Blog > Komentarze do wpisu
#252_2: Unikajmy marnowania wysiłku i życia używając "pola moralnego" jako "wskaźnika moralnej poprawności"

... (kontynuacja wpisu #252_1) ...

1. Podatki. Kiedy dyskutowałem podatki podczas mojej kampanii wyborczej opisywanej na stronie "pajak_do_sejmu_2014.htm", większość rozmówców wyrażała pogląd, że podatki są konieczne. Wszakże buduje się z nich drogi, szpitale i szkoły, wyposaża armię, itp. Czego rozmówcy ci jednak NIE widzieli, to że jeśli idzie się tylko jeden krok dalej i sprawdzi np. jak jest wybierane które drogi powinny być budowane i jacy wykonawcy potem je zbudują, jak dobrze dzisiejsze szpitale służą zwykłym podatnikom, co w owych szkołach jest uczone i jaki poziom wiedzy osiągają dzieci podatników, do czego używa się armię po jej wyposażeniu, itp., a także jeśli się podliczy co bylibyśmy w stanie sami sobie opłacić gdybyśmy NIE płacili podatków, wówczas zaczyna się mieć wątpliwości co do faktycznej celowości najróżniejszych podatków. Na dodatek, analizy moralne dokonywane na podatkach wykazują, że praktycznie wszystkie podatki nakładane na indywidualne osoby łamią najróżniejsze kryteria moralne, czyli są "niemoralne" - po szersze wyjaśnienia patrz punkt #T2 na stronie o nazwie "humanity_pl.htm". (Moralne mogą być tylko niektóre formy podatku pobieranego od przedsiębiorstw i instytucji.) Najbardziej zaś niemoralne ze wszystkich są podatki zwane VAT lub GST. Ich działanie na ludzi i na ekonomię można porównywać do sypania piasku w tryby pracującej maszyny. Jak zaś badania nowej "nauki totaliztycznej" wykazały, w długoterminowym działaniu mechanizmów moralnych karą za niemoralność zawsze okazuje się być m.in. unieważnienie wszystkich korzystnych następstw danego niemoralnego działania. Ponieważ zaś pieniądze zbierane przez rząd w formie podatku, są potem wydawane na finansowanie najróżniejszych rządowych projektów, praktycznie to oznacza, że faktyczną karą za pobieranie od indywidualnych ludzi niemoralnych podatków, jest marnowanie przez rządy niemal wszystkiego co z podatków tych potem się finansuje. Kara ta niezależnie więc potwierdza moją obserwację, którą opisywałem już w części #A4 tego wpisu - mianowicie, że gro decyzji dzisiejszych rządów łamie jakieś kryteria moralności, a stąd w długoterminowym działaniu mechanizmów moralnych korzystne następstwa niemal wszystkich decyzji rządowych są eliminowane.

2. Piosenki. Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, że wiele produktów artystów, np. piosenki, też wyrządza słuchaczom znaczącą szkodę - czyli łamie sobą najróżniejsze kryteria moralne. W listopadzie 2014 roku ja podjąłem wyszukiwanie w YouTube piosenek, które byłyby nienagannie moralne (tj. które NIE łamią sobą żadnych kryteriów moralnych). Chciałem bowiem uformować z nich kilka "totaliztycznych playlist" z piosenkowymi wideami. Z szokiem jednak wówczas odkryłem, że takich nieskalanie moralnych piosenek jest na tyle niewiele, iż niemal niemożliwe okazuje się uformowanie z nich kilku tematycznie zorientowanych playlist - po szczegóły patrz moja strona o nazwie "p_instrukcja.htm".

3. Antybiotyki, pestycydy i teoria względności. Pole moralne jest dosyć klarowne, że decyzje wdrożeń ich wszystkich były (i nadal są) niemoralne. Wyjaśnienia "dlaczego" zawarłem w punkcie #J1 swej strony "pajak_do_sejmu_2014.htm". To właśnie ponieważ tamte decyzje i działania okazały się wysoce niemoralne, jako odkrywca "telekinezy" zdecydowałem się zadeklarować "strefę wolną od telekinezy" opisaną na stronie "tfz_pl.htm" - wszakże praktycznie wszystko daje się czynić w sposób moralny lub niemoralny. Niemniej z oporów jakie pole moralne już od dawna stawia urzeczywistnieniu urządzeń telekinetycznych, daje się wydedukować, że w typowych przypadkach wdrożenie technicznej telekinezy będzie decyzją i działaniem poprawnym moralnie - aczkolwiek zapewne w przyszłości zaistnieją też przypadki, iż ktoś zacznie używać telekinezę na niemoralne sposoby (nienaprawialnej szkodliwości którego to użycia ma zapobiec właśnie ustanowienie mojej "strefy wolnej od telekinezy").

4. Uzależniające zasady działania. Kiedyś fabryki chlubiły się, że to co produkują jest niezawodne i trwałe - stąd będzie służyło swym nabywcom niemal w nieskończoność. Potem jednak się okazało, że owa niezawodność i trwałość doprowadziła fabrykę "Volkswagen" niemal do bankructwa. Ich samochody "garbusy" okazały się bowiem aż tak dobre, że nikt NIE chciał kupować nowych. Jednocześnie japońskie fabryki samochodów, które wcale NIE ukrywały, że ich tanie samochody są produkowane na żywotnośc jedynie około 10 lat, zarabiały krocie. To spowodowało drastyczną zmianę taktyk niemal całego przemysłu. Wymyślony wówczas został trwały trend, który przez analogię do działania narkotyków można nazwać "uzależniającymi zasadami działania". Polega on na tym, że obecnie coraz więcej produktów masowego przemysłu projektuje się i buduje w taki sposób aby były jak narkotyki, czyli aby zmuszały swych użytkowników do niekończącego się nabywania tych produktów lub ich podzespołów - np. do powtarzalnego wyrzucania straszej wersji produktu danej fabryki, lub starszej części tego produktu, oraz ponownego zakupywania nowszej wersji lub nowszej części tego produktu od tej samej fabryki. Oczywiście, motorem tego trendu jest ludzka zachłanność, jaka NIE bierze pod uwagę zniszczeń jakie on wyrządza dla środowiska, zasobów naturalnych Ziemi, postępu wiedzy, zwyczajów ludzkich, zdrowia i zasobności ludzkości, itp. Co ciekawsze, ów trend NIE tylko od dawna jest już wdrożony dla małoznaczących produktów takich jak tekturowe talerze czy plastykowe łyżki jednorazowego użycia, ale także w samochodach, telewizorach, urządzeniach elektrycznych i elektronicznych, itp. Dokonajmy teraz przeglądu kilku najbardziej reprezentacyjnych "tricków" stosowanych przez najróżniejsze fabryki i producentów w celu praktycznego wdrożenia tego wysoce niemoralnego trendu.

4a. Ręczne wiertarki i inne narzędzia elektryczne. Kiedyś ręczne wiertarki, oraz niemal wszystkie inne tzw. "powertools", były zasilane z sieci. Jednak działały one zbyt dobrze i przez zbyt długi okres czasu. Ich producenci wymyślili więc zasilanie akumulatorowe. Dzisiejsze akumulatory szybko ulegają bowiem postarzeniu, zaś ich pojemność elektryczna szybko się zmniejsza. Wszakże narazie ludzkość NIE rozwija jeszcze niczego na tyle dla niej istotnego, aby motywało to do rozwoju akumulatorów o długiej żywotności - tj. takich jakimi byłyby np. komory oscylacyjne mojego wynalazku (takim motywatorem zwiększania żywotności akumulatorów mogłyby być akumulatorowe systemy słoneczne opisywane w następnym przykładzie - jednak narazie ich rozwój jest blokowany przez monopole elektryczne, tak jak opisują to punkty #A1, #B5 i #F3 mojej strony "solar_pl.htm"). Posiadacze narzędzi zasilanych z akumulatorków szybko ulegają więc zniecierpliwieniu koniecznością zbyt częstego ich doładowywania i powtarzalnie kupują sobie nowe akumulatorki - oczywiście, z tej samej fabryki co dane narzędzie. W chwili obecnej NIE daje się więc już kupić np. ręcznej wiertarki elektrycznej zasilanej z sieci - o czym osobiście się przekonałem bezskutecznością swoich prób.

4b. Bezakumulatorowe systemy słoneczne do domowego generowania energii elektrycznej z energii słońca. Energia słoneczna uważana jest za "czystą", bowiem NIE zanieczyszcza ona naszej planety i eliminuje brudne elektrownie. Jednak zmyślni zarządcy brudnych elektrowni szybko wymyślili sobie, jak pod pozorem propagowania "czystej" energii słonecznej, zmuszać idealistycznych ludzi do dodatkowego uzależniania się od owych brudnych elektrowni. Mianowicie, wymyślili oni, że jeśli uda się namówić owych idealistycznych ludzi do budowania sobie systemów słonecznych pozbawionych akumulatorów przechowujących elektryczność, wówczas nocami kiedy NIE ma słońca, właściciele owych systemów ciągle będą potrzebowali usług owych brudnych elektrowni. W ten sposób doszło do sytuacji, że w wielu krajach projekty budowy systemów słonecznych są dzisiaj monopolizowane przez elektrownie, zaś owe elektrownie budują wyłącznie bezakumulatorowe systemy słoneczne jakie dodatkowo uzależniają (zamiast uwalniać) swych właścicieli od owych brudnych elektrowni. Pole moralne potwierdza więc tutaj, że budowanie takich bezakumulatorowych systemów słonecznych, też reprezentuje sobą wysoce niemoralne decyzje i postępowania - za jakie w długoterminowym działaniu mechanizmów moralnych będzie się ukaranym. Moralne jest jedynie instalowanie w prywatnych domach systemów słonecznych zaopatrzonych w akumulatory. Więcej informacji na ten temat, w tym odpowiedzi "dlaczego", zawarłem w punktach #A1, #B5 i #F3 swej strony "solar_pl.htm".

4c. Tzw. "smart" telewizory. Jeśli ma się komputer i telewizor, wówczas usilnie się narzuca, że ktoś powinien połączyć je oba w jedno urządzenie. Pod naciskiem więc opinii publicznej firmy telewizyjne zaczęły budować tzw. "smart" telewizory o których zaczynają twierdzić, że łączą one jakość telewizyjnego obrazu z możliwościami komputera. Jednak aby popierać opisywany tu trend uzależniania użytkowników od przemysłu telewizyjnego, owe telewizory wykazują aż cały szereg niewygód i niedoskonałości, jakich istnienie daje się tylko uzasadnić ludzką chciwością. Przykładowo, mają one już wbudowaną w siebie funkcję nagrywania tego co się ogląda, jednak aby NIE pomniejszać sprzedaży wideorekorderów, mają one zbyt małą pamięć aby pomieścić w niej choćby tylko jeden film, a na dodatek NIE pozwalają one aby nagrywany program przerzucać na jakąś zewnętrzną pamięć. Wykaz niemoralnych wad owych telwizorów, jakie wyraźnie wynikają wyłącznie z ludzkiej chciwości, opisałem w "części #B" i w punkcie #A10 swej strony o nazwie "p_instrukcja.htm".

4d. Lekarstwa. Nawykliśmy do myśli, że wszystkie lekarstwa są dobre dla ludzi, bo leczą. Tymczasem prawda jest taka, że absolutnie wszystko, nawet produkowanie lekarstw i leczenie, można dokonywać zarówno moralnie jak i niemoralnie. Tak zaś się składa, że aby zaspokajać swoją zachłanność, niektóre koncerny farmaceutyczne wymysliły sobie, iż zamiast produkować lakarstwa które leczą choroby i stąd zakańczają zyski tych koncernów, dochodowo znacznie korzystniej jest produkować lekarstwa, które jedynie łagodzą symptomy choroby, a stąd uzależniają chorych od ich brania na całą resztę życia. Ów niemoralny trend niektórych koncernów farmaceutycznych aby nastawiać się na produkowanie głównie takich uzależniających lekarstw, jest opisany w punktach #I1 i #I2 mojej strony o nazwie "healing_pl.htm".

4e. Samochody osobowe o niemoralnie dużych silnikach. Na początku lat 1980-tych samochodami osobowymi o największych silnikach były w NZ Fordy o 2-litrowych silnikach. Jednak typowy NZ samochód ciągle miał wówczas pojemność skokową cylindrów mniejszą od jednego litra. (Ja ten fakt doskonale pamiętam, bowiem jako świeżo przybyły z Politechniki Wrocławskiej wykładowca inżynierii mechanicznej o zainteresowaniach w kierunku urządzeń napędowych, który w Polsce miał Fiata o pojemności silnika 650 cm sześciennych, po przybyciu do NZ spędziłem sporo czasu na badaniach różnic pomiędzy stanem motoryzacji w komunistycznej Polsce i w kapitalistycznej NZ.) Niestety, ówczesne samochody spalały zbyt mało benzyny, aby zaspokoić zachłanność koncernów paliwowych - które nieustannie manipulują przemysłem samochodowym. W następnych więc latach, pojemności silników w NZ samochodach osobowych szybko rosły, tak że w 2014 roku (w ostatnim dniu grudnia którego przygotowałem niniejszy wpis) pojemność silników w niektórych luksusowych samochodach, np. firmy GM czy w Chrysler (Dodge), przekraczała już 10 litrów, zaś nowych samochodów osobowych o pojemności mniejszej od jednego litra, w 2014 roku wogóle NIE dawało się już zakupić w NZ. Czyli jedynie w okresie 30 lat, wielkość (a stąd i spalanie paliwa) silników w samochodach osobowych wzrosła około 5-krotnie. Innymi słowami, silniki niektórych luksusowych samochodów w 2014 roku były już większe niż silniki najważniejszego czołgu bojowego "Valentine" używanego przez imperium brytyjskie w bitwach drugiej wojny światowej - który to czołg opisałem pod "Fot. #E1.3" na stronie "bitwa_o_milicz.htm". Oczywiście, jeśli dobrze się zastanowić, samochodów osobowych o silnikach większych niż wojenne czołgi, w czasach gdy nasza planeta umiera od zanieczyszczeń zaś globalne zasoby ropy naftowej mają się ku wyczerpaniu, NIE daje się opisywać inaczej niż jako prowokacyjną niemoralność.

5. Niszczenie mechanizmów uczących moralności. Począwszy od czasów zakończenia drugiej wojny światowej, nasza cywilizacja zaczęła stopniowo niszczyć mechanizmy jakie uczyły moralności i podtrzymywały moralność wśród ludzi. Wiodącą rolę w tym niszczeniu spełniają następstwa monopolu "oficjalnej nauki ortodoksyjnej" na wiedzę i na edukację. Wymieńmy tu niektóre z owych mechanizmów.

5a. "Upolitycznianie" religii. Zamiast koncentrować się na spełnianiu roli jaką Bóg nadał religiom, przywódcy poszczególnych religii zaczęli bardziej upodobniać się do polityków zabiegających o popularność i o zwiększanie swych wpływów. Aczkolwiek metody owego zabiegania różnią sie w poszczegółnych religiach, w każdej z nich spowodowały one zmiany jakie daje się odnotować w praktycznie wszystkich religiach, a polegające na odchodzeniu od służenia Bogu, a podejmowaniu służenia celom politycznym.

5b. Bezdyscyplinowe wychowywanie dzieci. W wielu krajach, w tym w NZ, w imię źle pojętego jakoby "dobra dzieci", uchwalane są obecnie tzw. "prawa antyklapsowe" - jakie zabraniają dyscyplinowania dzieci, a stąd jakie rodziców dyscyplinujących swoje dzieci zamieniają w przestępców. Tymczasem dyscyplinowanie dzieci jest ogromnie potrzebne. Wszakże wyrabia ono i trenuje u dziecka nawyk do wsłuchiwania się w podszepty własnego sumienia. Jak zaś wyjaśniam to m.in. w punktach #A4 i #C5.6 strony o nazwie "morals_pl.htm", a także w punkcie #G1 swej odmiennej strony o nazwie "will_pl.htm" i w punktach #C7 i #D3 jeszcze innej strony o nazwie "god_istnieje.htm", dzeci które NIE nauczą się wsłuchiwać w podszepty własnego sumienia umierają w młodym wieku - zgodnie z zasadą "przeżywania najmoralniejszego". Więcej informacji "dlaczego" owo "prawo antyklapsowe" jest niemoralne, podaje też punkt #B5.1 z mojej strony o nazwie "will_pl.htm".

6. Sytuacje kiedy prawa ludzkie są dokładnie przeciwstawne do praw boskich. Liczba takich sytuacji nieustannie rośnie. Ich doskonałym przykładem jest owo nowozelandzkie "prawo przeciwklapsowe" jakie omówiłem już w poprzednim przykładzie. Każda zaś z tych sytuacji reprezentuje sobą "pułapkę numer 96" - wszakże jeśli się jawnie uczyni to co nakazują nam prawa boskie, wówczas łamie się prawa ludzkie i zostaje się za to ukaranym przez ludzkie władze oraz sądy, jeśli zaś uczyni się to co nakazują prawa ludzkie, wówczas łamie się prawa boskie i zostaje się surowo ukaranym przez Boga. Jak więc postępować w takich sytuacjach, Jezus wyjaśnił nam to w Biblii następującymi słowami "Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga" (patrz Mateusz 22:21, Marek 12:17, Łukasz 20:25). Bibilijne zaś opisy okoliczności w jakich Jezus wypowiedział te słowa, jednoznacznie sugerują, że za słowami tymi kryje się więcej znaczenia, niż Biblia może sobie pozwolić wypowiedzieć bez zostania ogłoszoną jako "zakazana księga" przez wszystkie rządy i władców świata. Wszakże gdyby Biblia np. nakazywała: "prawa Boga są nadrzędne nad prawami ludzi, stąd jeśli ludzkie prawa nakazują coś odwrotnego do praw boskich, wówczas zawsze wykonuj prawa Boga", wtedy Biblia namawiałaby do cywilnej niesubordynacji - skutki której też byłyby niemoralne, ponieważ powodowałyby anarchię i rozpad praworządności. Dlatego przy interpretowaniu powyższych słów Jezusa do konkretnych sytuacji życiowych trzeba wykazywać wiele inteligencji. Przykładowo, w świetle badań totalizmu, słowa te praktycznie oznaczają: w sytuacjach kiedy prawa boskie i prawa władz ludzkich nawzajem są przeciwstawne, wykonuj to co nakazuje Bóg, jednak NIE łam przy tym nakazów ludzkich praw - tak abyś zamiast marnować swój czas, energię i środki na przesiadywanie w więzieniu, mógł raczej zająć się legalnym eliminowaniem różnic pomiędzy treściami ludzkich i boskich praw poprzez np. propagowanie wiedzy o prawdzie na ten temat, poprzez publikowanie lub upowszechnianie wyjaśnień takich jak niniejsze, poprzez wystawianie swojej kandydatury do sejmu lub do rządu, itd., itp. Innymi słowy, Jezus nakazuje aby przy takich kolizjach praw inteligentnie znajdować takie wyjścia z sytuacji, które NIE narażą nas na kary i prześladowania władz z powodu jawnego łamania jakichś tam ludzkich praw, jednocześnie też owe wyjścia pozwolą nam dyskretnie wykonywać to co nakazuje Bóg. A wyjścia takie zawsze istnieją - tyle, że trzeba użyć naszej inteligencji aby je poszukać, bowiem one same nam się NIE ujawnią. Filozofia totalizmu wyjaśniła wszakże, iż z każdej sytuacji życiowej istnieje co najmniej jedno moralnie poprawne wyjście, przez totalizm nazywane "autostradą przez morze" (po szczegóły na temat owej "autostrady" - patrz punkt #J3 na stronie o nazwie "pajak_do_sejmu_2014.htm"). Przykład jednego z wielu możliwych wyjść z podobnej sytuacji, które NIE demonstrowało cywilnej niesubordynacji a jednocześnie przestrzegało boskie prawa, jakie to wyjście ja sam doświadczyłem w czasach swego dzieciństwa, opisałem w punkcie #L3 swej strony "cielcza.htm".

7. Tysiące innych podobnych decyzji i działań ludzkich, o których bez zastanowienia typowo przyjmujemy iż są one "moralne", jednak które faktycznie przez pole moralne i przez inne "wskaźniki moralnej poprawności" są demaskowane jako "niemoralne". Sporo tych błędnie kwalifikowanych decyzji i działań ludzkich omawiane jest w różnych opracowanich totalizmu. Ponieważ jednak większość z nich reprezentuje jedynie jeszcze jeden przykład na użycie któregoś z "tricków" już wyjaśnionych powyżej - NIE będę więc ich już tu powtarzał. Po kilka ich przykładów - patrz m.in. punkt #B6 z mojej strony "p_instrukcja.htm".

Co jednak najważniejsze, pole moralne NIE tylko potwierdza podszepty naszego sumienia i stąd dodatkowo pozwala nam ustalić też kognitywnie (tj. naszym umysłem i wiedzą), jakie decyzje i postępowania są moralne a jakie niemoralne, ale także pozwala nam szybko zadecydować, jak w danej sytuacji należy postąpić, aby było to wyjście moralnie poprawne. Przykładowo, jedna z totaliztycznych zasad reagowania na rozwój sytuacji życiowej stwierdza "zawsze postępuj odwrotnie to tego co nakazuje ci tzw. linia najmniejszego oporu intelektualnego". Chodzi bowiem o to, że co nam nakazuje owa "linia najmniejszego oporu intelektualnego", jest bardzo łatwe do niemal natychmiastowego ustalenia w niemal każdej sytuacji życiowej - po więcej szczegółów patrz punkt #A2.1 z mojej strony o nazwie "totalizm_pl.htm". Aby więc postąpić moralnie, wystarczy jedynie uczynić coś, co jest odwrotne do nakazów owej linii - np. jeśli owa linia popycha nas aby nawymyślać komuś od idiotów, moralnym postępowaniem jest odwrotność nawymyślania, czyli np. grzeczne wyjaśnienie tego co stanowi dany problem.

Użycie "pola moralnego" w charakterze "wskaźnika moralnej poprawności" ma też tę zaletę, że jego cechy są na tyle świeckie i naukowe, iż dają się też wyjaśniać (aczkolwiek błędnie), jako powodowane przez "naturalne mechanizmy" zupełnie niezależne od Boga (np. jako powodowane przez działanie umysłu ludzkiego). Stąd użycie "pola moralnego" jako "wskaźnika moralnej poprawności" jest akceptowalne nawet dla "ateistów". W dzisiejszym świecie coraz kompletniej zapełnianym ateistami i nadzorowanym przez monopol starej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej", jest to bardzo korzystna cecha. Wszakże pozwala ona aby nakazywane nam przez Boga prawa moralności zostały zaakceptowane także i przez ateistów jako rodzaj niezależnych od ludzi i istniejących w "naturze" standardów moralnych, oraz aby ateiści zaprzestali w końcu fabrykowania swojej własnej wypaczonej "naukowej moralności" jaka jest sprzeczna z moralnością nakazywaną nam przez Boga. (Ową "naukową moralność" opisałem szerzej w punktach #B6 i #B7 strony o nazwie "morals_pl.htm".) Wszakże jeśli ateiści zaakceptują, że w "naturze" istnieją już gotowe i niepodatne na wypaczanie standardy moralne, wówczas zaprzestaną prób tworzenia odmiennej "moralności naukowej" dyktowanej przez czyjeś ludzkie zachcianki i "widzimisie". Z kolei zaakceptowanie boskich standardów moralnych, zaprzestanie generowania ich wypaczeń, oraz coraz szersze podejmowanie decyzji i postępowań zgodnych z kryteriami moralności, zmniejszyłoby ilość kar jakie za niemoralne decyzje i postępowania muszą obecnie być serwowane społeczeństwom i narodom. W rezultacie więc sprowadziłoby to pokój na Ziemię i pozwoliło na zgodne budowanie lepszej przyszłości dla wszystkich ludzi - niezależnie od tego czy budujący tę przyszłość są ateistami, czy też wierzącymi w Boga.

Jeszcze szersze i dokładniejsze wyjaśnienie czym właściwie jest owo "pole moralne" (a w innych punktach także czym jest "energia moralna" i czym są "prawa moralne"), a także jak owo pole moralne na nas działa, przytoczone zostało w punktach #H2 i #D1 na stronie o nazwie "totalizm_pl.htm" oraz w punkcie #B2 na stronie o nazwie "parasitism_pl.htm", a także w tomie 6 mojej najnowszej monografii [1/5]. Z kolei graficzna ilustracja krótkoterminowego działania "pola moralnego" w czterech najbardziej typowych sytuacjach życiowych jest pokazana na "Rys. #I1" z mojej strony o nazwie "pajak_do_sejmu_2014.htm".

* * *
Powyższy wpis informuje jak się upewniać, że owoce tego co właśnie czynimy NIE będą potem anulowane przez mechanizmy moralne, ponieważ dokonaliśmy to na niemoralny sposób, czyli wpis ten podsumowuje punkty #A4 i #C4.2 z mojej strony o nazwie "morals_pl.htm" (aktualizacja z dnia 1 stycznia 2015 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z owych punktów #A4 i #C4.2 tamtej strony internetowej "morals_pl.htm", niż z niniejszego wpisu - wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony "morals_pl.htm" już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/morals_pl.htm
http://artefact.uhostall.com/morals_pl.htm
http://cielcza.5GBFree.com/morals_pl.htm
http://bobola.net78.net/morals_pl.htm
http://telekinesis.esy.es/morals_pl.htm
http://totalizm.com.pl/morals_pl.htm
http://pajak.org.nz/morals_pl.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami - w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższym adresie nazwy strony "morals_pl.htm", nazwą owej innej strony którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć stronę o nazwie "petone_pl.htm" np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/morals_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/petone_pl.htm - jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na "darmowych serwerach (adresach)" - sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga - pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #252). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników "totaliztycznej nauki" i przeciwników wysoce moralnej "filozofii totalizmu", można znaleźć pod następującymi adresami:
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

P.S. niniejszego wpisu:

Petone, Nowa Zelandia, 1 stycznia 2015 roku 

List otwarty do Polaków, 

Serdecznie dziękuję tym zwolennikom mojej filozofii totalizmu, którzy przysłali mi życzenia świąteczne i noworoczne. Dziękuję też za zwrócenie mojej uwagi na moralną wymowę głosujących na mnie w wyborach do sejmu NZ (np. że każdy kto na mnie głosował w NZ wyborach oznacza kolejną osobę która niezachwianie wierzy we właściwość tego co czynię), oraz za obietnice, że jeśli wystawię swoją kandydaturę do wyborów w Polsce, wówczas wysyłający te życzenia też będą na mnie głosowali.

Zainspirowany Waszymi sugestiami faktycznie zacząłem rozważać możliwość wystawienia swej kandydadury do wyborów prezydenckich jakie mają się odbyć w Polsce w niedzielę dnia 10 lub 17 maja 2015 roku. Jak bowiem zdaje się wynikać z informacji zawartej w internecie, spełniam wymagania takiego kandydata. Wszakże nadal utrzymuję swoje polskie obywatelstwo i mam nawet nadal ważny polski paszport - tak że mógłbym przylecieć do Polski na czas kampanii wyborczej. Reprezentuję też owego "idealnego kandydata na Prezydenta" - o jakim rozpisują się polityczni komentatorzy - np. spełniam wszystkie wymogi wyszczegółnione w artykule spod adresu internetowego http://ryszard.opara.neon24.pl/post/116620,wybory-prezydenckie-gwozdz-do-trumny-polski. Przykładowo, najmoralniejsza nowoczesna filozofia świata jaką stworzyłem (tj. totalizm) dostarcza nam wszystkim konkretny "pomysł na Polskę przyszłości". Zgodnie z nim, w przypadku gdybym został wybranym, wówczas dawne powiedzenie "Polska nierządem stoi" dałoby się wreszcie zastąpić nowym "Polska moralnością stoi". Ten mój "pomysł na Polskę przyszłości" polega bowiem na użyciu pozycji Prezydenta, a także całej mojej wiedzy, autorytetu i wpływów, aby zatwierdzać i wdrażać jedynie te decyzje i posunięcia polskiego rządu, które NIE łamią żadnego kryterium moralności, a stąd które NIE muszą potem być karane przez mechanizmy moralne Boga anulowaniem wszelkich ich korzystnych następstw - tak jak wyjaśniłem to w powyższym wpisie. Wszakże nieskalanie moralnie postępowanie rządu leży w żywotnym interesie każdego Polaka - a jeśli rząd zacznie postępować nieskalanie moralnie, jego przykład przejmie i reszta kraju. Ja zaś obecnie jestem jedyną osobą na świecie mającą wymaganą wiedzę i totaliztyczne doświadczenie, aby być w stanie definitywnie ustalić, czy podjęta przez rząd konkretna decyzja lub posunięcie są faktycznie zgodne z wszystkimi kryteriami moralności, zaś w przypadku jeśli łamią one jakieś kryterium moralne - wówczas aby efektywnie użyć metod totalizmu, tak że przetransformują one tę decyzję lub posunięcie na sposób eliminujący łamanie przez nie jakiegokolwiek kryterium moralnego, ale nadal umożliwiający wypełnianie przez nie ich zamierzonego celu. Na dodatek do tej determinacji uczynienia Polski przyszłości moralną, dysponuję też niezależnością i odpornością na czyjekolwiek naciski - wszakże skromnie żyjąc w Nowej Zelandii i spędzając czas na szukaniu pracy, wykładaniu na najróżniejszych uczelniach, rozwijaniu swych wynalazków, formułowaniu totalizmu, badaniu Boga i Jego praw, itd., itp., NIE miałem już czasu ani inklinacji aby "robić pieniądze" albo przyłączyć się do jakiejś partii politycznej czy do jakiejś polskiej kliki wspólnoty interesów. W przypadku więc gdybym zdecydował się wystawić swoją kandydaturę w wyborach prezydenckich, byłbym kandydatem wszystkich Polaków, który faktycznie reprezentowałby życzenia, potrzeby i wizję przyszłości każdego obywatela Polski. 

Niestety, jak jest to z każdą moralnie poprawną decyzją i działaniem, również i dla niniejszej opisywane tu "pole moralne" już wznosi najróżniejsze przeszkody - co już obecnie potwierdza, że taka decyzja wystawienia mojej kandydatury byłaby moralnie poprawną. Przykładowo, mieszkam w Nowej Zelandii i NIE mam funduszy na prowadzenie kampanii. Sam NIE mam też jak zgromadzić owe 100 czy 150 tysięcy podpisów wymaganych do formalnego zarejestrowania mojej kandydatury, ani NIE mam możności aby samemu zorganizować kampanię wyborczą. Stąd potrzebna mi byłaby aktywna pomoc wielu ochotników. Jeśli więc Ty czytelniku czujesz, że chciałbyś aktywnie poprzeć przyszłość swoją i swych potomków, poprzez wyniesienie do pozycji Prezydenta Polski kogoś, kto ma wymaganą wiedzę oraz ideę zdolną zainicjować transformację Polski w ów przodujący kraj świata - jakiego nadejście już w niedalekiej przyszłości zapowiadają liczne staropolskie przepowiednie, wówczas do mnie napisz (moje emaile: janpajak@gmail.com lub jpajak@poczta.wp.pl). W swym emailu konkretnie wyjaśnij mi sposób na jaki czujesz, że mógłbyś dopomóc mi wygrać te wybory - znaczy napisz konkretnie co i jak jesteś w stanie uczynić. Po otrzymaniu Twojego emaila, a także ewentualnych emailów od innych osób gotowych dopomagać w tej sprawie, będę miał lepsze rozeznanie, czy mam deklaracje pomocy od wystarczającej liczby Polaków, aby faktycznie móc wystawić swoją kandydaturę w tegoroczych wyborach prezydenckich i wspólnie przeprowadzić efektywną kampanię wyborczą - tak aby w końcu w wyborach tych wygrała cała Polska i każdy z Polaków w imię postępu, moralności i faktycznej służby dla Boga. 

Z totaliztycznym salutem, 
dr inż. Jan Pająk

Załączniki: moje strony internetowe o adresach http://totalizm.com.pl/pajak_na_prezydenta_2015.htm oraz http://pajak.org.nz/pajak_na_prezydenta_2015.htm wyjaśniające bardziej szczegółowo "dlaczego", "jak", "w jakich terminach", "jakimi siłami i środkami", itp., powyższe wystawienie mojej kandydatury w wyborach Prezydenta Polski z 2015 roku może i powinno być urzeczywistnione.


czwartek, 01 stycznia 2015, totalizm

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: