Blog > Komentarze do wpisu
#281: Dlaczego i jak uznanie prawdy, że jednak "warto wypełniać nakazy Boga", potrafi drastycznie zmienić nasze życie

Motto: "Najważniejsze dla nas prawdy to te, które wynoszą nas na wyższy poziom świadomości, czyli które najintensywniej inspirują nas do przestrzegania nakazów i wymogów Boga, do moralnego zachowywania się, do poszukiwania prawdy, do udoskonalania naszego charakteru, itd., itp."

Ciekawe czy czytelnik odnotował, że każdy z ludzi ma odmienny pogląd na to co stanowi prawdę jakiej poznanie wywiera najsilniejszy wpływ na jego życie, ponadto czy też odnotował, że u każdego z ludzi ów pogląd nieustannie się zmienia wraz z upływem czasu i ze wzrostem doświadczenia życiowego. Przykładowo, gdyby spytać dzisiejszych kryminalistów co dla nich jest najważniejszą prawdą, wówczas zapewne odpowiedzieliby "sposób jak wzbogacić się najszybciej, z najmniejszym wysiłkiem i bez zostania przyłapanym ani ukaranym". Politycy na to samo pytanie zapewne odpowiedzieliby "umiejętność utrzymania się przy władzy przez aż tak długo, aż zdołam zgromadzić wystarczający majątek aby resztę swego życia spędzić na przyjemnościach". Gdyby zaś pytanie "co dla ciebie jest najważniejszą z prawd" zadać któremuś z dzisiejszych zawodowych naukowców, wówczas zapewne odpowiedziałby, że "ustalenie czy temat jaki właśnie badam pozwoli mi uzyskać Nagrodę Nobla". Z kolei pytając dzisiejszych zwykłych ateistycznie wykształconych ludzi, co dla nich stanowi najważniejszą z prawd, zapewne wielu z nich stwierdziłoby "znalezienie odpowiedzi na pytanie czy Bóg istnieje" (notabene, odpowiedź na to właśnie pytanie, oraz formalne dowody naukowe jakie niepodważalnie wykazują prawdę tej odpowiedzi, ja opublikowałem już wiele lat temu - np. patrz moja strona o nazwie "god_proof_pl.htm"). Z kolei gdyby zadać to samo pytanie np. komuś silnie wierzącemu w Boga, zapewne stwierdziłby "naukowe ustalenie czy faktyczny wiek ludzkości wynosi około 6000 lat - tak jak wiek ten określa Biblia" (notabene, ponownie odpowiedź na to właśnie pytanie ja opublikowałem już spory czas temu - np. patrz podpis pod "Tabelą #A1" na mojej stronie o nazwie "humanity_pl.htm"). Itd., itp. Z powodu aż tak ogromnych różnic opinii w tej sprawie, w niniejszym wpisie postaram się wyjaśnić i uzasadnić czytelnikowi (bazując na wynikach moich trwających już ponad 70 lat empirycznych badań otaczającej nas rzeczywistości), iż najsilniejszy wpływ na życie ludzi wywiera poznanie przez nich prawdy o istnieniu aż całego oceanu dowodów dostarczanych nam empirycznie, że "warto jednak wkładać wysiłek w poznanie i przestrzeganie praw i wymagań Boga". Wszakże bez znajomości tej jednej najistotniejszej prawdy, np. kryminaliści popełniają swe przestępstwa łamiąc nimi boskie przykazania, bowiem NIE wierzą, iż zostaną złapani i ukarani. Politycy kłamią w swych obietnicach wyborczych i wpadają w korupcję, ponieważ wierzą, że w świecie fizycznym sprawiedliwość nigdy na nich NIE będzie egzekwowana. Bez znajomości tej jednej istotnej prawdy dzisiejsi naukowcy NIE są świadomi, że to NIE temat ani Nagroda Nobla naprawę się liczą w tym co badają, a fakt czy w sytuacji w jakiej się znajdują poświęcają się promowaniu czy też zatajaniu niewygodnych lub dyskryminowanych prawd na jakie się natknęli. Ateiści NIE mają motywacji aby naprawdę poszukać i odnaleźć Boga. Wierzący w Boga NIE mają motywacji aby nabyć pewności, iż w praktyce to wcale NIE myli się ani Biblia twierdząca, iż ludzkość liczy jedynie około 6000 "ludzkich lat" (tj. lat upływających w sztucznie stworzonym i zarządzanym przez Boga tzw. "nawracalnym czasie softwarowym" w jakim starzeją się wszelkie istoty żyjące"), ani też NIE myli się nauka twierdząca, że świat fizyczny, a stąd także wszelkie obserwowalne przez naukę twory kosmiczne, minerały i skamienieliny (włącznie z kośćmi dinozaurów i z węglem kamiennym) liczą już wiele milionów "absolutnych lat" (tj. lat upływających około 365000 razy szybciej od "lat ludzkich" oraz naliczanych w tzw. "nienawracalnym czasie absolutnym wszechświata" w jakim starzeje się wszelka materia nieożywiona) - tak jak wyjaśnia to "wstęp" oraz punkt #G4 z mojej strony o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm", czy punkt #C9.1 z innej mojej strony o nazwie "ufo_proof_pl.htm". Itd., itp. Tymczasem moje trwające już ponad 70 lat empiryczne obserwowanie i badania otaczającej nas rzeczywistości ujawniają, że faktycznie w świecie w jakim my żyjemy, a jaki "żelazną ręką" jest rządzony przez wszechwiedzącego, wszechmożnego, oraz niewypowiedzianie sprawiedliwego Boga, balans sprawiedliwości zawsze i dla każdego z ludzi zostaje wypełniony. Stąd za wszystko co nabroiliśmy, ponieważ NIE wierzyliśmy w "absolutną sprawiedliwość" i stąd nieustannie łamaliśmy nakazy i wymagania naszego Boga, później nieodwołalnie przychodzi nam "odcierpieć". Tyle, że typowo większość z nas NIE jest świadoma tego naszego "odcierpienia", ponieważ rządzą nim dosyć skomplikowane prawa i mechanizmy, opisy końcowych wyników działania jakich wprawdzie są powplatane do treści Biblii, jednak powody istnienia i zasady działania jakich to praw i mechanizmów w jawny, bezpośredni i skondensowany sposób dotychczas nigdzie NIE były nam wyjaśniane. Z kolei kiedy nasze "odcierpienie" za popełnione wcześniej niecności w końcu do nas nadchodzi, jego związek z tym co uprzednio nabroiliśmy typowo jest przeaczany, ponieważ celowo został on zakamuflowany i stąd wymaga albo silnej wiary, albo też wielu badań, zanim związek ten staje się oczywisty lub daje się naukowo ustalić - po przykład patrz punkt #F2 na mojej stronie o nazwie "karma_pl.htm". (Przykładowo, w naszym obecnym życiu fizycznym owo nasze "odcierpienie" tego co nabroiliśmy jest rządzone działaniem tzw. totaliztycznej karmy, która powoduje, że "cała karma jaką sobie wygenerowaliśmy, zostaje nam zwrócona zanim umrzemy", tyle że owo jej zwrócenie nastąpi dopiero po upływie tzw. "czasu zwrotu" jakiego długość narazie jest trudna do przewidzenia - chociaż jej zgrubne wartości podałem w punktach #B2 do #B2.3 strony "mozajski.htm". Z kolei po naszej śmierci, absolutna sprawiedliwość też będzie nam ponownie wymierzona wynikiem tzw. "sądu ostatecznego" - który nam ujawni jaki los po nim nas spotka.) Aby więc udostępnić jawnie i skondensowane wyjaśnienie owych skomplikowanych mechanizmów, które powodują iż na przekór wszelkich pozorów, wynikiem naszego życia zawsze jest jednak uzyskanie absolutnej sprawiedliwości przez każdego z nas, tym z czytelników, którzy zechcą poznać co stoi za ową prawdą jaka okazuje się być najważniejszą dla przebiegu i wyników naszego życia, poniżej udostępniam treść niniejszego wpisu.

* * *

Każda z naszych ludzkich cech została celowo tak zaprojektowana przez Boga, aby pobudzała nieustanne udoskonalanie się zarówno indywidualnych ludzi, jak i całej ludzkości. Jako przykład rozważ nasze nastawienie do tzw. "prawdy". Każdy z nas ma bowiem wbudowany w siebie aż tak silny sceptycyzm wobec tego co twierdzą inni ludzie, że wszystkie stwierdzenia innych osób podświadomie traktuje jako "nieprawdę" przez tak długo, aż samemu NIE doświadczy na sobie, że jednak były one prawdą. W rezultacie tego sceptycyzmu każdy z nas spędza swe życie wkładając znaczny wysiłek w osobiste i usilne starania aby jednak potwierdzić dla siebie, lub obalić, zasłyszane prawdy jakie uważa za mające istotny wpływ na jego życie. Przy okazji zaś tych wysiłków, każdy nie tylko że sam się udoskonala, ale udoskonala też świat wokół siebie.

Aczkolwiek z powodu owego wrodzonego sceptycyzmu, nikomu NIE można sprezentować prawdy, ciągle jednak warto aby prawdę upowszechniać wśród ludzi. Takie bowiem upowszechnianie zwraca ich uwagę na możliwość, że skoro dane coś stwierdzamy, być może jest to prawdą. Jeśli więc dana osoba uzna to co stwierdzamy na potencjalnie istotne dla jej życia, w późniejszych czasach podejmie własne sprawdzenia czy faktycznie jest to prawdą. Sprawdzenia te zaś mają potencjał aby dana prawda została potwierdzona i wyniosła w ten sposób sprawdzającą ją osobę na wyższy poziom świadomości.

We wstępie do niniejszego wpisu poinformowałem, że zgodnie z moimi ustaleniami nasilniejszy wpływ na przebieg i wyniki życia ludzi którzy ją poznają, wywiera prawda jaką ustaliłem empirycznie, a jaka stwierdza, że faktycznie "warto jednak wkładać wysiłek w poznanie i przestrzeganie praw i wymagań Boga". Oczywiście, pod względem swej istotności dla poznania i zrozumienia większości zjawisk otaczającego nas wszechświata, ta prawda NIE jest aż tak istotna, jak prawda iż Bóg istnieje. Jednak z punktu widzenia wpływu na prywatne życie każdego z tych co ją uznali, jej potencjał drastycznego przebudowania życia, moim zdaniem powoduje, że dla uznających ją osób okazuje się ona być najważniejszą z prawd. Wszakże nawet jeśli ktoś uznaje za prawdę tylko ów fakt iż "Bóg istnieje", ciągle z najróżniejszych przyczyn może ignorować nakazy i wymagania jakie Bóg na nas nakłada, czyli może pasywnie kontynuować niedoskonałe życie rządzone wyłącznie własnymi emocjami. Tymczasem dla osób które uznają ową najważniejszą prawdę, ignorowanie tego co Bóg nakazuje jest już wykluczone. (Chociaż z powodu swych wrodzonych niedoskonałości, nawyków i słabostek, braku wymaganej wiedzy, a także sytuacji w jakich mogą się znajdować, owe osoby ciągle mogą NIE być w stanie wypełniać wszystkich wymagań i nakazów jakie Bóg ponakładał na ludzi.) Oczywiście, powodów najwyższej dla nas istotności tej opisywanej tu prawdy jest znacznie więcej. Jednak ja tutaj omówię tylko przykłady najważniejszych z nich.

Historycznie pierwszym powodem dlaczego omawiana tu prawda okazuje się być dla nas naważniejsza, z jakim to powodem każdy z nas zapewne zetknął się już na lekcjach religii, są najróżniejsze błędy jakie powkradały się do twierdzeń upowszechnianych przez instytucje nauczające nas religii. Wszakże upowszechnianie każdej religii jest dokonywane przez ludzkie instytucje, jak zaś wyjaśniłem to np. w punktach #E1 do #E5 strony "pajak_dla_prezydentury_2020.htm", każda ludzka instytucja z upływem czasu ulega korupcji. Ponadto błędność twierdzeń religijnych instytucji jakie oparte są na Biblii, może też wynikać z wydarcia z kontekstu w jakim niektóre z tych twierdzeń są ujęte w Biblii, czyli z niewłaściwego zinterpetowania niektórych wersetów Biblii. W rezultacie liczne twierdzenia religijnych instytucji mogą zawierać w sobie najróżniejsze błędy lub niedoinformowania. Jako przykład rozważ tu następstwa niepełności poinformowania w sprawie wybaczania nam naszych grzechów przez Boga - które typowo powoduje, że wielu z nas zaczyna ulegać pokusie, iż "po co pracowicie wypełniać przykazania i wymogi Boga, jeśli Bóg potem i tak przebaczy nam nasze winy". Tymczasem w owym religijnym twierdzeniu o boskim wybaczaniu nam naszych win zwykle przeaczany lub pomijany jest istotny fakt, że faktycznie to zgodnie z zamiarami Boga wybranych z ludzi czekają aż dwa rodzaje życia, mianowicie (1) obecne życie fizyczne, oraz (2) późniejsze życie wieczne następujące już po sądzie ostatecznym. Stąd informując ludzi o wybaczaniu win przez Boga, religie NIE informują do którego z tych dwóch rodzajów życia odnosi się owo przebaczanie win przez Boga? Moje empiryczne badania nad zwrotami totaliztycznej karmy ujawniają bowiem, że praktycznie wszystko co nabroiliśmy w swym obecnym życiu fizycznym, a także praktycznie wszystko co uczyniliśmy w nim dobrego, jest nam zwrócone jeszcze zanim umrzemy. Empiryka zdaje się więc silnie sugerować, że w naszym obecnym życiu fizycznym winy NIE są wybaczane, a raczej musimy je odpokutować. Wygląda więc na to, że owo wybaczanie niektórych naszych win będzie miało miejsce tylko w sytuacji sądu ostatecznego i będzie się odnosiło wyłącznie do następnego życia wieczystego tych z ludzi, którzy sobie na wieczne życie zasłużą. Potwierdza to zresztą logika. Wszakże każdy z nas jest grzesznikiem i zapewne NIE istnieje taki człowiek, który na jakimś tam etapie swego życia NIE popełniłby jakiegoś grzechu. Stąd gdyby Bóg NIE wybaczał nam niektórych grzechów na etapie sądu ostatecznego, wówczas praktycznie nikt z ludzi NIE zasłużyłby na owo życie wieczyste. Wybaczanie na owym etapie musiało więc zostać jakoś w Biblii podkreślone - szczególnie że aż dla wielu istotnych powodów ludzie też muszą nauczyć się wybaczania na poziomie duchowym. Natomiast wybaczanie przez Boga na etapie obecnego życia fizycznego zupełnie NIE jest potrzebne, a ponadto wprowadzałoby wiele niepożądanych następstw i utrudnień, np. uniemożliwiałoby ono edukowanie i nakłanianie ludzi do popełniania dobra, uniemożliwiałoby serwowanie sprawiedliwości za to co nabroiliśmy, uniemożliwiałoby wyróżnienie i nagrodzenie tych co czynili dobro, itd. Na dodatek, gdyby Bóg faktycznie wybaczał nam jakieś winy już w obecnym życiu fizycznym, wówczas pytanie brzmiałoby - które z win są wybaczane. Wszakże gdyby Bóg wybaczał nam wszelkie winy, wówczas NIE byłby potrzebny "sąd ostateczny", ani też NIE miałoby po nim miejsca owo ostateczne spalenie zasądzonych na polikwidowanie grzeszników. Czyli grzechy i nasze winy mogą mieć naróżniejsze poziomy akceptowalności przez Boga - co faktycznie Biblia potwierdza. Przykładowo w bibilijnym "Pierwszym Liście Tymoteusza", wersety 1:8-11, Biblia wskazuje wykaz osób (w rodzaju mordercy, homoseksualiści, handlarze niewolników, kłamcy, itp.) jakich działania mają potencjał aby jednak NIE uzyskać wybaczenia Boga i zamknąć dla nich dostęp do życia wiecznego. Zanim więc w swym obecnym życiu popełnimy coś, o czym sumienie nam podszeptuje, że jest to poważnym grzechem, warto rozważyć co się stanie jeśli Bóg popełnienia tego grzechu jednak nam NIE wybaczy, a także rozważyć czy jeszcze w obecnym życiu fizycznym jesteśmy gotowi przyjąć "zwrot karmatyczny" jaki nieodwołalnie grzech ten nam przyniesie.

Innym z bardzo istotnych powodów, dla których omawiana tu prawda okazuje się mieć potencjał najbardziej drastycznego przebudowania naszego życia, jest dość powszechne, chociaż całkowicie błędne wierzenie, że w obecnym życiu NIE istnieje takie coś jak "absolutna sprawiedliwość". Wszakże brak wiary w istnienie "absolutnej sprawiedliwości" powoduje, że sporo ludzi uznaje iż w życiu NIE warto się starać, bo i tak ich starania NIE doczekają się sprawiedliwości. Co nawet jeszcze gorsze, to że istnieją nawet ludzie, którzy wierzą iż w życiu warto popełniać najróżniejsze niegodziwości, bowiem ich zdaniem "absolutna sprawiedliwość" NIE istnieje, a stąd niegodziwości jakie popełniają ujdą im na sucho. Tymczasem moje empiryczne badania ujawniają, że absolutnie wszystko co w swym obecnym życiu fizycznym czynimy, jest natychmiast osądzane, poczym po upłynięciu relatywnie niewielkiego "czasu zwrotu" jest nam nagradzane lub karane z iście komputerową precyzją, powodując że jeszcze przed naszą śmiercią samo życie wymierza nam sprawiedliwość jaka jest absolutnie dokładna i nieporównanie lepsza od tej jaką starają się serwować ludzkie prawa. Faktycznie, to z moich dotychczasowych empirycznych badań wynika, że wszystko co nas w życiu spotyka, reprezentuje sobą albo "nagrodę", albo też "karę", za coś co kiedyś uczyniliśmy - po szczegóły patrz punkt #B1 na mojej stronie o nazwie "mozajski.htm". Empirycznie zgromadzone przez siebie dowody na istnienie i działanie owej "absolutnej sprawiedliwości" przytaczam na praktycznie niemal każdej swej stronie internetowej - jako ich przykłady patrz punkt #F2 na mojej stronie o nazwie "karma_pl.htm", punkty #B2 do #B2.3 na mojej stronie o nazwie "mozajski.htm", punkt #C5.7 na mojej stronie o nazwie "morals_pl.htm", punkt #F3 na mojej stronie o nazwie "pajak_dla_prezydentury_2020.htm", czy punkty #I1 i #R2 na mojej stronie o nazwie "quake_pl.htm". Skoro zaś faktycznie istnieje owa "absolutna sprawiedliwość", zaś jej działanie jest zgodne właśnie z tym co Bóg od nas wymaga i co nam nakazuje w Biblii, naprawdę warto więc zacząć swój wrost i udoskonalanie od zmiany dotychczasowego nastawienia do nakazów i wymogów Boga, czyli warto zacząć pedantycznie przestrzegać i wypełniać nakazy i wymagania Boga - tak jak niezależnie od Biblii silnie nam to też rekomenduje "jedyna zasada" filozofii totalizmu.

Jeśli dobrze się zastanowić, to prawda omawiana w niniejszym wpisie faktycznie jest składanką aż szeregu bardziej od niej fundamentalnych prawd. Przykładowo, jednym z jej składników jest owa najbardziej fundamentalna prawda, że "Bóg istnieje". Innym jest, że "Bóg nieustannie śledzi co czynimy i jakie motywacje nami wówczas kierują". Jeszcze innym jest, że "Bóg nieustannie osądza to co czynimy, zaś odpowiednio do wyników tego osądzenia po upłynięciu tzw. 'czasu zwrotu' jeszcze w obecnym życiu fizycznym Bóg albo nas nagradza, albo też karze". Kolejną składową tej prawdy jest, że "to co czynimy wywiera swój wpływ aż na dwa odmienne przebiegi i losy naszego życia, tj. na (1) los i przebieg obecny (fizyczny i śmiertelny), oraz na (2) nasz los i ewentualny przebieg następnego życia (też fizycznego ale już nieśmiertelnego), jaki będzie miał miejsce dopiero po sądzie ostatecznym", a także iż "przebaczenie niektórych naszych win przez Boga prawdopodobnie odnosi się głównie do wyników sądu ostatecznego, bowiem w naszym obecnym życiu fizycznym empiryka zdaje się dowodzić, iż wszystko co nabroiliśmy jest nam zwracane". Jeśli więc na swój osobisty użytek pozna się i potwierdzi także owe prawdy składowe, każda z nich aż krzyczy, iż naprawdę warto jednak pedantycznie przestrzegać nakazów i wymagań Boga wyrażonych treścią Biblii. A poznanie i potwierdzenie tych składowych prawd jest łatwe - niezależnie bowiem od codziennego życia, obszerny empiryczny materiał dowodowy na ich poprawność dostarczają także m.in. liczne moje strony internetowe i inne moje publikacje.

Tam gdzie istnieje wiele odmiennych prawd, wpływ na nasze życie każdej z nich może być przez nas oceniany też odmiennie. W naszej codziennej filozofii ustalamy więc sobie jakiś rodzaj hierarchii, czy piramidy, jaka potem zarządza naszymi codziennymi nastawieniami i działaniami. Co jednak niepokojące, to że jeśli omawianej tu prawdy NIE ustawimy na najbardziej znaczącej dla nas pozycji, wówczas istnieje realne niebezpieczeństwo, że nasze życie może potoczyć się w sposób jaki kiedyś odżałujemy. Dlaczego więc choćby tylko "tak na wszelki wypadek" już obecnie nie zacząć rozważać i sprawdzać, czy omawiana tu prawda jest jednak warta ustawienia w naszej świadomości i działaniach jako prawda najważniejsza dla naszego życia. W owym zaś sprawdzeniu pomocne mogą nam się okazać stwierdzenia Biblii oraz empiryczne ustalenia filozofii totalizmu.

* * *

Powyższe wyniki moich badań na temat "prawdy jaka wywrze największy wpływ na nasze życie", adaptowałem ze wstępu i z punktu #A1 zawartych na mojej stronie internetowej o nazwie "prawda.htm" (aktualizacja z dnia 1 marca 2017 roku, lub później). Najnowszą wersję owej strony czytelnik znajdzie pod adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/prawda.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/prawda.htm
http://telekinesis.esy.es/prawda.htm
http://totalizm.com.pl/prawda.htm
http://pajak.org.nz/prawda.htm

W czasach przygotowywania tego wpisu (tj. przez cały miesiąc luty 2017 roku) moje strony internetowe i monografie zostały też wzbogacone o sporo aktualizacji, zupełnie nowych tematów jakie właśnie rozpracowałem, oraz ilustracji jakie wizualnie podparły ich treści. Przykładowo na stronie "magnocraft_pl.htm" pozmieniane i zastąpione przez doskonalsze zostały ilustracje począwszy od "Rys. #A2" aż do "Rys. #A4" (np. były "Rys. #A2" pokazany jest tam obecnie jako "Rys. #A0"), dodałem też tam zupełnie nowy rysunek #G5. Na stronie "humanity_pl.htm" wprowadziłem poszerzenie do (2) z punktu #A3, wyjaśniając dlaczego i w jaki sposób nieśmiertelne ciała są tak stworzone aby NIE mogły się rozmnażać. Na stronie "antichrist_pl.htm" poszerzyłem nieco punkt #B1.1 (przy opisach naszego przyszłego, nowego, nieśmiertelnego ciała) oraz #B2. Na stronie "tapanui_pl.htm" wprowadziłem poszerzenie o #10 do punktu #F1, a także dodałem cały nowy punkt #F3 (na temat potwierdzenia przez badania zawodowych NZ naukowców mojego ustalenia, iż eksplozja UFO koło Tapanui przesunęła skorupę Ziemi o około 7 stopni - tyle, że opublikowane bez oddania kredytu moim badanion Tapanui). Na stronie "mozajski.htm" dodałem zupełnie nowy punkt #I8 (o reakcjach oficjalnej nauki na "ducha prawdy" z moich publikacji) oraz poszerzyłęm punkt #B1. Na stronie "ufo_proof_pl.htm" wyodrębniłem i zilustrowałem cały nowy punkt #C9.1 o "tunelach UFO" - w którym dodatkowo opisałem "Pajak's theorem" wraz z przykładem ilustrującym możliwe korzyści z jego poznania i użycia. Na stronie "totalizm_pl.htm" poszerzyłem punkt #G2 ("wiara plus totalizm") oraz dodałem zupełnie nowy punkt #A2.11. Na stronie "biblia.htm" udoskonaliłem (7) z punktu #C12 i (4) z punktu #F1. Na stronie "dipolar_gravity_pl.htm" udoskonaliłem punkt #E3. Na stronie "evolution_pl.htm" udoskonaliłem punkt #L2. Na stronie "wszewilki.htm" udoskonaliłem punkt #D2. Ze strony "prawda.htm" wydzieliłem niniejszy wpis oraz udoskonaliłem punkt #C6. Na autobiograficznej stronie "pajak_jan.htm" udoskonaliłem punkt #B1. Ponadto do strony "skorowidz.htm" dodałem też cały szereg nowych haseł oraz poaktualizowałem linki wiodące do opisów tychże haseł. 

Każdą ze stron wymienionych w tym wpisie przez podanie jej nazwy, czytelnicy znajdą jeśli do dowolnego z powyższych adresów zamiast nazwy "prawda.htm" dołączą nazwę mojej strony jaką zechcą przeglądnąć. Przykładowo, jeśli zachcą wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie "magnocraft_pl.htm" np. z witryny o adresie http://totalizm.zensza.webd.pl/prawda.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://totalizm.zensza.webd.pl/magnocraft_pl.htm .

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #281). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez licznych przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

środa, 01 marca 2017, totalizm

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: