Blog > Komentarze do wpisu
#286: Jak problemy religii świata wyjaśnia wiara hinduizmu w tylko jedynego Boga, ale modlenie się do setek bogów (deitów)

Motto: "Jedno mądre wytłumaczenie gorącego wyznawcy jest warte tysiąca wytłumaczeń zawodowych przekonywaczy."

Podczas naszych zimowych wakacji w Kuala Lumpur, Malezja (tych opisanych też m.in. w punktach #G2.3 i #C9 z mojej strony o nazwie "healing_pl.htm"), dnia 20 lipca 2017 roku wsiedliśmy razem z żoną do taksówki, której kierowca w oczywisty dla mnie sposób wyglądał na wyznawcę hinduizmu. Ponieważ zaś ja jestem owym prawdodpodobnie jedynym obecnie na świecie naukowcem, który obiektywnie, konstruktywnie, pozytywnie i empirycznie bada metody działania Boga, po wymienieniu z nim kilku wstępnych grzeczności zszedłem na temat jakiego poznanie mnie najbardziej interesowało, tj. jego poglądów na temat Boga i religii. Zacząłem od zapytania go, czy się NIE boi pracować nocami jako taksówkarz w dzisiejszych niebezpiecznych czasach, potem zaś, czy miał już jakieś doświadczenia z groźnymi sytuacjami. On zaprzeczył - jak oświadczył dotychczas omijają go niebezpieczeństwa, chociaż przydarzyły się już sporej proporcji jego kolegów, innych taksówkarzy. Spytałem go więc, czy jest religijny oraz czy czuje iż jest chroniony przez Boga od niebezpieczeństw. Oczywiście, jak większość dzisiejszych ludzi zagadnięta przez nieznajomego o sprawy swych wierzeń religijnych, ów taksówkarz natychmiast nabrał przysłowiowej "wody w usta" i zaprzestał swej uprzedniej rozmowności. Wtedy ja prosto z mostu zadałem mu pytanie, co do którego jak dokładnie wówczas ubrałem je w słowa, tego obecnie już NIE pamiętam, jednak esencję którego możnaby wyrazić słowami: ja wiem, że wyznawcy hinduizmu, podobnie jak chrześcijanie, wierzą w istnienie i nadprzyrodzone działania tylko jednego Boga, jak więc to się dzieje, iż w ich świątyniach aż roi się od setek bóstw (deitów) o najróżniejszych wyglądach i nazwach. Najwyraźniej owo pytanie poruszyło w nim jakiś bardzo istotny nerw, bo zapomniał o swej rezerwie jaką demonstrował tylko chwilkę wcześniej i zaczął mi tę sprawę wyjaśniać. Oto jak jego wyjaśnienie jestem tu w stanie obecnie streścić swoimi własnymi słowami.

Istnieje tylko jeden Bóg. Jednak ponieważ jest on wszechmogący, posiada wszechwiedzę, potrafi wcielać się w formy i ciała człowiecze oraz przyjmować dowolny wygląd jaki tylko zechce, jednocześnie zaś zarządza całym wszechświatem, w każdym miejscu gdzie jest potrzebny w jakiejś fizycznej postaci pojawia się w ciele o innym wyglądzie i demonstruje posiadanie odmiennych umiejętności. Przykładowo, tam gdzie panuje bezprawie, może pojawić się jako policjant, poczym przywrócić tam prawo i porządek. W innym miejscu, gdzie szaleją pożary, może pojawić się jako strażak i je ugasić. Ponieważ zaś dokonując takich interwencji ujawnia też niektóre ze swoich nadprzyrodzonych mocy, po jego odejściu, jeśli gdzieś zacznie się bezprawie, ludzie będą się modlić do jego postaci znanej im z działań policjanta. Kiedy zaś w innym miejscu zacznie się palić, ludzie będą się modlić do jego postaci pamiętanej przez nich jako strażak. Nie można przecież spodziewać się, aby w przypadku np. pożaru czy powodzi, prości ludzie zawsze modlili się do tej samej nadprzyrodzonej postaci znanej im tylko z eliminowania przestępczości jako policjant. W ten sposób liczne interwencje jakich Bóg dokonywał po przyjęciu ludzkich postaci uformowały setki jego cielesnych reprezentacji, czy wcieleń, do których w hinduiźmie ludzie się modlą zależnie od potrzeb czy problemów jakie aktualnie ich nurtują. Na przekór jednak świadomości istnienia owych setek wcieleń Boga, praktykujący hinduizm wiedzą, że zawsze jest to jeden i ten sam jedyny, wszechwładny, wszechwiedzący i wszechobecny Bóg.

Ja rozmawiałem dotychczas z wieloma wyznawcami hinduzimu na temat ich religii. (Podobnie zresztą jak poznawałem poglądy o Bogu panujące u wyznawców wielu jeszcze innych religii.) Wszakże naukowo, obiektywnie i empirycznie badam metody działania Boga, oraz wiem, że Bóg który stworzył religię hinduizmu, jest tym samym Bogiem, który prawdopodobnie postwarzał też wszystkie inne niepowypaczane religie świata. Jednak powyższe wyjaśnienie jakie przekazał mi ów anonimowy taksówkarz, było najlepszym jakie dotychczas usłyszałem w swym życiu i jakie najprecyzyjniej mi pasuje do już znanych mi metod działania naszego jedynego faktycznego Boga, który stworzył cały świat fizyczny i wszystkich ludzi. Tuż przed zakończeniem naszej jazdy zapytałem więc jeszcze tego anonimowego taksówkarza, skąd zna on owo wyjaśnienie - tj. czy poznał je od swoich mnichów i nauczycieli religii? NIE, on mi odpowiedział, ja sam czytam sporo i często przemyśliwuję na temat naszej religii. To więc wytłumaczenie ja sam sobie wydedukowałem na podstawie swego doświadczenia życiowego i tego co widzę u moich bliźnich praktykujących naszą religię. (Tak nawiasem mówiąc to Kuala Lumpur jest zamieszkiwane przez jedną z grup najbardziej zadedykowanych wyznawców hinduizmu poza samymi Indiami - wszakże to w Kuala Lumpur corocznie odbywają się owe słynne hinduistyczne festiwale "Thaipusam" opisane m.in. w punkcie #E7 mojej strony o nazwie "soul_proof_pl.htm", oraz na innych stronach linkowanych hasłem "Thaipusam" ze strony "skorowidz.htm".)

Osobiście wierzę, że wyjaśnienie tego anonimowego taksówkarza jest aż tak poprawne i aż tak zgodne z niezliczonymi potwierdzającymi je faktami, że powinno się je uznać za oficjalne wyjaśnienie dla wszystkich powikłań i konfuzji między-religijnych jakie obecnie trapią ludzkość. Wszyscy powinniśmy więc zacząć rozumieć sytuacje religijne tak jak ów anonimowy taksówkarz. Wszakże NIE istnieje dzisiaj problem czy powikłanie między-religijne, jakiego pochodzenia NIE dałoby się wytropić do prapoczątków opisanych jego wyjaśnieniem, a potem jedynie eskalowanych niedoskonałościami, ambicjami i wypaczeniami ludzkich natur i ludzkich odmienności. Przykładowo, jeśli się zastanowić dlaczego na Ziemi istnieje aż tyle odmiennych religii z własnymi i unikalnymi dla siebie praktykami religijnymi, wystarczy rozważyć ile odmiennych wcieleń cielesnych Bóg musiał przyjmować aby naprawiać, prostować, łagodzić i uczyć wszystkie te narody używające odmiennych języków, nawyków, tradycji, cech narodowych, kultur, itp. Jeśli rozważyć skąd się wzięła owa ogromna liczba nazw jakie w odmiennych językach i narodach używane są do opisania Boga, wystarczy zrozumieć jak wyglądało nazywanie kogoś o nadprzyrodzonych cechach samego Boga w każdym z tych języków i narodów. Jeśli się zastanawiać dlaczego aż na tylu kontynentach i w tylu miejscach świata lokalne ludy twierdzą, że w przeszłości pojawił się u nich ktoś o postępowaniu, mądrości i naukach Jezusa, wystarczy rozważyć ile problemów świata Bóg w przeszłości musiał naprawiać, łagodzić, rozwiązywać i uczyć w odmiennych miejscach naszej planety. Jeśli się dziwić dlaczego odrębne narody znają aż taką mnogość nadprzyrodzonych istot, zaledwie mała część z których jest opisywana na mojej stronie o nazwie "changelings_pl.htm", wystarczy zrozumieć, że zależnie od sytuacji jeden i ten sam wszechmocny i wszechobecny Bóg mógł przyjmować dowolny wygląd i cechy jakie zgodnie z Jego wiedzą najlepiej się nadawały do rozwiązania problemu dla jakiego się pojawił w danym miejscu. Opisane powyżej opowiadanie anonimowego taksówkarza z Kula Lumpur dostarcza przekonywującego wyjaśnienia nawet dla takiej zagadki wynikającej z treści Biblii, jak dlaczego Bóg pozwala aby na Ziemi pojawiła się nadprzyrodzona istota zwana Antychrystem i dlaczego pozwala aby zdołała ona zwieść i poprowadzić za sobą znaczną proporcję ludzkości. Wszakże niektórych problemów ludzkich NIE daje się rozwiązać dobrem, miłością i przykładem właściwego postępowania - a trzeba je rozwiązywać złem i przykładami następstw zła wdrażanego na ziemi przez jakiś odpowiednik hinduistycznego "boga-niszczyciela Siva", tak jak np. wyjaśniają to i humorystycznie ilustrują opisy z punktu #G3 mojej strony o nazwie "przepowiednie.htm". Opowiadanie tego taksówkarza wyjaśnia nawet szokujące zjawiska religijne, kiedy to święte księgi zrodzone z jakichś nadzwyczajnych zdarzeń lub sytuacji nauczają pokojowego współistnienia, tolerancji i wybaczania, jednak religie lub ich odłamy czy kulty, rzekomo bazujące na tych świętych księgach, często postępują (lub postępowały) zupełnie odwrotnie do nakazów jakie księgi te zawierają. Wszakże księgi te mogą zawierać nauki, które Bóg faktycznie chciał przekazać danemu narodowi swoją interwencją w dane zdarzenia lub sytuacje, zaś późniejsi wierzący zamiast wiernie wypełniać nakazy owych świętych ksiąg, wolą raczej ignorować to co księgi te im nakazują, a w swych postępowaniach odtwarzać i naśladować niedoskonałości i wypaczenia ludzkich zachowań, zdarzeń, sytuacji i tradycji jakie miały miejsce, lub jakie się zrodziły, w czasach kiedy owe święte księgi były inspirowane, lub były akceptowane jako baza nowej religii. Mi jednak najbardziej imponuje w wyjaśnieniu owego anonimowego taksówkarza, że formuje ono rodzaj mostu logicznego, czy wyjaśniającego mechanizmu przyczynowo-skutkowego, który pozwala aby istnienie i działania w świecie fizycznym tylko jednego i zawsze tego samego Boga, móc powiązać z najróżniejszym materiałem dowodowym istniejącym na Ziemi. Przykładowo, rozważmy taką sprawę, jak opisane w punkcie #H1 mojej strony o nazwie "przepowiednie.htm" liczne przepowiednie wywodzące się NIE tylko z najróżniejszych narodów i języków, ale nawet z odmiennych kontynetów, a mimo tego generalnie stwierdzające dokładnie to samo. Wszakże aby takie niemal identyczne przepowiednie (czy zapowiedzi nadchodzącedgo samozniszczenia ludzkości) mogły się pojawić w szeregu odmiennych języków, miejsc świata, oraz kontynentów, ich upowszechniaczem wśród poszczegółnych ludów i na odrębnych kontynentach musiały być cielesne reprezentacje jednej i zawsze tej samej nadrzędnej istoty (Boga), która steruje tzw. "nawracalnym czasem softwarowym" (tj. sztucznym czasem wprowadzonym przez Boga a opisanym we wstępie i w punkcie #G4 mojej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm"), oraz która zarządza całym światem fizycznym i stąd wie iż owe zapowiedziane zdarzenia nieodwołalnie nadchodzą. Oczywiście, podobnych powiązań dowodowych pomiędzy jedynym Bogiem i licznymi zdarzeniami na Ziemi, owe wytłumaczenia mechanizmu przyczynowo-skutkowego, jakich dostarcza omawiane tu wyjaśnienie taksówkarza, istnieje znacznie więcej - tyle że NIE mam zamiaru omawiać ich tu wszystkich. (Kolejnymi ich przykładami, jakie czytelnik sam może sobie przeanalizować, to wymowne i precyzyjne adresowanie działania tzw. "karmy" w jej totaliztycznym zrozumieniu i w kontekście zdarzeń opisanych np. w punkcie #F2 mojej strony o nazwie "karma_pl.htm", czy choćby opisany w punkcie #C6 strony "prawda.htm" fakt, że w swojej oryginalnej, czyli jeszcze niewypaczonej przez ludzi formie, wszystkie religie świata stwierdzają dokładnie to samo, aczkolwiek na szereg odmiennych sposobów.)

W punkcie #B1 swej strony o nazwie "antichrist_pl.htm" wyjaśniłem szczegółowo, że głównym celem dla którego Bóg stworzył ludzi jest "przysparzanie wiedzy". Wiedza jest bowiem ogromnie istotna dla Boga, ponieważ w symbolicznym sensie Bóg odżywia się wiedzą - tak jak wynika to z "Teorii Nadistot". Podobnie zaś jak ma to się w przypadku każdej bardzo istotnej informacji, Biblia zawiera dobrze zakodowane w sobie potwierdzenie, że do pomnażania wiedzy przez ludzi Bóg przykłada ogromną wagę i że surowo karze te osoby, które zamiast pomnażania wolą "zakopać" otrzymane od Boga talenty, a nawet zawiera w sobie jeszcze głębiej zakodowane potwierdzenie informacji, że Bóg posila się wiedzą. Tyle że Biblia została celowo tak zaprojektowana przez Boga, aby zawarte w niej informacje NIE dostarczały gotowych rozwiązań dla leniwców, niedowiarków i nieuków, czyli żeby zawarte w niej potwierdzenia stawały się zrozumiałe i odczytywalne dopiero dla tych ludzi, którzy włożą wymaganą ilość własnej pracy i odwagi w ich wypracowanie lub poznanie. Owo potwierdzenie jest zakodowane w tzw. "Przypowieści o talentach" (Biblia, Św. Mateusz, 25:14–30), którą dokładniej zinterpretowałem i wyjaśniłem w punkcie #I1 swej strony autobiograficznej o nazwie "pajak_jan.htm". Aby jednak ludzie mogli efektywnie przysparzać wiedzę - tak jak Bóg wymaga tego od nich, najpierw muszą oni zachowywać się w sposób zgodny z całym szeregiem przykazań i wymogów Boga opisanych w Biblii (oraz w innych świętych księgach). Za nauczanie zaś ludzi owych przykazań i wymogów Boga odpowiedzielne były religie. Każda jednak religia jest "instytucją" zarządzaną przez jakiś "intelekt zbiorowy" (tj. przez zbiorowisko niedoskonałych ludzi). Jako zaś taka instytucja, każda religia z upływem czasu też ulega korupcji i wypaczeniom, jakie są powodowane najróżniejszymi ambicjami i niedoskonałościami jej przywódców. Do dzisiejszych czasów praktycznie też niemal każda instytucja religijna stała się aż tak wypaczona i skorumpowana, że przestaje ona uczyć swych wyznawców ponadczasowych przykazań i wymogów wywodzących się od Boga, a zaczyna podążać za coraz bardziej zdegenerowanymi trendami dzisiejszej ludzkości. (Np. w punkcie #E3 mojej strony o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm" jest wyjaśnione, że jeśli zaawansowanie korupcji jakiejś instytucji osiągnie poziom 100%, wówczas instytucja ta zaczyna wypełniać dokładną odwrotność celu do wypełniania jakiego oryginalnie została powołana - co w przypadku instytucji religijnych oznacza, że skrycie przymuszają one wtedy ludzi do nieposłuszeństwa przykazaniom i wymogom Boga, zamiast obiektywnie nakłaniać ich do pedantycznego wypełniania przykazań i wymagań Boga.) W rezultacie, z powodu korupcji i wypaczeń religii ludzkość przestaje "przysparzać wiedzę" i generować "prawdziwy postęp" opisywany w punkcie #G4 mojej strony o nazwie "eco_cars_pl.htm". Poprzez zaś upadek swej przydatności do przysparzania wiedzy, zarówno obecne wersje religii, jak i całej ludzkości, stają się niepotrzebne Bogu, a stąd i zbywalne. Jeśli więc ani religie, ani ludzkość się NIE opamiętają, oraz NIE podejmą jakichś drastycznych reform jakie przywrócą przestrzeganie przykazań i wymogów Boga stwarzających warunki wymagane dla przysparzania wiedzy, na ludzkość nadejdzie owo samozadane zniszczenie opisywane przepowiedniami z punktów #H1 do #H3 mojej strony o nazwie "przepowiednie.htm". Jednym zaś z progów świadomościowych, których przekroczenie jest w stanie zacząć inspirować ludzi do podejmowania wysiłków drastycznego zreformowania religii i całej ludzkości, są idee w rodzaju tych jakie zawiera opisywane tu opowiadanie anonimowego taksówkarza.

Niezależnie od katastrofalnego wpływu na całą naszą cywilizację i wszystkie religie, ogromne znaczenie dla każdego indywidualnego człowieka (czyli dla każdego z nas) też ma ten sam fakt, że dzisiejsze instytucje religijne uległy aż tak znaczącej korupcji i wypaczeniom, iż zamiast nauczać ludzi pedantycznego wypełniania przykazań i wymagań Boga, obecnie zaczynają one popychać ludzi do nieposłuszeństwa tym przykazaniom i tym wymaganiom. Wszakże za wypełnianie nakazów i wymagań Boga osobiście odpowiada każdy indywidualny człowiek (tj. każdy z nas z osobna), a NIE zbiorowo całe instytucje religijne. Na końcu bowiem obecnego życia Bóg dokładnie rozlicza właśnie każdego indywidualnego człowieka i to wcale NIE za to jak wypełniał tradycje i naciski swojej instytucji religijnej, a za to jak wypełniał faktyczne nakazy i wymagania Boga. W rezultacie, każdy z ludzi, bez względu na to do jakiej religii został urodzony, sam staje się odpowiedzialny m.in. za ten fragment "przysparzania własnej wiedzy", jaki polega na poznaniu faktycznych przykazań i wymagań Boga, oraz za następne pedantyczne wypełnianie tego fragmentu wiedzy w swym codziennym życiu. Wysoce zaś przydatnymi w takim poznawaniu i wypełnianiu nakazów i wymagań Boga mogą się okazać dwie nowatorskie idee. Jedną z nich jest owo opisywane tutaj opowiadanie anonimowego taksówkarza, które uświadamia nam istotność "otwartego na cały świat" rozważania wszelkich spraw religii, co do jakich religie dotychczas wykazywały tendencje do "zamykania się we własnych skorupkach jak ślimaki". Druga zaś z takich nowatorskich idei jest opisana w punkcie #G2 mojej strony o nazwie "totalizm_pl.htm" pod nazwą "wiara plus totalizm". Idea ta rekomenduje bowiem, aby w dzisiejszych znacząco już skorumpowanych i powypaczanych czasach w swym życiu popierać instytucję religijną w jakiej ktoś się urodził głównie ponieważ instytucja ta definiuje naszą kulturę, tradycję, korzenie i przynależność. Ponadto takie popieranie swej instytucji religijnej zapewnia też, że istnieje i trwa jakaś instytucja która zwraca naszą uwagę na istnienie Boga oraz np. publikuje Biblię (czy inną świętą księgę zainspirowaną przez Boga) - dzięki której to Biblii stwierdzenia i działania danej instytucji religijnej każdy z wierzących może osobiście sprawdzać i porównywać do nakazów Boga, a ponadto która to instytucja stwarza innym instytucjom religijnym wysoce korzystną dla procesu eliminowania korupcji tzw. "konkurencję". (Wszakże "konkurencja" jest jedynym znanym obecnie przez ludzi procesem będącym w stanie eliminować korupcję oraz eliminować indukujące korupcję monopole.) Jednocześnie jednak, niezależnie od popierania własnej instytucji religijnej w jakiej się ktoś urodził, każdy człowiek powinien wypełniać też swój indywidualny obowiązek obiektywnego, konstruktywnego i samodzielnego mnożenia swej wiedzy m.in. o znajomość przykazań i wymagań Boga (tj. obowiązek z takim naciskiem nakazywany ludziom m.in. powyżej opisaną "przypowieścią o talentach") i później być posłusznym tym przykazaniom i wymaganiom w swym życiu codziennym. W owym zaś studiowaniu i wypełnianiu nieocenioną rolę wypełnia m.in. spojrzenie na Boga i na religie z perspektywy jaka opisuje owe religie i Boga rekomendacjami i ustaleniami "najmoralniejszej obecnie filozofii świata", czyli Totalizmu (tego pisanego przez "z"). Innymi słowy, owa idea "wiara plus totalizm" zaleca aby w owych ogromnie istotnych sprawach Boga i uzyskiwania pewności co do poprawności swego postępowania, realizować działania w aż dwóch kierunkach naraz, każdy z których to obu kierunków kompensuje niedoskonałości drugiego z nich, doskonale eliminując w ten sposób z użyciem potwierdzonej emiryką wysoce efektywnej metody opisanej w punkcie #A2.11 w/w strony o nazwie "totalizm_pl.htm" niechciane przez nas niekorzystne następstwa działania w tylko jednym kierunku.

P.S.: Ja cierpliwie wyjaśniam, przytaczam dowody, ujawniam, apeluję, przemawiam do rozsądku, oraz czynię wszystko co tylko leży w moich skromnych możliwościach i umiejętnościach, a ciągle gro ludzkości zaabsorbowane propagandą rządów, telewizji i internetu, ogłuszone przez swoje "I-Phones", oraz podrygujące w takt coraz głośniejszej muzyki, ignoruje wszystkie te wysiłki i w imię jakichś tam marnych krótkoterminowych korzyści materialnych odwraca się tyłem do Boga, moralności, natury i bliźnich, kontynując swoje rosnąco szybkie staczanie się w dół ku ciemności i ku samo-zagładzie. Coraz bardziej rozumiem więc jak sfrustrowany i zawiedziony Bóg musi się czuć widząc co na Ziemi obecnie się dzieje!

* * *

Powyższe wyjaśnienia stanowią adaptację punktu #C7 z mojej strony internetowej o nazwie "prawda.htm" (aktualizacja z dnia 1 sierpnia 2017 roku, lub później). Najnowszą wersję owej strony "prawda.htm" czytelnik znajdzie pod adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/prawda.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/prawda.htm
http://magnocraft.site88.net/prawda.htm
http://quake.hostami.me/prawda.htm
http://totalizm.com.pl/prawda.htm
http://cielcza.cba.pl/prawda.htm
http://pajak.org.nz/prawda.htm

Każdą ze stron wymienionych w tym wpisie przez podanie tylko jej internetowej nazwy, czytelnicy mogą sobie odnaleźć i przeglądnąć jeśli do dowolnego z podanych powyżej adresów zamiast nazwy "prawda.htm" dołączą nazwę tej mojej strony, jaką zechcą przeglądnąć. Przykładowo, jeśli zachcą wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "healing_pl.htm" np. z witryny o adresie http://totalizm.zensza.webd.pl/prawda.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://totalizm.zensza.webd.pl/healing_pl.htm .

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #286). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez licznych przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
dr inż. Jan Pająk

wtorek, 01 sierpnia 2017, totalizm

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: