aware beings. This means that still exist unmanaged by our God parts of the counter-world, in which at some stage may self-evolve next gods with powers similar to our God. What is even worse, these other gods do NOT need to be friendly toward our God, nor to whatever our God has created, including to us humans. Therefore, probably in the context of preparing Himself for such a possibility, our God, among others, decided to create people and educate and train out of them the disciplined, and utterly devoted to God army of self-conscious, wise, thoughtful and experienced "soldiers of God" (as I explained this more comprehensively in item #B1.1 from my web page named "antichrist.htm"). From the content of the Bible stems that this army is to be made up of 144,000 of so-called "Righteous" (i.e. people with uniquely high moral standards and personal features explained in item #I1 from my web page named "quake.htm").

It is worth to notice here, that this number 144,000 is a kind of key which allows for the theoretical determination of the exact size of "Bubbles" occupied by our present physical world, and by other physical worlds that ever someone can extract from the counter-world. This is because in the future, if necessary, those 144,000 "soldiers of God" will be able to create 144,000 satellite worlds, still subordinate to our God and administered on principles developed by our God, that will form a uniform protective layer around the entire physical world that is controlled by our God - similarly like once the Soviet Union formed around its borders a chain of protective communist countries reporting to the government in Moscow (one of which was the previous Republic of Poland). So through the calculation for which diameter of the sphere (i.e. the "Bubble"), the entire of its surface is tightly protected by 144 thousands of other spheres with diameters almost identical to it, because only smaller by limitations of human communication capabilities in comparison with the communication capabilities of God, and susceptible to management of individual people and their massive future computers, is to allow for the theoretical calculation of what is the limit of the diameter of our and other physical worlds.

So, if e.g. in the distant future near the "Bubble" occupied by our current physical world and our God, an external threat appears, then the Bubble can be tightly surrounded, guarded and defended with these 144 thousand of secondary physical worlds, each one of which will be given to the management of one among the future "soldiers of God". In turn, the outer surface of this layer of secondary physical worlds can be tightly surrounded, guarded and defended by thousands of tertiary physical worlds, each of which will be placed under the control of one among the self-conscious, thinking and self-learning robots, which until that time, people will learn to build and over which they will have the same absolute power, as our God now has over people. On the other hand that tertiary layer can be tightly surrounded by another layer of worlds that will be managed by these creatures, which self-conscious, intelligent and self-learning robots will be able to invent and to build in the future. Etc., etc. There I do NOT need to add, that in the vital interest of each of these layers will be the voluntary preserving of traditions, ideas and moral values on which rely the beings living in there, while, if necessary, to voluntary defend of a world that they surround together and protect it against the accessing of it by hostile external powers. In this way, thanks to the wisdom, knowledge, foresight and cautiousness of our God, this part of the universe that is managed by our God, is to be moral, peaceful, constantly growing, and protected in the future against any possible developments of situations which could threaten it. As such, it will be able to exist and enjoy a happy life by virtually infinite length of time - regardless of developments of situations in other parts of dimensionally infinitive universe.

The above descriptions of the possible future role of these 144,000 "soldiers of God" are, of course, only my speculations based on just fragmentary statements contained in the Bible, and on a very scanty empirical evidence to which so far I was able to dig in. However, these speculations are worth to read, as so-far cannot be excluded that some part of them may be close to the truth, as well as because their descriptions provide an interesting insight into the distant future, not to mention that the study, analysis and confirmation on the existing evidence of the resulting from these my speculations hypothetical "theory about the soldiers of God" is very fascinating. Therefore, more complete descriptions of the future "training", fate and the role of these 144,000 of "soldiers of God", which compose the hypothetical "theory about the soldiers of God", I developed further in item #A3 from yet another my web page named "humanity.htm" - in which item I provided more precise descriptions of the so-called "Periodic Table for Historical Ages" (i.e. the table prepared for item #K1 from my web page named "tapanui.htm", the description of which is also included into the content of the discussed in the introduction to this web page the YouTube.com film entitled "Dr Jan Pajak portfolio").

In order to summarise deductions described in the above section of this post and also in item #D4 from the web page named "dipolar_gravity.htm", although we exist in an infinitely sized counter-world, due to various physical constraints displayed by the characteristics and parameters of this counter-world, the created by God our "physical world" in which we live is of a limited size. (Although, as so far, the limits of our "physical world", and hence also the boundaries of the section of counter-world taken under the control of our God, remain open to attempts of our God to further enlarge the size and the area in which our God reigns, through finding and implementing a manner of the rational programming of still erratically-chaotically behaving part of the counter-matter from the outside of the reach by communication ability and by software from our God, and hence beyond the borders of our "physical world".) Meanwhile, outside of borders of our "physical world" with the passage of time in the counter-world can gradually evolve many different gods, which will create next worlds for themselves - which (and that) can be organized on entirely different principles than the principles which we know and we are to learn and therefore which values we are to adhere to and to defend. In turn the infinite size of the counter-world means, that eventually in the entire counter-world can evolve and arise an infinite number of such other gods and other worlds organized by them.

After reading the above, let us now analyze the relationship between the limitlessness of size of the universe, and the immutability the density of counter-matter, and thus the continuity of life in our physical world.

We already know, that in order life could be created and continued to sprout, the parameters of counter-matter (from which our physical world is created and maintained) must remain unchanged. This is because if these parameters changed over time, then our physical world, and hence all life, would be destroyed. After all, the parameters of everything that keeps us in existence and alive then would start to undergo detuning, causing, among others, disintegration of matter and the disappearance or change of laws of physics. After all, on the web page named "dipolar_gravity.htm" I explained, among others (see item #G4 and the introduction of it) that all the phenomena of our physical world are only various behaviours is always the same counter-matter. So in order these behaviours of counter-matter remained always the same, counter-matter must always maintain the same characteristics and always have the same density. The requirement of stability characteristics of counter-matter is already fulfilled by the fact, that it is the eternally existing substance (i.e. a kind of weightless and ever-moving liquid). In turn, in order to satisfy also the requirement of the constant density of counter-matter, the counter-world cannot change its volume. From mathematics we know that only the counter-world of infinite size has NO access to further unfilled or over-inflated space, into which it could expand further, or which would compress it, and thus because of the existence of which the counter-world would change its volume. Taken together, everything that I explained here means, that the universe must have infinite (limitless) size, because the proof of this its limitlessness is the continuity of life on Earth which is NOT self-interrupted, in turn this continuity of life practically means, that the density of counter-matter contained in the counter-world is NOT subjected to any change, which fact in turn is only possible when the size of the universe cannot change, while this size do not change only when the universe has infinite dimensions.

The infinity of size of the counter-world, means also the constancy of the density of counter-matter (proven by the Concept of Dipolar Gravity described here, amongst others, with the reasoning explained in this post and in item #D4 from the web page named "dipolar_gravity.htm"), formally invalidates the wrong and false claims of the old official science that the universe is supposedly of a finite size, while beyond its borders is the emptiness - into which the universe supposedly is still expanding, and thus that at the very beginning occurred the phenomenon by the official science named the "big bang" while described by the so-called "big bang theory". (Science does NOT explain, however, what existed in the days before the "big bang" nor what caused the "big bang". Even worse, it does NOT explain also how it happens that in supposedly the expanding universe, the density of which would have to continually decrease, the laws of nature DO NOT change, while the parameters essential for the existence of life are not deregulated - an overlooking of which regularities by the official science shocks me especially, because from the empirics we well know that any change in the density of anything always destroys and changes the essence of in whatever it takes place: as a well-known examples consider the implications of changes in the density of calcium in the bones of older people, means "osteoporosis", or consider the effects of termites that eat wooden beams supporting a building.) However, since never could appear the "big bang", practically it also means that there never existed a self-triggered (random) evolution of living creatures. In other words, the Concept of Dipolar Gravity described here, invalidates virtually everything that falsely claims the old official science, while the most fatal to mankind examples of that I listed in item #B2 from my different web page named "humanity.htm", and partly also in items #K1 and #K2 from the web page named "dipolar_gravity.htm". What even more important, not only that it invalidates all these lies of the official science, but in addition it creates and delivers the scientifically completely new and different explanations (i.e. explanations that are scientifically new because they could be scientifically derived only due to the Concept of Dipolar Gravity described here - although in the Bible they are present for a long time) - as I repeatedly try to realize this to readers e.g. in item #B3, from my web page named "portfolio.htm", or in item #C4.7 from my web page named "morals.htm". It is why the described here my scientific theory called the Concept of Dipolar Gravity can (and should) be called the "theory of everything". After all, without having any funding for my research, and constantly experiencing persecution and denial, still this "theory of everything" was able to explain everything about the reality in which we live - and did this in a much more correct and more empirically verifiable way, than all this explains the expensive, jealous, monopolistic, blatant and presumptuous official science.

My descriptions presented here try to report to the reader how most likely looks-like the truth about the universe - although originating from the fallible human, these descriptions probably still only tend toward truth, while in the future will require further more detailed research and clarifications (after all, the full and absolute truth knows only God). While reading these descriptions, and comparing them with definitive lies, which about the universe the pompous official atheistic science tells to present people, it is hard NOT to ask yourself the question: why the truth is so distant from those lies which the official atheistic science spreads as the supposed truth? the answers to this question probably provides the verse from the Bible which I quoted in the "motto" to item #A1 from my web page named "evolution.htm". This verse states, quote: "But God hath chosen the foolish things of the world to confound the wise; and God hath chosen the weak things of the world to confound the things which are mighty; And base things of the world, and things which are despised, hath God chosen, yea, and things which are not, to bring to nought things that are: That no flesh should glory in his presence." (Bible, 1 Corinthians, 1:27-29). Translating into everyday rough language this extremely wise, diplomatic, fair and warning us explanation contained in the text of above verse, the major reason why there is such large difference between the truth and whatever is officially stated by the human pompous atheistic scientists, includes (among others) the fact that God is NOT prepared to tolerate pompous people who behave as if they "swallowed all brains". In light of the above, it is worth that you, the reader, asks himself/herself whether it is wise if instead basing own behavior on whatever the Bible authorized by God himself requires us to do, one bases his/her most important decisions on whatever those lies of the present atheistic and pompous official science try make us to do?

* * *

The above post is an adaptation of item #D4 from my web page (available in the English language) named "dipolar_gravity.htm" (updated on 17th of July 2016, or later). Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post - after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, important texts are highlighted with colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page "dipolar_gravity.htm" can be viewed, amongst others, through addresses:
http://geocities.ws/immortality/dipolar_gravity.htm
http://telekinesis.esy.es/dipolar_gravity.htm
http://totalizm.com.pl/dipolar_gravity.htm
http://pajak.org.nz/dipolar_gravity.htm
http://totalizm.pl/dipolar_gravity.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic (my) web pages - including all the web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic (my) web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name "dipolar_gravity.htm" is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named "antichrist.htm" e.g. from the totaliztic web site with the address http://totalizm.pl/dipolar_gravity.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://totalizm.pl/antichrist.htm .

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my "scientific hobby" with "a priori" approach of the new "totaliztic science", including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #273E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new "totaliztic science" and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses:
https://totalizm.wordpress.com/
http://totalizm.blox.pl/html/

With the totaliztic salute,
Jan Pajak

20:36, totalizm
Link
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 49